Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

1.04.2015
środa

Dla kogo lewica

1 kwietnia 2015, środa,

Nasza kampania prezydencka jest chyba szczytem miałkości. Tak nudno w okresie wyborczym jeszcze nie było.

Biorąc pod uwagę, że wyścig został z góry przez wszystkich pretendentów uznany za przegrany, wcale to nie dziwi. Dziwi co innego – zarzuty, że kandydatka nie jest lewicowa, bo mówi o ułatwieniach dla przedsiębiorców. Intuicja naturalna, ale powierzchowna i nieprawdziwa.

W Polsce mamy 2 miliony firm. 95 proc. z nich to mikrofirmy, do tego dochodzą ludzie, którzy działalności gospodarczej nie mają zarejestrowanej, ale de facto ją prowadzą, ograniczając się do zatrudnienia na umowy cywilno-prawne. Większość z nich to drobne przedsięwzięcia o niskim dochodzie i sporej niepewności jutra. To wielka rzesza ludzi, a jeśli doliczyć do tego ich rodziny…

A jak wygląda ich sytuacja socjalna? Płaca minimalna – minus 1100 zł (obowiązkowe składki). Urlopy: brak. Okres wypowiedzenia: zero. Norma czasu pracy: bez ograniczeń. Do tego nieograniczona odpowiedzialność majątkowa i znalezienie się na celowniku niezliczonych urzędów. A to tylko początek litanii.

Komu ma więc być poświęcony program lewicy? Górnikom zarabiającym kilkakrotność średniej krajowej i przechodzących na wczesną emeryturę? Nauczycielom posiadającym prawo do rocznego urlopu płatnego na poratowanie zdrowia i ograniczone pensum? Urzędnikom zarabiającym o wiele lepiej niż pracującym w przedsiębiorstwach? I tak można by wymieniać.

Wydaje mi się, że jeśli lewica ma się zajmować grupami znajdującymi się w trudnej pozycji w walce o ich prawa i przeciw uciskowi, to przedsiębiorcy jak najbardziej są tu właściwa grupą docelową.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 34

Dodaj komentarz »
  1. A kogo te 2 miliony obchodza, nie strajkują, nie blokuja dróg, można ich doić bez umiaru.
    A w razie niewyplacalności wyśle się komornika.
    To, że kandydatka cos o nas wspomniała, nie dziwi, do wyborów zostało 1,5 miesiąca, każdy głos sie liczy, a nuż jakiś naiwny złapie sie na lep.

  2. Jaka lewica? Jej w Polsce od dawna nie ma, a praktycznie wszystkie partie polityczne mające jakiekolwiek znaczenie oraz ich kandydaci na prezydenta są za dalszym rozwojem ekstensywnym polskiej gospodarki, czyli polegającym na niskich płacach, a więc za Polską biedną i zacofaną. Polscy przedsiębiorcy nie rozumieją bowiem, że obniżając płace swym pracownikom obniżają oni tym samym całkowity popyt (aggregate demand), przez co inni przedsiębiorcy mają niższy popyt na to, co wyprodukują ich firmy, przez co płacą oni coraz mniej swym pracownikom oraz ograniczają zatrudnienie i tak coraz bardziej spada popyt, a wraz z nim i zyski wszystkich przedsiębiorców. Stąd też trzeba by kompletnym głupkiem, aby nie móc i nie chcieć zrozumieć, że tylko polityka wysokich płac, wymuszona przez państwo, może zapewnić w kapitalizmie rynkowym długotrwały, zrównoważony wzrost gospodarczy. Niestety, ale taki jest dobór „naturalny” przedsiębiorców, że najwięcej jest wśród nich głupków, którzy obniżając płace i redukując zatrudnienie, sami sobie kopią grób, a wszelakie próby wytłumaczenia im niestosowności ich postępowania kończą się zazwyczaj fiaskiem, jako że do ich zakutych łbów nie trafiają żadne racjonalne argumenty… 🙁 Co gorsza, to polscy politycy bezkrytycznie zgadzają się z tym, co im mówią przedsiębiorcy, i tak to Polska skazana jest na biedę i zacofanie, podobne do tego, jakie panowało w Polsce przedwojennej. Dobrze wiemy, czym się to skończyło!

