Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

26.02.2014
środa

Nutka optymizmu

26 lutego 2014, środa,

Moja ochotnicza działalność publicystyczna – łącznie z tym blogiem – nastraja mnie z czasem dość pesymistycznie. Jak mawiał poeta: psy szczekają karawana idzie dalej. Brak zasięgu, brak zainteresowania, brak skuteczności. Rządzi matka Madzi, albo inny Trynkiewicz bo to są główne problemy naszego kraju. Bo nasza policja nie jest w stanie upilnować jednego człowieka.

Do tego dochodzi zderzenie ze ścianą internetowych komentarzy. Dla początkującego może to być spotkanie zabójcze. Znieczulica przychodzi później.

Jednak ostatnio zauważyłem nieśmiałe przebłyski nadziei. Czytając założenia programowe jednej z partii zauważyłem, że polowa jej postulatów to praktycznie przepisane moje postulaty. Druga połowa to niestety typowe mrzonki o równoważeniu budżetu przy ograniczaniu podatków. Nie można mieć jednak wszystkiego. Oczywiście szanse tej partii na przejecie władzy są raczej nikłe, ale jest szansa, że obawiając się odpływu choćby ułamka elektoratu walczące główne partie przejmą choć kilka pomysłów.

Optymizm ten potwierdza ostatnia decyzja rządu by wprowadzać ustawy dotyczące opodatkowania przedsiębiorców tylko dwa razy w roku. Znowu rozwiązanie zbliżone do proponowanego przez mnie choć nie tak radykalne. Lepszy rydz niż nic. Może w ferworze walki uda się wprowadzić coś jeszcze.

Oczywiście nie mam najmniejszych złudzeń, że obserwowane fakty wynikały wprost z mojej działalności. Pocieszam się jednak, że być może jakiś pośredni wpływ na to miałem i to jest jakaś motywacja by kontynuować. Po małym kroczku może jednak uda się coś zmienić.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 126

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Panie Tomaszu,

    Proszę się nie poddawać! Podejrzewam, że większość czytających Pana blog, a także osoby, które tutaj piszą, mają na celu tylko i wyłącznie Pana dobro… Tylko osoba o ograniczonych horyzontach myślowych i jednocześnie całkowicie oderwana od rzeczywistości mogłaby pomyśleć, iż ma monopol na prawdę i rację. Dlatego też czasem może warto spojrzeć na życie niekoniecznie z własnej perspektywy? Może warto owe „przedsiębiorcze oko” zarzucić dalej, aniżeli zwykle sięgamy? Poza tym, proszę zwrócić uwagę na logiczny fakt… Jeżeli kolejna osoba mówi nam o tym, że coś jest nie na miejscu to znaczy, że warto to chociaż pomyśleć, a niekoniecznie zarzucać adwersarzom złych intencji…

    Powodzenia na ścieżce prawdy i mądrości!

  2. @Gospodarz
    Proszę podpowiedzieć nam, która to partia polityczna ma ten program, o którym Szanowny Pan Gospodarz raczył nam napisać. Chętnie bym go przeanalizował…
    Pozdrawiam!

  3. @Gospodarz
    Nieco więcej w punktach.
    1. Wszędzie na świecie (na antypodach też), w popularnych „publikatorach” najwięcej jest z reguły o mordercach oraz morderstwach (nawet największe kradzieże nie podniecają bowiem tak gawiedzi jak morderstwo). Zaproponowałem kiedyś, aby policja utrzymywana była z podatku, które właściciele gazet oraz stacji radiowych i telewizyjnych płacili by za każdą relację o morderstwie, jako iż na stronach tytułowych gazet oraz w pierwszych (czyli najbardziej słuchanych i oglądanych) minutach wiadomości dominują dziś na ogół relacje o morderstwach. Niedawno najpopularniejsza gazeta w stanie Victoria, czyli Herald-Sun zamieściła nawet ranking tamtejszych morderców. Tak więc widzimy, jak to kapitalizm rynkowy, w swoich ostatnich podrygach, schodzi dosłownie na psy, robiąc tzw. celebrytów ze zwyczajnych kryminalistów.
    2. Zbilansować budżet to żadna sztuka, a potrafi to zrobić każdy księgowy, także w warunkach zmniejszenia podatków. Są ku temu zasadniczo dwie drogi: jedna to cięcie wydatków, a druga zaciąganie długów na pokrycie niezbędnych wydatków przy zmniejszonych dochodach do budżetu. Problem jest tu tylko taki, że cięcie wydatków kończy się z reguły popadnięciem w recesję oraz (na ogół) upadkiem rządu, a nawet dojściem do władzy ekstremy (Bolszewików w Rosji w roku 1917 czy też Hitlerowców w Niemczech w roku 1933), a zaciąganie długów na pokrycie pustek w kasie państwa to prosta droga do bankructwa.
    3. Tak więc nie podniecałbym się za bardzo programem obiecującym jednoczesną obniżkę podatków i zmniejszenie deficytu budżetu, chyba że chodzi tu o zmniejszenie PITu dla zarabiających poniżej oraz w okolicy średniej (albo jeszcze lepiej mediany) oraz cięcie zbędnych wydatków, przykładowo na wojsko (np. pozbycie się całkowicie nam zbędnych, a dziś już mocno przestarzałych a jakże drogich w eksploatacji F16, rezygnacja z remontu fregat, które na Bałtyku nie przetrwają przecież pierwszych minut wojny, pozbycie się przestarzałych, poniemieckich czołgów, będących zresztą typową bronią agresywną etc.), likwidację senatu oraz osobnego urzędu prezydenta, likwidację sejmików wojewódzkich, zaprzestanie finansowania KK z budżetu państwa etc.
    4. Problemem numer jeden w Polsce, z którego wywodzą się dziś praktycznie wszystkie pozostałe problemy, jest przecież wysokie, chroniczne oraz strukturalne bezrobocie. Co gorsza, jest ono obecnie sztucznie utrzymywane na wysokim poziomie, aby tym samym utrzymywać niskie płace, ale to oczywiście NIE jest zaplanowane przez spisek tych dwóch milionów polskich przedsiębiorców, z których większość przecież ledwo wiąże koniec z końcem, a zostało ono postanowione już przy tzw. Okrągłym Stole, przy którym uzgodniono przecież zarys przyszłych zmian, w tym szczególnie tzw. Plan Balcerowicza, który nakładał przecież na państwowe firmy wysokie podatki, w tym tzw. popiwek, aby doprowadzić je do upadłości, a tym samym wysłać miliony Polaków na tzw. zieloną trawkę.
    5. Chodziło przecież o to, aby polski przemysł nie konkurował z zachodnim (głównie niemieckim), aby z Polski uczynić rynek zbytu dla nadwyżek wyprodukowanych przez firmy będące własnością zachodniego kapitału, a by wreszcie uczynić z Polski, poprzez olbrzymie bezrobocie, źródło taniej siły roboczej dla tzw. Zachodu. A to wszystko wymagało przecież przede wszystkim zniszczenia polskiego przemysłu, co z kolei musiało spowodować wywołanie poprzez tą deindustrializację wysokiego bezrobocia.
    6. Likwidacja w Polsce ponad 5 milionów miejsc pracy w latach 1990-2013, a co za tym idzie, także obniżka płac płac realnych, miała przecież na celu zmuszenie Polaków do pracy za pół darmo w montowniach będących własnością zagranicznego kapitału, oraz do emigracji i tym samym pracy na wychodźstwie za najniższe stawki na najgorszych stanowiskach pracy. To z kolei uczyniło z Polaków „białych murzynów”, tak nielubianych dziś za granicą za zaniżanie płac oraz pogarszanie warunków pracy, na przykład w UK.
    7. Jestem więc, jak to chyba widać z moich rozważań, jak najdalej od winienia za niskie płace właścicieli małych polskich firm, jako iż oni po prostu nie mają wyjścia, a więc są oni niejako zmuszeni przez okoliczności, na które nie mają oni żadnego wpływu, aby wykorzystywać fakt istnienia w Polsce wysokiego bezrobocia, a więc także i niskich płac. Ale to nie oni przecież to wysokie bezrobocie oraz niskie płace wywołali, a politycy (zarówno z b. PZPR jak tez i z b. NSZZ Solidarność) siedzący pod koniec lat 1980tych przy Okrągłym Stole, przez swoją zgodę na wprowadzenie w Polsce kapitalizmu kompradorskiego, jakże charakterystycznego dla kolonii oraz półkolonii. To nie ludzie są więc winni, a system kapitalistyczny, który robi z ludzi istne potwory.
    Pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Gospodarz
    Mam szczerą nadzieję, że nie stał się Pan Korwinowcem…

  6. @ Ekonom
    Czasami sie zastanawiam czy nie jestes przypadkiem podobnie naiwny jak kaesjot?
    Roznica pomiedzy spoleczenstwem polskim i australijskim polega na tym ze ci pierwszi to sie w miare interesuja sprwami powaznymi, natomiast spoleczenstwa zachodnie sa mniej wiecej podobne, glownie skoncentrowane na transmisjach sportowych i tabuloidowym sensacyjnym dziennikarstwie. Wiele osob w swiecie dobrobytu ma problem z podliczeniem wydatkow przy kasie, a chcialbys aby sie interesowali sytuacja ekonomiczna wspoleczesnego swiata? Niestety zyjemy w swiecie gdzie obowiazuje system demokratyczny, a ten jak wiemy jest dyktatury wiekszosci nad mniejszoscia. Niewazne czy ta idea dziala z odchyleniami w te czy inna strone, jedno jest faktem, ze wiekszosc stanowia niestety albo i dobrze mniej rozgarnieci. Dlatego inna papke informacyjna potrzebuje ktos kto rozumie jak ten swiat sie kreci, a inna ten ktory niedosc ze tego nie rozumie, ale nawet nie zamierza tego rozumiec. W Ameryce ciagle sa ludzie ktorzy wierza w to ze ziemia jest plaska. Zatem gdy te wszystkie sprawy wezmiemy pod uwage, dochodzimy do wniosku ze media pokazuja to na co jest popyt. Czasami musza ograniczac sie tylko wzgledami etycznymi, bo inaczej krew by plynela z ekranu 24 godziny na dobe.
    Pozdrawiam.

  7. Paco de Lucia nie zyje…
    a wy tutaj sprzedajecie masc na szczury…
    porque…

  8. Jak na tapecie była matka Madzi, mówiło się tylko o tym, inne wiadomości nie mogły się przebić. Potem nastał Trynkiewicz, znowu tylko o nim. Teraz o tym, co powiedział Sikorski, a czego nie powiedział. Niestety, takie mamy media i takich dziennikarzy.

  9. Marcin
    27 lutego o godz. 4:07
    „Rożnica pomiędzy społeczeństwem polskim i australijskim polega na tym ze ci pierwsi to się w miarę interesują sprawami poważnymi, natomiast społeczeństwa zachodnie są mniej więcej podobne, głownie skoncentrowane na transmisjach sportowych i talidomidowym sensacyjnym dziennikarstwie.”
    Nie wiem, nie żyję na zachodzie ale jeśli filmy i reportaże w tv uznać za rzetelne źródło informacji to zapewne tak jest.
    Ale podobno gusta można kształtować i za PRL-u taka politykę kulturalna prowadzono traktując to jako pewną misję.
    Teraz kulturę i rozrywkę traktuje się jako biznes i to dość dochodowy.
    Taka polityka to nie „ssanie” ze strony społeczeństwa lecz „tłoczenie” , oferowanie tego medialno – rozrywkowego gówna jest główna przyczyna tego stanu rzeczy.
    Np. moje dzieciaki nie opychały się fast-foodami bo choć chciały lecz ja nie pozwalałem im na to. Teraz już same wiedza iż to śmieciowe żarcie.
    Jeśli rządzący maja gdzieś politykę kształtowania kultury i świadomości społeczeństwa i dominuje tylko kasa to mamy to co mamy.

  10. @Marcin
    Nie, nie jestem naiwny. To raczej tobie można postawić ten zarzut, jako iż piszesz, że Polacy interesują się sprawami poważnymi, co generalnie jest oczywistą nieprawdą, jako iż tzw. sprawami poważnymi (np. polityką, i to tez w bardzo powierzchownym zrozumieniu, głównie jako pyskówki pomiędzy politykami), to interesuje się dziś w Polsce góra 10% dorosłej ludności. Najwyższy nakład ma dziś w Polsce brukowiec Fakt wydawany przez niemiecki koncern Springera (firmy znany z antypolskiego nastawienia, ale przecież „pecunia non olet”), a poza Gazetą Wyborczą, która obecnie tez już spadła na poziom brukowca (wystarczy zajrzeć pod Gazeta.Pl, aby się zorientować, że piszę prawdę), to tuż za Faktem lokują się kolejne brukowce takie jak np. Superexpress.
    Poza tym, to ja znam dość dobrze Polskę i Australię, jako iż mieszkam na przemian w jednym oraz drugim kraju. Niestety, ale te ćwierć wieku „transformacji”, a więc realnego kapitalizmu, szczególnie zaś spadek poziomu edukacji (na wszystkich jej szczeblach) zrobiło z większości Polaków takich samych bezmyślnych a łatwowiernych konsumentów, jakimi są Australijczycy oraz generalnie mieszkańcy tzw. Zachodu. W najnowszym (albo poprzednim) wydaniu POLITYKI był artykuł na temat programu WARSAW SHORE (niektórzy piszą to WARSAW WHORE). Oczywiście, nie wszystkie stacje telewizyjne w Polsce spadły na tak skrajnie niski poziom jak MTV (stacja nadająca ten, żałosny wręcz, program o upijaniu się na umór, kopulowaniu w publicznych miejscach, z dziwkami i alfonsami jako głównymi „bohaterami”), ale taki np. Polsat (nawiasem założony niejakiego Zygmunta Solorza-Żaka, urodzonego jako Zygmunt Józef Krok, a znanego także jako Piotr Krok, Piotr Podgórski oraz Zeh – agent Departamentu Pierwszego PRLowskiego MSW, a który wzbogacił się był w latach 1900tych na złodziejskiej prywatyzacji, czyli inaczej na kradzieży mienia państwowego, dokładnie na wzór “ukraiński”).
    Pomyśl tylko, czy przedsiębiorcy wydawali by w Polsce te ogromne pieniądze na reklamę (generalnie tzw. marketing), gdyby Polacy byli tacy mądrzy jak ty to twierdzisz? Nie wiem, czy oglądałeś ostatnio polską telewizję, a ja (niestety) tak, a więc wiem, ile jest tam reklam. W Australii jest przynajmniej jedna stacja radiowo-telewizyjna (ABC), gdzie nie ma reklam (poza autoreklamą, ale ona nie przerywa programów), a w Polsce reklamy „idą” nawet na państwowej przecież TVP. Oczywiście, w Australii dawniej było lepiej, gdyż druga państwowa stacja (SBS) do niedawna nie nadawała tam reklam. Ale przecież mamy dziś na świecie generalny kryzys kapitalizmu, a więc praktycznie wszędzie, może poza Chinami, to dziś się pogarsza, chyba, ze ktoś ma miliony dolarów USA czy też euro.
    Poza tym, to tylko dlatego przez cały czas na ekranach telewizorów nie płynie dziś krew, gdyż wtedy to by się taki nadmiar krwi szybko znudził publice, jako iż nadmiar wszystkiego szkodzi, w tym także nadmiar pieniędzy. „Na szczęście” na nadmiar pieniędzy cierpi dziś najwyżej 1% populacji naszego globu. Kończę więc tym, jakże optymistycznym, akcentem.
    Pozdrawiam.

  11. Errata
    ERRATA – Chochlik komputerowy „zjadł” część tekstu. Powinno być:
    W najnowszym (albo poprzednim) wydaniu POLITYKI był artykuł na temat programu WARSAW SHORE (niektórzy piszą to WARSAW WHORE). Oczywiście, nie wszystkie stacje telewizyjne w Polsce spadły na tak skrajnie niski poziom jak MTV (stacja nadająca ten, żałosny wręcz, program o upijaniu się na umór, kopulowaniu w publicznych miejscach, z dziwkami i alfonsami jako głównymi „bohaterami”), ale taki np. Polsat (nawiasem założony niejakiego Zygmunta Solorza-Żaka, urodzonego jako Zygmunt Józef Krok, a znanego także jako Piotr Krok, Piotr Podgórski oraz Zeh – agent Departamentu Pierwszego PRLowskiego MSW, a który wzbogacił się był w latach 1990tych na złodziejskiej prywatyzacji, czyli inaczej na kradzieży mienia państwowego, dokładnie na wzór “ukraiński”) też niewiele jest lepszy od MTV.

  12. „Niestety, takie mamy media i takich dziennikarzy.”
    Dziennikarzy na czołówkach i polityków mamy takich jakie społeczeństwo. Ono ich wybiera.
    Niestety.

  13. Domyslam sie jakie byly pomysly gospodarcze gospodarza ktore jedna z parti wlaczyla do swego programu. Wyjebac pacownika, wyjebac pacownika i jeszcze raz wyjabac pracownika.

  14. @marek.b.
    Osobiście wolę fado niż flamenco, ale przecież „beauty is in the eye of beholder”.

    @kaesjot
    Polska pod względem upadku poziomu tzw. kultury popularnej dogoniła już Zachód. Za czasów tego wstrętnego PRLu mieliśmy w telewizji Kabaret Starszych Panów, dziś mamy Warsaw Whore (pardon, Shore).

  15. Kropla drąży skałę 😉

  16. @MMK
    Dziennikarze wybierani są dziś przez właścicieli mediów, a politycy są de facto też z nominacji, gdyż system wyborczy jest dziś taki, że w praktyce to tylko osoba mająca poparcie elity pieniądza ma szansę wejść do parlamentu albo zostać prezydentem.

  17. @Gospodarz,
    Została Panu jeszcze ta nutka po przeczytaniu tych wpisów?
    Nie wchodząc w merytoryczna dyskusję z poglądami typu axiom ,zachodzę w głowę, dlaczego ci ludzie są jedynie w stanie wypowiadać sie z pianą na ustach.

  18. Witold
    27 lutego o godz. 13:07
    Gospodarz nie ma innych pomyslow. Niestety.

  19. Nie bardzo mogłem dojść, skąd ta nutka optymizmu się wzięła. Jakaś partia bez większych pewnie szans na władzę ma podobne postulaty co gospodarz blogu. Hmmm…jakbym tak dobrze pogrzebał, to może spośród różnych partii działających w Polsce, ja także znalazł bym jakiś program zbieżny z moimi poglądami. Problem w tym że pewnie taka partia pewnie nie osiągnęła by progu wyborczego. Ale nawet gdyby, to praktyka pokazuje, że program programem ale jak już taka partia zacznie rządzić, to wiele z wcześniejszych deklaracji idzie w niepamięć. Czy na takim czymś można budować jakiś optymizm?

  20. Przykład niezłej arogancji i pogardy tych, którzy tu nie mają jak się bronić:
    Autor bloga potrafi się tylko płaczliwie użalać nad sobą, choć sam kompletnie nie potrafi wprowadzić śladów porządku na swoim blogu. Ach jaki on biedny: Zderzenie ze ścianą komentary. Tylko nie zauważa, że to ściana jego bełkotu o obniżaniu kosztów pracy, czyli dochodów najuboższych. I to w kraju o kosztach pracy najniższych w Unii poza Błg. i Rum. Ale na niego to nie działa bo każda złotówka na pracownika obniża jego dochody. To, że dla innych taki neoliberalny murbetonbełkot jest męczący nie zauważa – po co – przecież dla liberała liczy się tylko kasa, a argumenty pisane w internecie niech sobie wsadzą. Co mu zrobią, on i tak wie lepiej. I nawet to pisze.
    Rzeczowej dyskusji prowadzić się nie chce bo on woli się błyskotliwie odszczekać na temat jakiegoś drobnego fragmenciku co do którego mu się coś wydaje. Głębsze myślenie szkodzi przecież zarabianiu pieniędzy.
    A propos rozliczania podatku 2 zamiast 4 razy do roku. Przyznaję, że gwno mnie to obchodzi. Kasprowicz chyba jeszcze nie zauważył, że od rozliczeń jest księgowy. W stabilnej sytuacji firmy rachunki są prowadzone na bieżąco i robienie rozliczeń jest bezbolesną rutyną. Szczególnie, że dotyczy to wszystkich i nikt nie jest uprzywilejowany. Bardziej bolesne są ciągłe zmiany w przepisach.
    Resza artykułu to jakby pan Kasprowicz niedawno opuścił przedszkole. Bełkot programu wyborczego partii opozycyjnej, która obiecuje oddać własne majtki z zawartością żeby się tylko dorwać do władzy bierze poważnie i cieszy nim rzeczywiście jak dziecko. Jakby nie wiedział, że partia ta obiecuje także rozliczanie „krwiopijców” jego pokroju (cudzysłów, bo ci z poczucią humora zara mnie oskarżną).

  21. @ ZWO
    „Jakby nie wiedział, że partia ta obiecuje także rozliczanie „krwiopijców”
    Krwiopijcy doskonale wiedza o tym ze ta partia chce ich dopasc, dlatego ten skowyt nawet na tym blogu. Kazdy kto napisze ze niewidzialna reka rynku jest narzedziem w reku krwiopijcow od razu jest uznany za „jednego z tych trzech”, przedtem bylo tylko dwoch. A producent wirtualnych krzesel bedzie sie dwoil i troil by znalezc jakiegos haka jak na Ekonoma, chociaz wie ze wszyscy znaja jego intencje. Mimo to walczy chlopak jak ten Don Kichot z wiatrakami, bo on sobie nie zdaje sprawy z tego ze postawil na stara szkape, podczas gdy prawdziwy final w walce z krwiopijcami jest jeszcze w fazie dopiero co wstepnej. Co niektorzy dziennikarze juz sie przestawiaja, coraz mniej Smolenska w prasie, coraz wiecej czarnych chmur nad Tuskiem. Na razie przechodzimy przez Majdan, a wiadomo ze z kazdym majdanem zawsze problem, bo kto by chcial robic z nim porzadek. Lepiej nie skladac majdanu lecz na biezaco rozliczac tych ktorzy krew pija. Wazne jest i tak ze bylo nas dwoch, teraz jest trzech, a bedzie ciagle nowych przybywac.

  22. Na barykady, ludu roboczy,
    czerwony sztandar do góry wznieś!
    Śmiało do boju wytęż swe ramię,
    Bo na cię czeka zwycięstwa cześć.

    Młoty w dłoń!
    Kujmy broń!
    Miotnie stal
    czerwoną iskrę w dal,
    żar iskry tej
    tli w piersi mej!
    Powstań zburz,
    Pobudka gra nam już!

    Rycerze pracy, rycerze ducha,
    dziś nam do boju już nadszedł czas.
    Na barykady! Niech bunt wybucha!
    Pobudka dziejów już wzywa nas.

    Zagrzewaj siostro do walki brata,
    aby do boju odważny był,
    by wydarł wolność, co w ręku kata,
    aby dla sprawy pracował, żył.

    Cześć Lassalowi, Marksowi sława,
    Precz z burżuazją, ludowi cześć!
    Niech do szeregu każdy z nas stawa,
    by ich naukę wszędy nieść!

    Hańba więc carom, panom – naszym zdziercom,
    co dziś się z nędzy naigrywać śmią,
    hańba więc klechom, wszystkim oszczercom,
    co lud tumanią i z niego drwią.

    Na barykadach sztandar powiewa,
    czerwone godło – wszak to nasz znak!
    Śpieszmy się bracia, już wróg przybywa,
    wyciąga szpony jak drapieżny ptak.

    HAHAHA…..zenujace….
    Ekonomie….ratuj ….

