Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

9.09.2015
środa

99 proc. uczciwych jak zwykle na celowniku

9 września 2015, środa,

No to ciąg dalszy zapowiedzianego przez panią premier traktowania 99 proc. podatników jako uczciwych obywateli. A wszystko za sprawą wyłudzeń VAT.

Podatek VAT jako idea ma swoje zalety. Przynajmniej w teorii. W praktyce jest niestety uciążliwy w stosowaniu i często niejasny. W każdym razie dużo bardziej niż podatek obrotowy, który był poprzednikiem VAT-u. Jednak VAT ma pewną kluczową cechę, której nie posiada żaden inny podatek w systemie.

Otóż wszelkiego rodzaju oszustwa podatkowe w przypadku innych podatków pozwalają, w najlepszym razie, uniknąć zapłaty. Innymi słowy budżet dostaje 0 – jest to strata przychodów, ale nie grozi pieniądzom zebranym z innych źródeł. W przypadku VAT jednak dzięki jego strukturze można nie tylko uniknąć podatku – można znacznie więcej, czyli wypompować pieniądze. Innymi słowy – oszukując na innych podatkach, co najwyżej zatrzymujemy więcej dla siebie. Z oszustw na VAT można żyć.

Jak się okazuje, bardzo wielu żyje z tego bardzo dobrze. W skali Europy takie wyłudzenia szacuje się na kwotę 50-100 mld euro rocznie. I powtórzę – tu nie chodzi o pieniądze niewpłacone, ale o pieniądze z budżetu wyciągnięte. Państwa próbują sobie radzić z tym problemem, wprowadzając tzw. procedurę odwrotnego obciążenia. De facto oznacza ona tyle, że przywraca się podatek obrotowy na niektóre towary – akurat te, którymi masowo posługują się przestępcy w wyłudzeniach. A że do wyłudzeń najlepiej nadają się towary o dużym stosunku wartości do objętości, to najpierw objęte procedurą były wszelkie wyroby stalowe itp.

Ale oczywiście zamknięcie jednej furtki powoduje przerzucenie się przestępców na inne kategorie towarów – bo problem tkwi w mechanizmie, a nie w towarach. Dlatego od kilku lat kolejne towary są obejmowane tą procedurą i pełzająco zmierzamy w kierunku podatku obrotowego. Całość odbywa się jednak w bólach.

Ostatnim hitem wśród oszustów były urządzenia elektroniczne (objęte procedurą od lipca). W Polskę ruszyły zatem kontrole dywanowe i na masową skalę. Są one długotrwałe i skutkują często niemożnością odzyskania naliczonego VAT-u – co dla wielu firm kończy się niewypłacalnością. Co więcej, urzędy dość arbitralnie decydują, czy firma aby nie była wystarczająco przenikliwa w weryfikacji kontrahentów. A to wystarczy, by stać się współodpowiedzialnym.

I tak setki kontroli toczą się, paraliżując setki firm, a korzystających na wyłudzeniach wciąż nie złapano – jak przyznają organy skarbowe. Ściganiu więc podlegają firmy działające uczciwie i one płacą za to, że miały pecha zetknąć się z przestępcami. Sami przestępcy zaś są zbyt trudni do schwytania, więc po co się nimi martwić, skoro dużo łatwiej obciążyć 99 proc. uczciwych?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 17

Dodaj komentarz »
  1. Nic z tego nie rozumiem. Na czym te oszustwa maja polegac ?

    U mnie na wsi jest VAT ponad 30 lat. Nie ma zadnych oszustw. Nic nie slychac ani nie widac.

    Vat jest najbardziej szkodliwym ze wszystkich podatkow dla gospodarki. Vat jest jedna z glownych przyczyn zapasci gospodarczej zachodu.

