Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

12.03.2015
czwartek

Księga rekordów

12 marca 2015, czwartek,

2014 rok przyniósł pobicie kolejnego rekordu – ilości uchwalonego prawa. Uchwalono go najwięcej w rejestrowanej historii. Mówimy tu o przeszło 20 tys. stron rocznie. Gdyby chcieć być na bieżąco, trzeba by czytać 55 stron dziennie – łącznie z sobotami, niedzielami. A nie jest to przyjemna lektura.

Innymi słowy: biegunka legislacyjna trwa. I właściwie nie bardzo wiadomo dlaczego. W latach 90. zmienialiśmy system na każdym szczeblu. Nowego prawa było mniej niż dzisiaj. W 2004 wchodziliśmy do UE. Nowego prawa było mniej niż dzisiaj. Co takiego przełomowego dzieje się właśnie dziś, co wymaga takiej rewolucji? A jakie są koszty tej rewolucji?

Po pierwsze, jakość prawa. Takiej liczby ustaw nie da się dobrze przygotować. Efekty widzimy gołym okiem. Przepisy niespójne, wewnętrznie sprzeczne, sprzeczne z innymi przepisami, niezgodne z konstytucją, wymagające nowelizacji, zanim nawet zdążą wejść w życie. I za to wszystko płacimy my – obywatele i podatnicy.

Propozycja prezydenta, by wątpliwości w przepisach podatkowych interpretować na korzyść obywatela, została właściwie zablokowana przez Ministerstwo Finansów. I nic dziwnego, bo gdyby struktury państwa miały ponieść ciężar własnej niekompetencji, to mogłyby się załamać. Tymczasem obecny stan napędza urzędniczą wszechwładzę i każdy jest na łasce i niełasce funkcjonariusza publicznego. Jak choćby producent lodów, którego zrujnowano, gdyż stwierdzono, że sprzedaje sok, a nie lody, więc powinien był płacić wyższy podatek VAT. I to mimo że wiele kontroli wcześniej nie znajdowało nieprawidłowości.

Po drugie, fasadowa demokracja. Obywatel nie jest w stanie przeczytać całego nowego prawa. Ale można argumentować, że pewnie nie każdego dotyczą wszystkie przepisy, więc część można sobie odpuścić. No ale parlamentarzyści głosują nad wszystkimi ustawami. Czy ktoś sądzi, że którykolwiek z nich przeczytał wszystkie (lub choćby połowę) ustawy, jakie trafiały pod obrady? Oczywiście, że nie. No ale w takim razie po co oni w ogóle tam są potrzebni, skoro i tak decyduje partyjna góra? Może 5 posłów by wystarczyło, skoro mniej więcej tyle osób decyduje o naszym prawie? Tylko co to za demokracja?

Po trzecie, dyskryminacja. Taki stan jest de facto formą dyskryminacji małych firm. PKN Orlen może sobie pozwolić na zatrudnienie kilkunastu prawników zajmujących się czytaniem tej całej makulatury. Sklepikarz spod Rzeszowa nie ma na prawników pieniędzy ani kompetencji i czasu, by zająć się tym samemu. Zresztą problem ten dotyczy nie tylko firm jednoosobowych, ale każdego MiSia. A jest to problem niebagatelny, który może prowadzić do upadku firmy i bankructwa (i często tak się dzieje). Dlaczego nasze państwo preferuje wielkie zagraniczne (i krajowe) korporacje ponad rodzimą przedsiębiorczość – pomimo że ta ostatnio wypracowuje większość naszego PKB i tworzy najwięcej miejsc pracy – jest dla mnie wysoce niezrozumiałe.

W tej sytuacji proponuję, by nowo wybrany sejm rozpoczął kadencję od dwuletniego płatnego urlopu. Wszystkim ulży.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 171

Dodaj komentarz »
  1. Ciekawy wpis.
    Odnośnie ,,rozwolnienia legislacyjnego” – powstaje pytanie kto tworzy (technicznie) owe ustawy – prawnicy zatrudnieni przez Sejm. Może mają płacone ,,od ustawy”? Proszę zwrócić na potworne ,,rozwolnienie znakowe” na polskich drogach. Stoi tam tyle znaków, że nawet kierowca o sokolim wzroku nie jest w stanie ich wszystkich odczytać i ZINTERPRETOWAĆ. No ale ktoś za znak, tabliczkę kasę wziął? Nie wiem jak jest więc z ,,produkcją” ustaw od strony finansowej ale kłania się także polskie myślenie magiczne – zakażemy, pochylimy się i ZAŁATWIONE. Zawsze mi w tym momencie przychodzą do głowy dwie kwestie: kiedyś podczas wywiadu zadano pytanie politykowi AWS o realizację wypisanej na ich sztandarach polityki prorodzinnej – odpowiedź – zakazaliśmy aborcji i wdrożyliśmy nauczanie katolickiej etyki seksualnej. Nic o zachętach finansowych, o rozwiązaniach systemowych etc. Zakazaliśmy. Inny przykład – wobec narastającej konsumpcji narkotyków wprowadzono drakońską ustawę antynarkotykową. Pomimo wielu głosów sprzeciwu – efekt – konsumpcja wciąż rośnie, statystyki policyjne puchną od ,,sukcesów typu ,,dwóch posiadaczy – 0,3g+lufka ze śladami osmaleń”. Sami policjanci przyznają, że ustawa nie spełniła swoich zadań (oprócz statystycznych) ale…rozwiązaliśmy problem? Rozwiązaliśmy i to jak.
    I myślę, że jest to jedno z ze źródeł owego rozwolnienia.
    Może być też inne – w tym oceanie ,,prawa” być może przemyka mnóstwo płotek dzięki, którym niektórzy zarabiają miliony? Przypominam, że głównym pokłosiem afery Rywina było upowszechnienie wiedzy, ze ustawy(?) są ordynarnie fałszowane nawet na etapie ,,obróbki technicznej”. Czasem wystarczy przeoczenie jednej literki i ktoś zarabia miliony a sam Pan przyzna, że znacznie trudniej wychwycić taki brak gdy ma się do czynienia 55 stronami dziennie niż z jedną. Już kiedyś Napoleon doszedłszy do władzy, nie pomne czy było to w 1799r czy 1814 piszącym dla niego konstytucję wydał polecenie by pisali dużo i niewyraźnie bo interpretacja tego prawa miała nastąpić na polach bitew.
    ,,Dlaczego nasze państwo preferuje wielkie zagraniczne (i krajowe) korporacje ponad rodzimą przedsiębiorczość” – tu odpowiedź jest dziecinnie prosta. Czy piekarz z Koziej Wólki zatrudni ,,Staszka co to chce się w biznesie sprawdzić”? Czy owego piekarza stać na milionową łapówkę dla urzędników za korzystną decyzję albo USTAWĘ.

  2. Działanie naszego „wolnościowego” rządu zaczęło się od likwidacji polskiego przemysłu i rzemiosła i wszystko wskazuje na to, że zdążamy do likwidacji Państwa, bo Państwo pozbawione praw nie istnieje. Dawniej może bym nad tym rozpaczał, ale jak uczy nasza historia, upadek Polski oznaczał zdobycie wolności 90% Narodu, gwałtowny skok technologiczny i cywilizacyjny, oraz dostrzeżenie człowieka w 90% Polaków wcześniej uznanych przez polskie elity za pańszczyźnianych podludzi – chamów. Prawdziwy patriotyzm moim zdaniem nie polega na walce, aby przywrócić władzę rodzimych durniów i łotrów pogardzających własnym narodem, ale raczej na walce, aby jak najprędzej odkleić ich od koryt i zapewnić rządy niepolskich już fachowców. Polacy jako rządzący zbłaźnili się ostatecznie kolejny raz w historii. Szkoda czasu na hodowlę niezdolnych do niczego kukieł. Przepraszam, polskie łże elity posiadają wyłącznie jedną umiejętność: Umiejętność wyjaśnienia, dlaczego nie dotrzymały słowa i nie wykonały tego do czego zobowiązały się i za co wzięły pieniądze. To płaczliwi oszuści!

  3. Kasprowicz dojrzewa. Kiedys bronil ‚cudownej transformacji’. Teraz zaczyna romumiec jak ta tranformacja wyglada.
    Oczywiscie ze w obecnej sytuacji 5 partyjnych dyktatorow parti sejmowych decyduje o wszystkim a Sejm jest wogole nie potrzebny. Podobnie Senat, podobnie prezydent.

    Czytalem niedawno ze pomimo tej biuegunki legislacyjnej polskie prawo ciagle jest daleko za wymogami Uni. Polska ma obowizek zrownac swe prawo ze standardami Uni. W Polsce niestety pomimo tej biegunki panuje dzikosc. Przykladem jest rynek pozyczek gdzie prawa prawie nie ma. Np nie ma regulacji postepowania wobec osob nie mogacych splacac dlugow a pozyczkodawcy dowonie nakladaja kary i odsetki. Kompletna anarchia.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zgoda. Nawet Hammurabi ze swoim opisywaniem każdego przypadku osobno tyle nie stworzył. A polski sejm cofnął się o jakieś 5 tysięcy lat w rozwoju.

  6. Najbardziej tragiczna rzecz jaka towarzyszy nam od początku transformacji to to, że wolność gospodarcza nie jest stabilizowana kręgosłupem prawa. Jest to szczególnie bolesne w jakimkolwiek zderzeniu przedsiębiorcy z organami państwa. O różnych kwestiach podatkowych wiedzą z mediów wszyscy. Innym popisowym obszarem są przetargi publiczne. Nagminnie spotyka sie partactwo, niechlujstwo i brak profesjonalizmu w przygotowaniu przetargow. Niezwykle często po przystąpieniu do pracy przedsiębiorca dowiaduje się, że ma do zrobienia 150 lub 200 procent tego co przewidywał. Dyskusja z Zamawiającym jest bez sensu, bo on ma zawsze rację, a postępowanie sądowe tak długotrwałe, że odsetki wkopalyby przedsiębiorcę w ziemię. Jeszcze lepszym numerem jest psucie prawa przez same organy wykonawcze. Przykład: nowelizacja prawa geodezyjnego i kartograficznego. Rząd wnioskował o to między innymi dla przyspieszenia procedur uzyskiwania pozwoleń na budowę. Nowela likwidowala Zakłady Uzgadnianie Dokumentacji i upraszczala procedury szczególnie w przypadkach, gdy sieci podziemne leżą na dzilce Inwestora lub są tzw przyłączami. W pewnych skaplikowanych jedynie przypadkach zainteresowani mogą wnioskować o skoordynowanie takiego uzbrojenia. W Gdańsku jest jednak inaczej. Mocą Komunikatu Prezydenta Miasta Gdańska dotyczy to wszystkich projektów na terenie miasta Gdańska. Skaplikowany jest zarówno kiosk Ruchu jak i wielkie centrum handlowe. Skutek zawaleni robota urzędnicy i 3 miesiące dłuższą procedura! Niech żyją usprawnienia prawne!

  7. Delfin
    Tak chyba było w Polsce od zawsze. Zawsze skutki różniły się o 180 stopni od tych zaplanowanych przez naszych durniów urzędowych. Za „komuny” gdy biurwy głosiły likwidację prywatnej inicjatywy, to rzemieślnicy cieszyli się, że nareszcie się odżyje. Ale gdy ogłaszano zielone światło dla rzemiosła, to wszyscy wiedzieli, że nic dobrego z tego nie będzie. Polak za biurkiem głupieje szczególnie, gdy jest ambitny, albo gdy boi się utraty pracy i chce wykazać swą przydatność. Nie ma gorszego „psuja” od takiego typa. To już Młynarski dawno temu śpiewał piosenkę „Co by tu panowie spieprzyć jeszcze?”.

  8. Panie Kasprowicz,
    Mamy dziś w Polsce i praktycznie na całym świecie kapitalizm, a w nim, jak wiadomo, rządzi pieniądz, Nic więc dziwnego, że dyskryminowani są w tym ustroju wszyscy ci, którzy mają mało pieniędzy, a więc także i właściciele małych firm. Poza tym, to demokracja wszędzie na świecie, no może poza Szwajcarią, ale też tylko na szczeblu mniejszych kantonów, jest dziś fasadowa, jako że jest to demokracja przedstawicielska, polegająca na tym, że wyborcy mają ograniczony wybór spośród kandydatów, którzy dysponują odpowiednią ilością pieniędzy aby sfinansować swoją kampanię wyborczą, a po wyborze polityk nie musi się już słuchać głosu wyborców, przynajmniej do następnej kampanii wyborczej.
    Jakość prawa tez jest wszędzie na świecie marna. Czy pan wie, że w Australii prawo podatkowe ma co roku kilkaset poprawek, czyli ponad jedną poprawkę na każdy dzień zasiadania tamtejszego parlamentu?
    A na koniec – niech pan pamięta, że od roku 1989 mamy w Polsce typowy wręcz kapitalizm kompradorski, czyli rodzaj kapitalizmu typowy dla koloni, półkolonii oraz różnego rodzaju protektoratów, w którym lokalny kapitał jest bardzo słaby, a więc faktyczne rządy sprawuje w nich kapitał obcy, na ogół z tzw. metropolii, czyli z mocarstw kolonialnych, a w przypadku Polski jest to znów, jak przed wojną, czyli w II RP, głównie kapitał niemiecki i amerykański. Taki kapitał jest oczywiście zainteresowany w rozwoju swych kolonii, ale tylko w takim rozwoju, który nie zagraża monopolistycznej pozycji metropolii. Stąd też koloniach i półkoloniach zachodniego kapitału, takich jak dzisiejsza Polska rozwija się w zasadzie tylko rolnictwo i górnictwo (jeśli ono wydaje się być opłacalne) oraz infrastrukturę, n.p. transportową a także pewne ( na ogół „low tech”) gałęzie przemysłu przetwórczego, ale już biura konstrukcyjne lokuje się, z oczywistych powodów, w metropolii: przecież nikt będący zdrów na umyśle nie będzie inwestować w rozwój swojego konkurenta. I tu jest pies pogrzebany oraz źródło pańskich kłopotów jako drobnego przedsiębiorcy.

  9. I niech żyje Polska Urzedniczo Suwerenna!

  10. Trochę wskazówek dla polskich przedsiębiorców czyli Wybrane Zasady Zaboru Ferengi (Ferengi Rules of Acquisition):
    1. Kiedy wejdziesz w posiadanie cudzych pieniędzy – nie oddawaj ich. (DS9:The Nagus)
    3. Nigdy nie inwestuj więcej niż to konieczne. (DS9:The Maquis, Part II)
    6. Nie pozwól rodzinie stawać na drodze do zysku. (DS9:The Nagus)
    7. Miej uszy otwarte. (DS9:In the Hands of the Prophets)
    9. Okazja plus instynkt równa się zysk. (DS9:The Storyteller)
    10. Chciwość jest wieczna. (DS9:Prophet Motive)
    16. Układ to układ… do czasu gdy trafi się lepszy. (DS9:Melora)
    17. Umowa to umowa… lecz tylko między Ferengi. (DS9:Body Parts)
    18. Ferengi bez zysków to żaden Ferengi. (DS9:Heart of Stone)
    21. Nigdy nie stawiaj przyjaźni ponad zyskami. (DS9:Rules of Acquisition)
    22. Mądry człowiek usłyszy zysk na wietrze. (DS9:”Rules of #Acquisition)
    23. Nic nie jest ważniejsze od zdrowia. Prócz twoich pieniędzy. (ENT:Acquisition)
    28. Szepcz na drodze do sukcesu. (DS9:Treachery, Faith, and the Great River)
    31. Nie naśmiewaj się z matki Ferengi. (DS9:The Siege)
    33. Podlizywanie się szefowi nigdy nie boli. (DS9:Rules of Acquisition)
    34. Wojna sprzyja interesom. (DS9:Destiny)
    35. Pokój sprzyja interesom. (DS9:Destiny)
    45. Ambicja nie zważa na rodzinę (ENT:Acquisition)
    47. Nigdy nie ufaj ubranemu lepiej niż ty. (DS9:Rivals)
    48. Im szerszy uśmiech, tym ostrzejszy nóż. (DS9:Rules of Acquisition)
    57. Dobrzy klienci są równie rzadcy jak latinum. Doceniaj ich. (DS9:Armageddon Game)
    59. Darmowa rada rzadko bywa tania. (DS9:Rules of Acquisition”)
    62. Im ryzykowniejsza ścieżka, tym większe zyski. (DS9:Rules of Acquisition)
    74. Wiedza to zysk. (VOY:Inside Man)
    75. Tam dom twój gdzie serce twoje, lecz gwiazdy są z latinum. (DS9:Civil Defense)
    76. Co jakiś czas ogłaszaj pokój, to doprowadzi twych wrogów do obłędu. (DS9:The Homecoming)
    94. Kobiety i finanse nie idą w parze. (DS9:Ferengi Love Songs)
    95. Rozwijaj się lub umrzyj. (VOY:False Profits)
    98. Każdy ma swoją cenę. (DS9:In the Pale Moonlight)
    102. Natura z czasem marnieje, a latinum jest wieczne. (DS9:The Jem’Hadar)
    103. Sen może współgrać z… [niedokończone] (DS9:Rules of Acquisition)
    109. Godność i pusty portfel są warte tyle co portfel. (DS9:Rivals”
    111. Traktuj innych ludzi jak rodzinę: wykorzystuj ich. (DS9:Past Tense, Part I)
    112. Nigdy nie kochaj się z siostrą twego szefa. DS9:Playing God)
    125. Nie dobijesz targu będąc martwym. (DS9:The Siege of AR-558″)
    139. Żony służą, bracia dziedziczą. (DS9:Necessary Evil)
    168. Dyskrecja twoją drogą do sukcesu. (DS9:Treachery, Faith, and the Great River)
    190. Słuchaj wszystkiego, nie wierz niczemu. (DS9:Call to Arms)
    194. Zawsze dobrze poznać klientów nim przejdą przez twoje drzwi. (DS9:Whispers)
    203. Nowi klienci są jak ostrozębe (greeworms), są soczyści, ale czasami się odgryzają. (DS9:Little Green Men)
    208. Czasem jeszcze niebezpieczniejsza od pytania jest odpowiedź. (DS9:Ferengi Love Songs)
    211. Pracownicy są szczeblami w drabinie do sukcesu. Nie wahaj się po nich stąpać. (DS9:Bar Association)
    214. Nigdy nie otwieraj negocjacji na czczo. (DS9:The Maquis, Part I)
    217. Nie uwolnisz ryby od wody. (DS9:Past Tense, Part I)
    229. Latinum jest trwalsze niż chuć. (DS9:Ferengi Love Songs)
    239. Nigdy nie wahaj się przed złym oznakowaniem swojego produktu. (DS9:Body Parts)
    263. Nie pozwól wątpliwościom zmniejszyć swego pożądania dla latinum. (DS9:Bar Association)
    285. Żaden dobry uczynek nie ujdzie na sucho. (DS9:The Collaborator)
    Pięć Stopni Zaboru Ferengi
    Istnieje również koncepcja Pięć Stopni Zaboru Ferengi:
    1. Pożądanie
    2. Usprawiedliwienie
    3. Zagarnięcie
    4. Obsesja
    5. Odsprzedaż
    http://en.memory-alpha.org/wiki/Rules_of_Acquisition

