Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

7.01.2014
wtorek

LPP itp

7 stycznia 2014, wtorek,

Firma ucieka z Polski przed podatkami. Nazywa się to optymizacją podatkową – czyli, nie używając eufemizmów minimalizowaniem podatków, działając jednak w granicach prawa (choć często na jego obrzeżach). Wywołało to falę oburzenia – z nawoływaniem do bojkotu produktów firmy włącznie. W końcu to wysoce niepatriotyczne, samolubne itd. itp. Ciekawe jak patriotyczne jest przerzucenie się na produkty obcych firm, które podatków nigdy w Polsce nie płaciły i tu nie zatrudniają?

Zresztą to oburzenie jest dość zabawne jakby patriotyzm gospodarczy równał się maksymalizacji płaconych podatków. Jeśli tak, to bardzo niepatriotycznym z mojej strony było wnioskowanie o zwrot VAT od zakupionych materiałów budowlanych i rozliczanie podatków wspólnie z żoną. Przecież powinienem wybrać metodę dla siebie jak najbardziej niekorzystną! Ciekawe ilu z organizatorów protestu dokonuje tak heroicznych poświęceń dla ojczyzny.

Sednem problemu nie jest tu jednak w pełni racjonalna decyzja LPP, która nie mogła być inna na konkurencyjnym rynku, gdzie rywale taką optymalizację przeprowadzili już dawno. Problemem jest konstrukcja systemu podatkowego, który pozwala w łatwy sposób na zmianę miejsca płacenia podatków. Zresztą to nie tylko problem nasz – ale światowy. Gotowych rozwiązań na to by związać strumień podatków z miejscem prowadzenia działalności brak, ale pomysły są. Zwykle oscylują one w kierunku podatków obrotowych, które niestety też posiadają swoje problemy.

Płacenie podatków wyższych niż to konieczne jest przejawem heroizmu, głupoty, braku możliwości lub wiedzy. I tu dochodzimy do punktu, w którym ta historia jest ważna dla przedsiębiorców. Dwa miliony małych polskich firm musi utrzymywać nasz budżet, kiedy duże i wielkie korporacje nie musza tego robić. Nie dość, że mogą przytłoczyć samym swoim rozmiarem, to jeszcze podlegają znacznie mniejszym obciążeniom. Nie wspominając nawet o tym, że posiadają armie specjalistów by poradzić sobie z każdym idiotyzmem wyprodukowanym przez naszą legislaturę. Tymczasem polscy przedsiębiorcy lokalnie zatrudniają, lokalnie płacą podatki i nie przenoszą produkcji do Chin.

Sytuacja, w której słabszy jest bardziej obciążony nie należy ani do przyjemnych, ani do sprawiedliwych. Trudno się zatem dziwić, że jak tylko nieco podrosną jak najszybciej starają się wyrwać z tego piekiełka. To czyn naturalny, a nie budzący zgorszenie. Zgorszenie budzi sytuacja, w której nasze władze traktują najaktywniejszych obywateli w sposób, który taką ucieczkę wymusza. I nie chodzi tu nawet o wysokość stawki podatkowej, która w naszym kraju nie jest porażająca.

Istotą jest opresyjny charakter naszego fiskalizmu. Zbiurokratyzowany, nastawiony na wyciąganie maksimum pieniędzy bez oglądania się na sensowność działań. Kontrole skupione na dokumentach, a nie rzeczywistości wychwytują drobne pomyłki i niedopatrzenia, często niezawinione, a wynikające z niejasnych przepisów. Tymczasem kolejne wielomilionowe afery pasą się na niejasnych przepisach, często przy współpracy urzędników – co udało się wykazać choćby ZPP, szkoda, że sprawa się przedawniła. Dorzućmy do tego setki obowiązków sprawozdawczych, idiotyczne wymagania co do ewidencji (jak choćby najnowszy pomysł – obowiązkowa kilometrówka dla każdego samochodu osobowego w firmie) i przepisy zmieniające się co kwartał.

Nie pozostaje nic innego jak zacytować Miltona Friedmana, który w odpowiedzi na pytanie jak przyciągnąć do Polski kapitał zagraniczny odpowiedział: „Polska nie musi i nie powinna stosować żadnych zachęt i przywilejów dla zagranicznych inwestorów. Stwórzcie dobre warunki dla własnych przedsiębiorców to ci pierwsi sami przybiegną”. Dziś mamy takie warunki, że uciekają nawet lokalni. I trudno im się dziwić.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 219

Dodaj komentarz »
  1. A niech sobie optymalizują. Pan bloger Kasprowicz za nich zapłaci.

  2. Panie Kasprowicz, to jest taka sugestia, jeżeli tym geszefciarzom z LLP nie podobają się podatki w RPjakiśtamnumer a podobają się w Emiratach czy też na Cyprze/Malcie czy gdzieś tam, to niech pakują manele i „sp….ją” robić tam interesy (no bo niskie podatki). Normalne państwo zadbałoby o swoje interesy, interes swoich obywateli i po prostu wy…..ło taką firmę z RPjakiśtamnumer. Bo oni NICZEGO nie produkują, tylko handlują. Podkreślam „NORMALNE” państwo a nie taki twór jak RPjakiśtamnumer stanowiący wzorzec patologii. Patoligii zbudowanej właśnie wg recepty Friedmana/Sorosa/etc. (tyż nic nie produkują tylko handlują). Taki sam wzorzec, jest tak jak „potężne” USA: PKB przeogromniaste, setki milionów ludzi, przeogromne terytorium, gazu łupkowego od metra i trochę, GMO w każdej misce, , prawie żadnych kosztów na opiekę zdrowotną swoich obywateli bo to za dużo, etc) a zadłużenie rośnie z dnia na dzień a jakoś budżet się im co jakiś czas kończy. Wojny żadnej wygrać nie potrafią.
    Panie Kasprowicz, bujaj się misiu ze swoimi „poradami” a’la Friedman, Balcerowicz, Soros, Michnik, etc. Ja rozumiem, że pan niczego nie potrafisz wyprodukować. Stać pana tylko na to co robi większość studentów: COPY and PASTE.
    Bez szacunku i poważania.

  3. @ atalia
    „A niech sobie optymalizują. Pan bloger Kasprowicz za nich zapłaci.”
    Oczywiscie, przeciez klasa srednia w kazdym kraju jest od placenia podatkow. Gdy sredniak sie „wyoptymizuje” z klasy sredniej do wyzszej to wtedy wchodzi do ekskluzywnego kluby tych ktorzy nic nie placa, a wszyscy im placa.
    Chyba ze jak Chodorowski jest to za malo i zechca na dodatek przejmowac scene polityczna to wtedy konczy sie jak w jego przypadku. On zlamal reguly i dlatego zaplacil wysoka cene. Mam nadzieje ze ten schemat przestanie kiedys funkcjonowac, bo to nie jest nic innego jak tylko piramida ktora podtrzymuja doly. Pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Pan Gospodarz
    1. Najwyższy standard życia mają z reguły kraje z najwyższymi podatkami (np. Szwecja), a najniższy kraje z najniższymi podatkami (np. Somalia). Wyjątkami są tu głównie bogate naftowe szejkanaty, ale wiadomo, że tylko do czasu…
    2. Niepłacenie podatków jest nie tylko że niezgodne z prawem, ale także nieetyczne, a więc moralnie naganne, jako iż oznacza to większe obciążenie dla uczciwych podatników, czyli tych, którzy nie unikają płacenia podatków.
    3. Skandalem jest zaś to, że w prawie podatkowym są wciąż luki, pozwalające nieuczciwym oraz nieetycznym przedsiębiorcom na unikanie płacenia podatków.
    4. Zamiast słuchać rad Miltona Friedmana, Polska wyszła by lepiej słuchając rad Johna Kennetha Galbraitha zawartych w artykule p.t. “Which capitalism for Eastern Europe?” (“Jaki kapitalizm proponujemy Europie Wschodniej?” – Harper’s Magazine, April 1990)
    harpers.org/archive/1990/04/which-capitalism-for-eastern-europe/. To było chyba przetłumaczone na polski i opublikowane przez “Politykę”). Cytuję: „Kurację wstrząsową w Polsce można interpretować jako odważną próbę osiągnięcia w ciągu zaledwie kilku lat tego, na co kapitalizm zachodni potrzebował kilkuset. John Kenneth Gallbraith szczegółowo analizuje to zagadnienie w artykule ”Jaki kapitalizm proponujemy Europie Wschodniej?””(.”Harper’s Magazine”, kwiecień 1990 r.) To drobiazg – narzucamy Europie Wschodniej taki kapitalizm, jakiego sami nie odważylibyśmy się przyjąć na Zachodzie. Począwszy od ubiegłego stulecia, od czasów Marksa, aż do obecnych. Kurację wstrząsową w Polsce można interpretować jako odważną próbę osiągnięcia w ciągu zaledwie kilku lat tego, na co kapitalizm zachodni potrzebował kilkuset”.
    Więcej w Gazecie Wyborczej z dnia 25-05-1991.

  6. @ Ekonom
    Analizujesz przeszlosc. Jest teraz roki 2014 a nie 1989, mleko juz sie rozlalo.
    Co wobec tego w tych warunkach jakie sa proponujesz, ale cos realnego, nie wystapienie z unii. Jak zaczac kroki we wlasciwym kierunku by nie dopuscic do tego aby czekac az sie osiagne dno? Pozdrawiam.

  7. @Pan Gospodarz – NON OMNE QUOD LICET HONESTUM EST!
    1.Tzw. optymalizacja podatkowa – czyli, nie używając eufemizmów, minimalizowanie podatków, jest w kapitalizmie rynkowym i tzw. demokracji burżuazyjnej (czyli inaczej mówiąc plutokracji – rządów elity pieniądza) na ogół możliwa w granicach prawa, ale prawa ułomnego, czyli inaczej niesprawiedliwego. Jak to już pisałem, niepłacenie podatków albo „tylko” ich minimalizacja jest nie tylko że niezgodne z prawem (a przynajmniej z jego duchem – the spirit of the law), ale także nieetyczne, a więc moralnie naganne, jako iż oznacza taka nieetyczna praktyka większe obciążenie dla uczciwych podatników, czyli tych, którzy nie unikają płacenia podatków. Jak to mawiali Starożytni Rzymianie: Non omne quod licet honestum est, czyli że nie wszystko, co jest prawnie dozwolone, jest uczciwe. Innymi słowy, jeśli nawet wszystko jest dozwolone, co prawnie nie zostało zabronione, to nie wszystko, co jest prawem dozwolone, jest automatycznie uczciwe i godziwe.
    (lexdar.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=56&Itemid=4)
    2. Budżet RP podtrzymują nie tyle firmy, a ich pracownicy, czyli ci, którzy płacą podatki PIT i ‘personalny’ VAT oraz wytwarzają tzw. wartość dodatkową (nie mylić z tzw. wartością dodaną), a z której to wartości pochodzi przecież zarówno zysk przedsiębiorcy jak tez i podatki płacone przez firmy, czyli głównie CIT oraz VAT (dla firm).

  8. @Marcin
    Jak wiemy z termodynamiki, przejście z porządku do chaosu jest znacznie łatwiejsze niż w stronę przeciwną. Ale, moim zdaniem, nic nie jest jeszcze w Polsce stracone. Chiny pół wieku temu były przecież przeraźliwie biednym państwem, wciąż podnoszącym się z ruiny spowodowanej okupacją portugalską, brytyjską, rosyjską oraz japońską, a dziś są one fabryką świata i największą na świecie realną gospodarką. W Polsce potrzebne jest więc coś na kształt chińskiej rewolucji kulturalnej, czyli odsunięcie od władzy obecnych, skorumpowanych oraz nieudolnych elit oraz program dogłębnej rekonstrukcji polskiej gospodarki, a przede wszystkim polskiego przemysłu, polskiej myśli technicznej oraz polskiej nauki (w zrozumieniu głównie ‘science’). Wymagać to będzie jednak wyjścia Polski ze struktur UE oraz NATO, które nakładają na polską gospodarkę zbyt daleko idące ograniczenia. Musimy, jako kraj pozbawiony wielkich bogactw mineralnych, przede wszystkim postawić na odbudowę polskiego przemysłu, na początek poprzez wykorzystanie zagranicznych licencji oraz przez tzw. joint ventures, ale z przewagą polskiego kapitału. Oczywiście, najtrudniejsze będzie zgromadzenie potrzebnego kapitału, ale to się da załatwić np. przez nacjonalizację sektora finansów oraz przejęcie przez państwo przedsiębiorstw, które zostały sprywatyzowane w wyraźnie nieuczciwy sposób oraz przez wymuszenie odszkodowań od firm, które tak jak np. Siemens, przejęły polskie fabryki (np. Elwro), tylko po to, aby je zamknąć. Państwo polskie musi zacząć chronić oraz kontrolować strategiczne gałęzie gospodarki, takie jak np. energetyka, infrastruktura transportu, przemysł ciężki oraz, last but not least, przemysł wysokiej technologii (high tech). Jak to już pisałem, celem tej, jakże niezbędnej reformy, ma być to, abyśmy wreszcie konkurowali z resztą świata innowacyjnością oraz jakością (jak to robią np. Niemcy, Francja, Holandia, Szwecja Szwajcaria i Japonia a ostatnio także Korea Południowa oraz Chiny), a nie jak dziś, tylko kosztami, a to oznacza przecież wieczne zacofanie Polski spowodowane niskimi płacami oraz wysokim bezrobociem.
    Jest przecież oczywiste, że bez tej pomocy państwowej to nie mamy szansy na dogonienie Zachodu, jako iż nie mając własnego przemysłu (szczególnie zaś przemysłu wysokiej technologii czyli high tech), a więc także własnej, oryginalnej myśli technicznej (know how), skazani będziemy zawsze na import cudzej technologii (cudzego know how), a więc na wegetację na obrzeżach światowej gospodarki oraz na konkurowanie pod względem niskości płac z takimi „potęgami” gospodarczymi jak np. Albania, Bangla Desz, Filipiny czy też inne Burkina Faso.
    Pozdrawiam.

  9. @ Ekonom
    Jezeli chodzi o Chiny to ten kraj sie najbardziej rozwinal w ciagu ostatnich 30 lat. Czyli ze dawno po rewolucji kulturalnej. Mysle ze Polska nie musi wystepowac z unii zeby podniesc swoja gospodarke na wyzszy poziom. Wystarczy powtorzyc to zo zrobily Chiny, czyli przeksztalcic gospodarke na podobna do Chinskiej, czyli bardziej efektywnej. Przeciez ekonomisci analizuja droge chinska, dlaczego o tym sie nie mowi? Tam sa gotowe recepty na to jak uprzemyslowic kraj? Oczywiscie ze system bankowy stanowi podstawowy warunek do tego aby zaczac przeksztalcanie. Po wojnie Polska z nie takiego dna wychodzila. Najwazniejsze jest przetlumaczenie spoleczenstwu ze jest nieprawda co rzad mowi iz „nic sie nie stalo” gdy coraz wiecej mlodych ludzi emigruje z kraju, a ci ktorzy pozostaja nie decyduja sie na dzieci. To trzeba zmienic. Ale mozna tylko wtedy gdy zacznie sie zmieniac ekonomiczne oblicze kraju. Kosmetyka typu VAT czy nie VAT mozna sobie tylko ucinac akademicka dyskusje. Zmiany beda tylko wtedy jezeli spoleczenstwo je zauwazy a nie gdy bedzie propaganda w mediach. Musi byc jakis nowy kierunek w mysleniu.
    Pozdrawiam.

  10. W polskiej fabryce niemieckiego koncernu utrzymaniem ruchu zajmuje sie firma zewnetrzna. Kiedy nawiazanilśmy współpracę nazywała sie firma A. Po kilku miesiacach spotykam tych samych ludzi, zajmujacych sie ta sama praca tylko inaczej ubrani i teraz nazywaja sie firma B. Minęło kolejnych 5 lat , ci sami ludzie, tym samym sie zajmują, w tej samej fabryce tylko znowu inaczej ubrani teraz nazywaja się firma C.
    Wyjaśni ktoś, o co chodzi?
    Wykonywalismy dla tej fabryki pewne pomoce produkcyjne. Nasza cena wynosiła 100%, cena ewidencyjna u końcowego użytkownika 250-300% naszej ceny.
    Czy to tez nie jest metoda zawyzanie kosztów i transferu zysków ?

  11. Jednego nie rozumiem – jedna z największych ‚polskich’ firm – Jeronimo (Biedronka) większość swojego kapitału wywozi do Portugalii, ale… jakoś nikt się nie burzy, a obroty z roku na rok rosną. Lidl podobnie.
    Polskie firmy? Próchnik – produkcja w Chinach. Można by przecież zbojkotować! Mamy tyle szwaczek i szwaczy w Polsce, a oni do Chin uciekają? No chyba logiczne. Poza wynagrodzeniem minimalnym dorzućmy kilka innych obostrzeń dla przedsiębiorców.
    Mało takich firm w Polsce? A jakoś nikt nie robi afery!
    LPP zrobiło to co powinno i to co było logiczne i wcale im się nie dziwię. Śmieszy mnie tylko, że ktoś się oburzył o ZEA a nie o to, że większość pracowników zatrudnianych jest na jakieś dziwne umowy i wykorzystywanych do granic możliwości.

  12. @ kaesjot
    Z ta firma zewnetrzna o ktorej piszesz to tylko jeden z modeli ostatnio funkcjonujacych. Innym rodzajem sa firmy ktore zajmuja sie wysylaniem pracownikow do firm na zasadzie kontraktu, niejako pozyczaja pracownika.
    Zatrudniony jest placony przez firme ktora go wysyla, czyli posredniczy w zatrudnieniu. Zarabia on mniej od pracownikow wykonujacych te sama prace bo jest zatrudniony na tymczasowo. Nie wiem dlaczego do tego zatrudnienia jest wykorzystywana firma posredniczaca? Prawdopodobnie ma to zwiazek z podatkami, oraz tez poprawia elastycznosc zatrudnienia, dlatego ze ten zatrudniony moze pracowac dzisiaj tu a jutro tam. Wydaje sie ze to co sie odbywa z zatrudnieniem jest jakas forma zupelnego wypaczenia rynku pracy. Obecne systemy coraz bardziej pracuja na zasadzie traktowania czlowieka jako zbednej maszyny ktora powinna byc dyspozycyjna, oraz nie miec jakichkolwiek potrzeba stabilizacji zyciowej. To niestety ma konsekwencje w postaci coraz bardziej traktowania byznesow na dzisiaj, bo jutro moze byc klapa i trzeba przestac produkcje bo sie nie spredaje. To wszystko dlatego ze masowka z Chin zalewa wszystkie kraje i one nie potrafia temu w zaden sposob zaradzic.
    Co gorsze jak wczesniej pisalismy gdy sie raz zakonczy produkcje i fachowcow wysle na zielona laczke, wtedy oczywiscie tez traci sie zainwestowany kapital w ludziach, czesto nie do odtworzenia. Nie mowiac juz o wieziach kooperacyjnych ktore po przerwie trudno uruchomic, bo potencjalni kooperanci musieli albo szukac innego produktu, albo tez splajtowac. Pozdrawiam.

  13. Głupie jest prawo. Prawo powinno być takie, aby płacić podatki tam gdzie się zarabia. Wtedy problem by zniknął.

  14. Organizatorzy bojkotu mają rację skoro produkujesz produkt w Polsce masz tutaj siłę roboczą twoim obowiązkiem jest płacenie podatków i nie ma znaczenia czy to jest firma polska czy obca. Skąd takie oburzenie czyżby bloger Kasprowicz dostał już pieniążki. Gdyby taki zwykły kowalski próbował ulokować się w jakimś raju podatkowym i tam płacić podatki nie byłoby słów oburzenia z strony blogera Kasprowicza jak on śmie można się założyć, że miałby już kontrolę z urzędu podatkowego. Poza tym na jakiej to podstawie Kasprowicz sądzi, że ci którzy bojkotują tą firmę kupują u obcych ma jakieś dowody może rachunek?

    Słowem Kasprowicz jest nikim innym jak takim dziennikarzem do wynajęcia, który za pewne pisałby peany pochwalne bojkotu gdyby organizatorzy zapłaciliby więcej nieprawdaż.

  15. Marcin
    8 stycznia o godz. 9:33
    Nie jest to firma zajmująca sie tylko rekrutacją i zatrudnieniem fachowców.
    Ma swoją bazę, swój sprzet, obsługuje tez inne fabryki nie tylko tego koncernu.
    Chciałem zwrócic uwage na fakt, iz co 5 lat regularnie sie „przepoczwarza” a ludzie i zakres prac się nie zmieniają.

  16. Bo na skutek cwaniactwa wielkich tego świata, którzy zamiast płacić podatki od swoich dochodów, woleli ten obowiązek przerzucić na firmy które kontrolują, mamy coś takiego jak podatek od firm.
    A dlaczego firma ma płacić podatek i skąd firma bierze pieniądze na zapłacenie podatku.
    Odpowiem na drugie pytanie, od swoich klientów, czyli nas wszystkich bierze pieniądze firma, od wszystkich swoich klientów, w cenie produktu jest ten podatek, jakby go nie było, produkt byłby tańszy, co nie trudno udowodnić. Jeżeli zatem wszyscy konsumenci na rynku płacą podatek a nie firmy, to zastanówmy się, czy to sprawiedliwy podatek.
    To jaki on jest, progresywny, skoro wszyscy płacą, no nie, raczej degresywny, im kto więcej zarabia, tym procentowo mniej wydaje a więcej odkłada, czy ten podatek obejmuje odkładane pieniądze, no nie.
    Tylko wydawane, czyli jest regresywny, bo biedni wydaja wszystko więc wszystkie ich dochody są tym podatkiem objęte a bogaci ten podatek płacą tylko od części dochodów.
    Tylko jakby zaproponować zniesienie tego podatku, z lewej strony się Żakowski nie zgodzi, zwolnić koncerny i korporacje z podatku, banki zwolnić, nigdy, niech płacą.
    Tak to kapitaliści w konia robią proletariat, no ale jak ma takich durnych liderów, sam się prosi.
    Zabieranie pieniędzy firmie, żeby nie miała się za co rozwijać, zatrudniać, konkurować za granicą to idiotyzm, zabierać trzeba tym co z firmy pieniądze biorą, prezesom, właścicielom i sprzątaczkom, pod postacią progresywnego podatku dochodowego.

  17. Ja mówię, że cit jest bez sensu, pit, progresywny, żeby rozwarstwienia dochodów nie było, i vat, żeby konsumujący więcej, więcej płacili, bo w interesie społecznym jest nie konsumowanie, tylko akumulowanie, ale nie podatek vat od żywności, to opodatkowywanie najuboższych, ci powinni być zwolnieni z danin, sami ledwo sobie radzą. Podatki płacą ludzie dla ludzi, firmy to jednostka organizacyjna.

  18. Za czasów ministrowania Zyty Gilowskiej UE chciała ujednolicić koszty uzyskania przychodu firm, dla wszystkich państw.
    Jedynym krajem ,który sie temu sprzeciwił była Polska.
    Okazało się że polskie firmy ,mają najmniej w Europie, praw do wpisywania wydatków jako kosztów prowadzenia firmy.A to sa ukryte podatki —najwyższe w Europie.

    Jak to ujęła pani minister Gliowska nie będzie biznesmen besiadował na koszt państwa.
    (Tak ,jakby państwo zarabiało jakieś pieniądze).

    Dlatego np. firma nie może kupić pączków swoim pracownikom w tłusty czwartek bo nie można tego wpisać w koszty,a gdyby to wpisano, to dla pracownika jest to zysk od którego musi zapłacić podatek.
    To drobny ale drastyczny przykład.

    Wielbiciele Szwecji niech powiedzą o wysokości kwoty wolnej od podatku i np.prawa do wisywania w koszty ,przez podatników Szwedzkich ,wynagrodzeń pomocy domowej i niani do dzieci.
    Obciążenia podatkowe w Polsce wprowadza się tylnymi drzwiami a widać tylko 19%
    Ktoś kto wypowiada się na temat podatków w Polsce powinien sam przez parę lat poprowadzić firmę albo popracować jako księgowy.

    W Polsce prowadzenie firmy to chodzenie na linie ,na dużej wysokości ,bez zabezpieczenia.
    Zostają te firmy,które są za małe aby uciec i jak nie zdychają to ledwo dyszą.

  19. „Jeśli zlikwidujemy CIT, to należało by także zwolnić z PIT osoby prowadzące działalność.”

    Nie, trzeba rozgraniczyć działalność od wydawania pieniędzy czyli pensji.
    To co z firmy bierzesz na konsumpcję, opodatkowujesz, to co zostawiasz, zostaje na inwestycje, emeryturę, na koncie w banku czeka na lepszą koniunkturę, nie twoja kasa, przed podatkiem firmowa.
    Po co komplikować życie, podatek od dochodów osobistych.
    Firmie nie warto zabierać pieniędzy, niech się rozwija, to jest impuls rozwojowy, nikt nie ucieka do raju, bo tu jest raj.

  20. Naprawdę masz z tym problem?
    Konto w banku do tego służy.

  21. Dodam jeszcze jeden element stanowiący ukrytą formę podatku obciążającego polskich przedsiębiorców. Otóż zakup gruntu pod inwestycję w polskim prawie nie jest kosztem podatkowym. Jedynie kosztem ekonomicznym. Wydatek ten staje się kosztem podatkowym przy ewentualnej sprzedaży tego gruntu. Czyli wtedy gdy nabywamy go w celach spekulacyjnych by dokonać sprzedaży przy sprzyjającej konunkturze. Co jest dla handlowców rzeczą naturalną. Ale nigdy wydatek na zakup gruntu nie jest kosztem podatkowym gdy nabywamy go wyłącznie na potrzeby działalności gospodarczej, w celach inwestycyjnych.

  22. @111
    Ja też pamiętam coś podobnego. Niemcy proponowali ujednolicenie podatków firmowych. I mam w uszach ten histeryczny wrzask Tuska (?), że nie pozwolimy, żeby nami rządzili, sami wiemy lepiej i będziemy oczywiście „walczyć” z Niemcami podatkowo. Dzisiaj widać, kto tę walkę przegrywa. Eksport Niemiec znowu wzrośnie a w Polsce liczba pracujących za 1200 zł netto. Ktoś podliczył, że firma Zara płaci w Hiszpanii 25% podatku a LPP 14,5%. Dlatego musieli biedacy optymalizować. Widać stąd zresztą jakie głupoty wypisuje tu ich obrońca.
    Pojedyncze państwo nie ma dzisiaj żadnej szansy. No ale skoro Polak największy na świecie, wszystko wie lepiej i z nikim razem nie pójdzie, to skutki stają się widoczne. W przypadku LPP straty podatkowe to niewiele, jakieś 200 milionów złotych rocznie. Oszczędzi się na lekarstwach.

  23. Jak czytam posty , to najlepiej zorientowany w sprawach polskich obciążeń podatkowych jest bloger o nicu 111. Zwrócił uwagę, że oprócz podatków największym problemem dla polskich biznesmenów jest traktowanie ich przez służby kontrolne i sądy jako potencjalnych przestępców. (z założenia tych służb to przestępca który kantuje państwo , ale spryciarz i trudno go na tych kantach przyłapać , ale my go dopadniemy), a że liczba prawa w Polsce rośnie lawinowo, powstaje dżungla w której łatwo się zgubić . (obecnie nikt już bez wspomagania komputerowego nie prowadzi doradztwa firmom, a sądy i adwokaci też bez takich programów nie mogli by skutecznie uprawiać swego zawodu)
    Nic dziwnego, że nie jest to dobra atmosfera do robienia interesów i jest to ciągła „walka o życie”.(oczywiście dla małych i średnich firm , bo duże sobie zwykle radzą)
    Podatków w Polsce jest całe mnóstwo i wciąż wprowadza się nowe, a podatek PIT czy CIT w cale nie jest tym najistotniejszym podatkiem. Na dodatek podatek PIT i CIT są przeciwstawne najistotniejszemu podatkowi dla państwa czyli podatkowi VAT. (mniej pieniędzy mniej się kupuje mniejsze wpływy z VAT)
    Sprawą więc nie tylko podatki , ale i prawo gospodarcze. I jeden i drugi obszar należało by radykalnie poprawić, bo bez tego trudno będzie o skuteczność gospodarczą.
    System podatkowy powinien być przejrzysty, a koszt pozyskiwania podatku jak najniższy. Wysokie podatki duszą gospodarkę i dlatego by szybko się gospodarczo rozwijać powinny być możliwie najniższe. (można i stosuje się pewne działania dla okresowego pobudzania gospodarki zapożyczając Państwo – to tzw rozgrzewanie gospodarki, ale to delikatny instrument i zależny od koniunktury i dlatego gdy się przeholuje by nie wpaść w spiralę zadłużenia trzeba robić proces odwrotny czyli tzw schładzania gospodarki – czyli po prostu szybkie spłacanie zaciągniętych długów.)
    Najgorsze jest zaskakiwanie zmianami podatków (oczywiści chodzi o ich podwyższanie), bo to kładzie biznes „długoterminowy”.
    W krótkim wpisie trudno pokazać jak skomplikowana jest sprawa którą poruszył gospodarz.
    Pisanie tak jak Ekonom cytuję „Najwyższy standard życia mają z reguły kraje z najwyższymi podatkami” jest mylące bo stwarza wrażenie, że by podwyższać standard kraju wystarcza podnosić podatki , a to nie jest prawda. (Takie działanie najczęściej by doprowadziło do katastrofy)

  24. @ maciek.g
    „Pisanie tak jak Ekonom cytuję „Najwyższy standard życia mają z reguły kraje z najwyższymi podatkami” jest mylące bo stwarza wrażenie, że by podwyższać standard kraju wystarcza podnosić podatki , a to nie jest prawda. (Takie działanie najczęściej by doprowadziło do katastrofy)”
    To co Ekonom pisze ma sens ale w odniesieniu do wlasnej waluty ktora mozna ustawic nisko w stosunku do innych walut. W ten sposob mozna uzyskac dwa rezultaty: po pierwsze poprawic pro eksportowo sytuacje producentow krajowych a oprocz tego zmniejszyc oplacalnosc importu w stosunku do krajowej produkcji. Niemniej racja jest ze system podatkowy nie jest przejrzysty w Polsce. Poza tym duzo do zyczenia ma stosunek wladzy do obywatela. Kazdy obywatel ktory placi panstwu podatki, czy tez zalatwia jakiekolwiek sprawy w instytucjach panstwowych jest nadal traktowany jak w PRL-u, czyli PETENT. Tymczasem urzednik zapomina ze ON PELNI ROLE USLUGOWA W STOSUNKU DO OBYWATELA KTORY GO ZATRUDNIA. To obywatel przez swoje podatki zatrudnia urzednika, a wiec on w interpretacji prawa powinien jako pracodawce traktowac klienta a nie na odwrot. Tego niestety nikt nie chce w klasie politycznej poruszyc. Urzednik powinien zawsze w kazdej sytuacji widziec dobro klienta, a dopiero w drugiej panstwa. Pojedynczy czlowiek wobez wielkosci panstwowego aparatu czuzje sie zagubiony. Nie ma szans w konfrontacji z nim. Dlatego urzednik ktory przeciez tez w innych kontaktach z tym panstwem jest klientem powinien stosowac zasade: nie czyn drugiemu co tobie niemile. To juz z humanitarnego wzgledu tak dla przypomnienia. Tak wiec reasumujac tylko krytyka i to bez wzgledu na to czy dotyczy ona urzednika z okienka, czy tez samego premiera moze przyniesc jakis pozytywny efekt, bo inaczej bedzie tylko gorzej, zwlaszcza ze aparat urzedniczy w calym swiecie ma sklonnosci do arogancji i bezczelsnosci. A zlo juz sie zaczyna z immunitetami w sejmie. Ostatni wystep posla z Ruchu Palikota niejakiego Penkalskiego Wojciecha ktory chcial „zwolnic” policjantow za to ze probowali mu dac mandat za przekroczenie predkosci. Z takimi oznakami bezczelnosci nalezy walczyc z cala bezwzglednoscia. Ludzie powinni tworzyc czarna liste osob ktore pokazaly prawdziwe oblicze w sytuacjach gdy sa wylaczone kamery. Niestety do tego trzeba pobudzic uspione spoleczenstwo by powiedzialo wreszcie „dosc sk..now u wladzy”.

  25. ZWO
    8 stycznia o godz. 22:27

    Nikt się nie zgodzi na jakieś ujednolicanie podatków.
    W Niemczech kwota wolna od podatku to 8000 Euro dla pracowników.(Nie wiem jak jest dla firm.)W Polsce to 3000 złotych.A przecież koszty utrzymania są bardzo zbliżone.
    Na pewno tę sumę 8000 euro można uzyskać z większych dochodów przez pomniejszenie jej o odpisy.Np. w Szwcji –np.utrzymanie pomocy domowej.
    U nas nawet głupie parę groszy na internet zabrali.
    To pokazuje skalę wyzysku Polaków i wywłaszczenia ich z owoców pracy.

    I to podejście do właścicieli firm na których wisi cała gospodarka -takie po pańsku —ale jak do chłopa pańszczyźnianego
    I nie będzie kapitalista pluł nam w twarz i żył na nasz koszt – tak jakby podstawowym zadaniem i obowiązkiem państwa było dojenie firm.

    Ta atmosfera przekłada się na konkretne działania.
    To działanie to ciągłe poszukiwanie najdrobniejszej przestrzeni, która pozwoli wydrzeć firmie jeszcze jakiś grosz nie ruszając dla niepoznaki słynnych 19%

    Żeby wiedzieć co jest z firmą LPP należałoby mieć wgląd w ich księgi rachunkowe i posłuchć ich księgowego.
    Przeniesienie takiej firmy to też jest niemały koszt i z byle powodu nikt tego nie będzie robił.
    Zastanawiam sie też na ile mają wpływ emocje ,choć nie powinny,na powiedzenie pocałujcie mnie w……..
    Moje emocje, po ułożeniu kostki na placu przed firmą bez znajomosci realiów,po informacji od księgowej,że trzeba będzie za nią płacić podatek od nieruchomości jak za bydowlę były duże, tym bardziej,że wkrótce ,prezydent mojego miasta zafundował z kasy miejskiej koncert ,jednego z emerytowanych ”trzech tenorów” za jedyne 1,5 mln zł.

  26. Ekonom
    8 stycznia o godz. 6:22
    „”wymuszenie odszkodowań np.od Simensa
    Państwo polskie musi zacząć chronić przemysł wysokiej technologii (high tech). ”

    Rozczuliłeś mnie człowieku. Do głowy mi nie przyszło,że ktoś tak może myśleć.
    To niezwykłe.

  27. @ 111
    „tym bardziej,że wkrótce ,prezydent mojego miasta zafundował z kasy miejskiej koncert ,jednego z emerytowanych ”trzech tenorów” za jedyne 1,5 mln zł.” A co, jest prezydentem czy nie? Premier zafundowal pare stadionow ktore byly potrzebne na jedna impreze, a co jest premierem i lubi kopac pilke czy nie? Czy juz widzisz do czego zmierzam? Przeciez ci ludzie zupelnie nie licza sie z narodem, jego potrzebami. Im narod jest potrzebny tylko do tego aby w urnach wrzucal kartki. Potem ma go tylko zadluzac, okradac i wmawiac mu ze w kryzysie jestesmy zielona wyspa. Nikt nie pisze na przyklad o tym ze Grecje pogrzebala olimpiada ktora dla tak malego kraju byla ciezarem nie do udzwigniecia. Jeszcze nie przebrzmialy sprawy ostatnich wydatkow na stadiony a juz kolejni kretyni sugeruja by w Polsce zrobic olimpiade zimowa. Ciekaw jestem czy ktos sie odniesie do tego co napisalem?

  28. Andrzej, masz konto prywatne w banku?
    Bo firmowe musisz mieć. To już drugiego nie potrzebujesz. A jeżeli w jednej kieszeni trzymasz firmowe i prywatne, to jak wiesz jakie masz koszty i ile wydajesz na życie?
    Chciałbym ci zwrócić uwagę, że to ty prowadzisz księgowość, czy będzie skontrolowana zależy od kontrolujących, mało ich? Dlaczego chciałbyś dodatkowych zatrudnić? Uprościć podatki i zwolnić połowę, mniej będzie do kontrolowania, nie podmiotów mniej, tylko w firmie mniej do kontrolowania więc zamiast dwa tygodnie wystarczą dwa dni na kontrolę, jeden żeby poznać papiery, drugi żeby je sprawdzić.

  29. Marcin
    9 stycznia o godz. 2:47
    Gdyby 2 mld wydane na Stadion Narodowy przeznaczyć na budowe mieszkań komunalnych . Skoro developerski apartament kosztuje w granicach 5 tys. zł/ mkw to skromne komunalne w 3 tys.zł/mkw winno się zmiećcić. Daje to ponad 660 tys. mkw mieszkań co przy sredniej 50 mkw/mieszkanie daje nam 13200 nowych mieszkań dla
    50-60 tys. ludzi na całe zycie a nie na jednorazowe imprezy.
    Nie zggadzam się z tezą, że bogate sa te państwa, które maja wysokie podatki.
    Wg mnie maja wysokie podatki bo maja wydajna gospodarkę i stać ich na wysokie podatki. Jeśli piekarz potrzebuje 10 bochenków chleba na swoje potrzeby a upiecze ich tylko `15 to 5 moze oddać na podatki. Gdy upiecze 25 bochenków, to sobie moze zostawić 15 a 10 oddać na podatki. Tak wiec proszę nie mylić skutku z przyczyną.
    Co do urzedników – musza zrozumieć, ze przedsiebiorca to nie jego poddany lecz dobroczyńca i winien dbać by jego przedsiebiorstwo kwitło i pomagac mu w kłopotach a nie dobijać ale to kwestia wychowanie, społecznie uznawanych wartosci i mentalnosci.
    My się chwalimy klęskami a nienawidzimy tych, którzy odnoszą sukces. Wańkowicz to określał mianem „polskiego kundlizmu”.

