Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

7.03.2014
piątek

i jeszcze rękę obciąć

7 marca 2014, piątek,

Jednak przemyślność fiskusa nie przestaje zadziwiać. Najpierw udaje, że zaczyna myśleć z sensem. Jeśli samochód jest używany do celów firmowych to powinien być traktowany jak każdy inny element majątku firmy. Dziś o dziwno tak nie jest, zaś nawoływanie do wyrównania warunków do normalności są nazywane „obroną przywilejów”.

Zaraz pojawiły się jednak „ale”. Okazuje się, ze z jakiegoś powodu oświadczenie przedsiębiorcy nie wystarczy – trzeba się wykazać, ze nie jest się wielbłądem. W tym celu należy prowadzić kilometrówkę dla każdego samochodu gdzie też się dokładnie nim pojechało. Z niecierpliwością oczekuję dalszych kroków w tym kierunku – określenie na co poszły wszystkie kartki z ryzy papieru, kto wypił napar z każdej z torebek herbaty, który listek papieru toaletowego był wykorzystany na potrzeby firmy, a który prywatnie. W końcu a nuż przedsiębiorca na jakiejś kartce napisze list do żony, herbatą poczęstuje znajomego, który wpadł do firmy, a jeszcze co gorsza ten znajomy może skorzystać z toalety!

Idiotyzm takiego rozwiązania przejawia się w tym, że takie ewidencje niezwykle łatwo wyprodukować nawet za pomocą automatycznych algorytmów komputerowych, zaś ich rzetelne prowadzenie jest udręką. Jak zwykle ci, którzy będą chcieli oszukiwać zrobią to z łatwością, koszt zaś poniosą uczciwi. Szczególnie, że weryfikowalność kilometrówek będzie zerowa. Praktycznie nie da się dowieść, że samochód w przeszłości był gdzie indziej niż wykazano, chyba że Urzędy Skarbowe zaczną analizować dane z monitoringu. Jedyną opcją pozostaje sprawdzanie czy samochód jest na koniec dnia zaparkowany przed firmą. Ale nawet jego nieobecność nie musi być dowodem. Przecież zawsze mógł być zaparkowany gdzieś dalej, albo w miejscu niedostępnym z zewnątrz. Nie wspominając już o tym, że kilometrówka może wykazywać, że samochód znajdował się gdzieś indziej. Innymi słowy osoba chcąca i przygotowana może taką kilometrówkę preparować niezwykle skutecznie i bez szans na jej obalenie przez US.

Widać wyraźnie, że dodatkowe wymogi to tylko sposób na zniechęcenie przedsiębiorców do korzystania z nowych możliwości i zrównania samochodów z innymi aktywami firmy. Koszty ewidencji i odpowiedzialność za nią są w końcu niebanalne więc wielu przedsiębiorców machnie na to ręką i dalej będzie pasło fiskusa. Szczególnie, że okazało się, że sankcją za użycie takiego samochodu do celów prywatnych może być kara w wysokości ponad 16 milionów złotych – najwyższa przewidziana w Kodeksie Karnym Skarbowym. To nie kara – to egzekucja. Nie wspominając o tym, że w oryginalnym projekcie groziło i więzienie. Dobrze, że ktoś nie pomyślał o obcinaniu ręki.

Można być zatem pewnym, że kilometrówki będą sprawdzane co do kilometra, a pomyłka pracownika w ewidencji może firmę zamknąć. Nie wspominając już o tym, że pracownik może bez wiedzy pracodawcy pojechać gdzieś w celach prywatnych i jeśli pracodawcy nie lubi może to zgłosić w urzędzie. Zatem zgłoszenia takiego samochodu jako używanego do celów wyłącznie służbowych będą dokonywali jedynie firmy, które są w stanie przygotować żelazne kilometrówki nie do zakwestionowania – czyli takie, które powstają sztucznie na podstawie algorytmów. Spodziewam się, że programy je generujące pojawią się na rynku lada moment.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 127

Dodaj komentarz »
  1. A nie mówiłem, ze to państwo ma coraz więcej cech państwa zbójeckiego.
    Potocznie o kimś takim, kto ma takie pomysły mówi się , ” ze się z c…m na łby pomieniał ”
    Zamiast wziąć się za to, by było więcej do podziału czyli do rozbudowy POLSKIEGO potencjału wytwórczego, rozwoju eksportu kombinują tylko jak obywateli ogolić z tego, czego większości obywateli już teraz brakuje czyli wystarczających środków na życie.
    I do tego poszczekiwać na niedźwiedzia w włazić w d…e sepom.
    Przepraszam, ze pozwoliłem sobie przez chwile być niekulturalnym.

  2. Nic nie rozumiecie, państwo przecież troszczy się o dobro obywateli. Bo dzięki rozliczaniu kilometrówki przybędzie jedno miejsce pracy (dla obywatela ksiegowego w firmie) oraz następne w skarbówce (dla obywatela kontrolera tych kilometrówek). A jeszcze papiernie zarobią itp.itd. Co za problem, że starci przedsiębiorca. Państwo przecie to urzędnicy, nie jakiś byznesmen…

  3. @Gospodarz
    1. Nikt nikogo dziś w Polsce nie zmusza dziś do prowadzenia firmy (pomijam tu patologię polegającą na zmuszaniu pracowników do rejestrowania tzw. działalności gospodarczej). Jeśli więc dla kogoś prowadzenie firmy jest aż taką gehenną, to niech się nie bierze za działalność gospodarczą. Mam więc dla takich „prześladowanych” biznesmenów radę, którą dają oni np. bezrobotnym, czyli przekwalifikowanie się albo też emigrację, np. do Somalii, gdzie nie ma państwa, a więc nie ma podatków, a więc nie ma także urzędów skarbowych. Nie wspominam tu o tym, że aby bezboleśnie rozliczać się z urzędem skarbowym to wystarczy zatrudnić odpowiednich pracowników, np. księgowych czy prawników albo skorzystać z usług kancelarii prawnych oraz rozrachunkowych, bowiem ta oczywista przecież prawda dziwnym sposobem jakoś nie dociera do tych, wiecznie narzekających na cały świat, polskich tzw. przedsiębiorców.
    2. I jeszcze o upadku polskiego przemysłu.
    Ptpawel: Gdyby nie sabotaż ekonomiczny Balcerowicza, który wykończył „Ursus” popiwkiem, firma działałaby do dziś bez żadnych przeszkód. Tymczasem na rynek weszli John Deere, JCB i inne „wrogie elementy”. A lubelska fabrykę wykończył inny geniusz Jan Krzysztof Bielecki, który jako prezes włoskiego (!) banku Pekao SA otworzył rynek włoskiemu (a jakże) Iveco. Pan prezes, były premier, nie wypłacił transzy przyznanego lubelskiej fabryce kredytu rozkładając ja definitywnie. Ciekawe jak będzie tym razem.
    wyborcza.biz/biznes/1,100896,15583328,3_tysiace_miejsc_pracy__Ursus_ma_wielkie_plany_w_Lublinie.html#BoxBizTxt#ixzz2vK30ZD3e

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Proszę pamiętać, że to my sami, swoimi głosami, starannie odtworzyliśmy przedwojenne stosunki społeczne, z olbrzymią klasą uprzywilejowaną spoczywającą na barkach wyzyskiwanych dołów. Do tego ćwierćwiecze ustroju, nazywanego dla draki „demokratycznym”, dołożyło do tamtych, miliony następnych, jak rolnicy, przekupionych przez polityków. Efekt jest taki, że zapieprzającemu na chleb Polakowi, państwo dosadziło do stołu urzędnika, księdza, rolnika, emeryta, żołnierza wraz z kapelanem i kawałek europosła. Większość dyszy pod tym obciążeniem, co śmielsi lub nie mający nic do stracenia uciekają z niewoli.

    Do Ekonoma: miałbyś rację, gdyby warunki wokoło były inne. Ale są jakie są, przedsiębiorstwa przędą na granicy opłacalności która, w biednym kraju, jest niska. Nie mówię tutaj o elementach wyzysku jak PGNIG czy Orlen. Mówię o małych, indywidualnych firmach ciemiężonych przez państwo. Wielu, dla których prowadzenie firmy okazało się gehenną, zrezygnowało, wystarało się o wczesną emeryturę, rentę, wyjechało. Postąpili zgodnie z twoją radą i między innymi dlatego państwo musi grabić coraz agresywniej. Liczba uprzywilejowanych rośnie, liczba dojonych maleje. Kiedy Polacy zaczną wybierać Somalię byle tylko uniknąć własnego państwa znaczyć to będzie, że tradycyjna Polska wróciła w pełnej, parszywej krasie.

  6. @Pan Gospodarz tego Blogu
    1. Przeczytalem ostatni panski wpis raz jeszcze i jetem wrecz zalamany. Uwaza sie Pan za liberala, ale z jednej strony oczekuje Pan od panstwa samych tylko ulatwien w robieniu interesow oraz przywilejow dla wlascicieli firm, a z drugiej nie rozumie Pan (albo nie chce zrozumiec), ze te rzekome biurokratyczne przeszkody, na ktore Pan wciaz narzeka, sa niczym innym jak tylko wspomaganiem tzw. niewidzialnej reki rynku, a dokladnie dodatkowym sitem odsiewajacym nieudolnych przedsiebiorcow, czyli takich, dla ktorych standardowa papierowa robota przy sporzadzaniu bilansow ksiegowych czy tez zeznan podatkowych jest przeszkoda wrecz nie do pokonania. A przeciez powinien Pan byc wrecz wdzieczny panstwu, ze stwarza ono takie wlasnie, drobne zreszta przeszkody, aby w ten sposob zredukowac Panu ilosc konkurentow. Przeciez jedynymi prawdziwymi przeszkodami w robieniu interesow sa brak kapitalu oraz brak popytu, przy czym majac kapital, to mozna przeciez w pewnym zakresie generowac popyt (np. poprzez marketing). Tak wiec powtarzam raz jeszcze: na biurokracje oraz na podatki narzekaja tylko ci przedsiebiorcy, ktorzy przez pomylke stali sie przedsiebiorcami, jako iz dla prawdziwego czlowieka interesu (antreprenera uzywajac pieknej, staropolskiej terminologii biznesowej ksiedza Staszica) to biurokracja oraz podatki nie sa przeszkoda, a tylko wyzwaniem (challenge). O tym ucza zreszta w kazdej lepszej szkole biznesu oraz praktycznie na wszystkich studiach MBA, nie mowiac juz o DBA.
    2. Powtarzam tez, az do znudzenia (ad nauseam), ze dziś to nikt nikogo w Polsce nie zmusza do zakladania czy tez prowadzenia firmy (pomijam tu patologię polegającą na zmuszaniu pracowników do rejestrowania tzw. działalności gospodarczej). Jeśli więc dla kogoś prowadzenie firmy jest aż taką gehenną, jak np. dla Pana,to niech się lepiej taka osoba nie bierze za działalność gospodarczą. Mam więc dla takich „prześladowanych” biznesmenów radę, którą dają oni np. bezrobotnym, czyli przekwalifikowanie się albo też emigrację, np. do Somalii, gdzie przeciez nie ma de facto państwa, a więc nie ma tam tez i podatków, a więc nie ma tam także urzędów skarbowych, “przesladujacych” przedsiebiorcow, ktorzy, jak wiadomo, sa z definicji chodzacymi niewinnosciami, Swietymi Franciszkami dzielacymi sie swym ostatnim dolarem czy tez euro z ubogimi oraz potrzebujacymi.
    3. Nie wspominam tu takze o tym, że aby bezboleśnie rozliczać się z urzędem skarbowym to wystarczy przeciez zatrudnić w swojej firmie odpowiednich pracowników, np. księgowych czy prawników albo skorzystać z usług kancelarii prawnych i/lub rozrachunkowych czy tez zakupic odpowiednie oprogramowanie, albowiem ta oczywista przecież prawda to dziwnym sposobem jakoś nie dociera do tych, wiecznie narzekających na cały świat, polskich tzw. przedsiębiorców.
    Szalom!

  7. (Raz jeszcze z powodu „literowki” w polu „Email”)
    @Pan Gospodarz tego Blogu
    1. Przeczytalem ostatni panski wpis raz jeszcze i jetem wrecz zalamany. Uwaza sie Pan za liberala, ale z jednej strony oczekuje Pan od panstwa samych tylko ulatwien w robieniu interesow oraz przywilejow dla wlascicieli firm, a z drugiej nie rozumie Pan (albo nie chce zrozumiec), ze te rzekome biurokratyczne przeszkody, na ktore Pan wciaz narzeka, sa niczym innym jak tylko wspomaganiem tzw. niewidzialnej reki rynku, a dokladnie dodatkowym sitem odsiewajacym nieudolnych przedsiebiorcow, czyli takich, dla ktorych standardowa papierowa robota przy sporzadzaniu bilansow ksiegowych czy tez zeznan podatkowych jest przeszkoda wrecz nie do pokonania. A przeciez powinien Pan byc wrecz wdzieczny panstwu, ze stwarza ono takie wlasnie, drobne zreszta przeszkody, aby w ten sposob zredukowac Panu ilosc konkurentow. Przeciez jedynymi prawdziwymi przeszkodami w robieniu interesow sa brak kapitalu oraz brak popytu, przy czym majac kapital, to mozna przeciez w pewnym zakresie generowac popyt (np. poprzez marketing). Tak wiec powtarzam raz jeszcze: na biurokracje oraz na podatki narzekaja tylko ci przedsiebiorcy, ktorzy przez pomylke stali sie przedsiebiorcami, jako iz dla prawdziwego czlowieka interesu (antreprenera uzywajac pieknej, staropolskiej terminologii biznesowej ksiedza Staszica) to biurokracja oraz podatki nie sa przeszkoda, a tylko wyzwaniem (challenge). O tym ucza zreszta w kazdej lepszej szkole biznesu oraz praktycznie na wszystkich studiach MBA, nie mowiac juz o DBA.
    2. Powtarzam tez, az do znudzenia (ad nauseam), ze dziś to nikt nikogo w Polsce nie zmusza do zakladania czy tez prowadzenia firmy (pomijam tu patologię polegającą na zmuszaniu pracowników do rejestrowania tzw. działalności gospodarczej). Jeśli więc dla kogoś prowadzenie firmy jest aż taką gehenną, jak np. dla Pana,to niech się lepiej taka osoba nie bierze za działalność gospodarczą. Mam więc dla takich „prześladowanych” biznesmenów radę, którą dają oni np. bezrobotnym, czyli przekwalifikowanie się albo też emigrację, np. do Somalii, gdzie przeciez nie ma de facto państwa, a więc nie ma tam tez i podatków, a więc nie ma tam także urzędów skarbowych, “przesladujacych” przedsiebiorcow, ktorzy, jak wiadomo, sa z definicji chodzacymi niewinnosciami, Swietymi Franciszkami dzielacymi sie swym ostatnim dolarem czy tez euro z ubogimi oraz potrzebujacymi.
    3. Nie wspominam tu takze o tym, że aby bezboleśnie rozliczać się z urzędem skarbowym to wystarczy przeciez zatrudnić w swojej firmie odpowiednich pracowników, np. księgowych czy prawników albo skorzystać z usług kancelarii prawnych i/lub rozrachunkowych czy tez zakupic odpowiednie oprogramowanie, albowiem ta oczywista przecież prawda to dziwnym sposobem jakoś nie dociera do tych, wiecznie narzekających na cały świat, polskich tzw. przedsiębiorców.
    Szalom! 🙂

  8. Ręce i nogi bolą od opadania, kiedy się czyta takie dywagacje.
    Najpierw technika: Dobry program połączony z GPS zarejestruje czas i miejsce z adresem odwiedzanej firmy z dokładnością do centymetrów. Choćby jazda do Wrocławia na Bielany to pewnie Danfoss albo Amazon (Hal, jakie tam budują, jeszcze nie widziałem. Pomysł z listopada a zakład już prawie gotowy. Podziwiam i współczuję przyszłym pracownikom. Polska władza właśnie rozpoczynałaby przetarg.) A na kary jest łatwa odpowiedź. Nie oszukiwać.
    Ale ja po raz kolejny przypomnę. To wynik pomysłów JKM, czyli infantylizmu związanego z likwidacją podatku od samochodu. Ceny paliwa w PL i D są podobne ale do każdego litra w Niemczech należy doliczyć średnio 50 gr podatku. I tak polskie cwaniactwo (niepłacenie) wychodzi wszystkim bokiem. Na dodatek uniemożliwia państwu porządną politykę komunikacyjną. Tyle, że tu jestem naiwny bo przecież smród spalin, obniżona nie tylko ołowiem inteligencja i wypadki wskutek wad złomu drogowego i dla Polaka tylko powód do wyzwisk od ekoterrorystów. Polak wie lepiej to i ma.
    No cóż, aktualna sytuacja pokazuje, że w ostateczności i tak dla polskiej elity politycznej największą wartość ma umieranie za łojczyznę. Okazuje się, że z każdego Polaka i tak w końcu wyjdzie PiSowiec. Tym, którzy myślą o umieraniu, życzę sukcesów w spełnianiu marzeń. To przecież dzięki ich mentalności jest, co jest. Inni są głupsi, co pokazuje Amazon.

  9. ZWO:w cenie paliwa w RFN_ok 70% to podatki!

  10. Ok.1975 rozlioczalem swoj samochod prywatny do celow sluzbowych tak samo jak obecnie.Kiedy kontrola finansowa skrupulatnie jako 1 punkt rozliczyla moje auto nie wytrzymalem i na naradzie z vicem.finansow zapytalem dlaczego nie kontroluja moich podpisow wartosci setek owczesnych millionow a tylko moj samochod.Pan vice byl szokniety ze powincjusz mu wygarnal!

  11. Wnioski:
    -obecnie rzadzi w KW jego syn lub wnuk
    -osobiscie jestem szokniety,ze niereformowalnosc warszawiakow przeszla np.na prace handlu w niedziele i zatrzymanie prywatyzacji
    Dalej tak,do biedy mas!!!!

  12. Ktorys tu z Was pisal o biedzie,cytujac Internet.Cos z zycia:
    -jakis mninister KW nie znalazl reszte forsy i wysadza sie szpital w stanie surowym w Zabrzu.Za taki numer w RFN wylecial by z posady conajmniej minister w rzadzie krajowym.Warszawa za jakies Zabrze nie odpowiada!???????!!!!!???
    -premier Tusk oglosil sfinansowanie budowa 2 duzych blokow energ.Skandal wiekszy niz z tym szpitalem!
    Dalej tak do biedy mas!!!!!!

  13. Komuna zainfekowała, trwale, nie tylko tych z ówczesnych władz, ale też opozycjonistów.
    I tak będzie jeszcze długo. Ich dzieci maja to we krwi i uczą się ochoczo od rodziców.

  14. Ekonom
    8 marca o godz. 4:31

    Mam nadzieję, że to miała być ironia.

