Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

4.10.2016
wtorek

Pełzające państwo policji (skarbowej)

4 października 2016, wtorek,

W cieniu czarnego protestu i ciągłego paraliżu instytucji konstytucyjnych pisanie o innych kwestiach wydaje się niewłaściwe. A jednak dobra zmiana dociera wszędzie i warto odnotować jej inne odmiany. Wyraźnie nadzieje, że PiS podejdzie inaczej niż PO do polskich przedsiębiorców, okazały się uzasadnione. PO traktowała ich jak dojne krowy, PiS wprost jako przestępców.

Wszystko rozbija się o podatek VAT. Ma on swoje zalety, ale ma też olbrzymie wady. Główną jest to, że jako jedyny daje nie tylko szanse na jego unikanie – ale wręcz pozwala wysysać pieniądze z budżetu. To problem ogólnoeuropejski i kosztuje on nasz budżet miliardy (dokładnie ile, nie wiadomo, szacuje się, że od kilku do kilkudziesięciu). Nic więc dziwnego, że władze traktują sprawę bardzo poważnie – „uszczelnianie” systemu podatkowego ma być jednym z głównych źródeł finansowania budżetowej rozrzutności. Jak trudne to jest w praktyce, przekonał się były minister Paweł Szałamacha, który m.in. z powodu niedostatecznych wyników na tym polu musiał pożegnać się ze stanowiskiem. Zapewne na tej minie polegnie jeszcze niejeden minister, bo czasu jest mało, a potrzeby są duże.

Rząd w Polsce do problemu zabiera się tak, jak potrafi – czyli od strony rozbudowy aparatu opresji. To oczywiście nie tylko przypadłość PiS. Już PO dała służbom skarbowym uprawnienia większe niż służbom specjalnym. PiS jednak twórczo rozwija tę doktrynę.

Na początek nowi przedsiębiorcy – jeśli okażą się podejrzani, będą musieli wpłacać kaucję od 20 tys. do 200 tys. zł. To oczywiście skutecznie zablokuje powstanie wielu nowych firm, bo to wymogi dla początkującego przedsiębiorcy często nie do spełnienia – szczególnie że założenie firmy wiąże się z wieloma inwestycjami. A jak ktoś się władzy nie spodoba, to nagle się okaże bardzo podejrzany i dostanie maksymalny wymiar kaucji.

To jeszcze nie wszystko. Jako że wyłudzaniem podatku VAT zajmują się organizacje przestępcze, dużo szybsze i sprytniejsze niż organy państwa, to próby odzyskiwania pieniędzy spełzają na niczym. Dlatego fiskus szuka pieniędzy tam, gdzie one są – czyli w normalnych firmach. Stąd tzw. solidarna odpowiedzialność (wprowadzona jeszcze przez PO). Wystarczyło mieć pecha i zawrzeć transakcję z oszustem i już odpowiadamy za jego wyłudzenia. To jeszcze nie koniec – wystarczy, że zawrzemy transakcję z kimś, kto zawarł transakcję z oszustem (tzw. firmy drugiego kręgu), i już mamy na karku komornika. Zniszczono w ten sposób kilka firm.

Teraz plany idą dalej – fiskus ma konfiskować majątki firm „zamieszanych” w wyłudzenia. Co ciekawe, rząd właśnie stwierdził, że będzie to dotyczyło tylko firm, których właścicielem jest osoba fizyczna. To znowu wygląda na cios wymierzony w polskich przedsiębiorców. Zresztą zupełnie niezrozumiały bo:

1. Przestępcy wyłudzają pieniądze na firmy słupy, zarejestrowane na osoby nieposiadające żadnego majątku.
2. Jak przestępcy będą się chcieli ochronić, założą spółkę, a potem spółka założy następną spółkę i sprawa załatwiona.

O co więc chodzi rządzącym – nie sposób dociec. Ja bym zakładał, że chodzi o oswajanie ludzi z konfiskatami, inwigilacją i wszechwładzą fiskusa. A przecież zamiast wprowadzania kolejnych atrybutów państwa policyjnego wystarczyłoby wprowadzić odwrotne obciążenie na wszystkie towary. Wyłudzenia na terenie Polski skończyłyby się natychmiast ze względu na brak technicznej możliwości. Wygląda na to jednak, że władza woli w pocie czoła walczyć z problemami, jakie sama stworzyła – i oczywiście na koszt obywateli.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. Namawiam do zakładania fundacji. Znajoma przez 23 lata prowadzenia fundacji zarobiła co najmniej 50 mln zł, nie płacąc złotówki podatku! Urzędy skarbowe są genialnie nie zainteresowane egzekucją długów, podatków, itd. A ten biznes pozarządowy ma ponad 2 mln długów wobec podmiotów samorządowych i innych, skarbu państwa. I wszyscy mogą radośnie fundacji ze statusem pożytku publicznego, nagwizdać! Takich organizacji w skali kraju jest kilkaset. Po co prowadzić dom pomocy społecznej dla seniorów jako podmiot gospodarczy i mieć na głowie standardy, sanepid, służby wojewody itd, jeśli podobna placówka
    zorganizowana w oparciu o zapis w statucie fundacji, aby nie korzystała z publicznych dotacji /z refundacji kosztów pobytu można/ nie interesuje nikogo? Czyż nie jest to piękne w naszym wesołym kraju?