  30. @kaesjot
    To, co opisales, to jest typowy przekret podatkowy. Ze wzgledow formalnych oplaca sie zlikwidowac firme (szczegolnie zas firme w postaci spolki), jesli ma ona wysokie dlugi oraz zaleglosci podatkowe, a z resztek jej majatku oraz wykorzystujac jej bylych pracownikow a przede wszystkim kontakty oraz klientow, zorganizowac nowa firme, majaca praktycznie taki sam profil. Prawo, ktore pozwala na zakladanie spolek z ograniczona odpowiedzialnoscia (spolka z.o.o. czyli Company Ltd.) zacheca wrecz do zadluzania spolki u kontrachentow oraz w urzedzie podatkowym (poprzez zaleganie z placeniem podatkow), po czym kiedy dlugi stana sie zbyt wysokie, wystepuje sie o likwidacje takiej spolki, co oznacza w praktyce takze likwidacje jej dlugow, a na jej miejsce zaklada sie nowa, itd. Jedyne wyjscie, to zmiana prawa, aby nie pozwalalo ono na zakladanie takiego typu spolek oraz wprowadzenie pelnej odpowiedzialnosci wlascicieli spolki (w tym tez jej akcjonarouszy) za dlugi tej spolki, i to calym majatkiem tychze wlascicieli, takze tym znajdujacym sie za granica.

  31. @maciek.g
    1. Dziwisz sie, ze największym problemem dla polskich biznesmenów jest traktowanie ich przez służby kontrolne i sądy jako potencjalnych przestępców, ze z założenia tych służb biznesmem to jest przestępca który kantuje państwo, na dodatek spryciarz, wiec trudno go na tych kantach przyłapac Ale czy czytales co napisal na tym blogu jeden z tych polskich biznesmenów, czyli Gospodarz tego forum? Przeciez on otwarcie nawoluje na tym blogu do falszowania ksiazek pojazdu. Trudno sie wiec dziwic polskim wladzom, ze tak a nie inaczej traktuja one biznesmenow, gdyz niestety, ale polscy biznesmeni nie naleza (z reguly) do osob ucziwych i praworzadnych.
    2. Poza tym, to wszedzie na swiecie ta’ liczba prawa’ rośnie lawinowo, powstaje wuiec wszedzie istna dżungla prawna, w której łatwo się zagubić, awiec obecnie nikt już bez wspomagania komputerowego nie prowadzi doradztwa firmom, a sądy i adwokaci też bez takich programów nie mogli by skutecznie uprawiać swego zawodu. Tak jest przynajmniej w panstwach, z ktorymi mialem do czynienia jako obywatel czy tez rezydent, czyli chronologicznie w takich panstwach jak: Niemcy Zachodnie, Nowa Zelandia, RPA, Australia, UK, USA, Cypr, Portugalia oraz, last but not least, Polska (PRL oraz III-IV RP). Po prostu gospodarka robi sie coraz bardziej skomplikowana, szczegolnie zas jesli chodzi o finanse. Ciekawe, czy masz jakis pomysl na uproszczenie gosppdarki, gdyz przeciez tylko prosta gospodarka moze miec proste prawo (tylko prosta baza umozliwa istnienie prostej nadbudowy, a im bardziej zlozona jest baza, tym bardziej musi byc zlozona jej nadbudowa).
    3. Schladzanie gospodarki juz przerabialismy – Balcerowicz ja tak skutecznie schlodzil, ze utracila ona ponad 5 milionow miejsc pracy, co skutkuje do dzis wysokim bezrobociem, niskimi placami, niskim popytem, a wiec permanentna recesja (ukrywana przez “podrasowywanie” statystyk).
    4. Patrz tez moja odpowedz dla Marcina ad wysokie podatki. Podatki powinny byc na tyle wysokie, aby panstwo moglo utrzymac niezbedne instsyucje, takie jak np. sluzba zdowie, szkolnictwo, straz pozarna, policja itp. oraz niezbedna infrastrukture, taka jak np. drogi, mosty, koleje, kanaly czy lotniska, bez potrzeby zadluzania sie. Niestety, ale panstwa rzadzone przez konserwatystow i liberalow zadluzaja sie na potege w prywatnych bankach, aby w ten sposob transferowac pieniadze z kasy panstwowej do prywatnej poprzez splate lichwiarskich przeciez odsetek. Tak to, jest kiedy mamy zamiast demokracji, czyli wladzy ludu – plutokracje, czyli wladze elity pieniadza. Dlug publiczny to jest przeciez nic innego niz prywatyzacja podatkow, jako iz podatki sciagane przez panstwo ida na splate tego dlugu, a szczegolnie odsetek od niego. Ciekawe, ze o tym aspeckie zadluzenia panstwa nic sie dzis w Polsce nie mowi, przynajmniej w “mainstreamowych” mediach…

  32. @Marcin
    1. z faktu, ze najwyższy standard życia mają z reguły kraje z najwyższymi podatkami, nie mozna wyciagac wniosku, że aby podwyższać standard kraju wystarcza podnosić podatki, gdyz najbogatsze kraje maja na tyle bogatych obywateli, ze stac jest ich na placenie wysokich podatkow, ale przeciez kraje biedne, takie jak Polska, maja zbyt biednych obywateli, aby podnosic im podatki. Oczywiscie, to jest w wielkim skrocie, gdyz w Polsce jest sporo bogaczy, ktorym mozna i nalezy podniesc podarki, oraz duzo firm, szczegolnie zagranicznych, ktore sa zwolnione z placenia podatkow, albo tez falszujace ksiegi, aby nie zaplacic podatku. I to ostatnie mialem na mysli piszac o koniecznosci podwyzki podatkow w Polsce – nalezy je obnizyc dla osb zarabiajacych ponizej i w okolicach sredniej, a podwyzszyc dla tych, ktorych jest stac na placenie wysokich podatkow, czyli najlepiej zarabiajacych, a przedwe wszystkim zlikwidowac bezrobocie, a wiec zwiekszyc ilosc Polakow placacych podatki!
    2. Pojedynczy czlowiek jest zawsze bezradny w obliczu wielkosci oraz mocy panstwowego aparatu, zawsze czuje czuzje sie przy nim zagubiony, zawsze nie ma szans w konfrontacji z nim. Odnosi sie to przynajmniej do panstw, z ktorymi mialem do czynienia jako obywatel czy tez rezydent, czyli chronologicznie: PRL, Niemiec Zachodnich, Nowej Zelandii, RPA, Australii, UK, USA, Cypru, Portugalii oraz, last but not least, III-IV RP. Po prostu nigdzie dzis nie ma na swiecie (moze poza kilkoma malymi panstwami czy tez w Szwajcarii, ale tam tez tylko na poziomie kantonu) prawdziwej, czyli bezposredniej demokracji, w ktorej urzednik podlegal by obywatelowi. W tzw. demokracji przedstawicielskiej, ktora mamy w Polsce (z przerwa na lata 1939-45) od roku 1918, urzednik podlega przeciez politykom, a nie oywatelom, a wiec traktuje on obywatela z gory. Bardzo podobnie, jak nie gorzej, jest tez w krajach, ktore wyzej wymienilem.
    3. Bez rewolucji kulturalnej nemozliwe by byly “prorynkowe” reformy Teng-Siao-Pinga (Deng Xiaopinga), gdyz nie pzowolil by na nie aparat partyjny, ten sam, ktory Mao-Tse-Tung zneutralizowal przy pomocy rewolucji kulturalnej. Niestety, ale Polska musi wystapic z Unii zeby podniesc swoja gospodarke na wyzszy poziom, gdyz przepisy unijne nie pozwalaja na pomoc panstwa dla polskiego przemyslu, a sczegolnie nie pozwalaja one na utworzenie za panstwowe pieniadze polskiego przemyslu wysokich tychnologii oraz na jego ochrone w poczatkowej fazie jego rozwoju przez nieuczciwa zagraniczna konkurencje, ktora na pewno chiala by zdusic w zarodku tego potenjkanie groznego konkurenta, jakim bylby nowoczeny polski przemysl.

  33. @111
    Co widzisz zlego w egzekwowaniu odszkodowan za zlodziejska prywatyzacje, prywatyzacje, ktora doprowadzila do ruiny nasz przemysl oraz zlikwidowala w Polsce przemysl wysokiej technologii (high tech), szczegolnie zas przemysl polprzewodnikowy oraz informatyczny? I co widzisz zlego w tym, ze panstwo popiera kluczowe galezie swojego przemyslu, w tym szczegolnie przemysl wysokiej technologii (high tech)? Tak robi przeciez USA, Francja, Japonia i Niemcy. Na jakiej podstawie uwazasz, ze Polacy moga byc tylko wyrobnikami na sluzbie zagranicznych panow (nie wazne czy w Polsce czy tez za jej granicami)? A przeciez jesli bedziemy dalej konkurowac z reszta swiata tylko niskimi kosztami produkcji, czyli niskimi placami realnymi, to znaczy, ze bedziemy skazani na zawsze na nedzna wegetacje na poziomie krajow III swiata, a nawet i gorzej, gdyz bedziemy musieli obnizyc nasze zarobki, a wiec tez i nasz standard zycia na nizszy niz np. w Bangladeszu, jako ze inaczej, to te wszystkie montownie oraz call centres “wyeimigruja” z Polski do tegoz Bangladeszu (czy tez do innych panstw z placami jeszcze nizszymi niz w Polsce). Dla mnie jest wrecz oczywiste, ze jesli chcemy miec standard zycia taki jak na zachodzie Europy, to musimy konkurowac jakoscia oraz nowczesnoscia naszych wyrobow, a to oznacza, ze musimy miec nasza wlasna, oryginalna mysl techniczna,.i to lepsza niz inni. A poniewaz krajowy kapital jest zbyt slaby, a zagraniczny nie jest zainteresowany w tworzeniu sobie konkurenta, to pieniadze na modernizacje polskiego przemyslu oraz na prace badawczo-rozwojowe (R&D) niezbedne dla tej modernizacji, musi wylozyc panstwo. Tak zreszta zaczynaly wszystkie azjatyckie “tygrysy” – od Japonii, przez Tajwan, Singapur i Koree Poludniowa do Chin. Ale jesli masz inny pomysl aby Polska wyszla z pulapki niskich plac, a wiec tez i niskiego standardu zycia, to podziel sie z ta wiedza np. na lamach tego forum.

  34. @kaesjot
    1. Juz ci tlumaczylem, ze z faktu, ze najwyższy standard życia mają z reguły kraje z najwyższymi podatkami, nie mozna wyciagac wniosku, że aby podwyższać standard kraju wystarczy podnosić podatki, gdyz najbogatsze kraje maja takze z reguly najwieksza wydajnosc pracy, a wiec takze na tyle bogatych obywateli, ze stac jest ich na placenie wysokich podatkow, ale przeciez kraje biedne, takie jak Polska, maja zbyt niska wydajnosc pracy, a wiec zbyt biednych obywateli, aby podnosic im podatki. Oczywiscie, to jest w wielkim skrocie, gdyz w Polsce jest sporo bogaczy, ktorym mozna i nalezy podniesc podarki, oraz duzo firm, szczegolnie zagranicznych, ktore sa zwolnione z placenia podatkow, albo tez falszujace ksiegi, aby nie zaplacic podatku. I to ostatnie mialem na mysli piszac o koniecznosci podwyzki podatkow w Polsce – nalezy je obnizyc dla osb zarabiajacych ponizej i w okolicach sredniej, a podwyzszyc dla tych, ktorych jest stac na placenie wysokich podatkow, czyli dla najlepiej zarabiajacych, a przede wszystkim nalezy zlikwidowac bezrobocie, a wiec zwiekszyc ilosc Polakow placacych podatki!
    Najwazniejsze to jest, moim zdaniem, aby podniesc w Polsce wydajnosc pracy, poprzez inwestowanie przez panstwo (jako iz polski sektor prywatny nie jest takimi inwestycjami zainteresowany oraz nie ma on na nie srodkow, nawet gdyby chcial tak inwestowac) w nowczesny przemysl a przede wszystkim w polska mysl techniczna. Ale na na to nie pozwalaja nam przepisy unijne, o czym juz pisalem, zreszta nie raz i nie dwa.
    2. Nie tylko wPolsce nie lubimy tych, którzy odnoszą sukces. Podobnie jest tez np. w Australii – poczytaj o tall poppy syndrome.
    Pozdrawiam.

  35. „Ekonom (…)
    Rozczuliłeś mnie człowieku. Do głowy mi nie przyszło,że ktoś tak może myśleć. To niezwykłe.”

    Widać że jesteś nowym czytelnikiem bloga, więc należałoby Cię ostrzec że Ekonom żyje w swoim świecie ekonomicznym tak odległym od prostych faktów, że np dzielnie uważa że Deutsche Bank, czy Volkswagen to firmy państwowe. 😉

  36. @ kaesjot
    1.”Gdyby 2 mld wydane na Stadion Narodowy przeznaczyć na budowe mieszkań komunalnych”. Tak, to jest to co ja bym zrobil gdybym mial decydowac co jest dla wyborcow wazniejsze. Mieszkania komunalne ktore mozna bylo wybudowac obnizylyby presje na rynek mieszkaniowy i zmusilyby ich do ograniczenia cen. Proznia nie lubi biednych, dlatego gdy jest ssanie rynku, oni moga podnosic ceny.
    2.”Nie zggadzam się z tezą, że bogate sa te państwa, które maja wysokie podatki.” Mozesz sie nie zgadzac, ale prawda jest taka ze panstwo bogate musi miec z czego byc bogate. Chcesz miec lepiej zorganizowane uslugi komunalne, takie jak komunikacja miejska, infrastruktura ogolnie, czy dobrze uzbrojona armie strzegaca bezpieczenstwa panstwa by inni nie czychali na jego bogactwo, to musisz na to wydawac pieniadze. Niestety w Polsce nie ma dzisiaj czego bronic, bo panstwo jest zebrakiem. Pozdrawiam.

  37. @alla
    Juz tu tlumaczylem, ze nie da sie uproscic nadbudowy (tu prawa podatkowego) bez uproszczenia bazy (czyli gospodarki). Dzis praktycznie wszedzie na swiecie komplikacja prawa podatkowego rośnie lawinowo, powstaje wiec wszedzie istna dżungla prawna, w której łatwo się zagubić, a wiec obecnie nikt już bez wspomagania komputerowego nie prowadzi doradztwa firmom, a sądy i adwokaci też bez takich programów nie mogli by skutecznie uprawiać swego zawodu. Tak jest przynajmniej w panstwach, z ktorymi mialem do czynienia jako obywatel czy tez rezydent, czyli chronologicznie w takich panstwach jak: Niemcy Zachodnie, Nowa Zelandia, RPA, Australia, UK, USA, Cypr, Portugalia oraz, last but not least, Polska (PRL oraz III-IV RP). Po prostu gospodarka robi sie coraz bardziej skomplikowana, szczegolnie zas jesli chodzi o finanse. Ciekawe, czy masz jakis pomysl na uproszczenie gosopdarki, gdyz przeciez tylko prosta gospodarka moze miec proste prawo (tylko prosta baza umozliwa istnienie prostej nadbudowy, a im bardziej zlozona jest baza, tym bardziej musi byc zlozona jej nadbudowa).

  38. @ Ekonom
    „Po prostu nigdzie dzis nie ma na swiecie (moze poza kilkoma malymi panstwami czy tez w Szwajcarii, ale tam tez tylko na poziomie kantonu) prawdziwej, czyli bezposredniej demokracji, w ktorej urzednik podlegal by obywatelowi.”
    Przekrecasz moje slowa, gdzie ja napisalem ze urzednik podlega obywatelowi.
    Ja napisalem wyraznie ze aparat urzedniczy ma w kazdym kraju przerost arogancji i w innych krajach sie z tym walczy, czego nie widac w Polsce.
    Tez mieszkalem w kilku krajach, ze nie bede sie licytowal, powiem tak: pokaz mi przypadek ze sie pomyliles w podatku na swoja niekorzysc i urzednik w Polskim urzedzie to wyprostowal na niekorzysc tego urzedu? A mnie sie to zdarzylo kilka razy, ale nie w Polsce. W Polsce to bym predzej sie mogl spodziewac ze za te pomylke jeszcze kare otrzymam. Zastanow sie czasem nad tym co piszesz. Bo tez zaczne dochodzic do wniosku ze mam tez byc ostrzegany. Moze za duzo sie starasz pisac i dlatego niektore rzeczy wychodza niestety z powaznymi sprzecznosciami. Pozdrawiam.

  39. @MMK
    Juz nie raz i nie dwa podawalem tu szczegolwe dane, z ktorych wynika, ze za, relatywnym zreszta, sukcesem gospodarczym Niemiec, lezy scisla kontrola rzadu nad gospodarka, np. poprzez posrednie udzialy w Deutsche Bank, via panstwowe banki osczednosciowe (Sparkassen). Zgoda – rzad federalny nie planuje dzis w RFN wysokosci produkcji kapusty kiszonej (Sauerkraut), ale planuje on strategicznie rozwoj gospodarki calych Niemiec. W tym lezy wiec tajemnica tego, relatywnego zreszta, sukcesu gospodarcego Niemiec, na tym, ze nie ma tam, jak np. dzis w Polsce, chaosu w gospodarce, a wiec takze i chaosu przestrzennego.

  40. Marcin
    9 stycznia o godz. 9:31
    Zgodzisz sie chyba ze mna, ze aby wydawać pieniadze to trzeba je wpierw zarobić.
    Co do reszt to zgoda.

  41. @ Ekonom
    „Juz tu tlumaczylem, ze nie da sie uproscic nadbudowy (tu prawa podatkowego) bez uproszczenia bazy (czyli gospodarki).”
    A dlaczego sie nie da? Czy nie mozna zmienic bazy, to znaczy zarzadzen na podstawie ktorych te podatki coraz bardziej sa skomplikowane? Juz dyskutowalismy ten temat ze przepisy sa dlatego tak skomplikowane by prace miala banda layerow, doradcow podatkowych etc. Problem polega na tym ze o ile w tej calej machine podatkowej ktora powiedzmy obowiazuje w innych krajach nie dokonuje sie ciaglych zmian tak jak to ma miejsce w Polsce.
    Nie znam Australii, ale jestem pewien ze tak jak w innych krajach o rozwinietym i wiele lat istniejacym tym samym ustroju przepisy podatkowe sa bez zmian przez wiele lat, co mozna rozpoznac poruwnujac druki. Poza kwotami ktore sa zwolnione od podatku z racji inflacji nie zmienia sie dokladnie nic. Ja mysle ze w Polsce gdzie ciagle jest system w trakcie przeorientowywania sie przez ostatnie 24 lata mozna byloby zebrac zespol ekspertow reprezentujacych nie wladze, ale spoleczenstwo i zrobic porzadek chociazby w przepisach podatkowych. Pozdrawiam.

  42. @ kaesjot
    „Zgodzisz sie chyba ze mna, ze aby wydawać pieniadze to trzeba je wpierw zarobić.”
    Oczywiscie ze sie z tym zgadzam, ale nie doczytales dalszej mojej opinii podtrzymujacej teze wyzszego opodatkowania. Otoz napisalem (dla przypomnienia) ze utrzymujac ten sam poziom cen, a wiec pozostawiajac sile nabywcza pieniadza mozna go zdewaluowac w relacji z pieniadzem swiatowym. To jest manewr ktorego nie lubia posiadacze swiatowego pieniadza, czyli Ameryka, bo wtedy robisz swoj kraj bardziej agresywny cenowo na swiatowym rynku, ale na tym nie traci konsument w kraju. Moze jedynie tracic ten kto ma tych pieniedzy za duzo i wydaje je za granica na przyjenosci ktore go beda wiecej kosztowaly. To jest jedno uzupelnienie z poprzedniego tekstu. Drugie dotyczy systemu bankowego. Jezeli sie doprowadzilo do tego ze wszystkie banki w Polsce sa prywatne i na dodatek zagraniczne, to wiadomo ze one dyktuja warunki finansowe panstwu. Przywrocenie jednego narodowego banku panstwowego w Polsce podleglego bezposrednio ministerstwu finansow jest warunkiem tego ze pieniadze z odsetek pozyczkowych beda zasilaly kieszen Polakow i beda zrodlem panswowego kapitalu. Przeciez przed demokracja byly krolestwa i bylo sprawa oczywista ze krol nie pozwalal nikomu aby prywatnie sie szarogesil ze swoimi bankami. Dlaczego panstwo demokratyczne na to pozwala? Pozdrawiam.

  43. @ Ekonom
    „Nie tylko wPolsce nie lubimy tych, którzy odnoszą sukces. Podobnie jest tez np. w Australii – poczytaj o tall poppy syndrome.”
    Jest wielka roznica pomiedzy zachowaniem ludzi skucesu w Polsce i w innych panstwach gdzie ludzie odnosza sukcesy a nie „sukcesy”.
    Wystarczy zobaczyc jak sie zachowuja oligarchowie rosyjscy, podzielic to przez powiedzmy 100 i dojdziesz do zachowania polskich. Przypomne ze Abramiwocz musial miec najwiekszy jacht na swiecie, a o innych to mozna sobie przeczytac w prasie. To jest wlasnie problem nowobogackich z Europy Srodkowo-Wschodniej. Inni raczej unikaja rozglosu, po prostu nie robia tego na pokaz. Pozdrawiam.

  44. @Marcin
    W UK oraz jej bylych koloniach, urzednik panstwowy to jest oficjalnie „civil servant”, a poniewaz jego pensja pochodzi z podatkow placonych przez obywateli, to jest taki urzednik, przynajmniej w teorii, sluga publicznym, a wiec takze sluga obywateli. Niestety, ale tylko w teorii.
    A co do reszty, to obowiazkiem urzednika jest prostowac wszelakie pomylki, takze te na niekorzysc panstwa. Niestety, znow tylko w teorii, w ktorej biurokarcja jest neutralna ideologicznie i nie kieruje sie uczuciami, a tylko przepisami prawa.
    I nie rozumiem, o jakich ostrzerzeniach ty piszesz. Poza tym, to nie ja wyciagnalem niewlasciwie wnioski z twierdzenia, ze im wyzsze sa podatki, tym jest wyzszy standard zycia w danym kraju. Po prostu osoby, ktore to przeczytaly, pomylily korelacje z przyczynowoscia, a ja podalem przeciez tylko korelacje, do ktorej inne osoby, calkowicie zreszta blednie, dorobily zwiazek przyczynowo-skutkowy, ktory w rzeczywistosci jest znacznie bardziej zlozony: wysoka wydajnosc pracy -> wysokie zarobki -> obywateli stac jest na placenie wysokich podatkow, aby nie zadluzac panstwa, a jednoczesnie aby panstwo mialo dosc pieniedzy, aby dbac o swoich obywateli.
    Pozdrawiam.

  45. @Marcin
    1. Baza to jest gospodarka (ekonomia), a prawo, w tym podatkowe, to jest nadbudowa. Nie uczyli ciebie tego na studiach? A ekonomie uproscic da sie tylko przez rewolucje…
    2. W Australii przypada srednio jedna zmiana prawa podatkowego na dzien roboczy, czyli kilka jego zmian na kazdy dzien obrad parlamentu. Stad tez do najlepiej zarabiajacych Australijczykow naleza ksiegowi i adwokaci specjalizujacy sie w prawie podatkowym.
    3. Krolowie (przynajmniej w Europie) byli znani z tego, ze sie zadluzali u prywatnych bankierow. Na poczatek polecam doskona powiesc historyczna p.t. Żydówka z Toledo, napisana przez Liona Feuchtwangera. A dzis rzadzi nami elita pieniadza, a wiec w jej interesie jest, aby zadluzac panstwo w prywatnych bankach, gdyz wtedy te banki maja dodatkowe zyski. Dla rzadzacych nami nie jest przeciez wazne, ze w ten sposob dochody z podatkow nie ida na rozbudowe infrastruktury czy tez na rozwoj nauki, ale na splate odsetek od dlugu publicznego. Ich interesuje tylko to, ze te pieniadze ida do kieszeni bankierow, a ci potrafia sie odwdzieczac politykom, ktorzy prowadza polityke przyjazna dla prywatnych bankow…
    4. Nie znasz widac zachodnich nowobogackich. Oni sa rownie odrazajacy jak ci z Rosji.
    Pozdrawiam.

  46. Ekonom
    9 stycznia o godz. 9:36

    Jedna, uśredniona stawka VAT na wszystkie towary i usługi, rezygnacja z wszelkich ulg na pitach „osobowych”. Jedna składka na ZUS, jak chcą, to niech ja sobie dzielą wg potrzeb. To takie marzenie. – Nie uwierzę, że nie da się na podstawie wpływów tych stawek uśrednić i wyliczyć, co się państwu należy. I tak jak pisze Andrzej – relatywnie wysoka kwota wolna od opodatkowania dla najbiedniejszych, żeby zrekompensować im to, co utracą przez brak ulg. To też da się policzyć.

    A jeśli to niemożliwe (bo nikomu się nie chce tym zająć, a mętny system lepszy do gonienia przedsiębiorców), to chociaż jedna – niezmienna – ustawa podatkowa na każdy rodzaj podatku – od osób fizycznych, prawnych, vat, ubezp. społ. itp. obowiązująca bez żadnych w nią ingerencji tak około 10 lat, bo od ciągłych zmian i „ulepszeń” to się skichać z rozpaczy można.

  47. Alla
    9 stycznia o godz. 11:20
    Podzielam Twoje zdanie. Aby do tego doszło nie wystarczy mieć dobre pomysly. Kazdy z nich może mieć rózne wady i zalety, jadnak najważniejsza jest WOLA POROZUMIENIA we wspólnym , społecznym interesie a nie walka, by MOJE było na wierzchu.

  48. Alla
    9 stycznia o godz. 11:20
    Oczywiście, że da się to zrobić , ale politycy stracili by wiele możliwości nabijania sobie poparcia obywateli i z pewnością by taki pomysł storpedowali.
    Przy prostszych sprawach Belka stwierdził „że nie ma dość sił by kopać się z koniem” , co pokazywało jego słabą pozycję wobec polityków.
    Nie jest dobrym pomysłem przy upraszczaniu podatków dawanie wolnej kwoty wolnej w PiT, bowiem komplikuje to pobór podatków ( Najkorzystniej by było by pobierać podatek od razu przy uzyskiwaniu przychodu, ale to jest możliwe tylko przy podatku liniowym , bo to najtaniej i najprościej , ale w przypadku kwoty wolnej trzeba by zwracać ludziom tę wolną od podatku kwotę, oczywiście jest to możliwe ale komplikuje i wymaga większej liczby urzędników). Prawdopodobnie sam VAT by nie wystarczył i trzeba by utrzymać akcyzę , bo była by zbyt wieka rewolucja z wysokością VAT i trudno by było oszacować jakiej miałby by byc wysokości.

  49. Ekonom
    9 stycznia o godz. 9:03
    ja się nie dziwię , ja po prostu obserwuję jakie spustoszenia w myśleniu Polaków zrobiły trwając ponad dwa pokolenia rządów realnego socjalizmu. Skutecznie wszczepiono ludziom, że biznesmen to kanalia, oszust i złodziej , a bogatemu to trzeba zabierać i dawać biednym itd

  50. Ekonom
    9 stycznia o godz. 9:14

    Niestety będzie dużo tekstu.
    Polska nigdy,nigdy po wojnie nie miała żadnej,żadnej wysokiej technologii,którą można byłoby potraktować jak ogniwo w łancuchu takich technologii w świecie.
    System komunistyczny ,czy jak go tam zwał, który nie dawał ludziom dostępu do telefonów,nauki języka angielskiego,wyjazdów w świat ,nie mógł takich technologii stworzyć.Nawet wielki ZSRR który budował statki kosmiczne i mógł kraść takie technologie np.w USA nie potrafił przełożyć tego na ludzki język.
    Jakieś przebłyski oczywiście były np.w motoryzacji ale taki przebłysk musiał być nowoczesny następne 20 lat ,albo był utrącany w zarodku.
    Podejrzewam ,że w dziedzinie wynalazków,odkryć, we wdrażaniu innowcjii system niewiele się zmienił.Nie wiem dobrze jakie dróżki w tym systemie wydeptują tzw naukowcy ale widać,że nie prowadzą one do celu.

    Opowiem przykład śmieszno/straszny.
    Już po roku 90 jedna pani profesor z Politechniki Ł ,stała się sławna w całej Polsce a nawet ,niestety,w Europie.To było jak błysk.
    Objawiła,że wynalazła szczep drożdży i jakiś suchy z nich koncentrat do produkcji naturalnego pieczywa.
    Nie miała żadnych oporów aby się chwalić ,że pracowała nad wynalazkiem (kurw…) 25 lat.(dwadzieścia pięć lat) To normalka według polskiego profesora pracować nad gównianymi drożdżami 25 lat. A nawet powód do chwały.
    Ogłosiła ,obrażając wszystkich producentów pieczywa ,że teraz zamiast gipsu wszyscy bedą używać jej startera. I cała Europa też.Pojechała z tym na targi europejske ale szybko wróciła.
    Władze lokalne zwietrzyły w tym niebywały biznes i zainwestowały jakieś ogromne pieniądze w wieżę o wys.100m w której to miałoby być wytwarzane. Drożdże w 100 metrowej wieży!!!!! Boże!!!!
    Ślad tego geniuszu można obejrzeć na tresie ze Zgierza do Łodzi po prawej stronie.
    Niestety drożdże nie chciały być ze złota i biznes nie wypalił.

    Przykład drugi. Wielka pani profesor farmacji ,światowej sławy –z litosci nie wymienię nazwiska—wymyśliła lek który miał tę wadę,że nie rozpuszczał się w wodzie przez co nie mógł być przyswojony przez organizm,przez co nikt go nie chciał produkować.
    Ale znajomy profesor zagraniczny umieścił ten lek w swoim podręczniku o lekach ,dzięki czemu nasza pani jest światowej sławy i z wdzięczności uczy z tego podręcznika studentów w Polsce.

    A teraz inny przykład,który może będzie z mojej strony niedyskrecją ale korci aby opowiedzieć.
    Jest informatyk ,który zarabia miliony na swoim produkcie,którego nazwisko jest znane ale nie bardzo żeby inni się nie czerwienili.Zresztą on nie znosi popularności.Wiem,że jak jeszcze był studentem, amerykanie zapukali do drzwi jego domu z propozycją pracy ale nie poszedł.
    Program ,który sprzedaje z takim powodzeniem napisał wieczorami w swoim prywatnym mieszkaniu przy zerowym wspomaganiu zewnętrznym.

    Zejdź na ziemię człowieku, a najlepiej zażądaj od tych wszystkich nibyprofesorów siedzących w swoich PAN-ach sranach i instytutach-srutach, dowodów na to ,że darmo nie biorą pieniedzy.Niech pokażą co z tego, co wymyślili da sie sprzedać.
    Każdy minister boi sie tknąć tego gówn… aby nie narazić się na zarzuty, że morduje polską naukę ,podczas gdy to wielcypolscynaukowcy zarzynają podatnika i naukę.
    A teraz należy cierpliwie czekać na informacje ile kasy z tzw.dotacji unijnych i grantów puścili w kanał.
    Warto też śledzić losy tej cienkiej powłoki węglowej ,w której produkcję zainwestowało państwo, a która ma Polskę zbawić.

    Co do wymuszania odszkodowań ,to byłoby coś niezwykłego gdyby Polska działała jak gangster. Twoje przekonanie o jakieś niezwykle wielkiej wartości tych wszystkich sprzedawanych fabryk jest tak samo ”właściwe” jak o wysokich technologiach.
    Można to porównać do sprzedania lotniskowca w USA za 1$.
    Pozbywamy się złomu,który jest studnią bez dna ,a ktoś kto to kupił,ma pomysł jak na tym zarobić.
    Podstawowym warunkiem poprawy życia Polaków to wycofanie się państwa.
    Zachęcam do pooglądania stron poszczególnych ministerstw (najciekawsze ministerstwo kultury) na co wydawane są pieniądze.
    To nie obcy kapitalista nas niewoli ,ale nasz własny okupant wydzierając nam owoce pracy i marnotrawiąc je.

  51. @ Ekonom
    „Krolowie (przynajmniej w Europie) byli znani z tego, ze sie zadluzali u prywatnych bankierow. Na poczatek polecam doskona powiesc historyczna p.t. Żydówka z Toledo, napisana przez Liona Feuchtwangera”
    Po pierwsze nie znosze tonu ktorym sie poslugujesz, bo tym zrazasz ludzi do siebie. Pouczanie jest bardzo niegrzecznym sposobem dyskusji. Mysle ze nie pierwszym jestem ktory na to zwraca uwage. Te opowiesci o rodzinie Rotshildow zna kazdy kto troche jest oczytany. Ja pisalem o krolach w czasach gdy Zydostwo nie zrobilo skoku na kase. Nastepna sprawa ktora chcialbym poruszyc to jest tzw maslo maslane. Jak ja pisze o zmianie przepisow ktore warunkuja uzyskiwanie przejrzystego systemu podatkowego w reakcji dowiaduje sie ze popelniam akademicki blad i znowu pouczanie. Oducz sie chlopie tego rodzaju ripost. To jest po prostu niegrzeczne. Moze sie obrazisz, ale tylko wtedy dyskusja ma sens gdy sie nawzajem szanujemy. Od pewnego czasu starasz sie byc alfa i omega na tym blogu a to niestety zaczyna byc coraz bardziej widoczne. Uprzejma upierdliwosc jest tez upierdliwoscia. Przeciez sam jej nie lubisz.

  52. Marcin
    9 stycznia o godz. 2:47

    Co do olimpiady -pełna zgoda .Ale taniec już trwa.Nie pamietam ,kilka czy kilkanaście milionów (zresztą co za różnica) zostało przeznaczone na przygotowanie oferty.
    Parę osób na pewno nie zginie.
    Co do Euro,to odmowa wybudowania stadionów skończyłaby się jakąś narodową rewolucją.
    Dziennikarze zrobiliby z premiera dżem truskawkowy.
    Większość polityków myśli,że pieniądze biorą się z budżetu.Nigdy nie pracowali na własne ryzyko ,toteż nie znają wartosci pieniądza.Nawet przedstawiciele przedsiebiorców jak np.słynna pani Bochniarz ,której gadki-szmatki słucham z rozdziawioną gębą ,nigdy nie prowadziła własnego biznesu.

    Ale czasem politycy niezamierzenie edukują naród.Ostatnia propozycja premiera o zakupie alkomatów uświadomiła dużej części społeczeństwa,że ktoś bez pytania dysponuje ich pieniędzmi. Oburzenie było powszechne, a chodziło przecież tylko o 5zł.
    Jakieś malutkie ziarno zostało jednak zasiane.

  53. maciek.g
    9 stycznia o godz. 19:44
    A jaki są racjonalne a nie prawno-systemowe przeciwwskazanie zastosowania propozycji Andrzeja52 ?
    Ja uważam, ze system podatkowy powinien spełniać dwie funkcje :
    – finansowania wspólnych, społecznych przedsięzięć służacych ogółowi
    – redystrybucyjną zapewniającą łagodzenie nierównosci dochodów poszczególnych grup społecznych.
    Zróznicowanie dochodów ma uzasadnienie w tym, ze ludzie są zróżnicowani pod katem umiejętności oraz chęci do pracy. Pozostaje kwestia społecznie akceptowalnej rozpiętości wynagrodzenia za prace. Czy uzasadnione jest płacenie cekebrytce za udział w programie telewizyjnym kwoty, na którą wiekszość Polaków musi pracować rok albo i dłużej.
    Gospodarka sprowadza sie do dwóch aspektów – ilości wytworzonej i sposobu podziału tego.
    Jeśli gospodarkasprzyja nadmiernemu zróznicowaniu dochodów to system podatkowy winien je łagodzić.
    No i trzeba przyjąć do wiadomości, iż gospodarka ma służyć ogółowi społeczeństwa a nie umożliwiać, mówiąc oględnie, „szczególnie obrotnym” czerpanie korzysci niewspółmiernych do wkładu pracy własnej.

  54. Brawo 111.Od razu tez wyczules,ze z tym ekonomem co sos nie tak.
    Co do meritum polskiej niemocy zgadzam sie w 100%.Jak znajde czas ,to dodam kilka uwag.

