Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

6.04.2015
poniedziałek

Szczerość ponad wszystko

6 kwietnia 2015, poniedziałek,

Prezydent, zapewne w ferworze prezydenckiej kampanii, złożył projekt zmian w ordynacji podatkowej. Jeden z punktów jest merytorycznie wtórny, praktycznie rewolucyjny.

Mówi on o tym, że niejasności w przepisach powinny być interpretowane na korzyść podatnika. Niektórzy prawnicy mówią, że to zapis zbędny, bo można go wywieść wprost z innych aktów prawnych wyższego rzędu.

W praktyce jednak zasada ta nie była nigdy stosowana i wszelka niejasność stawała się zmorą podatnika. Dziś bowiem musiał zgadywać, jaka będzie interpretacja za rok lub dwa, i czy się przy okazji kilkukrotnie nie zmieni. I nie były to problemy trywialne, interpretacje zaś zmieniały się diametralnie.

Czytelnicy tego bloga dowiedzieli się już o przynajmniej kilku takich przypadkach – a nie są to wszystkie, o których wiem. O ludziach zniszczonych przez takie podejście też już zresztą pisałem (zresztą nie ja jeden). Dlatego wyrażenie tej zasady wprost ma kolosalne znaczenie.

Zasadniczo odwraca ona dzisiejszy chory system, w którym za niekompetencję rządzących i parlamentarzystów odpowiadają obywatele. Bo dziś źle napisana ustawa to problem obywatela, a nie posła. Przeniesienie odpowiedzialności na organy państwa problemu bynajmniej nie rozwiąże, ale przynajmniej pozwoli uniknąć sytuacji, w której niewinni ludzie tracą dorobek całego życia, bo ktoś inaczej zinterpretował niejasne przepisy (lub po czasie zmienił zdanie). Straty zostaną rozłożone równomiernie pomiędzy podatników, co może ich zaboli, ale nie zabije. A następnym razem może wybiorą mądrzej w czasie święta demokracji.

Jednak nowelizacja ta została utrącona przez rząd. Jeden z jego członków powiedział: „Wprowadzenie zasady rozstrzygania wątpliwych sytuacji na korzyść podatnika byłoby kompletną zmianą filozofii, która kłóci się z obecnym systemem podatkowym”.

Jedno, co należy docenić, to szczerość. Tym samym przedstawiciel rządu przyznał, że filozofią systemu podatkowego jest uchwalanie niejasnego prawa i obciążenie konsekwencjami obywateli. Nie wiadomo, czy gratulować szczerości, czy głupoty.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 36

Dodaj komentarz »
  1. Niestety dotyczy to bardzo szerokiego spektrum „wspolpracy” państwa z obywatelem, w tym jego dostawca czy usługodawca. Normalna praktyka wynikającą z prawa zamówień publicznych jest wybór oferty najtańszej i oferowanej (po nowelizacji pzp) w najkrótszym czasie. Niechlujnie i nieprecyzyjne opisane w przetargach przedmioty zamowienia są również zazwyczaj interpretowane na korzyść zamawiającego. Często w trakcie wykonywania zamówienia publicznego okazuje się, że przedsiębiorca za najniższą cenę i w najkrótszym czasie ma wykonać 150 lub nawet 200 procent zadania które przewidywał pierwotnie. Oficjalna droga prawna z powodu przewleklosci i nieudolności polskich organów prawa jest bezsensowna bo w tym przypadku kary kontaktowe mogły by kilkakrotnie przewyższa wartość zlecenia. Pozostaje zacisniecie zębów i skok w odmety deflacji stosowanej.

  2. Komentarz Gospodarza i to co napisałem powyżej stanowi wypełnienie praktyczna treścią pierwszej wypowiedzi milosciwie nam panującego Prezydenta Europy, że jest możliwy 20 procentowy wzrost gospodarczy przy zachowaniu dyscypliny budżetowej. Hurra! Niech żyje współczesne neoniewolnictwo!