  23. @ Ekonom
    Profesor Kierzun otrzymal tytul doktora honoris causa od Uniwersytetu Jagielonskiego, tu jest wiecej:
    „Jak wskazano w przyjętej uchwale Senatu UJ, tytuł zostaje nadany za „wybitny w skali międzynarodowej dorobek naukowy w zakresie nauk o organizacji i zarządzaniu, a w szczególności za twórczą kontynuację polskiej myśli prakseologicznej, międzynarodowe dokonania w zakresie teorii i praktyki funkcjonowania administracji oraz zarządzania publicznego, w tym za osiągnięcia jako eksperta ONZ w krajach afrykańskich, wychowanie wielu pokoleń uczonych, którzy dziś pełnią ważne funkcje w nauce i gospodarce, propagowanie dobrego imienia Polski i polskiej nauki w świecie, postawę patriotyczną, której dowiódł jako uczestnik Powstania Warszawskiego”.
    Wielokrotnie tutaj pisalismy o jego obliczeniach ile Polska stracila przez dzika prywatyzacje i plan Balcerowicza. Jakos sa jeszcze w Polsce madrzy ekonomisci ktorzy doceniaja takie osoby. Niestety autor tego blogu do nich nie nalezy. Woli sluchac tych teorii ktore sluza doraznym celom politycznym. Mlodzi nie wiedza ze trendy mijaja a slady blednego rozumowania po latach wychodza. W przypadku profesora Kierzuna widzimy ponadczasowa i ponad koniunkturalna madrosc czego bym zyczyl tym ktorzy tutaj wchodza w celach oportunistycznych. Pozdrawiam.

  24. z calym szacunkiem…..
    teoria..to ..teoria..
    znam wielu teoretykow…
    ktorzy wszystko wiedza….i nic …
    nie maja szczescia….to jest oficjalna wersja..
    a w praktyca…
    TRZEBA MIEC JAJA….
    a tym teoria zarzadzania nie zarzadza…

  25. @Andrzej
    Polska zrobila ostatnio taki postep, ze ma najgorsza autostrade w Europie, a moze i na swiecie:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15526104,Urwane_kola__zgubiony_na_wertepach_towar__Pseudoautostrada.html#BoxBizTxt

  26. @marek.b
    „Jaja” to musi miec zolnierz, a nie menedzer. Krzykiem i straszeniem mozna bowiem kierowac tylko rekrutami.

  27. @marek.b.
    A co widzisz zenujacego w tekscie poznizej?
    Wyklęty, powstań ludu ziemi,
    Powstańcie, których dręczy głód,
    Myśl nowa blaski promiennymi
    Powiedzie nas na bój, na trud.
    Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata,
    Przed ciosem niechaj tyran drży!
    Ruszymy z posad bryłę świata,
    Dziś niczym, jutro wszystkim my!

    refren

    Bój to będzie ostatni,
    Krwawy skończy się trud,
    Gdy związek nasz bratni
    Ogarnie ludzki ród.

    Nie nam wyglądać zmiłowania
    Z wyroków bożych, z pańskich spraw.
    Z własnego prawa bierz nadania
    I z własnej woli sam się zbaw!
    Niech w kuźni naszej ogień bucha,
    Zanim ostygnie – przekuj w stal,
    By łańcuch spadł z wolnego ducha,
    A dom niewoli zniszcz i spal!

    Bój to będzie ostatni…

    Rządzący światem samowładnie
    Królowie kopalń, fabryk, hut
    Tym mocni są, że każdy kradnie
    Bogactwa, które stwarza lud.
    W tej bandy kasie ogniotrwałej
    Stopiony w złoto krwawy pot.
    Na własność do nas przejdzie cały,
    Jak należności słusznej zwrot.

    Bój to będzie ostatni…

    Dziś lud roboczy wsi i miasta
    W jedności swojej stwarza moc,
    Co się po ziemi wszerz rozrasta,
    Jak świt łamiący wieków noc…
    Precz darmozjadów rodzie sępi!
    Czyż nie dość żerów z naszych ciał?
    Gdy lud wam krwawe szpony stępi,
    Dzień szczęścia będzie wiecznie trwał.

    Bój to będzie ostatni…

  28. @Andrzej
    Znow tylko ad personam? A fakty sa takie:
    1. W Polsce żyją obecnie conajmniej dwa miliony ubogich. „Bezrobotny, niepełnosprawny, mieszkaniec wsi, z wielodzietnej rodziny – to według statystyk idealny kandydat do ubóstwa. W Polsce żyje ponad dwa miliony ludzi biednych. I ta liczba nie maleje. Bieda w Polsce to wciąż plaga. Ostatni raport Głównego Urzędu Statystycznego z 2010 roku dotyczący problemu ubóstwa wskazuje, że od kilku lat w Polsce nie ma skutecznych działań na rzecz zmniejszenia biedy. Ile jest w Polsce ludzi biednych? (…) Dane wskazują (…) na to, że rządzący nie robią nic, by biednych obywateli z roku na rok ubywało. A dwa miliony ludzi żyjących za mniej niż 466 złotych miesięcznie (taką granicę minimum egzystencji wyznaczył Instytut Pracy i Spraw Socjalnych) to na pewno jest palący problem.
    POLSKA BIEDA W LICZBACH
    5,7 proc. – odsetek osób żyjących poniżej minimum egzystencji;
    17 proc. – odsetek osób zagrożonych ubóstwem;
    14 proc. – wskaźnik skrajnego ubóstwa w rodzinach z co najmniej jednym bezrobotnym;
    15 proc. – wskaźnik ubóstwa wśród osób z wykształceniem gimnazjalnym;
    34 proc – wskaźnik ubóstwa wśród małżeństw z co najmniej czwórką dzieci;”
    Wiecej tu:
    http://natemat.pl/2457,prawda-o-polskiej-biedzie-w-kraju-zyja-dwa-miliony-ubogich
    2. W Polsce po roku 1989 przebywalem prawie tak samo dlugo co zagranica.

  29. W 2002 ilosc osób żyjących poniżej minimum egzystencji wynosil w Polsce 16.6%
    Czyli okolo 6.3 mln osob.
    http://www.indexmundi.com/poland/percentage-of-population-below-national-poverty-line.html

    Obecnie jest znacznie gorzej. EuroStat szacuje ze w Polsce 68% ludzi ma status biednych. Najwyzszy wskaznik w Uni. (obok Bulgarii i Rumuni).

    Zamieszcznie tu polskich linkow na ten temat uwazam za skrajnie nieuczciwy cynizm. W Polsce wszystko jest skurowione. Kazda instytucja po przez partyjny nepotyzm nie ma wiarygodnosci a oplacane przez rezim media klamia.

  30. Bieda w Polsce – jaki jest jej rozmiar, mozna sie spierac, ale oczywiste jest, ze w Polsce mamy dzis miliony biedakow (od ponad 2 mln do prawie 9 mln w zaleznosci od zrodla oraz przyjetej definicji biedy) . Oto dane znalezione w sieci:
    1. From 24 OECD countries, Poland was ranked 21st place. Making this result noticeable, that poverty among children is a wide problem in the country. Comparing to European Union, in spite of the overall wealth, it is stated that, poverty in the EU is still at a relatively high level. Almost 1 in 7 people are at risk of poverty.
    novaworkboard.wordpress.com/2012/12/05/poverty-in-poland-big-problem/
    2. The number of people living in extreme poverty in Poland rose by 300,000 in 2011, with children most at risk, according to the Central Statistical Office (GUS).
    According to the survey, most affected are families with three or more children.
    “As the research shows, the arrival of the third child and every subsequent one increases the impoverishment of the family, and the greater the problems in securing and maintaining basic needs,” said Marek Michalak, the Polish government’s Children’s Ombudsman, in an interview with Polish Radio.
    The definition of extreme poverty is an inability to maintain payments of bills for housing costs (electricity, gas etc.), as well as difficulties in securing basic necessities such as clothing and food.
    All in all, GUS estimates that 2.5 million people in Poland qualify for this category (the overall population is 38.5 million).
    Michalak acknowledged that “these days, we are perhaps not talking so much about [a lack of] food,” but stressed that the constrictions of poverty were hampering children’s potential to participate in education, and society at large.
    Professor Ryszard Scharfenberg from the Institute of Social Policy at Warsaw University believes that Poles should encourage the state and local authorities to introduce more extensive measures to combat extreme poverty.
    http://www.thenews.pl/1/9/Artykul/115672,Poland-marks-rise-in-child-poverty#sthash.Y6gJd8XG.dpuf
    3. News from Poland : 8.7 million living in poverty (30th July 2011)
    23 percent of Poles have been living in poverty over the last two years, A new study suggests that approximately 8.7 million Poles have been living below the breadline throughout the country for the last two years.
    The figures, put together by the Central Statistical Office (GUS), are made even worse given the fact that an estimated 2.2 million of these are thought to have lived in ‘abject poverty’ – a term, according to the Institute of Labour and Social Affairs which applies to any family with monthly outgoings amounting to less than PLN 1,257 (figures from last year).
    Despite regular reports of the healthy state of Poland’s current economy (especially when compared to a number of its European neighbours), there is little to suggest that the country (…)
    newpolandexpress.pl/polish_news_story-3390-87_million_living_in_poverty.php

  31. @ Ekonom
    Zastanowmy sie jak to sie dzieje ze w Polsce jest tak wysoki poziom ubostwa?
    1.rodziny wielodzietne niezdolne ich utrzymac z jednej pensji
    2.rodziny bylych pracownikow upadlych PGR-ow
    3.rodziny bylych pracwonikow upadlych wielkich zakladow przemyslowych
    4.rodziny patologiczne w ktorych zazwyczaj jest wielodzietnosc
    5.rodziny rozwiedzione w ktorych alimenty placil ZUS a teraz komornicy
    sciagaja je z procentami gdy udalo sie uzyskac prace w kraju albo za granica
    6.polsieroty ktorych ojcowie wyjechali za chlebem i zalozyli nowe rodziny
    7.rodziny ktore stracily mieszkania z powodu prywatyzacji kamienic komunalnych i
    wzrostu cen czynszu
    8.rodziny chronicznie chore z powodu niedozywnienia
    Panstwo polozylo na to wszystko lache, bo nie zalatwia ani mieszkan dla
    osob o niskich dochodach, albo bez dochodow, ani nie dofinansowuje
    drogich czynszow
    9. normalne rodziny w rejonach gdzie poziom bezrobocia przekracza 20%

  32. @Marcin
    Bieda w Polsce to jest głównie nieunikniony wynik tzw. transformacji, jako iż w biednym kraju kapitalistycznym musi być z definicji spora bieda. Po prostu w biednym kraju jest niska wydajność pracy, a więc muszą być w nim też niskie zarobki, aby nieliczna garstka właścicieli kapitału mogła żyć w takim biednym kraju na poziomie zbliżonym do tego, na jakim żyją kapitaliści w bogatych krajach.
    Zauważyłeś pewnie, że bogacze żyją na podobnym poziomie zarówno w krajach biednych (np. w Bangladeszu, na Ukrainie czy na Filipinach) jak tez i w krajach bogatych (np. w Szwajcarii, Szwecji czy Japonii). Różnica między tymi krajami widoczna jest zaś w poziomie życia ludzi pracy – w bogatych krajach, gdzie wydajność pracy jest wysoka, to nawet jeśli kapitalista zabierze robotnikowi 90% wyników pracy tegoż robotnika, to te pozostałe 10% wystarczą, aby żyć w miarę godnie. Ale w Polsce, gdzie wydajność pracy wciąż jest niska, to te 10% oznacza często wegetację poniżej poziomu ubóstwa. Tak więc przy tym samym poziomie wyzysku, to robotnik (a ogólnie pracownik najemny) może nieźle żyć w bogatym kraju, a ledwo wegetuje w biednym, jako iż 10% z 10 tysięcy funtów szterlingów to jest jednak wciąż tysiąc tychże funtów szterlingów (około 5 tysięcy złotych), ale 10% z tysiąca funtów szterlingów to jest zaledwie 100 owych funtów szterlingów, a więc około 500 zł, a za to da się przetrwać w Polsce miesiąc, ale ledwo-ledwo. A tymczasem, to Gospodarz tego blogu lobbuje za jeszcze wyższą stopą wyzysku, zamiast lobbować za zwiększoną wydajnością pracy. No cóż, pewnie miał On na studiach zaawansowaną inżynierię finansową, ale nie było na nich zapewne nic o wydajności pracy, istocie kapitału oraz pochodzeniu zysku. Wiem coś na ten temat, jako iż ukończyłem ekonomię (na poziomie Masters) na jednym z czołowych zachodnich uniwersytetów (The University of Melbourne). Tyle, że nie były to moje jedyne studia z zakresu ekonomii, a poza tym, to z własnego wyboru poznałem (także na studiach) inne szkoły w teorii ekonomii, a nie tylko tą ortodoksyjną, czyli neoklasyczno-monetarystyczną, której zwolennikiem jest przecież Gospodarz tego blogu, a która jest moralnie odpowiedzialna za większość zła dziejącego się dziś na świecie, jako iż przecież o wszystkim decyduje, w ostatecznym rozrachunku, gospodarka.
    Pozdrawiam.

  33. „W 2002 ilosc osób żyjących poniżej minimum egzystencji wynosil w Polsce 16.6% (…) Obecnie jest znacznie gorzej. EuroStat szacuje ze w Polsce 68% ludzi ma status biednych”

    jak tow. Axiom się odzywa to sie chyba psują wariografy w promieniu 100km …
    To samo źródło:
    http://www.indexmundi.com/poland/population_below_poverty_line.htm
    Population below poverty line: 10.6% (2008 est.)

  34. I jeszcze trochę danych o tej biedzie…
    Za ONZ
    http://data.un.org/Data.aspx?d=MDG&f=seriesRowID%3A581
    tak samo …

  35. Ekonomie z Antypodow…
    to jest piekna piosenka…
    bardzo inspirujaca…
    mysle ze tak inspiruje jak Mein Kampf inspirowal..
    i tak jak piesni i wezwania Banderowcow…
    i tylko chcialbym wiedzic…
    czy bedziemy sami mordowac…
    czy napuscimy gowniarzy..

  36. a zenujace jest to…
    ze dziadek z Australii…i dziadek Marcin…
    i nizej podpisany…
    ucza rodakow jak maja zyc…
    mimo ze …wyraznie nie sa w temacie…

  37. @ Ekonom
    40 lat powojennego rozwouju Polski to byl oczywiscie inny koncept ktory rozwilaly kraje zachodnie. Zakladalo sie w Polsce rozwoj transportu zbiorowego kosztem indywidualnego. Nie wolno zapominac ze im bardziej na wschod Europy tym coraz mniejsze zaludnienie i z tego powodu bardziej uboga infrastruktura. Chociaz Polska w tym 40-leciu raz ze nie byla samodzielna, nadmiernie obciazona zbrojeniami, na dodatek nie rozwinela harmonijnie swojego przemyslu, bo ten byl glownie skoncentrowany na grupie A, w wyniku czego artykuly rynkowe byly znacznie mniej rozwinietymi produktami chociazby w porownaniu do zachodu. Pamietac tez nalezy ze przez Polske przewalily sie dwa fronty wojenne: jeden w roku 1939, natomiast drugi w 1945. Obydwa byly powodem totalnego zniszczenia infrastruktury komunikacyjnej, szczegolnie to widac gdy sie zobaczy rozwalone mosty. Z roznych niezaleznych spraw od Polski nie bylo za zniszczenia wojenne odszkodowan od agresorow, a przez ostatnie 25 lat gdy juz glos zaczela miec Polska, nikt o nie sie nie upomnial. Kazda bieda ma swoje widoczne zrodla. Tej oczywistej prawdy nie zna dosyc spory odsetek mniej swiadomego spoleczenstwa. Jezeli jest w rodzinie „co rok prorok” to wiadomo ze rodzina nie wypracuje zadnego majatku nawet na poziomie utrzymania sie na powierzchni, nie mowiac juz o przekazaniu nastepnemu pokoleniu. Inaczej mowiac: nie posiadajac wielopokoleniowego majatku rodziny same sie skazuja na chroniczna biede wielopokoleniowa. To jest problem trzeciego swiata, nie do rozwiazania zreszta, bo tam sie dzieci rodza po to by utrzymywac rodzicow, a nie na odwrot. Dlatego ze w Polsce dzieci zatrudniac nie wolno, rodziny wielodzietne sa niestety chorobowym problemem z ktorym nalezy podejmowac powazna walke, bo o tym wiedza nawet bardziej prymitywne nacje. Takie Chiny dla przykladu to zrozumialy juz w czasach Mao Tse Tunga, bo gdyby nie bylo u nich polisy dwoje dzieci na rodzine, dzisiaj by liczyli 3 miliardy obywateli i bieda by nie pozwalala im zwyciezych kleski glodu. Polska z racji ekonomicznych zaczyna wpadac w druga skrajnosc. Ci ktorzy mogliby miec dzieci nie decyduja sie na nie. To tez jest przegiecie w druga strone, bo rodziny bez dzieci nie maja motywacji do tego by cos tworzyc dla nastepnego pokolenia. Mozna sobie zadawac pytanie: co bedzie lepsze 15 milionowa Polska ludzi bogatych, czy 100 milionowy kraj biedakow? Pozdrawiam.

  38. @MMK
    1. Według OECD, to co 7 Polak (ok. 14% ludności) żyje w biedzie.
    2. Według GUSu w samym tylko roku 2011 przybyło nam w Polsce 300 tys. biedaków (czyli miasto rzędu Katowic) a w biedzie żyje 2 i pół miliona Polaków (6% ludności).
    3. Według IPiSS czyli Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych (ipiss.com.pl/) w Polsce mamy dziś około 9 milionów biedaków (23% ludności) oraz ponad 2 miliony nędzarzy (ponad 6% ludności) – chodzi tu o rozgraniczenie pomiędzy biedą a nędzą: “23 percent of Poles have been living in poverty over the last two years, A new study suggests that approximately 8.7 million Poles have been living below the breadline throughout the country for the last two years. The figures, put together by the Central Statistical Office (GUS), are made even worse given the fact that an estimated 2.2 million of these are thought to have lived in ‘abject poverty’ – a term, according to the Institute of Labour and Social Affairs which applies to any family with monthly outgoings amounting to less than PLN 1,257 (figures from last year). Despite regular reports of the healthy state of Poland’s current economy (especially when compared to a number of its European neighbours), there is little to suggest that the country (…)”
    4. Patrz także mój wpis z 28.02 (08:26), a więcej znajdziesz na stronie IPiSS oraz tu:
    newpolandexpress.pl/polish_news_story-3390-87_million_living_in_poverty.php

  39. @marek.b.
    Wstydził byś się swego zwyczajnego chamstwa… 🙁

  40. @Marcin
    1. Moim zdaniem, to trzeba rozbudowywać zarówno transport indywidualny jak też i zbiorowy – inaczej, to będziemy w sytuacji owego dziecka, które musi wybierać kogo ma bardziej kochać: mamę czy tatę. W większych miastach sens ma przecież tylko transport zbiorowy, a szczególnie szynowy, ale na wsi nie ma przecież rozsądnej alternatywy dla samochodu (można próbować samochody z innym napędem niż silnik spalinowy, ale to wciąż jednak musi być samochód). Kolej ma oczywistą przewagę nad samochodem wszędzie tam, gdzie spora ilość osób jest przewożona odległości od kilku km (np. kolej miejska, włącznie z tramwajami oraz metrem) do kilkuset kilometrów. Transport lotniczy ma sens zaś na dystanse od mniej więcej tysiąca kilometrów wzwyż oraz od kilkuset, jeśli są to małe potoki przewozów, nieusprawiedliwiające inwestycji w szybką kolej. Transport samochodowy powinien być zaś tylko uzupełnieniem dla kolejowego, lotniczego i wodnego – ciężarówki powinny więc w zasadzie dowozić i odbierać kontenery z najbliższej stacji kolejowej, a samochody osobowe powinny być ograniczone do terenów słabo zasiedlonych (np. wiejskich) oraz do celów rekreacyjnych, a nie do codziennych dojazdów do pracy. Mieszkam obecnie w Melbourne, a więc obserwuję wielokilometrowe ‘korki” na autostradach miejskich, nawet tych mających po 6 i więcej pasów jazdy w każdym kierunku. Nie oznacza to oczywiście, że nie należy budować autostrad, ale np. w przypadku Polski, to cały tranzyt tzw. TIRów powinien być na głównych kierunkach skierowany na tory, szczególnie w przypadku autostrad A2 i A1. Co to za problem uruchomić odjeżdżające co godzina pociągi z platformami, na które wjeżdżałyby owe TIRy? To jest przecież o wiele tańsze, bardziej ekologiczne oraz bezpieczniejsze rozwiązanie niż przedłużenie A2 poza Siedlce oraz budowa na niej trzeciego pasa w obie strony. Mamy przecież już dziś kolejową obwodnicę Warszawy, a nowoczesne pociągi towarowe wcale nie muszą być wolniejsze niż osobowe.
    2. Zgoda – nie posiadając wielopokoleniowego majątku, to rodziny same się skazują na chroniczną biedę wielopokoleniową. Przecież bogactwo ogromnej większości bogatych rodzin w takich krajach jak przykładowo Anglia, Francja, Belgia, Holandia czy Szwajcaria a nawet w Niemczech pochodzi głównie z XIX wieku oraz początków XX wieku, kiedy te kraje miały spore, a niektóre (Anglia oraz Francja) wręcz olbrzymie posiadłości kolonialne. Podobnie jest też w USA, Australii czy Kanadzie oraz było do niedawna w RPA, gdzie majątki bogaczy pochodzą przecież głównie z rabunku mienia należącego do tzw. tubylców (Murzynów, Indian, Aborygenów, Malajów, Indusów etc.). O tym się dziś w Polsce nie mówi, a szkoda, gdyż rozwiało by to wiele mitów o tzw. Zachodzie.
    3. Oczywiście, że nie chcę Polski przeludnionej, ale też nie chcę jej niedoludnionej. Nie pamiętam źródła (ale można je znaleźć przez odpowiednią kwerendę, np. w sieci), ale amerykańscy naukowcy oszacowali w ubiegłym stuleciu optymalną populację dla większości państw (na podstawie obszaru, bogactw naturalnych, jakości gleby, zasobów wody etc.) i wyszło im ok. 30 mln dla Polski. Myślę, że to był bardzo dobry szacunek, gdyż 30-milionowa Polska nie byłaby ani przeludniona ani też niedoludniona, starczyło by nam w razie czego ludzi, aby wystawić milionową armię (razem z rezerwami), a więc nie bylibyśmy zbyt łatwym celem agresji (przypominam, że w klasycznej wojnie chodzi o zajęcie, a nie o zniszczenie terytorium przeciwnika – niszczy się je tylko wycofując się, a nie zajmując je – inaczej świadczy to tylko o niekompetencji polityków, marszałków i generałów).
    Pozdrawiam.

  41. PS: Szwajcaria nie miała oczywiście swoich własnych kolonii, ale od setek lat jest ona bankierem kolonialistow oraz generalnie imperialistów różnej maści – od Hitlera po Marcosa…

  42. wcale sie nie wstydze…
    co Ty nazywasz chamstwem..
    to jest moj wrodzony wdziek…
    …..

  43. @ Ekonom
    Minely te czasy gdy narodom zalezalo na duzej ilosci obywateli po to by mialy material na zolnierzy. Popatrzmy tylko na kraje Skandynawskie. One nie musza sie martwic o to czy w miastach bedzie zatwardzenie spowodowane samochodami, czy tez komunikacja masowa. Dzisiaj jest inna swiadomosc. Wazne jest zeby swiat egzystowal w pokoju, to wtedy starczy wszystkiego dla kazdego. Ci ktorzy sie tak bardzo martwia ze zabraknie na emerytury zapominaja o tym ze tylko w krajach ktore zyja w dobrobycie dlugowiecznosc jest ich atrybutem. Polska jeszcze ma duzo do nadrabiania. To jest byc moze martwienie sie na wyrost. Ludzie powinni zrozumiec ze stresy zabijaja. Tu na blogu mamy kolejnego zestresowanego osobnika w postaci Marka b. On sadzi ze jest w stanie przywrocic na tym blogu tradycyjny polski kociolek w ktorym sie trzeba wzajemnie tarzac w smole, a zeby ta smola caly czas parowala, trzeba podkladac pod ogien. Jak na razie idzie dobrze i palacze poszli na przerwe. Moze marek tez sie zreflektuje ze tutaj nie ma z kim sie lac po mordzie. Jak to mowia: skala drazy skale. Dlatego zrobilo sie o wiele lepiej niz bylo i to jest nadzieja na przyszlosc. Pozdrawiam.