  55. @ 111
    Masz racje co do tzw. „wynalazkow” obiegajacych od czasu do czasu polska opinie publiczna. Na przyklad torfowy preparat profesora Tolpy, turbinka Kowalskiego, czy zderzak obrotowy akumulujacy energie. Jezeli chodzi o poziom techniki w PRL-u, to bym polemizowal. Zeby sprawy oceniac trzeba sie cofnac lat40 do tylu i zauwazyc z jakiego poziomu Polska startowala tuz po wojnie i jaki zrobila postep w industrializacji kraju. Polski przeymysl mial okreslona wartosc ktora niektorzy przeliczyli i to sa fakty. Porownywanie zlomowania lotniskowca ze zlomowaniem fabryki samochodow Fiata w Tychach jest conajmniej nieporozumeiniem. Wytlumacz mi co Wlosi musieli zrobic zegby ta fabryka kupiona za przyslowiowego $1 zaczela nagle byc zakladem wzorowym, podczas gdy tymczasem uwazasz ze byla „lotniskowcem” do wyzlomowania? Czy Wlosi musieli wywalic jakikolwiek zlom z tej fabryki? Moze w niej nigdy nie byles to pewnie za bardzo nie wiesz o czym mowie?
    Powiem ci co oni zrobili. Po pierwsze wymienili matryce w tloczni po to aby stamtad wychodzily ksztalty na miare 21 wieku. Po drugie uruchomili produkcje nowszych elementow na tym samym parku maszynowym. Przypominam ze ta fabryka byla wyposazona w najnowoczesniejszy park maszynowy z czasu polowy lat 70, podczas gdy fabryki macierzyste we Wloszech byly o wiele starsze. Teraz wyobraz sobie ze to jest dzisiaj najwiekszy zaklad fFiata.
    I o czym my tutaj mowimy? Przestarzaly zaklad? Nie chce tutaj klasc na szale Celulozy w Kwidzyniu ktora ledwie co zostala otwarta by ja od razu oddac za !$ Amerykanowm. Czy Hucie Katowice za bezcen oddac Hindusowi. Ja tylko podalem pere przykladow a te mowia same za siebie. .
    Co do swiata nauki to masz racje, co potwierdzilem wczesniej, ale nie zgadzam sie ze Polska byla zacofana technologicznie w czasach gdy Gierek zakupil szereg licencji, chociazby takich jak Grundig,, produkcja Berlietow, czy koparek na licencji firmy zachodnioniemieckiej Menck, albo tez maszyn budowlanych jak dzwigi na licencji firmy Johns, albo spychacze firmy International Harwester.
    Ze nie wspomne calej gamy przedsiewziec takich jak produckja silnikow diesla w roznych wytworniach, albo tez systemow napedowych, czy hydrauliki silowej.
    Osobnym zupelnie wysoko postawionym na swiatowym poziomie byly zakupy licencji dla przyemyslu wydobywczego. Kombajny gornicze czy obudowy kroczace do dzisiaj Polske slawia bo w kazdym zakatku swiata wiedza ze Polska produkowal ten sprzet. Pokolenie ktore przekresla dorobek dwoch poprzednich pokolen jest to pokolenie ignorantow wyksztalconych w uczelniach ktore sa traktowane na poziomie nizszym niz w PRl-u mialy poziom szkoly srednie.
    I nie chce tutaj uzasadniac dlaczego. Ktos po prostu uznal ze 100% Polakow bedzie mialo prace umyslowa, a fizycznych zastapia roboty. Jednym slowem fikcyjne panstwo zapewnia fikcyjnym obywatelom fikcyjny styl zycia. Tylko jak dlugo jeszcze?

  56. MMK
    9 stycznia o godz. 9:31

    Rzeczywiście ,dopiero teraz to widzę.

  57. Marcin
    9 stycznia o godz. 21:02
    Zgadzam się.
    Ekonom – bez urazy ale mnie też czasami irytujesz bo przypominasz mi szefa, który zawsze wszystko od wszytkich wie lepiej. On wie lepiej od klienta, co klientowi potrzeba a jak mu coś się nie podoba w projekcie klienta to każe zmieniać mimo, iż klient wyraźnie życzy sobie, że ma być tak jak w projekcie.

  58. „Nie jest dobrym pomysłem przy upraszczaniu podatków dawanie wolnej kwoty wolnej w PiT, bowiem komplikuje to pobór podatków”

    Zaoponuje.
    Czy z kwotą wolną czy bez każdy składnik podstawy PIT (dochód) i tak musiałby być ewidencjonowany w US, prawda?
    Skoro tak, to bez trudu można sobie wyobrazić że US będzie w stanie policzyć, kwotę wolną od podatku, _automatycznie_ z kwotą wolną od podatku, a tak samo łatwo z różną dla małżeństw, dzieci na utrzymaniu itp.

    Problem podatków to nie stopień skomplikowania wzorów (pod warunkiem że dotyczy to wyłącznie komputera w US) a dowolność interpretacji. Owe interpretacje kosztują czas podatnika, który musi się ich nauczyć oraz śledzić zmiany oraz koszta biurokracji która potem sprawdza podatników jak im poszło.

    Na dobrą sprawę wszystkie te bzdurne PITy-cośtam wysyłane z firm do podatnika, powinny iść elektronicznie do US. Jakchiś mały procent podatników by dosyłał swoje inne dochody (z najmu czy działalności gospodarczej) równie elektronicznie.
    US by liczyl podatek i wysyłał podatnikowi wyniki (do sprawdzenia, jak by ktoś miał ochotę).
    Na dobrą sprawę US mógły liczyć to co miesiąc i obliczone zwroty zwracać podatnikowi na konto co miesiąc.
    Zniknęły by PITy wypełniana przez podatnika, emeryci i pracownicy nie wypełniali by wogóle nic, US nie zajmował by sie cyrkiem papierowych deklaracji, a jedynie tropił tych którzy ukrywają dochód.

    Prawda jakie proste i sprawiedliwe społecznie? A wszelkie pomysły z Wiejskiej polegałyby _jedynie_ na zmianach w algorytmie komputerów US.

    Na dobrą sprawę taki podatek od lokat (pomijając sensowność podatku) też mógłby być ręcznie umieszczany w PITcie (podatnicy dzielnie by sprawdzali ile osiągneli procentów z lokat, a urzędnicy czy się nie pomylili itd), a jednak da się go wyliczyć komputerowo w bankach i US.

  59. @ 111
    To jest wlasnie zastanawiajace ze jak piszesz dziennikarze by Tuska zjedli gdyby nie zgodzil sie na budowe stadionow. Z tego nalezy rozumiec ze kibolstwo szantazuje narod a dziennikarze temu przyklaskuja. Wydaje sie ze od roku 1989 ten narod jest jakis „odjechany”. Wmowiono mu ze gdy sie skonczyl PRL to jak za pociagnieciem rozdzka czarodziejska Polska nagle stala sie potego gospodarcza ktora stac na wszelkiego typu ekstrawagancje. Narod najpierw sie czarowalo przez 24 lata ze teraz zyje w luksusie, tylko powinien wziac sprawy w swoje rece, ale gdy tego nie potrafil zrobic to znowu mu wmowiono ze powinien sie wyksztalcic. No to poszedl w te strone. Teraz jest juz wyksztacony ale dalej nie bierze spraw (mowie o tych co sa mlodzi bez pracy), bo jak sie okazuje to zle zainwestowal swoj czas a panstwowe pieniadze w wyksztalcenie, bo te zawody ktore wybral akurat nie sluza dzialalnosci wlasnej, lecz wymagaja stanowisk najczesciej w oswiacie. I teraz mamy kwadrature kola z ktorej wyjscia nikt nie potrafi znalezc. Politycy odsuwaja temat od siebie jak smierdzace jajko. Opozycja glosi hasla legnace sie jak kroliki w rekawie, co jeden pomysl to bardziej odlotowy. Ekonomisci siedza cicho bo mowienie prawdy jest niepopularne. Od czasu do czasu ktorys dziennikarz sie odwazy napisac a ze to kolejki w sluzbie zdrowie sa coraz wieksze, a to ze dzieci sie coraz mniej rodzi, a to ze absolwetnow naprodukowano 1000% wiecej niz przewydiwal najbardziej optymistyczny scenariusz.
    No i ja nie wiem jak mozesz w takiej sytuacji wierzyc ze teraz wystarczy jaknajmniej ingerencji panstwa a wszystko sie samo rozwiaze?
    Korwinizm jest bardzo niebezpieczny bo on prowadzi w prostej drodze do podpalenia tego co jeszcze nie zostalo do konca spaprane.

  60. @ kaesjot
    To co twoj szef robi to sie nazywa w miedzynarodowym brzmieniu: „my way or high way”. Tlumaczac na jezyk polski: albo bedziesz robil tak jak ja chce, albo do widzenia. Niestety w wielu osobach drzemie cos z charakteru psychopaty.
    Jezeli jest to przypadlosc ktora jest powiedzmy na poziomie rodziny, to jest to niegrozne spolecznie. Gorzej gdy psychopata dochodzi do szczebla na ktorym odpowiada za firme czy za kraj. Nie byloby 2 Wojny Swiatowej gdyby psychopata nie omamil calego narodu i nie zgotowal mu holokaustu na wlasne zyczenie. Mysle ze przyjdzie taki czas ze psychopatow bedzie sie namierzalo w ich poczatkach drogi do kariery, bo wtedy beda mniej mogli napsuc w swoim dzialaniu. Generalnie zasada psychopaty jest nieuznawanie niczyjej racji poza swoja, oraz stosowanie wszyskich mozlowych metod do utracenia potencjalnych konkurentow, czesto posuwajac sie nawet do zbrodni.
    Popularnie takiego mozna okreslic „zimny dran”. Tez trafialem na takich. To jest na prawde godne wspolczucia miec takiego szefa. Pozdrawiam.

  61. @ Ekonom
    Nie zrozum zle mojego poprzedniego wpisu. Ja jestem pelen uznania dla twojej wiedzy i aktywnosci na tym blogu. Czasami kazdy z nas popelnia bledy i powinnismy wszyscy pracowac nad tym by ich unikac. Jezeli ja cos takiego popelniam to tez nie jest to dla mnie zadna ujma. Po prostu wszyscy jestesmy omylni i powinnismy sie z tego powodu nie wywyzszac nad innymi gdy uwazamy ze nie maja jakichs wiadomosci ktore my posiadamy. Zauwaz ze dyskusja na tym blogu zaczela byc bardziej kulturalna, wiec nie dawajmy amunicji tym ktorzy beda ja wykorzystywali do atakow ad persona. Tak wiec po tym wstepie sprobuje dodac cos na temat urzednikow, bo ten temat zdominowal nasza dyskusje. Mowi sie ze w historii byly dotad tylko trzy wzorowo pracujace administracje: Panstwo Pruskie, administracja watykanska oraz Cesarstwo Rzymskie. Z tych trzech Panstwo Watykanskie trwa najdluzej, ale ostatnie burze wskazuja ze iz i tam sa juz pekniecia. Pozdrawiam.

  62. Marcin
    9 stycznia o godz. 21:29
    ”Po pierwsze wymienili matryce w tloczni po to aby stamtad wychodzily ksztalty na miare 21 wieku. Po drugie uruchomili produkcje nowszych elementow na tym samym parku maszynowym”

    Ciekawe jakie ciemne siły nie pozwoliły poprzedniemu właścicielowi –czyli państwu pod nazwą PRL zrobić tego samego, tylko tłukli przez dziesieciolecia ;;malucha;;
    Co wiecej myślę,że robiliby to do dziś ,a najwyżej kupiliby ze złomu we Włoszech lekko nowocześniejsze matryce.

    Co z tego ,że Gierek nakupił licencji jakichś tam maszyn ciężkich, jak PRL raz na dekadę robił ze swoich obywateli dziadów poprzez nocną wymianę pieniądza albo dewaluację.
    Żródło marnego pieniądza jest marna gospodarka.
    Co po tym ,że wielka dymiąca fabryka produkuje miliony metrów perkalu,albo dobre maszyny górnicze ,jak Polak zarabia 30$ i na dodatek jest więźniem bez paszportu.

    Dlatego nie przekreślam ciężkiej pracy i oddania poprzednich pokoleń.
    Szkoda tylko, że większość pary poszła w gwizdek.

    Reforma Wilczka i Rakowskiego pokazała jaki potencjał drzemie w człowieku z PRL-u.
    Polska zastawiona łóżkami polowymi !!!!.Moi znajomi z handlu słodyczami z takiego łożka
    po dwóch latach postawili dom w dobrej dzielnicy i założyli konto w banku.
    Komu to przeszkadzało?!

  63. MMK
    9 stycznia o godz. 22:32
    Nie zrozumiałeś , skomplikowanie wynika z faktu braku możliwości z natychmiastowego przekazania właściwego podatku na konto budżetu, i jest konieczne odwlekanie sprawy do zakończenia i rozliczenia roku. Oczywiście budżet tak jak obecnie można zasilać na zasadzie przewidywania , ale wówczas ostateczne rozstrzygnięcie nastąpi po rozliczeniach rocznych i będzie się wysyłać lub żądać pieniędzy. Podatnicy muszą więc z US otrzymać rozliczenia do wglądu nawet w przypadku robienia tych operacji przez US.
    Likwidacja ulg i liniowy podatek likwiduje te wyżej opisane operacje , a główny ekonomista na bieżąco wie ile pieniędzy wpłynęło z podatku PIT.

  64. 111
    9 stycznia o godz. 23:11
    „Ciekawe jakie ciemne siły nie pozwoliły poprzedniemu właścicielowi –czyli państwu pod nazwą PRL zrobić tego samego, tylko tłukli przez dziesieciolecia ;;malucha”
    No cóż można to nazwać ciemnymi siłami , ale to po prostu wynikało z zastosowanego systemu gospodarowania, a nie z celowego działania właściciea

  65. Marcin
    9 stycznia o godz. 22:39

    ”No i ja nie wiem jak mozesz w takiej sytuacji wierzyc ze teraz wystarczy jaknajmniej ingerencji panstwa a wszystko sie samo rozwiaze?”

    Jak można tkwić w błędzie ,mając w pamięci PRL –wszechwładne państwo i widząc jak III RP ma władzę taką ,że nawet może budowac stadiony.
    Co państwu do stadionów?!.Gdyby nie miało państwo dostępu do strumienia pieniędzy i władzy tak wielkiej, że sięgającej nawet stadionów,to szanowny premier Tusk w kluczowym momencie rozłożyłby ręce i powiedział–niestety panowie z PZPN-u bawcie się za swoje ,ja nie mam takich uprawnień ,ani też nie mam kasy.
    Zresztą taki rzutki to był Kaczyński ,a Tusk nie miał odwagi się wycofać.

    To jest zawsze ten sam mechanizm —państwo przekonuje nas ,że wydaje kasę w naszym interesie i dla naszej chwały ,a zawsze jest tak samo.Kończy sie wielką klapą.

    Na dodatek stadiony budują dalej, po trzy w każdym mieście.Budują bo są na to pieniądze i mogą to robić.
    Czy zgodzisz się odebrać państwu władzę w kwestii budowy stadionów ,w kwestii olipiady ?
    Na pewno powiesz tak ,bo Ciebie to oburza.
    Ja Chcę odebrac państwu władzę nad służbą zdrowia bo pompowane tam pieniądze -60mld- używane są ze szkodą dla pacjenta– powiem wiecej w wielu wypadkach wprowadza się pacjenta w chorobę aby wyciągnąć pieniądze z systemu.
    Ten temat znam świetnie ale trudno tu o tym pisać.
    Ale Ty może znasz kogoś, kto został wyleczony całkowicie przez polskich lekarzy majacych do dyspozycji wszystkie cudeńka techniki medycznej XXI wieku ?
    Szukam chociaż jednej takiej osoby.

  66. @maciek.g
    1. PRL nie mial dosc kapitalu, aby wprowadzic do produkcji w FSM nowoczesniejsze samochody niz “maluch”, choc gotowe byly prototypy Beskida – zabraklo po prostu kapitalu na wdrozenie jego do masowej produkcji. Ale podobnie jest dzis w Australii, gdzie Ford oraz GM Holden od dziesiatek lat produkuja przestarzale, paliwochlonne modele (odpowiednio Falcon i Commodore), co doprowadzilo do tego, ze Ford oraz GM Holden zamykaja obecnie swoje fabryki na antypodach. Niestety, ale dzis trzeba wciaz inwestowac w prace badawczo-rozwijowe (R&D), aby wyprzedzac konkurencje. Inaczej, to traci sie przewage nad konkurencja oraz spada, jak to sie dzis dzieje np. z Australia, do poziomu krajow III swiata. W przypadku Australii oznacza to deidustrializacje, a wiec oparcie gospodarki na rabunkowej eksploatacji surowcow, a w przypadku Polski oznacza to konkurowanie kosztami pracy, a wiec dalszym obnizaniem stopy zyciowej, aby wytrzymac konkurencje z krajami, ktore maja jeszcze nizsze koszta pracy, np. z Bangladeszem czy tez z Burkina Faso.
    2. Juz wyjasnialem, ze skomplikowanie prawa podatkowego wynika ze skomplikowania gospodarki, a szczegolnie finansow. Proste prawo podatkowe mozliwe bylo w relatywnie prostej gospodarce wczesnego PRLu, ale, jak to tez juz pisalem, najbardziej rozwiniete kraje maja takze najbardziej skomplikowane prawo podatkowe. Nie wynika to bynajmniej z konspiracji prawnikow i ksiegowych, a z wysokiego stopnia komplikacji wspolczesnej gospodarki.
    3. Podatek liniowy oznacza glownie spadek wplywow z podatkow do budzetu, a wiec koniecznosc wiekszego zadluzenie sie panstwa w prywatnych bankach, stad tez najwiekszymi entuzjastami wprowadzenia tego, nieprawiedkiwego zreszta podatku (50% podatku dla kogos, kto ma dochod roczny w wysokosci miliona oznacza, ze mu zostaje wciaz jeszcze az pol miliona, ale dla kogos, kto zarabia rocznie 24 tysiace ozncza to, ze mu zwyczajnie nie starczy na przezycie) sa glownie bankierzy.
    4. O tym, aby obnizyc obciazenie podatkowe osob najmniej oraz srednio zarabiajacych, to ja pisalem tu juz nie raz. A najlepiej to jest zrobic przez wysoka progresje podatkowa oraz zwolnienie od podatku PIT osob zarabiajacych ponizej sredniej krajowej. W ten sposob zwiekszy sie popyt (gdyz najmniej zarabiajacy maja nawieksza sklonnosc do konsumpcji) oraz tym samym zapewni wplywy do budzetu, gdyz firmy, majac wieksze zyski, beda placily wiecej CITu.
    5. To nie lata PRLu dowiodly Polakom, ze biznesmen to jest z reguly kanalia, oszust i złodziej , a bogatemu to trzeba zabierać i dawać biednym, a lata “wolnej” RP, czyli od roku 1990, kiedy to do Polski wrocil kapitalizm, w jego najbardziej prymitywnej, XIX-wiecznej postaci.

  67. @111
    1. To nie Gierek zrobil z Polakow dziadow, a “solidarnosciowe” strajki z lat 1980tych, ktore rozlozyly by gospodarki Niemiec czy tez Szwajcarii, a nie tylko Polski oraz blokada gospodarcza ze strony naszych obecnych zachodnich ‘sojusznikow”. Po prostu mylisz skutki z przyczynami…
    2. Za Gierka to praktycznie kazdy Polak dostawal paszport oraz przydzial dewiz na wyjazd turystyczny na tzw. Zachod. Paszporty odmawiano tylko przestepcom kryminalnym oraz najwiekszsym wrogom rezymu, ale podobnie bylo przeciez wtedy (Zimna Wojna!) na Zachodzie: np. USA odebraly paszport podwojnemu nobliscie, prof. Linusowi Paulingowi, ktory jako jedyny dostał Nagrodę Nobla z chemii (1954) oraz pokojowego Nobla (1962).
    Cytuje: Pauling należał do grona naukowców pacyfistów, prowadzących batalie przeciwko broni jądrowej. „Nazajutrz po jednym z moich antynuklearnych wystąpień w gabinecie na uczelni pojawiło się dwóch smutnych panów z FBI – wspominał. – Interesowało ich tylko jedno – kto mi zdradził, ile plutonu jest potrzebne do odpalenia bomby atomowej. – Jak to kto? – odparłem. – Sam sobie policzyłem”. Pauling w książkach, wywiadach i artykułach informował opinię publiczną o niebezpiecznym wpływie promieniowania na organizmy żywe. „Przez to zaangażowanie straciłem przyjaciół, pieniądze na badania, a w końcu i pracę na politechnice kalifornijskiej. Zabrano mi nawet paszport. Gdyby nie Nobel z chemii, w życiu nie pojechałbym do Szwecji” – wspominał po latach. W roku 1957 napisał petycję z wezwaniem do zakazu prób jądrowych w atmosferze. Pod dokumentem podpisało się 11 021 naukowców z całego świata, a Pauling dotarł z nim do ONZ. To dlatego w roku 1962, gdy wielkie mocarstwa zgodziły się podpisać traktat o zakazie tego rodzaju prób nuklearnych, Paulinga uhonorowano drugą Nagrodą Nobla – pokojową. http://wyborcza.pl/56,75476,14724537,Podwojni_noblisci,,7.html
    3. Z drobnego handlu wzbogacic sie moga tylko nieliczne jednostki, ale nigdy cale panstwo. Stad tez handel uliczny przy pomocy skladanych lozek jest typowy dla biednych krajow III swiata. W krajach rozwinietych, to nawet bazary wygladaja porzadnie – p. np. liczne na zachodzie Europy hale targowe typu warszawskiej Hali Mirowskiej, tyle ze minus otaczajacy ja handlarze natka od pietruszki oraz starzyzna. Drobny handel jest oczywiscie potrzebny, jako uzupelnienie sieci supermarketow, ale musi byc on prowadzony w ucywilizowanych warunkach. Zwolennikom handlu ze skladanych lozek proponuje wiec wyjazd do jednego z jakze licznych biednych krajow III swiata.
    4. Nie twierdze, ze PRL byl swiatowym liderem w wysokiej technologii (high tych), a tyko ze staral sie on cos zrobic w tym kierunku, na miare owczesnych mozliwosci, produkujac np. komputery, oprogramowanie do nich, oraz mikroprocesory. Odra 1304 a szczegolnie 1305 byla w swoim czasie nowczesnym komputerem, ale wymagala ona przeciez ciaglego rozwoju, gdy era tzw.mainframes skonczyla sie pozniej niz likwidacja Elwro przez Siemensa, a poza tym, to Elwro, razem z siecia ZETO moglo by rozwijac sie podobnie jak np. IBM, czyli w kierunku software’owym.
    5. System typu PRLowswkiego dawał ludziom, przynajmniej od czasow Gierka, dostęp do telefonów, nauki języka angielskiego,wyjazdów w świat ,a w ZSRR czy obecnie w Chinach mial on (i dalej ma) powazne osiagniecia, np. w podboju kosmosu. Relatywna slabosc ZSRR czy ChRL w stosunku do USA wynikala zas z tego, ze te kraje starowaly z bardzo niskiego poziomu, gdy tymczasem USA od poczatku korzystaly ze sporego kapitalu – na poczatku brytyjskiego, wowczas najwiekszego na swiecie.
    6. Nie wiem, co te toje przyklady mialy zilustrowac. Wielka wieze, ktora tez nie weszla do ekspolatacji, wybudowal takze Tesla,i jemu tez sie nie udal eksperyment z ta wieza. Ale to nie swiadczy zle o Tesli, gdyz mial on poza nia inne, jak najbardziej realne osiagniedcia, w tym np. patent na radio.
    7. Co do naukowcow to prosze zajrzec np. na sasiedni blog “szalonych naukowcow”, gdzie napisalem wyraznie, ze wyzsze uczelnie staly sie obecnie tylko przechowalniami oraz wytworniami bezrobotnych, jako iz de facto kurczaca sie gospodarka Polski nie potrzebuje juz dzis wlasciwie zadnych nowych pracownikow z wyzszym wyksztalceniem. A nawet jesli na skutek odchodzenia strszych pracownikow na emerytury bedzie tam i tu jakies minimalne zapotrzebowanie na magistrow, to da sie ono latwo zaspokoic wyslaniem niewielkiej ilosci osob na studia zagraniczne. Napisalem tez, ze zbytnie upowszechnienie szkolnictwa wyzszego prowadzi dzis na calym swiecie do obnizki poziomu studiow, a wiec do pogorszenia sie jakosci studentow. To psucie szkol wyzszych zaczelo sie, jak zreszta wiekszosc zla, nekajacego dzis ludzkosc, w USA, gdzie od dawna, obok garstki doskonalych wyzszych uczelni ksztalcacych elity (tzw. Ivy League) istnialy od dawna tysiace marnych pseudouczelni, majacy poziom czesto jeszcze gorszy niz polskie prowicjonalne uniwerytety czy tez nawet polskie panstwowe wyzsze szkoly zawodowe, a nawet i polskie prywatne uczelnie “wyzsze”. Znam ten problem od podszewki, jako iz bylem zatrudniony na stanowiskach naukowo-badawczych i naukowo-dydaktycznych na wyzszych uczelnaich nie tylko w Polsce i w Unii (Cypr oraz Portugalia), ale takze na antypodach (Australia) oraz odbywalem staze na wyszych uczelniach USA, UK, Niemiec, Hiszpanii oraz RPA. Wszedzie zauwazam drastyczny spadek poziomu nauczania spowodowany pogonia za iloscia studentow, gdyz finansowanie wyzszych uczelni zalezy dzis, praktycznie na calym swiecie, od ilosci studentow, a nie od ich jakosci. Niestety, zapomniano, ze w nauce liczy sie nie ilosc, ale jakosc. Stad tez uwazam, ze system PRLowski byl optymalny, jako iz w nim mieli dostep do studiow wyzszych praktycznie wszyscy, na nie sie nadajacy, niezaleznie od poziomu zamoznosci rodzicow. Nie oszukujmy sie – na studia wyzsze nadaje sie gora 20% populacji (moim zadniem tylko ok. 10%), a poza tym, to wciaz maleje zapotrzebowanie na absolwentow studiow wyzszych, gdyz generalnie maleje zapotrzebowanie na prace ludzka, na skutek juz nie tylko mechanizacji, ale takze zaawansowanej automatyzacji polaczonej z robotyzacja oraz komputeryzacja. Poniewaz maszyny zaczynaja juz myslec (AI czyli sztuczna inteligencja), to zaczynaja one zastepowac juz nie tylko robotnikow oraz zwyczajnych urzednikow, ale takze osoby z wyzszym wyksztalceniem. Szczegolnie zas w krajach takich jak wspolczesna Polska, ktore nie maja wlasnego przemyslu, a wiec takze nie maja one wlasnej myslki technicznej, nie ma sensu ksztalcenie naukowcow typu fizykow czy chemikow oraz inzynierow – tyle, ilu ich potrzebuje obecna oraz przyszla gospodarka Polski wyksztalcimy przeciez lepiej oraz taniej zagranica. W Polsce wystarczy wiec kilka panstwowych uniwerytetow, czyli z grubsza te, ktore istanialy w Polsce w latach 1960tych, a reszta polskich wyzszych uczelni nadaje sie tylko do likwidacji, gdyz sa to dzis juz tylko przechowalnie oraz fabryki bezrobotnych. Ilu np. potrzebuje Polska co roku nowych historykow czy tez archeologow albo socjologow albo romanistow? W ten sposob, czyli zamykajac niepotrzebne wyzsze uczelnie, nie tylko ze zaoszczedzimyco roku miliardy zlotych, ktore bedzie mozna przeznaczyc na splate zadluzenia oraz poprawe poziomu najlepszych polskich wyzszych uczelni, to nie bedziemy takze produkowac mas sfrustrowanych pseudo-licencjatow, pseudo-inzynierow, pseudo-magistrow oraz pseudo-doktorow (takze habilitowanych), co oszczedzi nam tych licznych problemow zwiazanych z wybujalymi, nierealistycznymi aspicjami osob, ktore przez pomylke otrzymuja dzis dyplomy ukonczenia wyzszych studiow, a pozniej tytuly doktorow, habilitacje czy tez, last but not least, profesury “belwederskie”, ale z racji swych intelektualnych ograniczen, nie powinny nigdy przestapic progow wyzszej uczelni jako studenci.
    8. Pisalem o ‘wymuszeniu’ odszkodowaqn droga legalna, czyli poprzez sady, a nie metodami gansterskimi. Poza tym, to nikt nie sprzeda lotniskowca za dolara, chyba,ze w ramach przekretu, gdyz taki lotniskowiec to sa, pomijajac juz te liczne zainstalowane na nim komputery, silniki, windy etc. masa cennych surowcow wtornych. Poza tym, to takie fabryki zwliwidowane po roku 1990 jak np.Elwro czy Tewa nie byly zlomem, a wymagaly one tylko unowczesnienia ich produkcji.
    9. Postulujesz wycofanie sie panstwa z gospodarki a nawet i z administracji krajem, a wiec model somalijski. A tymczasem, to najwyzszy poziom zycia maja z reguly te kraje, gdzie rzad ma najwiekszy wplyw na gospodarke, gdzie sa wiec takze najwyzsze podatki. Oczywiscie wysokie podatki sa bardziej wynikiem niz przyczyna wysokiego poziomu rozwoju kraju. Niemniej bez wysokich opodatkow nie jest mozliwe osiagniecie wysokiego poziomu rozwoju, gdyz wtedy zyski iostaja “przejedzone” przez garstke bogaczy, a reszta ludosci zyje, tak jal w III swiecie, czyli w biedzie.
    10. Raz jeszcze pytam sie ciebie, jak sobie wyobrazasz przyszlosc Polski bez przemyslu wysokich technologii, czyli Polski konkurujacej z takimi “potegami” gospodarczymi jak np. Bangaldesz czy Filipiny pod wzgledem taniosci sily roboczej? I zgoda, ministerstwa kultury i im podobne marnuja sporo pieniedzy podatnikow, ale tak jest wszedzie, czy to w Polsce, czy tez np. w Australii. Ale ja patrze raczej nie na strone wydatkow, a glownie na strone dochodow, a te, na dluzsza mete, pochodzic moga tylko z innowacji, a nie z konkurowania tanioscia sily roboczej.

  68. @111 – proponujesz w opiece zdrowotnej sprywatyzowany model amerykanski, znany z tego, ze jest on najdrozszy na swiecie, a efekty ma podobne jak jeden z najtanszych, panstwowych modeli, czyli model kubanski?

  69. @ 111
    „Ciekawe jakie ciemne siły nie pozwoliły poprzedniemu właścicielowi –czyli państwu pod nazwą PRL zrobić tego samego”
    Mowa jest o przemysle samochodowym w Tychach. Otoz troche ten temat znam wiec sprobuje sie do sprawy ustosunkowac. Po pierwsze produkcja malucha ruszyla w 1976 roku, a wiec do czasu gdy Gierka zdetronizowano minely zaledwie 4 lata. Wtedy to wraz z calym systemem kooperantow tyska fabryka zaczela uzyskiwac swoja pelna moc. Niestety niecierpliwosc polskiego robotnika podsycona calym tabunem cwanakow ktorzy chcieli przejac wladze spowodowala ze ten ktory mial wizje dla Polski zostal za przeproszeniem za to co zrobil dla tego kraju kopniety w dupe. Na jego miejsce przyszli ludzie ktorzy nie mieli innych celow, jak tylko wykorzystac okazje i dopchac sie do zloby. Reste wszyscy znamy, wiec nie bede powtarzal. Moge tylko dodac ze kupno licencji bylo nie celem samym w sobie, lecz krokiem do przyspieszenia technologicznego. Zamiast w nastepnej dekadzie kontynuowac dzielo Gierka ekipa Jaruzelskiego poszla na konfrontacje czym wywolala sankcje gospodarcze i w efekcie utracila zdolnosc utrzymania tej wladzy. Wtedy niedosc ze zaprzepaszczono szanse dalszego rozwoju polskiej motoryzacji, to co kraj juz posiadal, oddal w rece obcego kapitalu za przyslowiowego $1. Nie musze wracac do nieszczesnego lotniskowca ktory podales za przyklad, bo osobiscie uwazam ze samochody sluza ludziom, natomiast lotniskowce nie powinny wogole produkowane przez ludzi przeciwko ludziom. One powinny byc natychmiast wyzlomowane wszystkie. Zreszta to sprawa najblizszej dekady ze tak bedzie. Bo ci ktorzy maja ich najwiecej wiedza ile kosztuje kazdy dzien tylko eksploatacji, juz nie mowiac o ewentualnym uzyciu do wojny. Pozdrawiam.

  70. @Marcin
    1. Ja nie mam do Ciebie zadnych pretensji. Cenie sobie twoja krytyke, gdyz w ten sposob poznaje slabe strony mojej argumenatcji. A ty czasami jakby bierzesz moje uwagi za bardzo osobiscie…
    2. Te kraje zas wyliczylem nie aby sie chwalic, ze w nich bylem, ale zeby pokazac, iz znam dosc dobrze prawo podatkowe tych krajow, gdyz w kazdym z nich musialem sie rozliczac z urzedami podatkowymi (tax offices), jako iz przebywalem oraz pracowalem w nich na 100% legalnie, oraz uwazalem za swoj obowiazek uczciwe placenie podatkow.
    3. Dobrze dzialala takze administacja CK Austro-Wegier, chociaz byla ona wysmiewana przez takich wspanialych satyrykow jak np. Capek. Witos w swych pamietnikach przyznaje, ze polscy chlopi z Galicji uwazali administracje austriacka za lepsza niz polska. A do Prus to Polacy moga miec do nich pretensje za przymusowa germanizacje, ale to bylo klasyczne wrecz panstwo prawa (Rechtsstaat). Nic dziwnego, ze potrafilo ono zachwycic nawet taki intelekt jak Hegla.
    4. Praktycznie kazda sosba, ktora pragnie wladzy, a wiec stara sie o wybor np.na posla, jest podejrzana o tendencje dyktatorskie. Stad tez jestem zwolennikiem losowania poslow z populacji osob w wieku “produkcyjnym”, bedacych absolwentami dobrych panstwowych wyzszych uczelni, z kilkuletnim stazem pracy, jako iz w obecnym systemie poslami zostaja z reguly nie jednostki najbardziej wartosciowe, a najbardziej pragnace wladzy oraz plynacyh z niej przywilejow. A swoja droga, to Hitler mial takie wysokie poparcie wsrod Niemcow, gdyz zlikwidowal on bezrobocie, bedace wynikiem schladzania gospodarki Niemiec przez jego liberalno-konserwatynych poprzednikow. Poprzednik Hitlera na stanowsku kanclerza nie mogl do konca zycia zrozumiec, dlaczego przegral on wybory z takim parweniuszem jak Hitler, oraz ciagle powtarzal, ze Niemcy okazali sie byc wobec niego niewdziecznikami, jako iz nie doceniali tego, ze zlikwidowal on infakcje oraz wzmocnil marke – niestety, ale kosztem “schlodzenia” gopspodarki, a wiec tez i wysokiego bezrobocia…
    5. Stadiony buduje sie wszedzie, aby “skanalizowac” niezadowolenie ludnosci w kierunku miare bezpiecznym dla wladzy, czyli np. w kierunku bojek pomiedzy “kibicami”(czyli inaczej kibolami) roznych klubow. Tak postepowal przeciez np. Salazar, ze swym haslem “futbol, fado i Fatima”. A kibole potrzebuja przeciez stadionow, zas bija sie miedzy soba wszedzie na swiecie – ostatnio takze i w Australii.
    6. “Kowinizm”, ktory tu propagauje np. 111, prwadzi zas do zapasci pastwa, czyli do anarchii. Zwolennikom Korwina polecam wiec wycieczke do Somalii, gdzie nie ma panstwa, ale istnieje np. siec telefonii komorkowej. W teorii wyglada wiec tam wszystlo doskonale, gorzej jest tylko z praktyka. Ale to jest kraj dla ludzi przdssiebiorczych, gdyz tam mozna zalozyc np. firme zajmujaca sie piractwem, I to nie takim wirtualnym czyli komputerowym, ale jak najbardziej realnym, czyli morskim!
    7. Zgadzam sie tez z Toba, ze niedocenia sie dzis dorobku PRLu, a co gorsza, malo pisze o tym, ze zostal on zniszczony w latach 1900-2013. Jednym slowem, jak to zauwazyles, idealem obecnych neoliberalnych elit rzadzacych dzis Polska jest fikcyjne panstwo, ktore zapewnia fikcyjnym obywatelom fikcyjny styl zycia poprzez tzw. gospodarke oparta na uslugach. Ale poniewaz uslugi nie zwiekszaja realnego dodchodu narodowego, gdyz one znikaja zaraz po ich dostarczeniu, to taka gospodarka oparta w calosci na uslugach ma zerowy realny dochod narodowy (jako iz w bilansie, to dochod z uslug w skali gospodarki jest zerowy, jako iz wtedy kazdy swiaczy uslugi na zasadzie “ja ci naprawie cieknacy kran, a ty mi zrobisz za to modna fryzure”, a wiec suma wydatkow na uslugi rowna sie sumie dochodow z nich plus ew. zaciagniete pozyczki na cele konsumpcyjne, ktore sa przeciez tylko obciazeniem dla konsymentow). A bez relanego dochodu skazana jest ona na zycie na kredyt, co wlasnie oberwujemy, nie tylko zreszta w Polsce, ale tez w Australii, UK czy szczegolnie w USA.
    Pozdrawiam.

  71. @ Ekonom/111
    Przeczytajcie to w dzisiejszym Spieglu: „Brand Expansion: China’s Race to Conquer World Markets”
    Jeszcze w Poolsce sie mysli ze Chiny to jest taki kraj ktory jak Polska uczy sie jak produkowac wyroby rzemieslnicze i to w malych czesto jednoosobowych firmach. Ten artykul bije na alarm, bo oni wkrotce pozbawia i Niemcy dominacje na rynku. Tu jest fragment z tego artykulu:
    „China Wants to Shed Low-Tech Image
    There are many such firms on the world market now, the best known being computer maker Lenovo, which acquired the PC division of US group IBM in 2005. Lenovo is rapidly expanding its product range and aims to be perceived not as a Chinese, but as a global brand.
    The Chinese government is encouraging the expansion of its companies because it wants to shed the country’s image as a cheap, low-tech manufacturing location and to turn it into a center of innovation. „Zou chu qu,” loosely translated as „go out,” is the message the country’s Communist planners are sending to the Chinese business community.
    Jak ktos chce przeczytac calosc jest na tym adresie:
    „http://www.spiegel.de/international/business/chinese-brands-expanding-into-world-markets-a-942094.html”
    Mysle ze to co oni robia to chciala robic Polska, niestety niecierpliwosc pozytecznych idiotow ktorzy zamiast sluchac madrzejszych i uczciwie pracowac zechciala dobrobyt na juz, to teraz przychodzi juz tylko podziwiac tych ktorzy poszli ta droga ktora mogla isc Polska, a jezeli jeszcze nie widzi ze pogladzila, to 24 lata bladzenia beda kontynuowane az do calkowitego cofniecia sie w kraj taniej sily roboczej dla sasiadow. Pozdrawiam.

