Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

21.12.2014
niedziela

Współczynnikiem go

21 grudnia 2014, niedziela,

Ostatnio pisałem o błyskotliwym pomyśle, by przedsiębiorcy ustalali dla każdego zakupu współczynnik określający, na ile ten zakup jest na potrzeby firmowe, a na ile – na prywatne. Jak zwykle teoria zacna, ale praktyka zawsze wychyli swój kudłaty łeb.

Bo, po pierwsze, przepisy w żaden sposób nie określają, jak określić ten sławetny współczynnik. Czyli typowo – podatnicy mają się stosować do przepisów, a jak to zrobić – to ich problem. Oficjalna interpretacja i wykładnia pojawi się pewnie półtora roku po wejściu przepisów w życie. Kto ma lepszą szklaną kulę, ten będzie miał prawidłowo prowadzone rozliczenie, wszyscy inni będą mieli problem z kontrolami. Wniosek – warto zainwestować we wróżkę. Może przy okazji przewidzi wyniki lotto?

Swoją drogą ciekawostką jest, jak ten współczynnik miałby być weryfikowany. Na samochody legislator przewidział kilometrówkę. Niby ma się dać zweryfikować, w praktyce dość łatwa do spreparowania. Ale jak sprawdzić, ile czasu przedsiębiorca na komputerze fakturuje, a jak długo gra w pasjansa? A jak policzyć, kiedy jednocześnie przygotowuje projekt dla klienta i słucha muzyki? No i po czyjej stronie leży ciężar dowodu? Czy jeśli zadeklaruję laptopa w 30 proc. na potrzeby, to urzędnik ma mi dowieść, że używam go prywatnie w 33 proc., czy też ja mam wykazać, że jedynie w 28 proc.? I jak?

Idąc dalej – czy jeśli pracuję 12 godzin na dobę, znaczy to, że mogę odliczyć VAT z połowy kupowanej żywności? Przecież zużywam kalorie na potrzeby firmowe. A jeśli odpisuję na maile firmowe w łóżku, to też mam na tę okoliczność wyznaczyć współczynnik?

Im dalej w las, tym więcej drzew. Co jeśli kupię laptop i chcę go wykorzystywać na potrzeby firmowe w 50 proc.? Ale po roku zaczynam go wykorzystywać na potrzeby firmowe w 100 proc. – to czy mam prawo do odzyskania VAT? W całości czy w części? Może w proporcji do czasu, w jakim jest używany na potrzeby firmy z różną intensywnością? Ale jakiego czasu? Całego czasu użytkowania? Ale skąd mam wiedzieć, ile go będę użytkował? To może okresu amortyzacji? A co jeśli to nie jest środek trwały? A jeśli zacznę wykorzystywać laptopa na potrzeby firmowe w mniejszej proporcji? To tylko próbka pytań w podstawowych przypadkach (dochodzi do tego cała seria problemów związanych z autami osobowymi, kwestia działalności zwolnionej i parę innych), ale stawiam dolary przeciw orzechom, że nawet na nie nikt w MF nie starał się znaleźć odpowiedzi. W końcu to nie jest problem urzędników, tylko podatników.

Pobawię się zatem w prognozę – jak będzie wyglądał urzędniczo-podatniczy wyścig zbrojeń. Zacznie się od tego, że urzędnicy wezmą na warsztat zakupy zdeklarowane jako 100 proc. na potrzeby firmy, w przypadku których wykrycie jakiegokolwiek użytkowania na potrzeby prywatne jest możliwe. Czyli na przykład urzędnicy włączą laptop i jeśli będzie tam zainstalowana gra komputerowa, zakwestionują odliczenie. Inne zakupy, które zidentyfikować trudniej, siłą rzeczy pominą (na przykład jak sprawdzić, czy kupione żarówki świecą w firmie czy u przedsiębiorcy w domu?).

Odpowiedzią przedsiębiorców będzie deklarowanie dla takich łatwiejszych w weryfikacji zakupów współczynnika w postaci 95 proc. na potrzeby firmowe. Wtedy jego zakwestionowanie jest właściwie niewykonalne. Konieczne byłoby prowadzenie inwigilacji przedsiębiorcy i liczenie (na jakiej podstawie?) czasów użytkowania. Ale nawet jeśliby znaleźć odstępstwo na przestrzeni tygodnia, to jaki to dowód? Może w następnym tygodniu użytkowanie będzie tak wyłącznie firmowe, że w tym horyzoncie czasowym współczynnik pozostanie prawdziwy? Czyli innymi słowy pozostaje pytanie, jaki jest okres rozliczeniowy współczynnika…

Dlatego bardzo proszę: niech MF zajmie się upraszczaniem przepisów, to kontrolerzy będą mieli mniej pracy, zaś szara strefa troszkę schudnie. Per saldo wpływy do budżetu będą większe, a wydatki mniejsze – a o to chyba chodzi. Bezmyślny fiskalizm ma zupełnie odwrotny skutek. Działanie krzywej Laffera w zakresie stawek podatkowych budżet odczuł w tym roku boleśnie w zakresie podatku akcyzowego i podejrzewam, że jakieś przemyślenia urzędników się pojawiają. Może przyjdzie dzień, kiedy zauważą, że wpływy spadają także wraz z komplikowaniem systemu w celu jego uszczelniania.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 184

Dodaj komentarz »
  1. Tak, istniejace prawo podatkowe odnosnie malego bizesu jest debilizmem i lekarz pediatra nic z tym nie zrobi.

    Ja sie dziwie bo w innych znanych mi krajach o takich ‚problemach’ nikt nie dyskutuje bo ich nie ma.

    Maly przedsiebiorca ma status ‚sole proprietor’ i rozlicza sie z podatku jednoczesnie jako biznes i jako osoba prywatna. VAT olbrzymiej wiekszosci malych biznesow nie obowiazuje bo potrzebne jest minimum dochodu. Dopiero po przekroczeniu tego minimum (jest dosc wysokie) trzeba sie zarejerstrwac na VAT.

    Ponadto nie rozumiem dlaczego w Polsce wogole jest tyle niejasnych spraw podatkowych. Przeciez bedac w Uni zobowiazuje Polske GAAP. GAAP posiada wszystkie niezbedne interpretacje ksiegowosci.

    Juz sie pytalem Nikt z blogowych ekspertow nie odpowiedzial. Czy w Polsce obowiazuje GAAP ? (generally accepted accounting practices)

  2. Pan zakłada, że takie pomysły chodzą władzy po głowie, żeby zwiększyć wpływy budżetowe. Moim zdaniem tak nie jest, chodzi władzy o władzę, podatnik ma się bać i tyle. Ja słyszałem o okulniku w US, który mówi o 70% kontroli które mają zakończyć się grzywną lub innym domiarem pod sankcją redukcji etatów w urzędach które normy nie wykonają. Nie wiem czy to prawda, mówił to opozycyjny polityk, ale jeżeli tak, to wiadomo po co ten pomysł, będzie można 100% kontroli kończyć sukcesem. Jak mam kontrolę sanepidu zawsze dostaję mandat, czy jest za co, czy nie ma. Nie wysoki, kilkaset złotych żeby się nie opłaciło odwoływać.

  3. Przecież to oczywiste.

    Idzie o to, aby władzuchna na każdego i zawsze miała bata. Grzeczni i zaprzyjaźnieni gnębieni nie będą. Ale niech no tylko przedsiębiorca zrobi coś niemiłego. Oooo, wtedy znajdzie się sposób, by utemperować krnąbrność.

    Ciekawostka: trzymam zakład o każdą kwotę pieniędzy, że TEGO akurat przepisu PiS po dojściu do władzy nie zmieni.

    Niestety, wymieniająca sie na stołkach banda czworga jest w komplecie złożona z polityków przedsiębiorcom wrogich. To wszystko zwolennicy pełnej dominacji biurokratów nad przedsiębiorcami.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kasprowicz ma typowo arabsko-zydowska mentalnosc typu „jak by tu oszukac panstwo/klienta/dostawce”. A pozniej sie dziwimy, ze w Polsce jest tak zle jak w niej jest… 🙁

  6. Kiedyś pewien stary recydywista opowiadał mi o ciężkim więzieniu w Rawiczu, czy innym Wołowie. Mianowicie wszyscy nowo przyjęci więźniowie trafiali tam najpierw do holu wyłożonego biało-czarną szachownicą z ustawionymi pośrodku w szpaler strażnikami więziennymi. Każdy więzień musiał przejść przez ten szpaler i gdy postawił nogę na białej płycie, najbliżsi strażnicy walili go pałami wrzeszcząc: „Nie po białym!”. A gdy chciał być sprytnym i szybko przeskakiwał na czarne pole, klawisze walili go wrzeszcząc: „Nie po czarnym!”. Chodziło o to, aby każdy więzień czuł się mały, słaby i głupi wobec władz więziennych, a ten, który szybciej ten stan osiągał, mógł szybciej liczyć na uznanie go zresocjalizowanym społecznie i mógł zostać warunkowo zwolniony. I o to też chodzi naszym okupantom-biurokratom!

  7. Kissa
    NIE NA TEMAT!

  8. @Steaktartar: Trudno! Ja nie podejmuję Ci wyjaśniać tej analogii… Może troszkę spróbujesz pomyśleć?

  9. Kissa
    Przeciez to przedsiebiorca jest tym, kto sie zneca nd innymi osobami (pracownikami), a wiec twoja analogia jest niewlasciwa. Pomysl tylko: jakie ma dzis prawa pracownik w prywatnej firmie? Mniejsze niz mial je kiedys niewolnik…
    Pozdr.

  10. @Kissa

    Właśnie tak. Biurwokracja chce mieć władzę. I banda czworga tę władzę biurwokratom daje.

  11. steaktartar
    Wbrew pozorom tak duże, że często nie opłaca się go zatrudniać.

  12. @steaktartar: Mylisz się. Pracownik dziś ma gorzej, niż dawny niewolnik, bo o niewolnika pan dbał, gdyż musiał za niego zapłacić. Dawny niewolnik musiał otrzymać odpowiednią ilość pożywienia wraz z opieką medyczną i całkowite utrzymanie, oraz niewielkie pieniądze, które odkładając mógł się na starość wykupić z niewoli. Dzisiejsze pensje w wielu przypadkach uniemożliwiają samodzielne utrzymanie się o opiece lekarskiej nie wspominając. I nie pozwalają na odłożenie jakiejś znaczącej sumy. A i tak niektórzy pracodawcy domagają się zniesienia płacy minimalnej i najchętniej zatrudnialiby za darmo. Ale pracodawcy mają jeszcze gorzej, bo praktycznie są nieodpłatnymi niewolnikami Urzędu Skarbowego, a prawa mają mniejsze od kryminalisty. Do obowiązku niewolnika-pracodawcy należy obdzieranie pracowników i klientów i oddawanie łupów do Urzędów. W przypadku zbyt małej wydajności w łupieniu pracodawca jest karany przez urzędników. W przypadku najmniejszej pomyłki w rozliczeniu (które wykonuje w zastępstwie urzędnika nieodpłatnie) jest surowo karany, Nawet w przypadku pomyłki na korzyść US-u. Kryminalista odpowiada z Kodeksu Karnego niezmiennego przez kilkanaście, lub kilkadziesiąt lat i napisanego językiem zrozumiałym dla średnio inteligentnego człowieka. Przepisy skarbowe celowo napisane są tak mętnym językiem, że sami urzędnicy mają trudności z ich interpretacją. Dodatkowo zmienia się je kilka razy w roku, aby ktoś nie zapamiętał. Kryminaliście wolno kłamać w swej obronie, ale pracodawca za kłamstwo jest karany. Kryminalista otrzymuje obrońcę z urzędu, jeśli nie stać go na adwokata, a pracodawca nie ma żadnej obrony przed urzędasem-sadystą. Każda niejasność tłumaczona jest na korzyść kryminalisty,. ale każda niejasność jest dowodem winy pracodawcy. Przestępstwa kryminalne mają swoje przedawnienie, ale długi wobec Państwa nie mają przedawnienia i przechodzą na spadkobierców. Sam fakt bycia w przeszłości przedsiębiorcą jest powodem urzędniczych prób wyrwania dodatkowych sum pod każdym z możliwych pretekstów. Rozumiesz teraz, że gdy to wszystko zrozumiałem, to zlikwidowałem zakład, kupiłem psa, nazwałem go Fiskus i zastrzeliłem, czego wszystkim naszym urzędnikom życzę! I ostrzegam, że jeśli ktoś będzie mnie namawiał abym był patriotą i oddał życie za naszą rządzącą bandę, to będzie dłużej umierał od tego niewinnego psa!

  13. @Tomasz Kasprowicz

    „Jak zwykle teoria zacna…”

    A można przybliżyć – jaka to teoria?

  14. Polscy przedsiebiorcy to tylko stado dupkow i pizdzielcow. Sa oczywiscie zwalczani przez urzednikow. Ale zamiast sie zorganizowac i bronic, przedsiebiorcy z koleii gnebia pracownikow.

    Ja sobie tego nie wyobrazam. Przychodzi do mnie urzednik na kontrole. Nie wpuszczam bez nakazu sadowego i tyle. A gdyby mial nakaz sadowy pozwolil bym wejsc tylko w obecnosci mojego prawnika. I wszystko bym filmowal. Nie stac na prawnika ??? Wlasnie po to trzeba sie zorganizowac.

    W Polsce bedacej w Uni urzednik nie moze miec wiecej praw niz w innych krajach Uni. Fakt ze urzednicy wykonuja niezapowiedziane kontrole i bez podstaw jest mozliwe tylko z powodu panszczyznianego poddanstwa przedsiebiorcow. Z powodu chlopskiej niewolniczej metalnosci przedsiebiorcow.

    U mnie na wsi, przez 16 lat mialem tylko jedna zapowiedziana wizyte z mojego Urzedu Skarbowego. Przyszli sie przedstawic i pogadac przy herbacie !

  15. @axiom1: Szkoda, ze nie żyłeś w 1939 roku, to byś Hitlera do Polski nie wpuścił bez nakazu sądu! Gdzie Ty żyjesz?! Jeszcze wierzysz, że obywatel w Polsce ma jakieś prawa?! Dlatego nazywa się obywatel, bo musi OBYWAĆ SIĘ bez opieki prawnej. W POLSCE PRAWO NIE SŁUŻY POLAKOWI, PRAWO SŁUŻY DO GNĘBIENIA POLAKÓW! I wbij to sobie do głowy, bo polskość to nienormalność!!! (podkreśl wężykiem).

  16. @Kissa
    Przychodzi urzednik bez nakazu sadowego. Nie wpyszczam. Nie pozwalam by lazil szperal i pladrowal. Nie pozwalam by zaklocal prace. To az tak proste.

    Co urzednik moze zrobic ? Nic ? Musi zaakceptowac moja wole. Wypisze mi manadat ? Na jakiej podstawie ? Wypisze mandat za nie wpuszczenie ? Nie ma prawa bo posesja jest moja prywatna i ja decyduje kto ma prawo wejsc.

    Urzednik moze poprosic sad o nakaz kontroli ale wtedy bedzie musial przdstawic powody, uzasadnienie, dowody. I to bedzie kosztowac. A gdy urzednik wejdzie na chama, mozna go wtedy odstrzelic, wypedzic, poszczuc psami i zaskarzyc za wlamanie, ‚harassment’.

    Gdyby to stado dupkow przedsiebiorcow potrafilo sie zorganizowc i zapewnic czlonkom natychmiastowa pomoc prawna ??? Przeciez jest to latwe, komorki, internet, … sa pomocne.

    A ty pokazujesz bojazliwosc panszczyznianego chlopa. Przychodzi do ciebie urzednik, padasz na glebe i sie czolgasz. Wlasnie dlatego przychodza. I wydaje ci sie ze to twoj obowiazek by sie ponizac. A gdy przydzie ksiundz czy padniesz na kolana ???

  17. @axiom! Jeszcze nie spotkałem takiego naiwniaka! Sądy, policja i urzędy są TYLKO po to, aby TOBIE upieprzyć życie, a nie aby Ciebie chronić! Po pierwsze, nie masz prawa nie wpuścić urzędnika do swojej firmy, bo to nie jest lokal prywatny, tylko służbowy, w której nie Ty, tylko urząd jest wszechwładny! I dlatego podczas rejestracji zakładu musisz podać adresy WSZYSTKICH lokali i wiat, czy komórek związanych z Twoją działalnością. Taka biurowa menda MA PRAWO zażądać od Ciebie osobnego, ciepłego pomieszczenia, gdzie nikt nie będzie mu przeszkadzał w kontroli (nawet kilkumiesięcznej). I Ty, i wszyscy pracownicy MUSICIE być na każde zawołanie PANA URZĘDNIKA i musicie spełniać wszystkie jego życzenia. Komuna już dawno się skończyła i zaczęła się BIUROKRACJA. A gdybyś odmówił wpuszczenia kontrolera do zakładu, to ma on prawo i obowiązek wezwać policję i BEZ NAKAZU wejść i kazać zatrzymać Ciebie. Taka jest ustawa karno-skarbowa. Ale oczywiście żyjemy w państwie prawa i po wszystkim, gdy już zostaniesz zwolniony z aresztu i zapłacisz wszystkie grzywny i kary, to możesz się odwoływać do sadu. Prawnicy już z góry się cieszą na Twoje pieniądze! Widać, że nie tylko nigdy nie prowadziłeś żadnej działalności, ale i nie znasz żadnego przedsiębiorcy.

  18. @axiom1: PS. I skończ z tą denerwującą manierą sugerowania rozmówcy płaszczenia się, pańszczyźnianych nawyków i temu podobnych, bo to właśnie jest pańszczyźniane CHAMSTWO! Właśnie ze względu na to zagrożenie zlikwidowałem działalność i przeszedłem do szarej strefy, gdzie olewam wszystkie urzędy!

  19. @axiom1: I jeszcze jedno: Organizacje pracodawców są znane i istnieją już od średniowiecza , a ponoć to templariusze byli ich organizatorami. Są to CECHY RZEMIEŚLNICZE. Nie wyważaj otwartych drzwi.

  20. Jest rozwiązanie problemów.
    Oddelegować pracowników us do każdej firmy.
    Małej mało, dużej dużo.
    By nie było zarzutu permanentnej kontroli zobowiązać firmy do stworzenia dla nich etatów.
    Państwo posiądzie niezbędne informacje, my pozbędziemy się bezrobocia.
    Na styku prywatno-firmowym zobowiązać do umieszczania kamer ip w sąsiedztwie spornych przedmiotów.
    Jestem zaj.. prawda?
    Jak coś służę fachową pomocą

  21. @mir: Nie pomyślałeś o możliwości malwersacji urzędników skarbowych będących na etacie rzemieślnika. To tworzyłoby układ nad wyraz korupcjogenny i wymagałoby utworzenia dodatkowej policji rzemieślniczo skarbowej z obowiązkowym, comiesięcznym torturowaniem podejrzanych pracodawców, w czym polscy biurokraci z pewnością nabyli już praktyki. Z czasem wszyscy pracodawcy, pracownicy i urzędnicy na prywatnych etatach powinni być co najmniej raz na miesiąc podtapiani fachowo, aby przed śmiercią zdążyli zapłacić podatki, kary i karne odsetki!

  22. @Kissa
    Widac ze jestes zastraszony i sam sobie zaprzeczasz.

    Skoro pozniej po urzedniczej wizycie pracodawca moze dochodzic sprawiedliwosci to znaczy ze rowniez moze nie dopuscic do urzedniczego najazdu bez nakazu sadowego.

    Nie mam watpliwosci, duze korporacje jak Orlen nie maja problemu z urzednikami. Tam urzednik nigdy nie pojdzie na kontorle. Bo urzedasy wiedza Orlen stac na pomoc prawna.