  2. Chce mi się śmiać.
    Wszystko mi jedno kto i jak oszukuje. Podatek VAT jest obowiązujący chyba na całym świecie. Tymczasem w grajdołku, który sobie kompletnie nie radzi zamiast poprawić system zaczyna się ględzenie o kolejnej leworucji. Żadnej szansy na powodzenie bo nikt normalny nie będzie zmieniał systemu podatkowego tylko dlatego, że PL nie może temu podołać. Oczywiste, że rozsądny system podatkowy można wprowadzić tylko na poziomie unijnym. Ale pamiętam jak to było, kiedy Niemcy zaproponowali coś w tym rodzaju. Ile to było wrzasku, że nie można bo to korzyść dla Niemców a PL musi coś tam… Dokładnie to samo było zresztą z podatkiem bankowym. PiS wprowadzi i skończy się katastrofą.
    Czyli sami nie potrafią a wspólnie nie są w stanie umysłowo.
    I tak to zamiast usprawniania zarządzania polska władza zajmuje się wprowadzaniem 2 sprzecznych podatków na raz: obrotowego i VAT.
    Tylko dlaczego Pan nie pogada ze swoimi kumplami doradcami kolejnych dyktatorstw żeby coś na prawdę poradzili. Choć raz. I wprowadzili.

  3. Jak nigdy, tym razem zgadzam sie z axiomem.
    Z Pańskiego tekstu nic nie zrozumialem, a może jakieś konkrety ?
    VAT to najprostszy, najbardziej sprawiedliwy podatek. Jesli Panu, jako przedsiębiorcy, marzy sie podatek obrotowy, to dziękuję. Nie mam zamiaru ponosić dodatkowych obciążeń.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. I jeszcze o opresyjnośći organów skarbowych.
    Rok temu miałem kontrolę VAT za poprzedni miesiąc, poprzednia była w 2005 roku.
    W trakcie kontroli okazało sie, że nie mam w dowodzie zaświadczenia VAT1 , żeby odliczać cały VAT od paliwa za samochód dostawczy (dostawczy, a nie pseudodostawczy). Myślałem, że będę musiał zwrócić VAT od marca. Wystarczyło , że doniosłem VAT1 ze stacji kontroli pojazdów było po sprawie.
    A co do tych 99% uczciwych. Znam masę ludzi, którzy w koszty wliczają wszystko co kupują na prywatne potrzeby, a cale rodziny kupują na firmowe samochody paliwo.

  6. Tylko takie dziurawe wschodnio-europejskie kraje mają problemy z VATem. Może warto podpatrzeć jak inne kraje temu zapobiegają???

  7. Przed tygodniem kupowalem drewno na dużym polskim tartaku (kilkudziesięciu pracowników).
    Dziewczyna w biurze zapytała się, czy chce na fakturę, czy bez. Jak bez to będzie taniej o 10% (od ceny brutto).
    Moim zdaniem należało by zlikwidować wszelkie ryczałtowe formy opodatkowania. Są one patologią, napędzająca szarą strefę. Ryczałtowiec nie potrzebuje kosztów, czyli od dostawczy nie bierze faktury. chociaż nie lubię PiS-u, to przyznaje im rację w tym, że należy uszczelnić pobór VAT.

  8. Ciagle nie rozumiem w jaki sposob mozna wyludzic Vat z budzetu. Eksperci, Leonidzie Kowalski, gdzie jestescie, wytlumaczcie.

    Gospodarz pisze;
    ” I powtórzę – tu nie chodzi o pieniądze niewpłacone, ale o pieniądze z budżetu wyciągnięte.”

    Mozna nie wplacic Vat tyle ile sie nalezy stwarzajac fikcyjne koszty. Ale to jest Vat ktory jeszcze do budzetu nie trafia, nie ma wiec mowy o wyludzeniu z budzetu.

    Czyzby rzad placil biznesom ktore placa wiecej Vat niz sciagaja ? W takiej sytuacji zaden biznes nawet nie moze istniec. Bo to oznacza ze sprzedaja za mniej niz kupuja a sa jeszcze inne wdatki nie objete Vat jak pensje.

