Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

10.10.2016
poniedziałek

Jak nie dopuścić do rozwoju polskich przedsiębiorstw

10 października 2016, poniedziałek,

Zapowiedzi jednolitego podatku są dość mgliste, jednak co jakiś czas przebijają się do publicznej wiadomości różnorakie – ostatnio te dotyczące przedsiębiorców. W formie jak zwykle obraźliwej i aroganckiej.

Rząd planuje zlikwidować możliwość wykorzystania liniowej stawki 19 proc. podatku dochodowego oraz objęcie przedsiębiorców pełnym ZUS-em. Niektórzy twierdzą, że to sabotaż mający na celu ostateczne zniszczenie istniejącego systemu podatkowego. Ja podejrzewam jednak głupotę i ignorancję.

Warto na początek zaznaczyć, że wprowadzenie 19 proc. stawki podatku dochodowego dla przedsiębiorców, przez lewicowy skądinąd rząd Leszka Milera, było PODWYŻSZENIEM, a nie obniżeniem podatków dla przedsiębiorców. Sam fakt zmiany stawki nie przesądza jeszcze czy podatki zostały podniesione czy obniżone – liczy się, ile pieniędzy wpłynie do budżetu. A wpływy podatkowe od przedsiębiorców wzrosły z 21,5 mld w 2003 do przeszło 28 mld w 2004 – to wzrost o 30 proc.

Przyczyna takiego stanu rzeczy była prosta: po prostu przestało się opłacać kombinować. Skończyło się „sprzedawanie kosztów”, zaś spółki z zakumulowaną stratą przestały być atrakcją rynkową. Teraz czeka nas powtórka z historii, bo ktoś podpowiedział PiS, że ci przedsiębiorcy to milionerzy wydający swoje pieniądze na zbytki. Bowiem minister w kontekście podatku dla przedsiębiorców powiedział: „Nie ma powodu, by prezes spółki zarabiający milion rocznie płacił 19 proc., a ktoś zarabiający wielokrotnie mniej – 60 proc”.

Zatem wyjaśniam ministrowi: prezesi to pracownicy, a nie przedsiębiorcy. Nawet jeśli jacyś prezesi wykorzystują podatek liniowy dla przedsiębiorców, by płacić mniej podatków, to jest ich w Polsce góra kilkuset. Tymczasem minister używając tej wymówki, chce zmienić formę opodatkowania dwóm milionom polskich przedsiębiorców. To jakbym postulował wsadzenie do więzienia wszystkich członków PiS ze względu na karygodne wyczyny szeregowego członka z Pułtuska.

Najwyraźniej także PiS nie widzi różnicy między dochodem przedsiębiorcy a pensją. Ta druga służy głównie do utrzymania gospodarstwa domowego. Dochód przedsiębiorcy musi zaś być podzielony pomiędzy potrzeby przedsiębiorcy i jego rodziny oraz potrzeby inwestycyjne firmy. Oczywiście w pierwszej kolejności zaspokojone muszą być potrzeby w zakresie wyżywienia samego siebie. Zwiększanie opodatkowania przedsiębiorców zaś doprowadzi zatem do ograniczenia środków dostępnych na inwestycje. Zatem firmy nie będą w stanie rosnąć i rozwijać się. To bardzo zaskakujące, że partia, która mówi tak wiele o wspieraniu polskiego kapitału, robi tak wiele, by polskie firmy nie miały szansy się rozwinąć.

Efektem planu PiS będzie zatem dynamiczny rozwój szarej strefy, spadek dochodów budżetowych. Konsekwencje są jednak dalej idące. Firmy w szarej strefie ograniczają się do najprostszej działalności, bo taką najłatwiej ukryć – więc o innowacjach można zapomnieć. Zaś firmy, które odniosą sukces dzięki swemu świetnemu produktowi, na zawsze pozostaną firmami średnimi, bo będą strzyżone wysokimi podatkami, więc nie będą w stanie urosnąć, a będą za duże, by skryć się w szarej strefie. Te, które będą miały szczęście, zostaną sprzedane zagranicznemu kapitałowi. I pozostaną tylko marzenia o polskich czempionach, które populistyczne rządy będą próbowały realizować łącząc państwowe molochy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 25

Dodaj komentarz »
  1. Niestety, niestety, niestety:
    Polską rządzą na zmianę socjaliści bezbożni i socjaliści pobożni.