    Urzedasy ida do malych przedsiebiorcow tylko doatego ze oni leza plackiem, czolgaja sie na widok urzednika, szcza w gacie, nie potrafia sie zorganizowac i zadbac o swoj honnor. Kurwa ! to wstyd !

    Przeciez gdyby organizacje przedsiebiorcze istnialy i walczyly o prawa swych czlonkow to urzedas by nie najezdzal przedsiebiorcow, wiedzial by ze spotka go to samo co w Orlenie.

    Nie ma zadnej posesji sluzbowej. O czym ty piszesz. Jest biznes jest wlasciciel i wlasciciel decyduje kto moze wejsc na jego teren. Urzedas bez nakazu sadu nie ma prawa. Policjant bez nakazu sadu/prokuratury tez nie ma prawa.
    A przedsiebiorca sie boii, plaszczy, czolga,… i nie stac go na walki w sadach. Dlatego powtrzam przdsiebiorcy powinni sie zorganizowac. Miec prawnikow dostepnych w kazdej chwili i nawet oddzialy samoobrony natychmiastowej reakcji.

  23. @axiom1: Pieprzysz głupoty bez sensu! Ilu widziałeś przedsiębiorców płaszczących się i czołgających na widok urzędnika? Chyba sam siebie w lustrze! I zamiast robić z siebie wała sprawdź na Google uprawnienia Policji Skarbowej, Policji ZUS, Policji PUP, Policji Państwowej, ABW, BOR i innych instytucji. I jeszcze raz powtarzam: Organizacje przedsiębiorców istnieją od lat. Trusty, kartele, monopole itp dla wielkich molochów i cechy rzemieślnicze dla drobnych. Przestań więc pisać w kółko swoje bzdury nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Staniesz się wiarygodny, gdy wstaniesz z kolan i zaczniesz walczyć o prawa przedsiębiorców, a do tego czasu nie masz prawa nikomu ubliżać tchórzu, gdy masz pewność że nie dostaniesz w pysk spracowaną ręką pracodawcy!

  24. @axiom1: zapomniałem jeszcze o inspekcji z zakładu energetycznego, która bez nakazu ma prawo sprawdzać lokale prywatne i przeznaczone pod działalność gospodarczą, inspekcje Straży Pożarnej, którzy mają takie samo prawo, Inspekcje gazowni i kominiarze, Każdy z nich ma prawo wezwać policję przy odmowie wstępu, a policja ma prawo wwalić drzwi i niechcący połamać Ci kręgosłup przy odmowie wpuszczenia!

  25. Nikomu nie zycze wesloch swiat

    Koncowka roku, okres skrajnego debilizmu i szalenczej ohydy. Niegodne ludzkosci ani cywilizacji. A jednak miliony beda w Polsce swietowac, oklamywac dzieci, ponizac sie, uprawiac zabobon i chlac w czasie tej blaznskiej orgii. I nawet za to placic.

    Nikomu nie zycze wesloch swiat. Bo to nie swieta lecz ponizajace ludzkosc blazenstwo kk. Niestety po 1000 letnim terrorze prania mozgow, polakow nie stac na racjonalizm. Wychowani na obiekty dozywotniego wyzysku przez kk sa straceni dla dalszego rozwoju cywilizacji i ludzkosci.

  26. A ja jeszcze raz do entuzjastow polskiej „transformacji”:
    Pisze te slowa z Maroka. Otoz Polska jest dzis takim Marokiem, tyle ze w srodku Europy. Nasz „skok cywilizacyjny” polegal, podobnie jak w Maroku, na sprowadzeniu z Zachodu milionow uzywanych samochodow, wybudowaniu sobie w kraju nowych domow przez powracajacych don na starosc gastarbajterow oraz na konsumpcji na kredyt.
    Co tam zreszta gadac – jestesmy dzis, „dzieki” Bacerowiczowi i sce nawet za Marokiem: tak samo jak Maroko nie mamy wlasnego przemyslu, ale mamy mniej autostrad niz Maroko, a w kolejnictwie jestesmy jeszcze bardziej do tylu, jako ze my many tylko „niewychylne” Pendolino, a Maroko za rok bedzie mialo kilkusetkilometrowa linie prawdziwej szybkiej kolei, wzrowanej na francuskiej TGV.
    Pamietajmy, ze o bogactwie kraju nie decyduje dzis ilosc samochodow czy tez budowanych domow i generalnie nie konsumpcja rzeczy uzywanych oraz na kredyt, ale rozwoj wlasnej technologii, wlasnej mysli technicznej i wlasnego przemyslu. A to nam odebrano po roku 1989. -:(

  27. Kissa
    Nikt nie ma dzis w Polsce obowiazku bycia przedsiebiorca, a panstwo pozwala dzis kazdemu, kto ma kapital, na bezkarny wyzysk pracownikow najemnych. Chocby z tego powodu, to polscy przedsiebiorcy powinni byc dozgonnie wdzieczni wladzom, za to, ze owe wladze pozwalaja na bogacenie sie przedsiebiorcow kosztem ludzi pracy a tym samym placic bez szemrania podatki i lapowki za to, ze wladza pozwala owym przedsiebiorcom na wyzysk czyli okradanie ludzi pracy!

  28. @steaktartar: Sytuacja aktualnie przypomina prastarą instytucję listów kaperskich upoważniających do rabunku pod warunkiem podzielenia się łupami z państwem. A gdy taki kaper utuczył się już i wzbogacił, to cofano mu listy, oskarżano o piractwo i wieszano konfiskując cały majątek. Zapomniałeś też wspomnieć o wdzięcznej roli Kościoła uświęcającego i błogosławiącego ten układ w nadziei na ochłapy z pańskiego stołu. To katabasy najpierw rozgrzeszają rabusiów, a następnie gwarantują skazanym piratom błyskawiczny transport z szubienicy do nieba. Już Jezus na krzyżu zapewnił, że jeden z wiszących obok niego łotrów natychmiast po śmierci znajdzie się w niebie. Czego wszystkim łotrom (tym w sutannach też) z okazji świąt życzę. Oby jak najprędzej!

  29. Kissa
    Akurat kosciol ma tu malo do rzeczy, a faktem jest zas, ze za to, ze panstwo im pozwala bezkarnie lupic pracownikow, to przedsiebiorcy powinni placic temu panstwu, z czystej wdziecznosci, olbrzymie podatki i lapowki.
    P.S. Chcialem przed swietami „choinkowyni” uciec do niechrzescijanskiego kraju, a tu masz: choinka i Mikolaj w hollu hotelowym… Ale szynki nie daja!

  30. @steaktartar: Państwo nie tylko zezwala, ale ZMUSZA pracodawców do wyzysku i łupienia wszystkich. Aby potem samemu ich obrabować. Po to się świnię tuczy, aby ja zarżnąć – mówi stare przysłowie. I gdyby Kościół miał tu niewielkie znaczenie, to politycy wszelkich opcji nie właziliby mu w tyłek. Nawet Stalin reaktywował cerkiew, bo uznał jej przydatność. Bez Kościoła zbyt dużo baranów dostrzegałoby swój beznadziejny żywot i wolałoby popełnić samobójstwo, o niechęci do płodzenia następnych pokoleń niewolników nie wspominając. A tak, to Kościół obieca im nagrodę po śmierci i barany czekają cierpliwie.

  31. Kissa
    Nikt nie musi byc przedsiebiorca. Ludzie zostaja przedsiebiorcami tylko z chciwosci, stad tez wsrod przedsiebiorcow spotykamy najwiecej osob nieuczciwych. I to by chyba bylo tyle.
    Dodam moze tylko, ze kazdy kosciol to jest tez przedsiebiorstwo – najmniej uczciwe ze wszystkich mozliwych, jako ze sprzedaje on obietnice z defincji niemozliwe do spelnienia!

  32. @steaktartar: Daję głowę, że wśród pracowników najemnych jest więcej ludzi chciwych i nieuczciwych niż wśród pracodawców. Choćby tylko z tego powodu, że jest ich więcej, więc statystycznie i chciwych złodziei musi być więcej niż wśród pracodawców. Ci uczciwi ( bo nie wszyscy tacy są) pracownicy najemni są tylko dlatego uczciwymi, bo nie mają okazji, albo boją się okradać i wyzyskiwać innych. A co robią gdy mają okazję? O tym mówi stare przysłowie „Najgorzej gdy z chama zrobić pana” i to właśnie obserwujemy w Polsce. Jest tylko jeden pewnik: Pracodawca aby przetrwać, MUSI okradać i oszukiwać kogo się da, a pracownicy z pensją minimalną MUSZĄ kraść, aby przeżyć.

  33. @Kissa
    Organy ktore wedlug Kissy maga kontrolowac przedsiebiorstwa, Kissa pisze;
    „Policja Skarbowa, Policja ZUS, Policja PUP, Policja Państwowa, ABW, BOR i inne instytucje.”

    Bez nakazy sadu, tylko dlatego ze przedsiebiorca na widok urzednika pada na glebe i sie przed nim czolga.
    Przedsiebiorcow rowniez moze kontrolowac ksiundz. Bo bizess trzeba przeciez poswiecic i poblogoslawic. Media rowniez moga kontorlowac, i straz pozarna i straz miejska, i nawet kazda kurwa spod latarni tez moze kontrolowac.

    Kissa;
    „I jeszcze raz powtarzam: Organizacje przedsiębiorców istnieją od lat.”

    I nic nie robia w interesie czlonkow. Co takie BBC, Lawiatainy kiedykolwiek zrobily dla swych czlonkow ?

    Organizacjie przesiebiorcze powinny oferowac natychmiastowa assyste prawna tak aby urzedznicza swoloz co najmniej nie przeszkadzala w biznesie. Wrecz przeciwnie, powinni pomagac.

    Kazdy biznes jest zrodlem utrzymania dla rezimu i urzedniczej holoty. To zrodlo gdzie powstaje CIT i pracowniczy PIT i skladki ZUS. Tylko dzieki istnieniu biznesu i zatrudnienia pracownicy moga byc konsumentami co z kolei daje rezimowi VAT i akcyze. Poandto przedsiebiorca sciaga te wszystkie podatki dla rezimu nie otrzymujac za to zaplaty.
    Przedsiebiorca jest wiec zrodlem wszystkich dochodow rezimu i urzednik powinien mu sluzyc. Ale jest odwrotnie. Przedsiebiorca jest szargany przez urzednika.
    Powodem tego jest bojazliwosc, pospolite tchorzostwo i poddanstwo polskiego przedsiebiorcy. Wrodzony wasalizm i nie umiejetnosc zorganizowania sie.

  34. Panowie !
    Kłócicie się niepotrzebnie nad skutkami a może byście zastanowili się nad przyczyną tego stanu rzeczy.
    Wg mnie wszystko sprowadza się do proporcji między ilością pszczółek – robotnic a
    ilością trutni, że o rabusiach z zewnątrz nie wspomnę.
    A w ogóle warto się zastanowić czy jeszcze stanowimy rój żyjący we wspólnym ulu.

  35. axiom1 – czy ty wiesz, że w Polsce Urząd Skarbowy może ściągnąć z twojego konta, bez uprzedzenia zaległy abonament RTV o zaległych podatkach nie wspominając.
    E-sąd może cię skazać zaocznie nie informując cię nawet , że przeciw tobie toczy się sprawa ani nawet , że wpłynęło przeciw tobie jakiekolwiek roszczenie. I jak tu zasłaniać się brakiem nakazu sądowego ?
    Napisz wprost gdzie żyjesz i skąd czerpiesz wiedzę o tym, co się tutaj dzieje, bo zaczynam wierzyć , że jesteś potomkiem Twardowskiego – kogut zdechł i nie było jak wrócić. 😉

  36. @kaesjot
    Nie, nie wierze ze takie rzeczy maja miejsce. Przeciez Dr Kasprowicz pisal ze nastapila cudowna transformacja do demokracji i wolnego rynku.

    Ale ty wytlumacz bo Kissa nie potrafi. Dlaczego polski przedsiebiorca nie potrafi sie zorganizaowac ?

    Co do watku Twardowskiego, nie rozumiem. Co to ma wspolnego. O jakim powrocie tu mowa ?

  37. axiom1 – z Twardowskim to taka zakamuflowana aluzja, że chyba żyjesz na Księżycu.
    Za niepłacony abonament RTV to ściągnęli z konta mojemu kumplowi . Co do ściągnięcia zaległego podatku to miało miejsce w firmie, w której pracuje. Klienci spóźniali się z płatnościami i nie było kasy na koncie. Wpłynęła zaliczka a konto zlecenia dla innego zleceniodawcy i szybciej zostały „zdjęte” niż szef się zorientował, ze wpłynęły.
    Co do tego, że przedsiębiorcy nie potrafią się zjednoczyć moje zdanie jest takie :
    25 lat nachalnej propagandy, że ” wolny rynek ” , że konkurencja, że maksymalizacja zysku to cel działalności gospodarczej sprawia, iż przedsiębiorcy z tej samej branży traktują siebie nawzajem jako rywala do „konfitur” a nie współtowarzysza boju.
    Takim trudno się porozumieć.

  38. W 2012 powstal ruch spoleczny Niepokonani (przedsiebiorcow) w celu zmuszenia rezimu do postrzegania Konstytucji i praw obywatelskich.
    http://niepokonani2012.wordpress.com/

    Potrzebuja wiecej wsparcia, Kissa nie ociagaj sie.

    Widac jednak ze walcza z konsekwencjami. A powinni rowniez skupic sie na przeciwdzialaniu. Niepokonani potrzebuja strategii panie Kasprowicz.

  39. @axiom1: Uśmiałem się do łez! I o czyje dobro chcesz walczyć, jeśli większości odpowiadają takie układy, jakie są. O taką wolność walczyli co podkreślają w czasie rocznic wymachując krzyżami i sztandarami! Dlatego sąsiedzi nazywają Polaków narodem podludzi, bo przez kilkaset lat nie potrafiliśmy się zorganizować i wyłonić elit zdolnych zadbać o dobro narodu. Niepokonani? Chyba Niepokalani umysłowo! Jeśli nawet odsuniesz obecną nomenklaturę od rządów, to skąd znajdziesz lepszych ludzi i organizatorów? Niedawno to przerabialiśmy i co wywalczyliśmy? Jest takie arabskie przysłowie, że jeśli ktoś traktuje Cię jak konia, to śmiej się z tego. Jeśli dwie osoby traktują cię jak konia, to zastanów się. Ale jeśli trzy osoby traktują cię jak konia, to kup sobie siodło. Podobnie z Polakami. Jeśli od 1000 lat wmawia Ci się w Kościele, że jesteś trzodą, to pchaj się z kwikiem do koryta! W czym życzę sukcesów.

  40. @Kissa
    Na stronach Niepokonanych dowiesz sie o sukcesach ktore zanotowali.

    Twe rezumowanie jest destrukcyjne. Rozumujesz jak folwarczny parobek. Narzekasz a gdy jest propozycja by cos naprawic to torpedujesz to z furia.

    Nie jest prawda ze w Polsce nie ma ludzi zdolnych do rzadzenia. Tacy ludzie sa ale nie w partiach politycznych. W partaich nie ma praworzadnosci, sa srtuktury typu dozytowni dyktator – poddani. Do takich parti zadna szanujaca sie osoba nie wstapi. Partie sejmowe finansowane z budzetu maja oczywiscie przewage nad konkurencja ktora musi finansowac sie sama. Wybory nie sa ani demokratyczne ani uczciwe.

    Dlatego nadzieja lezy w ruchach spolecznych. Niepokonani to dobry poczatek. Gdybys mial choc troche rozumu to zasilil bys ich swa obecnoscia i kasa.

    Niepokonanych – pokrzywdzonych sa miliony. Np. kzada osoba do 30 lat jest pokrzywdzona bo odziedzicza dlugi zaciagniete na ich konto przez rezimy ostatnich 25 lat. To juz polowa ludnosci. Pokrzywdzonych jest wiecej.

    Dlatego dzisiej Niepokonani potrzebuja strategii. Wyopsazeni w wizje i machanizmy jej realizacji beda bardziej skuteczni. Ynteligencja powinna sie zaangazowac. A ty nie kop pod nimi dolkow.

  41. Kaesjot
    Tak to nie działa.
    Najpierw musiało byc wezwanie do zapłaty, nastepnie decyzja, potem ewentualnie wchodzi komornik.

  42. @axiom1: Jeszcze nie było w historii Polski ANI JEDNEJ ekipy rządowej, której Naród nie przeklinałby pod koniec kadencji. A wiesz, co mój ś.p. Ojciec zwykł mawiać o ludziach nawołujacych do walki o wolność, godność, sprawiedliwość i tp. kłamstwa? Że taki typ to z pewnością oszust, albo głupiec i powinno się go wyprowadzić na śmietnik, a potem zastrzelić! Nie było w historii przypadku, aby takie działania zakończyły się sukcesem, a nie wymianą jednego wójt na drugiego, gorszego. Dlatego Wielki Bojowniku dedykuję Ci piosenkę Młynarskiego „Wójta się nie bójta”:
    Jak głosi jedna z historycznych bujd,
    hen w średniowieczu żył niedobry bardzo wójt.
    Gnębił poddanych, mocną trzymał straż,
    z rzadka ku ludziom swoją złą obracał twarz.
    Leciały krnąbrne głowy; rach ciach ciach,
    aż w obejściach wójtowych zapanował blady strach.
    Trwałby ten strach po koniec wójta dni,
    aż osiedlił się w gminie jakiś facet z innej wsi, (to Ty axiom1)
    co wszystkim ludziom w krąg powtarzał tak:
    Ej, wy, wy, ludzie, wy, tych pogróżek nie kupujta
    i choć szaleje wójt, wy wójta się nie bójta!
    Ej, wy, wy ludzie, wy, se złym strachem głów nie trujta
    i choć zabija wójt, wy wójta się nie bójta!
    Ej, wy, wy, ludzie, wy, raz się w kupę wziąć spróbujta,
    niech wójt nie gnębi was, wy same zapanujta tu!
    Jak głosi jedna z średniowiecznych bujd,
    na białej brzozie czarną nocą dyndał wójt.
    Następcą został ten, co wzniecił bunt,
    a gdy już poczuł pod nogami mocny grunt,
    Znowu poleciały Głowy; rach-ciach-ciach,
    i w obejściach wójtowych nastał jeszcze większy strach,
    trwałby ten strach po koniec wójta dni,
    aż osiedlił się w gminie jakiś facet z innej wsi,
    co wszystkim ludziom w krąg powtarzał tak:
    Ej, wy, wy, ludzie, wy, tych pogróżek nie kupujta
    i choć szaleje wójt, wy wójta się nie bójta!
    Ej, wy, wy ludzie, wy, se złym strachem głów nie trujta
    i choć zabija wójt, wy wójta się nie bójta!
    Ej, wy, wy, ludzie, wy, raz się w kupę wziąć spróbujta,
    niech wójt nie gnębi was, wy same zapanujta tu!
    Taki z tej bujdy morał można brać, że nie wiadomo,
    kogo bardziej trza się bać, czy tego wójta,
    co na ludzi grzmi, czy tych facetów z całkiem innej wsi…(takich jak Ty axiom1)

  43. Pax Panowie !!!
    Wigilia już blisko zatem na tym się skupcie.
    Spokojnych Świąt.

  44. @Kissa
    Uparcie demonstrujesz charakter folwarcznego parobka.

    Faktem jest ze zdrajcow w Polsce nikt nie rozlicza i nie ma mechanizmu rozlicznia zdrajcow. Niewidzialna reka wolnego rynku jeszcze stworzyla organizacji z zadaniem wdrazania sprawiedliwosci spolecznej.

    Dlatego taka np Solidarnosc, obiecala druga Japonie i poprawe warunkow zycia dla proletariatu a stworzyli przywileje dla burzuazji. PO w 2007 obiecala wielkie rzeczy – nic ne wykonali. Podobnie Palikot obiecywal w Sali Kongresowej – wszystko zdradzil.