    Moze zaistniec zupelnie uczciwa sytuacja. Kupuje samochod dla firmy za gowke, zaplacilem duzo Vat. W tym okresie zaplacilem wiecej Vat niz sciagnalem. Ale tej roznicy z budzetu nie dostane. W zadnym znanym mi kraju jest to nie mozliwe. Mozna jednak rozliczyc ten Vat na przestrzeni kilku okresow.

    Ja mysle ze ta sprawa z wyludaniem Vat jest wymyslona i rzucona na pozarcie dla mediow ktore nic nie sprawdza na niczym sie nie znaja ale rozprzestrzeniaja.

    A moze chodzi to na uzasadnienie stowrzenia nastepnych kulkudziesiciu tysiecy miejsc pracy dla partyjniakow i zwollenikow rezimu.

  9. Leonidzie, ekspercie co o tym myslisz ?

    Pomysl nowy producent wchodzi na rynek i sprzedaje mlotki za 10 zl sztuka. I ty tez sprzedajesz motki i dotychczas chciales za nie 6 zl za sztuke. I nagle motywowany pazernoscia zaczynasz myslec, skoro nowy sprzedaje za 10 zl i sprzedaje to ja zaczne sprzedawac za 9.5 zl i ciagle bede konkurencyjny.

    I podobnie zrobi Gazprom. Gaz ze Swinoujscia bedze drozszy bo, z dalekiego Katatu, trzeba go skraplac, przywozic stakiem, i gazowac. Dochodza rowniez koszty budowy gazoportu co bedzie wliczone w ceny gazu. Ponadt to katarczycy wiedzac ze motywem kupna gazu od nich jest tylko i wylacznie rusofobia beda rzadac ponad rynkowych cen. I tak juz zrobili.

    Dlaego tez Gazprom to wykorzysta i podniesie ceny do cen Swinoujscia lub nieco ponizej. Swinoujscie jest swietnym interesem dla Gazpromu. Prezent 1 klasy !

  10. axiom1
    10 września o godz. 20:52 39254
    może chodzi o to, że firma slup będąca na końcu łańcuszka, eksportuje towar.
    Ale w tym przypadku, jeśli jest to pierwszy eksport, lub transakcja na znacznie wyższa kwotę niż dotychczas, urząd ma 60 dni na sprawdzenie firmy, zanim dokona zwrotu VAT zapłaconego.
    A w przypadku pierwszej transakcji ma z automatu 180 dni na kontrolę i zwrot.

  11. axiomie
    Praktykujesz „ekonomie” sklepiku szkolnego i jego konkurecji, „Zabki” na rogu, tej przy boisku szkolnym.
    Chcesz odebrac klienta i sie wzbogacic obnizajac cene „az” .50 groszy lub 5% ?
    Wbij sobie do gloweczki, raz na zawsze „kapitalisto” od zlewow, naczelna zasade sprzedazy detalicznej, nie tylko mlotkowej; 25% to jest automatic markup, by przy „wyprzedazy” dac wstepny discount 25%. Kazdy procent powyzej 25-ciu idzie z twoich zyskow. Profits, not the overhead costs. Ale nawet te procenty nie odgrywaja decydujacej roli. Decyduje kto to sprzedaje, jak dlugo, jaka ma klientele i reputacje.
    To jest „ekonomia mlotkowa 5%-wa”, custom made, just for you.
    Gaz z Kataru czy USA jest negocjonowany przy stole, na polu golfowym lub w country club. Do tej pory z Rosja nie bylo negocjacji tylko wreczano nam invoice. Dla zaspokojenia potrzeb przemyslu i ludnosci nie majac alternatyw placilismy i placimy najwiecej z calej Europy.
    USA nie wie co robic z gazem, za kilka lat wejdzie na rynek gaz z Izraela, Egiptu, Iranu – ceny beda lecialy na leb i Putin to wie. To import z USA i Bliskiego Wschodu bedzie dyktowal i dyktuje ceny a nie Gazprom, tak jak dyktuje ceny ropy.
    Niezaleznosc energetyczna Polski jest dla nas tak strategiczna, ze na to ceny nie ma.