  15. @Rem
    Ironia bylo tylko porownanie polskich przedsiebiorcow do Sw. Franciszka.
    @Luap
    1. Ten szpital na Gornym Slasku to jest taniej wybudowac od nowa, jako iz z powodu niskiej jakosci jego wykonania, stal sie on ruina juz w czasie budowy.
    2. Poza wiekszymi producentami ropy, to praktycznie wszedzie na swiecie wiekszosc ceny benzyny(etyliny) czy oleju napedowego to sa podatki, tyle, ze w dobrze zarzadzanych panstwach, to te podatki wracaja do ludnosci np. w postaci dobrze utrzymanej, nowoczesnej infrastruktury transportu. Polsce potrzebny jest zas Majdan, aby podatki, ktore placa dzis Polacy, wracaly do nich, a nie ’emigrowaly”, jak dzis na Zachod, np. w postaci splaty odsetek za „sytropianowe” dlugi (te Gierkowskie zostaly bowiem dawno temu anulowane/splacone).
    @Andrzej
    1. Dziesiatki (jak nie setki) tysiecy polskich gornikow dawno temu sie przekwalifikowalo, emigrowalo albo podjelo prace w sasiednich Czechach (Zaglebie Ostawskie). Poza tym, to oni to zrobili z przymusu albo z wlasnej inicjatywy, jako iz polskie wladze nie dbaja od lat o ludzi pracy, a tylko o powiekszanie wlasnych majatkom a tylkoMemajdan moze to zmienic, zgodnie z teoria elit V. Pareto.
    2. Deputat weglowy to pozostalosc dawnego systemu a wiec powinien on byc zamnieniony na staly dodatek do pensji. Akurat ten dputat to jeden z najmniejszych problemow wspolczesnej polskiej gospodarki.
    3. Poza tym, to wydobywanie wegla w Polsce zapewnie jej niezaleznosc energetyczna, a niezleznosc energetyczna, to obok niezaleznosci zywnosciowej, jest podstawa niepodleglosci kazdego panstwa. ZSRR upadl m. in, dlatego, ze byl uzalezniony od importu zboza z Zachodu. Dlatego tez, a by utrzymac niezaleznosc zywnosciowa Europy Zachodniej, to UE prowadzi tzw, Wspolna Polityke Rolna (CAP), czyli doplaty dla europejskich rolnikow, aby nie porzucali oni wsi, gdyz jesli porzucili by oni wies, to Europa stracila byswoja niezaleznosc zynosciowa, a za nia takze niezaleznosc polityczna.
    4. Samochody osobowe oraz samochody osobowe przerobione na ciezarowe (np. te z “kratkami”) nie powinny byc uznawana za czesc majatku firmy,a wiec nie powinny byc one uzywane jako pretekst do zmniejszania podatku placonego przez firme. Jedyne wyjatki to tzw. pick-upy, czyli pojazdy na bazie “osobowek”, ale z wyraznie wydzielona czescia “bagazowa”, odzielona od kabiny kierowcy sztywna przegroda zamontowana “na stale” (np. Warszawa Pick Up czy tez Fiat 125 Pisk Up albo Syrena Bosto czy tez tzw. “utes” wciaz jeszce produkowane w Australii).

  16. Errata – mialo byc oczywiscie:
    „(…) polskie wladze nie dbaja od lat o ludzi pracy, a tylko o powiekszanie wlasnych majatkow a tylko Majdan moze to zmienic, zgodnie z teoria elit V. Pareto”.

  17. @Luap
    Wierzysz pewnie, ze energia elektryczna („prad”) powstaje w gniazdku, a mleko w sklepie…

  18. Pieronie ,zapomnialem:jedna mnister pojechala do Zywca i rozdala kilkanascie milionow na budowe kanalizacji.Stamtad zapewne udala sie do Milowki zeby sfinansowac budowe kratki sciekowej w Pikutkowie Dolnym=dzielnicy Milowki!

  19. Politycy i media prowokuja, podzegaja, klamia i szczuja. Nie ponoszac zadnej odpowiedzialnosci.

    Polska polityka wschodnia to polityka wscieklego psa i podlej swini wobec Rosji ktora w kadej chwili moze wymazac Polske z powierzchni Ziemi. Ale nawet nie musi byc wojny z Rosja.

    Polskie partyjanctwo i media podzegaly na Ukrainie. Ukraina ciezko za to zaplaci. Utrata Krymu i prowincji wschodnich. Pozostala czesc bez przemyslu nie ma szansy na samoistnienie.

    To dzielo polkiego partyjnego motlochu i mediow.

    Polskie partyjnaictwo i media podzegaly Gruzje w 2008. Gruzja zaplacila utrata terrytorium. Stracili Ossetie Poludniowa i Abarkhazje.

    Czas przyjdze ze placic bedzie Polska.

    Wystarczy gdy znienawidzona Rosja wycofa sie z porozumien zawartych w Jalcie.
    Po 25 latach polskich swinstw, podzegania, szczucia i poza kontrola szalejacej rusofobi, Rosja moze oglosic ze wycofuje sie z porozumien w Jalcie. Co wtedy nastapi nie trudno sobie wyobrazic. Polska granica zachodnia powroci do tej ustalonej w Wersalu.

  20. Obecny temat to oczywiscie zalosna proba odwrocenia uwagi od znacznie powazniejszych spraw. Jednoczesnie Gospodarz jeszcze raz obnarza swa hipokryzje.

    Wczesniej, kilka miesiecy temu, gospodarz popieral sprawe sadowa przciwko kiskarce (to rowniez przedsiebiorca) za to ze nie zarejerstrowala tranzakcji wartej 4 grosze. Gospdarz rowniez nie mial nic przeciwko temu gdy US skarzyl procownikow za to ze nie zglosili darowizn gdy zosatli poczestowani paczkami przez pracodawce w tlusty czwartek. Wedlug US podatek za to sie nalezal.

    Teraz sprawa dotyczy uzywalnosci samochodu. Oczywiste ze to osobiscie dotyczy gospodarza dlatego nauduzywa on tu swojej pozycji szukajac sympati i wspolczucia dla przedsiebiorcow.

    A powody oczywistych smiesznosci polskiego tzw prawa maja swe zrodla w braku wymogu kwalifikacji na stanowiskach publicznych. Nawet osobnicy bez ukonczonej podstawowki byly premierami, zaledwie podstawowke mial jeden z prezydentow, historycy to rowniez zadne kwalifikacje. W sejmie siedza kowale, krawcowe, celebryci-artysci,… a do EP na jednej z list kandyduje modelka Playboya.

    Czego sie spodziwac ? Tylko idiotycznych praw, wymogow i regulacji. Jezeli gospodarz ma ambicje by cos zaczac naprawiac to nalezy zaczac od ustalenia wymogow kwalifikacyjnych na kazde stanowisko publiczne.

  21. @ZWO
    9 marca o godz. 9:37
    Dobry wywiad. I wlasciwa obserwacja;
    „Ekonomia w latach 90. i na początku XXI wieku przestała być nauką. Stała się propagandą.”

    Ale Chrystusem neo-liberalnej sekty byl Milton Friedman. Juz w latach 1970 namawial do swej religi Nixona. Ale Nixon zrobil cos zupelnie odwrotnego wprowadzajac kontrole cen. Tak jak w PRL !!!

    Nie jestem zwollennikiem Reagana. Proces zadluzania USA rozpoczal wlasnie Readan. Reagan zlikwidowal inflacje po przez otwarcie granic na import. Nowe miejsca pracy w USA tworzyly glownie obce korporacje np japonskie firmy samochodowe. Reagan tworzyl prace w administracji i po przez rozbudawe armi na koszt ciagle rosnacych dlugow. Oczywiscie ZSRR byl motorem napedowym amerykanskiej gospodarki.

  22. @Gospodarz
    1. Dlaczego toleruje Pan takie wpisy, jak ten: (pisownia oryginalna)
    axiom1 9 marca o godz. 9:29
    “ na wschdzie jest Marcin, neo banderowiec-faszysta, piata kolumna ukrainskiego nacjonalizmu.
    2. “Emotikon” w moim poprzednim wpisie znalazl sie przez pomylke.

  23. Andrzej 52:co tu dyskutujesz z ignorantem.Mozesz mi to krotko wyjasnic dlaczego??On jest na mnie wsciekly ,bo od 26.02.13 go ignoruje.Nie potrafie prowadzic dyskusji z kims,kto tworzy nowa historie,fakty ,zmysla.Z mojej pracy wiem ,ze nie wszyscy Polacy sa takimi idotami i dlatego tu jeszcze pisze!

  24. @ Ekonom
    Najlepiej sie znaja na bornictwie weglowym ci ktorzy nigdy w zyciu nie byli na dole.
    Mitologia wynika z tego ze istnieje stereotyp gornika zwany kopidolem. W czasach gdy Polska rozwijala gornictwo weglowe powstalo szereg fabryk produkujacych urzadzenia gornicze. Nie ma tu z kim dyskutowac o tym wiec streszcze sie do stwierdzenia ze obudowy hydrauliczne i kombajny gornicze moze obslugiwac tylko wyskokiej klasy mechanik. Poza tymi pozycjami czyli obsluga tych urzadzeni jeszcze pracuja na dole mechanicy do obslugi transporterow tasmowych albo tez innych srodkow transportu, czy generalnie sprzetu pozwalajacego wywozic wegiel z przodka do szybu wyciagowego. Wsplczesna kopalnia o ktorej Luap nie ma zielonego pojecia, tak zreszta jak i Andrzejek to jest jedna wielka mechanizacja. Sam system wentylacyjny to jest cos co mogloby laikowi zawrocic w glowie, bo takich wentylatorow w zyciu nie widzial. Zatem zeby nie przeciagac, przekwalifikowanie fachowca od hydrauliki silowej, czy kombajnisty, albo elektryka dlolwego na inny zawod jest po prostu kwestia przyuczenia stanowiskowego.
    Chyba ze Andrzejek mowi o takim po slasku zwanym „kneflowym” czyli facecie ktory ma pilnowac czy wegiiel nie spada z przenosnika tasmiwego a jak spadnie to lopata go tam wrzucac spowrotem, to ten nie musi miec mozgu zdolnego programowac komputery. Jest jeszcze zawod strzalowego ktory ma za zadanie wycinac wneki kombajnowe, ale to jest wiedza dla tych ktorzy sie orientuja jak dziala kopalnia. Luapa nie przywoluje do tablicy, bo on kopalnie zna z opowiesci.
    Kazdy kto mial kiedykolwiek do czynienia z gornictwem weglowym bardzo ceni ludzi pracujacych na dole. Ci co sie wyrazaja o tej pracy bez szacunku, to sa tylko trolle. Pozdrawiam.

  25. „Tak wysokiej klasy, że obudowy urzadzeń elektronicznych do sterowania taśmociągiem, otwiera kilofem.”
    Widac ze nigdy nie byles na dole w kopalni. Sterowanie kazdym urzadzeniem napedzanym elektrycznie musi byc zgodne z przepisami przeciwwybuchowymi, bo inaczej klepniecie kilofem w przelacznik skoncyloby sie tak jak stapnieciem na mine.
    Kilofy sa nie na kopalniach ale w muzeum.

  26. @Marcin
    Co ty tu jeszcze robisz ? Jazda na Krym, do Doniecka i do Kharkowa walczyc o swoj banderowsko-faszystowski fatherland.

    Widac jak medialna propaganda zrobila ci wode z mozgu. Kilka miesiecy temu walczyles o niemieckie odszkodowania za IIWS wspomagany przez matolka z Melbourn. A teraz wspierasz narod kolaborantow z faszyzmem. Wytlumacz to. Jak to mozliwe ze od niemcow zadasz odszkodowan i wspierasz tych ktorzy niemocom w zbrodniach na polakach (zydach i rosjanach) pomagali. Padles ofiara choroby ktora nazywa sie skurwieniem mozgu. To najbardziej zaawansowana rusofobia.

  27. @ axiom1
    Masz widac mozg wyprany przez propagande Putina. Po pierwsze to nie jest normalne zeby kraj ktory zajmuje 1/6 powierzchni ziemii mial wokol swych ranic samych wrogow i zamiast to zmienic tworzyl nowych ktorzy z nimi nie granicza. Bo przeciez jest oczywiste ze jak ktos zajmuje bezprawnie czyjes ziemie – w tym wypadku Ukrainy to to sie musi spotkac z potepieniem i to z potepieniem calego swiata. Jezeli to do ciebie nie dociera to znaczy ze nie masz trzezwego spojrzenia, lecz ulegasz propagandzie Putina. Dla mnie to jest chory czlowiek ktorego powinni Rosjanie czym predzej sie pozbyc bo z powodu Krymu jest gotow podpalic swiat.
    Szantazysta, zboj i wogole czlowiek pokroju Hitlera. Skrajny egoista ktory prowadzi ten kraj do katastrofy.

  28. Jeszcze o kolejnych “sukcesach” polskiej transformacji:
    “Upadła huta szkła Irena” – Krzysztof Aładowicz, Gazeta Wyborcza, 07.03.2014 (fragmenty):
    (…) Po ogłoszeniu upadłości huty ostatni wydział zamknięto w 2012 r. Dziś hula wiatr po pustych halach firmy, która w latach 70. ubiegłego wieku zatrudniała 3,5 tys. osób. O złotych czasach przypomina stojący przy wejściu pomnik hutnika dmuchającego szkło.
    Po zwolnieniu ostatniej, 200-osobowej grupy pracowników inne zajęcie znalazło najwyżej 30 osób. Kilka osób ma pracę w hucie w innej części województwa – pod Rynarzewem. Kilka pracuje w innych firmach, próbują też działać na własny rachunek. Reszta siedzi w domach i czeka.
    – Pomogliśmy im się przekwalifikować, odnaleźć w nowej sytuacji – mówi Przemysław Stefański, dyrektor inowrocławskiego urzędu pracy. – Ale w powiecie, w którym bezrobocie wynosi blisko 24 proc., o zajęcie jest trudno. A poza tym ci ludzie ciągle mają nadzieję, że wrócą do Ireny. Już kilka razy słyszeli, że produkcja będzie wznowiona.
    – A co mamy robić? Jak człowiek przez 20 lat stał przy jednej maszynie, to nic innego nie umie – mówi Marek, mieszkaniec inowrocławskiego blokowiska Rąbin. – Kolega założył sklep z warzywami, ale nie szło, więc szybko zamknął. Ktoś dorabia na budowach w sezonie. Ale tak to pracy nie ma. Nie pozostaje nic, tylko czekać.
    Upadek Ireny w 2010 r. był prawdziwym dramatem dla Inowrocławia. W ponad 70-tys. mieście to jeden z największych pracodawców. Z ogromną tradycją. Mija właśnie 90 lat od chwili, gdy huta rozpoczęła działalność. W okresie PRL-u kryształowe wazony, wazy i tace z Inowrocławia były elementem wystroju niemal każdego polskiego mieszkania. Szkło dobrze sprzedawało się też w Stanach Zjednoczonych, Japonii i całej zachodniej Europie. Po transformacji już może bez takiego rozmachu, ale produkcja dalej szła. W tym czasie rynek zaczęły jednak zalewać tańsze produkty z Chin. No i skończyła się moda na kryształy.
    Pracownicy trafili na bruk. Z niemal pół tysiąca odejść musiała ponad połowa. Firma popadła w gigantyczne długi. Tylko Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu zalegała 17 mln zł. Nie pozostało nic innego, jak ogłosić upadłość i próbować dogadać się z wierzycielami. Niestety, PGNiG nie wyraziło zgody na układ.
    I jeszcze trochę komentarzy:
    kst666: Ten artykuł dobitnie pokazuje w jakie GÓWNO wpieprzyli Polskę i Polaków tzw. „demokratyczne siły z rodowodem „Solidarnościowym”. Celem strategicznym tych sił była całkowita likwidacja polskiej gospodarki i uczynienie z Narodu Polskiego niewolniczej siły roboczej dla interesów obcych narodowości, o przynależności religijnej nie wspominają.
    keram01: Dlaczego ta huta ma być obcego ? Dlaczego ta huta upadła ? Dlaczego zadają głupie pytania ? Przecież znam odpowiedż.
    1952.r: Następny i już z pewnością ostatni zakład produkcyjny oddaje się za bezcen, aby konkurencja mogła ogłosić upadłość. Tak się niszczy konkurencję. Czy w naszym kraju naprawdę nie ma już ludzi mądrych ? Będzie to samo co z FSO w Warszawie i wiele wiele innych.
    Więcej tu:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15581439,Upadla_huta_szkla_Irena_ma_cala_nadzieje_w_Hassanie.html#BoxBizTxt#ixzz2vYW1ZjHl

  29. @Andrzej
    1. Górnośląskie Zagłębie Węglowe (GZW) – polsko-czeskie zagłębie węglowe, jednolity obszar geologiczno-geograficzny zawierający największe w obu krajach zasoby węgla kamiennego i jego najintensywniejszą eksploatację. Według najnowszych ustaleń, GZW zawiera także duże zasoby metanu. Obszar GZW jest położony na terenie Polski naGórnym Śląsku i w Małopolsce (Zagłębiu Dąbrowskim, Zagłębie Krakowskie), a na terenie Czech w kraju morawsko-śląskim.
    Zasoby węgla na terenie województwa małopolskiego występują a na terenie powiatu chrzanowskiego, krakowskiego, olkuskiego, oświęcimskiego, myślenickiego, suskiego i wadowickiego. Na terenie Czech występują pomiędzy Ostrawą i Karwiną (tzw. Ostrawsko-Karwińskie Zagłębie Węglowe).
    pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3rno%C5%9Bl%C4%85skie_Zag%C5%82%C4%99bie_W%C4%99glowe
    2. Śląsk (śl. Ślunsk, Ślůnsk, niem. Schlesien, dś. Schläsing, czes. Slezsko, łac. Silesia) – kraina historyczna położona wEuropie Środkowej, na terenie Polski, Czech i Niemiec. Dzieli się na Dolny i Górny Śląsk. Historyczną stolicą Śląska jestWrocław. (…)
    W granicach Czech znajduje się tzw. Śląsk Czeski, na który składa się tzw. Śląsk Opawski oraz Zaolzie. Śląsk Czeski znajduje się w obrębie kraju morawsko-śląskiego i kraju ołomunieckiego (tylko powiat Jeseník). Jednocześnie na Śląsku Czeskim znajdowało się 26 enklaw morawskich, głównie w okolicach Opawy oraz w rejonie wsi Osoblaha (tzw. Osoblažsko). Podczas korekty granicy polsko-czechosłowackiej w 1958 niewielkie, niezamieszkane skrawki tych enklaw przyłączono do Polski. Dawną morawską enklawą jest również miasto Kietrz, przyłączone do Śląska po wojnach śląskich. (..)
    Największym miastem w polskiej części Śląska jak i na całym Śląsku jest Wrocław, w czeskiej części Śląska jest to Ostrava, w niemieckiej części Görlitz.
    pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%85sk
    3. Myśle, że to wyczerpuje temat wydobycia węgla kamiennego w Czechach oraz granic Śląska.
    Szalom!

  30. @Gospodarz
    Znów zastałem zniesławiony przez axioma1, a konkretnie wyzwany od (pisownia oryginalna) “matolka z Melbourn” (axiom1 10 marca o godz. 8:22 – http://kasprowicz.blog.polityka.pl/2014/03/07/i-jeszcze-reke-obciac/#comment-22595).
    Proszę wreszcie coś z tym zrobić, albo będę zmuszony puścić pańską firmą firmę z torbami, jako iż nie robi Pan dosłownie nic, aby usunąć z pańskiego blogu materiały wyraźnie naruszające prawo karne Rzeczypospolitej Polskiej, a szczególnie art. 212 § 1 Kodeksu karnego.
    Szalom!

  31. @Marcin
    Proszę Ciebie – przestań prowadzić na tym blogu dyskusję na temat Ukrainy. To nie jest właściwy blog, aby na nim dyskutować na ten temat, a szczególnie już z kimś takim jak axiom1, abstrahując tu od tego, że akurat w tej kwestii to ma on więcej racji niż Ty. Przecież najwięcej wrogów to ma dziś na świecie nie Rosja, a Ameryka, Krym został bezprawnie, bez pytania mieszkańców o zgodę, zabrany Rosji przez Chruszczowa, którego „wybór” na de facto prezydenta ZSRR był przecież jak najdalszy od demokratycznego, w odróżnieniu od Putina, który został wybrany (po raz kolejny) prezydentem Rosji w demokratyczny sposób, to jest w wolnych, uczciwych wyborach, a porównywanie go do Hitlera jest niczym innym jak kłamstwem, oszustwem oraz zwyczajnym zniesławieniem. Zaś do katastrofy, to prowadzą dziś swoje państwa liderzy takich krajów jak np. USA, UK, RFN, Australia, Kanada, Japonia i oczywiście Polska.
    Pozdrawiam.

