Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

26.01.2014
niedziela

Krótko i nie o przedsiębiorcach

26 stycznia 2014, niedziela,

Od jakiegoś czasu wydaje nam się, że żyjemy w dość jednolitym otoczeniu. Unia Europejska uśpiła nasze zmysły. Okrzepliśmy w dobrobycie i choć – nie bez powodów – jesteśmy najbardziej euroentuzjastycznym narodem UE co raz więcej u nas krytyki tej instytucji.

I nie pisze tu o krytyce uzasadnionej: przeregulowania, zajmowania się sprawami nieistotnymi, nieustającym paraliżu, nietrafionych dotacjach dla firm destabilizujących rynek. Chodzi o krytykę całkowita i w czambuł: „eurokołchoz”, straszenie Niemcami, utratą niepodległości, dezawuowanie ewidentnych osiągnięć cywilizacyjnych. Dotacje się nie liczą, to tylko 3% PKB, a w ogóle to wracają do Niemiec (ale drogi i mosty zostają).

Zresztą to wszystko to tylko wątłe echa tego co dzieje się jeszcze dalej na zachód. Wielka Brytania chce właściwie wystąpić z Unii. Nie podobają im się zasiłki dla dzieci imigrantów mieszkające po za UK. Problem stanowiący ułamek procenta budżetu na pomoc społeczną – wystarcza by rozpalić głowy. Tego typu drobnostki i uciążliwości wystarczą by sens integracji europejskiej rozmienić na drobne.

Tymczasem za nasza wschodnią granicą żyją ludzie gotowi oddać życie by móc żyć w kraju należącym do Unii. Chcą tego z powodu własnego patriotyzmu, bo mogliby to osiągnąć przez emigrację. Wolą jednak uparcie protestować tydzień za tygodniem na wielostopniowym mrozie, pod okiem uzbrojonych oddziałów.

Jak się skończą wydarzenia ukraińskie nie wiadomo. Być może reżim rozpocznie pacyfikację i wpadnie w ramiona Rosji, grzebiąc wszelkie nadzieje na integrację europejską na dekady. Może władzę przejmie opozycja, może dojdzie do jakiegoś kompromisu. Oby.

Tymczasem mam nadzieję, że przykład ukraiński wyleje kubeł zimnej wody na wszystkich malkontentów, szukających dziury w całym, i wszelkiej maści nacjonalistów od Bugu do Tagu. Oby.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 111

Dodaj komentarz »
  1. maciek.g
    26 stycznia o godz. 22:56
    Kiedyś spotkałem się z opinią, że na przemianie zyskało 5% Polaków, dla 45% nic się nie zmieniło a 50% straciło.
    Coś w tym jest. Sam doświadczyłem 1,5 roku bez pracy. W ostatnim roku wskutek niefrasobliwego zarządzania firmą, w której pracuję przez jej właściciela moje zarobki spadły o 50% a jako 60-latek nie mam szans na nową.
    Osobiście nie mam za co kochać obecnie panującego ustroju.
    Miało być lepiej wszystkim ( nawiasem mówiąc już w 1980-tym w to nie wierzyłem ) a jest nielicznym. Jest polskie powiedzenie „lepszy wróbel w garści niż gołąbek na dachu”.
    PRL był tym wróblem a gołąbka nie każdy sięgnie i nie dla wszystkich ich by starczyło.
    Zresztą nie o to chodzi, czy w PRL-u było lepiej czy gorzej. Chodzi o to, iż tu i teraz jest gorzej niż by mogło być, że stalismy sie w wiekszości parobkami w gospodarstwie, które kiedyś było nasze i zdani jesteśmy na łaskę i niełaske nowych włascicieli.

  2. „Tych wszystkich nacjonalistów i malkontentów należało by wyslac do Korei Płn, lub załadowac do wehikulu czasu , wrócic w lata osiemdziesiąte, zagnać na komendę milicji i przegonic po ścieżce zdrowia.
    Innej rady nie widzę.”
    A co z tymi co sa indwalidami? Jak w czasie owstatniej wojny do Aushwitz i do gazu? Ogrodzenie jest, baraki sa, wystarczy na nowo rozpalic piece.

  3. @ kaesjot
    „Chodzi o to, iż tu i teraz jest gorzej niż by mogło być, że stalismy sie w wiekszości parobkami w gospodarstwie, które kiedyś było nasze i zdani jesteśmy na łaskę i niełaske nowych włascicieli.”
    Teraz sobie pomysl co by bylo gdyby te 5 milionow zostalo? Jest oczywiste ze wyjechali bo tez stracili prace, albo tez nigdy jej nie uzyskali. Dodac trzeba ze wtym samym czasie swiat sie rozwinal o nastepne 30 lat do przodu. Jestes jednym z tych ktorzy na zycie pracuja glowa. Tych co pracuja rekami nawet tu nie ma by mogli zabrac swoj glos na ten temat. Zatem jest zenujaca sprawa twierdzenie gospodarza :”okrzeplismy w dobrobycie”.
    Kto okrzepl ten okrzepl, jak slusznie zauwazyles tymi co okrzepli jest zdecydowana mniejszosc. Reszta dryfuje pomiedzy mie majac zadnej szansy wyjsc nawet na prosta. Pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Gospodarz
    1. Polska gospodarka jest za mało uregulowana. Szczególnie brakuje nam planowania przestrzennego.
    2. Unia nie jest dobrym a naiwnym wujaszkiem, a więc nie pomaga ona Polsce, a tylko samej sobie. A że Polska położona jest na skrzyżowaniu ważnych (kluczowych dla Unii) tranzytowych dróg wschód-zachód oraz północ-południe, to więc nic dziwnego, że Unia buduje sobie w Polsce te, jakże jej potrzebne, drogi tranzytowe.
    3. Wielka Brytania (wł. UK czyli ZK) uznała, że wykonała ona już swoją ‘krecią’ robotę w Unii oraz że już bardziej nie jest ona w stanie psuć Unii od środka, a więc postanowiła ona wystąpić z UE.
    4. Na Ukrainie tylko niewielki procent ludności jest za członkostwem tego państwa w UE. Niestety, ale za wejściem Ukrainy do Unii jest tam głównie skrajna prawica spod znaku S. Bandery, band UPA oraz dywizji SS „Galizien” – innymi słowy duchowi potomkowie tych, którzy dokonali w latach II Wojny Światowej ‘zapomnianego’ holocaustu Polaków na ukraińskim przecież Wołyniu, ci sami ludzie, którzy chcą odłączyć od Polski całe Bieszczady, Przemyśl z okolicami oraz Ziemię Chełmską. Wiem coś o tym, bowiem przez kilka lat moim szefem na Monash University był Ukrainiec, reprezentujący właśnie tą, antypolską orientację. Oczywiście, w Australii musiał się z tym kryć, ale ja go dość szybko przejrzałem na wylot.
    5. Gospodarka Ukrainy była od początków ery współczesnej, czyli mniej więcej od końca XVIII wieku, zawsze ściśle zintegrowana z gospodarką Rosji, czy to w ramach carskiego imperium, czy też w ramach ZSRR. Jeśli dodać do tego kulturę Ukrainy, opartą przecież głównie na prawosławiu, ich język, będący w zasadzie dialektem języka rosyjskiego oraz brak wyraźnej, tzw. wyższej ukraińskiej kultury, to oczywiste jest, że do Unii to Ukraina może wstąpić tylko razem z Rosją i Białorusią, a więc w bardzo odległej przyszłości. Obecnie Unii po prostu nie jest stać na sfinansowanie strat, jakie Ukraina poniosłaby zrywając swe obecne ścisłe ekonomiczne więzy z Rosją, przede wszystkim zaś Unia nie jest w stanie zapewnić Ukrainie dostaw energii po cenach porównywalnych z tymi, jakie Ukraina płaci dziś Rosji.
    Pozdrawiam!

  6. @kaesjot
    1. Podczas niemieckiej okupacji Polski, to też było tak, że zyskało na niej ok. 10% Polaków (bogaci rolnicy, rzemieślnicy oraz kolaboranci), dla 45% (robotnicy oraz średniorolni chłopi) nic się w zasadzie nie zmieniło a jakieś 45% (czyli reszta ludności, w tym głównie inteligencja) straciło.
    2. Racja – teraz w Polsce jest gorzej niż by mogło być, ponieważ w wyniku tzw. transformacji systemowej stalismy sie w większości parobkami w gospodarstwie, które kiedyś było nasze i zdani jesteśmy na łaskę i niełaske nowych włascicieli, glównie cudzoziemców – praktycznie mamy więc tak, jak było w Polsce przed wojną (kapitalizm kompradorski), a chyba dobrze wiemy, czym to się skończyło.
    Pozdrawiam.
    @Marcin
    Gdyby te 5 milionów Polaków nie wyjechało z Polski „za chlebem”, to mielibyśmy w Polsce dawno już temu rewolucję, przy ktorej obecne wydarzenia na Ukrainie były by tak jak „ustawka” kiboli w porównaniu do wojny światowej. Tak więc, obiektywnie patrząc, ta masowa emigracja była dobra dla elit rządzących Polską od roku 1989, ale tragiczna wręcz dla Polski, jako iż umozliwiła ona uczynienie z Polski półkolonii dla Niemiec oraz innych wysokorozwiniętych państw tzw. Zachodu.
    Pozdrawiam.

  7. @ Ekonom
    Z Ukraina jest sytuacja dosyc zrozumiala gdy sie przeanalizuje dlaczego sa tam sily ciagnace ten kraj w kierunku unii. Obecna Ukraina to jest kraj bardzo trudny do zycia. Jest tam kapitalizm, lecz bardziej niz w Polsce dziki. Ci ktorzy pra do unii to mlodzi ludzie ktorym wcale nie zalezy na tym by w Ukrainie bylo lepiej, bo nie wierza ze to jest molziwe. Im chodzi o to by jak Polacy mogli miec prawo wyjezdzac do pracy. Oni by natychmiast ruszyli gdyby nie musieli zalatwiac wiz. Tak to widza i dlatego walcza. Trzeba pamietac ze to robia glownie ludzie mlodzi. Oni wiedza ze
    ten kraj nie moze liczyc na pomoc unii. Im tylko chodzi o podobna pozycje jaka ma Polska. A gdy juz to wywalcza, bo sa bardzo zdesperowani, to wtedy przy korycie pozostana ci sami, nic sie tam nie zmieni, z wyjatkiem tego ze wyjedzie pare milionow tych niezadowolonych podczas gdy reszta bedzie nadal wegetowala.
    Pozdrawiam.

  8. Ekonom
    27 stycznia o godz. 5:22
    Czy ty w ogóle coś zrozumiałeś z mojego wpisu? To co napisałeś ma się do tego jak przysłowiowa „pięść do nosa”

  9. @maciek.g.
    Znów tylko ad personam i nie na temat?

  10. @Marcin
    Jeśli ktoś na Ukrainie myśli realistycznie, to doskonale wie, że dla Ukraińców nie ma już miejsc pracy na zachodzie Unii. Te wolne miejsca pracy, które tam jeszcze były, to zajęli dawno temu Polacy, a teraz doszli jeszcze Bułgarzy oraz Rumuni. Nie wspominam, że to były głównie miejsca pracy 3D, czyli Dirty, Dangerous and Demeaning (brudne, niebezpieczne oraz poniżające).
    Pozdrawiam.

  11. kaesjot
    26 stycznia o godz. 23:34
    Pisząc o tych procentach potwierdzasz jedynie to co napisałem , bo to jest zupełnie rozbieżne z informacjami GUS , i chociażby zwykłymi obserwacjami w sklepach i na ulicach.
    Tak jak napisałem osobiste odczucia mogą być różne , bo różnie ludziom życie się toczy. Zmiana ustroju umożliwiła wyzwolenie przedsiębiorczości ludzi i dała im możliwość realizacji rozwoju tak jak potrafią. Państwo , czyli władza już im nic nie nakazuje i nie zmusza do mieszkania w Polsce. Jak uważają że Polska jest złym krajem do zarabiania pieniędzy i prowadzenia biznesu mogą sobie z niej wyjechać i robić to tam gdzie wybiorą , a jak okaże się, że źle ocenili to bez żadnych problemów mogą wróci. Nic tak nie prostuje poglądów jak własne doświadczenie.
    Wielu ludzi obecnie może za to, że idzie im kiepsko mieć głównie pretensje do siebie , bo często czekali na mannę z nieba i że Państwo im coś załatwi (bo niestety przyzwyczaili się za PRL’u że państwo załatwiało i do niego się zwracano by coś załatwiło i dało)
    Wielu jednak wykorzystało szanse i ma się dobrze. Niektórzy niestety mocno się potłukli i i nawet psychicznie podłamali. Miałem kolegę który w latach 90 tych był jednym z bogatszych w Polsce zbudował sobie wille i kupił najnowszego mercedesa. Zechciał jednak znaczeniowe pomnożyć swój majątek i zaczną robić interesy na wschodzie ty wpadł na mafię i nie tylko stracił wszystko co miał , ale pewien czas drżał o własne życie i życie dzieci.
    Oczywiście że wielu ludzi związanych jest z miejscem urodzenia i chciało by żyć tu razem z dziećmi w Polsce i zależy im na pomyślnym rozwoju kraju. Ja obecnie też już nie mam zamiaru wyjeżdżać z Polski i też chciałbym by wreszcie udało się dopracować klasy politycznej która by zaczęła naprawiać ogrom błędów zrobionych przez poprzedników i współpracować z ludźmi żyjącymi tutaj i chcącymi poprawiać Polskę. Wielu ludzi ma swoje doświadczenia i widzi bzdurne przepisy utrudniające i psujące życie i jak im się da możliwość to o tym napiszą. Internet daje taką szansę , a blogi są takim prapoczątkiem tego co powinno być zainicjowane przez Urzędy. Wyzwolenie inicjatywy społecznej i danie odczucia że mają wpływ na kraj jest bardzo ważne.
    Niestety przemiany nie naprawiły nam mediów , a wręcz odwrotnie popsuły , bowiem tam goni się za doraźnym zyskiem, a sensacja dobrze się sprzedaje tak jak i chodzenie w d… politykom. Ludzie łykają to zupełnie nie weryfikując jakie bzdury piszą niektórzy redaktorzy i nie karzą ich za brak profesjonalizmu i oszustwo (nie kupują prasy z ich powodu i nie oglądając i słuchając robionych przez nich programów). Na dodatek dzięki internetowi powinni podawać na przykładach te fatalne działania redaktorów weryfikując ich jakość.
    Media w demokracji są druga władzą ja to mówią i one mają wielki wpływ na nierządzenie krajem. U nas niestety ta druga władza obecnie jest znacznie gorsza, niż obecnie rządząca partia i w wielu przypadkach przypomina poziomem najgorszą opozycję (PIS, SP, PRJG,TR itp)
    Jak dziennikarze w swej większości nie otrzeźwieją będą mogli sobie pluć w brodę gdy władza dostanie się w najbardziej nieodpowiednie ręce.