    O gospodarce ani jedni, ani drudzy wiele nie wiedzą.

  2. Panie Doktorze,
    1. Przyznaje więc Pan, że kapitalizm rynkowy sprowadza się do kombinowania, oszukiwania i zwyczajnej kradzieży.
    2. Faktem też jest, że przedsiębiorcy to są na ogół milionerzy wydający swoje pieniądze na zbytki. Wiadomo przecież, że nasze materialne zasoby są ograniczone, a więc nie mogą być one marnowane na pasożytniczą konsumpcję „na pokaz” przez klasę próżniaczą – określenie wybitnego amerykańskiego ekonomisty i socjologa Thorsteina Veblena, spopularyzowane przez innego wybitego amerykańskiego ekonomistę i polityka J.K. Galbraitha.
    3. Prezes firmy to jest przecież de facto dana firma, jako że o oddzieleniu się własności kapitału od zarządzania nim pisał już w latach 1960. profesor John Kenneth Galbraith, jeden z najwybitniejszych ekonomistów XX i XXI wieku, który określił współczesny amerykański i generalnie światowy kapitalizm jako gospodarkę opartą o “niewinne oszustwa” w swym ostatnim dziele p.t. „The Economics of Innocent Fraud” („Ekonomia niewinnego oszustwa”). Polecam też jego inne dzieła takie jak n.p. „American Capitalism”, „The Affluent Society”, „The New Industrial State”, „Economics and the Public Purpose”, „The Nature of Mass Poverty”, „The Anatomy of Power” (niektóre z nich dostępne są także i po polsku).
    4. Dochód właścicieli firmy pochodzi z pracy zatrudnionych w niej pracowników, a więc należy się on pracownikom tej firmy, oczywiście po potraceniu wpłaty na fundusz inwestycyjny, czyli po odłożeniu części zysku na potrzeby dalszego rozwoju firmy. A Pan wciąż myli opodatkowanie zysków firmy od opodatkowania części tego zysku przeznaczanego na pasożytniczą konsumpcją „na pokaz” jej właścicieli i zarządu. 🙁
    5. Poza tym, to ryzykowne inwestycje, czyli takie, które mogą dać firmie zarówno przewagę konkurencyjną jak też i spore stary a nawet i bankructwo, są zbyt ryzykowne, aby podejmowane one były przez prywatny kapitał bez wsparcia ze strony władzy. Stąd też z w warunkach średniej wielkości gospodarki, takiej jak polska, sens ma tylko to, aby firmy z sektora wysokiej technologii miały przewagę własności państwowej.

  3. Pamiętam bardzo dobrze czas przed wprowadzeniem podatku 19%.
    Zawsze jest tak ,że iluś kontrahentów nie zapłaciło za towar i nie można było
    odzyskać należności. To jeszcze dodatkowo pomniejszało dochód.
    O inwestycjach nie było mowy.
    Po wprowadzeniu 19% i lepszej windykacji należności w bardzo krótkim czasie
    postawiliśmy nową halę ,zatrudniliśmy o 20 pracowników więcej ,więcej samochodów itd.
    Jak wróci stary system pewnie nie zbankrutuję ale na pewno część moich klientów
    zamknie firmy bo już teraz ledwo dyszą.
    To sprawi ,że moje obroty i zyski się zmniejszą ,zwolnię parę osób i będziemy
    wegetować i czekać lepszych czasów.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dokładnie jako zmorę i „strzyżenie” pamiętam jeszcze, konieczność rozliczenia pod koniec kwietnia 40 procentowego podatku. Był on po prostu „kastrujący”. 19 procentowy podatek liniowy uważam za jeden z lepszych pomysłów naszych rządzących. Dokładnie tak jak to Gospodarz opisał. Sprawiedliwa danina, nie wymagająca kombinacji, handlu rachunkami i innego toru przeszkód przedsiębiorcy. Nie mogłem się nadziwić, jakie brednie na ten temat wygłaszał, profesor, ekonomii zresztą, Ryszard Bugaj, ale on chyba nigdy przedsiębiorcą nie był. Polskie firmy są kapitałowo niezwykle słabe, a bez drogich narzędzi i oprogramowania do nich niewiele da się w dzisiejszych czasach zrobić, o konkurowaniu z Niemcami, czy Francuzami nie mówiąc. My i tak dzięki ustawie o zamówieniach publicznych musimy radzić sobie jakoś w środowisku deflacyjnym, czyli zjadając i tak niewielkie oszczędności. Wielokrotnie przebąkiwano już o likwidacji liniowego podatku 19 procent, ale na szczęście do tego nie doszło. Może i teraz ktoś pójdzie po rozum do głowy.

