Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

4.02.2017
sobota

Maski opadły

4 lutego 2017, sobota,

Narracja PiS o finansowaniu wydatków socjalnych dzięki uszczelnianiu systemu podatkowego zawaliła się z hukiem. Jeszcze niedawno wydawało mi się, że przyjdzie mi zrewidować prognozy, że rząd w tej kwestii polegnie. Uszczelniać system bowiem można i trzeba, ale rząd PiS robił to wyjątkowo głupio.

Jednak statystyki pokazywały znaczącą (choć i tak mniejszą niż zakładana) poprawę. Kit do uszczelniania się jednak skończył i okazało się, że ściągalność podatku VAT spadła, a nie wzrosła – sprzedaż detaliczna w 2016 wzrosła o prawie 7,5 proc., ale wpływy z podatku od konsumpcji tylko 2,8 proc. To całkowita klęska dobrej zmiany, która wskazuje, że wykonanie tegorocznego budżetu pozostaje sporą niewiadomą.

Skoro zatem nie da się po dobroci, co raz wyraźniej widać plan alternatywny. Jego zręby było już widać: choćby zrównanie kary za morderstwo z karą za fałszowanie faktur. Oczywiście za fałszowanie faktur trzeba karać. Puszczać za to w skarpetkach, wsadzać nawet do więzień – ale znajmy proporcje! A to początek drogi a nie koniec. Dziś Jarosław Kaczyński wyraźnie się wypowiedział: „Najpierw Państwo, potem własność i rynek”. Innymi słowy pieniądze w budżecie muszą się znaleźć – bez względu na środki i konsekwencje.

To wyraźny sygnał dla organów skarbowych do dociskania przedsiębiorców: tych uczciwych, bo porażka w dociskaniu nieuczciwych pokazuje, że rząd nie wie jak się za to zabrać. Zresztą Kaczyński idzie dalej mówiąc o tym, że jeśli przedsiębiorca nie będzie się dostosowywał do narzucanych ograniczeń to znaczy, że się do prowadzenia biznesu nie nadaje. To dosłowna kalka mowy nienawiści używanej przez lewicę przeciwko przedsiębiorcom. Od lat słyszymy, ze jeśli przedsiębiorca nie jest w stanie „godnie” (cokolwiek to znaczy) zapłacić pracowniom to niech lepiej firmy nie prowadzi. Kaczyński używa dokładnie tego samego modelu, tyle, że jako uprzywilejowanego stawia państwo, a nie pracownika.

Nie dostrzega jednak tego samego, czego nie dostrzega lewica – ludzie zamykający firmy to malejące PKB, rosnące ceny, mniejszy dobrobyt. W miejsce firm zamkniętych niekoniecznie pojawiają się nowe – może pozostać pustka. A tej pustki prezes Kaczyński sam nie zapełni bo doskonale wiemy, że on i jego koledzy na pewno do prowadzenia biznesu się nie nadają.

Co więcej Kaczyński jako największe problemy gospodarcze wskazał właśnie niechęć przedsiębiorców do inwestowania i innowacji. Jednak sam nie dostrzega belki we własnym oku. Spadek inwestycji nie wynika z miłości przedsiębiorców do PO (w tym środowisku sympatia do PiS jest dość silna) – jak jeszcze kilka miesięcy temu twierdził prezes. Ta niechęć do inwestycji wynika w dużej mierze z niepewności wprowadzonej właśnie przez rządzących. Rosnący fiskalizm, kakofonia informacyjna co do planów rządu (choćby jednolity podatek), zastraszanie karami, zmiany interpretacji podatkowych działające wstecz, wygaszenie wiążących interpretacji, do tego słabnący złoty i marniejąca reputacja Polski za granicą (co nie jest bez znaczenia przy eksporcie) – to wszystko zniechęca do inwestowania i nastawia biznes na wyczekiwanie. To co mówi dziś Kaczyński nie tylko utrzymuje tą sytuację, ale wręcz zachęca do ucieczki kapitału z Polski – póki to jeszcze możliwe.