  32. @Marcin
    Zachód otrzeźwieje w sprawie Ukrainy dopiero wtedy, kiedy banderowcy, znów obecni w rządzie tego państwa, pokażą swoje antysemickie, a nie tylko antyrosyjskie czy też antypolskie oblicze. Poza tym, to jakim prawem ci banderowcy panoszą się dziś we Lwowie czy Czerniowcach?
    Oto fakty:
    1. Granica rumuńsko-ukraińska powstała w 1940 roku poprzez aneksje Besarabii i północnej Bukowiny przez ZSRR.
    2. Granica ukraińsko-węgierska powstała w 1945 po II wojnie światowej, gdy terytorium Zakarpacia przeszło spod władzy węgierskiej pod radziecką.
    3. Granica polsko-ukraińska pokrywa się z dawną granicą Polski z ZSRR, która została ustalona w porozumieniu między PKWN a rządem ZSRR „O polsko-radzieckiej granicy” podpisanym w Moskwie 27 lipca 1944 roku przez Edwarda Osóbkę-Morawskiego i Wiaczesława Mołotowa. Ta umowa nie miała jakichkolwiek skutków prawnych ponieważ „strona polska” nie miała uprawnień do zawierania takiej umowy. Z kolei kształt granicy polsko-radzieckiej był tematem tzw. Konferencji Jałtańskiej trwającej od 4 do 11 lutego 1945 r. Jej przebieg został ostatecznie zatwierdzony w Protokole Końcowym konferencji przez wszystkie uczestniczące w niej Mocarstwa. Został on powtórzony w umowie pomiędzy RP a ZSRR o polsko-radzieckiej granicy państwowej, zawartej przez Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej i rząd ZSRR w Moskwie, w dniu 16 sierpnia 1945 roku. (Dz. U. z 1947 r. Nr 35, poz. 167). Ta umowa miała skutek prawny w postaci cesji Kresów Wschodnich na rzecz Związku Sowieckiego i powstanie współczesnej wschodniej granicy Polski z dniem 6 lutego 1946 r. (wejście w życie umowy z 1945 r.).
    Tak podsumowuje „rokowania” polsko-sowieckie w sprawie granicy uczestnik rozmów Stanisław Leszczycki: W efekcie ostatecznym wszystkie poprawki Polski zostały odrzucone. Wniosek jest taki, że ZSRR przyjął najkorzystniejszą dla siebie interpretację linii Curzona, a w swojej zachłanności przekroczył granicę przyzwoitości – tu przejawił się znów imperializm sowiecki, bezwzględność, brak wielkoduszności i bardzo silna przewaga. Właściwie granica została podyktowana bez rzeczowej dyskusji i bez uwzględniania w najmniejszej mierze potrzeb Polski. (…)
    Obecnie północna i wschodnia granica Polski ma identyczny przebieg, pomimo likwidacji ZSRR i powstania na jego terenie Litwy, Białorusi i Ukrainy.
    (Wikipedia, p. także narodowikonserwatysci.pl/2012/07/26/polskie-prawa-do-kresow-wschodnich-w-swietle-koncepcji-korony-krolestwa-polskiego-oraz-norm-prawa-miedzynarodowego-publicznego/)
    Pozdrawiam.

  33. @Marcin
    Podsumowując dyskusję na temat Ukrainy – Polska z Rosją nie ma dziś żadnego sporu granicznego, natomiast Ukraincy domagają się od lat Przemyśla oraz Chełma wraz z okolicami. Kto jest więc dziś wrogiem Polski? Na pewno nie Rosja, a Ukraina, w ktorej rządzie są dziś znów (neo)banderowcy, oficjalnie zglaszający, i to od lat, roszczenia do obszaru Rzeczypospolitej.
    Pozdrawiam!

  34. P.S:
    Zachód zaś otrzeźwieje w sprawie Ukrainy dopiero wtedy, kiedy banderowcy, znów dziś obecni w rządzie tego państwa, pokażą swoje antysemickie, a nie tylko antyrosyjskie czy też antypolskie oblicze. Poza tym, to jakim prawem ci banderowcy panoszą się dziś w polskim Lwowie czy też w rumuńskich Czerniowcach albo na węgierskim Zakarpaciu?
    Oto fakty:
    1. Granica rumuńsko-ukraińska powstała w 1940 roku poprzez aneksje Besarabii i północnej Bukowiny przez ZSRR.
    2. Granica ukraińsko-węgierska powstała w 1945 roku po II wojnie światowej, gdy terytorium Zakarpacia przeszło spod władzy węgierskiej pod radziecką.
    3. Granica polsko-ukraińska powstała w 1945 roku po II wojnie światowej, gdy województwa Wołyńskie, Tarnopolskie, Stanisławowskie oraz większość Lwowskiego zostały zaanektowane przez Ukraińską Socjalistyczną Republikę Radziecką.
    (Wikipedia)

  35. Uprzedzam też kontrę Andrzeja/Luapa: Polska nie zaatakowała Ukrainy w roku 1939 ale za to Polska była (formalnie, ale jednak była) częscią koalicji, która wygrała wojnę z III Rzeszą oraz Polska poniosła olbrzymie straty z powodu agresji niemieckiej oraz Polacy, w odróżnieniu od Ukraińców, nie walczyli w II Wojnie Światowej w ochotniczych, niemieckich formacjach takich jak na przykład niesławnej pamęci dywizja SS „Galizien”.

  36. Matolku z Mebourn
    750 000 polakow walczylo w Wermacht, 2-3 miliony bylo w zandarmerii i granatowej policji, okolo miliona bylo kapusiami SS (ty tez znasz ten fach).
    Co do Ukrainy, nigdy wczesniej nie bylo takiego panstwa poza 8 miesiecznym okresem z lat 1920-21 i po rozpadzie ZSRR.
    Los tamtej Ukrainy zakonczyla Polska i ZSRR traktatem Ryskim. Traktat Ryski byl rozbiorem Ukrainy.

  37. Zabawne sa blogi Polityki.
    axiom1
    Archiwa w Koblenz mowia o 600 tys. obywateli polskich noszacych mundur Wehrmachtu. Obywateli, niekoniecznie etnicznych Polakow: Kaszubi, Niemcy ze Slaska, Mazur, Bialorusini, Litwini, itp. Dwa trzy miliony zandarmow i granatowej policji ? Panie Arsch, cala ludnosci GG wynosila okolo 11 milionow. Milion kapusiow SS ? SS bylo organizacja militarna liczaca 700tys. zolnierzy. Kapusie im byli niepotrzebni tylko rasowo czysci rekruci, do czego Polacy sie niekwalifikowali. Panie Arsch mysle, ze ma Pan klopot nie tylko z zerami ale i podstawowa znajomoscia historii. Dla ciekawostki Panie Arsch, cale Gestapo mialo w swoich szeregach zaledwie 5 tys. Chce Pan wiedziec Panie Arsch ilu bylo enerdowcow w Stasi ? Czas Panie Arsch na wizyte u neurologa. Nerwy, nerwy.
    Z pozdrowieniami
    88

  38. Panowie !
    Już nie tylko komentować ale i czytać Was się nie da !!!

  39. Andrzej,odp.w tonie nieco satyrycznym o gornictwie KW
    W 1918 powstalo ,z woli marszalka,Krolestwo Warszawskie,kraj do granic scentralizowany i tak zostalo do dzis!
    W 1918 powstala AGH,uczelnia gorniczo -hutnicza,na terenie bez kopalni i hut.A wiec wykladowcy ,niefachowcy,uczyli fachu i tak zostalo.Doszlo jeszcze kilka uczeln tego typu!
    Ok.50 lat temu Europa zaczela likwidowac gornictwo,w czasie ,kiedy PRL zaczela budowe nowych kopaln i do dzis duzo absolwentow w/wym uczeln mowi ,ze to ok.
    Nikt znich nie liczy forsy ,a ci z rzadow KW nie wiedza na ten temat nic.W Europie Zach. i w PL to sie nie oplaca.Gornictwo odkrywkowe jest 10-30x tansze.

  40. Tym ktorzy cos belkoca o bezpieczenstwie energ.radze siasc nad Renem i liczyc barki z importowanym weglem!
    Rzady KW popelnily zasdniczy blad,ze nie sprywatyzowano cala dzialanosc gosp..tak jak zamiezrzal Balcerowicz.Takze gornictwo miano sprywatyzowac.Obecne durne dyskusje sa tego wynikiem.
    Do zamykania kopaln i tak dojdzie,bo stratay publikuja srodki masowego przekazu.
    Nieznajomosc przemyslu przez Salon warszawski nie pozwala na racjonalne decyzje i np.na podpatrzenie rozwiazan innych krajow.
    Salon warszawski wie tylko jak prowdzic dzialalnosc przemyslowa w cieplowni w Warszaskiej dzielnicy Pikutkow Dolny.Oni nie wiedza jak!
    Czekam na rzeczowe pytania zainteresowanych!

  41. Kombinowane z kosztami wydobycia wegla trwa ponad 60 lat.Rzady KW do dzis nie kapnely ,ze pomalu ,ale styc,coraz wiecej tego ujawnia srodki masowego przekazu.Rzady KW nie przystapily do dzis do opracowania programu stopniowego odchodzenia od wlasnego wegla,b.drogiego w eksploatacji.Takze Slazacy sa przeciw z czego, jako Slazak zdaje sobie sprawe.
    Ktos ,kto nie potrafi przeciwstawic miliardowych strat rocznie,do niskich emerytur w KW, winien ,moim zdaniem ,zajac sie dojeniem kur!

  42. @Marcin
    1. To, ze Niemcy zrezygnowali ze swojej niezależności energetycznej, jest ich wewnętrzną, niemiecką sprawa, a poza tym, to my nie musimy popełniać tych samych błędów, co Niemcy, np. sprowadzać do siebie imigrantów z III świata, zaczynać wojny z Rosją, masowo mordować Żydów czy też iść ślepo za „charyzmatycznym” przywódcą typu wujka Adolfa.
    2. Ważne jest także, że Niemcy mają obecnie, w odróżnieniu od Polski, sporą nadwyżką w handlu zagranicznym oraz ogólnie w wymianie z zagranicą, a więc stać jest ich na kupowanie surowców energetycznych za gotówkę. Polska ma zaś chroniczny deficyt handlu zagranicznego oraz jeszcze większy deficyt w obrotach z zagranica, a więc Polska musi kupować te surowce na kredyt, a więc za cenę zawyżoną lichwiarskimi przecież odsetkami.
    3. Andrzej oraz Luap reprezentują na tym blogu interesy zagranicznego kapitału (Gospodarz, jak mi się wydaje, stara się tu reprezentować interesy rodzimego, polskiego kapitału, stąd też stoi on na pozycji z góry straconej), a więc są oni (Andrzej oraz Luap) za uzależnieniem Polski od importu nośników energii z Zachodu, czyli od takich monopoli jak np. Mobil, Exxon, BP czy też Shell. Gdyby Polska była dziś niepodległa, to dawno temu zajął by się nimi polski kontrwywiad.
    4. Andrzej pisze, że najlepszym sposobem na „bezpieczeństwo energetyczne” jest zgodna współpraca z sąsiadami. Tyle, że większość naszych sąsiadów, a szczególnie Niemcy, Ukraina oraz do pewnego stopnia nawet Litwa, chcą albo dominacji nad Polską (Niemcy) albo też jej kolejnego rozbioru (Ukraina). Czechy ze Słowacją też by chętnie nam coś zabrały… Tylko Rosja oraz Białoruś nie są dziś zainteresowane kolejnym rozbiorem Polski. 🙁
    Pozdrawiam.

  43. @Gospodarz
    Znów zastałem zniesławiony przez axioma1, a konkretnie wyzwany od matołków i kapusiów.
    Cytuję (pisownia oryginalna) – axiom1, 10 marca o godz. 15:52:
    “Matolku z Mebourn
    750 000 polakow walczylo w Wermacht, 2-3 miliony bylo w zandarmerii i granatowej policji, okolo miliona bylo kapusiami SS (ty tez znasz ten fach).”
    Proszę wreszcie coś z tym zrobić, albo będę zmuszony puścić pańską firmą firmę z torbami, jako iż nie robi Pan dosłownie nic, aby usunąć z pańskiego blogu materiały wyraźnie naruszające prawo karne Rzeczypospolitej Polskiej, a szczególnie art. 212 § 1 Kodeksu karnego.
    Szalom!

  44. @Camel (8 marca o godz. 2:13)
    Dopiero teraz zauważyłem ten twój post, z którym się oczywiście zgadzam w 100%.
    Pozdrawiam.

  45. @Andrzej
    I jeszcze ta mapa, na której dobrze jest widać dawny podział Ostrawy na jej część czeską czyli „morawską” (Morawska Ostrawa) oraz polską czyli „śląską” (Ostrawa „Wschodnia”), zwaną także Polską Ostrawą – p. też poprzdnia mapa (zmian granicznych).
    http://www.dialektologia.uw.edu.pl/cmsimg/slaskciesz.gif
    Także: Slezská Ostrava (Silesian Ostrava) was first mentioned in 1229, Moravská Ostrava (Moravian Ostrava) in 1267.
    W 1290 roku prawobrzeżna Ostrawa leżąca na terenie Śląska (w odróżnieniu od części morawskiej) stała się własnością książąt cieszyńskich, w związku z podziałem księstwa opolskiego. Z 1380 roku pochodzi pierwsza wzmianka o dwóch oddzielnych Ostrawach. Obecna Śląska Ostrawa nazywała się wówczas Wendyjską (Słowiańską), naprzeciw niej Morawską Ostrawę oznaczono jako Niemiecką pod koniec XV wieku, pomimo iż właśnie wówczas w mieście zaczęła wyraźniej zaznaczać swoją obecność społeczność czeska. W końcu XIV zamek w Polskiej Ostrawie przeszedł w ręce szlacheckie, stając się ośrodkiem dóbr, zwanych „państwem polskoostrawskim”, natomiast Morawska Ostrawa w skład dóbr hukwaldzkich. W średniowieczu Morawska Ostrawa zasiedlona została przez osadników z Niemiec. Przez całe wieki była małym miasteczkiem, którego ludność trudniła się rzemiosłem. Od 1714 Polska Ostrawa była własnością rodu Wilczków. W 1763 w okolicach miasta odkryto znaczne złoża węgla kamiennego. (…) 27 listopada 1919 władze czechosłowackie zmieniły nazwę Ostrawy Polskiej na Ostrawę Śląską. (…) Po zajęciu Czechosłowacji przez wojska niemieckie doszło do zrealizowania pierwotnego planu Wielkiej Ostrawy. 1 lipca 1941 do Morawskiej Ostrawy przyłączono Śląską Ostrawę.
    (Wikipedia).

  46. Andrzej:nie pisz do nich.Za chwile dowiemy sie, ze szkody gornicze sa takze w Beskidach,a ten z bozej laski gornik tak fulo…..nie chce tego okreslac!On nawet nie przyjmuje do wiadomosci ,ze gornictwo wegla kam. w Europie praktycznie ze wzgledu na koszty ,zlikwidowano.Dac takim wladze,to spoleczenstwo bedzie ogryzac kit z okien zeby przezyc!
    Ten mentor i jego wyznawca nie kapuje jednego:straty kopaln podawane beda dalej w srodkach masowego przekazu i to tak dlugo az zniknie problem.Ten problem zniknie w momencie jak salon warszawski kapnie o co chodzi.Teraz znaja tylko cieplownie w Pikutkowie Dolnym:tam technika jest prosta=nawet Mentor ja rozumie!

  47. Andrzej:drugim tak ciagnacym „dlugiem” z czasow komuny to budownictwo wielkoplytowe.Tego tez nie kapuja patriotyczno-komunistyczne matoly.Jak bede mial czas ,to napisze na ten temat:wczesnie odezwie sie zapemne Kagan i jego asystent!

  48. cały czas podziwiam ten styl polskich „przedsiębiorców”: gdyby nie podatki (no oczywiście za wyjątkiem VATu dla pospólstwa bo „przedsiębiorca” VAT odlicza) to Polska już dawno byłaby na Księżycu (z dwadzieścia razy), na Marsa polecieć czy na Wenus – piece of cake. No tylko te podatki. A realność jest taka, że z bardzo nielicznymi przypadkami (ten facet z PESA na przykład no i jeszcze dwóch jakich znam osobiście) to polscy przedsiębiorcy są ŻADKIEJ (to jest celowo napisane) maści pacanami skupiającym się przede wszystkim na „optymalizacji podatkowej”. A poza tym to są klasyczne GOŁODUPCE a z takimi nie robi się interesów. A dla niewtajemniczonych: spędziłem prawie 17 lat w korporacji „multi” w „zakupach” i to co mówię, to mówię z własnej praktyki.

  49. @ Luap
    Nie pisz glupot bo nie masz pojecia skad przyszla wielka plyta. W Niemczech do dzis sie robi wielka plyte tyle ze nie do blokow ale do domow jednorodzinych. Ja nie wiem czy ty wogole mieszkasz w Niemczech? Dom jednorodzinny buduje sie w ten sposob ze najpierw wylewa sie fundamenty z suterena, w ktorych sie zaklada instalacje elektryczna i wodkan. Potem przyjezdza samochod z elementami do montazu -sciany i dach. W scianach jest instalacja wodna i elektryczna do podlaczenia z piwnica. Potem sie wszystko laczy i wprowadzaja sie lokatorzy.
    Widzisz jak tematu nie rozumiesz to nie zabieraj w nim glosu.

  50. Jednak sie odezwe -ciagle zmyslasz i cos ci sie w pale maci:
    -pisales cos o napisach w Luzycach; ich brak .Przeczytaj haslo Tillich i jak zes jest normalny to pojdziesz do wiadomego lekarza.
    -przeczytaj 2 hasla Plattenbau i Wielka plyta.J.w.
    Jak zes jest normalny to zastosujesz 3 nauke z kawalu o wrobelku!

  51. Uciekający American dream. Kto ma szansę na awans społeczny w USA?
    Mateusz Żurawik, Gazeta Wyborcza, 11.03.2014
    (…) rozwarstwienie społeczne (w USA)rośnie, więc pucybut raczej nie wychowa już milionera. (…)
    mimo łatwego awansu do wyższej warstwy społecznej, w USA wciąż rosną nierówności. Z tego powodu awans do grupy najbogatszych jest bardzo trudny. Innymi słowy – tak, amerykańskie dzieci wciąż mogą mieć w życiu lepiej niż ich rodzice, ale jeśli przyszły na świat w rodzinie pucybuta, to milionerem raczej już nie zostaną. No chyba, że w młodym wieku opracują jakąś przełomową aplikację na smartfony, którą za ciężkie miliardy wykupi od nich np. Mark Zuckerberg. Ale podobne historie to raczej wyjątek niż reguła. (..)
    Bezsprzecznie Stany Zjednoczone pozostają wciąż krajem wielkich możliwości. Naprawdę biedni Amerykanie mają szansę poprawić swój byt, a przynajmniej sporą szansę na to mają ich dzieci. W ten sposób stanowią magnes dla imigrantów z najbiedniejszych krajów świata, którzy nawet wykonując najprostsze i najgorzej płatne prace, mają szansę zapewnić lepszy byt swoim dzieciom. Niemniej potężne rozwarstwienie dochodów wynikające m.in. z niskich podatków płaconych przez wąską elitę finansową sprawia, że dystans, jaki mają do pokonania najbiedniejsi, wciąż rośnie. Świetnie zilustrowali to dziennikarze agencji Reuters, którzy przytaczają, że dochód najbogatszych 5 proc. gospodarstw domowych w Waszyngtonie przekroczył średnio pół miliona dolarów. Tymczasem w przypadku najbiedniejszych 20 proc. gospodarstw w amerykańskiej stolicy średni dochód wyniósł w tym samym czasie marne 9,5 tys. dol. Nie jest to odosobniony przypadek – od 1989 r. rozwarstwienie dochodów wzrosło w 49 stanach (na 50).
    Więcej tu:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15602366,Uciekajacy_American_dream__Kto_ma_szanse_na_awans.html#BoxBizTxt#ixzz2vhlEX2NW

  52. @Marcin
    Z wielkiej płyty buduje się do dziś większe domy w Australii. Często w w tym, tak chwalonym przez Andrzejka systemie „just in time”, który w praktyce autralijskiej polega na tym, ze dojazdy do budowy blokują godzinami wielkie ciężarówki (często dłuższe od tzw. TIRa) z tą wielką płytą.
    Pozdrawiam.

  53. @gjasz
    Racja! Polscy przedsiębiorcy są ŻADKIEJ (to jest celowo napisane) maści pacanami skupiającym się przede wszystkim na „optymalizacji podatkowej”, a poza tym to są klasyczne GOŁODUPCE a z takimi nie robi się interesów.
    Po prostu w Polsce mamy od roku mniej więcej 1989 tzw. kapitalizm kompradorski polegajacy na tym, że zagraniczny kapitał kontroluje najbardziej dochodowe gałęzie gospodarki, a rodzimy kapitał, z racji jego słabości, ograniczony jest do niskodochodowych małych firm, konkurujących tylko niskimi kosztami pracy.