  11. Niemniej jednak są przykłady historyczne, że np w starożytnych Chinach cesarz uznał, że akt prawny przygotowany przez jego urzędnika może być niezrozumiały dla ludu, urzędnik mógł stracić głowę. Ja jestem przerażony czytając wielokrotnie bełkot aktów prawnych podpisanych szczególnie przez Pana Prezydenta. Oczywiście wiem, że sam tego nie przygotowywał, że to tylko (?) formuje. Niemniej jest humanista z wykształcenia, wybranym przez nas na strażnika Konstytucji i nie powinien firmowac czegoś, czego nie jest w stanie zrozumieć nawet porządnie wykształcony obywatel. A w caloksztalcie problemu, nie powiem, że nie jest dla mnie kusząca idea Pani Ogórek, aby dla uporządkowania napisać prawo na nowo. Taki ogolnoprawny tekst jednolity.

  12. To celowe działanie organizacji przestępczej zwanej rządem PO-PSL. Kobieta zajmująca stanowisko wiceministra finansów, niejaka Królikowska, kilka miesięcy temu oświadczyła dziennikarzom wprost, że jej rząd nie zamierza upraszczać prawa podatkowego, bo proste i przejrzyste prawo jest szkodliwe dla państwa. Mówiąc „państwo”, miała oczywiście na myśli bandytów z w/w organizacji przestępczej – chodzi o to, aby w każdej chwili mogli ściągnąć z obywateli tyle kasy, ile im się podoba, pod pretekstem „złamania przepisów”.

    Teraz w/w organizacja przestępcza bardzo potrzebuje pieniędzy (rozkradła już wszystko, co się dało), więc zmusza urzędników, pod groźbą utraty zatrudnienia, do przyniesienia co najmniej tysiąca złotych z 80% kontroli skarbowych. Urzędnicy, zwłaszcza w mniejszych miastach, gdzie innej pracy nie znajdą, uderzą oczywiście w najmniejsze firmy, bo od nich najłatwiej jest ściągnąć po tysiaku – właściciel kiosku Ruchu woli nie jeść przez miesiąc, a zapłacić, bo na proces sądowy go nie stać – nawet gdyby miał za pięć lat wygrać, to wcześniej skończy pod mostem. A bandyci z w/w organizacji przestępczej dostaną na boku kolejną „premię” od gangsterów z szajki korporacji i sieci handlowych za dobicie resztek drobnego polskiego biznesu, który wciąż jeszcze przeszkadza im w interesach.

    Ale cóż, Polakom się to podoba. W ostatnim sondażu chęć głosowania na w/w organizację przestępczą zadeklarowało 52% wyborców.

  13. „Dlaczego nasze państwo preferuje wielkie zagraniczne (i krajowe) korporacje ponad rodzimą przedsiębiorczość – pomimo że ta ostatnio wypracowuje większość naszego PKB i tworzy najwięcej miejsc pracy – jest dla mnie wysoce niezrozumiałe”.

    Szanowny Panie Redaktorze!

    Gdy drobni polscy przedsiębiorcy zrobią zrzutę i dadzą w łapę organizacji przestępczej zwanej rządem PO-PSL więcej niż zachodnie korporacje, to wtedy w/w organizacja przestępcza zacznie uchwalać prawo korzystne dla drobnych polskich przedsiębiorców. Przedsiębiorcy mogliby śmiało osiągnąć ten cel, bo choć nie są zbyt zamożni, to jest ich dużo. W Polsce istnieje podobno 2 miliony zarejestrowanych małych firm: wystarczy, że każda da po 500 złotych i wyjdzie miliard, a za to naprawdę można dużo załatwić. Do tego jednak trzeba się zorganizować, trzeba chcieć, samo nic się nie zrobi.

  14. @delfin
    12 marca o godz. 22:17

    „Niemniej jest humanista z wykształcenia, wybranym przez nas na strażnika Konstytucji i nie powinien firmowac czegoś, czego nie jest w stanie zrozumieć nawet porządnie wykształcony obywatel”

    — Pan prezydent ma dysgrafię, nie można od niego wymagać zbyt wiele.

  15. remm (12 marca o godz. 23:09 38254 )
    Jeszcze raz powtarzam, że od roku 1989 mamy w Polsce typowy wręcz kapitalizm kompradorski, czyli rodzaj kapitalizmu typowy dla koloni, półkolonii oraz różnego rodzaju protektoratów, w którym lokalny kapitał jest bardzo słaby, a więc faktyczne rządy sprawuje w nich kapitał obcy, na ogół z tzw. metropolii, czyli z mocarstw kolonialnych, a w przypadku Polski jest to znów, jak przed wojną, czyli w II RP, głównie kapitał niemiecki i amerykański. Taki kapitał jest oczywiście zainteresowany w rozwoju swych kolonii, ale tylko w takim rozwoju, który nie zagraża monopolistycznej pozycji metropolii. Stąd też koloniach i półkoloniach zachodniego kapitału, takich jak dzisiejsza Polska rozwija się w zasadzie tylko rolnictwo i górnictwo (jeśli ono wydaje się być opłacalne) oraz infrastrukturę, n.p. transportową a także pewne ( na ogół „low tech”) gałęzie przemysłu przetwórczego, ale już biura konstrukcyjne lokuje się, z oczywistych powodów, w metropolii: przecież nikt będący zdrów na umyśle nie będzie inwestować w rozwój swojego konkurenta. I tu jest pies pogrzebany oraz źródło kłopotów polskich przedsiębiorców.

  16. Leonid
    Dlatego uważam, że mamy najgorszą z możliwych sytuację. W I RP pańszczyźniany feudalizm był gorszy od starszego niewolnictwa, bo niewolnika trzeba było kupić, a w feudalizmie niewolnicy rodzili się za darmo będąc niewolnikami od urodzenia. Podobnie dziś paradoksalnie sytuacja większości Polaków poprawiłaby się znacząco gdybyśmy zostali włączeni do któregoś z państw ościennych, czyli utracilibyśmy suwerenność. W obecnym stanie rzeczy jesteśmy skrzyżowaniem złomowiska ze śmietnikiem z którego obcy biorą sobie przydatne elementy ludzkie i materialne i niczego w zamian nie oferują z wyjątkiem wysyłania do nas ich własnych śmieci. Nie widzę tylko możliwości poprawy sytuacji w przypadku przyłączenia nas do Ukrainy, bo Ukraina była kiedyś częścią Polski i zna się tak samo na rządzeniu jak nasi kacykowie.

  17. Kissa
    Andora, Lichtensztain, Luksemburg,… i wiele innych,… wcisniete miedzy poteznych sasiadow,… jak oni sobie radza ???

    Dlaczego Slowacja, Wegry nie maja takich problemow ??? Dlaczego Mongolia jeszcze istnieje i Singapore ???

    Bo tam nie ma polskiego partyjnego motlochu i polskiej ynteligencji.

  18. lo-bosze Leonidzie co wy wypisujecie

    „… a w przypadku Polski jest to znów, jak przed wojną, czyli w II RP, głównie kapitał niemiecki i amerykański….”

    Otoz jest jeszcze gorzej. Niemcy i amerykanie i inni wykorzystuja polski kapital dla inwestycji w swoich krajach i Polsce gdzie im pasuje i na ich warunkach.

    Leonidzie czy wy wiecie po co polski sektor finansowy zostal sprywatyzowany w obce lapy ? Wlasnie po to zeby oddac polski kaopital w obce lapy.
    To tak samo gdybys ty swoja zarobiona pensje oddawal w obce lapy po to zeby pozniej pozyczac od obcego na swoje wlasne przetrwanie.

  19. Axiom1
    Poczytaj lepiej coś o tym, jaki był udział zagranicznego kapitału w przedwojennej Polsce, zanim mnie zaatakujesz.
    Udział kapitału zagranicznego w kapitałach własnych polskich spółek akcyjnych w 1929r
    Przemysł odsetek
    naftowy 76,5
    hutniczy 65,4
    górniczy 38,8
    metalowy 11,3
    maszynowy i elektrotechniczny 24,3
    mineralny 20,8
    drzewny 16,7
    chemiczny 40,6
    Elektrownie, gazownie, wodociągi 75,8
    Ogółem 33,3
    http://ciborowski.host247.pl/prl.htm
    A w finansach ten udział był nieco mniejszy niż dziś, ale także dobrze ponad 50%.

  20. Kissa
    Zgoda, że dziś sytuacja większości Polaków poprawiłaby się znacząco gdybyśmy zostali włączeni do któregoś z państw ościennych (poza Ukrainą i Litwą), czyli utracilibyśmy suwerenność. Stąd też znów emigruję z Polski. Wolę, aby władzę nade mną miał ktoś uczciwy choć obcy, niż Polak, ale złodziej.

  21. Leonid
    I dlatego Leonidzie, wbrew aktualnej gloryfikacji osiągnięć II RP gospodarka jej kulała i podobnie (choć nie w takim stopniu jak dziś) groziła bankructwem. Nie chce mi się szperać w poszukiwaniu rocznika statystycznego z 1938 roku, ale o ile dobrze pamiętam, to w tym jednym roku wybuchło ponad 1000 strajków, kilkadziesiąt osób zginęło w starciach z policją i kilka tysięcy zakładów zbankrutowało. Bezrobocie szalało. Wygląda na to, że brakowało kilkunastu, czy kilkudziesięciu lat do upadku gospodarczego choćby nawet wojny nie było. Trzeba przyznać, że dzisiejsza gospodarka jest bez porównania gorzej zarządzana i obciążona bez porównania większym balastem biurokracji. Moim zdaniem jest to skutkiem braku własnych narodowych elit, których nigdy nie mieliśmy z wyjątkiem warstwy rządzącej wychowanej jako lokaje i sługusy Watykanu. Gdy któryś z arystokratów zmienił wyznanie na protestanckie, to do dziś w pamięci Narodu Kościół zapisał go jako zdrajcę. (Przejście na protestantyzm Piłsudskiego jest skrzętnie ukrywane z powodu jego dużej popularności w Narodzie). Dziś też możemy na YT obejrzeć wystąpienia kandydata na prezydenta Polski (!) Grzegorza Brauna , który widzi jedyny sposób poprawy sytuacji w hodowli elit i przekazaniu ich na służbę Watykanu! ONI INACZEJ NIE UMIEJĄ! Nawet mój dawniej ulubiony Łysiak stał się kościelną tubą,

  22. Leonidzie widac ze jestescie zagubieni. W 21 wieku myslicie kategoriami 19 wieku.

    Tak bylo w 19 wieku. Byl sobie Pan, zaluzmy byl niemcem i mial kapital. Gdziekolwiek ten Pan zainwestowal – inwestowal wiec niemiecki kapital.

    A teraz w 21 wieku w Polsce jest np Bank Pekao SA ! Kupili go panowie z Wloch. I panowie z Wloch zarzadzaja kapitalem ktory ten bak zaukumulowal w Polsce. A jest to kapital pochodzacy od wszystkich polskich klientow tego banku czyli polakow. Bo wklad akcjonariuszy wynosi zaledwie 1% funduszy ktorym banki zarzadzaja. Wiem ze to trudne dla ciebie by zrozumiec ale miej pretensje do Monash.

    Gdziekolwiek Bank Pekao SA zainwestuje bedzie to notowane jako wloska inwestycja bo bank wloski ale ten kapital pochodzi z Polski.

  23. Odwrotnie Axiomie! Jesteśmy supernowoczesnymi zwolennikami globalizmu i dostrzegamy bezsporne korzyści zarządzania światowego w porównaniu z dziewiętnastowiecznym pojęciem patriotyzmu ojczyźnianego. My, Polacy (a dokładnie nasi pradziadowie) obok Indian, Murzynów i innych dzikusów mieliśmy okazję stwierdzić bezsporne korzyści ekonomiczne wynikające z utraty niepodległości, która dała 90% Narodu wolność. Powstania wzniecali i emigrowali z niezadowoleniem tylko odsunięci od władzy polscy złodzieje, oszuści i nieudacznicy zwani panami szlachtą, którzy utracili swoich darmowych niewolników -polskich CHAMÓW.

  24. Kissa
    Akurat historię gospodarczą II RP znam dość dobrze, a więc wiem, że realny PKB ziem polskich był niższy w roku 1938 niż w roku 1913, czyli w ostatnim roku przed I Wojną Światową, a realny PKB współczesnej Polski jest niższy niż ten z roku 1988, czyli z ostatniego roku przed dojściem „styropianu” do władzy. Jesteśmy dziś zresztą w podobnym położeniu co sanacyjna Polska w ostatnich latach swego istnienia: szykujemy się do wojny z Rosją, mimo że naszym prawdziwym wrogiem to są wciąż Niemcy, szukamy sojuszników w egzotycznych miejscach (dziś nawet w Izraelu) oraz oddaliśmy, jak II RP, naszą gospodarkę pod kontrolę zachodniego kapitału, a więc jak za zaborów oraz za II RP jedyną szansą na awans cywilizacyjny dla uczciwego Polaka jest znów tylko emigracja. I pełna zgoda z twoim komentarzem nr 38264 z 13 marca o godz. 13:05.
    Axiom1
    A czy wiesz kto jest właścicielem PKO SA? Według oficjalnych danych, nieco ponad 50% akcji tego banku należy do grupy UniCredit S.p.A. Z kolei największymi właścicielami akcji grupy UniCredit są:
    1. Aabar Luxembourg S.A.R.L. (Luksemburg)
    2 BlackRock Inc. (USA)
    3. Fondazione Cassa di Risparmio Verona, Vicenza, Belluno e Ancona (Włochy)
    4. Delfin S.A.R.L. (Luksemburg)
    5. Central Bank of Libya (Libia a teraz zapewne USA)
    6. Fondazione Cassa di Risparmio di Torino (Włochy)
    7. Carimonte Holding S.p.A. (Włochy)
    Trudno jest więc nazwać tę firmę włoską, a raczej luksembursko-amerykańsko-włoską, jako że Włosi mają w niej tylko nieco ponad 37% akcji. Poza tym, to kapitał banku PKO SA nie jest polski, a jak wyżej.

  25. Leonid
    13 marca o godz. 17:55 38265
    Leonidzie, niech ci ktos z twego otoczenia wytlumaczy co axiom1 napisal;

    axiom1
    13 marca o godz. 11:01 38259

    Bo skoro tego nie rozumiesz to przyzwoiciej by bylo gdybys sie wogole nie wypowiadal.

  26. Axiom
    Znów nie na temat. 🙁

  27. Leonid
    Nie wiem, czy Jest Ci wiadomym, że w niepodległej II RP pańszczyzna POWRÓCIŁA! Zniesiono ją dopiero uchwałą Sejmu w 1931 roku. Taka to była Polska Niepodległa!