  3. Ja inaczej widzę przyczyny powstania i cele lewicy. Po pierwsze wcale nie uważam, że Marks i Engels – ojcowie bardziej czy mniej lewicowych partii chcieli poprawy doli najbardziej wyzyskiwanych roboli. Oni chcieli tylko wyeliminować przyczyny konfliktów pracodawca – robotnicy i niezadowolenie robotników z niesprawiedliwego podziału zysków. Zakładali, że bydło robocze, które nie będzie miało fizycznych pracodawców ( bo pracodawcami mieli być oni sami, czyli Państwo), nie będzie się buntować, strajkować, czy w skrajnych przypadkach mordować swych wyzyskiwaczy. A podział zysków „po równo” zlikwiduje zazdrość i domaganie się większych zarobków przez mniej zarabiających. W sumie bydło robocze będzie spokojnie wykonywać swoja pracę za miskę kaszy nie nie będzie się buntować, co przyniesie maksymalna wydajność i maksymalne zyski. Coś w tym jest, bo np. w PRL ludność żyjąca w nędzy za Gomułki nie zbuntowała się dopóki Gierek nie zapełnił pieniędzmi kieszeni roboli. Dziś też jest bez porównania gorzej i dla roboli i dla drobnych przedsiębiorców czy rzemieślników, i nikt się nie buntuje! Dlatego żadna odpowiedzialna partia nie jest zainteresowana poprawą sytuacji gospodarczo-społecznej w Polsce aby nie narażać się na bunt ludności w przypadku poprawy i woli wyznawać hasło „Głodny pies jest bardziej posłuszny”. Nie wiem, czy wystarczająco jasno wyraziłem swój pogląd, ale moim zdaniem wszelkie lewice nie tyle są zainteresowaniem popraw doli ludu, ile przyjęciem przez lud najgorszych nawet warunków jako normalne i tym, samym niewarte zmiany na inne, być może gorsze. To oczywiście po dojściu do władzy, bo wcześniej będą najgłośniej krzyczały o krzywdzie, wyzysku, godności ludzkiej i należnych ludziom prawach.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. P.S.
    O ile wiem, to w Polsce nie ma dziś przymusu bycia przedsiębiorcą. A jeśli ktoś z polskich przedsiębiorców uważa (słusznie, czy też nie), że jest on(a) prześladowany(a) przez polskie władze, to droga wolna. Nikt (poza osobami prawomocnie skazanymi na karę pozbawienia albo ograniczenia wolności) nie jest dziś przecież na siłę trzymany w Polsce, a wiec nie rozumiem tych żalów ze strony dra Kasprowicza! Czy ktoś go trzyma na siłę w Polsce? Jeśli tak, to pomóżmy mu wydostać się z Polski!

  6. PS. Mało kto już pamięta, że komunizm i lewicowość są produktem sposobu myślenia zachodnich kapitalistów. Komunizmu nie wymyślili rosyjscy mużykowie, ale zachodni inteligenci w celu jeszcze sprawniejszego i wydajniejszego wyzyskiwania robotników przy ich całkowitej zgodzie.

  7. Kissa
    Dziś w Polsce generalnie jest olbrzymi deficyt miejsc pracy oraz (poza nielicznymi wyjątkami potwierdzającymi regułę) nie ma już w Polsce fabryk zatrudniających tysiące robotników, a więc mało jest strajków, jako że ludzie pracy są dziś w Polsce skutecznie sterroryzowani przez tzw. pracodawców oraz państwo stojące po stronie kapitału, czyli tzw. pracodawców.
    Co do Marxa i Engelsa, to zaś mylisz się, gdyż nie znasz ich dzieł, jako że oni krytykowali kapitalizm głównie z pozycji moralności (etyki), jako że przyznawali oni przecież, ze kapitalizm, stosujący przymus ekonomiczny, jest znacznie wydajniejszym systemem organizacji gospodarki niż jego poprzednicy stosujący przymus fizyczny, czyli niewolnictwo i feudalizm.