    Dyktator Donek przysiegal na konstytucje, na krzyz i na boga tyrac dla Polski pelna kadencje po czym wzial posadke w Brukseli i zdezerterowal. Podobnie Kuklinski oczywisty zdrajca, w Polsce ma kilka pominkow za zdrade.

    Podobnie jest z organizacjami pracowniczymi. Wladze tych organizacji szybko zapominaja czyim interesom maja sluzyc. Zapominaja rowniez o procedurach podejmowania decyzji, o programie i staja sie dyktatorska klika.

    Dlatego tez jest tylko kwestia czasu i niewidzialna reka wolnego rynku stworzy organizacje ktore beda zdrajcow rozliczac.

    W miedzyczasie sa Nipokonani ktorzy sie organizuja. Jezszcz nie mozna ich za nic oskarzyc. Dlatego twe negatywne insynuacje sa tylko demonstracja bojazliwosci folwarcznego parobka.

    Oczywiscie nie rozumiesz za kazda niedoskonalosc mozna poprawic. Bez tego nie bylo by postepu ani techicznego ani cylwilzacyjnego. Na tworczosci i pomyslach sie zarabia. Chocby satysfakcja za dobra robote.

    Ty natomiast i tobie podobni folwarczni parobcy widzicie jako swoja misje niszczenie wszelkich incjatyw i pomyslow. Jestescie odpowiedzialni za zapsc cywilizacyjna w Polsce. I za system gnebienia pracodawcow.

  45. @axiom1: Pierwsze prawo boskie (dla niewierzących prawo naturalne) ŚMIERĆ FRAJEROM! Cała przyroda we Wszechświecie go przestrzega.

  46. @axiom1: Chociaż dziś, w dzień wigilijny powinieneś opanować swoje pieniactwo i wziąć przykład z Trzech Mędrców, którzy nawiedzili Dzieciątko Jezus w stajence. A ponieważ byli mędrcami, to nie nawoływali do próżnej walki z niesprawiedliwością, tylko oddali hołd Dzieciątku, jak Ty powinieneś oddać w milczeniu hołd mnie, bo gdy milczysz, to niczym się od mędrców nie różnisz!

  47. @Kissa
    Oddaje ci hold oczywiscie bo przekonales mnie. Do twego biznesu kazdy moze przyjsc na kontrole, urzednik, policjant polityk, dziennikarz, strazak, ksiundz, zakonnica, chinczyk i nawet kagan i kazda kurwa spod latarni. Bo ty (przekonales mnie) nie masz zadnych praw jako pracodawca ani jako obywatel.
    I rowniez (przekonales mnie) ze tak ma byc bo nie masz zamiaru nic z tym robic ani protestowac.

  48. @axiom1: A teraz zaśpiewajmy wspólnie starą polską kolędę: „A bydło jadło, jadło, aż wreszcie się pokładło. Hej kolęda, kolęda!” I też połóżmy lachę na wszystko!

  49. Axiom
    Raz jeszcze ci tlumacze, ze kazdy przedsiebiorca powinen byc dozgonnie wdzieczny wladzom za to, ze pozwalaja mu one otworzyc i prowadzic biznes, a wiec wyzyskiwac, czyli inaczej po prostru OKRADAC pracownikow ich firmach zatrudnionych!

  50. Axiom
    Tak, w Polsce gnebi sie dzis i okrada w majestacie prawa pracodawcow, a wiec tych, ktorzy DAJA (a dokladniej sprzedaja po cenie nizszej niz jej realna wartosc) SWOJA PRACE… 🙁

  51. Axiom
    Zrozum, ze kazdy przedsiebiorca jest z definicji zlodziejem, jako iz zyje on z wyzysku, czylki inaczej z okradania osob zatrudnionych w jego firmie, jako iz jednynym zrodlem zysku jest wyzysk!

  52. Kaesjot
    Nie rozumiesz jak dziala kapitalizm, ze interes pojedynczego kapitalisty jest w nim z definicji diamertralnie inny niz interes kapitalistow jako klasy! Po prostu kapiltalista musi maksymalizowac zysk, aby jego firma przetrwala, a maksymalizujac zysk, musi on ciac koszta, a wiec takze ciac koszta zatrudnienia poprzez zmniejszanie zatrudnienia i ciecie plac. Ale w ten sposob zmniejsza on popyt, a tym samym swoje zyski, jako ze pracownicy przedsiebiorcy A sa klientami przedsiebiorcy B i vice versa…

  53. Axiom
    To NIE przedsiebiorca, a jego pracownik jest zrodlem wszystkich dochodow rezimu, a wiec urzednik powinien sluzyc pracownikom. ale jest odwrotnie: pracownik jest szargany przez urzednika i przez przedsiebiorce ktory tego pracownika wyzyskuje!

  54. Kissa
    Pracowniik najemny jest z defincji okradany: zarowno przez firme, ktora go zatrudnia jak tez i przez panstwo (ten wrecz skandaliczny podatek od dochodow wypracowanych wlasna praca tegoz pracownika).
    Jak to juz pisalem: kazdy przedsiebiorca jest z definicji zlodziejem, jako iz zyje on z wyzysku, czyli inaczej z okradania osob zatrudnionych w jego firmie, jako iz jednynym zrodlem zysku jest wyzysk!
    Poza tym, to mylisz definicje: w Polsce gnebi sie dzis i okrada w majestacie prawa pracodawcow, a wiec tych, ktorzy DAJA (a dokladniej sprzedaja po cenie nizszej niz jej realna wartosc) SWOJA PRACE, czyli inaczej pracownikow najemnych, a nie tych, zlodziei, ktorzy BIORA (a dokladniej kupuja po cenie nizszej niz jej realna wartosc) ludzka prace! ;-(

  55. Co za brednie lemolog tu wypisuje. Nie do wiary. To juz przeciez kilka lat edukacji na tym blogu a on ciagle jeszcze nie zna podstaw przedsiebiorczosci. To juz XXI wiek a on ciagle siedzi w poczatkowej fazie rewolucji przemyslowej. Jak on skonczyl Monash. Na pewno za lapowke bub po znajamosci.
    Lemologu, napij sie czegos mocnego, moze to pomoze.

    Przedsiebiorca nie wykorzystuje tylko pracownika. Przedsiebiorca wykorzystuje rowniez swa posesje, sprzet, meble, infrastrukture, kanalizacje, elektrycznosc, telekomunikacje, drogi, wode i gas. Przedsiebiorca wykorzystuje kapital swoj wlasny i ten pozyczony. Przesiebiorca wykorzystuje rynek, swych klientow i swych dostawcow. I co najwazniejsze predsiebiorca wykorzystuje swa wlasna glowe i swe intelektualne zasoby i technologie. Kazdy z tych czynnikow indywidualnie nic nie znaczy. Tylko ich polaczenie w modelu przedsiebiorstwa pod przewodnia rola przedsiebiorcy czyni z tych czynnikow przedsiebiorstwo.
    Kazdy z tych czynnikow musi pozytywnie wplywac na zysk. A przedsiebirstwo nawet jezeli nie zanotuje zysku jest zrodlem wszystkich dochodow rezimu i zrodlem kapitalu inwestycyjnego.

  56. Axiom
    Zysk przedsiebiorcy pochodzi TYLKO i WYLACZNIE z wyzysku, czyli z nieoplaconej czesci pracy pracownika najemnego.
    Przepisz sobie to powyzsze zdanie, i zawies u siebie tak, aby je zawsze mogl widziec.
    Nie myl wiec zysku czyli wartosci dodatkowej (m) a wypracowanego przez pracownikow zatrudnionych w danej firmie, a przejmowanego przez jej wlasciciela z wynagrodzeniem (v) tegoz wlasciciela, a neleznemu mu, jesli jest on jednoczesnie osoba zarzadzajaca swoja wlasna firma oraz z kapitalem (c) niezbednym aby zalozyc i prowadzic przedsiebiorstwo kapitalistyczne!

  57. Wesołych świąt wszystkim! Jesteśmy już niewątpliwie obżarci do niemożliwości i z tego powodu charaktery nam złagodniały jak kobietom po piątym dziecku. I tak się zastanawiam, jak się mają dywagacje szanownych przedmówców o wyzysku pracowników w kapitalizmie z faktem, że wielu pracodawców wręcz zmusza swych pracowników do tzw. samozatrudnienia, czyli zwolnienia się z pracy jako pracownika i podjęcia WSPÓŁPRACY już jako partner-samodzielny przedsiębiorca. Czyżby wielu pracodawców nienawidziło wyzyskiwania pracowników, a lubiło wyzyskiwać partnerów-pracodawców? Czy to już nie jest kapitalizm?

  58. Kissa
    Samozatrudnienie oznacza w praktyce prawie zawsze wyzysk samego siebie, a „samozatrudnienie”, o ktorym piszesz, oznacza jeszcze wiekszy wyzysk, jako ze taki „samozatrudniony” „przedsiebiorca” ma wszystko co najgorsze: nie ma on ani pewnosci zarobku tak jak przedsiebiorca oraz nie ma on zysku tak jak pracownik.:-(

  59. @steaktartar: Z tego co piszesz, wszyscy indywidualni rolnicy i jednoosobowe, czy rodzinne zakłady rzemieślnicze z góry skazane są na bankructwo z powodu samowyzysku. Nie rozumiem pojęcia „większego wyzysku” w przypadku samozatrudnienia. I kto zagarnia ten ‚jeszcze większy wyzysk”?

  60. Kissa
    Znow nic nie rozumiesz. Te jednooosobowe „firmy” nie przynosza na ogol zysku (m), ale zapewniaja one (nie zawsze, ale na ogol) place robocza (v) swym „wlascicielom”, bedacym jednoczesnie ich jedynymi pracownikami.
    O wiekszym wyzysku mowa jest zas wtedy, kiedy to taki de facto pracownik jest zmuszony do zalozenia tzw. dzialalnosci gospodarczej przez swego faktycznego szefa.
    A tak nawiasem, to jestem wrecz przerazony nieznajomoscia podstaw teorii ekonomii przez osoby zabierajace glos na tym blogu!

  61. @steaktartar: Mam gdzieś podstawy teorii ekonomii, jeśli czytam podobne bzdury, jakie wypisujesz. Znam osobiście wielu rzemieślników prowadzących jednoosobowe, albo rodzinne zakłady, które doszły do naprawdę dużych pieniędzy nie posiadając nowoczesnych środków produkcji. I zwróć uwagę, że piszę o rzemieślnikach-producentach, albo usługowcach, a nie o przedsiębiorstwach-handlowcach. Ciekawy jestem co teoria ekonomii mówi o luksusowej prostytutce prowadzącej jednoosobowy zakład usługowy beż żadnych materialnych środków produkcji?

  62. Kissa – nie rżnij głupa, że nie widzisz różnicy między tymi co z WŁASNEJ inicjatywy założyli działalność gospodarczą i ją SAMODZIELNIE prowadzą a tymi co zostali do tego PRZYMUSZENI przez swych dotychczasowych pracodawców , którzy w ten sposób pozbywają się jakichkolwiek zobowiązań wynikające z kodeksu pracy tytułem umowy o pracę. Choć formalnie taka osoba przestaje być pracownikiem a staje się formalnie zleceniobiorcą, z którym można w każdej chwili rozwiązać „współpracę” bez żadnych konsekwencji typu „okres wypowiedzenia”, „odprawa” to praktycznie zapierdala, jak zapierdalała, tylko jest pobawiona jakiejkolwiek osłony prawnej.

  63. @kaesjot: WSZYSCY są zmuszenie do prowadzenia jakiejś działalności, aby przeżyć. Jedni wolą być przedsiębiorcami, inni wolą być pracownikami najemnymi, inni złodziejami, a inni(e) prostytutkami), czy zbiórki złomu lub makulatury, ale zmuszeni są WSZYSCY. Przypomnij sobie wtłaczane nam od dziecka hasło, że WOLNOŚĆ jest najcenniejszym dobrem, za które warto oddać życie. Jeśli więc najemny pracownik staje się samodzielnym przedsiębiorcą, to zyskuje WOLNOŚĆ. I jeśli ta wolność jest korzystniejsza dla dotychczasowego pracodawcy, to dlaczego Państwo utrudnia takie rozwiązanie, jeśli większe dochody pracodawców wykładają się w wyższych podatkach płaconych przez nich?

  64. Pamiętam jak w 1981 rozmawiałem z doktorem ekonomii który przyjechał wykładać do USA. Rozmawialiśmy na temat, czy polski rzad może zablokować konta dolarowe w PKO. ” Nie opowiadaj bzdur! zganił mnie ów doktor-ekspert, Nie masz pojęcia o podstawach ekonomii i tylko dlatego wierzysz w takie plotki! Rzad by więcej stracił niż zyskał na takim posunięciu!” Na szczęście nie uwierzyłem ekspertowi i zdążyłem wycofać pieniądze z konta, bo niedługo po tym rzad zablokował konta. Tysiące ekspertów ( również z zakresu ekonomii) zachwycało się ustrojem komunistycznym i pogardzało jego przeciwnikami, a wystarczy zdrowy rozsądek aby stwierdzić, że powszechne szczęście w komunizmie jest bujdą i kłamstwem. Dlatego już od połowy lat 60-tych z pobłażliwością patrzyłem na próby zbudowania komunizmu w Polsce i na świecie. Gdy profesor ekonomii Balcerowicz ogłosił w 1989 założenia swej reformy, to dzięki nieznajomości tej dziedziny wiedzy nie zbankrutowałem, tylko wbrew entuzjazmowi ekspertów kląłem jak szewc na eksperta-idiotę który chce uzdrowić gospodarkę poprzez likwidację popytu. Sytuacja w całym świecie dowodzi, że wszystkich ekspertów-ekonomistów można rozbić o kant i wysłać ich do przedszkola, bo ich teoretyczne nauki mają tyle wspólnego z praktyczną rzeczywistością, ile dowody o płaskiej ziemi z prawdą. A przecież istnieli eksperci twierdzący, ze Ziemia jest płaska, albo pusta w środku.

  65. „Sytuacja w całym świecie dowodzi, że wszystkich ekspertów-ekonomistów można rozbić o kant i wysłać ich do przedszkola, bo ich teoretyczne nauki mają tyle wspólnego z praktyczną rzeczywistością, ile dowody o płaskiej ziemi z prawdą.”

    Kissa
    Nie pisz takich rzeczy. Zaczynam podejrzewac ze wypiles flaszke z kaganem.

    Dwie rzeczy. Pierwsze, to nie ekonomisci tylko politycy rzadza i polityczy czesto nie podejmuja ekonomicznych decyzji pomimo ze maja doradcow ekonomistow.
    Drugie, politycy nie sa odpowiedzialni i unikaja odpowiedzialnosci za swe czyny co im sie udaje.

    Gdyby za skutki zlych decyzji scinano politykom glowy zlych decyzji bylo by mniej.

    Jako dowod powyzszego rozwaz szefa i zarzad duzych korporacji. No General Electric. Tam ekonomia z najwyzszego szczebla dominunuje i sa wyniki. Dowodem jest dominacja GE na rynkach i juz przez ponad 100 lat.

    Tak oczywiscie zaraz znajdziesz przyklady korporacji ktore upadly zeby dowodzic ze chaos istnieje rowniez w korporacjach.

    Jezeli akcjonariusze sa na tyle nie rozsadni ze wybieraja do zarzadu i na szefa ludzi bez kwalifikacji to zasluguja zeby ich firma upadla.
    Dlatego tez rzadko sie zdarza widziec kompletnego laika na stanowisku CEO duzych ustabilizowanych korporacji lub w zarzadzie. (oczywiscie poza Polska gdzie w spolkach skarbu panstwa partyjny nepotyzm dominuje)

    Ale tak nie ma w polityce. Np w Polsce nie ma zadnego wymogu kwalifikacji na stanowiskach publicznyc. Kazdy pies i kot rowniez moze byc premierem i nawet historyk i nawet lekarz pediatra. Jakich decyzji sie spodziewasz od takich ??? To oni decyduja i oni sa odpowiedzialni a nie ekonomisci.

    Faktem jest ze gdy zgromadzisz 20 ekonomistow otrzymasz od nich 21 opini. I bardzo dobrze. W 60-80% ich opinie beda sie pokrywac. Dobrze bo tam gdzie opinie sie roznia rozwaza sie wszystkie mozliwe scenariusze przed podjeciem decyzji.

    Najgorsza jest jednomyslnosc i jednomyslnosc jest utopia. I ty sie spodziewasz jednomyslnosci jak w skrajnym komunizmie.

    Nawet na szczeblu malych firm przed podjeciem decyzji inwestycyjnej rozwaza sie 10 000 roznych scenariuszy. (statystyka, rachunek prawdopodobienstwa, sa na to programy)
    A tu Polityka brednie opisuje jakoby Balcewrowicz podejmujac decyzje na szczeblu kraju nie mial innej alternatywy. Bzdura. Nawet nie rozwazano jakiejkolwiek alternatywy. Byl dyktat od Sorosa i USA i tyle. Polska miala byc taka jaka pasuje USA.

    Tu dla ciebie ekonomiczna edukacja w 20 krotkich filmach. Kegan rowniez powinien obejrzec bo wiadomo Monash to dziadostwo nieslychane.
    https://wetheeconomy.com/films/cave-o-nomics/

  66. @Kissa
    Zle interpretujesz konta dolarowe w PKO. Rzad nie mial powodu (w normalnych warunkach) zajmowac te konta. Przeciez PKO obracalo tymi dolarami dla swego zysku i dla zysku wlasciciela konta.
    Sytuacja sie zmienila po wprowadzeniu sankcji. Sankcje to bezprawna anarchia. Sankcje to wypowiedzienie poprzednio wynegocjonowanych i zawartych umow, traktatow,… porozumien. Sankcje to certyfikat zdziczenia i zapasci cywilizacyjnej zachodu.

    Po wporadzeniu sankcji PKO nie moglo prowadzic dolarowych interesow i ich dolarowe inwestycje zostaly sabotazowane przez zachod. W takiej sytuacji nie mogli ci ani placic dolarowych odsetek ani oddac kapitalu. Sankcje to pozarly. Miej pretensje do Reagana. Sankcje nie maja nic wspolnego z ekonomia.

  67. Axiom
    Prezesa czy tez CEO firmy GE mozna rownie dobrze wyciac z kartonu. Tak wielkimi firmami rzadzi bowiem zespol, a nie jeden czlowiek.

  68. Kissa
    Blokada kont bankowych NIE jest decyja ekonomiczna, a tylko w 100% polityczna. Niedawno przerabiano jej konsekwencje na Cyprze, gdzie przeciez nigdy nie bylo, tak jak n.p. w PRLu, tzw. komunizmu (wl. proby zbudowania podstaw socjalizmu).

  69. P.S.
    Wyrazilem sie niezbyt precyzjnie (nieprzespana noc na nieciekawym lotnisku w kraju III swiata).
    Powinno byc: Niedawno przerabiano jej konsekwencje na Cyprze, gdzie przeciez nigdy nie bylo, w odroznieniu od n.p. w PRLu, tzw. komunizmu (wl. proby zbudowania podstaw socjalizmu).

  70. Kaesjot – racja!

  71. Kissa
    Jaka wolnosc? Chyba, ze wolnosc owego wolnego najmity z wiersza Konopnickiej… 🙁

  72. Kissa
    Udajesz glupiego? Dla prostytutki prowadzacej samodzielna dzialalnosc gospodarcza, to kapitalem i jednoczesnie warsztatem i narzedziem pracy jej jej wlasne cialo.
    Moze ona osiagac zysk, jesli jest ona luxususowa „panienka”, ale ponad 90% tzw. cor koryntu ledwo zarabia na swoja wlasna pensje, tak samo jak ponad 90% rzemieslnikow prowadzacych wlasne, jednoosobowe warsztaty.