  54. @Andrzej
    Jeśli ja jestem „koziołkiem matołkiem”, to ty jesteś „starym baranem”, jako iż dzisiejsza Ostrawa składa się z dwóch historycznych częćci: Ostrawy Morawskiej na zachodzie oraz Ostrawy Polskiej (zwanej także Śląską) na wschodzie. Podobnie jak np. pobliskie miasto Bielsko-Biała, które też leży na granicy dwóch krain historycznych (tym razem Śląska Cieszyńskiego oraz Galicji). Ważne jest tu zaś głównie to, że w czeskiej części Śląska wciąż wydobywany jest węgiel kamienny, ten sam, którym ty tak pogardzasz, gdyż nie pochodzi on z importu. A swoją drogą, to też masz tu kumpla na tym forum (blogu) – mowa oczywiście o Luapie, który jest non-stop na tzw. środkach odurzających, a przy okazji wciąż mnie obraża na tym forum (blogu) i to przy pełnej aprobacie Gospodarza. No cóż – kultury osobistej nie uczą na studiach, nawet doktoranckich… 🙁
    Szalom!

  55. @ Ekonom
    Dlaczzego zaniechano w Polsce stosowanie wielkiej plyty? Dlatego ze wielka plyta nie moze byc stosowana w malych firmach. Do takiego przemyslowego budowania musza byc kombinaty budowlane. Poniewaz budownictwo w Polsce jak tez w krajach gdzie jest ono domena tzw deweloperow nie jesto ono przemyslem ale byznesem spekulacyjnym. Najwieksza jego role pelni szukanie chetnych do wziecia gigantycznych pozyczek z obiecanka ze juz po kupnie na tym sie zarobi, bo mozna zaraz z zyskiem sprzedac i pozyczke natychmiast splacic. W tym dzialaniu nie jest istotny czlowiek ale jego pieniadz. Dlatego ze fabryki domow nie przystaja do takiego modelu, stad w Polsce musialy zniknac z horyzontu. Twierdzenie jakoby przy stosowaniu plyty nie mozna zadbac o estetyke osiedli jest zwyczajnym manipulowaniem prawda. Oczywiscie ze w tej technologii nie mozna bylo budowac penthousow o powierzchni 200m kwadratowych dla oligarchow, czy rodzimych nowobogackich. Zarowno w Polsce jak i w Australii piasku jest pod dostatkiem, ale niestety Polacy wola nadal gniezdzic sie w ciasnocie, chociaz obecna emigracja rozluznila nieco problem mieszkaniowy. Mimo to miejsce Polski jest w tym wzgledzie w granicach ogona europejskiego. Pozdrawiam.

  56. @Marcin
    Generalnie w Polsce jest dziś zapaść budownictwa mieszkaniowego, a sytuację mieszkaniową ratuje w Polsce tylko masowa emigracja. Obawiam się, że jak tak dalej pójdzie, to Polska szybko się wyludni, a że Polacy to nie Żydzi, to na emigracji się szybko zasymulujemy, czyli wynarodowimy, w więc za kilkadziesiąt lat to jeśli ktoś natrafi na ślady naszej dyskusji na tym blogu, to będzie musiał skorzystać z pomocy tłumacza (najprawdopodobniej „komputerowego”), aby przetłumaczyć to, co my tu dziś piszemy po polsku na język, który będzie używany w przyszłości na obszarze dzisiejszej Polski. Najprawdopodobniej będzie to zaś język niemiecki, co oczywiście będzie dobre dla Niemiec, ale niekoniecznie dla potomków Polaków żyjących w przyszłości na terenie zajmowanym dziś przez Polskę, jako iż będą oni wtedy traktowani u siebie jako osoby pośledniej kategorii.
    A co wielkiej płyty, to jak najbardziej można w tej technologii budować domy z luksusowymi apartamentami, czyli też z tzw. penthousami. Przecież od czasów PRLu, to ta technologia nie stała w miejscu!
    Pozdrawiam.

  57. @ Ekonom
    Oczywiscie ze przez ostatnie 30 lat, bo fabryki domow zaczeto zamykac juz za czasow Jaruzelskiego to ta technologia zrobila gigantyczny postep. Z tym ze w krajach gdzie mieszkan jest nadmiar, czyli tam gdzie przyrost naturalny jest ponizej umieralnosci to potrzeb mieszkaniowych nie ma. Kazda dzialalnosc przemyslowa w porownaniu do chalupnictwa jest bardziej ekonomiczna, tym bardziej jak jest dobrze uzbrojona technologicznie. Pamietam ze w tamtych czasach oddzielny pojazd ciagnal plyty, a za nim musial jechac dzwig, albo musial stac caly czas na budowie. Dzisiaj tego typu pojazdy maja wlasne dzwigi do rozladunku, a nawet sa i takie teleskopowe ktorymi mozna montowac od razu elementy na kilka pieter.
    Plyty tez sa coraz lzejsze, bo w przeciwienstwie do dawnych konstrukcji, dzisiaj sie robi nalesnikowy rodzaj, gdzie material izolacyjny daje lepsza izolacyjnosc niz tradycyjna cegla. Jak chodzi o postep w technologii budowlanej to najwiekszy widac w nowoczesnych dzwigach ktore produkuja Niemcy. Firma Liebherr jest czyms co sobie trudno wyobrazic. Kazdy dzwig jest internetowo podlaczony do centrali i tam sa na biezaco przesylane informacje na temat obciazenia w czasie pracy. Gdyby operator na przyklad mial jakis problem natychmiast jest przesylana informacja do centrali poprzez zdalnie podlaczone sensory notujace obciazenie. To jest technologia ktora budzi absolutny respekt. Polska kupujac licencje jeszcze w PRL-u na gigantyczne dzwigi zarowno samojezdne jak i stacjonarne zwyczajnie przespala okres gdy weszla w powszechne uzycie elektronika. Znowu wracamy do zrodla, po 25 latach lenistwa powrot i doskoczenie do czolowki to utopia. Pozdrawiam.

  58. @Marcin
    Tak. Niestety, ale strąciliśmy ćwierć wieku na z góry przecież skazane na klęskę próby wdrożenia w Polsce tej szalonej, neoliberalnej ideologii, która nigdzie się nie przecież dotąd nie sprawdziła oraz nigdzie się ona nigdy nie sprawdzi, gdyż jest ona irracjonalna, wewnętrznie sprzeczna oraz odwołująca się do najgorszych ludzkich przywarów takich jak skrajny egoizm, chciwość, nieuczciwość, zakłamanie i zwyczajne okrucieństwo. A tymczasem wciąż ma ona swoich zwolenników, n.p. na tym blogu. 🙁
    Pozdrawiam.

  59. @Andrzej
    Podziemną gazyfikację węgla proponował już sam Dymitr Mendelejew: „Idea podziemnej gazyfikacji węgla została zaproponowana przez angielskiego uczonego Williama Siemensa w latach siedemdziesiątych XIX wieku. Następnie pomysł ten rozpracowywał wybitny rosyjski chemik Dmitrij Mendelejew. Pierwsze konkretne prace doświadczalne na skalę przemysłową rozpoczął inny wybitny angielski chemik, laureat nagrody Nobla, William Ramsay. Pierwsza wojna światowa przerwała te jego prace. Jako ciekawostkę warto odnotować, że Lenin był entuzjastą tej technologii, uważając, że wyzwoli to robotników od ciężkiej pracy. Przypuszczalnie dlatego w latach trzydziestych XX wieku rozpoczęto na szeroką skalę budowę podziemnej gazyfikacji węgla w Związku Radzieckim. Powołano też specjalny ośrodek badawczy, Skochinsky Instytut Badań Kopalnianych. Pierwsze doświadczenia okazały się negatywne, co spowodowało aresztowania oraz procesy pracowników zajmujących się podziemną gazyfikacją. Następne próby podziemnej gazyfikacji węgla zakończyły się powodzeniem i pierwszą taką instalację uruchomiono w 1939 roku na Ukrainie. Po drugiej wojnie światowej w ZSRR zbudowano 14 instalacji podziemnej gazyfikacji węgla, które pracowały do lat sześćdziesiątych XX wieku. W późniejszych latach, z uwagi na odkrycie złóż taniego gazu ziemnego, zakłady te pozamykano z wyjątkiem Uzbekistanu, gdzie już prawie 50 lat pracuje elektrownia opalana gazem syntezowym z podziemnej gazyfikacji.”
    Źródło: wiedzaiedukacja.eu/archives/55964
    Także: eioba.pl/a/1wlu/podziemna-gazyfikacja-wegla-kamiennego
    Tyle, że na razie, to jest to wciąż proces dość kosztowny, ale gdyby policzyć koszta związane w wypadkami w kopalniach (szczególnie te „na dole”), to pewnie okazało by się, że warto by zacząć próby tej podziemnej gazyfikacji w polskich kopalniach węgla kamiennego. Tyle, że niezbędną do tego celu technologię musielibyśmy importować, jako iż polska myśl techniczna, szczególnie zaś w zakresie górnictwa oraz technologii procesów chemicznych, została skutecznie zniszczona przez ‘styropianowe” (nie)rządy w ostatnim ćwierćwieczu w imię postępu, modernizacji, europeizacji, uświatowienia, demonopolizacji, prywatyzacji i generalnej liberalizacji. 🙁
    Szalom!

  60. Andrzej 52:ten uczen jest tak prymitywny,ze nie przyjmuje prawdy do wiadomosci i nie rozni sie od swego mentora.Podalem mu gdzie to szukac;nie zrobil tego albo nie zna jezyka polskiego.
    Niemcy zlikwidowali ponad 1,2 mil.mieszkan wybudowanych z wielkiej plyty.Uczen nie przyjmuje do wiadomosci ze fadomy zlikwidowano w Europie Zach. w tym czasie kiedy w PRL i demo ludach zaczeto ja budowac.Zdaniem ucznia ci na tzw.zachodzie to durnie i nieuki!

  61. Andrzej 52:jak czegos zaluje w tych dyskusjach to tego zeby z kims porozmawiac o tragicznej wrecz polityce energetycznej KW.Szkoda,_jak zaczne ,to znowu odezwa sie te 2 maciborki a na to szkoda futru!

  62. @Marcin
    1. Luap twierdzi, że Niemcy zlikwidowali ostatnio ponad 1,2 mln. mieszkań wybudowanych z wielkiej płyty, ale nie podaje żadnego źródła oraz informacji o tym, ile mieszkań z wielkiej płyty w tym czasie wybudowano w Niemczech oraz że te wyburzenia wynikają głównie z wyludnienia się b. NRD, na skutek zbyt pochopnego włączenia tegoż NRD do RFN, a więc kardynalnych błędów poczynionych przez Kohla i jego chadecję. Równie dobrze można by podać, że ponieważ w Niemczech w ostatnim czasie wyburzono także sporo starych domów z cegły (szczególnie w b. NRD), to znaczy, że Niemcy rezygnują z budowania domów z cegły oraz podać, że ponieważ w ostatnich latach w Niemczech zezłomowano dosłownie miliony samochodów, to znaczy, że Niemcy masowo rezygnują z ich użytkowania. Taka to jest pokrętna logika tej neoliberalnej piątej kolumny Niemiec w Polsce. Ale czegoż więcej można dziś wymagać od coraz to gorzej opłacanych agentów Bundesnachrichtendienst?:-(
    2. Rosja ‘kurka’ z gazem nie wyłączy, chyba, że NATO zaatakuje Rosję, np. pod pretekstem obrony Ukrainy, co jest raczej hipotetyczne, jako iż Ukraina nie jest przecież członkiem NATO.
    3. Polityka energetyczna Polski powinna opierać się na niezależności energetycznej, czyli na minimalizacji importu nośników energii, a przede wszystkim rezygnacji z importu ropy oraz gazu z krajów Bliskiego Wschodu, jako iż jest to region bardzo niestabilny, a więc dostawy z niego mogą być w każdej chwili zakłócone a nawet przerwane, a poza tym, to jest opanowany przez zachodnie monopole takie jak np. Exxon-Mobil, BP czy Shell, które dyktują nam wysokie, monopolistyczne ceny za swoje dostawy nośników energii. Polska powinna postawić na węgiel (kamienny oraz brunatny), własny gaz (ale nie z łupków, jako iż jego wydobycie oznacza katastrofę ekologiczną) oraz przede wszystkim na energetykę jądrową (ale na tą „tradycyjną”, jako iż tzw., fuzja jądrowa to, przynajmniej na razie, wymaga zawsze większego wkładu energii niż daje ona na „wyjściu”, jako iż najprawdopodobniej to jest ona oparta na błędnych z samego założeniach teoriach, ale to jednak przekracza temat tego blogu). Uran możemy zaś sprowadzać np. z Australii, co zadowoliło by przecież miłośników tzw. Zachodu, a przede wszystkim zapasy uranu starczające na długie lata można względnie tanio zmagazynować, w odróżnieniu od ropy czy gazu, których magazynowanie jest, jak powszechnie wiadomo, bardzo kosztowne.
    4. Poza tym, to na Wiśle można by wybudować kilka dużych elektrowni wodnych oraz przy tej okazji dostosować ją do całorocznej żeglugi. Dlaczego nie możemy np. mieć na Wiśle nowoczesnych statków wycieczkowych płynących z Krakowa przez Baranów Sandomierski, Sandomierz, Kazimierz, Czersk/Górę Kalwarię, Warszawę, Modlin, Czerwińsk, Płock, Włocławek, Toruń, Bydgoszcz, Chełmno, Grudziądz, Gniew, i dalej albo przez Malbork i Elbląg do Fromborka nad Zalewem Wiślanym oraz ew. do Królewca albo też z Gniewu do Gdańska, nie mówiąc już o przewozie barkami ładunków masowych takich jak np. węgiel oraz generalnie drobnicy w kontenerach, tak jak to jest dziś np. na Renie czy Dunaju?
    5. Podobno w Polsce eksperymentuje się obecnie w zakresie podziemnej gazyfikacji węgla kamiennego w doświadczalnej kopalni Barbara w Mikołowie. Cieszy mnie to, gdyż obawiałem się, że tą doświadczalną kopalnię dawno temu rozkradziono oraz zasypano bądź też zalano w imię liberalizacji, postępowości oraz uzachodnienia Polski.
    Pozdrawiam.

  63. @ Ekonom
    Niemcy nie sa tacy chetni do burzenia nawet starych domow z cegly w bylym NRD. Oni od dobrych kilku lat sprzedaja za bezcen te domy Polakom. Sam sie tym interesowalem pare lat temu, bo wowczas mozna bylo za grosze kupic calkiem dobre domy opuszczone w okolicach Szczecina. Nawet te gminy po stronie niemieckiej oferowaly dla mlodych malzenstw z dziecmi 10k euro startowej bezzwrotnej pozyczki z ktorej skorzystalo wiele rodzin polskich. Ja jak cos pisze w przeciwienstwie do Luapa to pisze na podstawie znanych faktow a nie stosuje metody pijanego frustrata nawet nie wiedzacego o czym pisze. On w przyplywach troche lepszego przyplywu swiadomosci szuka po blogu kogos kto mu podsunie cos dla jego podkarmienia. Naogol nie jest w stanie sklecic wiecej niz dwa zdania. I dlatego gdy go przywolalem do tablicy na temat gornictwa wegolowego, zreszta kilka razy, oczywiscie nie skrzyzowal rekawiczek bo jest cienki w dokladnie wszystkim. Mnie bynajmniej nie chodzi o to by tutaj sie zajmowac wymiana zdan z kims kto nie ma zdania, bo nie ma wiedzy. Mnie chodzi o to by kazdy kto go czyta wiedzial ze to jaks pokraczna postac obecna tu z niewiadomego powodu? Najprawdopodobniej z powodu samotnosci. Pozdrawiam.

  64. @ Gospodarz
    „Jaka reke obciac:? Na oszustwach podatkowych Polska traci od 36 do 58 miliardow rocznie!!! Wiecej w artykule RP:
    „http://www.rp.pl/artykul/1093076.html”
    zatytulowanym Biale kolnierzyki atakuja. Szczegolnie polecam oszustwa na VAT-cie.
    A Pan tu ciagle ze reke obciac? Ja mowie ze nie obciac reki ale glowy scinac tym ktorzy kosztem spoleczenstwa kradna jego wlasnosc w majestacie prawa,, a Pan ich ciagle tutaj broni. Co ciekawe ze jak sie rekonow nie zlapie, to lapanie plotek jest bezcelowe, bo prawdziwi zlodzieje potrafia zalozyc biale rekawiczki i na przyklad zalatwiac sobie immunitety.

  65. @Marcin
    Luap to jest znany troll „forumowy”. Aktywny jest on także np. na blogu „śląskim” (p. Dziadula), gdzie także obraża on niemalże wszystkich uczestników dyskusji, przy pełnej aprobacie p. Dziadula. Moim zadaniem, to trolle takie jak Andrzej czy Luap są po prostu sponsorowane (albo co najmniej zachęcane, także przez tolerowanie ich wybryków, jakże często naruszających prawo) przez gospodarzy blogów „Polityki”, aby zniechęcali oni swoimi chamskimi wręcz atakami ad personam do brania udziału w dyskusji osoby mające inne zdanie niż gospodarze tychże blogów oraz generalnie redakcja „Polityki”. Gdyby było inaczej, to taki Luap dawno temu znikł by z blogów sponsorowanych przez „Politykę”.
    Pozdrawiam.

  66. Wielka plyta byla sukcesem. Budowano trzy razy wiecej mieszkan niz obecnie. I bylo to swiatowy standard. Fakt ze mieszkania byly male ale funcjonalne. Podrozowalem po swiecie i widzialem jak inni zyja. Sam mieszkalem w wielkiej plycie. Fakt ze w latach 1950-60 brakowalo estetyki ale warsiawski Ursynow (z wielkiej plyty) to zmienil. Ursynow to najwyszej swiatowej klasy dzielnica w swej kategorii.
    Trudno uwierzyc ze dzis po 25 latach cudu Donek proponuje miszkania o powierzchni 18 metrow kwadratowych i cigle brakuje mieszkan dla 1.5 mln polakow.

  67. @ axiom1
    Taki Ursynow jest w kazdym wiekszym miescie w Polsce. Osiedle projektowane jako calosc z cala siecia uslugowa. Obecnie buduje sie pojedyncze plomby tam gdzie uda sie kupic kawalek gruntu i zrobic na tym byznes, co nie ma ani estetycznego znaczenia, ani funkcjonalnego. Zwyczajne zarabianie pieniedzy przy wykorzystaniu tego, ze ciagle w pewnych miejscach mozna windowac ceny, bo akurat tam jest ssanie rynku. Zadnych planow krotko i dlugofalowych, zasada kto da wiecej, ten dostaje zgode na development. W czasach wielkiej plyty nie bylo systemu ktory by dawal mozliwosci lapowkowe urzedom.

  68. @Andrzej: Nie wiem na co Pan narzeka. Artykuł wspomina, że badanie objęło duże firmy (połowa z nich zatrudniała co najmniej 5000 osób). Jeżeli PwC, prowadzące badanie, zestawiło poziom strat z takich firm z poziomem strat w firmach zatrudniających 10-20 osób to można mieć poważne wątpliwości co do tego, czy badanie przeprowadzono w sposób uczciwy. Skala dużych firm zawyży straty i wyłoni się z tego obraz firm w Polsce, które tracą miliony złotych (2 zakresy z badania są podane w milionach!). Wyciąganie z tego wniosku jak to polscy przedsiębiorcy są okradani przez pracowników jest poważnym naciągnięciem.
    Natomiast skala oszukiwania państwa przez przedsiębiorców jest faktem. I to jest problem, który należy rozwiązać.