  8. Leonid
    Marks i Engels zakładali, że komunizm jako ustrój BARDZIEJ WYDAJNY doprowadzi do upadku kapitalizmu ( co dziś zaczyna się sprawdzać w stosunku do komunistycznych Chin). A Lenin czy Trocki NIE WYMYŚLILI komunizmu, tylko pod jego sztandarami zdobyli władzę i trzymali olbrzymi naród za mordę. Znany jest głównie KOMUNIZM WOJENNY Lenina i Trockiego.

  9. PS. Twierdzisz, że Marks chciał wprowadzić komunizm z powody etyki i moralności? Ja twierdzę, że ta etyka i moralność ukrywały większą wydajność robotników w komunizmie, podobnie jak lepsze warunki „mieszkaniowe”, czy obfitsza pasza powodują szybszy wzrost wagi tuczników i tym samym większy zysk.

  10. Sugeruję aby tak uciemiężony przedsiębiorca jakim jest autor tego bloga został choć na próbę nauczycielem z „ograniczonym pensum”. Szybko wtedy przestałby pisać takie brednie i jakość jego tekstów by wzrosła.

  11. A wracając do tematu, to w Polsce wszelkie podziały na prawicę, lewicę, czy centrum określają tylko i wyłącznie miejsce zadka polityka zajęte na sali sejmowej. W głowach zaś ci politycy maja jedno: NACHAPAĆ SIĘ KOSZTEM NARODU! Najlepszym dowodem na moją tezę jest zachowanie polityków wszelkich opcji po dojściu do władzy. Natychmiast zapominają o głoszonych przez siebie poglądach i niczym pijany porucznik Dub z „Dobrego wojaka Szwejka” głoszą: „Dotychczas znaliście mnie z tej dobrej strony, a teraz poznacie mnie z tej złej!”. Wprawdzie złodzieje ci nadal wymachują sztandarami lewicy, czy prawicy aby można było ich po wyborach odróżnić, ale w głowach mają wszyscy jedno pragnienie – NACHAPAĆ SIĘ ZA WSZELKĄ CENĘ!

  12. Nexus
    Jeśli chodzi o nauczycieli, to zbierają oni plon swej pracy. „Takie są Rzeczpospolite, jakie jej młodzieży chowanie”. Czy „Poznasz drzewo po owocach”. Kolejne pokolenia nauczycieli płacą za zniszczenie w młodzieży naturalnego, wrodzonego pragnienie wiedzy i poznania. Za usilne starania celem zabicia w młodzieży samodzielnego, niezależnego myślenia, za strach przed odmiennymi od obowiązującym myśleniem, za „patriotyzm” i gotowość oddania życia za klikę rządzących drani, za kłamstwa historyczne i za płaszczenie się przed najmarniejszym, zasmarkanym sługą Kościoła. Są oczywiście wyjątki wśród nauczycieli, ale potwierdzają oni tylko regułę.

  13. Ale po co Państwu takie przedsiębiorstwa, które praktycznie nic nie wnoszą? Ludzie zmuszeni do samozatrudnienia zwykle nie zarabiają kokosów, nie generują zwiększonego zapotrzebowania na usługi i towaru, nie rozwijają się, nie zatrudniają nowych pracowników itp. itd. Owszem- program powinien być skierowany do przedsiębiorców. Należy ich skłaniać do rozwoju a nie bazowania na niskich kosztach.

  14. W odniesieniu do zjawiska „lewica” zasadne jest pytanie nie „dla kogo?” tylko „po co?”
    Nigdy i nigdzie lewica nie ustanowiła trwałego systemu gospodarczego, o społecznym i kulturalnym nie wspominając. Nawet chiński komunizm na naszych oczach przepoczwarza się w hybrydę militarnej dyktatury z bezwzględnym kapitalizmem. Jedynym ratunkiem dla molocha na wpół zdechłego od maoizmu okazało się naśladownictwo enklaw Tajwanu, Singapuru i Hong-Kongu.
    Klasyczne, antykapitalistyczne i antyludzkie eksperymenty Hoszimina czy Kimirsena mają do wyboru drogę Chin lub niebyt. W Ameryce Łacińskiej każdy romans z socjalizmem kończy się syfilisem – patrz Argentyna, Kuba, Wenezuela.
    Po co więc jeść tę ohydną żabę?

  15. Tak, drobni przedsiębiorcy należą do najbardziej prześladowanych grup w Polsce, prawdopodobnie dlatego, że ich zniszczenie leży w interesie wielkich korporacji, czyli również rządu PO-PSL systematycznie przez te korporacje korumpowanego.

