Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

29.12.2014
poniedziałek

Pomieszanie pojęć

29 grudnia 2014, poniedziałek,

Wpadła mi w ręce „Gazeta Podatkowa” z datą wigilijną. Na pierwszej stronie artykuł o zachęcającym tytule: „Kolejne ułatwienia w prowadzeniu działalności”. A co w środku? Opis ustawy mającej zawierać 40 ułatwień. Gazeta skupia się na najważniejszych:

– brak konieczności ponownego badania lekarskiego przy zmianie pracodawcy (w niektórych przypadkach)

– zniesienie obowiązku potwierdzenia rejestracji VAT-R (dziś to koszt 170 zł)

– zmniejszenie obowiązków sprawozdawczych w pierwszym roku działalności mikrofirmy

– rozszerzenie możliwości składania oświadczeń zamiast zaświadczeń w niektórych przypadkach.

Czytam i pojąć nie potrafię – jakie to „ułatwienia”? Wyobraźmy sobie, że ktoś idzie drogą, a za nim drugi osobnik z pałką, który co minuta wali go w głowę. W pewnej chwili ten drugi oświadcza, że teraz będzie go uderzał co dwie minuty, czym znacząco „ułatwi” mu podróż.

Drodzy Państwo – ograniczanie szykan to nie ułatwienie. Ułatwieniem w prowadzeniu działalności jest na przykład zbudowanie drogi albo zapewnienie dostaw wody. Znoszenie biurokratycznych i kosztownych idiotyzmów to co najwyżej przebłysk zdrowego rozsądku. Wątły i slaby na tle potrzeb.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 247

Dodaj komentarz »
  1. Prowadzenie działalności gospodarczej jest ryzykowne z uwagi na płytkość rynku i jego niezrównoważenie z drugiej strony wiele osób prowadzących działalność gospodarczą nie świadczy usług w sposób profesjonalny. Widać to najlepiej na przykładzie usług w zawodach zaufania publicznego. Jednoosobowe firmy w zawodach prawniczych i doradztwie podatkowym są po prostu na skandalicznym poziomie fachowym i moralnym. Nie ma w związku z tym, żadnej racji, aby takie zawody były wyłączone spod działania rynku poprzez szczególne uregulowania ustawowe. Dzisiaj takie usługi powinny być świadczone w sposób masowy i stosunkowo tanio. Przydałby się więc firmy o dużym kapitale i zatrudniające dużo osób nakierowane na osoby fizyczne lub mikro-firmy. Moim zdaniem tak jak w handlu nie da się tego osiągnąć bez wpuszczenia na ten rynek konkurencji zagranicznej i dania jej dużej swobody działania. Inna sprawa jak promować korzystanie przez Polaków z usług niedrogich nowoczesnych firm w zakresie zawodów zaufania publicznego. W każdym razie, gdyby one należycie w Polsce działały, nie mielibyśmy tak wiele problemów jak mamy z administracją, sądami czy ustawodawstwem, gdyż one by wymusiły zmiany jakościowe funkcjonowania państwa i gospodarki. Takich zmian nie wymusi nigdy feudalne i nieporadne oraz mało fachowe w swej istocie towarzystwo wzajemnej adoracji, usadowione w zawodach zaufania publicznego.

  2. Proponuje stolowac sie w wolnorynkowych placowkach bez papierka z SANEPIDu. Oczywiscie mieso tylko z wolnorynkowego, nie skazonego badaniem weterynaryjnym uboju.
    W starozytnych czasach PRLu wolnorynkowi farmerzy zatroskani przetrwaniem swojej firmy dosypywali ponoc niekiedy proszek do prania do mleka aby to nie skwasnialo. Jako konsument prosze scigac kazdego truciciela juz po tym jak Panu watroba wysiadzie. Powodzenia!

    Nie, nie jestem zwolennikiem 1001 papierka na sprzedarz palikow ogrodowych. Ale tez nie znosze bzdryngolenia ze wszystkie papierki i regulacje to jeno biznes psuja. Moze i psuja ale ja wole popsuty biznes od popsutej watroby konsumenta.

  3. Szanowny Gospodarzu.
    Od 25 lat w Polsce rządzą ci, którzy tylko to potrafią – burzyć zamiast modernizować i usprawniać i durnymi przepisami mnożyć grupę pasożytów by egzekwując je, na dodatek w idiotyczny sposób dorzynać tych, którym jeszcze się chce ten wóz ciągnąć.
    Aby się nie powtarzać ani nie naruszać praw do własności intelektualnej odsyłam do blogu red. Żakowskiego i wypowiedzi : Rosa91b 29 grudnia o godz. 22:39 (1519)

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @kaesjot: To nie jest sprawa ostatnich 25 lat. Ja zetknąłem się z polską biurokracja antyprywaciarską już prawie 50 lat temu, mój ś.p. Ojciec już 65 lat temu, a Wańkowicz w swej książce „Kundlizm” opisywał polskich kundli za biurkami w czasach II RP. To dlatego niemiecki okupant zgodził się na współpracę tylko dwóch polskich instytucji: Policji Granatowej i Urzędów Skarbowych. Niemcy dobrze wiedzieli, że nikt nie będzie łupił Polaków lepiej, niż ci kolaboranci, o których jakoś się nie mówi w dokumentach IPN. Polak za biurkiem zmienia się nie do poznania podobnie jak porucznik Dub z „Dobrego wojaka Szwejka”, który zwykł mawiać do swych podwładnych: „Do tej pory znaliście mnie z dobrej strony, a teraz poznacie mnie z tej złej!”. Polski urzędnik będzie zdziwiony, gdy przeczyta krytykę Pana Kasprowicza. On będzie najszczerzej przekonany, że starał się jak mógł ułatwić życie polskim przedsiębiorcom. Polskiego urzędnika cechuje niezrozumiała dla normalnych ludzi logika. Gdy ktoś normalny przeczyta się na opakowaniu leku zalecenie, aby trzy razy dziennie stosować po 1 łyżeczce do herbaty, to trzy razy dziennie wypije łyżeczkę leku. Ale polski urzędnik wyśmieje go za to i ukarze, bo według niego przepis wyraźnie mówi aby trzy razy dziennie wrzucać łyżeczkę do herbaty…

  6. PS. Przeczytaj sobie nowelkę „Szkice węglem” napisaną w 1876 roku przez Sienkiewicza. Już wtedy, w czasie rozbiorów możemy dostrzec pierwociny polskiej gminnej biurokracji. Dobra też jest nowelka Konopnickiej „Miłosierdzie gminy”.

  7. Widzialem niedawno w polskiej prasie, lekarz pediatra ztrudnia kolezanki. Biurokracja sie rozrasta. Ze 159 tys zatrudnionych w rzadzie i administracji w 1989 do prawie 700 tys obecnie.

    Jest oczywiste ze powstalo tysiace nwych przepisow by uzasadnic te miejeca pracy ktore w rzeczywistosci sa zlodziejstwem na podatniku.

    Nie wazne jest kilka uproszczen cytowanych przez gospodarza. O nowych utrudnieniach media nie pisza.

    Polska biurokracja jest oczywistym szalenstwem. Odpowiedzialne sa partie polityczne. Zaledwie 5 partyjnych dyktatorow (z partii sejmowych) moglo by rozwiazac wszystkie polskie problemy gdyby usiedli razem i postawili dobro Polski i polakow ponad partyjne zlodziejstwo. Sejm do tego jest nie potrzebny.

    Polska jest w rekach tej bandyckiej piatki, lekarz pediatra, piechocinski, kaczynski, palikot i miller. Ich celem jest zatrudnianie partyjniakow gdzie kolwiek sie da. W zamian za haracz dla parti.

  8. @axiom1: Wyłączną prawdopodobnie winą takiego stanu rzeczy jest POLSKOŚĆ. Wystarczy poczytać Jasienicę, Sienkiewicza, czy Konopnicką, aby nabrać pewności, że zachowania naszych urzędników są spadkiem po szlachecko-magnackim sposobie myślenia spopularyzowanym w „Trylogii” Sienkiewicza „ku pokrzepieniu urzędniczych serc”. Dlatego też uważam, ze POLSKOŚĆ TO NIENORMALNOŚĆ i nigdy nic się w Polsce nie zmieni, dopóki rządzić będą Polacy. Obojętnie, na szczeblu gminy (gdzie demokracja oddała władzę w ręce miejscowych klik czyniąc ją nienaruszalną i bezkarną), czy na szczeblu państwa.

  9. PS. Ja zaczynałem działalność gospodarczą na własny rachunek w 1971 roku i wiem z praktyki, że gdy tylko urzędasy ogłaszali zielone światło dla rzemiosła i chcieli coś usprawnić i ulepszyć, to dostawało się dokładnie w tyłek. I dlatego łatwiej było prowadzić zakład „za komuny” która oficjalnie potępiała własność prywatną i otwarcie zapowiadała stopniową jej likwidację, niż teraz, gdy pięciokrotnie rozmnożona banda urzędowych pasożytów oficjalnie stara się prywatną działalność ulepszyć.

  10. Kissa
    Probujez usprawiedliwiac partyjne zlodziejstwo. Twa postawa jest skandaliczna.

    Polska jest w rekach tej bandyckiej piatki, lekarz pediatra, piechocinski, kaczynski, palikot i miller.

    To oni sa odpowiedzialani. Bo kradna i kolektywnie sprzeciwiaja sie reformom.

    Piszesz bzdury ze jakas ‚polskosc’ jest odpowiedzialna.

  11. Kaesjot:to trwa od 1919,a Balcerowiczowi,jedemu ktory wiedzial co chce w tym kraju,kopnietow …
    A teraz jak pozytywnie dziala gosp.liberalna :przyklad dokladnie mi znany!Wybudowany w 1985 rok dom zaopatruja miejskie zaklady w prad,gaz i wode.Od tego czasu do dzis nikt z tych zakladow nie sprawdzal zuzycia:Wlasciciel wypelnia raz w roku pocztowke i otrzymuje rachunek!
    Ale dlaczego tak jest?Bo w 2013 wRFN bylo 1052 dostawcow pradu i 852 gazu.Zmiane dostawcy uproszczono ustawowo tak,ze prosciej ,nawet tacy jak wy,skaczacy na gosp.rynkowa ,nie potrafilibyscie!

  12. @axiom1: Ja nikogo nie usprawiedliwiam i dlatego popieram wykończenie identycznych polskich elit w Katyniu czy w niemieckich obozach koncentracyjnych. Solidnie na to zasłużyli. Akurat w święta powtarzali w tv „Potop” i tam padło z ust Kmicica-Olbrychskiego zdanie wyjaśniające wszystko w Polsce dawniej i dziś: ” A kto mi co zrobi?! W Polsce wystarczy zebrać lada jaką partię, i już się w Rzeczpospolitej rządzi!”. Oczywiście wiem, że Kmicicowi chodziło o partię-bandę bezkarnej szlachty, zbójów, złodziei i rabusiów, ale dziś identyczne charaktery założyły partie i rządzą Rzeczpospolita. I wszyscy cieszą się, że mamy wolność!

  13. @kagan
    Twa ostatnia szansa dzis i jutro by przeprosic inwestorow, wykonawcow i operatorow projektu del-sol. Przeprosic wladze i radnych miasta Melbourne ktorych bezpodstawnie oskarzyales o malwersacje i zlodziejstwo na podstawie swojej niewiedzy, braku kwalifikacji i swego kurewskiego charakteru. Przepros wyzej wymienionych i blogowisko i balgaj o przebaczenie. Tak abys mogl wejsc w Nowy Rok 2015 z czysciejszym sumieniem. Z czysciejszym sumieniem o zaledwie jedna afere. Zdejeta z czarnej listy prowokacji i pomowien ktorych dokonales w 2014 i wczesniej.

    I nie zapomnij pstryknac jutro o ponocy.

  14. @axiom1: Masz pretensje do biurokracji o to, że nie chce reform?! Ty lepiej proś Boga o zaniechanie jakichkolwiek reform! Dotychczas mają na sumieniu reformę pieniądza, szkolnictwa, służby zdrowia, systemu emerytalnego, administracji, sądownictwa, armii i pomniejsze i KAŻDA z tych reform POGORSZYŁA sytuację! Niech już więcej niczego nie „ulepszają”!

  15. Axiom1
    Malwersacje dookoła tej nieczynnej zresztą od początku instalacji odsalania wody morskiej są powszechnie znane.
    Cytuję z Wikipedii – użyj Google translate aby przetłumaczyć to z grubsza na jedyny język jaki trochę znasz:
    On completion the plant was immediately placed into standby mode as the reservoirs in Melbourne were over 80% full. However a $1.8 million per day fee is payable to the construction consortium. This minimum fee is payable for a total of 27 years after completion. Even if no water is required the total payment is between $18 and $19 billion.
    (…)
    Several community groups as well as the Australian Greens opposed the project. The community group Your Water Your Say was one of the first organised opposition groups and legally pursued the Government in relation to claims the group made concerning the plant. The government pursued legal costs, which sent the group bankrupt.
    Public rallies and protests were held both at the site near Wonthaggi and in Melbourne on Spring Street outside the State Parliament buildings throughout 2007, 2008 and 2009. In July 2008, a group of around 50 people conducted a rally on the site, several people were removed from Crown land, none were arrested.
    In June 2009, a petition including 3,000 signatories opposing the plant was presented to the Victorian Parliament.
    Your Water Your Say (YWYS) opposed the proposal, taking legal action against the Victorian State Government regarding non-disclosure of financial information and lack of environmental studies and reports. As of July 2008 YWYS lost the action, and the Federal Court awarded costs to the State Government estimated to be up to $200,000, effectively rendering the community group broke. YWYS was subsequently disbanded.
    In their submission response to the EES, YWYS stated: „The Federal and State Governments are aware that YWYS is unlikely to be in a position to pay its significant legal costs and hence their apparent inability to make a decision on this front can only be interpreted as an attempt to further avoid community scrutiny of this project.”[
    In December 2009, it was revealed that private information obtained by Victoria Police during surveillance efforts on individuals involved or corresponding with YWYS, Watershed Victoria and other community groups, had been made available to the private consortium building the desalination plant, Aquasure, via a memorandum between the State Government, Victoria Police and Aquasure. Victoria Police responded by explaining that the information would be used to better „manage” future activities and potential „security threats”.

  16. Luap
    W RFN jest dziś około 15 liczących się producentów i dystrybutorów energii elektrycznej, z których na rynku dominującymi są Vanttefall, RWE i EON, a poza nimi mamy jeszcze takie firmy jak n.p.: 50Hertz Transmission GmbH, Amprion, EnBW, Evonik Industries, Gehrlicher Solar, Mainova, N-ERGIE, PreussenElektra, RheinEnergie AG, Stadtwerke Köln, TenneT i VEBA.
    Generalnie, to na rynku energii elektrycznej w Niemczech panuje straszny bałagan po nieudanych, z z definicji, próbach jego „liberalizacji” – więcej n.p. tu:
    http://www.analyticalq.com/energy/germany/

  17. Luap
    Pewnie w tym domu jest tzw. „smart meter” („inteligentny licznik”) (http://en.wikipedia.org/wiki/Electricity_meter#Smart_meters), który sam wysyła dane o zużyciu energii elektrycznej do dystrybutora albo producenta tejże energii elektrycznej (http://pl.wikipedia.org/wiki/Zdalny_odczyt). 😉
    Ale skąd ty mógłbyś o tym wiedzieć, biedaku… 🙁

  18. Luap
    Pewnie w tym domu jest tzw. „smart meter” („inteligentny licznik”) (http://en.wikipedia.org/wiki/Electricity_meter#Smart_meters), który sam wysyła dane o zużyciu energii elektrycznej do dystrybutora albo producenta tejże energii elektrycznej . 😉
    Ale skąd ty mógłbyś o tym wiedzieć, biedaku… 🙁

  19. Luap
    Aby zobaczyć jak „sprawnie” działa gospodarka liberalna to pojedź do Liberii albo n.p. do Maroka… 🙁

  20. Kissa
    Jak z czyms jest zle to trzeba to naprawic. Podejrzewam ze gdybys mial dziure na drodze prowadzacej do swego domu to bys ja tak zostawil. A gdy jestes chory to oczywiscie sie nie leczysz. Ani nie zalatasz dziurawego dachu.

    Polski uklad administracyjno-polityczny jest chory. To wynik pijackich orgii okraglego stolu. Tam tworzono taki system aby kazdy tam pijacy mogl wlozyc morde do koryta. A polacy w Polsce za to sromotnie placa. Juz przez 25 lat. Tego nie nalezy zostawic tak jak jest.

    Pieciu partyjnych dyktatorow jest w stanie (i maja taki obowiazek) zreperowac wszelkie zlo. Nie robia tego bo stawiaja partyjne zlodziejstwo ponad interes Polski i polakow. A media niestety nie potrafia dopilnowac. Gdzie tam media zajmuja strony, przeksztalcily sie dzialy propagandowe partii politycznych. Odwracaja uwage od nieudolnosci rzadu i administracji.

    Czy to nie dziwi ? W polskich medaich nie ma zadnej proby oceny pracy rzadu.

    PS
    Lech Kaczynmski pisal w pamietnikach o dniu obrad przy okraglym stole’ ‚pierwsze 20 kolejek bylo obowiazkowe a pozniej jak kto chcial’.

  21. Kissa
    Zrozum, że w PRLu nie było bezrobocia, a więc był tam spory popyt, i dla tego kwitła w nim tzw. prywatna inicjatywa, oczywiście tylko na marginesie gospodarki, jak w każdej zdrowej gospodarce. Poza tym, to biurokracja w PRLu była znacznie mniejsza niż w obecnej, „wolnej” Rzeczypospolitej, a urzędnicy, nie tak jak dziś, bali się domagać łapówek…

  22. Kissa
    Urzędnicy są wszędzie tacy sami, jak nie gorsi, niż w Polsce. W Niemczech czy Australii spotykasz się dziś w większości urzędów głównie z chamstwem, a w Polsce kłopoty są dziś głównie w sądach i niektórych urzędach skarbowych. Po prostu przepisy robią z ludzi – potwory. Urzędnik, aby awansować a nawet tylko utrzymać się na swym stanowisku, musi ściśle przestrzegać litery prawa, czyli musi on ściśle przestrzegać nawet najgłupsze przepisy. Nie wiń więc urzędników („ślepą rękę”), a tylko ich „głowę”, czyli polityków uchwalających te głupie przepisy obowiązujące dziś nie przecież tylko w Polsce, ale także n.p. w Niemczech czy w Australii!

  23. Panie Doktorze Kasprowicz – czy naprawdę nie widzi Pan nic złego w tolerowaniu takich “komentarzy” jak ten: axiom1 29 grudnia o godz. 20:17 37708:
    @kagan
    Od czasu dyskusji na temat del-sol wiemy ze jestes dupkiem i pizdzielcem ktory natretnie domaga sie by dostac kijem po mordzie. Zaden z ciebie ekonomista. Dupek i pizdzielec ! Swe tytuly dostales nie za zdobyta wiedze tylko za cwaniactwo, po lini partyjnej, po znajomosci i za lapowki. Nie posiadasz zadnej przydatnej ludzkosci i cywilizacji wiedzy.
    Zbliza sie Nowy Rok 2015. Urodz is na nowo. Tak jak new-born-christians. To cudowna medycyna. Kurwa przez cale zycie – pstryk – i nagle nowo urodzony aniol. Sprobuj skopiowac ta terapie na sobie.

  24. Kissa. Luap etc.
    Dedykuję wam te wiersz Marii Konopnickiej na temat zalet liberalizmu:
    >i>Wąską ścieżyną, co wije się wstęgą
    Między pólkami jęczmienia i żyta,
    Szedł blady, nędzną odziany siermięgą,
    Wolny najmita.

    I nigdy wyraz nie był dalszym treści,
    Jak w zestawieniu takim urągliwym.
    Nigdy nie było tak głuchej boleści
    W jestestwie żywym.

    Rok ten był ciężki: ulewa smagała
    Srebrnym swym biczem wiosenne zasiewy:
    I ziemia we łzach zaledwie wydała
    Słomę a plewy.