  3. Jeszcze jedna nierówność to reprezentacja w sporze prawnym. Zarówno skarbowke jak i państwowych zamawiających w sporze prawnym reprezentują zatrudnieni przez te instytucje na etatach prawnicy, dla których przewleklosc postępowań jest wręcz opłacalna. Obywatelowi lub przedsiębiorcy pozostaje wynajęcie z własnych środków kancelarii, która go będzie reprezentować. Oczywiście w tym wypadku przewleklosc jest dla niego zabujcza. W układzie stowarzyszeniowym z UE Polska zobowiązała się wprowadzić na swój rynek ubezpieczeń ubezpieczenie od zastępstwa prawnego, które wyrownywaloby szanse obywatela, czy przedsiębiorcy w sporze z państwem czy jego instytucjami. Niestety takiego ubezpieczenia ciągle nie ma. Może być ciekawe, że tego typu ubezpieczenie wymyślili pod koniec XIXw francuscy lekarze i od tego czasu jest tam na rynku.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Gratulować jednego i drugiego.

  6. Szczerym ponad wszystko był kilka lat temu pewien pijany urzędnik skarbowy, który tłumaczył przed kamerą TV, że jeśli tylko zechce to zniszczy finansowo każdego podatnika i sprawi, że jego rodzina rozpadnie się wskutek bankructwa i biedy. Tak wygląda polski model kolonialno-okupacyjnej biurokracji.

  7. Coraz więcej mamy dowodów na to, ze społecznie cofnęliśmy się o 300 – 400 lat , do czasów rzeczpospolitej szlacheckiej. Politycy i urzędnicy objęli rolę magnatów i szlachciców, na których chamy czyli zwykli obywatele mają zapierdalać !
    Tak jak dawniej na gościńcach grasowali rabusie tak dzisiaj ich rolę przejęli urzędnicy US-ów. Tyle ze dawniej rabusie mogli nieopatrznie nadziać się na wędrowców uzbrojonych oraz bitnych i mogli dostać łomot. Dzisiaj urzędnik jest bezpieczniejszy.

  8. Kaesjot: Moim zdaniem jest to powrót do polskości nie zakłóconej obcym panowaniem. Po prostu inaczej nie umiemy i zachowujemy się podobnie jak Murzyni wyzwoleni z kolonialnej zależności. Nie widzę różnicy między polskością i murzyńskością rządów.

  9. Kissa: mam nadzieje że mówisz to jako osoba mieszkająca na codzień w wiosce murzyńskiej i jesteś w stanie merytorycznie wypowiedzieć się o poziomie życia pod rządami w/w przywódców, jeżeli jednak jakimś cudem tak nie jest to proszę o sprostowanie.

  10. Rezim dreczy i zastawia pulapki na obywateli. Rezim niszczy biznes. Rezim niszczy wplywy do budzetu a deficyty finansuje no konto polskich dzieci, niemowlat i pokolen jeszcze nie urodzonych.
    To jest bandytyzm !!!
    Rezim nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci !!!

    Wybory tego nie zmienia bo wyborca nikogo nie wybiera, zabetonowane przy korycie partie utrzymuja sie z budzetu. Kwalifikacje na stanowiskach publicznych nie sa wymagane.
    Zadne nowe partie zmuszone na pokrywanie kosztow z wlasnej kieszeni nie maja szans.

    Co najbardziej zadziwia, w ubieglym roku rezim i media zdolali zniszczyc rynek wschodni dla polskiego biznesu i rolnictwa. To prawie 200 mln potecjalnych konsumentow mniej. Jak to mozliwe ze polski biznes nie domaga sie za to odpowiedzialnosci ?

  11. Divers:
    Naprawdę myślisz że jedynym sposobem poznania życia w odległych zakątkach globu jest fizyczne zamieszkanie tam? Nie wierzysz w Australię, czy Antarktydę, bo tam nigdy nie mieszkałeś? A przecież wystarczy poczytać OPISY życia w afrykańskich krajach postkolonialnych aby znaleźć analogie z naszym, polskim życiem. Polecam Kapuścińskiego, czy ostatnio czytaną powtórnie Łysiaka „Łysiak na łamach”. Poczytaj historię Polski, gdzie 10% szlachty było właścicielami 90% pańszczyźnianych niewolników abyś zrozumiał, że od zarania dziejów byliśmy suwerennym krajem niewolniczym, przy czym pańszczyznę zatwierdzono nawet w Konstytucji 3 Maja. Tylko obcy zaborcy spowodowali rozwój gospodarczy i cywilizacyjny polskich terenów i znieśli niewolę 90% Narodu. Przypomnij mi co dobrego przyniosły Polakom polskie rządy, bo ja niczego takiego nie widzę. I teraz i w historii!