    Pani Ogórek podczas swojego pierwszego telewizyjnego wywiadu mówiła o tym w kontekście swojego hasła „Napiszmy prawo od nowa”. Po raz pierwszy ktoś z lewicy postawił małe polskie firmy po tej samej stronie, co wyzyskiwanych pracowników: obie te grupy tracą z powodu uprzywilejowanej pozycji wielkich korporacji i gangsterskiej polityki rządu PO-PSL. Od lewicy oczekuję, że będzie bronić słabszych, a w tej chwili w Polsce drobni przedsiębiorcy (choć to „kapitaliści”) są na dużo gorszej pozycji niż np. górnicy (choć to „klasa pracująca”). Dlatego pani Ogórek ma mój głos. W tym wywiadzie w ogóle wypadła rewelacyjnie – pewnie dlatego mainstream milczy, zero komentarzy. Jeśli ktoś przypadkiem nie siedział wtedy przed telewizorem, nawet nie wie, że taki wywiad miał miejsce.

  16. @mall: „praktycznie nic nie wnoszą”? „nie rozwijają się”? „nie zatrudniają nowych pracowników”? A kto według Ciebie „praktycznie coś wnosi”? Zachodnie sieci handlowe? Montownie? A może Konzentrationslager Amazon? Tak, one rzeczywiście „się rozwijają”, bo rząd PO-PSL daje im ulgi i dotacje, i ciągle „zatrudniają nowych pracowników”, zwłaszcza że np. w Amazonie nikt nie wytrzymuje dłużej niż kilka miesięcy: co jakiś czas któryś pracownik pada z wyczerpania i jest wywożony z firmy na palecie transportowej.

    Istnieje mnóstwo rodzajów działalności, które z definicji wymagają formy mikroprzedsiębiorstwa – od osiedlowych kiosków warzywnych po usługi księgowe, od hydraulików po twórców stron internetowych. W normalnych krajach taką działalność się wspiera i ułatwia, w kraju istniejącym tylko teoretycznie jest ona praktyczne zakazana: sprostytuowany rząd PO-PSL ją tępi, bo bierze w łapę od zachodnich korporacji w zamian za stopniowe przekształcanie Polski w jeden wielki obóz pracy dla różnych Amazonów. Tymczasem małe i średnie firmy generują blisko 70% PKB, a zachodnie korporacje wywożą z Polski dziesiątki miliardów.

  17. Pamiętam jak pod koniec PRL-u któryś z lewicowych (bo innych wtedy w Polsce nie było) ministrów stwierdził, że należy dążyć do tego, aby ludziom bardziej opłacało się pracować na etatach w państwowych zakładach, niż w rzemiośle lub u prywaciarzy, jak w tamtym czasie. Jak widać, lewica osiągnęła swój cel i niech lepiej trzyma się od prywaciarzy z daleka, bo gdy w PRL ogłaszała zielone światło dla rzemiosła, to od razu dostawało się w tyłek! Zresztą nie powinno się mówić tylko o lewicy – możemy śmiało powiedzieć, że ŻADNA z polskich ekip w żadnym ustroju nie zrobiła dla Polski i Polaków niczego dobrego. To zaborcy przymusowo uwolnili z pańszczyźnianej niewoli 90% Narodu, to zaborcy uprzemysłowili nasze tereny i usiłowali nauczyć nas nowoczesnej gospodarki i organizacji, to zaborcy wprowadzili system emerytalno rentowy i powszechność zatrudnienia. Polacy umieli i umieją tylko spieprzyć WSZYSTKO!

  18. @remm: np. firma produkująca maszyny do przewijania folii/papieru dla zakładów przemysłowych włączywszy w to ich projektowanie zatrudniająca powiedzmy 50 osób. Albo firma usługowa oferujące powyższemu producentowi codzienny catering i czyszczenie odzieży roboczej. Albo firma usługowa, która zapewnia specjalistyczny sprzęt do załadunku/rozładunku ciężkich elementów. Albo kancelaria prawna, która zapewni obsługę prawną dla kontraktów, reklamacji, sporów o pieniądze itp. Jedna średnia firma a wytwarza wokół siebie otoczenie zdecydowanie większe niż dziesiątki hydraulików/sprzątaczek itp. itd.