    Z chaty, za którą zaległy podatki,
    Wygnany nędzarz nie żegnał nikogo…
    Tylko garść ziemi zawiązał do szmatki
    I poszedł drogą.

    W powietrzu ciche zawisły błękity:
    Echo fujarki spod lasu wschód wita…
    Stanął, i otarł łzę połą swej świty
    Wolny najmita.

    Wolny, bo z więzów, jakimi go przykuł
    Rodzinny zagon, gdzie pot ronił krwawy,
    Już go rozwiązał bezduszny artykuł
    Twardej ustawy…

    Wolny, bo nie miał dać już dzisiaj komu
    Świeżego siana pokosu u żłoba;
    Wolny, bo rzucić mógł dach swego domu,
    Gdy się spodoba…

    Wolny, bo nic mu nie cięży na świecie
    Kosa ta chyba, co zwisła z ramienia,.
    I nędzny łachman sukmany na grzbiecie,
    I ból istnienia…

    Wolny, bo jego ostatni sierota,
    Co z głodu opuchł na wiosnę, nie żyje…
    Pies nawet stary pozostał u płota
    I z cicha wyje…

    Wolny! – Wszak może iść albo spoczywać,
    Albo kląć z zgrzytem tłumionej rozpaczy,
    Może oszaleć i płakać, i śpiewać
    Bóg mu przebaczy…

    Może zastygnąć, jak szrony, od chłodu,
    Bić głową w ziemię, jak czynią szaleni…
    Od wschodu słońca do słońca zachodu
    Nic się nie zmieni.

    Ubogi zagon u nędznej twej chatki
    I mokrą łączkę, i mszary, i wrzosy
    Obsadzi urząd… podatki! podatki!
    Ty idź do kosy!

    Idź, idź! Opłatę do kasy wnieść trzeba,
    Choć jedno ziarno wydadzą trzy kłosy
    I choć nie zaznasz przez rok cały chleba…
    Idź, idź do kosy!

    Czegóż on stoi? Wszak wolny jak ptacy?
    Chce – niechaj żyje, a chce – niech umiera!
    Czy się utopi, czy chwyci się pracy,
    Nikt się nie spiera…

    I choćby garścią rwał włosy na głowie,
    Nikt się, co robi, jak żyje, nie spyta…
    Choćby padł trupem, nikt słówka nie powie…
    Wolny najmita!

  25. Pomyliły mi się znaki specjalne, ale tekst jest chyba czytelny…

  26. @kagan
    Co jest zlego w moim komentarzu ? Kilka bluzgow ? To tylko kropla w oceanie w porownaniu z twoimi pomowieniami, oszczerstwami, prowokacjami i atakami. Na porzedsiebiorcow, na inwestorow, na wladze miasta Melbourne i operatorow del-sol.
    Za samo nawolywanie do ograbienia przedsiebiorcow z zyskow zaslugujesz na kijobicie po mordzie. Za oszczerstwa w sprawie del-sol na 250 lat w lagze przymusowej pracy.
    Zachowujesz sie jak szczeniak (nie mylc z psem)

  27. @badnick: Mylisz się. NIGDZIE nie spotkałem takich bandytów za biurkiem, jak w Polsce ( no, może celnicy nienawidzący Polaków w niektórych krajach dorównywali naszym). Dam Ci najprostsze przykłady z autopsji sprzed paru dni: Siostra poszła zarejestrować telewizor aby płacić abonament i poprosiła o przysługująca ulgę dla inwalidów I grupy. Pani z okienka oznajmiła, że ulga przysługuje wyłącznie NIEWIDOMYM!!!! i dopiero po większej awanturze ze zwierzchnikiem dotarło do polskich bandytów-urzędników, że niewidomy nie może wcale oglądać Tv i nie potrzebuje w ogóle telewizora. Typowa nadinterpretacja biurwy połączona z wściekłością po udowodnieniu jej głupoty. Drugi przypadek: Znalazłem awizo w skrzynce, a ponieważ bolała mnie noga, wiec poprosiłem wnuczkę o odbiór przesyłki z oddalonej o 2 km poczty. Napisałem jej odpowiednie upoważnienie, dałem swój dowód osobisty, ale wróciła z niczym, bo pani urzędniczka uznała, że jeśli wnuczka mieszka pod innym adresem, to nie może jej wydać listu. Trzeci przykład: Żona chorowała, wiec poszedłem do Urzędu Pracy po jakieś niezbędne jej zaświadczenie oczywiście z napisanym prze Zonę własnoręcznie upoważnieniem i dowodami osobistymi obojga nas. Odmówiono mi wydania ze względu na tajność danych osobowych ŻONY!!! I tak praktycznie codziennie spotykam się brakiem łaski kundli(a właściwie wściekłych suk) zza biurka. Jeździłem wiele lat po świecie, ale NIGDZIE takiej bandy jak w Polsce nie spotkałem. Z wyjątkami, jak wcześniej napisałem, krajów, gdzie jakiś urzędnik osobiście nienawidził Polaków.
    A co do liberalizmu, to z braku podstawowego wykształcenia ekonomicznego porównuję gospodarkę liberalną do pozostawienia bez opieki ogrodu warzywnego, czy sadu. Nie wiem, czy miałeś kiedyś okazję oglądać sad owocowy po kilkunastu latach liberalizmu. Wierz mi, że widok powykręcanych jak w torturach gałęzi budzi podświadomy lęk i grozę nawet w słoneczny dzień. Dzięki liberalizmowi w ogrodzie czy sadzie wyrosną jedynie CHWASTY!

  28. Axiom1
    >b>To nie były z twej strony „tylko” bluzgi. To, co o mnie tu wypisujesz, to jest oszczerstwo (patrz niżej), a więc występek karalny w Polsce nawet więzieniem! Poza tym, to malwersacje dookoła tej instalacji odsalania wody w australijskim stanie Victoria są tzw. tajemnicą poliszynela, a nawoływanie do odebrania złodziejom tego, co oni nakradli jest w 100% zgodne z prawem i moralnością.
    Tak więc za to, że bezpodstawnie nazwałeś mnie publicznie “dupkiem”, „pizdzielcem”, „kurwą” etc, że napisałeś, że kupiłem sobie dyplomy magistra i doktora etc. to wytaczam ci proces karny z artykułu. 212 § 1 Kodeksu Karnego, czyli z powodu twojej publicznej wypowiedzi, która wyraźnie ma cechy zniesławienia (pomówienia, obmówienia, oszczerstwa), czyli występku polegającego na pomówieniu innej osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Przypominam także, że ten występek jest zagrożony karą grzywny albo karą ograniczenia wolności na podstawie art. 212 § 1 Kodeksu karnego, a jego sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.) oraz że naruszenia dóbr osobistych, do których zaliczana jest cześć jednostki, zabrania także Kodeks Cywilny w art. 23 i 24 oraz iż w razie skazania za zniesławienie sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego (art. 212 § 3 k.k.).
    TO NIE SĄ ŻARTY…

  29. Raz jeszcze (cc dr Kasprowicz):
    Axiom1
    To nie były z twej strony „tylko” bluzgi. To, co o mnie tu wypisujesz, to jest oszczerstwo (patrz niżej), a więc występek karalny w Polsce nawet więzieniem! Poza tym, to malwersacje dookoła tej instalacji odsalania wody w australijskim stanie Victoria są tzw. tajemnicą poliszynela, a nawoływanie do odebrania złodziejom tego, co oni nakradli jest w 100% zgodne z prawem i moralnością.
    Tak więc za to, że bezpodstawnie nazwałeś mnie publicznie “dupkiem”, „pizdzielcem”, „kurwą” etc, że napisałeś, że kupiłem sobie dyplomy magistra i doktora etc. to wytaczam ci proces karny z artykułu. 212 § 1 Kodeksu Karnego, czyli z powodu twojej publicznej wypowiedzi, która wyraźnie ma cechy zniesławienia (pomówienia, obmówienia, oszczerstwa), czyli występku polegającego na pomówieniu innej osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Przypominam także, że ten występek jest zagrożony karą grzywny albo karą ograniczenia wolności na podstawie art. 212 § 1 Kodeksu karnego, a jego sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.) oraz że naruszenia dóbr osobistych, do których zaliczana jest cześć jednostki, zabrania także Kodeks Cywilny w art. 23 i 24 oraz iż w razie skazania za zniesławienie sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego (art. 212 § 3 k.k.).
    TO NIE SĄ ŻARTY… 🙁

  30. Kissa
    Mało więc wiesz o świecie i nie wiesz jak jest poza twoim, pardon my French, grajdołkiem. 😉 I tłumaczyłem ci już, że wszędzie na świecie to urzędnik, aby awansować a nawet tylko utrzymać się na swym stanowisku, musi ściśle przestrzegać litery prawa, czyli musi on ściśle przestrzegać nawet najgłupsze przepisy. Nie wiń więc urzędników („ślepą rękę”), a tylko ich „głowę”, czyli polityków uchwalających te głupie przepisy obowiązujące dziś przecież nie tylko w Polsce, ale także n.p. w Niemczech czy w Australii! A ja mieszkałem i pracowałem w prawie 10 państwach świata, mam obywatelstwo kilku państw etc. oraz czytam w wielu językach (polski, angielski, rosyjski, hiszpański, portugalski, włoski, czeski, niderlandzki i francuski), a więc mam jakby nieco szersze perspektywy niż ty. I zgoda co do liberalizmu.


  31. Panie doktorze Kasprowicz
    Proszę zrobić wreszcie raz i na zawsze porządek z axiomem1 i luapem, jako że inaczej, to będę zmuszony skierować tę sprawę ich zniesławień etc. do odpowiednich władz…

  32. @Badnick: Najwidoczniej sam jesteś taką „ślepą ręką”, bo wyraźnie dałem Ci przykłady WŁASNEJ nadinterpretacji przepisów w wykonaniu tępych, nadgorliwych urzędasów. To nie ma nic wspólnego z przestrzeganiem prawa. A co do łapówek w PRL, to nie rozśmieszaj mnie! Praktycznie rzadko udawało się rzemieślnikowi kupić surowce, materiały czy używane maszyny bez łapówki. Najfajniej było w 1981 roku, gdy Solidarność przez parę miesięcy była współgospodarzem zakładów państwowych. Łapówki wtedy płaciło się przedstawicielom PZPr i drugie tyle przedstawicielom Solidarności.

  33. Za komuny łapówki ( choć przy dzisiejszych kwotach to była jałmużna ) brali ci, którzy towar sprzedawali – dzisiaj to oni dają łapówki tym, co kupują.
    Mnie najbardziej irytuje zasada ” dura lex sad lex”. Przykład najnowszy – kilku panów z NSA (?) dało wykładnie, co należy rozumieć pod pojęciem „altana”. Skutek tego jest taki, ze to co przez dziesiątki lat uznawano za zgodne z prawem ( kryterium były tylko wymiary gabarytowe ) teraz jest z nim niezgodne i kilkaset tysięcy działkowiczów być może będzie musiało swe altany rozebrać.
    A co przepisowi szkodzi, ze został złamany choć nikt szkody nie poniósł ? Teraz szkodę poniesie kilka milionów ludzi ale wszystko będzie w zgodzie z prawem.
    No bo ludzie są po to, aby do prawa stanowionego się stosować a nie by prawo służyło ich dobru.

  34. @badnick. Ze zdziwieniem przyjąłem Twoją tezę, że lepiej ode mnie znasz polskie warunki, ponieważ od wielu lat przebywasz za granicą Ktoś kiedyś powiedział, że Polska przypomina obraz olejny, który z daleka wygląda normalnie, ale patrząc z bliska widzi się jedynie chaos barw i w dodatku czuje smród. Ja od 17 roku życia zacząłem podróżować po świecie i osiadłem na stałe w Polsce w wieku trzydziestu paru lat, więc też mam trochę porównania z autopsji, z rozmów z Polakami i innymi nacjami, oraz z literatury. Bardzo ważne jest, aby nie dowierzać na słowo, ale sprawdzać co się da samemu.

  35. kapuś działa

  36. kagan , z tych twoich głupowatych wpisów( kopia/ wklej ) można się dobrze uśmiać .
    Wszędzie byleś ,wszystko widziałeś , wszystko wiesz i nic z tego nie masz bo nawet na takim Cyprze szybko się ciebie pozbyli .

  37. @kaesjot: Łapówki w PRL były poważne w poważnych transakcjach i śmieszne w małych. Łapówką mogło być pół litra wódki, albo 2-3 paczki papierosów, kilo kiełbasy nie mówiąc już o szynce w czasach kartkowych. Ale w przypadku np. zakupu maszyn z zakładów pracy ( nowych rzemieślnik nie miał prawa kupić) w grę wchodziły też poważne sumy. Zawsze cieszyło mnie wysokie poważanie dolara w Polsce. Gdyby ktoś chciał dać urzędników stówę, albo dwie, to obraziłby się, ale gdy dostał choć jednego dolara, to wdzięczność urzędnika była bezgraniczna. Jeden z moich kolegów mieszkał w Bochni, ale często jeździł do Szczecina. O okresach przedświątecznych podróż taka była kilkunastogodzinną męczarnią w tłoku i ścisku przy kosztach biletu ok 150 ówczesnych złotych. Kolega nigdy nie kupował biletu, tylko od konia kupował jeden banknot dolarowy za stówę i pierwszemu spotkanemu w pociągi konduktorowi mówił, że jest marynarzem, okradli go i musi dojechać na statek mając jednego dolara. Nie było przypadku, aby konduktor nie zaprowadził go do pustego przedziału służbowego, gdzie wygodnie śpiąc wyciągnięty na ławce czekał na delikatną pobudkę w Szczecinie na dworcu.

  38. Ja tez mylse ze tylko w Polsce urzednik jest wyjatkowo perfidny. Ale jeszcze gorszy jest polski ynteligent. Urzedas zaslania sie przepisami ktore perfidnie i zlosliwe naciaga w kierunku by komus zaszkodzic.

    Ynteligent natomiast nawet nie opiera sie o przepisy. Pokazuje swa chamska nature gdzie sie da. Klamie, naciaga, pomawia, bezpodstawnie oskarza, podzega, szczuje, kapuje, …. I na podstawie tumanstwa, niewiedzy, pieniactwa, …. To nawet nie jest zlosliwoscia. To skurwienie nieuleczalne.
    Jak kagan na tym blogu. Takich nigdzie na swiecie nie ma.

  39. Kissa
    30 grudnia o godz. 15:10 37747
    W PRL wiekszosc kradla i lapowkarstwo bylo powszeche. Teraz jest tak samo. Za lapowkarstwo winni sa ci co brali wykorzystujac swe sluzbowe pozycje i ci co dawali. W takich warunkach samo istnienie PRL-u bylo cudem.

    Ale ty przyczepiles sie niesprawiedliwie do ekonomi jakoby to ekonomia byla odpowiedzialna za nie spelnianie sie obietnic politykow z jedynie slusznej partii.
    Nie ci co kradli, nie ci co brali i dawali lapowki, tylko ekonomia.

    Ponadto dyskryminujesz ekonomie wobec religii. Bo kk zncznie wiecej ci obiecal i znacznie wiecej wyludzil. A ty nie domagasz sie wyrzucenia religii do kosza.
    Nie rozumiem takiego stanowiska.

  40. @axiom1. Już ci pisałem, że KK razem z ekonomią wyrzuciłem już dawno do kosza, przy czym KK miał pierwszeństwo. Ekonomie traktuję jak meteorologię, której prognozy są równie trafne jak ekspertów ekonomii.

  41. @Kissa
    Gdyby tak bylo jak piszesz zadna firma nigdy nie zanotowala by zysku. Kazda z inwestycji byla by fiaskiem. A jednak tak nie jest. Firmy zarabiaja, banki zarabiaja, 90% ludzi ma praca.

    Fakt ze ta miernota kagan cie poparl w wyrzucaniu ekomomi do kosza swiadczy jaki to ekonomista. Co za wstyd University of Melbourne. Jak go mogli wypuscisc ? Tlumacze to tylko korupcja i znajomosciami. Na SGPiS wiadomo, KC interweniowalo.

  42. ,,Ułatwieniem w prowadzeniu działalności jest na przykład zbudowanie drogi albo zapewnienie dostaw wody” – pozwolę sobie zapytać a skąd kasa na to? Skoro Pan jesteś jako neoliberał wrogiem płacenia podatków? Szczególnie przez biznes. To przypomina mi działalność developerów – kupią ziemię relatywnie tanio, pobudują mieszkania (oczywista za żelaznym płotem), kasę schowają do kieszeni a oburzonym mieszkańcom niech drogi i żłobki zapewnia WSPÓLNOTA. Czyli jak zawsze – gdzie są zyski tam prywatyzować gdy trzeba kasy sypnąć tam socjalizm jest OK.

  43. @Sławczan: To proste: Rząd jeśli chce mieć pieniądze na drogi, wodociągi i kanalizacje, niech tworzy przedsiębiorstwa państwowe, czyli rządowe, których dochód mógłby rząd przeznaczać na wspólne, państwowe cele. Dlaczego obdzierać ludzi z 90% wypracowanych przez nich dochodów tylko po to, żeby nabijać prywatną kasę polityków? Tak dla jasności: Z płacenia podatków praktycznie zwolniony jest kler, złodzieje, dziwki, policyjni konfidenci i posłowie. To rzad lekką ręką darowuje im podatki dochodowe. A klechom i posłom dopłaca jeszcze składki ZUS.

  44. @axiom1: Odwrotnie, ja i wielu innych ocaliło swoje pieniądze postępując WBREW radom ekspertów ekonomicznych.

  45. axiom1 – taki fachowiec jak Ty nie widzi różnicy między zwykłą rachunkowością a różnymi teoriami makroekonomicznymi ? O ile to pierwsze to zwykłe dodawanie ( przychodów) i odejmowanie ( wydatków ) natomiast tymdrugim bliżej do psychologii niż nauk ścisłych.

  46. @kaesjot. Raczej do meteorologii, futurologii i zwykłego chciejstwa. Dziadek (4klasy carskiej szkoły, projektował, wykonywał i sprzedawał kręcone, czy wachlarzowe schody do pałaców i dworków) dał mi podstawową wiedzę ekonomiczną: „Jeśli chcesz otworzyć własny zakład, to dokładnie oblicz przewidywane dochody i wydatki, a następnie planowane dochody podziel przez dwa, a planowane wydatki pomnóż przez dwa. Wtedy dopiero poznasz prawdziwą opłacalność planowanego przedsięwzięcia. Oczywiście czasami szczęście uśmiechnie się, ale licząc na szczęście lepiej graj w karty, to będziesz miał większe szanse niż we własnej działalności.

  47. @kaesjot
    Zwykla rachunkowsc ? Masz zapewne na mysli ksiegowosc. Tego nie mozna zaliczac do ekonomi. Ksiegowosc rejerstruje to co sie dzieje (tranzakcje) i sumuje wyniki w standardowym procesie i zgodnie z GAAP.
    Ekonomia natomiast dzieli sie na mikro i makro. Mikro dotyczy glownie biznesu. To szczebel indywidualnych firm, co najwyzej sektorow. Makro na skali kraju. Makro sumuje wyniki calego kraju i nie tylko sumuje. Na szczeblu makro powinno sie planowac w celu osiegniecia w przyszlosci pozadanych wynikow. Tu chodzi o realistyczna strategie dla kraju i jej realizacje. (o tym rezimy ostanich 25 lat nie maja pojecia)

    Ekonomia to nauka o tworzeniu pozytywnej wartosci (nie tylko monetarnej) po przez zaspokojanie potrzeb ludnosci. Podobnie jak to wczesniej napisales.

    Ekonomia nie ma nic wspolnego z psychlogia. Ma duzo wspolnego w nieustannym szukaniu rozwiazan, ich ekonomicznego szacowania i realizacji zaakceptowanych projektow. Np Nord Streem, pieknie pracuje, wykonany w budzecie i czasie, zaspakaja interesy dwoch krajow. Tysiace ludzi po obu stronach maja prace.