  28. Mój śp. Teść pochodził z rodziny parobka w majątku, z którego pochodziła Kasztanka Piłsudskiego.
    Jak wspominał, to za okupacji żyło im się lepiej niż przed wojną. Jedynym zmartwieniem było, żeby tylko partyzanci nie przyszli, bo opróżniliby spiżarnię i przyszłoby głodować.

  29. Nie ilość prawa jest problemem ale jakość. Piszàcy je w komisjach sejmowych eksperci nie sà fachowcami ale krewnymi królika. Senatorowie amerykańscy też nie czytajà wszystkich ustaw na które głosujà, majà od tego swoich doradców. Jakość piszàcych prawo jest fatalna (tak jak komentatorów blogów).
    PS. Artykuł jest wspaniałym pożywieniem dla trolli-anarchistów.

  30. Leonidzie, zmieniles ‚nicka’ ale to nie wystarcza. Powinnes rowniez zmienic glowe. A najlepiej urodzic sie od nowa co doradzalem u schylku 2014.

    Co myslisz o nowych uprawnieniach komornika ? Komornik moze teraz zabrac psa i kota. Niestety sejmowy motloch nie uregulowal co komornik ma zrobic z zabranymi psami i kotami. Co bys ty zrobil ?

  31. PS. Polacy sami są zaifekowani byle-jakością i tu-mi-wisizmem. Zapewne tacy sami są polscy prawodawcy. Poza tym nie szanujemy prawa. Więc jaka to różnica?

  32. Axiom1
    Tu nie chodzi o uprawnienia komornika, a o to, że w obecnym bandyckim systemie kapitalistycznym, jest on biznesmenem, a więc nastawiony jest on na zysk (dokładniej zaś maksymalizację zysku za wszelką cenę) a nie na egzekucję praw. W PRLu nie było przecież problemów z komornikami, jako że byli oni wtedy urzędnikami państwowymi, wynagradzanymi z pensji a nie z prowizji od tego, co oni zabiorą dłużnikom: prawdziwym czy też urojonym. Jak widzisz, winien tu jest system, a nie ludzie, których korumpuje obecny system (ustrój) kapitalistyczny, w którym najwyższymi bogami są przecież pieniądz (a właściwie kapitał) i zysk (głównie jako procent od posiadanego kapitału) a człowiek jest w nim niczym!

  33. Obsrever
    Prawa nie szanują głownie ci, którzy nami rządzą, czyli elity władzy, które mają przecież za nic Konstytucję RP oraz służą obcym mocarstwom (głównie USA i Watykanowi, a także i Niemcom). Zgoda, polscy „pracodawcy”, a właściwie przedsiębiorcy będący w istocie pracobiorcami, jako że „biorą” oni pracę od pracowników najemnych ale płaca im za tą prace mniej niż ona jest warta, przez co osiągają oni zysk. Tyle, że trudno jest tu winić owych „pracodawców”, jako że są oni przecież skorumpowani przez obecny system (ustrój) kapitalistyczny, w którym najwyższymi bogami są przecież pieniądz (a właściwie kapitał) i zysk (głównie jako procent od posiadanego kapitału) a człowiek jest w nim niczym!

  34. Observer
    Jakość prawa w USA jest jeszcze gorsza niż w Polsce. Tam też u władzy jest klika reprezentująca wielki kapitał, dziś już nie amerykański, a wiadomego obcego („koszernego”) pochodzenia, stąd też możliwe są w USA takie potworki prawne jak n.p. Patriot Act, ograniczający wolność obywateli w czasie, gdy USA oficjalnie nie prowadzą z nikim wojny oraz umożliwiają n.p. tortury, jeśli tylko nikt nie jest torturowany na terytorium USA. Zastanów się więc, zanim znów pochwalisz USA i przekaż moje uwagi swemu oficerowi prowadzącemu z Ambasady na ul. Pięknej róg Alej Ujazdowskich w Warszawie (aby nie było wątpliwości – nie mam tu bynajmniej na myśli ambasady szwajcarskiej).

  35. Kissa
    Tzw. żołnierze wyklęci chcieli przywrócić w Polsce pańszczyznę, stąd też ta ich gloryfikacja przez obecne polskie elity władzy. 🙁
    Kaesjot
    Za okupacji niemieckiej prosperowała w Polsce wieś, handel a nawet i przemysł, w tym drobna wytwórczość, jeśli tylko pracowała ona na potrzeby III Rzeszy. Drobni polscy przedsiębiorcy mieli specjalne przepustki, chroniące ich przed łapankami, kartki na benzynę, zapewnione dostawy surowców po niskich cenach a przed wszystkim zapewniony zbyt za dobre ceny zbytu, czyli to wszystko, o czym marzą dziś drobni polscy przedsiębiorcy. Poza tym, to podczas okupacji niemieckiej nie było w Polsce bezrobocia!

  36. Leonid
    Nie wydaje mi sie ze jest kraj w Europie gdzie prawo jest tak marnej jakosci. To nie jest kwestia ustroju. To rezultat braku wymogu jakichkolwiek kwalifikacji na stanowiskach publicznych.

    Wezmy np sektor bankowy. Udzielanie pozyczek, calkowita dzikosc jest dozwolona.

    Pozyczkodawca ustala swoje prawo i warunki, warunki czesto utajone i narzucane nawet na zyrantow i nawet jezeli pozyczki zostaly splacone. Nigdzie tak nie ma.

    Np w Brytani osoba nie mogaca splacac swego zadluzenia moze pojsc do sadu i ubiegac sie o status niewyplacalnosci. Jezeli otrzyma taki status nie musi juz spalcac wiecej zadnych dlugow ale oczywiscie ma rekord.

    Jest to normalne postepowanie bo ryzyko niewypalcalnosci pozyczajacego jest przeciez uwzglednione w oprocentowaniu. Tak wiec pozyczkodawca nie traci.

    Natomiast w Polsce pomimo ze osoby nie sa w stanie splacac dlugow pozyczkodawca dowolnie naklada dodatkowe kary i dodatkowe oprocentowania. Co jest debilizmem nieslychanym bo szansa splaty jest zerowa. Co gorsze sady to popieraja. A co jeszcze gorsze, jest to sprzeczne z prawem Uni a Polska ma obowiazek je wprowadzic.

    I co jest szczytem debilizmu absolutnego komornik dostal nowe uprawnienia. Gdy nie moze jz zabrac nic wartosciowego moze zabrac psa i kota.

    Ludzie w Polsce nie wiedza ze mogla sie ubiegac o status niewyplacalnosci w sadach np brytyjskich i bedzie to obowiazywalo w Polsce. Ale oczywiscie nawet gdyby wiedzieli to nie maja na to pieniedzy.

  37. Leonid
    Wańkowicz opisując dzieje majora Hubala wspomina, że wysyłał on patrole mające za zadanie chłostanie polskich chłopów wychwalających nowe, okupacyjne stosunki jako lepsze niż w przedwojennej Polsce. Również pamiętniki wielu ludzi wspominają o narzekaniu Polaków w II RP na pogorszenie się warunków bytowych i materialnych w stosunku do czasów zaborów. I tak przy okazji: dziwi mnie krótkowzroczność polskich prawicowców nienawidzących fanatycznie Rosji i komunizmu i jednocześnie pełnych uwielbienia dla Zachodu. Przecież komunizm wymyślono na Zachodzie i tam zaczęto wprowadzać w życie zaszczepiając go w carskiej Rosji.

  38. Axiom1
    To wyjedź z Polski, tak jak ja to mam znów zamiar zrobić, skoro i tak nic w Polsce nie zamienimy naszym narzekaniem. Poczekajmy lepiej za granicą aż wreszcie ktoś obcy wejdzie znów do Polski i zrobi w niej porządek!

  39. Kissa
    Hubal, jak większość przedwojennych oficerów WP oraz późniejszych dowódców ZWZ/AK czy też NSZ miał w głowie nie wszystko poukładane tak jak trzeba. A o tym, że galicyjscy chłopi woleli zaborczą austriacką administrację niż późniejszą polską, to pisał nawet sam W. Witos w swoich pamiętnikach.

  40. Kissa
    Skrajna prawica to są oszołomy.

  41. Nie przypominam sobie dokładnie czy to Waldorf, czy ktoś inny wspominał kiedyś okupację w Tv i narzekał, że polscy rzemieślnicy, czy inni pracownicy fizyczni nie odczuli niemieckiej okupacji tak przykro jak oni, inteligenci, bo wspomniani pracownicy fizyczni mieli duże zapotrzebowanie na swoją pracę, a polską inteligencję uznali okupanci za nieprzydatną (z wyjątkiem granatowych policjantów i urzędników skarbowych do bezpośredniego gnębienia Polaków) i w związku podbici inteligenci polscy nie znajdują godziwego zajęcia. W domyśle w biurach i urzędach.

  42. PS. No i jak tu nie marzyć o powrocie niemieckiej okupacji?

  43. @Leonid
    14 marca o godz. 10:14 38280

    „A o tym, że galicyjscy chłopi woleli zaborczą austriacką administrację niż późniejszą polską, to pisał nawet sam W. Witos w swoich pamiętnikach”.

    Nie tylko chłopi. Drobne mieszczaństwo (rzemieślnicy, urzędnicy) też, wiem to z przekazów rodzinnych. Galicja była peryferyjnym, biednym i zaniedbanym obszarem Cesarstwa, ale reguły gry ustalał tam cywilizowany Wiedeń. Potem zaczęła je ustalać niedomyta, skorumpowana, pół-dzika i pół-ruska Warszawa.

    A co do galicyjskiej biedy, to wynikała ona nie tylko z peryferyjnego położenia regionu, ale również z autonomii: degeneraci z polskiej szlachty mieli tam zbyt dużo do powiedzenia. Na przykład gdy państwo austriackie postanowiło stawiać szkoły na wsiach, polskie szlacheckie świnie w sejmie galicyjskim protestowały, tłumacząc, że chłop nie może być „uczony”, bo wtedy nie będzie dobrym niewolnikiem. Chłopów należy uczyć wyłącznie katechezy, bo ta ich dobrze przygotuje do przewidzianej dla nich roli. Zachowały się przemówienia tych szlacheckich świń, można je znaleźć w necie.

  44. Leonid
    14 marca o godz. 10:10 38279

    Widzisz dupku. Na blugu doradzano ci ne wracaj do Polski. Ale ty pozbawiony zdolnosci obserwacyjnych, zwiadowczych, analitycznych i opinotworczych wiedziales lepiej. A wlasciwie nie wiedziales nic poza kopiowaniem z wikipedii.

  45. Remm
    Wystarczy na Google wklepać hasło „ŻELARKA”, aby dowiedzieć się, że w II RP pod tą nazwą wskrzeszono PAŃSZCZYZNĘ, właśnie na terenach dawnego zaboru austriackiego. Pamiętajmy, że austriacki zaborca zniósł pańszczyznę na tych terenach już w 1848 roku. Możemy wiec sobie wyobrazić pobudki skłaniające polską szlachtę z zaboru austriackiego do walki o niepodległość Polski umożliwiającej im ponowne zniewolenia Polaków w postaci pańszczyzny, którą zniesiono w wolnej Polsce dopiero w 1931 roku. Dziś widzimy próby powrotu do tego, niewolnictwa w postaci umów śmieciowych i zniesieniu płacy minimalnej. Pamiętać powinniśmy o wielkiej roli Kościoła, który przyznaje z dumą, że polskość przetrwała tylko dzięki niemu. Ta jaśniepańska ( 10%) , niewolnicza polskość (w 90%) o której i Kościół i potomkowie dawnych jaśniepanów marzą do dziś za swoim biurkami.

  46. Axiom
    Znów stać jest ciebie tylko na chamstwo?
    Remm
    Dziś także kościół uważa, że chłopów (ogólnie klasy pracujące) należy uczyć wyłącznie katechezy, bo tylko ta odpowiednio przygotowuje ich do przewidzianej dla nich roli „roboli” w ustrojach klasowych takich jak niewolnictwo, feudalizm czy kapitalizm.
    Kissa
    1. Na Śląsku, Pomorzu i w Wielkopolsce Polacy marzą o powrocie administracji niemieckiej, a w Galicji o powrocie administracji austriackiej.
    2. Przedwojenna polska inteligencja, poza techniczną, przedstawicielami nauk ścisłych, lekarzami i artystami była w praktycznie w 100% bezwartościowa, a najgorszymi szkodnikami byli w niej, jak zwykle, prawnicy i historycy (czyli tacy „inteligenci” jak obecny prezydent RP, szef opozycji czy też kandydat opozycji na prezydenta).

  47. Leonid
    Gwoli ścisłości – ta część prawników i historyków, którzy nie nadawali się do pracy naukowej, do praktyki zawodowej ( jako czynni prawnicy czy nauczyciele ) u nas „poszła do polityki”. I właśnie tacy „bezużyteczni” i „nieproduktywni” inteligenci nadawali i nadają ( poza okresem PRL-u, gdzie zostali zepchnięci na II-gi plan i dlatego stanowili trzon tzw. „opozycji” ) ton w życiu polskiego społeczeństwa.

  48. Kaesjot
    Nieudacznicy w polityce nie byliby jeszcze najgorsi. Najgorzej, że aferzyści wielokrotnie groźniejsi od tych wieszanych za komuny wzięli się za zarządzanie!

  49. Kissa
    Zgodzisz się chyba z tym, że o wiele dalej w rozwoju gospodarczym stoją te społeczeństwa, w których doceniano i wspierano różnych wynalazców, odkrywców , innowatorów i nawet zwyczajnych fachowców niż górnolotnie, bezproduktywnie wymądrzających się filozofów, historyków i innych trutni, by nie rzec – pasożytów !
    Przez stulecia w Polsce rządzili zdatni tylko do chlania, obżarstwa i awantur i pogardliwego stosunku do tych, których pracy zawdzięczali taki byt. Ci zaś, którzy pracowali mieli to w dupie, bo ile by nie zapierdalali, to i tak gówno z tego mieli.
    Nawet dobrego słowa !
    Komuna nie zdołała ( choć bardzo się starała ) tej mentalności zmienić a po 89 roku to wróciło w formie dostosowanej do czasów dzisiejszych.

  50. Kaesjot
    Stąd też PRL się rozwijał (poza okresem, kiedy to do głosu doszli w Polsce agenci CIA i Watykanu i wywołali oni masowe strajki, które rozwaliły by każdą gospodarkę), jako że prawnicy byli w PRLu odsunięci od władzy. I szkoda, że polscy komuniści byli zbyt miękcy wobec osób, reprezentujących tą szlachecko-drobnomieszczańską mentalność, która doprowadziła przecież do klęski wrześniowej.
    Kissa
    Kapitalizm oparty jest na wyzysku, czyli po prostu na kradzieży, a więc nic dziwnego, że z reguły dochodzą w nim do władzy złodzieje.

  51. Kissa
    Na całym świecie wynalazców, odkrywców , innowatorów, wybitnych artystów i generalnie prawdziwych fachowców traktuje się na na ogół fatalnie. Najwybitniejszy wynalazca w historii ludzkości, jakim był bez wątpienia Nicola Tesla, nie dorobił się nigdy majątku, podobnie jak Richard Trevithick – wynalazca parowozu, Charles Goodyear – wynalazca techniki wulkanizacji, Gutenberg – wynalazca nowoczesnej techniki druku a także wielki holenderski malarz Vincent van Gogh oraz Edgar Allan Poe – wybitny amerykański poeta i pionier literatury fantastycznej. Nie wspominam tu o najwybitniejszych uczonych, z Einsteinem na czele, którzy z definicji w ustrojach klasowych nigdy nie są należycie doceniani. A jak traktuje się wynalazców we współczesnych wielkich korporacjach, to pokazuje dość dobrze film Chappie, który właśnie wszedł na nasze ekrany.
    Także: http://www.ineffableisland.com/2012/05/10-celebrated-geniuses-who-died.html

  52. Kaesjot
    To prawda. Jedyni Polacy którzy osiągnęli coś na polu nauki czy wynalazczości to Polacy na emigracji. Nawet z czasie rozbiorów żaden z wynalazców nie błysnął nad Wisłą, a co najwyżej z jego dorobku korzystali inni (Szczepanik). To jest jakaś wada narodowa, którą miałem wątpliwą przyjemność odczuć na własnej skórze i od tego czasu wiem, że jeśli nawet udałoby mi się coś wynaleźć, czy odkryć, to wolę zalać pałę, zapomnieć o wynalazku i nie narażać się na przysłowiowe cierpienia wynalazcy. WSZYSCY stają na głowie aby przeszkadzać!
    Leonid
    Przywódcy PRL nie różnili się niczym od odwiecznych Polaków. Gdy poczuli trochę władzy, to natychmiast wyszły z nich pseudomagnackie i staroszlacheckie postawy i ambicje. Przypomnij sobie jak za Gierka nastał moda na staropolskie dworki, zajazdy i karczmy. Gdy przywódcy Rusinów (jak Jarema Wiśniowiecki) zmienił wyznanie na katolickie i zaczął zachowywać się jak polski arystokrata, to dzisiejsi historycy określili go jako zdrajcę swego narodu. I naród też tak go nazwał. Podobnie nasi komuniści w czasach PRL i po przewrocie poczuli się magnatami i chcieli tej zmiany, gdzie mogli nimi być. To zdrajcy Narodu.