  73. Kissa
    Twoje obserwacje NIE sa reprezentatwne. Ja sporo podrozuje po swiecie i mam zupelnie inne obserwacje, a poza tym, to moje obserwacje sa zgdne z opiniami ekspertow. Poza tym, to place robocze tez moga byc wysokie!

  74. @axiom1: Sam przyznajesz, że rządzący politycy nie traktują ekspertów poważnie. To znaczy traktują poważnie tylko w przypadkach, gdy eksperci potwierdzają to, co politycy chcą usłyszeć. Bez ekspertów politycy doskonale daliby sobie rade, podobnie jak drobniejsi przedsiębiorcy i pracownicy najemni. To eksperci komunistyczni podburzyli pracowników najemnych do zmiany ustroju i odwrotnie, jak ostatnio w Polsce. I żadne prognozy ekspertów nie spełniły się, a cywilizacja stacza się po równi pochyłej. To dlatego Einstein stwierdził, że ekspert to człowiek który nie myśli – on WIE! Bycie ekspertem jest założeniem sobie klapek na umysł, który nie dopuszcza innych rozwiązań poza tymi, które ekspert wbił sobie w głowę w szkole.

  75. @Kissa
    Widze ze osiagnales poziom Luapa.

  76. @steaktartar: Moje obserwacje nie są reprezentatywne w odróżnieniu od TWOICH obserwacji, które SĄ reprezentatywne. Rozczaruję Cię, bo wszelkie obserwacje świadków mogą, ale przeważnie nie są reprezentatywne, o czym wiedzą prawnicy i psycholodzy. Człowiek widzi tylko to, co chce widzieć i do czego jego umysł jest przygotowany. Wszystko inne odrzuca, albo nie zauważa. I być może się mylę, ale uważam, że wszystkie postępki z pobudek politycznych tak naprawdę mają tylko na celu zysk bezpośredni, lub zdobycie władzy pozwalającej na zysk w przyszłości. Politycy mający inne cele na uwadze odpadają z polityki bardzo szybko.
    @axiom1: Nie znam poziomu Luapa, ale z Twojej wypowiedzi wynika, że nie jest on zbyt wysoki. Reprezentujesz więc typowy pogląd wiecowego dyskutanta, który wszystkich ludzi mających odmienne poglądy traktuje jak idiotów. A ja szanuję wszystkie poglądy i uważam, że każdy z nas sam potrafi znaleźć swoją drogę id piekła.

  77. @steaktartar: Moje wspomnienie o wolności było zwykłym sarkazmem, bo zdaję sobie sprawę że wolności nie ma i każdy z nas w duszy pragnie być niewolnikiem. Niewolnikiem pieniędzy, czy majątku, niewolnikiem kobiety (mężczyzny), niewolnikiem własnego, czy cudzego zakładu pracy, a pojęcie wolności wymyślili oszuści w celu sterowania tłumem.

  78. Kaesjot:jeszcze w 2013 myslalem ,ze wypowiedzi tych samych medrcow osiagnely szczyt glupoty=niestety teraz jest jeszcze gorzej ,a Kagan znowu ,wbrew wszelkim kanonom ,zmienil pseudo.
    Innemu medrcowi odpowiadam:w 2012 bylem na zebraniu akcjonariuszy duzego koncernu,ktorego wyroby codziennie widzi ten ……Z nudow policzylem:na 27 czlonkow Zarzadu i Rasy Nadzorczej 22 bylo ekonomistami lub pokrewni.Ten typ niezna znanego faktu:jak ktos czegos niezna ,to neguje to i wysmiewa!O tym wie kazdy ´,nawet domorosly psycholog.On nawet nie kapuje Balcerowicza:to juz przekracza poziom jego malego mozgu!
    Zycze Ci szczesliwego Nowego Roku!!!

  79. Aha,jeszcze jedno:podyskutujcie na temat ,czy Adam i Ewa mieli pepek.jako niezrodzeni z lona matki!Zycze powodzenia:tylko to potrafici!

  80. @Luap: Czyżbyś wziął za punkt honoru potwierdzenie opinii axioma o swoim intelekcie? Przecież Ty nawet nie zauważyłeś że ja nie wyśmiewam się z ekonomistów. Ja szydzę z owoców ich pracy intelektualnej, które są zgniłe już w momencie powstania, jak słynna reforma Balcerowicza, której prawdziwym autorem jest ekonomista Sachs, który już ze wstydem przyznał się do pomyłki. Ja, ponieważ nie mam pojęcia o ekonomii wiedziałem o tym już w 1990 roku.

  81. Kissa:obojetnie czy mnie uznasz za lgaza,czy nie.Posluchaj dokladnie:w maju 1981 bylem w Warszawie,na zjezdzie PTE.Jeden z referatow mial owczesny ,o ile sie nie myle,docent Balcerowicz.Ciolku,zapomniales :to co zrobil z zlotowka w 1991 referowal w 1981,a takze to ,co nie zdazyl bo polskie nieuki ekonomiczne go odstawily na boczny tor.Teraz porownaj to z Sachsem.O nim wiesz z gazet,ktorym wiedzysz,bos mlody i ……Ja nie jestem z tego gniazda,gdzie kazda bzdure/Patrz dyskusje wyzej/ bierze sie za pewnik,cel jest zawsze ten sam:pluc ile sie da.
    Pokarz mi ,gdzie przyznal sie i do jakiej pomylki!
    Na powazny temat,tzw.systemowy,dziennikarze Polityki i ci z Bozej laski dyskutanci ,niezdolni do dyskusji i to nie ze sa ograniczeni,ale wtedy nalezaloby zaczac od niszczacej roli stolicy.Od 1szego numeru tej gazety nie zrobiono tego i nie zrobi sie!

  82. Do diabl:pokaz!!!!

  83. @Luap: Znamy to, znamy! Już w latach 20-tych tłumaczono.że Lenin jest dobrodusznym geniuszem, tylko przeszkadzają mu INNI! Potwierdzasz moją opinię o polskich elitach, którzy opanowali bezbłędnie tylko wyłącznie jedną umiejętność: Umiejętność wyjaśnienia dlaczego nie udało im się zrobić czegoś czego się podjęli im za co wzięli pieniądze. Balcerowicz miał klapki na oczach pragnąc uzdrowić złotówkę i zapomniał, że pieniądz powinien być narzędziem człowieka, a nie odwrotnie. Zamiast jałowych teoretycznych dowodów podam Ci praktyczny przykład: W 1815 roku utworzono Polskie Królestwo Kongresowe pod berłem dzikiego Azjaty- ruskiego cara. Około 1920 roku podjęto decyzję o budowie miasta Łodzi i utworzenia ośrodka przemysłu włókienniczego. W 1835 (czyli 15 lat później) powstała najstarsza istniejąca w Łodzi kamienica przy ulicy Piotrkowskiej nr200 ileś tam.(drewniane domki tkaczy widziało się przy Piotrkowskiej, Głównej, czy Tuwima jeszcze w latach 60-tych XX wieku) Dowodzi to, że już 15 lat później istniało wielkie miasto z nowoczesnymi zakładami włókienniczymi i z otoczeniem wianuszka mniejszych miasteczek gdzie również wdrożono przemysł włókienniczy. To wszystko zrobiono bez samochodów, maszyn, kolei, której jeszcze w łodzi nie było prądu eklektycznego i komputerów. O ekspertach teoretykach ekonomicznych i innych prawdopodobnie nikt nie słyszał, wszystko zaplanowali i wykonali praktycy. I może dlatego po 25 latach polskiej niezależnej polityki gospodarczej nie możemy pochwalić się NICZYM równoważnym tamtym czasom. Nowi eksperci według Twego określenia nie sięgają pępka tamtym dziadkom z konną furmanką, taczką i łopatą.

  84. Kissa:Lodz zbudowali Prusacy.Przestan sie blaznic swoja nieznajomoscia tego co nie doprowadzil do konca Balcerowicz.Np.nie kapujesz ,ze straty poniesione wskutek nie sprywatyzowania kopaln wegla kam.to nie do ogarniecia ilosc milirdow zl.To nawet nieda sie policzyc bo wskutek warszawskeiego niechlujstwa nie da sie tego powiedziec.Ale ty znasz to najlepiej,bo nic niewiesz.
    Zdaje sobie sprawe ze denerwuje Cie moj ton pisania,ale robie to dlatego,bo wkurzaja mnie wypowiedzi was ,ludzi ,ktorzy na wszystkim sie znacie!Ty np.nie potrafisz ocenic tego co napisalem o gornictwie ,bo,uzywajac waszego parszywego jezyka,g….wiesz na ten temat!
    Ta znajomosc wszystkiego to jakies polskie zboczenie.Czytam posty 3 krajow i w tych 2 mozesz sie czegos nauczyc,nie musisz sprawdzac co pisza,bo pisza ludzie co maja cos do powiedzenia.Np.jeden z w-wym pieniaczy,z ktorym wymieniacie bzdurne poglady,twierdzi ,ze Deutsche Bank jest bankiem panstwowym.To tak jakby twierdzi ze mieszkasz na ksiezycu!
    Nim cos napiszesz;pomysl,bo mnie uczono w LWP:nam myslec nie kazano==takis????

  85. Kissa
    1. Mowa była o obserwacjach naukowych, czyli obserwacjach dobranej losowo reprezentatywnej próbki. Nie udawaj, że tego nie rozumiesz.
    2. Poza tym, to psychologia NIE jest nauką, a więc wszelakie jej twierdzenia o tym, że tzw. natura człowieka jest taka, siaka czy owaka są tylko nic nie wartymi z punktu widzenia nauki opiniami laików.
    3. Rozumiesz teraz różnicę między płacą roboczą a zyskiem? Pamiętaj, że mała firma osiąga na ogół niski zysk, jeśli w ogóle go uzyskuje, a dobry, samozatrudniony specjalista (n.p. adwokat, lekarz, sportowiec czy aktor) może się dorobić całkiem sporego majątku swą własną uczciwą pracą (najlepszy przykład to chyba nasz Ignacy Jan Paderewski – według poważnych źródeł, najbogatszy artysta w historii świata kapitalistycznego), ale to są tylko nieliczne wyjątki, potwierdzające regułę głoszącą, że zyski są na ogół wysokie a płace robocze na ogół niskie i że do prawdziwego majątku dochodzi się tylko wyzyskując cudzą pracę.

  86. Luap
    1. Zebrania zarządów wielkich firm, to ty widujesz tylko na filmach fabularnych… A Balcerowicz nie był nigdy docentem (nie te czasy), a tylko asystentem, adiunktem a później profesorem „podwórkowym” czyli inaczej uczelnianym.
    Cytuję z Wikipedii: „W 1965 został przyjęty na Wydział Handlu Zagranicznego w Szkole Głównej Planowania i Statystyki. W 1970 otrzymał z wyróżnieniem dyplom magisterski na tej uczelni (w 1990 przemianowanej na Szkołę Główną Handlową). W 1972 wyjechał na stypendium do Stanów Zjednoczonych. W 1974 uzyskał tytuł MBA na (dość podrzędnym) Saint John’s University w Nowym Jorku. W 1975 obronił pracę doktorską zatytułowaną „Koszty przedsięwzięć innowacyjnych” w SGPiS. Został następnie na tej uczelni zatrudniony jako adiunkt. Przez 11 lat był związany z Instytutem Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych SGPiS, gdzie zajmował się transferem postępu technicznego do krajów słabo rozwiniętych. W latach 1978–1980 pracował w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR, gdzie zajmował się problematyką urynkowienia gospodarki socjalistycznej. W latach 80. odbył kilka stażów naukowych, m.in. na University of Sussex (Anglia) i Uniwersytecie w Marburgu. Habilitował się na SGPiS w 1990, przedstawiając rozprawę pod tytułem „Systemy gospodarcze. Elementy analizy porównawczej”. W 1992 objął stanowisko profesora nadzwyczajnego SGH, kierował katedrą Międzynarodowych Studiów Porównawczych.”
    2. Przemysł Łodzi to jest głównie dzieło kapitału żydowskiego (Poznański!) a tylko częściowo niemieckiego, polskiego i rosyjskiego.
    3. Deutsche Bank jest de facto bankiem państwowym, jako że jego największym akcjonariuszem są niemieckie komunalne kasy oszczędnościowe (Sparkassen) oraz rządy krajów związkowych (landów) RFN.
    4. Adamy i Ewy stworzyła ewolucja, a więc mieli oni pępki, tak jak każdy ssak.

  87. Kissa,badnick to pieniacz uzywajacy juz chyba 5 podpisu!
    Jemu juz Polityka zakazala pisac ,chyba dlatego ;sprawdz prosze ,bo pisze bzdury i tak np:
    -napisalem na zebraniu acjonariuszy
    -o Balcerowiczu napisalem 😮 ile sie nie myle
    -o Lodzi i Deutsche Bank sprawdz sam
    Pieniactwo nie jest choroba psychiczna;tj.zboczenie psychiczne b.trudne do wyleczenia!
    Jak tego w.wym nie sprawdzisz,to pisz sobie z nim dalej o dyrdymalkach:ja i kilkadziesiat innych od kilku lat nie prowadzimy z nim zadnych dyskusji!Zawsze szuka jeleni lub takich jak axiom!

  88. Luap
    Zamiast wypisywać na tym blogu te, karalne przecież, oszczerstwa na mój temat (przypominam o toczącym się w twojej sprawie postępowaniu w warszawskiej prokuraturze), to lepiej przy pomocy tłumacza przeczytaj coś o Die DekaBank Deutsche Girozentrale – de facto właścicielu Deutsche Banku oraz o tym, czyją własnością jest owa Girozentrale.
    I sprawdź też, jakiego wyznania był Pan Izrael Poznański – najbogatszy ze wszystkich Lodzermensche!
    Na początek: http://pl.wikipedia.org/wiki/Lodzermensch

  89. Gemeralnie:
    Raz jeszcze przypominam tu regułę (innymi słowy podstawowe prawo kapitalizmu rynkowego) głoszącą, że zyski są na ogół wysokie a płace robocze na ogół niskie i że do prawdziwego majątku dochodzi się tylko wyzyskując cudzą pracę.

  90. @badnick: A ja uważam, że nie wyzysk pracowników, ale wyzysk klientów jest podstawą kapitalizmu. Dlatego Żydzi już dawno stwierdzili, że lepszy jest kiepski handel niż najlepsza produkcja. A co do Luapa, to pisze oczywiste bzdury. Łódzcy Poznańscy, Grohmany, Scheiblery, czy inne rekiny przemysłu byli oczywiście Żydami. Niemcy przynieśli nowoczesną technologię i ogólnie mówiąc know how. Polacy byli jak dziś niewykwalifikowanymi popychadłami. Ale to nieważnie, Łódź mogli budować choćby Chińczycy, bo przytoczyłem łódzki przykład tylko po to, żeby udowodnić, iż BEZ polskich ekspertów ekonomistów rozwój gospodarczy był bez porównania szybszy niż dziś. Jakoś żydowskim ekonomistom nie przeszkadzali ani zaborcy, ani politycy, ani głupi polski naród, tylko robili ciężkie pieniądze w sposób nieosiągalny biednym polskim ekonomistom. Podałem przykład, że w ciągu 15-20 lat Z NICZEGO powstało ogromne miasto i całkowicie nieznany w tych okolicach nowoczesny przemysł, a dziś, po 25 latach rządów polskich ekonomistów i ekspertów leżymy na łopatkach i niedługo Murzyni będą eksportować do nas perkal i szklane paciorki!

  91. Kissa,pomijajac juz to ,ze nie jestes w stanie o czym innym pisac jak o Lodzi,to znalazles odpowiedniego partnera!
    Gdybys ale dokladniej poszperal o Lodzi,to zmienilbys zdanie.Ale ty tego nie zrobisz,bo wiesz wszystko lepiej,a twoj mozg wielkosci kolibra ,nie pozwala ci na krytyczne myslenie,Nawet o Saksie!!!!!

  92. No i słynny ekspert się sfajdał! Z braku argumentów przesiadł się na osobę! Ale wstyd! Ciuś, ciuś!

  93. Przedsiebiorca ma obowiazek wykorzystywac kazdy wklad i kazda sytuacje dla maksymalizacji zysku !

    Przedsiebiorca nie wykorzystuje tylko pracownika. Przedsiebiorca wykorzystuje rowniez swa posesje, sprzet, meble, infrastrukture, kanalizacje, elektrycznosc, telekomunikacje, drogi, wode i gas. Przedsiebiorca wykorzystuje kapital swoj wlasny i ten pozyczony. Przesiebiorca wykorzystuje prawo, rynek, swych klientow i swych dostawcow. I co najwazniejsze predsiebiorca wykorzystuje swa wlasna glowe, swe intelektualne zasoby i technologie. Kazdy z tych czynnikow indywidualnie nic nie znaczy. Tylko ich polaczenie w modelu przedsiebiorstwa pod przewodnia rola przedsiebiorcy czyni z tych czynnikow przedsiebiorstwo.

    Kazdy z tych czynnikow musi pozytywnie wplywac na zysk.

    A przedsiebiorstwo nawet jezeli nie zanotuje zysku jest zrodlem wszystkich dochodow rezimu, zrodlem pensji pracownikow i zrodlem kapitalu inwestycyjnego.

    Brednie tu na blogu dominuja. Ze podobno zysk jest dzielem tylko pracownikow. Bzdura absolutna. Pracownicy sa tylko jednym z wkladow. Obowiazkiem pracownika jest tyrac za uzgodnina w umowie kwote, okreslone godziny i zgodnie ze specyfikacja miejsca pracy.

    W intersie pracodawcy (odnosnie pracownikow) natomiast lezy stworzenie warunkow dla jak najlepszgo wykorzystnia czasu pracy pracownikow. Miedzy innymi po przez redukcje/eliminacje rotacji pracownikow. (mniej rezygnacji, zwolnien, zatrudniania nowych). Dobrze jest placic 5-10% ponad serdnia rynkowa i szanowac wszelkie benefity przewidziane w kodeksie pracy.

    Placenie wiekszych pensji w polskiej rzeczywistosci mija sie z sensem. Gdyby procownik zarobiona nadwyzke oszczedzal, bylo by OK. Gdyby choc wydal na konsumpcje pozytecznych rzeczy bylo by OK. Ale wiadomo polak raczej przepije i odda na kosciol.

  94. @axiom1: Masz rację axiom. Zrobiłem kiedyś doświadczenie. Jedynemu pracownikowi-koledze w moim zakładzie rzemieślniczym zaproponowałem zamiast stałej pensji jedną trzecią miesięcznego dochodu po potraceniu kosztów czynszu lokalu i podatków. Składki ZUS miał płacić sam za siebie (była wtedy taka możliwość). Żeby nie mówił, że go wyzyskuję. I po krótkim czasie sprawa się rypła. Pracownik po otrzymaniu pieniędzy zaczynał pić, potem kupił sobie samochód i zaczął jeździć na ryby, zamiast przychodzić do pracy (był bowiem zapalonym wędkarzem), a w końcu, gdy odłożył odpowiedni kapitał, postanowił sam rozpocząć działalność na swój rachunek i zwolnił się, a zaczął prowadzić handel okrężny. Oczywiście sam nie potrafił narzucić sobie dyscypliny i w krótkim czasie zbankrutował, po czym obraził się ciężko na mnie gdyż nie chciałem go przyjąć do pracy na dawnych warunkach. Od tego czasu wiem, że nie wolno płacić wysokiego wynagrodzenia kiepskiemu pracownikowi, bo jest mało wydajny. Ale jeszcze bardziej nie wolno dać wysokiego wynagrodzenia dobremu pracownikowi, bo albo się rozpije, albo otworzy własną działalność, być może konkurencyjną. W kapitalizmie nie ma miejsca dla altruistów.