    Ty i Kissa powinniscie skonczyc raz i na zawsze z szukaniem zlych przykladow zeby „udowadniac” ze ekonomia nie pracuje. To nie ekomomie tylko politykow nalezy rozliczac.

    Dlaczego nie interesuje was przyklad Singapore ktory podawalem. Wszedzie na swiecie ludzie ucza sie na pozytywnych przykaldach tylko nie w Polsce.

    Czy nie chcial bys zeby Polska prosperowala jak Singapore ? W Singapore nie maja nawet wody, Polska jest w znacznie lepszej pozycji ale niestety jest za duzo niszczycieli i pieniaczy. I rzadza blazny.

  48. Kissa
    1. Nie masz pojęcia o teorii ekonomii. Mylisz ją z tzw, prognozowaniem koniunktury, ale przecież teoria koniunktury jest tylko jednym z działów (makro)ekonomii, a z kolei żaden poważny ekonomista nie zajmuję się takimi prognozami, jako że tłumaczyłem tu już dość obrazowo, że wszelakie prognozy koniunktury ( a więc szczególnie wzrostu/spadku PKB) są oparte z reguły na ekstrapolacji trendów z przeszłości, a więc są one z definicji gówno warte.
    2. Poza tym, to szczegółowe, kilkugodzinne prognozy meteorologiczne dla ograniczonego obszaru (n.p. łowiska, trasy przelotu samolotu na następne kilka godzin etc.), które często są zresztą często dziś płatne, są w dobrze ponad 90% trafne – inaczej to przecież nikt by za nie nie płacił.
    3. Od roku 1981 mieszkam na stałe za granicą, ale od roku 1989 bywam co najmniej raz na rok w Polsce, a były okresy, ze w niej wtedy mieszkałem i pracowałem po kilka lat. Poza tym, to twoje doświadczenia nie są po prostu reprezentatywne, jako że turysta na ogół widzi to, co mu pokazują przewodnicy, a ja, wszędzie tam gdzie to jest możliwe, staram się wybierać drogę samemu, przez co widzę nie tylko to, co dany kraj chce pokazać cudzoziemcowi, ale także (a nawet szczególnie) to, czego ów kraj nie chce owym cudzoziemcom pokazywać. Ponadto przed wyjazdem do danego kraju robię z reguły tzw. przegląd literatury, o ile to możliwe reprezentującej różne punkty widzenia.
    4. Nie dziw się urzędnikowi – on w 100% racjonalnie dba o swój własny interes, a więc nie będzie ryzykować dla twojej wygody utraty stanowiska czy też awansu, szczególnie, że jeśli załatwi pozytywnie twoją sprawę, kiedy taka decyzja jest tylko marginalnie zgodna z przepisami, to naraża się taki urzędnik na zarzut wzięcia łapówki. Od razu widać, ze nie masz pojęcia jak działa biurokracja – winisz urzędników, a nie prawo, które zmusza owych urzędników do takiego, a nie innego postępowania oraz polityków, którzy to prawo ustanowili.
    5. W PRLu łapowników i aferzystów gospodarczych karano surowo – czasami nawet dostawali oni karę śmierci, a dziś jest przesada w drugą stronę: dziś rządzą nami aferzyści i łapownicy.

  49. GENERALNIE:
    Kaesjot
    Tyle, że te „altanki” okazały się zamieszkałymi przez cały rok domami z kuchniami i łazienkami, a tymczasem działki pracownicze nie miały być z założenia miejscem stałego zamieszkania!
    Axiom1
    Czy naprawdę jesteś aż tak głupi że nie rozumiesz iż zysk banku bierze się w 100% z lichwy? Przecież bank nic nie wytwarza poza pieniądzem, który dziś ma pokrycie tylko w nic z definicji nie wartych obietnicach władz, które licencjonują dany bank.
    Motyl1
    Z Cypru sam wyjechałem, gdyż zaczął się tam wówczas kryzys. Poza tym, to masz coś do napisania na inny temat niż mojej osoby?

  50. @axiom1: Sam przyznałeś, że politycy tez olewają rady ekonomistów, którzy za nic nie odpowiadają. Z Twojego postu wynika więc, że jestem doskonałym politykiem, bo też nie słucham ekspertów ekonomicznych i w dodatku niczego nie spieprzyłem w odróżnieniu od naszych polityków tworzących chór wykonawców piosenki Młynarskiego „Co by tu panowie spieprzyć jeszcze?”. Ekonomiści to jednak twardziele, ja bym na ich miejscu palnął sobie w łeb, bo nikt nie chce postępować w/g ich wskazówek, a gdy już postąpi, to kiepsko na tym wyjdzie. To trudno być takim zbędnym społecznie! Ale z drugiej strony nie dziwię im się, bo co z tego, że palną sobie w łeb, jeśli nikt tego nie zauważy?

  51. @badnick: Jak prawie wszyscy Polacy z góry zakładasz, ze rozmówca nie ma o niczym pojęcia, bo (w tym akurat przypadku) zakładasz, ze za granicą byłem wyłącznie turystycznie. Otóż nie, tylko raz w wieku 14 lat byłem na takim międzynarodowym obozie w NRD, a pozostałe wyjazdy były wyłącznie zawodowe. Byłem krawcem, rzeźbiarzem, stolarzem, górnikiem, pracowałem w kamieniołomie, marynarzem, rybakiem morskim, elektronikiem i automatykiem. Nie mogę zrozumieć dlaczego Polacy uwielbiają dyskutować z głupszymi od siebie, a największą radość sprawia stwierdzenie, że rozmówca jest idiotą. Powody mogą być różne, ale najczęstszym jest różnica zdań na dany temat. Mądry MUSI mieć identyczną opinię, a wszyscy inni to głupcy niewarci splunięcia. Żadnemu prawie Polakowi nie przyjdzie do głowy, że gdyby nawet tak było, to w Polsce muszą żyć obok siebie głupsi i mądrzejsi, i to raczej ci mądrzejsi powinni pomagać tym głupszym, niż ci głupsi maj pracować na tych mądrzejszych. Jeśli to się nie zmieni, to nic się nie zmieni.

  52. @kagan
    Stopy procentowe sa jednym z niezbednikow kazdej ekonomi. Nic nie ma za darmo wlacznie z kapitalem. Potrzebujesz kapital mozesz go pozyczyc, cena za to jest oprocenotwanie. (plus inne wymogi)

    To to samo jak gybys mial miejsc parkingowe (twoj zainwestowany kapital) a Kissa by tam zaparkowal. Zadal bys za to oplate. To jak oprocentowanie. Oplata proporcjonalna do czasu parkingu. Nie podejrzewam ze pozwolil byc Kissie parkowac za darmo. Raczej nie, raczej bys go zadzgal kosa gdyby nie zaplacil.

    Bank jest tylko posrednikiem. Zbiera depozyty od klienotw za co im placi oprocentowaniem po czym udziela pozyczek na wiekszy procent. Roznica w oprocentowanieach jest zarobkiem banku. Pomijam inne sprawy zwizane z ryzykim.

    Nie bylo by problemu gdybt banki tak wlasnie zarabialy.

    Ale jest problem bo banki przeksztalcily sie w kasyna. (brak regulacji i nadzoru) O czym nie wiesz co widac.
    http://www.webofdebt.com/

  53. Kissa i Sławczan
    Przecież tworzenie państwowych firm jest z definicji niezgodne z liberalnymi aksjomatami obowiązującymi od ponad 25 lat w Polsce! Cytuję też z Wyborczej: „@komercyjny02”:
    „A dlaczego nie porównasz (Polski) z Koreą Południową, kraj, który nie miał wykształconych ludzi, musi utrzymywać pokaźną armię ze względu na zagrożenie, kraj który musiał przez pół świata przewozić zaopatrzenie i swoje towary na sprzedaż, który robił dokładnie odwrotnie niż Balcerowicz.”
    (http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17193934,Spadek_PKB_Ukrainy_w_2014_r__najgorszy_rok_od_drugiej.html?biznes=warszawa#BoxBizTxt)
    Kissa
    A jak ten twój dziadek przewidywał te swoje dochody i wydatki? Miał on może jakąś kryształową kulę, w której widział on przyszłość? I dlaczego mnożył on i dzielił przewidywane koszta czy zyski przez dwa, a nie np. półtora czy też trzy i pół? On po prostu nie miał pojęcia o biznesie, ale miał szczęście i trafił na dobrą koniunkturę, a później dorobił on do tego tą swoją, głupkowatą zresztą, teoryjkę. 🙁
    Kaesjot
    Rachunkowość to jest coś więcej niż zwykłe dodawanie ( przychodów) i odejmowanie ( wydatków ) – to jest także dość trudna sztuka zamieniania strat w zyski i na odwrót (patrz też ma odpowiedź dla axioma). Stąd też w kapitalizmie dobry księgowy tak dobrze zarabia na tym fałszowaniu ksiąg, jako że potrafi on je sfałszować zgodnie z obowiązującymi przepisami, umiejętnie wykorzystując różne luki i niedomówienia w aktualnie obowiązującym i ciągle się zmieniającym prawie, głównie prawie podatkowym.

  54. Sam fakt ze kagan nie rozumie roli stop procentowych w ekonmomi swiadczy ze nie mogl on w normalny sposob ukonczyc studiow na uniwersytcie Melbourne.

    To wrecz nie mozliwe by takiego nieuka wypuscili z tytulem dokotra. Musiala byc lapowka lub inny nielegalny i niegodziwy uklad.

    @Kissa
    Gdy dwie osoby zawsze sie zgadzaja jedna znich jest nie potrzebna. Co nie znaczy zeby sie klocic bez granic rozsadku.

  55. @badnick: Pisałem już, że nie jestem zwolennikiem liberalizmu i niewidzialnej ręki rynku, bo owocem takiego postępowania będą tylko chwasty. A co do Dziadka, to trafiłeś w sedno: I prostemu rzemieślnikowi i najwybitniejszemu ekonomiście i każdemu z nas najpotrzebniejsze jest SZCZĘŚCIE!

  56. Kissa
    OK, oglądałeś te kraje z punku widzenia chłopka-roztropka, a to jest zdecydowanie za mało, aby coś mądrego na ich temat powiedzieć. Ty wiesz o tych krajach tyle, co wiedzieli o USA Polacy, odwiedzający tam swe rodziny w latach 1980tych – jeden z nich, mój dość daleki kuzyn, spotkany przeze mnie na początku lat 1990tych w Polsce, był USA wręcz zachwycony – opowiadał mi, że kiedy jego syn potrzebował pieniędzy, to szedł on do takiego okienka w ścianie, wkładał do niego kawałek plastyku i w zamian dostawał tyle dolarów ile chciał i że jak był ów Amerykanin głodny, to szedł on do restauracji, pokazywał kelnerowi ten kawałek plastyku i jadł oraz pił co tylko chciał.
    I nie moja to wina, że w kapitalizmie głupsi pracują na mądrzejszych, a raczej uczciwi pracują na nieuczciwych cwaniaków.
    Poza tym, to znów mylisz naukę, czyli teorię ekonomii, z wątpliwą zarówno merytorycznie jak też i etycznie sztuką przewidywania koniunktury.

  57. @badnick: jeśli juz zakwalifikowałeś mnie jako chłopka-roztropka, to zapewniam Cię jako chłopek-roztropek, że 30 lat temu w USA wcale mi się nie spodobało. Widziałem ten kraj jak cesarstwo rzymskie przed upadkiem, tylko zamiast niewolników pracowały maszyny. Wtedy jeszcze istniał PRL i wolałem to wrócić w 1980 roku, niż być obywatelem 2 kategorii w Stanach. Znałem tam Polaków, którzy marzyli o powrocie (do komuny), tylko nie mogli odłożyć na bilet z powodu alkoholizmu. A jeśli masz ciemniaków w rodzinie, to zastanów się czy sam nie jesteś obciążony genetycznie. A co do Amerykanów, to mają o sobie jeszcze lepsze mniemanie o sobie, niż Rosjanie. I to w każdej dziedzinie. Nawet filmy o bohaterskich Amerykanach biją na głowę wszystkie stalinowsko-propagandiowe filmy o Czapajewie, czy Nastojaszczim Czieławiekie!

  58. PS. Ale w Stanach zazdrościłem im szacunku do człowieka i założenia o jego uczciwości (odwrotnie niż u nas). Zamiast dziesiątków zaświadczeń jak w Polsce, wystarczyło jedno słowo. Przez ponad rok realizowałem w banku drive in cotygodniowe czeki i tylko raz przez pocztę pneumatyczną poproszono mnie o dokument tożsamości. W polskim banku znająca mnie osobiście koleżanka ze szkoły za każdym razem prosi mnie o dowód osobisty. O zwrocie towaru w sklepach nawet nie będę pisał, bo w Polsce jest to tragedia.

  59. Axiom1
    Znów się kompromitujesz. Księgowość jest tylko częścią rachunkowości. W wielkim skrócie: rachunkowość to jest po prostu (jeden z wielu możliwych) systemów ewidencji gospodarczej, tu taki system, który ujmuje wydarzenia gospodarcze w mierniku pieniężnym i przekroju poszczególnych podmiotów gospodarczych wraz z procesami produkcji, dystrybucji, konsumpcji i akumulacji. Rachunkowość jest więc mocno sformalizowanym systemem, odzwierciedlającym proces prowadzonej działalności gospodarczej i służy jej, dość arbitralnej, ocenie. Podstawowym celem rachunkowości jest zaś w teorii dostarczenie prawdziwego i rzetelnego obrazu sytuacji majątkowej i finansowej podmiotu gospodarczego. Przedmiotem rachunkowości jest więc każde zdarzenie gospodarcze wyrażone w mierniku pieniężnym i wpływające na zmianę sytuacji podmiotu gospodarczego, jego zasoby i wyniki. Rachunkowość obejmuje trzy główne działy: księgowość, kalkulację i sprawozdawczość. (Wikipedia).
    Mikroekonomia zajmuje się zaś zarówno konsumentami jak też i producentami, zaś makroekonomia zajmuje się gospodarką jako całością, ale nie jako sumą poszczególnych konsumentów i producentów, jako że makroekonomia ma podejście systemowe, a te polega przecież na tym, że system jest czymś znacznie więcej niż tylko zwykła suma jego części składowych.
    Generalnie, to ekonomia NIE jest nauką tylko o tworzeniu owej „pozytywnej wartości” (nie tylko monetarnej) poprzez zaspokajanie potrzeb ludności, ale o czymś znacznie więcej – to jest nauka o tym, jak jednostka i społeczeństwo decydują o wykorzystaniu zasobów (wszystkich, gdyż wszystkie zasoby mają alternatywne zastosowanie i z definicji są w niedoborze) – które mogą mieć także inne, alternatywne zastosowania – w celu wytwarzania różnych dóbr i rozdzielania ich na konsumpcję obecną lub przyszłą (oszczędności) pomiędzy różne osoby i różne grupy w społeczeństwie. Innymi słowy ekonomia to jest nauka analizująca oraz opisująca produkcję, dystrybucję oraz konsumpcję dóbr materialnych (Wikipedia). Ponadto, to ekonomia nie jest nauką ścisłą, a społeczną, choć (zbyt) często posługuje się ona aparatem matematycznym.
    Mikroekonomia, ponieważ zajmuje się ona także konsumentami, ma sporo wspólnego z psychologią – patrz pod „ekonomia psychologiczna”, czyli stosunkowo młoda dziedzina nauki, zajmująca się badaniem interakcji zachodzących między człowiekiem a systemem ekonomicznym. Psychologia ekonomiczna to jest więc interdyscyplinarna dziedzina wiedzy , która bada zachowania ludzi związane z produkcją, dystrybucją i konsumpcją dóbr. Jest to więc zarazem dział (mikro)ekonomii jak tez i psychologii. Natomiast makroekonomia ma wiele punktów stycznych z psychologią społeczną, socjologią, naukami politycznymi oraz prawnymi.
    A po polsku to ten dalekowschodni kraj, o którym piszesz, to od dawna ma swą polską nazwę: Singapur. Patrz też powyżej ad Korea Południowa – kraj, który na swym starcie był zniszczony przez okrutną wojnę, który nie miał wykształconych ludzi, musiał utrzymywać pokaźną armię ze względu na zagrożenie, kraj który musiał przez pół świata przewozić zaopatrzenie i swoje towary na sprzedaż, ale który postępował dokładnie odwrotnie niż Balcerowicz nakazał Polsce, a więc to my dziś kupujemy statki, samochody, telefony komórkowe etc. w Korei Płd. a nie na odwrót.
    A co do banków, to nie masz nawet najmniejszego pojęcia czym one są i jak one działają. To są przecież w 100% zbędne, pasożytnicze z definicji instytucje kapitalistyczne, żyjące z lichwy czyli po prostu z oszustwa i kradzieży. Zarobek banku NIE pochodzi przecież, jak to błędnie piszesz, z różnicy w oprocentowaniu depozytów i pożyczek, ale z tego, że kreuje on (dziś praktycznie z niczego) wirtualny pieniądz, który później pożycza on na lichwiarski procent, a więc bank bierze swe zyski z tego, że ma od państwa licencję na produkcję pieniądza (głównie w formie kredytu, ale łatwo wymienialnego na gotówkę).
    A ponieważ współczesne banki trzymają zawsze tylko niewielką rezerwę gotówki, to są one z definicji faktycznymi bankrutami, jako że do doprowadzenia banku do upadłości wystarczy, że właściciele depozytów zażądają natychmiastowej wypłaty około 10% wartości ich depozytów. Oczywiście, w przypadku większych banków do ratunku przystępuje wtedy państwo, ale kosztem inflacji, czyli „drukowania” pustego pieniądza, co oczywiście uderza w całą ludność danego państwa, a nawet zgrupowania państw (w przypadku n.p. strefy euro).
    W kasyna przekształciły się zaś giełdy, a nie banki, przy czym oczywiście jednymi z największych graczy na tych kasynach zwanych giełdami są dziś banki.
    I na koniec – oczywiście w teorii ekonomii ceną pieniądza jest procent, ale ponieważ pieniądz nie ma dziś wartości, a tylko zmienną siłę nabywczą, to jego cena powinna być zerowa, a więc stopy procentowe powyżej owego zera są stopami lichwiarskimi, a więc z definicji nieuczciwymi. Zgoda, państwo pozwala bankom na pobieranie owych odsetek od pożyczonego od nich pieniądza, ale już starożytni Rzymianie wiedzieli, że non omne quod licet honestum est!

  60. Kissa
    Nie schodź na poziom axioma czy luapa. A ze zwrotem towaru w USA nie zawsze jest tak prosto…

  61. @badnick: Ponieważ wzniosłeś się na najwyższe szczyty wyjaśniając axiomowi1 rodzaje ekonomii, wiec pozwól, że sprowadzę Cię na ziemię prostą uwagą, że wszelkie podstawy brane do obliczeń i planowania wzięte są Z SUFITU! Już jako b. młody człowiek zauważyłem podczas praktyk w wielkim zakładzie państwowym, że kradną WSZYSCY. Robotnicy drobiazgi w kieszeniach i teczkach, a kierownictwo wywoziło łupy samochodami. ALE WSZYSTKIE REMANENTY NIE WYKAZYWAŁY BRAKÓW! W Polsce w każdym zakładzie, prywatnym i państwowym sprawozdawczość dopasowywało i dopasowuje się dziś do planów i oczekiwań, a nie opisywano prawdziwej sytuacji. Dlatego nigdy poważnie nie traktowałem ekonomii i ekonomistów i uważam ich do dziś jako ludzi sankcjonujących LIPĘ jak księża w kościele. I jednych i drugich nie podejrzewałem o taką głupotę, żeby wierzyli w to, co wyrabiają, są więc typowymi OSZUSTAMI.

  62. Patrzac na to wszystko co juz wyprawial i nadal wyprawia osoba o pseudonimach steaktartar,badnick albo i jakos tam inaczej mozna albo i nawet nalezy wyciagnac wnioski ze jest to : klamca, zlodziej, oszust, moze byc nawet szpiegiem ( ciekawi mnie to czy zglosil prokuraturze fakt ze mial kontakty z obcym wywiadempodczas pobytu za granica )podsyca nienawisc rasowa, namawia do nietolerancji religijnej. Nalezalo by sie aby zajol sie tym osobnikiem nie tylko prokurator ale i nawet INTERPOL.