  44. @ marek.b
    „wcale sie nie wstydze…co Ty nazywasz chamstwem..
    to jest moj wrodzony wdziek…”
    Gratuluje dobrego gustu. Jest takie stare przyslowie ktore mowi: nie klac perel przed wieprze bo je wytarzaja w gnoju”. Jak sie lubisz tarzac w tym gnouju nikt ci tego nie zabrania. Wazne jest zebys do tego nie zmuszal innych.

  45. czy mowisz o twoim towarzystwie na tym
    blogu….
    nigdy tak nie myslalem…
    ale pewnie masz racje…

  46. ekonomie z antypodow
    wlasnie ogladam kyile minoque
    videos…
    i tak sobie mysle…
    ze Ty tez tak pieknie tanczysz…

  47. @ Ekonom
    „Co to za problem uruchomić odjeżdżające co godzina pociągi z platformami, na które wjeżdżałyby owe TIRy?”
    Byla juz taka koncepcja jak chodzi o tranzyt pomiedzy Niemcami i Rosja. Wydaje sie ze nie przeszla dlatego ze od Bialorusi sa szersze tory. Chociaz ze gdyby w Polsce ekolodzy zaczeli walczyc moze tylko przez teren Polski to by dalo sie zrobic.
    Zdecydowanie kazdy bylby zadowolony, bo kierowcy by mogli spac w drodze w swoich kabinach. Nie wiem czy jak w Ameryce maja w truckach lazienki? Pozdrawiam.

  48. TIR-y jadą po autostradzie z prędkością 100km/h. Jeśli jadą jeden za drugi przeciętnie co 300 m ( praktycznie w okresach spiętrzenia ruchu gęściej ) oznacza to 360 TIR-ów/h.
    Ile może być TIR-ów w jednym składzie – 40 – 60 szt. puszczanych co godzinę !
    To zaledwie 10-15% tego co przejedzie ( skromnie licząc ) autostradą. Jeśli dodać czas na załadunek i rozładunek ( przyjmując po 1 godz. ) to TIR na autostradzie ma za sobą 1/3 -1/4 trasy w Polsce. Jakby Pociąg zasuwał 160 -180 km/h to moze by nadrobił stratę czasu ale co z przepystowością.
    Instytut Pojazdów Szynowych TABOR w Poznaniu na od dawna dwie propozycje w tym temacie – niskie platformy na TIR-y oraz naczepy ” bimodalne” charakteryzujące się tym, że może ciągnac je normalny drogowy ciagnik siodłowy a po zastąpieniu ciągnika specjalnym wózkiem szynowym można łączyć je w składy kolejowe ciagnęte przez maszynę.
    Jakkolwiek propozycja interesująca to do wydajności klasycznego transportu drogowego dalego jej. Zapewne koszt ułozenia toru jest niższy niż budowy autostrad i może to być opłacalne tam gdzie są ogromne dystanse do pokonania i brak sieci dróg.
    PS. Panowie – dajcie sobie spokój z pyskówkami !!!

  49. Errata -składy kolejowe ciagnęte przez maszynę.
    Oczywiście ciągnięte przez lokomotywę.

  50. Kaesjor, Andrey52
    Przywoluje was do porzadku. Tematem jest rzkomo jakas blizej nie sprecyzowana przez gospodarza nitka otymizmu. Ktos podobno powral jego burzuazyjno-liberalne i oczywiscie anty pracownicze pomysly. Nie wiem w jaki sposob slowo optymizm tu pasuje. Nic lieralnego nie pachnie optymizmem. Z liberalizmem trzeba walczyc jak z gruzlica, polio czy aidsem. Czyli kompletnie wyeliminowac.

  51. to co nam dasz …..jak juz wyplenisz liberalizm
    polska wersje NSDAP…
    a moze wrocimy…do dyktatury proletariatu..
    a moze wladze,,
    najjasniejszego..
    Axioma Pierwszego…
    ….
    oswiec…

  52. @ kaesjot
    Temat transportu przez terytorium Polski tranzytu ciezarowego nie jest tematem dotyczacym jego predkosci. Tematem jest zmniejszenie spalin spowodowanych tym tranzytem. Jedna lokomotywa elektryczna ktora bedzie ciagnac caly taki sklad wydzieli zero emisji i porownaj na przyklad to ze spalinami z 40 silnikow diesla?
    To ze platformy mozna zaprojektowac w rozny sposob jest oczywista oczywistoscia.
    Polska jest w szczegolnym miejscu bo miedzy dwoma panstwami ktore musza korzystac z naszego terytorium w transporcie towarow. To sa najbardziej na swiecie zintensyfikowane transporty ciezarowe dlatego takie rozwiazanie byloby koniecznoscia gdyby Polska chciala ten problem dostrzec. Wiadomo jakie sa skutki z wdychania spalin samochodowych. Dlatego nie jest to pomysl ani glupi ani niepotrzebny. Niepotrzebny moze byc dla tych ktorzy patrza tylko na pieniadze. Nawiasem mowiac to ze Rosja i Niemcy musza towary przewozic przez Polske powinno sklonic europoslow by ten projekt wyegzekwowali z funduszy unijnych, jako ze zanieczyszczenie srodowiska dziala rowniez przez to na sasiadow. Pozdrawiam.

  53. @Marcin
    1. Racja – temat transportu/tranzytu przez terytorium Polski oraz generalnie transportu towarow nie jest tematem tego blogu ani tez nie mozna kwestii tego transportu ograniczac do jego predkosci. Waznym tematem jest zas np. zmniejszenie emisji spalin spowodowanych tym tranzytem. Jedna lokomotywa elektryczna, ktora bedzie ciagnac caly taki sklad odpowiadajacy kilkudziesieciu ciezarowkom, wydzieli na trasie zero emisji i porownajmy na przyklad to ze spalinami z 40 plus silnikow diesla. Na dodatek zmniejszy sie wtedy import ropy przez Polske, z korzyscia dla naszego bilansu platniczego, bedacego przeciez od lat na minusie. Poza tym, to bedzie mniej wypadkow na drogach, mniejsze ich zuzycie oraz nie trzeba bedzie budowac az tylu nowych drog. Czyli same korzysci.
    2. Nawet w USA kierowcy tzw. TIRow nie maja w swych kabinach ubikacji. To by bylo po prostu zbyt drogie. Najwyzej maja oni lozko (wl. barlog) z mini kuchenka. Stad tez zawod kierowcy takiej ciezarowki nie nalezy nigdzie na swiecie za prestizowy. Co wiecej, w Indiach upowszechnienie transportu drogowego na duze odleglosci pomaga w eksploji epoidemii AIDSa (dokl. w rozwozeniu wirusa HIV po calym panstwie), jako iz Iindusi na ogol nie uznanja prezerwatyw, a tamtejszse tirowki na ogol sa nosniczkami wirusa HIV (podobnie zreszta jak w Polsce).
    Pozdrawiam.

  54. @kaesjot
    1. Jedna lokomotywa (elektryczna badz spalinowa), obslugiwna przez jednego maszyniste, moze bez trudu uciagnac 50 do 100 wagonow czterosiowych, kazdy z nich odpowaidajacy jednej duzej ciezarowce, nazywanej przez ciebi TIRem. Taki pociag zuzywa takze znaczniej mniej energii (stad tez jest bardziej przyjzny dla srodowiska), mniej niszczy tory niz ow “TIR” niszczy drogi, a takze trasnport kolehowy jest znacznie bezpieczniejszy niz samochodowy. Stad tez nawet w USA kolej przewozi wiecej ladunkow niz samochody, szczegolnie, biorac pod uwage tonokilometry.
    2. Ciezarowki tylko momentami jada z szybkoscia 100 km/h, a mnowstwo czasu traca one na niezbedne przerwy zwiazane ze zmeczeniem kierowcy (obowiazkowe!), tankowaniem etc. Czas zaladunku/rozladunku nie jest wiec istotny – istotne sa tu calkowite koszta transportu, a tu kolej bije na glowe samochody, jako iz zuzywa ona mnie energii, mnie zatruwa srosdowisko, a przede wszystkim powoduje mniej wypadkow. Prawidlowa kalkukacja kosztow transportu wymaga bowiem oszacowania spolecznych kosztow smierci z powodu wyapdku w transporcie na conajmniej milion euro, a koszta leczenia oraz rehabilitacji ofiary takiego wyaodku moga latwo przekroczyc ow milion euro. Ale te koszta sa, niestety, pomijane obecnie w rachunku ekonomicznym, stad tez daje on wrecz bledne, czyli mylace wyniki.
    3. Poza tym, to nie mowimy tu o wydajnosci, a ekonomicznosci. Samochod Porsche jest bardzo wydajny, ale malo ekonomiczny. Poodbnie z transportem drogowym, przy czym on tylko wydaje sie byc wydajnym, jako iz toleuje sie w nim nagminne wrecz przekraczanie przepisow, czesto z tragicznymi skutkami, np. tu:
    theage.com.au/victoria/man-charged-after-fatal-collision-in-catani-20140228-33og2.html
    “A Noble Park man, 27, has been charged with numerous offences following a fatal collision in Catani near Koo Wee Rup on Friday morning that claimed the lives of four people.
    Jobandeep Gill was refused bail during a bedside remand hearing and charged with four counts of culpable driving causing death, four counts of dangerous driving causing death, one count of reckless conduct endangering life and one count of failing to stop at a stop sign.
    Major Collision Investigation Unit detectives allege the truck he was driving west along Caldermeade Road collided with a car around 8.55am.
    A man, 37, a woman, 33, a girl, 6, and a boy, 2, all from Poowong, were in the car and died in the collision. A boy, 9, survived and is currently at the Royal Children’s Hospital in a stable condition. Police have confirmed they were members of the same family.”
    Pozdrawiam.

  55. „Z liberalizmem trzeba walczyc jak z gruzlica, polio czy aidsem. Czyli kompletnie wyeliminowac.”

    Optymistyczne jest że tow. Axiom już od ćwierćwiecza nie walczy z liberalizmem w ramach PRL.
    Ponawiam pytanie, czemu wyznawcy socjalizmu czy też „antyliberalizmu”, liberalnie nie zbiorą się razem w jakimś kraiku i tam dadzą spokojnie żyć innym liberałom w innych krajach? 😉
    Zawsze musi być jakaś walka na sztandarach, mit ucisku itp …
    Chodzi o dobrobyt który się buduje w liberlanych krajach? Bez tego trudno szerzyć „antyliberalizm” 😉 ?

  56. Ja tylko napisałem i wykazałem, że jednym pasem autrostady cięzarówkami można przewieżć więcej „masy towarowej” niż jednym torem kolejowym i nic więcej.
    Oczywiście biorąc pod uwagę także inne aspekty, przypisując im odpowiednie wagi ( zapewne co osoba, to tym samym cechom rózne wagi będą przypisane ) rózne wyniki otrzymamy. Wszystko zależy od celu i ograniczeń a ta prawie w każdym wypadku są inne.
    Tak więc nie będę daleki od prawdy, gdy powiem, że wszyscy macie rację i nikt nie ma racji.

  57. MMK
    2 marca o godz. 8:35

    „Chodzi o dobrobyt który się buduje w liberlanych krajach? Bez tego trudno szerzyć „antyliberalizm” ”

    Ktory z liberalnych rajow ma dobrobyt ? USA, dlug publiczny 110% PKB, okolo 30% ich PKB to produkt virtualny.
    Podobnie dlugi publiczne liberalnych rajow; Brytania 90%, Niemcy 85%, Francja 90%, i Swinie ponad 100%. Nade wszystko nie widac zandej poprawy, dlugi wszedzie w liberalnych rajach rosna podczas gdy garstki cwaniaczkow podwoili swe virtyalne fortuny od 2008. Ponadto dlugi rosna coraz szybciej.

    Przykladem jest rowniez Polska. Dlugi pod dyktatura Donka rosna 2.65 razy szybciej od przecietnej z lat 1991-2007. 25 lat deficytow w Polsce to przerzucanie kosztow panstwa na mlode pokolenia. To zjawisko pedofili ekonomicznej.
    Liberal moze tylko istniec gdy zeruje na dzieciach i pokoleniach jeszcze nie urodzonych.

    Z drugiej strony Rosja, dlug publiczny 8.3% PKB i maleje. Rosja po liberalnej przygodzie jest przykladem co jest mozliwe po pozbyciu sie liberalnej zarazy i miedzynarodowych podzegaczy. Bezrobocie e Rosji 5.5%, w Polsce 14%.

  58. @ Ekonom
    „Nawet w USA kierowcy tzw. TIRow nie maja w swych kabinach ubikacji.”
    W ponizszym linku masz typowy amerykanski Peterbuilt truck z ubikacja i prysznicem:
    http://www.youtube.com/watch?v=0CKBCdOfyFE
    Pozdrawiam

  59. Andrey52 & keasjot

    Ciagle bredzicie o transporcie. Widac ze na tym sie znacie. Widac ze jestescie fachowcami najwyzszej klasy od transportu. Juz przekonaliscie blogowisko.

    Ale tematem jest ‚nutka optymizmu’ i ja ciagle nie wiem co to ma znaczyc. Liberalizm gospodarza, czyli dalsze ulatwienie garstce cwaniaczkow okradania kraju z optymizmem nie ma nic wspolnego.

  60. axiom1
    2 marca o godz. 9:51
    Realizm i doświadczenie nie napawają optymistycznie, ale że piękna wiosna za oknem idę do ogrodu popracować.

  61. „Jak tu nie patrzec optymistycznie na świat, jak przeżyliśmy bez strat zime, za oknami piękna wiosna, wnuki rosną.”

    Wnuki rosna i jeszcze nie wiedza w jaki sposob przyczyniles sie do zniszczenia im zycia. Dzieki twojej approbacie lajdackiej wladzy ostanich 25 lat twe wnuki obarczone juz po 80 000 zl na glowe nie maja przyszlosci.

  62. Ubolweam ze nikt, nawet pierwszej klasy eksperci jak ten po Monash gdzie studiowal miedzy innymi donosicielstwo i pospolite lajdactwo obok chamstwa, nie sa w stanie zdefiniowac czym jest ta ‚nutka optymizmu’ o ktorej wspomina gospodarz.

    Ja podejrzewam ze jest to mozliwosc dalszego wywlaszcznia obywateli. Zamach na ich prawa obywatelskie i pracownicze. Zamach na prawa do socjalu i oszukanie emerytow a przedeszyskim dalsze wyjebanie poskich dzieci. Bo gnoje za mode aby myslec, naiwnie ufaja doroslym a ci to bestialsko wykorzystuja hulajac na ich konto. Tym wlasnie charakeryzuje sie liberalizm. Wlnosc dla garstki cwaniaczkow na koszt wszsytkich obywateli a szczgolnie na koszt dzieci.

  63. @ axiom1
    „Dzieki twojej approbacie lajdackiej wladzy ostanich 25 lat twe wnuki obarczone juz po 80 000 zl na glowe nie maja przyszlosci.”
    Problem polega na tym ze przy obecnej strukturze panstwa nie bardzo jest szansa na lepszy stan gospodarki. Ci ktorzy maja pojecie co zrobic nie garna sie do polityki, natomiast masa wyborcza nawet idac na wybory nie zapoznaje sie z osiagnieciami tych na ktorych glosuje, bo z reguly glosuje tych na pierwszych miejscach list wyborczych. Tam natomiast sa ci ktorzy dopchali sie do pierwszych miejsc nie praca lecz ukladami. Zatem jest system ktory promuje to co jest, a na zmiane spoleczenstwo nie ma dosyc zaangazowania jak tez odpowiedzialnosci. Postawa liberalna nie wymaga wysilku. Liberalizm to inaczej mowiac tumiwisizm i postawaL jakos to bedzie. „Idzie wiosna trzeba sie cieszyc”.

  64. Ekonomie z antypodow…
    nie masz racji…bylem w teatrze kilka razy..
    i kulture juz mam odrobina…
    co do tanca….well…po prostu widze ciebie na piedestale..
    jako znawce sztuk wszelkich…
    taniec …jako kulturalne zajecie w to wlaczam…
    a film…..dude…w przestrzeni…absolutnie..
    pozdrowienia….z krainy…kanadyjskich gesi..

  65. Może w końcu coś zacznie się zmieniać, jedno jest pewne, potrzebne są nowe pomysły, powiew świeżego powietrza, bo zmienić na lepsze można wiele.

  66. Pozalowania godny czlowiek. Mial dobry zawod budowlany i gdyby nawet majac 53 lata zalozyl firme budowlana to nie muslaiby jezdzic po wystawkach i zbierac smieci po Niemcach. Jezeli to jest wzor do nasladowania dla Polakow, to wtedy wydaje sie ze to nazywac sie powinno propagowaniem undermenshen postaw, czyli postaw szczurow grzebiacych w smietnikach Europy. Nie dziwi ze tam nas traktuja na rowni z Turkami z ktorymi buszuja nasi w konkurencji z tymi drugimi w smieciowym byznesie. Nie nauczono go na zadnych kursach ktore mogl zaproponowac system jak prowadzic byznes, bo wtedy moglby do tej Europy jezdzic budowac domy zatrudniajac innych Polakow, a rodzina nie musialaby zyc oddzielnie, bo wlasciciela budoway stac na wynajem mieszkania dla calej rodziny. Niestety zlo tkiw w tym ze z gory sie uwaza iz jak nie ma w Polsce pracy, to trzeba jechac albo na zmywak, albo grzebac w smietnikach. Przykre ale prawdziwe. Jest taka gazeta polonijna w ktorej pewna Polka z wyzszym wyksztalceniem jezdzi do Niemiec ludziom starym poslugiwac i pisze o tym artykuly. To jest zdumiewajace ze takie teksty ktos lubi czytac. Mozna nazwac ze jestesmy narodem masochistow.

  67. @Marcin, polacy sa przedewszsytkim narodem blaznow. To jedyny kraj na swiecie gdzie ynteligencja jest jeszcze glupsza od proletariatu.

    Ynteligencja popierala proletariusza Lecha Walese, ha, ha,… Gdzie na swiecie wyksztalciuch sluchal by absolwenta szkoly podstawowej ??? W Polsce.
    Polska ynteligencja im bardziej wyksztalcona tym glupsza. Widac to wszedzie i skutki sa tragiczne.

    Po 1989 nie rozwazono zadnych alternatywnych reform ani ich skutkow. Polska pod wodza premiera Mazowieckeigo (nawet podstawowki nie mial ukonczonej) i prezydenta Walesy (mial tylko podstawowke i przyuczenie do zawodu elektryka) poszla na slepo i pod dyktando zachodniego imerailizmu.

    I stalo sie, polak pozbawiony rozumu, otumaniony religia, jest skazany na konkurencje tylko po przez swa tania sile robocza. Jak w epoce kamienia.

    Obecnym przykladem blazenstwa jest polskie podzeganie Ukrainy. Wszystkie polskie partie podzegaly Ukraine do zadymy. To bylo oczywiste wtracanie sie i gwalcenie suwerennosci Ukrainy. Zaden z polskich partyjnych blaznow nawet nie rozwazyl mozliwych skutkow. Nawet nie wiedzeili do czego daza.
    Polskie partyjne blazny wykrzykiwaly na Majdanie slogany nawet nie wiedzac co one znacza.

    I stalo sie, faszysci dokonali przewrotu i zaczeli sie rozprawiac z mniejszosciami narodowymi w tym z polakmi mieszkajacymi na Ukrainie. Ma byc zakaz poslugiwania sie swymi jezykami, pozbawienie obywatelstwa mniejszosci i kary do 10 lat wiezienia za podwojne obywatelstwo. Calkowita faszyzacja kraju nazywana w polskich mediach demokratycznymi zmianami.

    Jest oczywiste ze Rosja musial zareagowac. Za polskie podzeganie Ukraina zaplaci. Straca Krym, wschodnie prowincje i zbankrutuja. Polska tez placi, strata eksportu ($5.3 mld) i kilkadziesiat tysiecy miejsc pracy. To na rzazie tyle pod warunkiem ze sytuacja sie dalej nie pogorszy. Bedzie rowniez faszystowskie getto przy polskiej granicy, to Ukraina zachodnia.
    To typowy przyklad polskiego blazenstwa. A polska ynteligencja jeszcze nie wie co jest grane,… jeszcze nic nie zrozumieli, jeszcze nikt im tego nie wylumaczy i nie wbil do glow mlotkiem.

  68. @ Ekonom
    Bardzo dobra analiza. Wsrod wszystkich czynnikow ktore wymieniles mysle ze ta analiza rownoez powinna uwzgledniac stopniowe wycieranie gumowej nawierzchni opon obok nawierzchni asfaltu. Te dwie substacje przenikaja do atmosfery w postaci pylow i kazdy kto korzysta z autostrady je wdycha. Samochody osobowe z racji mniejszej intensywnosci eksploatacji opon mniej sa uciazliwe niz wielkotonazowe ciezarowki . Jest oczywista sprawa ze tarcie w czasie przetaczania kol metalowych po metalowych szynach jest nieporownywalnie mniejsze niz tarcie opon na powierzchni asfaltowej. Z racji samej gladkosci powierzhnia metalowa jest nieporownywalna do nawierzchni asfaltowej, bo ta z samej natury gladka byc nie moze. Najlepszym dowodem na to jak wielka jest roznica w tarciu to jest dlugosc drogi jaka moze przebyc wagon spuszczony z gorki rozrzadowej bez hamowania.
    To sa argumenty ktore wszystkie razem wziete praktycznie nikautuja zwolennikow transportu ciezarowkami. Coz z tego ze robimy tutaj szczegolowe analizy, skoro poza kilkoma osobami z natury nastawionymi krytycznie do naszych tekstow nikt inny po prostu nie czyta? Pozdrawiam.

  69. @ axion1
    „I stalo sie, faszysci dokonali przewrotu i zaczeli sie rozprawiac z mniejszosciami narodowymi w tym z polakmi mieszkajacymi na Ukrainie.”
    Bez przesady, dajesz sie nabierac przez prowadzacych wojne propagandowa.
    Zgadzam sie co do tego ze Polacy posluchali tych po podstawowce i to juz niestety jest nie do odwrocenia. Sprawy Ukrainy postrzegam nieco inaczej. Zyjemy w 21 wieku i pisanie listow o „bratnia pomoc” przez zdetronizowanego zlodzieja Janukowicza mocno przypomina mi list Husaka do Brezniewa o taka sama pomoc.
    Jestem zdania ze Putin zyje w rownoleglym swiecie gdzie byl podobny uzdrowiciel juz wczesniej probowal budowac tysiacletnia rzesze. Mysle ze Chinczycy coraz bardziej sie wkur..ja ze zamiast byznesu swiat zachodni wraca do dziewietnastowiecznej wojny o to czy pare kilometrow kwadratowych bedzie u jednego albo u drugiego i z tego powodu sa zdolni swiat podpalic. Mysle ze nie bedzie dla nikogo niespodzianka gdy powiedza dosc zartow i pieprzna czyms solidne odbierajac glupcom co sie kloca o kawalek Ukrainy pol Syberii.
    To jest nieporawdopodobne ze z powodu jednego blazna pol swiata nie spi i jezdza po calym swiecie, wydzwaniaja, robia spotkania, bo nie wiedza co mu nastepne strzeli do glowy.