  12. Kissa – nie do końca się Z Tobą zgadzam.
    Koloniści wycofali się politycznie i militarnie ze swoich koloni zostawiając tam na czele wyszkolonych przez siebie i posłusznych im lokalnych kacyków. Gdy w do władzy dorwali się inni, np. zainspirowani marksizmem to przywracano ” stary porządek” siłą.
    To samo było u nas. Jak rozwijająca się i nadrabiająca szybko opóźnienia gospodarka KDL-ów zaczęła stanowić licząca się siłą na rynkach zbytu tzw. III-go świata. szybko znaleziono usłużne miernoty, które nawet zw PRL-u kariery nie zdołały zrobić, ogłupić potomków chamów, którym jeszcze komuna mentalności nie zdołała zmienić i rozpieprzono to co mieliśmy.
    W I-szym rzędzie „pod młotek” poszły te nasze przedsiębiorstwa. które miały bogate portfele zamówień czy rozwijały nowoczesna produkcje. Jeleniogórska Fampa poszła za 5% wartości swego ówczesnego portfela zamówień. Przykładów uzbierało by się więcej.

  13. Tych lokalnych kacyków nie trzeba było szkolić, bo metody rządzenia przejęli od kolonizatorów, ale nie posiadają ich zmysłu organizacyjnego i dlatego ich „wolne i suwerenne” państwa rozpadają się w oczach. U nast też nie są winni potomkowie chamów, ale ich wzorce zachowania i rządzenia – polska szlachta i magnaci. To dzięki temu mamy dziś sytuację przedrozbiorową i tylko ich zdolnościom możemy zawdzięczać, że każda z przeprowadzonych reform pogorszyła naszą sytuację. Nie mamy ŻADNYCH tradycji rządzenia i gospodarowania poza niewolnictwem i do tego wracamy.

  14. Niepodległe państwa w Afryce powstawały w granicach byłych kolonii a te nie miały żadnego uzasadnienia etnicznego czy naturalnego. Już kiedyś pisałem, ze w Afryce należałoby rozwiązać wszystkie państwa i pozwolić im się samym zorganizować na nowo – z uwzględnieniem różnic etnicznych i naturalnych stref ich bytowania..
    Nasi potomkowie chamów są na tyle winni, iż nie wykorzystali ( w swej masie ) szansy , jaka dała im komuna.

  15. Ależ wykorzystali! Tylko nie mieli szans, bo albo mogli naśladować dawnych magnatów, szlachtę i dziedziców ( i większość tak zrobiło i robi do dziś), abo mogli mniej, czy bardziej udatnie małpować dostojników zagranicznych. I jedni i drudzy uznają jedno podstawowe traktowanie społeczeństwa i podwładnych – wielkopańską arogancję i pogardę dla polskich obywateli przy jednoczesnym (odwiecznym) płaszczeniu się wobec obcokrajowców podświadomie przyjmowanych jako kogoś lepszego.

  16. Kaesjot
    PS. Zwróć uwagę, że Polacy podobnie jak Murzyni również przeganiani są z dawnych granic etnicznych w nowe. Północne i zachodnie Ziemie Odzyskane już od setek lat nie należały do Polski, a jednocześnie odebrane Kresy Wschodnie były polskie. Sytuację komplikuje dodatkowo fakt stu kilkudziesięcioletniego okresu rozbiorów.

  17. „a jednocześnie odebrane Kresy Wschodnie były polskie”

    Na jakiej podstawie polskie ? Polska dostala Kresy w wyniku traktatu Ryskiego w 1921, po dwoch latach zaborczej wojny z mlodym krajem Radzieckiej Bolszewi.

    Bylo to w praktyce rozbiorem Ukrainskiej i Bialoruskiej republik radzieckich. Ani ukraincy ani bialorusini nie brali udzialu w Rydze. Po prostu wyjebano ich.

    Na kresach zamieszkiwalo zaledwie 14% polakow w 1939. Polowa z nich to osadnicy z lat 1921-39. Naplywali po pacyfikacjach bialorusinow i ukraincow.