  72. @Marcin
    1. Zgoda, ze kupno licencji u Fiata przez ekipe Gierka bylo nie celem samym w sobie, lecz tylko krokiem do przyspieszenia technologicznego polskiego przemyslu, nie tylko zreszta motoryzacyjnego.. A w w nastepnej dekadzie ekipa Jaruzelskiego zmuszona zostal;a przez ekstreme „solidarnosciowa” oraz blokade gospodarcza ze strony Zachodu do pojscia na konfrontacje, ale wladze utracila ona tylko dla tego, ze Gorbaczow postanowil restaurowac kapitalizm w ZSRR, co spowodowalo takze to, ze Polska oddala w rece obcego kapitalu swoj przemysl za te przyslowiowe $1.
    2. Zgoda co do lotniskowcow, tyle, ze to jest dzis przezytek z II Wojny Swiatowej, taki sam, jakim byly w tejze wojnie pancerniki (najwieksze z nich, czyli Bismarck czy tez Jamato zostaly przeciez zatopione przez lotnictwo). Ale admiralowie sa jak generalowie, a wiec wiedza oni jak wygrac wojne, ale nie nastepna, tylko poprzednia. W USA te lotniskowce wciaz sie produkuje, gdyz one nakrecaja koniunkure – bez tych lotniskowcow oraz szczegolnie bez okretow podwodnych o napedzie jadrowym oraz USAF, to nie bylo by dzis w USA ani stoczni, ani tez fabryk samolotow, ze wszystkimi tego konsekwencjami a wiec takze przemyslu wysokich technologii (hig tech) oraz przede wszystkim amerykanskiej mysli technicznej.
    3. Gospodarka USA trzyma sie dzis przeciez tylko dzieki zbrojeniom, gdyz one generuja popyt na te, jakze lekzewazone przez liberalow towary jak np. wegiel i stal, oraz takze na wyroby przemyslu wysokich technologii (hig tech), tez tu wysmiewanego przez blogowych korwinistow – zwolennikow Polski buednej i zacofanej ale za to w pelni sprywatyzowanej z gospodarka oparta na eksporcie taniej sily roboczej, na wzor Bangaldeszu czy tez innych Filipin.
    Pozdrawiam.

  73. @Marcin
    Elwro, ze swoja wysokowykwalifikowana kadra inzynierska, moglo byc takim polskim Lenovo oraz IBMem, ale zamiast kupic na zachodzie technologie produkcji nowczesnych komputerow, to rzad RP oddal Elwro, i to za pol darmo, Niemcom (Siemensowi), a ci szybko zlikwdowali produkcje komputerow w Polsce, aby nie stanowila ona konkurencji dla ich produkcji w Niemczech.
    Pozdrawiam.

  74. @MMK
    Zgoda, ze Urzad Skarbowy powinien wyliczac kazdemu podatek. Ale to nie byl by wcale prosty ani tez tani system, gdyz wymagal by on bardzo dokladnej ewidencji kazdego dochodu. Jestem oczywiscie za takim systemem, jako przyjaznym dla obywateli, ale ostrzegam, ze nie bylby to system prosty, a wiec musial by on byc dosc kosztowny w implementacji oraz ekspolatacji, ale oczywiscie jest tu ZA!

  75. @ Ekonom
    Teraz jeszcze jeden argument na temat kwalifikacji osob rzadzacych Chinami Ludowymi. Otoz wiadomo ze ten kraj jest rzadzony przez jedna partie, ale w tej partii jest 140 milionow czlonkow. Jezeli zwrocimy uwage tylko na fakt ze w tej ilosci osob wylonienie przywodcy najlepszego z najlepszych jest zupelnie innym kalibrem niz wybranie ich sposrod 40tys jak to ma miejsce w Polsce.
    Teraz trzeba potrafic zrozumiec ze Chinczycy nie maja religijnych przeszkod we wstepowaniu do tej partii, czyli kazdy kto sie czuje politycznie aktywny bierze udzial w odpowiedzialnosci za ten kraj. I chociaz od czasu do czasu sa glosy krytyczne ze prawa czlowieka, czy inne nie sa przestrzegane, to wszyscy ten kraj podziwiaja i z nim handluja. Obawiam sie ze tej fabryki juz nikt nie jest w stanie zatrzymac, bo tylko sobie zawdzieczamy ze moglismy jak oni caly czas sie rozwijac, ale poszlismy na latwizne liczac ze sasiad sie z nami podzieli. Niestety kazdy kraj musi bogactwo dla siebie sam zapracowywac. Pozdrawiam.

  76. @kaesjot @ Marcin
    1. Ja wcale nie uwazam, ze mam zawsze racje. Nie moja to zas wina, ze potrafie (na ogol) znalez kontrargumenty oraz dane, na ktorych opieram moja argumentacje. Irytuje ciebie zas moze dla tego, ze jestem z zawodu nauczycielem akademickim, a wiec odnosze sie do mych adwerszarzy podobnie jak do moich studentow, czyli ze pokazuje im bledy w ich rozumowaniu oraz braki w ich wiedzy, ale tylko po to, aby nauczyli sie oni sztuki dyskusji oraz uzupelnili swoja wiedze. Ale to jest tylko takie zawodowe “skrzywienie”. Chyba mniej ‘upierdliwe”, niz gdybym byl np. zawodowym podoficerem i traktowal innych dyskutantow jak rekrutow… 😉
    2. Tez uwzam, ze gospodarka ma służyć ogółowi społeczeństwa a nie umożliwiać, mówiąc oględnie, „szczególnie obrotnym” czerpanie korzysci niewspółmiernych do wkładu pracy własnej.
    Pozdrawiam.

  77. Ekonom
    10 stycznia o godz. 1:23

    ”PRL nie mial dosc kapitalu, aby wprowadzic do produkcji w FSM nowoczesniejsze samochody niz “maluch”, choc gotowe byly prototypy Beskida – zabraklo po prostu kapitalu na wdrozenie jego do masowej produkcji”

    Nie używaj takich nadętych słów jak ”kapitał”–to zaciemnia problem.
    Wyjaśnij raczej jak to możliwe,że fabryka praktycznie bez konkurencji,mając klienta stojacego w kolejce a nawet dającego przedpłaty,produkująca pełną parą przez wiele lat ,nie zarabia na inwestcje w ulepszenie produktu. To jest cud-tylko ‚inaczej”

    ”Juz wyjasnialem, ze skomplikowanie prawa podatkowego wynika ze skomplikowania gospodarki”

    To system podatkowy kształtuje gospodarkę,a nie odwrotnie.
    Załóżmy ,że państwo zdecyduje o zniesieniu odpisu kosztów inwetycji w systemie amoryzacji-na raty przez wiele lat- dla hoteli .Dla hoteli od jutra odpis kosztów w miesiącu inwestowania.
    Boże!!! Hotele będą budowane w milionach.Nawet jeśli nie będzie gości to można wynająć na mieszkania,można samemu zamieszkać,pod osłoną hotelu można prowadzić fitnes,basen,knajpkę,można wynajmować na szkolenia —-itd itd
    Znając pomysłowość Polaków mamy pewność,że wszystko będzie odbywać się w hotelach.

    Drugi przykład.Rząd rezygnuje z akcyzy na paliwo o niskiej liczbie oktanów np 75.
    Od jutra benzyna 75 kosztuje 2 zł za litr.
    Boże!!!Co za okazja do zarobku.Masowe przerabianie diesli na benzynę 75 wciąga w biznes zakłady mechaniczne,instytuty na politechnikach,drobnych naprawiaczy i firmy, które bez komputerów nic w samochodzie nie ruszą.
    U Niemców to samo–walą do Polski po tanią benzynę gdzie czekają na nich miliony hoteli
    z przyjemnościami ,które mogą kupić za oszczędności na paliwie
    Tanie jajka z Polski kiedyś zatrzęsły Europą ,a co dopiero benzyna za 2 zł.
    Może nawet do Możejek ,też wielkiego ”sukcesu” państwa w świecie biznesu (śp.L.Kaczyńskiego i jego brata) nie trzeba będzie dopłacać.
    (Te Możejki tez skończą tak jak lotniskowiec w USA ,kiedy okaże się ,że dosypywanie forsy jest na tyle niewystarczajace,że grozi to np.jakąś katastrofą ekologiczną albo po prostu wielkim bum,sru w powietrze)

    Kapitalizm w Polsce to był może przez 2 ,3 lata po roku 90.
    Do czasu jak wielki Kuroń(niech spoczywa w pokoju) nie dorwał sie do władzy i rozdawania kasy bez ograniczeń na co kto chciał ,przez co wywołał falę inflacji i przedsiębiorcy musieli płacić za kredyt 30% ,nawet za ten już wzięty na dużo niższy procent.
    Przez to zdechło wiele przedsiębiorstw i poderwało to zaufanie do państwa.
    Później to był już tylko zjazd.
    Skomplikownie systemu podatkowego bierze się stąd ,że państwo chce mieć zysk z każdego ruchu obywatela,że musi trzymać go za twarz żeby żaden grosz nie przepadł.
    Pajęczynę trzeba rozpiąć nad całym życiem podatnika to jest pewność ,że się nie wymknie.

  78. @Marcin
    1. W Chinach, od czasow starozytnych, byla zawsze nie demokracja, ale merytokracja, np. panstwowe egzaminy na mandarynow, czyli dobor elit na zsadzie umiejetnosci, a nie urodzenia. Czasem byla ona ulomna, ale w dluzszym okresie czasu okazala sie ona lepszym systemem niz demokracja, ze swoja tendencja do przeksztalcenia sie albo w dyktature totalitarna (na ogol faszytowska), albo ochlokracje (rzady holoty) albo tez w plutokracje (rzady elity pieniadza). Merytokracje mamy dzis zreszta takze na Tajwanie, Singapurze czy te w Korei Pld – lepiej badz gorzej ukryta za pozorami demokracji.
    2. Hegemonia Chin jest zas naturalna, jako iz to jest naludniejsze panstwo swiata, a poza tym to byla to od czasow poczatku pisanej historii zawsze najwieksza gospodarka swiata, az do wieku XIX, kiedy to, nas skutek chinskiej polityki izolacji, wyprzedzila ja gospodarka brytyjska, a pozniej takze i amerykanska. Nie ma wiec nad czym tu rozdzierac szat – to jest bowiem hegemonia naturalna.
    Pozdrawiam.

  79. @111
    1. Nie moja wina, ze kapitalizm opiera sie na kapitale, takze ten PRLowski kapitalizm panstwowy, zwany przez ciebie 100% blednie “komunizmem”.
    2. A co powiesz na to, ze w Australii to Ford i GM Holden, takze nie inwestowali w rozwoj swoich firm, gdyz wydawalo sie im, ze maja zapewniony zbyt, ze Australijczycy beda do konca swiata jezdzic 6 i cylindrowymi pozeraczami benzyny?
    3. Baza ksztaltuje nadbudowe, a nie na odwrot, a wiec to gospodarka ksztaltuje system prawny ja regulujacy, a nie na odwrot. Oczywiscie, jest tu tzw. sprzezenie zwrotne (feedback) ale impulsy pierwotne pochodza nie z regulatora (prawa) a regulowanego tym prawem systemu, czyli z gospodarki. Polecam lekture podredcznikow do ekonomii oraz cybernetyki (teorii sysyemow).
    3. Podales zle przyklady. Gdyby wprowadzono takie przepisy, to owszem, na poczatku powstalo by sporo hoteli, ale rzad by szybko zauwazyl, ze traci na wplywach do budzetu i zmienil by te przepisy. Poza tym, to w skali calej gospdarki nic by sie nie zmienilo w realnym jego setorze, a tylko to, ze nowobudowane budynki zwaly by sie hotelami, ale nie przybylo by od tego ogolnej kubatury budynkow. Podobnie z samochodami – benzyny zuzywano by za tyle samo, gdyz bylaby ona tansza, ale samochody zuzywaly by jej wiecej. Poza tym, to wspolczesnych silnikow wysokopreznych nie da sie przerobic na benzynowe, jako iz maja one zupelnie inna zasade dzialania(zaplon samoczynny versus zaplon iskrowy).
    4. Przeceniasz moc prawa. Oczywiscie, prawodawca moze wszystko, a wiec moze np. zakazac ludziom oddychania. Problem jest tylko w egzekucji litery prawa…
    5. Kapitalizm jest w Polsce od mniej wiecej polowy XIX wieku, tyle ze rozny kapitalizm. W PRLu mielismy kapitalizm panstwowy, w latach mniej wiecej 1918-1935 oraz na poczaatku lat 1990 kapitalizm wolnorynkowy, w latach 1935-1938 kapitalizm oparty na interwncjonizmie panstwowym, a obecnie mieszanine interwencjonizmu panstwowego (wymuszonego przez tzw. dotacje unijne) z “wolnoamerykanka”.
    6. Co tu ma do rzeczy Kuron? On przeciez zaczal ciac zasilki dla bezrobotnych, co m. in.spowodowalo ta masowa emigracje Polakow z Polski. Raczej Balcerowicz z jego prywatyzacja oraz schladzaniem gospdarki, juz i tak pograzonej w glebokiej recesji…
    7. Komplikacja systemu podatkkowego wynika zas z tego, ze obrot gospodarcdzy jest dzis bardzo zlozony, ze mamy bardzo skomplikowane struktury wlasnosciowe firm etc. Tak jest nie tylko w Polsce, ale w Australii, w USA, w UK a nawet i na Cyprze… Podatki sa dzis proste tylko na Kubie, w Korei Pln czy tez w Somalii. Z w/w polecam tylko Kube…
    Pozdrawiam.

  80. @ 111
    „Nie używaj takich nadętych słów jak ”kapitał”–to zaciemnia problem.
    Wyjaśnij raczej jak to możliwe,że fabryka praktycznie bez konkurencji,mając klienta stojacego w kolejce a nawet dającego przedpłaty,produkująca pełną parą przez wiele lat ,nie zarabia na inwestcje w ulepszenie produktu. To jest cud-tylko ‘inaczej”
    W roku 2008 wielcy trzej z Detroit byli na skraju bankructwa, tez na skutek zawirowan, podobnie jak w Polsce tyle ze z innego powodu i w innej skali ci trzej najwieksi producenci samochodow na swiecie znalezli sie na krawedzi bankructwa. Byli po stronie republikanow tacy jak na przyklad Romney ktorzy proponowali aby pozostawic te firmy samym sobie, bo jak twierdzil w kapitalizmie slabszy musi upasc. Na szczescie dla tych fabryk i ich pracownikow wbrew temu co sie zrobilo w 1989roku w Polsce rzad wpompowal w te fabryki $too miliardow. Gdyby pozwolono jak na Zeraniu, czy w Tychach oddac w rece obcych, z cala pewnoscia Detroit bylby juz dzisiaj w rekach Chin.
    I tu widzisz sam ze kapitalizm ktory chcecie budowac w Polsce jest wydumanym systemem przez marzycieli, bo wam sie wydaje ze wspolczesny kapitalizm to taka ksiazkowa utopia w ktorej to co nie jest ekonomiczne to upada. Zapominacie o tym ze na tej planecie nie zyja zwierzeta ktore caly czas podlegaja prawom rynku, bo ze zwyklego dzialania praw przyrody, slabsze musi zawsze przegrac z mocniejszym w walce o przezycie. W ludzkim swiecie to tak nie pracuje. Kraje ktore sa potegami stosuja inne zasady u siebie a do innych zachecaja obcych. A to czego nie chca ujawinac zawsze opatruja klauzula scisle tajne i wtedy nawet wlasne spoleczenstwo nie jest zorientowane w fakcie jak wyglada podejmowanie decyzji w gabinetowych zaciszach. Pozdrawwiam.

  81. @ Ekonom
    Oczywiscie ze juz to po raz kolejny piszemy ze w PRL-u nie bylo zadnego komunizmu tylko kapitalizm panstwowy, przy czym dodac nalezy ze on dopiero sie zaczal rozwijac, bo przeciez Polska po wojnie zaczynala go budowac od zera, a przeksztalcenie kraju rolniczo przemyslowy, zwlaszcza takiego ktory nie przezyl nigdy 19 wiecznej rewolucji przemyslowej bylo zadaniem prawie ze heroicznym. Niestety tego nikt z obecnych decydentow nie nazywa inaczej jak przekleta komuna by tym samym sie od niej odciac, bo polityczni przeciwnicy tylko czyhaja na to aby ujawnic „splamienie sie” praca dla tej komuny.
    Chcac wiec odmitologizowac przeszlosc nalezy pisac prawde o tamtych czasach. Wywlekana czesto na szale krytyki sprawa motoryzacji indywidualnej jest jakby kluczowym argumentem mowiacym: zobaczcie, wtedy jak bylo a teraz. A powiedzmy sobie szczerze to co sie zmienilo na lepsze? Ktore samochody produkuje Polska? Nie ma ani mysli ani produktu polskiego.
    Ktos powie no tak, ale teraz to my mamy Opla, mamy Volkswagena, produkujemy dla nich czesci. Odpowiem tak: to tez robi Meksyk i Brazylia, kraje ktorych nie da sie zaliczyc do pierwszego swiata. Niestety Polska dzisiejsza to nic innego niz te dwa kraje. I kapitalizm panstwowy bedzie sie coraz bardziej liczyl, bo Chiny pokazaly ze ten kapitalizm wygrywa z osobistym dlatego ze dysponuje nieporownywalnie wiekszym kapitalem. Ale to moze miec miejsce tylko wtedy gdy ludzie rzadzacy Polska zrozumieja na czym polega walka na rynku swiatowym o ograniczone zasoby jak tez rynki zbytu. Pozdrawiam.

  82. @Marcin
    1. Niestety, ale rezymowa propganda wmowila Polakom, ze ten straszny system z PRLu to byl ‘komunizm’, a nie zwyczjany kapitalizm panstwowy. A tymczasem w PRLu byl zwyczajnie kapitalizm, tyle ze zyski (produkt dodatkowy) przejmowali tam nie (jak w kapitalizmie rynkowym) prywatni kapitalisci, a tzw. wlasciciele Polski Ludowej, czyli inaczej nomenklatura partyjna (PZPRowska), a poza tym, to funkcjonowaly tam takie, typowo kapitalistyczne instytucje, jak np. banki, kredyt i jego oprocentowanie, czeki i weksle, istniala takjze w PRLu cala masa prywatnych firm, glownie w rolnictwie (gdzie wlasnosc prywatna przewazala), rzemiosle, handlu (bazary, sklepy prywatne) transporcie (taksowki osobowe i bagazowe) oraz przemysle lekkim. Brakowalo wlasciwie tylko gieldy. Stad tez sztucznie powiekszano koszta oraz trudnosci tzw. transformacji, jako iz byla ona przeciez tylko przejsciem z jednego modelu kapitalizmu do innego modelu tego samego ustroju.
    2. Prywatna motoryzacja zaczela sie w Polsce w latach PRLu. Pamietam doskonale, ze jedyny nowy samochod w zyciu (poza sluzbowymi) kupilem za Gierka i to na raty (Syrenka 104 z FSO). Zgoda, Syrenka byla juz wowczas przestarzala. Ale FIAT 125P, takze produkowany w FSO, juz nie, przynajmniej w latach 1960 i 1970. A dzis w Polsce montujemy dosc nowoczesne samochody osobowe, ale w nich jest juz 0% polskiej mysli technicznej. Jestesmy wiec takim Meksykiem Europy, a to jest niewielki powod do dumy…
    3. Zgoda tez, ze Chiny pokazaly wyzsszosc kapitalizmu panstwowego nad wolnorynkowym oraz wyzszosc merytokracji nad demokracja przedstawicielska. Ale to jest temat na osobna dyskusje.
    4. Zgoda tez, ze kapitalizm, ktory chca budowac w Polsce korwinisci, jest tylko utopia oraz iluzja – systemem wydumanym przez marzycieli, ktorym sie wydaje ze wspolczesny kapitalizm to taka ksiazkowa utopia w ktorej to, co nie jest ekonomiczne (zyskowne), to automatycznie upada. Zapominaja jednak oni o tym ze na tej planecie zyja nie tylko zwierzeta ktore caly czas podlegaja “naturalnym” prawom przyrody, gdzie slabsze i/lub glupsze zwierze musi zawsze przegrac z mocniejszym w walce o przezycie. W ludzkim swiecie to tak nie dziala, jako iz rynki sa kontrolowane przez nasilniejsze firmy (monopole oraz oligopole). Kraje, ktore sa potegami stosuja wiec inne zasady u siebie a do innych zasad zachecaja obcych. A to, czego nie chca one ujawniac, opatruja klauzula scisle tajne i wtedy nawet wlasne spoleczenstwo nie jest zorientowane w fakcie jak wyglada podejmowanie decyzji w gabinetowych zaciszach, gdzie, a nie na sesji parlamentu, tak naprawde zapadaja najwazniejsze decyzje.
    5. Na koniec – raz jeszcze przypominam, ze ja, a chyba tez i Ty, nie chcemy wprowadzenia do Polski, przynajmniej w przewidywalnej przyszlosci, ani komunizmu, ani tez nawet socjalizmu, a tylko elementow kapitalizmu panstwowego, czyli inaczej przejecia przez panstwo kontroli nad tymi obszarami gospodarki, gdzie kapital prywatny sie nie sprawdzil, czyli tam, gdzie nastapil tzw. market failure, to jest glownie w finansach (banki i ubezpieczenia) przemysle, szczegolnie przemysle wysokich technologii (high tech), na rynku pracy, w szkolnictwie (szczegolnie wyzszym) oraz w sluzbie zdrowia oraz systemie emerytalnym. Tylko tyle i az tyle – wszystko zalezy tu od punktu widzenia…
    Pozdrawiam.

  83. @ Ekonom
    „Tylko tyle i az tyle – wszystko zalezy tu od punktu widzenia…”
    Oczywiscie, przy czym trzeba pamietac ze czasu straconego sie nie nadrobi, a gdy sie dalej czeka, tym bardziej sie odwleka zmiane ktora moglaby wprowadzic Polske na droge rozwoju. Co jeszcze jest zastanawiajace ze jak to mowia najciemniej pod latarnia. Ci ktorzy nie maja mozliwosci porownania tego i spojrzenia z innego punktu odniesienia wplatani w nurt codziennych klopotow bytowych, nie maja nawet czasu skonfrontowac rzeczywistosci z tym co serwuja media. Natomiast ci ktorym sie udalo czy to na pozycjach panstwowych, czy tez w byznesie, naogol nie przejmuja sie losem wiekszosci niezadowolonych, bo przeciez ta wolnosc ktora nastapila po roku 1989 glownie wypromowala jednostki o egoistycznych charakterach, gdzie obowiazywalo i nadal obowiazuje haslo, ze jak kogos mozna w legalny sposob wykiwac, to dlaczego z tego nie korzystac. Zwlaszcza ze o naiwnosci narodu polskiego nie mozna przeciez zapominac. To przeciez nic innego niz ta naiwnosc spowodowala ze w roku 1989 rozparcelowano zaklady pracy, a tych ktorzy mysleli ze beda wiecej przez to zarabiac, bo przeziez prywaciarz wedlug tamtych legend wiecej bedzie placil, wyslano na bruk, a czesc z nich stracila nawet dach nad glowa. Nie przypominam sobie by w PRL-u trzeba bylo dokarmiac jak pisze o tym sasiedni blog 30 tys bezdomnych zupkami, i w czasie mroznej zimy zaopatrywac w koce, albo tez w zbiorowej sali zapewniac na tymczasem schronisko jak dla bezpanskiego psa. To jest wlasnie rezultat naiwnosci ludzi prostych latwowiernych i pozbawionych wiedzy o swiecie.
    Tu jeszcze odzywa sie wciaz naglasniacz ktory puszcza w eter klamstwa o tym ze w czasach po stanie wojennym dawano paszporty w jedna strone i to tylko tym ktorzy podpisali lojalke. Pytam sie po co komu lojalka jak mowi na odchodne: pocalujta wojta? Chyba tylko teraz takie niemoty zostaly dziennikarzami ktore probuja tworzyc legendy typu wlasnie takiego. Przeciez oni nie wiedza ze zachod ludzi trzymal a nie PRL. Chciales wyjechac gdziekolwiek to potrzebna byla wiza.
    Do USA do dzisiaj nie moga jechac, a oni twierdza ze ktos tam sie dostal bo podpisal lojalke dla SB. Naiwni nie wiedza ze sito nie bylo w Polsce ale wlasnie poza nia.

  84. Zeby zatkac tubie propagandowej odwieczne klamstwa serwowane Polakom nalezy przypomniec ze na swiecie Polonia liczy ponad 20milionow i to jest powazna sila z ktora trzeba sie liczyc. Obrazanie ludzi ktorzy sa poza Polska i bezpodstawne oskarzanie o jakies czyny ktorych nie popelnili moze skonczyc sie w sadzie dlatego ostrzegam osobnika ktory tu sie produkuje ze moze takie oskarzanie go drogo koszttowac.

  85. „komplikowanie wynika z faktu braku możliwości z natychmiastowego przekazania właściwego podatku na konto budżetu, i jest konieczne odwlekanie sprawy do zakończenia i rozliczenia roku.”

    Mając dane o dochodach, bez najmniejszego problemu można obliczyć podatek zarówno proporcjonalnie, jak i liniowo z kwotą wolną, wspólnie z żoną czy z dziećmi.
    Właściwy podatek US byłby w stanie obliczyć natychmiast i co do grosza.

    Odwlekanie jest teraz, bo z tymi obliczeniami nie widzieć czemu musi borykac się obywatel w swoim (co rok innym) PIT i czekać aż biurokracja US sprawdzi jego obliczenia.

  86. ” budżet tak jak obecnie można zasilać na zasadzie przewidywania”
    Budżet będzie zawsze na zasadzie przewidywań, bo nikt nie wie jakie dochody osiągną obywatele.
    No chyba że państwo będzie się finasować z podatków zebranych w poprzednim roku 😉
    Ale w takie cuda, to chyba najwięksi liberałowie nie wierzą 😉

  87. @MMK
    1. Budżet nie ma sensu w gospodarce rynkowej, jako iż nie da się w niej przewidzieć przyszłej koniunktury, a wiec także takich kluczowych parametrów jak np. stopy procentowe czy też kursy walut, a więc nie wiadomo, jakie będą przyszłe dochody budżetu. Układanie budżetu daje więc co prawda pracę księgowym, ale równie dobrze to mogli by oni kopać rowy, po czym zasypywać je.
    2. Jaka jest według ciebie definicja dochodu? Przecież początkującym (i nie tylko początkującym) przedsiębiorcom zwykle sprawia sporo kłopotów rozróżnienie takich pojęć jak przychody, wpływy i dochody oraz koszty i wydatki, szczególnie zaś różnica miedzy przychodem a dochodem.
    W wielkim skrócie, wpływy to jest wszystko to, co wpływa na rachunek bankowy firmy, albo też jest wpłacane do kasy firmy. Wydatki zaś to są wszystkie pieniądze które wychodzą z rachunku bankowego firmy, albo z kasy firmy (czyli wtedy, gdy płacimy gotówką).
    Przychód jest zaś pojęciem podobnym do wpływów, ale nie identycznym. Przychód to jest tylko taki wpływ, na który wystawiamy jakiś dokument sprzedaży (np. fakturę, rachunek, czy paragon). Załóżmy, że to jest faktura. Tyle, że fakturę możemy wystawić zarówno przed wpływem pieniędzy (np. z terminem płatności 7 dni), albo już po wpływie pieniędzy do kasy firmy bądź też na nasz rachunek bankowy. Warto pamiętać że na wystawienie faktury, czy też innego dokumentu sprzedaży, mamy obecnie w Polsce maksymalnie 7 dni od momentu otrzymania pieniędzy, choć są od tego pewne wyjątki, co dalej komplikuje całą sprawę. Dokument sprzedaży wystawiamy tylko wtedy, kiedy coś faktycznie sprzedajemy, czyli że nie wystawimy go np. dla banku za przychód z odsetek na naszym rachunku bankowym. Jak wystawiać dokumenty sprzedaży, takie jak faktura, rachunek, paragon fiskalny, to jest zaś temat na osobny wpis, a więc przejdę do kosztów.
    Koszty są pojęciem zbliżonym do wydatków, ale nie identycznym. Np. amortyzacja maszyny (np. samochodu) w danym roku jest kosztem, ale nie jest wydatkiem, gdyż wydatek został poniesiony raz przy kupnie tego samochodu (sprawa się komplikuje, gdy samochód kupujemy na raty albo mamy go w tzw. leasingu – to dla zwolenników prostego prawa podatkowego). Koszty są to w zasadzie kwoty z dokumentów sprzedaży, które my otrzymujemy (dokument sprzedaży z reguły zawsze wystawia sprzedający, a nie kupujący, co warto też zapamiętać). Ale aby uznać dokument zakupu jako koszt, to musi to być to dokument posiadający dane nabywcy i odbiorcy, a więc nie może to być np. paragon fiskalny (chyba że w wyjątkowych okolicznościach).
    Dochód nazywamy inaczej zyskiem (dokładniej – zyskiem brutto), a jest to różnica pomiędzy przychodami a kosztami. Czyli jeśli w danym miesiącu wystawimy faktury sprzedażowe na 5000 zł, a faktur zakupowych (kosztowych) będziemy mieli zgromadzonych na kwotę 2000 zł, to nasz przychód wyniesie: 5000 zł – 2000 zł = 3000 zł (w powyższych i poniższych obliczeniach dla uproszczenia pomijamy podatek VAT!)
    Podatek PIT obliczamy zaś od kwoty dochodu – obecnie dla tego podatku obowiązuje stawka 18%, czyli że mamy: 18% od 3000 zł = 540 zł. Czyli że w danym miesiącu prawdopodobnie odprowadzimy do urzędu skarbowego podatek w wysokości 540 zł. Prawdopodobnie, jeśli założymy, że to nasz pierwszy miesiąc działalności, albowiem nieco inaczej liczy się ten podatek w kolejnych miesiącach.
    Z kolei zysk netto jest to nasz dochód po opodatkowaniu, czyli: 3000zł – 540zł = 2460 zł.
    Jeśli prowadzimy spółkę z o.o., to będziemy płacić od jej dochodów czyli zysków podatek CIT. Liczy się go w zasadzie tak samo jak PIT, tyle że stawka wynosi tu 19%. Jeśli płacimy PIT, to możemy wybrać również liniowy sposób jego rozliczenia, a wówczas jego stawka wynosi również 19%, ale nie można wtedy zastosować odliczeń od podatku (np. na internet, dziecko, itd.).
    W praktyce podatki płacimy w zależności od tego, ile faktur wystawimy, i ile faktur kosztowych będziemy mieli od naszych dostawców. W praktyce więc firmy wystawiają faktury jak najpóźniej się da, aby odłożyć moment zapłaty podatku. Faktury możemy wystawić jednak nie później niż w terminie 7 dni od otrzymania zapłaty lub wykonania usługi (7 dni od tego zdarzenia, które nastąpi wcześniej). Ponieważ jednak podatek PIT czy CIT płacimy i tak za dany miesiąc, ma to znaczenie wyłącznie gdy fakturę wystawimy w miesiącu następnym.
    Drugi sposób na oszczędzenie na podatku, to gromadzenie jak największej liczby faktur kosztowych. Oczywiście gromadzenie legalne, ale zbyt często firmy ulegają pokusie zakupienia faktur kosztowych (łatwo znaleźć takie ogłoszenia np. w sieci). Takie oszustwo jest jednak bardzo łatwo wykryć, dlatego też nie polecam tego rodzaju „optymalizacji podatkowej”.

  88. @Marcin
    Te „paszporty w jedną stronę”, a dokładnie dokumenty podróży (travel documents) wystawiano w PRLu tylko Żydom emigrującym z Polski po roku 1968 oraz tzw. Niemcom, którzy wyjeżdżali z Polski do Niemiec jako „etniczni Niemcy” w latach 1970tych i 1980tych. Te osoby traciły jednak automatycznie polskie obywatelstwo, a więc nie musiały one podpisywać dla polskich władz żadnych „lojalek”, a tylko „lojalki” dla władz Izraela czy też RFN.
    Pozdrawiam.

  89. Tzw. liberałowie ekonomiczni twierdzą, że w Polsce podatki są zbyt wysokie i dlatego podatnicy uciekają do rajów podatkowych. Lekarstwem na to – zdaniem ww. liberałów – jest obniżenie w Polsce podatków do poziomu obowiązującego w ww. rajach. Ten zabieg miałby uczynić Polskę konkurencyjną.
    Czy naprawdę ci specjaliści sądzą, że można podatkami konkurować z rajami, które nie mają ZUS-u, NFZ-u, publicznej oświaty itp. itd.? Przecież to przejaw kompletnego zaślepienia.

  90. Ekonom
    10 stycznia o godz. 1:23
    Każdy twój punkt niestety nie jest zgodny z faktami (a można do nich łatwo dotrzeć)
    ad 1. Abstrahując od słowa „kapitał” to ekipie Gierka wcale nie chodziło o uruchamianie fabryki dobrego na dany moment samochody średniej klasy , ale o samochód dla każdego , coś jak Volkswagen w Niemczech, a wiec miał być możliwie tani w produkcji , umożliwiać przewóz 4 osób, być tani w eksploatacji, i przy okazji poprawić poziom technologiczny w Polsce i motoryzację. PRL to nie system rynkowy ,a więc tam bilansu się nie robiło, a zawsze można było wziąć pożyczkę pod ewentualne zyski w przyszłości (z tym że te zyski były pobożnymi życzeniami a nie opartą na twardych faktach ekonomicznych diagnozą)
    Cena samochodu też nie miała nic wspólnego z tym jak wyznacza się cenę w krajach gdzie jest system rynkowy. Popyt był tak duży, że z powodzeniem można było ustalić ceną znacznie wyższą.
    Modyfikacje modelu były , ale powolne ( to wynikało z systemu w PRL)
    ad2 Nieprawda, komplikacje tworzone są głównie z powodów politycznych
    ad 3 Bzdura ekonomiczna, wpływy do budżetu zależą od wysokości podatku i bez trudu można uzyskać tę sam wpływ co przy podatku progowym z ulgami. Już kiedyś liczono jaki faktycznie podatek płacą ci z drugiego progu podatkowego w czasie gdy było wiele ulg w tym duża ulga budowlana i okazało się że płacą mniej niż w pieszym progu (tak umiejętnie wykorzystywali ulgi) Dlatego te ulgi tak kasują i obecnie prawie juz ich nie ma. Obecnie Gilowska doprowadziła do sytuacji, że mimo dwóch progów podatek nie odbiega wiele od liniowego – zobacz wpływy w każdego progu!.
    Ad 4 Najmniej zarabiający kupują głównie to co jest niezbędne by się otrzymać a więc niewiele i bardzo niewielki asortyment towarów . Wysoka progresja zabiera pieniądze głównie klasie średniej , a ona w znacznym stopniu tworzy miejsca pracy i ma największy udział w konsumpcji czyli wyjdzie dokładnie odwrotnie niż napisałeś. Zysk firm będzie mniejszy ,a CIT działa podobnie jak PIT i zmniejsza VAT
    Ad5 To chyba nie mieszkałeś w Polsce bo kto tu mieszkał to słyszał bez przerwy propagandę na temat wyzysku przez bogatych. Jak przedstawiano kapitalistów zachodu .Widział co pisano w PRL o kułakach , badylarzach. Wszędzie pisano o równych żołądkach i wyrównywaniu szans itd
    Natomiast po okrągłym stole zmiana sytemu unaoczniła jakie morale mają bojownicy z PRL’em i często wychodzi, że nie są lepsi a wręcz moralnie gorsi. Wolność mediów doprowadziła wręcz do samowolki i pisania bez odpowiedzialności- tyczy to tez innych publikatorów. Bez żadnej odpowiedzialność tzw poważne publikatory podają nieprawdy i celowo fałszowane informacje. Publikuje się pod publikę by uzyskać pieniądze. Nic dziwnego że jakość jest denna, a przeciętny odbiorca całkiem zagubiony

  91. MMK
    10 stycznia o godz. 9:19
    Liniowy jest podatkiem proporcjonalnym. Jednak tylko bez kwoty wolnej od podatku da się w momencie wpływu ustalić jego wielkość. US praktycznie nie ma szans wyliczyć co do grosza podatku z kwota wolna, chyba że uznamy zasadę, że kwota wolna obowiązuje tylko jednego zatrudnienia (tak jak obecnie jest to stosowane). Ale to wypacza idęę kwoty wolnej od podatku. Wielu płatników powoduje że oni nie wiedzą ile płacą inni i muszą przekazywać podatek jakby był bez ulgi. Owszem można wytypować głównego podatnika który będzie miał prawo respektować ulgę a;le teoretycznie może się okazać że u niego podatnik zarobi mniej niż próg i wtedy US musi oddać nadpłacony podatek.

  92. 111-NIE ZNAM SYSTEMU PODATKOWEGO KROLESTWA WARSZAWSKIEGO I NIE BEDE PISAL NA TEN TEMAT.
    Od conajmniej 50 lat interesuje mnie temat polskiej i niemieckiej gospodarki.
    Dlaczego Niemcy sa lepsi:
    1.RFN jest federacja,Polska scentralizowana biurkracja dobrowadzona do absurdu.Nawet wyrzucanie smieci ustala w KW Warszawiak
    2.Z malymi wyjatkami w RFN cala dzialanosc spol.-gospodarcza jest w rekach prywatnych,a socjalna w koscielnych.Takie kpiny na temat np.Balcerowicza sa tak glupie,ze uzasadnianie tego ,to strata czasu.Polska cholota go zaszczekala!
    3.Scentralizowany system szkolny doprowadzil do tego,ze polski robotnik jest dobrym lub srednim robotnikiem ,ale potzrzebuje obcego majstra.O tym np.na Slasku mawiano juz przed wojna.Obecnie w RFN zglasza sie 180patentow/mil.ludzi,w KW 2
    4.Prawie we wszystkich sprawach gosp.Niemcy postepuja inaczej niz Polacy np.ostatnia dyskusj o paleniu weglem doprowadza mnie,niemego obserwatora,do smiechu i placzu!