  70. @Marcin, widac ze tobie rowniez trzeba tlumaczyc biezace zjawiska przy pomocy mlotka.
    Przeczytaj;
    **http://www.globalresearch.ca/the-u-s-has-installed-a-neo-nazi-government-in-ukraine/5371554

    I obejrzyj Viktorie Nuland „fuck the EU”
    To podsluchna rozmowa z ktorej wynika ze to USA planowaly skald rzadu Ukrainy.
    **http://www.youtube.com/watch?v=CL_GShyGv3o
    Victoria Nuland jest pracownica w departamencie John Kerry.
    Nawet polska prasa pisala ze taka rozmowe podsluchano. Ale to rowniez typowy przyklad. Polak to wyslucha i dalej nic nie rozumie. Trzeba mu to wytlumaczyc. Dalej thrzeba mu opisac ze to gwalt na suwerennosci Ukrainy, dalej polakowi przeba wytlumaczc konsekwencje.
    USA planowaly i finansowaly ten przewrot. Teraz faszystowski rzad juz istnieje na Ukrainie i w skladzie zaplanowanym przez Viktorie Nuland.
    Polska w tej aferze odgrywa role wasala, wscieklego psa i paskudenj podlej swini na smyczy trzymanej przez USA.
    Poczytaj rowniez Jonathan Steele z The Guardian.

    Niestety w polskich mediach jest tylko szczucie, klamstwa, przekrety i podlosc. Widac ze ty to kupujesz.

  71. Ekonom
    4 marca o godz. 5:37
    Zauważ, że obecnie bocznice kolejowe maja tylko zakłady i magazyny pobudowane w czasach PRL-u i wcześniej. Obecnie budowane są często w „gołym polu”.
    Transport samochodowy jest sprawniejszy,szybszy, bo „od drzwi do drzwi ”
    W kolejowym trzeba towar o przewieźć od dostawcy do stacji załadunkowej , przeładować z samochodu na wagon ( niech będzie w kontenerze zatem szybko ), przewieźć do stacji najbliższej odbiorcy, odłączyć ze składu wagon, przeładować na samochód i dostarczyć do odbiorcy. To wszystko kosztuje czas i pieniądze nie mówiąc koniecznej infrastrukturze ( bocznice, dźwigi, wózki widłowe itp ).
    Rózie są praktyki przewozów kolejowych. W jednym przypadku trzyma się wagony aż nazbiera się pełny skład do stacji docelowej i innym kompletuje się jak najszybciej skład na dana trasę tyle , ze co stacja to zatrzymywanie się, przetaczanie składu, odłączanie wagonów i podłączanie nowych.
    Generalnie o tym, czy bardziej opłacalny jest transport samochodowy czy kolejowy albo wodny decyduje to co się wozi i na jakie odległości.

  72. @ axiom1
    Global Research jest pudlem rezonansowym Putina wiec nie powoluj sie na nie. Lubie Rosjan i mam wielu przyjaciol z tego kraju ktorzy podobnie mysla jak ja.
    Putin to jest tragiczna pomylka dla tego kraju. Im szybciej masy to zrozumieja i tego macho wagi smiesznej wreszcie wyniosa z kremla tym wczesniej swiat odetchnie i zacznie traktowac ten kraj z szacunkiem naleznym narodom wolnym.
    NIestety ty nie rozumiesz tego ze z czlowiekiem ktory ma mentalnosc orangutana nie mozna prowadzic prostej polityki. Przez jedna osobe ktora chce z powodu paru kilometrow kwadratowych wywolac III Wojne Swiatowa caly swiat jest postawiony na nogi. Jezeli tego tak nie widzisz to musisz kupic sobie lepsze okulary, bo te przez ktore patrzysz pokazuja ci swiat w 19 wieku gdy imperia wyrywaly sobie po kawalku resztki wolnej ziemii by w niej tworzyc dla siebie niewolnikow sprzedajacych wlasne surowce kolonizatorom. To jest przeszlosc o ktorej Rosja zapomniala. Gdyby zrzucili z siebie jarzmo 19 wiecznej niewoli, wtedy by mogli sie rozwijac w stylu Chin. Niestety na razie ten narod jest uspiony. Mam nadzieje ze wydarzenia na Ukrainie go wybudza i wtedy wszyscy odetchniemy.

  73. Marcin
    „Putin to jest tragiczna pomylka dla tego kraju”
    Zachod byl zadowolony gdy w Rosji byl balagan za Jecyna. I o to przeciez chodzi zachodnim barbarzynca, aby balagan byl wszedzie poza ich granicami. Wtedy kapital z calego swiata bedzie wplywal gdzie bezpiecznie na gieldy Nowego Yorku i Londynu i pompowal inflacje akcji. Tak aby garstka cwaniaczkow dalej sie virtualnie bogacila.
    Polska odgrywa w tej strategii role wscieklego psa i podlej swini. I nawet dla wlasnej szkody.

    Niestey nie masz pojecia o czym piszesz.
    Putin, PhD w ekonomi, to jeden z najbardziej przytomnych przywodzcow swiata. Wiadomo co odziedziczyl po Jelcynie. Teraz w Rosji PKB na glowe jest wiekszy niz w Polsce, Bezroboce 5.8% w Polsce 14%, dlug publiczny Rosji 8.3% w Polsce 56.7%. Rosja jest piatym najwiekszym inwestorem w USA.

    Osmieszasz sie nie potrafiac tego obiektywnie rozpoznac.

    Na szczeblu politycznym, w Rosji prezydent jest najwyzszym organem wladzy wykonawczej. Putin wygral wybory bezposrednie, glosowalo na niego 63% przy frekwencji 65%.
    W Polsce premier jest najwyzszym organem wladzy wykonawczej i polacy nie maja nawet prawa na niego glosowac. Wladza przychodzi po przez cwaniactwo i manipulacje. Ale to Polska jest demokracja a Rosja tyrania prawda.

    Osmieszasz sie ponownie nie potrafiac tego obiektywnie rozpoznac

    Dalej piszesz;
    „Jestem zdania ze Putin zyje w rownoleglym swiecie gdzie byl podobny uzdrowiciel juz wczesniej probowal budowac tysiacletnia rzesze.”

    Nie potrafisz zrozumiec ze Putin reprezentuje interesy Rosji i rosjn. Celem bandyckiego kartelu USA-Unia-Nato jest kolonizacja calego swiata. Putin jest dla nich przeszkoda.
    Twoje porownanie Rosji do jakiejs tysiacleniej rzeszy jest dowodem oblakania. W sprawie Ukrainy prowokacja USA jest oczywista. Podobnie bylo z Gruzja. Podobnie z Czecznia. Ta ‚rzesza’ to jest USA. Lista ich bandyckich podbojow jest dluga, bardzo dluga. Ale ty o tym nie wiesz. Bo nie ma w tobie zdziebla uczciwosci. Media zawladnely twoim mozgiem. I niech cie madia karmia.

    Nie nazywaj Glabal Research w tak paskudny sposob. To zrodlo cennych informacji.

  74. @Marcin
    USA napadly na Paname bo chcialy dostac jednego czlowieka, Noirege. USA napadaly na Afganistan by dostac jednego czlowieka, swego agenta CIA Ossama Bin Ladeen. USA napdadly na Irag by dostac wspolpracownika Sadama. Ktory przez dziesieciolecia byl dobrym dykatorem i morderca, do czasu napasci Kuwejt gdzie zburzyl demokracje. USA odbudowaly te demokracje na Kuwejcie.

    A na Ukrainie jest 15-20 mln rosjan ktorym nielegalny faszystowski rezim chce zabronic uzywania wlasnego jezyka, pozbawic obywatelstwa i karac 10-cioma latami wiezienia za obywatelstwo innych krajow.

    Wiecej nie dyskutuje na ten temat bo naprawde nie ma sensu. Jestem w stanie szoku ze stales sie obiektem manipulacji medialnej. Moze w przyszlosci opowiem ci bajke o cudach niewidzialnej reki i krolwnie Snizce

  75. @MMK
    Gdzie konkretnie masz dziś ten powszechny dobrobyt w krajach rządzonych przez liberałów? On tam może i kiedyś był, ale tylko dzięki eksploatacji kolonii. Dziś zaś rządy liberałów oznaczają z reguły coraz większy wyzysk a więc coraz niższą stopę życia dla ludzi pracy.
    ———
    @axiom1
    Znów pokazujesz publicznie, że nie dorosłeś do prowadzenia merytorycznej dyskusji. Wstyd.
    ———-
    @marek.b.
    OK., dajmy więc spokój pyskówkom.

  76. @Marcin
    1. Pełna racja: ze przy obecnej strukturze państwa nie bardzo jest szansa na lepszy stan gospodarki. Ci którzy maja pojecie co zrobić nie garną się do polityki, natomiast masa wyborcza nawet idąc na wybory nie zapoznaje się z osiągnięciami tych na których glosuje, bo z reguły glosuje tych na pierwszych miejscach list wyborczych. Tam natomiast są ci którzy dopchali się do pierwszych miejsc nie praca lecz układami. Zatem jest system który promuje to co jest, a na zmianę społeczeństwo nie ma dosyć zaangażowania jak tez odpowiedzialności. Postawa liberalna nie wymaga wysiłku. Liberalizm to inaczej mówiąc tumiwisizm i postawa jakoś to będzie. „Idzie wiosna trzeba się cieszyć”.
    2. Być może, że zdarzają się gdzieś ciężarówki z ubikacją oraz prysznicem, ale to są raczej wyjątki, choćby ze względu na koszta takiej instalacji oraz jej obsługi. Ubikacja z prysznicem mieści się przecież dziś w tzw. kamperwanach, a więc nie chodzi tu o przeszkody techniczne, a tylko ekonomiczne.
    3. Niestety, ale 25 lat (nie)rządów „styropianu” zrobiło z dumnych niegdyś Polaków – naród nędzarzy i żebraków. 🙁
    4. Tak, ta analiza powinna także uwzględniać stopniowe wycieranie gumowej nawierzchni opon obok zużycia nawierzchni drogi. Ale pisałem przecież, iż według opracowania Cambridge Uniwersity, jeden 40-tonowy „TIR” niszczy nawierzchnię drogi tak, jak 164 000 samochodów osobowych. To chyba wystarczy, aby zakazać ich użycia, przynajmniej w cywilizowanych krajach, a ładunki masowe przewozić koleją, żeglugą (śródlądową oraz przybrzeżną) oraz (gdzie to tylko możliwe) – rurociągami.
    5. Wydarzenia na Ukrainie nie są raczej tematem tego blogu. Nie daj się też sprowokować Axiomowi, choć przyznaję, że ma on w tym temacie sporo racji, tyle, że przedstawia je w sposób bardzo irytujący oraz budzący wręcz sprzeciw, nawet jeśli tak jak ja, ma się podobne poglądy na ten temat jak on. On ma wręcz talent robienia sobie wrogów… 🙁
    Pozdrawiam.

  77. @kaesjot
    1. Powinien być więc wymóg, aby każdy większy magazyn czy też zakład przemysłowy musiał mieć, ze względów ekologicznych oraz ekonomicznych bocznicę kolejową, tak samo jak musi mieć on np. oczyszczalnię ścieków oraz odpowiedni system pozbywania się odpadów.
    2. Transport samochodowy jest szybszy niż kolejowy tylko tam, gdzie klej jest poważnie niedoinwestowana, np. w Polsce. Poza tym, to szybkość dostawy nie jest najważniejsza, a jej koszt społeczny, czyli biorący pod uwagę także zanieczyszczenie środowiska oraz eliminację (a przynajmniej minimalizację) wypadków w transporcie.
    3. Jeśli dostawca oraz odbiorca maja bocznice kolejowe, to nie ma konieczności przeładunku.
    Pozdrawiam.

  78. @Marcin
    Ukraine: Israeli Special Forces Unit under Neo-Nazi Command Involved in Maidan Riots
    **http://www.globalresearch.ca/ukraine-israeli-special-forces-unit-under-neo-nazi-command-involved-in-maidan-riots/5371725

    Dzieja sie rzeczy ktorych w zaden sposob nie mozna wytlumaczyc. Na przykladzie Passsenta, pochodzenie zydowskie. Dzis wspiera ukrainskich faszystow. Jego rodzice zostali przez ukrainskich faszystow zabici. Uratowali go polacy narazajac swe wlasne zycie. Dalej uratatowali go zolnierze Armi Czerwonej wyzwalajac teren gdzie sie ukrywal. Wielu zaplacilo wlasnym zyciem. Dalej uratowal go PRL gdzie byl cudownym dzieckiem z przywilejami po znajomosci dzieki wujkowi generalowi ktory przeciwko faszystom walczyl w czasie IIWS. Dzis Passent rzyga na PRL, rzyga na sowietow i rosjan i wspomaga ukrainskich faszystow ktorzy sa spadkobiercami tamtych ukrainskich faszystow, hitlerowskich kolaborantow. Naprawde nie rozumiem.

  79. @ Axiom1
    Global Research jest tak wiarygodne jak Radio Erewan. Kto da wiecej ten moze tam pisac co slina na jezyk przyniesie. Szczegolnie lubuja sie w artykulach sponsorowanych, bo z tego zyja. Putin nie szczedzi pieniedzy na urabianie opinii Rosjanom na temat tego ze u nich panuje demokracja, podczas gdy na zachodzie jest zamordyzm. Taki swiat odwrocony jak w lustrze. Prawdziwa demokracja tym sie charakteryzuje ze Global Research wolno miec w wolnym swiecie. Pokaz mi cos podobnego w Rosji. Malo dziennikarzyz ktorzy probowali isc pod prad wykonczyli?
    PRzeczytaj ich disclaimer:
    „The views expressed in Global Research articles are the sole responsibility of the author(s) and do not necessarily reflect those of the Centre for Research on Globalization (CRG). The Centre for Research on Globalization will not be held responsible or liable for any inaccurate or incorrect statements contained in Global Research articles. Global Research reserves the right to remove articles from the website.”
    Jak bedziesz dowodzil ze ziemia jest plaska tez ci to wydrukuja. Wszystko na sprzedaz. Tak dziala kapitalizm. Trzeba umiec odroznic co jest chlamem a co jest prawdziwa informacja. To tak samo jak w sklepie odroznic co jest bublem a co wysokiej jakosci produktem.

  80. @Marcin
    Wydaje mi się, że są inne blogi czy też fora do prowadzenia dyskusji o obecnych wydarzeniach na Ukrainie. Axiomowi tego nie piszę, gdyż znów byłbym przez niego zmieszany z błotem.
    Pozdrawiam.

  81. @ Ekonom
    Zgoda, wracamy do tematu. Otoz moim zdaniem transport odgrywa jedna z najwazniejszych rol w rozwoju ekonomicznym kraju. To jest obieg krwionosny gospodarki. O ile niewidzialna reka rynku w sposob niekontolowany z racji osiagniecia masy krytycznej preferuje transport drogowy, o tyle rola panstwa jest rozwijanie dwoch pozostalych dziedzin to jest transportu szynowego i wodnego. Przy czym wodny jest w tym utrzymaniu najdrozszy, bo on nie jest w stanie dac wymiernych efektow, chociaz z racji bezpieczenstwa przeciwpowodziowego regulacja rzek jest jednoczesnie sprawa niezwykle wazna dla kraju. W transporcie towarow predkosc nie odgrywa zasadniczej roli, moze jedynie w transporcie kolowym gdzie spora pozycje stanowi wynagrodzenie kierowcow. Uwazam ze w przyszlosci samochod osobowy bedzie pelnil role srodka transportu na odleglosci bliskie, natomiast na dalsze bedzie tym srodkiem pociag i samolot. Gdy wprowadzone zostana powszechnie samochody elektryczne uproszczone do maksymum, wtedy bedzie sie coraz powszechniej yzytkowalo samochody z wypozyczalni po przyjezdzie do innego miasta pociagiem czy przylocie samolotem. Na razie na takie odleglosci jak w Polsce ciagle stosuje sie samochod, glownie dlatego ze po przyjezdzie z punktu A do B trzeba sie poruszac po okolicy, a to bez samochodu sprawia klopot. Cale dekady czlowiek przyzwyczajal sie do samochodu, on stal sie czloniem rodziny. Na pewno nie rozstaniemy sie z samochodami, ale bedziemy mniej od nich uzaleznieni. Pozdrawiam.

  82. Wracając do tematu tego blogu, czyli polskiej gospodarki, a właściwie jej tragicznego wręcz stanu po ćwierćwieczu (nie)rządów „styropianu”.
    “Całe Łapy bez pracy, kto mógł, wyjechał. A teraz? Tu dalej nic nie ma”
    Monika Kosz – Koszewska, Gazeta Wyborcza, 04.03.2014 , aktualizacja: 03.03.2014 22:11
    “Pięć lat temu upadek w 20-tysięcznych Łapach największego pracodawcy Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego postawił setki rodzin w dramatycznej sytuacji. – Kto mógł, wyjechał do Niemiec albo Anglii, albo pracuje na czarno – słyszymy w kolejce po zasiłek. (…) Kryzys po 2008 r. zebrał wśród polskich firm krwawe żniwo. Aby stanąć na skraju bankructwa, wystarczyło nagle stracić zamówienia, lekkomyślnie założyć się o opcje walutowe, wpaść w pętlę zadłużenia albo dokonać nieprzemyślanej inwestycji.. Po wybuchu kryzysu opisywaliśmy w „Wyborczej” dramatyczne wydarzenia w wielu firmach. Teraz nasi reporterzy sprawdzili, co dzieje się w kilku szczególnie mocno doświadczonych: Krosnieńskich Hutach Szkła, Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach, Zakładach Chemicznych „Zachem” w Bydgoszczy, Fabryce Łożysk Tocznych w Kraśniku, Hucie Szkła Gospodarczego „Irena” w Inowrocławiu. Ich historie opisujemy w cyklu „Firmy i miasta po kryzysie”.
    Zapaści firm wszędzie towarzyszyły ogromne koszty społeczne. Ubożały całe miasta. Pracownicy dostawali z opóźnieniem pensje albo szli na bruk. Czasem firmy były dla nich całym życiem, a dla rodzin – jedynym źródłem utrzymania. (…)
    – Może chcecie się zamienić, tak jak my tu postać, zobaczyć, jak to jest tak żyć? – rzuca jeden z kolejkowiczów.
    – Trzy-cztery lata temu musieliśmy zrezygnować ze swojego mieszkania i przeprowadzić się z dwójką dzieci do rodziców żony. Wie pani, co to jest dla faceta nie móc utrzymać rodziny? Pracowałem z rok na budowie w Białymstoku. Ale na lewo, i szef nie zawsze wypłacał pieniądze. Teraz też dorabiam, ale nie powiem jak. Żyjemy w szóstkę w trzech pokojach w niewielkim domu. Syn i córka, nastolatki, nawet nie proszą o takie rzeczy, jak mają ich koledzy, jakieś wydumane telefony, komputery – macha ręką pan Andrzej, były pracownik Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach.
    Firma upadła w lipcu 2009 r. Problemy miała od roku, bo największy klient – PKP Cargo – z powodów finansowych zaczął ograniczać remonty wagonów, a potem wstrzymał przetargi. Krótko przed upadkiem ZNTK postanowiono o likwidacji innej dużej firmy – Cukrowni Łapy. I tak w ponad 20-tysięcznym mieście nagle znikło blisko tysiąc miejsc pracy.
    – Żona czasem przypilnuje dzieciaki w Białymstoku za 6 zł na godzinę, oczywiście, że na czarno. O normalnej pracy na umowę to już nawet nie marzę, tylko co dalej? Pić, prawie nie piję, jeść co mamy, ale to mieszkanie z rodzicami żony o mało nie skończyło się rozwodem albo czymś gorszym. Cały czas słyszałem, że jestem nieudacznik i nierób – dodaje Andrzej.(…)
    – Zawsze mi się wydawało, że sobie poradzę. A tu proszę, całe lata przepracowałam w cukrowni i okazało się, że osoby w moim wieku (49 lat) nikt już nie chce nawet na ekspedientkę do monopolowego – żali się Ewa. O pracę pytała znajomych, szukała ogłoszeń, z portali. – Ja, komputerowe zero, musiałam nagle nauczyć się, co to jestCV, list motywacyjny. Córka mi pisała. Ale co tam wpisać, jak ja właściwie tylko w tej cukrowni. Rozniosłam tego całe stosy, wysyłam do Białegostoku. Raz jedyny mnie tam zaprosili na rozmowę kwalifikacyjną. I z przyklejonym uśmiechem opowiadałam, a była to praca w sklepie spożywczym, że doświadczenia w sprzedaży nie mam, ale szybko się uczę. Rok temu jej córka wyjechała do Anglii, znalazła pracę i jakoś sobie radzi. Czasem coś przysyła, i ciuchy, i pieniądze.
    – Dorabiam parę groszy przy sprzątaniu. Na jedzenie dla mnie jednej wydaję niecałe 200 zł miesięcznie – wzdycha kobieta.
    Ewa dodaje, że musiała zapomnieć, co to koleżanki, kino. Niczego już sobie nie kupuje, ani ciepłej kurtki, ani nowych butów.
    – Znoszę to, co córka zostawiła. Nie muszę być modna – mówi. (…)
    – Nie znamy nikogo ani wśród rodziny, ani znajomych, kto znalazł tu normalnie ostatnio pracę. Tu dalej nic nie ma. Kto mógł, wyjechał do Niemiec albo Anglii, albo pracuje na czarno – opowiadają dwie młode kobiety w kolejce po zasiłek. Jedna z nich jest w ciąży i przyznaje, że trudno będzie chować już dwójkę dzieci, skoro teraz za 1500 zł żyją na styk.
    – Mój mąż znalazł pracę, ale na trzy miesiące – dodaje druga.
    Obie nie chciały jednak opuszczać Łap za chlebem. – Żyć ciężko, ale tutaj jest rodzina, zawsze pomoże. Chciałyśmy nawet razem założyć spółdzielnię socjalną zajmującą się gastronomią, ale pomysł nie przeszedł w urzędzie. A do urzędu pracy chodzi się tylko po pieczątkę, tam nic nie mają. Mamy tutaj podcięte skrzydła – mówią łapianki. (…)
    W urzędzie pracy pustki. Przy wejściu na tablicy wiszą ogłoszenia o licznych kursach i szkoleniach.
    – „Znajdź swój talent” i inne pitu-pitu, ale po tym pracy i tak nie ma. Wysyłają cię na kurs, a potem wracasz do punktu wyjścia – komentuje mężczyzna zarejestrowany w pośredniaku. – Nie liczę, że mi coś zaproponują, po prostu muszę się zameldować. Ojciec też nic nie znalazł, mama jest tylko operatywna i znalazła pracę w odzieży używanej, u koleżanki zresztą.
    Na koniec ubiegłego roku w łapskiej filii Powiatowego Urzędu Pracy w Białymstoku było w rejestrze 2275 bezrobotnych. Według danych GUS na koniec minionego roku w samej gminie Łapy zarejestrowanych było 1695 osób bezrobotnych. Dla porównania, w 2008 roku, czyli przed upadkiem ZNTK i cukrowni – 1204 osoby.
    Więcej tu:
    wyborcza.biz/biznes/1,100896,15561031,Cale_Lapy_bez_pracy__kto_mogl__wyjechal__A_teraz_.html#BoxBizTxt
    I jeszcze kilka komentarzy:
    – Wszystkie te staże, szkolenia i kursy są po to, by twórcy ich mieli zajęcie i doili z unii kasę, przeznaczoną na tworzenie nowych miejsc pracy, Urzędy Pracy istnieją tylko dla siebie , a nie by tworzyć nowe miejsca pracy, lub ich wynajdywanie – wszystko to wielki przekręt, lipa i oszustwo,
    – O ile dobrze kojarzę tą miejscowość to kiedyś tam była cukrownia dziś już zlikwidowana przez rządzącą ferajnę (nie zbankrutowali tylko zlikwidowano ich) i był tam chyba jakiś zakład remontowy wagonów, też zlikwidowany już przez ekipę Donalda bo zdaniem tych jego fachowców którymi się otoczył, Polska lepiej wyjdzie na tym gdy swoje wagony będzie remontowała w Niemczech niż u siebie.
    – Ale przeciez biedni mieli pracowac za miske ryzu za granica albo tu zdechnac z glodu. To wszystko zostalo przewidziane. Przeciez nikt nam nie pomogl odzyskac wolnosci za darmo. Macie wlasnie taka wolnosc jaka chcieliscie.
    – Łapy nie mają takich łap, które pozwoliłyby przyciągnąć chociaż kilkaset milionów i zapewnić tysiącom ludzi godziwą pracę przez następne kilkanaście lat. Gospodarka oparta na drogim imporcie drogich w użytkowaniu nabytków, nieznanych Polakom technologicznie na pewno nie sprzyja budowaniu zrównoważonego i mądrego rozwoju społeczeństwa, a co za tym idzie autorytetu państwa. Przy takim sposobie myślenia Polska zostanie stopniowo wchłonięta gospodarczo przede wszystkim przez Rosję i Niemcy. Nadejdzie czas dynamicznego ekonomicznego rozwoju Unii EuroAzjatyckiej, w której istnienie narodowości i granic przestanie mieć znaczenie.
    – No tak, Polska. Wagony stoją na bocznicach bo nie ma mocy przerobowych na ich remont, a zamyka się zakład takie remonty robiący. Bareja by tego nie wymyślił, chociaż w Łapach im do śmiechu nie jest pewnie.
    – Teraz to mozecie lapy (nomen-omen) wyciagac na al.ujazdowskich, pod gabinetem premiera najwyzszego tuska donalda co wam taki los zgotowal. moze zalapiecie sie na darmowa grochowke.
    – Bardziej by mnie zainteresował artykuł jaką odpowiedzialność ponieśli ludzie którzy zrujnowali ten zakład i życie tylu setek ludzi. Jakie wyroki dostali? Ile muszą zapłacić odszkodowania? W jakiej są teraz sytuacji finansowej (i dlaczego tak dobrej?) Bo to dopiero uchroni przed następnym kryzysem. Ale wiem, że wylądowali na 4 łapkach. Lepkich łapkach, bo przecież budujemy liberalny kapitalizm. Śmietanę zganiają nieliczni ale koszty ponoszą wszyscy.
    – To, że likwidacja cukrowni to był efekt „wspólnego rynku rolniczego” wraz z dopłatami do rolnictwa to ani piśnie.
    – Z naprawami taboru też fajnie. Kolej się nam niestety od komuny ostro „zwinęła” (a jeszcze bardziej od czasów przedwojennych, zwłaszcza na terenach NIE należących wcześniej do Polski) więc jakim cudem zakłady „naprawcze” mają się rozwijać?