  63. @Lech: A może to Ty pracujesz dla obcych, a steaktartar/badnick jest nasz?

  64. PS. Przydałoby się wam obydwóch przypiec pięty, albo podtopić!

  65. Kissa
    1. Myślisz, że dziś jest inaczej? No, może jest, jako że dziś w Polsce zwyczajny pracownik boi się stracić pracę, ale za to dziś znacznie więcej kradnie dziś zarząd firmy.
    2. Poza tym, to mylisz przepowiednie z planowaniem. Każda większa firma dziś planuje, i to na bardzo poważnych podstawach. Oczywiście, te plany muszą być często zmieniane, jako że zmieniają się ceny, kursy walut czy też stopy podatkowe, ale aby n.p. zmienić na czas model samochodu, to taka Toyota, Honda, BMW czy też VW muszą planować na lata z góry n.p. zakup nowych maszyn albo nawet budowę nowych fabryk, a to z kolei wymaga np. zakupu terenu, doprowadzenia do niego infrastruktury etc.
    3. Poza tym, to plany się zawsze zmienia, stąd też są one zawsze wykonywane, przynajmniej „na papierze”, podobnie jak budżet, który też jest przecież rodzajem planu, tyle że ściśle finansowego.
    4. Ty znów mylisz teorię ekonomii z jej praktyką. To, że budynek się zawalił podczas budowy nie wynika przecież z tego, że nasza wiedza z architektury i inżynierii budowlanej jest nic nie warta, ale z tego, że ów budynek był albo źle zaprojektowany, albo też zbudowany z niewłaściwych, najczęściej niepełnowartościowych materiałów. Podobnie jest z ekonomią: ona jest głównie nauką pozytywną nie normatywną, czyli że ekonomia jako nauka pozytywna zajmuje się obiektywnym, a więc naukowym objaśnieniem zasad funkcjonowania gospodarki. Celem ekonomii pozytywnej jest więc wyjaśnienie, w jaki sposób społeczeństwo gospodarujące podejmuje decyzje dotyczące konsumpcji, produkcji i wymiany dóbr. Służy to dwóm celom: pierwszy z nich to odpowiedź na pytanie, dlaczego gospodarka działa tak, jak działa, a drugi cel to stworzenie podstaw do przewidywań reakcji gospodarki na zmianę warunków jej działania.
    Ekonomia normatywna dostarcza zaś zaleceń i rekomendacji opartych na subiektywnych sądach wartościujących, stąd też jej porady często zawodzą.
    Więcej tu:
    http://stosunki-miedzynarodowe.pl/slownik/51-e/501-ekonomia-pozytywna-i-normatywna

  66. Lech
    Naucz się najpierw w pisać po polsku. Poza tym, to twoje stwierdzenie, że miałem kontakty z obcym wywiadem podczas pobytu za granica jest zniesławieniem, a więc występkiem karalnym w Polsce nawet więzieniem. Tak więc za to, że bezpodstawnie nazwałeś mnie publicznie na tym blogu „szpiegiem”, „kłamcą”, „złodziejem” i „oszustem” to wytaczam ci proces karny z artykułu. 212 § 1 Kodeksu Karnego, czyli z powodu twojej publicznej wypowiedzi, która wyraźnie ma cechy zniesławienia (pomówienia, obmówienia, oszczerstwa), czyli występku polegającego na pomówieniu innej osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Przypominam także, że ten występek jest zagrożony karą grzywny albo karą ograniczenia wolności na podstawie art. 212 § 1 Kodeksu karnego, a jego sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.) oraz że naruszenia dóbr osobistych, do których zaliczana jest cześć jednostki, zabrania także Kodeks Cywilny w art. 23 i 24 oraz iż w razie skazania za zniesławienie sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego (art. 212 § 3 k.k.).
    TO NIE SĄ ŻARTY… 🙁

  67. Kissa
    Lech to jest rezydent wywiadu pewnego bliskowschodniego państwa, gdzie dominującą religią nie jest islam, a to wyjaśnia dość dobrze jego krecią robotę na blogach POLITYKI.

  68. Lech to jest Aton z blogu jego rodaka Hartmana.

  69. Nie, to nie jest mozliwe. Zadna instytucja nie wypuscila by na swiat takiego dupka i pizdzielca z tytulem masters lub doktoratem z ekonomi. Nawet za lapowke nikt by tego nie zrobil. Musial kupic albo ukrasc dyplom na czarnym rynku.
    Juz tylko hmumanitarna akcja moze mu pomoc.

  70. Axiom1
    A masz coś do powiedzenia ad rem?

  71. Zamiast kłócić się w tak uroczystym dniu proponuję zastanowienie się nad przyszłym rokiem i przyszłą cywilizacją, bo jak wszyscy widzimy, obecna cywilizacja zbankrutowała we wszystkich możliwych ustrojach i systemach gospodarczych. Zamiast więc axiomie nawoływać do rewolucji, powinieneś zdać sobie sprawę że będziesz kolejnym w historii prowokatorem, albo szaleńcem, bo nie jesteś w stanie przedstawić żadnej rozsądnej alternatywy po zwycięstwie. Aktualna jest pieśń z czasu buntu Jakuba Szeli: „Zabierzemy panom gronta, przeniesiewa się do dwora!”, czyli sytuacja pozostanie taka sama, tylko właściciele grontów i mieszkańcy dworów się zmienią. Chciałbym przypomnieć przepowiednię Wernyhory o przewodnictwie Polski nad światem i zastanowienie się nad dziedziną, w jakiej Polacy przodują i czym mogą imponować innym narodom. Już Pismo Święte ze wstrętem pisze o abstynentach i dowodzi, że dobry Bóg uratował z potopu opoja Noego, a wszystkich pozostałych abstynentów wytracił w pień. Pan Jezus tez kielichem nie gardził i zamienił wodę w wino, gdy go zabrakło. A przysłowie starożytnych „In vino veritas!” również sugeruje przyszłą cywilizację opartą na alkoholu. Polskie pieśni patriotyczne w rodzaju „Pije Kuba do Jakuba…”, albo „Więc pijmy wino szwoleżerowie…” podkreślają zamiłowanie naszych antenatów do trunków. A czyż odpowiednio duża dawka alkoholu nie jest w stanie spowodować zrozumienie chłopka-roztropka przez uczonego badnicka? Mało tego! Jestem pewien, że zrozumieją się doskonale nawet w przypadku gdy każdy z nich będzie rozmawiał w obcym, znanym tylko sobie języku. Rusofoby zechcą wybaczyć mi przytoczenie rosyjskiego przysłowie „Biez spirita nie rozbieriosz”. które dowodzi, że i nasi wschodni sąsiedzi dostrzegli rozjaśniające umysł działanie alkoholu. Zamiast więc bezpłodnych pląsów i hołubców wycinanych w oczekiwaniu noworocznego toastu proponuję podejście filozoficzne do zmiany daty i Nowy Rok powitać w pozycji leżącej w spokojnym kącie pod stołem. A rankiem w Nowy Rok wypełznąć jak pierwotniak spod stołu i rozpocząć nową cywilizację od etapu, gdy ludzkość poruszała się jeszcze na czworakach. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

  72. Jak zwykle rewelacyjny artykuł, życzę szczęśliwego nowego roku i samych sukcesów w 2015 roku 🙂

  73. 35% mlodych polakow (18-24 lata) ma postulat na 2015 aby wyjechac na stale z Polski. I to podsumowuje 25 lat cudownej transformacji. 25 lat nieudolnych rzadow, ohydnych klamastw partyjnego motlochu i sluzacym im medialnych wasali. Solidarni pozbawili pokolenie swych nastepcow podstaw do zycia.

  74. Kissa
    Dziwisz się okradzionym, że chcą odebrać złodziejom swoją własność?

  75. Netbe.pl
    Gdzie ty widzisz tę „rewelacyjność” tego wpisu Kasprowicza?

  76. Z „Wyborczej” – komentarze do artykułu o dłużnikach:
    krzysztofkornatowicz: A co z samodzielnymi , drobnymi przedsiębiorcami , którzy na skutek monopolizacji polskiego handlu obcymi ” marketami ” oraz nadmiernymi daninami ZUSowsko-podatkowymi bankrutuja i nie są w stanie spłacić swoich zobowiązań w stosunku do pazernego państwa ? W artykule mowa jest jedynie o wierzycielach bankowych , a co z mikroprzedsiębiorcami , których gnębi się całymi latami zaległościami podatkowymi w kraju bez alternatywy na inna pracę ? Przecież ci wartościowi , samodzielni ludzie w tak zorganizowanym państwie stali się niewolnikami ekonomicznymi , ze zniszczonym życiem bez jakiejkolwiek alternatywy
    elsu @krzysztofkornatowicz: Jako młody przedsiębiorca jestem zszokowany, że Państwo mnie karze (egzekwując bezlitośnie comiesięczne daniny) za to, że nie chcę jak inni siedzieć w domu i ciągnąć zasiłek z urzędu + dorabiać w szarej strefie.
    123k321 @krzysztofkornatowicz: 1000 zł ZUS to nadmierna danina? Z trzech składek emerytalnych prywatnego przedsiębiorcy ledwie starcza na jedna niską emeryturę. Przypominam że składka emerytalna to niecałe 400 zł. Reszta to inne składki w tym zdrowotna i rentowa.
    Poza tym całkiem niedawno była abolicja na ZUS i można było długi umorzyć. Jeśli ktoś prowadzi taką działalność że mu na tak niska składkę nie starcza to może niech sobie ten pseudo biznes odpuści. Ja place nawet wyższy ZUS niż minimalny. Od lat.
    123k321 @elsu: Przez pierwsze dwa lata masz składki symboliczne, możesz rozwinąć działalność, bez większych obciążeń. Państwo w żaden sposób cie nie karze, lecz spełnia swoja powinność wobec innych obywateli. Skoro jesteś młody zdrowy to poczuj się w obowiązku wspomóc ludzi którzy nie są młodzi i zdrowi. I tak twoje składki są żałosne niskie.
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,17197622,Dluznik_to_juz_nie_niewolnik.html#ixzz3NZxXwQRQ

  77. @badnick: Przytoczone przez Ciebie opinie przedsiębiorców ( o ile są prawdziwe) dowodzą, że wyhodowano już w Polsce ludzi o charakterze bydła domowego, które nie tylko pozwala się doić, strzyc i sprzedawać do rzeźni, ale nawet ryczy z bólu, gdy go w porę nie wydoić!

  78. Kissa
    Koszta prowadzenia biznesu w Polsce są dziś wręcz śmiesznie niskie. Jedynym realnym problemem dla biznesu jest dziś w Polsce, jak zresztą wszędzie na III świecie, zbyt niski popyt, spowodowany głownie skandalicznie wręcz niskimi zarobkami pracowników najemnych. To jest także najważniejszy powód, dla którego nigdy na serio nie rozważałem po roku 1989 założenia w Polsce firmy. Przypominam, że prowadziłem takową (na „pół etatu” a nawet na „ćwierć etatu”, czyli ze wspólnikami), ale zamknąłem ją w roku 1980 z powodu generalnego, a więc wszechobecnego chaosu, panującego wówczas w Polsce, de facto zarządzanej wówczas przez NSZZ „Solidarność”. 🙁
    Pozdr. 🙂

  79. Dziwne rzeczy wypisujesz. Wysokość, czy niskość kosztów prowadzenia zakładu jest względna i zależy od dochodów. Jeśli będziesz miał milionowe obroty, to setki tysięcy podatków ocenisz jako niskie, ale jeśli będziesz miał dochód 1500 zł, to 1000 zł podatku będzie bardzo wysoki. I dziwię się, ze rok 1980 uznałeś za zniechęcający dla prowadzenia działalności, jeśli lata osiemdziesiąte były NAJLEPSZYM okresem dla rzemiosła w PRL. Składki ZUS były czterokrotnie niższe dla pracodawców((13%) i dwukrotnie niższe dla pracowników (23%). Podatki były tak nieistotne, ze nawet nie pamiętam ich wysokości. A chaos, czyli mętna woda był najlepszym klimatem dla interesów. Ludzie mieli nadmiar pieniędzy, czyli popyt był nieograniczony. Marze handlowe były ograniczone do 7% dla artykułów przemysłowych i 30% dla artykułów spożywczych, więc to producent dyktował ceny, a nie handlowiec jak dziś, kiedy marże zysku są dowolne i dodatkowo dobijają nędzny rynek bez kapitału. Inflacja powodowała, że wszyscy chcieli pozbyć się gotówki jak najszybciej. Nawet w prasie publikowano wiadomości o przyłapaniu wstrętnych emerytów, którzy chcieli zainwestować swój kapitał w kilka butelek wódki, czy parę dolarów. Pokazywano skonfiskowane butelki i wachlarzyki walut. I Tobie to się nie podobało?! Niczego lepszego dla przedsiębiorcy nie można sobie wyobrazić. Za to, co mamy, możemy być wdzięczni Balcerowiczowi, który firmował „reformy”.

  80. Kissa
    Koszt nie zależą do dochodów – ”cuś” ci się tu pomyliło…;-)
    Wysokość, czy też niskość kosztów prowadzenia przedsiębiorstwa jest zaś zmienną dającą się stosunkowo łatwo wyliczyć i jest to parametr dość obiektywny.
    Poza tym, to co to za firma, która ma miesięczny dochód w wysokości 1500zł? Prawie tyle samo, to ja mam samych odsetek brutto od mych oszczędności! Firma ma przecież przynosić swemu właścicielowi czysty dochód, czyli netto (a więc po opłaceniu podatków, ZUSów etc.) co najmniej w wysokości 10 tys. zł na miesiac – inaczej to nie jest firma, a tylko jej pozór. 🙁
    Poza tym, to ja jestem pstrągiem a nie karpiem, a więc nie lubię pływać w mętnej wodzie. Owszem, ludzie mieli wtedy (rok 1980) pieniądze, ale nic za nie kupić nie można było na legalnym rynku, a po ich wymianie na walutę wymienialną to było z kolei za mało, aby cokolwiek potrzebnego mi do produkcji kupić na czarnym rynku czy też sprowadzić z zagranicy. Po prostu jak mam inne niż ty wyobrażenie o robieniu interesów…
    A co do Balcerowicza, to oczywiście zgoda…
    Pozdr. 🙂

  81. @badnick: Nie przyczepiaj się do cyfr, bo podałem je tylko symbolicznie aby zobrazować różnicę w ocenie wysokości kosztów prowadzenia zakładu. I ja podaję realne warunki w 1980 toku, a Ty jedynie swoje WYOBRAŻENIE, bo nie prowadziłeś działalności w tamtym okresie, jak sam piszesz.. Rzekomo wysokie ceny płacone na czarnym rynku za surowce i materiały faktycznie były cenami rynkowymi, czyli takimi jak dziś w „zdrowej” kapitalistycznej gospodarce. I popyt był taki, że opłacało się sprowadzać surowce za dolary, co wielu robiło włącznie ze mną. Wszyscy znali cenę dolara na czarnym rynku (czyli rynkową, jak dziś w kantorach), jeśli wiec ktoś chciał kupić przedmiot zawierający „wsad dewizowy”, to płacił. I zapewniam Cię, że większość chciałaby właśnie taki towar i stać ich było na to!

  82. Kissa, jaki jest cel twej dyskusji z tym pizdzielcem ? Jego celem jest przyczepianie sie do kropek, przecinkow i pieniactwo. Ten pizdzielec szuka okazji by pod jakimkolwiek poretekstem skopiowac z wikipedii i wkleic na blog co ma dowodzic jego ‚wiedze i kwalifikacjie’. I tylko po to aby sie klocic, torpedowac dyskusje.

    Doradzalem mu zeby sie na nowo urodzil na rok 2015. Jak widac nie pomoglo. Chama nie zmienisz. Z chama nie zrobisz pana ani ynteligenta. Cham zawsze bedzie chamem. To sa aksjomaty.

    Nie trac czssu Kissa. Skoncentruj sie na biznesie. Wykorzystuj rynki; klientow, dostawcow, kapital i system podatkowy dla maksymalizacji swego zysku. Dla siebie. Sukces kazdego przedsiebiorcy jest podstawa bytu wszystkich. O tym pizdzielce jak kagan nie wiedza bo nie rozgarnieci, tepi i zbyt pojebani.

  83. Kissa
    Ceny czarnorynkowe są z reguły cenami zawyżonymi, a gospodarka wolnorynkowa nigdy nie jest zdrowa, jako że zawsze toczy ją rak bezrobocia. Cena dolara na czarnym rynku zmieniała się zaś wówczas (rok 1980) niemalże z dnia na dzień, a w takich warunkach nie da się przecież prowadzić poważnego interesu, chyba że przez interes rozumiesz tu spekulację, ale ja nie byłem wtedy spekulantem a przedsiębiorcą z branży produkcyjnej oraz usług materialnych.
    Polacy mieli wtedy tylko w teorii dużo pieniędzy – prawda była taka, że nie było ich wtedy, tak jak dziś, poza nielicznymi wyjątkami, stać na kupowanie po cenach rynkowych, czyli zachodnich, towarów importowanych za waluty wymienialne albo zawierających znaczny tzw. wsad dewizowy,
    Od razu więc widać, że o biznesie nie masz zielonego pojęcia i że mylisz, tak jak Kasprowicz, przedsiębiorcę ze spekulantem. 🙁

  84. Axiom1
    Znów bredzisz bez ładu i składu. Sukces przedsiębiorców nie będzie przecież nigdy sukcesem zatrudnionych przez nich pracowników najemnych ze względu na to, że konflikt interesów pomiędzy pracą a kapitałem leży u fundamentów kapitalizmu. W tym ustroju obowiązuje przecież zasada, ze przy danym przychodzie firmy, to im większy jest jej zysk tym mniejsze są w niej płace robocze. A ponieważ kapitalizm=bezrobocie, to z reguły rosną w nim zyski, czyli dochody z kapitału, a maleją płace robocze, czyli dochody z pracy.
    Trzeba być skończonym głupkiem, takim ja ty, aby tego nie być w stanie zrozumieć! 🙁

  85. @badnick PIEPRZYSZ za przeproszeniem! Prawie w każdym zdaniu.
    Udowodniłeś, że nie masz pojęcia o REALNEJ ekonomii. Wygląda, ze axiom1 ma rację! Zmień nick na Genialny Teoretyk!

  86. Kissa
    Widzę, że głupota wasza jest bez granic i że ten blog znów schodzi na psy. No cóż, według was biznes polega na oszukiwaniu klienta a zysk pochodzi właśnie z tego oszustwa. Nic dziwnego, że Polska była jest i będzie biedna, mając takich ludzi jak wy. 🙁

  87. Polecam to:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17204539,Znany_ekonomista_odmawia_przyjecia_najwyzszego_odznaczenia.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt
    „Paul Krugman nazwał książkę Francuza przełomową, wyjaśniając, że ”burzy ona mit, iż na wielkie bogactwo się zapracowuje i zasługuje”.

  88. @badnick: Polska jest biedna, ale jej bogactwo tkwi w fakcie, ze tacy wielcy ekonomiści jak Ty wyjechali stąd. Zachód poznał się na polskich ekonomistach i dlatego gdy w Stanach, czy Europie zachodniej zapanował kryzys, to rządy postępowały dokładnie odwrotnie do reformy Balcerowicza. Gdybyś zabrał Balcerowicza w 1981 roku z sobą, to dziś Chiny mielibyśmy w kieszeni, zamiast Balcerowicza w d…!

  89. @badnick – zgadzam się z tezą Thomasa Pikkety, iz obecnie bogaci robią się coraz bogatsi i jest ich coraz mniej a biedni robią się coraz biedniejsi i jest ich coraz więcej.
    To, że ten blog zdycha to wspólnie wszyscy – jeden w mniejszym inny w większym stopniu – na to pracujecie.