  12. oczywiście miał być „wpływ na rządzenie” a nie „wpływ na nierządzenie”

  13. Ekonom
    27 stycznia o godz. 9:58
    A jak mam odpowiedzieć? Przecież do mnie skierowałeś gros tego wpisu?

  14. @maciek.g
    Popełnisz poważny błąd pisząc tylko o ludziach chciwych, chcących zarobić miliony. A tymczasem to ponad 90% Polaków chce tylko tego, aby w Polsce można było godnie żyć z uczciwej pracy własnych rąk i/lub własnej głowy. A tymczasem to jest dziś w Polsce niemożliwe, i na tym polega tragedia tej tragicznie wręcz nieudanej transformacji systemowej zaczętej pod koniec roku 1989. Pamiętaj, że garstka najbardziej przedsiębiorczych zrobi miliony w Bangladeszu a nawet i w Somalii. Ale chyba nie o to nam tu chodzi?
    Pozdrawiam.

  15. maciek.g
    27 stycznia o godz. 10:14
    Uprzedził mnie Ekonom, pisząc w dużej mierze to, co sam chciałem napisać.
    Nie chodzi o to, ze JA mogę zarobić lecz by NAM sie żyło spokojnie , bez ciagłego poczucia niepewnosci przyszłości. By nie rywalizowac, kto kogo wydyma lecz współpracować, pomagać sobie nawzajem.

  16. kaesjot
    27 stycznia o godz. 12:31
    Nie wiem czy rozumiesz , że aby właśnie żyło się lepiej statystycznej większości trzeba określić przyczyny problemów i podać sposoby mogące poprawić sprawy. Jak zwykle trzeba zacząć od siebie i krytycznie przyjrzeć się swemu działaniu (lub niedziałaniu) i ocenić swe możliwości wpływu na poprawę sytuacji. W demokracji najwięcej można uczynić wybierając odpowiednich przedstawicieli do sprawowania rządów i dawać i odczuć, że to oni zależą od wyborców , a nie wyborcy od nich (obecnie politycy mają to przeciwne poczucie i starają się sterować ciemnym ludem, bo tego jest niezdecydowane więcej i niestety on decyduje). Niestety pojedynczy człowiek ma niewielkie pole do oddziaływania obecnie mocno powiększone powodu internetu. Znacznie większy wpływ mają ludzie mediów bo oni w znacznym stopniu kreują opinie publiczną i politycy muszą sie z nimi liczyć. Politycy to wiedzą i kupują jak mogą tych ludzi by pisali pod ich politykę. Niestety tak jak wszędzie znajdują się też głupi redaktorzy bezmyślnie wspierający złych polityków i robiący wodę z mózgu wielu ludziom. Czasami nie jest to głupota a doraźny interes co można określić działaniem typu Kali.
    Samym narzekaniem i malkontenctwem nic nie poprawimy , a powiększamy tylko zło przekonując ludzi, że jest gorzej niż jest naprawdę.
    Jeżeli będziemy wskazywać faktyczne złe działania, i jednocześnie wskazywać te dobre to zrobimy coś dla poprawy sytuacji. Jeśli będziemy wtórować redaktorom wieszczącym klęskę i katastrofę sami będziemy przysłowiową „wodą na młyn” polityków dla których obecnie im gorzej tym dla nich lepiej.

  17. maciek.g
    27 stycznia o godz. 12:55
    Oczywiście – zgoda.
    Myślę, ze zacząc trzeba od odcięcia drogi do kariery politycznej wszelkiej maści miernotom i wodzowskim przydupasom. Czyli od ordynacji wyborczej.
    Może JOW-y i ograniczenia czynnego prawa wyborczego, wymóg odpowiednich kwalifikacji na stanowiska w administracji ( także ministerialne ) ?.
    Demokracja demokracja ale nie mozna małpie dac do reki brzytwy.

  18. kaesjot
    27 stycznia o godz. 13:
    Zgoda , działania w tym kierunku na pewno pożądane.

  19. marek.b
    25 stycznia o godz. 19:59 poprzedni blog
    odpowiadam dopiero teraz , tak mamy bardzo zbliżoną definicje na zdrowie.
    Wojciech Oczko – doktor medycyny i filozofii, nadworny lekarz królów polskich: Zygmunta Augusta, Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy powiedział
    „Ruch zastąpi prawie każdy lek, podczas gdy żaden lek nie zastąpi ruchu”
    i to powiedzenie do dziś nie straciło nic na aktualności.
    Ja mimo swego wieku nie mam ani jednego siwego włosa.

  20. @ kaesjot
    Zauwaz jak zaczela biec dyskusja. Napierw napisales ze „Może JOW-y i ograniczenia czynnego prawa wyborczego, wymóg odpowiednich kwalifikacji ”
    Potem dostales przyklad z Radomia jaki to PiS populistyczny, a nastepnie ze krytyka tak ale konstruktywna. Juz nie zeby wyslac do Korei Polnocnej. No ciekawie sie rozwija ta „dyskusja”. Na razie trzech na ciebie. Bede obserwowal nie zabierajac glosu. Dla mnie wychodzi ze to PO-wcy. Slowa zlego o obecnie rzadzacych. Jakis Radom. Nie wiedzialem ze dzisja za Polske odpowiada PiS z Radomia.
    Jednym slowem wesole towarzystwo w tym PO. Pozdrawiam.

  21. @ Gospodarz
    Powiada Pana ze „okrzeplismy w dobrobycie”? A co Pan powie o tych ludziach z dworca w Poznaniu na ponizszym linku:
    „http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,15324505,Bilet_na_nocny_do_Kiekrza_z_noclegiem.html#MT”
    Zauwazy Pan ze tam sa ludzie ktorzy sa pokrzywdzeni przez system i nikt ich nie zauwaza. Nawet ochroniarz ktory tam sluzy za wykidajle. Polacy, nic sie nie stalo.

  22. @Kaesjot
    1. Jednomandatowe Okręgi Wyborcze powodują, że umacnia się system dwupartyjny, z obydwoma partiami mającymi praktycznie ten sam program (patrz np. USA, UK czy Australia). Posłem w takim systemie może bowiem zostać tylko ktoś, kto ma poparcie jednej z tych wielkich partii, a ponieważ w tym systemie tworzą się tak bezpieczne fotele poselskie (safe seats czyli inaczej bezpieczne okręgi wyborcze), to o wyniku wyborów decyduje w tym systemie często tylko kilka bądź kilkanaście okręgów wyborczych, gdzie żadna z dwóch największych partii nie ma przewagi, gdyż zarysowują się wtedy wyraźnie preferencje wyborców w większości okręgów wyborczych: bogatsze okręgi głosują na ogół na centroprawicę (np. na liberałów w Australii), a biedniejsze na centrolewicę (np. na lejburzystów w Australii). W ten sposób partia może desygnować swoich mniej popularnych, ale zasłużonych dla niej działaczy do tych bezpiecznych okręgów wyborczych, wiedząc, że większość wyborców będzie w nich głosować na każdego kandydata, którego ta partia w nich wystawi, co oczywiście czyni w tym systemie z wyborów ich mało zabawną parodię.
    2. Dlaczego chcesz odbierać obywatelom czynne prawo wyborcze? Nie lepiej jest ograniczyć BIERNE prawo wyborcze, czyli postawić wyższe wymagania kandydatom na posłów, a szczególnie zaś kandydatom na prezydenta?
    3. Twój argument „demokracja-demokracją ale nie można małpie dać do ręki brzytwy” był przecież (nad)używany przez komunistów, którzy też uważali tak jak ty, czyli że władza musi mieć kontrolę nad tym, kto może kandydować do parlamentu!
    4. A tu zgoda, że olbrzymiej większości ludzi nie chodzi o to, że JA mogę zarobić, lecz by NAM się żyło spokojnie, bez ciągłego poczucia niepewności przyszłości, aby zamiast rujnować się wzajemnie poprzez ciągłą rywalizację, to współpracować, pomagać sobie nawzajem, gdyż ZGODA BUDUJE, A NIEZGODA, A WIĘC TAKŻE I RYWALIZACJA, RUJNUJE! Wiedzą o tym doskonale biznesmeni, łącząc się w różne koncerny oraz trusty a także zawierając umowy cenowe, aby tym samym wspólnie kontrolować rynek, zamiast być zdanym na jego dyktat. Zauważ, że pomimo iż ustawodawstwo antymonopolowe ma za sobą już dobrze ponad 100 lat, to okazało się ono wręcz bezsilne wobec wciąż powstających oraz odradzających się jak Feniks z popiołów monopoli oraz oligopoli, gdyż, jak to już wiele razy pisałem na tym blogu, tylko monopolista albo oligopolista może osiągać realny, czyli ekonomiczny zysk. Nic zresztą dziwnego, że ustawy antymonopolowe są nieskuteczne, gdyż monopole powstają w kapitalizmie naturalnie, a więc równie dobrze politycy mogli by zakazać zachodzić Słońcu.
    Podobnie jak przedsiębiorcy, powinni więc też postępować pracownicy, zakładając silne związki zawodowe, aby nie być, tak jak dziś w Polsce, na 100% uzależnionymi od kaprysów zatrudniających ich przedsiębiorców.

  23. @maciek.g
    1. Śmieszny wręcz jesteś z tym obwinianiem zwyczajnych Polaków za obecny stan Polski. Przecież przeciętny obywatel RP nie ma nic do powiedzenia, jeśli chodzi o politykę prowadzoną przez władzę w obecnym systemie tzw. demokracji przedstawicielskiej, w której przecież szef rządzącej partii czy też koalicji nakazuje takie a nie inne głosowanie podległym sobie posłom. Poza tym, to nie ma różnicy, czy przy władzy jest dziś w Polsce aktualnie PO, PiS, SLD czy też PSL, jako iż wszystkie te partie reprezentują właściwie ten sam program – prozachodni oraz prokapitalistyczny, czyli program podporządkowania Polski Berlinowi, Brukseli, Waszyngtonowi D.C. oraz Watykanowi. Różnice programowe między tymi partiami są przecież tylko kosmetyczne!
    2. Olbrzymie bezrobocie w Radomiu nie wynika z tego, że rządzi tam PiS, gdyż po pierwsze to jest ono głównie wynikiem zlikwidowania radomskiego przemysłu przez kolejne rządy RP, począwszy od roku 1989 (Mazowiecki!), a po drugie, to w Polsce od lat rządzi PO, a więc nie ma większego znaczenia kto rządzi w Radomiu, gdyż najważniejsze decyzje dotyczące Radomia zapadają przecież nie w Radomiu a w Warszawie, jeśli nie w Berlinie, Brukseli, Waszyngtonie D.C. oraz w Watykanie.
    3. Aby żyło się lepiej większości, to musi mieć ona także większość we władzy, a nie tak jak dziś, kiedy zasobna w kapitał mniejszość kontroluje polityków, a więc władza reprezentuje obecnie interesy nie większości obywateli, a tylko zasobnej w kapitał mniejszości, przez co demokracja degeneruje się (zresztą nie tylko w Polsce) do plutokracji a nawet i ochlokracji, biorąc pod uwagę tragicznie niską moralność olbrzymiej większości właścicieli kapitału.
    4. Idąc twoim tokiem rozumowania, to Pani Merkel powinna biegać z tą swoja złamaną na nartach miednicą, zamiast leżeć w łóżku.
    5. Jak można zweryfikować twoje twierdzenie o tym, że mimo swych lat, to nie masz ani jednego siwego włosa? Bo ja też mogę się tu zalogować jako G. Keicam i napisać, że mimo mych 80 lat, pokonuję dystans 100m w czasie poniżej 11 sekund, a to dzięki temu, że nie jem mięsa, nie piję, nie palę oraz ogólnie ‘nie używam”. 😉

  24. Ekonom
    28 stycznia o godz. 11:07
    Masz racje – przejęzyczyłem się.
    Oczywiscie miałem na myśli ograniczenie BIERNEGO prawa wyborczego ( każdy moze wybierać ale nie kazdy moze byc wybrany ).
    Czy dla meritum dyskusji jest istotne czy maciek.g ma siwe włosy czy nie? Nie ma obowiazku odnoszenia sie do kazdego poruszanego watku.

  25. Kaesjot.odp26.01.24:radze sprawdz np.Google-plan Marshalla.Jak to zrobisz dokladnie i z 10 minut nad tym podumasz to stwierdzisz:
    -Marcin zmysla
    -Ty…………..
    Przy okazji.Temat:dlaczego Niemcy ,w ciagu 25 lat odbudowali swoj totalnie zniszczony kraj/jeszcze bez obcokrajowcow/ nie moze byc poruszony w Polityce od 1957.Dla pieniaczy i warszawiakow jest to zenujace.Ci zawsze maja tematy zastepcze:KK.Zydzi,KK,Zydzi,historia.KK,Zydzi.Lepiej by zajeli sie problemem:czy Adam i Eva mieli pepek jako niezrodzoni z lona matki!

  26. Za PRL pracowalem w zakladzie zatr.6000ludzi.Kiedy zrobiono analize wykorzastania domu wczasowego okazalo sie ze zaloga mogla 1x na 20-30 lat wczasowac.Gospodarnosc =0.Analize spalilismy.
    Problem polskich opluwaczy:maja krotko pamiec i niewiele pamietaja.Dlatego pluja,zmyslaja i co najgorsze ze w to wierza!
    Nie chce juz pisac co mysle czytajac posty z 3 krajow.Powiem krotko:te czytane w Polityce to wyrob glownie grafomanow!

  27. @ Ekonom/ kaesjot
    „Pamieć ta dwójka ma znakomitą. Tylko w 1989 odcięto ich od żłoba”
    Zobaczcie z kim wy dyskutujecie. Recydywista, absolutny PO-wski recydywista.
    Ja caly czas przypominam ze z tym czlowiekiem dyskusja zawsze sie konczy atakiem at persona. Juz o krzeslach nie napisze bo wie ze zostal przeze mnie namierzony. Zaraz odpowie ze kierownik odlewni zostal odciety od zloba.
    Albo ze zglosi kellera do prokuratury bo obrazil stolarza. Ten czlowiek nie potrafi nic innego jak tylko obrazac. Pozdrawiam.