  83. @Marcin
    1. Zgoda, transport odgrywa jedna z najważniejszych ról w rozwoju ekonomicznym kraju, jako iż jest to niejako “obieg krwionośny” gospodarki. O ile niewidzialna ręka rynku w sposób niekontrolowany preferuje transport drogowy (gdyż jest ona także ślepa, a więc nie widzi ona czarnych stron tego rodzaju transportu, który jest przecież najbardziej energochłonnym środkiem transportu lądowego, najbardziej zanieczyszcza on środowisko a także, last but not least, jest on najbardziej niebezpiecznym środkiem transportu), to o tyle rolą państwa jest rozwijanie transportu szynowego i wodnego, jako najbezpieczniejszych, najmniej energochłonnych oraz najbardziej sprzyjających środowisku rodzajów transportu.
    2. Nie zgadzam się jednak, że transport wodny jest najdroższy w utrzymaniu, jako iż jest on przecież najtańszy, nie tylko ze względu na najmniejsze zużycie energii, ale także dlatego, ze z racji bezpieczeństwa przeciwpowodziowego oraz dla zabezpieczenia dostaw wody dla ludności, przemysłu oraz rolnictwa niezbędna jest regulacja rzek, a więc dostosowanie rzek do żeglugi odbywa się, przynajmniej częściowo, niejako przy okazji generalnego porządkowania gospodarki wodnej. Na przykładzie W. Brytanii widać, jak drogo kosztuje zaniedbanie gospodarki wodnej, i to w kraju, który niegdyś przodował w budowie kanałów oraz regulacji rzek.
    3. Zgoda także, że w transporcie towarów prędkość nie odgrywa zasadniczej roli, jako iż poprzez odpowiednią organizację gospodarki można obniżyć nie tylko jej transportochłonność (obecnie zdecydowanie zbyt wysoką), ale także uniezależnić firmy od ścisłego przestrzegania terminów dostaw poprzez utrzymywanie optymalnych zapasów. Tylko osoby nieznające się dobrze na gospodarce oraz zarządzaniu mogą bowiem twierdzić, że optymalne zapasy to są zapasy minimalne, czyli zerowe. Moda na “just in time” powoduje bowiem zbyt często przestoje z powodu braku przysłowiowej jednej śrubki, a poza tym powoduje ona, że towary przechowuje się de facto w magazynach, ale tych najdroższych, czyli ruchomych w postaci ciężarówek. Logistyka wywodzi się zresztą z wojska, a w wojsku nie można przecież polegać na dostawach (np. amunicji czy paliw) „just in time”. Brak jednej dostawy na czas może zresztą być tak kosztowny, że wyzeruje on wszelakie, na ogół zresztą iluzoryczne, korzyści z dostaw „just in time”.
    4. Zgadzam się także, iż w przyszłości samochód osobowy będzie pełnił rolę środka transportu na odległości bliskie oraz poza większymi miastami, natomiast na dalsze będzie tym środkiem pociąg i samolot, a w miastach transport publiczny, oraz że bardziej popularny stanie się wynajem samochodów osobowych. Po prostu niedługo w większych miastach nie będzie gdzie przechowywać samochodów, a więc zmuszeni będziemy przyjąć rozwiązanie z Singapuru, czyli po prostu ograniczenie ilości samochodów osobowych – czy to przez zakazy administracyjne, czy też przez wysokie opłaty związane z posiadaniem samochodu.
    5. Tak więc zapewne nie rozstaniemy się całkowicie z samochodami, ale będziemy mniej od nich uzależnieni, i to zarówno w transporcie osób jak też i towarów, jako iż samochód jest wygodny w skali mikro, ale w skali makro jest on najbardziej energochłonnym środkiem transportu lądowego, najbardziej zanieczyszcza on środowisko a także, last but not least, jest on najbardziej niebezpiecznym środkiem transportu, a podobno życie ludzkie jest bezcenne. Przecież gdybyśmy rzeczywiście cenili życie ludzkie, to dawno temu wyeliminowano by transport samochodowy. Ale dobrze wiemy, że w kapitalizmie życie ludzkie jest bardzo nisko cenione. Stąd też jestem zmuszony do posiadania samochodu, jako iż transport publiczny w Australii, nawet w największych miastach, jest na poziomie trzeciego świata, jak nie gorzej.
    Pozdrawiam.

  84. @ Ekonom
    „Po prostu niedługo w większych miastach nie będzie gdzie przechowywać samochodów, a więc zmuszeni będziemy przyjąć rozwiązanie z Singapuru”
    W Tokio nie mozesz kupic samochodu dopoki nie bedziesz mial zgody od miasta, bo ta musi ci przydzielic parking. Jest kolejka z aplikacjami na parkingi i ci co chcieliby kupic samochod tego zrobic nie moga dopoki nie przyjdzie na nich kolej.
    Generalnie problemem takiego zagesczenia w miastach sa wierzowce. Gdyby policzyc optymalna wysokosc zabudowy wyszloby ze maksymum 3 pietra. Bo wieksze zageszczenie powoduje energetyczna nieekonomicznosc, dlatego ze wtedy trzeba dostarczac wiecej wody, odprowadzac wiecej sciekow,, energii elektrycznej nie mowiac juz o wywozie smieci, czy samej komunikacji osob i to zarowno wewnatrz budynkow jak tez do i z pracy. Tu znowu rozwoj miast opiera sie na niewidzialnej rece rynku gdzie gdy miasto uzyska status metropoli wtedy zaczyna sie jazda w gore, czyli ciagle przekopywanie terenu z powodu zbyt malej droznosci rur, albo budowe nowych galezi metra. Czynnikiem przyspieszajacym jazde metropolii w gore jest spekulacyjny kapital ktory finansuje taki rozwoj dla samego rozwoju. Z tego powodu ze ziemia w takich metropoliach osiaga astronomiczne ceny, dla przykladu w Tokoi coraz popularniejszymi mieszkaniami dla ubozszej warstwy mieszkancow, czy ubogich studentow sa szuflady. Trudno jest pojac jak daleko sie posunie ta niewidzialna reka w swym absurdalnym oddalaniu od zdrowego rozsadku? Pozdrawiam.

  85. @Marcin
    1. Tak, w Tokio nie możesz kupić samochodu (poza pojazdami wielkości ”malucha”) dopóki nie będziesz miał dla niego miejsca na parkingu.
    2. Tak, optymalna wysokość budynku mieszkalnego to są 3-4 piętra, maksimum 5. Ale “niewidzialna ręka rynku” powoduje (piszę to na przykładzie Melbourne), że z jednej strony buduje się tu całe kolonie parterowych domków jednorodzinnych na coraz to dalszych peryferiach miasta, co w oczywisty sposób wymaga budowy nowych dróg, sieci energetycznych, układania wodociągów, kanalizacji etc., albo też buduje się w śródmieściu kilkudziesięciopiętrowe mieszkalne “drapacze chmur”, w których strach jest mieszkać, gdyż pomijając już np. pożar, to zwyczajna awaria zasilania powoduje, że nie można się dostać do mieszkania (spróbuj wejść z zakupami na 20 piętro).
    3. Tak, trudno jest pojąc jak daleko się posunie ta niewidzialna ręka w swym absurdalnym oddalaniu od zdrowego rozsądku. Powoduje ona przecież, że występuje jednocześnie deficyt mieszkań oraz liczne pustostany, że samochody pokonują 100% niepotrzebnie tysiące kilometrów, gdyż “eksperci” od zarządzania wymyślili np. system “just in time”, polegający przecież głównie na generowaniu niepotrzebnych przewozów. A tzw. racjonalizacja w Australii polega na tym, że ryby złowione u wybrzeży Australii mrozi się, po czym wywozi się je do oczyszczenia (usunięcie flaków etc.) np. do Syjamu (Tajlandii) po czym przywozi się je z powrotem do Australii w celu ich sprzedania, gdyż ktoś wyliczył, że to daje większy zysk niż obróbka tych ryb w Australii. Jedyna więc nadzieja na to, że na antypodach może też kiedyś urządzą wreszcie, tak tu zresztą zachwalany, Majdan.
    Pozdrawiam.

  86. @ Ekonom
    Pelna zgoda, ze Toyota przerzucila odpowiedzialnosc za dostawe czesci w momencie gdy sa potrzebne na kooperantow. Bo jak kooperant nie dostarczy czegos na czas z powodu na przyklad nawalki ich kooperanta to jest w pelni obciozony za podzespol ktory to sklada sie na przyklad z 10 elementow w tym niektorych sprowadzanych z daleka. Generalnie metoda just in time ma sens w wielkich montowniach gdzie z linii schodzi co minute produkt gotowy i jezeli nastapi jakias perturbacja to wtedy sa gigantyczne straty. Te montownie sa tak urzadzone ze nie ma miejsca na magazynowanie niczego na wypadek zaklocen. To jak wspomniales nalezy do kooperantow. A propos stolarki meblowej to przeciez wiemy wszyscy ze tylko proste stolki sa ze tak powiem wystrugane z prostych kawalkow drewna. Te bardziej drogie zawieraja elementy giete, a ten proces wymaga jak wszyscy wiemy czasu. Nie jest wiec mozliwe przywiezienie drewna z magazynu i od razu rzucenia go do obrobki po czym montazu. Ale nie bedziemy tutaj robic teoretycznych schematow procesu technologicznego ktory mialby zawierac linie produkcyjna calkowicie zautomatyzowana w ktorej z jednego konca wklada sie klocek drewna a z drugiego wychodzi gotowe krzeslo. Pozdrawiam.

  87. Panie Tomaszu!

    Niech Pan się nie zniechęca, niech Pan pisze. Ja czytam.

  88. Marcin
    4 marca o godz. 20:10
    W takim razie, myslac twoim sposobem mozna rowniez przykleic etykietke ‚szambo’ do wszytkiego co ty piszesz. I tylko dlatego ze to ty piszesz.
    Pokazujesz zez dotkniety rusofobia. Jak wiekszosc polskiego motlochu.

    Fakty sa jednak niepodwazalne. W Rosji istnieje demokracja najwyzszej europejskiej klasy.

    Dlaczego nie odpisales na moj wpis axiom1, 4 marca o godz. 10:59

    Przedstaw swoje argumenty. Udowodnij ze tak nie jest. To skandaliczne z twej strorny ze nie nie potrafisz rozpoznac sytuacji i ignorujesz przedstawione ci argumenty.

    Powtarzm tu fragmet;
    „Osmieszasz sie nie potrafiac tego obiektywnie rozpoznac.
    Na szczeblu politycznym, w Rosji prezydent jest najwyzszym organem wladzy wykonawczej. Putin wygral wybory bezposrednie, glosowalo na niego 63% przy frekwencji 65%.
    W Polsce premier jest najwyzszym organem wladzy wykonawczej i polacy nie maja nawet prawa na niego glosowac. Wladza przychodzi po przez cwaniactwo i manipulacje. Ale to Polska jest demokracja a Rosja tyrania prawda.”

    Zaden przywodca europejski, organ najwyzszej wladzy wykonawczej nie jest
    wybierany w bezposrednich wyborach. Poza Rosja. Tu zaczyna sie demokracja, to jest najwazniejsze.

    Na swiece tylko przezydent USA jest tak wybierany tj bezposrednio.

    Podaj choc jednego europejskiego przywodce ostanich 10 lat ktory ma osiagniecia ekonomiczne dla swego kraju na poziomie Putina.

    Twa postawa, dymisja i nienawisc do Putina i Rosji tylko na podstawie narodowosciowym jest przykladem skandalicznego prostactwa.

    @ekonom
    Nie podzegaj. Jestes zdemoralizowanym charakterem. Od momentu Del Sol wiem ze jestes dupkiem.

  89. Bardzo interesujace. Polskie ‚wolne’, ‚demokratyczne’ media milcza, bo wiadomo rezim im placi. Dlatego reprezentuja rezimowe klamstwa, znieksztalcenia i ominiecia. A wiadomosci sa sensacyjne.

    Sluzby Ukrainy (jeszcz za Janukowicza) podsluchaly rozmowe przepieknej pani Ashton z estonskim ministrem spraw zagranicznych. (jest na you tube, autentycznosc potwierdzona) Estonczyk informowal pania Ashton ze podczas swej wizyty w Kijowie gdzie pojechal dodac otuchy prostesujacym faszystom (ignorujac suwerennosc Ukrainy) przypadkowo wykryl ze to przywodcy Majdanu wynajeli snajperow do zabijania zarowno protestujacych jak i milicjanotw. Potwiedzily to rowniez autopsje. Z cial ofiar wydobywano jednakowe kule wskazujace na jedno zrodlo ognia. Kule nie pochodzily z Ukrainy. I co ? Przepiekna pani Ashton postanowila te informacje utajnic, nie poniformowala ani Uni ani interpolu, i wspiera przewrot. Kultura zachodnia nie z tej zeimi. Faszysci oskarzyli Jnukowicza za dal rozkaz do strzelania.

  90. @ axiom1
    To ze w Rosji jest system lepszy w teorii niz w Polsce to masz racje. Jednak nie zapominaj o tym ze Jelcyna nikt nie wybieral, wybral sie sam przy pomocy puczu ktory tak samo teraz jest w Ukrainie i Rosjanie go krytykuja. Dalej, Jelcyn namascil na swojego nastepce Putina, a ten od czasu namaszczenia nieustannie sprawuje wladze przez pokretne zamiany z Miedwiediewem ktory sluzy jako atrapa po to by Putin mial wladze absolutna. Ja sie zgadzam z toba ze system bezposredni jest tym co powinno istniec w Polsce. Tak samo system prezydencki jest tam lepszy. Tyle ze tu chodzi nie o to co jest w teorii, ale jak to wyglada w praktyce.
    Jak to mowia u Ukrainy Rosja widzi zdzblo w oku, a u siebie nie widzi belki.

  91. @ axiom1
    „przypadkowo wykryl ze to przywodcy Majdanu wynajeli snajperow do zabijania zarowno protestujacych jak i milicjanotw”
    Myslalem ze jestes bardziej madry. Czy tobie cos nie padlo na mozg? Wikipedia nie jest wiarygodna natomiast youtube tak?

  92. @Marcin
    I znowu pokazujesz brak racjonalnej mysli. Przeciez pisalem ze autentycznosc rozmowy zostala potwierdzona. Sam estonczyk (minister spraw zagranicznych) przyznal. Przepiekna pani Ashton rowniez zapytano, powiedziala ze nie bedzie komentowac ale nie zaprzeczyla. Ashton oczywiscie popelnila przestepstwo nie informujac ani Uni ani Interpolu.

    Wczesniej rozmowa ‚fuck the EU’ pani sekretarz Nuland rozwniez zostala potwierdzona przez sama sekretarz Nuland i PR Bialego Domu.

    W sprawie Putina i Rosji znowu przekrecasz fakty. Jelcyn byl dyktatorem, nawet rozwiazal i ostrzelal z czolgow Parlament, co bylo bezprawne…. i byl podziwiany przez zachod. Glownie dlatego ze byl blaznem i pozwalal rozkradac Rosje. Naomi Klein wlasciwie to opisala (the shock doctrine.

    Putin, to fakt, pocztkowo zostal nominowany. Ale w ciagu roku zorganizowal wybory ktore wygral. Jego zagrywki z Medwiedewem sa w zgodzie z prawem w Rosji.

    Putin nie jest szefem swojej parti. Nominacja Putina na kandydata na prezydenta na szczblu partii odbyla sie na podstawie sondazu. Putin jest/byl najbardziej popularnym kandydatem Jednej Rosji i dlatego to Putin kandydowal a nie Medwiediew (ostatnie wybory). Putin wygral bezposrednio w pierwszej turze, 63.6%, frekwencja 65%. Nastepny kandydat dostal 17%. Wybor Putina jest wyborem Rosjan i tobie ani swiatu nic do tego.

  93. Pytaniem jest w jaki sposob przepiekna pani Ashton zostala wybrana w demkratycznej Uni Europejskiej. Nia pamietam by ktos z europejczykow na nia glosowal. W demokratycznej Uni Europejskiej nawet nie ma takich wyborow. Europejczycy nie maja prawa wybierac wladz Uni. Czolowe figury w demokratycznej Uni Europejskiej dostaja stolki w wyniku tajemniczego kumoterstwa. Podobnie Barosso i van Roopuy. Nawet Parlament Uni ich nie wybiera. Tajemnicze kumoterstwo chyba jest nawyzszym poziomem demokratycznego rozwoju i to wlasnie z tych wyzyn Unia poucza inne kraje o demokracji.

    Widze ze polskie media wreszcie informuja o podsluchanej rozmowie. Oczywiscie z polskim przekretem. Ale pisza ze estonczyk potwierdzil te rozmowe. I jednoczesne ma to byc prowokacja rosyjska. Blazeny, chorzy na rusofobie i zatrudnieni w mediach. To polskie dzinnikarstwo. Czy istnieje wieksze zagrozenie dla ludzkosci ?

  94. @ axiom1
    Zadam ci pare pytan i zobaczymy czy mamy na ten temat podobne zdanie. Przedwczoraj kanclerz Merkel rozmawiala z Putinem twierdzac potem ze on sie zachowuje jak by nie byl w pelni swiadom iz to co robi na Krymie jest pogwalceniem prawa miedzynarodowego, nawet powiedziala ze on jest out of reality. Dalej jeden z oligarchow w Londynie mial powiedziec ze Putin ma raka mozgu i dlatego jego zachowanie jest coraz bardziej nieprzewidywalne. Nastepna wiadomosc juz z rosyjskiej Prawdy ze Janukowycz byl zabrany przez pogotowie do szpitala w Rostowie po zawale i tam nie udalo sie go odratowac. To sa wiadomosci ktorymi sie bombarduje swiat. Wierzysz w te wiadomosci? A ateraz moja analiza i odnies sie do niej jak zechcesz. Kto ma najwieksza wladze dzisiaj na swiecie? Moja odpowiedz Putin. Nie jest skrepowany w swoich decyzjach zadnymi miedzynarodowymi ukladami, posiada w swojej mocy najbardziej uzbrojona armie swiata, jego wzorem i bohaterem narodowym jest Stalin. Czy w jego marzeniach nie jest przypadkiem odbudowa imperium ktore utracili Gorbaczow i Jelcen? Przeciez sam o tym wielokrotnie wspominal ze rozwiazanie ZSRR bylo bledem.
    Wiec po tym wszystkim odpowiedz mi czy kraje takie jak Polska powinny sie bac Rosji, bo po Ukrainie przyjdzie kolej na Polske? Co do Ukrainy chyba nie masz watpliwosci ze Putin ja wezmie i zachod nie kiwnie palcem? Juz im powiedzial ze jak zrobia sankcje w sprawach energetycznych i zbojkotuja rosyjski gaz i rope, Chiny wezma wszystko z pocalowaniem w reke. Uznaz czytajac to wszystko ze jestem rusofobem czy tez realista?