  53. PS. Przypomnij sobie Kaesjot świetnie opisane w „Potopie” zachowanie polskiego szlachcica, który poczęstowany na chłopskim weselu miodem zaczął kląć na czasy, w których chamy taki dobry miód piją! Pasożyt, opój i warchoł Zagłoba miał pretensję do wytwórców doskonałego miodu, że taki dobry robią i w dodatku piją , zamiast oddać panu, bo tylko on powinien spijać śmietankę, a nie chamy! Oto sposób myślenia polskiego inteligenta.

  54. Ciekawy jestem, czy gdyby Ruscy w 1944 nie weszli z bagnetami do Polski i nie pouczali naszych komunistów co mają robić, to czy w Polsce też dbano by tak o chamów, analfabetów i ludzi bez kwalifikacji? W II RP takiej troski nie było…

  55. Spora część ludzi wykorzystała szansę jaką dał im PRL . Niektórzy to docenili ale są tacy co wstydzą się swego pochodzenia a nie ma nic gorszego od neofity.

  56. Towarzysze, bez przesady. Rezim w Polsce rozpoznal waznosc wynalazczosci. Czytalem ze juz dawno powstaly biura doradcze dla wynalazcow i instytucje oferujace pomoc finansowa. Ponadto kazdy polski wynalazca moze rowniez otrzymac pomoc z programow i funduszy Uni bezposrednio.
    Oczywiscie to musi zalezec od poziomu innowacyjnosci i potecjalu ekonomicznego.
    Jednakze nie nalezy sie spodziewac znaczacej sie wynalazczosci od osob indywidualnych. Tylko w wiekszych hight-tech frmach jest to mozliwe.

    Ja pracuje z wynalazcami. Kazdy jest wielce podniecony swoim pomyslem. Ale ponad 90% tych pomyslow nie ma wartosci ekonomicznej.

    Nie jest prawda ze wszyscy zwalczaja wynalazcow. W powaznych firmach istnieja programy zachety i premie dla wynalazcow. Poczytajcie o historii firmy 3M na przyklad.

    Nie sluchajcie plotek.

    Faktem jednak jest ze w Polsce wynalazczosc prawie wogole nie istnieje. To wynik marnej edukacji zdominowanej przez religie z glownym celem – przygotowac do dozywotniego niewolnictwa.

  57. Axiom
    A o przysłowiowym Łagiewce i jego kilkunastoletniej walce z naszymi oficjalnymi ekspertami nie słyszałeś? Parę lat temu gdzieś czytałem, ze jego wynalazek jest jednym z najważniejszych wynalazków przełomu wieków według opinii jakichś zachodnich fachowców, a u nas skutecznie jest zwalczany. A o wykończeniu inżyniera Karpińskiego i doprowadzeniu go do śmierci już po przemianach nic nie słyszałeś? Nie pitol więc! Mnie samemu pewien urzędnik Urzędu patentowego przed wyjazdem do USA prosił, aby znaleźć mu kontakt z odpowiednimi ludźmi w Stanach, bo ma do sprzedania parę ciekawych tematów. Tak to działa.

  58. Na początku lat 90-tych czytałem w którymś z dzienników wywiad z przedstawicielką firmy holenderskiej, która uruchomiła filię swego zakładu w Polsce. Prowadzący wywiad zapytał Holenderki o jej opinię o polskich pracownikach. Pani odpowiedziała, że kierownictwo jej firmy jest zadowolone z pracy Polaków i tylko jedno budzi zastrzeżenie: wielu Polaków zgłasza do zwierzchników propozycje usprawnień, zmian, czy wprowadzenie nowych, lepszych rozwiązań i nie mogą zrozumieć, że to nie do nich należy. Od tego są fachowcy a Polacy powinni starać się jak najlepiej wykonywać nakazaną pracę bez wydziwiań i ulepszeń, bo nie należy to do ich obowiązków i nie za to otrzymują wynagrodzenie. Polak jest do roboty, a nie od myślenia! Ostatnie zdanie ja dodałem od siebie.

  59. Kissa
    Lagiewka winny jest ze zrobil za duzo szumu wokol pomyslu dla ktorego nie ma praktycznego zstosowania. Napisz ile bys chcial zaplacic za pomysl Lagiweki i jak bys na tym skorzystal ?

    Pisalem, ponad 90% pomyslow nie ma ekonomicznego uzasdnienia. Choc mozna by je opatentowac tylko po co ? Wynalazca jest prawie zawsze ekonomicznym kanibalem i nie ma fuduszy ale ciagle wydaje mu sie ze bedzie wielkim wodzem za pieniadze innych ludzi (organizacji) i wszyscy beda sie bili aby kupic jego wynalazek za kazda cene.

    Za tego prawnika ktory ukradl wynalezek rowniez winny jest wynalazca. Bo nie umial sie zabezpieczyc.

    W sprawie holenderskiej firmy w Polsce. Obowiazkiem pracownika jest wykonywac swe czynnosci przewidziane w umowie o prace. Gdy pracodawca nie chcial pomyslow proacownikow sparwa zostala zamknieta. Znowu przypominam, olbrzymia wiekszosc wynalacow to ekonomiczni kanibale.

  60. Kaesjot
    Niestety, ale z podpuszczenia kościoła, większość Polaków nie wykorzystała szans, jakie dal im PRL. Największym szkodnikiem w historii Polski był zaś Karol Wojtyła, który chyba najbardziej z Polaków (a właściwie z polskich Żydów, jako że jego matka była przecież Żydówką) przyczynił się do upadku PRLu. 🙁

  61. Axiom
    1. Winne jest prawo, które nie chroni wynalazców oraz ustrój, który pozwala na wyzysk pracowników, w tym więc i tych kreatywnych. A ty zwalasz winę na wynalazców… 🙁
    2. Unia nie jest zainteresowana w pomaganiu polskim wynalazcom. Nie będzie ona przecież finansować konkurentów dla niemieckich czy francuskich firm, jako że w Unii rządzą przecież głównie Niemcy i Francuzi! Patrz też ma odpowiedź dla Kissy w sprawie kapitalizmu kompradorskiego, czyli kolonialnego.

  62. Kissa
    1. Nie tylko w Polsce pracownicy są tylko od czarnej roboty a nie od zgłaszania propozycji usprawnień. Tak się przecież dzieje w każdej kolonii czy też półkolonii oraz protektoracie, a jak już tu tłumaczyłem, w od roku 1989 mamy w Polsce typowy wręcz kapitalizm kompradorski, czyli rodzaj kapitalizmu typowy dla koloni, półkolonii oraz różnego rodzaju protektoratów, w którym lokalny kapitał jest bardzo słaby, a więc faktyczne rządy sprawuje w nich kapitał obcy, na ogół z tzw. metropolii, czyli z mocarstw kolonialnych, a w przypadku Polski jest to znów, jak przed wojną, czyli w II RP, głównie kapitał niemiecki i amerykański. Taki kapitał jest oczywiście zainteresowany w rozwoju swych kolonii, ale tylko w takim rozwoju, który nie zagraża monopolistycznej pozycji metropolii. Stąd też koloniach i półkoloniach zachodniego kapitału, takich jak dzisiejsza Polska rozwija się w zasadzie tylko rolnictwo i górnictwo (jeśli ono wydaje się być opłacalne) oraz infrastrukturę, n.p. transportową a także pewne ( na ogół „low tech”) gałęzie przemysłu przetwórczego, ale już biura konstrukcyjne lokuje się, z oczywistych powodów, w metropolii: przecież nikt będący zdrów na umyśle nie będzie inwestować w rozwój swojego konkurenta. I tu jest pies pogrzebany oraz źródło kłopotów zarówno polskich przedsiębiorców, jak też i polskich pracowników. Polska musi więc jak najszybciej odzyskać niepodległość, jeśli chcę się wyrwać z tego zaklętego kręgu wysokiego bezrobocia i niskich płac, czyli z kręgu ubóstwa i zacofania, a to przecież wymaga na samym początku wyjścia Polski zarówno z UE jak też i NATO oraz zerwania konkordatu.
    2. Nie przesadzaj z tym Karpińskim. On zaprojektował komputer składający się z gotowych podzespołów, produkowanych wówczas na Zachodzie, a więc powinien on próbować sprzedawać ten komputer na Zachodzie, a nie w Polsce. Przecież Karpiński nie wiedział, jak wyprodukować „mózg” tego komputera, czyli jego (mikro)procesor, a więc nie był on żadnym geniuszem, ale tylko jednym z wielu dobrych projektantów komputerów. Gdyby tej K202 był on naprawdę dobry, to któryś z ówczesnych producentów komputerów (n.p. DEC, Data General czy też HP albo IBM) kupił od niego licencje. Zresztą z K202 było sporo kłopotów, po prostu był on niedopracowany do końca. Więcej tu: http://en.wikipedia.org/wiki/K-202.
    3. W II RP, podobnie jak dziś, robotnik, chłop i nawet inżynier byli i są nikim. Tak jest bowiem zawsze w kapitalizmie rynkowym, czyli w ustroju opartym na wyzysku ludzi pracy.
    4. Polska jest za biedna, aby w niej mogli rozwijać się wynalazcy. Nie wspominając już Marii Skłodowskiej, która pracując w Polsce nigdy nie dostała by Nobla, to przypomnę choćby inżyniera Mękarskiego, wynalazcę tramwajów na sprężone powietrze, które ustąpiły w Paryżu i innych większych miastach Francji dopiero elektrycznym czy ten innego znanego inżyniera polskiego pochodzenia, czyli syna Heleny Modrzejewskiej, który w ubogiej przedwojennej czy też rozbiorowej Polsce nie miałby przecież żadnych szans rozwoju.
    5. Ostatnim prawdziwym polskim komunistą był Władysław Gomułka. Gierek był zaś zbyt zafascynowany Zachodem, a więc dal się oszukać temu zachodowi, jako że nie rozumiał on tego, iż bogactwo państw Zachodu, które on znał, czy Belgii i Francji, pochodziło głównie z rabunku kolonii.

  63. Axiom1
    Bardzo wnikliwie i prawdziwie wyjaśniłeś sytuację głupich polskich wynalazców. Oczywiście, że ponad 90% polskich wynalazków jest nieuzasadnionych ekonomicznie, bo w Polsce nie ma zakładów produkcyjnych, wiec jedynym sensem (te poniżej 10%) wynalazków jest uzasadnienie istnienia urzędów patentowych i biurokratów w nich pracujących i ledwie tolerujących zawracających im głowę wynalazców. A jeśli któryś z wynalazców jest na tyle głupi aby opatentować swój zbędny i niepotrzebny wynalazek, to potem ma na cale lata zajęcie procesując się z firmami – złodziejami patentów jak zlekceważony w Polsce Łagiewka z amerykańskim firmami które już od paru lat bezprawnie wdrożyły jego wynalazek. To Łagiewka jest winien, że nie potrafił się zabezpieczyć. Zamiast wynajmować jakiś absorber energii kinetycznej, który chroniłby samochody ( i siedzących w nim ludzi) przed skutkami wypadków mógł lepiej nagrać jakąś piosenkę disco-polo, albo stworzyć kolejny serial dla idiotów lub Big Brathera, a policja całego świata łapała by nielegalnych handlarzy kopiami jego dzieła i gniotła je walcami drogowymi wsadzając handlarzy do więzienia. Wtedy oskarżenie o kradzież praw autorskich podlegałoby ściganiu z urzędu, ale głupi wynalazca opatentowując swój wynalazek i ponosząc przy tym znaczne koszty nie zdaje sobie sprawy, że żaden zakład nie kupi od niego wynalazku i żadne prawo go nie chroni. A jeśli wziąłby kredyt i sam zaczął go wdrażać w produkcji to są dwie możliwości: albo nie wprowadzi go do obrotu i zbankrutuje, albo świat przyjmie go z zachwytem, sprzedaż ruszy, a wtedy liczne firmy zaczną też go stosować. Bezprawnie i bezpłatnie, bo tak jest bardziej opłacalne ekonomicznie. I co wtedy zrobi głupi wynalazca? Ma patent i prawo po swojej stronie, wiec zacznie się procesować. Prawnicy uwielbiają takich idiotów! W tym celu musi zdobyć konkretne dane ile złodziejska firma zarobiła na jego wynalazku, a firmy aż piszczą, aby mu te dane przekazać. Potem musi z oskarżenia prywatnego założyć sprawę w sądzie wpłacając połowę zaskarżonej sumy na poczet opłat sądowych i oczywiście wynająć adwokata który optymistycznie będzie zapewniał o pewnej wygranej. Samotny wynalazca ma w sądzie takie same szanse wygrania sprawy, jak początkujący, ubogi gracz w pokera, który zasiada do stolika z bogatym szulerem. Sprawa będzie trwała tak długo, aż wynalazca zmądrzeje i machnie na wszystko ręką, albo skończą mu się pieniądze, zbankrutuje i nie stać go będzie na dalsze prowadzenie sprawy. Wynalazczość w Polsce nie ma szans jeszcze z powodu takich ludzi jak Ty Axiom, który mając doskonale wyprany mózg niczym holenderska szefowa odmawiasz prawa myślenia pracownikom najemnym. Jesteś Axiom typowym inteligentem odzwyczajonym od samodzielnego myślenia (co wynika z edukacji szkolnej) i nie przychodzi Ci nawet do głowy, że prosty chłop idący za pługiem, albo robol kopiący rowy ma więcej czasu na roztrząsanie zagadek Wszechświata, niż Ty przekładając swoje papierki. To dlatego nasza cywilizacja pada, bo uznaliśmy samodzielne myślenie za grzech. I na koniec mam do Ciebie pytanie: Jeśli nieuzasadniona ekonomicznie jest działalność wynalazców, to jakie uzasadnienie ekonomiczne mają polskie akademie morskie, jeśli nie mamy floty?

  64. Kissa
    Doskonale odpowiedziałeś Axiomowi, przy okazji obnażając jego głupotę i brak wyobraźni! 🙂 Poza tym, to po co Polsce politechniki, skoro praktycznie nie ma już, i to do dawna, polskiego przemysłu? Po co nam „szkoła orląt” w Dęblinie, skoro nie mamy już praktycznie lotnictwa wojskowego? Po co nam akademia marynarki wojennej w Gdyni, skoro praktycznie nie mamy marynarki wojennej?
    Pozdrawiam! 🙂

  65. Kissa
    Dodam jeszcze tylko tyle, że na Zachodzie też jest dziś podobnie jak w Polsce jeśli chodzi o wnioski racjonalizatorskie. Podam jeden przykład z wielu: pracowałem kiedyś w centrali wielkiego zachodniego banku (ANZ jak by się kto pytał) jako analityk systemów i szef projektu (Systems Analyst -analityk systemów, czyli po naszemu projektant systemów informatycznych oraz Project Manager czyli szef projektu). Kiedyś na zebraniu tzw. egzekutywy (wyższego kierownictwa) zapytano nas o wnioski racjonalizatorskie, to ja wtedy zgłosiłem wniosek, aby otworzyć oddział tego banku w największym i najelegantszym wówczas w tym państwie (czyli w australijskim stanie Victoria) centrum handlowym, które znajdowało się zresztą w mojej dzielnicy, a więc często tam bywałem. Niestety, ale mój wniosek, zresztą jak najbardziej słuszny (gdyż po pewnym czasie otwarto tam oddział tegoż banku, jako że stal się on jedynym dużym bankiem bez oddziału w tymże centrum) został odrzucony z adnotacją, ze ja mam przedstawiać tylko wnioski z własnego podwórka, czyli informatyki, a nie co do generalnej polityki banku. Jak widać, takie same idiotyczne zachowania kadry zarządzającej, o których ty piszesz, spotyka się także na tzw. Zachodzie, jako że tam dziś (i od wielu lat) też jest negatywna selekcja na wyższe stanowiska: przyjmuje się tam na nie krewnych, znajomych i tzw. „yes-menów”, czyli potakiwaczy, lizusów i innych karierowiczów, a nie ludzi kompetentnych. Mam na to liczne dowody, zarówno z własnej praktyki jak też i z literatury fachowej (wykładałem przecież dość długo zarządzanie i ekonomię, głównie poza Polską). Po prostu kapitalizm, mniej więcej po klęsce USA w Wietnamie, wszedł w swą finalną fazę upadku i tego upadku nic już nie powstrzyma.
    Pozdrawiam! 🙂

  66. axiom1
    14 marca o godz. 21:41
    – 3M nijak nie jest polski

  67. Kissa – P.S.
    Po co nam też dziś w Polsce Akademia Obrony Narodowej (dawna Akademia Sztabu Generalnego) oraz Wojskowa Akademia Techniczna, skoro nie mamy już praktycznie wojska, a te resztki armii, które jeszcze mamy, to można przecież taniej i lepiej wyszkolić w zagranicznych akademiach wojskowych! To samo odnosi się zresztą do reszty naszego szkolnictwa wyższego: ze względu na brak zapotrzebowania na więcej niż kilka tysięcy absolwentów wyższych studiów w tak ubogim i słabo rozwiniętym państwie, jakim jest przecież współczesna Polska, to szkolnictwo wyższe nie ma niej sensu, jako że te kilkanaście tysięcy studentów, którzy nam są dziś potrzebni i będą nam potrzebni w przewidywalnej przyszłości, można przecież znacznie taniej i o wiele lepiej wyszkolić na zagranicznych uniwersytetach!