  69. @mall
    Otoz to. Poza scislym zarzadem oraz ksiegowymi (ale tez tylko na najwyzszych stanowiskach), to pracownicy maja male szanse na okradanie firmy, w ktorej pracuja.
    Ile moze n.p. „wyniesc” z banku kasjer? Niewiele, jako iz ma on dostep tylko do bardzo malej czesci zasobow banku. Natomiast dyerektor banku moze urzadzic sie na cale zycie dajac komus duza pozyczke, np. 100 milionow euro, w zamian za „prowizje” w wysokosci np. 10-20 milionow euro, a nawet i wiecej. To, ze ta pozyczka nie bedzie splacona moze oczywiscie rozlozyc bank, ale to juz nie bedzie zmartwienie osob, ktore ja udzielily, a wytlumacza sie one, jak zwykle, zwalajac wine na osoby, ktore mialy w banku za zadanie zbadac wiarygodnosc przyszlego dluznika. Wystarczy, aby dyrektor zasugerowal im pozytywny wynik analizy wiarygodnosci przyszlego dluznika – szefowi sie przeciez nie odmawia.
    I zgoda, ze ta olbrzymia – wrecz wielomiliardowa skala oszukiwania państwa przez przedsiębiorców jest faktem i ze jest to problem, który należy rozwiązać i to jak najszybciej…

  70. Właściwie firmy mogą się lepiej zabezpieczyć przed nieuczciwością pracowników. Wystarczy bardziej zaawansowana administracja i oprogramowanie- to znacząco utrudnia wykonywanie przekrętów. Jest taki dowód anegdotyczny:
    – na budowie autostrad takie firmy jak Strabag czy Budimex traciły ogromne pieniądze na wskutek kradzieży surowców/paliwa z placów budów;
    – po kilku latach któraś z tych dużych firm zdecydowała się na zakup wagi dla ciężarówek i wdrożenie prostego systemu kontroli, który nie istniał wcześniej;
    – po uruchomieniu ilość kradzieży spadła o kilkadziesiąt procent.

    Ale to anecdata.

  71. Andrzej 52:ten mlodszy maciborek jest tak zorientowany w sprawach budowy wielkoplytowej ,ze nie raczyl perzeczytac tego co podalem gotowe!Chyba niezna jez.polskiego ,a juz napewno niemieckiego.Wg. niego np.stolica KW jest Pikutkow Dolny,a Australia znajduje sie na ksiezycu.
    Maciborku:gorniczy przemysl maszynowy to prawie wszysto licencje niemieckie.Twoj mozg nie przyjal do dzis do wiadomosci,ze np.obudowa LP to obudowa TK:3,5,7,9:znowu nie wiesz o co chodzi.Produkuja w Labedach!Dlaczego:znowu nie wiesz.O wydajnosci kopaln glebinowych nie bede pisal bo ty na temat ksiezyca wiesz wiecej.
    Cierpi na to samo co Kagan i szkoda futru z nimi ……!

  72. Axiom 😮 gazyfikacji wegla masz tym razem 100 % racje:dodam w KW oszukuje sie tym juz 60 lat.O wielkiej plycie:pogadaj,ale w Europie z fachowcym i…….zmienisz zdanie i dowiesz sie ,ze te budowy fadom istnieja tylko w glowach 2 wystepujacych tu fachowcow!Jeden z nich siedzi na dzwigu i produkuje te plyty!

  73. @ Luap
    Ty czlowieku bredzisz jak bys nie byl caly czas trzezwy. W Labedach nigdy nie produkowali obudow gorniczych. Wiesz ze gdzies dzwonia, bo poszukales symbole obudow w wikipedii, ale nie masz zielonego pojecia ktore firmy zajmuja sie czyms w Polsce. Nawet sie nie doprasza dyskusj, bo jestes skonczonym ignorantem we wszystkim i na dodatek malo kiedy trzezwy.

  74. Zlodziejstwo pospolite jest wszedzie tam gdzie jest trzeci swiat. Polska weszla awansem do swiata pierwszego ale zwyczaje pozostaly ze swiata trzeciego. Dotyczy to zarowno tych ktorzy wynosza srubki z zakladu, jak tez tych w bialych rekawiczkach ktorzy jak Kulczyk nagle stali sie miliarderami na kontraktach panstwowych, bo system podatkowy ich nie rozliczyl zgodnie z zasadami obowiazujacymi kazdego podatnika. Na dodatek zlodzieje w bialych rekawiczkach kupili sobie ustawe ktora nie pozwala ich scigac wstecz. I tu nie nalezy sie koncentrowac na worku cementu ktory chce ukrasc pracowni, bo ten problem mozna zalatwic przez proste metody. Problem stanowia ci w bialych rekawiczkach, bo oni sa na tyle cwani iz ich ochraniaja cale rzesze prawnikow dobrze znajacych luki prawne, oraz politycy ktorzy te luki ciagle tworza. Dopoki sie takiego zjawiska nie zlikwiduje, nie ma co liczyc ze Polska zacznie byc pierwszym swiatem. Na razie tylko w nim jest.

  75. Maciborku:wybij Labedy.Tj.ostatni post z toba,polglowku.Jestes chory!!!!!Lecz sie!

  76. @ Luap
    Ile ty masz lat ze tak starasz sie doczepic do czyjejs dyskusji w ktorej nawet nie potrafisz sklecic kilku solidnych zdan? Nawet nie potrafisz napisac poprawnie nazwy panstwa, ani nicka osoby z ktora chcesz rozmawiac. Dla ciebie problem stanowi napisanie tekstu na jedna strone. Jak ty chcesz dyskutowac z kims kto ciebie jest w stanie otoczyc, znokautowac, albo wrecz wyniesc z ringu, bo nawet nie jestes jak chodzi o pojedynek na piora w wadze lekko smiesznej? Powiem ci tak. Gdy poznasz cala gramatyke jezyka polskiego i opanujesz troche komputer, wtedy mozemy dyskutowac. Na razie klepiesz jednym paluszkiem i na dodatek przepisujesz z internetu. I jeszcze jedno: jak chcesz dyskutowac o Ksiestwie Warszawskim to musisz sobie poszukac forum historykow. Ale na cie na poczatek poucza ze przekrecasz nazwe, bo Krolestwa Warszawskiego nigdy nie bylo. Na wszelki wypadek cie pouczam ze stosuj tam wlasciwa nazwe, czyli Ksiestwo Warszawskie. Tyle ze o czym tam bedziesz dyskutowal skoro nigdy nie slyszales o facecie ktory sie nazywal Napoleon Bonaparte.

  77. Andrzej 52:ten maciborek,niewiedzacy ,ze istnieje obudowa chodnikowa,z Labed,nie zauwazyl ,ze nigdy nie uzylem Ksiestwo Warszawskie.Uzywam KW bo Polska jest jedyna republika gdzie prezydent jedzie na wczasy z rodzina do zamku czy palacow,Tj.mozliwe tylko w Krolestwach.W KW nawet nie dowiesz sie ile ten krol zatrudnia ludzi:w RFN prezydent 350,we Wloszech ten sam 2.250.
    W RFN i innch republikach taki prezydent jak w KW zostal by wysmiany przez srodki masowego przekazu,ale jak widzisz Polityka kilku rzeczy nie tyka jak np.centralizacji wladzy ,czy krola!

  78. @Andrzej:
    ad. 1: brak systemu kontroli we firmie
    ad. 2: brak systemu kontroli we firmie
    ad. 3: brak kontroli we firmie; poza tym przykład nie przystaje do skali wskazanej w artykule- tam liczono straty co najmniej w setkach tysięcy złotych
    ad. 4: brak systemu kontroli we firmie.
    Każdy powyższy przykład sugeruje brak dobrej organizacji w firmach.

  79. @Marcin
    1. Niestety, ale Luap ma IQ w okolicach najwyżej 80-90, a więc opanował on z grubsza logowanie się do tego blogu, ale nie dotrze do niego nigdy, że obecnie nie ma oraz nigdy nie było (oraz najprawdopodobniej nigdy nie będzie) czegoś takiego jak Królestwo Warszawskie. Biedakowi pomyliło się (Wielkie) Księstwo Warszawskie z Królestwem Polskim, oraz nie on ma pojęcia, że w takiej n.p. Australii jest kilka głów państwa, każda z licznym dworem, pałacami, limuzynami etc.: królowa rezydująca w Londynie (UK) oraz, gubernator generalny reprezentujący ją w Kanberze plus po jednym gubernatorze na każdy stan. Przy Australii (a podobnie jest też w Kanadzie), to Polska jest więc wręcz wzorem dobrego zarządzania oraz oszczędności w wydatkach państwowych.
    2. Polska jest typowym krajem trzeciego świata, jako iż nie ma ona własnego przemysłu, własnej myśli technicznej oraz własnego wielkiego kapitału, a system w niej panujący nazwać można najcelniej kapitalizmem kompradorskim (odmiana kapitalizmu rynkowego typowa dla kolonii oraz półkolonii).
    3. Już pisałem, że prawdziwym problemem w Polsce jest złodziejstwo (w tym szczególnie oszustwa podatkowe) popełniane przez tzw. białe kołnierzyki, czyli przedsiębiorców oraz tzw. egzekutywę (executives, czyli wyżsi menedżerowie), a nie szeregowi pracownicy wynoszący z pracy papier toaletowy czy też długopisy.
    Pozdrawiam!

  80. @Mall
    Pełna zgoda! 🙂

  81. @Marcin
    Nie rozumiem dlaczego oligarchy (co kolwiek ma to znaczyc) podbno sa tylko w Rosji i na Ukrainie. Jezeli oligarcha jest osoba ktora w nieuczciwy sposob sie wzbogacila przy pomocy rzadu to takich oligarchow najwiecej jest na zachodzie.

    Typowym przykladem sa akcjonariusze duzych korporacji. To oni wybieraja zachodnie rzady a zachodnie rzady prowadza taka polityka jaka wielkie korporacje chca. Np obecna globalizacja,… tylko akcjonariusze duzych korporacji na tym zyskuja.
    Inny przyklad, rzady zachodnie robia co moga aby utrzymywac wysokie ceny na gieldach po przez ciagly nieprzerwany naplyw swierzych pieniedzy co powoduje inflacje akcji i wirtualne bogactwo acjonariuszy. Np Bill Gates w 2013 tylko z tego powodu ‚zarobil’ okolo $20 mld bo ceny akcji Mikrosoftu wzrosly o 40%.
    Inny przyklad to stwarzanie awantur i wojen poza swymi granicami tak aby kazdemu sie wydawalo ze gieldy w krajach zachodnich sa jedyna bezpieczna i spokojna lokata kapitalu z calego swiata.
    Inny przyklad to stwarzanie stanow napiecia jak np po przez instalowanie tzw tarczy niby dla obrony Polski. Efektem tego bedzie ucieczka kapitalu z Polski, gdzie ? Oczywiscie na zachod. Bo na tacze Rosja odpowie co stworzy stan napiecia, niepewnosci i nowej zimnej a tego biznes nie lubi. I polski partyjny motloch tego wlasnie sie domaga, aby kapital uciekal z Polski.
    W zamian, to akcjonariusze utrzymuja partie polityczne na zachodzie i nawet nie ma znaczenia kto wygrywa wybory. Np Goldam Sach daje rowno dla demokratow i republikanow.

  82. Polacy mają dosyć „wolnego rynku”.
    CBOS postanowił sprawdzić jak po 25 latach od reform Balcerowicza, Polacy oceniają tzw. „wolny rynek”. Jak donosi w swoim badaniu, sondażownia – Polacy tracą wiarę w „niewidzialną rękę rynku”. Według przeprowadzonych ankiet, aż 37 procent badanych nie zgadza się z opinią, jakoby gospodarka rynkowa oparta na prywatnej przedsiębiorczości była najlepszym systemem gospodarczym dla naszego kraju. Aż 52 procent badanych jest niezadowolona z działania gospodarki rynkowej. Dominuję również przekonanie (78 procent badanych), że gospodarka rynkowa to przede wszystkim szansa bogacenia się dla nielicznych.
    Więcej tu: http://wolnemedia.net/gospodarka/polacy-maja-powoli-dosyc-wolnego-rynku/

  83. @ Axiom1
    „Nie rozumiem dlaczego oligarchy (co kolwiek ma to znaczyc) podbno sa tylko w Rosji i na Ukrainie.”
    No nie udawaj ze nie wiesz o co mi chodzi. Przeciez wiadomo z takich naglych wystrzalow jednopokoleniowych jak Abramowicz czy ‚Bierezowski nie ma na calym swiecie. Ci ktorzy sa krezusami na zachodzie sa wielopokoleniowymi bogaczami i juz pisalem wczesniej na tym blogu ze swiatem zawsze rzadzil pieniadz, z czym niestety trzeba sie pogodzic. Problem polega na tym ze ci ktorzy zrobili skok na kase w Rosji czy na Ukrainie to nie sa ludzie godni bycia byznesmenami. To sa ludzie o charakterze przestepcow. Jest oczywiste ze na mniejsza skale sa tacy i w Polsce, ale w Rosji to jest swiatowy poziom. Pisalem wyraznie ze my tu mozemy dyskutaowac wylacznie o tych krajowych, bo swiata nie zmienimy.

  84. @kaesjot
    1. Racja! To, o czym pisze Andrzej, to nie jest żadna “pozostałość PRL-u” lecz przede wszystkim mentalność chłopa pańszczyźnianego czy też parobka folwarcznego, którzy w dawnej Polsce (aż do roku 1939) niewiele albo i nawet nic nie mieli swego a stanowili około 90% społeczeństwa. Nawet wśród tych 10% szlachty niemałą cześć stanowili ci, których jedynym majątkiem był herb rodowy i łyżka za cholewą, a mieszczaństwo w dawnej Polsce było na ogół bardzo słabe. Niestety – do PRL-u ludzie ci w większości nie dorośli mentalnie bo i kiedy? A że tym dorastaniu przeszkadzał im, jak mógł, Zachód wraz z Watykanem, a więc tam należy kierować pretensje o to, że mentalność Polaków jest dziś taka, jaka jest. 🙁
    2. Tak, w przypadku małych firm czy też biur, a więc miejsc, gdzie zwyczajny pracownik nie może (poza nielicznymi wyjątkami) wynieść niczego bardziej wartościowego niż używana śrubka albo tani, jednorazowego użytku długopis, to systemy kontroli “inwentarza” nie mają sensu, jako zbyt kosztowne, a poza tym, to każda firma, szczególnie zaś sklepy oraz magazyny, zawsze mają tzw. margines strat, z góry zaplanowany, jako iż system kontroli “inwentarza” ma sens tylko wtedy, jeśli zyski przez niego dostarczane są większe niż jego koszta.
    3. Kontrola pracowników “na wyjściu” jest zawsze wyrywkowa, z powodów jak wyżej (koszta), wyjątkami są tu głównie rafinerie złota oraz kopalnie diamentów. Ewidencja w magazynie też zawsze bierze pod uwagę pewne straty, związane n.p. ze starzeniem się materiałów, błędami w ich ewidencji etc.
    4. Jeśli premie za oszczędność, n.p. paliwa, są zbyt niskie, to kierowcy opłaca się bardziej sprzedać wygospodarowaną przez niego oszczędność paliwa na wolnym rynku, który Andrzej tak bardzo przecież popiera. Andrzej nie widzi nic złego w tym, że sam kieruje się zawsze zyskiem, ale ma pretensje do pracowników, że oni są też czasem “homo oeconomicus”, a więc kierują się zyskiem oraz obiektywną, ekonomiczną kalkulacją. Niestety, ale przedsiębiorcy są strasznymi hipokrytami!
    5. Andrzejek nie rozumie także, że pracownicy jego warsztatu odczuwali pragnienie także w drodze z pracy do domu, a więc wypijali tę wodę także po pracy, ale ich pragnienie wynikało przecież głównie z tego, że pracowali oni na Andrzejka. A on im żałował tych paru butelek z wodą. Co to za potworów kapitalizm robi z ludzi… 🙁
    Szalom!

  85. @Marcin
    Powtarzam raz jeszcze, że prawdziwym problemem w Polsce jest złodziejstwo (w tym szczególnie oszustwa podatkowe) popełniane przez tzw. białe kołnierzyki, czyli przedsiębiorców oraz tzw. egzekutywę (executives, czyli wyżsi menedżerowie), a nie szeregowi pracownicy wynoszący z pracy papier toaletowy czy też jednorazowego użytku długopisy. A swoją drogą, to największe oszustwa podatkowe popełniane są tam, gdzie jest największa gospodarka rynkowa, czyli także największe obroty pieniężne (nie mylić z obrotami gotówkowymi), a więc przede wszystkim w USA oraz RFN – krajach z najwyższym PKB, które, jak wiadomo, mierzy głównie aktywność rynku. Ze względów kulturowych, to oszustwa podatkowe są stosunkowo niskie w Japonii (zamknięta kultura, brak imigrantów, etos „rycerski” czyli samurajski etc.), a w Chinach są one skutecznie zwalczane. Natomiast liberalizm w USA, Kanadzie, Australii czy też w Europie Zachodniej polega głównie na tolerowaniu oszustw podatkowych, ale tylko tych czynionych przez najbogatszych.
    Pozdrawiam.

  86. @ Ekonom
    W gospodarce rynkowej nie istnieje pojecie spekulacji, jako dzialania nagannego. W systuacji gdy gospodarka rynkowa nie ma zdefiniowanych granic dokad jest legalna sprzedaz a gdzie zaczyna sie spekulacja, to praktycznie rzecz biorac jest to zacheta do dzialalnosci przestepczej. Przeciez wiadomo ze okazja czyni zlodzieja. byla kiedys i nie wiem czy nie jest dalej taka firma w Polsce ktora skupywala z calej Polski ziemie rolne z panstwowego funduszu ziemii po czym je odrolniala i sprzedawala nastepnym spekulantom, czyli developerom a ci z kolei zerowali na klientach kupujac po cenach lichwiarskich inwestycje. Tak wiec nie wiem czy to ukrocono, bo o tym pisalem do wladz, ale ja mysle ze precedens trwa nadal, a bedzie jeszcze lepiej kwitnal gdy cudziziemcy beda od roku 2016 mieli prawo kupowac w Polsce ziemie. Pozdrawiam.

  87. @Marcin
    Oligarchami są zawsze nasi konkurenci, a my jesteśmy zawsze uczciwymi przedsiębiorcami, i na odwrót. Jak wiadomo, całkowitą nieprawdą jest to, że amerykańscy kapitaliści dorobili się głównie na krzywdzie Indian oraz murzyńskich niewolników a także na wyzysku imigrantów z biedniejszych regionów Europy (a więc także na wyzysku Polaków), a fakt posiadania rozległych kolonii przez takie państwa jak n.p. Zjednoczone Królestwo (UK), Francja, Belgia czy Holandia nie ma nic wspólnego z ich obecnym dobrobytem. 😉 Nie jest też prawdą, że Szwajcaria dorobiła się na tym, że była (i dalej zresztą jest) bankierem różnego rodzaju satrapów (z wujkiem Adolfem na czele) oraz że Szwecja dorobiła się na dostawach broni oraz strategicznych surowców dla III Rzeszy. Czarnymi charakterami są przecież tylko ci przedsiębiorcy, którzy popierają tego wstrętnego Putina. 😉
    Pozdrawiam!

  88. @Marcin
    Kapitalizm opiera się przecież na wyzysku, a więc po prostu na okradaniu pracownika najemnego z owoców jego pracy, jako iż to tylko ów pracownik najemny wypracowuje zysk firmy. Nie ma więc czegoś takiego jak etyka biznesu, przynajmniej w obecnej postaci kapitalizmu rynkowego. Przedsiębiorstwo kapitalistyczne nastawione jest, z definicji, przed wszystkim na maksymalizację zysku, a więc z punktu widzenia jego właściciela, to każda czynność wiodąca do zwiększenia zysku jest usprawiedliwiona, niezależnie od jej oceny moralnej (etycznej). Obowiązuje tu zasada, że “co nie jest wyraźnie zakazane przez prawo jest legalne”, ale przecież “non omne quod licet, honestum est”! Tyle, że “uczciwy kapitalista” jest przecież sprzecznością “samą w sobie”, albo, jeśli ktoś woli, oksymoronem. I raz jeszcze powtarzam, że to nie kapitalista jest winien twego, że zmuszony jest on działać nieetycznie a więc nieuczciwie, albo też “pójść z torbami”, a tylko winny jest tu system (tu kapitalizm rynkowy), który robi z ludzi – potworów typu “homo oeconomicus”.
    Pozdrawiam.