  95. KOLEJNY SUKCES „SOLIDARNEJ” POLSKI czyli „Zachem – upadłe miasto w mieście”.
    Aleksandra Lewińska, „Gazeta Wyborcza”, 05.03.2014 , aktualizacja: 05.03.2014 18:00
    Zakłady Chemiczne „Zachem” były w Bydgoszczy miastem w mieście: z własnymi ulicami, autobusami, domem kultury. Dziś zwolnieni chemicy próbują sił w handlu rybami, wynajmują biurka freelancerom, a historię upadku zakładu można zobaczyć w teatrze.
    – Pamiętam, jak się dowiedziałam, że to koniec. Wracałyśmy z koleżanką ze szkolenia w Warszawie. Mąż zadzwonił, że pozamiatane. Że zamykają zakład. Moja pierwsza myśl: życie mi się skończyło. Poczułam niemoc – opowiada Hanna Schmidt. Przepracowała w Zachemie 27 lat jako laborantka. Dostała wypowiedzenie w ostatnich dniach 2012 r., podobnie jak ponad pół tysiąca innych pracowników zakładu. Najtwardsi mieli łzy w oczach. Bo o zakładzie od pokoleń mówili „drugi dom”.
    Historia zakładów sięga 1945 r. W lesie pod Bydgoszczą, na terenie niemieckiej fabryki materiałów wybuchowych DAG Fabrik Bromberg, powstała Państwowa Wytwórnia Prochu. Produkowała materiały wybuchowe dla górnictwa i wojska. W 1951 r. wyrosło obok niej osiedle. Ze szkołami, przedszkolem, żłobkiem i z zasadniczą szkołą chemiczną. Do 1952 r. produkowano tu głównie materiały wybuchowe dla wojska: trotyl, pentryt i tertyl. (…) Rok później rozwijano już produkcję na potrzeby przemysłu: barwniki, pigmenty, fenol. Nazwa firmy zmieniała się wielokrotnie, od 1971 r. – Zakłady Chemiczne „Zachem”. Pięć lat później pada rekord zatrudnienia – 7 278 osób. (…)
    – O Zachemie w pewnym momencie mówiło się przecież, że to nie zakład chemiczny, ale zakład rodzinny – opowiada. – Człowiek szedł do siebie. Dbał o wszystko, jakby własne było. Dobrze mieliśmy. Na Dzień Kobiet prezent, w karnawale bal. Dla dzieci półkolonie. Zakładowy dom kultury, basen. Zakład ciągle się rozwijał. Czułam, że to jakaś potęga. Miasto w mieście. Po naszym terenie jeździły czerwone autobusy, mieliśmy własne ulice z nazwami.
    Po 1989 r. zakład stopniowo się kurczył. Najpierw zaprzestano produkcji fenolu. Protestowali przeciwko niej od kilkunastu lat okoliczni mieszkańcy – twierdzili, że zatruwa środowisko. Zamknięto także inne instalacje szczególnie uciążliwe dla środowiska: aniliny czy nitrobenzenu. W 1992 r. zakład podzielono na dwa: Organika-Zachem i Nitrochem. Pierwszy zajął się produkcją cywilną, drugi – produkcją dla przemysłu zbrojeniowego. Po podziale pracowało 2,8 tys. ludzi. Przez następne dwie dekady zakład dalej topniał. Ograniczał produkcję, zmniejszał zatrudnienie.
    W 2006 r. Zachem został wykupiony przez chemicznego potentata – CIECh. Zadłużenie spółki rosło. W 2011 r. sięgnęło 450 mln zł. Związkowcy z „Solidarności” jadą do ministra skarbu, by rozmawiać o ratowaniu firmy. Zarzucają zarządowi brak planu na wyprowadzenie jej z finansowej zapaści. W firmie pracuje już tylko tysiąc osób. Rok później – o 300 mniej.
    Gdy jesienią 2012 r. CIECh sprzedaje „wartości niematerialne i prawne związane z produkcją TDI” na rzecz BASF Polska za 179 mln zł, dla wielu jest jasne, że to początek końca. Toluenodiizocyjanian, używany do produkcji pianek, to był podstawowy produkt Zachemu. BASF stał się właścicielem listy klientów, kontraktów handlowych dotyczących TDI oraz prawa do produktów i technologii. Wybuchają protesty. Załoga jedzie pod siedzibę CIECh-u w Warszawie. W listopadzie setki pracowników gwiżdżą pod zakładem w Bydgoszczy, wdzierają się siłą do gabinetu prezesa. Zarząd ucieka. W grudniu CIECh informuje o likwidacji Zachemu. Oficjalna przyczyna: trudna sytuacja na rynku. Większość pracowników spółki dostaje wypowiedzenia. Kilkudziesięciu zostaje, by rozebrać instalacje, przygotować majątek do sprzedaży.
    Zachem formalnie nie upadł, ale majątkiem (maszynami, nieruchomościami) zarządza od zeszłego roku nowa spółka Infrastruktura Kapuściska. Idzie jej na tyle słabo, że (30 grudnia ub.r.) składa w sądzie wniosek o upadłość. (…)
    Jarosław Kaczmarek w Zachemie przepracował dwie dekady. Gdy go zwalniali, był mistrzem produkcji. Za dotację na założenie biznesu kupił dwie maszyny: jedną do czyszczenia parą, drugą – piorącą. I powstała firma Czyścik: mobilna myjnia aut, elewacji, dywanów, sof.
    – Wciąż nie zarabiam na siebie – mówi. – W ostatnim półroczu zdobyłem ok. 50 klientów. Za mało, by wyżyć. Na razie utrzymuje nas żona (…)
    Piotr Kuzimski – w Zachemie 25 lat, był rzecznikiem prasowym – też wziął dotację na firmę. Stworzył Pracownię. Zajmuje się głównie coworkingiem, czyli wynajmowaniem przestrzeni biurowej freelancerom. Można tu przyjść i popracować przy biurku, skorzystać z nowoczesnego sprzętu biurowego, przyjąć klienta w gabinecie. Formalnie biznes działa od kilkunastu tygodni, ale dotąd Kuzimski meblował i remontował pomieszczenia. – Jeszcze nie zarobiłem złotówki – przyznaje.
    (…) małżeństwo zwolnione z Zachemu – Grażyna i Stefan Thielmannowie – założyło bar Ziemniak, w którym serwuje dania z kartofli. – Musieliśmy iść na swoje, nie mieliśmy wyboru, na znalezienie etatów dla nas dwojga szans nie było – mówi Grażyna Thielmann. – Na razie do interesu dokładamy. (…)
    Więcej tu:
    wyborcza.biz/biznes/1,100896,15567679,Zachem___upadle_miasto_w_miescie__Zakladu_nie_ma_.html#BoxBizTxt#ixzz2v8BZP8cj
    I jeszcze trochę komentarzy:
    Dziwny22: Klasyczny przykład neokolonializmu. Ciekawe czy prezesi Ciechu odpowiedzą kiedyś za taką sabotażową działalność. Dodam tylko, iż parę lat wcześniej wybudowano na terenie Zachemu nowe inwestycje za kilkaset milionów złotych, a po sprzedaży „wartości niematerialnych” koparkami i dźwigami zniszczono pobudowane instalacje, aby czasami Polacy nie rozpoczęli konkurencyjnej produkcji. Tak wygląda ten nasz piękny kraj. Jego „właściciele” robią co chcą i za nic nie odpowiadają. Jak długo jeszcze tak będzie?
    Hetmanwiechu:
    Czyli niemcy pozbyli sie konurencji. Polska to Polanie, czyli maja byc tylko pola i juz. Sami jestesmy sobie tego winni
    Krosno_plete:
    Poprzedni system miał to do siebie, że w jednym zakładzie można było przepracować całe życie. Ponadto nie było możliwości by dla dziecka nie znaleźć miejsca w przedszkolu. Opieka medyczna jak na tamte czasy była na przyzwoitym poziomie. Dzisiaj nic z tego nie zostało – bo mamy ten „piękny kapitalizm”
    Domix: Tzw. prezesi CIECH-u to nawet nie wiedzieli co Zachem produkuje. Oni byli prezesami od Excela a nie od produkcji… Potrafili co gorsza pracować tylko z zakładką „koszty” a zupełnie nie docierało do nich, że jest jeszcze jedna zakładka „przychody”. A nawet jak czasem któryś się tam zapędził to nie potrafił ich ze sobą powiązać. Młode wilczki z Warszawy…
    Jogibaboo”: Podziękować solidarnościowym tygrysom ze styropianu. Co ich obchodzi Bydgoszcz, kiedy w Warszawce tak fajnie. Poselskie pensje, przywileje…Nie po to dorwali się do władzy, aby klepać biedę. A tak niedawno jeszcze pluto na socjalizm.
    Ubudubu4: Kolesie z CIechu z Warsiawy zgarnęli pieniążki a produkcja teraz będzie się toczyć w Niemczech….Co… źle jest na zielonej wyspie ?
    Hetmanwiechu: Czyli niemcy pozbyli sie konurencji. Polska to Polanie, czyli maja byc tylko pola i juz. Sami jestesmy sobie tego winni.
    Djmo: Tak jak kiedyś wmiawiano ludziom, że tylko socjalizm jest najlepszą drogą do dobrobytu i społecznej równości, tak teraz wmawia się ludziom, że tylko kapitalizm jest jedynym systemem, gdzie człowiek możę się w pełni zrealizować i osiągnąć wszystko co zechce. Czyżbyście nie zauważyli tej analogii? Nie zdziwiłabym się gdyby wam to nic nie mówiło, bo system kształcenia też dostosowano do „nowych” czasów. Współczesne pokolenie kompletnie nie potrafi myśleć, analizować, wyciągać wniosków. Widać to na wszystkich forach.
    Socjalizm był od zawsze solą w oku wszystkich większych krajów świata i pilnowano bardzo, by się nie rozszeżył na inne kraje. Socjalistów na całym świecie tępiono, więziono, mordowano. Także w Europie. Ograniczano wizami możliwość podróżowania po krajach kapitalistycznych. A każda zagraniczka wycieczka z kraju socjalistycznego miała swoich „opiekunów” zarówno z kraju pochodzenia, jak i z kraju w którym przebywała.
    Sytuacja gospodarcza, jak i polityczna w krajach socjalistycznych, m.in. w Polsce była wynikiem nie tylko złego ustroju, czy rządzenia, ale także embarga we wszystkich dziedzinach życia. Pod koniec lat 70 po prostu wykorzystano sytuację, by skutecznie uderzyć i wreszcie rozprawić się z tą socjalistyczną zarazą. Zakłady pracowały pełną parą, tak jak zawsze, a mimo to w sklepach były pustki. Ale w domach każdy miał wszystko co było potrzebne. Kwitła wymiana barterowa. Największe braki były w dużych miastach, bo tam ludzie mieli więcej pieniędzy by wykupywać wszystko ze sklepów. W mniejszych można było kupić wszystko, a szczególnie we wschodniej i północnej Polsce. Telewizory i lodówki kupowało się od handlarzy, a nie w sklepie.
    Co do tej małej śrubki w wielkiej maszynie, czy ptaków w klatce, i braku jakichkolwiek perspektyw, to zapytaj jak się czują ludzie w małopolsce, na pomorzu, w lubelskim, białostockim. Tam, gdzie nie ma żadnego przemysłu, żadnego większego zakładu pracy, bo wszystko zlikwidowano, zamiast doinwestować. Gdzie w wielu gminach jedynym większym zakładem pracy jest urząd gminy, gdzie nie ma żadnego zakładu zatrudniającego więcej jak 5 osób. Gminy, gdzie 2/3 ludzi w wieku produkcyjnym nie znajdzie pracy, bo jej tam nie ma.
    Zainwestowano za to miliony w zasiłki na kilka miesięcy dla zwalnianych ludzi, potem zostawiając ich samym sobie. Bez pieniędzy, bez możliwości na zmianę, bo w całym kraju masowo likwidowano zakłady, nie tworząc żadnej innej możliwości zatrudnienia. W sprzedawanych zakładach pierwszą rzeczą jaką robił nowy właściciel, było zwalnianie wszystkich w wieku powyżej 30 lat. Bo przecież trzeba wychować sobie nową kadrę. Jak to się odbywało – praca po 10-12 godzin bez zapłaty za te powyżej 8 godzin, praca w soboty, każdy bał się wyjść po 8 godzinach, bo było to źle widziane. Powszechny mobbing psychiczny ze strony kadry kierowniczej. To wtedy wprowadzono najniższą płacę, która nie starczała nawet na czynsz.
    Tak jak w Zachemie, tak samo postąpiono z innymi zakładami, inaczej mówiąc zachód zlikwidował konkurencyjne dla siebie zakłady, otwierając sobie jednocześnie nowe rynki zbytu. Kupował za grosze nowe technologie od panów prezesów spółek, w zamian za potężne łapówki. Po kilkunastu latach nowego ustroju staliśmy się jednym wielkim rynkiem zbytu i źródłem taniej siły roboczej dla zachodniej Europy.
    Nie chcę krakać, ale co niektórzy już czują, że mają ręce w nocniku. Nic w tym kraju nie działa tak jak powinno, afera goni aferę, dużą część wyciszono, zamieciono po dywan, o wielu się nie dowiemy, mamy gigantyczne zadłużenie, które spłacać będą wasze prawnuki. Takiego chamstwa, agresji, zdziczenia w życiu publicznym trudno znaleźć w Europie. Jeżeli czujecie się w tym bagnie wolni i spełnieni życiowo, ze wspaniałymi możliwościami i perspektywami, to współczuję.

  96. @Greeshka
    Ja też czytam to, co pisze Pan Gospodarz. Szkoda tylko, że nie odpowiada On na komentarze tu umieszczane.
    Pozdrawiam!

  97. @Marcin
    1. Poziom prasy oraz ogólnie mediów (“publikatorów”) jest dziś wręcz tragiczny – tanie sensacje gonią w nich jeszcze tańsze sensacje, a najwięcej miejsca poświęca się z reguły mordercom oraz prostytutkom obojga płci. Stąd też te sensacje na temat Putina. A swoją drogą, to zarówno kanclerz Niemiec jak też i premier Zjednoczonego Królestwa są dziś tylko pionkami a dokładnie tzw. spokepersons , jako iż stojąc na czele rządów koalicyjnych, i to na dodatek z silnymi koalicjantami, muszą z nimi uzgadniać każdy swój ruch, każde wypowiedziane słowo.
    2. Tak, Putin ma ogromną oraz bardzo realną władzę, ale jeszcze większą ma szef KPCh (jej sekretarz generalny) czyli Xi Jinping, który jest także Przewodniczącym ChRL (innymi słowy prezydentem Chin). Przy nim oraz przy Putinie, to Obama jest tylko marionetką w rękach wielkiego międzynarodowego kapitału finansowego. Może to i dobrze, gdyż Obama, jako prawnik, ma bardzo ograniczoną wiedzę.
    3. Rosja od dawna nie chce już Polski. Nawet Stalin nie chciał włączyć Polski do ZSRR, mimo że sporo polskich komunistów wystąpiło z takim wnioskiem. Co więcej – myślę, że dziś Rosjanie żałują, ze oddali oni po wojnie Wilno – Litwinom a Lwów – Ukraińcom, gdyż mimo wszystko Rosjanin łatwiej dogada się z Polakiem niż z Litwinem czy Ukraińcem oraz Polacy nie są tak prymitywni czy okrutni jak Litwini czy Ukraińcy. Ale tu wychodzimy za bardzo poza temat tego wątku…
    4. Oczywiste jest, że jedna osoba, i to z wykształceniem średnim elektronicznym NIE była by w stanie uruchomić seryjnej produkcji krzeseł drewnianych, oraz być jednocześnie szefem, stolarzem, handlowcem, kierowcą, lakiernikiem, zaopatrzeniowcem i na koniec projektantem maszyn do obróbki drewna, oraz samego produktu, czyli najlepszych krzeseł na świecie które kupuje w sporych ilościach czołowa potęga technologiczna świata, czyli Niemcy, a także mieć czas na niemalże non-stop aktywność na rozlicznych forach internetowych.
    5. Tak, Toyota przerzuciła odpowiedzialność za magazynowanie oraz dostawę surowców i podzespołów na swoich kooperantów, a nazwała to chwytliwie (marketing!) “just in time”. Ale wiadomo, jakie są wtedy konsekwencje najmniejszej nawet awarii czy zakłócenia w tym “łańcuchu dostaw”. Przecież w tym systemie, i to od wielu, wielu lat, otrzymujemy w mieszkaniach wodę (na Zachodzie od czasów Starożytnego Rzymu, a Polsce od średniowiecza) a także ostatnio (od XIX w.) gaz oraz (od XX w.)prąd elektryczny. Wodę od biedy możemy sobie zmagazynować, np. w wannie, czy też w garnkach czy kubłach, ale jak np. zmagazynować bezpiecznie w mieszkaniu gaz czy prąd elektryczny (energię elektryczną)? Na tym prostym, ‘domowym” przykładzie widać doskonale, że system dostaw “just in time” wydaje się być wygodny dla odbiorcy, ale jest on bardzo narażony na awarie i zakłócenia w systemie dostawy oraz wymusza na dostawcach utrzymywanie bardzo kosztownych rezerw, szczególnie w elektrowniach, co w oczywisty sposób odbija się na konsumentach, którzy np. w przypadku energii elektrycznej płacą głównie za marginalne moce przerobowe (energii nie wytwarza się, a tylko przekształca z jednej jej formy w drugą), używane tylko po kilka godzin na dobę, czyli podczas szczytowego zapotrzebowania na energię elektryczną, głównie wieczorem.
    6. Stolarkę (na poważnie) miałem tylko przez kilka miesięcy zajęć warsztatowych w technikum (elektrycznym, specjalność elektroenergetyka), ale wiem, że do wyrobu lepszych mebli, posadzek czy też np. instrumentów muzycznych, używa się zawsze tzw. drewna sezonowanego, czyli takiego, które jest po wstępnej przeróbce w tartaku składowane miesiącami jak nie latami. Ale o tym, to pewnie Andrzej jeszcze się nie dowiedział na swoich cotygodniowych szkoleniach partyjnych, a Wikipedii nic na ten temat po polsku przecież jeszcze nie ma. Polecam mu więc na początek: http://www.parkietykuczynskiego.com.pl/artykuly/63-wady-suszenia-drewna. Oto wyjątki z tego tekstu: “Prawidłowe suszenie drewna powinno być poprzedzone okresem sezonowania, tj. długotrwałym składowaniem na wolnym powietrzu. Drewno osiąga wówczas wilgotność powietrzno-suchą wynoszącą w zależności od pory roku i warunków atmosferycznych, od 12 do 20% (przeciętnie 15%). Sezonowanie powoduje równomierne rozmieszczenie wilgoci na przekroju tarcicy i doprowadza do wyrównania wewnętrznych naprężeń w drewnie. Dalsze obniżenie wilgotności drewna może nastąpić jedynie w wyniku sztucznego suszenia. Jeżeli jednak, co obecnie zdarza się nagminnie, suszenie drewna w komorach suszarnianych nie jest poprzedzone okresem sezonowania, mogą wystąpić wady suszarnicze drewna w postaci pęknięć powierzchniowych, wewnętrznych, czołowych, spaczenia, łódkowatości, wichrowatości, skrzywienia na długości, wadliwej wilgotności drewna, nadmiernie zróżnicowanej wilgotności tarcicy, naprężeń resztkowych, plam i przebarwień. Niektórych wad suszenia nie można rozpoznać od razu po suszeniu lub w trakcie obróbki tarcicy – mogą się one ujawnić dopiero podczas użytkowania wykonanych wyrobów, pogarszając ich właściwości i skracając czas ich użytkowania. Drewno, podobnie jak wiele materiałów pochodzenia roślinnego, jest (bowiem) materiałem higroskopijnym. Oznacza to, że posiada ono zdolność pobierania lub oddawania wilgoci do otoczenia. Zmianom wilgotności drewna towarzyszą zjawiska skurczu i pęcznienia. Kurczenie się drewna podczas szybkiego wysychania wywołuje paczenie i pękanie materiału. W związku z tym, że drewno jest materiałem anizotropowym, pęknięcia skurczowe (pęknięcia od wysychania) występują w kierunku stycznym i promieniowym.”
    7. I pod żadnym pozorem nie wdawaj się też w dyskusje z trollem używającym pseudonimu axiom1. On tylko czeka na okazje, aby ciebie obrazić po raz kolejny. Co ciekawsze, on także wciąż obraża mą skromną osobę i to mimo tego iż we wszystkich ważniejszych kwestiach mamy praktycznie te same poglądy. Jako iż nie jestem psychiatrą (miałem tylko rok psychologii na studiach), nie będę tu szczegółowo komentować stanu jego zdrowia psychicznego, ale wydaje mi się, na podstawie tego, co on tu pisze, że ma on dość poważnie zaawansowaną psychozę maniakalną, czyli coś w rodzaju tzw. zaburzenia afektywnego jednobiegunowego. Zauważyłem u niego takie objawy tego zaburzenia jak np.:
    – gonitwa myśli (np. nieskładne wypowiedzi na tym blogu oraz forach internetowych),
    – halucynacje lub urojenia (np. to, że jestem jego wrogiem),
    – przymus mówienia (tu pisania na blogach oraz forach internetowych),
    – trudności w koncentracji,
    – zawyżona samoocena,
    – zmniejszenie krytycyzmu (podejmowanie lekkomyślnych działań np. na obrażanie mnie na tym blogu),
    – zwiększenie energii, etc.
    Jedyna na to rada, to moim skromnym zdaniem, radykalna zmiana otoczenia, np. wyjazd w góry czy nad morze, ale najlepiej tam, gdzie nie ma dostępu do internetu (może Korea Północna, zadupie czyli outback Australii, czy też północno-wschodnia Syberia albo północna Grenlandia, choć tam też może być już dziś internet np. przez satelitę).
    Pozdrawiam!

  98. @Pan Gospodarz
    Uprzejmie proszę coś zrobić z trollem używającym pseudonimu axiom1. Oto próbka jego najnowszej “twórczości” (pisownia oryginalna a więc z błędami):
    “@ekonom -Nie podzegaj. Jestes zdemoralizowanym charakterem. Od momentu Del Sol wiem ze jestes dupkiem.”
    Pozdrawiam,
    Pański uniżony sługa czyli Ekonom.

  99. Marcin
    5 marca o godz. 23:28

    To sa rzygi wsciekle chorego rusofoba.

    To mi sie podoba;
    „…iz to co robi na Krymie jest pogwalceniem prawa miedzynarodowego,…”

    Pogwalceniem prawa miedzynarodowego bylo przyznanie Krymu Ukrainie przez Chruszczowa w 1954. Chruszczow, ukrainiec, nie mial do tego prawa.

    Pogwalceniem prawa miedzynarodowego bylo wspieranie przez obce rzady faszystow na Majdanie. Przez Merkel rowniez. Politycy zachodni i polskie blazny nawet przynosili faszystom herbatiniki i kanapki. Wspierali finansami i treningiem w rozrubach. I nawet utajniali zbrodnie co widac z podsluchanej rozmowy.
    Faszystowski przewrot na Ukrainie nie ma nic wspolnego z prawem.
    I nagle wymog postrzegania prawa miedzynarodowego jest tylko od Rosji.
    A obecnosc Rosji na Krymie nie jast oparta na prawie miedzynarodowym tylko na umowach miedzy Ukraina i Rosja.

    Efekt bedzie taki. Na wschodzie Polski faszysci krorzy widza ukrainsko-polska granice miedzy Tarnowem i Krakowem. Na zachodzie ugrupowania rewizjonistyczne nie zrezygnowaly z 1/3 Polski. Obecnie nie sa grozni ale to tylko kwestia wyborow. Moda na faszyzm wraca w Europie. A Polska pomaga w swej wlasnej samogladzie. Dalej, poskei blazny chca odejsc od Jalty. Wdedy juz nic nie powstrzyma rozbioru Polski.

    W oczywisty sposob Ukraina jest juz wykorzystywana. UsA juz namowily dyktatora Donka na wydanie $33 mld zl. I o to wlasnie chodzi by takimi dzialaniami jak na Ukrainie stwarzac strach i nabijac kase w UsA. A Polska i tak nie jest w stanie ani nigdy nie bedzie w stanie uzbroic sie przwciwko Rosji.
    Najlepsza polska obrona jest miec dobre stosunki z Rosja, wspolpracowac, rozwijac handel,… zamiast podzegac, szczuc, pomawiac i prowokowac.

    Twe nasmiewanie sie ze zdrowia Putina jest twym certyfikatem zdziczenia.

    @ tak zwany ekonom. Zaden z ciebie ekonom. Po prostu dupek, zgnily zdemoralizowany charakter, gdzie tam nawet bez charakteru, podzegacz, donosiciel, szuja i wyjatkowa swina.