  90. @kaesjot: Masz rację, ale to jest nieuniknione jeśli ktoś chce naprawiać dzisiejszy świat. Jeden nawołuje do powstania i zastąpienia przysłowiowych Kowalskich przysłowiowymi Nowakami i brak zainteresowania nazywa pańszczyźnianym sposobem myślenia. Drugi próbuje wprowadzić w biznesie rycersko-szlachetne zasady zapominając, że już w średniowieczu udowodniono, że szlachetni rycerze nie mają szans w zetknięciu się ze zwolennikami wolnoamerykanki. Próbowałem zainteresować forum Kolumbami rocznik 20, czy zwolennikami trzeciej drogi w życiu, gospodarce i ekonomii, ale nie odezwał się NIKT! Nikt nie ma umysłu na tyle otwartego, aby dopuścić do swego poszufladkowanego świata całkowicie nowe myśli i poglądy. O to już zadbała nasza zbankrutowana cywilizacja.

  91. Kissa
    Ja, w odróżnieniu od Balcerowicza, nigdy nie byłem entuzjastą wolnego rynku. Nie wrzucaj więc wszystkich ekonomistów do jednego worka.

  92. Kaesjot
    Wypraszam sobie insynuacje, że ja jestem za cokolwiek winien na tym blogu. Zobacz sam: ja tłumaczę takiemu axiomowi czym się różni księgowość od rachunkowości oraz czym zajmuje się nauka ekonomii, a on w odpowiedzi wylewa na mnie kubeł swej sraczki. 🙁

  93. Kissa
    Nie ma trzeciej drogi: albo jesteś za zdychającym kapitalizmem, albo też nie. Nie można być jednocześnie za i przeciw, chyba że jest się takim kretynem jak Lech Wałęsa.

  94. Kaesjot
    Ten Pikkety powtarza stare prawdy odkryte w połowie XIX wieku przez Marksa, a to znaczy, że nauka ekonomii jest w regresie od czasu wydania „Kapitału”.

  95. @badnick: Wszystko się zgadza: Wykształcenie zbudowało Ci klapki na mózgu. Panicznie boisz się czegoś nowego, nieznanego, co zburzyłoby Ci pokładany obraz świata. Większość ludzi tak ma. Albo komunista, albo kapitalista. Albo katolik, albo ateista. Albo zgadza się ze mną, albo idiota. Przecież trzeciej możliwości nie ma!

  96. Kissa
    Tylko ad personam? Upadłeś na poziom axioma czy luapa. 🙁

  97. @badnick: Ad personam? Przecież sam wyłączyłeś się z dyskusji twierdząc, że żadne trzeciej drogi nie ma, a kto uważa inaczej, jest głupi jak Wałęsa (sprawdź mój post powyżej, gdzie taki pogląd opisałem). Nie dopuszczasz myśli, że ktoś może być jednocześnie komunistą i kapitalistą (komunizm ludowy), albo jednocześnie być przeciwnikiem kapitalizmu i komunizmu (jak ja i wielu innych). To są właśnie klapki na mózgu, czyli nie zniewaga, a stwierdzenie smutnego faktu.

  98. PS. Trzecich dróg może być więcej, czyli istnieje czwarta droga, piąta itd.

  99. Kissa
    Tak, można być jednocześnie żywym i martwym jak Jezus po ukrzyżowaniu. Wystarczy tylko w to uwierzyć…

  100. Kissa
    Znaczy się, że może być tych dróg nieskończona ilość. Jak więc sprawdzić, które z nich nie wiodą na manowce?

  101. Zrozum, że albo masz kapitalizm, czyli pozwolenie na to, aby z tytułu posiadania kapitału można było okradać swych pracowników, albo też nie masz takiego pozwolenia, a więc też nie masz i kapitalizmu.
    Na Cyprze pracowałem dla takiego komunisty-kapitalisty. Ale on tylko myślał, że był komunistą, skoro żył on z cudzej pracy – mojej i innych osób zatrudnionych w jego prywatnej wyższej uczelni…

  102. Kaesjot, zadziwiasz ze nie potrafisz stanac w obronie swego miejsca pracy. Powinnes naostrzyc kose i zachowac gotowosc bojawa. Bo pizdzelec chce zniszczyc twe zrodlo dochodu. Czego balcerowicz nie zdolal pizdzielec kagan chce zniszczyc. Pizdzielec zaden ekonomista.

    Pizdzielec chce aby caly zysk przedsiebiorca rozdawal pracownikom. Gdyby tak sie stalo twoj pracodawca by upadl w ciagou miesiaca, dwoch. W skali kraju gigantyczna inflacja zjadla te dodatkowe pracownicze dochody po czym bezrobocie 100% bylo by norma.

    W obliczu tak szalenczych i zlowieszczych propozycji masz obowiazek zajac racjonalne stanowisko.

    PS; twe wejscie ze najbogatsi sie bogaca ma sie nie-jak do tematu dyskusji. To oddzielna materia spowodowana polityka bankow centralnych. To nie ma nic wspolnego z malym biznesem. Ani nie wspiera pizdzielczych halucynacji.

  103. @axiom1: Aby Cię uspokoić wystarczy wydać ustawę, że nie wolno nikomu być pracownikiem, a co najwyżej współpracownikiem. I co wtedy z zyskami?

  104. Axiom1
    Wyjaśnij, jakim cudem te same pieniądze są w rękach garstki bogaczy-wyzyskiwaczy błogosławieństwem dla gospodarki, a już w rękach tych, którzy wytwarzają dochód narodowy, czyli w rękach ludzi pracy, powodują one z miejsca gigantyczną inflację, 100% bezrobocie i koniec świata?

  105. @badnick: Zobacz sobie na Google hasło „Trzecia droga”, a znajdziesz chyba z trzy INNE drogi niż kapitalizm, czy komunizm. I podejrzewam, ze to jeszcze nie wszystkie rozwiązania. A co z manowcami? Być może WSZYSTKIE nowe drogi będą prowadzić na manowce podobnie jak feudalizm, kapitalizm, socjalizm, czy komunizm. Będzie to tylko dowodem końca naszej cywilizacji i będzie oznaczać potrzebę zmiany naszego sposobu myślenia. Od podstaw.

  106. Kissa
    Równie dobrze możesz wydać, w celu zakończenia dyskryminacji kobiet, ustawę, że każda kobieta jest mężczyzną.
    A na serio: kapitalizm ludowy próbowała wprowadzić Thatcherowa. Oczywiście, z pełnym fiaskiem tej szaleńczej idei, która może się urodzić tylko w mózgach zżartych syfilisem i innymi choróbskami… 🙁
    Bo paraliż postępowy, najzacniejsze trafia głowy! (Boy)

  107. Kissa
    I co z tego? Są też takie hasła jak „narodowy socjalizm”, „ludowy kapitalizm”, „dżucze” etc. Ja mogę tu dorzucić mój własny pomysł, a mianowicie „katolicyzm ateistyczny”, czyli wiara w sam tylko kościół katolicki przy odrzuceniu tej, jakże przecież zbędnej i krępującej inicjatywę oraz wolność kleru idei istnienia jakiegoś tam boga… 😉

  108. @badnick. Mylisz pojęcia. Płci nie zmienisz żadną ustawą, co najwyżej stworzyć kastrata. Ale status społeczny człowieka można zmienić z dnia na dzień. A nieudane próby pani Thatcher niczego,nie dowodzą w porównaniu z kapitalizmem ludowym, czy komunizmem kapitalistycznym kwitnących Chin. I zastrzegam, że ja nie twierdzę iż jest to najlepsze rozwiązanie.

  109. Kissa
    Tak samo jak nie zmienisz ustawą płci człowieka, tak samo nie zmienisz robola w burżuja samą zmianą prawa. Tu trzeba czegoś znacznie więcej, czyli fizycznej redystrybucji kapitału.
    A w Chinach rządzą, owszem, komuniści, ale wciąż tam jest dalej kapitalizm, jak przed rokiem 1949 i po nim…

  110. @badnick: tak, tak, dzisiaj jest piątek…

  111. A jutro będzie sobota abo koniec świata. Tu też nie ma trzeciego wyjścia!

  112. Poza tym mamy Rok Papieski (kolejny)… 🙁

  113. Właśnie w tv Fokus skończył się film ” terapia szoku ” Akurat przykład Polski pominęli ale pokazano to co się w ramach wdrażania tej teorii od Chile poprzez Argentynę, Irak, Afganistan, Rosji za Jelcyna no i w samych Stanach. Spytam niedługo córki, która to oglądała, czy nadal uważa, że tata pieprzy głupoty .

  114. @kaesjot

    „Akurat przykład Polski pominęli”

    To nie dziwne a raczej normalne ze film zostal ocenzurowany. Autorka Terapii Szoku Naomi Klein poswcila Polsce rozdzial.

  115. @kaesjot: Przecież skutek terapii szokowej był wiadomy dla każdego racjonalnie myślącego analfabety ekonomicznego. Tylko eksperci byli zachwyceni i bezmyślne pieski konformistyczne.

  116. Kissa – jakimś małym „promyczuńkiem” nadziei jest fakt, iż ten film puszczono w tv. Może się to rozwinie, zacznie się jakaś rzeczowa, obiektywna dyskusja na temat skutków „transformacji” ustrojowej. Przecież myślącego człowieka musi zastanawiać fakt, że w ostatnich czasach przywódcami największego światowego mocarstwa są ludzie , mówiąc delikatnie, nie grzeszący nadmiarem intelektu. Po prostu potrzebna jest popularna wśród pospólstwa marionetka dająca się łatwo kierować zza kulis.

  117. @kaesjot: Jestem pesymistą i uważam, ze podobnie jak „za komuny” znów oficjalnie przyzna się, że miniony okres był „okresem błędów i wypaczeń”, co da ludności nową nadzieję i skłoni na pewien czas do pracy za półdarmo. Bo nadzieja jest najważniejsza, a Polacy (dopiero teraz) zaczynają ją tracić.

  118. Kaesjot
    Ciekawe, dlaczego pominięto w nim Polskę?
    Poza tym, to Jaś Fasola (Rowan Atkinson) bije pod względem inteligencji i wykształcenia (MSc z Oxfordu!) praktycznie 100% liderów światowej polityki (nieliczne wyjątki typu Putina można tu bowiem pominąć, jako tzw. wyjątki potwierdzające regułę).

  119. Kissa
    Za „komuny” ostro karano winnych „błędów i wypaczeń”. Może więc zobaczymy kiedyś Balcerowicza, Tuska, Kaczyńskiego, Kopaczową czy też innego Buzka z Millerem, Komorowksim i Kwaśniewskim za kratkami…

  120. PS. Pamiętasz film „Człowiek z marmuru”, który był takim promyczuńkiem nadziei dla Polaków i jak się ta awantura skończyła? Przypominam, że film powstał w 1976 roku, ale na ekrany wszedł dopiero w 1980 roku, gdy wszystko było z grubsza przygotowane do „spontanicznego” zrywu Narodu.

  121. @badnick: Jak ostro karano? „Wygnaniem” do USA, jak najgorszy beton partyjny po 1980, jak Olszowscy, Krasińscy i inna swołocz? Czy zwolnieniem z pracy najokrutniejszych oprawców z UB w 1956? Oczywiście z sowitymi odprawami, które wszystkim którzy chcieli pozwalały rozpocząć zyskowną działalność w prywatnej inicjatywie? To oni byli królami plastiku, czy milionerami-badylarzami, a nieklesi niszczono domiarami.

  122. @kaesjot: A może w tym filmie zadziałała cenzura i fragment dotyczący Polski wycięto? Od kilku miesięcy, gdy zaczęła się prowojenna propaganda w Polsce próbowałem na forum Onetu zamieścić wiersz Tuwima „Do prostego człowieka”. Nie ukazał się ANI RAZU!

  123. Kissa
    Gierek i Jaroszewicz zostali internowani a Jaroszewicza nawet zamordowano… Nic też nie karze polityka tak ostro jak odcięcie od koryta!
    Poza tym pomyliłeś człowieka marmurowego z żelaznym! „Człowiek z marmuru” wszedł na polskie ekrany już w roku 1977!

  124. Kissa
    Tak samo jak Axiom zmyślasz fakty, aby dopasować je do swych urojeń… 🙁
    CZŁOWIEK Z MARMURU:
    Rok produkcji: 1976
    Premiera: 1977. 02. 25
    http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?film=12435

  125. @badnick: Internowano aby usunąć ich sprzed oczu ludności, a Jaroszewicza zamordowano w niejasnych okolicznościach z pobudek nie związanych z premierostwem. Pod koniec 1978 roku wyjeżdżałem do Stanów i nikt wtedy jeszcze nie słyszał o tym filmie. Być może był emitowany dla partyjniaków, aby przygotować ich psychicznie. Głośno o filmie zrobiło się latem 80-go roku niedługo po moim powrocie. I jeszcze jedno: jeśli film powstał w 1976 roku, to produkcja, scenariusz, cenzura, zdobycie funduszy od władz partyjnych i ogólnie mówiąc przygotowania musiały trwać co najmniej 2-3 lata. Czyli potwierdza się niesprawdzalna wieść, że ruskie KGB od 1972 roku przygotowywało się do zmiany ustroju w obozie socjalistycznym, a Polska została wyznaczona jako prekursor ze względu na duży autorytet Kościoła, który był w stanie zapanować nad zbuntowanymi Polakami aby nie posunęli się za daleko. Dlatego między innymi Wojtyła został papieżem. Być może obiecano mu wpuszczenie do Rosji katolicyzmu, o co przez prawie całą kadencje się starał? W każdym razie Peter Raina w swej książce „Victory” wyraźnie pisze, że Kościół odmówił przekazywania Solidarności pieniędzy CIA w obawie, żeby przy „wpadce” (KK prawdopodobnie wiedział, ze Solidarność jest tworem SB) komuna nie oskarżyła go o współpracę ze strategicznym wrogiem. I co najśmieszniejsze, pieniądze zgodził się przekazywać do Polski Mosad, w zamian za sowitą opłatę. Raina przytacza przykład, że m in. takim agentem rozdzielającym pieniądze Mosadu był polski proboszcz.

  126. Już dwa moje posty czekają na moderację.

  127. Kissa
    Pewnie użyłeś trefnych słów…

  128. @badnick: w obydwóch postach użyłem słowa moderacja inaczej.

  129. @badnick: Internowano aby usunąć ich sprzed oczu ludności, a Jaroszewicza zamordowano w niejasnych okolicznościach z pobudek nie związanych z premierostwem. Pod koniec 1978 roku wyjeżdżałem do Stanów i nikt wtedy jeszcze nie słyszał o tym filmie. Być może był emitowany dla partyjniaków, aby przygotować ich psychicznie. Głośno o filmie zrobiło się latem 80-go roku niedługo po moim powrocie. I jeszcze jedno: jeśli film powstał w 1976 roku, to produkcja, scenariusz, zdobycie funduszy od władz partyjnych i ogólnie mówiąc przygotowania musiały trwać co najmniej 2-3 lata. Czyli potwierdza się niesprawdzalna wieść, że ruskie KGB od 1972 roku przygotowywało się do zmiany ustroju w obozie socjalistycznym, a Polska została wyznaczona jako prekursor ze względu na duży autorytet Kościoła, który był w stanie zapanować nad zbuntowanymi Polakami aby nie posunęli się za daleko. Dlatego między innymi Wojtyła został papieżem. Być może obiecano mu wpuszczenie do Rosji katolicyzmu, o co przez prawie całą kadencje się starał? W każdym razie Peter Raina w swej książce “Victory” wyraźnie pisze, że Kościół odmówił przekazywania Solidarności pieniędzy CIA w obawie, żeby przy “wpadce” (KK prawdopodobnie wiedział, ze Solidarność jest tworem SB) komuna nie oskarżyła go o współpracę ze strategicznym wrogiem. I co najśmieszniejsze, pieniądze zgodził się przekazywać do Polski Mosad, w zamian za sowitą opłatę. Raina przytacza przykład, że m in. takim agentem rozdzielającym pieniądze Mosadu był polski proboszcz.

  130. Wyciąłem to słowo i przeszło!

  131. badnick
    „Kissa
    Tak samo jak Axiom zmyślasz fakty, aby dopasować je do swych urojeń…”
    Już poprzez takie zdanie niepotrzebnie podnosisz adwersarzowi ciśnienie i nie dajesz mu szansy przyznać się do pomyłki – to tylko tak dla przykładu, ze nie jesteś taki kryształowy. Mnie akurat nie rusza, bo znam Cię ale inni mogą się pienić a to często źle się kończy i nie sprzyja wymianie poglądów.

  132. Kissa
    Ten film widziałem w Polsce legalnie w roku 1977. W normalnym kinie na ogólnodostępnym seansie.
    A kościół w Polsce otrzymywał pieniądze CIA via Watykan i rozdzielał ich część dla tzw. opozycji. Nie musiał więc korzystać z aż tak podejrzanych pośredników jak izraelskie specsłużby. One, owszem, mogły coś wtedy w Polsce mieszać na własną rękę, wśród polskich Żydów, ale to jest posobna raczej sprawa.
    Wojtyła był zaś pionkiem w rękach CIA. To by było na razie tyle.
    Dobranoc!

  133. @kaesjot: Nie obawiaj się, że badnick podnosi mi swoimi śmiesznymi postami ciśnienie. To jest typowy Polak, który w urzędzie za potwierdzenie swej władzy uważa wyłącznie negatywne załatwienie sprawy petenta (bo gdyby załatwił pozytywnie, to by oznaczało że jest niepotrzebny), a w dyskusji ZAWSZE musi zaprzeczyć, bo uważa, że przyznanie komuś racji dowodziłoby jego niższości. Co innego, gdyby to ON napisał pierwszy, to będzie stawał na głowie aby postawić na swoim choćby ewidentnie się mylił. Widać, że gościu nigdy nie liznął wiedzy o umiejętności prowadzenia dyskusji.

  134. Kissa – to Zb. Brzeziński był agentem KGB a może GRU ? Może także Mitlona Friedmana i całą chicagowską szkołę ekonomii wyszkoliło KGB i podsunęło Amerykanom Reagana a Anglikom Margaret Thatcher ? Jeśli KGB coś w tym kierunku robiło to wg mnie miało charakter defensywny – mieli przeczucie ( przekonanie ? ) że to prędzej czy później pierdyknie i trzeba być na tę okoliczność przygotowanym.
    Bo żeby było inspirastorem tego wszystkiego to mnie nie bardzo przekonuje.

  135. @kaesjot: Wyraźnie napisałem, że chodzą słuchy iż KGB przygotowywała się do zmiany ustroju W KRAJACH SOCJALISTYCZNYCH, czyli nie pisałem najmniejszej sugestii o próbach zmiany ustroju na Zachodzie. Oglądam właśnie na YT „Doktrynę szoku” i przyszło mi go głowy, że coś podobnego, czyli katastroficzne walenie się kapitalizmu opisał Jack London w swej książce „Żelazna stopa” już na początku 20 wieku. I jeszcze jedna myśl: być może ośrodek w Starych Kiejkutach nie tyle służył Amerykanom do torturowania więźniów, ile był szkołą tortur dla polskich „fachowców”. Takie szkolenia w Stanach przechodzili „fachowcy” chilijscy. Takie wnioski nasuwają się podczas oglądania.