  95. Kissa
    Ty po prostu nie masz pojęcia o ekonomii, ale nie martw się – Balcerowicz też pojęcia o ekonomii nie ma, a zrobił z niej doktorat i habilitację. 😉
    A wracając do tematu: zysk pochodzi tylko z wyzysku, z płacenia pracownikom mniej niż wynosi wartość wytworzonych przez nich towarów. Wyzysk, a właściwie oszukiwanie konsumenta, możliwe jest zaś tylko na krótką metę, jako że w kapitalizmie podaż jest zawsze większa niż popyt, a więc konsumenci mają na ogół wybór, w odróżnieniu od pracowników najemnych, którzy na ogół wyboru nie mają z powodu wysokiego bezrobocia, jakże typowego dla kapitalizmu rynkowego.
    Na handlu wzbogacić się zaś mogą tylko nieliczne jednostki, a na produkcji całe narody. Stąd też kraje, gdzie było dużo Żydów, takie jak n.p. Polska, były (i dalej zresztą są) na ogół biedne, a te, skąd ich wypędzono, bogaciły się, n.p. Niemcy. Zauważ też, że Niemcy dziś biednieją, także dlatego, że wrócili do nich Żydzi.
    I zgoda, bez obecnych „polskich” ekspertów ekonomistów typu Balcerowicza czy Lewandowskiego, to nasz rozwój gospodarczy był bez porównania szybszy niż dziś. Ale pamiętaj, że żydowscy ekonomiści typu Greenspana to rozwalili ostatnio gospodarkę USA, a więc nie brał bym ich za przykład, szczególnie, że Sachs, czyli „guru” Balcerowicza, był przecież amerykańskim Żydem! 🙁
    Rozwój Łodzi w XIX wieku był zaś okupiony ogromnym wyzyskiem robotników i straszliwą degradacją środowiska. Przypominam, że dopiero ci „wstrętni” komuniści rządzący PRLem doprowadzili do Łodzi dobrej jakości wodę z Pilicy. Przed wojną Łódź miała przecież, od mniej więcej połowy XIX wieku, ogromny deficyt wody! Wiem coś o tym, jako iż moja rodzina pochodzi z tamtych okolic, a ja się w mieście Łodzi urodziłem i kilka lat tam mieszkałem.
    I zgoda, że po 25 latach rządów „polskich” a właściwie zachodnich ekonomistów i ekspertów (na ogól żydowskiego pochodzenia tak jak n.p. Balcerowicz) to leżymy na łopatkach i niedługo Murzyni będą eksportować do nas perkal i szklane paciorki! 🙁
    Szalom!

  96. Axiom
    Powtarzam: zysk pochodzi tylko z wyzysku, z płacenia pracownikom mniej niż wynosi wartość wytworzonych przez nich towarów. Niemniej aby wyzyskiwać pracowników, to trzeba mieć kapitał, ale ten pochodzi przecież także tylko i wyłącznie z wyzysku (kapitał to jest przecież nic innego jak tylko zakumulowany zysk). Aby założyć przedsiębiorstwo kapitalistyczne, to trzeba mieć więc kapitał: albo go odziedziczyć, albo pożyczyć (w praktyce tylko na lichwiarski procent) albo też go zwyczajnie ukraść. 🙁
    Swoją głowę, to wykorzystuje zaś menedżer kierujący firmą, a dziś to nie jest on z reguły jej właścicielem, szczególnie, jeśli chodzi o poważne, wysoko-zyskowne firmy. Czasy Poznańskich, Cegielskich czy też Wedlów odeszły bowiem dawno temu do historii…

  97. Kissa
    Tyle, że te twoje doświadczenia o niczym nie świadczą – one zwyczajnie nie są reprezentatywne. Poza tym, to pracownik jest od tego, aby sprzedawać swoją pracę (dokładniej silę roboczą) kapitaliście, a tylko kapitalista jest od tego, aby podejmować ryzyko. Przecież kapitalista nie musi inwestować swego kapitału w przedsiębiorstwo – może on także żyć z odsetek od swego kapitału. To tylko pracownik najemny, nie mając kapitału, nie ma wyboru – musi on sprzedawać kapitaliście swą pracę po cenie będącej niższej niż jej realna wartość!
    Dam ci tu zaś inny przykład: właśnie wróciłem z urlopu w Maroku. Tam, zgodnie z zaleceniem Wałęsy, prawie każdy ma swój własny biznes. Tyle, że z powodu ogólnego ubóstwa, to jest na ogół najwyżej jednoosobowy stragan na bazarze (suku) albo też obnośna sprzedaż tzw. pamiątek na plaży. Ci Marokańczycy są przecież bardzo przedsiębiorczy, bardzo ciężko pracujący, oszczędzający i na ogół niepijący (islam!) a mimo to są oni przeraźliwie wręcz biedni, mimo ze formalnie to są oni wolnymi ludźmi prowadzącymi ze swej własnej inicjatywy działalność gospodarczą na swój własny rachunek, i to w takim kraju, w którym nigdy nie rządzili komuniści, a więc idąc za twoją logiką, kraju, który powinien być bogaty, jako że nikt w nim nigdy nie ograniczał działania wolnego rynku!
    I zgoda – w kapitalizmie nie ma miejsca dla altruistów. W kapitalizmie obowiązuje bowiem zasada „survival of the fittest” oraz prawo, że można w nim dobrze żyć tylko z kradzieży, najlepiej tej legalnej, czyli z okradania zatrudnionych przez siebie pracowników najemnych albo też z lichwy, czyli z okradania biednych… 🙁

  98. @badnick: załóżmy teoretycznie, że technicznie możemy w ogóle zrezygnować z pracowników – ludzi i przemysł oprzeć wyłącznie na robotach i zautomatyzowanych liniach produkcyjnych nadzorowanych przez nielicznych ludzi. Kogo kapitalista będzie wtedy wyzyskiwał? Pamiętajmy też, ze automat jest tańszy w eksploatacji od człowieka, bardziej dokładny w pracy, nie choruje, nie strajkuje, nie domaga się płatnych urlopów, jest więc dla kapitalisty korzystniejszym rozwiązaniem od zatrudniania ludzi. I kogo wtedy wyzyskiwać?

  99. Kissa:jeszce jedna proba:porownaj;o Lodzi twoj zapis z 26.12 17.18 z faktami!!1920???Kiedy ur.sie Poznanski??Scheibler byl Zydem??Tak jak ty Chinczykiem!!!Kiedy Zydzi zaczeli inwestowac w Lodz????I nie popisuj sie swoja pwierzchowna dyskusja!!! Ciekawe czy to sprobujesz sprawdzic!!!!Jak to zrobisz to zrozumiesz to z Adamem i Ewa!!!

  100. @Luap. Poznański (ur w 1823) i Scheibler byli Żydami (a nie żydami, czyli wyznania mojżeszowego) Żyd może być żydem, ale żydem może być też człowiek dowolnej narodowości i rasy. I Żyd może nie być żydem. Nie wiedziałeś tego?! A co do 1920, to dziecko domyśliłoby się że chodzi o literówkę. Jeśli cały opis dotyczy pierwszej połowy XIX wieku, to dziwne, że jesteś tak mało inteligentny i nie domyśliłeś się z kontekstu, że chodzi o rok 1820! Chyba, że z braku argumentów zaczniesz czepiać się literówek, interpunkcji i ortografii, to wtedy rozumiem.

  101. Kissa
    Wtedy nie będzie już zysku, a więc skończy się kapitalizm. Ale to nie stanie się przecież za mojego życia, a więc nie jest to chyba moje największe zmartwienie! 😉
    Niemniej dokąd będą ludzie zatrudnieni w sektorze produkcyjnym gospodarki, dopóty będą oni wyzyskiwani, nawet jeśli będą oni zarabiać milion obecnych złotych na rękę na miesiąc, jako że realna wartość ich wysokowydajnej pracy będzie wtedy zapewne w granicach co najmniej miliarda dzisiejszych złotych na miesiąc.
    Niemniej dziś takie automaty są albo jeszcze za drogie, za bardzo awaryjne albo też jeszcze ich po prostu nie ma. Przypominam też, że w „Dziennikach gwiazdowych” S. Lema (Podróż 24 Ijona Tichego) problem z narastającym bezrobociem technologicznym „rozwiązano” na planecie Indiotów budując machinę zwaną DUPA (Dobrowolny Upowszechniacz Porządku Absolutnego), która to w pełni automatyczna machina przerabiała owych Indiotów, zbędnych przecież po całkowitym zautomatyzowaniu przemysłu, rolnictwa, handlu oraz innych usług na ich planecie, na lśniące krążki, którymi wykładano w estetyczne wzory reprezentacyjne place i ulice ich planety. Nie łudźmy się więc, że kapitalizm jest w stanie rozwiązać problem bezrobocia a więc też i bezrobotnych, czyli zbędnych ludzi.

  102. Kissa
    Marks był Niemcem żydowskiego pochodzenia. Żydzi stworzyli kapitalizm, ale mają oni też spory udział w jego zwalczaniu, że wspomnę tu choćby Trockiego!

  103. @badnick: Twoja beztroska jest niebywała! Jak możesz chować głowę w piasek i nie myśleć, co stanie się z ludźmi zbędnymi w wyzysku? Chcesz, abyś Ty, albo Twoje potomstwo skończyło w lemowskiej DUPIE?! Ale pocieszę Cię: Ludzie nadal będą potrzebni aby tworzyć POPYT, o czym zapomniał Balcerowicz ratując złote krążki zwane pieniądzem. Komu bowiem kapitaliści sprzedadzą wyroby swych automatów, jeśli nie będzie ludzi, albo nie będą oni śmierdzieć groszem z powodu bezrobocia? Najwyższy czas zmienić sposób myślenia i przestać traktować pracę jako coś dla idiotów, a jako o nagrodzie dla najlepszych. To najbogatsi będą pracować, bo będzie ich stać na opłacenie pracy. Najbiedniejsi zaś będą patrzeć z zazdrością przez fabryczne bramy na tych, którzy mają zajęcie, a gdy się znudzą, to będą bawić się w darmowych wesołych miasteczkach, albo spożywać darmowe posiłki, jak już było w starożytnym Rzymie.

  104. @badnick: Marks był Żydem, ale nie był żydem.

  105. Kissa
    1. Właściwie to Marx nie był ani Żydem, ani też żydem, jako że jego ojciec, bogaty przedsiębiorca, zmienił swe wyznanie, przed urodzeniem się Karola, na protestanckie.
    2. Poprawa losu ludzkiego możliwa jest tylko poprzez zniesienie kapitalizmu. Inaczej, to znajdziemy się wszyscy w owej DUPIE, łącznie z kapitalistami, chyba, że oni popełnią wcześniej masowe samobójstwo z powodu braku popytu, a więc także i zysku!
    3. A darmowe posiłki dla bezrobotnych były też powszechne w USA w latach 1930tych.

  106. „Twoja beztroska jest niebywała! Jak możesz chować głowę w piasek i nie myśleć, co stanie się z ludźmi zbędnymi w wyzysku? Chcesz, abyś Ty, albo Twoje potomstwo skończyło w lemowskiej DUPIE?!”

    Gdyby za glupote obcinali glowy, gdyby obcinali choc reke lub noge, kegan nie napisal by nawet 1% tych blazenstw.

    Glupota jest wrogiem ludzkosci i cywilizacji. Publikacje swej glupoty sa jeszcze wiekszym przestepstwem. Nadzieja w mechanizmach wolnego rynku. To nie uniknione, w Polsce tez prowstana instytucje sprawiedliwosci spolecznej jak na poludniu Wloch gdzie trzy mafie strzega porzadku publicznego i blaznow-zadymiaczy jak kagan nie ma. Nie wyobrazam sobie. Bo by nie przetrawli.

    Kagan, balzen, pasozyt i wrog ludzkosci chce zniszczyc wszytko. I pracodawce i pracujacego. Wyobrazam sobie ilu polakom-studentom on juz zniszczyl zycie. Bo „pracowal” w polskiej edukacji. Tysisace stracilo szanse na zdobycie pozytecznej wiedzy i kwalifikacji. To zbrodnia nieslychana.

  107. @axiom1: Darmowymi zupkami dla bezrobotnych zakończyła się działalność Komitetu Obrony Robotnika w Polsce. Tak bronili robotników, że wyzwolili ich od roboty! Ale wesołych miasteczek za darmo nie było ani w Polsce, ani w Stanach, tylko w starożytnym Rzymie. A co do działalności anty edukacyjnej kagana, to być może uratował on młodych ludzi przed bezużytecznym trawieniem kilku lat aby otrzymać nieprzydatny do niczego dyplom i całe życie czuć się nieprzydatnym i pokrzywdzonym. A ilu być może z tej mądrości wpadłoby w alkoholizm albo narkomanię?!

  108. Kissa:Karl Wilhelm Scheibler/1820-1881/byl takim Zydem jak Ty.Jak tego nie sprawdzisz ,bedziesz dla mnie tylko polglowkiem!
    Sprawdz tez udzial Niemcow przy powstaniu Lodzi!A z tym Poznanskim:data urodzenia,wypadalo by ,zebys poglowkowal.Chyba ze jestes rzeczywiscie polglowkiem!

  109. Axiom
    Zrozum wreszcie, że wolny rynek zawsze bogaci mniej niż 10%, czyli garstkę wyzyskiwaczy kosztem ponad 90%, czyli wyzyskiwanych. A jeśli twoim ideałem jest południe Włoch z ich ogromną biedą oraz ogromnym rozwarstwieniem społecznym, to polecam ci Somalię, jak by nie było dawną kolonię Włoch, gdzie jest dziś istny raj wolnorynkowy, jako że nie ma tam dziś w praktyce państwa, a więc też i prawa, a więc nikt tam nie ogranicza tzw. wolnej ręki rynku!
    A co oceny mej działalności edukacyjnej, to zapytaj się o to lepiej moich studentów! Jak na razie, to nie masz do tego żadnych kwalifikacji! 🙁
    Kissa
    Racja – darmowymi zupkami dla bezrobotnych zakończyła się działalność tzw. Komitetu Obrony Robotnika (KOR) w Polsce. Tak oni bronili robotników, że wyzwolili ich od roboty. Jak więc słyszę, że ktoś dziś chwali tego pajaca Kuronia, to mi się nóż sam otwiera w kieszeni.
    A darmowa rozrywka dla pospólstwa jest dziś powszechnie dostępna na tzw. Zachodzie. Widać, że nigdy tam nie byłeś… 😉

  110. Najwybitniejsi Lodzermensche pochodzenia żydowskiego:
    Maksymilian Goldfeder
    Oskar (Oszer) Kon
    Izrael Poznański

  111. Luap
    Dziwię się, że Gospodarz toleruje twoje chamskie wybryki na tym blogu… 🙁

  112. @Luap: Jeśli zarzucasz mi omyłkę, to do Ciebie należy udowodnienie, ze Scheibler nie był Żydem. I nie wiem, co masz do urodzin Poznańskiego w 1833 roku? Wszystko wygląda na to, ze chcesz zmienić niewygodny Ci temat o nieudolności polskich ekonomistów, którzy „nie sięgają pępka” (Twoje określenie) dawnym, Żydom – półanalfabetom.

  113. Scheibler nie był akurat Żydem, ale większość Lodzermenschów to nimi jednak była.

  114. Kissa:wystukaj Karl Wilhelm Scheibler ,a stwiedzisz ,ze bredzisz
    Masz racje 1820:tylko bredzisz z Pozanskim:kiedy ur.sie ten Zyd
    G…..o wiesz z historii twego miasta:sprawdz ile tam mieszkalo Niemcow w 19 wieku!I jeszcze jedno:ty nie tworzysz historii;tj.czas przeszly=nie zmyslaj,bo bedziesz dla mnie taki Kagan,ktory ,jeszcze teraz twierdzi ze DB to panstwowy bank niemiecki!
    Masz obsesje:niczego nie sprawdzasz i podejrzewam zes Kagan!

  115. @badnick: Skąd wiesz, że Scheibler nie był Żydem? Dlatego że miał ojca pastora? Ażyd nie może być pastorem, jeśli Katz był feldkuratem? A zresztą żydostwo dziedziczy się po matce. Przypominam, że nie jest ważna narodowość, czy wyznanie tych ludzi. Chodzi mi o to, ze 200 lat temu ludzie nie mający pojęcia o ekonomii działali skuteczniej, niż współcześni eksperci. Najwidoczniej znajomość ekonomii przeszkadza w prawidłowej gospodarce!

  116. @Luap: Przeczytałem i nie widzę niczego nowego i niezgodnego z tym, o czym pisałem wcześniej.

  117. Kissa:zycze wzajemnego oklamywania sie z Kaganem.Albo tez nim jestes.dobrze tylko dla Polakow,ze tacy jak ty nie rzadza!Lecz sie!!!!

  118. Luap
    Raz jeszcze: no cóż, jesteś katolikiem rzymskim, a więc nic dziwnego, że do ciebie nie dociera to, że największymi akcjonariuszami Deutsche Bank AG są instytucje nie będące własnością prywatną, czyli poza Deutsche Bank (tak, w finansach nie takie się dzieją bowiem cuda że można mieć akcje samego siebie):
    1. Credit Agricole, czyli sieć francuskich banków spółdzielczych oraz gminnych (wiejskich albo, jak kto woli, rolniczych) , będących więc własnością społeczną, a nie prywatną,
    2. Norges Bank czyli Norweski Bank Centralny, podległy Norweskiemu Ministerstwu Finansów, a więc na 100% bank państwowy,
    3. Deutsche Girozentrale (DGZ), a od roku 1999 DekaBank, który wówczas „wchłonął” ową Girozentralę, będącą niejako „czapką” nad niemieckimi komunalnymi bankami oszczędnościowymi, czyli Sparkassen. Owe „kasy oszczędnościowe” są przecież własnością komunalną, a więc państwową (na szczeblu lokalnym) a nie prywatną, jak to ty nam tu chcesz wmówić.
    4. Poważnym właścicielem akcji Deutsche Bank AG jest także Credit Suisse, którego największym akcjonariuszem jest z kolei państwowy (katarski) Qatar Holding LLC.
    Według NASDAQ, to struktura własności Deutsche Bank AG wygląda następująco:
    DEUTSCHE BANK AG 37,327,260 akcji czyli 15.8%
    CREDIT AGRICOLE S A 31,399,511 akcji czyli 13.3%
    NORGES BANK 19,475,492 akcji czyli 8.3% czyli 8.3%
    DEKABANK DEUTSCHE GIROZENTRALE 16,840,134 akcji czyli 7.1%
    CREDIT SUISSE AG 16,602,863 akcji czyli 7.0%
    http://www.nasdaq.com/symbol/db/institutional-holdings
    Łącznie 5 największych akcjonariuszy tego banku ma więc ponad 50% akcji (dokładnie 51.5%), a są to wszystko instytucje nie-prywatne.

  119. Kissa
    Znów przeszkadza ci nieznajomość teorii ekonomii. A jak to się mówi: nie masz nic bardziej praktycznego jak dobra teoria!
    Otóż 200 lat temu mechanizacja była znacznie mniej zaawansowana niż dziś, a więc większy był wówczas udział pracy ludzkiej w wartości wytworzonych wówczas towarów, a to oznacza, że była wówczas znacznie wyższa przeciętna stopa zysku (jako że, co już próbowałem ci wytłumaczyć, zysk kapitalisty pochodzi tylko i wyłącznie z pracy zatrudnionego u niego pracownika najemnego). Jeśli dodamy do tej wysokiej stopy zysku dłuższy, często ponad 12-godzinny, dzień pracy oraz pracę w soboty, to otrzymamy znacznie większą rentowność kapitału niż dziś. Ale aby wrócić tych czasów wysokiej stopy zysku, to trzeba by nie tylko zlikwidować prawo pracy, ale także wyrzucić z fabryk ogromną większość maszyn! Oczywiście, oznaczało by to znacznie niższą produkcję a więc też i mniejsze zyski (pomimo wyższej stopy zysku), jako że nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki, o czym wiedzieli przecież już starożytni Grecy!
    Tak więc to nie dawni fabrykanci byli mądrzejsi niż obecni ekonomiści, ale po prostu inne były wtedy czasy! Poza tym, to teoria ekonomii nie rozwinęła się od czasów Ricarda i Marxa (a więc od ponad 100 lat), a często to się ona wręcz cofnęła, szczególnie w ostatnich latach, ale to jest raczej temat na osobną dyskusję!