  68. Axiom1 – pamiętasz tzw. Kółka Jakości funkcjonujące w japońskich przedsiębiorstwach ?
    Nie chodziło tam o żadne epokowe wynalazki ( choć nie wykluczone, że i takie mogły się pojawiać ) ale o zwykłe usprawnianie produktu, metod pracy, ich organizacji i oprzyrządowania czyniąc je lepszymi, bardziej efektywnymi czy tańszymi. Sam mam zwyczaj omawiania ze swoimi pracownikami swoje pomysły i zdarzało się , że mieli inny , lepszy od mojego pomysł rozwiązania problemu.
    Zachowanie się przedstawicielki holenderskiej firmy jest wyrazem jej zadufania ( co mi tam jacyś Polacy, którzy jeszcze niedawno, w kożuchach, z nożem w zębach po ulicach W-wy z białymi niedźwiedziami się ganiali ! ) a także poczucia zagrożenia własnej pozycji. A nuż ci pogardzani Polacy mają lepsze od naszych pomysły.
    Jakieś 20 lat temu uczestniczyłem w kursie prowadzonym przez niemieckich wykładowców ze stowarzyszenia REFA. Zaskoczeni byli, że wykładane treści były nam doskonale znane. Wyjaśniliśmy im, że oni te procedury znają i stosują a my tylko znamy bo na ich stosowanie nie było sprzyjającej aury.

  69. Kissa
    Gdyby odemnie zalezalo Lagiewka dostal by kilka batow za zaklocanie porzadku publicznego.

    Lagiewkja spotykal sie z wieloma instytucjami i nikt nie widzial w jego wynalazku pozytecznego zastosowania. Lagiewka nie mogl tego zrozumiec dlatego takim nalezy tlumaczyc przy pomocy bata.

    Jednakze Lagiewka powinien zalozyc spolke z Leonidem. Leonid by poprowadzil w jaki sposob utopic w ten wynalazek kapital innych ludzi na zerowym oprocentowaniu i bez mozliwosci zwrotu oraz w jaki sposob podzielic sie stratami z proletariatem.

    I nie przesadaj. Kazdy ma prawo i obowiazek myslec. Ale gdy ekspertyza fachowca orzeknie ze wynalazek nie bedzie mial sukcesu na runku wynalazca powinien szanowac taka opinie. A sa tacy co wrzeszcza, niech wiec traca pieniadze ale tylko swoje.

  70. Leonid
    Z tymi polskimi uczelniami wyższymi jest identyczna sprawa jak z Urzędem Patentowym. Studenci ( albo wynalazcy) są pretekstem dla ich istnienia i dają możliwość zatrudnienie dyplomowanych osłów, których działalność jest nie tylko niepotrzebna, ale i szkodliwa. Wszelkie bowiem usprawnienia, postęp, czy odkrycia działają na niekorzyść zachodniej cywilizacji i przyspieszają jej kres.

  71. kaesjot
    „Zachowanie się przedstawicielki holenderskiej firmy jest wyrazem jej zadufania”

    To ekstremalna interpretacja. Pracownicy mieli pomysly, procodawca ocenil je i odrzucil i na tym sprawa sie konczy. Pracodawca ma prawo decydowc co jest mu potrzebne.

    Pozatym sa kwestie prawne. Przedsiebiorca nie chce wchodzic w uklady by potem stada obecnych i bylych pracownikow stawialy roszczenia wobec jego biznesu.

    Z drugiej strony jezeli procownicy byli przekonani ze ich pomysly sa dobre to sami powinni je wdrorzyc w swoich wlasnych biznesach ktore przeciez warto by stworzyc dla dobrego pomyslu. Prawda ?

  72. Axiom1
    Kiedyś czytałem, że fachowcy orzekli iż wprowadzenie na rynek domowej lodówki jest nieopłacalne ekonomicznie, gdyż jest to przedmiot całkowicie w domu zbędny. I co? Ale co do Łagiewki, to zgodzę się z Tobą, że jest społecznie zbędny, a nawet szkodliwy. Produkcja zderzaków samochodowych chroniących samochód przed skutkami zderzenia spowoduje bowiem zmniejszenie zapotrzebowania na nowe samochody, bezrobocie się zwiększy i biurokraci będą zmuszeni do myślenia, czego obawiają się najbardziej. Taki bezpieczny samochód przybliży koniec naszej cywilizacji.

  73. Axiom
    Każdy fachowiec wyda ci taką ekspertyzę, za jaką ty mu zapłacisz, na zasadzie „he who pays the piper calls the tune”. Stąd też kiedy mamy jakiś proces cywilny, to po obu stronach mamy z reguły ekspertów, często z profesorskimi tytułami, ale ich ekspertyzy prowadzą z zasady do krańcowo odmiennych wniosków.
    Kaesjot
    Zachód ma Polaków za nic, za zacofanych barbarzyńców, a mimo to to Polacy maja wciąż ten kompleks Zachodu oraz pchają się na ten Zachód, mimo że nie są oni tam mile widziani, zamiast wziąć się za naprawę Polski – Ojczyzny Polaków. Stąd też Polska nie przyszłości, a jedyną szansą Polaków na awans cywilizacyjny jest dobrowolne wynarodowienie się i powrót po administrację rosyjską i niemiecką (w tym austriacką), jako że eksperyment z polską administracją skończył się fiaskiem zarówno w szlacheckiej I Rzeczypospolitej, jak też w burżuazyjnej II i obecnej III-IV Rzeczypospolitej, a jedyną Polskę, jaka dawała szanse dla Polaków na poprawę ich bytu, czyli PRL, to Polacy sami zniszczyli dając posłuch kłamliwej propagandzie watykańskiej i amerykańskiej. Naród polski nie ma więc przyszłości. Uczmy się więc obcych języków i jak najszybciej zapominajmy polski, który nam dziś i w przewidywalnej przyszłości przeszkadza tylko w awansie cywilizacyjnym!

  74. @Leonid
    Oczywisce ze wkladales swoj nos tam gdzie nie nalezalo. Powinnes sie zajmowac jakoscia danych i przetwazaniem danych w pozyteczna informacje. Taka byla twoja misja. A ty pokazalez zes warchol !

    W bizesach musi byc porzadek. To krytyczny faktor sukcesu kazdej firmy. Pracownik ma tyrac zgodnie ze swoja umowa o prace a dyrektor ma myslec. Na przykladzie Polski powinnes sie nauczyc. Znanemu elektrykowi pozwolono na wiele, mial zbudowac druga Japonie, rezultaty znamy.

  75. Axiom1
    Ta pani Holenderka NIE OCENIAŁA wartości pomysłów Polaków. Ona je odrzuciła jako całkowicie niewarte zastanawiania się nad nimi. A efekt wdrażania swoich własnych wynalazków w swoim własnym zakładzie opisałem wyżej. Przeczytaj proszę. Takie lekceważenie robolskich pomysłów jest również normalne wśród polskich inteligentów, którzy łaskawie wniknąć raczą tylko w pomysły ludzi mających na to odpowiednią koncesję, czyli dyplom ukończenia wyższej uczelni. Uświadomił mi to Łysiak w jednej ze swoich książek, gdy opisywał z zachwytem scenę, gdy jakiś rzemieślnik remontujący mu mieszkanie określił dostojnika przemawiającego z telewizora mianem „Ten szkodnik”. Zachwyt Łysiaka porównać można tylko do zachwytu człowieka który odkrył myślące bydlę rozumiejące w dodatku ludzki język. Taki jest u wielu ludzi efekt posiadania papierka z nazwą Dyplom ukończenia wyższej uczelni. Nawet porąbany Kwaśniewski uznał, że bez tego nie może kandydować na prezydenta.

  76. Axiom
    Skąd pracownicy mają wziąć kapitał niezbędny na otwarcie firmy, uruchomienie produkcji i zapewnienie jej zbytu (czyli na marketing)? Ty zaś proponujesz kapitalizm bez kapitału… 🙁
    Kissa
    1. Z powodu braku zapotrzebowania na polskie wynalazki, to należy jak najszybciej zamknąć Urząd Patentowy w Warszawie.
    2. Nie tak dawno temu (lata 1940te) to jeden z najlepszych z ówczesnych fachowców z dziedziny, którą nazywamy dziś informatyką, czyli Thomas Watson, ówczesny prezes firmy IBM, orzekł autorytatywnie, że na całym świecie da się sprzedać najwyżej kilka komputerów, a w latach 1950tych oceniał on wciąż światowy popyt na komputery na góra 20 sztuk.

  77. Axiom
    Jak widzę, ty wciąż uważasz, ze pracownik ma udawać przed przełożonym głupka, jak w carskiej Rosji, gdzie wydano ukaz carski nakazujący petentom i podwładnym przed obliczem przełożonego albo czynownika mieć wygląd lichy i durnowaty, tak, by swoim pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego/czynownika (urzędnika państwowego). 🙁

  78. Kissa
    Większość wyższych uczelni (i to na całym świecie: od Anglii do Albanii i od Zimbabwe nawet do Zurychu) nie daje dziś nic poza dyplomem, zresztą z reguły nie wartym nawet papieru, na którym go wydrukowano… A to odrzucenie mego pomysłu przez bank ANZ wynikało także z powodu, że nie mam pochodzenia anglo-celtyckiego.

  79. Axiom1
    Wyjaśnij mi proszę jakie prawo oceny WARTOŚCI EKONOMICZNEJ wynalazku masz Ty, czy Urząd Patentowy? Zawsze myślałem że zadaniem tego urzędu jest stwierdzeniem czy zgłoszony wynalazek jest istotnie nowym wynalazkiem I NIC POZA TYM! Od określania wartości ekonomicznej wynalazku mamy słynną niewidzialna rękę RYNKU, jak to w kapitalizmie.

  80. Leonid
    Najwidoczniej uznano cię za bydlę mówiące ludzkim językiem jak Łysiak polskiego rzemieślnika. A bydlę nie ma żadnych praw…

  81. Kissa
    Ros Perrot byl sprzedawca w IBM. Pewnego dnia mial pomysl na biznes, przedstawil go rodzinie Watsonow dowodzoacych IBM. Powiedzieli, nie nie chcemy ale dziekujemy. Mieli prawo zadecydowac i zadecydowali.

    Ale Ros Perrot nie byl z tego zadowolony. Zwolnil sie, zalozyl wlasna firme EDS i osiagnal wielki sukces. Byly momenty ze EDS bylo wieksze od IBM.

    Polscy pracownicy w holenderskiej firmie powinni postapic tak samo i nie zawracac nikomu glowy.

    Ty bys zapewne wpuscil obcych do wlasnego domu zeby przestawiali ci meble.

  82. Kaesjot
    Nie wiem jak dziś, ale w PRL przychylne przyjęcie jakiegoś usprawnienia, czy wynalazku w zakładzie państwowym było dopisanie do zespołu wynalazców kilku zwierzchników. To był niezbędny warunek.

  83. Axiom – może niezbyt precyzyjnie się wyraziłem. Miałem na myśli tzw. racjonalizację a nie koniecznie wynalazki. Np. w poznańskim Bridgestone szeroko propaguje i wspiera się ruch racjonalizatorski. W PRL-u też propagowano DO-RO tylko było w tym za dużo zadęcia propagandowego no i autentyczny racjonalizator musiał mieć „ojców chrzestnych” bo inaczej trudno mu było się przebić ze swoim pomysłem. We VW Motor Polska widziałem również tablice z „liderami” usprawnień jakby żywcem wyjęte z epoki socrealizmu tyle że nazewnictwo inne.
    Co do wynalazku Łagiewki – niewątpliwie chroni samochód przed zniszczeniem w razie zderzenia jednak nic nie wiem o tym jakoby F=m*a 0raz S=(at2)/2 przestały obowiązywać. Siła działająca na pasażerów dalej jest wprost proporcjonalna do prędkości i odwrotnie proporcjonalna do drogi hamowania.

  84. Opłacalność zgłaszania nowych rozwiązań w Polsce opiszę na własnym przykładzie: Jako mały, rzemieślniczy zakład współpracowałem z większym prywatnym zakładem usługowo- wytwórczym prowadzonym przez mojego serdecznego kolegę. Moja praca polegała głównie na naprawie często psującego się elementu urządzenia plus inne zlecenia. Powodowany idiotyczną przyjaźnią zaproponowałem koledze zmianę w konstrukcji i działaniu urządzenia, co eliminowało niemal w 100% dotychczasowe częste uszkodzenia. Wdzięczny kolego wdrożył moje usprawnienie natychmiast i podziękował mi za współpracę. Oczywiście przestał też być kolegą…

  85. Axiom1 Kolejny raz proszę, abyś przeczytał uważnie mój post o samodzielnym wdrażaniu wynalazku przez wynalazcę. Może w końcu realna rzeczywistość dotrze do Ciebie.

  86. Jeszcze jedno – polski robotnik wykonuje o 50% więcej pracy w tym samym czasie co niemiecki jeszcze dodatkowo się opierdala. Świadczy to o dużym potencjale racjonalizatorskim Polaków. Po części wynika to z lenistwa – zrobić co trzeba a przy tym jak najmniej się narobić.

  87. Kissa
    15 marca o godz. 11:17 38326
    Ja zyje w realnej rzeczywistosci. Jest pomysl, wynalazek,,… robie analize ekonomiczna oparta na NPV (net present value jak w Excel) z uwzglednieniem ryzyka, robie 10 tys symulacji i dostaje wynik. Jezeli wynik jest negatywny pomysl idzie do kosza. Jezeli wynik jest pozytywny robie biznes plan.

  88. Kissa – również miałem tego typu przypadki. Mając zapytanie ofertowe kombinowałem jakby problem rozwiązać w możliwie najprostszy sposób, możliwie najmniejszym kosztem a gdy przedstawiłem ofertę, to usłyszałem – „jak to takie proste, to ja sam sobie zrobię ” albo gotową moją koncepcje lub nawet projekt zlecał innym , tańszym ( bo już nie musieli myśleć ) wykonawcom.
    Też wyciągam z tego naukę …..

  89. Axiom1
    Z tego wynika, że wynalazek np. nowego typu biustonosza wyrzucisz do kosza z tej prostej przyczyny, że nie jest Ci potrzebny?

  90. Kaesjot
    Moim zdaniem cywilizację rozwijają ludzie leniwi i zawsze powtarzałem uczniom, że lepszy jest mądry leń niż (marzenie polskich pracodawców) pracowity głupek. Mądry leń wymyśli sposób aby dobrze wykonać pracę i nie napracować się, a pracowity głupek narobi ponad wymaganą normę bubli i tylko zepsuje materiał, czy surowiec. Jednym słowem napracuję się i nic nie zrobi z wyjątkiem szkody.

  91. Axiom1
    Jeśli robisz 10000 symulacji przy pomocy idioty( bo program komputerowy jest tylko programem stworzonym przez człowieka i może opierać się tylko NA PRZESZŁOŚCI), to nigdy nie wdrożysz niczego przerastającego teraźniejszość, taką cenę płacimy za ułatwienie „inteligentom” pracy przy pomocy komputera.

  92. Kaesjot
    Dawno, dawno temu miałem okazję pracować w jednym z czechosłowackich kombinatów drzewnych produkujących m in. drzwi. Gdy tam trafiłem, pracowała tam już od roku grupa Polaków. Podobno gdy Polacy zaczynali, dzienna norma na taśmie okuwającej drzwi w zamki i zawiasy wynosiła 450 sztuk.Gdy ja tam przybyłem, Polacy wyśrubowali normę do 800 drzwi na zmianę(przy starej stawce zarobków). Gdy po półrocznym stażu wyjeżdżałem, norma była już 1200 sztuk drzwi przy dawnych zarobkach. Na tej taśmie pracowali WYŁĄCZNIE Polacy, którzy jak mówili, przyjechali tu ‚zapierdalać”. Zapytasz jak możliwy jest wzrost wydajności o 300%? Oczywiście kosztem jakości – wszystkie wkręty mocujące były wbijane jednym uderzeniem młotka bez użycia wkrętaka.

  93. Kissa – to też się zgadza ale to musiało być w czasach gdy jeszcze nie było wkrętów z gniazdem krzyżowym lub torxem. Wkręty z jednym , prostym nacięciem trudno się wkręcało zarówno ręcznie jak i mechanicznie stąd to wbijanie i tylko dokręcanie ostatnie pół lub cały obrót. To było widać wyraźnie w meblach z czasów PRL-u.