Pełni obrazu dopełnił wicepremier Morawiecki mówiący, że wprowadza system ekonomiczny, o którym się nie śniło jajogłowym ekonomistom. W historii świata już kilkukrotnie widzieliśmy, jak się kończy wprowadzanie systemu ekonomicznego, o jakim się nie śniło ekonomistom. Ostatni raz całkiem niedawno w Wenezueli, gdzie w efekcie ludzie wyjadali zwierzęta z ZOO. Wiele wskazuje na to, że to też nasz kierunek.

30.11.2016
środa

Rząd zaleca wizyty u wróżbity

30 listopada 2016, środa,

Na początku kadencji wielu chwaliło poziom przygotowania PiS do rządzenia. Niekoniecznie podobało się to, co wprowadzają – ale skuteczność robiła wrażenie. Dziś wygląda na to, że to przygotowanie było mocno skupione na sprawach ustrojowych. Chodziło o przejęcie Trybunału Konstytucyjnego i rozmontowanie wszelkich ograniczników władzy wykonawczej, przejęcie spółek, urzędów i obsadzenie ich swoimi. Skala zamierzeń przekroczyła możliwości kadrowe bardzo szybko, co rozpoczęło się aferą w stadninie w Janowie, a skończyło na Misiewiczach. Wyraźnie było widać, że plan był przygotowany od strony formalnej, ale nie praktycznej.
Czytaj całość »

23.11.2016
środa

To add insult to injury

23 listopada 2016, środa,

Amerykanie mają takie powiedzenie. Tłumacząc na nasze: „nie dość, że skopali, to jeszcze napluli w twarz”. Tak często zachowują się politycy, którzy gnębiąc przedsiębiorców, jednocześnie nazywają swoje akcje ich wspieraniem i każą się z tego cieszyć.
Czytaj całość »

28.10.2016
piątek

Polski przedsiębiorca płaci za Mercedesa (i nawet sobie nie pojeździ)

28 października 2016, piątek,

Dobra zmiana miała być narodowa. To, co polskie, miało być preferowane i doceniane. My, polscy przedsiębiorcy, nie domagamy się preferencji – wystarczy nam równe traktowanie. I wielu z nas wiązało nadzieje z rządami PiS, że w końcu może tak się stanie. Złudzenia ma już mało kto.
Czytaj całość »

18.10.2016
wtorek

CETA – tak

18 października 2016, wtorek,

Kolejna fala histerii przetacza się przez kraj. CETA ma nas sprowadzić do roli niewolników korporacji jedzących zatrute GMO. Jak zwykle za tego typu stwierdzeniami stoi bardzo niewiele wiedzy, a bardzo dużo emocji. Jak jest naprawdę – i jakie z tego wnioski dla polskich przedsiębiorców?
Czytaj całość »

10.10.2016
poniedziałek

Jak nie dopuścić do rozwoju polskich przedsiębiorstw

10 października 2016, poniedziałek,

Zapowiedzi jednolitego podatku są dość mgliste, jednak co jakiś czas przebijają się do publicznej wiadomości różnorakie – ostatnio te dotyczące przedsiębiorców. W formie jak zwykle obraźliwej i aroganckiej.
Czytaj całość »

4.10.2016
wtorek

Pełzające państwo policji (skarbowej)

4 października 2016, wtorek,

W cieniu czarnego protestu i ciągłego paraliżu instytucji konstytucyjnych pisanie o innych kwestiach wydaje się niewłaściwe. A jednak dobra zmiana dociera wszędzie i warto odnotować jej inne odmiany. Wyraźnie nadzieje, że PiS podejdzie inaczej niż PO do polskich przedsiębiorców, okazały się uzasadnione. PO traktowała ich jak dojne krowy, PiS wprost jako przestępców.
Czytaj całość »

css.php