  120. P.S.
    Podałem znów Luapowi dane i ich źródło (ad Deutsche Bank AG), ale on jest przecież w 100% odporny na fakty! 🙁

  121. @badnick: Udowodniłeś właśnie, że wszystkie osiągnięcia techniczne i cywilizacyjne przeszkadzają gospodarce, bo są mniej sprawne od tych sprzed 200 lat. Jakoś w ostatnich 25 latach nie powstało ani jedno miasto przemysłowe ( nie mówiąc już o najnowocześniejszym przemyśle), które byłoby zbliżone do tych budowanych 200 lat temu przez ludzi bez samochodów, silników, maszyn i dzięki Bogu bez współczesnej organizacji i zarządzania. W dzisiejszych czasach i przy użyciu starożytnych środków nie zbudowano by piramidy przez 1000 lat. Z wyjątkiem piramidy finansowej, która jest szczytowym osiągnięciem naszych ekonomistów.

  122. @ Luap: Polakami można rządzić podobnie jak Ruskimi, kijem i strachem i dlatego nigdy nie pchałem się do rządów. To znaczy raz spróbowałem i zostałem wybrany radnym. Do dziś żałuję zmarnowanego czasu.

  123. @Kissa
    Im polak bardziej wyksztalcony w blazenskich pasozytniczych dziedzinach tym glupszy. W Polsce studia na pasozytniczych kierunkach nie sa dla zdobycia wiedzy i przydatnosci dla ekonomi kraju tyklo dla zdobycia ozdoby na wizytowce. To oczywisty fakt.

    Ale dla kagana nawet to bylo za trudne w Polsce. Pojechal wiec do Australii by tam wycwaniakowac tytul w blazenskiej pasozytniczej dziedzine. Widac ze ich standardy sa nawet ponizej polskich.

    Tragedia jednak jest ze na podstawie austalijskich ‚kwalifikacji’ w pasozytniczej dziedzinie kagan zdolal skazic i zatruc mozgi tysiecy polskich studentow w Polsce.
    Od studentow kagana nie nalezy spodziewac sie wiedzy bo sa po prostu reprodukcja ulomnosci ich profesora.

    Nie win nauki ekonmomi tylko osoby ktore pomimo tytulow nie potrafia sie ekonomia poslugiwac. Bo studiowaly dla tytulow zamiast wiedzy.

  124. Kissa
    Znów udajesz, że nic nie rozumiesz. Po prostu postęp techniczny jest ze swej natury pracooszczędny, a więc ogranicza on z roku na rok wkład ludzkiej pracy w wytworzenie dóbr materialnych, a tym samym obniża on stopę zysku, jako że, jak to już pisałem, jedynym źródłem zysku w kapitalizmie jest praca ludzka. Obecne maszyny są przecież, właśnie dzięki postępowi technicznemu, znacznie wydajniejsze niż te dawne, a więc współczesne fabryki zatrudniają coraz mniej ludzi na tą samą wielkość produkcji, stąd też przynoszą one coraz mniejsze zyski jednostkowe.
    A to, że w Polsce, w ostatnich 25 latach, nie powstało ani jedno miasto przemysłowe, to jest tylko wynik świadomej polityki deindustrializacji Polski. Ale i tak jest lepiej w Polsce niż w takiej n.p. Australii, gdzie oficjalną polityką rządu jest całkowita likwidacja przemysłu (n.p. zamykają tam wszystkie fabryki samochodów, pomimo, iż transport wewnętrzny jest tam prawie w 100% samochodowy). Organizacja i zarządzanie też niewiele się zmieniły od czasów Taylora i Forda, czyli od pierwszej polowy ubiegłego (XX) wieku.
    Mylisz się także co do piramid – dziś dało by się je wybudować znacznie szybciej, oczywiście inną, współczesną technologią. Pytanie tylko po co i za co (kto by sfinansował)?
    A piramidy finansowe, tak jak wszystko zło świata, wynaleziono przecież w USA. Cytuję z mego artykułu na ten temat:
    „OFE przypominają słynne piramidy, i to bynajmniej nie te staro-egipskie, a jak najbardziej nam współczesne.
    Piramida finansowa (lub Schemat Ponziego) to według Wikipedii „struktura finansowa, wzorowana na marketingu wielopoziomowym i często z nim mylona; określana także jako sprzedaż lawinowa”, a nazwana tak od Charlesa Ponziego. Ma on ma pozornie identyczną strukturę co piramida sprzedaży, jednakże zyski nie pochodzą tu ze sprzedaży towarów lub usług, a praktycznie w całości z wpłat wpisowego wnoszonego przez nowych członków struktury, pozyskanych przez założycieli piramidy. Na piramidzie finansowej zyskują więc tylko osoby, które znajdują się u jej szczytu i wystarczająco wcześnie do niej dołączyły, a olbrzymia większość uczestników piramidy na niej traci. Jak widać OFE i ogólnie cały II filar polskiego systemu emerytalnego działają na zasadzie piramidy finansowej.
    Choć w większości krajów świata, w tym w większości krajów Unii Europejskiej, sprzedaż lawinowa jest nielegalna, (w Polsce organizowanie bądź kierowanie systemem sprzedaży lawinowej jest czynem nieuczciwej konkurencji zagrożonym karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8) to w majestacie prawa tolerowana, a nawet popierana jest działalność OFE, działających na zasadzie niemalże idealnej piramidy finansowej, na dodatek gromadzącej olbrzymie fundusze, które nie muszą być szybko zwracane inwestorom. Klasycznym przykładem takiej piramidy jest fundusz Madoffa. Według „Rzeczypospolitej” jest to największa piramida finansowa w historii. Bernard Madoff, były szef rady nadzorczej nowojorskiej giełdy NASDAQ oraz firmy Bernard L. Madoff Investment Securities (firmy doradztwa finansowego która lokowała pieniądze zamożnych klientów) został oskarżony o zdefraudowanie 50 mld dolarów powierzonych przez klientów jego firmie oraz aresztowany w grudniu roku 2008 przez funkcjonariuszy FBI.
    Dopiero na dzień przed swym aresztowaniem Madoff wyznał swoim pracownikom, iż jego firma to tylko gigantyczna piramida finansowa, a większość z jego działań to zwykłe oszustwa, które wyszły na jaw po tym gdy na początku grudnia ubiegłego roku grupa klientów Bernard L. Madoff Investment Securities zażądała wypłaty 7 mld dolarów, ale firma ta nie posiadał dość gotówki aby sprostać tym żądaniom. Prokuratura oskarża więc Madoffa, iż stracił on część pieniędzy klientów w wyniku nieudanych transakcji, dokonywanych na własną rękę, a później próbował je ukryć defraudując pieniądze innych klientów. Na dodatek proceder ten miał trwać od wielu lat.
    Firma Bernard L. Madoff Investment Securities, została założona w roku 1960 r. i była 23 największym graczem na nowojorskiej giełdzie NASDAQ. Firma Madoffa handlowała głównie papierami wartościowymi oraz prowadziła działalność brokerską i doradczą dla zamożnych klientów, zarządzając w sumie kapitałem 17,1 mld dolarów. Prawie połowę jego klientów stanowiły tzw. fundusze hedgingowe i inne instytucje finansowe włączając w to banki i bogatych klientów indywidualnych. Stąd też upadek piramidy Madoffa pociągnął za sobą inne instytucje finansowe, i to nie tylko w USA.
    Choć siedemdziesięcioletni Madoff wyszedł z aresztu za kaucją o wartości 10 mln dol., którą zapłaciła jego żona, to w sprawach o tak poważne nadużycia finansowe grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności i do 5 mln USD. grzywny. Jednakże nie zwróci to pieniędzy inwestorom oszukanym przez jego piramidę, a, co ważniejsze, warto by się przyjrzeć polskim OFE, czy aby na pewno nie są one piramidami typu „madoffskiego”.
    Więcej w Recent Problems with Private Pension Funds in Poland Monthly Report of the Vienna Institute for International Economic Studies (WIIW) No. 4, 2011.
    O Madoffie: http://en.wikipedia.org/wiki/Bernard_Madoff

  125. Kissa
    Dziś radny jest tylko pionkiem w rękach burmistrza i jego urzędników.

  126. Axiom
    A tak konkretnie, to w czym ja nie mam racji?

  127. Axiom
    Porównaj też pozycje, jakie zajmują w światowych rankingach The University of Melbourne i Monash University z pozycjami najlepszych polskich uniwersytetów, czyli UW i UJ, zanim zaczniesz wypisywać takie, piramidalne wręcz bzdury, że standardy australijskich uniwersytetów są poniżej polskich.
    Niestety, ale ty z Luapem wciąż zatruwacie atmosferę na tym blogu swymi chamskimi atakami ad personam. 🙁

  128. @Kissa
    Nie potrafie rozpoznac powodow twego spienienia sie na ekonomie. Gdy ktos tam cos tam ci obiecal i sie nie spelnilo nie jest dowodem ze ekonomia jest zla tylko ze ten ktos jest osobiscie odpowiedzialny za swe slowa. Ponadto dowiadujesz sie o prognozach ekonomicznych za posrednictwem mediow. Czyli od polskiego ubogiego dziennikarstwa. To jest od profesji gdzie moralnosc, etyka, uczciwosc sa pojeciami obcymi. Widac to wszedzie. No na przetlumaczonych artykulach z obcej prasy. Zawsze z przekretem zawsze z ironia i zawsze z przyprawa rusofobi.

    Jest rowniez oczywiste ze nie odrozniasz prognozy ekonomicznej od jej wykonastwa.

    Np czesto zapowiadany oszacowany wzrost PKB jest popularnie zle interpretowany. Np gdy ekonomisci zapowiadaja wzrost PKB o 2% tylko osoby tepe mysla ze bedzie 2%. Bo nalezy to interpretowac ze 2% jest nabardziej prawdopodobne a odchylka standardowa tez istnieje. Tylko z powodu braku edukacji przez poddanych nie podaje sie takich wiadomosci w inny sposob bo i tak by nie zrozumieli.

    Jednakze zadziwia fakt ze pomimo ze nie jestes ekonomista smiesz podwazac ekonomie jako nauke. To wielce nie przyzwoite wrecz skandaliczna prowokacja.

    Tam gdzie ekonomisci sa zatrunieni sa wyniki. Na szczeblu biznesow i rzadow.
    Np
    Rosja
    Putin, doktor z ekonomi, budzet zbalansowany, dlug publiczny 10-12% PKB najnizszy w Europie, bezrobocie 4.8% najnizsze w Europie, podatki najnizsze w Europie, zwiekszyl PKB 2-3 ktornie w ciagu 15 lat, 10 mln obcokrajowcow pracuje w Rosji. Tak pracuje ekonomista !

    Dezerter Donek, historyk, budzet zawsze deficytowy, dlug publiczny 62% i rosnie 3-4 razy szybciej od PKB, bezrobocie 11.4%, podatki jedne z najwyzszych w Europie, polak pracuje 171 dni w roku na podatki, emigracja 5 mln.
    Tak pracuje historyk.

    Wyniki Chin sa jeszcze lepsze a Singapore jest przykladem cudu ekonomicznego. Nie maja tam nawet wody ale stworzyli jeden z najwyzszych poziomow zycia na swiecie dla swych obywateli. I to z bardzo trudnej pozycji startowej. W polowie lat 1960 Singapore zostalo wyrzucone z Malaizji bi Malaizja nie chcial byc obciazona biedota Singapore. Sukces Singapore jest dzielem nauki.

    Dlaczego przepowiednie i bajki kk cie nie pienia. Gdzie tam te bzdury nawet swietujesz. Niedawno swietowales cudowna bajke o urodzinach cudownego dzieciatka Jezus. Urodzonego przez dziewice !!! kurwa nie do wiary. Bajke wymyslona 250 lat pozniej po jego rzekomych urodzinach.

  129. Axiom
    1. Zacznijmy od tego, że ty nie masz nawet elementarnego pojęcia o tym czym jest PKB i jak się go liczy oraz nie masz nawet najmniejszego pojęcia na temat metod prognozowania jego wzrostu. Nie żebym się chwalił, ale ja, w odróżnieniu od ciebie, to skończyłem jednak ekonomikę przemysłu na SGPiSie w czasach, gdy wykładali tam najlepsi uczniowie Kaleckiego i Langego oraz ekonometrię na The University of Melbourne oraz pracowałem jako analityk w największych bankach i firmach ubezpieczeniowych takich państw jak n.p. Australia, UK i RPA oraz wykładałem teorię ekonomii w Australii oraz w krajach Unii Europejskiej (nie tylko w Polsce, ale także na Cyprze i w Portugalii), a więc mam pojęcie o tym, czym jest i czym nie jest PKB, jak się to PKB liczy i jak się prognozuje jego wzrost (tu dodam nawiasem, że jest to głównie wróżenie z fusów, ale to jest temat na osobną dyskusję).
    2. Gdzie masz też te wyniki zatrudnienia ekonomistów w rządach i korporacjach? Czy naprawdę nie dociera do ciebie, że tzw. Zachód jest w recesji od roku mniej więcej 1974, czyli od tzw. kryzysu energetycznego, wywołanego bezpośrednio kolejną agresją Izraela na jego sąsiadów, a mającego swe główne źródło w wyczerpaniu się najważniejszych czynników wzrostu gospodarki kapitalistycznej, czyli głównie w dekolonizacji, która to odebrała Zachodowi możliwość bezkarnego łupienia swych kolonii? To przecież głównie na łupieniu kolonii (także wewnętrznych jak to było w przypadku USA) powstało to współczesne bogactwo takich państw kapitalistycznych jak USA, Japonia, UK (ZK), Francja, Belgia czy Holandia, a także, choć w nieco mniejszym stopniu, Niemcy i Włochy.
    3. Sukces Rosji nie bierze się z tego, że Putin jest ekonomistą, jako że on nim nie jest – to jest „tylko” zdolny, inteligentny polityk z dobrym doświadczeniem z pracy w wywiadzie, a że ma on także doktorat z ekonomii, to, jak widać, nie przeszkadza mu w byciu dobrym gospodarzem Rosji. Gdyby Putin był ekonomistą, albo też słuchał by się ekonomistów, to Rosja skończyła by jak Ukraina, a w najlepszym razie jak Rumunia.
    4. Podobnie jest też w Chinach (łącznie z Tajwanem), Singapurze czy Korei Południowej, gdzie też odrzucono te wolnorynkowe aksjomaty tej współczesnej, pseudonaukowej neoklasyczno-monetarystycznej teorii ekonomii, a więc umożliwiono rozwój gospodarczy tych państw W Polsce zaś gospodarką rządzą od roku 1989 zawodowi ekonomiści, z Leszkiem Balcerowiczem na czele, a więc wyniki tych (nie)rządów mamy takie jakie mamy: współczesna Polska jest więc, na skutek owej, tragicznie wręcz nieudanej transformacji przeprowadzonej według zaleceń renomowanych zachodnich ekonomistów, niczym innym jak tylko pozbawionym niezależności na rzecz UE oraz NATO i Watykanu (Konkordat!) bankrutem, takim samym jakim była Rzeczpospolita Szlachecka (I RP), która, tak samo jak obecna III-IV RP też zrzekła się swej suwerenności przez co została ona fizycznie rozebrana przez jej sąsiadów. Faktem jest zaś że najlepszym okresem w całej ponad 1000-letniej historii Polski były czasy PRLu. Obecny koszmar (bezrobocie, bezdomność, zapaść demograficzna, masowa ucieczka Polaków z Polski, ogromy dług zagraniczny oraz wewnętrzny etc.) zaczął się zaś znów w Polsce w roku 1989, a małe firmy, na których oparta jest dziś polska gospodarka, są tak pozbawione kapitału oraz własnej technologii, że nie są one przecież w stanie wyciągnąć Polski z jej obecnego, beznadziejnego wręcz położenia. 🙁

