Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

4.06.2016
sobota

Jednolity podatek od płac

4 czerwca 2016, sobota,

Wraca do debaty pomysł ujednolicenia wszystkich podatków i składek. Pomysł nienowy. W kampanii wyciągnęła go jak z kapelusza (wraz z jednolitym kontraktem) PO. Pomysł nie jest nowy, na mojej podstronie z postulatami wisi od lat – a nie podejrzewam, żebym był pierwszy. Pomysł niezły, zobaczymy, jak wypadnie w detalach.

Oczywiście obecny system związany z naliczaniem podatków i składek jest bardziej niż absurdalny. Obliczenia wymagają wyciągania średnich na rok wstecz, pokrętnych przeliczeń, od których jest masa wyjątków, i jeszcze więcej niejasności. To, co się zaś wyliczy, trzeba jeszcze przesyłać na przeróżne konta bankowe i podeprzeć masą deklaracji. Wszystko to kosztem pracodawców, którzy muszą się nagle stawać ekspertami prawa pracy – nawet jeśli są tylko rzemieślnikami zatrudniającymi pomocnika. A jakie są tego zalety? Żadne. Krew w piach.

Dlatego pomysł ujednolicenia i uproszczenia poboru podatków i parapodatków od pracy jak najbardziej trzeba uznać za potrzebny i pożyteczny. Nawet data zapowiadanego wprowadzenia od 2018 r. wydaje się sensowna i daje czas na przygotowanie przepisów i przygotowanie się przedsiębiorców. Rozwiązanie da oszczędności gospodarce, a także budżetowi, bo uprości kontrole i prawdopodobnie ograniczy nieco szarą strefę. Pozostaje tylko pytanie – czemu tak późno?

Pozostają także pytania bardziej szczegółowe. Jaki będzie zakres opodatkowania? Czy tylko umowy o pracę? A co z przedsiębiorcami? Aplikowanie zasad opodatkowania umów o pracę do działalności gospodarczej wydaje się dość niebezpieczne. W przeciwieństwie do umów o pracę dochód nie jest równoznaczny z pieniędzmi. Długie terminy płatności to norma, a i tak dobrze, jak zakończą się wpływem w terminie. A podatki trzeba płacić od wystawionych faktur, tak jakby się miało pieniądze w garści.

Druga kwestia to inwestycje. Dochody z pracy są zasadniczo przeznaczone na utrzymanie zarobkującego. Dochody z firmy są często w znacznej mierze reinwestowane. W ten sposób buduje się rodzimy kapitał. Można opodatkować dochody przedsiębiorców pełnym ZUS-em, ale nie można jednocześnie narzekać na przewagę kapitału zagranicznego i niskie inwestycje polskich firm. Z pustego i Salomon nie naleje. Trzeba przy tym projekcie zatem sporej rozwagi.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. ” Dochody z firmy są często w znacznej mierze reinwestowane.”
    Nie dochody a zyski.

    Na poziomie biznesu Vat jest podatkiem dochodowym i nawet wiecej. Jest hamulcem aktywnosci ekonomicznej na kazdym poziomie.

    Vat i na poziomie 23% jest wrogiem No.1 biznesu. Ten idiotyzm nalezy jak najszybciej zaadresowac.

    Firmy powinny placic podatek od zysku a nie od dochodu. To olbrzymia roznica i co zadziwia nawet dr Kasprowicz myli te pojecia.

  2. Każde uproszczenie prawa zasługuje na pochwałę.

    Chcę Panu zwrócić uwagę, że propaguje Pan neoliberalizm który podobnie jak komunizm się nie sprawdził dla klasy średniej i większości społeczeństwa.

    Bogaci stali się bogatsi a reszta zbiedniała.

  3. Panie Doktorze,
    Nie raz i nie dwa pisałem, że obecny system podatkowy jest zły, że generuje on recesję uderzając w konsumpcję (VAT) i w dochody z pracy (PIT), a nie w dochody z kapitału i w olbrzymie, nieproduktywne majątki. W związku z tym należy znieść VAT, obniżyć PIT dla niskich i średnich zarobków a podwyższyć i lepiej egzekwować CIT, szczególnie zaś dla największych zysków oraz wprowadzić wysoki podatek od wielkich, nieprodukcyjnych majątków oraz od ich dziedziczenia a także wprowadzić extra podatek od zysków ze spekulacji finansowych.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Generalnie się zgadzam ale proszę nie przesadzać z wysokimi obciążeniami pracodawców. Płacą składki od niskiej podstawy. W praktyce świadczenia zdrowotne i emeryturę w znacznej części fundują im pracownicy najemni. Obciążenia powinny byc sprawiedliwe a nie są. Jednocześnie powinny być niskie dla drobnej działalnosci.

  6. Kostek
    Też jestem za zwolnieniem pracodawców od podatków. Tyle, że ty mylisz pojęcia „pracodawca” i „pracobiorca”. Powtarzam więc raz jeszcze, że pracodawcami, czyli osobami „dającymi” (dokł. sprzedającymi) swoją pracę są ludzie pracy, wyzyskiwani przez kapitalistów (przedsiębiorców), a pracobiorcami, czyli „odbiorcami” ludzkiej pracy (dokł. kupującymi) są właśnie przedsiębiorcy, czyli inaczej kapitaliści. Stąd też podatkami należy obłożyć pracobiorców czyli kapitalistów, anie pracodawców, czyli ludzi pracy.
    Pozdrawiam.

  7. Zgadzam sie z Leonidem vel Kowalskim vel ekonomem vel Keganem vel Krawczykiem.
    Podatek od spekulacji finansowych nalezy wprowadzic natychmiast. Zakazac raje podatkowe. Kazda firma dzialajaca w Polsce musi miec polska rejerstracje i w Polsce placic CIT. Tu nalezy zreformowac ceny transferowe (to moze byc trudne) albo narzucic podatek na eksport jak to zrobiono w Rosji.
    VAt zmniejszyc do 4-5%. To mozliwe. Zluzmy ze obnizka Vat-u z 23% do 5% spowoduje zmniejszenie wplywow do budzetu o 100 mld zl. Nie bedzie problemu. O tyle samo nalezy zmniejszyc biurokracje.
    Ale taka obnizka Vat-u spowoduje wzrost konsumpcji i ozywi gospodarke, wplynie na zmniejszenie bezrobocia. Spadek wplywu z Vat-u bedzie wiec mniejszy niz wynika to z bezposrednich kalkulacji.
    Podatek dochodowy dla firm nalezy zlikwidowac. Firmy powinny placic tylko CIT i VAT.
    Natomiast debilizmem jest unznawanie skladek ubezpieczniowych za opodatkowanie firm. Skladki to czesc pracowniczych benefitow a w skali kraju sa zrodlem kapitalu inwestycyjnego.
    PIT logarytmicznie progresywny, Akcyze zlikwidowac.

  8. Miło mi, kiedy Axiom się ze mną zgadza.

css.php