  28. @ maciek.g
    „Jak będę miał chwilę czasu to dokładniej spróbuje pokazać co w PRL było dla wielu ludzi plusem , a co jest plusem obecnie i wykażę że tych plusów obecny system ma znacznie więcej”
    To sie nazywa arogancja. „Wykaze”, bo ja wiem wszystko najlepiej. A kto cie upowaznil by twoj subiektywny poglad na sprawy traktowac jako pewnik, wrecz dogmat? Tak wlasnie sie zachowujecie tuskopdobni. Ludzie nie potrzebuja twoich dowodow. Kazdy sam ocenia na ile jego zycie sie zmienilo. Najmniej o tym mowia ci ktorzy stali sie bezrobotni i bezdomni. Nie mozna mowic ze sie nikomu nie poprawilo. Tusk na przyklad malowal kominy a teraz jest premierem. Walesa sie walesal po stoczni a teraz bierze emeryture prezydencka. I tak by mozna po kolei przez prawie 40 milionow. Prawda jest niestety taka ze suma sumarum jak piszesz ze sie poprawilo to pisz o sobie a nie zabieraj glosu za innych. Gdy to robisz wiadomo ze jestes tutaj by siac propagande.

  29. Tak pokierowac strajkiem w stolarni. To jak donosil Bolek czy nie? „Cos tam podpisalem ale nie pamietam co”. Czlowieki w jakim kraju ty zyjesz?
    Byba ci te trociny na plucach zaszkodzily.

  30. Najlepsze jest to ze Bolek „trajkowal” przeciwko Jaruzelskiemu a teraz razem biora emerytury prezydenckie plus maja ponad 100 tys zlotych na prowadzenie biur prezydenckich. I to nie biora 4000 tysiecy, mozna sprawdzic ile biora.
    Co za pokrecony narod!! Dzieki takim Andrzejkom tam nigdy nie bedzie dobrze.

  31. „Oczywiście że nie biora 4 milionów. 4000 x 1000 = 4 000 000”
    I nie biora tez 4 tysiecy.

  32. @kaesjot
    O.K. co do prawa wyborczego. A maciek.g jest swoją drogą śmieszną samochwałą stojąca w kącie tego blogu… 😉
    @Marcin
    1. Jaruzelski uratował Polskę przed wojną domową oraz tzw. bratnią interwencją ZSRR, NRD i CSRS. Oczywiście, Luap czy Andrzej nienawidzą za to Jaruzelskiego, gdyż wtedy wojska niemieckie i czeskie wkroczyły by na Śląsk, który został by podzielony pomiędzy Niemcy (NRD) i Czechosłowację (CSRS) – ta ostatnia dostała by cały Śląsk Cieszyński oraz Ziemię Kłodzką.
    2. Co się dziwisz – Andrzej i ska potrafią używać tylko „argumentów” ad personam, jako iż brakuje im argumentów ad rem.

  33. @Luap
    Niemcy otrzymali ogromną pomoc od USA (Plan Marshalla) oraz zostali oni zwolnieni od zapłacenia odszkodowań (także i Polsce) za zniszczenia wojenne. Poza tym, to Niemcy pomagali odbudować oraz rozbudować liczni „gastarbajterzy” głównie z biednego z południa Europy a nawet i z Azji (Turcy!).
    @maciek.g.
    I. „Wykażesz” tak jak Gospodarz tego blogu „wykazał”, że w Polce poprawiły się warunki prowadzenia biznesu, ale tylko poprzez arbitralny dobór kryteriów oceny oraz arbitralną ocenę ich spełnienia. A ja uważam, że ogromnej większości Polaków żyje się dziś znacznie gorzej niż w PRLu (mowa o latach Gomułki i Gierka, gdyż przedtem to była odbudowa Polski z ogromnych zniszczeń spowodowanych przez naszych obecnych zachodnich „sojuszników” z NATO). Przykłady:
    1. Ogromne bezrobocie, a więc niepewność zatrudnienia oraz niskie płace realne a także paskudne wręcz traktowanie pracowników w dzisiejszej Polsce.
    2. Drożyzna – w PRLu dobra podstawowe (żywność, ubranie, czynsze, energia, transport publiczny etc.) były tanie, a dziś wydatki na te dobra podstawowe zabierają często więcej niż 100 dochodów netto.
    3. Obecne ogromne zróżnicowanie w dochodach oraz majątkach, co powoduje, że uczciwy Polak, utrzymujący się ze swojej własnej pracy, czuje się dziś niedowartościowany oraz wręcz pogardzany przez władzę.
    4. Zapaść systemu opieki zdrowotnej i edukacji we współczesnej Polsce, co powoduje, że na leczenie stać jest dziś w Polsce tylko garstkę bogaczy, a niewydolny system edukacji pogłębia jeszcze bardziej podziały na mających i niemających.
    5. Z PRLu wyjeżdżało się do pracy na Zachód, aby zarobić na luksusy (np. własny dom, zachodni samochód etc.), a dziś wyjeżdża się z Polski do pracy na Zachód, aby zarobić na przeżycie.
    II. PRL nie przetrwał, gdyż zadłużył się na Zachodzie. Polska za Gierka wpadła w pułapkę zadłużenia, do której została ona zresztą z premedytacją wciągnięta przez Zachód. A po tym, jak już Polska nie była w stanie spłacać długów, to było już dość łatwo zorganizować strajki – to co, się działo w Polsce w latach 1980-81, dzieje się przecież dziś na Ukrainie: tam też Zachód miesza, wykorzystując trudności gospodarcze, aby do władzy doszli tam, jak w Polsce, agenci zachodniego kapitału.
    III. Obecny system gospodarczy Polski jest wysoce niewydolny – nie jest on w stanie zapewnić pracy milionom Polaków, którzy muszą z powodu bezrobocia oraz niskich płac realnych masowo emigrować z Polski „za chlebem:” – dokładnie tak, jak było za zaborów i za II RP.
    @Andrzej
    1. Biedny ten Wałęsa. Ma zaledwie 4 tys. emerytury na miesiąc, a na utrzymaniu swoje biuro, żonę oraz kupę dzieci wraz z wnukami!
    2. Już nie jesteś stolarzem? Bo widzę, że teraz to na 100% (pełny etat) zachwalasz na tym blogu obecne (nie)rządy PO oraz wychwalasz Tuska.
    3. Władza ma zapewnić każdemu pracę – po to pobiera ona podatki, nawet od bezrobotnych (np. VAT). Jeśli sektor prywatny nie jest w stanie jej zapewnić, to wtedy władza musi tworzyć miejsca pracy albo odejść. Idea rządu jako „stróża nocnego” jest rodem z końca XVIII wieku, a dziś mamy drugą dekadę XXI wieku!

  34. @ Ekonom
    Zywnosc, ubrania, obuwie oraz przedmioty codziennego uzytku, to wszystko bylo produkowane w kraju, dlatego wszyscy mieli prace. Dzisiaj to juz nawet nie ma sklepow z materialami odziezowymi, bo kraj jest zarzucony chinskimi gotowymi ciuchami, a obuwie sie nosi jednorazowe tez z Chin. Dlatego nie ma ani pracy, ani wlasnych solidnych wyrobow, bo wymiotla je masowka tania z Chin. Dalsza sprawa to mieszkania. Byly budowane przez panstwo i byly w dostepnych kosztach. Kto chcial mogl sobie budowac wlasny dom, materialy takie jak cement czy cegla byly tak tanie ze kazdego bylo stac, gdy tylko mial dzialke budowlana i robil to wlasnym sumptem. Ludzie sobie pozyczali formy i produkowali na dzialce pustaki, dlatego w tamtym czasie wyroslo najwiecej domow jednorodzinnych. Nie byly to luksusowe wille ktore teraz rosna, ale te sa albo dla miejscowej burzuazji albo tez dla miedzynarodowego towarzystwa spekulantow real estate ktor w ten sposob ucieka od podatkow we wlasnych krajach inwestujac po calym swiecie, zwlaszcza tam gdzie licza na duzy skok cen ziemii. Co do intencji generala Jaruzelskiego to nie wierze w nie. Jescze w 1981 roku w swoim slawetnym przemowieniu – cytuje z glowy, mowil o tym ze „rostna w kraju wielkie fortuny rekinow zerujacych na slabosci panstwa”, a juz w 1989 roku pozwolil tym rekinom i nie tylko krajowym, ale juz swiatowym caly majatek panstwa przejac i to przejac bez slowa protestu ze strony spoleczenstwa, uspionego obiecana druga Japonia, oraz milionem dla kazdego przez tego z duzym dlugopisem. Tak wiec ja stawiam tym dwom znak rownosci. Nie licza sie dobre intencje, licza sie rezultaty. Pozdrawiam.

  35. @Gospodarz
    Czy to jest credo współczesnego polskiego przedsiębiorcy?
    “Więcej kapitalizmu, sprywatyzować służbę zdrowia, znieść prawo blokujące rozwój korporacji, wyzabijać słabych, niech ludzie kupują i pracują coraz więcej, dzieci są niepotrzebne a jeść można nadmuchane bulki i mięso z woda, antybiotykami i konserwantami. W ogóle usunąć ludzi, bo sa najsłabszym ogniwem.”
    “Może zabrzmi to brutalnie, ale jest to stwierdzenie całkiem bliskie prawdy w sytuacji, w której zapewne wkrótce już ~90% zadań na które występuje realne zapotrzebowanie będą mogły wykonywać niezawodne, niezmordowane, niewymagające niczego poza zasilaniem, oprogramowaniem i okresową konserwacją maszyny i systemy komputerowe…”
    Więcej tu:na: http://forum.gazeta.pl/forum/w,23,149006368,,_O_robieniu_kariery_nawet_nie_mysle_Zaczynam_.html?v=2#TRCuk

  36. @ Ekonom
    Gdzie by kto byl w stanie utrzymac sie na produkcji krzesel. To jest to samo co by ktos powiedzial ze jest stolarzem ktory produkuje stoly. Tak, jak sama nazwa wskazuje stolarz pochodzi od producenta stolow. Niestety ile krzesel sie w zyciu kupuje? Czy ktos zmienia krzesla co roku tak ze trzeba je ciagle dostarczac?
    Jescze gdyby to byly krzesla z tapicerka ktra sie zyzywwa. Ale on twierdzil ze produkuje je sam wiec nie moga byc z tapicerka, bo musialby byc obok stolarza i kierowcy rowniez tapicerem. Tak wiec zapedzil sie chlopak w swoja pulapke swoim prostym mysleniem i w ten sposob stracil calkowicie swoja wiarygodnosc. Jeszcze probuje od czasu do czasu zaistniec przez zmiane tematu na narty, czy podroze krajoznawcze, ale niestety jako producent krzesel jest juz tylko legenda. Nie mialbym nic przeciwko temu by sie przynal ze klamal. Niestety to nie w jego stylu. Tacy ludzie ida w zaparte. Pozdrawiam.

  37. @Marcin
    1. Gospodarka PRLu była (przynajmniej do lat 1970tych) zdrowsza niż obecna, jako iż nie była ona aż tak jak dziś zależna od zagranicy, a więc od rynku światowego, który, jak wiadomo, od lat jest manipulowany przez anonimowych finansistów z Wall Street, City of London oraz tzw. gnomów z Zurychu. Polska produkowała wtedy praktycznie wszystko, co jest człowiekowi na codzień potrzebne do życia, przez co też nie było w Polsce wtedy ani bezrobocia, ani tym bardziej skrajnej nędzy, czyli tego, co nas nęka od roku 1990.
    2. I zgoda, że liczą się rezultaty a nie intencje, ale co innego mógł zrobić Jaruzelski w roku 1989, kiedy wtedy właśnie skapitulował Gorbaczow, oddając ZSRR w ręce zagranicznych spekulantów? Przecież to nie „Solidarność” rozłożyła system radziecki, a towarzysze z KC KPZR, z jego I sekretarzem na czele. Gdyby nie Gorbaczow, to w Polsce dalej rządzili by tzw. komuniści z PZPR.
    Pozdrawiam.

  38. @Marcin
    Andrzej już chyba nie próbuje udawać, że jest stolarzem. Przecież gdyby był on naprawdę stolarzem, to zareagowałby on ostro na mój wpis, w którym napisałem, że aby wyżyć ‘jednoosobowej” chałupniczej produkcji krzeseł, to musiałby je on zbijać gwoździami, jako iż nie miałby on czasu na ich klejenie. A wiadomo, że dla fachowca – stolarza meblowego nie ma nic bardziej mu ubliżającego niż posądzenie go o zbijanie mebli przy pomocy gwoździ.
    Poza tym, to rynek na krzesła drewniane bez tapicerki jest dziś bardzo mały, szczególnie na zachodzie Europy. Jeśli ktoś szuka taniego krzesła, to kupuje raczej plastykowe (np. ogrodowe), a jak ktoś chce mieć wygodę, to kupuje krzesła z tapicerką albo wręcz fotele.
    Pozdrawiam.

  39. @ Ekonom
    Jaruzelski przegral sprawy juz w 1981 roku tak zreszta jak to samo przegral juz na Majdanie Janukowicz. Gdy sie raz straci zauwanie spoleczne to jest ono nie do odzyskania. Co mogl zrobic? Mogl sie wycofac z polityki, bo zycie pokazalo ze nie mial do tego zadnego talentu. Jego miejsce mogl zajac ktos kto by dzialal w sposob elastyczny z jednej strony czarujac zachod aby nie wprowadzal sankcji, a z drugiej strony zrobic Walese albo Gwiazde, czy Walentynowicz ministrem odpowiedzialnym za zwiazki zawodowe by w ten sposob rozladowac napiecie spoleczne. i tak mozna bylo dotrwac do czasow az przyszedl Gorbaczow i wtedy przejsc proces wiekszego urynkowienia jak to robia dzisiaj Chiny. Wiadomo ze cos takiego nie bylo mozliwe w okresie istnienia RWPG. Po tym przeksztalceniu Polska mogla dzialac jako panstwo neutralne nie nalezace ani do unii ani do zadnych blokow oraz zalatwic to co ma dzisiaj czyli bezwizowy ruch w krajach unii. W ten sposob uratowac swoj przemysl i miejsca pracy jednoczesnie wzbogacajac kraj o sektor prywatny ktory by jeszcze dolozyl miejsca pracy przy zachowaniu calej struktury panstwowej, oraz przy zabezpieczeniu przed penetracja kapitalu obcego. Niestety teraz mozemy tylko pogdybac. Pozdrawiam.