  130. Axiom
    Pełna prawda o rządach ekonomistów z L. Balcerowiczem na czele, a więc o rzeczywistych skutkach polskiej transformacji systemowej z przełomu XX i XXI wieku, a właściwie przejścia z jednego modelu kapitalizmu (kapitalizmu państwowego) do innego modelu kapitalizmu (kapitalizmu rynkowego) jest mało budująca, jako iż owa transformacja spowodowała głównie wysokie bezrobocie poprzez likwidację co najmniej 5 milionów miejsc pracy w Polsce. To niszczenie miejsc pracy przeprowadzono przecież w Polsce celowo, w ramach tejże (neo)liberalnej przecież transformacji, a więc zaczętej w roku 1989 a trwającej właściwie do dziś. Miała ona przecież na celu nic innego jak przede wszystkim ponowne wprowadzenie do Polski bezrobocia, a tym samym niskich zarobków, aby tym samym zmusić Polaków do pracy za grosze – zarówno w Polsce, w montowniach należących do zachodniego kapitału oraz tzw. call centres, jak też i za granicą, a to wszystko po to, aby zwiększyć zyski , zagranicznego kapitału, jako iż w krótkim okresie czasu, to niższe płace oznaczają wyższe zyski. W dłuższym okresie czasu to oczywiście traci na tych niskich płacach także i kapitał, jako że spada wtedy popyt, ale przecież kapitaliści nie myślą na ogół w aż tak długiej perspektywie, jako iż znają oni twierdzenie Keynesa, że w dłuższym czasie to i tak wszyscy będziemy martwi…;-) Prawdą jest też to, że olbrzymia większość dużych firm została w Polsce po roku 1989 albo zamknięta, albo też przejęta przez zagraniczny kapitał z prozaicznej przyczyny – braku polskiego kapitału. Dodatkowo chodziło też w tej całej transformacji o zniszczenie polskiego przemysłu, aby nie był on konkurencją dla zachodniego, na kurczącym się, podczas globalnej recesji, rynku. Owa, tragicznie przecież nieudana transformacja, spowodowała więc:
    1. Upadek polskiego przemysłu. Prawda jest niestety taka, ze upadł on zaraz po roku 1990 i to bynajmniej nie dla tego, ze był on rzekomo niewydolny i mało konkurencyjny i że dotychczasowe rynki zbytu przestały potrzebować jego produktów, jak się to nam dziś wmawia w reżymowych mediach oraz n.p. w „The Economist”, ale dla tego, ze był on zbyt dużą konkurencja dla zachodniego (głównie niemieckiego) przemysłu i ze dawał on pracę milionom Polaków, którzy nie stanowili by dziś taniej siły roboczej na Zachodzie, gdyby przedtem nie zniszczono celowo polskiego przemysłu w ramach tzw. Planu Balcerowicza (zawodowego ekonomisty!).
    2. Pojawienie się olbrzymiego, strukturalnego oraz chronicznego bezrobocia. Przecież te włóczące się dziś po Polsce (oraz także na emigracji) bez celu miliony niepotrzebnych nikomu Polek i Polaków to jest straszliwa wręcz tragedia współczesnej Polski (i nie tylko Polski). A przecież w PRLu bezrobocia nie było, a prawdziwe ukryte bezrobocie to mamy w Polsce właśnie dziś, głównie w administracji państwowej i samorządowej a także w sektorze finansowym, gdzie mnóstwo osób jest przecież formalnie zatrudnione, ale ich praca nie przynosi społeczeństwu żadnych korzyści, a wręcz przeciwnie. Tak wiec efekty tej “pracy” olbrzymiej większości urzędników oraz finansistów należało by odejmować od PKB, jako iż ci urzędnicy i finansiści nic użytecznego nie produkują, a tylko konsumują a na dodatek przeszkadzają innym ludziom w ich produktywnej pracy. A tymczasem to realna stopa bezrobocia w Polsce wynosi od lat dobrze ponad 30%, jako iż do tych oficjalnych 10% należy dodać co najmniej drugie tyle osób, które z powodu tragicznej wręcz sytuacji na polskim rynku pracy uciekły na wcześniejsze renty oraz emerytury oraz drugie tyle osób, które z powodu braku pracy w Polsce, zmuszone zostały zmuszone do emigracji albo w ogóle zrezygnowały z wejścia na rynek pracy po ukończeniu edukacji.
    3. Olbrzymie zadłużenie państwa, zarówno w kraju jak tez i zagranica. Dawno temu Karol Marks opisał dokładnie powody, dla których prawicowe oraz centrowe rządy (a wiec u nas PO i PiS) zadłużają się u prywatnych bankierów – w skrócie chodzi tu o transfer pieniędzy od podatników do kieszeni bankierów, którzy za ten transfer odwdzięczają się władzy. Oto dane (według CIA):
    Dług publiczny: 48.2% PKB (2013), 48.3% PKB (2012)
    Bilans rachunku bieżącego (current account balance): -$11.06 mld (2013), -$18.14 mld (2012)
    Export: $202.3 mld (2013), $191.0 mld (2012)
    Import: $207.4 mld (2013), $197.7 mld (2012)
    Dług zagraniczny (foreign debt): $365.2 mld (31/12/2013), $364.2 mld (31/2/2012)
    Wynika z tego, że współczesna Polska jest krajem znacznie bardziej zadłużonym niż PRL, krajem żyjącym od lat na kredyt, krajem z chronicznie negatywnym bilansem wymiany z zagranicą oraz rosnącym zadłużeniem zagranicznym, które jest dziś w Polsce co najmniej 10 razy większe niż za Gierka.
    4. Masowa emigracja Polaków z (podobno) wolnej Polski. To jest olbrzymie nieszczęście, jako iż miliony młodych (na ogol) ludzi z tej podobno wolnej Polski uciekają a w kraju nadal mamy miliony bezrobotnych, a świadczy to wyraźnie o upadku gospodarczym Rzeczypospolitej. I co Polsce po tym, że ci emigranci poznają zagranicą wiele nowych rozwiązań, skoro oni tu raczej nie wrócą tym bardziej im więcej tych rozwiązań oni poznają. Piszą o tym często, że wrócili, próbowali ale tu się nie da wytrzymać – zbyt wiele jest według nich w Polsce zwykłej głupoty, zawiści, mgły smoleńskiej i dusznej parafiańszczyzny. Poza tym w Polsce nie ceni się wiedzy uzyskanej przez Polaków na tzw. Zachodzie.
    PODSUMOWUJĄC:
    Współczesna Polska jest więc, na skutek owej, tragicznie wręcz nieudanej transformacji, niczym innym jak tylko pozbawionym niezależności na rzecz UE oraz NATO i Watykanu (Konkordat!) bankrutem, takim samym jakim była Rzeczpospolita Szlachecka (I RP), która, tak samo jak obecna III-IV RP też zrzekła się swej suwerenności przez co została ona fizycznie rozebrana przez jej sąsiadów. Faktem jest zaś że najlepszym okresem w całej ponad 1000-letniej historii Polski były czasy PRLu. Obecny koszmar (bezrobocie, bezdomność, zapaść demograficzna, masowa ucieczka Polaków z Polski, ogromy dług zagraniczny oraz wewnętrzny etc.) zaczął się zaś znów w Polsce w roku 1989, a małe firmy, na których oparta jest dziś polska gospodarka, są tak pozbawione kapitału oraz własnej technologii, że nie są one przecież w stanie wyciągnąć Polski z jej obecnego, beznadziejnego wręcz położenia.
    Jedyną droga uratowania Polski przed całkowitą katastrofą jest więc wycofanie się RP ze struktur UE i NATO, co umożliwiłoby odbudowę polskiego przemysłu, a szczególnie odbudowę polskiej myśli technicznej. Niemcom (a więc generalnie Unii) nie chodzi przecież o całkowite zniszczenie polskiej gospodarki, ale o uczynienie z Polski gospodarczej kolonii Niemiec. Brytyjczycy czy Francuzi także nie niszczyli przecież do końca gospodarek swych kolonii, a tylko „przestawiali’ je na tory, prowadzące do podporządkowania tych kolonii imperialnej centrali w Londynie czy też w Paryżu. Stąd też Polska ma mieć w ramach UE gospodarkę nawet całkiem sporą (jak na swój obszar oraz ludność), ale tylko taką, która będzie komplementarna w stosunku do niemieckiej, a nie konkurencyjna wobec niemieckiej gospodarki. Stad też brak w Polsce sektora wysokich technologii (high tech), a więc konkurowanie zagranicą tylko ceną (czyli poprzez niskie koszta pracy), zamiast konkurowania, jak to robią od lat n.p. Niemcy, innowacyjnością oraz jakością. Tyle tych naszych rzekomych sukcesów! 🙁

  131. @axiom1:”Nie potrafie rozpoznac powodow twego spienienia sie na ekonomie. Gdy ktos tam cos tam ci obiecal i sie nie spelnilo nie jest dowodem ze ekonomia jest zla tylko ze ten ktos jest osobiscie odpowiedzialny za swe slowa.” Już moim dziadkom po 1918 roku obiecywano złote góry w niepodległej Polsce, a tymczasem NIGDY stopa życiowa w niepodległej nie zbliżyła się nawet do poziomu przed odzyskaniem wolności. Moim rodzicom obiecywano rozkwit II RP po roku 1950, a tymczasem eksperci uciekli, a kraj pozwolili rabować najeźdźcom. Potem już mnie obiecywano poprawę po zakończeniu Planu 6-cioletniego, a potem kolejnych planów. Potem ujawniono, że to było oszustwo, ale teraz, gdy wszyscy pomożemy, to W 1980 roku w Polsce będzie taki dobrobyt, jak w Szwecji w 1970 roku (autentyczna obietnica Gierka). Potem rozwijaliśmy się tak gwałtownie, że wszystko padło w 1980 roku, ale już w 1990 roku mojemu synowi Balcerowicz obiecał zauważalną poprawę po 6 miesiącach. Po dwóch latach publicznie oświadczył, że tylko idiota mógł wierzyć w jego obiecanki, bo nawet słynny Kwiatkowski w II RP swoją reformę przeprowadzał w ciągu 3 lat. Potem już nic nie obiecywano, tylko oświadczono mojej wnuczce że mamy już DOBRZE. To już piąte pokolenie Polaków oszukiwane przez rozentuzjazmowanych ekonomistów, więc uważam, że dawno zasłużyli aby wyprowadzić ich za śmietnik i zastrzelić. Gdy w dawnych czasach wróżby i modły szamana nie sprawdzały się w czasie jednego pokolenia. to szamana zabijano i zjadano. Warto przywrócić ten miły zwyczaj!

  132. Kissa
    Sorry, ale ty wymieniłeś tu tylko dwóch ekonomistów: jednego dobrego (Kwiatowski) i jednego bardzo złego (Balcerowicz), z których oboje byli zresztą głównie politykami. Zaś ani Piłsudski, ani Mościcki, ani Witos, ani Bierut, ani Gomułka ani też Gierek a tym bardziej Jaruzelski to NIE byli ekonomistami.
    Wyjaśniłem też chyba dość jasno na tym blogu, że przyszłości nie da się przewidzieć, że te wszystkie prognozy wzrostu PKB, na ogół zresztą oparte na, elementarnym zresztą, metodologicznym błędzie, czyli na projekcji obecnych i przeszłych trendów w przyszłość są tyle samo warte, co tzw. wróżenie z fusów (wspomnę tu jeszcze o tym, że PKB daje się tylko oszacować i to tylko z grubsza, czyli na ogół z błędem w granicach co najmniej 10%). Nie moja to zaś wina, że komuś nie chciało się uczyć, a więc nie ma on(a) pojęcia o ekonomii i tym samym daje się nabrać przez tych różnych (pseudo)ekonomistów typu Balcerowicza. 🙁
    A ja, by the way, to przewidziałem fiasko Planu Balcerowicza tuż po jego ogłoszeniu – dowód na to jest w mej rozprawie, która jest dostępna w bibliotece The University od Melbourne (sygnatura UniM Bund SpC/T/Keller).

  133. @badnick: A więc dowiedliśmy wspólnie, ze nie potrzeba mieć zielonego pojęcia o ekonomii (jak ja) albo być fachowcem w tej dziedzinie (jak Ty), aby dojść do identycznych wniosków. Ja miałem identyczne poglądy na reformę Balcerowicza zaraz po jej ogłoszeniu, na co są liczni świadkowie. Niektórzy po wygłoszeniu przez mnie tej opinii zerwali ze mną znajomość, twierdząc, ze gdyby się mnie nie bali, to by mi wlali, bo jestem gorszy od komuny. O Wałęsie miałem prawidłową opinię już od 1980 roku, na co są równie liczni świadkowie. Od początku uważałem, że podstawa reformy Balcerowicza – wymienialność złotówki nie służy przeciętnemu Polakowi, który obojętnie jaką walutę posiada, bo i tak wydaje ją w całości na utrzymanie. Wymienna waluta miała służyć tym, którzy mieli jej nadwyżki – polskim złodziejom i obcym cwaniakom, którzy mogli bez ograniczeń sprzedawać swe produkty do Polski i składać w polskich bankach depozyty na kilkaset procent.

  134. Kissa
    Ty doszedłeś do tych samych wniosków inną drogą, ale w nauce czy technice są często różne drogi osiągnięcia tego samego celu.
    O Wałęsie to wiedziałem niemalże od początku, że jest on finansowany przez CIA i że zadaniem „Solidarności” było rozłożenie polskiej gospodarki, aby wciągnąć ją w orbitę wpływów Zachodu. Stąd też wyjechałem w roku 1981 z Polski, mimo że miałem tam dobrą i ciekawą pracę jako informatyk w centrali handlu zagranicznego oraz widoki na doktorat, a więc także na dobrą posadę uniwersytecką (wówczas w Polsce nie było przecież bezrobotnych doktorów, szczególnie zaś z informatyki).
    Zgadzam się też, że silna wymienialna waluta taka jak n.p. euro jest dobra tylko dla silnych gospodarek, czyli n.p. Niemiec czy Beneluxu, ale, jak to dziś doskonale widzimy, jest ona wręcz tragedią dla słabszych gospodarek (Grecja i Portugalia!).
    Pozdr.

  135. Kissa i badnick – zgadzam się z Wami.
    Moim zdaniem większość obecnych teorii ekonomicznych tworzone jest na użytek pasożytów, którzy, jak ten Cygan z popularnej śpiewki – ” nie sieje, nie orze lecz gdzie tylko spojrzy, tam JEGO zboże …”
    Dopóki nie zacznie dominować pogląd, ze działalność gospodarcza ma na celu wytwarzanie dóbr i usług służących zaspokajaniu potrzeb społeczeństwa z uwzględnieniem racjonalnego korzystania z zasobów, których ilość lub zdolność odtworzenia są ograniczone mała jest szansa na zmianę obecnego stanu rzeczy. To popyt winien kształtować podaż a nie odwrotnie, jak to ma miejsce obecnie.

  136. @Kissa
    Widac ze kupujesz kazda opowiedziana ci bajke i fantastyczne przepowiednie. Mam cos dla ciebie. W ostanich kilkunastu latach nastapil bardzo szybki rozwoj kolarstwa gorskiego w Chinach. Przewiduje wiec ze chinczyk zdobedzie tytul mistrza swiata w kolarstwie gorskim w ciagu nastepnych 25 lat.
    Moja przepowiednia jest miliony razy bardziej prawdopodobna (i dotyczy przyszlosci) niz fantastyczne opowiastki kk ktore dotycza przeszlosci. A ty w je wierzysz.

    Radze ci przyjmowac z rezerwa obiecanki bez pokrycia przez politykow ktorzy nigdy nie sa za to rozliczani. Ani nie maja kwalifikacji.

    @kagan
    Gdzie ja pisalem jak sie liczy PKB. Pisalem o przewidywanej stopie wzrostu PKB. Nie pisalem o metodzie jej szacowania tylko o interpretacji.
    Z mojego tekstu powinnes wywnioskowac ze przewidywane stopy wzrostu PKB moga byc tylko probabilistyczne a nie deterministyczne. Ale nie jestes na tym poziomie.

    Nie pisz o tzw ‚planie Balcerowicza’ bo takiego planu nie bylo. To byl akt sabotazu polskiej gospodarki pod dyktando zachodniego imperializmu. Twa praca z Melbourne (sygnatura UniM Bund SpC/T/Keller) nie mogla byc ani nowatorska ani odkrywcza. Bojowki amerykanskiego neo-liberalizmu juz praktykowaly podobny sabotaz poza granicami USA wczesniej chocby w Chile (1973) i Boliwi (1976).
    Wyniki byly oplakane i znane.

    Ale napisz rozprawe na ten temat; Przewidywane kosekwencje blazenskiego planu kagana – tj rozdawanie calosci zyskow dla proletariatu.

    (najpierw, 1000% inflacja po czym bankrupcja kazdej firmy i 100% bezrobocie)

  137. kaesjot
    28 grudnia o godz. 13:16 37660

    Twe stanowisko pozbawione jest konstruktywnej logiki. W sposb nie odpowiedzialny przylaczasz sie do postulatow wyrzucenia nauki ekonomi do kosza i jak kazdy tchorz nie probujesz rozliczyc politykow za powody twego niezadowolenia.

    Gdyby kowal obiecal ci operacje serca to zapewne bys na to poszedl a gyby sie nie udalo to wyrzucil bys medycyne do kosza pomimo ze to kowal zawinil. Tak samo odnosisz sie do ekonomi !!!

    Ponadto jak wiemy nie jestes ekonomista ale podobnie jak Kissa chcialbys zniszczyc te nauke ktorej nawet nie znasz.

    Twa postawa pozbawiona jest logiki. Co bedzie poznej ? Wyrzucisz matematylke i fizyke rowniez, i biologie i chemie,… . Sprobuj sie z czyms zapoznac najpierw.

  138. @badnick: Ja o Solidarności i Wałęsie miałem już wyrobione zdanie zanim Solidarność powstała i wałęsa zaczął w niej działać. Mianowicie cały 1979 rok i kawał 1980 czytałem w Stanach w prasie polonijnej ogłoszenia o przysyłaniu do Polski pieniędzy na walkę z ustrojem. Adresy cały czas były takie same, a ja nie wątpiłem, że tą prasę czyta również polskie SB. Pamiętając, że cały ruch oporu w Belgii (o ile dobrze pamiętam) stworzyło i kierowało nim Gestapo, byłem pewien, że to SB steruje powstaniem Solidarności. Pamiętając również jak skończyły się rozruchy w NRD, w Poznaniu, na Węgrzech, czy w Czechosłowacji od początku wiedziałem, ze na czele opozycji musi stanąć agent SB, albo wariat i dlatego NIGDY nie wierzyłem w pomyślne zakończenie tej awantury.
    @axiom!: Co do Twoich sugestii o KK, to podejmuję się udowodnić Ci na podstawie Pisma Świętego, że to Szatan stworzył Ziemię i człowieka, a potem stanął na czele KK! Je nie łykam bezkrytycznie obiecanek, ale słuchać ich muszę, bo jestem na każdym kroku atakowany obiecankami przez media. Nawet w przedszkolu jako jeden z niewielu umiejących czytać i pisać układałem na klombie z bratków napis „Bolesław Bierut i Plan Sześcioletni”. I to, czy w nie wierzę, czy nie, to nie ma najmniejszego wpływu na to, że już piąte pokolenie Polaków ma do czynienia z kłamliwymi obietnicami. I nic! Wierzą dalej! Jak Luap!

  139. @axiom1: Nie porównuj nauki ekonomii do matematyki, medycyny (choć gdy poczyta się stare książki medyczne, to włosy dęba stają), czy fizyki lub chemii. Bardziej odpowiada porównanie do nauki meteorologii, gdzie jeden stary góral-analfabeta (albo ja, czy kaesjot) potrafi trafniej przewidzieć pogodę niż uczony ekspert.

  140. Kissa
    Matematyka nie jest nauką, jako że oparta jest ona na z definicji nieudowadnialnych aksjomatach (pewnikach) – jest ona więc „tylko” językiem nauk ścisłych, a szczególnie królowej tych nauk, czyli fizyki. Medycyna jest zaś sztuką albo, jak kto woli rzemiosłem – nauką na której oparta jest medycyna jest zaś biologia.
    Meteorologia jest zaś nauką ścisłą, tyle, że jej przepowiednie są oparte na podobnych zasadach co przepowiednie tych przysłowiowych starych górali – po prostu stary góral pamięta, jaka pogoda jest najczęściej w jego wsi na przykład na Boże Narodzenie, Trzech Króli czy też na Wielkanoc, i na tej podstawie on ją przewiduje. Podobnie przewidują pogodę meteorolodzy – głównie na podstawie zebranych przez nich historycznych danych. Tylko krótkoterminowe prognozy specjalistyczne, (n.p. dla rybaków czy lotników) mocno ograniczone co do obszaru, oparte są głównie na analizie danych zebranych w czasie rzeczywistym przez stacje metrologiczne a obecnie także i satelity.
    Ekonomia jest zaś nauką społeczną, a nie ścisłą, ale to jest temat na osobną dyskusję.

  141. @badnick: A co powiesz o nauce teologii? Istnieją ludzie, którzy doktoryzowali się z tej dziedziny wiedzy i pobierali nauki od jeszcze mądrzejszych profesorów teologii. To nie nauka?

  142. Kaesjot
    Zgoda: olbrzymia większość obecnie obowiązujących „ortodoksyjnych” teorii ekonomicznych stworzona została na użytek pasożytów, czyli inaczej tzw. klasy próżniaczej (patrz T. Veblen i J.K. Galbraith).
    I zgoda, że dopóki nie zacznie dominować w teorii ekonomii pogląd, ze działalność gospodarcza ma na celu wytwarzanie dóbr i usług służących zaspokajaniu potrzeb społeczeństwa z uwzględnieniem racjonalnego korzystania z zasobów, których ilość lub zdolność odtworzenia są ograniczone, to mała jest szansa na zmianę obecnego stanu rzeczy. I zgoda, że to popyt winien kształtować podaż a nie odwrotnie, jak to ma miejsce obecnie. Ale, niestety, mamy obecnie nieracjonalny ustrój oparty na zaspakajaniu tej nieracjonalnej żądzy gromadzenia olbrzymich bogactw przez garstkę pasożytniczych nierobów, a ponad 99% zawodowych ekonomistów jest zaś na usługach tej garstki obrzydliwie wręcz bogatych próżniaków. 🙁
    Pozdrawiam!

  143. Kissa
    Teologia NIE jest nauką, podobnie jak n.p. filozofia. Ona (teologia) jest zaś w niektórych państwach dyscypliną akademicką, a więc można się w niej „licencjować”, „magistrować”, doktoryzować, habilitować i nawet „profesoryzować”. Tyle, że nauki to w niej jest jeszcze mniej niż w astrologii czy alchemii!
    Poza tym tradycja: mój oficjalny tytuł to jest „doktor filozofii” (philosophiae doctor w skrócie PhD), ale ja przecież nie doktoryzowałem się z filozofii, a z nauk politycznych! Ale cóż – tradycja…

  144. @badnick: Jak więc najkrócej można scharakteryzować co jest nauką, a co nie jest?