  93. 5.Niemiecki system podatkowy jest o wiele bardziej skomplikowany niz KW.Nie ma na to rady:Niemcy wszystko komplikuja,ale aby to ocenic to musialbym byc tak zorozumiale glupi jak 2 tu stale znajacy sie na wszystkim!
    6.W moim przekonaniu przewaga Niemcow to to ze juz w 1717 Prusacy wprowadzili obowiazek szkolny, a w czesci KW gdzie Warszawa w 1945.I ci ostatni rzadza.To nie byl przypadek,ze na UNI Breslau kiedys bylo kilkunastu noblistow i to ,nie takich mocnych w gebie jak obecni w KW!

  94. Ekonom
    10 stycznia o godz. 1:40

    ”To nie Gierek zrobil z Polakow dziadow”
    Nie ma znaczenia nazwisko–w każdej dekadzie była albo wymiana nocna pieniędzy ,albo inflacja,która oszczędności obracała w pył.

    ”Z drobnego handlu wzbogacić sie moga tylko nieliczne jednostki, ale nigdy cale panstwo”
    Czy to Twoje państwo to jakaś inna czasoprzestrzeń niekompatybilna z jednostkami?Czy to dwa oddzielne niezależne byty? A może są dla siebie wrogami?
    Z drobnego handlu – powstało większość firm na których dzisiaj wisi budżet państwa.Znam wiele takich firm.Właściciel jednej z nich ,zatrudniający od 15 lat 100 osób zaczynał od handlu cukrowymi barankami przed Wielkanocą.
    Inny woził małą przyczepką produkty z firmy z Holandii ,a dziś razem z tą firmą inwestuje w produkcję w Polsce.
    Wszyscy ci obrońcy biedaków,tak jak Ty,mają naprawdę w pogardzie ich interes i ich pracę.
    Jak przychodzi do konkretów to interes biedaka handlującego pietruszką przegrywa z Twoją wizją zamożności,z pieprzon….estetyką w miastach,albo z przekonaniem o niestosowności takiego biznesu,albo z nieodpowiednią architekturą jego budki ,która jest jego miejscem pracy,z marzeniami sciętej głowy o wysokich technologiach.
    Po co ma ktoś szukać swojej szansy w czymś tak ”upakarzajacym” jak drobny handel ,kiedy można go postawic na piedestał w wielkiej ,dymiącej,deficytowej,państwowej fabryce dużych ,honorowych koparek i ustalać jego wynagrodzenie?!

    ”Elwro, razem z siecia ZETO mogło by rozwijac sie podobnie jak np. IBM, czyli w kierunku software’owym.”
    Nie mogło się rozwinąć i nigdy nie byłoby IBM.

    ”Nie wiem, co te toje przyklady mialy zilustrowac. Wielka wieze, ktora tez nie weszla do ekspolatacji, wybudowal takze Tesla,”
    Udajesz ,że nie rozumiesz bo,jak czytam,jesteś z tego środowiska i to Cię boli.
    To przykład na przydatność ,tzw.polskiego naukowca finansowanego przez ćwierć wieku przez podatnika.Na koniec podatnik musiał jeszcze dołożyć do wieży.A i tak nic z tego nie wyszło.Ale nie myśl ,że to koniec.Chyba we Wroclawiu grupa wielkichpolskichnaukowców topi miliony euro w badaniach nad…..wartością odżywczą jajka.Bedą robić tabletki ze skorupek.Też mają świetne samopoczucie.
    A te Twoje wysokie technologie coraz bardziej mgławicowe.

    Co do edukacji –to dobrze,że więcej osób jest trochę lepiej wykształconych.Jednak dla nauki liczą się może dwie osoby na roku.Ale też nie zawsze.
    Wykształcenia nie można jednak demonizować.Dla młodych Polaków wzorcem z Sevre powinien byś Małysz.Można byłoby nieźle zarobić na szkoleniach pod nazwą””Co może osiągnąć dekarz jak odkryje swoje talenty i cieżko nad sobą pracuje””

    A lotniskowcem się zainteresuj,poszukaj informacji –to dla Ciebie wielka szansa na przebudowę myślenia.Amen.

  95. 7.Ta tragiczna centralizacja wladzy w Warszawie trwa od 1918 i nic sie do dzis nie zmienia!
    8.Polityka,ktora czytam od jej zalozenia,boi sie poruszac ten temat od samego powstania.Zobacz,takze na innych forach tej gazety,na jaki temat sie w KW dyskutuje:plakac sie chce!
    9.Nie wierze w jakiekolwiek zmiany,nawet ruchawkowe,bo zawsze bedzie ten sam scenariusz:prowincjusz podskoczy,Warszawiak przejmie wladze!
    10.Aha jeszcze jedna roznica:Berlin jest jednym z najubozszych Landow RFN.
    11.Moglbym duzo pisac naten temat.Jak masz pytania;chetnie odpowiem!

  96. Marcin
    10 stycznia o godz. 3:44

    Ale chyba wiesz jacy to panowie doprowadzili do upadku Dietroit.Warto poczytać o burmistrzach tego miasta.A te 100 mld $ to skąd się wzięło?
    Ostatnio były informacje,że mieszkańcy bez pracy uprawiają na skwerach i w parkach warzywa.To może być bardzo dobry początek.

  97. @ 111
    Ja pisalem o fabrykach samochodowych i ich ratunku przez rzad a nie o ratowaniu budzetu miasta ktore zle nim gospodarowalo. Przemysl samochodowy w USA to nie tylko Detroit. Nie wiem skad wziales liczbe $100 miliardow? Ja pisalem o 700. Malo kto w Polsce potrafi sobie wyobrazic ze to jest dwa razy wiecej niz wynosi dlug calej Polski. A my nie moglismy pomoc stoczniom bo unia sie pogniewa. Kogo obchodzi co powie unia? Kazdy w tej unii mysli o sobie, tylko nie Polska, bo jej europoslowie zamiast sluzyc Polsce sluza unii. To przeciez nikogo nie moze dziwic skoro w polskim sejmie dostaliby 12,500 na miesiac a w unii maja pewne 35,000 to przeciez wiadomo ze interes Polski bedzie im zwisac i powiewac. Nawet nikt nie wie co tam robia. Zreszta pisanie o tym co by bylo gdyby bylo nie ma sensu. Przeminelo z wiatrem.

  98. Z komentarzy wynika ze wiekszosc czytelnikow jest tym oburzona bo dalej pokutuje mentalnosc komunistyczna, zabrac temu co produkuje i dac tym co nic nie produkuje jako ze rzad wie najlepiej jak wydac pieniadze. Ja sie ciesze ze firma odziezowa przeniosla sie na Cypr, oby takich firm bylo wiecej a moze wtedy rzad zacznie sie zastanawiac jak obnizyc podatki ktore sa w Polsce absurdalnie wysokie.

    Andy K

  99. Marcin
    10 stycznia o godz. 21:03
    Stoczni nie dało się uratować bowiem generowały wciąż długi.
    Przykład Detroit jest bardzo dobry dług tam sięga 18,5 mld dolarów i generuje odsetki obciążające Michigan i jego stolicę masz tu link
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/891370,Wladze-Detroit-oglosily-bankructwo-Dlug-siega-185-mld-dolarow

  100. @ maciek.g
    Dobry przyklad czego? Wlasnie mylicie wszyscy to co jest zwiazane z przemyslem i z miastem. Co ma GM, Ford, albo Chrysler do dlugow miasta?
    Te firmy zatrudniaja mniej wiecej wszystkie razem okolo pol miliona pracownikow na calym swiecie, podczas gdy miasto Detroit to jak inne miasta w USA splajtowalo bo zle gospodarzyli wlodarze miasta. Nie ma to nic wspolnego z ratowaniem stoczni. Stoczniami nie zarzadzal prezydent Gdanska czy Szczecina, tak jak tymi firmami nie zarzadzal major Detroit.
    Co wiecej, Detroit zbankrutowalo po to by nie placic dlugow, podczas gdy Stocznia Gdanska czy Szczecinska przestaly istniec. Ja nie wiem dlaczego ten przyklad nie jest wlasciwie rozumiany przez ludzi ktorzy chca dyskutowac o problemach Polski? To jest za trudne, albo tez chodzi o to zeby oudowodnic ze czarne jest biale i na odwrot? W kazdym rozsadnym rzadzeniu podejmuje sie decyzje oparte o analize ekonomiczna. Rzad USA mogl zamiast dawac tym firmom $700 miliardow, isc twoim tokiem rozumowania i zaplacic tylko #18.5 miliarda wrzucajac w bloto zle gospodarujacemu miastu. Trzy najwieksze firmy samochodowe swiata przegraly wyscig wpadajac wtedy w dlugi bo Niemcy i Japonczycy finansowali swoj eksport podczas gdy firmy amerykanskie byly na wlasnym garnuszku. Teraz poszli w zwarcie ze swoja konkurencja dofinansowani i co? Ano wszystkie trzy zaczely prosperowac. Na przyklad nowe Camaro Z28 z GM, to jest szlagier jakiego by dzisiaj nie bylo. Zobacz sobie tylko na to co sie dzieje. To jest przyklad dzialania panstwowego kapitalizmu. Ten przyklad podalem dla niedowiarkow tylko dlatego zeby rozdzawili geby. Za jedyne $60k US mozesz kupic samochod ktory swoimi parametrami bije na glowe kosztujacy wielokrotnie wiecej Ferrari. Polska miala szanse rewitalizowac przemysl stoczniowy w czasach gdy Azja raczkowala, ale pusciliscie to w trabe i teraz szukacie wymowek ze uzasadniajacych zescie zrobilo gowno z czegos co z takim wysilkiem budowal narod przez lata po odzyskaniu pierwszej i drugiej niepodleglosci. Tego wam nie zapomna przyszle pokolenia. Bedziecie wytykani jako zgnilizna narodu polskiego nie potrafiaca utrzymac tego co wypracowaly pokolenia.

  101. @maciek.g
    1. Skąd wiesz, co te stocznie generowały? Może w ich interesie było wykazywanie strat, aby w ten sposób uniknąć płacenia podatków? Poza tym, to te stocznie produkowały jak najbardziej realne statki oraz dawały zamówienia masie kooperantów, a więc generowały popyt oraz zatrudnienie. Natomiast taka firma jak PLL LOT od lat ma straty ze swej właściwej działalności, czyli z przewozów osób oraz ładunków samolotami, a egzystuje tylko dzięki stopniowej wyprzedaży swego majątku, a mimo to jest ona wciąż sztucznie utrzymywana przy życiu przez władze RP. Tak więc decyzja zamknięcia stoczni, np. w Szczecinie, była w 100% decyzją polityczną.
    2. Jeśli ktoś chce przechwycić twoje dane, to wynajmie sobie eksperta, który wykona to zadanie. Na szczęście taka usługa jest dość kosztowna, a więc takiego wykradzenia swoich danych obawia się dziś w Polsce tylko garstka bogaczy, a oni, to wiadomo, że do tych bogactw nie doszli uczciwą pracą.
    3. Zgoda, że Gierek chciał zmotoryzować Polskę na wzór Włoch, czyli Fiatem 500, a dokładnie opartym na nim fiatem 126P. I co z tego?
    4. Bilanse oraz kalkulacje efektywności inwestycji jak najbardziej robiło się w PRLu.
    5. Spodziewane zyski są zawsze tylko pobożnymi życzeniami, szczególnie w gospodarce rynkowej, gdyż nikt nie wie w niej, jaka będzie przyszła koniunktura, jakie będą w przyszlosci kursy walut czy też stopy procentowe. Bardzo mało wiesz o gospodarce rynkowej, a jeszcze mniej o centralnie kierowanej, ale wymądrzasz się, jakbyś zjadł wszystkie rozumy…
    6. Prawo podatkowe musi być skomplikowane, gdyż współczesna gospodarka jest skomplikowana. Prawo podatkowe może być proste tylko tam, gdzie struktury własnościowe są proste i przejrzyste, np. w Korei Północnej.
    7. Tak, wpływy do budżetu zależą od wysokości podatku, ale ta wysokość wpłaconego do kasy państwa podatku zależy przecież od koniunktury – gdy jest ona dobra, to handel kwitnie a więc rosną wpływy z podatków, głownie typu VAT, ale gdy koniunktura jest zła, to te wpływy maleją.
    8. Jak już pisałem, podatek liniowy oznacza z reguły niskie dochody budżetu, a więc rosnące zadłużenie państwa, a poza tym, to dyskryminuje on rzesze biedaków, na rzecz faworyzowanych przez ten podatek nielicznych bogaczy.
    9. Klasa średnia to raczej nie tworzy miejsc pracy (a jeśli nawet, to nieznaczną ich ilość), a poza tym, to wysoka progresja podatkowa zabiera pieniądze nie klasie średniej, a tylko pasożytniczej z definicji klasie próżniaczej (upper class).
    10. PRL odszedł do historii ćwierć wieku temu. A od roku 1989 to w reżymowych mediach chwali się wręcz wyzysk oraz wyzyskiwaczy, a obrzydza PRL, mimo, że tam był też kapitalizm, tyle że państwowy.

  102. @Marcin
    1. Sam widzisz, jaki jest poziom dyskusji na tym blogu. Ty pisałeś o bankructwie prywatnych firm samochodowych (Ford, GM i Chrysler), a oni w odpowiedzi piszą ci o bankructwie miast (Detroit City), w którym te firmy maja swa siedzibę. Oczywiście, jeśli miasto „żyje” z przemysłu, to jego upadek oznacza na ogół także upadek miasta, ale niekoniecznie finansową jego niewypłacalność, gdyż to są dwie różne sprawy. Jeśli moje dochody maleją, to ma do wyboru: albo obniżyć wydatki, albo też zacząć żyć na kredyt aby utrzymać poziom wydatków. Władze miasta Detroit wybrały to drugie rozwiązanie, ale mogły przecież wybrać pierwsze. Zawiniły tu głównie pozory demokracji, czyli to, że aby być wybranym na następną kadencję, to burmistrz oraz rajcowie miejscy obiecywali mieszkańcom miasta, że nie będzie cięć w usługach komunalnych, ale nie powiedzieli im, że to oznaczać będzie w przyszłości bankructwo.
    2. Śmieszą mnie też ci, którzy piszą o „zdecentralizowanych” Niemczech oraz o tym, że gospodarka jest tam głównie w rękach prywatnych. Widać, że może tam i mieszkają, ale wiedzę o polityce oraz ekonomii RFN czerpią oni z prasy brukowej typu Bild-Zeitung.

  103. @111
    1. Wymiana pieniędzy była także w Polsce przedwojennej, i to nie raz! Poza tym oszczędności „pieniężne” są dziś już tylko iluzją, gdyż pieniądz od dawna nie ma wartości, a tylko siłę nabywczą, zależną od decyzji władz państwowych.
    2. Pokaż mi bogate państwo, którego gospodarka oparta jest na drobnym handlu. A największe firmy zaczynały z reguły od razu jako wielkie spółki, z potężnym kapitałem założycielskim. Firma zatrudniająca 100 osób to jest zaś sektor MŚP. Na takich firmach nie zbuduje się nowoczesnej firmy, konkurencyjnej w skali światowej czy choćby tylko europejskiej!
    3. Handlować pietruszką można w ucywilizowanych warunkach. Chyba, że natchnie nie bierzesz z krajów III świata. Poza tym, to ja nie zachęcam do stawiania „dymiących fabryk”, a duże koparki, to jest doskonały interes, gdyż one są potrzebne w odkrywkowych kopalniach: od Australii poprzez Kanadę I Rosję, a skończywszy np. w Brazylii czy RPA. Gdyby ten handlujący dziś z konieczności pietruszką znalazł prace w nowoczesnej fabryce koparek, to wzrosła by jego wydajność pracy a więc tez i jego zarobki. A tak, to bez pomocy państwa, zostanie od do końca życia biednym handlarzem pietruszką… 🙁
    4. Podaj mi powody, dla których Elwro z ZETO nie mogły stać się polskim IBMem. Czyżbyś uważał Polaków za głupszych niż Amerykanów anglosaskiego pochodzenia? Przypominam, że tak myślano w USA w ubiegłym wieku, ograniczając imigrację z Polski.
    5. Dziś wszędzie na świecie podatnicy finansują badania naukowe. W USA odbywa się to np. przez zamówienia wojskowe w prywatnych firmach, co powoduje iluzję finansowania nauki przez prywatny sektor, gdyż pieniądze na naukę pochodzą tam także z podatków.
    6. Co rozumiesz pisząc, że „wysokie technologie coraz bardziej mgławicowe”? Że nie ma czegoś takiego jak “high tech”? To skąd się wziął np. komputer czy też smartfon, z którego łączysz się z tym blogiem? Z ulicznego handlu natką od pietruszki?
    7. Podaż osób wykształconych nie powinna znacznie przekraczać podaży na takie osoby, gdyż to oznacza marnowanie pieniędzy na kształcenie osób, które nie będą wykorzystywać swoich kwalifikacji oraz powoduje frustrację wśród bezrobotnych absolwentów.
    8. Małysz jest wyjątkiem. A Stoch ma już skończone studia wyższe…
    9. Na lotniskowcach się znam dość dobrze, gdyż długo interesowałem się marynarką wojenną. Miałem nawet w niej służyć, ale że dostałem się na studia ekonomiczne… I niby dlaczego miałbym zmienić moje myślenie?

  104. @ Ekonom
    Oczywiscie ze dyskusja z osobami o poziomie pitolacych o PIT-ach jest strata czasu, bo mowimy innym jezykiem. Oni jeszcze nie zlapali tego po 24 latach ze w Polsce byl kapitalizm panstwowy. Dla przypomnienia chcialbym tutaj przytoczyc wypowiedz sprzed wielu lat do dziennikarzy zagranicznych ministra przemyslu maszynowego niejakiego Kopecia: „reprezentujemy byznes co sie nazywa Polska, czyli byznes o potencjale ktorego nie mozecie lekcewazyc”.
    Dlatego takie firmy jak Dromex, czy Hytrobudowa, albo tez katowicki Kopex mialy swiatowa renome, bo za nimi staly gwarancje solidnosci potwierdzane przez majatek narodowy. Tego dzisiaj po prostu nie ma, bo nie ma jednej firmy ktora by byla czyms takim jak tamte firmy. No i coz z tego ze niektorzy sie legitymuja tytulami doktorskimi z ekonomii? Przeciez nawet nie wiedza co to jest kapitalizm panstwowy. Nawet nie wiedza ze cos takiego bylo w PRL-u a tym bardziej nie rozumieja ze na tym polega w roznych formach funkcjonowanie tego swiata. Otoz Polska juz wybral swoja specjalnosc: bedzie produkowala krzeselka w malym byznesie. Jakie zapyta ktos? Mozna rozne, wiklinowe, drewniane, bambusowe, albo nawet metalowe. I tym akcentem koncze dyskusje o PIT-ach. Pozdrawiam.

  105. @Marcin
    Pełna zgoda. Jak to już pisałem, prawo podatkowe we współczesnym kapitalizmie musi być złożone, gdyż ten kapitalizm jest też dziś mocno skomplikowany – z różnymi, bardzo skomplikowanymi oraz mało przejrzystymi formami własności (np. z zagranicznymi spółkami z anonimowymi właścicielami), ze skomplikowanym obrotem na rynku (giełda!), a przede wszystkim z bardzo złożonymi finansami. Stąd też te PITy nie mogą być proste, gdyż muszą one uwzględniać tę całą złożoność systemu, w którym działają dziś podatnicy. Jak to już pisałem – proste podatki mogą dziś być tylko tam, gdzie gospodarka ma proste oraz przejrzyste formy organizacyjne, czyli np. w Korei Północnej, gdzie praktycznie wszystko, co ma jakąś wartość, należy do jednego, scentralizowanego feudała (rodziny Kimów).
    I nie dziwię się, że mało kto dziś w Polsce wie, co to jest kapitalizm państwowy, jako iż nauka ekonomii upadła dziś w Polsce na bardzo niski poziom. Nie mamy już ani Kaleckiego, ani też Langego, a mamy tylko Balcerowicza, Belkę czy Bieleckiego. A ci ostatni to jest jak polska III liga w stosunku do Kaleckiego czy Langego, którzy przecież „grali” w odpowiedniku np. dzisiejszej Bundesligi.
    I oczywiste jest, że poważna firma musi mieć pełne poparcie władz, aby była ona poważnym, liczącym się partnerem. Przecież ani Ford, ani GM, ani też Boeing czy też IBM nie byłyby tym, czym są dziś, gdyby nie ciągłe poparcie dla nich ze strony rządu USA, niezależnie, czy u władzy byli tam formalnie demokraci czy też republikanie. Podobnie jest też z takimi niemieckimi firmami jak np. Daimler-Benz, BMW, VW, czy też Siemens. A tymczasem na tym blogu wyśmiewa się interwencjonizm państwowy oraz przemysł wysokich technologii (high tech), a jako kierunek rozwoju polskiej gospodarki proponuje się uliczny handel natką od pietruszki, a w najlepszym przypadku chałupniczy montaż krzesełek (z preferencja dla drewnianych). A to jest przecież typowa drobnomieszczańska mentalność, tak celnie wyśmiana przez Tuwima w jego wierszu o „strasznych mieszczanach”. To może i byłoby śmieszne, gdyby nie było tragiczne, gdyż oparcie gospodarki RP na drobnym ulicznym handlu oraz prymitywnym chałupnictwie oznacza potężne oraz permanentne zacofanie kraju, a tym samym skazanie jej mieszkańców na nędzną wegetację na poziomie biedoty z krajów III świata.
    Pozdrawiam.

  106. @ Ekonom
    Do tego eksluzywnego grona flagowych okretow USA tez nalezy dolaczyc General Electric. W zeszlym roku widzialem wywiad z generalnym managere. Zarzucano mu ze w poprzednim roku firma nie zaplacila ani dolara podatku a mimo to zostala wyrozniona przez obecna administracje za to ze podjela dzialanie na apel prezydenta o wycofywaniu swoich firm z Chin. Oczywiscie nie wszyscy wiedza ze to jedena z firm na ktora Chinczycy ostrzyli sobie zeby, bo oni nie potrafia jeszcze produkowac silnikow do samolotow pasazerskich a GE byl dla nich droga do tego. Tak wiec walka o dominacje na rynkach trwa, wszyscy jej uczestnicy wykorzystuja do niej caly swoj potencjal. Tylko nie Polska ktora majac dobre miejsce w tym swiatowym wyscigu, znacznie powyzej w owych czasach niz Chiny, jest na wlasne zyczenie zebrakiem, ktory zamiast walczyc na swiatowej arenie, wyciaga rece po jalmuzne do unii, a ta i owszem daje jej welfare, bo w ten sposob moze kilka milionow konkurentow miec z glowy robiac ich jednoczesnie klientami. To przeciez idealny rodzaj niewolnictwa. Nic nie oczekuje i na wszystko sie zgadza. Pozdrawiam.

  107. @Marcin
    Niestety, ale masz racje. Polska, ktora jeszcze na poczatku lat 1980tych byla bardziej zaawansowana technologicznie niz Chiny, nie ma juz dzis wlasnego przemyslu (poza montazem krzesel drewnianych itp. produktow niskiej technologii czyli low tech) ani tez wlasnej, oryginalnej mysli technicznej. Polska zyje dzis z pozyczek oraz dotacji unijnych, ale tych pozyczek ani dotacji nie wolno jest nam wydac na rozwoj nowoczesnego przemyslu – mozemy je tylko wydac na unowoczesnienie infrastruktury transportowej na glownych kierunkach tranzytowych przez Polske, czyli wschod-zachod oraz polnoc-poludnie. Ale to sa przeciez de facto eksterytorialne polaczenia unijne, glownie Niemiec z Rosja, czyli to, przed czym Polska bezskutecznie bronila sie w roku 1939.
    Poza tym, to silniki turboodrzutowe do duzych samolotow produkuje takze UK (Rolls Royce) oraz Rosja, a wiec GM nie ma tu bynajmniej monopolu.
    Pozdrawiam.

  108. @Pan Gospodarz
    Napisal Pan: „płacenie podatków wyższych niż to konieczne jest przejawem heroizmu, głupoty, braku możliwości lub wiedzy.” A nie pomyslal Pan, ze moze to byc przejaw patriotyzmu oraz altruizmu, a nawet po prostu zrozumienia, ze zbyt niskie podatki prowadza m. in. do zubozenia spoleczenstwa, a wiec zwiekszaja one istotnie ryzyko wybuchu kolejnej rewolucji? Przeciez nawet w USA coraz wiecej myslacych bogaczy postuluje podwyzke podatkow – nie tyle z milosci do swych ubozszych bliznich, ale wlasnie ze strachu przed ta rewolucja, jako iz w wyniku rewolucji, to bogacze stracic moga nie tylko swoje majatki, ale nawet i swoje glowy, a wiec zwyczajnie oplaca sie im placic wyzsze podatki, aby tym samym zminimalizowac ryzyko wybuchu rewolucji.

  109. Powiem ci łachudro ekonomie, że podawanie do publicznej wiadomości danych osoby która się nickiem posługuje, jest łachudrowatym zachowaniem godnym najgorzej świni, że ziemia takich debili i skurwysynów nosi, bo że kurwa komunistyczna to wiedziałem.

  110. parker
    11 stycznia o godz. 18:50

    przyłączam się

  111. parker
    11 stycznia o godz. 18:50

    Jestem na tym blogu pierwszy raz ,z okazji tego artykułu.

    Ale ,to jest mój ostatni raz,z powodu o którym piszesz.

  112. parker ,111:nie dyskutuje z nim od 26.02.2013 co go rozwsciecza.Poczytajcie Google pieniacz!Byloby szkoda zebyscie przestali tu pisac!Ignorujcie tych 2 totalnie!Onii zyja w nierealnym swiecie.Posluchajcie rady starego pryka!

  113. @ Gospodarz
    „Powiem ci łachudro ekonomie, że podawanie do publicznej wiadomości danych osoby która się nickiem posługuje, jest łachudrowatym zachowaniem godnym najgorzej świni, że ziemia takich debili i skurwysynów nosi, bo że kurwa komunistyczna to wiedziałem.”
    Po raz kolejny na blogu uzywa sie wulgaryzmy co jest niezgodne z przepisami obowiazujacymi. Mam nadzieje ze te ataki ad persona i do tego z uzywaniem najbardziej ordynarnych chamskich okreslen w koncu Pan zbanuje.

  114. @ 111
    Brak odpowiedzi tez jest odpowiedzia.

  115. @ Ekonom
    Poniewaz ataki ad persona przeszkodzily nam w dyskusji chcialbym wrocic do rozpoczetej dyskusji o kapitalizmie panstwowym. Masz racje ze Chinczycy mogliby nauczyc sie produkcji silnikow do samolotow pasazerskich od Rosjan, jednak nie ulega zadnej watpliwosci ze trzy swiatowe wytwornie GM, Prat&Whitney, oraz Rolls Royce sa o wiele poziomow wyzej. To nawet nie jest istotne jak chodzi o szczegoly konstrukcyjne, ale o patenty materialowe i tym samym niezawodnosc. Jestem przekonany ze kapitalizm panstwowy tez nie jest forma ktora na dluzsza mete bedzie dominowal w przyszlosci. On jest potrzebny do prowadzenia wojny ekonomicznej, a wiadomo ze wojna zawsze prowadzi do kleski. Musze tutaj opowiedziec pewna prawdziwa historie ktora przeczytalem w prasie. Pewien doradca byznesowy pojechal do Columbii z USA majac w zamiarze udzielenie rad miejscowym rybakom jak rozwinac byznes.
    Nie bede podawal szczegolow na temat bo to dlugi artykul. Po jednym dniu polowow gdy rybak wrocil do domu z lodzia nie za bardzo wypelniona rybami a pora byla wczesna zapytal go: dlaczego dluzej nie lowiles? ‚Rybak odpowiedzial: po co mialem lowic? Przeciez tego wystarczy a wyzywienie rodziny. Doradca powiedzial mu ze powinien zaczac myslec inaczej. Jezeli wylowi wiecej to bedzie w stanie zaoszczedzic pieniadze, kupic nastepny kuter, zarrudnic ludzi i zarabiac coraz wiecej. Potem bedzie mial dosyc pieniedzy aby pojechac do Nowego Yoruku i tam sobie kupic byznes. Po 25 latach uzbiera sobie na emeryture i bedzie mogl wrocic do swojej Columbii i tam zyc z emerytury. Na to rybak go zapyta: a co bede robil po powrocie? Bedziesz mogl robic to co lubisz, na przyklad lowic ryby dla przyjemnosci. Na to rybak mu odpowiedzial: ja to robie caly czzas dla przyjennosci, dlaczego wiec chcialbys aby pojechal do NY i tam robil cos czego bym nie lubil, a potem jak muz bede po 25 latach calkiem wyeksploatowany fizycznie i psychicznie kazesz mi wrocico do tego co robie i lubie robic caly czas?
    To jest odpowiedzi na pytanie: co bedzie po kapitalizmie panstwowym. Pozdrawiam.

  116. @maciek.g
    Jak tak wszystko wiesz, to powiedz nam, gdzie to S. Lem napisal (albo kiedy oraz gdzie wypowiedzial) te slowa: „gdyby nie internet nie wiedziałbym że na świecie jest tylu idiotów”? Nawet en.wikiquote.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Lem podaje ten cytat jako “unsourced”, a wiec jest spora szansa, ze kots Lemowi “wlozyl te slowa w usta”…
    Polska werja tej strony (pl.wikiquote.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Lem) nie zawiera zas tego cytatu. Nie ma tez nic o Lemie pod adresem pl.wikiquote.org/wiki/Internet.
    Poza tym, to Lem nie korzystal nigdy samemu z Internetu (mial on swojego rodzaju fobie komputerowa – mimo ze pisal on sporo o nich, zarowno w swej tworczosci “literackiej” jak tez i “publicystycznej”, to mial on do konca zycia powazne opory przed korzystaniem z komputerow osobistych a wiec do konca zycia pisal on maszynie do pisania albo tez dyktowal swe teksty swojemu sekretatorzowi.
    Tak jest, jak ignoranci zabieraja sie za komentowanie tematow, o ktorych nie maja oni zielonego pojecia!
    Szalom!

  117. @Marcin
    1. Ataki ad personam dodaja tylko smaczku temu blogowi oraz pokazuja, kto tu ma racje, czyli uzywa argumentow rzeczowych (ad rem), a kto jej nie ma, a wiec uzywa “argumentow” ad personam czyli atakuje osobe, a nie jej poglady.
    2. Mysle, ze rosyjskie silniki sa calkiem dobre, ale Chinczycy chca, zreszta calkowicie slusznie, poznac takze zachodnia technologie w tej dziedzinie. Jak to mowia: uczyc trzeba sie tez i od samego Diabla.
    3. Oczywiste jest, ze kapitalizm, w tym tez wiec i panstwowy, jest tylko kolejnym ustrojem, po wspolnocie pierwotnej, niewolnictwie oraz kapitalizmie, a przed ustrojem przyszlosci. A jaki bedzie ten ustroj przyszlosci, to tego jeszce nie wiemy dokladnie, ale na pewno oznaczac bedzie on dalsze wyzwolenie czlowieka, czyli uzyskanie pzrez niego wolnosci nie tylko formalnej (prawno-politycznej), ale takze i realnej, czyli ekonomicznej, czyli tej, ktorej byl i jest dotychczas pozbawiony.
    Pozdrawiam.

  118. @ Ekonom
    Zeby wymieniac poglady trzeba najpierw miec wiedze w temacie. Jezeli sie jej nie ma to sie lapie adwersarza za slowka i mimi manipuluje po to by go osmieszyc i w ten sposob obnizyc warygodnosc tego co pisze. Nie wiem czy zauwazyles ze Andrzejek na temat tego gdy ja podalem ze rzad amerykanski wyasygnowal $700 miliardow na ratowanie przemyslu samochodowego co stanowi dwa razy wiecej niz caly polski dlug, on na to ze Polonia mogla sie zrzucic po $10 i uratowac stocznie. Polonia to dla nich jest po to by robic skladki gdy oni rujnuja kraj. Polonia i owszem posyla do Polski caly czas pieniadze, ale jak Poalcy w kraju wybieraja zle rzady i ponosze tego ekonomiczne konsekwencje to niestety musze ponosic konsekewncje.
    Zauwaz ze gdy napiszemy cos krytycznego na temat rzadu, to od razu jest reakcja calej spolki od Andrzejka poczawszy na parkerach, wkurzynych, czy ciagle zmiennych nickowcach. Nikt nie przyzna racji. Ja juz w pierwszej kadencji PO znalazlem na ich stronie nastepujacy tekst:”mlodziezowka z PO powinna prowadzic aktywna ofensywe na wszystkich mozliwych forach internetowych celem poprawiania IMAGU partii”.
    Gdy sie dyskutuje z osoba ktora ma okreslne poglady: na przyklad kaesjot, czy Ekonom, to wtedy jest to dyskusja na argumenty. Jezeli natomiast mlodziezowka PO wchodzi na forum, to wtedy jest od razu „atak zranionego zwierza” ktory wali na oslep bo w ten sposb jedyne potrafi. Nie znajac swiata poza paru latami doroslosci pisze sie bzdury i wierzy sie w bzdury.
    Co ciekawe nawet ta mlodziezowka nie potrafi na tyle opanowac klawiatury aby moc prowadzic rzeczywista dzialalnosc propagandowa. Po prostu sposrod 40 tysiecy sredniakow trudno znalezc osoby wybitne, dlatego jaka partia takie jej szeregi. Czekam jak sie dalej rozwinie ta dzialalnosc na obecnym blogu, bo widac ze poziom niecierpliwosci wzrasta. Niejniej wlasciciel blogu nie moze narzekac na aktywnosc i z cala pewnoscia tez na ilosc wejsc z tego samego powodu. A ze od czasu do czasu zniecierpliwienie co niektorych „dyskutantow” bierze gore nad ich poziomem tolerancji, to juz samo swiadczy o tym jakie maja przygotowanie polityczne. Pozdrawiam.

  119. @ Ekonom
    Poczytaj sobie teksty niejakiego Wojciecha Sumlinskiego. Tam sa wiadomosci na temat koterii ktora opanowala rzady w Polsce a ktora rozrozla sie dzieki Tuskowi do granic osmirnicy. Nie trzeba byc geniuszem by stwierdzic co trzyma tego faceta u wladzy. Ale niestety wszystko sie kiedys konczy. Wyobrazasz sobie co bedzie jak te sprawy ostatich lat przedziwnych zgonow nagle uzyskaja swiatlo dziene? Przeciez to co my tutaj piszemy to Lepper wykrzykiwal w sejmie. Dlugo czekali ale go w koncu zalatwili. Bandycki kraj nic wiecej. Pozdrawiam.

  120. @ Ekonom
    Masz racje ze nadobecnosc na forach internetowych zwolennikow PO jest nieadektywna do przekroju statystycznego spleczenstwa polsiego, co wyraznie wskazuje ze jest to w zwiazku z poslugiwaniem sie przez te partie propaganda internetowa. Jest dosyc ciekawy schemat ktory sie powiela. Zazwyczaj delikwent przez nikogo nie pytany pisze o sobie po to by odsunac podejrzenie ze podaje sie za kogos innego. Ja osobiscie namierzylem takich osob juz dziesiatki. Szczegolnie wiem dla przykladu ktorzy sa to u pani Parandowskiej. Nie chce ich wyliczac bo mielibysmy frontalny atak i tutaj. Niemniej jest to bardzo smutne do jakich chwytow ucieka sie ten rodzaj politykow ktorzy w swych programach glosza uczciwosc i dzialanie z otwarta przylbica. Tak wiec mamy do czynienia z jeszcze jednym polskim folklorem ktory jak wszystkie inne okazuje sie nieskuteczny w maskowaniu wyzierajacej zewszad biedy i szarosci. Pozdrawiam.

  121. Ekonom
    12 stycznia o godz. 2:34
    Czy to jest istotne , czy to powiedział Lem czy jemu przypisali ti inni? Ważne jest, że powszechnie stwierdzono że to bardzo celne stwierdzenie.
    I znów twój wpis potwierdza prawdę o tobie

  122. „Jestem na tym blogu pierwszy raz ,z okazji tego artykułu.
    Ale ,to jest mój ostatni raz,z powodu o którym piszesz.”

    Lepszym rozwiązaniem jest ignorowanie wpisów (szkoda że nie można tego zrobić automatycznie). Reszta osób na blogu ma często ciekawe opinie, szkoda się zrażać pojedynczymi trollami.

  123. macieg.g:ten pieniacz osiagnal,jego zdaniem ,sukces :sprowokowal innych i oto mu chodzi.Na mnie jest wsciekly bo prawie rok nie czytam jego wypocin a od tygodnia jego ucznia,Marcina!
    Z pieniaczami mialem 3x do czynienia:
    -zawodowo:musialem,jak zostal znienawidzony przez zepol,usunac go
    -prywatnie:moj byly znajomy
    -no i teraz
    To zboczenie jest praktycznie niewyleczalne!Jemu redakcja Polityki zakazala sie odzywac,jako Kagan:Pisze teraz Ekonom.
    Dr Kasprowicz ma problem!

  124. Luap
    12 stycznia o godz. 12:57
    Szybko zorientowałem się co reprezentuje ten bloger i że nie o rzeczową dyskusję mu chodzi. Jak zwykle w takich przypadkach taki gość sam siebie ośmiesza , ale tego pewnie nie widzi.