  136. Kissa i Kaesjot
    To n i e KGB, a CIA przygotowywała się od lat do zmiany ustroju w tzw. krajach socjalistycznych, a to, że prawicowi zbrodniarze z Chile czy Argentyny uczyli się swego fachu od zbrodniarzy z USA jest znanym od lat faktem.
    Polska była, zresztą słusznie, uważana w USA za najsłabsze ogniwo tzw. bloku socjalistycznego (religijne zacofanie ludności, prymitywne prywatne rolnictwo, mnóstwo izraelskich agentów we władzach etc.), a więc nic dziwnego, że na niej wypróbowano nową strategię „marchewki i kija” – marchewką były tu pożyczki oferowane początkowo na dość atrakcyjnych warunkach, a kijem wymóg ich spłacania nawet w warunkach ogólnoświatowej zapaści gospodarczej. Ale to jest temat na osobną dyskusję!
    PS: Ataki ad personam ze stron różnych pomijam wzgardliwym milczeniem… 😉

  137. @badnick: Bez ataków ad personam proszę, abyś sam ocenił swój post: „To n i e KGB, a CIA przygotowywała się od lat do zmiany ustroju w tzw. krajach socjalistycznych, a to, że prawicowi zbrodniarze z Chile czy Argentyny uczyli się swego fachu od zbrodniarzy z USA jest znanym od lat faktem.” Nie wiem na jakiej podstawie zaprzeczasz przygotowaniom KGB do zmiany ustroju. Nikt słowem nie wspomniał o takich przygotowaniach CIA, bo jest to oczywiste tak samo, jak przygotowania KGB. W normalnych krajach niezależnie od ustroju tzw. służby piszą przewidywane warianty WSZYSTKICH możliwości. Pisząc o przygotowaniach KGB miałem na celu ustalić datę początku takich przygotowań. Nauka tortur również nie była żadną rewelacją i wspomniałem o niej tylko w połączeniu z Kiejkutami, bo jak na razie NIKT nie wspomniał o możliwości szkolenia tam POLSKICH sadystów. Co zaś do najsłabszego ogniwa, to Polska była takim ogniwem od 1944 roku i jakoś Poznań 56, czy Grudzień 70 nie skończył się podobnie jak Sierpień 80. Bez przyzwolenia bratniego ZSRR skończyłoby się jak w NRD, Węgrzech, czy Czechosłowacji. Kije i marchewki nie liczyły się.

  138. Kissa
    W latach 1956, 1968 czy 1970 to ZSRR był (relatywnie) znacznie silniejszy niż w latach 1980-1981 czy szczególnie zaś w roku 1989, pod rządami renegata Gorbaczowa.
    ZSRR już w roku 1981 nie miał wiele do gadania w Polsce, stąd też „radzieccy” wtedy do nas nie weszli.
    Nie zwalaj wszystkiego na „Ruskich”!

  139. @badnick. A rozruchy w NRD w 1950? Wtedy Stany miały zdecydowaną przewagę, ale nie chciały ryzykować ku ubolewaniu polskich żołnierzy wyklętych. I nie zwalam wszystkiego na Ruskich, tylko jestem pewien, że nawet na pożyczki z zachodu musieliśmy mieć ich aprobatę. Solidarność stworzyło polskie SB również przy aprobacie ZSRR i łagodne traktowanie opozycji w 1980 roku było zaplanowane jak i stan wojenny, bo mało kto pamięta, ale już we wrześniu 1980 roku wzywano na komisje wojskowe wszystkich niepewnych z kategoriami D i zmieniano im kategorię na E, czyli niezdolny do służby nawet w czasie wojny. A potem 13 grudnia 1981 nastąpiła terapia szokowa. Zobacz sobie na YT „doktrynę szoku”. Warto.

  140. @ DO WSZYSTKICH
    “kolega” steaktartar/ badnick i jakos tam inaczej SAM O SOBIE NAPISAL
    “W Niemczech nie miałem pozwolenia na pracę, a więc Niemcy mi tam żadnej łaski nie robili. Ja chciałem tam pracować i wyjechałem z RFN jak tylko miałem odpowiednie wizy. Nie korzystałem też tam z usług żadnego prawnika a utrzymywałem się tam z oszczędności, które przywiozłem do Niemiec z Polski i zadeklarowałem uczciwie na granicy, a więc żaden zasiłek mi tam nie przysługiwał. A ty napisz lepiej coś o sobie, z czego n.p. żyjesz?
    I owszem, byłem przesłuchiwany, w ramach procedury ubiegania się o azyl (a inaczej nie mogłem przebywać wtedy legalnie w Niemczech) przez CIA i Bundesnachrichtendienst, ale nic im nie powiedziałem, tłumacząc mą odmowę współpracy tym, że mam bliską rodzinę w Polsce, oraz że jako były pracownik centrali handlu zagranicznego, mogę być śledzony przez polski wywiad na terenie Niemiec oraz że nie mam żadnej gwarancji, że przesłuchujący mnie agenci CIA i Bundesnachrichtendienst nie są także agentami polskiego czy też n.p. radzieckiego wywiadu. Stąd też poinformowano mnie nieoficjalnie, że nie mam większych szans na azyl w Niemczech i że nie dostanę także „za karę” wizy do USA, ale także że nie będzie się mi utrudniać otrzymania wizy do każdego innego kraju mego wyboru.
    Poza tym, to ZSRR pomagał wtedy Polsce, ale nie mógł jej uratować od upadku, jako że sam miał on już wówczas poważne problemy gospodarcze, zakończone tą tragicznie wręcz nieudaną „pierestrojką” i wywołanym przez nią upadkiem ZSRR.”

    No i znowu sprawdza sie przyslowie “Uderz w stół, nożyce się odezwą” No a teraz realia roku 1981 w RFN. Aby zyc w RFN ( Rok 1981 ) na swoj wlasny koszt czyli samemu wynajmowac mieszkanie, zadbac o swoje wyrzywienie i higiene, komunikacje ( majac rozpoczete postepowanie azylowe musial czlowiek miec adwokata a to zawsze jest drogie )
    czyli aby prowadzic normalne skromne zycie, MUSIAL czlowiek miec do dyspozycji MIN 550 DM. Rok 1987 w POLSCE ( te ceny znam bo mam znajomych ) 100 DM = miesiac pracy gornika w akordzie pod ziemia na scianie wydobywczej. Za przeciętną pensję mozna było w 1981 r. kupić 35 dolarów czyli okolo 88 DM, a w 1988 – 22 dolary czyli okolo 55 DM. Pamietam jak moj znajomy pisal do mnie w liscie ze pracowal w kopalni ( byl to rok 1987 ) za okolo 100 Jajek niespodzianek z czekolady miesiecznie. SUPER Ale “pan” Dr. z tytulami z jakos tam sie zwiacy naturalnie byl elita finansowa Polski i nie potrzebowal zadnych tam darmowych zasilkow od niemieckiego podatnika ON MIAL SWOJE WLASNE OSZCZEDNOSCI I ZA NIE W RFN PRAWIE ROK ZYL I NIE PRACOWAL I TO W ROKU 1981 a z obcym wywiadem to ON …… . “Bujać to Szweda, bo Polak się nie da!” No wlasnie – znajacy realia wiedza ze to wszystko parszywe bzdury. czyli Dr. Ka…n i to tamto i jakos tam inaczej BYL JEST I BEDZIE KOMUSZYM KLAMCA I OSZUSTEM .
    A w odpowiedzi na pytanie z czego ja zyje dodam tylko Z PRACY RAK WLASNYCH. O i dodam ze uczciwie place podatki nawet jak mi sie to nie podoba.
    A TERAZ DLA ZAINTERESOWANYCH CO ZA ILE I JAK !!!!!!
    “Przypomnienie tego faktu może szokować: miesięczne płace z końca lat 80. dziś nie wystarczyłoby na zakup paczki papierosów. W przeliczeniu zarabialiśmy wtedy (konkretnie w 1988 roku) średnio… około 5 dzisiejszych złotych. A 15, 20 lat wcześniej – jeszcze mniej! Porównując czasy PRL z dzisiejszymi, można znaleźć więcej takich niespodzianek. Jak przeżyć za 1 zł miesięcznie? ”

    http://finanse.wp.pl/kat,18453,title,5-mln-328-tys-tyle-kiedys-zarabialismy,wid,14122082,wiadomosc.html?ticaid=114186

  141. @ DO WSZYSTKICH
    A zaczelo sie od :
    “kolega” steaktartar/ badnick i jakos tam inaczej SAM O SOBIE NAPISAL
    „Już nie raz i nie dwa tłumaczę różnym tłumokom na różnych blogach i forach, że wyjechałem z Polski tam, dokąd wówczas wyjechały z Polski pieniądze. Ponieważ pracowałem w handlu zagranicznym, to wiedziałem, dlaczego w polskich sklepach niczego nie było w latach 1980-1981: po prostu wszystko, co się nadawało na sprzedaż, eksportowano wtedy z Polski na Zachód, nawet za ceny będące poniżej kosztów produkcji, aby tylko mieć z czego spłacać odsetki od zaciągniętych uprzednio długów. Po prostu Zachód (głównie USA) wciągnęły wtedy Polskę w pułapkę kredytową, zaś polskie władze były wtedy na tyle naiwne, że dały się w tą pułapkę wciągnąć, zamiast zwyczajnie zawiesić obsługę swych długów.
    Tak więc w wielkim skrócie: wyjechałem z Polski tam, dokąd z Polski wyjechały wówczas polskie pieniądze. Jako ekonomista uważam, że moja decyzja była wówczas w 100% racjonalna i że nie mam się czego wstydzić, a wręcz przeciwnie.
    Poza tym, to owszem, ze względów proceduralnych, musiałem wypełnić wniosek o azyl w RFN, aby uzyskać prawo pobytu tamże, choć nie miałem zamiaru zostać na stałe w Niemczech (takie było wówczas, i zapewne do dziś jest tam prawo, a ja na to przecież nic nie poradzę). Nigdy zresztą tego azylu nie otrzymałem, gdyż po niecałym roku wyjechałem (wł. wyleciałem) z Niemiec najpierw do Nowej Zelandii, później do RPA i wreszcie do Australii. Ale wszędzie tam (a później także do USA, na Cypr czy do Portugalii) emigrowałem albo przenosiłem się czasowo na zasadzie posiadanych kwalifikacji ekonomisty i informatyka oraz dobrej znajomości języka angielskiego. Ale to jest osobna historia.”
    BIEDNY POLAK UCIEKINIER ZA TO WSZYSTKO ZAPLACIL SWOIMI OSZCZEDNOSCIAMI I TO W ROKU 1981. Nic dziwnego ze kapitalisci pragneli rozbicia PRL to byla prawdziwa potega finansowa.

  142. Lech.ja tez przed kilku laty wzialem go powaznie.Od 3 lat nie dyskutuje z nim:moj ojciec mawial=na 1000 normalnych ludzi 1 conajmniej jest stukniety.Dodam od siebie:jest grafomanem albo pieniaczem.To nie dyskutowanie z nim doprowadza go do wscieklosci!
    Poco sie wysilasz!

  143. @ Lech: To dziwne co piszesz, bo badnick w którymś z postów pouczał mnie, że życie w obcym kraju poznać można pracując tam i utrzymując się zarobione pieniądze. A tu przytaczasz wypowiedź badnicka, ze żył w Niemczech z oszczędności nie pracując. Kłamie, czy co?

  144. PS. A przytoczone sumy zarobków w PRL nijak się mają do realnej rzeczywistości o wartości nabywczej nie wspominając. w każdym razie w 1980 roku przed strajkami kilogram chleba kosztował 0,5 dolara ( w czarnorynkowej cenie 110 zł/dol) i za dolara można było kupić 20 kg chleba (2-kilogramowy bochenek kosztował 11 zł, czyli 10 centów), a dziś za dolara można kupić najwyżej 1 kg chleba.

  145. Errata: Oczywiście powinno być „kilogram chleba kosztował 0,00 dolara). Przepraszam

  146. Errata do erraty: :kosztował 0,05 dolara”. Pijany jestem, czy co?

  147. @Kissa
    Naturalnie masz racje ze tak na zimno nie mozna tutaj wyciagac wnioskow o sile nabywczej polskiego pieniadza z czasow PRL ale jest to tylko potwierdzeniem faktu ze w tamtych czasach polscy ekonomisci ( a byl nim wlasnie moj ulubieniec ten jakos mu tam i to tamto , no – ten – tam ) sterowali sie tylko jakimis tam wymyslonymi sztucznymi zasadami ktore z ekonomia nie mialy nigdy nic wspolnego. Bilety Polskiego Banku Narodowego w PRL nie odzwierciedlaly wartosci pracy Polaka byly tylko zabawka dla jakis tam badnicko podobnych komuchow. ONI mieli DOLARY i DMarki.

  148. @Lech. Mnie też dziwne wydawało się, że badnick wyjechał w 1981, bo wydawało mu się, że nie ma odpowiednich warunków do prowadzenia działalności prywatnej podczas gdy tak dobrych warunków jak w latach 80-tych nie było nigdy (ja zaczynałem w 1971). Wyjeżdżali albo ci którzy organizowali Solidarność i obawiali się przegranej tego związku, albo dawne komuch, którzy obawiali się zwycięstwa i zemsty Solidarności. Ja specjalnie wróciłem ze Stanów w 80-tym, żeby zarabiać w Polsce więcej, niż przeciętny Polak w Ameryce. I aż do 1989 było nieźle.

  149. Widzę, że Aton czyli Lech znów zapaskudził; ten blog.
    Skąd też u niego ta rewelacja, że „mając rozpoczęte postępowanie azylowe musiał człowiek mieć adwokata”? Odkąd to w Niemczech jest przymus bycia reprezentowanym przez adwokata w postępowaniu administracyjnym? Zauważ poza tym, że ja wcale tego azylu nie chciałem, a w najgorszym razie przyjął bym tzw. pobyt tolerowany. Azyl w Niemczech byłby dla bowiem wręcz obelgą, po tym wszystkim, co Niemcy narozrabiali w Polsce w latach 1939-1945. Poza tym, to mieszkałem u rodziny, a więc nie płaciłem czynszu, a na jedzenie i drobne wydatki było mnie jak najbardziej stać z mych oszczędności.
    Poza tym, to robisz z siebie Aton vel Lech żydowskiego głupka przeliczając polskie zarobki na dolary po kursie czarnorynkowym, czyli nie uwzględniając tego, że w Niemczech trzeba było wtedy płacić walutą wymienialną nie tylko za luksusy, ale także za chleb, benzynę czy czynsz. Cytuję z opracowania ONZ: „Międzynarodowe porównania często zawodzą ze względu na to, że kursy wymiany walut nie są odpowiednie do ustalenia względnej siły nabywczej walut, szczególnie w obszarze konsumpcji dóbr i usługi przez gospodarstwa domowe. Studia alternatywnych metod porównywania PKB między krajami bazujące na sile nabywczej walut wskazują, iż konwencjonalne konwersje walut (to jest według kursu ich wymiany) mogą przesadnie zwiększać względną e k o n o m i c z n ą odległość między krajami o wysokim i niskim PKB per capita. Jest to dobrze zilustrowane przez fakt, że nikt nie mógłby utrzymać się przy życiu w wysoko rozwiniętych („przemysłowych”) krajach z dochodów ocenionych na całkowicie wystarczające do przeżycia w biedniejszych („rozwijających się”) krajach.” (Źródło: United Nations „ Overall Socio-e c o n o m i c Perspective of the World Economy to the Year 2000” New York: UN, 1990 s. 21).
    Idź szybko Lech vel Aton do swego rabina po litr rozumu! 😉

  150. Aton czyli Lech
    Pytasz się, jak przeżyć za 1 zł miesięcznie? No problem, jeśli za 1 grosz kupisz n.p. kilogram chleba plus kilo mięsa i kostkę masła oraz litr dobrego wina i jeśli za miesięczny wynajem mieszkania, powiedzmy jakieś 50 m2, zapłacisz też grosik, i za grosik będziesz miał kilka galonów benzyny a używany samochód w dobrym stanie dostaniesz za góra kilkanaście groszy. Widzisz, to nie chodzi o to czy zarabiamy 1zł czy też ich milion, ale jaka jest siła nabywcza waluty w której zarabiamy, czyli jak się mają nasze nominalne zarobki do cen. Ale tego, jako tępy żydek, to ty nigdy nie zrozumiesz, a więc skazany jesteś na dożywotnią wegetację w kibucu „Mordechaj Anielewicz”, bowiem do Polski nie masz wstępu jako stalinowski zbrodniarz poszukiwany listem gończym przez IPN . 🙁
    Szalom!

  151. Kissa
    Jeśli wróciłeś do Polski w roku 1980, to znaczy, że jesteś agentem CIA, którego wezwano w latach 1970tych na szkolenie w USA, aby wysłać cię z powrotem do Polski w roku 1980 z walizką pełną banknotów jednodolarowych w celu szerzenia tam dezinformacji, dywersji i sabotażu. 🙁
    Widzę, też, że jako agent CIA znalazłeś sobie dobrego kumpla na tym blogu: Atona vel Lecha, zbrodniarza stalinowskiego pochodzenia żydowskiego, który uciekł z Polski w roku 1968 i osiadł w kibucu „Mordechaj Anielewicz”, jako iż żadne państwo poza Izraelem nie chciało go przyjąć z tego względu, że znany był on z torturowania podczas przesłuchań nie tylko byłych Akowców, ale także polskich komunistów oskarżonych w swoim czasie przez żydowską agenturę w SB o tzw. odchylenie prawicowonacjonalistyczne. 🙁

  152. Lech czyli Aton
    Dziś za to jest w Polsce wręcz rewelacyjnie. 😉 Minimalna płaca w Niemczech to jest obecnie USD 10.9 za godzinę pracy a w Polsce USD 2.97 za godzinę pracy, a to znaczy, ze jeśli ktoś się przeniesie ze Słubic do Frankfurtu nad Odrą albo ze Zgorzelca do Goerlitz, to jeśli zarabia on(a) minimalną płacę, jego/jej dochody wzrosną wtedy automatycznie prawie czterokrotnie (dokładnie 3.67 razy, a ceny są bowiem dziś porównywalne w Polsce do tych w Niemczech).
    http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_minimum_wages_by_country

  153. Kissa
    Jako agent CIA powinieneś wiedzieć, że osoby ubiegające się o azyl polityczny w RFN od mniej więcej końca roku 1980 nie uzyskiwały pozwolenia na pracę , a więc nie miałem wyboru – musiałem przez ten niecały rok żyć w Kolonii z mych oszczędności, aż dostałem wizę do Nowej Zelandii, skąd zresztą szybko wyjechałem do RPA a później do Australii…
    Niemniej wcześniej i później byłem oddelegowywany na wyjazdy służbowe do Niemiec, ale to jest osobna sprawa.

  154. Luap
    Nie zasmradzaj tego blogu!

  155. Kissa
    Jako agent CIA wiesz lepiej dlaczego Zachód nie interweniował w NRD w roku 1953 – to był bunt nazistów, a więc nie miał on wtedy poparcia na Zachodzie, może tylko z wyjątkiem USA.
    I jako agent CIA dobrze wiesz, że zarówno Radio Wolna Europa i Radio Swoboda, paryska „Kultura” Giedroycia, jak też KOR i NSZZ „Solidarność” były założone, zarządzane i opłacane przez CIA.

  156. kagan ‚pracujac’ w centrali handlu zagranicznego (oczywiscie zainstalowany przez partyjny nepotyzm) rozwalal PRL od wewnatrz.

    @Lech
    Nie wydaje mie sie ze byl jakis spisek w sprawie zadluzania Polski w dolarach i wzrastajacych odsetek w koncu lat 1970-ych.

    Towarzysz Edward Gierek (wyksztalcenie podstawowe plus kilka kursow partyjnych) popelnil olbrzymi blad pozyczajac w wlaucie zachodniej podczas gdy zlotowka byla przez zachod bojkotowana. To zmusilo Polske do zarabiania obcej waluty przez eksport co bylo glowna przyczyna upadku zaopatrzenie na wewnetrznym rynku w Polsce.
    W dodatku w tamtym czasie stopy procentowe w USA wzrastaly z powodu wysokiej inflacji osiagajac rekord 23% w 1983. (Fed rate) Z tego powodu wzrastaly rowniez odsetki dla dluznikow w tym Polski. Polska byla wtedy jednym z milionow dolarowych dluznikow i bzdura jest twierdzenie ze byl to jakis spisek aby powalic Polske. Po prostu tow Edward i jego otoczenie byli dupkami i nie nadawali do stanowisk ktore zajmowali.

    Podobnie jest w obecnej Polsce. Osoby nie posiadajace minimum kwalifikacji i nie spelniejace minimum wymogow okupuja najwyzsze stanowiska w kraju. Jak w Bolszewi Radzieckiej wczesnych lat 1920.