  40. @Marcin
    Jaruzelski miał bardzo mało stopni swobody, a więc nie mógł zrobić Wałęsy, Gwiazdy czy Walentynowicz nawet tytularnym ministrem. Chiny to przecież zupełnie inna bajka – to był zawsze kraj zbyt duży, aby mogli w nim rządzić cudzoziemcy (mowa jest tu o historii najnowszej, czyli od mniej więcej początku XIX wieku) – Mao mógł np. zerwać z Moskwą i nawiązać bliższe, ale wciąż na równej stopie, stosunki z USA. W Polsce to byłoby przecież niemożliwe – pamiętamy przecież dobrze Węgry z roku 1956 oraz Czechosłowację z roku 1968. Polityczne talenty Jaruzelskiego nie miały tu zresztą żadnego znaczenia, gdyż miał on, jak to już pisałem, związane ręce, a opozycja w Polsce nie miała przecież żadnego programu, co wyszło na jaw w roku 1989, kiedy to okazało się, że politykę „niepodległej” Polsce narzucił tym razem nie Wschód, ale Zachód, głównie w postaci tzw. Planu Balcerowicza, czyli planu deindustrializacji Polski oraz wprowadzeniu do niej typowego kapitalizmu kompradorskiego, czyli uczynienie z Polski rynku zbytu dla zachodnich nadwyżek oraz źródła taniej siły roboczej dla owego Zachodu – po prostu uczynienie z Polski (pół)kolonii Zachodu, ze wszystkimi tego negatywnymi skutkami dla Polaków: bezrobocie, bieda oraz beznadzieja, na które to jedyną radą jest (niestety) emigracja z Polski.
    Pozdrawiam.

  41. Emerytura prezydencka w Polsce jest skandalicznie niska , a mimo to wielu cie jej czepia. Tak szybko policzyłem sobie ile można dostać emerytury z tz starego portfela gdy przepracowało się 47 lat (czyli od 18 do 65 roku życia ) i przez 10 lat udało się osiągać 2.5 krotność średniej krajowej (a to maksymalny wskaźnik , bo jak ktoś miał więcej to i tak ZUS bierze 2.5)
    tu wyliczenie
    Kwota bazowa 3.080,84 zł. Dla 2013r
    Max skaźnik 2.5
    Podstaw wymiaru emerytury 3.080.84*2.5=7702,1
    Część socjalna kwoty bazowej =1848,264
    Okres skłakowy praca od 18r życia 47lat *12=564miesiące
    Współczynnik 564*1,3/12/100=0,611
    Podstawa wymiaru razy współczynnik =0,611*7702,1=4705,98
    Emerytura brutto 1848,26+4705,98=6554,24
    Podatek 6554,24*0.18=1179,76
    Emerytura netto =5374,48
    czyli znacznie więcej niż te 4000zł Prezydenta.
    Wiemy, że w Polsce wiele branż ma przywileje emerytalne i ich emerytury liczone są inaczej.
    Nic dziwnego, że Jaruzelski wybrał emeryturę wojskową bo była wyższa ze 2000 zł niż ta prezydencka.
    Ale przecież nie wojskowi dostają w Polsce najwyższe emerytury.
    Tak że jak już się czepiać to tych bardzo zawyżonych świadczeń uprzywilejowanych.
    Na dokładkę nie można łączyć emerytury z pieniędzmi przyznawanymi na prowadzenie biura. Te bowiem środki mają określone przeznaczenie i nie można ich użyć na cel prywatny (wyjazd na wczasy, bankiet itp)
    A już ochrona nie ma z wpływami do kieszeni chronionego niczego wspólnego i niestety wynika ona z realnego zagrożenia jakie może czyhać na osobę publiczną w związku z namiętnościami rozpalanymi głównie przez polityków.
    Jaruzelskiego wielu chciało by ukatrupić i widzimy jak rok w rok zjawia się pod jego domem grupa wygrażających mu manifestantów.
    Ochrona była by niepotrzebna gdyby społeczeństwo było tolerancyjne i przestrzegało prawa, ale tak niestety nie jest.

  42. maciek.g:wynioslem z Polski 1 pwiedzonko ktorego tresci byc moze nie chce zrozumiec:Najwieksza sila narodu polskiego jest bezinteresowna zawisc ,na zasadzie ja niemam ,ale ty h u tez nie bedziesz mial.
    Ja dodalem moja wlasna teorie:temat zastepczy jest najsilniej dyskutowany np .ataki na kk.Najpierw myslalem ,ze to ma zwiazek z ideologia.Teraz ,od wielu lat wiem:to ma zwiazek tylko z niskim poziomem wiedzy:tylko intelektualne zera atakuja kk i to dlatego ,bo nic nie trzeba miec w glowie ,wystarczy pluc i zmyslac.Nikt do dzis nie wytlumaczyl mi dlczego w 20 wieku najwieksi zbrodniarze byl nieweirzacymi :cala komuna i faszyzm.Zobaczysz zaraz jakis niezorientowany w historii Niemiec wyskoczy z Gott mit uns na pskach.

  43. Jeszcze jedno:zawisc jest zawsze zwiazan,truizm,z wlasna nie zdarnoscia i brakiem intelektu.

  44. Luap
    29 stycznia o godz. 13:17
    Zawiść niestety dotyczy wielu ludzi, ale masz racje, że w Polsce jest jej b. dużo i widać to na każdym kroku.
    Odnośnie KK to niestety, ale polski KK sam się podłożył wchodząc w politykę i kładąc cały swój autorytet za partią , akurat najbardziej niezgodną w swoim działaniu z tym co jest fundamentem chrześcijaństwa. Na dodatek hierarchowie włączając się w politykę popierali bezkrytycznie kłamstwa swych politycznych idoli i sami dokładali swoje czym skutecznie zniszczyli własny autorytet.
    Jak wszedł w politykę tak stał się partnerem do walki politycznej a ta jak jest widzimy. Przywódcy polskiego kościoła kłamiąc i pomawiając skutecznie otworzyli drogę podobnym atakom na kościół i niestety uzyskali zwiększającą się liczbę potakiwaczy co oczywiści fatalnie wpływa na wizerunek tej instytucji.
    Wejście w politykę spowodowała niestety pazerność biskupów na dobra tego świata które postawili ponad tym co nauczają. Sam pisałem, że parząc obiektywnie niczym nie różnią się od tak krytykowanych na mszach duchownych ze starożytnego Izraela i tych tzw uczonych w piśmie.
    No cóż na głupotę nic się nie poradzi.

  45. Ukraina.Kiedys czytalem:niemiecki sztab generalny I wojny sw.pracowal nad problemem wywozu homusu do Brandenburgii.
    Przed 25 laty goscilem przez 2 tygodnie matke z 3 dzieci z Kijowa..Nie wyobraza sobie nikt z nas w jakiej nedzy zylo tych czworo.Nie chce tego opisywac.
    Obecnych problemow Ukrainy nie znam ,powtarzanie tego co przed kilku laty przezyl moj kumpel ktory z przerwami pracowal w Kijowei prawie 2 lata ,niema sensu!

  46. @ Ekonom
    Marciek.g odkrywa swoje karty. Dla prezydenta trzeba wiecej. My piszemy o tym ze sa bezdomni na kazdym rogu ulicy a politycy na tym blogu pisza ze „prezydentowi trzeba wiecej”. My o chlebie a oni o niebie. Jak sie napisze prawde to politycy na tym blogu od razu na jedna komende: zawisc. Nie najgorzej sie powodzilo Andrzejkowi w PRL-u skoro jezdzil za granice i mial samochod. Pewnie zaraz sie dowiem ze wtedy juz prowadzil byznes krzeslowy. Tymczasem platforma leci na leb na szyje i juz nic nie jest w stanie jej uratowac. Im wiecej tematu „zazdrosci” tym nizej platforma leci. Juz temat problemow krajowych spadl na plan dalszy. Nie liczy sie to ze wierygodnosc Tuska siega dna. Nie liczy sie to ze sami politycy z jego grona czuja sie wytykani palcami. Jedynie w internecie mozna jeszcze udawac ze „nic sie nie stalo”. Stalo sie, stalo, jestescie przegrani. Do parlamentu europejskiego nie wybioro nikogo z was. Spoleczenstwo sie na was kompletnie zawiodlo. Potwierdziliscie przez tala rzadow ze nie macie zadnej koncepcji, ani drogi dla Polski. Gdy czlowiek spi na dworcu i nie ma co do geby wlozyc, to wtedy waszym zdaniem powinien byc altruista i glosowac by prezydentowi przyznano wyzsza emeryture. Chorzy jestescie z waszym skrajnym egoizmem i wasza obluda siegajaca szczytow Alp. Najlepiej by bylo abyscie sie w te Alpy wyniesli, bo w Polsce juz na ulicy beda was palcami wytykac. Tak, Maciek.g wypotrzebujecie ochrony nie dlatego ze spoleczenstwo wam zazdrosci. Spoleczenstwo ma dosyc waszej obludy, waszej arogancji i waszego egoizmu. Wszystko dla siebie zero dla narodu ktory niby reprezentujecie. Wy reprezentujecie wylacznie siebie.

  47. Luap
    29 stycznia o godz. 15:51
    Zupełnie inną sprawą jest zagrożenie islamem dla którego KK jest skuteczną zaporą, a co innego nie zauważanie jawnych przyczyn walenia się autorytetu kościoła w Polsce. Papież Wojtyła spowodował że w Polsce przybyło kleryków i ludzi chcących wstąpić do seminarium duchownego. Przybyło młodych ludzi w kościele i w okół niektórych parafii zaczęło się kręcić życie kulturalne. Gdyby utrzymano ten trend i nie wcinało się w politykę, tylko z pozycji autorytetu krytykowało niezależnie od partii tych co z dekalogiem sie mijają Kościół w Polsce by się umacniał i bardzo trudno było by go atakować. Wejście jak ten słoń do składu porcelany w politykę z jawnym lekceważeniem sobie fundamentów na którym ten kościół jest zbudowany otworzyło na oścież bramę do jego krytyki i jednocześnie zraziło młodych do tej instytucji. Zobacz kto obecnie chodzi w Polsce do kościoła? przecież to właściwie sami starzy ludzie. Młodzi gdzieś z kościoła poznikali. Niestety ten kościół już im wiele nie potrafi zaoferować i czymś do siebie zachęcić. Uzasadnione ataki na kadrę KK równie działają zniechęcająco.
    Islam w Polsce jest raczej pojęciem abstrakcyjnym , bo u nas go praktycznie nie ma. Zagrożenie nim mogą widzieć Francuzi bo z nim zaczynają się stykać bezpośrednio. Z zagrożeniem zaczyna się walczyć gdy ono zaczyna być ewidentnie widoczne. W Polsce zagrożenia islamem nie widać.

  48. @ maciek.g
    Kolejna fikcja. Moda na ortalionowe plaszcze to lata 60. Widac ze wtedy cie na swiecie nie bylo.

  49. „Handel został przerwany przez jednego Białorusina ”
    Chlopcze, jak ty smedzisz. Wtedy nie bylo Bialorusinow. ZSRR to bylo jedno panstwo. Wszyscy mieszkancy byli Rosjanami. Coraz bardziej brniesz w swoje bzdety. Do szkoly mlodziezowko PO, do szkoly.

  50. To ,ze kk jest krytykowany to m.innymi wrost dobrobytu.Ale mnie chodzi o to,zenie wolno opluwac siebie.Zrozumialem to dopiero po przeczytaniu Fallaci.
    A o komunie i hitlerowcach,to zrobiles unik:jak kazdy opluwacz jakiego o to /b.wielu/pytalem.Moze sprobujesz??Za trudne pytanie??????????

  51. „W pierwszej polowie lat osiemdziesiątych, żeby miec na sport, szyłem po pracy pokrycia do lotni i „eksportowałem” je do kolegów z Czechoslowacji (z Moraw), z powrotem przywożąc narzedzia, które troche później byly mi potrzebne do warsztatu.”
    Heblarki w czesciach dla 6 pracownikow ktorzy potem zostali zwolnieni i zastapieni przez komputery. Teraz wiadomo ze tez byla maszyna do szycia tapicarki i pozniej sie zaczela produkcja tapczanow. A ci celnicy w PRL-u to tacy byli idioci ze nie potrafili w swoich poradnikach znalezc pozycji „pokrycia do lotni” wiec mysleli ze to jest torba podrozna dlatego przymykali oko. Musze stwierdzic ze ta mlodziez z PO to za duzo czyta ksiazek Science Fiction dlatego zapominaja ze nie wszyscy ktorzy te wypociny czytaja maja tylko dwie komorki do myslenia.

  52. @ maciek.g
    Znaczy ze potwierdza sie ze PiS jest przeciwko aborcji a PO za. Dlatego Gowin musial odejsc z PO. Dlaczego wobec tego sie tak meczysz i siegasz az do Tomasza z Akwinu aby udowodnic ze jestes za aborcja i przeciwko biskupom, czyli wypisz wymaluj popierasz w pelni PO. Juz nie chce dodawac tego ze na blogu u pani Paradowskiej sugerujesz ze PO bedzie dalej rzadzilo ale w koalicji bo oslablo.
    To sa twoje mrzonki. PO to juz zywy trup ktory smierdzi na odleglosc.
    Nie dotrwacie do konca kadencji. PIszesz u pani Paradowskiej ze jestes za stary aby zakladac z Czeslawem nowa partie. Jak znam roznich ludzi w wieku emerytalnym nikt sie nie popisuje swoim wiekiem. To jest metoda mlodych i glupich podawac sie za kogos innego. Co mialby tutaj robiic starzec ktory nie potrafi klawiatury opanowac ze swoimi tasiemcowymi tekstami? Zastanow sie nad tym. Nie ccie Andrzejek przyjmie do swojej wirtualnej stolarni i produkujcie razem krzesla, to wam wychodzi znacznie lepiej niz pisanie.

  53. @ Ekonom
    Nastapil potok tworczosci na ktora zaczalem juz podejmowac reakcje. Andrzejek napisal ze sprowadzal wyposazenie do swojej stolarni z Wegier. Nie pouczyli chopaka ze w Polsce byla fabryka obrabiarek do obrobki drewna w Bydgoszczy ktora produkowala cale wyposazenie stolarni gdzie mogl sobie znalezc wszyscko co tylko potrzeba do produkcji krzesel. To oczywiscie juz przeszlosc. Teraz nawet na Wegrzech tych maszyn juz nie ma. Krzesla trzeba wiec sprowadzac z Chin, bo w Europie nikt nie produkuje juz maszyn stolarskich. Pozdrawiam.