  125. Marcin
    11 stycznia o godz. 23:56
    Przykład o tym rybaku to własnie to, o co mi chodzi.
    Jest to właśnie gospodarka dostosowana do do zaspokajania potrzeb człowieka.
    Wytwarza tylko to, co człowiekowi potrzebne i w ilości takiej, jaka wystarcza – nic więcej.
    Jak kiedyś śmiałem się z zacofania Kaziukowych ziomali ( z „Konopielki” Redlińskiego ) tak teraz ich rozumiem, gdy pytali Kaziuka – „po co więcej, na co szybiej”.
    Ale to jest cecha wieku – jak przekroczysz 50-tkę zaczynasz się zastanawiać – ” po jaką cholerę ten świat tak zap….la do przodu ? „Ledwo zdążysz coś poznać i opanować, by z pożytkirm z tego korzystać a już staje się to przestarzałem już pojawia się nowe.
    Po co 50 % ludzi zasuwa po 50-60 godz./tydz. i jest w stanie wytworzyć więcej niż wszyscy potrzebują a pozostałe 50% albo nie ma pracy lub wykonuje prace fikcyjne, nie wytwarzając żadnej użytecznej wartości.
    Czy nie lepiej aby wszyscy pracowali po 20 – 30 godz./ tydz. w wolny czas poświęcili na korzystanie z uroków życia.
    Rację chyba miał dziadek Marks, mówiąc , że wszytko to kwastia podziału.

  126. gjasz:
    -o zalamaniu USA slysze juz od 60 lat!Przyjrzyj sie dlugowi-wszystko nie takie proste.Rada starego pryka:nie strzelaj tak szybko bo wtedy strzelasz ,jak by to powiedzial Czech,wedle
    -o ekonomistach.Przyklad dla myslacych:bylem na zebraniu akcjonariuszy duzej SA,prdukujacej wyroby ktore dziennie widzi caly swiat.Liczylem:na 27 czlonkow Zarzadu i Rady Nadzorczej 22 bylo ekonomistami.Zaden historyk,a tylko kilku inz..Ciekawostka:niedawno rzad Bawarii zakazal swoim czlonkom zasiadac w radach nadzorczych.Uzasadnienie:brak kwalifikacji!!!!!!
    -jednego jestem pewny:za mizere w Krolestwie Warszawskim jest w powaznym stopniu winny brak ludzi zarzadzajacych,dobrze oplaconych!W KW sa to ludzie po UW i ewentualnie francuskich,czy brytyjskich szkolkach_bron Boze niemieckich;dalej musza byc mieszkancami Warszawy i ,bez zlosliwosci,koniecznie nie znac obycia z duzymi zalogami fabrycznymi.Tj.polski dramat!

  127. @ kaesjot
    Zgadza sie, dlatego wybralem ten przyklad bo jestem tez za tym aby ludzie byli mniej egoistyczni, zwlaszcza ci ktorych sie uwaza za liderow. Ten rybak z malej wioski pokazal przedstawicielowi dzialu reklamy z Manhatanu, ze nie da sie omamic przez jego dzial reklamy. Niestety wielu ludziom brakuje chlopskiej madrosci jaka mial ten rybak i dlatego kolejne pokolenia daja sie nabrac na dzial reklamy ktory kolejne rzesze marzycieli o karierze pucybuta nowojorskiego daja sie nabierac na to klamstwo. Masz racje ze do takiego stosunku do wyscigu szczurow sie dochodzi z wiekiem. Mlodosc niestety jest bezkrytyczne, dlatego ulegajac iluzjom bardzo czesto przekresla swoja przyszlosc ladujac w komorniczych rekach bez drogi wyjscia na prosta. Pozdrawiam.

  128. Marcin
    12 stycznia o godz. 21:48
    Mam wrażenie, że wielu „mądrych” tak się zakręciło w swoich „naukowych” teoriach, że nie pojmują tego, co wie doskonale przeciętnie rozgarnięta gospodyni domowa.
    Ona rozumie, że może wydać tyle, ile mąż do domu przyniesie a jak weźmie kredyt to musi na spłatę rat uzbierać czyli obniżyć poziom życia rodziny albo mąż musi więcej zarobić.
    Pamiętam, że w czasach Gomułki dużo się mówiło o konieczności zbilansowania wymiany handlowej a nawet o konieczności nadwyżki eksportu nad importem.

  129. @ kaesjot
    „Pamiętam, że w czasach Gomułki dużo się mówiło o konieczności zbilansowania wymiany handlowej a nawet o konieczności nadwyżki eksportu nad importem.”
    Gomulka prowadzil bardzo ostrozna i wywazona droga Polske. Tez staral sie o to by Polska byla na biezaco z swiatowa technologia. To przeciez za Gomulki zakupiono dla Zerania licencje na produkcje Fiata 125. W przeiciwienstwie do Gierka nie stosowal ryzykownej polityki w handlu zagranicznym, czyli prob dokonania skoku technologicznego przy pomocy zakupu licencji na kredyt i splacanie tego kredytu wyrobami. Nie wiem czy zdawal sobie sprawe z tego ze bedzie to pulapka dlugowa?
    Faktem jest ze w drugiej polowie dekady mial tego swiadomosc, dlatego byl zmeiniony kierunek zwany manewrem gospodarczym, lecz nie udalo mu sie dokonczyc tego co zamierzal, bo go wykopano. Zakladajac nawet ze do czasu 1980 roku bylo tego 10miliardow USD ciagle byl to stan w miare zrownowazonej gospodarki, bo szedl staly eksport i dlugi sie splacalo. Jezeli spojrzymy dzisiaj na to co sie dzieje z Polska, to nic innego nie pozostaje jak siasc i plakac. Zbilansowanie handlu zagranicznego? A co to takiego? Przeciez jestesmy w unii, a bilans tworzy sie wspolny dla calej unii!!! Tak mysla dzisiaj Polacy. Jaki jest tego rezultat?
    800 miliardow zlotych dlugu ktorego juz nikt nie zamierza analizowac. Tylko na zegarze Balcerowicza go mozna ogladnac. Ale przeciez teraz jest moda zyc na kredyt. A jak sie noga podwinie mozna zawsze skoczyc z 10 pietra i po klopocie.
    Pozdrawiam.

  130. @Marcin
    1. W najwiekszym skrocie: Gomulka prowadzil polityke gospodarcza zbyt ostrozna (zbyt ‘konserwatywna”), a Gierek zbyt odwazna (zbyt “nowoczesna”). Gomulka mogl sie smialo zadluzyc na sume podobna do Gierka, gdyz rzadzil on w latach doskonalej wrecz swiatowej koniunktury, a Gierk mial tego pecha, ze zaczal sie on zadluzac tuz przed krzyzysem energetycznym, wywolanym bezposrednio kolejna agresja Izraela na swych arabskich sasiadow, a posrednio przez wykorzystanie wszystkich mozliwosci, jakie daje wspolczesny kapitalizm. Pamietajmy, ze ogolnoswiatowa recesja konca lat 1970tych “polozyla” nie tylko gospodarke Polski, ale spowodowala ona takze gleboka recesje w krajach tzw Zachodu, recesje, ktora trwa praktycznie do dzis, a objawia sie glownie tzw. stagfalcja, czyli brakiem odznak wiekszego rozwoju gospodarczego przy ciaglym wzroscie cen, czyli inaczej inflacji. Z ta stagflacja to najwieksza gospodarka Zachodu, czyli USA, radzi sobie glownie przez sztuczne zwiekszanie wydatkow na zbrojenia (tzw. militarny Keynesizm) oraz emisja “pustych” dolarow, czyli nie majacych pokrycia w realnych dobrach, co musi powodowcd sapdek kursu USD oraz inflacje. Latwo jest wiec krytykowac Gomulke czy Gierka, ale polityka kazdego z nich miala wtedyswoje racjonalne podstawy: Gomulka obawial sie wpadniecia Polski w tzw. pulapke kredytowa, zas Gierek uwazal, ze wpadniecie w te pulapke jest mamo prawdopodobne, przynajmniej wtedy, kiedy zaczynal on pozyczac w okresie wysokiej komiunktury swiatowej.
    2. Dzis wszedzie na swiecie rzady udaja, ze handel zagraniczny (ogolnie wymiana gospdarcza z zagranica) nie musza byc zrownowazone, stad tez gospodarki takich panstw jak USA, UK, Australia czy Polska, “jada” od wielu lat na olbrzymim deficycie tej wymiany, a wiec z roku na rok zwieksza sie ich zadluzenie zagraniczne w takich panstwach jak np. Chiny czy Rosja. W przypadku USA czy Australii takie zadluzenie moze jeszcze dlugo rosnac, gdyz te kraje posiadaja albo swoja wlasna mysl techniczna (USA) albo tez spore bogactwa naturalne (Australia a takze USA). Ale takie panstwa, jak Polska czy nawet UK, ktore prktycznie nie maja dzis juz wlasnej mysli technicznej ani tez olbrzymich bogactw naturalnych, znajduja sie juz dzis w sytuacji bez wyjscia. Tyle, ze o tym sie dzis nie pisze w mediach “mainstreamowych”, na zasadzie ze to, o czym sie nie pisze, nie istnieje. Ale tak samo “przestaja istniec” niebezpieczenstwa dla strusia, kiedy widzac je, chowa on glowe w piasek.
    3. PO to jest partia osob mlodszych niz przecietna krajowa, lepiej niz przecietnie usytuowanych materialnie oraz posiadajacych na ogol wyzsze a conajmniej srednie wysksztacenie formalne, a wiec osob, ktore sa bardziej aktywne w Sieci. A ze wstydza sie oni przyznac do tego, jaka partie oni reprezentuja, to swiadczy tylko o tym, ze ta partia jest dzis powszechnie znienawidzona przez wiekszosc Polakow. Ale to jest temat na osobna dyskusje.
    Pozdrawiam.

  131. @kaesjot
    1. Gospodarka narodowa rozni sie zasadniczo od gospodarstwa domowego. Przede wszystkim gospodarstwo domowe jest tylko konsumentem, a wiec pozycza ono tylko na konsumpcje, zas gospodarka narodowa jest (poza pewnymi wyjatkami takimi jak np. Watykan, ktore jednak mozemy tu pominac) przede wszystkim producentem, a wiec moze ona pozyczac nie tylko na konsumpcje, ale takze na inwestycje produkcyjne. Podczas gdy pozyczanie na konsumpcje oznacza tylko “przejadanie” kredytu, a wiec zwiekszanie swego zadluzenia, to pozyczanie na cele produkcyjne jest poprawna metoda zwiekszania zdolnosci produkcyjnych, unowczesniania gospodarki w wiec takze powiekszania wydajnosci pracy, co prowadzi do wzrostu dobrobytu w skali panstwa, a takze, last but not least, dlug zaciagniety na cele produkcyjne mozna splacic ze zwiekszonej produkcji. To wlasnie byla logika Gierka, ktory pozyczal przeciez glownie na cele inwestycyjne. Ale po kilku latach tego pozyczania przyszla ogolnoswiatowa recesja, a wiec takze zalamanie w handlu swiatowym, a weic nie bylo popytu na polskie wyroby, co spowodowalo, ze nie bylo z czego splacac tego dlugu.
    2. Marks mial generalnie racje w swej analizie kapitalizmu. Problemy z jego teoria wynikly dopiero wtedy, kiedy zaczeto go “poprawiac”, szczegolnie zas w Rosji, gdzie tamtejsi “marksisci’ doszli do wniosku calkowicie sprzecznego z cala teoria Marksa, a mianowicie ze mozliwe jest zbudowanie socjalizmu w kraju feudalnym, z pominieciem dlugiej fazy rozwoju kapitalistycznego. Ale to jest temat na osobna dyskusje.

  132. @maciek.g.
    1. Znow tylko ad personam? Na nic wiecej cie nie jest stac?
    2. To jest bardzo wazne, czy to powiedzial Lem, czy tez mu to tylko przypisano, jako iz to twierdzenie nabiera dodatkowej wartosci przez to, ze przypisywane jest ono Lemowi. Gdyby je przypisano zwyczajnemu “Kowalskiemu’, to nie mialo by one tej sily przebicia, jakie ono ma wtedy, kiedy jest ono przypisywane Lemowi. Poza tym, jesli to nie Lem wypowiedzial te slowa, to co z prawami autorskimi osoby, ktora je pierwsza wypowiedziala?

  133. @Luap
    1. Gospodarka USA kwitla az do konca lat 1960tych, kiedy to zaczaly sie jej klopoty zwiazane z fianansowaniem na kredyt niepopularnej oraz przegranej wojny z Wietnamem (poprzednie wojny, a szczegolnie najwieksza z nich, czyli II Wojne Swiatowa, rzad USA finansowal zawsze z oszczednosci). Doprowadzilo to finansowanie na kredyt tej nieudanej oraz niepopularnej wojny w Indochinach do takich zjawisk, nieznanych przedtem w USA (poza relatywnie krotkimi okresami niskiej koniunktury), jak np. wysokie bezrobocie, inflacja, zadluzenie panstwa, deficyt w handlu zagranicznym etc., co zmusilo prezydenta Nixona do “tymczasowego” zawieszenia wymienialnosci USD na zloto. A wraz z koncem wymienialnosci USD na zloto, to Ameryka stracila swa psychologiczna przewage nad reszta swiata. Oczywiscie, poniewaz gospodarka USA jest wciaz olbrzymia, to nie moze ona szybko upasc. USA beda wiec upadac przez dlugie lata, podobnie jak upadaly dlugimi latami inne giganty z przeszlosci takie jak np. Starozytny Rzym, Bizancjum czy tez Imperium Brytyjskie.
    2. Czlonkowie rzadu nie moga zasiadac w zarzadach prywatnych firm nie ze wzgledu na brak kwalifikacji, ale ze wzgledu na konflikt interesow. Skandalem jest wiec, ze az dotad mozliwe bylo w Bawarii, zeby czlonek rzadu zasiadal takze we wladzach prywatnej firmy. Ciekawe, jak wielkie straty poniosla na skutek taiej korupcjogennej polityki Bawaria oraz jej mieszkancy?
    3. Nie ma i nie bylo nigdy Krolestwa Warszawskiego – bylo tylko Wielkie Ksiestwo Warszawskie oraz Krolestwo Polskie, a dzis Polska jest formalnie reopublika (“rzecza pospolita”).
    4. Redakcja “Polityki” niczego mi zakazac nie moze, jako iz nie posiada ona nade mna wladzy, a Konstytucja RP zapewnia mi mozliwosc swobodnego gloszenia moich pogladow.
    @MMK
    Ja sie NIE zrazam takimi trollami jak ty… 😉

  134. @ Ekonom
    Gospodarstwo domowe wytwarza pewne dobra tak ze nie mozna mowic ze nie. Na przyklad kobieta ktora nie pracuje zawodowo moze wiecej czasu poswiecic na gotowanie, pieczenie, czy nawet szycie ubrania dla czlonkow rodziny, wiec wydaje mi sie ze to co kaesjot porownuje ma jaknajbardziej sens. Trzeba pamietac ze dawniej nikt nie znal czegos takiego jak kredyty. Ludzie mieli zawody rzemieslnicze dzialajace z dziada pradziada. Syn dziedziczyl po ojcu warsztat i go pozniej przekazywal nastepcy. Cokolwiek sie w tym warsztacie nowego kupowalo bylo zawsze za zarobione nadwyzki. Jest zupelnie innym zagadnieniem to co dzialo sie w PRL-u, czyli panstwo budowalo przedsiebiorstwa z wlasnego budzetu, bo mialo wlasne banki w ktorych sie rozliczalo panstwo ze soba. Ja sie zgodze z tym ze Gierek mial pecha bo wpadl ze splatami w okres recesji. Jednak musimy pamietac ze on dealowal z instytucjami prywatnymi, a te jak wiesz nie zawsze byly na zachodzie uczciwe. Zwlaszcza jak chodzilo o udzielanie kredytow panstwom za zelazna kurtyna. Byly to instytucje o niskiej wiarygodnosci jak zreszta dzisiaj te same ktore ponosza ryzyko powiedzmy inwestowania w rynek iracki albo libijski.
    Najprawdopodobniej ryzyko dealowania z tymi instytucjami bylo zbyt ryzykowne i powinno sie przewidywac ze taki a nie inny bedzie efekt. Zauwaz ze kryzys mamy caly czas podczas ktorego sie Chiny rozwijaja. Czy oni nie maja podobnej sytuacji jaka miala Polska w latach konca 70? Problem polega na tym ze nalezy kupowac licencje ale sie nie zadluzac. Zobacz jak to jest ze Chiny kupuja licencje i maja gigantyczny bilans dodatni w eksporcie!! To jest ten wlasnie fenomen ktorego nie potrafila stworzyc ekipa Gierka. Jak oni to robia? Madrze decyduja wiedzac ze zamiast zadluzac sie na zachodzie nalezy ten zachod zadluzac.
    Polska miala najpierw w czasach Gierka nastawic gospodarke proeksportowo i dopiero za nadwyzki eksportowe kupowac licencje powiekszajac tym sposobem eksport. Przeciez Gierek mial wlasny bank ktory mogl finansowac na przyklad kazda z inwestycji a do ewentualnego zakupu komponentow mogl szukac sposobu wymiany towaru za towar jak to czasami sie robi, by nie pogarszac bilansu handlowego wchodzeniem na dodatek w dlugi zagraniczne. Jest nieprawda ze Polska nie miala co eksportowac. Problem byl tylko taki ze przy Gierku zrobila sie grupa cwaniakow ktorzy sie pchali z zakupami licencji z roznych wzgledow, czasami chodzilo o lokalny patriotyzm. Najgorsze jest to ze licencja jest jednorazowym doskokiem do czolowki, a potem jak sie jej nie rozwija nawet stojac w miejscu, to sie nie bierze udzialu w wyscigu. Dekada Jaruzelskiego to bylo wlasnie to cofanie, natomiast nastepne dwie dekady to byla kasacja tego co bylo nawet wyprzedaz, jednym slowem przejedzenie ziarna siewnego po to by pozniej trzeba je kupowac, bo cos trrzeba jesc. To mlode pokolenie ktore popiera obecna rzeczywistosc musi zobaczyc jak to wszystko zacznie sie konczyc i dla nich. Pamietajmy ze w mysl zasadzy ze „rzad sie sam wyzywi? to bylo aktualne gdy rzad mial swoj majatek. Dzisiaj go nie ma wiec sie nie wyzywi. Moze co najwyzej jak bedzie zle „uciekac przez Zaleszczyki”. Pozdrawiam.

  135. @ Ekonom/ kaesjot
    „Podczas gdy pozyczanie na konsumpcje oznacza tylko “przejadanie” kredytu, a wiec zwiekszanie swego zadluzenia, to pozyczanie na cele produkcyjne jest poprawna metoda zwiekszania zdolnosci produkcyjnych”
    Wlasnie tu trzeba na to inwestwoanie spojrzec z innego punktu widzenia. Zauwaz Ekonom ze lepsza metoda od pozyczania pieniedzy na inwestycje jest tworzenie spolek udzialowych, a tego niestety Gierek nie stosowal, podczas gdy to jest podstawa dzisiejszej gospodarki Chin. Co ciekawe oni to robia bardzo sprytnie.
    W dziedzinach gdzie jest strategiczny interes kraju zawsze 51% minimu jest kapitalu chinskiego. Ten kapital wlasny to moze byc chociazby wybudowan przec nich hala zakladowa. Maszyny przywozi udzialowiec z zachodu i rusza eksport.
    Tego nie bylo w Polsce. I teraz gdy chodzi o rynki zbytu to jest roznica pomiedzy wspoludzialowcem w byznesie a tylko bankiem ktory udzielil kredytu. Wspoludzialowec zachodni zrobi wszystko aby w trudnej sytuacji kryzysowej towar dawal sie sprzedac. I to wlasnie jest ta roznica ktora rozni chinskie prowadzenie byznesu z zachodem a Gierkowskie. Ze wspoczesna Polsk jest jak z alkoholikiem. Musi najpierw spasc do dna by ocenic swoj rzeczywisty stan, a dopiero wtedy mozna zaczac szukac drogi terapii. Nie wszyskich alkoholikow udaje sie przywrocic, czesc z nich niestety nawet przy pomycy z zewnatrz pozoztaje na dnie. Pozdrawiam.

  136. Ekonom
    13 stycznia o godz. 2:16
    Nie ma zasadniczej róznicy gdyz gospodarstwo domowe musi być samowystarczalne w bilanie ogólnym. Tyle tylko, ze niektóre wszystko wytwarzają u siebie, inne cześć a członkowie innych robia to poza rodzina, w zewnetrznych zakładach pracy i ile sami wytworzą lub ile zarobią tyle moga skonsumować.
    Wszystko to, co kłóci się z ta reguła jest patologią gospodarczą.

  137. @kaesjot
    Gospodarstwo domowe nie jest już dziś samowystarczalne, podobnie jak nie jest dziś samowystarczalna żadna gospodarka, nawet Korei Pólnocnej. Autarkia to jest przeszłość – dziś nawet na polskiej wsi nikt już nie piecze na co dzień chleba, nie tka płótna, nie plecie łapci z łyka itd. Poza tym, to nie jest prawdą, że konsumujemy tyle, ile wyprodukowaliśmy – po prostu jedni konsumują mniej niż wyprodukowali, a drudzy więcej. Co np. produkuje gospodarstwo domowe utrzymujące się w 100% z emerytur, rent czy też różnego rodzaju zasiłków? Dokładnie nic, czyli zero, a tych gospodarstw przecież wciąż przybywa. Oznacza to, ze gospodarstwa, utrzymujące się z tego same wyprodukują (np. gospodarstwa rolników czy też rzemieślników) albo tez z pracy najemnej (własnej oraz cudzej), muszą konsumować mniej niż one wyprodukowały. Patologią gospodarczą jest zaś, to ze konsumpcja jest wyższa niż produkcja w skali globalnej, co oznacza, ze świat żyje dziś na kredyt. Podobnie jak w fizyce w skali kwantowej, w ekonomii tzw. zdrowy rozsadek zawodzi bowiem w skali makro.
    Pozdrawiam.

  138. @Marcin
    1. To, co opisujesz w przypadku Chin to są tzw. joint ventures. Oczywiście, jest to bardzo dobry sposób na prowadzenie biznesu, ale wymaga on jednak przede wszystkim kapitału, także ze strony partnera „krajowego”. Oczywiście, takim „krajowym” partnerem może i powinno być w Polsce państwo, jako iż nie ma dziś już w Polsce, po prawie ćwierćwieczu „reform”, znaczącego krajowego kapitału prywatnego, a nawet jeśli on jest, to jest on bardziej zainteresowany spekulacjami niż inwestycjami. Niestety, ale na takie rozwiązania nie pozwala nam Komisja Europejska (KE).
    2. Na temat gospodarstw domowych odpisałem już kaesjotowi. Ale nie zgodzę się z Tobą, że kredyt dla gospodarstw domowych jest czym nowym. Już we wczesnym średniowieczu zajmowano się przecież w Europie problemem lichwy, a już w XVIII wieku olbrzymia większość gospodarstw rolnych na zachodzie Europy uginała się pod ciężarem długu hipotecznego. Polska od niepamiętnych czasów (od mniej więcej XVII w.) jest oczywiście krajem zacofanym, stąd też to stosunkowo późniejsze wprowadzenie kredytu do naszej gospodarki, szczególnie w skali gospodarstw domowych.
    3. Poza tym to Polska Ludowa pożyczała za granicą (w tym też na tzw. Zachodzie) znacznie wcześniej niż za Gierka, tyle że na znacznie mniejszą skalę, oraz zawsze spłacała ona na czas swoje długi, stąd też, pardoksalnie (ale, jak to już nie raz pisałem, tzw. zdrowy rozsądek zawodzi w gospodarce w skali makro), to, że Polska przed Gierkiem była bardzo solidnym dłużnikiem, wpędziło ja za Gierka w pułapkę kredytową, gdyż Gierkowi stanowczo za łatwo przychodziło zaciąganie długów na tzw. Zachodzie.
    4. Oczywiście, nie da się odrzucić do końca hipotezy, że Gierek celowo otrzymywał z Zachodu te pożyczki w wysokości niemożliwej do spłacenia, aby tymi pożyczkami wepchnąć Polskę do pułapki kredytowej, a więc tym samym wywołać niezadowolenie jej ludności, a tym samym osłabić władzę proradzieckiej partii komunistycznej w kluczowym państwie Bloku Radzieckiego, jakim była przecież PRL. A że osłabiona Polska oznaczała także osłabiony ZSRR, to Gorbaczow miał dobry pretekst, aby rozwalić ZSRR, co było przecież bardzo na rękę USA.
    4. Bardzo możliwe jest więc to, że te wydarzenia w Polsce w latach 1980tych były niejako sprowokowane oraz spowodowane przez Zachód, z tym, że Polacy do dziś płacą bardzo wysoką cenę za swą naiwność w latach 1980tych (oraz późniejszych).
    5. A polski rząd nie musi dziś uciekać z Polski w przypadku kolejnego załamania się państwa, gdyż znajduje się on już dziś de facto za granicą: w Berlinie, Brukseli (KE i KG NATO), Waszyngtonie (DC) oraz (last but not least) w Watykanie. Polska to nie są bowiem Chiny, które będąc państwem niepodległym są rządzone od roku 1949 z Chin: przez Chińczyków i przede wszystkim dla Chińczyków.
    Pozdrawiam!

  139. Ekonom
    13 stycznia o godz. 11:46
    Właśnie nie autarkię miałem na myśli, lecz samowystarczalność w sensie bilansu.
    O podziale pracy i specjalizacji mówią już w przedszkolu i nie musisz mi tego wykładać.
    Moja MODELOWA rodzina składa się z pracujących dorosłych, jeszcze nie pracujących dzieci i już nie pracujących dziadków.
    Ile sami wytworzą tyle skonsumują ( bezpośrednio i poprzez wymianę ).
    Wytworzą dużo, będą żyć dostatnio, wytworzą mało – będą biedować.
    I proszę Cię – nie wydziwiaj ze zbytem, podażą i popytem, trafnością oferty itp., bo chodzi mi o ogólną regułę a nie różniste wyjątki.
    Żeby nie pieprzyć po próżnicy – pamiętasz ze szkoły stojące w pracowni fizyki modele silnika dwusuwowego i czterosuwowego ?
    Żaden z nich by nie „odpalił” ale miały tę zaletę, że POMAGAŁY ZROZUMIEĆ ZASADĘ DZIAŁANIA.
    I tylko o to mi chodzi – zrozumieć zasadę ponieważ współczesna gospodarka działa niezgodnie z tą zasadą. Najlepiej żyją ci, którzy nic lub niewiele użytecznego wytwarzają.

  140. Funai zamyka fabrykę telewizorów w Nowej Soli.
    Zarząd firmy Funai Electric Europe podjął decyzję o zamknięciu swojej fabryki telewizorów w Nowej Soli (Lubuskie). Zaprzestanie produkcji oznacza zwolnienie 54 pracowników – poinformował Rafał Zawojek z Funai Electric Europe Sp. z o.o.
    Fabryka Funai w Nowej Soli ma zakończyć produkcję do końca stycznia; hale i teren zakładu zostaną wystawione na sprzedaż.
    Zakład działa od 2007 roku na terenie Kostrzyńsko-Słubickiej Strefy Ekonomicznej w tym mieście. Japoński koncern w budowę fabryki zainwestował kilkadziesiąt mln zł. W 2008 roku pracowało w niej 320 osób zatrudnionych na umowy o pracę.
    Więcej tu:
    wyborcza.biz/biznes/1,100896,15268369,Funai_zamyka_fabryke_telewizorow_w_Nowej_Soli.html#BoxBizTxt#ixzz2qJch4Gmv
    Tak to się kończy, kiedy opieramy naszą gospdarkę na cudzej mysli technicznej oraz cudzym kapitale… 🙁

  141. @ Ekonom
    Kontynuujac dyskusje na temat tego jakie zmiany powinny uzdcrowic polska gospodarke nie zwrociles uwagi na to co dotyczy WBr. Przeciez tam jest zupelnie inny system niz w innych krajach unii, a mimo to nikt nie kaze im sie dostosowac do krajow ktore nie sa monarchiami. Polska powinna w ramach unii zaczac zmiany. Najpierw powinna wykupic wszystki banki zagraniczne za zlotowki ktore moze przeciez dodrukowac. Potem powinna zaczac wykupywac prywatne przedsiebiorstwa zagraniczne za nastepne dodrukowane pieniadze aby one staly sie wlasnoscia w 51% panstwowa. Inflacja nie nastapi poniewaz wykupione przedsiebiorstwa beda nadal wlasnoscia krajowa, tyle ze wlascicielem wtedy bedzie Polska i bedziemiala decyzje w sprawach chociazby takich czy zamknac firme jak dla przykladu ten Funal. Malo tego, wtedy bedzie mozna z montowni stopniowo przechodzic do calosciowej produkcji dlatego ze mozna bedzie wdrozyc program produkcji komponentow w kraju. Nie masz wiec racji ze unia nie pozwoli na tqkie dzialania. Nie ma w unii zakazu posiadania 51%akcji w rekach panstwa, dlatego to jest pierwszy krok do uczynienia gospodarki pracujacej dla Polski a nie dla obcych. Oczywiscie ze nie wolno sie zgodzic na to by w Polsce bylo Euro. Pozdrawiam

  142. @kaesjot
    1. Twój model, tak jak praktycznie każdy model używany w ekonomii (ogólnie w naukach społecznych) jest nie tyle modelem, a tylko skrajnie uproszczoną karykaturą tego, co ma on opisywać. Przecież są np. pracujące rodziny bezdzietne oraz rodziny niepracujące z dziećmi, a to oznacza, że jedne rodziny muszą konsumować mniej niż produkują, a inne więcej (szczególnie zaś te, które nic nie produkują) oraz że będą w przyszłości emeryci, którzy nie mając rodziny, będą musieli być na utrzymaniu społeczeństwa (stad też w rozwiniętych krajach mamy systemy opieki społecznej oraz systemy emerytalne). Nie myl więc, proszę, tych skrajnie uproszczonych, wręcz karykaturalnych modeli używanych w ekonomii z modelami wyjaśniającymi np. prawa fizyki czy też działanie silników np. spalinowych, jako iż prawa rządzące społeczeństwem, w tym więc gospodarką narodową, są znacznie bardziej złożone niż prawa rządzące fizyką, a nawet najprostsza (dwuosobowa) rodzina jest o wiele bardziej skomplikowanym systemem niż najnowocześniejszy silnik spalinowy, jako iż nie da się jej funkcjonowania opisać, w odróżnieniu od tegoż silnika, relatywnie prostymi formułami matematycznymi.
    2. Zgoda, w ustrojach opartych na wyzysku (niewolnictwo, feudalizm oraz kapitalizm) to z reguły najlepiej żyją ci, którzy nic lub niewiele użytecznego wytwarzają, ale to wynika z samych podstaw działania tych ustrojów, które zawsze najwyżej stawiają tzw. klasę próżniaczą, czyli ludzi żyjących z cudzej pracy. Ale to jest przecież temat na osobną dyskusję.
    3. Poza tym, to nie można porównywać budżetu rodziny z budżetem państwa, gdyż rodzina jest tylko konsumentem, a państwo jest także producentem, a przede wszystkim, to państwo ma kontrolę nad swoja walutą (pomijam tu problemy z państwami mającymi wspólną walutę, np. euro). Dochodzi tez tu różnica w skali – podobnie jak w fizyce, w ekonomii także mamy inne prawa opisujące zjawiska w skali makro (np. planety, czy gospodarki narodowe) a inne prawa opisujące zjawiska w skali mikro (np. atomu czy gospodarstwa domowego). Niestety, ale nasza rzeczywistość nie jest tak prosta, jakbyśmy tego chcieli i jak nas zbyt często uczą w szkole czy nawet na studiach.
    Pozdrawiam.

  143. @Marcin
    Obawiam się, że Unia (KE i PE) nie zgodzi się na taki wykup, gdyż to oznaczałoby według eurokratów z Brukseli odejście Polski od modelu rynkowego oraz preferowanie w Polsce polskich firm. A nie po to przecież przyjęto Polskę do Unii, aby jej pomóc, ale aby ją wykorzystać: jako rynek zbytu oraz źródło taniej siły roboczej. I 100% zgoda co do euro – to kolejny krok w pełnym podporządkowaniu Polski – Niemcom. Przecież bank emitujący euro znajduje się w RFNie – we Frankfurcie nad Menem, a nie w Polsce. A nawet za niemieckiej okupacji (lata 1939-1945), to bank emitujący walutę GG (złotówki) mieścił się w GG (dokładnie w Krakowie), czyli na obszarze Polski okupowanej przez Niemców, a na jego czele stał Polak (Młynarski), zresztą za zgodą tzw. rządu londyńskiego.
    Pozdrawiam!

  144. @ Ekonom
    Zobacz co robi Orban, tez go atakowali a teraz siedza cicho i on robi swoje. Polska powinna tez zaczac testowac granice demokracji w unii. Niestety wiekszosc ludzi nie rozumie ze euro to nic innego jak niemiecka marka, bo przeciez bank emisyjny jest w Niemczech. Skoro wiec oni tak to my tak. Pamietaj ze Polska ma juz doswiadczenie w robieniu w konie poprzedniego wlasciciela czyli RWPG. Chcesz przyklady, prosze bardzo. ZSRR mial w swoich preferencjach rolnictwo skolektywizowane. Polacy szybko zauwazyli ze na tym koniu mozna jechac. Wiec kupowalo sie od rosjan ciagniki gasienicowe niby dla potrzeb rolnictwa w cenie mocno dofinansowywanej przez RWPG, po czym w Polsce dorabialo sie do nich plugi i w ten sposob za pol ceny mialo sie spychacze do budownictwa. Rosjanie nigdy tego nie odkryli. W tym samym czasie sprzedawali wszedzie tylko nie do Polski pelne Stalince z plugiem ktore byly sprzedawane za cene dwa razy wyzsza. Armia urzednicza ktora jest w Brukseli zajmuje sie takimi sprawami jak receptura miedzynarodowa dla pizzy, czy ilosc zwiazkow fenolu w wedzonej kielbasie. Na to ze Polska wpadla na pomysl przechytrzenia monopolu niemieckiego na emisje euro i tym samym wspomaganie wlasniej gospodarki robiac to zamo ze zlotowka. I nawet powiem ze byliby cicho bo reszta krajow unii by zrozumiala ze jest robiona w konia. Stara zasada glosi, „my wiemy co wy robicie i siedzimy cicho, wiec wy siedzicie tez cicho wiedzac co my robimy bo inaczej nas reszta wykapuje”. Pozdrawiam.

  145. @ Ekonom
    Poza tym w unii nie istnieje przepis zabranajacy udzialu panstwa w kwocie +51% w przedsiebiorstwach prywatnych, co jest zupelnie innym zagadnieniem niz dofinansowywanie powiedzmy upadajacej stoczni.
    Panstwo kupuje sobie udzialy w spolce a skad ma pieniadze – czy dodrukowalo, czy z podatkow to nikogo nie interesuje. Warunek jest taki ze najpierw trzeba stopniowo wykupic banki. Bo gdy sie kontroluje w calosci sytuacjie emisji pieniadza i jego gospodarka, wtedy nikt nie poza panstwem do nich wgladu. Na tym polega tajemnica sukcesow Chin. Trzeba to robic droga ewolucyjna metoda malych kroczkow, zeby nie wzbudzic podejrzen. Nic w zadnych zarzadzeniach, po prostu miec wiedze o tym jak trzymac reke na pulsie wlasnej gospodarki tak zeby inni w niej nie miesaali i na tym wyciagali peniadze od spoleczenstwa polskiego.
    Pozdrawiam

  146. A teraz maly przyklad kto zyskuje na nowym panstwie przechodzacym na euro, w tym przypadku na euro przechodzi Lotwa. Kto zystuje na przejsciu Lotwy na euro? Jest kraj ktorego gospodarka nagle potrzebuje w wewnetrznym obrocie miliony nowego pieniadza zwanego euro. Ten pieniadz nie istnieje jeszcze na rynku, trzeba go wyemitowac w ilosci jaka potrzebna jest nowemu krajowi. Oczywiscie ze jak sie pieniadz dodrukowuje to ktos na tym musi zyskiwac, zwlaszcza ze nie jest to dodrukowywanie inflacyjne, bo wartosc euro pozostaje taka sama. Otoz na tym zyskuje bank ktory ma kontrole nad euro.Bym bankiem jest Deutsze Bank czyli bank kontrolowany przez Niemcy. Jednym pociagnieciem wiec gospodarka niemiecka od 1 stycznia otrzymala nowy zastrzyk w postaci gotowki ktory wpuscila w obieg bez skutkow inflacyjnych. Co za te pieniadze mozna zrobic? Splacic dlugi, wykupic przez skarb panstwa przedsiebiorstwa, albo nawet pozyczyc Polsce.
    Kolejka na euro jest ciagle wiec wplywy dla Niemiec tez. To sa benefity ktore sluza tylko panstwu ktore zakladalo unie. Przedtem takim panstwem bylo ZSRR (RWPG) teraz nim sa Niemcy. Nic sie nie zmienilo. Tylko o jedno powinnismy byc madrzejsi. Nie dac sie robic w konia.

  147. ZWO:bankiem emisyjnym jest EZB i jak wiesz co tj.tojest koniec dyskusji.Nie popisuj sie swoja niewiedza!

  148. ZWO:jeszcze jedno.Ja moge zrozumiec,ze nie wiesz co.tj.pieniadz,obieg pieniadza,wartosc,inflacja itd.Tego nie wie 99 % spoleczenstwa.Ale nie potrafie kapnac ludzi ,ktorzy plota bzdury,zmyslaja,a co najgorsze sa inni np. Ty ,ktorzy w to wierza.