  100. @ Ekonom
    Przeczytalem ten tekst o Zachemie Bydgoszcz. O tej fabryce juz pisalismy kiedys. Wlasciwie to moim zdaniem nie bylo szansy uratowac tej fabryki, bo trzeba na polski przemysl patrzec z perspektywy, a nie z bliska, mam na mysli jednego zakladu. W okresie gdy nastapila transformacja ustrojowa w roku 1989 i realizowano plan Balcerowicza, wtedy nagle zlikwidowano wszelakie wiezi pomiedzy poszczegolnymi przedsiebiorstwami, kazde zaczelo zyc wlasnym zyciem. Zaklady takie jak Zachem byly przede wszystkim producentem komponentow dla roznych galezi przemyslu, ktory nagle dla nowych wladcow stal sie kula u nogi, bo w nowej rzeczzywistosci nie byl w stanie funkcjonowac w warukach niewidzialnej reki rynku.
    Znam szereg zakladow ktore przestaly byc potrzebna, na przyklad takie ktore produkowaly pigmenty dla przymyslu farbiarskiego, czy proszki metalowe do produkcji materialow sciernych. Zachem poza produkcja cywilna mial produkcje S, a wiadomo ze wowczas pieniadze byly na wszystko tylko nie na przemysl obronny.
    Uznano ze Polska nie ma wrogow, wiec przemysl jest niepotrzebny. Elana Torun, Stilon Gorzow, to tylko niektore przyklady fabryk ktore prawdopodobnie korzystaly z komponentow Zachemu. Mielismy w Polsce rozwinienty na skale swiatowa przemysl aparatury chemicznej, tym sie zajmowalo szereg zakladow, w tym nowo za Gierka budowany i nigdy nie skonczony Metalchem Opole. To wszysko bylo zaparojektowane na eksport, bo wowczas Polska eksportowala fabryki kwasu siarkowego i rafinerie pod klucz. Mysle ze po uruchomieniu takich fabryk w innych krajach rowniez Polska miala zapewnione dostawy komponentow produkcyjnych.
    Jak sie ruszy konstrukcje ktora byla budowana przez cale dekady i przestanie funkcjonowac jako calosc, wowczas pojedyncze elementy po prostu same nie sa w stanie prezyc. Wszystkie znane firmy swoja reputacje buduja na historii. Niestety o ile PRL przejmuac po wojnie prywatne firmy nawet calkowicie zniszczone staral sie utrzymac w ich historii czasy kiedy byly w poprzedniej Polsce, albo nawet w Niemczech. No coz, jak to mowia mleko sie rozlalo. Gdybanie nic nie pomoze.
    Juz kiedys pisalem ze jakis facet probuje nowa firme na bazie reputacji z PRL-u takiej jak Syrena, czy Junak. Ursusa juz stracono definitywnie, tak samo zreszta jak Jelcza czy Sana. Jedyna nadzieja jest w tym ze Polska juz raz byla uprzemyslowiona dlatego w przeciwienstwie do takiej Grecji ma szanse na powrot do przemyslu, ale nie bardzo rozumiem na co czeka? Niewidzialna reka jest w Grecji a teraz i w Polsce. Trzeba w koncu cos z tym zrobic. Samo nie przyjdzie. Ktos dla tych fizycznych musi stworzyc miejsca pracy. Pozdrawiam.

  101. Szczytem blazenstwa rusofobi bylo nasmiewanie sie z Rosji z powodu tak zwanych podwojnych toalet.

    Szczegolnie informatywna byla na ten temat pani Pochanke z TVN24.
    Ta biedna kobieta nie wiedziala ze na jednym z tych sedesow sie sra a na drugim podmywa pizde. Luksusowe toalety tak sa wyposazane.

    Co za kompromitacja.

  102. @Pan Gospodarz
    Kolejny wybryk trolla axioma:
    “@ tak zwany ekonom. Zaden z ciebie ekonom. Po prostu dupek, zgnily zdemoralizowany charakter, gdzie tam nawet bez charakteru, podzegacz, donosiciel, szuja i wyjatkowa swina.”
    Nie rozumiem jednak, dlaczego toleruje Pan jego obecność na swoim blogu. OK, rozumiem, to jest człowiek poważnie chory psychicznie, ale to nie znaczy, że można mu pozwalać na bezkarne obrażanie innych osób.
    Swoją drogą, to on też nie potrafi odróżnić sedesu od bidetu, oraz popisuje się znajomością takich „łacińskich” wyrazów jak np. „sranie” czy też „pizda”. 🙁
    Pozdrawiam!

  103. @Marcin
    Upadek takich polskich przedsiębiorstw przemysłowych jak Zachem czy też ZNTK w Łapach przewidziałem dawno temu, w mej rozprawie na temat upadku polskiego przemysłu po roku 1989, a którą obroniłem w roku 1996 na prestiżowym The University of Melbourne. Jej tytuł to “Decline of Manufacturing Industry in Poland 1990-1996” („Upadek przemysłu przetwórczego w Polsce 1990-1996”). Niestety, ale miałem już wtedy rację, że to co zapoczątkował był wówczas Balcerowicz swoim planem (którego zresztą nie był on autorem, a tylko go firmował, jako iż plan ten był przecież “dziełem” tzw. specjalistów z IMF czyli MFW oraz Banku Światowego). A ponieważ zasadniczo zgadzam się z twoimi tezami, to nie będę się tu powtarzać. Zainteresowanych odsyłam zaś do biblioteki mej australijskiej alma mater.
    Pozdrawiam!

  104. @Marcin
    Chochlik komputerowy połknął mi kawałek tekstu. Powinno być:
    Niestety, ale miałem już wtedy rację, że to co zapoczątkował był wówczas Balcerowicz swoim planem (którego zresztą nie był on autorem, a tylko go firmował, jako iż plan ten był przecież “dziełem” tzw. specjalistów z IMF czyli MFW oraz Banku Światowego) prowadzi do zagłady polskiego przemysłu, a więc do zapaści gospodarczej ze wszystkimi jej negatywnymi skutkami takimi jak np. wysokie bezrobocie oraz spadek stopy życiowej dla większości ludności. Nie przewidziałem tylko masowej emigracji z Polski, jako iż miałem wówczas lepsze zdanie o zachodnioeuropejskich politykach, czyli że miałem nadzieję, że nie otworzą oni tak szybko i lekkomyślnie swego rynku pracy dla obywateli państw leżących na wschód od Niemiec i na południe od Austrii, jako iż takie otwarcie oznacza przecież, w dłuższym okresie czasu, same kłopoty, takie jak np. spadek poziomu życia na skutek spadku płac realnych oraz generalnie wszelakie inne, a poważne na ogół kłopoty, które zawsze wynikają z niekontrolowanego, masowego najazdu obcokrajowców. Jak widać, byłem wówczas nieco naiwny, jako iż wciąż „wierzyłem” wtedy w tzw. Zachód. Teraz to mi już oczywiście przeszło.
    Pozdrawiam!

  105. @Andrzej
    O sezonowaniu drewna wiedziałem wcześniej niż ty, a zacytowałem artykuł nie z Wikipedii, a z pisma „Profesjonalny Parkiet”. Polecam także:
    – Mielczarek Z.: Budownictwo drewniane. Arkady, Warszawa 1994
    – Cofta G.: Żółkniecie drewna dębowego [w] Forum Przemysłu drzewnego nr 3/2006
    Miłej lektury! 🙂

  106. @ Ekonom
    W okresie konca lat 80 byla w zachodnich krajach euforia spowodowana nagla eksplozja PC-etow. Obserwowalem to wszystko z pewnym niepokojem, bo znalezli sie tacy ktorzy uznali ze swiat jest o krok od czasow gdy komputery beda za nas pracowaly. Wtedy to Azja szybko zaczela angazowac sie w ich produkcje, przy czym Chinczycy tylko zaczeli sie zajmowac handlem produktow amerykanskich i japonskich. W Ameryce zaczeto uwazac ze minal czas industrializacji i zachod wchodzi w ere informatyki. Zapomnial biedny zachod ze informatyka nie jest sama w sobie dziedzina produkujaca dobra, manufakturing nadal jest potrzebny.
    I od wtedy obowiazuje do dzis termin: Post Industrial Era. Niestety nie jest post industrial era dla Azji, tam jest uprzemyslawianie na wyzszym obecnie etapie niz ten do ktorego doszla Ameryka. I to jest tragiczne ze Polska podaza tym samym tropem. Przedwczoraj pokazywali w telewizji film pokazujacy puste zaciekajace hale fabryk w Detroit. To jest widok tragiczny. O ile w PRL-u nie udalo sie nigdy stworzyc motoryzacji z prawdziwego zdarzenia, o tyle Detroit bylo Mekka motoryzacji. To sa bledy ktore sie beda mscily na przyszlosc. Niektorzy politycy w Polsce zaczynaja niesmialo mowic o tym ze Polske trzeba znowu uprzemyslawiac. Nie wiem czy to jest tylko kielbasa wyborcza, bo bez konkretow, ale miejmy nadzieje ze nasze pisanie nie jest tylko oceniane jako majaczenie „nawiedzonych”?
    Pozdrawiam.

  107. @ axiom1
    Pozwolisz ze napisze do ciebie bez emocji i bez niepotrzebnych wycieczek, moj punkt widzenia i mozesz go uznac za sluszny lub nie. Ukraina, kraj ktory wczesniej nie istnial, ale zaistnial po podpisaniu umowy pomiedzy Jelcynem, Krawczukiem i Lukaszenka po rozwiazaniu ZSRR. Ten kraj funkcjonowal bez zadnych przeszkod az do roku 2013 i od conajmniej 10 lat zamierzal podobnie jak Polska wstapic do struktur unijnych. Mieli takie prawo, ludzie sobie tego zyczyli, nikt nie widzial przeszkod, przeszkody widziala unia, bo do niej w kolejce czekaja inne kraje takie jak na przyklad Turcja. I co sie nagle stalo? Gdy Janukowicz byl sklonny podpisac akces do unii, na horyzoncie pojawia sie Putin. Prezyden sasiedniego kraju wtraca sie w zamiary niezaleznego kraju i go ostrzega, ze jak ten kraj sie zgodzi na akces do unii, to bedzie z tego powodu ponosil konsekwencje w postaci podwyzszonych cene enargii czyli jak to mowia jedna reka daje im kij. W tym samym czasie druga reka daje im marchewke, ktora jest obiecanie pozyczki $15 miliardow.
    Co wiec w rezultacie mamy? PRezydent Janukowicz bez konsultacji z narodem ulega presji Putina i oglasza narodowi ze zdecydowal nie podpisywac umowy z unia, bo to sie nie podoba Rosji.
    Kto wiec twoim zdaniem doprowadzil swym dzialaniem do powstania Majdanu, CIA czy tez Putin? i teraz juz o reszcie nawet nie bedziemy sie rozwodzic, bo wiemy ze sa rozne wersje. Ale ja nie chce do nich wracac. Putin swoja presja doprowadzil do tego stanu ktory jest dzis na Ukranie. Czy uwazasz ze swiat jest tak glupi i o tym nie wie? To mozna tlumaczyc idiotom ktorzy nie interesuja sie biezacymi sprawami. mnie na pewno do nich nie zaliczysz. A jezeli siebie zaliczasz to nie moja wina.

  108. @Marcin
    1. Etyka biznesu to jest sprzeczność „sama w sobie” oraz tzw. oksymoron. Po prostu nie ma zysku bez wyzysku, a więc nie da się być jednocześnie człowiekiem interesów oraz człowiekiem uczciwym.
    2. Era postindustrialna oznacza przecież całkowitą rezygnację z wyrobów przemysłu, a więc powrót do stylu życia z początków XVIII wieku. Tyle, że wtedy dało się żyć tylko będąc szlachcicem, duchownym albo bogatym mieszczaninem, zaś ponad 90% ludności, czyli chłopstwo, ledwo wtedy wegetowało na poziomie praktycznie zwierząt, w brudzie, smrodzie, nędzy a często i głodzie.
    3. Zniszczyć jest łatwo, ale odbudować jest znacznie trudniej. Poza tym, to Unia nie pozwoli Polsce na stanie się potęgą przemysłową, nawet na skalę regionu. Po co Zachodowi kolejny konkurent na mocno dziś przesyconym rynku dóbr i usług?
    4. Konflikt na Ukrainie wywołał Zachód, tak samo jak np. konflikt w b. Jugosławii, czyli poprzez pomaganie elementom skrajnie nacjonalistycznym, a w przypadku Ukrainy wręcz faszystowskim (Banderowcy). Ale że kto sieje wiatr, ten zbiera burze, a więc niedługo zaczną się rozpadać państwa w Europie Zachodniej (na początek Zjednoczone Królestwo i Hiszpania), a po tym zacznie się powolny rozpad USA – pierwsze odłączą się oczywiście stany z przewagą ludności hiszpańskojęzycznej, takie jak Kalifornia, Texas a szczególnie Nowy Mexyk. Rozpaść musi się też ten sztuczny twór brytyjskiego kolonializmu jakim jest przecież Kanada (Anglicy vs Francuzi).
    5. Poza tym, to gospodarka Ukrainy jest od setek lat tak ściśle połączona z gospodarką Rosji, że przestawienie jej ze współpracy z Rosją na współprace z Unią wymagałoby wydania setek jak nie tysięcy miliardów euro oraz dziesiątków lat, a do tego czasu, to zapewne nie będzie już Unii, a USA przestaną być supermocarstwem, a więc nikt nie będzie mieć interesu w poróżnieniu Ukrainy z Rosją.
    6. Róża Luxemburg, doktor ekonomii (PhD) I to z nie byle jakiej uczelni, a uniwersytetu w Zurychu, w swej rozprawie doktorskiej obroniła tezę, że gospodarka Polski (dokł. Królestwa Polskiego czyli zaboru rosyjskiego) bardzo ucierpi na zerwaniu jej (wówczas) ścisłych więzów z Rosją. I miała ona rację – p. np. upadek Łodzi, który zaczął się zaraz po utworzeniu granicy celnej między świeżo niepodległą Polską a Rosją Sowiecką. A przecież gospodarka Polski była przed I Wojną Światową w sporej części zorientowana na Zachód (zabory pruski i austriacki). Gospodarka Ukrainy była zaś tyle lat nastawiona na Wschód (gł. Rosję), że jakiekolwiek gadanie o integracji tego państwa z Zachodem jest wręcz śmieszne oraz świadczy o zupełnym braku zrozumienia realiów ekonomicznych, a także kulturowych tego kraju. Jest też niebezpiecznym przecież drażnieniem rosyjskiego niedźwiedzia – chyba, że chcemy znów wojsk rosyjskich nad Wisłą a nawet Odrą…
    Pozdrawiam.

  109. „A ktory z liberalnych rajow ma dobrobyt ? USA, (…) Brytania (…) Niemcy (…) Francja ”

    A gdzie niby jest większy dobrobyt niż w wyżej wynienionych krajach, towarzyszu? 🙂
    Gdzie niby Polacy szukają pracy jak nie w wyżej wymienionych [1] ?
    Co to za brednie, towarzyszu? Chyba brniecie w australijskie oderwanie od rzeczywistości 😉

    [1] może poza Francją … (ta zdaje się jest indeksie wolności dospodarczej w okolicach Polski i Grecji .. więc żaden liberalizm gospodarczy) …

  110. „Liberal moze tylko istniec gdy zeruje na dzieciach i pokoleniach jeszcze nie urodzonych.”

    Oj oj, i tylko gdy pije krew nowonarodzonych socjalistów czy etatystów. 😉
    Przeczytajcie towarzyszu:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Liberalizm_gospodarczy
    Przecież zadłużanie obywateli przez politykierów to czystej wody interwencjonizm państwowy, przeciwieństwo liberalizmu…
    Jak można tak bredzić?

  111. „Z drugiej strony Rosja, (…) jest przykladem co jest mozliwe po pozbyciu sie liberalnej zarazy i miedzynarodowych podzegaczy. Bezrobocie e Rosji 5.5%, w Polsce 14%.”

    I ciekawe skąd te tłumy emigrantów proszących o wizy w USA i siedzących w liberalnej części Europy zamiast u Putina 😉

    Cziekawe czy tow. axiom, już czerpie z dobrobytu u Putina, czy jednak jak inni wielbiciele bata, jednak zachwalają zamordyzm z krajów liberalnych 😉 ?

  112. „Estonczyk (…) gdzie pojechal dodac otuchy prostesujacym faszystom (ignorujac suwerennosc Ukrainy)”

    A co to nie można pojechac sobie do kraju i dodać otuchy protestujacym niby?!?

  113. Marcin
    6 marca o godz. 8:20
    Prowodyrem kryzysu na Ukrainie jest Polska. Juz w 2008 Donek zabiegal w Uni o utworzenie tzw partnerstwa wschodniego. Czyli wtracania sie w sprawy wewnetrzne bylych republik ZSRR. To wlasnie w ramach tego partnerstwa Unia prowadzila rozmowy z Ukraina. Ale wejscie do Uni nie bylo problemem tylko wejscie Ukrainy do Nato. Czytaj Jonathan Steele w the Guardian wlasnie na temat Nato.

    Bledem Janukowicza jest ze nie prowadzil otwartych negocjacji a gdy oglosil swa decyzje ukraincom wydawalo sie ze zostali oszukani. Bo otumanieni cudami zachodu. Fakty jedna sa oczywiste. Packt z Rosja jest byl dla ukraincow lepszy niz wejscie do Uni.

    Daj sobie spokoj z bajkami o suwernennosci krajow. Polska jest tylko kolonia w Uni i Ukraina rowniez by nia byla. Ponadto gdyby Ukraina weszla do Uni, unijny budzet na lata 2014-2020 musial by byc na nowo wynegocjowany. W rezultacie Polska z obiecanych 108 mld Euro dostala by tylko okolo 20 mld. To jeden z porzykladow jak polak dziala na wlasna szkode.

    Zaden kraj nie pozwoli na istnienie wrogiego do siebie panstwa przy swych granicach. I to polska pilityka wschodnia, polityka wszcieklego psa i podlej swini takie sytuacje stwarza.

    Obecnie na Ukrainie rzadzi faszystowska klika. Mniejszosc narodowa. Zdobyli wladze po przez nielegalny zamach stanu, finansowani i szkoleni przez bandycki kartel USA-Unia-Nato i z Polska w roli glownego podrzegacza.

    Rosja po 25 juz latach swinstw, podrzegan, pomowien i prowokacji ze strony Polski moze po prostu oglosic ze nie czuja sie dalej zobowiazani Jalta ani Potchdamem.
    Po tym Polska znika z mapy Europy, pozarta przez niemcow i ukraincow. I do tego Polska dazy. Nawet Nato nie pomoze. Niemcy tez sa w Nato.

  114. @Marcin
    Dlaczego uznajesz ze Putin rzekomo naciskal i nawet nie wspominasz ze Unia i zachod nie tylko naciskali. Oni zaprojektowali skad rzadu po przewrocie. Zapoznaj sie z rozmowa Nuland podsekretarz stanu -Amerykanski ambasador w Kijowie. Niech ci to ekonom wytlumaczy.

    „Mieli takie prawo, ludzie sobie tego zyczyli”
    Referendum na Krymie bedzie 16 marca. Jest oczywiste ze ludzie sobie zazycza przylacznia do Rosji. 97% na Krymie mowi po rosyjsku. W obwodach Kharkow i Donieck ludzie rowniez sobie zazycza przylaczenia do Rosji. Na wschodzie 70% mowi po rosyjsku.
    Na poludniu jest 50-50. Tez beda miec referendum. Faszystowski rezim w Kijowie moze liczyc tylko na centrum i zachod. Powstanie faszystowskie getto u granicy Polski bez przemyslu i na utrzymaniu Uni. Jak Kossowo.

  115. @ Ekonom
    1.W interesie Polski nie lezy silna Rosja. Partnerstwo dla Wschodu ktorego Polska jest glownym graczem ma na celu trzymanie sie razem mniejszych krajow w obronie przed wiekszymi w tym glownie Rosja. Oczywiscie ze Polska nie chce miec znowu Rosjan na swoim podworku, dlatego musi cos robic. Opowiesci o Banderowcach czy twierdzenie ze oni przejeli wladze w Ukrainie to bajeczka dla grzecznych dzieci. Myslalem ze FSB ma lepsze pomyslu niz ta glupota ktora rozglaszaja na wszyskich mozliwych frontach. To jest to samo co straszenie SS, albo AK. Ja jestem za tym aby Ukraina sie wyzwolila od Rosji, chociaz nawet kosztem Krymu, bo wtedy bedzie spokoj na swiecie.
    2.Jezeli chodzi o sprawy Ameryki to jest malo prawdopodobny rozpad, raczej bankructwo, ale po nim nowy start bez dlugow. To nie jest nic nowego w historii tego swiata.
    3.Krymem sie Rosja udlawi. W sytuacji gdy zachod zagrozil sankcjami Miedwiediew oznajmil ze jezeli to sie stanie, to oni upanstwowia wszystkie firmy ktore sa z krajow oglaszajacych sankcje. Nie wyobrazam sobie ze jakic kraj bedzie chcial tam od tego momentu prowadzic byznes majac na uwadze to ze w kazdej chwili moze byc nagle bez niego. To juz jest gra w ruska ruletke.
    4. Sprawa krymska Rosja strzelila sobie w stope. W tym kraju jest ponad 50 roznych narodowsci i te tylko czekaja na okazje by robic lokalne referenda i starac sie o autonomie. W polityce i ekonomii obowiazuje taka zasada ze jak jest spokoj to nie wolno go zaklocac. Tym bardziej gdy sie ma taka mieszanke wybuchowa jaka jest zlepek narodow w Rosji. To ze nastapi rozlam na mniejsze kawalki w Rosji nie jest zadna tanemnica. Ameryka tym sie rozni od Rosji, ze w niej wszyscy mowia po angielsku i poza indianami wszyscy sa przybyszami wymieszanymi we wspolnym kotle. Rosja natomist to jest kolonialne imperium na sile wcielone do Moskwy przec carow i do dzis utrzymywanie w stanie zamrozenia. Pozdrawiam.

  116. @ axion1
    „Referendum na Krymie bedzie 16 marca. Jest oczywiste ze ludzie sobie zazycza przylacznia do Rosji. 97% na Krymie mowi po rosyjsku.”
    W Szwajcarii sa 3 jezyki urzedowe ale zadna z tych czesci nie ma zamiaru przylaczac sie czy to do Niemiec, czy to do Wloch, czy to do Francji.
    Ukraina nie jest nawet federacja. To jest jednolity kraj w ktorym sa mniejszosci.
    Cala ta heca z krymskim odlaczaniem sie jest sztuczna zagrywka majaca na celu utrudnienie Ukrainie oderwania sie od wplywow Rosji. Mnie ta sprawa ani ziebi ani parzy, jedynie dziwie sie wam z Ekonomem ze tak nagle stajecie po stronie Rosji ktora tyle nam Polakom dala w dupe. Powinnismy trzezwo oceniac to co obecnie przezywa Ukraina. Najbardziej mnie drazni to ze sa jakies angagonizmy pomiedzy Polakami, Litwinami, czy teraz Ukraincami. Przeciez Polacy byli bardziej kiedys wrogo nastawieni do Niemcow, ale w miare uplywu czasu to sie zmienilo. Jak mowimy o wsponym jezyku, zastanow sie dlaczego dwa kraje w Europie Niemcy i Austria mowiace tym samym jezykiem nie wciagaja sie nawzajem? To znaczy dlaczego wieksze Niemcy nie zjedza malej Austrii? Odpowiem ci. bo w Europie Zachodniej ludzie zrozumieli ze nie wolno narzucac narodom tego czego sobie nie zycza. Ukraina by chciala byc samodzielnym krajem i samodzielnie podjac decyzje o tym czy byc w Unii czy nie, a Rosja im w tym przeszkadza. Juz samo to ze skoro Jelcyn porozumial sie z Krawczukiem i powolali do zycia Ukraine powinno od samego poczatku rozwiazac tez sprawe Krymu. Jest chorym to ze Rosja majac kawal wybrzeza morza Czarnego potrzebuje ten kawalek Krymu na swoja baze. Przeciez to powinno byc rozwiazane za czasow gdy Jelcyn oddal Ukrainie te republike. Ja rozumiem ze kraje dzierzawia bazy, ale tam gdzie nie maja wlasnych terytoriow. Pozostawnienie rosjyskiej floty na krymie bylo od poczatku nielogicznym posunieciem ktore teraz sie odbilo rykoszetem. Nie wiem jak sie skonczy sprawa okregu Zadnieprzanskiego? To bedzie nastepny problem. Jet takie przyslowie: nie miala baba klopotu. Po co Rosji byl ten klopot? Nawarzyli sobie piwa ktore teraz musza pic. Caly swiat nic innego nie robi tylko musi sie zajmowac Rosja.
    Tak, powiesz ze Ameryka wsadzila kij w mrowisko. Kij w mrowisko to wstawila Rosja bo nie trzeba bylo szantazowac Janukowycza. Ten by zrobil spokojnie referendum ktore daloby jednoznaczna odpowiedz czy wstepuja do unii czy nie.
    Ale Rosja chciala sama miec problem wiec go ma.