  54. @Marcin
    1. Taki z Andrzeja stolarz jak z Hitlera malarz albo ze Stalina językoznawca… 😉
    2. Też uważam, że Andrzejek powinien przyjąć Marcinka do swojej wirtualnej stolarni i produkować razem z nim te wirtualne krzesła z wirtualnego drewna po czym sprzedawać je w Internecie za wirtualne pieniądze (np. za bitcoiny). 😉
    3. ZSRR był oficjalnie państwem wielonarodowym, a każdy z jego obywateli miał niejako podwójne obywatelstwo: radzieckie oraz republiki, w której mieszkał na stałe. Na dodatek w tamtejszych dokumentach była także rubryka “narodowość”, a więc Polak z Białoruskiej SRR miał wtedy obywatelstwo radzieckie oraz białoruskie, a narodowość polską. Na Białorusi wydawano też wtedy sporo książek po polsku – kupowałem je w Polsce moim dzieciom w późnych latach 1970tych, jako iż na ogół nie zawierały one natrętnej propagandy, a książek dla dzieci wydawano wtedy w Polsce za mało w stosunku do ilości rodzących się wtedy mas dzieciaków.
    4. Racja, ortaliony modne były w Polsce latach 1960tych. W latach 1970tych ortalionowe płaszcze mieli już nawet żołnierze LWP, a więc nie były już one wtedy takim przedmiotem pożądania, jak w latach 1960tych.
    5. Racja, że Maciuś oraz Andrzejek odkrywają swoje karty pisząc, że dla Pana Prezydenta to trzeba więcej. My tu piszemy o tym że są dziś w Polsce (jak w USA) bezdomni na prawie każdym rogu ulicy, a politycy z PO na tym blogu piszą ze „prezydentowi należy się więcej”. My o chlebie a oni o niebie. Nie mamy więc wspólnego języka oraz nie mają oni wspólnego języka z Narodem, albowiem kiedy człowiek śpi na dworcu i nie ma co do gęby włożyć, a nawet jak ma pracę i na “śmieciówce” zarabia tysiąc zł na rękę na miesiąc, to wtedy ich zdaniem powinien być on altruistą i glosować aby Panu Prezydentowi przyznano wyższą emeryturę. Oni są więc chorzy z ich skrajnym wręcz egoizmem i obłudą sięgającą szczytów Alp, gdzie jeżdżą oni z premierem Tuskiem na nartach na koszt podatników.
    Pozdrawiam.

  55. @ Ekonom
    Najzabawniejsze jest to ze oprocz politykow nikt w Polsce nie jest zainteresowany tym aby podnosic pensje czy emerytury tym politykom oprocz nich samych. A gdy sie tym zdradzaja tu na blogu, to wtedy zaczynaja temat dyskusji sprowadzac na boczne tory. Ja Andrzejka przejrzalem od pierwszych jego tekstow. Jak wczesniej pisalem sa na innych blogach i inni, ale Andrzejek tym sie rozni od innych ze nie potrafi byc dyplomatyczny. Wali prosto z mostu i to go od razu demaskuje.
    Mnie zal takich ludzi co to dusze sprzedaja dla paru groszy, bo inaczej nie potrafia zarabiac na zycie. Ale coz, jak to mowia kazdy orze jak moze. Pozdrawiam.

  56. @ Ekonom
    Zgoda ze stanowisko prezydenta jest w Polsce zbedne, dlatego ze ten prezydent wlasciwie nie wiadomo po co jest, bo z obowiazkow to ma tylko jeden: przypinanie orderow, a to moze robic referentka pracujaca na zlecenie. Jezeli chodzi o Hitlera zaponiales dodac ze w roku 1936 zostal ogloszony politykiem roku i jego portret jest na okladce Timesa w archiwach do dzisiaj. Jezeli chodzi natomiast o elektronarzedzia to Polska produkowala w Celmie Cieszyn wszystko co bylo w tamtych czasach znane na swiecie. Ludzie zyjacy dzisiaj w obecnej Polsce sa oszukiwani przez propagande okraglostolowych partii ze w tamtych czasach nie bylo prywatnych firm, bo nie bylo wolno. Tymczasem prawda jest taka ze nikt przy zdrowych zmyslach nie decyduje sie na dzialalnosc prywatna gdy ma spokojna prace do emerytury i nie musi ryzykowac tego ze nie trafi z produktem albo z usluga. Najgorsze jest to ze wiekszosc prostych ludzi ktorzy maja trudnosci z byznesowa matematyka nie majac innej mozliwosci biora sie za byznes i potem wpadaja w zastawione na nich pulapki bankowe. To jest tragiczny los zgodowany temu narodowi na wlasne jego zyczenie. No coz, ten blog pokazuje ze wrzucono wszystkich na gleboka wode, a tych ktorzy nigdy nie umieli plywac nikt nie zaluje
    ze skazano ich na smierc. Dlatego ich glosy sa coraz cichsze, bo wiedza ze tego co bylo juz nie ma, jest tylko wszedzie okno wystawowe, a na zapleczu tego okna
    lament tych o ktorych zapomniano.

  57. macieg.g i co z tym komunizmem,hitleryzmem.Zapomnialem :zbrodniarze w Korei Pln.najbardzeiej przesladuja koscioly.Najbiedniejsze narody swiata to narody niechrzescianske.Wszystko przypadek.A to nie jest temat zastepczy dla Polityki od jej powstania.To pisemko ma tylko 1 temat:kk/z wyj.dr Kasprowicz/.
    Dla mnie jestescie ofiara propagandy,nic wiecej.Np.jak ksiadz w Zanzibarze zgwaci dziecko/prawda czy nie/ gawiedz twierdzi ksieza,kosciol.
    Czytam posty w 3 krajach.Tylko w KW swolocz rzuca obelgi,nie przebierajac w slowach na swoje podstawy kulturowe.I to w wypadku Polityki,ludzie po studiach.
    Ps.KW=Krolestwo Warszawskie.

  58. @ Luap
    Choc mnie ciagle oskarzasz o jakies wszetecznosci, zgadzam sie z toba ze za duzo jest mieszania w mediach na temat roli KK w polityce. Jest dokladnie odwrotnie.
    To politycy podpieraja sie przynaleznoscia do KK, chociaz jak Tusk maja mala z KK wspolnego. Jak wiesz slub koscielny byl potrzebny by zostac premierem. Zawsze te pare glosow od Katolikow wiecej. Dobrze wykalkulowal.

  59. Luap
    30 stycznia o godz. 7:47
    Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi z tym jak piszesz „komunizmem,hitleryzmem”. Ja akurat na tym blogu na ten temat nic nie pisałem. Chyba pomyliłeś mnie z miluśińskimi tego blogu bo oni pisali na ten temat.
    Nawiązując do tego co pisałeś to kościoły najbardziej prześladuje się w krajach gdzie mocno przeszkadzają polityce i politykom. W Korei o której piszesz stworzono dyktaturę gdzie wodza otacza się „boską” czcią co koliduje z innymi bogami i organizacjami nie dającymi się podporządkować władcy. W krajach islamskich władza jest powiązana z religią , a religia chrześcijańska jest konkurentem , a więc nic dziwnego że jest tak traktowana.
    W Polsce kościół wcale nie jest prześladowany , a wręcz odwrotnie władze kościoła mają wielki wpływ na politykę i władzę świecką. Nikt nie zabrania chodzić do kościoła. Władze kościoła wykorzystują swą pozycję i nie najgorzej poprawiają swe materialne posiadanie. Jak politycy liczą się z kościołem pokazały wybory 2005r. Rydzyk wywalczył wreszcie miejsce na platformie cyfrowej mimo że tak na prawdę z powodu chachmęcenia w pokazywaniu źródeł finansowania nie powinien tego miejsca dostać.
    To że nastąpił znaczny odpływ wiernych nie wynika z jakichś tam szykan , a po prostu z fatalnej polityki jaką prowadzą wodzowie Polskiego kościoła.

  60. maciek.g.:29.01.2014 o godz23.36 to byl inny maciek????A o islamie piszesz bzdury:tam krytykom obcinaja leb i na tym koniec.Naturalnie hitleryzm i komunizm to byli ci wlasciwi.Odp.brak.Pociesz sie ,nie jestes pierwszy ktory na to nie odpowiedzial.Zrobiles tak jak w 3 nauce w kawale o wrobelku!

  61. @ maciek.g
    „Rydzyk wywalczył wreszcie miejsce na platformie cyfrowej mimo że tak na prawdę z powodu chachmęcenia w pokazywaniu źródeł finansowania nie powinien tego miejsca dostać.”
    Coraz bardziej sie pograzasz. Kto chachmecil? Nie czasem ten co przydziela? A co on ma wogole do przydzielania? Totalitaryzm w swiecie medialnym to byl za Stalina i Hitlera. Jestes widac zwolennikiem tych utopii dlatego jak w panstwie zaczynaja sie media ktore nie sa proPOwskie to juz trzeba limitowacy przydzialy tworzac sztuczne bariery. Co obchodzi jakiegos Duraczoka czy jak on sie nazywa finansowanie? Jak nie ma pieniedzy to sie nie nadaje. Tylko glupol bedzie powtarzal jak mantre, ze rzad jest od tego zeby zagladac komus do kieszeni. Ale pisz bo przeciez coraz bardziej wychodzi totalitaryzm z twoich wpisow i to totalitaryzm ukierunkowany w jedna strone: PO.

  62. Luap
    30 stycznia o godz. 19:38

    Przeczytaj jeszcze raz i sprawdź czy w tym wpisie kierowanym do Andrzeja52 było coś o hitleryzmie lub komunizmie!
    Przeczytaj sobie jeszcze raz, i otrzeźwiej.
    Nie musisz mnie pouczać odnośnie islamu bowiem mimo, że wyznawcy tej wiary twierdzą, że są tolerancyjni i nastawieni pokojowo, to jakoś zupełnie tego nie widać. Niektórzy ich politycy nawołują by nie iść na wojnę z chrześcijanami , co wskazuje że jednak wielu z nich ma ochotę na to.
    Jeśli twierdzisz, że dla islamu chrześcijaństwo nie jest zagrożeniem to masz dziwne poglądy.

  63. @ maciek.g
    Kolejny raz udowadniasz ze piszesz androny. W ilu krajach zyles ze tak potrafisz ocenic iz w Polsce zazdrosc jest a gdzie indziej jej nie ma? Zazdrosc towarzyszy ludzkosci od czasow najstarszych dziejow. Z pobudek zazddrosci Kain zabil Abla, o czym mysle ze cos sie slyszalo? Zazdrosc jest jednym z grzechow ludzkosci ktory obowiazuje w kazdej szerokosci geograficznej, w kazdej kutlurze i w kazdym systemie poltiycznym. Prosty przyklad: „trawa jest bardziej zielona u sasiada”. Albo
    sasiedzi sobie kupili nowego Cadillaca, albo sasiedzi kupili sobie nowe barbeque.
    I tak mozna mnozyc. PRL nauczyl ludzi jednego: ze bezpieczenstwo socjalne jest dane nam na zawsze niezaleznie od ustroju ktory sobie sami wybierzemy. Dlatego ci ktorzy z takim zadowoleniem brali udzial w demontazu PRL-u, czyli klasa robotnicza nagle znalezli sie w sytuacji gdzie zaczela obowiazywac zasada, ze panstwa nie ma radz sobie sam. Tymczasem nowobogaccy w przeciwienstwie do tych ktorzy bogaci sa od pokolen zaczeli nagle demonstracyjnie zachowywac sie jak szejkowie arabscy by w ten sposob pokazac motlochowi ze prosze podziwiajcie jak sie dziwiaj bawia panstwo ktorymi wy motlochu jeden nigdy nie bedzie cie stac na to. I tu jest pies pogrzebany. Bogacze w krajach gdzie kapitalizm jest od dawna zdaja sobie sprawe ze bogactwo przemija, a nawet nie jest celem w zyciu. Dlatego zachowuja sie inaczej niz polski nagle wzbogacony plebs, bo nie ma nic gorszego niz z chlopa krol.

  64. Kolejny sponsorowany artykul o jednnooosbowych producentach, tym razem w „Wyborczej”:
    http://nanarty.sport.pl/narty/1,110150,15308554,Monck_Custom___narty__szyte_na_miare__pod_Warszawa.html#MT
    Ciekawe, czy Andrzejka z jego firma tez utrzymuje zamozny i dobrze skoligacony tatus?

  65. @Marcin
    Zazdrosc jest wszedzie – w Australii nazywa sie ona „tall poppy syndrome”:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Tall_poppy_syndrome
    A noworysze (noveau riche) zawsze byli posmiewiskiem ze wzgledu na to, ze mieli oni tylko pieniadze, ale nie mieli za grosz gustu (smaku). Jak to mowia – frak dobrze zaczyna lezec dopioero w trzecim pokoleniu. Sek w tym, ze obecni noworysze nie dorobia sie tego trzeciego pokolenia…

  66. @Marcin
    1. Andrzejek wyslal by z checia wszystkich myslacych inaczej niz on do gazu. Tyle, ze boi sie o tym otwarcie napisac, z wiadomych przyczyn… A swoja droga, to smieszne (a zarazem budzace groze) jest to, ze krtytykow obecnej formy kapitalizmu, takich jak np. ja, Andrzejek chcialby wyslac (z braku mozliwosci uzycia opcji “gazowej”) do (neo)feudalnej Korei Polnocnej (tzw. KRLD), a nie np. do komunistycznych przeciez Chin Ludowych (ChRL).
    2. A swoja droga to w rzadowej australijskiej telewizji (SBS) widzialem film pokazujacy, jak najbardzej legalnie dzialajacy, polnocnokoreanski kosciol rzymsko-katolicki.
    3. I racja – stanowisko prezydenta jest w Polsce zbedne, dlatego ze ten prezydent wlasciwie nie wiadomo po co jest, bo z obowiazkow to ma tylko jeden: przypinanie orderow, a to moze przeciez robic referentka pracujaca na umowe-zlecenie albo na cwierc etatu.
    4. Najwieksza prywatna firma w PRLu bylo Inco-Veritas, powiazane poprzez stowarzyszenie PAX, z Kosciolem Rzymsko-Katolickim. Podobnie jak dzis to sie dzieje praktycznie na calym swiecie – jesli miales w PRLu dobre uklady z wladza, to mogles miec calkiem spora prywatna firme. Ale o tym to sie dzis w Polsce nie mowi…
    5. Nic dziwnego, ze Andrzejek, jako etatowy pracownik apartau propagandy i agitacji PO, jest za wysokimi emeryturami dla politykow.
    Pozdrawiam.