  157. Axiom1
    Nie, nie byłem dywersantem, ale zauważyłem, ze wielu moich kolegów prowadziło taką dywersję, negocjując na Zachodzie niekorzystne dla Polski kontrakty. Co ciekawsze, to nawet rezydent SB (a każda centrala handlu zagranicznego miała wtedy takowego) nie interesował się tym – pewnie też był na podwójnym żołdzie SB i CIA. Mało kto w Polsce zdawał sobie wtedy (lata 1970-1980) ze skali penetracji polskich elit przez CIA i Mossad. 🙁

  158. P.s.
    Aton vel Lech to zbrodniarz stalinowski pochodzenia żydowskiego, który uciekł z Polski w roku 1968 i osiadł w kibucu „Mordechaj Anielewicz”, jako iż żadne państwo poza Izraelem nie chciało go przyjąć z tego względu, że znany był on z torturowania podczas przesłuchań nie tylko byłych Akowców, ale także polskich komunistów oskarżonych w swoim czasie przez żydowską agenturę w SB o tzw. odchylenie prawicowonacjonalistyczne. 🙁

  159. Axiom1
    W Rosji Radzieckiej we wczesnych latach 1920 najwyższe stanowiska piastowali kompetentni ludzie typu Lenina, wykształceni na dobrych, carskich uczelniach, a ustrojem gospodarczym był praktycznie wolnorynkowy kapitalizm. Pewnie nie słyszałeś o NEPie, a więc cytuję z wiadomego źródła:
    „Nowa Polityka Ekonomiczna (ros. Новая экономическая политика, Nowaja ekonomiczeskaja politika w skrócie NEP) – określenie doktryny polityki gospodarczej Rosji Radzieckiej i później ZSRR w latach 1921-1929. Określana jest ona jako rodzaj gospodarki mieszanej lub kapitalistycznej.
    NEP oznaczał zmianę polityki gospodarczej rządu radzieckiego z komunizmu wojennego i wprowadzenie bardziej rynkowych mechanizmów gospodarczych. W tym czasie zezwolono na podjęcie małych prywatnych przedsięwzięć (szczególnie w rolnictwie oraz usługach), przy pozostawieniu monopolu państwowego w dziedzinach dużych gałęzi przemysłu (głównie przemysł ciężki), handlu (szczególnie handel zagraniczny), bankowości i instytucjach finansowych, zezwalając także na koncesjonowaną działalność gospodarczą międzynarodowych przedsiębiorstw.
    Oficjalnie został przedstawiony przez Lenina i zatwierdzony na X Zjeździe Rosyjskiej Partii Komunistycznej (bolszewików). 21 marca 1921 roku został podjęty dekret w sprawie zastąpienia prodrazwerstki przez prodnalog wydanego przez Wszechrosyjski Centralny Komitet Wykonawczy, który zastąpił obowiązkowe kontyngenty w rolnictwie, podatkiem żywnościowym. (…)
    NEP odegrał istotną rolę w odbudowie gospodarki narodowej ze zniszczeń I wojny światowej oraz wojny domowej w Rosji. Jednocześnie należy wspomnieć, że po 1925 roku można zauważyć próby obalenia założeń NEP-u przez jego przeciwników wśród samych bolszewików. Polityka NEP-u poskutkowała szybką odbudową ekonomiczną kraju.
    W końcu 1929 roku odrzucono całkowicie NEP przez kolektywizację rolnictwa. Stalin zastąpił tę doktrynę gospodarczą systemem gospodarki nakazowo-rozdzielczej, powracając do wielu założeń komunizmu wojennego.”
    Szalom! 😉

  160. @axiom1: Chłe! Chłe! Chłe! Lennin kończył świetne carskie szkoły w postaci prowincjonalnego symbirskiego gimnazjium i studiował zaocznie prawo w syberyjskiej wiosce na zesłaniu, po czym zdał egzaminy jako ekstern i próbował sił jako pomocnik adwokata, ale nie nadawał się. I na tym Lenin na szczęście skończył edukację, bo w przeciwnym razie byłby świetnym ekonomistą jak badnick i lałby wodę na forum aż miło! Do RFN w/w spieprzył w 1981 gdy wypił przygotowany dla kardynała kompot z cebuli i nie miał innego wyjścia, jak obrzezać się scyzorykiem w dworcowej toalecie, a potem z płaczem prosić o azyl jako żydowski wygnaniec z Polski. Przez rok utrzymywał się z żebractwa i wylizywania talerzy w knajpach, w których występował jako tancerz na mydle ku uciesze gości. Z głodu pomieszało się w głowie biednemu niedorajdzie wskutek czego sfajdał się i doktoryzował jako pierwszy człowiek w historii, który sfajdał się z głodu. Przykry zapach wydzielający się z ustów badnicka jest powodem jego licznych podróży po świecie, które odbył zamykany przez załogę w toalecie, aby innym nie obrzydzać świata swoim widokiem i zapachem. Ostatnim zajęciem badnicka jest publikacja swych przemyśleń na blogach ku pokrzepieniu serc innych respondentów, którzy z zadowoleniem znajdują kogoś głupszego od siebie. Jak znany wszystkim Jaś Fasola. cdn

  161. Kissa
    Tyle, że carskie uniwersytety nie handlowały dyplomami, tak jak współczesne polskie!
    A do inteligencji, wykształcenia i majątku Jasia Fasoli (Rowana Atkinsona) to ci sporo brakuje, agencie CIA… 🙁
    Widać, ze nerwy ci puściły. Zwieracze odbytnicy zresztą też! 🙂

  162. Miłego srania w gacie, Kissa!

  163. Masz bidet Kissa?

  164. Kissa, kagan wiedzial ze wspoltowarzysze w centrali handlu zagraniczniego zawierali niekorzystne interesy dla Polski i nic z tym nie zrobil. Wyobrazasz sobie ?

    Przeciez on pozuje jako proletariacki bojownik a nic nie zrobil by umacniac wladze ludowa w panstwie robotnika i chlopa.

    Powinien przeciez wykonac swa obywatelska powinnosc, zareagowac po lini partyjnej, napisac donos do kontrwywiadu, zameldowac na policji, lud dokonac obywatelskiego aresztu .
    A on uciekl z kraju ! Co za skurwiel !

    Jednakze nie rozumiem. Jest w Polsce tyle ynteligencji na przeroznych posadkach w przeroznych osrodkach badawdczych. Jak to mozliwe ze do tej pory nie dokonano genezy lat 1970-ych PRL-u. Przeciez to idelany temat dla abmitnego naukowca i badacza. Bledy tamtych lat warto znac by sie na nich uczyc.

    Poppularna opinia otumanionych jest ‚bylo zle bo byla komuna’. Niestety takie brednie sa swiadectwem prostactwa.

    Nie ma nic lepszego dla kazdego wroga Polski niz blazen na najwyzszym stanowisku publicznym i z dyktatorska wladza. Zainstalowanie tow Gierka na czele rezimu w Polsce w 1970 bylo spelnionym marzeniem zachodu. I podobnie jest przez ostatnie 25 lat.

  165. @axiom1: Zaczynam wierzyć, że badnick nie kupił sobie dyplomu. Jego zainteresowanie moim odbytem świadczy, że zdobył dyplom dając dupy, lub włażąc w dupę jak glista ludzka. Niestety, po przemianach ustrojowych jego czerwona niczym u szympansa sempiterna zaczęła budzić odrazę i musiał biedak szukać szczęścia za granicą, gdzie jak dowodzą jego zainteresowania, utrzymywał się z mycia bidetów, klozetów i innych sanitariatów, oraz prania posranych gaci klientów. Cześć jego nędznej pamięci! Niech mu szmata lekką będzie!

  166. @axiom1: A tak na poważnie, to jestem coraz bardziej przekonany, że rzekomy bunt przeciw „komunie” tak naprawdę był buntem przeciwko polskiemu modelowi biurokracji nie różniącym się niczym od biurokracji krajów postkolonialnych. Byłoby to może do pokonania, ale przeważająca większość Polaków tak naprawdę chce tylko jednej zmiany: Aby to oni objęli stanowiska w biurokracji i stali się wszechwładnymi bydlakami żyjącymi ponad prawem. I dlatego zmienić to może jedynie wprowadzenie OBCEJ, normalnej biurokracji. Czyli obca okupacja.

  167. PORADNIK EKONOMA badnicka / steaktartar i tak dalej i jakos mu tam inaczej
    „Pytasz się, jak przeżyć za 1 zł miesięcznie? No problem, jeśli za 1 grosz kupisz n.p. kilogram chleba plus kilo mięsa i kostkę masła oraz litr dobrego wina i jeśli za miesięczny wynajem mieszkania, powiedzmy jakieś 50 m2, zapłacisz też grosik, i za grosik będziesz miał kilka galonów benzyny a używany samochód w dobrym stanie dostaniesz za góra kilkanaście groszy. Widzisz, to nie chodzi o to czy zarabiamy 1zł czy też ich milion, ale jaka jest siła nabywcza waluty w której zarabiamy, czyli jak się mają nasze nominalne zarobki do cen.”
    Wyciagamy wnioski – dajemy Polakowi 1zloty i wzamian za to moze ON sobie kupic guwno warte towary zagrazajace jego zdrowiu, od panstwa ktoremu obiecujemy dostarczanie miesa armatniego otrzymamy w darze benzyne ktora mozemy poprostu mieszac z woda i rozdawac w miejscach ktore nazwiemy Stacja Benzynowa CPN. Jesli bedzie Polak oszczedny albo cwany kupi sobie do tego „paliwa” auto z rdza i brakami technicznymi w programie. Tanie mieszkanie co prawda nie bylo Polaku Twoja wlasnoscia ale to wlasnie TY miales sie czuc za nie w 100% odpowiedzialny Najpierw jako „nowo otrzymane” M1 z cztwoosobowa rodzinka uzdatniales je za wlasna prace do mieszkania potem za wlasna prace starales sie w NIM (Mieszkaniu) zyc. Nie za pieniadze tylko za prace bo pieniadze nie mialy wartosci Ty otrzymywalec tylko BILETY NBP wymyslone przez Badnicko podobnych jak i terz przez niego. Pieniadze mieli ONI dzialacze i sekretarze kasta uprzywilejowana. Miales Ty Polaku jeszcze inne obowiaski – dlugo pracowac i jako emeryt zyc cale 12 godzin aby samemu sobie z oszczednosci oplacic pogrzeb.
    Czekamy na nastepne porady EKONOMA badnicka/steaktartar albi jakos mu tam inaczej. Tylko prosze nie zaczynac z tym ze nie mam prawa do calego jajka dziennie bo to juz szkodzi ekonomi panstwa.

  168. @ Do wszystkich
    Jak juz wielu z Was wie mam tutaj mojego „ulubienca” a on napisal
    „Aton vel Lech to zbrodniarz stalinowski pochodzenia żydowskiego, który uciekł z Polski w roku 1968 i osiadł w kibucu „Mordechaj Anielewicz”, jako iż żadne państwo poza Izraelem nie chciało go przyjąć z tego względu, że znany był on z torturowania podczas przesłuchań nie tylko byłych Akowców, ale także polskich komunistów oskarżonych w swoim czasie przez żydowską agenturę w SB o tzw. odchylenie prawicowonacjonalistyczne.”
    Nie pozostaje nic innego jak — KLANIAM SIE WSZYSTKIM SERDECZNIE I WAS POZDRAWIAM JA ATON vel LECH wiem ze jestem okrutny i stale czycham na takich dziwnych ludzi i musze sie przyznac ze dokonalem w roku 1968 juz wielu przestepst na ludnosci cywilnej i nie tylko, Polski i Czechoslowacji a bywalo sie na Wegrzech. I to wszystko dokonalem majac 6 – LATEK tak wiec czego mozecie sie spodziewac po mnie dzisiaj. STRASZNE 🙂

  169. @Kissa

    Dziwisz sie dlaczego badnick i jakos mu tam inaczej wyjechal w roku 1981 z Polski. Juz pedze z odpowiedzia. Staral sie w Niemczech o azyl bo byl przesladowanym przez komuchow tatarskim swiadkiem Jehowy. Tak napisal we wniosku o azyl ( sam widzialem ) ale mu nawet agenci BND i CIA nie uwierzyli. I wyslali na leczenie do psychiatryka w Nowej Zelandi. Inaczej juz sie ratowac nie mogli bo zaczynal juz wtedy pisac pierwsze BLOGI ( a wiemy jak bylo wtedy z internetem ) tak wiec jak najdalej z nim i moze juz nie powroci ALE JEDNAK SIE POMYLILI P O W R O C I L Mam tylko nadzieje ze nie zajmuje sie juz ekonomia bo jesli tak to biada nam wszystkim. Zaczynam juz podejrzewac ze to wlasnie badnick/steaktartar i tak dalej i jakos mu tam inaczej jest odpowiedzialny za ostatni kryzys finansowy EU i USA.

  170. obrzydliwie skurwiony charakter.

  171. Lech
    No cóż – czego można by się spodziewać od ciebie, zbrodniarza stalinowskiego pochodzenia żydowskiego, który uciekł z Polski w roku 1968 i osiadł w kibucu „Mordechaj Anielewicz”, jako iż żadne państwo poza Izraelem nie chciało cie przyjąć z tego względu, że znany byłeś z torturowania podczas przesłuchań nie tylko byłych Akowców, ale także polskich komunistów oskarżonych w swoim czasie przez żydowską agenturę w SB o tzw. odchylenie prawicowonacjonalistyczne. 🙁

  172. Kissa
    Dziwię się, że jako zdemaskowany agent CIA wciąż się tu produkujesz…

  173. axiom1
    Nie udawaj głupka!
    Rezydent SB w mojej centrali powiedział mi wyraźnie, abym dla swojego dobra nie rozgłaszał tej sprawy zawierania niekorzystnych kontraktów, jako że zamieszane w nie były tzw. najwyższe czynniki. I dlatego więc wyjechałem…

  174. Widac ze kagan wbil kose w plecy kazdemu pracodawcy ktory go zatrudnil. Wbil kose w plecy rowniez wladzy ludowej co jest szczegolnie perfidne.

    Wladza ludowa dala mu punkty za chamskie pochodzenie, pomogla mu skonczyc SGPiS, i zainstalowala go na posadce w centrali handlu zagranicznego. A on uciekl to Niemiec i udawal tam poszkodowanego !!! Chcial azylu !!! Kurwa nie do wiary.
    Nawet nie zameldowal o rzekomych niekorzystnych tranzakcjach ktore zaobserwowal w centrali handlu zagranicznego. Obszczekal rowniez miasto Melbourne i Australie. Podla swinia i tyle.

  175. Axiom1
    Miałem według ciebie siedzieć cicho i udawać ze nie widzę, jak polscy handlowcy okradali za Gierka Polskę?
    Poza tym, dostałem się na SGPiS bez dodatkowych punktów, co można łatwo sprawdzić w archiwum SGH.
    A wyjechałem, gdyż nie mogłem dłużej patrzeć na rozkradanie Polski zarówno przez PZPR jak też i NSZZ „Solidarność”. I także nie chciałem azylu w Niemczech. Znów ci się wszystko pomyliło… 🙁
    Czytaj też wyraźnie – pisałem oficjalne raporty na temat zawierania przez polskich handlowców niekorzystnych kontraktów z Zachodem, ale SB uprzedziło mnie, via ich oficjalny rezydent w CHZ Impexmetal, abym tych raportów nie pisał dla swojego własnego dobra…
    A ty potrafisz tylko bluzgać. 🙁

  176. @badnick
    No nie tak juz nie mozna to troche za duzo. Badnick albo jak ciebie tam zwa przestan juz takie farmazony nam sprzedawac. Sam lachu podly podkradales co mogles ale skoro nie dalo sie maprawde duzo a trzeba by sie liczyc ze jak Solidarnosc dojdzie do wladzy to pociagna i ciebie do odpowiedzialnosci to z ta odrobinka ktora ukradles a jeszcze nie przepiles dales noge do RFN ( a swoja droga cienias byles soro starczylo tylko na rok pobytu w Niemczech ) a potem to juz tylko dzialala twoja parszywa tatarska dusza – krasc , brac , kosa w plecy i dalej uciekac bo tam ciebie jeszcze nie znaja. Tak samo robia dzisiaj twoi ziomkowie z Gazy z tym tylko ze oni okradaja najpierw EU a potem … tu kolejnosc juz jest dowolna ale na liste i Polska sie zalapala.

  177. Lech czyli Aton
    Nie sądź innych po sobie. To, że ty kradłeś nie znaczy, że ja też kradłem!
    Poza tym, to ja wyjechałem do Niemiec tylko w celu dalszej emigracji.
    Zaś UE i USA to od dawna okradają Żydzi tacy jak ty. 🙁

  178. Naiwne tlumaczenie sie kagana. Ubliza godnosci ludzkiej. Bardziej prawdopodobne jest ze kagan pojechal do Niemiec pozbierac lapowki. Te niekorzystne dla Polski tranzakcje musialy przeciez zachod kosztowac.

    Kagan jebal obie stony. Swego pracodawce i zachodnich klientow. Ponadto kagan mial dodatkowe zadania wobec centrali handlu zagranicznego. Pensja i benefity nie wystarczaly. Jak wiemy on musial chciec zeby (pracodawca) cnetrala handlu zagranicznego rozdawala zyski wszystkim pracownikom. Czego oczywiscie nie robili. Co oczywiscie wyzwolilo jego naturalne sklonnosci do klamstwa, cwaniactwa, zlodziejstwa i korupcji.

  179. Axiom1
    Puknij się w swój tępy łeb. Przecież to Zachód zarabiał na tych niekorzystnych dla Polski transakcjach handlowych!
    I co w tym dziwnego, że uważałem, że pracownicy centrali, będący przecież w PRLu formalnymi jej właścicielami, byli beneficjentami zysku przez nich samych wypracowanego? Gdzie ty widzisz w tym kłamstwa, cwaniactwa, złodziejstwa i korupcję?

  180. @ Do Wszystkich 🙂
    jak juz wielu z Was wie mam mojego „ulubienca” badnicka i jakos mu tam inaczej ….
    a on napisal
    „Przecież to Zachód zarabiał na tych niekorzystnych dla Polski transakcjach handlowych!
    I co w tym dziwnego, że uważałem, że pracownicy centrali, będący przecież w PRLu formalnymi jej właścicielami, byli beneficjentami zysku przez nich samych wypracowanego? Gdzie ty widzisz w tym kłamstwa, cwaniactwa, złodziejstwa i korupcję?”
    A ja mojemu ulubiencowi wyjasniam 🙂
    To nie pracownicy jakiejs tam centrali byli jej wlascicielami tylko POLSKI robotnik, nazywany w centrali poprostu ROBOLEM ALBO MLOTEM , a wlasnie takie badnicki podle byly jak dupa od srania aby pomnazac majatek robotniczy i poprostu otrzymywali za to pesje. Bylo inaczej i juz tylko w tym wypadku mozna powiedziec ze mam „ulubienca” ktory poprostu byl ( nie recze za dzisiaj ) ZLODZIEJEM , KLAMCA I ZKORUMPOWANYM CWANIAKIEM. A jak w roku 1981 zaczelo mu sie pod dupcia cieplo robic dal noge do RFN i poprosil o azyl. Ludzie to juz nawet smieszne byc nie moze to jest poprostu sk………wo ale co sie dziwic przeciez z takim sk…..lem jak moj „ulubieniec” mamy do czynienia.

  181. Oczywiscie. Wszyscy obywatele byli wlascicielami centrali handlu zagranicznego a kagan byl tylko pracownikiem najemnym zainstalowanym tam na fali partyjngo nepotyzmu. Dostawal pensje, benefit. Odwdzieczal sie zawierajac niekorzystne dla Polski tranzakcje w zamian za lapowki. Lub wiedzial o tym procederze i nie zameldowal ani na lini partyjnej ani w policji ani w mediach. To rownoznaczne ze wspoludzialem w zlodziejskich procedurach. I jeszcze ten skurwiel chcial przejmowac zyski swego procodawcy. Zyski kotych nawet nie wypracowal zawierajac niekorzystne tranzakcje.