  6. Oczekiwanie że, ci którzy z powodu wyższych podatków uciekają do szarej strefy będą robili R&D jest cokolwiek naiwne. Żeby nie powiedzieć głupie.

  7. Panie Doktorze,
    Podatek liniowy jest niesprawiedliwy, jako że stosuje o taką samą stawkę dla najmniej jak też i dla najwięcej zarabiających. Tak więc jeśli ja zarabiam 1000 zł brutto na miesiąc i mam z tego zapłacić 20% podatku, to dla mnie to jest problematem, gdyż nawet na polskiej prowincji trudno jest wyżyć miesiąc za 800 zł. Ale jeśli ja zarabiam 10000 zł brutto, to 20% podatku NIE jest dla mnie problematem, jako że po jego zapłaceniu zostaje mi na miesiąc aż 8000 złotych, co w obecnych polskich warunkach pozwala na komfortowy styl życia. Tak więc każdy podatek powinien być progresywny, a NIE liniowy, jako że wraz ze wzrostem naszych dochodów, zwiększa się też nasza zdolność do płacenia coraz to wyższego podatku, nie tylko kwotowo, ale także jako procent naszego dochodu brutto. Dziwne, że o tym Pana w Ameryce nie uczyli na studiach doktoranckich.:-(

  8. Także:
    Zobaczmy jakie będą skutki dla budżetów polskich rodzin wprowadzenia koncepcji „Nowoczesnej”: 3 razy 16 czyli podatek liniowy PIT 16%, liniowy CIT 16% i liniowy VAT też 16%. Otóż lider tej partii, czyli Petru, proponuje liniowy VAT na poziomie 16%. Dzisiaj stawka VAT na żywności i książki wynosi 5% a na leki 8% . Oznacza to, że „Nowoczesna” chce aby opodatkowanie żywności i książek wzrosło trzykrotnie a leków dwukrotnie. Polityka Petru doprowadzi więc do znacznej podwyżki cen żywności, leków i książek, co uderzy niezamożnych Polaków po kieszeni. Analizy ekspertów pokazują, że na liniowym podatku VAT przeciętna polska rodzina może stracić ponad 1000 zł rocznie. Co oni więc wybiorą jeśli alternatywą będzie Jarosław Kaczyński dający po 500 zł i obiecujący darmowe leki dla seniorów?
    „Konsekwencją wprowadzenia jednej, 16% stawki podatku dochodowego PIT oraz podatku VAT byłoby obniżenie dochodu 2,9 mln gospodarstw poniżej poziomu minimum socjalnego. Łącznie na zmianach w systemach PIT i VAT najuboższe gospodarstwa straciłyby 2,8 mld zł rocznie” – czytamy w analizie opracowanej przez Instytut Analiz Ekonomicznych CenEA. Oczywiście nie wszyscy na realizacji propozycji Petru stracą: 10% najbogatszych zyska na realizacji programu Petru średnio 411 zł miesięcznie.
    „Nowoczesna” to jest więc partia odwróconych janosików – będą oni zabierać biednym aby dawać bogatym. Czy Jarosław Kaczyński może wyobrazić sobie lepszego rywala? Zdominowanie opozycji przez miłośników podatku liniowego to jest przecież najkrótsza droga do długoletnich rządów PiS-u. Bo co prawda w rządzie są cisi miłośnicy neoliberalizmu – jak n.p. wicepremier Jarosław Gowin – ale póki co, to Kaczyński trzyma ich w ryzach. Bo co by nie mówić o Kaczyńskim to wykonał on intelektualną pracę analizując sukcesy i porażki różnych formacji w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.
    http://trybuna.eu/petru-najkrotsza-droga-do-putinizacji-polski/

  9. Bardzo dziękuję za ten tekst. Jest to jeden z nielicznych głosów uwzględniających rzeczywisty stan rzeczy. Niedawno w moim ulubuionym radio informacyjnym o godz. 9 była dyskusja na ten temat i niestety ani prowadzacy ani zaproszeni goście nie rozumieli o czym mówią. Nawet wysłałem komentarz, ale chyba nic to nie dało.