  2. Panie Doktorze,
    Po pierwsze, to VAT jest podatkiem niesprawiedliwym społecznie a wiec należy go zastąpić mocno progresywnym podatkiem od dochodów (szczególnie zaś od dochodów NIE pochodzących z własnej pracy) i od nieproduktywnego majątku przy relatywnie wysokiej kwocie wolnej od tego podatku, równej co najmniej minimalnej płacy.
    Po drugie, to VAT wpływa, i to znacznie, na obniżkę konsumpcji, jako że obniża ją z grubsza o tyle, ile wynosi jego stawka. Przecież jeśli ja, przykładowo, mam 100 złotych do dyspozycji, to kupuję de facto tylko za nieco więcej niż 90 złotych, bowiem reszta moich pieniędzy idzie na zapłacenie podatku VAT (przyjmuje tu, dla łatwiejszego zrozumienia, 10% stawkę VAT na każdy towar). A gdyby nie było tego podatku, to kupiłbym za całe 100 złotych, czyli za około 10% więcej a więc dał bym więcej zarobić zarówno producentom, jak też i pośrednikom oraz osobom przez nich zatrudnionym.

  3. O co chodzi rządzącym? O to, żeby dobić resztki polskiej przedsiębiorczości, którym udało się przetrwać 8 lat nierządu PO-PSL, i zgodnie z CETA/TTIP zrobić z Polski jeden wielki Amazon.

    Morawiecki od samego początku przebierał nogami, żeby wprowadzić TTIP z dodatkowymi klauzulami niszczącymi polskie firmy i państwo, a gdy się nie udało, bo Unia zrezygnowała (przynajmniej na razie) z TTIP, to Morawiecki skupił się na CETA, która ma być furtką dla TTIP. Chyba nikt poważny nie wierzył, że prezes dużego banku przyszedł do ministerstwa, żeby za 50 razy mniejsze pieniądze pracować ku chwale ojczyzny.

    A ciemny lud patrzy w slajdy i wierzy, że pomazaniec odbuduje mu „przemysł narodowy”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ależ nudne. Cała impreza, wyraźnie widać od początku, to powrót do państwowego systemu czasów socjalizmu. A cały mechanizm nad którym tak się Pan zastanawia to po prostu domiar. Choć był prościej i dobitniej sformułowany: Jeżeli władzy nie podoba się twoja osoba lub dochody, dostaniesz podatek wyrównawczy, a jeśli stać cię na zapłacenie to jeszcze raz, i jeszcze raz… Czyż to nie jest po prostu piękne w swej prostocie…
    Tak wielu tu na mnie pluło, kiedy broniłem i bronię praw wszelkich zdobytych. Bo jestem komuch rzekomo a wy nienawidzicie lewaków. No to w ramach walki z komunizmem zafundowaliście sobie system o którym komuniści nawet nie marzyli. Oj będzie pięknie.
    A ja bronię systemu w którym każdy ma co sobie wywalczył sam albo z innymi jak górnicy. Bo jego i wolno mu tego bronić.
    A Pan Kasprowicz to może by tak jakiś związek zawodowy pracodawców założył. Taki, który walczy o swoich bez pytania o pozwolenie co mu wolno. Przydało by się teraz, co?

  6. Jak nie będzie paszy to i dojna krowa nie da mleka.

  7. Z całym szacunkiem, Pana wstępniaki są zbyt mądre, poparte wielką znajomością rzeczy, zakładają, że ewentualni komentatorzy wiedzą czym jest podatek VAT.

    Niestety, tak nie jest, wiedza o tym podatku, przez szeroką publiczność jest
    niewielka, ograniczona do zapisów zawartych na paragonie fiskalnym.
    Żeby istotę Pana artykułu zrozumieć: potrzebna jest wiedza, którą najlepiej się zdobywa prowadząc działalność gospodarczą, najlepiej handlową. Z doświadczenia wiem, że nawet handlowcy na WACIE też się nie znają, prawdopodobnie większość dziennikarzy, a nawet profesorów po SGH.

    Dlaczego? Bo żeby zrozumieć VAT trzeba liznąć wiedzy o wielkim światowym szachrajstwie finansowym, jak o tym mówię swoim rozmówcom to odzywka jest zawsze jednakowa: przestań pieprzyć! Nie są w stanie tego zrozumieć. Całkowicie ich rozumiem, bo to się nie mieści w głowie normalnego człowieka, coś takiego.
    Ludzie bronią się przed myśleniem o wielkiej polityce, tej finansowej także.

    Zjawisko z VAT związane, te przestępcze machinacje, z reguły w majestacie prawa,
    nie tylko tego dotyczą, może wspomnę tylko machinacje przy handlu lekami, wykorzystywaniu różnicy cen w krajach unijnych

  8. Wacław,
    Jak to już pisałem:
    Po pierwsze, to VAT jest podatkiem niesprawiedliwym społecznie a wiec należy go zastąpić mocno progresywnym podatkiem od dochodów (szczególnie zaś od dochodów NIE pochodzących z własnej pracy) i od nieproduktywnego majątku przy relatywnie wysokiej kwocie wolnej od tego podatku, równej co najmniej minimalnej płacy.
    Po drugie, to VAT wpływa, i to znacznie, na obniżkę konsumpcji, jako że obniża ją z grubsza o tyle, ile wynosi jego stawka. Przecież jeśli ja, przykładowo, mam 100 złotych do dyspozycji, to kupuję de facto tylko za nieco więcej niż 90 złotych, bowiem reszta moich pieniędzy idzie na zapłacenie podatku VAT (przyjmuje tu, dla łatwiejszego zrozumienia, 10% stawkę VAT na każdy towar). A gdyby nie było tego podatku, to kupiłbym za całe 100 złotych, czyli za około 10% więcej a więc dał bym więcej zarobić zarówno producentom, jak też i pośrednikom oraz osobom przez nich zatrudnionym.

  9. Vera
    W USA też otrzymasz domiar. Domiarem zniszczono n.p. biznes pana Al Capone.

css.php