  182. steaktartar
    co czytam, były zdrajca i złodziej za czasów PRL, proszący o azyl w RFN i rozmawiający z CIA ,BND próbuje pouczać innych .
    Teraz to już mnie nic nie dziwi, dlaczego ciebie badnick/steaktartar i inne wcielenia nie chcieli zatrudnić na Uniwersytecie Warszawskim.

  183. Motyl1
    1. Potrafisz tylko mnie obrażać? Ale uważaj, bo w twojej sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).

  184. Axiom1
    Znów tylko podłe oszczerstwa.Ale uważaj, bo w twojej sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).

  185. Lech
    Właścicielem CHZ Impexmetal, w której pracowałem, był LUD PRACUJĄCY POLSKICH MIAST I WSI, a szczególnie zaś jej pracownicy, w tym także więc i ja – pracownik tej centrali.
    Poza tym, to uważaj, bo w twojej sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).

  186. Gospodarzowi tego blogu przypominam,że uważaj, w jego sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).

  187. Errata
    Miało być: Gospodarzowi tego blogu przypominam, żeby uważał na to co się dzieje na tym blogu, jako że w jego sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13)

  188. badnick i jak ci tam dalej…..
    do prokuratury, to ja już ciebie dawno zaskarżyłem, ale niestety dostałem odpowiedz ze ty jesteś im znany.

  189. „Właścicielem CHZ Impexmetal, w której pracowałem, był LUD PRACUJĄCY POLSKICH MIAST I WSI, a szczególnie zaś jej pracownicy, w tym także więc i ja – pracownik tej centrali.”
    …byś się wstydził naród Polski okradać, ale tacy jak ty to nigdy w życiu się nie wstydzili tylko upychali sobie kieszenie dolarkami, i ty chcesz nas teraz pouczać.

  190. Nareszcie, prokuratura rejonawa Warsiawa-Ochota zajmie sie sprawa zlodziejstwa w Centrali Handlu Zagranicznego. Przeciez to ta agencja i zlodzieje tam zatrudnieni wlacznie z kaganem zawierali niekorzystne dla Polski tranzakcje i doprowadzili do zapasci gospodarczej konca lat 1970-ych.
    Sledztwo w tej sprawie jest potrzebne.

  191. @badnick: Taki pieniacz jak ty nie wie nawet, że sprawa o podanej sygnaturze akt jest dawno PRZEDAWNIONA? Nawet Ty wyjeżdżając z PRL w 1981 roku masz przedawnione wszystkie przestępstwa z wyjątkiem obicia Twojego ryja przez osoby na które donosiłeś i dlatego musiałeś uciekać!

  192. @badbick i jak cie tam jeszcze zwia
    Mam „ulubienca”a on do mnie napisal
    „Poza tym, to uważaj, bo w twojej sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).”
    A JA ODPOWIADAM 🙂
    Najpierw przytachaj sobie ze studni wiadro zimnej wody. Umyj gebe, zeby, rece i teraz mozesz mnie w MOJE pachnace cztery literki pocalowac. Ale DZIEKUJE nie uslyszysz 🙂

  193. Kissa
    Widac ze Centrala Handlu Zagranicznego i zlodzieje tam zatrudnieni wladcznie z kaganem sa bezposrednio odpowiedzialni za upadek PRL-u. Popelnili zbrodnie wobec wszystkich polakow. Takie zbrodnie nie kwalifikuja sie na przedawnienie.

    Widomo to scierwo jak kagan, zadni ekonomisci, skupowali produkcje polskich zakladow przemyslowych i wysylali za granice nawet ponizej koszow produkcji.
    Co oczywisce spowodowalo zapasc na rynku wewnetrznym i przy kontroli cen sklepy opustoszaly. Stworzyl sie nielegalny rynek obrotu towarem i generalne oburzenie obywateli. Nie, odpowiedzialnych za to nie mozna przedawniac. Prokuratura winny wyslac listy goncze za ‚zlodziejami’ z centrali handlu zagranicznego. Scigac jak zbrodniarzy hitlerowskich.

  194. @axiom1: Nie wiem, czy jest Ci wiadome, że e latach 70-tych XX wieku wszyscy „eksperci” polskich biur projektów i central handlu zagranicznego wynagradzani byli prowizyjnie, czyli dostawali tym więcej pieniędzy, im więcej dany zakup kosztował. Biura projektów zaś miały tym większe wynagrodzenie, im bardziej kosztowny projekt wykonały. Tacy są polscy „ekonomiści”!

  195. PS. A badnickowi powinniśmy ufundować nagrodę za to, że uciekł z Polski i nie naciąga naszego kraju na koszta jego ekonomicznego partactwa!

  196. Kissa
    Moj byly belgijski szef opowiadal jak pracowal w RFN w biurze projektow. Placili mu za metr kwadratowy rysunkow. Co bylo zacheta by kazdy szczegol powiekszac 10, 20, 50 razy. Co ty na to ?

  197. Akurat na 1 programie polskiej TV leci film „Zaginiony ląd”, w którym przed chwilą jeden z bohaterów z tytułem doktorskim zapewniał towarzyszy, że dinozaury były jednak głupsze od Polaków. To prawidłowy wniosek jaki można wyciągnąć z obserwacji wyników pracy polskich ekspertów ekonomii. I innych ekspertów też.

  198. Polska zapasc gospodarcza drugiej polowy lat 1970-ych jest typowym przykladem samozaglady.
    Gdy tow Edward, wyksztalcenie podstawowe, przejal wladze Polaka byla skazana na upadek. Blazenstwo na szczycie wladzy jest zawsze wyzwaniem dla przeroznej masci cwaniaczkow, zlodzieii i kombinatorow (jak kagan) by przy tepej wladzy zadbac o swoje wlasne interesy na koszt calego narodu.

    Podobnie sie stalo w 1989 gdy premierem by Mazowiecki (po niecalej podstawowce) a prezydentem Walesa (az po podstawowce). Wtedy popelniono olbrzymie bledy na ktorych skorzystaly lokalne i miedzynarodowe szajki. Narod i kraj zaplacil olbrzymia cene i placi do tej pory. Jednakze po 1989 nie bylo juz sankcji i Polska mogla pozyczac co do dzis robi.

    Ale kredyt sie wyczerpuje i obecny premier lekarz pediatra nie ma pomyslow dokad zmierzac, jak i po co. Bedac szefem Sejmu lekarz pediatra juz zademostrowala swe zdolnosci przywodcze co posly-zlodzieje wykorzystali bez litosci. Nalezy sie spodziwac ze tak obecnie jest w calej Polsce.

    Niedawno wiceminister finansow oswiadczyl ze ‚podejrzewa’ ze 90% polskich korporacji korzysta z rajow podatkowych. Wiceminister i on nie wie, on podejrzewa. I nic z tym nie robi.

  199. @axiom1: A czego się spodziewasz po polskich „ekspertach”?

  200. Axiom1
    1.Przed wojną prezydentami Polski byli wybitni fachowcy i naukowcy: Narutowicz (profesor politechniki w Zurychu), Wojciechowski (profesor SGGW i SGH) oraz Mościcki (profesor Politechniki Lwowskiej i Warszawskiej) a mimo to PKB II RP nawet w najlepszym dla niej roku 1938 nie przekroczył tego z zaborów, czyli z ostatniego roku przed I Wojną Światową.
    2. Rodzice opowiadali mi o kocie w siedmiomilowych butach.
    3. Za insynuacje, oskarżanie mnie o złodziejstwo etc. podaję cię do prokuratury i przypominam raz jeszcze, że w twojej sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13). 🙁
    Kissa
    1. Jaki masz dowód na to, że ja uciekłem z Polski?
    2. Ciekawe, bo ja miałem tylko wynagrodzenie z etatu plus delegacje służbowe.
    3. Zauważ, że3 1973 w numerze akt NIE jest rokiem ich założenia.
    Aton vel Lech
    Nosił wilk razy kilka…:-(

  201. kagan, jestes oczywistym zlodziejem i nieuleczalnie skurwionym charakterem. Sam sie wygadales (wypisales). Ten kto wie o przestepstwie i to ukrywa sam jest przestepca. Wiedzac o niekorzystnych tranzakcjach CHZ ukrywales to. Czyli brales w tym co najmniej bierny udzial. Co robi z ciebie rownie odpowiedzialnego.

  202. @badnick: „W dniu 23 sierpnia 2013 r. zostało ogłoszone postanowienie w sprawie odwołania wykonawcy „Hewlett-Packard Polska” Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie wniesionego w postępowaniu prowadzonym przez Urząd Komunikacji Elektronicznej w Warszawie na: „rozbudowę platformy lokalizacyjno-informacyjnej z centralną bazą danych (PLICBD2)” (sygn. akt: KIO 1973/13).”

  203. Axiom1
    Znów udajesz głupka? Przecież wyraźnie napisałem, że zgłosiłem tą sprawę do odpowiednich władz, ale one nie były tym zainteresowane.
    W związku z tym kieruję twe chamskie a w 100% kłamliwe insynuacje do sądu. 🙁

  204. Kissa
    Mylisz „PG II 1 Ko/1973/13” z „KIO 1973/13” oraz Prokuraturę Okręgową Warszawa-Ochota z Urzędem Komunikacji Elektronicznej. 🙁

  205. Wszystkich was pojebało – żegnam !!!!!!!!

  206. @kaesjot
    Podtrzymujesz tradycje szlachty wielkopolskiej ktora poddala sie pod Ujsciem bez walki.
    Na blogu szaleje wrog pracodawcy i pracownika. Zieje nienawiscia do biznesu i elementarnych podstaw zycia. Propaguje wrogie ludzkosci i cywilizacji pomysly na zniszcznie biznesow, miejesc pracy i podstaw zycia. Wrog ktory juz ma tradycje niszczenia podzegania do anarchi i okradania na wielka skale.
    A ty zgodnie z tchorzowska tradycja wiekopolskiej szlachty sie zegnasz. Nie stac cie na obrone swej wlasnej egzystencji. Wstyd i hanba !

  207. badnick i jak ci tam dalej…..
    przestań opowiadać głupoty bo i tak ci nikt nie uwierzy , pracując dla Centrali Handlu Zagranicznego i mając taką dobrą prace , zrezygnowałeś z niej. Jakbyś nie miał brudu za paznokciami to byś nie uciekł z Polski i nie prosił o azyl w RFN.

  208. Motyl1
    Miałem swoje powody, z których nie muszę się ci tłumaczyć. Pamiętaj, że z takiej pracy zrezygnowała wówczas cała masa mych kolegów z różnych central.

  209. axiom1
    Kiedy ostatnio byłeś u psychiatry?

  210. badnick
    „Miałem swoje powody, z których nie muszę się ci tłumaczyć. Pamiętaj, że z takiej pracy zrezygnowała wówczas cała masa mych kolegów z różnych central.”
    … nie dało się dalej okradać PRL?

  211. Motyl1
    Wręcz przeciwnie – SB ostrzegło mnie, że mogę mieć kłopoty zarówno w Polsce jak i na tzw. Zachodzie demaskując te niekorzystne dla Polski transakcje. Nie każdy zatrudniony w ówczesnym SB był bowiem skończoną świnią, a ja, z dwojga złego, wybrałem jednak emigrację. Ale ty tego nigdy nie pojmiesz swym mikroskopijnym rozumkiem! 🙁

  212. Oswiadczenie wiceministra finansow wiecej niz zdumiewa. On ‚podejrzewa’ ze 90% polskich korporacji korzysta z rajow podatkowych. Jak on tylko podejrzewa to znaczy ne nic nie robi by sciagac od tych korporacji nalezne w Polsce pdatki.
    Podczas gdy nadonki i najazdy na maly biznes sie wsciekle nasilaja.

    Dzieje sie tak dlatego ze polscy przedsiebiorcy to stado dupkow. Nie potrafia sie zorganizowac i walczyc z absurdami rezimu. Widac ze lekarze potrafia.

    Oswiadczenie wice ministra finansow jest dowodem jego i resortu niekompetencji. Bo przeciez o listy polskich firm zarejerstrowanych w rajach podatkowych latwo. Wystarczy o nie zapytac. Np na Cyporze zarejerstrowanych jest okolo 10 tys polskich firm. Sama tolerancja statusow rajow podatkowych jest swiadectwem korupcji rezimu.

  213. axiom1
    Bez tych „rajów podatkowych”, to kapitalizm rynkowy nie utrzymał by się dziś nawet jednego dnia. Zrozum wreszcie, że kapitalizm rynkowy jest oparty z definicji na wyzysku, czyli oszustwie i kradzieży, a wiec nie przetrwał by on nawet jednego dnia zakazu uprawiania wyzysku i lichwy, a więc oszustw i kradzieży! 🙁

  214. @badnick: A ja wraz z żoną oba zwei, nie mamy nic, a mamy raj! (podatkowy)

  215. ” Zrozum wreszcie, że kapitalizm rynkowy jest oparty z definicji na wyzysku, czyli oszustwie i kradzieży, a wiec nie przetrwał by on nawet jednego dnia zakazu uprawiania wyzysku i lichwy, a więc oszustw i kradzieży!”
    …… na tym to ty chyba się dobrze znasz, w PRL działałeś podobnie , tylko ze ty okradałeś PRL.

  216. Motyl1
    Opanuj się. Ja dla PRLu pracowalem, a okradali go inni, głównie zresztą Żydzi, tacy jak ty!

  217. Kissa
    Żałosne… 🙁

  218. P.S.
    W PRLu nie było kapitalizmu rynkowego!

  219. „W PRLu nie było kapitalizmu rynkowego!”

    Co za bzdura wyczytana w wikipedii.

    Zawsze i wszedzie i w kazdym z tzw ustrojow kapital jest potrzebny dla zaistnienia i utrzymywania bizesu i kazdy biznes ma sens tylko i wylacznie wtedy gdy ma rynek.

  220. „Ja dla PRLu pracowalem” ….przestań kłamać badnick pracowałeś w PRL-u ,ale nie dla PRL-u, tylko do/dla własnej kieszeni.

  221. W prawdziwych rajach podatkowych to Państwo płaci podatki swoim obywatelom, a nie odwrotnie!

  222. @axiom1: Zamiast tworzyć organizację celem walki o swoje wystarczyłoby, żeby przedsiębiorcy założyli swój kościół i od razu Polska stałaby się dla nich rajem podatkowym podobnie, jak jest rajem dla Kościoła Katolickiego!

  223. A dzisiaj mamy dzien swiateczny Trzech Króli tak wiec i my ludzie dobrej woli poklonmy sie razem z mędrcami PANU NASZEMU.
    Wół i Osioł swietosc Jezusa widzieli,czuli i uznali ale ponoc w stajence pojawilo sie jeszcze inne zwierze. Za pasterzami przyszedl wilk bo i on byl ciekawy dlaczego dla jakiegos tam dziecka pasterze stada swoje pilnowas przestali. Kiedy Jezusa zobaczyl stwierdzil ze z takim nalenstwem trudnosci miec nie bedzie i podje sobie troszeczke. Ale kiedy sie zblizyl i juz mial paszcze rozdziawic Jezus raczke na pysku jego wlochatym polozyl i powiedzial:
    – Wilku Kocham Cię.
    A wilk zaplakal ze szczescia i odszedl do lasu szczesliwy.
    Badnick i Ty sie poklon i Ty na oczy przejrzyj a wtedy bedziesz szczesliwy i bedziesz w stanie samego siebie pokochac a co dopiero innych ludzi.
    אהבה‎

  224. @Lech: Ale musisz Lechu najpierw powiedzieć „Badnick, kocham cię!” a wtedy Kościół okrzyknie, że miłość między samcami jest nienaturalna i gejowska, po czym zabanuje was obu na forum

  225. @axiom1: Co powiesz na wyznanie pod nazwą Kościół Przedsiębiorców Polskich ( w skrócie KPP)? Mógłbyś zostać papieżem i polskie władze musiałyby wydzielić nieodpłatnie działki we wszystkich miastach na budowę ośrodków kultu. Wszystkie firmy zrzeszone w KPP miałyby nie tylko zwolnienie z podatku, ale i wyciągałyby rękę do Państwa po dotację! I tak można rozwijać w nieskończoność wizję PRP, czyli Polskiego Raju Podatkowego według ograniczeń fantazji i chęci. Na wszelki wypadek przypominam, żebyś w statucie, czyli kanonie nowego kościoła nie zapomniał wpisać wielożeństwa i obowiązku pracy małżonek na rzecz biednych, bezrobotnych mężczyzn, którzy mieliby pracować tylko według swej chęci i możliwości. No o o prawie pierwszej nocy.

  226. Kissa jak możesz takie bzdury pisać , przecież badnick nienawidzi gejów, dla niego to zaraza.

  227. @Motyl1: Twierdzisz, że badnick jest gorszy od wilka?!

  228. @Kissa , powiedział bym ze ebola to nic ,w porównaniu z nim.

  229. @Motyl1: a więc należy ustanowić nowego świętego: Święty Badnick Eboli!

  230. @Kissa
    Ja chcialem tylko badbickowi powiedziec ze i on moze byc szczesliwy i radosny i miec nadzieje ze jego zycie ma sens. Ale najpierw musi zaczac poprostu SLYSZEC.
    Bo jak do tej pory to mowi tylko ON a inni to w jego sposobie pojecia tylko szczekaja, piszcza albo rycza. A ja uwazam ze jest wlasnie na odwrot. MY mowimy a ON …… .

  231. Lech vel Aton
    Zabanowali cię na innych blogach? Tylko Kasprowicz ci już został?

  232. axiom1
    Jeśli w PRLu według ciebie kapitalizm, to po co była ta cała transformacja?

  233. Generalnie:
    Tu się zrobił istny azyl dla lunatyków, a więc znikam…
    Bawta się dobrze, chłopaki, ale już beze mnie! 😉

  234. „Jeśli w PRLu według ciebie kapitalizm, to po co była ta cała transformacja?”

    Po to aby z wlascicieli zrobic parobkow.

  235. @badnick
    Moj „ulubieniec” napisal ;
    „Zabanowali cię na innych blogach? Tylko Kasprowicz ci już został?”
    A ja bo jestem czlowiekiem uprzejmym i jest mi to obojetne kto to jest odpowiadam

    Mylisz sie skarbeczku i to jak, ja wszedzie moge pisac i zawsze znajde ciebie bobasku.
    Pozatym i ja mam duza fantazje i jakies smieszne nowe imie ( tak jak ty to robisz ) moge sobie wymyslec.
    Pa Pa

  236. No co jest Trole wymieraja czy co ????

  237. Lech vel Aton
    Oj, zabanowali cię biedaczku, nawet na „koszernych” blogach. Zbyt głupi z ciebie widać żydek… 🙁

  238. Artykuł jak zwykle najwyższych lotów, gratulacje 🙂

  239. Netbe
    Nie spamuj!

  240. Jest Pan na TT? bo chciałbym śledzić wpisy

  241. Blog padł pod naporem spamu i trollingu… 🙁

  242. Troll bije rekord , 330 wpisów na Forum polityki
    ( 7.12.2014- 11.01.2015)!!!!!!
    tylko pod pseudo (steaktartar), na blogach tez pewnie już rekord pobił 🙂
    Na tym blogu jest znany pod pseudo badnick .

  243. Motyl:przed kilku laty ,ten sam,Kagan,mial przecetna 9 na dobe 365 w roku.Poprostu grafoman lub pieniacz.W historii warszawskiej to juz mialo raz miejsce;nie potrafili pisac,to gledzili 4 lata i pogrzebali kraj.Nic nowego!

  244. Motyl. Luap etc.
    Znów tylko chamskie ataki ad personam z Hasbary, czyli z The Israel Citizens Information Council?

  245. Uwaga!
    Motyl1 to jest były UBek, znany z torturowania zarówno AKowców jak też i komunistów z PPR oskarżonych o tzw. odchylenie nacjonalistyczno-prawicowe.

  246. Ten blog zdechł, a szkoda, jako że „gospodarka, głupcze”… 🙁

  247. Kopalnie zamykają, a na tym blogu cisza… 🙁

css.php