  10. W obecnej sytuacji prognozy rozwoju polskich przedsiębiorstw są mocno niepewne. Dlatego inwestycje w bieżącym roku są niższe o 3-4% w porównaniu z rokiem ubiegłym.

  11. @Leonid: idąc tokiem rozumowania z postu 39626 należałoby wprowadzić taką skalę podatkowa żeby każdemu zostało 1000 zł (lub ogólnie tyle samo). To może od razu wprowadźmy pełnowymiarowy komunizm? Sprawdził się gdzieś?

  12. Nadto doświadczenia Polski i innych krajów pokazują że ŻADNI I NIGDZIE URZĘDNICY nie wydają publicznych pieniędzy racjonalnie i rozsądnie a lewicowi komentatorzy często przywołujący przykłady krajów skandynawskich z wysokimi podatkami pomijają ten drobny fakt że dominuje tam (w dużym uproszczeniu) protestantyzm którego podstawą jest uczciwość i szacunek dla pracy. A z uczciwościa to akurat nasi rodacy są często na bakier…

  13. azur
    To są jeszcze w Polsce jakieś polskie przedsiębiorstwa większe niż budka na bazarze z natką od pietruszki i koperkiem?

  14. Nie zapominajmy też o dużej grupie osób prowadzących jednoosobawą działalność gospodarczą – pracodawcy część osób niejako „zachęcają” do przejścia na własną działalność obniżając swoje koszty. Jak uderzy ta zmiana np. w pielęgniarki,obecnie „zachęcane” do tej formy zatrudnienia przez szpitale. Kontrakty pielęgniarek i lekarzy nie zawierają żadnych świadczeń socjalnych (płatnego urlopu,urlopu szkoleniowego) a jednym z powodów ich zawierania jest właśnie 19% podatek. Jeśli personel będzie chciał wrócić na umowę o pracę,szpitale będą miały kłopot (wyższe koszty, problemy z obsadzeniem stanowisk)

  15. @Leonid 16:16
    Zanim zaczniesz mówić sam do siebie, przeczytaj najpierw ze zrozumieniem tekst „Pana Doktora”

  16. @Leonid vel jakowalski
    Sprowadzanie przedsiębiorczości do złodziejstwa świadczy jednoznacznie, ze jesteś marksista-leninistą.
    Nawet ślepy zauważył klęske centralnie planowanej gospodarki. W niej tez nie brakowało złodziejstwa i prostackiego kombinatorstwa.
    Krytyka ekscesów kapitalizmu przez Veblena czy Galbraitha to jednak coś innego.
    Rynek działa nawet jeśli marksiści wielokrotnie wieszczyli jego upadek. To raczej państwowy interwencjonizm cześciej zawodzi niż pomaga.
    Poddanie gospodarki partyjnym kadrom kończy sie zawsze stratami, nietrafionymi inwestycjami itd.
    Co innego świadoma polityka społeczna.
    Tu sie zgadzam, ze jest potrzebna i prowadzi do większej sprawiedliwości.

  17. Trochę mi wstyd, że na stronie poważnego czasopisma pisze człowiek o wiedzy odnośnie ekonomii z XIX wieku. Przypomniał mi się nieszczęsny epizod, gdzie Polityka podobnie zakłamywała rzeczywistość w sprawie globalnego ocieplenia i publikowała dyrdymały prof. Jaworowskiego.

  18. PIT i ZUS w jednym podatku zlikwiduje podatek liniowy, podniesie PT, oraz czego chyba nikt nie zauważa, opodatkuje składką ZUS emerytury.
    Czyli zwiększy sie obciążenie emerytów.
    Tak samo z propozycja ZUS-u dotycząca nowych zasad emerytury.
    Firmy zapłacą dodatkowo 1,5 % funduszu płac , pracownik będzie miał wynagrodzenie pomniejszone o 2%.
    OFE do likwidacji , 25% trafi do budżetu, będzie kasa na rok na rozdawnictwo dla meneli.
    Z podatkiem handlowym im nie wyszlo, szukaja innej możliwości wyłudzenia kasy.