  94. Kaesjot
    Nie wiem, czy widziałeś końcówki wkrętaków przystosowanych do pojedynczego nacięcia na łbie wkręta. To był płaski śrubokręt z tulejką obejmującą łeb wkrętu i cofającą się w miarę wkręcania. Jednym słowem nie było zbytniej różnicy w czasie wkręcania wkrętów krzyżakowych, czy płaskich. Ale oczywiście opisywane prace odbywały się w czasach PRL.

  95. Kissa (15 marca o godz. 11:37 38332)
    Racja: wszelakie modele matematyczne, a więc i komputerowe, są z definicji bardzo uproszczonymi modelami rzeczywistości, a więc z definicji nie sprawdzają się one w modelowaniu bardziej złożonych systemów takich jak n.p. gospodarka czy społeczeństwo. Komputerowo modelować to można najwyżej lot samolotu, i też nie do końca… Tylko dureń taki jak n.p. Axiom myśli, że Excel da mu więcej niż to, co on do niego włoży, ze da się tak prymitywnym narzędziem jakim jest przecież Excel (zaprojektowany przecież dla księgowych) utworzyć model tak złożonego systemu jakim jest przedsiębiorstwo działające na wolnym, a więc nieprzewidywalnym rynku.
    15 marca o godz. 11:07 38323
    Dziś też niezbędnym warunkiem przychylnego przyjęcia jakiegoś usprawnienia, czy wynalazku w firmie prywatnej czy też na uniwersytecie (nawet prywatnym), jest dopisanie do zespołu wynalazców kilku zwierzchników. I też nie zawsze to działa – najlepiej jest bowiem zapewnić wdrożenie swojego pomysłu poprzez wmówienie zwierzchnikowi, ze to jest jego własny pomysł!
    15 marca o godz. 11:03 38321
    Dokładnie tak – Aussies uznali mnie za za bydlę mówiące ludzkim językiem, a że bydlę nie ma żadnych praw jako że takie „ludzkie bydlę” jest tylko niewolnikiem czyli „mówiącym narzędziem”, to … 🙁
    15 marca o godz. 11:01 38320
    Racja: o opłacalności wynalazku w kapitalizmie rynkowym decyduje rynek. Ale tego, to taki głupek jak Axiom nigdy nie zrozumie…
    Axiom
    Kto dziś pamięta, poza historykami informatyki, o EDS i o komputerach innych rywali firmy IBM, takich jak n.p. ICL, Univac, Burroughs, CDC, NCR, Amdahl i wielu, wielu innych?

  96. Dziękuję za poparcie moich „filozofii”, ale uważam, że nie powinno się określać axioma mianem „głupka”, bo odmienne zdanie na jakiś temat niekoniecznie musi być dowodem głupoty. Dawniej wyśmiewano się (z ambony) z ludzi twierdzących że Ziemia jest kulą i nie mylono się, bo Ziemia jest geoidą.

  97. Leonid
    15 marca o godz. 15:20 38336….Dokładnie tak – Aussies uznali mnie za za bydlę mówiące ludzkim językiem, a że bydlę nie ma żadnych praw jako że takie „ludzkie bydlę” jest tylko niewolnikiem czyli „mówiącym narzędziem”, to … 🙁

    …poznali się na tobie?

  98. Kissa – dzięki.
    Wyręczyłeś mnie, bo właśnie chciałem prosić Leonida i Axiom1 by postarali się „różnić ładnie”

  99. Kaesjot
    Być może jestem złym Polakiem-katolikiem, albo jestem staroświecki, ale uważam, że brak szacunku do przeciwnika poniża również mnie. A dobrowolna dyskusja z kimś, kogo uważam za idiotę również najbardziej poniża mnie. Po drugie, uważam spotkanie kogoś mądrzejszego ode mnie za mój sukces, bo mam okazję potwierdzić moją wiedzę, nauczyć się czegoś nowego, albo skorygować niewłaściwe poglądy czy zmienić sposób myślenia. Dyskusja z kimś, kogo traktuję jak idiotę rzadko kiedy zaowocuje czymś pożytecznym, choć i to może się zdarzyć. Idiotów więc też lepiej nie zniechęcać do siebie.

  100. Kaesjot
    1. Zrozum, że axiom1 jest zwyczajnym chamem, który od lat atakuje mnie wyłącznie ad personam oraz publikuje na mój temat liczne kłamstwa i inne oszczerstwa, a więc nie sposób jest się z nim różnić „ładnie”.
    2. A poza tym, to gdyby kiedy zachodni dziennikarz rozmawiał z polskimi opozycjonistami, np. z KSS KOR, pod koniec lat 1970tych, to oni mówili tym zachodnim dziennikarzom, tak jak to niedawno mówili zachodnim dziennikarzom przedstawiciele tzw. demokratycznej., czyli proamerykańskiej opozycji w Syrii, że chcą oni wreszcie móc swobodnie oddychać, chcą żyć w kraju, w którym nie muszą się bać, w którym na każdym kroku ktoś nie wyciąga ręki po łapówkę, w którym można żartować z władzy, w którym wybierane są prawdziwe partie, w którym istnieją normalne instytucje, jakie znają demokracje. A czym to się skończyło? Ano tym, że w Polsce doprowadzono, podobnie jak w Syrii, do upadku gospodarki, nauki, szkolnictwa wyższego, systemu ochrony zdrowia i systemu emerytalnego, że doprowadzono w Polsce, w imię tych szczytnych idei demokracji i wolności, do masowego, chronicznego i strukturalnego bezrobocia a tym samym do skandalicznie niskich płac dla ludzi pracy, a co za tym idzie do zapaści demograficznej i ucieczki z Polski milionów Polaków. Tak się bowiem zawsze kończy nieproszona interwencja Zachodu. 🙁
    Patrz też blog P. Zagner.

  101. Loenidzie, skad dostac 1 mln zly na zerowym oprocentowaniu abym mogl zainwestowac w moj wynalazek, wyprodukowac i rozadac robotnikom. Za darmo. Gdzie tam jeszcze bym im pensje zaplacil.

  102. PS; Leonidzie, zapomnialem dodac. Fachowcy powiedzili mi ze moj wynalazek nie ma przyszlosci. Al co tam, fachurki beda mi mowic. Przeciez nic nie wiedza. Ja chlopek roztropek wiem lepiej.

  103. Wynalazców, różnych „Pomysłowych Dobromirów” zawsze było, jest i będzie mnóstwo.
    Wystarczy wrzucić do wyszukiwarki hasło np. rower-amfibia i już masz ich mnóstwo.
    Niech choć 1% będzie użyteczny, może dziś idiotyczny zdawałoby się pomysł w zainspiruje w przyszłości do epokowego wynalazku to i tak będzie korzyść. Nie zwalczajmy zatem tego, bo to najmniej szkodliwy rodzaj wariactwa.

  104. Axiom 1
    Powinieneś Axiom wiedzieć, że atakowanie OSOBY interlokutora jest dowodem braku argumentów w dyskusji i objawem chęci przekonania wszystkich o swojej wyższości nie przez ukazanie jej, a przez poniżanie dyskutanta poniżej swego poziomu. Atakowanie takie jest ZAWSZE i na całym świecie dowodem braku dobrego wychowania i kindersztuby, Jednym słowem taki atak to GAFA Z całym szacunkiem…

  105. @Kissa
    Bez przesady. Mnie chcesz pouczac, nie warto. To nie ja pokazalem tu buractwo.

    Ja pisalem ze zawodowo zajmuje sie rozwojem wynalazkow i opisalem jak to robie zaczynajac od ewaluacji ekonomicznej.

    I to ty i Leonid opisaliscie mnie jako glupka ktory nie wie co mowi, gdzie tam ja podobno nawet nie umie sie poslugiwac Excelem ani komputerem a wy wiecie lepiej. I co tam analizy ekonomicze,…. co tam ekonomia, i nauka,…

    I to jest wasze buractwo wiec nie pouczaj mnie o szacunku dla waszego braku kultury.

    Coz wiec mi wypada poza zapytaniem sie jak to sie robi. Bo jak widac wiecie wiecej lepiej. Wiec laskawie uswiadomcie mnie. Moze sie jednak czegos naucze.
    Zwlaszcza od Leonida ktory pracowal w banku AZN i zapewne to tam zauwazyl pozyczki bez oprocentowania ktorych nawet nie trzeba zwracac.

  106. Axiom1
    Przecież już pisałem. Ocena wynalazku powinna polegać WYŁĄCZNIE na stwierdzeniu, czy wynalazek istotnie jest jakimś novum nie znanym, lub nie stosowanym wcześniej. Oceną praktyczną i ekonomiczną wynalazku powinny zajmować osoby zainteresowane i tylko one. A Ty chcesz być takim konduktorem, który wpuszcza do pociągu tylko takie dziewczyny, które się Tobie podobają, a resztę wyśmiewa i wyrzuca z pogardą. Zastanawiałeś się nad oceną przydatności ekonomicznej SAMEGO SIEBIE?

  107. „Oceną praktyczną i ekonomiczną wynalazku powinny zajmować osoby zainteresowane i tylko one”

    Gdyby tylko potrafily i za wylacznie swoje pieniadze.

  108. Taki pogląd wyznają wszyscy rasowi biurokraci. Oni WIEDZĄ, że nikt się na niczym nie zna z wyjątkiem ich! To o nich Einstein napisał, że eksperci nie myślą, oni WIEDZĄ!

  109. Przejebane…
    Niech Gospodarz cuś zmieni..Nazwę ? Gospodarza ? a zwłaszcza właczy filtry …jezeli jest władny włączyc filtry..
    Ustawienia (settigns) filtrów :
    Axiom1,Kissa,Leonid,Einstein ,Zweinstein,expert..

  110. Kissa
    I ty znowu swoje. W sposob arogancki obrazasz fachowcow. Oskarzasz bezpodstawnie. A czym ty jestes ???

    Juz ci pisalem, glupi polski narod zaufal elektrykowi i jest raj, a miala byc druga Japonia. Podwazasz kwalifikacje innych z zadrosci i zawisci.

    Gdy zachorujesz pojdz do kowala niech cie wyleczy, badz konsekwentny. Kwalifikacje sie przeciez nie licza. Gdy do mnie przychodzi taki cwaniaczek kaze zaplaci z gory za porade i mnie nie onbchodzi czy z niej skorzysta.

    Ale daje ci szanse, sprawdz sie w tym projekcie.
    Mam wynalazek. Szkla kontaktowe dla kurczakow. Daj mi $5 mln na uruchomienie produkcji. Na zero procent. Zabezpieczniem jest produkcja ktorej jak nie sprzedam to tobie dam abys podzili sie z Leonidem.

  111. Axiom 1
    W swoim uporze nawet nie zauważyłeś, że przytoczyłem opinię Einsteina, wiec jeśli poczułeś się obrażony, to proponuj Jemu swoje kurczaki.Najlepiej pieczone, z sałatą i frytkami. Z pewności Cię polubi!

  112. Axiom1
    Trzeba mieć wujka prezesa banku albo ważnego polityka, a wtedy to milion ojro pożyczki na zerowy procent nie jest problemem. A jeszcze lepiej jest mieć tatusia miliardera!
    Poza tym, to ja napisałem, że ty potrafisz się posługiwać Excelem, tyle, że nie rozumiesz że jeśli do Excela wsadzimy na wejściu śmieci, to na wyjściu też otrzymamy z niego śmieci (zasada GIGO).

  113. PS. Twierdzisz Axiom, ze zajmujesz się rozpatrywaniem zgłaszanych wynalazków, a tymczasem w dotychczasowej dyskusji dowiodłeś, że NIE MASZ POJĘCIA czym jest wynalazek pod względem prawnym. Przejechałeś się na kurczakach…

  114. Kissa
    Pod względem prawnym to wynalazkiem jest to, co prawnicy uznają za wynalazek.

  115. P.S.
    Szkła kontaktowe dawno temu opatentowano.

  116. Leonid
    Ale prawnicy muszą opierać się na PRAWIE. Sprawdź choćby na Google jaka jest definicja wynalazków. A jeśli Axiom twierdzi, że wynalazki od chwili swego powstania muszą zapewniać zysk, to przypomnę jak w latach 80-tych ub. wieku, w czasach kartkowego przydziału paliw niejaki Kowalski wynalazł i opatentował turbinkę zmniejszającą zużycie paliwa, a inny, nieznany mi z nazwiska geniusz „wynalazł” samoprzylepne kleksy farby naklejane na karoserie samochodowe. I co cieszyło się popularnością, a co zostało odrzucone przez społeczeństwo? Oczywiście kleksy okazały się bardziej opłacalne, a turbinka zbankrutowała, choć wszelkie biznesplany prognozowały odwrotnie. TO RYNEK WERYFIKUJE WYNALAZKI, a nie durny gryzipiórek za biurkiem!

  117. Kissa
    Oczywiście, ze prawna definicja wynalazku nie ma nic wspólnego z jego realnym statusem jako wynalazek i że w kapitalizmie rynkowym, to Najwyższymi Bogami są Rynek i Pieniądz, a Ich kapłanami bankierzy i maklerzy giełdowi i że to Ci Bogowie weryfikują wynalazki, a nie urzędnicy.

  118. Blazenska debata, innaczej sie nie da.

    Madrale, czy wiecie dlaczego w normalnym kraju mlody czlowiek konczy szkole idzie do pracy i juz na podstawie pierwszej wyplaty i umowy o prace jest w stanie wynajac mieszkanie, kupic podstawowe meble, uzywany samochod, zalozyc rodzine i zaczac normalne zycie. Czy wiecie dlaczego tak jest ???

    Dlatego ze was tam nie ma. Tam w normalnych krajach nie jestescie w stanie pierdolic wokol i o byle gownie i bezproduktywnie. Dlatego normalne zycie jest mozliwe.

  119. Axiom1
    Niestety! Nie dorośliśmy jeszcze do Twojego poziomu! Ale mam nadzieję, że jeśli Bóg da, to może kiedyś na starość zdziecinniejemy na tyle, aby z Tobą móc dyskutować. Ty naprawdę wierzysz we wspomniane przez siebie wartości nabywcze pierwszej wypłaty stażysty? Ale na to, żeby skutkiem pierwszej wypłaty i umowy o pracę zakładać rodzinę, nie śniłem w najśmielszych snach! Czujesz się samotny i tęsknisz za rodziną bidulu?

  120. Axiom1 (17 marca o godz. 18:47 38360)
    Tak to może było w najbogatszych stanach USA w latach 1945-1965. Ale to se ne vrati!

  121. P.S.
    W Australii też kiedyś tak było. Ale dawno temu…

  122. Leonid
    Takie pierwsze wypłaty mieli absolwenci Techników Bankierskich w Kuwejcie

  123. Kissa
    I absolwenci zawodówek w Amsterdamie (specjalność cięcie diamentów i szlifowanie brylantów). Ale tylko ci właściwego wyznania!

  124. Leonid
    Ale w pierwszym roku wolno im ciąć wyłącznie swoje własne diamenty!

  125. Kissa
    Tylko tym, którzy nie są właściwego wyznania!

  126. Leonid. Ci niewłaściwego wyznania i tak nie mieli własnych diamentów! Mogli co najwyżej chlastać si.ę po klejnotach z rozpaczy…

  127. Kissa
    Of course! Wasze ulice, ale nasze kamienice!

  128. Leonid
    Najnowsze twierdzenie jest lepsze: „Nasze burdele z waszym personelem”!

  129. Hello wolno-rynkowcy Kissa & Leonid
    To dobre ‚…rynek zadecyduje czy wynalezek jest cos wart,…”, zaden tam ekonomista ani fachowiec.

    Rzeczywiscie, naczytaliscie fantastycznych bzdur. Gdzie tak ucza ?

    Oczywiscie, obydwaj byscie woleli najpierw wydac np po milionie zl i pozniej byscie zobaczyli jak to rynek ocenil.

    Dzieci drogie i zablakane. Tak nie jest. Najpierw fachowiec ocenia czy wynalazek ma szanse na rynku. Tylko jezeli fachowiec oceni ze inwestycja w wynalazek spelni oczekiwane krytria z zadowalajacym prawdopodobienstwem,…. tylko wtedy bylo by z waszej strony rozsadne zainwestowac.

    Oczywiscie swoje pieniadze mozecie wyrzucac w bloto i niech wam dobrze bedzie. Ale ani zlotowki nie pozyczycie bez pozytywnych analiz i raportu fachowca.

    Dzieci drogie, inwestor musi miec pewnosc ze inwestycja jest warta.

    Dziwie sie, jestescie juz dosc dlugo na tym blogu. Powinniscie juz pokazywac elemtarne cechy biznesmena i rozsadnego cwaniaczka. A wy co ? Pokazujecie przedszkole. Na slepo glowa w mur….