  67. @ Ekonom
    To co bedzie tutaj akurat dedykuje do macka.g, zeby zobaczyl jak wyglada zazdrosc w instytucjach rzadowych wzorowej demokracji czyli USA.
    jezeli Macku bedziem mial kiedykolwiek okazje wyjazdu do USA to gdy bedziesz wysiadal na lotnisku i spotkasz urzednikow homeland security to musisz pamietac ze sa rzeczy ktorych ci mowic nie wolno, bo jak urzednik zobaczy ze posiadasz wyzsze wyksztalcenie od niego, albo ze jestes bogatszy od niego, albo ze jestes madrzejszy od niego to w tym samym dniu zapakuje cie do samolotu powrotnego.
    Jezeli mimo to mi nie wierzysz i sie mu postawisz, mozesz miec pewne kajdanki i dalsze problemy. A jesli nadal bedziesz sie stawial, to wtedy sie okaze ze znajdziesz sie w celi z 50 przemytnikami narkotykow i zostaniesz potraktowany na rowni z nimi. Wystarczy czy pisac dalej?

  68. @Marcin
    Od końca ubiegłego wieku w USA nie byłem i się tam nie wybieram, ale osobom zarzucającym Polakom jakąś szczególną zawiść, poleam zastanowienie się nad powodzeniem takiego niemieckiego słowa jak Schadenfreude.
    Dla naszych gemanofilów blogowych:
    Als Schadenfreude (selten auch Schadensfreude) wird die Freude über das Missgeschick oder Unglück anderer [1] bezeichnet. Sie kann versteckt als heimliche Schadenfreude empfunden werden oder sich als offene Schadenfreude (Hohn, Spott, Ironie, Häme, Sarkasmus) zeigen. Bei der offenen Schadenfreude wird diese Emotion dem „Verursacher“ direkt mitgeteilt.
    Schadenfreude scheint eine dominante Rolle beim Erhalt von Gerechtigkeit und der Bestrafung von Normverstößen in menschlichen Gesellschaften zu spielen. In vielen Religionen und Wertesystemen wird sie jedoch geächtet.
    Es werden geschlechterspezifische Unterschiede in Entstehung und Motivation angenommen.[2]
    Das Wort „Schadenfreude“ existiert als deutsches Lehnwort im Englischen, Französischen, Italienischen, Spanischen, Portugiesischen und Polnischen.
    http://de.wikipedia.org/wiki/Schadenfreude

  69. @ Ekonom
    A zazdrosc w malrzenstwie, czy w byznesie. Znane sa przypadki ze pracownik zastrzeli konkurenta ktoremu sie lepiej powodzi w pracy. W Afganistanie zastrzelili koledzy najlepszego futboliste ktory ochotniczo pojechal do Afganistanu, bo mu zazdroscili ze mial miliony a oni nie. Ile spraw sadowych jest z powodu wyludzania kasy od tych ktorym udaje sie te kase wyludzic. Malzenstwa dla wyludzenia milionow sa nagminne w kazdym kraju gdzie mieszkaja milionerzy. O tym przeciez pisza tabuloidy, No oczywiscie nasi dyskutanci tego nie dostrzegaja.
    Pare lat temu byla afera z lyzwiarkami w USA Tania Harding zlamala noge swej lepszej konkurentce i byla z tego afera na caly swiat. Pozdrawiam.

  70. A tak sie robi prawdziwe narty Atomic ktore skladaja sie kazda z 300 czesci:
    „http://www.youtube.com/watch?v=LLxiT3mzxJ8”
    Obawiam sie ze Szymon z nimi raczej nie ma szans, ale niech probuje, moze za 30 lat jak sie nie zniecheci i ojcu architektowi starczy peiniedzy na hobby syna?

  71. Poniewaz tych 2 nie czytam i im nie odpowiadam,tylko podliczam czasami ,to niemam tu wiele do pisania.
    Ale odp.macieg.g.Pisalem do ciebie nieprzypadkowo:chodzi o krytyke kk i kazdemu zadaje to pytanie o komunie i hitleryzmie.
    Tym zdaniem dla islamu chrz.nie jest zagrozeniem,zrobiles z siebie politycznego blazna:jestes jedynym na tym swiecie co tak twierdzi.Jestes politycznie naiwny, tak jak pozostali krytycy kk.Zyjecie w KW jeszcze ciagle o 50-100 lat do tylu!!

  72. @Marcin
    Równie dobrze można by zachwalać kogoś, kto w swoim garażu składa samochody. Wiadomo, że konkurencją dla Porsche to taki domorosły majsterklepka nigdy nie zostanie.
    Pozdrawiam.

  73. Oby! Precz z nacjonalistami! Tylko Unia!

  74. Luap
    31 stycznia o godz. 10:05
    Muszę przyznać, że nie wiem po co zadajesz to pytanie o komunie i hitleryzmie. Na jeden i drugi temat można tomy pisać.
    Natomiast jakoś do ciebie nie trafia, że islam który powstał znacznie później niż zaistniała religia chrześcijańska ma łatwe do prześledzenia korzenie. Znacznie więc trudniej jest uzasadniać, że nie ma wyższego od Mahometa. Nie ma problemów prześledzić, że Mahomet wziął z chrześcijaństwa to co mu się podobało i połączył to ze zwyczajami i mentalnością jego rodaków. Udało się islam bardzo rozkrzewić (właśnie z uwagi na problemy z docieraniem do informacji źródłowej) i stała się wygodnym narzędziem do podporządkowywania sobie ludzi.
    Im więcej wyznawców islamu tym silniejsi są przywódcy (bo islam to głównie religie państwowe). Tymczasem śród religii
    Chrześcijaństwo ma 33,43%
    Islam 24,35%
    Czyli chrześcijaństwo najbardziej zagraża w uzyskaniu przez islam panowania wśród religii świata. Czyli jest tak jak u nas w polityce PO najbardziej zagrażało PiS bo miało większe poparcie, i PIS skupiał się dlatego na walce z tym ugrupowaniem.
    Na dodatek chrześcijaństwo jest ekspansywne i wysyła swych misjonarzy w różne strony świata by uzyskać wyznawców. Islam robi to samo.
    Ta,k że kto tu jest naiwny?

  75. Chrzescianstwo nie morduje.Ty jestes tak naiwny ,ze fakty cie nie interesuja.Nie zauwazasz,ze w 21 wieku islamza schizme ukreca glowy,wyznawcy wysadzaja sie za wiare,Koran nakazuje mordowanie niewiernych,a wiec takze takich jak ty i inni krytycy kosciolow chrzesc.Przypominasz mi pacyfistow w czasach hitlerowskich.Czytales Koran?Mam gdzies interesujace tlumaczenia Koranu na jez.polski.To nie jest tak jak bys chcial zeby bylo.Czy mam poszukac to tlumaczenie???

  76. Luap
    31 stycznia o godz. 20:09
    Koranu nie czytałem , ale czytałem jakie są problemy z interpretacja wersów z tej księgi. Jak widać z poniższego artykułu sami muzułmanie krańcowo rożnie interpretują Koran
    http://konflikty.wp.pl/kat,107156,title,Dzihad-czy-muzulmanie-musza-zabijac-niewiernych,wid,11149201,wiadomosc.html?ticaid=1121f5&_ticrsn=5
    Przeczytanie więc koranu niewiele da i trzeba by było studiów nad rozumieniem kontrowersyjnych wersów (by poznać jak rozumieją je współcześni muzułmanie, a ci jak widać mogą rozumieć to różnie)
    Fundamentaliści i fanatycy mogą z łatwością wiele zapisów z koranu wykorzystywać by mobilizować wyznawców do fizycznej walki z niewiernymi i zabójstw (zresztą w tym artykule też wspomniano jak interpretowano dżihad w czasie walk z chrześcijanami w VIII wieku )

  77. Luap
    31 stycznia o godz. 20:09
    I jeszcze jedno, każdy fanatyzm jest groźny. Fanatyk przyswaja jedynie to co mu pasuje i pała nienawiścią do wszystkich którzy krytykują przedmiot jego uwielbienia. Fanatyk religijny zwykle nie zgłębia swej religii , a jedynie bezgranicznie wierzy swemu autorytetowi. Więc ten autorytet może sterować nim jak zechce.

  78. Jezus Maria;MACIEK.czy ty rzeczywiscie nie wiesz,ze islamisci morduja dziennie niewiernych.Nie chcesz tego wiedziec ,czy co jest????I przestan uzywac fanatyk religijny;czuje ze ciagle masz w glowie sredniowiecze,powiem zlosliwie ,bo nic nie mozna stwierdzic.
    Wiesz przynajmniej gdzie islamisci morduja.?
    Podaj przyklady gdzie katolicy morduja niewiernych?

  79. Luap
    31 stycznia o godz. 20:09
    Jeżeli chodzi o pacyfistów to nie oni byli przyczyną II wojny światowej.
    Neville Chamberlain nie był pacyfistą , ale głupim nierealnie myślącym człowiekiem – jego
    przywiozłem wam pokój!”. proroczo skomentował Winston Churchill: – Chamberlain myśli, że oddalił wojnę za cenę hańby. Tymczasem będzie miał i hańbę, i wojnę.
    Natomiast Édouard Daladier wiedział, że po stratach w I wojnie światowej jego rodacy są przeciw wojnie. Wierzył, że ufortyfikowanie granicy z Niemcami i siły zbrojne Francji są skuteczną gwarancją tego, że Hitler nie odważy się zaatakować, dlatego podpisał ten kompromitujący układ. Gdyby go nie podpisał mogła by zajść konieczność wysłania wojska do Czechosłowacji i chciał tego uniknąć.
    Obydwu tym politykom wręcz zależało na wzroście siły Niemiec , bo widzieli w nich siłę które uderzy na ZSRR. To wiedzieli chociażby z „Main Kampf” gdzie Hitler mówił o przestrzeni życiowej na wschodzie. Obydwaj ci politycy z tego też względu nie byli zainteresowani skuteczną pomocą Polsce z którą podpisali układ wymuszony przez opinię publiczną i pasujący do ich planów. Z tego powodu ta dziwna wojna. Liczyli, że po pokonaniu Polski Niemcy uderzą na ZSRR, i gdy Niemcy w co wierzyli będą już bliscy pokonania Rosji oni wspólnie (czyli Anglia i Francja ) uderzą na zagłębie Ruhry i Syberię odcinając Niemców od surowców i szybko zmuszając do kapitulacji. Oszukali się szpetnie bowiem Hitler dowiedział się o tych planach od swych szpiegów i z tego powodu atakował Francję , bo tylko pokonanie jej dawało możliwość skutecznej realizacji planu z „Main Kampf”. Jak wiemy zaskoczyli Francję zupełnie i błyskawicznie pokonali. Teraz już jedynym problemem była Anglia , ale tu liczono, że premier wycofa się z wojny i zacznie współpracę. I znów zawód bo zamiast konformisty Chamberlain’a , na stołek wstawiono Churchilla, a ten rozumiał że ustępstwa i współpraca to koniec niepodległej Anglii.
    Plan „Lew Morski” zrobiony był raczej nie po to by zdobyć Anglię , ale po to by wywrzeć na nią presję i dlatego nie wstrzymano przygotowań do wojny na wschodzie. Przedłużający się konflikt z Anglią spowodował, że zaskoczenie atakiem mogło się nie udać (takiej koncentracji wojsk nad granicą nie można było długo ukryć) i Hitler zdecydował się zaatakować , tym bardziej, że wywiad donosił że ZSRR szykuje się do wojny z Niemcami. Stąd atak w takim niekorzystnym czasie , koniec czerwca , zamiast zaraz na wiosnę (maj). Mimo ogromnie nadwyrężonego lotnictwa i strat na morzu udało się uzyskać szybkie sukcesy wojskowe z powodu przypadkowego rozpoczęcia operacji w idealnym momencie. (tuż przed rozpoczęcie planowanego ataku Rosjan). Ameryka i Anglia przestraszone możliwością wygranej Niemiec skutecznie zaczęły wspierać ZSRR. ZSRR opanowywał sytuację i zatrzymał Niemców, jednak stał się przy okazji potęgą militarną. I znów plany polityków myślących tylko o interesach własnych krajów spowodowały, że uznano ZSRR jako partnera i podzielono z nim Europę. (wina w tym prawie wyłącznie USA , bo Anglia zadłużona w Ameryce niewiele już miała do gadania)
    Tak, że nie pacyfiści , a głupi i perfidni politycy doprowadzili zarówno do II wojny światowej , jak i rozlania się komunizmu sowieckiego.

  80. Luap
    31 stycznia o godz. 21:45
    Chociażby w Afryce, gdzie toczą się pomiędzy chrześcijanami i muzułmanami toczą się regularne walki.
    Politycy potrafią napuścić na siebie ludzi.
    Obecnie państw wyznaniowych z religią katolicką mamy raptem 4 (Maltę, Monako, Liechtenstein, Watykan) ,
    prawosławne: Grecja , Cypr
    protestanckie: Dania , Wielka Brytania
    Tu są tylko 3 większe państwa , reszta to malutkie i by funkcjonować musi tam panować tolerancja religijna.
    W Dani i WB mimo państwowej religii ilość wierzących niewielka, więc prawo musi być jednakowe dla wszystkich.
    Co innego w wielkich państwach Islamskich gdzie wyznawców jest 90 i więcej procent, tam z tolerancją jest różnie i mordy z przyczyn religijnych się zdarzają , a władza przymyka oko.
    Na dodatek są kraje islamskie w których interweniowano i trwają walki o władzę przykładowo Irak, Afganistan. Tam wykorzystuje się religię do walki. Łatwość wykorzystania islamu do ataków terrorystycznych jest znaczna i politycy to robią. Właśnie terroryzm zrobił obecnie taki klimat w okół islamu i teraz rośnie strach przed tą religią. Myślę, że to skutecznie zahamuje ekspansję nieintegrującej się biedoty do bogatszych krajów. Po doświadczeniach choćby Francji mniej rządzących będzie chciało przyjmować ich do siebie.