  89. @ Ekonom
    „Tyle, że “uczciwy kapitalista” jest przecież sprzecznością “samą w sobie”
    Ja bym tego nie nazwal uczciwy czy nieuczciwy kapitalista. Bo samo slowo kapitalista brzmi negatywnie okreslajac czlowieka jako koleckjonera kapitalu. Sa ludzie ktorzy by chcieli prowadzic byznes w sposob zgodny z zasadami, na przyklad odporowadzac podatek panstwu i placic godziwe zarobki, bo nie mozna generalizowac iz kazdy kto sie bierze za dzialalnosc przediebiorcza robi to wylacznie dla pieniedzy.
    Jednak osoby ktore nie stosuja na przyklad w sporcie niedozwolonego dopingu nie maja szans w konkurencji z tymi ktorzy ten doping stosuja. Podobnie jest z byznesami. Na obecnym poziomie cywilizacyjnym raczej trudno sobie wyobrazic swiat bez kapitalizmu. Nie wyeliminuje sie go do czasu dopoki pieniadz ciagle bedzie motywatorem dzialalnosci ludzkiej. Bardziej ludzka forma kapitalizmu jest kapitalizm panstwowy, ale nie moze on byc forma dyktatury. Musi tez byc tolerancyjny dla kapitalizmu prywatnego i wtedy te dwie formy rywaluzujac ze soba sa w stanie stworzyc model sprawiedliwosci spolecznej na obecnym etapie rozwoju i sa mozliwe wspolczesnie. Pozdrawiam.

  90. „Ci ktorzy sa krezusami na zachodzie sa wielopokoleniowymi bogaczami”
    Kompletna skandaliczna bzura ! Dowod wasalstwa i dupolizostwa zachodu.

  91. @Marcin
    Problem z kapitalizmem polega na tym, ze jesli wlasciciel przedsiebiorstwa chcialby placic uczciwie swoim pracownikom, to nie mial on by zysku, jako iz zysk przedsiebiorcy pochodzi z nieoplaconej czesci pracy pracownikow pracujacych w danym przedsiebiorstwie. I zgoda, ze najbardziej ludzka forma kapitalizmu jest kapitalizm panstwowy, jako iz w tym systemie zysk przejmuje panstwo, a wiec moze przeprowadzic jego pelna redystrybucje pomiedzy wszystkich obywateli, np. w formie finansowania powszechnej sluzby zdrowia, powszechnej oswiaty czy tez inwestycji w infrastrukture. Zas kapitalizm prywatny, jako system oparty na wyzysku, powinien byc powszechnie potepionym, szczegolnie przez koscioly. Ale, niestety, jest inaczej, gdyz koscioly, a szczegolnie ich liderzy, sa dzis w kieszeniach kapitalistow.
    Pozdrawiam.

  92. @Andrzej
    1. Zlotowke, to kradnie z reguly ten, kto nie ma z czego zyc, zas miliony to kradnie z reguly ten, kto juz je ma. Zlotowke kradnie sie z koniecznosci, miliony zas z chciwosci.
    2. W systuacji powszechnego braku pracy, to kazdy bezrobotny zmuszony z powodu braku pracy do kradziezy jest z gory usprawiedliwiony. Krasc to nie wypadalo w PRLu, gdzie miejsca pracy czekaly na pracownikow. Ale dzis jest odwotnie, a wiec to nie bezrobotni sa winni tego, ze musza oni krasc aby przezyc, ale ci, ktorzy dla maksymalizacji zysku niszcza miejsca pracy, a wiec kapitalisci oraz zalezni od nich politycy.
    3. Kompromitujesz sie, piszac o ‘azjatyckich dzikusach”. Przypominam, ze kiedy Polacy, Niemcy, Szwedzi czy Francuzi “mieszkali na drzewach”, to w Chinach czy tez na obszarze dzisiejszego Iraku istanialy bardzo zaawansowane cywilizacje. Poza ty, to jestes zwyklym rasista. 🙁
    4. Prywatna wlasnosc srodkow produkcji, a generalnie kapitalu, jest niczym innym jak kradzieza, jako iz kapital pochodzi z zysku, a zysk z wyzysku ludzi pracy, a wiec z kradziezy.
    Szalom!

  93. „Problem z kapitalizmem polega na tym, ze jesli wlasciciel przedsiebiorstwa chcialby placic uczciwie swoim pracownikom, to nie mial on by zysku, jako iz zysk przedsiebiorcy pochodzi z nieoplaconej czesci pracy pracownikow pracujacych w danym przedsiebiorstwie.”
    Co za brednie. Matolku z Melbuorn, nie zawstydzaj Australii. Australia na to nie zasluguje.

  94. „Prywatna wlasnosc srodkow produkcji, a generalnie kapitalu, jest niczym innym jak kradzieza, jako iz kapital pochodzi z zysku, a zysk z wyzysku ludzi pracy, a wiec z kradziezy.”

    To idiotyzm ekstremalny !

  95. Pisze jeszcze raz.
    Andrzej 52:kapitalizm jest zlym systemem spol.-gospodarczym,ale lepszego nie wynaleziono.
    Piszacy tu sa nieudacznikami i stad ich zawisc.

  96. @ axiom1
    Na Ekonoma ciagle nadajesz a sam jestes idiota i to do kwadratu, bo na kazdym twoim tekscie jest chamski jezyk i brak wiedzy. Nigdy nie slyszales o majatkach Rotshildow i Rockefelelerow, Cuhnow, Morganow? Przeciez tobie brakuje abecadla ekonomicznego. Ty porownujesz Abramowicza ktory w jednym skoku dogonil Rockefellera ktory to od conajmniej 5 pokolen dochodzil do swojego majatku. Majaczysz jak potargany, a na dodatek twoj chamski jezyk kwalifikuje cie do julikow spod budki z piwem. Nie mam zamiaru czytac twoich ciaglych kretynizmow. Idz sie leczyc, bo widac ze tobie jest potrzebny psychiatra.

  97. Ekunum pisze;
    „Problem z kapitalizmem polega na tym, ze jesli wlasciciel przedsiebiorstwa chcialby placic uczciwie swoim pracownikom, to nie mial on by zysku, jako iz zysk przedsiebiorcy pochodzi z nieoplaconej czesci pracy pracownikow pracujacych w danym przedsiebiorstwie.”

    To wskazuje ze ekunum nie ma pojecia o funkcjonowaniu bizesu. Jak on skonczyl SGPIS i Monash ????????? Po znajomosci ? Za lapowki podejrzewam.

    Przedewszystkim ekonomia na poziomie firmy nie ma nic wspolnego z jakims tam systemem kapitalistycznym lub innym systemem. Kapital jest niezbednym czynnikiem kazdego przedsiebiorstwa, kazdej firmy. Ekunum znowu widzi ‚wlasciciela’ przedsiebiorstwa co jeszcze bardziej zadziwa. Bo wlascicieli moze byc wiecej a nawet miliony w korporacjach. A dla ekunuma wlascicielem przedsiebiorstwa jest jedna osoba. Gdzie on sie chowal, nie rozumiem. Ekunum chyba nigdy w zadej firmie nie parcowal. Gdzie tam on nawet nie widzial zadnej firmy.
    Co to ma znaczyc ‚placic uczciwie pracownikom’ ? Ekunum zaklada ze caly zysk firmy powinien byc wyplacany pracownikom. Co za blazenada nieslychana. To wsazuje ze ekunum ciagle jesze jest na poziomie rozwoju z epoki kamienia gdzie firmy polegaly tylko na pracy niewolnikow. Innych skadnikow niezbednych w dzialalnosci firmy ekunum nie widzi.
    To w szczgolnosci „zysk przedsiebiorcy pochodzi z nieoplaconej czesci pracy pracownikow” jest oszczerstwem !!! Gowno prawda, na zysk pracuje nastepnych kilkadziesiat skladnikow poza pracownikami. Ekunum nigdy nie widzial ksiegowosc zadnego biznesu ani nawet nie slyszal o ksiegowosci jako fachowym przedmiocie.
    Bo gdyby tak nie bylo, ekunum by wiedzial ze poza pracownikami firmy potrzebuja dziesiatki innych czynnikow dla swych operacji.

    Matolek z Melbourn nie rozumie ze pracownik nie ma prawa do zysku. Pracownik ma prawo do pensji i benefitow. Akcjonariusze maja prawo do zysku i tylko do tej czesci ktora zarzad zadeklaruje jako dewidendy. Reszta zysku zostaje w firmie. Firmy musza inwestowac same w siebie bo innaczej przepadna. Dlatego nawet akcjonariusze nie dostaja calego zysku.
    A co by bylo gdyby firma nie osiagnela zysku. Co by bylo gdyby firma osiagnela deficyt. Co wtedy ? Ekunum by ja zamknal ?
    To jest przerazajace co ekunum tu wypisuje.

  98. @Marcin
    Im dalej siegniesz w przeszlosc tym bardziej jest to oczywiste ze majatki zachodnich bogaczy powstawaly na kolonialnym zlodziejstwie, wyzysku niewolnikow i przy aktywnej pomocy rzadow.
    Obecnie tez tak jest, zachodnie rzady pomagaja i nawet reprezenuja wylacznie interesy bogaczy. Faktem jest najwiekszy lobbing w Washingtonie ma Wall Street.
    Widac ze wogole nie zrozumiales mojego wpisu axiom1
    14 marca o godz. 20:48
    Nie ma roznicy gdy Janukowicz rozdawal rzadowe kontrakty dla swych wybrancow ani gdy Obama dawal bankom $2.1 trilliona na zero procent. Po czym banki byly tak laskawe i wykupily rzadowe obligacje za co rzad dalej zaplacil im 3% odsetek.
    Tak tez sie produkuje bogaczy przy pomocy rzadu. Faktem jest ze czolowi oligarchowie zachodu podwoili swe majatki od 2008.
    Od kiedy wpadles sie pod skrzydla ekunuma z Melbourn poziom twoich wpisow systematycznie sie pogarsza.

  99. Axiom.Twoje wypowiedzi sa coraz celniejsze.Pokpie:wyrabiasz sie ja haczyk u….Napisze to po slasku:mosz pieronowo silne nerwy,zeby ´z tymi dwoma dyskutowac!!!Ja juz jestem za stary ,zeby ciagle poprawiac ich bzdury!

  100. Jak widac na przykladie axioma, poziom wiedzy ekonomicznej w Polsce jest dzis gorzej niz tragiczny. Malo kto w Polsce ma dzis pojecie o zrodlach pochodzenia kapitalu, pomimo tego, ze w Polsce od cwierc wieku jest znow kapitalizm rynkowy.
    Pomijajac juz to, ze axiom mnie po raz kolejny obraza na tym blogu przy pelnej aprobacie jego ekscesow ze strony dra Kaspropwicza,, to powtarzam axiomowi raz jeszcze, ze postawowy problem z kapitalizmem polega na tym, ze jesli wlasciciel przedsiebiorstwa chcialby placic uczciwie swoim pracownikom, to nie mial on by zysku, jako iz zysk przedsiebiorcy pochodzi tylko i wylacznie z nieoplaconej czesci pracy pracownikow pracujacych w danym przedsiebiorstwie. Najbardziej ludzka forma kapitalizmu jest wiec kapitalizm panstwowy, jako iz w tym systemie zysk przejmuje panstwo, a wiec moze przeprowadzic jego pelna redystrybucje pomiedzy wszystkich obywateli, np. w formie finansowania powszechnej sluzby zdrowia, powszechnej oswiaty czy tez inwestycji w infrastrukture. Zas kapitalizm prywatny, jako system oparty na wyzysku, powinien byc powszechnie potepionym, szczegolnie przez koscioly. Ale, niestety, jest inaczej, gdyz koscioly, a szczegolnie ich liderzy, sa dzis w kieszeniach kapitalistow.
    Tych zas, ktorzy twierdza, ze zysk ma inne zrodla niz praca ludzka pytam sie skad wiec pochodzi ow zysk? Pisza oni o jakichs mitycznych innych zrodlach zysku, ale nie potrafia oni ich (na ogol) wymienic. Tymczasem te wszystkie inne ‘zrodla’ zysku sa tylko zrodlami wtornymi, pochodzacymi, tak samo jak kapital, z pracy ludzkiej. A poniewaz to pracwnicy firmy wypracowuja jej zysk, swoja wlasna praca, to tez ow zysk nalezy sie im jak psu buda. Oczywiscie, czesc zysku powinna byc przeznaczana na rozwoj firmy, ale nikt, kto w daneej firmie nie pracuje, nie ma prawa do udzialu w zysku wypracowanego przez ta firme, a dokladnie przez jej pracownikow. Tzw. dywidendy, wyplacane akcjonariuszom firmy pochodza wiec po prostu z kradziezy, z zabrania pracownikom firmy czesci naleznego im wynagrodzenia za prace wykonywana przez nich dla danej firmy. Jedynym wyjatkiem jest tu tzw. akcjonariat pracowniczy.
    I chyba oczywiste jest, ze zysk wypracowany przez firme powinien byc dzielony na dwie czesci: jedna dzielona dalej pomiedzy jej pracownikow, a druga przeznaczona na rozwoj firmy. A firma nie przynoszaca zysku jest po prostu bankrutem, chyba, ze jest to firma panstwowa pracujaca na uzytek spoleczny, ale to jest tylko tzw. wyjatek potwierdzajacy regule.

  101. Kolejny przyklad na to, jak w praktyce dziala kapitalizm rynkowy:
    “Niby sprawdzają stan licznika, a w praktyce zmieniają dostawcę prądu”
    Maciej Bednarek, Gazeta Wyborcza, 14.03.201
    To tylko jedna ze sztuczek nieuczciwych firm, które podstępem próbują zmusić klientów do zmiany sprzedawcy energii – ostrzega Federacja Konsumentów. I podpowiada, jak nie dać się nabrać.
    Od 2007 r. Polacy – o czym często nie wiedzą – mogą zmieniać sprzedawcę prądu. To efekt liberalizacji rynku energii.
    Sama możliwość zmiany sprzedawcy jest pozytywna. Federację Konsumentów niepokoi natomiast rosnąca liczba skarg na firmy, który w przebiegły sposób próbują pozyskiwać klientów. – Ich ofiarami padają najczęściej ludzie starsi – podkreśla Kamil Pluskwa-Dąbrowski, prezes Federacji.
    Na rynku działa dzisiaj blisko 300 sprzedawców prądu. Jakich chwytów używają nieuczciwi? Na podstawie skarg klientów Federacja Konsumentów zebrała kilka powtarzających się scenariuszy.
    Najczęściej jest tak: do drzwi puka osoba podająca się za kogoś z elektrowni, a więc w domyśle z firmy, z którą mamy już podpisaną umowę. Zwykle chodzi o sprawdzenie stanu liczników. Nie podejrzewając niczego złego, podpisujemy protokół.
    W rzeczywistości podpisaliśmy umowę z nowym sprzedawcą prądu, jednocześnie upoważniając nową firmę do zerwania umowy ze starą.
    Podpisując umowy (nie tylko na dostawę energii) poza lokalem przedsiębiorcy, a więc np. w domu, mamy 10 dni na odstąpienie bez żadnych konsekwencji. Problem w tym, że o zmianie sprzedawcy dowiadujemy się zazwyczaj, gdy przyjdzie najbliższa faktura. Na odstąpienie bez konsekwencji jest już wtedy za późno. Możemy oczywiście zerwać umowę i wrócić do poprzedniego sprzedawcy, ale często musimy zapłacić karę.
    – Niestety, wiele firm żyje z kar umownych – mówi Andrzej Bućko, prawnik, ekspert Federacji Konsumentów ds. rynku energetycznego.
    Co robić? Można pozwać firmę za oszustwo określone w art. 286 kodeksu karnego. Wiele osób chce mieć jednak spokój i płaci – mówią w Federacji.
    Niektóre firmy potrafią być wyjątkowo bezczelne. Andrzej Bućko opowiada historię pewnej kobiety, która w porę (czyli w ciągu ustawowych 10 dni) zorientowała się, że nieświadomie zmieniła sprzedawcę prądu. Wypowiedziała umowę. W siedzibie firmy podpisała jakiś papier, sądząc, że jest to potwierdzenie wypowiedzenia. Później okazało się, że to… odwołanie wypowiedzenia.
    Bućko podkreśla, że na pierwszy rzut oka umowy z nowymi sprzedawcami mogą wydawać się atrakcyjne. Cena prądu może być o kilka groszy tańsza niż w umowie z dotychczasowym sprzedawcą. Problem w tym, że firmy oprócz energii dorzucają inne usługi, np. ubezpieczenia, „energetyczny” assistance, oferujący np. wizytę elektryka w przypadku awarii. Za te dodatkowe usługi trzeba oczywiście dodatkowo zapłacić. Bywa, że o tych dodatkowych usługach i opłatach klient nie jest informowany.
    Wiecej tu:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15625290,Niby_sprawdzaja_stan_licznika__a_w_praktyce_zmieniaja.html#BoxBizTxt#ixzz2w6TI1zhj

  102. Blazenstw ciag dalszy;

    „..kto w daneej firmie nie pracuje, nie ma prawa do udzialu w zysku wypracowanego przez ta firme, a dokladnie przez jej pracownikow. Tzw. dywidendy, wyplacane akcjonariuszom firmy pochodza wiec po prostu z kradziezy, z zabrania pracownikom firmy czesci naleznego im wynagrodzenia za prace wykonywana przez nich dla danej firmy. Jedynym wyjatkiem jest tu tzw. akcjonariat pracowniczy…”

    Juz pisalem, zamknac wariata w lagrze przymusowej fizycznej pracy. Tylko tam bedzie on w stanie zrobic cos pozyteczego dla ludzkosci i cywilizacji.

    „…A firma nie przynoszaca zysku jest po prostu bankrutem…”

    Nie matolku, taka forma niekoniecznie jest bankrutem. Gdy firma notuje deficyt to pokrywa ze swoich inwestycji, zyskow z poprzednich lat, albo wlasciciele wplacaja dodatkowy kapital, ‚owners’loan accounts’ slyszales ?, albo menadzeria organizuje pozyczki. Bankructwo jest ostania z opcji.

    Ekunum nawet nie ma pojecia o swiecie biznesu. Widac ze gazet nie czyta, ani TV nie oglada, ani oczywscie zadnych z specjalistycznych publikacji ekonomicznych nigdy nie widzial. A uniwestytety pokonczyl po znajosci lub za lapowki. Oczywiscie ekunum nie ma zadnego doswiadczenia zawodowego, nigdy nie zajmowal stanowiska na zadnym ze szczebli menadzerii. Nawet kiosku Ruchu nie prowadzil.
    Fakt, gdyby dostal takie stnowisko, wyleciaby juz po 2-3 dniach. Z panstwowej posadki moze po 3-5 dniach ze wzgledu na biurokracje.

    Ilez to razy publicznie oglaszano o stratach korporacji jak IBM, Ford, GM, Toyota, Sony,……….. a jednak te firmy nie zostaly „po prostu” bankrutami.

    A ja kupuje akcje w roznych firmach i dostaje devidendy kiedykolwiek sa deklarowane. I,… menadzeria tych firm dalej dziekuje mi ze jestem akcjonariuszem.

  103. @ Ekonom
    Firma prywatna moze tez pracowac sprawiedliwie gdyby system prawny to wyraznie regulowal. Na przyklad ustalona wysokosc pensji dla wlasciciela firmy prywatnej na poziomie ktory bylby okreslony dla danego typu menagerstwa oraz to co by wlasciciel firmy inwestowal. Wszystko inne powinien oddac panstwu jako przeznaczone na cele socjalne. Wiadomo ze nie zawsze mozna w firme inwestowac chcac oszukac panstwo, bo nikt nie rozbudowuje firmy jak na produkt nie ma zbytu. Obecnie jest tak ze wlasciciel firmy wlasciwie nie rozlicza sie zupelnie z tego co jest ponad inwestment. Jedynie placi od tego podatek, podczas gdy to powinien oddawac, bo to jest wlasnie to czym okrada pracownikow.
    I to jest do rozwiazania, ale tylko wtedy gdyby byl w panstwie sprawiedliwy aparat wladzy. Jak jest obecnie przeciez wiemy. Nawet sa firmy ktore podatku wogole nie placa. Budowa natomiast palacow, kupno luksusowych jachtow, samolotow, czy inwestycje zagraniczne powinny byc dokladnie zinwentaryzowane przy czym przepisy powinny raczej sprawiac ze taki rodzaj by prowadzil do bankructwa. Wtedy bylby caly wysilek przedsiebiorcy zwrocony w dbanie o byznes, a nie zycie high life i ekstrawagancja. Natomiast sprzedaz byznesu wiazalaby sie z wyplaceniem okreslonej rekompensaty za dzialalnosc w formie odprawy, reszta na skarb panstwa. Ale nie znowu bajonska suma, powiedzmy jakas roczna pensja. Mysle ze to jest do zrealizowania chociaz obawiam sie ze w panstwie Utopia, ale wymagaloby duzego zaangazowania spoleczenstwa. Pozdrawiam.