  149. Andrzej:nie tylko to.W swej glupocie pomylili 2 niemieckie banki i jak ZWO jest fachowcem ,to sie kapnie ,ze te trolle niewiele wiedza o tym co pisza.Jak nie jest fachowcem,a poprosi o to/ZWO/,to mu podam jak powstala ta bzdura!

  150. Ekonom
    13 stycznia o godz. 22:48
    Ja nie jestem naukowcem tylko zwykłym „zjadaczem chleba” starajacym sie zrozumiec co, jak i dlaczego własnie tak działa i wnioski do jakich dochodze chce przekazac innym, którzy wiedzą jeszcze mniej niż ja w sposób mozliwie najprostszy, zrozumiały dla nich.
    Uszczegóławianie, mnożenie wariantów może i jest poprawne z punktu metodyki naukowej ale zwykłym ludziom raczej utrudnia niz pomaga w zrozumieniu istoty problemu.

  151. @Luap
    1. EZB czyli Die Europäische Zentralbank, to jest nazwa tego banku w twojej Ojczyźnie. Po polsku ten bank nazywa się Europejski Bank Centralny – w skrócie EBC. Czyżby agenci Der Bundesnachrichtendienst (BND) na tym blogu zapominają zbyt często, w którym państwie oni działają? Co na to ich Zentrale?
    2. Co rozumiesz przez wartość? Mamy przecież wartość “jako taką”, a także wartość rynkową, użytkową, odtworzeniową, aktualną, bieżąca, rzeczywistą, przeniesioną, dodatkową, dodaną etc. Skąd się ta wartość bierze, jak się ją mierzy oraz jaka jest według ciebie definicja oraz funkcje pieniądza oraz jakie są według ciebie przyczyny inflacji? Czy wedle ciebie inflacja jest zjawiskiem tylko o wymiarze pieniężnym, czy też także i społecznym?

  152. @Marcin
    1. Pomyliłeś jeden de facto państwowy bank (die Deutsche Bank AG) z drugim bankiem, formalnie ponadpaństwowym ale de facto pozostającym pod kontrolą rządu RFN, czyli z Europejskim Bankiem Centralnym (EBC). Ponadto istnieje w Niemczech państwowy bank centralny czyli Die Deutsche Bundesbank, z centralą także we Frankfurcie nad Menem, który emitował do roku 2002 markę (zachodnio)niemiecką, czyli protoplastę współczesnego euro. Die Deutsche Bank AG jest zaś bankiem komercyjnym, kontrolowanym przez państwo przez poprzez instytucję zwaną Dekabank Deutsche Girozentrale, która posiada ponad 20% akcji Deutsche Bank AG (25586790 na ogólną ilość 126268604), co przy znacznym rozproszeniu pozostałych akcji Deutsche Bank AG oznacza de facto pakiet kontrolny. Co ciekawsze, to Deutsche Bank AG posiada prawie 5% (6235599) akcji Deutche Bank AG – patrz np. http://www.nasdaq.com/symbol/db/institutional-holdings. A że Dekabank Deutsche Girozentrale jest centralnym zarządcą (formalnie “zarządcą aktywów” – the central asset manager) niemieckich państwowych banków oszczędnościowych (Sparkassen, czyli dosłownie kas oszczędnościowych, będących własnością poszczególnych miast oraz krajów czyli “landów” niemieckich), to jest to też de facto bank państwowy. A że ów de facto państwowy Dekabank Deutsche Girozentrale ma faktyczną kontrole nad Deutsche Bank AG, to ten ostatni tez jest de facto państwowym bankiem. Nic w tym nie ma zresztą dziwnego, jako iż w Niemczech, to od dojścia do władzy Hitlera (lata 1930te) mamy do czynienia z różnymi odmianami współczesnego kapitalizmu państwowego. Zresztą swój obecny dobrobyt Niemcy zawdzięczają interwencji państwa, o której się może dziś dużo w Niemczech nie mówi, ale która ma tam bardzo stare tradycje, sięgające Bismarcka a nawet i Fryderyka Wielkiego.
    2. W Unii obowiązuje gospodarka rynkowa, a więc państwo nie może, przynajmniej otwarcie, wspomagać tam państwowych przedsiębiorstw. Ale oczywiście ten zakaz można obejść, np. przekwalifikowując stocznie na tajne przedsiębiorstwa produkujące głównie na potrzeby marynarki wojennej oraz prowadzące tajne badania, wymagające sporych nakładów ze strony skarbu państwa. A gdyby ktoś z komisarzy unijnych chciał skontrolować co się tak naprawdę w tych stoczniach produkuje, to by się go tam zwyczajnie nie wpuściło, zasłaniając się tajemnicą wojskową oraz handlową. Ale nasi politycy nigdy na taki pomysł nie wpadną, a nawet gdyby wpadli, to by się bali go wdrożyć, obawiając się gniewu swych zachodnich sponsorów.
    Pozdrawiam.

  153. @ Ekonom
    Implikacje wprowadzania nowej waluty do kraju ktory wczesniej jej nie mial i to
    waluty obcej, bo uzytkowanej przez grupe innych krajow sa takie
    ze ten kraj musi ta walute kupic. Mechanizm wprowadzania waluty jest taki ze
    te ktora dotad uzytkowal sie po prostu wyrzuca na smietnik. To nie jest drukowanie
    dodatkowych monet jak sie prymitywom wydaje. Bank emisyjny ktory ma uprawnienia do emisji danej waluty wprowadza ja w obieg jednoczesnie tworzac wartosc z niczego. To jest pieniadz bez pokrycia na przyklad w zlocie. Inflacji nie ma bo nowi urzytkownicy zaczynaja sie tym pieniadzem poslugiwac. Innym zagadnieniem jest to czy krajowi sie oplaca wysoka wartosc pieniadze czy nie. Ale to nie bylo przedmiotem mojego rozwazania. Nie wiem czy zlapales ten drobny „niuans” ktorego nie rozumie wiekszosc decydentow.
    Niemcy sobie przez wprowadzanie kolejnych krajow do euro poprawiaja bilans wlasny. Pozdrawiam.

  154. @ Ekonom
    Tyle razy cie upominalem abys nie dyskutowal z inwalida o uszkodzonym kregoslupie chorujacym na astme ktory produkuje krzesla. Przeciez to jest
    oczywista sprawa ze to oszust. Z oszustami sie nie zadawaj bo bedziesz
    tracil stopniowo swoja wiarygodnosc. Pozdrawiam.

  155. @ Ekonom
    Jak sie odbywa wymiana pieniadza? Banki w Lotwie otrzymaja z banku emisyjnego w Niemczech miliony euro po to by w zamian za nie oddaly smieci i co dalej?
    Tak za darmo dadza miliony euro za walute ktora idzie na smietnik? Prawda jest taka ze kraj ten czyli Lotwa dostanie to euro w postaci pozyczki na uzytkowanie we wlasnym kraju bo w momencie kasacji wlasnej waluty nie ma ona zadnej waluty. To ze sie stopniowo bedzie wprowadzac euro jest po rpstu zbieraniem smieci z rynku bo tego nie mozna zrobic w jednym momencie. Ale to tylko czesc sprawy. Wszystkie tarnsakcje bankowe przechodzic teraz beda w euro, wiec panstwo musi miec rezerwy tej waluty. Tak wiec chyba juz zlapales co mialem na mysli?
    Pozdrawiam.

  156. @ Ekonom
    Zauwaz jak cale stado volksdeutzow wsiadlo od razu na nas gdy bylo cos o Niemczech?
    Nie podbili Europy militarnie to teraz to robia ekonomicznie. Bank emisyjny w Niemczech a reszta krajow na ich lasce. Nikt nie wie ile tworza euro, bo to jest w ich testii. To jest dokladnie to samo co robia USa tyle ze dolar nie jest obowiazujaca
    waluta w obiegu innych krajow a tylko w transakcjach przelewowych. Pomyslec
    ze Polska tak jak inne kraje sama sie pcha w te petle. Pozdrawiam.

  157. ZWO+Andrzej 52:jak troche znacie jez.niemiecki to Google Deutsche Bank Aktionärstruktur-tam wyliczono kto co ma tzn.te 99%:Kiedys tego i chyba teraz tez ,kagan nie kapuje.Nie czytam jego wypocin,ale sadze,znajac jego zboczenie,znowu podskakiwal na ten temat.

  158. @Luap
    Skad wiesz, co ja piszę, skoro tego nie czytasz? Od Ducha Św.?

  159. @ Ekonom
    Pieszki szczekaja a karawana jedzie dalej. Implikacje wprowadzania waluty sterowanej zi innego panstwa sa az nadto zrozumiale dla kazdego ekonomisty.
    Jakie ma gwarancje kazdy z uzytkownikow takiej waluty ze bank emisyjny postepuje uczciwie w stosunku do obcych panstw skoro one nie maja zadnej mozliwosci powiedziec jak w pokerze: „sprawdzam”?
    To co sie dzieje z euro nie mozna inaczej nazwac jak „ruska ruletka”.
    Inni w niej macaja palce ale ty jako jeden z graczy jestes nieswiadomy tego co sie dzieje pod stolem. Zauwaz ze po wprowadzeniu Euro Niemcy doslownie wystrzelily w swojej ekonomii w stosunku do wszystkich wspoluczestnikow tego przedsiewziecia. Przypadek, czy celowe dzialanie? Jeeszze nie bylo w historii takiego przedsiewziecia w ktorym jeden kraj kontroluje walute drugiego kraju. Stworzenie takiego precedensu bylo proba sprawdzenia uczciwosci partnerow. Z wyraznych danych statystycznych widac ze juz sa zwyciescy i bankruci. Oczywiscie bankier, czyli Niemcy nie moze zbankrutowac, Przeciez po to zalozyl euro by mu sluzylo. I to by bylo tyle co bylo do omowienia w tej czesci naszej dyskusji.
    I mam nadzieje ze beda rzeczowe argumenty od adwersarzy ktorzy sprobuja ten temat ugryzc, szczekajacym pieskom nie odpowiadam. Pozdrawiam.

  160. @ kaesjot
    Ja zaczalem pisac o systemie bankowym bo to jest sfera ktora jest poza zrozumieniem nawet absolwentow uczelni ekonomicznych. Jest to umownie mowiac temat tabu, bo sie powszechnie przyjelo sadzic ze to jest kwadratura kola ktorej nikt nie jest w stanie wytlumaczyc. Sa rozne teorie usprawinienia tego systemu ktore sie pojawiaja w niezaleznych mediach takie jak spoleczny kredyt, ale tak prawde powiedziawszy to temat jest malo przejrzysty. Wogole zaczalbym od tego dyskusje ze na swiecie jest duzo zlota i jest ono gdzies ale gdzie aktualnie i ile to jest temat tabu. Wiemy ze pieniadz nie jest dzisiaj oparty na zlocie, ale wobec tego gdzie jest to zloto ktore kiedys bylo symbolem i gwarantem bogactwa? Sa spekulacje ze Fort Knocks jest pusty, zloto jest wykupione, spora czesc w Chinach.
    Niestety dziennikarstwo jest dzisiaj do bani, bo tego tematu po prostu nie walkuja.
    Nawet jak chodzi o zloto krajowe ktore w czasie wyjny podobno bylo przechowywane za granica i mialo wrocic. Czy ktos cokolwiek o tym pisze?
    A jak ja cos napisze to od razu napastliwosc ze wszystkich stron propagandowej pary dyzurnej na blogu. Temat rzucilem haslowo, ciekawe czy ktos ma cos wiecej na ten temat?

  161. @Marcin
    1. Problem z euro jest głównie taki, że waluty nie mogą być demokratyczne, a wynika to z prostego faktu, że w sprawach finansowych decydują zawsze najbogatsi. A że w Eurozonie (Strefie Euro) najbogatsi (jako naród) są Niemcy, to oni głównie decydują o polityce prowadzonej Europejski Bank Centralny. Nic więc dziwnego, ze ta polityka jest dobra dla Niemiec oraz innych silnych gospodarek tej strefy (np. dla Austrii czy Holandii), ale jest ona wręcz katastrofalna dla słabszych gospodarek Eurozony, takich jak np. gospodarki Cypru, Grecji, Irlandii czy też Portugalii.
    2. Poza tym, to wejście do Eurozony oznacza dla każdego państwa (oprócz Niemiec, czyli gospodarza banku emitującego euro) rezygnację z dużej części swojej suwerenności, czyli z własnej waluty a co za tym idzie z własnej polityki monetarnej (pieniężnej). Stąd też ani UK, ani też nawet tak silne gospodarczo państwa jak Dania czy Szwecja nie są zainteresowane ta wspólną walutą, podobnie, jak nie jest nią także zainteresowana Szwajcaria, mimo iż Szwajcaria, a szczególnie zaś Dania oraz Szwecja mają bardzo ożywione stosunki handlowe ze Strefą Euro. Odpada tu więc argument korzyści odniesionych ze względu na uproszczenie transakcji pieniężnych, jako iż te korzyści są w praktyce zawsze znacznie mniejsze niż straty wywołane podporządkowaniem znacznej części polityki gospodarczej danego członka Eurozony polityce gospodarczej Niemiec.
    3. Złoto nie jest dziś problemem, gdyż żadna waluta nie jest dziś na nim oparta. Złoto ma dziś znaczenie głównie jako surowiec dla jubilerów/złotników oraz dla przemysłu wysokich technologii, tak tu wyśmiewanego na tym blogu przez proreżymowych propagandzistów spod znaku PO. Problemem jest dziś głównie kapitalizm, w swym współczesnym „turbodoładowanym”, zglobalizowanym oraz zmonopolizowanym wydaniu.
    4. Kapitalizm, aby się rozwijać, potrzebuje bowiem coraz to nowszych rynków zbytu. Dotychczas te nowe rynki zdobywano metodami militarnymi, ale to, co było do podbicia, zostało już przecież dawno temu podbite. Zostały do podbicia już tylko kraje takie jak np. Afganistan, czyli takie, które nigdy dobrymi rynkami zbytu nie będą, a próby ich podbicia, czy to przez W. Brytanię, czy to przez Rosję (ZSRR) czy też przez USA kończą się z reguły fiaskiem, kosztują zaś one iście bajońskie sumy. Na razie, to kapitalizm światowy ratuje szybko rozwijający się rynek chiński, ale on też niebawem zostanie nasycony, a jak już pisałem, nie ma już na naszej planecie innych potencjalnych nowych rynków zbytu, co musi oznaczać globalną megarecesję, a co za tym idzie koniec kapitalizmu.
    4. Pieskami na nas ujadającymi się nie przejmuj – nasza karawana jedzie przecież dalej pomimo ich ciągłego ujadania…. 😉
    Pozdrawiam.

  162. @ Ekonom
    Zgoda wiec ze madrzejsze kraje nie daja sie w ciagac w orbite Niemiec i nie rezygnuja z wlasnej waluty. Wasalskie, albo inaczej mowiac satelickie kraje ktore zrezygnowaly z wlasnej waluty juz dzisiaj odczuwaja tego skutki. Polska jeszcze
    nie weszla w te orbite i nie stala sie satelita niemieckim, ale to nie dlatego ze
    jest taka swiadomosc. Po prostu zabraklo politycznego, glownie opozycja ze strony partii prawicowych. Przy czym to nie swiadomosc ekonomiczna, ale bardziej nacjonalizm jest czynnikiem ktory dotad w tym przeszkadzal. Niestety spoleczenstwo polskie nie jest dostatecznie swiadome ekonomicznych skutkow takiej rezygnacji z wlasnego pieniadza. Dlatego warto o tym pisac. Oczywiscie ze
    jak wczesniej wspomnialem Polska posiadajac wlasna walute praktycznie nie korzysta z tego przywileju, bo moglaby miec te walute pod pelna kontrola, podczas gdy banki zagraniczne ktore sa dzisiaj dominujaca sila na polskim rynku niestety te mozliwosc panstwu odbieraja. Na pozyczkach zarabiaja obce banki zamiast panstwa.
    I nie ma jednego glosu ktory by skrytykowal ten stan. Za kazdym razem gdy sie cos napisze o roli panstwa w dysponowaniu swoim majatkiem, od razu sie budzi upiory ktore wskrzeszaja stara spiewke: DEPOTYZM. Co ciekawe nikomu nie przeszkadza depotyzm w zawieraniu kontraktow bez przetargow, albo z przetargami sterowanymi. Jest oczywista sprawa ze depotyzmu nie da sie zlikwidowac rezygnujac prywatyzujac wszystko. Depotyzm trzeba likwidowac traktujac go jako najgrozniejszy rodzaj przestepczosci, a jednoczesnie umacniac panstwo przez prawidlowo funkcjonujace przedsiewziecia panstwowe. Tylko w taki sposob mozna zrobic z Polski silne i sprawiedliwe panstwo. Pozdrawiam.

  163. Na 203 wypowiedzi ,wypociny Kagana i podwladnego 107.Gorszy-lepszy wynik od poprzedniego.Brawo!!!

  164. Andrzej 52:komus sie cos w glowie …….i!

  165. @ Ekonom
    Dwa pieski juz zareagowaly Widac ze dotknelismy ich czula strune. Pozdrawiam.

  166. @ Ekonom
    Zauwaz ze teraz pieski nawet doczepiaja sie do tego jak zrobisz orta. Zaczne wiec przypominac Andrzejkiwi ze on nie potrafi zdania poprawnie sklecic, a innych chce poprawiac. Na poczatek zaczynamy od ROZUMIEM. Nie pisze sie Andrzejku „ja rozumie, tylko ja rozumiem”. Przewin swoje teksty jakich naprodukowales w internecie sporo i zauwaz ze to akurat nie jest przejezyczenie. Ty po prostu nie znasz zasad polskiej gramatyki.

  167. Zeby nie byc goloslownym tu jest przyklad „polszczyzny” Andrzejka:
    „„Dlatego ja nie rozumię, jeśli lekarze wiedzą jak zmienić slużbe zdrowia na lepsze, nie naciskają poprzez swoje lobby na polityków.”
    No coz, ktos musial wreszcie o tym napisac. Ja tego nie robie przez zlosliwosc.
    Po prostu kazdy powinien wiedziec w ktorym jest miejscu, a jak nie posiada wiedzy
    to przynajmniej sie nie osmieszac.

  168. @Andrzej
    Jesteś skończonym chamem, który nie jest w stanie nauczyć się pisać po polsku!

  169. @Marcin
    Blogowe pieski nie mają już ani jednego merytorycznego kontrargumentu, a więc zostaje im tylko ujadanie. A tymczasem Węgry kupują elektrownie jądrowe w Rosji, a nie na Zachodzie, aby się zbytnio od tegoż Zachodu nie uzależniać:
    wyborcza.biz/biznes/1,100896,15280558,Rosja_zbuduje_na_Wegrzech_nowe_elektrownie_atomowe.html
    Pozdrawiam.

  170. @Pieskiblogowe
    Despotyzm (z greckiego despotes – pan, władca), forma nieograniczonej i bezwzględnej władzy jednostki. Opiera się na przemocy i terrorze wobec przeciwników, zmonopolizowaniu rządów przez władcę i jego najbliższe otoczenie, dowolności w ustalaniu i egzekwowaniu praw.
    Despotyzm bywa często utożsamiany z tyranią, rozumianą jako skrajna postać absolutyzmu. W starożytności związany był ze swoistą formą ustrojową państw Wschodu (np. Babilonii, Persji, Egiptu), opartą na koncepcji łączącej władzę monarchy z funkcją kapłana, będącego pośrednikiem pomiędzy bogami i ludźmi. W sensie pierwotnym i najszerszym despotyzm oznacza rządy sprawowane przez jednostkę.
    http://portalwiedzy.onet.pl/83965,,,,despotyzm,haslo.html

  171. @ Ekonom
    Orban rzeczywiscie zaczal prowadzic polityke korzystna dla swojego kraju, czego nie mozna powiedziec o naszych wladcach. Wegrzy wiedza ze niezaleznosc energetyczna jest podstawa niepodleglosci. To smutne ze ten maly kraj potrafi prowadzic niezalezna polityke, podczas gdy Polska jest znowu wasalem w rekach
    mocarstw. Pozdrawiam.

  172. Marcin
    16 stycznia o godz. 1:33
    Samowystarczalność żywnościowa i energetyczna to niezbędne minimum niezależnosci i bezpieczeństwa ekonomicznego państwa. Oczywiście im wiecej obszarów samowystarczalnosci ( w sensie bilansu wymiany – nie mówie tu o autarkii ) tym lapiej.
    Jakas nadwyżka to tez nie szkodzi ale nie za duza, bo po co ?
    Nie ma sensu gromadzic pieniedzy bo stracą na wartosci a kupowac rzeczy niepotrzebne, byleby wydawac zarobione pieniadze to marnotrawstwo.
    Natomiast firmy zarabiające w Polsce a rejestrujace sie w rajach podatkowych są członek rodziny, który wynosi poza dom cześci tego, co w domu rodzina wytworzy i przepija sam na zewnatrz. Nie mozna takiego nazwac inaczej jak szkodnik ( delikatnie ) gdyz okrada on pozostałych członków swej rodziny z czesci efektów ich pracy i jako taki winien byc wyklęty …
    A o Orbanie mało co u nas usłyszysz.

  173. „Skoro 30% pracujacych jest w stanie wyprodukowac tyle, ze starczy dla 100% ludzi to po co maja zasuwać po 50-60 godz/tydz.”

    Socjalizm i biurokracja to droga rzecz. 😉 i trzeba zasuwać;).

  174. MMK
    16 stycznia o godz. 16:58
    Dorośniesz – zrozumiesz (albo nie).

  175. @Marcin
    Orban ma, jak to mówią Hiszpanie, cojones, w odróżnieniu od Tuska ….
    @kaesjot
    OFE nie powstały po to, aby wypłacać emerytury, ale aby pobierać pieniądze od osób pracujących. Poza tym, to OFE nie gromadzą tych pieniędzy, a tylko grają nimi w kasynie zwanym giełdą, co oznacza, że przyszli emeryci to raczej tych emerytur z OFE nie zobaczą.
    @MMK
    Co ma socjalizm i biurokracja do bezrobocia? Chyba tylko to, ze w socjalizmie nie ma bezrobocia, a biurokracja jest mniejsza niż w kapitalizmie.

  176. @kaesjot
    Rozczuliła mnie wręcz ta twoja wiara w to, że dzieci cię utrzymają, jak wejdziesz w wiek emerytalny. Pomijając już to, czy będą one dożyją do twojej starości oraz czy będą one wtedy wciąż miały ochotę, aby na ciebie pracować, to najprawdopodobniej nie znajdą one pracy, a więc będziesz musiał je utrzymywać ze swojej emerytury, co dziś nie jest już przecież rzadkością w „wolnej Polsce” Tusków, Komorowskich i Kaczyńskich.
    Szalom.

  177. @ kaesjot
    A co bedzie z tymi co nie maja dzieci? Kto ich na starosc utrzyma?

  178. @ Ekonom/ kaesjot
    Jak chodzi o zabezpieczenie sobie wystarczajacych warunkow do zycia przez prace to jest pewien paradoks ktory nie kazdy potrafi dostrzec. Pracoholik motywuje sie do pracy tym ze widzi jak rosnie jego majatek i wtedy wyobraza sobie co kiedys gdy odpocznie bedzie mogl robic z tym majatkiem. Zapomina o tym ze organizm gdy go sie przegwalci pozwala na przepracowanie. Niestety to jest wszystko pozyczka ktora naogol skraca zycie. Wiekszosc pracoholikow nie dozywa emerytury. Ich motywuje samo to ze ciagle gromadza. W swiecie powinna panowac jakas harmonia. Ludzie powinni rozumiec ze praca nie jest dobrem sama w sobie, jest srodkiem do osiagania jakichs celow. Na przyklad celem czlowieka bedzie to ze zapracuje na dom. Jezeli wezmie pozyczke i ten dom kupi od razu, wtedy ten cel przestaje byc celem. Cel juz osiagnal , ale za niego nie zaplacil. Iiwtedy jest poszukiwanie nastepnego celu, ale tego juz nie osiaga sie latwo, bo juz trzeba ciagnac te pozyczke ktora sie wzielo na plecy. I tak tworzy sie generacje nieszczesliwycych ludzi ktorzy umoczeni po pachy w roznego rodzaju zobowiazaniach finansowych nie moga sobie poluzowac. A jeszcze na dodatek w kazdej chwili grozi bezrobocie. To nie sa te czasy ktore byly w PRL-u, ze praca do emerytury w jednym zakladzie. Tak wiec zeby to wszystko ulozyc jak byc powinno musi nastepne pokolenie doswiadczyc zycia na karedyt, by po tej nauce przekazalo nastepnemu znowu to co im mowili ich ojcowie, ale sami nie posluchali.
    Mowilo sie ze przed wojna to jak ktos nie mial pieniedzy to szedl do sklepu i kupowal na zeszyt, czyli kredyt zapisany w zeszycie. Teraz kredyt juz nie jest sprawa wstydliwa, do niego sie szuka kolejnych jeleniow. Szkoda ze nie ma statystyk pokazujacych ktore kraje sa dzisiaj na najwiekszym kredycie? Zgaduje ze USA jest nr 1. Pozdrawiam.

  179. Marcin i Ekonom
    Okreslenie „dzieci” to przenośnia.
    Chodzi tu oczywiscie o następne pokolenie i zasadę solidarnosci międzypokoleniowej.
    Ci, którzy nie maja dzieci własnych poprzez podatki też partycypują w kosztach kształcenia nastepnego pokolenia i choćby dlatego nalezy im sie opieka na starość.
    To solidaryzm społeczny.
    Comprenez vous ?
    Zgadzam sie natomiast, że w dzisiejszych realiach to marzenie ale bo co – pomarzyć nie wolno ?

  180. @ kaesjot
    Zgoda, to ma sens. Ale mogles to napisac by nas nie zmylic. Jest oczywiste ze
    cywilizacja ktora sie dziedziczy jest wynikiem pracy pokolen, dlatego mlodzi powinni jakos za to dziedziztwo placic, chociazby zapewniajac starszemu odchodzacemu pokoleniu warunki socjalne. Pozdrawiam.

  181. Marcin
    17 stycznia o godz. 6:02
    W tej sprawie jestesmy zgodni.
    Czy jak byłes młody to też tak myślałes ?
    Zeby do takiego wniosku dojść trzeba przezyć szmat zycia.
    Były ( a moze sa jeszcze ) społeczności gdzie wazną role odgrywały rady starców – ludzi już nie tak sprawnych i wydajnych ale z dużym kapitałem doswiadczenia.
    Może bylibyśmy technicznienie tak zaawansowani ( ogólnie jako świat ) ale czy bylibyśmy nieszczesliwi, bo nie mielibyśmy np komputerów i internetu ?
    Nie, bo nie wiedzielibyśmy, ze taki coś moze być !
    Na każdym etapie rozwoju można być szczesliwym gdyz najwazniejsze jest zaspokojenie potrzeb, poczucie bezpieczeczeństwa i miłości.
    Ale możliwe jest to w społecznościach, w których rządy sprawuje wół a nie małpa czy lis ( I.Krasicki – „wół minister” )

  182. @kaesjot – Twoja postawa jest czysto idealistyczna. Piękna pewnie, ale nierealna.. Po pierwsze każdy z nas jest inny, więc i potrzeby ma inne. Także czysto materialne. Po drugie – cała historia ludzkości pokazuje, że jesteśmy małpami, które współpracują ze sobą, owszem, ale jednak w ograniczonym zakresie, a poza tym wykazują terytorializm. Gromadzimy, bo zawsze gromadziliśmy i poprzez zgromadzone dobra ustawialiśmy swoją pozycje w stadzie. Walka z naszą naturą ( taka prezentuje wiele systemów filozoficznych i politycznych) jest z góry skazana na niepowodzenie. Według mnie każdy system powinien uwzględniać to w swojej strukturze i miast walczyć z tym, konstruktywnie to wykorzystywać. Jestem przekonana, że tylko garstka ludzi zrezygnuje z różnorakich dóbr na rzecz innych, zwłaszcza, że to co dla jednych jest maksimum, to dla innych tylko żałosne minimum. Nie wiem, czemu uparliście się, żeby ujednolicić ludzkie potrzeby, skoro te potrzeby wcale nie są takie same i nigdy nie były.

    Link dla rozsądnych, dla mnie bardzo smutny.. http://www.biztok.pl/artykul/urzednicy-ze-skarbowki-i-zus-zabijaja-gospodarke-zegnaj-polsko-list_a14869

  183. wkurzona=zgadzam sie w 100%.Dodam:chyba kaesjot wykpiwa tych 2 grafomanow.Niewyobrazam sobie Polaka po 60-ce tak naiwnego.To starsze pokolenie wie doskonale,ze kapitalizm jest zlym systemem gospodarczym,ale lepszego jeszcze nie wynaleziono!
    Wladcy Krolestwa Warszawskiego nie potrafia zreorganizowac Polski na potrzeby ludnosci calego kraju i to jest problem .Trwa to od 1918 i moim zdaniem tzw.komuna ,to tylko czesc winy!

  184. @Luap
    1. Zgadzamy się więc, że kapitalizm jest złym systemem gospodarczym oraz że czas zastąpić go czymś lepszym.
    2. Gdzie znajduje się to tajemnicze Królestwo Warszawskie? Nie ma go przecież na żadnych mapach – ani współczesnych ani też historycznych.
    @wkurzona
    1. Zgoda, że każdy człowiek jest trochę inny oraz że ma z tego powodu nieco inne potrzeby, ale czy znasz hierarchię potrzeb Maslowa? Przecież prawdziwe różnice w potrzebach przejawiają się tylko na najwyższych „piętrach” tej hierarchii, jako iż każdy człowiek ma 100% genów człowieka a także więc takie same żołądki. Zapewnijmy więc najpierw pełne zaspokojenie podstawowych potrzeb człowieka, takich jak wyżywienie, odzienie czy dach nad głową (mieszkanie), a później dyskutujmy o zaspokajaniu potrzeb wyższego rzędu, które rzeczywiście są zróżnicowane, ale o których możemy zacząć dyskutować dopiero wtedy, gdy zaspokoimy potrzeby podstawowe całej ludności (tu Polski).
    2. Nie uogólniaj swojej natury na innych ludzi. Większość ludzi jest bowiem altruistami z natury, a tylko to, że 80% dóbr jest dziś zawłaszczane przez najbogatsze 20% ludności, budzi w ludziach te zwierzęce instynkty walki.
    3. Gospodarką polska zabijają nie podatki, które w Polsce są wręcz śmiesznie niskie dla firm oraz dla bogaczy, ale głównie brak nowoczesnego polskiego przemysłu (przed wszystkim wysokich technologii czyli „high tech”) oraz brak polskiej myśli technicznej oraz zbyt niskie płace, które ograniczają popyt, a więc generują bezrobocie, biedę oraz beznadzieję. Istotnym czynnikiem niszczącym polską gospodarkę jest też podatek od konsumpcji czyli VAT, który także ogranicza popyt, a więc generuje bezrobocie, biedę oraz beznadzieję. Innym ważnym czynnikiem niszczącym polską gospodarkę jest też zadłużenie Polski u zachodnich bankierów, zadłużenie, które rośnie niemalże wykładniczo od początku tzw. transformacji.

  185. wkurzona
    17 stycznia o godz. 9:31
    Nie ujednolicić a tylko zmniejszyć skalę zróznicowania.
    Nie wszyscy sa równie silni, zdolni i pracowici dlatego rózne bedą efekty ich pracy no i gratyfikacja za wykonana pracę musi byc zróznicowana.
    Jeśli ktoś wskutek własnej pracowitości osiagnie wyzszy stopień zaspokojenia swych potrzeb to chwała mu ale podkreslam WŁASNEJ a nie zawłaszczanie czesci efektów pracy innych ludzi.. Zgodzisz sie chyba, ze człowiek jest fizycznie wykonac 2,3 a nawet 5 razy pracy niż inni ( pomijam patologicznych nierobów ) ale nie 100 czy 1000 a nawet więcej razy.
    Szczególnie preferowani są menagerowie sektora finansowego których zarobki sa kilkaset razy wyższe od zarobków szeregowych pracowników a tak naprawdę nić uzytecznego nie wytwarzają lecz tylko świadczą usługi przesyłania nalezności za operacje gospodarcze.

  186. Szanowin dyskutanci
    Zgodzicie sie chyba, ze ludzi wyzyskiwanych jest wielokroć wiecej od wyzyskiwaczy.
    Jest jak jest, gdyż wyzyskiwani godzą się na ten stan rzeczy i nie maja poczucia wspólnoty i wiary w zjednoczenie ucisnionych ( wyklety powstań ludu Ziemi…).
    Uwazam, ze można próbowac powtórnie, gdy raz sie nie udało bo jestesmy bogatsi w doswiadczenia co zrobiono żle, ze nie wyszło.
    Kto nie próbuje ….

  187. @ wkurzona
    „Nie wiem, czemu uparliście się, żeby ujednolicić ludzkie potrzeby, skoro te potrzeby wcale nie są takie same i nigdy nie były.”
    Jest oczywista sprawa ze wszystkie potrzeby ludzkie sa takie same: najpierw zaspokojenie potrzeb bytowych, pozniej zaspakajanie potrzeb wyzszego rzedu, na przyklad hobby. Tylko osobniki o ego siegajacym himalajow musza mieszkac w
    Berwice (moskiewska dzielnica oligarchow) by tam miec swoje sklepy z najwyzszej
    polki, oraz zyc w swoim ZOO. Kiedys historia bedzie o nich pisala.
    To jest wszystko jak sama widzisz proste jak dyszel od wozu chlopskiego..
    Jezeli datad tego nie odkrylas, to znaczy ze zmarnowalas swoje zycie za lapaniem wiatru. Zyciem sie nalezy delektowac, bo go nie powtorzysz. Zmarnowany czas na
    oligarchiczne zachcianki nie jest do nadrobienia. Dlatego gdy dochodza do wnioski owi oligarchownie ze ich czas sie zaczyna konczyc, bo jak dlugo mozna zyc w strachu i sie zamykac zeby nie wyszlo to co nakradli. Jak moze gdzies przeczytasz
    w tej Berwisze taki klan oligarchow pod wodza Chodorowskiego ktory byl caly czas
    podsluchiwany przez sluzby musial sobie wykopac podziemna sale spotkan do ktorej sie schodzilo tunelami podziemnymi. I tak im to nie pomoglo bo wyladowali w lagrze. Reszta poza samym wodzem dalej siedzi. Tak, masz racje oni mieli inne potrzeby niz wszyscy. To byli chorzy ludzie, chorzy na chorobe zwana skrajny egoizm. Ale takich mamy nie tylko w Rosji. Wystardczy wyliczyc kilku: Sadam, Kadafi, czy dalej trzymajacy za ryj ten z Syrii. No coz widocznie ci z „innymi „potrzebami nie pasowali do tego swiata i dlatego swiat ich wyslal na inny. Dlatego ze wszyscy ludzie mogliby byc ludzmi, ale nie chca, wiec na swiecie jest tyle zla. Bo zlo sie zaczyna zawsze wtedy gdy sie zaczyna wysdg szczurow w kierunku kto zlapie wiecej materii. Gdyby pozwolic na rozwoj sugerowanego tutaj zaspakajania indywidualnych potrzeb, nie trzeba byloby dlugo czekac gdyby jakis osobnik wykupil cala planete i kazal sobie placic za to ze tu mieszkamy. Tyle mojego wywodu na ten temat. Jezeli sie nie zgadamy prosze o argumenty.

  188. @kaesjot
    1. Zgoda, że chodzi nam o zasadę solidarności międzypokoleniowej. Tyle, że jest ona we wszystkich rozwiniętych krajach świata realizowana przez systemy redystrybucji bieżących dochodów od osób pracujących do emerytów, czyli systemy typu ZUSowskiego. Dlaczego tak jest, pisałem już nie raz i nie dwa razy, a w skrócie przypominam, że emerytom potrzebne są nie złotówki, dolary czy euro, a jedzenie, picie, ubranie oraz dach nad głową a także ogrzewanie w zimie oraz chłodzenie w lecie, innymi słowy dobra materialne oraz usługi, których z reguły nie da się odłożyć na przyszłość (szczególnie zaś usług, w tym szczególnie medycznych, na które popyt rośnie przecież w miarę przybywania lat emerytowi).
    2. Nikt na tym blogu nie postuluje „urawniłowki”, a tylko wprowadzenie zasady wynagradzania ludzi według wydajności ich pracy (nie mylić z jej intensywnością), a więc według jej wyników. Oznacza to, że inżynier-konstruktor, naukowiec czy też dyrektor fabryki będzie zarabiać więcej niż kierownik zakładu (warsztatu), majster więcej niż robotnik wykwalifikowany, a robotnik wykwalifikowany więcej niż robotnik niewykwalifikowany, zaś osoby, które pracując tylko szkodzą, np. olbrzymia większość finansistów, będzie mieć zarobki ujemne, czyli że będzie płacić kary za to, że swą spekulacją rozregulowują oni gospodarkę, a więc są oni zwykłymi szkodnikami gospodarczymi.
    3. Nie ma wątpliwości, że zbliża się kolejna rewolucja. Tyle, że będzie ona tak różna od tej bolszewickiej (rosyjskiej), jak ta bolszewicka była różna od rewolucji burżuazyjnej (francuskiej). Jedyne, do wydaje się być pewne, to jest to, że będzie ona na pewno dość krwawa oraz że po pewnym czasie zacznie ona „pożerać” swe dzieci. Ale „gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą”.
    Pozdrawiam.
    @Marcin
    1. Słuszne uwagi o pracoholikach oraz bezsensownym, „korporacyjno-biznesowym” wyścigu szczurów. Dedykuję je Andrzejowi, ZWO, Luapowi oraz wkurzonej.
    2. Przed wojną sklepikarz udzielał tego kredytu, tak samo jak dziś udziela go bankier – nie z dobrego serca, ale aby zarobić na kredytobiorcy. Niestety, ale odkąd Kościół zacząć się zajmować bankowością, to przestał on walczyć z lichwą. ::-(
    3. USA są dziś już de facto bankrutem, ale takim, któremu udaje się różnymi sztuczkami wciąż otrzymywać kolejne pożyczki. Oczywiście, jest to nieuczciwe, gdyż USA zaciągają dziś pożyczki doskonale wiedząc, że nie będą w stanie ich spłacić.
    4. Doskonale odpowiedziałeś wkurzonej. Przypominają mi się też bogacze z RPA, Brazylii czy Indii, żyjący w gettach otoczonych wysokim murem oraz wysokimi płotami z drutem kolczastym pod wysokim napięciem. Taki Auschwitz czy też inny Majdanek, tyle że z klimatyzacją, służbą oraz luksusowymi łaźniami…
    Pozdrawiam.