  81. @maciek.g.
    1. Rzady bogatych krajow na tzw. Zachodzie reprezentuja najbogatsze warstwy burzuazji finansowej, a wiec sprowadzaja one do rzadzonych przez siebie krajow mase biedoty z III swiata, nie patrzac na ich wyznanie, kolor skory etc. aby w ten sposob obnizyc place realne a wiec podwyzszyc zyski. A ze coraz wiecej biedakow mieszka w krajach muzulmanskich, to ekspansja Islamu na tzw. Zachod jest raczej nie do powstrzymania.
    2. To nie jest blog na tematy historyczne. A poza tym, to zarowno Islam jak i Chrzescijanstwo maja swe korzenie w Judaizmie, czyli inaczej w Starym Testamencie (Torze). Nie da sie bowiem ukryc, ze zarowno Muzulamanie jak tez i Chrzescijanie sa mlodszymi bracmi po wierze Zydow.
    @Luap
    Tlumaczylem ci juz, ze Islam przechodzi przez swoje sredniowiecze, a nawet tzw. dark ages (ciemne wieki) a wiec porownuj to, co sie dzis dzieje w krajach muzulmanskich z tym, co sie dzialo w Europie ponad 500 lat temu, a nie z tym co sie dzieje dzis w Europie.
    .

  82. @ Ekonom
    Wracamy do tematu. Wrzuciles link na temat jednoosobowego producenta nart, ja natomiast w konfrontacji pokazalem link do firmy austriackiej produkujacej narty Atomic. I tak jak napisales ze samochod mozna skladac w garazu, tak tez i narty.
    Czego nie mozna zrobic w garazu to jest trudnych technologicznie elementow, bo te trzeba robic w fabryce. A wiec na przyklad okucia narciarskie, materialy takie jak wlokno szklane, czy kevlarowe, albo wysokiej jakosci kleje. Jak mozna zauwazyc roznica pomiedzy nartami z garazu a tym z firmy Atomic jest taka ze facet w garazu skleja narty z listewek drewnianych podczas gdy tamte sa skladane z wielowarstwowego nieznanego materialu ktoreg z racji sekretow firma Atomic nie ujawnia. Z calym szacunkiem dla tego chlopaka, jednak jego narty nie przechodza testow takich jak te w firmie. Zatem uzytkownik moze z powodu jakichs bledow wykonawczych czy wady materialowej na nich przyplacic zycie gdy w czasie gwatlownego obciazenia przy skoku, albo ostrym skrecie narta zwyczajnie peknie.
    Nigdy bym nie polecal eksperymentowc w garazu z produktami ktore zwiazane sa z bezpieczenstwem uzytkownika. Jezeli to by na przyklad byly zwykle biegowki ktore nie beda uzywane w ekstremalnych warunkach to mozna ten argument przepuscic.
    Samochod tez wyprodukowany w garazu bedzie jezdzil ale musi byc dopuszczony do ruchu a to wcale nie jest latwym zagadnieniem. Nawet glupie krzeslo wyprodukowane w garazu gdy mu sie noga zlamie moze doprowadzic do smierci lub kalectwa o czym wiedza producenci takich przedmiotow. Aktualnie ma miejsce sprawa w sadzie gdzie facet jadac na nartach uderzyl w drzewo i sie zabil.
    Poniewaz nie bylo przyczyn w narcie, wiec probuje sie wine zwalic na instruktora narciarskiego ktory nie wytyczyl dobrze trasy. Takich procesow na calym swiecie sa tysiace. Poniewaz tutaj tez byl analizowany temat lotni. Byl wypadek na lotni gdy instruktora zabieral na lotnie pasazera, a ten nie bedac dobrze zabezpieczony spadl. Od razu sie bada przede wszystkim produkt, Gdy sie wykryje ze byl zle zaprojektowany od razu producent idzie albo do wiezienia albo tez czeka go bankructwo. Pozdrawiam.

  83. @maciek.g.
    Ja próbowałem z luap’em rzeczowo dyskutować ale się nie dało.
    Moja Mama ( podobno nie miała talentu pedagogicznego – prawda Ekonom ? 😉 ) w takich sytuacjach radziła mi – ” Zamilcz !!!” .
    To czynię z godnie z Jej radą.

  84. Marcin
    1 lutego o godz. 10:06
    Zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o sprawy bezpieczeństwa. Kilka razy spotkałem się ze specyfikacjami wymagań dotyczących urządzeń które projektowaliśmy i realizowaliśmy dla róznych firm. Pytałem się zleceniodawców – ” czy wy chcecie tam małpę postawić czy człowieka – istotę , było nie było, trochę myślącą ?”.
    Myślę , że ten nacisk na bezpieczeństwo w wielu wypadkach mniej wynika z troski o zdrowie użytkownika co bardziej z obawy o wielomilionowe potencjalne odszkodowania wysądzone od nich przez głupich, co by nie powiedzieć , użytkowników i pazernych prawników. Stąd też wielce rozbudowane instrukcje obsługi prymitywnych produktów gdyż durne sądy, zgodnie z zasadą ” co nie zabronione to dozwolone” przyznają 3 mln $ odszkodowania głupij babie, co jechała samochodem z kubkiem gorącej kawy no i się nią poparzyła. Bo nie było napisane, że tak nie wolno.
    A gdzie tzw. „doświadczenie życiowe” – przecież już małe dziecko wie, że gorące parzy.
    Tego sądy nie biorą pod uwagę ?
    CZy wszystko musi być prawnie uregulowane – nawet sposób podcierania tyłka ?

  85. Andrzejek znowu pokazal swoj rodzaj dyskusji polegajacy na pouczaniu. Ja wyraznie napisalem lotnia a nie paralotnia. Zanim delikwent nauczy sie latac na lotni ma mozliwosc sprawdzic razem z instruktorem jak sie lata na lotni. Do tego sluza specjalne lotnie ktore maja konstrukcje taka ze moze z instruktorem leciec pasazer. W momencie gdy byl ten pasazer zle przypiety, w powietrzu gdzie startowali z gory zwyczajnie wypadl z tej lotni i sie zabil. Przypominam ze ja pisze nie o Polsce bo w niej nie mieszkam i wcale mnie nie teskno do Polski. Polska niestety to kraj Andrzejkow ktorzy kazdego kto cos wie wiecej od niego jest gotowy obrazac, ponizac i upokarzac. Mnie nie teskno do kraju Andrzejkow. Wyjechalem dawno i dlatego mam swiadomosc iz ten rodzaj ludzi tam zostal, bo zawsze gdy odwiedzam Polske spotykam Andrzejkow i sie w swojej decyzji opuszczenia Polski tylko utwierdzam. Moze gdy wymrze to pikolenie Andrzejkow to wtedy bedzie w Polsce lepiej, na razie nie widze szans.

  86. kaesjot
    1 lutego o godz. 10:08
    Masz prawdopodobne rację , bo jak piszesz to przetrenowałeś. No cóż jak zwykle próbuję, a nuż jednak się uda.
    Z Marcinem to już wiem, że rozmowa przypomina bicie się z wodą , on nie dyskutuje tylko pisze swoje, wstawia swoje fantazje i pokazuje że właściwie nie zna się na większości tematach na które autorytatywnie zabiera głos.
    Ekonom mimo nicu , jest dyletantem w sprawach ekonomicznych i zachowuje się podobnie jak Marcin. Czasem coś ciekawego poruszą , ale co z tego jak i tak wiadomo jak dyskusja z nimi będzie przebiegać. Dlatego coraz rzadziej im odpowiadam. Jak

  87. Uzupełnienie do poprzedniego wpisu by uprzedzić czepialskich. Jasne że oprócz drewna stosuje się metale i oczywiście nie tylko na krawędzie nart.

  88. Marcin
    1 lutego o godz. 23:33
    Jak widzisz coraz rzadziej ci odpowiadam bo ty i tak napiszesz swoje i często bez sensu.
    Informuję cię, że to co przeczytałem w twej dyskusji blogowej z Andrzejem52, wystarcza bym stwierdził, że po prostu kłamiesz.
    Podejrzewać, że jak ktoś napisał , że jest producentem krzeseł to oczywiście pisze nieprawdę, to chore. Atakować i kazać mu udowadniać ten fakt oczywiście również.
    Przeczytałem jak wykpiwaliście to, że robi te krzesła i że nie ma prawa jeśli je robi mieć na wyjazdy na narty bo by na nie nie zarobił. To wszystko świadczy o pieniactwie i chęci udowodnienia „moje na wierzchu”.
    Tylko wam to zupełnie nie wychodzi i ciągle sami się ośmieszacie.

  89. Marcin
    1 lutego o godz. 23:33
    ponieważ w poprzednim wpisie momyliłem się w podpisie wklejam ponownie
    Jak widzisz coraz rzadziej ci odpowiadam bo ty i tak napiszesz swoje i często bez sensu.
    Informuję cię, że to co przeczytałem w twej dyskusji blogowej z Andrzejem52, wystarcza bym stwierdził, że po prostu kłamiesz.
    Podejrzewać, że jak ktoś napisał , że jest producentem krzeseł to oczywiście pisze nieprawdę, to chore. Atakować i kazać mu udowadniać ten fakt oczywiście również.
    Przeczytałem jak wykpiwaliście to, że robi te krzesła i że nie ma prawa jeśli je robi mieć na wyjazdy na narty bo by na nie nie zarobił. To wszystko świadczy o pieniactwie i chęci udowodnienia „moje na wierzchu”.
    Tylko wam to zupełnie nie wychodzi i ciągle sami się ośmieszacie.

  90. kaesjot
    2 lutego o godz. 12:31
    Jeśli blog jest zdominowany przez blogowiczów wzajemnie ze sobą dyskutujących zgodnie z zasadami jakie w dyskusji panować powinny nie jest niczym złym i można zawsze się wciąć z jakimś interesującym tematem by inni podchwycili. Zupełnie inną sprawą jest gdy blogowicze dominujący na blogu wcinają się w każdy temat namiętnie mieszając z błotem tych co piszą i obrzucają ich inwektywami . To zniechęca do pisania bo zamiast wymiany myśli robi się pyskówka i blog powoli zamiera i pozostają na nim ci dominujący czyli jak to się najczęściej na forach nazywa trolle

  91. kaesjot
    2 lutego o godz. 17:32
    Dlatego też z tobą dyskutujemy, a z Marcinem i Ekonomem tylko sporadycznie (lub wtedy gdy nie wiemy co reprezentują i jak piszą , ale to zwykle w początkach kontaktu z nimi).

  92. @ maciek.g.kaesjot
    „Jak nie znasz sie na technologii obróbki drewna, to sie nie odzywaj. Ja o odlewaniu kokilowym nie pisze.”
    Zauwazcie ze po raz kolejny ten facet mnie obraza i nie widze zadnej reakcji z waszej strony. Insynuuje ze jestem bylym kierownikiem odlewni, co oczywiscie wyssal z palca. Nie wiem o co mu chodzi? Innym razem nazywa mnie torllem, albo z naz dwoch z Ekonomem nazywa „ci dwaj”. Odpowiedzcie cos na te insynuacje.
    Jak mozna nie reagowac na czyjes ataki? A ile razy nas z ekonomem wyganial z tgo blogu? Zaczynam podejrzewac ze trzeba bedzie sie z tad wyniesc bo wydaje sie ze
    jak ktos pisze z zagranicy to znaczy ze trzeba go skopac. To jest wlasnie ta zazdrosc o ktorej sie ostatnio dyskutowalo. I nie interesuje mnie co kto robi, byle nie byly to klamstwa takie jak przypisywanie dyskutantowi cech ktore wymyslil.\
    Przestrzegam jeszcze raz ze nie jest uczzciwoscia twierdzenie ze „przegladnalem wszystkie wpisy i nie ma nic takiego”. Tak byly i sa ataki zawsze gdy ja czy ekonom cos napiszemy. „komuna, odlewnia kokilowa zeliwa, odlali buty z zeliwa, limolog, trolle, keller, etc.” Albo: zat rudnialem najpierw 6 a potem zautomatyzowalem produkcje i teraz pracuje sam. Skonczylem elektronike, bylem w wojsku. Kogo to wszstko interesuje? Co ciekawe najpierw sie pisze o sobie a gdy ktos na to zareaguje to sie zmysla na jego temat. NIgdy nie bylo w moich wypowiedziach zadnego twierdzenia co ja robie i co robic zamierzam. A mimo to jak cos napisze to od razu atak at persona. I na dodatek wyrzucanie z blogu, bo ktos ma za zle ze
    ktos cos wie lepiej. I te pytania na blogu jakby dochodzenie prowadzone przez WSI.
    Chore, po prostu chore. Polskie kompleksy.

  93. Marcin
    2 lutego o godz. 19:17
    Daj sobie luz – ja powyzywam sobie poza blogiem i już spokojny siadam do pisania.
    Jesteś nieco „gadatliwy” – fakt ale „kudy Tobie do Ekonoma”. Widać ten typ tak ma !
    No trudno ale nie traktujmy dyskusji tak bardzo osobiście. Ja się tez często ze swym szefem kłócę ale najczęsciej z tej kłótni rodzi się coś konstruktywnego – czasami on mnie przekona, czasami ja jego a niekiedy powstaje coś innego.

  94. @ kaesjot
    Jak bys sie czul gdyby ktos ci ublizal ot tak bo ma taki kaprys? Nie reagowalbys?
    Wiadomo ze to jest dyskusja anonimowa, ale jak ktos grzebie po internecie i szuka informacji o dyskutancie, bo chce znalezc jego slabe strony to wtedy to juz nie jest dyskusja tylko polowanie na czarownice.A gdy do tego zmysla by czlowieka ubrac w okreslone ramki to juz jest nie tylko ze polowanie na czarwonice, ale upierdliwosc.
    Nie bardzo rozumiem dlaczego ekonom jest dla ciebie niestrawny? Ma swoje poglady z ktorymi naogol sie zgadzam, ale tez widze roznice. W przeciwienstwie do Luapa czy Andrzeja nie obraza. Jezeli tego nie widzisz to zaloz sobie nowe okulary. Pozdrawiam.

  95. Marcin
    2 lutego o godz. 20:54
    U Ekonoma czasami irytuje mnie to, że on MUSI się odnieść do każdego wątku – ostatnio mu napisałem, że nie ma takiego obowiazku. Nie znaczy to jednak, ze jest dla mnie niestrawny – w końcu mamy podobne poglądy na wiele spraw, choć czasami wydaje mi się zbyt ortodoksyjny i niekiedy przypomina mi mojego szefa – lubi się chwalić.
    Coś tam znajdzie ( szef ) w internecie albo przeczyta we Focusie i robi mi wykłady na tematy , które mnie absolutnie nie interesują albo wiem o nich więcej niż on sam.