  104. @Andrzej
    1. Jest zasadnicza roznica miedzy tym, ktory ukradnie zlotowke z biedy, a milionerem, ktory z chciwosci ukradnie kolejny milion.
    2. W kapitalizmie z reguly brakuje pracy, a wiec co maja zrobic bezrobotni w takim kraju jak Polska, gdzie zasilek z tytulu bezrobocia przysluguje im najwyzej przez rok?
    3. Niestety, ale tzw. wielka wlasnosc, a dokladniej wielki kapital (takze w postaci ziemi czy dziel sztuki) pochodzi albo ze zwyczajnej kradziezy (rabunku np. podczas wojny czy w koloniach) albo tez z wyzysku, czyli takze z kradziezy, a dokladnie z okradania ludzi pracy. Tak wiec kazda wieksza wlasnosc prywatna jest kradzieza.
    4. Nie chwal sie bycia rasista oraz pamietaj, ze pierwsza ludzka cywilizacja powstala w Azji (Sumerowie) a najstarsza istniejaca bez przerwy cywilizacja swiata jest cywilizacja chinska.
    5. Jesli wlasciciel firmy okrada pracownika tejze firmy, placac muz za wykonana dla niego (wlasciciela firmy) prace ponizej wartosci tej pracy, aby zatrzymac dla siebie zysk wypracowany przez pracownika, to taki wyzyskiwany pracownik ma prawo zabrac sobie czesc majatku firmy jako forme wynagrodzenia mu naleznego za prace wykonana dla firmy, zgodnie z zasadza prawa cywilnego gloszacej, ze zatrzymanie cudzej rzeczy, czyli należącej do innego podmiotu (osoby fizycznej lub prawnej tu pracownika), jest czynnością bezprawną, więc w konsekwencji rodzi odpowiedzialność cywilnoprawną, a ponadto, po spełnieniu dodatkowych warunków, może skutkować odpowiedzialnością karną osoby odpowiedzialnej (przykładowo za kradzież czy przywłaszczenie – tu wynikow cudzej pracy).
    6. W PRLu nie bylo problemem znalezienie pracy – to praca czekala wtedy na ludzi. Polecam, na poczatek, lekture ogloszen w gazetach z tego okresu.
    7. Mylisz wlasnosc osobista (mieszkanie, meble, samochod osobowy etc.) z wlasnoscia srodkow produkcji.
    8. Prawdziwym problemem spolecznym w Polsce oraz generalnie na calym prawie swiecie jest tzw. white collar crime, czyli przestepstwa, glownie podatkowe, popelniane przez przedsiebiorcow oraz wysokich urzednikow, a ktore kosztuja tylko w Polsce conajmniej kilkadziesiat miliardow zlotych na rok. Juz o tym zreszta pisalem.

  105. @Luap
    Juz pisalem (@Marcin), ze dzieki niewolnictwu powstaly oraz kwitly takie zaawansowane cywilizacje jak np, Starozytny Rzym. Ale to w zaden sposob nie usprawiedliwia niewolnictwa. Podobnie tez ekonomiczne sukcesy kapitalizmu nie moga przyslonic tego, ze jest to system z zalozenia niemoralny, jako iz oparty jest on na wyzysku czyli inaczej na kradziezy. W kapitalizmie dalej mamy przymus pracy na wlascicieli srodkow produkcji, tyle ze nie fizyczny jak w niewolnictwie czy feudalizmie, ale ekonomiczny. Niemniej przymus jest przymusem, a wiec ogranicza on wolnosc – w kapitalizmie wolnosc ludzi pracy. A podobno liberalowie sa przeciwko przymusowi, ale dlaczego oni nie nawoluja do zniesienia przymusu, na ktorym oparty jest kapitalizm?
    A poza tym, to kapitalizmu nikt nie wynalazal- on powstal na guizach feudalizmu, podobnie jak feudalizm powstal na gruzach niewolnictwa, a system przyszlosci powstanie na gruzach kapitalizmu. Tylko ubodzy duchem moga wierzyc w wiecznosc kapitalizmu.

  106. @Marcin
    1. Zgoda, ze samo slowo kapitalista brzmi negatywnie, okreslajac czlowieka jako kolekcjonera kapitalu, a wiec osobe chciwa, be zasad moralnych.
    2. Najbardziej ludzka forma kapitalizmu jest wiec kapitalizm panstwowy, jako iz w tym systemie zysk przejmuje panstwo, a wiec moze przeprowadzic jego pelna redystrybucje pomiedzy wszystkich obywateli, np. w formie finansowania powszechnej sluzby zdrowia, powszechnej oswiaty czy tez inwestycji w infrastrukture. Zas kapitalizm prywatny, jako system oparty na wyzysku, powinien byc powszechnie potepionym, szczegolnie przez koscioly. Ale, niestety, jest inaczej, gdyz koscioly, a szczegolnie ich liderzy, sa dzis w kieszeniach kapitalistow.
    3. Piewcom kapitalizmu przypominam, ze dzieki niewolnictwu powstaly oraz kwitly takie zaawasnowane cywilizacje jak np, Starozytny Rzym. Ale to w zzden sposob nie usprawiedliwia niewolnictwa. Podobnie tez ekonomiczne sukcesy kapitalizmu nie moga przyslonic tego, ze jest to system z zalozenia niemoralny, jako iz oparty jest on na wyzysku czyli inaczej kradziezy. W kapitalizmie dalej mamy wiec przymus pracy na wlascicieli srodkow produkcji, tyle ze nie fizyczny jak w niewolnictwie czy feudalizmie, ale ekonomiczny. Niemniej przymus jest przymusem, a wiec ogranicza on wolnosc – w kapitalizmie wolnosc ludzi pracy. A podobno liberalowie sa przeciwko przymusowi, ale dlaczego oni nie nawoluja do zniesienia przymusu, na ktorym oparty jest kapitalizm?
    4. Naprawde bogaci sa na Zachodzie tylko ci, ktorzy posaidaja majatki od pokolen. Tyle, ze oni, w odroznieniu od noworyszow typu Gatesa, nie chawla sie publicznie swym bogactwem oraz kieruja politykami dyskretnie, “z tylnego siedzenia”.
    Pozdrawiam.

  107. @axiom
    1. Bluzgi oraz wyzwiska nie zastapia argumentow ad rem. Czekam wiec, kiedy wyjasnisz nam, dlaczego uwazasz takie stwierdzenia za bledne:
    A. „Problem z kapitalizmem polega na tym, ze jesli wlasciciel przedsiebiorstwa chcialby placic uczciwie swoim pracownikom, to nie mial on by zysku, jako iz zysk przedsiebiorcy pochodzi tylko i wylacznie z nieoplaconej czesci pracy pracownikow pracujacych w danym przedsiebiorstwie.”
    B. „Prywatna wlasnosc srodkow produkcji, a generalnie kapitalu, jest niczym innym jak kradzieza, jako iz kapital pochodzi z zysku, a zysk z wyzysku ludzi pracy, a wiec z kradziezy.” „Prywatna wlasnosc srodkow produkcji, a generalnie kapitalu, jest niczym innym jak kradzieza, jako iz kapital pochodzi z zysku, a zysk z wyzysku ludzi pracy, a wiec z kradziezy.”
    2. Wyszedl z ciebie bolszewiko-nazista. Niestety dla ciebie, to Abott nie jest (jeszcze) dykatorem, a wiec nie moze on (przynajmniej na razie) nikogo wsadzic za przekonania do obozu koncentracyjnego czy tez innego gulagu ze nie moze on jeszcze oficjalnie glosic hasla “Arbeit macht frei”.
    3. Piszac “wlasciciel” uzywam skrotu, jako iz niezrecznie jest pisac za kazdym razem “wlasciciel albo wlasciciele”.
    4. Gdzie ja neguje znaczenie kapitalu w kapitalizmie? Ja tylko przypominam, ze kapital pochodzi z zysku, a zysk pochodzi z wyzysku czyli z kradziezy.
    5. Nigdzie tez nie napisalem, ze caly zysk firmy powinien byc wyplacany pracownikom. Ja zawsze twierdzilem, ze zysk firmy powinen byc podzielony pomiedzy pracownikow w niej zatrudnionych, fundusz rozwoju firmy (czyli pieniadze przeznaczone na modernizacje oraz rozwoj firmy) a czesc zysku pownina byc wplacona do kasy (skarbu) panstwa w postaci podatkow, jako iz firma dziala nie w prozni, ale w okreslonym srodowisku.Natomiast dystrubucja zysku pomiedzy prywatnych wlascieli firmy jest zwykla kradzieza, jesli ci aksjonariusze nie sa jednoczesnie pracownikami firmy. Ciagniecie profitow tylko z tytulu posiadania kapitalu jest bowiem zwyklym pasozytnictwem, a wiec jest ono naganne moralnie.
    6. Wymien wiec axiom te czynniki “wypracowujace” zysk! Przeciez wszystkie one, z kapitalem na czele, pochodza z ludzkiej pracy, lacznie z surowcami, jako iz bez nakladu ludzkiej pracy na ich wydobycie, oczyszczenier oraz transport, to te surowce nie moga byc uzyte w procesie produkcji. Dotyczy to tez ziemi, ktora musi byc uprawiana, aby przynosic zysk.
    7. I jak to juz pisalem, firma nie przynoszaca zysku jest po prostu bankrutem, chyba, ze jest to firma panstwowa pracujaca na uzytek spoleczny, ale to jest tylko tzw. wyjatek potwierdzajacy regule. Oczywiscie,firma bankrutuje nie w monecie, w ktorym przestaje ona przynosic zysk, ale kiedy nie jest ona w stanie splacac swych zobowiazan. Oznacza to, ze jednorazowy brak zysku niekoniecznie musi prowadzic do bankructwa, ale z drugiej strony, to jesli firma nie przynosi latami zysku (poza wyjatkiem przytoczonym powyzej, czyli firma panstwowa pracujaca na uzytek spoleczny), to nie pomoga jej zadne pozyczki, jako iz w kapitalizmie niczego nie ma za darmo, a pozyczka oznacza przeciez dalsze popadniecie w dlugi oraz koniecznosc splacania, na ogol przeciez lichwiarskich, odsetek. Odroznij tez zdrowe firmy, wypracowujace zysk, od de facto bankrutow, sztucznie utrzymywanych przy “zyciu” przez rzady, z powodow czysto politycznych.
    8. Jesli zyjesz z dywidend, to znaczy, ze jestes zwyczjanym pasozytem, a dokladnie zlodziejem, jako iz te dywidendy wyplacane sa kosztem okradania pracownikow firmy z przyslugujacej im czesci zysku, ktory oni przeciez dla tej firmy wypracowali. A ze dyrekcja firmy jest na uslugach jej wlascicieli, to nic dziwnego, ze jest ona po stronie akcjonariuszy, a nie pracownikow. Ale pamietaj, ze biorac te dywidendy, bierzesz udzial w okradaniu ludzi pracy, a wiec jestes zwyczjanym zlodziejem. Stad tez pewnie u ciebie ta zlosc na mnie, za to, ze publicznie pisze o tobie prawde, o tym, ze zyjesz z kradziezy. 🙁
    9. A jesli nie odszczekasz tych potwarzy oraz klamstw, ktore tu na mnie napisales, to badz pewien, ze za nie odpowiesz. To jest bowiem polski blog, a wiec obowiazuje na nim prawo Rzeczypospolitej definiujace zniesławienie (pomówienie, obmówienie, oszczerstwo) jako występek polegający na pomówieniu innej osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznejlub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, a zagrożone karą grzywny albo karą ograniczenia wolności na podstawie art. 212 § 1 Kodeksu Karnego, przy czym sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.).

  108. @Gospodarz tego blogu, czyli pan dr Kasprowicz
    Jeszcze raz zwracam Panu uwage na chamskie wrecz ataki axioma na moja osobe. Jesli on szybko nie odszczeka tych potwarzy oraz klamstw, ktore tu na mnie napisal, to badz Pan pewien, Panie Kasprowicz, ze Pan te za nie tez odpowiesz, jako gospodarz tego blogu, ktory nic nie robi, aby usuwac z niego wpisy wyraznie naruszajace prawo.
    To jest bowiem polski blog, a wiec obowiazuje na nim prawo Rzeczypospolitej definiujace zniesławienie (pomówienie, obmówienie, oszczerstwo) jako występek polegający na pomówieniu innej osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznejlub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, a zagrożone karą grzywny albo karą ograniczenia wolności na podstawie art. 212 § 1 Kodeksu Karnego, przy czym sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.).

  109. @Gospodarz
    Oto kolejna probka popisow axioma, tolerowanych na tym blogu przez jego gospodarza oraz przez redakcje POLITYKI, pomimo iz naruszaja one nie tylko netetykiete oraz regulamin POLITYKI, ale takze prawo Rzeczypospolitej (artykul 212 Kodeksu Karnego) – pisownia oryginalna :
    axiom1 15 marca o godz. 10:12
    To tylko kwestai czasu i ekunum z Mebourne wyskoczy z ponownym donosem, ‘ad personam’,…. Bo oczywiscie donosicielstwo studiowal co widac. Tylko ze ekunum nie jest zadnym ‘ad personam’. Jest dupkiem i sam sie tak przedstawil na tym blogu co najmniej od czasu gdy tematem byly zenujace oskarzenia DelSol w Melbourn ktore ekumum wniosl tu pod dydusje.
    Abbot powinien zajac sie tym chawastem. Zamknac w lagrze przymusowej pracy fizycznej. To byla by jedyna kontrybucja dla cywilizacji od ekonuma. Bo glawa to on niestety nie potrafi pracowac dla pozytku cywilizacji. To typowy warchol, zadymiarz i awanturnik.
    axiom1 15 marca o godz. 21:16
    To wskazuje ze ekunum nie ma pojecia o funkcjonowaniu bizesu. Jak on skonczyl SGPIS i Monash ????????? Po znajomosci ? Za lapowki podejrzewam.
    Ekunum chyba nigdy w zadej firmie nie parcowal. Gdzie tam on nawet nie widzial zadnej firmy. (…) ekunum ciagle jesze jest na poziomie rozwoju z epoki kamienia (…)
    Ekunum nigdy nie widzial ksiegowosc zadnego biznesu ani nawet nie slyszal o ksiegowosci jako fachowym przedmiocie.
    Matolek z Melbourn nie rozumie (…)
    axiom1 16 marca o godz. 7:16
    Juz pisalem, zamknac wariata w lagrze przymusowej fizycznej pracy. Tylko tam bedzie on w stanie zrobic cos pozyteczego dla ludzkosci i cywilizacji.
    Nie matolku (…)
    accounts’ slyszales ?, albo menadzeria organizuje pozyczki. Bankructwo jest ostania z opcji.
    Ekunum nawet nie ma pojecia o swiecie biznesu. Widac ze gazet nie czyta, ani TV nie oglada, ani oczywscie zadnych z specjalistycznych publikacji ekonomicznych nigdy nie widzial. A uniwestytety pokonczyl po znajosci lub za lapowki. Oczywiscie ekunum nie ma zadnego doswiadczenia zawodowego, nigdy nie zajmowal stanowiska na zadnym ze szczebli menadzerii. Fakt, gdyby dostal takie stnowisko, wyleciaby juz po 2-3 dniach. Z panstwowej posadki moze po 3-5 dniach ze wzgledu na biurokracje.

  110. Murarz domy buduje,
    Krawiec szyje ubrania,
    Ale gdzieżby co uszył,
    Gdyby nie miał mieszkania?

    A i murarz by przecie
    Na robotę nie ruszył,
    Gdyby krawiec mu spodni
    I fartucha nie uszył.

    Piekarz musi mieć buty,
    Więc do szewca iść trzeba,
    No, a gdyby nie piekarz,
    Toby szewc nie miał chleba.

    Tak dla wspólnej korzyści
    I dla dobra wspólnego
    Wszyscy muszą pracować,
    Mój maleńki kolego

  111. @ kaesjot
    Obsluga frezarki bramowej do frezowania kadluba silnika okretowego dlugosci ponad 20m wymaga wieloletniego doswiadczenia ktorego sie nie nauczy ani w szkole zawodowej, ani w technikum. Niestety gdy ostatni (byc moze juz nie ma ostatniego) utracili to wlasciwie mozna zamknac byznes.
    A to tylko jeden przyklad tego czym jest produkcja tego rodzaju. Teraz do tego dochodzi caly szereg innych fachowcow, bo przeciez najwyzszej klasy spawaczy, czy specjalistow od oprzyrzadowania, bo nie wykonasz precyzyjnego wyrobu bez specjalistycznego oprzyrzadowania warsztatowego. Polska nawet nie potrafila sama produkowac i nadal nie potrafi walow korbowych ktore robili dla HCP Czesi.
    Obawiam sie ze Polska byla jedynym ich odbiorca i najprawdopodobniej oni tez tego juz nie potrafia.
    Niestety malo jest swiadkow tego wszytkiego, bo ci ktorzy to wszystko pamietaja zostali zagluszeni, natomiast sfrustrowani tym ze nie moga juz robic tego co lubili zwyczajnie przedwczesnie poumierali.
    Zanim sie nauczyli tego wszystkiego jezdzili na kursy do Sulzera i Burmaistra, a teraz nie ma juz komu przekazac tych umiejetnosci. Cegielski, Wielpofama, Pomet, to byly wizytowki Poznania. Poznanski robotnik solidny w pracy i dumny ze swych produktow staral sie rozslawiac Polske wystawiajac te produkty na targach miedzynarodowych we wlasnym miescie. Tego go dzisiaj pzobawiono, mowiac muz e sie nie oplaca, ze ma sie przekwalifikowac, ze ma zaczac robic byznes. Nie moze byc nic bardziej ponizajacego ludzi pracy, gdy sie uzna ze jego wiedza fachowa jest niepotrzebna, a on sam widzi ze ten sam kraj teraz kupuje okrety z innych panstw, podczas gdy wzgardzil wlasnymi fachowcami i dzielem ich rak. Czy mozna bardziej upokorzyc narod niz mu pokazac ze nic nie potrafi kupujac wszystko od innych?
    Pozdrawiam.

  112. @Marcin
    Polacy sami się upokorzyli, głosując od roku 1989 na listy NSZZ „Solidarność” oraz później na partie, z niej „wyrosłe”, takie jak n.p. PO czy PiS, a także wybierając Wałęsę czy też Komorowskiego na prezydenta RP. Polacy są więc sami sobie winni, jako iż dali się tak łatwo oszukać kłamliwej zachodniej propagandzie, że podobnie jak amerykańscy Indianie sprzedali oni swą Ojczyznę za garść nic nie wartych świecidełek, a nawet za samą tylko obietnicę owych świecidełek. 🙁
    Pozdrawiam.

  113. @kaesjot
    I. Cały wzrost PKB w Polsce w latach 1990-2012 (oraz do dnia dzisiejszego) jest tylko pozorny, jako iż wynika on głównie z dwóch czynników:
    1. Wzrostu cen (GUS tradycyjnie zaniża inflację, aby ukryć fakt, że PKB w Polsce rośnie od roku 1989 tylko nominalnie, czyli na skutek wzrostu cen).
    2. Rozrostu tzw. kooperacji – przykładowo: kolej (PKP) kupowała kiedyś prąd bezpośrednio z elektrowni, a więc elektrownia księgowała wpływy ze sprzedaży tegoż prądu kolei (PKP) tylko raz, a dziś, to elektrownia sprzedaje prąd dystrybutorowi, ten sprzedaje go spółce PKP energetyka, a ta spółka sprzedaje z kolei prąd spółce PKP Intercity, a więc ten sam prąd pojawia się kilka razy w księgowości różnych firm, a co za tym idzie w tzw. rachunkach narodowych, czyli w szacunkach PKB.
    II. Natomiast realnie, to PKB Polski spada z roku na rok, wraz ze spadkiem zatrudnienia oraz realnym spadkiem produkcji przemysłowej (liczonej w cenach stałych, czyli z uwzględnieniem prawdziwej stopy inflacji).
    III. Większość polskich wyższych uczelni technicznych trzeba będzie wkrótce zamknąć, jako iż kraj taki jak obecna Polska, czyli niemający już własnego przemysłu nie potrzebuje własnej myśli technicznej, a więc nie potrzebuje także inżynierów – wystarczą mu sami technicy, a nie stać jest nas na przecież na kształcenie inżynierów na potrzeby gospodarki niemieckiej. Chyba, że Niemcy zaczną nam za to kształcenie dla nich inżynierów płacić, ale wtedy, to językiem wykładowym na polskich politechnikach będzie musiał zostać język niemiecki, ew. częściowo język angielski.
    Pozdrawiam.