    A podane przykłady ilustrują moją tezę: ci mikroprzedsiębiorcy (sklepik, hydraulik, mikrobiuro podatkowe, klikacz stron www) tworzą po 1 stanowisku pracy i prawie nic więcej. I najprawdopodobniej nigdy nie będą potrzebować obsługi prawnej dla realizacji kontraktu, kateringu, nie wybudują sobie siedziby itp. itd. Na mikrofirmach zajedziemy co najwyżej do mikrodobrobytu.

  19. „(…) do tego dochodzą ludzie, którzy działalności gospodarczej nie mają zarejestrowanej, ale de facto ją prowadzą, ograniczając się do zatrudnienia na umowy cywilno-prawne.”

    To nie są żadni przedsiębiorcy, lecz wyzyskiwana klasa pracownicza na śmieciówkach.

    Pominę kwestię, że funkcję lewicy przejęła w III RP partia ewidentnie prawicowa, zatrzymam się natomiast nad czymś istotniejszym. Otóż niemożliwe jest społeczeństwo złożone z samych przedsiębiorców. Propagowana w latach 90-tych neoliberalna utopia Polski jako kraju złożonego głównie z przedsiębiorców (których pracownikami będą jacyś nieudacznicy, nie potrafiący założyć własnej firmy, a więc zmuszeni do pracy na cudzym) jest równie absurdalna jak wcześniejsza utopia komunistyczna. Dobrze funkcjonujące społeczeństwo musi składać się przede wszystkim z pracowników najemnych, których prawa (do urlopu, dodatkowych płac za nadgodziny, ochrony przed mobbingiem itd., itp.) muszą być przestrzegane dla dobra tegoż społeczeństwa. Ponadto to należycie opłacani pracownicy są głównym źródłem popytu w gospodarce, te sprawy też powinny więc być uregulowane przez państwo. Ludzie, którzy jako pracodawcy nie potrafią sprostać tym wymaganiom (na przykład zbankrutują, jeżeli będą dawać ludziom urlopy) nie powinni być przedsiębiorcami. Państwo powinno im to jak najbardziej utrudniać.

    Prawdziwa lewica powinna więc przede wszystkim pilnować przestrzegania praw pracowniczych, z czym związane jest utrudnianie życia ludziom, którzy nie nadają się na przedsiębiorców. Tym ostatnim zaś powinno być to chyba na rękę? 😉

  20. Marcin Robert
    Fajnie to sobie wykombinowałeś, ale zapomniałeś o jednym: Czym jest ta wymyślona przez Ciebie lewica, która ma utrudniać działanie przedsiębiorcom? Czy to jacy aniołowie, czy ludzie? A jeśli ludzie, to z pewnością będą to ludzie podzielający Twoje poglądy, czyli pracownicy najemni. Jednym słowem pracownicy najemni mają za zadanie niszczyć zatrudniających ich pracodawców? Tych, których nie stać na płacenie wyższych pensji i udzielanie płatnych urlopów? A wiec jeśli lewicy uda się to zamierzenie, to nie będzie ŻADNYCH zakładów, nawet tych kiepsko płacących i nie dających płatnych urlopów. I co wtedy? Lewica otworzy takie zakłady, aby dać przykład prawidłowego prowadzenia działalności? Lewicowi nieudacznicy, którzy nie potrafią nawet prowadzić na czarno swojej działalności to zrobią? Nie rozśmieszaj mnie, proszę!

  21. Rezim powinien stwarzac pewne utrudnienia aby nie wszyscy probowali sie utopic w biznesie. Np po przez system licencji. Dla dobra tychze kandydatow na samobojcow (przedsiebiorcow).
    Np Kissa i Leonid, trzymac sie z dala od bizesu prosze was bardzo dla dobra waszego, waszych rodzin i waszych zwierzat.

    Natomiast zarowno pracodawca jak i pracownik musza miec swoje prawa co powinno byc postrzegane. Jedno drugiego tu nie wyklucza.