  96. @ maciek.g
    Znowu to samo. Nie ma usprawiedliwienia do atakow at persona. To ze wystepujemy anonimowo nie usprawiedliwia do takich atkow. Mnie nie zalezy na tym by ktos ze mna dyskutowal. Mnie obraza czepianie sie mojej osoby.
    A to ze na blogach wystepuje mlodziezowka PO to jest nowosc? Przynajmniej nie dla mnie. Nie mam zamiaru tlumaczyc dlaczego to robia, po prostu kazdy kto potrafi sie domyslic niech sam to wydedukuje. I jezeli mnie bedziesz atakowal tak jak Andrzejek52 zapewniam ze nie pozostane dluzny.

  97. Marcin
    2 lutego o godz. 22:02
    Sorry ale miom zdaniem maciek.g dobrze ci radzi – przyjmij krytykę na klatę.
    To dla dobra sprawy.

  98. @ kaesjot
    Sorry, tak sie z ofiary robi kata. Pomagasz w tym.

  99. @Marcin
    Oczywiste jest, ze mala firma produkcyjna nie ma dzis szans w konkurowaniu z duza, gdyz technologia jest dzis tak zaawansowana, ze malych firm nie jest po prostu stac na prowadzenie prac badawczo-rozwojowych (B+R czyli R&D) – nie jest ich bowiem stac na zatrudnienie naukowcow oraz wysokowykwalifikowanych projektantow, bedacych w stanie opracowac nowa, konkurencyjna technologie produkcji. Stad tez male firmy maja dzis szanse juz tylko w sektorze ‘low tech’, ale dzisiaj produkcja nart nalezy juz przeciez do sektora “high tech”, nawet produkcja popularnych modeli nart dla zwyczajnych ‘niedzielnych’ narciarzy, takich jak np. ja. Stad tez chwalenie pokatnej “garazowej”; wytworrni nart jest zwyczajnie nieodpowiedzialne. Poza tym, to nawet na biegowkach mozna miec powazna kontuzje – np. ta, ktorej doznala p. Merkel. Sam sporo jezdze na biegowkach, a wiec wiem, ze czasem sa na trasach biegowych calkiem pokazne zjazdy, gdzie rozwija sie calkiem spora szybkosc, a wiec nawet narta biegowa powinna byc z porzadnej, a nie pokatnej wytworni.
    Pozdrawiam.
    @kaesjot
    1. Gdzie ja sie tu chwale? Najwyzej pisze o tym, co mnie zainteresowalo, a to sa zupelnie inne sprawy. A poza tym, to “no one is perfect”.
    2. Poza tym, to nie ja tu nikogo obrazam, a mnie tu obrazaja, wiadomo jakie osoby i za jakimi kryjace sie anonimowymi nickami, gdyz im z reguly brtakuje argumentow ad rem, a wiec uciekaja sie oni do “argumentacji’ ad personam.
    Pozdrawiam.

  100. @maciek.g.
    1. A od kiedy to wiekszosc ma zawsze racje, szczegolnie, jesli mowimy o kilku czy tez gora kilkunatsu osobach bioracycvh udzial w dyskusji na tym forum? Kosciol Rzymsko-Katolicki ma setki milionow wyznawcow, a racje ma tam zawsze tylko jedna osoba (papiez rzymski). I zobacz, jak dlugo tak instytucja trwa, pomimo iz jej cala ideologia oparta jest przeciez na bardzo watpliwych fundamentach…
    2. Kazdy, kto choc troche zna polskie realia, szczegolnie zas gospodarcze, to wie, ze z jednoosobowej dzialalnosci gospodarczej to w Polsce moze dobrze zyc tylko lekarz (w tym tez dentysta) oraz adwokat. Z produkcji drewnianych krzesel tez mozna niezle w Polsce zyc, ale trzeba miec wtedy wytwornie zatrudniajaca conajmniej kilka osob, a wiec bajki Andrzeja musza zostac tylko bajkami. Przeciez ponad polowa polskich mikro a nawet i malych fim nie przynosi zysku ksiegowego, a co tu mowic o realnym czyli ekonomicznym zysku!
    3. Mala firma nie ma dzis szansy wyprodukowac nowczesnych nart, gdyz zwyczajnie proces technologiczny stal sie w tej dziedzinie zbyt skomplikowany. A jesli ktos mysli, ze dojdzie do tego jak sie produkuje narty poprzez tzw. reverse engineering, czyli w tym przypadku przez krojenie nart wyprodukowanych przez znana firme wszerz i wzdluz, to rownie dobrze moze chciec “rozgryzc” tajemnice firmy Intel poprzez proby “rozbierania na czesci” mikroprocesorow przez tenze Intel wyprodukowanych. Przypominam, ze “reverse engineering” zawodzi dzis nawet w przypadku relatywnie prostych mechanizmow takich jak np. silniki samochodowe, gdyz nie wystarczy ‘rozgryzc” ich budowe – tzreba tez “rozgryzc” technologie produkcji materialow uzytych do produkcji tychze silnikow. Kazdy moze np. przeczytac dokladny opis budowy silnika Wankla, ale jak dotyczhczas, to tylko jedna firma (Mazda) potrafila opracowac technologie produkcji w miare trwalych uszczelek do tych silnikow. Nie udalo sie to nawet niemieckim inzynierom z firmy NSU (dzis Audi).

  101. Marcin
    2 lutego o godz. 23:26
    No masz !!!
    Człowiek stara sie godzić zwaśnione i co go spotyka ?
    Moja Mama mi powtarała – nie wtrącaj się tam, gdzie sie kłóca, bo obrócą się przeciw tobie. Nie posłuchałem no i mam !!!

  102. @ Ekonom
    Ja nie rozwodzilem sie nad tym revers engineeringiem opowiadanym dziennikarzowi bo to az nadto brzmialo bez sensu. Niestety dziennikarz to kupil i w ten sposob namieszal w glowach sporej czesci Polakow ktorzy uwierzyli w krasnoludki.
    Nie wiem dlaczego dzieki tej metodzie jeszcze nikt sie nie zabral do podrobki skrzypiec Stradivariusa? Przeciez to tez drewno, co prawda nie stac byloby nikogo na robienie przekroju tych skrzypiec by sprawdzic czy przypadkiem mistrz z Cremony nie zrobil tam jakiejs wkladki z drewna o wyjatkowych wlasnosciach?
    Jednego chlopcy adepci stolarki dotad prawdopodobnie nie wiedza, ze drzewa rosnace kiedys, czyli samosiejki posiadaja zupelnie inne wlasnosci niz te sadzone reka czlowieka. Niemniej faktem jest ze chinczycy z powodzeniem stosuja revers engineering, ale jak dotad nie udalo im sie wuhodowac monokrystalicznych lopatek do silnikow odrzutowych wielkich mocy, co jest sekretem kilku swiatowych wytworni a te strzega ich jak Intel swoich patentow. Jezeli wiec mowimy ze firma jednoosobowa w garazu domku jednorodzinnego jest w stanie wykonywac w tym garazu produkt ktory posiada wlasnosci dorownujace albo przewyzszajace produkty potentatow swiatowych, to jest to mitomania. Jednoosobowo nawet piekarni dzisiaj sie nie da prowadzic. Przynajmniej ktos musi bys sprzedawca. Pozdrawiam.

  103. @ kaesjot
    Jestem przekonany ze w kazdej dyskusji ludzi kulturalnych nie ma miejsca na obrazanie i przykladanie. Mieszkajac w innym spoleczenstwie niz polskie nauczylem sie tolerowac inne niz moje poglady. Jest takie powiedzenie o ktorym juz mowilem ze czlowiek nie moze byc niewolnikiem swoich pogladow. Na zachodzie to sie nazywa: strong opinion. Ludzie ktorzy maja takie cechy nigdy do niczego nie dochodza. Ludzie z nimi nie chca pracowac, a gdy otworza usta, wtedy zamiast madrosci wychodza kompleksy. Tylko czlowiek ktory potrafi uczyc sie od innych moze w zyciu cos osiagnac. Dotyczy to nie tylko wiedzy zawodowej ale tez ogolnej. Polska bylaby dzisiaj innym krajem gdyby o tym uczono mlodziez. Niestety kto to ma robic skoro nauczyciele o tym nie wiedza. Pozdrawiam.

  104. @Marcin
    1. Racja – niezgadzać można się też kulturalnie.
    2. Masz rację z tymi Stradivariusami – ciekawe, dlaczego nikt do tej pory, i to przez ponad 200 lat, nie potrafił wykonać doskonałej kopii tych XVIII-wiecznych skrzypiec czy wiolonczeli?
    3. I racja – Jeżeli więc mówimy, że firma jednoosobowa w garażu domku jednorodzinnego na peryferiach dużego polskiego miasta jest w stanie wykonywać w tym garażu produkt, który posiada własności dorównujące a nawet przewyższające produkty potentatów światowych, to jest to mitomania, gdyż jednoosobowo to nawet piekarni dzisiaj się nie da prowadzić, jako iż ktoś musi być w niej piekarzem w nocy, a kto inny sprzedawcą w dzień.
    Pozdrawiam.

  105. kaesjot
    3 lutego o godz. 8:59
    No nie do końca bo ja jak widzisz nie obróciłem się przeciw tobie.
    A poważniej, to nie ma problemu rozmawiać z kimś co nie chce przyjąć naszego punktu widzenia, i stara się uargumentować swoje racje.
    Nie da się rozmawiać jednak, gdy ktoś gdy mu zabraknie argumentów, zaczyna starać się obrazić i opluć adwersarza, pomawiać itp
    W takich wypadkach są dwie metody ośmieszać lub ignorować. Ta druga jest wg mnie lepsza. Pierwszą stosujemy by ratować blog przed idiotami którzy chcą go świadomie lu nie zniszczyć.

  106. maciek.g
    3 lutego o godz. 19:06
    Przywróciłeś mi wiarę w Człowieka 🙂

  107. @ Ekonom
    Znane powiedzenie mowi ze stare jest tylko dobre wino i skrzypce. Mysle ze cos w tym jest. W latach 60 gdy zaczeto powszechnie stosowac gitary elektryczne ze wzmacniaczami lampowymi brzmienie tych gitar bylo inne niz obecnie gdy stosuje sie wzmacniacze tranzystorowe. Aby wiec uzyskac podobne brzmienie stosuje sie roznego rodzaju aparature przetwarzajaca ten dzwiek, ale podobno efekt lampowy jest trudno osiagnac. Inzynieria materialowa robi duze postepy tyle ze nie jest skoncentrowana na instrumentach muzycznych. W Polsce stale jakosciowe byly produkowane w hucie Warszawa, miedzy innymi stale chromoniklowe z ktorych fabryka Gerlach robila doskonale sztucce. Niestety jedna i druga firma juz nie istnieja. Byl w Warszawie sklep firmowy Gerlacha gdzie mozna bylo zawsze kupic komplet sztuccow z tej firmy. To juz niestety historia. Teraz jest wszedzie tandetna chinszczyzna. Jak jzu jestesmy przy tych sprawach to Polska tez byla potentatem w produkcji porcelany. No coz, gdzie sie nie dotknie tam kleska. Pozdrawiam.

  108. @Marcin
    1. Do dziś zamożni koneserzy muzyki używają lampowych wzmacniaczy, jako iż dają one (podobno) „pełniejszy” oraz „cieplejszy” dźwięk (dokładnie takową jego „barwę”) niż wzmacniacze oparte na technologiach półprzewodnikowych. Być może różnica bierze się z tego, że we wzmacniaczach lampowych elektrony „podróżują” przez próżnię, a w tych drugich przez siatkę krystaliczną ciała stałego. Tu powinien się więc wypowiedzieć dobry elektronik, znawca zarówno układów elektronicznych jak też i fizyki próżni oraz fizyki ciała stałego, będący jednocześnie koneserem muzyki.
    2. No cóż, tzw. transformacja systemowa, tak tu chwalona na tym blogu, miała w Polsce na celu głównie doprowadzenie do równowagi na rynku dóbr i usług poprzez radykalne obniżenie płac realnych (a więc też i popytu) drogą likwidacji ponad 5 milionów miejsc pracy, a więc drogą radykalnego zwiększenia bezrobocia. Przecież gdyby Polacy mieli dziś w Polsce pracę oraz godną za nią zapłatę, o nie stanowili by oni taniej siły roboczej dla brytyjskich czy tez niemieckich przedsiębiorców.
    Pozdrawiam!

  109. Marcin
    3 lutego o godz. 22:12
    Coś mi swita, ze jakoś 30-35 lat temu było głosno o polskim lutniku, który rzekomo odkrył tajemnice Stradivariusa.. Chodziło o to, ze trzeba było w drewnie, z którego robiło sie skrzypce wywołac jakieś tam napręzenia a następnie długo te skrzypce „rozgrywać”. Powstajace w czasie gry wibracje powodowały odprężenie i skrzypce zaczynały grac jak prawdziwy Stradivarius. Nawet lubinski Defil miał uruchomić ich masową produkcję. A może to był tylko wynalazek typu ‚turbinki Kowalskiego” ?

  110. @kaesjot
    Pewnie taka sama „rewelacja” jaką był w swoim czasie K-202.

  111. @Ekonom
    Pewnie taka sama „rewelacja” jaką był w swoim czasie K-202.
    —————————
    Trafiłeś kulą w płot. K-202 był „w swoim czasie” rzeczywiście rewelacją co najmniej na skalę europejską. Ale zadziałało polskie piekiełko. Oficjalnie: Potrzebował zbyt wiele wkładu ze strefy dolarowej (scalaki z UK). A w dodatku Karpiński miał „trudny charakter” – to co pomyślał – mówił.

  112. @sceptyk35
    Produkcja K-202 w ówczesnej Polsce miałaby taki sam (bez)sens, jak np. rozpoczęcie (na skalę przemysłową) montażu w FSO Syreny Sport z silnikiem, skrzynią biegów oraz większością innych kluczowych podzespołów importowanych za dewizy z tzw. Zachodu. Zgoda, to był ciekawy komputer, ale nie było sensu go produkować w ówczesnych polskich warunkach. Ale rewelacja to on raczej nie był, jako iż nie było chętnych na zakup licencji na jego produkcję na tymże Zachodzie. Pewnie Karpiński zdołał uprzedzić do siebie nie tylko polskich prominentów. 😉
    Pozdrawiam.

css.php