  114. @ Ekonom
    „Polacy sami się upokorzyli, głosując od roku 1989 na listy NSZZ „Solidarność” oraz później na partie, z niej „wyrosłe”, takie jak n.p. PO czy PiS, a także wybierając Wałęsę czy też Komorowskiego na prezydenta RP.”
    Zapominasz o SLD, AWS, PSL, oraz Samoobronie. Mafia kontrolowala ministrow, wiecej:
    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/pruszkow-mia-swoich-ministrow-masa-odslania-kulisy-mafii-czesc-1_386317.html
    Szczegolnie ciekawe o odstrzelonym Jacku Debskim ministrze z AWS i jak nim zostgal. Obawiam sie ze demokracja gangsterska dziala w Polsce caly czas. A kaesjot chcial budowac w tym spoleczenstwie oddolne struktury demokratycznego kraju? Bardzo pouczajaca lektura. Pozdrawiam.

  115. @Marcin
    Przy POPiSie, to PSL oraz Samoobrona się właściwie nigdy na poważnie nie liczyły, z SLD sam się rozłożył od wewnątrz będąc u władzy (czasy rządów Millera). Nie żałuję jednak SLD, gdyż to byli głównie PZPRowscy liberałowie, czyli także zwolennicy deindustrializacji Polski. Samoobrona zaś nie miała dobrych działaczy, a więc została ona szybko zmarginalizowana. AWS to oczywiście prototyp PISu, a mafia ma swoich ludzi w rządzie nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim w USA, Japonii, Australii czy Kanadzie, oraz oczywiście w Italii a także w Niemczech. To jest zresztą niejako normalne w kapitalizmie rynkowym, jako iż w tym systemie liczy się tylko pieniądz, a zorganizowana przestępczość czyli inaczej mafia, jest na ogół bardzo dobra w zarabianiu wielkich pieniędzy. Władze takich państw jak w/w dbają zresztą o to, aby mafia miała tam swoją, całkiem zresztą rozległą niszę na rynku, głównie poprzez delegalizację obrotu narkotykami, przez co owe narkotyki osiągają na tzw. czarnym rynku rekordowe wręcz ceny, a więc zapewniają one wysokie zyski mafii, kontrolującej, przy cichej współpracy policji państwowej, ów handel teoretycznie nielegalnymi narkotykami (analogia do czasów prohibicji alkoholowej w USA). Aby uspokoić opinię publiczną, policja co pewien czas aresztuje kilku drobnych detalistów z tej branży, na ogół tych, którzy próbują wejść na ten bardzo przecież lukratywny rynek bez zgody policji, czyli inaczej policja zwalcza na serio tylko tych handlarzy narkotykami, którzy nie dzielą się z policją swymi zyskami. A policja z kolei opłaca polityków, aby im nie przyszła n.p. do głowy legalizacja handlu narkotykami, n.p. na wzór handlu alkoholem czy tytoniem. Tak więc, ponieważ prawie na całym świecie kapitalistycznym politycy są dziś doszczętnie skorumpowani, to nie ma tam mowy o jakiejkolwiek inicjatywie obywatelskiej poza taką, która popiera obecne, doszczętnie skorumpowane elity władzy – czy to w Polsce, czy w Niemczech czy też w UK i USA albo na antypodach. Pozdrawiam.

  116. Lo bosze ile on szkody narobil mieszajac w mozgach polskich studentow i to przez 10 lat !!! Ci nieszczsnicy skazani sa teraz na niewolnicza prace lub bezrobocie,… cbyba ze nie zdali egzaminow. Bo na wiedzy zdobytej od ekunuma moga sie tylko stoczyc do rynsztoku.

    Bo przeciez ekunum zna sie tylko na pisaniu donosow. Za to nalezy mu sie najwyzsza ocena.

    Co za blazen, wyzywa mnie od zlodziei, innych od chamow i pijakow i sam nieustannie zalewa blog kopiami swych donosow. Brak slow na lajdaka. To symbol polskiej zapaci cywilizacyjnej.

  117. Wysłane do: internet(at)polityka.pl, tomek(at)gemini.sc
    Temat: Naruszanie prawa RP, regulaminu Polityki oraz netetykiety na blogu dra Kasprowicza przez trolla „axiom1”
    Oto kolejna próbka “popisów” axioma, tolerowanych na tym blogu przez jego gospodarza, dra Kasprowicza oraz przez redakcję POLITYKI, pomimo iż naruszają one nie tylko netetykietę oraz regulamin blogów i forów POLITYKI, ale także prawo Rzeczypospolitej (artykuł 212 Kodeksu Karnego).
    Pisownia oryginalna :
    „axiom1, 17 marca o godz. 8:22
    Lo bosze ile on szkody narobil mieszajac w mozgach polskich studentow i to przez 10 lat !!! Ci nieszczsnicy skazani sa teraz na niewolnicza prace lub bezrobocie,… cbyba ze nie zdali egzaminow. Bo na wiedzy zdobytej od ekunuma moga sie tylko stoczyc do rynsztoku.
    Bo przeciez ekunum zna sie tylko na pisaniu donosow. Za to nalezy mu sie najwyzsza ocena.
    Co za blazen, wyzywa mnie od zlodziei, innych od chamow i pijakow i sam nieustannie zalewa blog kopiami swych donosow. Brak slow na lajdaka. To symbol polskiej zapaci cywilizacyjnej.”
    Link: http://kasprowicz.blog.polityka.pl/2014/03/07/i-jeszcze-reke-obciac/#comments

  118. I tak to dwa trolle (axiom1 i Luap) rozłożyli ten blog…
    A Gospodarz udaje, że tego nie widzi!
    🙁

  119. Wrocmy do tematu.
    Pozyczam na 8% i kupuje akcje na ktorych zarabiam co najmniej 40%. I wogole jakies tam utrudnienia, skaplikowane obliczenia i szacowania podatkowe mnie nie dotycza. Ostatni raz w urzedzie podatkowym bylem 8 lat temu ale rozliczm sie regularnie.
    A za zyski zamiast sobie je wyplacac w calosci jak ekunum sugeruje bo jestem kapitalista, wlascicielem i proletariuszem w jednej osobie kupuje nastepne akcje lub zwracam kapital ten za 8%. To moj model biznesu, polecam.

  120. Ekunum musi miec w Polsce tysiace ofiar. To byli studenci ktorych otumanil. Jakze mi zal tych rodakow. Byli rzadni wiedzy i za nia placili a dostawac mogli tylko brednie i halucynacje zamiast wiedzy. Skoro polskie uczelnie sa na tyle nie odpowiedzialne by zatrudniac takich ekunumow po lemanologi to juz sie nie dziwie ze w Polsce polski przedsiebiorca nie potrafi wykorzystac tak gigantycznych roznic (4-7 razy) w kosztach pracy w krajach Uni. To stad ta nieudolnosc przedsiebiorcow i stad wysokie bezrobocie i emigracja. Stad niskie zarobki polakow i bieda.

    Ekunum pisze;
    „A tymczasem, to ja po roku 1989 pracowałem w Polsce około 10 lat, najpierw rok jako tzw. profesor wizytujący na UMCSie w Lublinie, później rok na Akademii Ekonomicznej w Krakowie i ponad trzy lata na Uniwersytecie Szczecińskim (Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania) oraz ponad pięć lat jako adiunkt na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.”

    Co za cyrk nieslychany. Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania !!! Przeciez ekunum nie ma pojecia ani o zadnym ze szczebli ekonomi ani o zarzadzaniu. Widac ze nawet kioskiem Ruchu nie kierowal. Nic co on tu do tej pory napisal nie wskazuje na jakakolwiek wiedze o ekonomi ani zarzadzaniu. Co za tragedia !
    Co za korupcja musi istniec w polskim szkolnictwie ? Jest znacznie gorzej niz myslalem.

  121. @axiom1
    1. Śmieszy mnie troll axiom1 z tym swoim kioskiem Ruchu. On bowiem, nie mając najmniejszego nawet pojęcia o ekonomii i zarządzaniu, nie rozumie, że co innego jest kierować kioskiem Ruchu, a co innego kierować firmą Ruch, mającą tysiące kiosków, magazyny, licznych kooperantów etc. To tak jakby twierdzić, że dobry kapral będzie z definicji dobrym marszałkiem, choć każdy, kto ma IQ ponad jakieś 90 dobrze rozumie różnice w zarządzaniu mikrofirmą albo też małą częścią dużej firmy (n.p. brygadą robotników) od zarządzania dużą czy nawet choćby średniej wielkości firmą. Ale przecież nie raz już pisałem, że poziom wiedzy ekonomicznej oraz z zakresu zarządzania w Polsce jest dziś wręcz tragiczny. Niewielkim pocieszeniem może być zaś to, że poziom tej wiedzy jest dziś prawie wszędzie na świecie (z najważniejszym wyjątkiem w Chinach) także z reguły nienajlepszy.
    2. Aby być kapitalistą, to musiałbyś, axiom1, żyć tylko i wyłącznie z kapitału (dokładnie z zysków przejmowanych, zresztą amoralnie, z tytułu jego posiadania). Nominalny zwrot z akcji wynosi bowiem dziś około 10% (n.p. Australian shares produced an average annual return of 9.1 per cent over the past 10 years to December 31, 2012 – Sydney Morning Herald), oczywiście realnie to jest znacznie mniej niż połowa, ale zostańmy przy zwrotach nominalnych, jako iż brak jest uczciwych szacunków inflacji w Australii (podobnie zresztą jak prawie w każdym innym kraju stopa inflacji jest bowiem sztucznie zaniżana poprzez różne sztuczki księgowo-statystyczne). Tak więc aby żyć jak kapitalista, to trzeba mieć dziś jako absolutne minimum jakiś milion dolarów australijskich (około 3 miliony złotych) zamrożone w akcjach – zakładam tu bardzo niski próg poziomu życia burżuja, czyli ok. 100 tys. dolarów na rok, co w Australii odpowiada rocznej pensji brutto menedżera dość wysokiego, ale nie najwyższego stopnia, albo też pensji profesora wyższej uczelni.
    3. Jeśli nominalna stopa zwrotu z akcji jest około 9%, maksymalnie 10%, to nie ma sensu ich kupowanie na 8%, chyba, że ma się w banku otwartą tzw. linię kredytową na miliony dolarów, jako iż stopa zwrotu w wysokości 40% jest w przypadku akcji tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę, a ta jest taka, że przeciętna stopa zysku z akcji jest mniej więcej równa realnej stopie inflacji. A więc jeśli nie ma się tzw. insider knowledge, czyli nielegalnej według prawa wiedzy o tym, co się naprawdę dzieje na giełdzie, to inwestowanie w akcje nie ma po prostu sensu, gdyż w najlepszym wypadku nic się na nich nie zarobi, a na ogół realnie traci (podobnie jak na obligacjach państwowych, rachunkach oszczędnościowych czy też lokatach bankowych oraz funduszach inwestycyjnych), a to ze względu na to, że w praktyce, jak to już pisałem, przeciętna stopa zysku z akcji jest mniej więcej równa realnej stopie inflacji. Pomijam tu zresztą całkowicie etyczny aspekt spekulowania na giełdzie.
    4. Przeciętny polski przedsiębiorca potrafi doskonale wykorzystać te gigantyczne wręcz różnice (do 4-7 razy) w kosztach pracy pomiędzy Polską a n.p. Niemcami czy Skandynawią. Tyle, że niskie płace w Polsce oznaczają także niski popyt wewnętrzny, a więc choć polscy (a szczególnie zagraniczni) przedsiębiorcy doskonale zarabiają na niskich kosztach pracy w Polsce, to w Polsce przez te niskie płace jest generalna bieda oraz beznadzieja. Ale cóż, przedsiębiorcy mają na ogół mentalność axioma, a więc nie widzą oni zależności pomiędzy tym, że marnie oni płacą swoim pracownikom, a marnym popytem (szczególnie w Polsce) na ich wyroby czy też usługi oraz pomiędzy niskim popytem a wysokim bezrobociem oraz pomiędzy niskimi płacami i wysokim bezrobociem a sporą emigracją. 🙁

  122. lo-bosze, ekunum znowu cos przedrukowal;

    „Nominalny zwrot z akcji wynosi bowiem dziś około 10% (n.p. Australian shares produced an average annual return of 9.1 per cent over the past 10 years to December 31, 2012 – Sydney Morning Herald),..”

    Tylko osoba kompletnie zielona tak to rozumie.

    Ekunum pisze;
    „Ale przecież nie raz już pisałem, że poziom wiedzy ekonomicznej oraz z zakresu zarządzania w Polsce jest dziś wręcz tragiczny.”

    I ekumum jest tego sprawca.
    Jest oczywiste ze uniwersytety pokonczyl po znajomosci albo za lapowki. Nie majac specjalistycznego wyksztalcenia bo po lemanologi ani doswiadczenia, podobnie jak Donek Tusk nawet kioskiem Ruchu nie kierowal, ekunum wycwaniakowal sobie posadke na Wydziale Nauk Ekonomicznych i Zarządzania uniwersytetu w Szczecinie. Zal mi studentow bo stracili zyciowa szanse na zdobycie wiedzy.
    Czego sie wiec spodziewac jak nie tragicznego poziomu wiedzy ekonomicznej i zarzadzania.

  123. @axiom1
    1. Nie moja wina, że nie rozumiesz języka angielskiego. A więc przetłumaczę ci te słowa „Australian shares produced an average annual return of 9.1 per cent over the past 10 years to December 31, 2012 – Sydney Morning Herald” na polski: “Australijskie akcje dały średni roczny zwrot w wysokości 9,1 procent w ciągu ostatnich 10 lat do dnia 31 grudnia 2012 r. – Sydney Morning Herald)”. A Australia pod tym względem jest dość typowym krajem tzw. Zachodu. Oczywiście, możesz ryzykować na giełdach tzw. trzeciego świata, ale to się na ogół kończy tym, że twój kapitał przejmują tubylcy mający tzw. chody w lokalnych władzach.
    2. Pomijam resztę twej pisaniny na tym blogu ze względu na jej chamski oraz oszczerczy charakter.

  124. A tu znalazłem kolejnego „uczciwego inaczej” przedsiębiorcę:
    „Szeryf internetu” skazany za oszustwa – Gazeta Wyborcza, 17.03.2014
    Na 3,5 roku więzienia i zadośćuczynienie w wysokości 138 tys. zł skazał Marka O., znanego jako „szeryf internetu”, Sąd Rejonowy z Lubaniu. W październiku ub.r. mężczyznę zatrzymano w Gryfowie Śląskim, gdy próbował metodą „na wnuczka” wyłudzić 27 tys. zł od 80-letniej mieszkanki. W rozmowie telefonicznej z kobietą podał się za policjanta drogówki i przekonywał, że aby jej syn uniknął zatrzymania po wypadku samochodowym, musi przekazać pieniądze. Dzięki czujności sąsiadów mężczyznę udało się zatrzymać, bo mimo otrzymania prawie 30 tys. zł wrócił po kolejne pieniądze.
    W uzasadnieniu wyroku sędzia stwierdziła, że zarzuty stawiane Markowi O. są słuszne, i uznała czyn jako wysoko szkodliwy społecznie, skazując Marka O. na 3,5 roku więzienia oraz wypłacenie 138 tys. zł osobom, od których je wyłudził. Z ustaleń Prokuratury Rejonowej w Lwówku Śląskim wynika, że mężczyzna wyłudził prawie 160 tys. zł, m.in. w Sulechowie i Tomaszowie Mazowieckim. „Szeryf” stał się popularny w internecie, kiedy jako właściciel jednego ze sklepów przy ul. Głogowskiej w Poznaniu umieszczał w internecie filmy, na których nagrywał okradających go złodziei.
    Cały tekst:
    http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,15639776,_Szeryf_internetu__skazany_za_oszustwa__Chce_sie_odwolywac.html#BoxSlotII3img#ixzz2wIBdDwps

  125. ekunum
    18 marca o godz. 8:25
    Jeszcze raz pokazujesz ze jestes dupkiem.
    Strategii handlowania akcjami na leminologi oczywiscie nie miales wiec nie zabieraj glosu.

  126. Ekunum
    16 marca o godz. 7:13
    Ekunum
    18 marca o godz. 8:43

    Wpisy powyzsze wskazuja ze ekunum skonczyl SGPiS po znajomosci lub za lapowke. Absolwent Szkoly Glownej Planowania i Statystyki nie robil by tak oczywistych bledow.

    Otoz nie mozna na podstawie pojedynczego zaobserwowanego zjawiska formulowac wnioskow na skale makro. A ekunum to robi z determinacja nalogowca.

    W pierwszym wpisie na podstawie przekretu z licznikami oskarza on system ekonomiczny kraju (tzw kapitalizm rynkowy – wymysl leminologoa). W drugim przypadku przykleja latke polskim przedsiebiorcom na postawie aresztu jednego z nich.

    To jest lobuzerstwem ze strony ekunuma. Pokazuje on swe warcholskie sklonnosci do awnturnictwa. Niestety niewiedza statystyki go nie usprawiedliwia.

    PS; Specjalnie pisze ‚ekunum’ zeby ocalic nauke ekonomi od szalenczych i nieodpowiedzialnych insynuacji leminologa-ekunuma.

  127. @axiom1
    1. Czy naprawdę nie potrafisz dyskutować inaczej, niż tylko obrażając na każdym kroku oraz zniesławiając tych, którzy ośmielą się mieć inne zdanie niż ty? Nie rozumiesz, że to jest niezgodne nie tylko z netetykietą i regulaminem wpisów na blogach Polityki, ale także jest to łamanie prawa karnego RP?
    2. Poza tym, że spekulacja akcjami jest wysoce niemoralna, to jeśli kupujesz te akcje na kredyt, jesteś na prostej drodze do bankructwa, gdyż jeśli ktoś się zna na finansach, to raczej bankierzy niż ty, a więc gdyby można było rzeczywiście zarobić na handlu akcjami, to banki by ten handel dawno już temu przejęły. Ale ty przecież grasz na giełdzie tylko w swoich marzeniach, a więc bankructwo z tego powodu ci zdecydowanie nie grozi. 😉
    3. Gdzie ja formułuję teorie na podstawie analizy pojedynczych zjawisk? Mylisz przykłady ilustrujące to, o czym ja piszę, ze źródłami, na podstawie których ja formułuję teorie.
    4. Kapitalizm rynkowy jest terminem używanym w teorii ekonomii. Cytuję: “Wśród różnorodnych typologii kapitalizmu wyróżnia się dwie podstawowe formy. Pierwszą z nich jest kapitalizm rynkowy (liberal market capitalism), inaczej anglosaski. Jest on najpełniej realizowany w Stanach Zjednoczonych. Na gruncie europejskim najbliższa temu modelowi jest Wielka Brytania. Drugim modelem jest tzw. kapitalizm koordynacyjny (coordinated market capitalism). Jest on także nazywany kontynentalnym, m.in. dlatego, że jest reprezentowany w Europie kontynentalnej, głównie przez takie kraje, jak Niemcy i Austria” – Tomasz Grosse “Modele kapitalizmu w UE”
    http://ceo.cxo.pl/artykuly/47927/Modele.kapitalizmu.w.UE.html
    5. Tylko głupi, nieokrzesany oraz niewykształcony cham wyśmiewa się z czyjegoś nazwiska, zawodu czy też pseudonimu. Dziwię się, że pan Kasprowicz, jakby nie było doktor nauk, człowiek pozujący na zachodniego, wyrafinowanego intelektualistę, toleruje na swoim blogu takiego chama jak ty, asiom1. 🙁

  128. Czytając już któryś z kolei Pana artykułów utwierdzam się w przekonaniu, że nasze państwo bardziej szkodzi nić pomaga przedsiębiorcom. Osobiście jeszcze studiuję, ale moje myśli na temat przyszłości wiążą się z własną działalnością gospodarczą. Tylko czy w Polsce warto taką działalność zakładać? Czy przypadkiem państwo nie będzie dążyło do wykorzystania przedsiębiorcy w każdy możliwy sposób? Zamiast wspierać przedsiębiorców wpuszcza się coraz to nowsze obce kapitały…

css.php