  189. Kaesjot,na Boga,to juz bylo.Opluwasz te setki milionow ktore za mojego zywota,po wojnie ,umarli z glodu,bo byl sprawieliwszy ,twoim zdaniem podzial dochodow.Od tego czasu przybylo conajmniej 3-4 miliardy ludzi i jakos nie pisze sie ze masowo zgineli z glodu.Przekrecanie faktow,jak to robil Kagan przed 26.02.13-do tego czasu czytalem jego wypociny-nic tu nie pomoze!!!!!
    Jak juz g….o wiesz na ten temat,to 1 przyklad:ZSRR importowal do 20 mil.ton rocznie zboza z USA i Kanady;placil zlotem z Kolymy,mordujac ludzi przy jego wydobyciu.
    Jak czytam takich naiwniakow,to pomalu nie dziwie sie jak powtal system hitlerowski w Niemczech:Na starosc stwierdzam,ze istnieje w kazdy spoleczenstwie pewien odlam ludzi ktorych mozna manipulowac jak sie chce,albo sami np.ci 2 pieniacze sie manipuluja!

  190. Kaesjot.dla odprezenia;modlitwa Chruszczowa:
    Ludu,moj ludu ,cuzem ci uczynil
    Jam ci sprowadzil pszenice z Kanady
    A tys mnie wylal z posady
    Jak tego nie znasz,to zrob to jak nauka nr.3 z kawalu o wrobelku!

  191. @Luap
    1. Gdyby rząd ZSRR nie dbał o mieszkańców państwa, którym rządził, to nie importowałby on zboża z Kanady czy z USA. Radzieckiego zboża wystarczyłoby bowiem aż nadto dla członków partii…A zboże z USA czy Kanady pochodziło swoją drogą z ziemi, siłą odebranej ich prawowitym właścicielom, czyli Indianom. Dochody z tego importu powinni więc otrzymać Indianie z USA i Kanady!
    2. Farmerzy z USA i Kanady do dziś są wdzięczni Nikicie za ten import zboża do ZSRR. Swoją drogą, to wyszedł z ciebie zwolennik autarkii a la Korea Północna! 😉
    3. Pewnie nie słyszałeś o ofiarach głodu w Indiach (za brytyjskich rządów), o Holokauście Murzynów w Kongo Belgijskim czy też o Holokauście Tasmańczyków oraz Aborygenów z Australii.
    4. Ty jesteś doskonałym wręcz przypadkiem osobnika doszczętnie zmanipulowanego przez reżymowe media.

  192. Errata – miały być oczywiście dochody z eksportu a nie importu tego zboża.
    Zaś Chruszczowa usunął nie lud, a Breżniew!

  193. Luap
    17 stycznia o godz. 11:55
    Zgoda – juz było ale zostało spaprane.
    Nie oznacza to , ze nie nalezy próbowac ponownie bo bogatsi w doswiadczenia, swiadomi poczynionych błędów mogą to zrobic lepiej.
    Jak Cie zamkną w klatce i nie powiedzie sie próba ucieczki to zrezydnujesz z kolejnych prób ? Nawet, gdy klawisze skrócą Tobie łańcuch. ?

  194. „Dorośniesz – zrozumiesz (albo nie).”

    „If you are not a socialist by the time you are 25, you have no heart. If you are still a socialist by the time you are 35, you have no head”

    (I to _nie_ jest cytat z Winstona Churchilla jak się czasem podaje.)

  195. MMK
    17 stycznia o godz. 13:31
    To, ze ktoś tak twierdzi nie znaczy iż jest to prawda absolutna.
    Rózna rzeczy rózni ludzie gadają co nie oznacza że wszyscy maja racje ani to, ze nikt jej nie ma.
    Ja mam takie poglady i nadal mam serce i głowy nie straciłem.

  196. Kaesjot:daj sobie komus opowiedziec kawal o wrobelku!!!!Zrob to.Prosze???I nie interpretuj faktow;bo blaznisz sie.Faktow nie zmienisz:tylko pieniacze sobie to wmawiaja.Ich zdaniem tj.ich misja.Np.dla pieniacza bank,bo nazywa sie niemiecki,musi byc panstwowy.I gdybys mu 1000x argumentowal;nie zmieni zdania.Ostatnio nawet wiem gdzie popelnil blad ,nie w rozumowaniu:to mu jest obce,tylko w tlumaczeniu i nieznajomosci systemu bankoweg RFN.
    Zaraz sie odezwie:jak kazdy grafoman i pieniacz!

  197. Luap
    17 stycznia o godz. 15:27
    Nie znam kawału o wróbelku ale za to znam kawał o uczniu szlifierza diamentów.
    Wszyscy mistrzowie do których zwracał się klient z porśba o pocięcie duzego diamentu na mniejsze twierdzili, że tego nie da sie zrobić.
    W końcu w kolejnej pracowni podjął sie zrobił to poczatkujacy uczeń, gdyż nie wiedział, że tego nie da sie zrobić.

  198. @ Ekonom
    Potorzyla sie dyskusja na temat importu zboza przez ZSRR. Trzeba wiec zaczac wyjasniac fakty ktorych nie zna wiekszosc tych co to wiedze maja z mediow.
    Zaczne od tego ze ZSRR nie byl zadnym krajem komunistycznym. Byla to krwawa dyktatura czlowieka o gigantycznym charakterze psychopatycznym. Nie bez przyczyny nadano mu pseudonim Stalin. On mial stalowa wole zwlaszcza w zwalczaniu swoich konkurentow. Narod trzymany bardziej w tyranii niz za carow
    sie oczywiscie buntowal. To bierny opor byl powodem ze tam gdzie Stalin nie byl w stanie siegnac swoimi mackami, zwlaszcza na wsi, tam ludzie dzialali przeciwko systemowi. Nikt nie byl w stanie ich zmusic do tego aby uprawiali dobrze ziemie.
    Dlatego ta ziemia zle uprawiona byla przyczyna zlych plonow. Tematu nie ma co walkowac, bo kazdy kto ma troche oleju w glowie to rozumie. W Polsce ktora calkiem dobrze prosperowala zbuntowana klasa robotnicza na skutek tez biernego oporu spowodowala ze nie szlo dobrze Polsce po podpisaniu porozumien w Stoczni Gdanskiej. Wszyscy politykowali zamiast pracowac. Nie ma gorszej sprawy niz zasianie ziarna buntu w sytuacji gdy trzeba rekawy zakasac i nadrabiac zaleglosci ktore wynikaja z tzw wiecowania. Szczegolnie ci ktorzy prowadza byznesy zdaja sobie sprawe co sie dzieje gdy grupa pracownikow zamiast wykonywac codzienne czynnosci dla ktorych zostali zatrudnieni zaczna przegddywac dniowki, krytykowac zwierzchnikow, czy nawet posuwac sie beda do przeszkadzania tym ktorzy nie przylaczyli sie do nich. Trzeba sobie zdawac sprawe z tego ze przecietny Kowalski ktory na zycie zarabia bardziej rekami niz glowa najczesciej nie za duzo zadaje sobie pytan na ktore nie zna odpowiedzi. Dopiero jak go sie do tego zacheci i zacznie mu przedstawiac fatamorgane w ktora w koncu da sie przekonac, wtedy ta fatamorgana serwowana przez „dzial reklamy” wytworzy w jego umysle wizje, ktora pozostanie i juz nie bedzie chcial byc zadowolony ze swojej stabiolnosci.
    Ciag dalszy wszyscy znamy wiec nie bede go omawial. Naogol final jest taki ze dzieki tej „komunie” ma dzisiaj emeryture, czego juz nie beda mialy jego dzieci. Pozdrawiam.

  199. @ kaesjot
    „Zgodzicie sie chyba, ze ludzi wyzyskiwanych jest wielokroć wiecej od wyzyskiwaczy.
    Jest jak jest, gdyż wyzyskiwani godzą się na ten stan rzeczy i nie maja poczucia wspólnoty i wiary w zjednoczenie ucisnionych”
    Problem tego swiata polega jak chodzi o wyzyskiwaczy i wyzyskiwanych w celowym zaciemnieniu przez miedzy innymi ekonomie, oraz pawo, ze nie powiem o naukach socjalnych rzeczywistego potraktowania tego problemu. Jest na przyklad naganne i scigane przez prawo proste ukradniecie rzeczy nalezacej do jakiejs osoby albo panstwa. Natomiast jest calkowite przymkniecie oka na to ze prawo ustanowione przez tych samych ktorzy pietnuja kradziez, uciekanie od podatku, co przeciez nie jest niczym innym jak kradzieza, bo system podatkowy ma na celu wyrownywanie nierownosci w spoleczenstwie, a wiec bogacenia sie jednych kosztem drugich.
    To nie rewolucja jest w stanie to zmienic. Robotnicy sa fizyczna czescia spoleczenstwa, problem lezy w jego mozgowej czesci, a wiec tam gdzie elity ustalaja prepisy zakladajac ze one teoretycznie powinny prowadzic do rownosci spolecznej, ale tylko w zalozeniu, bo praktyka pokazuje ze jest na odwrot, pomagaja sie bogacic jednym, a ubozec drugim. Co ciekawe ten wyzysk dziala tez przeciwko nim, bo przeciez ci ktorym oni tworza furtki w przepisach podatkowych bogaca tez sie ich kosztem. Jaki stad wniosek? Generalna edukacja tych ktorzy nas reprezentuja aby nie podcinali galezi na ktorej wszyscy siedzimy, bo dla nich jest wazne aby z tej galezi spadali tylko ci ktorzy im moga odebrac stolki, tymczasem jak sie nie opamietaja to galaz peknie obciazona zbyt wielkim rabunkiem dokonanym przy ich udziale przez wyzyskiwaczy. Pozdrawiam.

  200. @Andrzej
    W roku 1953 w wyniku smogu zginęły w Londynie tysiące Anglików. Taka jest bowiem cena industrializacji, że produkuje ona odpadki oraz zanieczyszcza środowisko. Dziś powietrze na Górnym Śląsku jest czystsze niż w czasach PRLu, ale głównie dla tego, że zamknięto tam mnóstwo fabryk, co spowodowało ogromne bezrobocie w tym regionie oraz jego wyludnienie i zubożenie.
    @Luap
    Jesteś odporny na fakty. No cóż, nie moja to wina, że najważniejszym akcjonariuszem Deutsche Bank AG są lokalne kasy oszczędnościowe, będące własnością komunalną bądź też państwową oraz że struktura własności jest we współczesnym kapitalizmie celowo zagmatwana.

  201. @Marcin
    1. Współczesne państwa są z reguły rządzone przez kapitalistów, a więc reprezentują one interesy mniejszości, czyli klasy kapitalistów. Stąd też prawo pozwala dziś na niepłacenie podatków przez najbogatszych, a więc na okradanie biednych przez bogatych.
    2. Niestety, ale ponieważ żyjemy obecnie nie w ramach demokracji, a w ramach dyktatury bogaczy (czyli w systemie zwanym plutokracją), to wyzyskiwana większość, ogłupiona przez pranie mózgów w szkołach oraz przez reżymową propagandę uprawianą praktycznie przez wszystkie ogólnodostępne media, godzi się na ten stan rzeczy, nie mając poczucia wspólnoty i wiary w zjednoczenie uciśnionych (jak to zauważył kaesjot). A aby zapobiec temu zjednoczeniu się uciśnionych, to kapitał popiera masowe ruchy emigracyjne, na zasadzie, że łatwiej jest rządzić podzielonym ludem niż ludem zjednoczonym.
    3. Wiadomo, że ZSRR, szczególnie zaś za Stalina, był tzw. zdegenerowanym krajem robotniczym (degenerated workers’ state). Tak samo jak III Rzesza Hitlera była szczególnie zdegenerowaną formą tzw. demokracji burżuazyjnej, to stalinowski Związek Radziecki był szczególnie zdegenerowaną formą tzw. demokracji socjalistycznej oraz tzw. dyktatury proletariatu. A że ofiarą prześladowań Stalina padli w ZSRR także chłopi, to był tam deficyt zboża. Ale w Polsce Ludowej po roku 1956 nikt chłopów nie prześladował, a żywności, szczególnie zaś mięsa, też brakowało, na skutek ogromnego zacofania polskiej wsi. Przecież przed wojną mięsa w sklepach było w Polsce dość tylko dla tego, że wieś niedojadała a ceny mięsa były zaporowe dla większości robotników a nawet i rzemieślników.
    4. Niestety, ale polscy robotnicy dali się oszukać zachodniej propagandzie, a więc zamiast zreformować PRL, własnymi rękami zniszczyli to ułomne państwo ludzi pracy, ale zawsze państwo ludzi pracy, a tym samym ‘wywalczyli’ sobie wysokie bezrobocie, niskie zarobki oraz wolność podpisywania śmieciowych umów.
    Pozdrawiam.
    @Kaesjot
    W rzeczywistości, to ten uczeń, nie mając pojęcia o sztuce cięcia diamentów, rozbił ten wielki diament na tak drobne odłamki, że nadawały się one tylko do użytku przemysłowego, a nie jubilerskiego. Tak to jest, jak się jest tylko uczniem a nie majstrem (polecam także bajkę o uczniu czarnoksiężnika).
    Pozdrawiam.

  202. @ Ekonom/ kaesjot
    Historia pokazuje ze rewolucje zawsze sie koncza dyktatura. To wynika z prostego
    faktu: spoleczna energia zostaje skanalizowana przez jednostke, albo grupe celem realizacji wlasnych interesow. Dlatego nierealne jest myslenie o tym ze cokolwiek mozna zrmienic na lepsze droga rewolucji, a wiec rozwalenia starego porzadku i budowy na zgliszczach nowego. Rozumiejac tak sprawy trzeba rozmawiac w szerokich kregach spoleczenstwa o tym jakimi sposobami przeksztalcac system by byl on zluzacy calemu spoleczenstwu a nie jednostkom ktore sie dopchaly do wladzy. Nie wszyscy ludzie sa przekupni dlatego ciagle jest szansa na to ze w blizszej lub dalszej przyszlosci ten rodzaj ludzi przejmie wladze droga emokratycznego procesu i w ten sposob kraj, czy swiat sie bedzie zmienial na lespsze. Pozdrawiam.

  203. @Marcin
    Zgoda – rewolucje zawsze sie koncza dyktatura. Np. rewolucja francuska skonczyla sie dykatura elity pieniadza, czyli plutokracja – ustrojem, jaki mamy dzis takze i w Polsce.
    Demokracja jest bowiem tylko iluzja – bezposrednia nie jest mozliwa z przyczyn technicznych (wszyscy musieli by w takim systemie rzadzic, a wiec nie byloby komu wykonywac pozyteznej pracy), a demokracja przedstawicielska zawsze zamienia sie w dyktature, gdyz wtedy lud (‚demos’) traci wladze (‚kracje’) na rzecz zawodowych politykow, na ktorych nie ma ow lud praktycznie zadnego wplywu. Jedynym wyjsciem jest wiec merytokracja, a wiec rzady osob najbardziej kompetentnych do sprawowania wladzy. Oczywiste jest, ze taka wladza nie moze pochodzic z wyborow, a tylko z systemu egzaminow, odsiewajacych „plewy od ziarna”.
    Pozdrawiam.

  204. @ Ekonom
    „Jedynym wyjsciem jest wiec merytokracja, a wiec rzady osob najbardziej kompetentnych do sprawowania wladzy. Oczywiste jest, ze taka wladza nie moze pochodzic z wyborow, a tylko z systemu egzaminow, odsiewajacych „plewy od ziarna”.
    Tak, ten rodzaj wladzy moglby zapewnic jakas logiczna droge rozwoju tego swiata.
    Sprobujmy spojrzec na paradoksy ktorych nie chce dotknac ani media, ani dzialacze niby dbajacy o srodowisko. Mowi sie o tym ze przyczyna problemow wspolczesnego swiata jest nadmierna emisja dwutlenku wegla. Wiec sie konstruuje samochody ktore zuzywaja pare mililitrow paliwa bo niby to pomoze swiatu z problemem ocieplania przez warstwe dwutlenku w atmosferze. W tym samym czasie coraz wiecej bogaczy kupuje sobie prywatne odrzutowce by latac w te i spowrotem tylko dla przyjenosci bo samoloty rejsowe sa juz ich zdaniem dla plebsu. To samo dotyczy palacow 10 sypialniowych ktorych ogrzewanie kosztuje krocie, a ktore sa tylko po to by pokazac znowu sasiadom ze w tym palacu mieszka burzuj. I to tylko nieliczne przyklady roznego traktowania czlowieka w zaleznosci od tego na ile kasa mu pozwala. Swiat niby jest dzisiaj demokratyczny, sprawiedliwy, ale w nim sa rowni i rowniejsi. Ci rowniejsi moga bez problemow sie osiedlac gdzie tylko zechca, podczas gdy ci ktorzy sa mniej rowni musza siedziec na miejscu, bo dla nich co prawda granice sa otwarte, tak samo jak zreszta restauracje pierwszej kategorii czy pieciogwiazdkowe hotele. Dlatego te nonsensy mozna tylko likwidowac gdy sie zacznie je dostrzegac. I bym nawet twierdzil ze tak jak sie dzisiaj oblewa atramentem tych ktorzy nosza futra zwierzat, tak samo kiedys bedzie z tymi palacami ktore sa dowodem pychy, arogancji i glupoty wlascicieli. Pozdrawiam.

  205. @Marcin
    Uwazam, ze wspolczesny swiat nie jest ani demokratyczny, ani tez sprawiedliwy, jako iz dyskryminowana jest na nim olbrzymia wiekszosc jego mieszkancow, a ta dyskryminacja ma chrakter zdecydowanie ekonomiczny. Oczywiscie, taki swiat nie moze byc stabilny, a wiec groza mu kolejne rewolucje, ze wszystkimi ich skutkami. Panoszenie sie garstki bogaczy doprowadzi bowiem nie tylko do ich fizycznej eksterminacji, ale takze, niejako przy okazji, do zapasci cywilizacyjnej wywolanej dlugotrwalymi walkami pomiedzy dyskryminowana wiekszoscia a wojskami oraz policjami chroniacymi bogata mniejszosc, przy czym zapanuje praktycznie wszedzie chaos, jako iz beda mialy takze miejsce walki bratobojcze pomiedzy przedstawicielami tej uciskanej wiekszosci, a takze wielu zolnierzy oraz policjantow izna, ze bardziej sie im oplaca zlupic tych, ktorych mieli oni chronic niz im sluzyc. Jedyna nadzieja, to rzady jakiegos oswieconego tyrana, ktory w sposob zorganizowany zlikwiduje te dyktature elity pieniadza i zastapi ja merytokracja.
    Pozdrawiam.

  206. Ekonom
    18 stycznia o godz. 1:32
    Nie znasz tego kawału, to przedstawię go w całosci.
    Do zakładu szlifierza diamentów wchodzi klient z ogromnym diamentem i prosi mistrza o przecięcie go na kilka mniejszych. Mistrz przywołuje z zaplecza ucznia , daje mu diament i mówi : ” Jasiu – przetnij to na 4 częśći „. Po pewnym czasie Jasiu wraca z czterema mniejszymi diamentami. Klient zdumiony pyta mistrza – „jak to, byłem w wielu zakładach i wszędzie mi mówiono, że tego nie da się zrobić a u pana uczeń to zrobił !”
    Na to mistrz odpowiada – ” bo on nie wiedział, że tego nie da się zrobić”
    Też gadano dawniej, że pojazd cięższy od powietrza nie może latać a jednak latają.

  207. Ekonom
    18 stycznia o godz. 5:29
    „Jedynym wyjsciem jest wiec merytokracja, a wiec rzady osob najbardziej kompetentnych do sprawowania wladzy. Oczywiste jest, ze taka wladza nie moze pochodzic z wyborow, a tylko z systemu egzaminow, odsiewajacych „plewy od ziarna”…
    O jednej, bardzo istotnej sprawie zapomniałeś !
    Np. biegły w sztukach walki wojownik może być zarówno obrońcą jak i rabusiem !
    Tak więc same kwalifikacje merytoryczne nie wystarczą – równie ważne a może nawet wazniejsze jest to, w jakim celu, w czyim interesie swej wiedzy i kompetencji użyje.
    Jakim testem, egzaminem, badaniem to sprawdzisz i czy wynik będzie wiarygodny ?
    Kto ma badać , egzaminować, dokonywać wyboru, że własnie ten a nie tamten, kto ma wręczać nominację ?
    Poza tym, zaufanie zaufaniem ale kontrola i ocena efektów działania jakaś musi być no i oczywiście możliwość odwołania, gdy nie spełnia oczekiwać ( bo oprócz wiedzy merytorycznej trzeba jeszcze mieć to „coś ” ). Kto to ma robić i jakie ma mieć kompetencje i czyj mandat ?
    Nie neguję samej idei – chcę tylko pokazać iż nie jest to takie proste, jak wiele spraw wymaga rozstrzygnięć.
    Na pewno działacze partyjni nie powinni zajmować stanowisk w aparacie wykonawczym, gdy nie posiadają ku temu stosownych kwalifikacji i doświadczenia, co stale podkreśla axiom1.
    Zastanawiam się , czy nie nalezałoby ograniczyć biernego prawa wyborczego poprzez narzucenie pewnych wymogów, które kandydat winien spełniać.
    Cała ordynacja wyborcza do zmiany idącej w tym kierunku, by liderzy partyjni nie mieli wpływu na to , kto ma większe a kto mniejsze szanse na mandat. Na początek listy alfabetycznie i nie więcej kandydatów niż mandatów do zdobycia – mamy wybierać konkretnych ludzi a nie partię.
    Może Senat podzielony na zespoły branżowe byłby izbą działajaca ciągle z zadaniem nadzorowania władzy wykonawczej, admninstracyjnej a Sejm zbierałby sie np. na kilkudniowe sesje raz w kwartale w celu analizy i przyjęcia ( lub odrzucenia ) sprawozdań władz wykonawczych. Posłowanie byłoby pracą społeczną z ewentualnym zwrotem utraconych zarobków i dodatkowych kosztów.

  208. @ Ekonom
    Swiat jednak jest bardziej sprawiedliwy dzisiaj niz byl dawniej. Dzisiaj nikt nie chodzi z mieczem i jak dojdzie do spreczki go nie wyciaga i nie obcina glowy.
    Nie ma tez narzedzi tortur takich jakie kiedys uzywano. Wiec pod tym wzgledem jest lepiej, czlowiek jest mniej dziki, bardziej cywilizowany. To ze dalej nie jest
    tak jak bysmy chcieli nie znaczy ze zmiany nastepuja i to w dobrym kierunku, tyle ze za wolno, a wahniecia sa w kierunku cofania. Przyklad Polski tu mozna przywolac. Bylo juz spoleczenstwo bezklasowe, a teraz powrot znowu do starego.
    Niemniej trzeba optymistycznie patrzec w przyszlosc i cos robic w tym kierunku, kazdy na swoim poziomie. Wtedy gdy wszyscy beda chcieli tak zmieniac ten swiat to wtedy to nastapi. Pozdrawiam.

  209. @Marcin
    W USA, podobno panstwie numer 1 we wspolczesnym swiecie, miliony mieszkancow tego panstwa nosza ze soba bron palna i dosc czesto ja uzywaja, nawet w trywialnych sporach np. o wymuszenie pierszenstwa na drodze publicznej. Tortury tez sa dzis coraz bardziej pomyslowe, to jest nie zostawiajace ran fizycznych, a „tylko” psychiczne, np. tzw. waterboarding, tez amerykanski wynalazek.
    Ale badzmy optymistami!
    Pozdrawiam.
    @kaesjot
    Zgoda, dobor egzaminatorow, a co za tym idzie takze zakresu egazmimow, jest rzeczywiscie problemem. Ale mimo to merytokracja jest systemem o wiele lepszym niz demokracja, gdyz w demokracji do wladzy dostaja sie na ogol rzadni wladzy (czyli prztwilejow z jej posadania wynikajacych) populisci, schlebiajacy czesto najnizszym instynktom ludnosci, np. proponujacy kare smierci jako lekarstwo na przestepczosc, pomimo iz najmniej przestpestw popelnianych jest w panstwach, ktore ta kare dawno temu zniosly.
    Ciesze sie, ze nie negujesz samej idei merytokracji,a ze pokazujesz jej slabsze punkty, takie jak wybor egzaminatorow. Ale pamietaj, ze w kazdym systemie istnieje problem ‘kto ma kotrolowac kontrolerow”, np. kto ma byc sedzia w procesie, w ktorym oskarzonym jest inny sedzia?
    Moja propozycja jest taka, aby na selekcja kluczowe stanowiska w panstwie odbywala sie droga losowa, czyli ze np. poslow powinno sie losowc z osob w wieku produkcyjnym, posiadajacych wyzsze wyksztalcenie oraz kilkuletni staz pracy. Podobna sekekcja droga losowa powinna odbywac sie na wszystkie stanowiska urzednicze, lacznie z awansami, ktore odbywaly by sie tez droga losowania, czyli ze z puli urzednikow o odpowienim wyksztalceniu oraz stazu pracy losowano by co roku powiedzmy 10% do awansu, przy czym jesli ktos nie bylby wylosowany przez np. 5 kolejnych lat, to zwiekszala by sie jego szansa na wygranie awansu. W ten sposob wyeliminowano by zarowno lizusostwo jak tez i korupcje, czyli “kupowanie” sobie awansu czy tez stanowiska w machinie panstwowej.
    Oczywiscie, moja propozycja ma zapewne takze slabe punkty, ale na pewno jest ona lepsza niz obecny system, w ktorym awanse w adminisracji panstwowej otrzymuja glownie lizusy oraz lapownicy.
    A historyjke o terminatorze znam, jej moral zrozumialem, ale polecam tobie ballade Goethego o uczniu czanoksieznika (takze stara kreskowka Disneya “Fantazja” z muzyka Dukasa).
    Pozdrawiam.

  210. Ekonom
    19 stycznia o godz. 9:10
    Jak znajdę chwilę spokoju to sobie obejrzę z chęcią zamiast tego g.. co leci w tv.
    Domyślam się , że ten uczeń, zadufany w sobie rozpętał żywioły, nad którymi nie był w stanie zapanować.
    Czy nie ma w tym analogii do rzadzacych w Polsce od 25 lat ?

    Wracając do merytokracji.
    A może wymóg konkretnego stażu i odpowiedniej ścieżki kariery zawodowej ?
    Kandydat na posła musiałby mieć za sobą staż jako radny gminny, powiatowy, wojewódzki a na urzędnika szczebla centralnego takiż sam w kolejnych szczeblach administracji samorządowej.
    Żadnych karier ” na skróty” poprzez „włazidupstwo” Panu Prezesowi (Przewodniczacemu ).
    Żadne rewolucyjne zmiany nie przyniosą efektu, konieczna jest długofalowa, konsekwentna polityka.
    Pierwszy , najpilniejszym zadaniem to odsunięcie od władzy „szkodników”.

  211. @ Ekonom
    Sprawa wylaniania najlepszego kandydata na premiera, czy prezydenta w powszechnej kompetencji jest bardziej prosta niz sie by moglo wydawac.
    Jest w tej sprawie duze doswiadczenie. Sa nim olimpiady wiedzy. Pytania powinny byc przygotowywane przez grono specjalistow, oprocz tego powinna byc w finalowej rozgrywce telewizyjna rywalizacja w ktorej publicznosc swoimi telefonami bedzie glosowala na zwyciezce. Zeby nie bylo zadnych przypadkowych osob batalia powinna sie toczyc najpierw na szczeblach wojewodzkich w wyborach na ten poziom. Pozniej ze wszystkich wygranych w wojewodzkich eliminacjach powinno sie robic finalowa rozgrywke na szczeblu krajowym. Cos jakby wybory miss albo tez eliminacje sportowe. To wszystko mozna rozwiazac, tyle ze materia oporna bo ignoranci partyjni zrobia wszystko by do takiej zmiany nie dopuscic. Oni maja media pod swoja kontrola wiec nawet nie dopuszcza do tego by w nich byla jakakolwiek dyskusja na ten temat. Niemniej przyjdzie czas gdy spoleczenstwo sie wkurzy i postawi na swoim. Pozdrawiam.

  212. @kaesjot
    Zgoda, najpilniejszym zadaniem jest odsunięcie od władzy postsolidarnosciowych oraz postPZPRowsko-postZSLowskich szkodników z PO, PiS, PSL oraz SLD. Patrz takze moje uwagi ad wpis Marcina.
    Pozdrawiam.
    @Marcin
    A kto wybieral by specjalistow, ktorzy nadzorowali by te „olimpiady wiedzy” i kto ukladal by pytania dla tych “olimpiad”? Poza tym, to bylyby tylko sprawdzian z przyswojenia formalnej, teoretycznej wiedzy „ksiazkowej”, a wiec malo by mial on wspolnego z wylonieniem osob najbardziej kompetentnych do zarzadzania panstwem, jako iz olimpiady te wygrywaly by definicji glownie dosc tepe kujony potrafiace powtarzac te wiedze „ksiazkowa”, a nie osoby njabardziej inteigentne, najbardziej pracowite, z talentami menedzerskimi oraz, last but not least, etyczne. Podobny system egzaminow na stanowiska w panstwie obowiazywal przeciez bardzo dlugo w cesarskich Chinach, a nie zapobiegl on upadkowi cesarstwa.
    Pozdrawiam.

  213. @ Ekonom
    Nie bierz tego doslownie co napisalem o wylanianiu „jak do olimpiad”.
    Przeciez nie chodzi o sprawdzenie wiedzy, ale o zaprezentowanie sie jako specjalista, czyli przedstawienie sie pod wzgledem kompetencji.
    Kto to ma ustalic jak sformulowac pytania? Proste jak konstrukcja cepa: przedstawienie aktualnych problemow ktore stoja przed krajem, na przyklad
    jak rozwiazac skutecznie problem bezrobocia, energentyczne problemyk, kolejki
    w sluzbie zdrowia, etc. Malo jest spraw do zalatwienia w Polsce? Problem zadluzenia, bankow krajowych, handlu zagranicznego. To sa tematy ktore ja moge tu z rekawa sypnac. Czy dalej mam odpowiadac? I nie chodzi bynajmniej o cytowanie literatury, chodzi o realne podejscie do tematu w tym co najwazniejsze to brak czarowania ze niewidzialna reka rynku. Przeciez wiemy doskonale gdzie lezy przyczyna zla tylko nie wiemy jak zrobic aby to moglo funkcjonowac w Polsce.
    Pozdrawiam.

  214. @Marcin
    OK. ale znów wracamy do problemu: kto wyznaczy arbitrów, którzy wybiorą spośród licznych zapewne kandydatów tych, którzy wiedzą jak rozwiązać problemy, z którymi kolejne rządy począwszy od roku 1989 nie dają sobie rady, a więc np. bezrobocie, dług publiczny i zagraniczny, zapaść demograficzna, zapaść systemu edukacji oraz nauki, masowa emigracja, bezpieczeństwo żywnościowe oraz energetyczne Polski, emerytury, służba zdrowia etc. Stąd też moja pozycja wyboru funkcjonariuszy państwowych drogą losowania, aby każdy z kandydatów (oczywiście z odpowiednimi formalnymi kwalifikacjami) miał takie same szanse, bez względu na swoje pochodzenie, wyznanie czy też znajomości (a szczególnie ich brak).
    Pozdrawiam.

  215. @ Ekonom
    A kto wyznacza arbitrow w totolotku? W kazdym przedsiewzieciu trzeba zalozyc pewna constans, czyli tak zorbanizowac system arbitrazu, aby nie bylo mozliwosci
    falszowania wynikow. Jest oczywista sprawa ze Polakom zalezy na tym by krajem rzadzily osoby najbardziej odpowiednie pod kazdym wzgledem. Nawet w przypadku ulomnosci takiego systemu, bedzie on w miare uplywu czasu udoskonalany a tym samym bedzie asymptotycznie zmierzal do idealu, ktorego prawdopodobnie nigdy nie osiagnie. Niemniej bedzie to system o niebo lepszy od istniejacego partyjnego.
    Pozdrawiam.

  216. @ Ekonom
    Problemu funkcjonariuszy panstwowych nie widze. Zwyczajna kariera zawodowa jak w kazdym przedsiebiorstwie. Krotko mowiac po drabinie hierarchicznej w dol.
    Dla przykladu ministrow wybiera premier wyloniony przez ogolnokrajowy konkurs, oni w dol az do poziomu najnizszego. Przy czym rekrutacja ma miejsce tylko wtedy gdy powstaja wakaty. Natomiast elekcyjne pozycje dotyczyc beda tylko premiera czy prezydenta. W ten sposob uniknie sie ciaglej rotacji. Natomiast sejm bedzie tez elekcyjny. Senat bedzie niepotrzebny, tak samo jak sejmiki, czy rady narodowe.
    Maksymalnie uproszczona administracja. Pozdrawiam.

  217. @Andrej52
    A kto wybierze I Sekretarza KCoraz jego zastępcę?

  218. @Marcin
    1. Czyli że dalej możliwa byłaby, jak dziś, selekcja negatywna, gdyż taki minister wybrany w drodze np. głosowania albo konkursu dobierał by sobie pochlebców, „yes-menów” oraz możliwe byłoby, jak dziś, „kupienie” sobie synekurki w administracji publicznej.
    2. Totolotek jest firmą obliczoną na zysk, a więc aby zachęcić ludzi do gry, musi on im wypłacać wygrane. Ale co się w nim dzieje „wewnątrz”, to my już tego nie wiemy, gdyż jesteśmy tu zdani na opinię osób wyznaczonych do kontrolowania tej instytucji, a te osoby są przecież tylko ludźmi.
    3. Oczywiście, że obecny system partyjny jest najgorszy z możliwych, Stąd jestem za zakazem działania partii politycznych, jako że na ich czele stoją zawsze osoby rządne władzy, co samo w sobie jest już mocno podejrzane. Generalnie, to eliminowałbym z polityki oraz administracji państwowej osoby rządne władzy, podobnie jak eliminować się powinno sadystów z policji czy wojska. A że partie polityczne (a szczególnie ich aktyw) składają się głównie z osób rządnych władzy, to najpilniejszy jest zakaz działalności tychże partii, jako wylęgarni potencjalnych dyktatorów oraz generalnie organizacji składających się z osób, mających tendencję do stosowania zasady ‘cel uświęca środki”.
    Pozdrawiam.

  219. @ Ekonom
    Przesadzasz z ta selekcja negatywna. Dowodzisz w ten sposob ze nie ma ludzi ani kompetentnych ani uczciwych. Jak to jest wobec tego w wielkich korporacjach ze szefa firmy wybiera zarzad, a on po wybraniu ma pelnie wladzy, w tym w dobieraniu sobie takiego personelu ktory bdzie dla niego wykonywal robote?
    Czy to jest tez wedlug ciebie negatywna selekcja? My przeciez prowadzimy powazna dyskusje, wiec zamiast mojego stanowiska zaproponuj swoje jak je masz?
    Ja twierdze ze panstwem nalezy rzadzic jak korporacja, wojskiem, albo tez kazda inna organizacja ktora dobrze funkcjonuje, a przynajmniej lepiej niz kulejaca wszedzie demokracja z partyjnoscia sama dla siebie a nie dla narodu. Pozdrawiam.

  220. @Marcin
    1. Niestety, ale dzis mamy prawie wszedzie seklekcje negatywna na najwazniejsze stanowiska we wladzy. Doskonalym przykladem jest tu np. pwena polska pani misnister, ktora swa nieudolnosc chce ukryc za klimatem Polski. A tymczasem doskonale wiemy, ze w styczniu w Polsce jest zima, a wiec mozliwe sa opady sniegu, oblodzenie etc. Do zimy nalezy sie wiec przygotowac, szczegolnie, ze jest ona zjawiskiem okresowym, powtarzajacym sie co roku.
    2. A co do wojska – tam tez jest selekcja negatywna, jako iz do wojska ida z reguly ci, ktorzy nie radza sobie w cywilu. „Military intelligence”, nie w sensie „wywiadu”, a w tym drugim, jest przeciez od lat zrodlem niezkiczonej ilosci zartow. Ja akurat dosc dlugo w wosju skluzylem, i to nie pd kapralami czy sierzantami, a pod majorami i pulkownikami, a wiec dobzre wiem, jak tragicznie niski poziom prezentuje przecietny oficer.
    3. Juz wyjasnialem, ze na wszelakie stanowiska w panstwie proponuje selekcje na zasadzie loswania, oczywiscie z puli osob z odpowiednim wyksztalceniem i doswiadczeniem, np.
    – referent: matura
    – wyzszy urzednik: studia wyzsze
    – kierownik w urzedzie: studia wyzsze oraz staz pracy
    – dyrektor, prezes: studia wyzsze oraz podyplomowe oraz staz pracy
    – posel: losowany z oob z wyzszym wyksztalceniem oraz kilkuletnim stazem pracy
    – minister, premnier, prezydent: losowany z dyrektorow oraz prezesow z conajmniej kilkuletnim stazem pracy na staniwisku dyrektorskim badz wyzszym
    Pozdrawiam.

css.php