    Jesli chodzi o wybory, kampanie prezydencka, nie nalezy spodziewac sie zadnych konkretow. Prezydent z kancelaria sa tylko forma zlodziejstwa na podatniku. Urzad wogole nie potrzbny. Przezydent nie ma wladzy wykonawczej i powinno byc zupelnie obojetne jakie poglady maja kandydaci.

  22. @Kissa Umiejętność czytania ze zrozumieniem bardzo by się na początek każdemu kandydatowi na przedsiębiorcę przydała. 😉

    Utrudnianie ludziom nie nadającym się na przedsiębiorców zakładania firm nie utrudnia życia prawdziwym przedsiębiorcom, a raczej wprost przeciwnie. Przez trzydzieści powojennych lat, gdy w czołowych krajach kapitalistycznych prawa pracownicze przestrzegane były coraz lepiej, przedsiębiorczość nie tylko nie upadła, ale nawet rozkwitła.

    Ale widzę, że sam uznajesz przedsiębiorców za bandę nieudaczników i ludzi specjalnej troski, którym niezbędny jest parasol ochronny państwa, skoro twierdzisz, że przestrzeganie praw pracowniczych doprowadzi do upadku prywatne firmy. 😉 Historia kapitalizmu jednak temu przeczy.

  23. Marcin Robert
    Najwidoczniej nie zdajesz sobie sprawy, że aktualnie WSZYSCY przedsiębiorcy w Polsce traktowani są gorzej od kryminalistów. Kodeks karny napisany jest zrozumiałym dla przeciętnego człowieka językiem i nie zmienia się przez kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat. Przepisy podatkowe i tp. napisane są tak niejasnym językiem, że nawet wykwalifikowaniu urzędnicy, do których obowiązków należy ich znajomość mają problemy z interpretacją. Dodatkowo przepisy te są zmieniane często kilkakrotnie w roku, aby ktoś ich nie zapamiętał. Kryminaliście wolno kłamać w swojej obronie, a przedsiębiorca jest karany nawet za pomyłkę na swoją niekorzyść. Kryminalista ma prawo do bezpłatnego obrońcy z urzędu, a przedsiębiorcy żaden obrońca nie przysługuje. „Za komuny”, gdy oficjalnie niszczono prywaciarzy, składka ZUS wynosiła 13%, dziś prawie 50%. Od 1971 roku do końca komuny nie miałem ANI JEDNEJ kontroli. Po „wyzwoleniu” nawet po prawie 6 latach miałem kontrolę z ZUS i US. Liczyli, że zniszczę stare dokumenty i jeszcze raz policzą mi składki i podatki, oczywiście z karą i odsetkami. I Ty jeszcze chcesz niszczyć przedsiębiorców?! Napisz jak można jeszcze bardziej ich niszczyć! A Axiom jak zwykle przegapił okazję aby być cicho i proponuje wprowadzenie na wszystko koncesji. Żeby biurwy miały za co domagać się łapówek!

  24. Marcin Robert
    Nie odpowiedziałeś na moje pytanie KIM MAJĄ BYĆ LUDZIE UTRUDNIAJĄCY życie przedsiębiorcom?

  25. @Kissa

    1. W III RP wszyscy obywatele traktowani są jak potencjalni przestępcy. Przedsiębiorcy nie zostali tu szczególnie wyróżnieni, natomiast ich pozycja wobec pracowników jest uprzywilejowana.

    2. Nikim, bo nie ma by ć

  26. 2. Piszę z telefonu, a wersja mobilna nie ułatwia zamieszczania komentarzy. 😉 Miało być:

    Nikim, bo utrudniać trzeba tylko tym, którzy na przedsiębiorców się nie nadają.

  27. Marcin Robert
    Nie rozumiesz prostego tekstu? Specjalnie porównałem sytuację pracodawców z kryminalistami, którzy są traktowani o wiele lepiej od w/w przedsiębiorców. zapomniałem jeszcze dodać, ze skazany morderca ma poza całkowitym utrzymaniem licznych obrońców pomagających mu w odbywaniu kary: Amnesty International, kapelani więzienni, psychologowie, wychowawcy… a skazany przedsiębiorca zostaje sam. często nawet rodzina go opuszcza. I nadal nie rozumiem KOGO konkretnie chciałby wydelegować do niszczenia złych przedsiębiorców?