    Wiesz ile kosztuje galon benzyny w USA ?
    Srednio okolo $2, tak dwoch dolarow, a galon ma 3.6 litra.
    Czy wiesz co to znaczy nikiforze ?
    To znaczy, ze Rosja doplaca ciezko do „sprzedawanej” ropy. Jeszcze rok, dwa wszystkie jej rezerwy $$$ wyparuja i zacznie sie dla caratu Putina okres juz nie Syfu jaki ma dzisiaj, ale Wiekiego Syfu.
    Dam ci nastepujaca rade; wszystko co chcesz pisac na temat „ekonomii” pisz odwrotnie.

  12. @axiom1.
    Miliony wyciekajà ponieważ urzędnicy nie kontroluja, tumiwisizm jest powszechny. Poza tym niektórzy moga być przekupieni.

  13. macieplacek:dokladnie jak ulal:Polak musi miec winnego i jest cierpiacy,co!
    Polska placi Gazpromowi wysoka cene ,bo malo kupuje:w 2014 8,1 mild.m3 i nie puscila rurociagu przez swoj kraj!Na zlosc ,komu?????
    Przestan z ta strategia;osmieszasz sie=nawet tlumaczenie ci tego niema sensu :ty wiesz lepiej!Juz porownanie z USA,robi z ciebie……!
    Cos Ty,urodzony prorok ekinomiczny????

  14. Axiom
    Od lat tłumaczę, że VAT jest de facto podatkiem od konsumpcji, a więc ograniczając konsumpcję prowadzi on przez ograniczenie konsumpcji do recesji, co z kolei powoduje spadek produkcji, wzrost bezrobocia oraz dalszy spadek konsumpcji, a więc także i niższe wpływy do budżetu z tytułu tegoż VATu. Dziwne, że te rzesze dyplomowanych ekonomistów, zatrudnionych w KE oraz rządach państw-członków UE, nie są w stanie zrozumieć tej prostej prawdy, że VAT rozkłada od lat gospodarkę Unii.
    Andrzej
    VAT jest typowym wręcz podatkiem regresywnym, a więc jest on z definicji niesprawiedliwy, jako że biedak i milioner płaca dokładnie tą samą stawkę tegoż podatku.
    Maciek Placek
    Benzyna jest tańsza w USA niż w UE, gdyż jest ona obciążona w USA niższymi podatkami niż w UE. Ale w Rosji benzyna jest jeszcze tańsza. Zauważ też, że to raczej Rosja, a nie USA ma nadwyżki nośników energii. USA są bowiem, w odróżnieniu od Rosji, wciąż uzależnione od importu nośników energii.

  15. Gospodarz
    1. Każdy podatek zachęca do tego, aby unikać jego płacenia.
    2. Idealnym państwem byłoby więc państwo bez podatków, utrzymujące się z własnej działalności gospodarczej. Współczesne państwa są bowiem de facto parazytami, nic nie produkującymi, a żywiącymi się krwią jego żywicieli, czyli poddanych danego państwa. Celowo nie używam tu wyrazu „obywatel”, jako że obywatel ma wpływ na państwo, zaś poddany nie, czyli że państwo jest dla obywatela, a poddany jest dla państwa.

  16. Przypomina mi sie scena z ‚Samych Swoich’. Kargul rozbijal dzbanki bo myslal ze nalezaly do Pawlaka. A byly jego wlasne.

    Podobnie maciekplacek (coz za belkot 14 września o godz. 21:57, FE) cieszy sie ze jego Pan z Ameryki ma sie dobrze z powodu niskiej ceny ropy. Ale przeciez Pan mackaplacka z Ameryki rowniez wydobywa rope i az tyle co Rosja. Nie rozumiem wiec dlaczego maciekplacek sie cieszy ze jego Pan z Ameryki zyskuje na nizkiej cenie ropy a Rosja traci.