    Nasi sojusznicy na Zachodze dwukrotnie ustalili polska granice wschodnia na Bugu (Wersal i Jalta-Potchdam)

  18. Nie wiem dlaczego Kasprowicz cytuje tu slowa Komorowskiego odnosnie zmian interpretacji prawa.

    Ja zza gor i rzek dawno, dawno temu czytalem ze wypowiadala sie na ten temat Madzia Ogorek. W obecnej kampani wyborczej to wlasnie Madzia Ogorek o tym mowila i wielokrotnie.

    Czy Kasprowicz pokazuje tu rutynowa ignorancje lub nosi filtry na uszach i oczach co nie pozwala mu ani slyszec ani widzic co inni mowia i pisza poza tymi co juz siedza przy korycie ?

  19. Kissa – dla mnie polska Polska to Polska Piastów a nie Jagiellonów..
    Tak uważam ja – Wielkopolanin z dziada , pradziada, potomek spauperyzowanej szlachty, która w latach świetności, za ostatnich Jagiellonów miała nawet prymasa w rodzie.
    Na kresach zawsze było dziadostwo. Już J.Ch. Pasek w XVII w. opisywał w swych pamiętnikach, że zagrody chłopskie we Wielkopolsce nie różniły się od dworków szlacheckich na Kresach. W Wielkopolsce ( i chyba też na Śląsku ) po wojnie funkcjonowało określenie „chadziaj” ( od rosyjskiego chazjajn – gospodarz ). Było ono synonimem zacofanego i na dodatek leniwego gospodarza.
    Tragedia niepodległej Polski jest to, iz po 1918-tym roku ster władzy przejęli właśnie owi „chadziaje”.

  20. Kaesjot
    Popatrz, a Piłsudski ponoć twierdził, ze Polska przypomina obwarzanek: wszystko co wartościowe jest na obwodzie… Ale nie o to chodzi. Gdzieś kiedyś czytałem, że po 1918 roku najwięcej dyplomatów i wszelkiego rodzaju ministrów pochodziło z zaboru austriackiego, gdzie Polacy mieli największą autonomię i wynikającą z tego największą ilość dostojników. Nie muszę przypominać, że ta austriacka praktyka była nic niewarta i wyśmiewał ja dokładnie Jarosłąw Haszek. No i oczywista sprawa, że dzięki tej polskiej autonomii zabór austriacki był najbiedniejszy i najwięcej z niego wyemigrowało Polaków za chlebem. To w dawnym zaborze austriackim w wolnej Polsce przywrócono pańszczyznę, co najlepiej dowodzi staropolskich tradycji w gospodarce i zarządzaniu. To w dawnym zaborze austriackim wyzwoleni Polacy wspominali z tęsknotą dawne czasy zaborów i twierdzili zgodnie, ze cesarskie rządy zaborcy były lepsze od rządów wolnej Polski. W Małopolsce do dziś zachował się sentyment do Franza Josefa, zamiast wrogości do cara Mikołaja, czy Bismarcka w pozostałych zaborach.

  21. Kissa – znasz określenie „austriackie gadanie” ?
    Wiele górnolotnych słów i niewiele w tym treści.
    W jednym powinny się nasze władze powinny wzorować na Franciszku Józefie. Chodzi o sierżanta-weterana w jego kancelarii. Cesarz dawał mu do czytania wszelkie dekrety przysyłane mu przez ministrów z pytaniem – czy ty rozumiesz o co w tym chodzi ? Jeśli sierżant nie bardzo rozumiał o co w tym chodzi dekret wraca do przeredagowania.
    W czasie telewizyjnej debaty z okazji rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego jeden z rozmówców ( profesor historii ) powiedział, że we Wielkopolsce pod Prusakiem nie było chłopstwa – byli gospodarze i robotnicy rolni. Nie było takiego rozdrobnienia gospodarstw jak w Galicji czy Kongresówce ( kiedyś, za Gomułki czytałem, że rekord w kieleckim to było nieco ponad 3 ha w dwustu kilkudziesięciu kawałkach ). Prusak zabraniał dzielenia gospodarstw między potomków. Na gospodarce zostawał jeden a pozostali musieli szukać zatrudnienia gdzie indziej – stąd rozwój rzemiosła. handlu.