  19. Miało być : podniesie PIT a nie „podniesie PT”.

  20. W niektórych komentarzach pojawiła sie próba odwołania do sprawiedliwości.

    Otóż podatki są niczym innym jak opłatą za korzystanie z usług świadczonych przez państwo. Państwo świadczy je każdemu mieszakńcowi Polski. Czy zapłacę 10zł, czy 10 000 000zł – będę w identyczny sposób korzystać z ochrony przed zagrożeniem zewnętrznym (wojsko) i wewnętrznym (policja i sądy).

    Jak widać już podatek LINIOWY jest niesprawiedliwy, albowiem osoby zarabiające więcej, więcej też wpłacają do wspólnej kasy.

    Zaś podatek progresywny jest pomysłem Szatana.

  21. jakowalski, jako Leonid, albo jaka Vera – przestań się wygłupiać,
    siać słuszną, okrutnie prawdziwą wiedzę. No i co z tego, dalej jesteśmy
    z ręką w nocniku.
    To wystąpienia red. Tomasza Kasprowicza także tego dotyczy. Panowie, Wy tylko opisujecie rzeczywistość. Ten opis nie posuwa nas nawet o milimetr do przodu.
    Jest tylko czczą gadaniną; o wszystkim i o niczym.

    O przyszłości trzeba myśleć!
    To nie jest mój pomysł. Tak powiedział polskim politykom, elitom, w czasie jego ostatniej wizyty w Polsce, niedawno zmarły – wybitny mąż stanu – Szymon Perez.
    W 2013 roku była ta wizyta.
    Żeby o przyszłości myśleć? Co trzeba zrobić? Za naukę myślenia trzeba się zabrać?
    Czyli za szukanie istoty rzeczy. Odpowiedzi na pytanie – dlaczego to co jest, tak bardzo nam się nie podoba? I gzie są tego przyczyny?

  22. Witold – 12 października o godz. 8:03 39634
    Tylko ad personam?

  23. Claudio
    Niestety, ale w kapitalizmie przedsiębiorczość polega na wyzysku, a więc jest ona złodziejstwem, a poza tym to ja może jestem marksista, ale na pewno nie jestem leninistą. Nie było też żadnej klęski centralnie planowanej gospodarki. Ona ma się przecież doskonale w najlepiej rozwijających się gospodarkach świata, takich jak Chiny Ludowe czy też Korea Kapitalistyczna, czyli Południowa. A nawet jak najbardziej świadoma polityka społeczna NIE zmieni tego, że kapitalizm oparty jest na wyzysku i przymusie pracy.
    Pozdrawiam

  24. Trad
    Podatek LINIOWY jest NIEsprawiedliwy, albowiem osoby zarabiające więcej, stać jest na zapłacenie w formie podatku większej części swojego dochodu brutto. Jak to już pisałem: podatek liniowy jest NIEsprawiedliwy, jako że stosuje o taką samą stawkę dla najmniej jak też i dla najwięcej zarabiających. Tak więc jeśli ja zarabiam 1000 zł brutto na miesiąc i mam z tego zapłacić 20% podatku, to dla mnie to jest problematem, gdyż nawet na polskiej prowincji trudno jest wyżyć miesiąc za 800 zł. Ale jeśli ja zarabiam 10000 zł brutto, to 20% podatku NIE jest dla mnie problematem, jako że po jego zapłaceniu zostaje mi na miesiąc aż 8000 złotych, co w obecnych polskich warunkach pozwala na komfortowy styl życia. Tak więc każdy podatek powinien być progresywny, a NIE liniowy, jako że wraz ze wzrostem naszych dochodów, zwiększa się też nasza zdolność do płacenia coraz to wyższego podatku, nie tylko kwotowo, ale także jako procent naszego dochodu brutto.

  25. Leonid

    I co z tego, że je stać?

    Sprawiedliwość polega na tym, aby każdy płacił za siebie. Redystrybucja, którą zalecasz, jest NIEsprawiedliwością.

  26. Leonid

    Aha, oczywiście, że liniowy jest niesprawiedliwy.
    Trypućko, zarabiający 10 000, zapłaci dziesięć razy więcej niż Dreptak, zarabiający 1 000. A z uslug państwa więcej korzysta Dreptak (boć Trypućko leczy się prywatnie, dzieci wysyła do szkoly prywatnej etc etc).

css.php