  28. Nie znam się na prawach kryminalistów, natomiast wiem, że przedsiębiorcy traktowani są przez polskie prawo lepiej od ich pracowników.

    A kogo chciał bym wydelegować do utrudniania życia ludziom nie nadającym się na przedsiębiorców? Żadnych komitetów rewolucyjnych. 😉 Po prostu przepisy prawa.

  29. Marcin Robert
    Przepisy prawa są już od dawna, tylko kolesie urzędników są nietykalni za łapówki, a za wszelką cenę łapie się tych najbiedniejszych, którzy nie mają powiązań rodzinnych z dostojnikami i tych, których stać na łapówki. Przez ponad 20 lat byłem pracodawcą i niewiele krócej pracownikiem najemnym i mogę stanowczo stwierdzić, że pracownicy mają dużo większe uprawnienia od pracodawców. Cóż z tego, jeśli nie przestrzegają ich ci, którzy mają układy i którzy są nietykalni. W Polsce tak było chyba od zawsze.

  30. PS. Marcin Robert
    Nie chciałbym być źle zrozumiany jako ten, który uważa że prawa pracownicze są w Polsce dobre. Są dobre NA PAPIERZE, bo tak naprawdę w Polsce prawo praktycznie nie istnieje. I zawsze u nas tak było, bo kilka procent magnatów. kapłanów katolickich i szlachty żyła PONAD prawem jak dziś. A 90% pańszczyźnianego motłochu nie miało praktycznie żadnych praw, dokładnie jak dziś. W Polsce brak odpowiedzialności prawnej jest powodem dumy, a odpowiedzialność za przestępstwa jest powodem wstydu. Wstydu nie za popełnione przestępstwo (tym wielu się chwali) ,ale wstydu za pociągnięcie do odpowiedzialności, bo to dowodzi, że ukarany jest człowiekiem spoza układu, pachołkiem.

  31. Gospodarz blogu wspomina o (jego zdaniem) największej grupie Polaków wymagającej pomocy, czyli o 2 mln drobnych pracodawców, lub samozatrudnieniowców i wyraża opinię, że lewica powinna im pomóc. Nie rozumiem dlaczego tylko lewica ma obowiązek pomagać Polakom, a już inne partie nie (szczególnie te rządzące. Przypominam, że istnieje druga grupa Polaków całkowicie pozbawiona jakiejkolwiek pomocy naszych włądz. Są to Polacy pracujący na emigracji. Tez ponad 2 miliony, a niektórzy mówią 0 3,5 miliona. Marzą oni o choć takiej opiece państwa polskiego, jaką mieli nasi ojcowie i dziadowie w czasie hitlerowskiej okupacji, kiedy okrutni naziści zapewniali polskim robotnikom bezpłatny transport do miejsca pracy, zakwaterowanie i całkowite utrzymanie z płatnym urlopem. Wiem co piszę, bo moja ś.p. Matka pracowała w latach 1940 – 1945 jako kucharko-służaca w rodzinie esesmana walczącego na froncie wschodnim. Ojciec dostał się co niewoli w bitwie pod Kutnem, po czym całą wojnę przepracował w niemieckiej stolarni. Oboje nie narzekali na warunki pracy, ani na złe traktowanie przez Niemców. Wielokrotnie podkreślali, że byli w czasie okupacji lepiej traktowani przez niemieckich okupantów, niż przez polskich zwierzchników po wojnie. Przez te 6 lat w dużym stopniu podnieśli swoja wiedzę zawodową i podziwiali niemiecka systematyczność, porządek i zdyscyplinowanie tak różne od polskiego burdelu. Często żałowali, że wrócili po wojnie do Polski. Ale to tylko dygresja, bo chodzi mi o co innego. Gdyby mianowicie któraś z polskich partii naprawdę chciała pomóc Polakom, to zorganizowałaby choćby w krajach Unii punkty pomocy dla polskich bezrobotnych i emigrantów zarobkowych chroniących ich przed wyzyskiem POLSKICH pośredników, pomagających znaleźć pracę i mieszkanie, oraz organizując kursy językowe. Rzesza emerytów jest w Polsce równie liczna, albo liczniejsza od bezrobotnych i emigrantów. Ludzie ci w większości biedacy o najniższych emeryturach. Dlaczego żadna polska partia, czy Kościół nie organizuje pensjonatów dla emerytów w tanich krajach, gdzie emeryt z 1500 zł emerytury miałby szanse godnego dokonania żywota? Media donoszą o strasznym wyzysku w niektórych krajach, gdzie ludzie pracują za dolara dziennie ( 30 dolarów miesięcznie i mogą za to przeżyć), więc w takim kraju polski emeryt z miesięczną emeryturą 500 dolarów byłby bogaczem! I gdzie te partie?