  22. Na złość wszystkim narzekaczom.
    Jesienia mialem kontrole z VAT.
    Okazało sie, że zapomnialem na stacji diagnostycznej dokonac przeglądu mojego samochodu dostawczego pod katem zgodności z nowymi przepisami. Myślałem, że bedę musial zwrócić VAT za paliwo , opony etc.
    Nic z tego, wystarczyło donieść zaświadczenie ze stacji, że samochód spelnia warunki.
    Wszystko zależy od tego, czy ma se do czynienia z urzędnikem, czy z urzędasem.

  23. Andrzej520
    8 kwietnia o godz. 8:18 38642
    Udalo ci sie, .. sa wyjatki. To nie oznacza ze rezim zrezygnowal z niszczenia polskich biznesow i dreczenia obywateli. Bo robia to z deteminacja. Np kioskarka z Lodzi za nie zarejerstrowanie tranzakcji wartej 4 grosze byla scigana w sadzie. Prokuratura przez dwa lata prowadzila sledztwo i przygotowywala jej sprawe. Policja, prokuratura i sady wydali kilka tysiecy zl na te sprawe warta 4 grosze.
    Nawet w sytuacjach gdy komornicy zabieraja majateki i dorobek zycia przez pomylke,… rezim i tak broni tych akcji z determinacja zlodzieja.
    Np rolnik z Mlawy ktoremu przez pomylke komornik zabral traktor po czy bronil (w sadzie swej pomylki (na koszt podatnika) !!! Nieslychane !!

  24. Andrzej 520:
    Bardzo przyjemne są takie wspomnienia. Ja pamiętam jak kilka lat temu wezwałem policję, aby przeszkodzili w wycince drzew na podwórzu mojej kamienicy. Oczywiście zanim policjanci raczyli się zjawić, złodzieje zdążyli zebrać sprzęt i odjechać, a policjanci po przyjeździe zaczęli domagać się ode mnie mandatu za fałszywe wezwanie policji. Odmówiłem zapłaty i skierowano sprawę do sądu grodzkiego. I wyobraźcie sobie, że nikt mnie nie bił pałką, ani nie straszył, a straciłem tylko jeden dzień i koszty dojazdu do sądu, który UNIEWINNIŁ MNIE! Wprawdzie gdybyśmy żyli w czarnych mrokach średniowiecza, to sąd ukarałby fałszywych oskarżycieli karą takiej wysokości, jaka groziła mnie gdybym okazał się winnym, ale to zbyt wielkie wymagania jak na polskie standardy. Pamiętam też, jak prawie 6 lat po zakończeniu działalności gospodarczej pojawił się u mnie w domu inspektor policji ZUS z samej Warszawy, aby poprosić o okazanie dowodów wpłat składek ZUS sprzed 6 lat, „bo do nich nie dotarły, albo gdzieś zaginęły”, a oni nie wiedzą, czy zapłaciłem składki w odpowiedniej wysokości i w terminie. Pamiętam zawód na jego twarzy, gdy wyciągnąłem przezornie zachowane kopie dowodów wpłat i nie mógł obciążyć mnie kwotami „zaległych” składek plus karnych odsetek! Czy to nie miłe? W innych krajach takich przyjemności chyba nie znają!

  25. Kissa
    8 kwietnia o godz. 10:12 38644
    Nie ma możlwości, żeby urzędnik przyszedl w celu sprawdzenia wpłat, tym bardziej z odleglej Warszawy. KPA się kłania. Chyba że poborca, ale tu znowu muszą byc spelnione warunki stawiane przez KPA, a ZUS nie bawił by sie z poborcą, tylko zajął konto bankowe.
    Poza tym , jeśli prawda jest, że działalność zakończyłeś w latach dziewięćdziesiątych, nie bylo prawnej możliwości dochodzenia niezapłaconych składek z przed sześciu lat. Do 2003 roku obowiązywał pięcioletni okres przedawnienia, chyba że okres ten był przerwany jakimś pismem.
    Należalo tego czlowieka zatrzymać i zawiadomić policję o oszuśce.