    Zyskuja ludzie i biznesy na calym swicie i rowniez w Rosji. Maciekplacek zapewne nie wie ze najtaniej jest wydobyc barylke ropy w Arabii S, Kuwejcie, Iraku, Iranie,..po okolo $20-25. W Rosji kosztuje to okolo $30-35, na morzu Polnocnym okolo $50-60, u pana z Ameryki okolo $60-70 z zatoki Meksykanskiej i okolo $80-90 z lupkow. Najdrozej jest w Kandzie gdzie koszt wydobycia barylki z piachow wynosi $80-100.

    Ale, zby sie cieszyc ze komus bedzie zle, i zyczyc zeby bylo zle,… tak nie wypada. Jaka religia tak uczy ?

  17. „Mlotkowej ekonomii” cd.

    Nawet gdyby Rosje wydobycie ropy kosztowalo $10 a cena rynkowa bylaby $70 Rosja bedzie do tego doplacac. Przez wiele lat.
    Zeby ja wydobyc trzeba ja najpierw zlokalizowac i zbudowac infrastrukture wydobywca. Miliardy $$$ !
    A to dopiero poczatek. Na wszystko, doslownie wszystko, Rosja musiala brac i bierze kredyty. Nie w bankach moskiewskich, ale w tych prawdziwych -zachodnich. Kredyty na: infrastrukture wydobywcza, budowe ropo i gazociagow, stacji przesylowych, portow, przewozu i przesylu, akwizycje, etc.
    A to dlatego, bo CCCP i Rosja to sredniowiecze technologiczne. Wszystko musieli i musza zaczynac od zera. Za Nordstream, za kazdy inny gazo i ropociag do odbiorcy zagranicznego, na wszystko musza brac kredyty. Placic za kazda przeslana tone ropy, za kazdy metr szescienny gazu. Kredyty musza byc splacane bez wzgledu na cene rynkowa surowcow. Nie wspomne o kosztach tzw. maintenance, upgrades, etc., tj. remonty i utrzymanie calego system w dobrej kondycji. Technologicznej i ekologicznej. Nie zapomnijmy o horendalnych kosztach ubezpieczenia, kazdego, chocby najmniejszego elementu calego tego systemu.
    Dla Rosji cenowy „threshold” to minimum $100 za barylke.
    USA tego problemu nie ma. Ma swoj kapital, technologie i infrastrukture. Jezeli ceny ropy czy gazu spadaja ponizej oplacalnosci – odwierty sa zamykane, ludzie zwalniani. Ceny paliw w USA to nie tylko podatki. To wysoka wydajnosc technologiczna – automation i infrastruktura. Rosja nie moze sobie pozwolic by poczekac na „lepsze czasy”; 90% ich dochodow to eksport surowcow naturalnych.
    Gospodarka rabunkowa, samo-kolonialna.
    Nie trzeba byc Nostradamusem by przewidziec ich przyszlosc.

    luap
    Masz klopoty jezykowe ?
    Pokafkaj z axiomem lub Leonidem bo ja ciebie nie kumam.

  18. Maciek-Placek
    1. Porównaj zadłużenie zagraniczne Rosji i USA. Według CIA Rosja ma długu zagranicznego tylko $683,600,000,000 a USA aż $15,680,000,000,000 czyli 23 razy więcej.
    2. Niskie ceny detaliczne benzyny w USA wynikają głównie z tego, że rząd USA dotuje te ceny z podatków ściąganych od mieszkańców (PIT) i firm (CIT) oraz z innych podatków, takich jak n.p. podatek od konsumpcji, czyli inaczej VAT (w USA zwany na ogół „sales tax” czyli podatek od sprzedaży).
    3. Czasy, kiedy USA miały swoją własną technologię należą zaś do przeszłości.
    4. To właśnie w USA mamy od samego początku istnienia tego państwa do czynienia z gospodarką rabunkową, a jej najlepszym przykładem jest dziś wydobywanie gazu z tzw. łupków, co przecież oznacza dewastację okolicznego środowiska. Nie trzeba więc być Nostradamusem by przewidzieć przyszłość USA, a raczej jej brak.

css.php