  130. Axiom1!
    Wcale nie jesteś takim świetnym biznesmenem jak Ci się wydaje! Nie wiadomo po co proponujesz branie milionowych kredytów jeśli dobry wynalazek SAM SIĘ SFINANSUJE wbrew opinii „ekspertów”. Nieraz już tak w historii bywało. A dobry biznesmen nie liczy na żadne banki. Sam ma bank! SWÓJ!

  131. Wolno-rynkowcy Kissa & Leonid

    Waszym najlepszym biznesem jest trzymanie sie z dala od biznesu. Aby nie zrobic sobie kuku. Aby wasze rodziny i zwierzeta nie cierpialy.

  132. Axiom
    Zrozum, że wolny rynek jest zbyt złożonym systemem, aby ktokolwiek mógł przewidzieć jego przyszły stan. Stąd też jestem za gospodarką planową, jako że w gospodarce rynkowej, z powodu jej nieprzewidywalności, nie da się podejmować racjonalnych decyzji, szczególnie jeśli chodzi o inwestycje, jako że obecne inwestycje zaczynają przynosić dochody/straty dopiero w przyszłości, ale przecież nie da się przewidzieć poziomu tych przyszłych dochodów/strat, jako że nikt nie wie, jakie w przyszłości będą takie podstawowe parametry gospodarki jak stopa zysku, stopa wzrostu PKB, stopa bezrobocia, stopa procentowa czy też kursy walut. Stąd też coraz mniej się dziś inwestuje na Zachodzie w realny sektor gospodarki, przez co gospodarka Zachodu nie jest w stanie wyjść z długotrwałej recesji, w jakiej pogrążyła ją na początku lat 1970tych agresja Izraela na swych sąsiadów.

  133. axiom1
    Jak na razie, to nie potrafimy trafnie przewidywać nawet pogody, choć mamy wszelkie potrzebne temu dane. Nie wiemy czy zawierane małżeństwo okaże się szczęśliwe, nie mamy pojęcia czy wyprawa w góry, w rejs morski, czy przelot samolotem zakończy się szczęśliwie o zwykłym spacerze nie wspominając. A Ty, zadufany ekspercie nie potrafiący przewidywać nawet toku pracy własnych jelit chcesz prognozować opłacalność moich wiekopomnych wynalazków! Uważaj, abyś nie sfajdał się z wysiłku!

  134. Kissa
    Atmosfera ziemska, pomimo że jest systemem martwym, jest tak złożonym systemem, że nie da się dokładnie przewidzieć jego zachowania nawet najwybitniejszym specom od meteorologii, fizyki, chemii i informatyki oraz matematyki (naj)wyższej, wyposażonym w najnowsze superkomputery. Stąd też jakiekolwiek zastosowania matematyki w ekonomii czy zarządzaniu można na razie włożyć tylko pomiędzy bajki…

  135. Wolno-rynkowcy Kissa & Leonid
    Oczywiscie przewidywanie przyszlosci jest trudne dla osob ktore nie wykorzystaly szansy edukacji. Dlatego nie zajmujcie sie przyszloscia. Ani biznesem.
    Zajmijcie sie historia. Z tym nie powinniscie miec problemu.

    Leonid jak zwykle bladzi i nie rozumie co pisze. On wie ze przywidywanie przyszlosci jest niemozliwe i dlatego raczej zajal by sie planowaniem. Jaki to ma sens ? Planowanie wymaga przewidywania przyszlosci.

    Zadziwia tchorozstwo polskiego biznesu. Partyjny motloch zniszczyl rynki zbytu na wschodzie. Polscy rolnicy traca miliardy Euro. I teraz Pesa stracila duzy kontrakt w Rosji. Pesie grozi upadek. Co odbije sie rowneiz na firmach wspolpracujacych.
    Tak sie niszczy gospodarke. Organizacje polskiego bizesu winne zaskarzyc partyjny motloch. To jest gdyby mialy choc krople ambicji i poczucia odpowiedzilnosci wobec czlonkow.

  136. Dość tego Axiom! Jutro masz zgłosić się na forum z rodzicami!

  137. Axiom1
    Mylisz przewidywanie przyszłości z planowaniem na przyszłość. Kłopoty PESY wynikają zaś z tego, że nie ma ona poparcia polskich władz, które prowadząc politykę wrogości do Rosji, zniszczyły szanse ekspansji polskiego przemysłu na rynek rosyjski oraz nie popierały ekspansji PESY na rynek niemiecki. Tak więc PESĘ przejmą zapewne Niemcy, po czym „wygaszą” w niej produkcję.

  138. Axiom1
    Widzę, że wierzysz w prognozowaniu przyszłości opartym o wiedzę. A skąd bierze się wiedzę? Ze szkółki! A skąd szkółka ma wiedzę? Z PRZESZŁOŚCI! Jednym słowem doskonale wykształcony ekspert po Cambridge, Oxford i tajnych kompletach w Wołominie będzie na podstawie wiedzy zdobytej w szkółce opiniował o czymś absolutnie nowym, jak przykładowo silnik antygrawitacyjny, czy wehikuł czasu. Taki ekspercina może co najwyżej stwierdzić, czy wynalazek spełnia wymogi wynalazku ( o czym Ty Axiom nie masz pojęcia) I NIC POZA TYM! Ocena ekonomiczna należy wyłącznie do RYNKU!

  139. Kissa
    Oczywiście, że w kapitalizmie rynkowym ocena ekonomiczna wynalazku czy też inwestycji należy wyłącznie do RYNKU!
    A przewidywanie przyszłości na podstawie trendów znanych z przeszłości nie ma nic wspólnego z metodą naukową.

  140. Panowie – jeśli macie chęć zmieniania tego, co jest obecnie to trzeba zbudować szeroki front sił ku temu zmierzających. Ale by to stworzyć trzeba szukać, co może łączyć ludzi a nie stale uwypuklać to, co dzieli i różni.
    Przykro patrzeć jak ludzie, z którymi w zdecydowanej większości spraw się zgadzam napierdalają się między sobą.
    Axiom wspominał o PESA. Ja dorzucę inny wątek związany a kolejnictwem.
    Pamiętacie Panowie hasło ” TIR-y na tory ” ?
    Od lat na bocznicy IPS TABOR stoi prototyp zestawu do transportu bimodalnego ( drogowo – kolejowego ) . Zainteresowała się tym rozwiązaniem pewna firma niemiecka gdyż uznała polskie rozwiązanie za lepsze niż amerykańskie, z którego dotychczas korzystała. Gdy sprawa miała się już finalizować nagle niemiecka firma bankrutuje. Plotka głosi, że to za sprawą amerykańskiego udziałowca banku finansującego tę firmę. Ciekawe, czy to PESA sama ” dała d….y” czy ktoś się do tego przyczynił ? Mogłoby to dowodzić , że nie głupota elit rządzących Polską od ćwierćwiecza do tego doprowadziła lecz są oni narzędziem sił , których celem było to, o czym z uporem maniaka powtarza Leonid w każdej swej postaci – zniszczenie polskich , innowacyjnych przedsiębiorstw. Nie zdziwił bym się , gdyby nagle zaczął się robić smród wokół Solarisa.

  141. Kaesjot
    Przy każdej okazji powtarzam, że peerelowski realny socjalizm był najlepszym ustrojem dla wytwórców i usługowców, bo rynek był nienasycony i można było bez problemów sprzedać WSZYSTKO. Nazywano taką sytuację rynkiem producenta, bo to producent określał co chce wytwarzać i za ile. PRODUCENT DECYDOWAŁ O CENIE SWOJEGO WYROBU, bo marże były ustalane przez państwo. Dziś tłumaczy się nam, że mamy rynek klienta, bo to klient robi łaskę kupując coś na nasyconym po dziurki w nosie rynku. A to nie jest prawdą. Dziś mamy rynek HANDLARZA, który dyktuje co produkować i jaką ma mieć cenę. Gdy handlarzowi produkt nie gwarantuje zysków, to nie będzie wprowadzał go na rynek. Jeśli producent zastosuje najnowocześniejsze maszyny, albo rewolucyjne rozwiązania i będzie próbował wprowadzić na rynek rewelacyjnie tanie towary, to handlarze to kupią bardzo tanio, ale wprowadzą marże kilkuset procentowe. A nadmiar spalą, albo zniszczą. A jeśli producent będzie chciał wprowadzić sam na rynek tanie i dobre, czyli konkurencyjne towary, to nagle zbankrutuje ja słynny inżynier Karpiński w „wolnej” Polsce. Jednym słowem całe ryzyko produkcji ponoszą wytwórcy, a całą śmietankę spijają kramarze i bankierzy. A konsument nadal o niczym nie decyduje. I to jest ten świetny kapitalizm – ustrój wolności. Rzeczywiście, lichwiarze, handlarze, oszuści i zdziercy TAKIEJ wolności jeszcze nigdy nie mieli! No i po co handlarzom nowe wynalazki, jeśli nie mogą sprzedać towarów przestarzałych?

  142. „Przy każdej okazji powtarzam, że peerelowski realny socjalizm był najlepszym ustrojem dla wytwórców i usługowców,..bo rynek był nienasycony i można było bez problemów sprzedać WSZYSTKO..”

    Gospodarki zachodnie niczym sie nie roznily. 40-50% spzedawanych towarow (poza zywnoscia) pochodzilly i pochodza z importu. Np w USA w latach 1980-ych 40% sprzedawanych samochodow pochodzilo z importu.
    Odbywa sie to kosztem gigantycznych deficytow handlowych. (zapomnianych)

    PRL roznil sie tylko tym ze import byl ograniczony ale polski bilans handlowy byl pozytywny.

    Ani w PRL ani na zachodzie nie moglo byc cudow. Jak sie za duzo ludzi zatrudni w zbrojeniwce i armi to jest ludzi mniej do produkcji konsumenckich towarow. A kazdy konsumuje.

  143. @kaesjot
    Pesa stracila kontrakt w Rosji glownie z powodu sankcji.

    Sankcje sa aktem barbarzystwa i bezprawia. Bo jest to jednostronnym wycofaniem sie z uprzednio zawartych umow i kontraktow pod presja politycznego szantazu.

    Kraje ktore szukaja sankcji daja do zrozumienia ze nie warto z nimi ani rozmawiac ani negocjowac bo nie szanuja swych wlasnych podpisow na kontraktach i traktatach.

    Dlatego tez w Rosji postanowili miec jak najmniej doczynienia z importem z zachodu a szegolnie z krajami podzegaczami jak z Polska. Gdy moga cos sami zrobic to zrobia i obejda sie bez importu. Kontrakt na mistrale i z gory zaplacony wskazuje czym jest zawieranie umow z zachodem.

    Pesa podla ofiara politycznego szantazu i braku cywilizacji zachodu w tym Polski.

    Przeciez rola politykow powinna byc promocja miedzynarodowej wspolpracy i handlu. Daj choc jeden przyklad gdzie dezerter-Donek lub lekarz pediatra byli i jaki biznes zalatwili dla Polski. Nie ma tachich przykladow. Partyjny motloch podzegany przez media potrafia tylko niszczyc.

  144. Gdyby w PRL-u bardziej położono by nacisk na rozwój przemysłu środków konsumpcji a nie samopożerającego się przemysłu ciężkiego to watpie czy Solidarność znalazła podatny grunt. Efektywność układu : kopalnia-elektrownia- huta-zakłady maszyn górniczych ) wynosiła 40% bo 60% tego co wytwarzał zużywał na własne potrzeby.

  145. Nie zrozumieliście mnie. Polska nie za bardzo mogła importować towarów, bo mielimy walutę niewymienialną co najbardziej bolało Zachód i co najszybciej zmienił Balcerowicz. Myślicie że wymienialność waluty miała służyć Polakom? Części tak, tym którzy nakradli i chcieli móc korzystać z łupów, ale przeciętny Polak NIE MIAŁ CZEGO WYMIENIAĆ, bo wszystkie dochody zużywał na bieżące wydatki. Ja pisze o samej zasadzie wolnego rzekomo rynku, który ma dyktować ceny, Jeśli wysokość marż pozostawić w rekach handlarzy, to ZAWSZE skończy się tak, jak aktualnie w Polsce -towary sprowadzane z Zachodu sprzedaje się z kilkuset procentową marżą z czego zidiociały rzad bardzo się cieszy, bo podatki są wyższe. I mamy to, co mamy. Pracownicy pracują za grosze jak niewolnicy, a kramarze i lichwiarze narzucają wysokie ceny. To jest polityka na krótką metę, która MUSI zbankrutować szybciej niż PRL.

  146. kaesjot
    W Polsce najbardziej zawinił kościół, który dał opiekę tzw. siłom antysocjalistycznym, przez co doprowadził on do powstania we współczesnej nam Polsce zaczątków społeczeństwa konsumpcyjnego, kopiąc tym samym sobie grób. Niemniej przy okazji zniszczono jedyną w naszych ponad 1000-letnich dziejach Polskę która była przyjazna uczciwym ludziom pracy… Zaś PRL musiał wydawać sporo na przemysł ciężki i zbrojenia, ze względu na grożąca mu wciąż agresję ze strony USA i NATO.

  147. Kissa
    Masz 100% rację powtarzając przy każdej okazji, że peerelowski realny socjalizm był najlepszym ustrojem dla wytwórców i usługowców, bo rynek był nienasycony i można było bez problemów sprzedać WSZYSTKO. Wytłumacz to tylko Gospodarzowi tego blogu!
    Kaesjot
    Platformy do przewozu ciężarówek koleją oraz przyczepy/naczepy intermodalne są znane na świecie od dawna. Niestety, ale lobby samochodowe blokuje ich implementację.

  148. Leonid
    Gospodarz tego blogu nie jest w stanie przyjąć do wiadomości innych wiadomości od tych, które cywilizacja poprzez edukację włożyła Mu do głowy zastępując samodzielne myślenie. Edukacja firmowana przez Kościół, albo Państwo stara się wyhodować bezmyślny motłoch i w tym celu od najmłodszych lat nagradzane jest myślenie nakazane przez nauczyciela i karane (lub wyszydzane) myślenie samodzielne. tak jak reguły wszelkich gier logicznych, sportowych i zachowania się w różnych warunkach. Im wyższe wykształcenie, tym wyższy stopień tresury i jeśli nawet jakiemuś profesorowi przejdzie przez myśl, że meteory spadają z nieba (oficjalna nauka pogodziła się z tym faktem dopiero w 1803, czy 1805 roku. Wcześniej uczeni ogłaszający taki pogląd byli usuwani z grona naukowców). Albo spytaj jakiegoś profesora czy doktora o perpetuum mobile, to wyśmieje Cię, choć wystarczy wieczorem wyjść na dwór, aby zobaczyć bezkresny wszechświat, w którym bez dostarczania energii niewyobrażalne masy materii poruszają się od miliardów lat. Albo zapytaj z czego składa się materia, ro z politowaniem wyjaśni Ci, ze z atomów. A atomy? Z protonów, neutronów i elektronów. A protony, elektrony i neutrony? Bez komentarza. Wiedza się skończyła. Albo zapytaj co wybuchło w Wielkim Wybuchu, z którego powstał Wszechświat? Też nikt nie wie, podobnie, jak nie wiemy czym jest czas, albo prąd elektryczny. Prąd to ruch elektronów! zawoła przeciętnie wykształcony człowiek nie zastanawiając się, ze prąd płynie również przez próżnię w postaci pola elektromagnetycznego. Piszę to wszystko po to, abyśmy uświadomili sobie że tak naprawdę niezależnie od poziomu wykształcenia NIE WIEMY NIC o otaczającym nas świecie. I dobrze byłoby, gdyby właśnie ci najbardziej wykształcenie pierwsi zdawali sobie z tego sprawę, bo papierek o nazwie DYPLOM tylko ludziom bezmyślnym daje złudne poczucie wiedzy i usypia myślenie samodzielne.

  149. @Kissa
    Po co skierowales to do Leonida ktory „studiowal” tylko po to zeby ozdobic swoja wizytowke i pochwalic sie soltysowi na wsi.

    Nie przesadzaj. Osiagniecia nauki sa gigantyczne. Fakt ze wiele rzeczy jest nie wyltumaczonych do konca nie podwaza nauki.

    Fakt ze ty nie rozumiesz elemetarnych i standardowych metod oceniania i wdrazania wynalzkow nie podwaza nauki ale kompromituje ciebie.

    Przeciez jest oczywiste, gdy powaznie zachorujesz czego ci nie zycze pojdziesz do uczonego lekarza and nie do kowala albo historyka. Podobnie jest w kazdej dziedzine. Chory biznes rowniez zatrudni uczonego menagera.

    Juz pisalem, kieruje taba zawisc. Sam straciles szanse zdobycia znaczacej sie ekukacji i siejesz zamet marudzac ze nauka jest nic nie warta.
    Podziwiaj cuda nauki i techniki, podbuj kosmosu, Pendolino, Autobus 380, Boeing 747, F22, Su35, Su47, Mig 31… elektrownie atomowe, plaskie ekrany telewizyjne,…. internet,…. Dosc lamentow !

  150. Axiom! Przecież Ty nie rozumiesz prostego tekstu!

  151. Axiom
    Znów: tylko wyzwiska i ataki ad personam? Na nic więcej nie jest ciebie stać?
    I co to za cudo jest ten Autobus linii 380? Za co mam go podziwiać?