  26. Andrzej520
    Niby obowiązywał okres 5-letni, ale tak naprawdę sięgał 6 lat. Bo trwał DO KOŃCA ROKU KALENDARZOWEGO w którym zakończyło się działalność. Jeśli więc ktoś na przykład zakończył działalność 2 stycznia 2000 roku, to należało trzymać wszelkie dowody nie do 2 stycznia 2005 roku, ale do dnia 31 grudnia tego roku, czyli praktycznie 6 lat (bez dwóch dni). A tak z ciekawości: Jaki w tej chwili jest minimalny okres przechowywania dokumentów?

  27. Andrzej520
    Pamiętam jak wchodził w Polsce podatek VAT ( chyba w 1993 roku). Ogłoszono wtedy, że wszyscy których zakłady przekraczają pewien poziom obrotów muszą przejść na ten podatek, a wszyscy inni mający mniejsze obroty mogą pozostać na dotychczasowym rozliczeniu. Ci przechodzący na podatek VAT musieli zgłosić ten fakt na piśmie w swoim urzędzie skarbowym, a ci pozostający nie mieli tego obowiązku i urząd będzie nadal rozliczał ich w dotychczasowy sposób. I co? Minęło ponad 5 lat (czyli maksymalny okres przedawnienia) i WSZYSCY nie płacący podatku VAT otrzymali wezwanie z Urzędu Skarbowego aby zgłosili się i przedstawili pisemną, potwierdzoną kopię ZAWIADOMIENIA O REZYGNACJI Z VAT!!! Przypominam, że nie takiego nie było wymagane! Wtedy wielu przedsiębiorców zbankrutowało, bo wszyscy ci, którzy nie mieli takiego potwierdzenia musieli płacić VAT od początku, czyli od prawie 6 lat plus oczywiście wszelkie karne odsetki plus odsetki za zwłokę. Były przypadki, że jakiś jednoosobowy fryzjer, krawiec, czy szewc musiał płacić 180 mln starych złotych i znikał z rynku. Mogłeś wiec wzywać policję, czy gestapo i tak nic nie pomogło. Opisany przypadek działalności US w Łodzi i Zgierzu początkowo budził zachwyt mediów, bo w/w urzędy okazały się najbardziej dochodowe dla budżetu, ale potem wsadzono naczelnika US za korupcję.

  28. Andrzej520
    Sprawdziłem i okazało się, że dokumenty płatnicze ZUS, czyli dokumenty poświadczające wysokość i terminy wpłacania składek należy przechowywać DO EMERYTURY!!! Jak widzisz, warunki do prowadzenia przedsiębiorstw są dużo przyjaźniejsze, niż mieli prywaciarze w komunie!

  29. Towarzysze, wasze milczenie w sprawie szargania kioskarki jest skandaliczna demonstracja waszego tchorzostwa. Wskazujecie tym brak elementarnych ludzkich charakterystyk.
    axiom1
    8 kwietnia o godz. 9:19 38643

    Co jednak nie zadziwia bo taka jest obecna Polska. Zawisc, podlosc, chamstwo i chec podlozenia komus nogi staly sie glownymi celami zycia polakow w Polsce. O to polacy sie modla co widac na video z linku. https://www.youtube.com/watch?v=V2sedTLIRWU

    Dlatego tez ta nieszczesna kioskarka byla darem dla wszystkich co mogli cos z tym zrobic. Urzdenikami rezimu z ministerstwa skarbu, prokuratury, policji, sadow.
    Co gorsze przeciez to wyksztalciuchy a pokazali skrajny kanibalizm ekonomiczny, paskudna podlosc, zawisc, nienawisc i determinacje zaszkodzenia komus bo byl pretekst. Koszty sie nie liczyly byle by jej dokopac.
    Strach pomyslec na co przecietnego chlopka stac.

    A takich spraw jest duzo. Byly rowniez sprawy sadowe o 6 groszy, o 7.5 grosza, o kamyk przydrozny i galazke z przydroznych krzakow. Porkuratura, policja i sady wykazaly sie skutecznoscia i sprawnoscia. Ale jest to niestety dowodem glupoty bo sprawy naprwade wazne jak haniebna proba prywatyzacji PZU nawet nie trafily do sadu a Polska stracila 24-32 mld zl. To zalediwie jeden z licznych przykladow.