  32. Kissa – ciekawy pomysł!
    Emerytów na przysłowiowy Madagaskar lub do Nowej Gwinei !!!
    Emerytura pod palmami !
    Lecz nie dlatego, że AŻ na to ich stać lecz dlatego, ze TYLKO na to ich stać ( o ile koszty transportu weźmie na siebie państwo).
    Moi rodzice też byli w czasie wojny na przymusowych robotach – Mama u bauera a Ojciec w DMW ( obecnie HCP ) i tez nie narzekali. To samo mówił teść – syn folwarcznego parobka na majątku pod Krakowem, ze w okupacji lepiej im się żyło niż za sanacji.

  33. @kaesjot
    Ci na wschodzie rowniez mieli dobrze. Mieli pewna robote, co najmniej pozywienie i zakwaterowanie. Zasiedlali i zagospodarowywali Syberie. Berobocie bylo pojeciem nie znanym. Dzieki ich pracy dzis Polska i Europa ma tylko korzysci. To blekitny surowiec i czarne zloto. Miedzy innymi.

  34. Kaesjot
    Niekoniecznie tak egzotyczne kraje! Nie wystarczą dawne polskie, rodzime tereny na Białorusi? I języki podobne i nawyki i staropolska gościnność? Może polskich panów emerytów też polubią. Szczególnie jeśli można tam iść pieszo, albo jechać rowerem, co nic nie kosztuje. Gdyby nie nasi popaprańcy, to można by się osiedlić na Syberii. O Kanadzie marzy wielu Polaków, a przecież w Kanadzie klimat i ukształtowanie terenu jest identyczne jak na Syberii. Wielu Polaków przeniosło się tam dobrowolnie jeszcze w czasach rozbiorów, zamiast płynąć za chlebem za ocean.

  35. Towarzysze
    Wydatki rezimu (budzetu) sa rzedu 325 mld zl co stanowi 16% PBK. (statystyczna zaleznosc) Z tych 325 ml zl,..47 mld finansuja polskie dzieci i niemowlecia i pokolenia jeszcze nie urodzone i jeszcze nie zaplanowane. Bo to na ich konto rezim lekarza pediatry zadluza Polske o nastepne 47 mld (w 2014).

    Jest to oczywiscie sytuacja wiecej niz kuriozalna. Lekarz pediatra powinien opiekowac sie dziecmi a to dzieci i nawet niemowlecia opiekuja sie lekrzem pediatra.

    Rozwazmy wkald emigrantow. Pieniadze emigranotw +/- 25 mld zl co rok nie wplywaja bezposrednio do budzetu ale napedzaja gospodarke. Kazda zlotowka przyslana do Polski przez emigrantow dodaje 10 zl do PKB. (mnoznik ekonomiczny dla Polski okolo 10). Tak wiec te 25 mld zl przysylanych przez emigrantow dodaje 250 mld zl do polskiego PKB. A 16% z tego trafi do budzetu. To jest okolo 40 mld zl.
    Podobnie ma se sparwa z dotacjami z Uni, to okolo 50 mld zl w 2014. Ozywi to gospodarke na okolo 500 mld z czego 16% wplynie do budzetu. To jest 80 mld zl.

    W sumie te trzy skladniki (dzieci, emigranici, Unia) sa odpowiedzialne za 167 mld zl do dyspozycji rezimu. Stanowi to 51% wydatkow budzetu.

    Teraz widac w jak marnej pozycji sa polskie finanse. Ponad polowa wydatkow budzetu ma swe zrodla bezposrednie i posrednie w dlugach i darowiznach.

    To skandal !!!

    Fakt ze rezim komus tam ‚daje’ subsydia. zapomogi,.. nie tu znaczenia. To rezim jest glownym beneficjantem.

css.php