  117. @MMK
    1. Nie zauważyłem jakoś (także w statystykach) tej masowej emigracji Rosjan z Rosji, zauważyłem zaś sporo zamożnych rosyjskich turystów na zachodzie Europy. Zapomniałeś chyba, że w Rosji jest dziś też kapitalizm, z jego wszystkimi minusami oraz plusami. Najwięcej burżujów w Europie jest dziś przecież w Moskwie, a nie w Londynie czy Paryżu.
    2. Dawno temu Karol Marks, w “Walkach klasowych we Francji” opisał dokładnie mechanizm zadłużania się państwa w prywatnych bankach, w celu dodatkowego transferu pieniędzy (poprzez system podatkowy) od ludzi pracy do burżuazji, która oczywiście dzieli się z władzą tymi dodatkowymi zyskami z lichwy. Zadłużanie obywateli przez politykierów to jest więc czystej wody liberalizm, jako iż leży ono w interesie kapitału finansowego, tej największej przecież ostoi liberalizmu.
    3. USA, UK, Niemcy oraz Francja są od lat pogrążone w recesji, a stopa życiowa spada tam z roku na rok, i to od lat 1970tych. Tyle, że są to wciąż państwa znacznie bogatsze niż Polska, co w połączeniu z narzuconą Polsce przez Zachód polityką celowego niszczenia miejsc pracy w Polsce (p. np. moje wpisy o Łapach czy Bydgoszczy) powoduje tą masową emigrację zarobkową z Polski.
    Szalom!

  118. @Marcin
    1. Dziwię się, że wciąż dyskutujesz z axiomem, pomimo tego, że ten ostatni w chamski wręcz sposób obraża innych uczestników dyskusji. A swoja droga, to szkoda, że nie widziałeś programu na temat ukraińskich faszystów (dokładnie neobanderowców). A ja widziałem ten program w SBS TV, a więc widziałem też te ich czerwono-czarne kolory a przede wszystkim te “czarnosecinne” bojówki, gotowe, jak podczas ostatniej wojny “riezat’ Lachiv”. To właśnie ta skrajna ukraińska ekstrema, coraz jednak bardziej popularna na zachodzie Ukrainy, spowodowała, że początkowo pokojowa manifestacja „prounijna” (opłacana zresztą od początku przez Zachód, tak samo jak dawniej tzw. pomarańczowa rewolucja, która umożliwiła objęcie wladzy na Ukrainie przez panią Abramowicz i jej podobnych oligarchów) przemieniła się w nielegalny przecież z definicji zamach stanu, zresztą wbrew nadziejom Zachodu, który chciał przecież obalić Janukowycza przy pomocy przyspieszonych wyborów, a nie w sposób iście bolszewicki. A teraz Zachód ponosi, zresztą 100% słusznie, konsekwencje swego działania, czyli rozpad Ukrainy. Tyle, że na ten temat to powinniśmy raczej dyskutować w innym miejscu.
    2. Szwajcaria jest krajem jednonarodowym, choć wielojęzycznym oraz powstała ona w sposób oddolny, poprzez dobrowolne połączenie się górskich plemion zamieszkujących Alpy, a mówiących nie tylko po niemiecku, francusku i włosku, ale także i po retoromańsku. Tylko federacja powstała oddolnie ma zresztą szansę na istnienie w dłuższym okresie czasu. Stąd też jestem za 100% dobrowolną federacją Polaków, Czechów i Słowaków, gdyż to jest jedyny realny sposób na to, aby te, bliskie zresztą sobie kulturowo oraz językowo narody mogły przetrwać oraz prosperować w tej wciąż przecież niespokojnej Europie środkowo-wschodniej. Byłeś może ostatnio na granicy Polski z Czechami czy Słowacją? Jej tam dziś praktycznie już nie widać oraz nie czuć, co mocno kontrastuje nie tylko z naszą granicą z Ukrainą, ale nawet naszą granicą z Niemcami, która, pomimo Szengen i Unii, jest wciąż mocno zaznaczona np. przez częste kontrole niemieckie na niej oraz w jej pobliżu.
    3. Ja nie staję po stronie Rosji, ja stoję po stronie Polski. Polak zawsze się dogada z Rosjaninem, chyba, że ten ostatni ma nad sobą jakiegoś Mongoła, Tatara czy też Gruzina. Ukrainiec to zaś odwieczny wróg Polaka – dziki „Rezun”, mordujący “Lachów” w szczególnie okrutny sposób, dla samej przyjemności mordowania oraz torturowania. Nie ma przecież czegoś takiego jak wysoka kultura ukraińska – my mieliśmy Szopena i Mickiewicza, Rosjanie mieli Czajkowskiego i Puszkina (Niemcy np. Beethovena i Goethego), a kogo tej klasy mieli Ukraińcy? Dobrze wiesz, że nikogo.
    4. Poza tym, to najważniejsza jest gospodarka. Polska, mająca dobre układy z Rosją, ma szanse ekspansji gospodarczej na ogromny rynek rosyjski oraz na zakup tanich nośników energii z tejże Rosji. Zachód nam tych możliwości nie da, jako iż tamtejszy rynek jest od dawna przesycony, a nośniki energii musi Zachód Europy importować, czy to z Rosji, czy tez z Bliskiego Wschodu, jak wiadomo niestabilnego, wrogiego Zachodowi. Tak więc polska racja stanu wymaga dobrych układów z Rosją i Chinami, a nie z wrogim nam oraz pogardzającym nami Zachodem. Pamiętajmy, że państwa nie mają przyjaciół, a tylko interesy, a w naszym interesie jest to, aby mieć jak najlepsze relacje z Rosją i Chinami, a nie z pogardzającymi nami Niemcami czy też z Ameryką, traktująca wciąż Polskę jak III świat (np. te nieszczęsne wizy).
    5. Austriacy dawno temu przyłączyli by się do Niemiec (jak to zresztą zrobili oni w roku 1938), ale zabrania im tego traktat pokojowy wynegocjowany przez Austrię z ZSRR w latach 1950tych, na podstawie którego wojska radzieckie opuściły Austrię już w roku 1955, a więc znacznie wcześniej niż Niemcy czy Polskę.
    6. Podsumowując – problem z Ukrainą leży w interesie Zachodu a nie Rosji, a więc wywołał go Zachód, finansując skrajnie nacjonalistyczne, faszystowskie (neobanderowskie) siły na Ukrainie, przez co doprowadził on do rozbicia Ukrainy. Jak pisałem: kto sieje wiatr, ten zbiera burze.
    7. Co do USA – po bankructwie z obecnych USA ostaną się tylko stany Nowej Anglii, może jeszcze Virginia czy Maryland. Stany hiszpańskojęzyczne ogłoszą zaś niepodległość albo przyłączą się do Meksyku, a reszta to będą “dzikie pola”, do których swoje pretensje zgłoszą Indianie. USA trzymał tylko silny dolar – jak on padnie, to padnie także USA w obecnej swej postaci. Nie jest też prawdą, ze w USA wszyscy mówią dziś po angielsku, gdyż hiszpański jest już dziś de facto dominującym językiem w takich stanach jak np. Nowy Meksyk, Kalifornia, Texas, Arizona czy Nevada (praktycznie cały południowy zachód USA). Stany od dawna nie są już kotłem, w którym mieszają się różne narodowości – w USA, jak w Australii czy RPA, to każda nacja żyje dziś osobno, a że tam się z roku na rok pogarsza, to nie ma już dziś siły, która utrzyma USA w ich obecnej postaci. Rosja ma zaś o tyle dobrą sytuację, że nie ma tam masowej imigracji, a więc jest ona w stanie utrzymać swą dominującą rosyjskość, podczas gdy w USA biali Anglosasi (WASP) są już mniejszością, a masowa, najczęściej zresztą nielegalna imigracja (w USA wciąż jest bowiem lepiej niż w trzecim świecie) powoduje dalszą fragmentaryzację ludności, a więc też i generalny zanik poczucia przynależności do tego, sztucznego oraz przejściowego tworu, jakim w swoim czasie był tzw. naród amerykański.
    8. Krym jest rosyjskojęzyczny, a dostał się on Ukrainie przez pomyłkę Chruszczowa. Rosja się więc nim nie udławi, a Zachód bardziej przecież potrzebuje Rosji niż Rosja potrzebuje Zachód. Bez rosyjskiego gazu, to Niemcy staną, szczególnie, że (nieracjonalnie zresztą) likwidują oni u siebie energetykę jądrową, a import ropy czy gazu z Bliskiego Wschodu jest bardzo ryzykowny, jako iż ten region może znów wybuchnąć w każdej chwili oraz jest on mocno antyzachodni.
    Pozdrawiam!

  119. @ Ekonom
    „Austriacy dawno temu przyłączyli by się do Niemiec (jak to zresztą zrobili oni w roku 1938), ale zabrania im tego traktat pokojowy wynegocjowany przez Austrię z ZSRR ”
    Rozsmieszyles mnie tym. Lepiej dyskutujmy o oekonomii.

  120. @Marcin
    Jak nazwiesz poniższy traktat, jak nie pokojowy? Cytuję z drobnymi zmianami (głównie poprawa stylu):
    W dniu 15 maja 1955 roku został podpisany w Wiedniu przez Austrię oraz Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Francję i Związek Radziecki traktat, który zlikwidował stan prawno-polityczny w jakim znalazła się Austria po Anschlussie (lata 1938-1945) i okupacji przez cztery w/w mocarstwa w latach 1945-1955. Na jego mocy Austria odzyskała w praktyce pełną suwerenność państwową oraz granice z roku 1938, a z jej terytorium wycofane zostały radzieckie wojska okupacyjne. Traktat ten zakazywał Austrii jakiejkolwiek formy politycznego i gospodarczego zjednoczenia z Niemcami. Podpisanie traktatu przez ZSRR, poprzedzone rokowaniami moskiewskimi w kwietniu 1955 roku, uzależnione było od proklamowania przez Austrię wieczystej neutralności (uchwalona została ona przez parlament austriacki dnia 26 października 1955 roku) oraz zobowiązania się do niezawierania sojuszy wojskowych i nieutrzymywania na swoim terytorium obcych baz wojskowych.
    (portalwiedzy.onet.pl/48828,,,,austriacki_traktat_panstwowy,haslo.html)
    A swoją drogą, to nie spodziewałem się po tobie aż takiego ataku ad personam. Obawiam się, że zbyt dużo dyskutujesz z axiomem, a więc nie zdajesz sobie sprawy z tego, że nieświadomie przejmujesz tym samym sporo jego zwyczajów – niestety, ale tych najgorszych…

  121. @Marcin
    1. Jak nazwiesz poniższy traktat, jak nie pokojowy? Cytuję z drobnymi zmianami (głównie poprawa stylu):
    W dniu 15 maja 1955 roku został podpisany w Wiedniu przez Austrię oraz Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Francję i Związek Radziecki traktat, który zlikwidował stan prawno-polityczny w jakim znalazła się Austria po Anschlussie (lata 1938-1945) i okupacji przez cztery w/w mocarstwa w latach 1945-1955. Na jego mocy Austria odzyskała w praktyce pełną suwerenność państwową oraz granice z roku 1938, a z jej terytorium wycofane zostały radzieckie wojska okupacyjne. Traktat ten zakazywał Austrii jakiejkolwiek formy politycznego i gospodarczego zjednoczenia z Niemcami. Podpisanie traktatu przez ZSRR, poprzedzone rokowaniami moskiewskimi w kwietniu 1955 roku, uzależnione było od proklamowania przez Austrię wieczystej neutralności (uchwalona została ona przez parlament austriacki dnia 26 października 1955 roku) oraz zobowiązania się do niezawierania sojuszy wojskowych i nieutrzymywania na swoim terytorium obcych baz wojskowych.
    (portalwiedzy.onet.pl/48828,,,,austriacki_traktat_panstwowy,haslo.html)
    2. A swoją drogą, to nie spodziewałem się po tobie aż takiego ataku ad personam. Obawiam się, że zbyt dużo dyskutujesz z axiomem, a więc nie zdajesz sobie sprawy z tego, że nieświadomie przejmujesz tym samym sporo jego zwyczajów – niestety, ale tych najgorszych…

  122. @Marcin – znów piszę nie na temat, czyli o Ukrainie. Podsumowując mój punkt widzenia:
    1. Szkoda, że w Polsce nie pokazano programu na temat ukraińskich faszystów (dokładnie neobanderowców), który widziałem wczoraj w SBS TV, a więc widziałem też te ich czerwono-czarne kolory a przede wszystkim te “czarnosecinne” bojówki, gotowe, jak podczas ostatniej wojny “riezat’ Lachiv” (a także i Żydów, jeśli oni wcześniej z Ukrainy nie uciekną). To właśnie ta skrajna ukraińska ekstrema, coraz jednak bardziej popularna na zachodzie Ukrainy, spowodowała, że początkowo pokojowa manifestacja „prounijna” (opłacana zresztą od początku przez Zachód, tak samo jak dawniej tzw. pomarańczowa rewolucja, która umożliwiła objęcie władzy na Ukrainie przez panią Abramowicz i jej podobnych oligarchów) przemieniła się w nielegalny przecież z definicji zamach stanu, zresztą wbrew nadziejom Zachodu, który chciał przecież obalić Janukowycza legalnie, czyli przy pomocy przyspieszonych wyborów, a nie w sposób iście bolszewicko-nazistowski. A teraz Zachód ponosi, zresztą 100% słusznie, konsekwencje swego działania, czyli rozpad Ukrainy.
    2. Poza tym, to najważniejsza jest gospodarka, a tylko Polska, mająca dobre układy z Rosją, ma szanse ekspansji gospodarczej na ogromny rynek rosyjski oraz na zakup tanich nośników energii z tejże Rosji. Zachód nam przecież tych możliwości nie da, jako iż tamtejszy rynek jest od dawna przesycony, a nośniki energii musi Zachód Europy importować, czy to z Rosji, czy tez z Bliskiego Wschodu, jak wiadomo niestabilnego, wrogiego Zachodowi. Tak więc polska racja stanu wymaga dobrych układów z Rosją i Chinami, a nie z wrogim nam oraz pogardzającym nami Zachodem. Pamiętajmy także, że państwa nie mają przyjaciół, a tylko interesy, a w naszym interesie jest to, aby mieć jak najlepsze relacje z Rosją i Chinami, a nie z pogardzającymi nami Niemcami czy też z Ameryką, traktująca wciąż Polskę jak III świat (np. te nieszczęsne wizy).
    3. Krym jest zaś od dawna rosyjskojęzyczny, a dostał się on Ukrainie przez pomyłkę (albo wręcz głupotę) Ukraińca Chruszczowa, który przecież był także w swojej partyjnej karierze I sekretarzem KC WKP(b) Ukrainy (czyli Komunistycznej Partii Ukrainy). Rosja się więc Krymem nie udławi, a Zachód bardziej przecież potrzebuje Rosji niż Rosja potrzebuje Zachodu. Bez rosyjskiego gazu, to przecież Niemcy staną a w zimie zamarzną, szczególnie, że (nieracjonalnie zresztą) likwidują oni u siebie energetykę jądrową, a import ropy czy gazu z Bliskiego Wschodu jest bardzo ryzykowny, jako iż ten region może znów wybuchnąć w każdej chwili oraz jest on mocno antyzachodni.
    4. Podsumowując – problem z Ukrainą leży w interesie Zachodu a nie Rosji, a więc wywołał go Zachód, finansując skrajnie nacjonalistyczne, faszystowskie (neobanderowskie) siły na Ukrainie, przez co doprowadził on do rozbicia Ukrainy. Jak pisałem: kto sieje wiatr, ten zbiera burze. Polacy powinni więc trzymać się z daleka od Ukrainy oraz przygotowywać się na to, że wkrótce możemy mieć na naszej południowo-wschodniej granicy wrogie nam, biedne państewko będące pod władzą elementów skrajnie nacjonalistycznych, a więc nie tylko antyrosyjskich, ale także antypolskich i antysemickich. Może nam wtedy pomoże Izrael, bo na NATO czy UE to nie mamy przecież co liczyć…

  123. @Marcin
    Coz te ruskie nam narobili ? Nad czym ty ubolewasz ?

    Dzieki tym ruskim my wogole istniejemy. To fakt i tylko bydle nie protrafi tego docenic.

    Ekonom od siedmiu bolesci polecil ci obejrzec film. Ja tez zachecam do obejrzenia ‚the holocust by bullet’ dvd z The History Channel Store’. Abys sie zapoznal jak banderowskie bojowki razem z niemcami wytepili million zydow i pol miliona polakow w 1941-43. Na tamtych bandytach dzis wzoruje sie ukrainski faszyzm.
    O armi Wlasowa rowniez poczytaj.

    W tym roku wyscig kolarski sladami Stefana Bandery bedzie rowniez w Polsce. Chyba pojdziesz kibicowac.

    Ekonom ma racje. Polska winna miec jak najlepsze stosunki z Rosja. Polska powinna porzucic swa obecna role wscieklego psa i paskudnej swini w polityce wschodniej.

  124. @ Ekonom
    1.Uklady ktore podpisywano z ZSRR dotyczyly wyjscia z Austrii wojsk ZSRR i dlatego byl ten uklad podpisany o ktorym oczywiscie ze wiem, bo Rosjanie sie znalezli tam tylko dlatego ze byli przed Amerykanami. To nie ma nic wspolnego z jednoczeniem sie z Niemcami. Zauwaz ze wtedy tez byly podpisywane uklady na podstawie ktorych Niemcy byly podzielone i dopoki istnial ZSRR i nie wyrazil zgody na to zjednoczenie to nie byloby o nim mowy. Gdyby powiedzmy Niemcy poczekali z tym jednoczeniem do czasu az Jelcyn zlikwidowal ZSRR to do tego zjednoczenia nikt by im nie musial dawac zgody.
    2.Austriacy nie jednocza sie z Niemcami bo po prostu nie chca, to mi powiedzial facet ktory jest Austriakiem. Oni sie uwazaja za lepszych. To moze byc jego subiektywna ocena, ale nie ma tam takich zamiarow.
    3.Jezeli chodzi o sprawy Ukrainy to nie kupuje tych szowinistycznych bredni. Takie cos moga tylko wymyslac idioci z rosyjskiego ministerstwa propagandy. Swiat zaczyna kontrolowac sprawy w Ukrainie. Rosja ma w tym zero do gadania. Jest takie przyslowie ze jednego kraju ktory chce swiat przeksztalcac na swoja modle nikt nie traktuje powaznie. Osmieszyli sie z tym referendum.
    Tu masz odpowiedz na to kto decydowac bedzie o Ukrainie. Temat jest z mojej strony zamkniety, mam zdanie jak wszyscy Polacy.
    http://ca.news.yahoo.com/ukraines-pm-says-crimea-remain-ukraine-may-more-123828728.html
    Pozdrawiam.

  125. Lo-bosze;
    „The proposed referendum on the future of Crimea would violate the constitution and violate international law,” Obama said.
    Ale wsparcie dla faszystowskiego zamachu stanu w Kijowie bylo OK, w zgodzie z miedzynarodowym prawem.

    Pod pretekstem Krymu amerykanski okupant wzmacnia okupacje Polski. Do Polski przybywa 12 samolotow i nastepne 300 zolniezy na koszt polskiego podatnika. Nie wiem czy kiedykolwiek istnial kraj ktory zapraszal okupanta i placil mu za okupacje.

  126. @Marcin
    Nie rozumiem jak mozesz podziwiac ukrainskich faszystow. Ty musisz byc ukrainska piata kolumna w Polsce. I te twe nadecie na Rosje. To objawy szczniactwa i bezmozgowia.
    Gdyby nie sowieci to bys nawet nie istnial bo twoi rodzice by skonczyli albo w obozach koncentracyjnych lub zgineli by z rak ukrainskich faszystow ktorzy sprawowali role policji w Generalnej Guberni. Caly tzw ukrainski narod byl sitwa faszystowskich kolaborantow.

    Rosja zaplacila zyciem 25 mln ludzi by pokonac faszyzm podczas gdy kontrybucja zachodu byla minimalna. A twa jakze podziwiana Armia Krajowa nie wyzwolila nawet 1 km kwadratowego Polski. AK gdy miala okazje przylaczyc sie koalicji woleli sie rozwiazac !!! Tacy to bohaterowie. Wstyd i hanba.

    Rosjanie wywalczyli dla nas 140 tys km kwadratowych landow odbitych od Niemiec. Zdobyli je i oddali Polsce. Dalej stacjonowali w kilku polskich miastach pelniac role straszka i stabilizatora pokoju. Tylko osoby ktorym poteznie nasrano do mozgow potrafia ostrzyc zeby na ruskich za wyzwolenie, powiekszenie polskiego terrytorium i zapewnienie pokoju.
    Kurwa ! Brak slow.
    To twoj zapyzialy zachod ustalil polska granice na Bugu. I to dwa razy, raz w Wersalu i drugi raz w Jalcie !

  127. @Marcin
    1. Czy naprawdę nie widzisz, że Zachód (USA, NATO, UE etc.) od początku finansował tzw. Majdan (tak samo jak poprzednio tzw. Pomarańczową Rewolucję), tyle, że mając zawsze nadzieje na zmuszenie ukraińskich władz do rozpisania wcześniejszych wyborów. Tymczasem inicjatywę na tymże Majdanie szybko oraz sprawnie przechwyciła skrajna ukraińska prawica spod sztandarów S. Bandery, OUN, UPA i dywizji SS „Galizien”, która w sposób iście bolszewicko-nazistowski obaliła legalnie przecież wybranego prezydenta Janukowycza oraz ograniczyła prawa mniejszości narodowych (w tym także mniejszości żydowskiej, a więc mam nadzieję, że Izrael zabierze głos w tej sprawie, chyba, że syjoniści spisali Żydów ukraińskich na straty tak samo jak spisali oni wcześniej na straty Żydów polskich i generalnie wschodnioeuropejskich).
    2. Nic więc dziwnego, że Rosjanie na Krymie poprosili Rosje o ochronę swoich żywotnych interesów. Podobne było przecież w latach 1920 na Litwie, gdzie Polacy z Wilna poprosili o włączenie swego miasta do RP, obawiając się represji ze strony nacjonalistów litewskich.
    3. A swoją drogą, to w polityce decyduje zawsze naga siła. Jaki np. demokratyczny mandat czy też zgodę miejscowej ludności mieli Amerykanie dokonując agresji na takie państwa jak (przykładowo) Wietnam, Somalię, Irak czy Afganistan oraz ustanawiając tam swoje marionetkowe, prozachodnie rządy, jakże podobne do tych obecnych w Kijowie?
    4. Polacy w sprawie Ukrainy są mocno podzieleni – poczytaj np., co piszą oni na ten temat na forach np. Polityki czy Gazety Wyborczej. Jednomyślni to Polacy byli tylko za dyktatury i tylko według reżymowych mediów – czy to za Sanacji czy też za tzw. Ludowej Demokracji (PRLu).
    5. Poza tym, to dobrze, że się różnimy poglądami. Ważne, abyśmy nie zaczęli się wzajemnie obrażać. Ciekawe też, że w sprawie Ukrainy mam w zasadzie to samo zdanie co axiom, tyle, że staram się je przedstawić tak, aby nie obrazić osób mających inne zdanie niż ja. A na koniec (odpukać w niemalowane drewno), to Andrzej przestał mnie atakować ad personam I zaczął ze mną, całkiem ciekawą wymianę argumentów ad rem. Oby tak dalej.
    Szalom!

css.php