  30. Gospodarz znow broni nieuczciwych przedsiebiorcow. 🙁

  31. Kissa, czy ty bys podal reke tonacemu dziecku ? Czy chocby rzucil bys mu kolo ratunkowe ? Nie wydaje mi sie. Nic bys nie zrobil ze strachu.

    W Polsce tonie 8 mln dzieci co roku odciazanych nowymi porcjami dlugu publicznego.
    W 2015 dostaja nastepne 47 mld zl dlugu od pedofilskiego nie-rzadu lekarza pediatry.

  32. axiom1 – nie wiem czy pamiętasz, ale kiedyś rzuciłem pomysł prowizyjnego systemu wynagradzania dla prokuratorów w sprawach majątkowych. Stanowiłaby ona określoną część wartości kwoty do odzyskania. Z niej pokrywane byłyby także koszty dochodzenia. Oczywiście przegrana sprawa – zero prowizji. Wysiłek prokuratora powinien być proporcjonalny do wartości domniemanej szkody a nie powinien duperelami zawracać głowę wymiarowi sprawiedliwości. Dotychczasowa praktyka skłania raczej do stwierdzenia, że mamy do czynienia z egzekwowaniem przestrzegania przepisów a nie egzekwowaniem sprawiedliwości w odczuciu społecznym.
    Moim zdaniem przepisowi „wisi” czy został złamany czy nie – ważniejsze jest to, czy ktoś poniósł szkodę ( realną a nie urojoną ) wskutek jego złamania. Nie ma szkody – nie ma przestępstwa.

  33. kaesjot
    10 kwietnia o godz. 8:25 38652

    Zadnych przywilejow dla prokuratorow. Albo wykonuja swa prace albo wylatuja.

    Jest oczywistoscia ze prokuratura na kazdym szczeblu jest politycznie skorumpowana. W ciagu 25 lat nie potrafili nikogo oskarzyc za przekrety polityczne, ekonomiczne i oczywiste zlodziejstwa. Ani nie rozwiazali zadnego z tzw samobojstw politykow i urzednikow. Niektorzy strzelali sobie po trzy razy w glowe i z kilku metrow !!!
    Ale mali ludzie sa ich celem dla poprawienia statystyk. Stad ta derminacja do szargania ludzmi za byle gowno jak ta kioskarka z Lodzi.

    Przeciez to cud nieslychany ze nawet po pieciu latach prokuratura wciaz nie znalazla winnych katastrofy w Smolensku pomimo ze prawo i procedury byly lamane wszedzie. Poczawszy od bezprawnego udzielenia samolotu na prywatna wycieczke, skompletowania zalogi gdzie zaden z pilotow ani nawigator nie mieli uprawnien,….

    A w sprawie kk, nelegalne finansowanie religi w szkolach to przeciez toczaca sie juz 25 lat zlodzijska orgia. Prokuratura udaje ze nie widzi takich spraw.

    Sermet nadaje sie co najwyzej na stanowisko w jakiej gminie. Powinien byc zdymisjowany natychmiast, postawiny przed sadem za nichlujstwo, nieudolnosc i polityczna korupcje.

  34. Kissa, jak z tym jest ? Podal bys reke tonacemu dziecku czy nie ?
    Polskie dzieci tona, juz maja ponad 1100 mld zl dlugu na swym koncie.
    Oczywiscie ze masz w d… dole polskich dzieci bo sam na nich zerujesz. Ty i kazdy dorosly polak w Polsce.
    Potrafisz tylko wymadrzac sie na blache tematy.

  35. A wy znow Smolensk, Katyn, Kaczynski… 🙁

  36. Steaktartar
    Wczorajszy jesteś? Jesteś pierwszym, który wspomniał na te tematy!

  37. Moim zdaniem to wałkowanie katastrofy smoleńskiej i Katynia jest pluciem w twarz setkom tysięcy ludzi, którzy stracili w tragicznych okolicznościach swoich najbliższych i pies z kulawą nogą nie interesuje się tym. Podobnie z mordem katyńskim: w tym samym czasie na ziemi rosyjskiej straciło życie wielokrotnie więcej Polaków niż w Katyniu i również nikogo to nie obchodzi, tylko strata „elity narodu”. A inni Polacy to co? Bydło?! Śmieci?! Podludzie?!

css.php