  152. Kissa
    Racja, że Gospodarz tego blogu nie jest w stanie przyjąć innych wiadomości niż te, które cywilizacja poprzez edukację włożyła Mu do głowy zastępując samodzielne myślenie, jako że edukacja firmowana przez Kościół, albo Państwo stara się na ogół wyhodować bezmyślny motłoch i w tym celu od najmłodszych lat nagradzane jest myślenie nakazane przez nauczyciela, zaś karane (lub wyszydzane) jest myślenie samodzielne. Niestety, ale od mniej więcej roku 1980 regułą jest, nawet na najlepszych uczelniach świata, że im wyższe wykształcenie, tym wyższy stopień tresury i konformizmu wśród absolwentów.
    Ale bez przesady: każdy, kto studiował termodynamikę wie, że perpetuum mobile jest niemożliwe, że nasz Wszechświat nie jest wieczny, że protony składają się z kwarków, a elektrony najprawdopodobniej z tzw. superstrun. Poza tym, to o Wielkim Wybuchu, z którego powstał nasz obecny Wszechświat, wiemy już dość sporo, i że najprawdopodobniej było to tylko „pączkowanie” Wszechświata wyższego rzędu, w którym to „pączkowaniu” nasz Wszechświat oddzielił się od swej „macierzy”. Poza tym, to mylisz prąd elektryczny z polem elektromagnetycznym : to są ściśle powiązane zjawiska, ale nie tożsame!
    Tyle, że to nie jest przecież temat tego bloga! A na koniec: stopień doktora oznacza w rozwiniętych państwach tylko (i aż tyle), że jego posiadacz zdobył kwalifikacje niezbędne do samodzielnego prowadzenia badan naukowych. Odpowiada on więc dyplomowi mistrza w rzemiośle. A jeżeli ktoś ma na ten temat inne idee, to już nie jest to moja wina…
    Pozdrawiam!

  153. Widzę Leonidzie, że również masz umysł skażony chrześcijańskim szkolnictwem. Nie byłby w tym nic złego, gdyby nie fałszywe przekonanie o posiadanej wiedzy. I co z tego,że stwierdzono pochodzenie elektronów od superstrun? wiemy więc, że istnieją jakieś superstruny, czy kwarki, ale z czego są one zbudowane nadal nie wiemy. A wracajac do tematu i zachwytu Axioma nad latającymi samolocikami, czy płaskimi ekranami jakby on sam je wynalazł, to przypomnę że w naszej cywilizacji nie opłacalność wynalazku jest najważniejsza, a możliwość wykorzystania go do zabicia przeciwnika. I to jest sedno naszej ziemskiej wynalazczości. Kiedyś podobno papież zabraniał użycia kuszy, ale tylko między chrześcijanami. Muzułmanów wolno było zabijać każdym możliwym sposobem. czy wynalazek kuszy był opłacalny biznesowo? Albo pierwszy w historii karabin maszynowy Puckle’a przystosowany do strzelania okrągłymi pociskami do chrześcijan i kwadratowymi pociskami do niewiernych. Podobno zranienie kwadratowym pociskiem jest bardziej bolesne… I gdzie tu opłacalność?

  154. PS. Te wszystkie wspaniałe „protezy”, którymi tak zachwyca się Axiom, czyli urządzenia techniczne są znane od tysięcy, czy milionów lat w świecie zwierzęcym, czy owadzim. Istoty te potrafią latać i łączyć się na odległość bez urządzeń technicznych i zatruwania środowiska. I mają z czego być dumne. One nie robią wynalazków, ale błyskawicznie oceniają opłacalność ludzkich wynalazków. Gdy pojawiła się broń palna, zwierzęta od razu nauczyły się zasięgu tej broni. Gdy pojawił się samochód, zwierzęta i ptaki szybko nauczyły się oceniać jego szybkość, w porównaniu z możliwością ucieczki. Wielu możliwości zwierząt, owad.ów i ptaków dopiero się domyślamy, ale nie umiemy jeszcze wytwarzać „protez” dorównujących zwierzęcym możliwością.

  155. Kissa
    Nie napisałem, że stwierdzono pochodzenie elektronów od superstrun, a tylko to, że naukowcy uważają, że elektrony składają się z owych superstrun, które najprawdopodobniej są elementarnymi „cegiełkami” materii.

  156. A jeszcze stosunkowo niedawno uczono w szkołach, że to atomy są tymi „cegiełkami” I co się zmieniło poza nazwą? Dalej nie wiadomo czym są „cegiełki” .

  157. Gdzie jest lekarz pediatra ?
    Co robi rezim lekarze pediatry ? Gdzie o tym czytac ? Czy ona wogole przychodzi do pracy ?

    Jakie plany lekarz pediatra ma dla Polski ? W jaki sposob zamierza wyeliminowac deficyt budzetu, zmniejszyc dlug publiczny, ozywic gospodarke. zmniejszyc bezrobocie,…. rozwiazac kryzys emerytur, kryzys demograficzny ??????????

    Kiedy szczepionka na rusofobie sie pojawi ?
    Gdzie mozna o tym poczytac skoro w Polityce nie mozna ?

  158. Kissa
    Ty chodziłeś do szkoły w XIX wieku? Przypominam, że istnienie jądra atomowego zostało pierwszy raz eksperymentalnie stwierdzone przez fizyka E. Rutherforda już w 1911 roku.

  159. Wisi mi to kalafiorem czy „elementarną cegiełką materii” jest atom czy superstruna.
    Nie ma to żądnego wpływu na moje zdrowie, stan kasy czy termin owulacji u mojej żony.
    Bardziej interesują mnie problemy a zwłaszcza ich skuteczne rozwiązanie o których pisze Axiom1

  160. Leonid
    A czy rok 1911 to taka odległa przeszłość? Samoloty już wystartowały, Radio i pierwsza telewizja też (Szczepanik opatentował swój telelektroskop do przesyłania obrazu w 1897 w w. Brytanii, a w USA rok później i eksperci ocenili że to żadem biznes…), mój Dziadek miał już bliżej pięćdziesiątki nią czterdziestki a mój Ojciec żył już na świecie!

  161. Kaesjot
    Powinieneś Kaesjot zdawać sobie sprawy, że wszelkie rozważania o uszczęśliwieniu ludzkości są naiwne i bezpodstawne. Z powodu sprzeczności interesów. Załóżmy że wynajdziesz uniwersalne lekarstwo na wszystkie choroby. Przeklnie Cię wtedy służba zdrowia,farmaceuci i producenci leków i sprzętu medycznego, trumniarze i przedsiębiorcy pogrzebowi, bo ich dochody nagle się zmniejszą. Podobnie przy wynalazku silnika napędzanego powietrzem, czy promieniowaniem kosmicznym, niepsujących się pojazdów, zbieranie manny z nieba, czy telepatyczne dostarczanie darmowych towarów. Wszystkie te wynalazki jednych uszczęśliwią, a drugich unieszczęśliwią. Załóżmy, że podarujesz WSZYSTKIM ludziom willę z jachtem i mercedesem, to wskaźnik szczęścia wcale nie wzrośnie. Ludzie muszą widzieć innych, którzy mają gorzej, aby byli szczęśliwi. Zamiast więc zajmować się uzdrawianiem gospodarki, albo stosunków społecznych, zaczaj się najlepiej za rogiem z tęgą pałą i napadnij na Aksioma gdy będzie wracał z wypłatą po utrąceniu iluś tam wynalazców. Zwiększysz w ten sposób swój kapitał, a martwy Axiom nie będzie już nigdy odczuwał chłodu, bólu, i innych cierpień, czyli będzie stabilnie szczęśliwy. A robaki cmentarne będą Cię Kaesjot wychwalać pod niebiosa! A tak na poważnie, to każdy nosi swoje szczęście, czy zadowolenie w sobie. Moja Babcia śpiewała mi w dzieciństwie, że „Dobrym wszędzie dobrze będzie, a złym wszędzie źle!!

  162. Kissa
    Zrozum, że w kapitalizmie to z definicji tylko garstka kapitalistów może być szczęśliwa, kosztem braku szczęścia u ludzi pracy, wyzyskiwanych i gnębionych przez kapitalistów. I bez przesady: w roku 1911 lotnictwo ledwo raczkowało, radio było tylko w formie radiotelegrafu (czyli tylko morsem) a telewizja była tylko w laboratoriach, i to w swej najprymitywniejszej, elektromechanicznej wersji.
    Kaesjot
    Mylisz się bardzo, pisząc, że znajomość budowy materii nie ma wpływu ani na twoje zdrowie, ani na stan twojej kasy czy też na termin owulacji u twojej żony, jako ze poznanie budowy materii na kolejnym szczeblu, czyli poniżej elektronów i kwarków, pozwoli na regulowanie owulacji u samic ssaków, na lepszą diagnozę stanu twego zdrowia, a więc na efektywniejsze leczenie ciebie oraz na generalną obniżkę cen towarów, a więc na poprawę twych realnych dochodów.

  163. Leonid
    Widać, że nigdy nie byłeś kapitalistą, bo uważasz ich za najszczęśliwszych ludzi, a wcale tak nie jest. Początkowo, w okresie gromadzenia kapitału jest może takki kapitalista szczęśliwy, bo zdobywanie kapitału jest stosunkowo łatwe i przyjemne. Gorzej, gdy już masz kapitał i musisz go bronić przed wszystkimi, przed rodziną i znajomymi, przed nieznajomymi żebrakami, naciągaczami i bandytami, oraz przed państwowymi złodziejami dybiącymi na każdą Twoją pomyłkę aby ograbić Cię z własności. Z wesołego, przedsiębiorczego i pełnego fantazji człowieka stajesz się powoli podejrzliwym, zawistnym i ponurym człowiekiem węszącym w każdym potencjalnego złodzieja, a co najmniej zazdrośnika (bo wszystkich oceniasz według siebie). Jesteś pewien, ze żona wyszła za ciebie tylko dla majątku i teraz puszcza się z różnymi młodszymi przystojniakami. Dzieciom nie wierzysz, bo jesteś przekonany (słusznie) że tylko czekają aby zostać spadkobiercami. Lekarzom nie wierzysz, bo nie wiesz czy nie wymyślają Ci chorób aby na nich zarobić, albo ukrywają przed Tobą chorobę, bo ktoś z rodziny ich przekupił. Bogatszym od siebie włazisz w 4 litery, aby pomogli Ci powiększyć kapitał, a biedniejszymi pogardzasz traktując ich jak głupców i nieudaczników. Jedynym Twoim Bogiem staje się KAPITAŁ i wyć będziesz z rozpaczy na łożu śmierci, bo będziesz go musiał zostawić sprytniejszym od Ciebie, czyli żywym. Chyba że im na złość zapiszesz wszystko Kościołowi i dlatego kościół zezwala na udzielanie wszelkich sakramentów diakonom, ale wyłącznie Ostatnie Namaszczenie pozostawia klechom. O zbyt duże zapisy tu chodzi…

  164. Kissa
    Widać, że patrzysz tylko z obecnej polskiej perspektywy, że znasz tylko nuworyszy i innych dorobkiewiczów, a nie wielką burżuazję „ z dziada pradziada”, żyjącą ze zgromadzonego przez ich przodków kapitału a tym samym wiodącą lekki, łatwy i przyjemny żywot klasy próżniaczej.

  165. Polska klasa próżniacza jest taka sama od zawsze. Nie pamiętasz opisów podróży zagranicznych naszych arystokratów z wielopokoleniowym rodowodem, którzy celowo nakazali słabo podkuwać swoje konie złotymi czy srebrnymi podkowami, aby zagraniczny gmin mógł podziwiać ich bogactwo? W tym samym czasie polski gmin w dobrach tych magnatów żarł na przednówku korę z drzew i korzonki. Baśnie o sprzedaży duszy diabłu za pieniądze mają wielosetletnią tradycję. Dziś też mówimy o niektórych ludziach, że są „bezduszni”, czyli pozbawieni duszy, a tak naprawdę wrażliwości. To są ci tak ostatnio lansowani twardziele, którzy bez wstydu okradną chore dziecko i równie bez wstydu wejdą w tyłek bogatszemu od siebie. To, że nie byłeś nigdy bogaczem widać również po tym, że nie zdajesz sobie sprawy, że bogacze mają dużo większe potrzeby od ludzi ubogich, bo pragnienie rosną do kwadratu ( a niektórym do sześcianu) w stosunku do dochodów. Bogacze zawsze czują się tym biedniejsi, im staja się bogatsi. Bogacza tylko śmierć odzwyczai od zarabiania.

  166. Kissa
    Polska klasa próżniacza na szczęście wyginęła w II Wojnie Światowej. To był jeden z niewielu jej plusów!

  167. Leonid
    Bez obaw! Wyhodowaliśmy nową i miliony pretendentów!

  168. Tematem jest polski balagan prawny a raczej bezprawny.

    Nie rozumiem dlaczego przedstawiciel rzemiosla i przedstawiciel lemologi nie stosowanej prowadza bezproduktywna debate na abstrakcyjne i lunatyczne tematy.

    To jest jednym ze wskaznikow polskiego blazenstwa. Nie macie nic do powiedznia na bierzacy temat ? Ani na sprawy wazne dla kraju,…. zamknijcie mordy.

  169. axiom1 – nie można tej samej treści przekazać inaczej ?
    Leonid – masz rację – są to sprawy istotne z punktu widzenia cywilizacji ale od tego są nieliczne „tęgie łby” Dla mnie osobiście jest to wiedza nieprzydatna, niepotrzebnie absorbująca umysł. Zdrowie każdego człowieka zależy od jego diety i aktywności fizycznej, stan kasy – od zdolności i pracowitości a terminem owulacji sterują hormony. Tak było , jest i będzie niezależnie od tego czy poznamy z czego się składa materia i jak wielki jest wszechświat.

  170. Axiom1
    Tematy według Ciebie błazeńskie i abstrakcyjne mogą mieć sens po ZROZUMIENIU ich. Nie zawsze głupi tekst jest głupi. Czasem głupota czytelnika nie pozwala mu go zrozumieć.
    I tylko dlatego rozpisuję się tak szeroko, abyś nawet Ty Axiom zrozumiał, że abyśmy stali się normalnym narodem musimy zapomnieć o swej polskości, jak Indianie północnoamerykańscy zapomnieli o swych tomahawkach, pióropuszach. Musimy zapomnieć o dawnych zwycięstwach i starych zwyczajach, bo to jedyna droga abyśmy znormalnieli. Z typowo polskich klocków nigdy nie ułoży się logicznych, zrozumiałych praw i nie znajdzie się urzędników przestrzegających ich W SŁUŻBIE społeczeństwa, zamiast małych kacyków za biurkami. Musimy jako Polacy zniknąć i odrodzić się w innej postaci. Daj Boże, abyśmy po odrodzeniu okazali się pięknym i mądrym motylem, a nie paskudnym robalem! Bo wtedy znikniemy już na stałe, jak wiele narodów przed nami.

  171. Kaesjot
    Zdrowie każdego człowieka zależy przede wszystkim od jego DNA, a dopiero później od jego trybu życia (diety, aktywności fizycznej, nałogów etc.), a stan jego kasy – głównie do szczęścia, w tym szczególności od posiadania właściwych, czyli bogatych rodziców i od braku skrupułów moralnych, a nie od od zdolności i pracowitości a poza tym, to zgoda, że owulacją sterują hormony, ale medycyna może te hormony kontrolować.
    Kissa
    1. Abyśmy stali się normalnym narodem, tu musimy zapomnieć nie tyle o swej polskości, ile o swej katolickości i antyrosyjskości. Pamiętajmy, że „pogańscy” Polacy żyli na poziomie Niemców i Skandynawów, a dopiero przyjecie chrześcijaństwa spowodowało, ze Polacy zaczęli odstawać od swych zachodnich i północnych sąsiadów. Polskę dobiło zaś to, że papieżem został Polak, jako że to właśnie Karol Wojtyła, już jako papież, oprowadził do tego, że sami Polacy zniszczyli swymi własnymi rekami Polskę Ludową – tę jakże ułomną, ale jednak Polskę ludzi pracy, aby na jej miejscu utworzyć Polskę będącą protektoratem Watykanu, USA i UE (czyli w praktyce Niemiec), Polskę w której mamy dziś, głównie dzięki niemu, Karolowi Wojtyle, olbrzymie, chroniczne i strukturalne bezrobocie, niskie płace, zapaść systemów edukacji, emerytalnego i opieki zdrowotnej, zapaść demograficzną oraz masową ucieczkę Polaków z Polski, czyli w perspektywie zanik zarówno Narodu jak tez i Państwa Polskiego. Takie to jest to smutne dziedzictwo jego pontyfikatu. 🙁
    2. Nasza współczesna klasa próżniacza to jest tylko marną kopią tego, co mieliśmy w I i II Rzeczypospolitej.
    Axiom
    Znów tylko ad personam?

css.php