  145. Kissa
    Nic w tym nowego. Feliks Dzierżyński, szef Czeka, jak by nie było polski kresowy szlachcic herbowy, utworzył w Rosji Radzieckiej wirtualny antybolszewicki ruch oporu, który otrzymywał całkiem spore sumy 100% realnych funtów szterlingów od brytyjskiego wywiadu. W ten sposób korona brytyjska utrzymywała radziecką tajną policję. Gdyby nie to, że Anglicy po kilku latach wysyłania funtów do Moskwy zniecierpliwili się i zażądali przeprowadzenia zamachu na Stalina, to te pieniądze dalej by płynęły, ale Stalin się wystraszył samego gadania o zamachu na niego i kazał Dzierżyńskiemu zlikwidować tą rzekomą antybolszewicką organizację.
    Pisałem też już na różnych forach, że według Biblii, to Szatan jest bogiem tego świata (2 Koryntian 4.4).

  146. Kissa
    Nauka wymaga, aby jej twierdzenia były weryfikowalne metodą naukową, czyli empiryczną (doświadczalną, przy czym obserwacja jest też rodzajem doświadczenia). Stąd też fizyka i chemia są na 100% naukami (na dodatek ścisłymi) a nie są naukami matematyka, filozofia czy też teologia.
    I ciekawe, czy zaczną wreszcie skakać?

  147. @badnick: Jednym słowem naukowcem może być rolnik uczący uprawy ziemi, bo jego nauki można sprawdzić empirycznie, albo szewc ( a właściwie mistrz szewski) nauczający uczniów robić buty, czy ksiądz nauczający kleryka wyciskania pieniędzy z wierzącej trzódki, a matematyk nie ma prawa używać miana naukowca, choćby uczył sprawdzalnej empirycznie tabliczki mnożenia?

  148. Axiom
    1. Nie tak dawno przewidywano, że kupy końskie zawalą ulice Paryża do wysokości kilku pięter, a przepowiednia ta była oparta na projekcji w przyszłość XIX-wiecznych trendów przybywania w Paryżu pojazdów konnych, a więc też i koni. Tyle, czyli gówno warte, są wiec wszystkie prognozy oparte na ekstrapolacji trendów z przeszłości.
    2. Jeśli nie wiesz, co to jest PKB i jak się to PKB liczy, to jak możesz przewidywać jego przyszły wzrost? N.p. PKB Kataru oparte jest głównie na wydobyciu i eksporcie ropy naftowej i gazu, a więc jeśli to wydobycie zwiększa się tam o 10% rocznie, to PKB Kataru rośnie też w tempie około 10% rocznie. Ale co, jeśli zaczną się wyczerpywać zasoby ropy i gazu w tymże Katarze, albo wybuchnie w nim jakaś wojna czy rewolucja, czy też spadnie popyt na ropę i gaz, na przykład z powodu ogólnoświatowej recesji czy też wynalezienia nowego źródła energii (n.p. praktycznego reaktora opartego na fuzji jądrowej)?
    3. Wiadomo, że to nie Balcerowicz był autorem tego planu, tak samo jak wiadomo, że to nie Amerigo Vespucci odkrył dla nas Amerykę. Ale tak się ten plan przyjęło nazywać, jako że on był tzw. słupem, który ten plan oficjalnie firmował. A moja praca jaka była, taka była, ale bezbłędnie przewidziałem w niej obecny upadek polskiej gospodarki. Nie mam się więc czego wstydzić, w odróżnieniu n.p. od Balcerowicza.
    4. Zysk należy się tym, którzy go wypracowują. Nie rozumiem więc, skąd wziąłeś te 100% bezrobocie i 1000% inflację? Możesz mi przedstawić swoje wyliczenia i założenia, na których je oparłeś? Uważasz może, że pracownicy przestaną pracować i konsumować, jeśli zaczną oni więcej zarabiać?

  149. @axiom1: Przy 100% bezrobociu inflacja będzie zerowa, bo nikt (z wyjątkiem kapitalistów) nie będzie posiadał pieniędzy. Na to chyba liczył Balcerowicz. Chyba, że rozdawano by pieniądze bezrobotnym za friko.

  150. Kissa
    Mylisz rzemiosło, np. uprawę roli czy szewstwo z naukami, na których te rzemiosła są oparte (tu głównie biologia i nauki ścisłe). Umiejętności wyciskania pieniędzy z wierzącej trzódki nie uczą zaś oficjalnie w seminarium duchownym – tą, jakże ważną dla każdego praktykującego księdza wiedzę praktyczną, zdobywa się już w parafii, będąc młodym wikarym.
    A tabliczka mnożenia NIE jest sprawdzalna empirycznie. To, że zawsze wychodzi ci że dwa razy dwa równa się cztery, nie jest przecież dowodem empirycznym na to, że dwa razy dwa równa się cztery. Nie mam czasu aby ci dokładniej wyjaśnić, ale poczytaj jak to Russell z Whitehaeadem na killuset stron ich dzieła p.t. Principia Mathematica udowodnili ponad wszelką watpliwość, że 1+1=2. Cytuję: „From this proposition it will follow, when arithmetical addition has been defined, that 1+1=2.” —Volume I, 1st edition, page 379 (page 362 in 2nd edition; page 360 in abridged version). (The proof is actually completed in Volume II, 1st edition, page 86, accompanied by the comment, „The above proposition is occasionally useful.”).
    Co ciekawsze dla nas Polaków, to w wywiadzie z okazji swoich 90tych urodzin, Russell powiedział: „Principia było zdolne przeczytać tylko sześciu ludzi, w tym trzech Polaków”. Według Klemensa Szaniawskiego to nie żart, gdyż istotnie niewielu jest ludzi zdolnych przeczytać bardzo trudny tekst Principiów, zaś Russell bardzo cenił dokonania logików polskich.

  151. @badnick: Gdyby nawet rozdawano CAŁY zysk pracownikom, to i tak nie byliby oni zadowoleni. Bo taka ju.ż jest ludzka natura, że gdyby nawet każdy miał willę, mercedesa i jacht, to i tak wszyscy byliby niezadowoleni. Ludzie są takimi mendami, że muszą widzieć innych, którzy mają GORZEJ od nich. I dopiero wtedy są zadowoleni.

  152. Udowodnić że 2×2 =5 można tylko teoretycznie. Empirycznie, czyli doświadczalnie przeważnie udowodnić można że 2 bułki, czy 2 jajka dodane do 2 bułek, czy jajek zawsze dadzą 4 jajka, lub bułki. Od tej reguły są oczywiście wyjątki, jak np 2 cm3 benzyny plus 2 cm3 płynnego powietrza wcale nie dadzą w wyniku 4 cm3 spalin.

  153. Kissa
    1. Przy 100% (realnym) bezrobociu, to inflacja byłaby najprawdopodobniej ujemna (deflacja), jako że popyt bardzo by spadł, a po pewnym czasie, kiedy burżuje by przejedli swe majątki, spadłby on do zera, a więc, przynajmniej w teorii, deflacja osiągnęła by wtedy minus nieskończoność, jako że ceny na wszystko osiągnęły by poziom zerowy, zakładając, że było by wtedy jeszcze co sprzedawać!
    2. Znów wyciągasz daleko idące, a mocno błędne wnioski z nieprawdziwych, niezweryfikowanych naukowo przesłanek i założeń co do tzw. natury człowieka. Czyżbyś był psychologiem?
    3. Zgoda, nie da się empirycznie zweryfikować twierdzeń matematyki, nawet tak prostych jak to, że 1+1+2. Russell z Whitehaeadem przeprowadzili zaś swój dowód na bazie logiki matematycznej. Ale pomimo że miałem logikę matematyczną na studiach, to jakoś mnie nie ciągnie do lektury Principia Mathematica, szczególnie, że użyta tam notacja jest zupełnie inna niż ta, do której jestem przyzwyczajony. To tak jakby czytać ten tekst napisany fonetycznie alfabetem greckim czy też cyrylicą (grażdanką). Także c+1=c oraz generalnie c+n=c, gdzie c to prędkość światła w próżni, a n jest dowolną liczbą rzeczywistą.

  154. @badnick: Nie trzeba być psychologiem, aby poznać naturę ludzką. Do dziś nie wiem, czy Marks rzeczywiście pomylił się twierdząc, że wszyscy członkowie społeczeństwa będą zadowoleni z komunizmu, jeśli zysk będzie równo dzielony pomiędzy wszystkich pracujących. A może zdawał sobie sprawę, że wszyscy ludzie są egoistami, ale był pewien głupoty ludzkiego stada, która tego nie zauważy? W każdym razie ja zauważyłem już w wieku nastu lat. A może Marksa zaślepił antysemityzm?

  155. Kissa
    Każdy człowiek jest inny, a więc można tylko przewidywać zachowania większych ludzkich zbiorowości i to też ze sporym ryzykiem popełnienia błędu. A twoje stwierdzenie, że wszyscy ludzie są egoistami jest z definicji w 100% błędne, jako że nie jest ono oparte na żadnych naukowych przesłankach.
    Poza tym, to komunizmie zysk, a właściwie społecznie wypracowana nadwyżka, będzie dzielona nie równo, a według potrzeb. Poczytaj więc coś na temat poglądów Marksa, zamiast powtarzać bzdury i plotki zasłyszane po paru głębszych u cioci na imieninach. 😉
    P.S. Podobno znów skaczą, choć nie powinni (zbyt silne podmuchy wiatru).

  156. P.S.
    Nie chcę mieć ani willi ani też jachtu. Wystarczy mi mieszkanie i samochód marki Honda, których też jestem niejako niewolnikiem… A mercedesa musiał bym trzymać na płatnym parkingu, co wiązało by się z koniecznością dojścia do niego kilkaset metrów, nie mówiąc już o kosztach jego eksploatacji!

  157. @badnick: NORMALNI ludzie są egoistami, a tzw altruizm kończy się w momencie zagrożenia życia, czy zdrowia, gdy jedni depczą po drugich pragnąc uratować życie, albo uniknąć bólu, kosztem życia, czy bólu innych. Są wyjątki od tej reguły, ale są to ludzie nienormalni, nie zachowujący się według prawa naturalnego zwanego boskim. Takie zachowania mogą być wynikiem odpowiedniej tresury.

  158. Kissa
    Zdefiniuj poprawnie NORMALNEGO człowieka, a masz Nobla z medycyny w kieszeni!

  159. PS. A dzielenie nadwyżki według potrzeb jest typowe dla kapitalizmu, bo bogacz ma dużo większe potrzeby materialne od najemnego biedaka, który takich potrzeb nie ma. Istnieje twierdzenie, że wzrost potrzeb rośnie do sześcianu w stosunku do wzrostu dochodów.

  160. @badnick. To proste. człowiekiem normalnym jest człowiek spełniający normy danego społeczeństwa. Nienormalnymi zaś nazywają normalni tych ludzi, którzy są poniżej i powyżej tych norm. W skład tych norm wchodzą umiejętności, sposób myślenia i skojarzenia, lubienie czy nielubienie tych samych spraw, zachować i estetyki. I można tak wymieniać w nieskończoność. Oczywiście, pewne różnice są dozwolone aby każda potwora miała swego amatora.

  161. Kissa
    Bogacz ma takie same realne potrzeby jak biedak, a więc dopiero wtedy, kiedy niezbędne potrzeby biedaków są zaspokojone, to bogacze mogą zaspokajać swoje luksusowe, wyimaginowane potrzeby.
    Inaczej, to państwo albo zanika jak w Somalii i powstaje tam kompletny niemal chaos, albo jak w Maroku państwo staje się policyjne, albo, jak kto woli, państwo stanu wyjątkowego, z kontrolą dokumentów co kilkanaście kilometrów nawet na zadupiu, z patrolami komandosów uzbrojonych w bron maszynową na plażach i w okolicach uczęszczanych przez turystów, z pałacem królewskim chronionym kilkoma murami i zasiekami z drutu kolczastego oraz strażnikami z bronią maszynową ustawionymi po zaledwie kilka metrów od siebie. Nie jestem do końca pewien, czy to jest aby na pewno twój ideał, a przypominam, że Maroko jest krajem kapitalistycznym, przyjacielem USA, z gospodarką rynkową i że nigdy nie było ono rządzone przez komunistów, a więc zgodnie z teoriami wykładanymi dziś na wydziałach ekonomii, powinien być to bardzo bogaty kraj wolnych ludzi…

  162. Kissa
    Jakie są więc te normy? Co one obejmują? Kto je ustala, kto zatwierdza ich zmiany?

  163. @badnick: Nie mam pojęcia. To jest tak, jak z ideałem urody. Raz modna jest sylwetka rubensowska, innym razem figura Twiggy. Sośnicka zmniejsza sobie usta, a za 30 lat modne są usta jak pontony. Raz tyłek powinien być niewidoczny, a po iluś tam latach modny jest tyłek według gustów dzikich Murzynów. Wśród np. drwali normą jest wypicie 1,5 litra wódki i dalsza zabawa, a dla młodzieży z miasta normą jest zażywanie amfetaminy aby mieć siłę pląsać do rana. Podobnie z inteligencją i wiedzą. Powyżej pewnego progu inteligencji niezrozumiały geniusz traktowany jest identycznie, jak równie niezrozumiały imbecyl. Zawsze jest jakiś zakres normalności (zmienny) i zakres tolerancji (również zmienny). Nie wiem, czy się nie mylę, ale nazwanie mnie człowiekiem normalnym skłonny raczej jestem traktować jako obelgę.

  164. PS. Pewien psychiatra stwierdził kiedyś, że w każdej ludzkiej populacji tak naprawdę jest tylko około 10% ludzi normalnych. A cała reszta uważa ich za wariatów.

  165. Kissa
    Ciekawe, znaczy się że normalni nie są w normie… I ja też uważam, że nazwanie mnie człowiekiem normalnym jest rodzajem obelgi.
    Pozdr.

  166. @badnick: Wszystko sprowadza się do tolerancji dla ludzi nienormalnych. Gdyby ludzkość nie znała kołtuństwa i ksenofobii, to każdy mógłby być inny i normalnych, ani nienormalnych by nie było. To dzięki kołtunom i ksenofobom, oraz mediom – ich twórcom mamy tak, jak mamy.

  167. Kissa
    A ja myślę, że to nasze geny bronią się przed obniżką ich jakości, a więc mamy „zaprogramowany” naturalny wstręt do różnych zboczków.
    Dobranoc!

  168. @badnick: Chyba nie zgadłeś, bo kryteria normalności zmieniają się. Czasem nawet dość gwałtownie. Na przykład w czasie pokoju normalny człowiek brzydzi się zabójstwem, a po ogłoszeniu wojny cieszy się jak głupi i chwali się każdym własnoręcznie zabitym.

  169. Kissa
    Nie sądzę. Jesteśmy drapieżnikami, stąd też tak łatwo przychodzi nam zabijanie: zwierząt i ludzi…

  170. można się dodrze uśmiać czytając pana blog a szczególnie ze steaktartar/badnick działa na tym blogu pod dwoma nickami , istny dom wariatów . Ale wiadomo samotność działa na głowę.

  171. Motyl1
    A ty się biedaku nudzisz w swym kibucu…

  172. Motyl1:od kilku lat twierdze to samo:nie dyskutuje z nim.On uzywal jeszcze kilku innych okreslen np.Kagan,Ekonom i tylko Bog jeden,on sam napewno nie,wie ile tych bylo.Wynikiem samotnosci jest zawsze pieniactwo!

  173. do kibuca bym pojechał, w Izraelu piękna pogoda. Ale ty niby jesteś „w Maroko” bo na coś lepszego ciebie nie stać siedzisz w namiocie i tłuczesz na laptopie :))))) widać ze coś nie tak jest z tobą .

    Luap.. wiem o tym ze ten facet ( badnick itd ) to psycho.

  174. @Luap @11.22
    Bardzo trafna ocena.
    Kagan pokazuje ze polak im bardziej ‚wyksztalcony’ w pasozytniczych dziedzinach tym glupszy. Widac ze ‚studiowal’ w tylko celu zdobycia tytulow dla ozdoby swej wizytowki. Aby wymachiwac tytulami przed soltysem. Zdecydowanie nie dla wiedzy.

    Jednakze tytuly zobowiazuja a ten posiadacz magistratow i doktoratow zadziwia swym prostactwem. Pokazuje ze z chama zadna dawka ‚studiow’ yntigenta nie zrobi.
    Tytuly zobowiazuja do kultury dyskusji i rzetelnosci informacji. Zobowiazuja do moralnosci i etykii i uczciwosci. A tu mamy belkot, awanturnictwo. pieniactwo, klamstwa, halucynacje i brak wiedzy. Poslugiwanie sie ‚copy’ i ‚paste’ nie jest wiedza. Te przerozne nicki dalej swiadcza o jego zapasci cywilizacyjnej. Cham zawsze bedze chamem taka jest prawda. Nawet jezeli mieszkal na obrzerzach wielkiej Warsiawy.

  175. Axiom1
    Znów – czy ty masz pojęcie o czymkolwiek? NIE! Ale wymądrzasz się jak byś wszystkie rozumy zjadł…:-(
    I czekam (zapewne ad calendas grecas), na argumenty merytoryczne z twej strony.

  176. Luap
    Pokaż mi choć jeden twój wpis na tym forum, który by miał sens.
    Motyl1
    Wolę Maroko od Izraela. Poza tym, to z niego już wróciłem.

  177. zabrakło kóz ? :)))))

  178. Motyl1
    Kóz jest mnóstwo za bardzo w Maroku. Ale one mnie specjalnie nie pociągają…;-)

  179. Luap
    Czy ty kiedyś z kimś dyskutowałeś? Zrozum, że dyskusja nie polega na ciągłym obrażaniu osób, z którymi się dyskutuje!

  180. czyli jak kozy nie brałeś , to dałeś arabowi

  181. Motyl1
    Nie sądź innych po sobie>/b>. To, że ty dajesz każdemu swą dupę, nie znaczy, że ja robię to samo.

  182. PS. W Maroku większością są Berberowie.

  183. @kagan
    Od czasu dyskusji na temat del-sol wiemy ze jestes dupkiem i pizdzielcem ktory natretnie domaga sie by dostac kijem po mordzie. Zaden z ciebie ekonomista. Dupek i pizdzielec ! Swe tytuly dostales nie za zdobyta wiedze tylko za cwaniactwo, po lini partyjnej, po znajomosci i za lapowki. Nie posiadasz zadnej przydatnej ludzkosci i cywilizacji wiedzy.

    Zbliza sie Nowy Rok 2015. Urodz is na nowo. Tak jak new-born-christians. To cudowna medycyna. Kurwa przez cale zycie – pstryk – i nagle nowo urodzony aniol. Sprobuj skopiowac ta terapie na sobie.

  184. axiom1
    Znów wyjeżdżasz z tym nieistniejącym „del-sol”? Na prawdę nie widzisz, że jesteś śmieszny?
    Oraz: mind your language i pamiętaj tę sygnaturę: PG II 1 Ko/1973/13.
    A te terapie to lepiej wypróbój na sobie…

  185. Panie Kasprowicz
    Na prawdę nie widzi Pan nic złego w tolerowaniu takich „komentarzy” jak ten: axiom1 29 grudnia o godz. 20:17 37708
    @kagan
    Od czasu dyskusji na temat del-sol wiemy ze jestes dupkiem i pizdzielcem ktory natretnie domaga sie by dostac kijem po mordzie. Zaden z ciebie ekonomista. Dupek i pizdzielec ! Swe tytuly dostales nie za zdobyta wiedze tylko za cwaniactwo, po lini partyjnej, po znajomosci i za lapowki. Nie posiadasz zadnej przydatnej ludzkosci i cywilizacji wiedzy.
    Zbliza sie Nowy Rok 2015. Urodz is na nowo. Tak jak new-born-christians. To cudowna medycyna. Kurwa przez cale zycie – pstryk – i nagle nowo urodzony aniol. Sprobuj skopiowac ta terapie na sobie.

css.php