Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

11.07.2013
czwartek

Co na jesień?

11 lipca 2013, czwartek,

Szykuje nam się gorąca jesień. Związki w pełnej zgodzie ogłaszają wrzesień miesiącem protestów, przebąkują coś o strajku generalnym. Rząd idzie na zwarcie i nie odpuszcza swoich reform. Może być ciekawie. Wydaje się, że obie strony mają tu swoje do ugrania. Związki zawodowe w Polsce więdną. W ciągu dwudziestu kilku lat poziom uzwiązkowienia w społeczeństwie spadł z około 18% w 1991 do ledwie 4,5% dziś (w śród pracujących to spadek z 28% do 15%), trend jest jednoznaczny. Jeszcze kilka lat bez wyraźnych, lub choćby medialnych, sukcesów i związki przestaną się liczyć jako siła polityczna na szczeblu krajowym. A jak widać związkowi przywódcy mieli i mają polityczne ambicje. Pan Duda jest tu najlepszym przykładem.

Silny zryw jest zatem niezbędny by porwać masy i odzyskać mandat społeczny. Jest jednak i druga strona tej monety. Jeśli strajk generalny okaże się niewypałem związki się skompromitują. Skoro należy do nich jedynie 15% pracujących, z wielką koncentracją w firmach państwowych i administracji to taki strajk może być mało medialny. Być może stanie na kilka dni PKP, ale to się zdarza od czasu do czasu i bez strajku. Zresztą odpowiedzialnością pasażerowie obciążą kolejarzy, a nie rząd. Strajku w urzędach petenci mogą nawet nie zauważyć. Dzieci ucieszą się z braku szkoły… Swoją drogą znam zakłady, w których strajku raczej i tak nie będzie i to pomimo sporego uzwiązkowienia. Pracownicy i związkowcy zdają sobie tam sprawę, że straty związane ze strajkiem mogą wykończyć zakład. Wątpliwe by ryzykowali własnymi miejscami pracy w imię wielkiej polityki. Wielkie zadęcie może skończyć się niewielkim efektem. A to koniec mitu o sile związków i szansa na odzyskanie inicjatywy przez PO.

Nieudana akcja niewątpliwie spowoduje też ograniczenie dziwacznych przywilejów związkowych. Koniec etatowych stanowisk i innych apanaży to byłby poważny cios w finanse związków. Wraz z kurczącą się bazą członków wpłaty składek również maleją. Być może wówczas związki zajęłyby się tym do czego są powołane – czyli troszczeniu się o los pracowników i zakładu pracy w skali mikro. Takie podejście być może również odwróciłoby trend zmniejszającego się uzwiązkowienia i odbudowę pozycji związków na zdrowych podstawach.

Możliwe jest jednak, że strajk okaże się szerszy niż baza związkowa – niezadowolenie związane z kryzysem może się rozlać szeroko tak jak możemy to obserwować w innych krajach. Pogorszenie sytuacji, choć nic na taki obrót spraw nie wskazuje, mogłoby wywołać taki efekt. Wtedy rząd musiałby ustąpić, a to wiązałoby się z jego znaczącym osłabieniem, być może nawet przedterminowymi wyborami. Na szali jest wiele, ale trudno dostrzec złagodzenie stanowiska władzy. Po takiej liczbie większych lub mniejszych kompromitacji kolejny przejaw słabości nie skończyłby się dobrze ani dla partii ani dla premiera.

Obserwujemy zatem odmianę gry w tchórza gdzie dwie organizacje idą na czołowe zderzenie. Obie czują jak czas działa na ich niekorzyść i ich pozycja w kraju słabnie, choć nie ma to nic wspólnego z ich wzajemnym konfliktem. Liczą jednak, że zwycięstwo pozwoli im nabrać wiatru w żagle. Choć dziś wydaje się, że większe szanse w tym starciu ma rząd to do września jeszcze sporo się może wydarzyć. Związki są także w tej komfortowej sytuacji, że są w stanie wyciszyć akcję jeśli uznają, że prawdopodobieństwo sukcesu jest zbyt nikłe. Z drugiej strony kolejna taka okazja może się już nie powtórzyć. Zderzenie jest zatem całkiem prawdopodobne. Zobaczymy kto zostanie na placu boju kiedy opadnie kurz.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 110

Dodaj komentarz »
  1. @P. Gospodarz
    1. Poziom uzwiązkowienia mierzy się tylko wśród pracujących, a więc jego spadek był z 28% do 15%. Jaki bowiem jest sens mierzyć ów poziom np. wśród niemowlaków, uczniów albo emerytów? A na ten spadek złożył się w Polsce głównie upadek przemysłu oraz PGRów, czyli generalnie likwidacja większych zakładów pracy, czyli takich zatrudniających duża ilość osób oraz gwałtowny wzrost bezrobocia: z praktycznie zera w czasach PRLu, do obecnych oficjalnych ok. 14%, a realnych ok. 25%. Dołożyła się do tego klęska największego ZZ, czyli NSZZ Solidarność, która szybko ukazała swe prawdziwe oblicze prawicowej, antyrobotniczej partii politycznej. Nic więc dziwnego, że mało kto należy dziś w Polsce do owych ZZ.
    2. Z drugiej strony, to jeśli stanie np. energetyka, to wtedy cały kraj zostanie sparaliżowany, gdyż ani wojsko (którego zresztą już w Polsce praktycznie nie mamy), a tym bardziej policja, nie potrafi utrzymać w ruchu elektrowni, a ponowne rozpalenie kotłów oraz zsynchronizowanie prądnic zajmuje z definicji (obiektywne prawa fizyki) sporo czasu. Tak więc na miejscu P. Gospodarza, to nie lekceważyłbym sobie tej groźby strajku generalnego.
    3. Zgoda, podstawowym obowiązkiem ZZ jest troska o los pracowników, ale to wymaga skoordynowanej działalności w skali makro, czyli całego kraju, gdyż inaczej, to poszczególni właściciele/zarządcy firm, mogą skutecznie walczyć ze ZZ na swoim własnym terenie (np. poprzez zatrudnianie łamistrajków, lock-outy, zwolnienia z pracy etc.). Nic więc dziwnego, że P. Gospodarz, jako przedstawiciel kapitału, obawia się działalności ZZ w skali makro, gdyż tylko wtedy, czyli działając w skali makro, ZZ stanowią realną siłę.
    4. Dochodzi do tego słaby rząd (coraz gorsze notowania PO oraz konflikt wewnętrzny w tej partii, spowodowany tymi coraz gorszymi notowaniami) oraz generalne niezadowolenie Polaków z ich poziomu życia. Do niedawna władze RP były w tej komfortowej sytuacji, że owo niezadowolenie było “amortyzowane” ogromną emigracją zarobkową z Polski. Ale dziś mamy recesje praktycznie na całym Zachodzie, a więc nawet w UK zaczyna się mówić o ograniczeniu imigracji z Unii, a poza tym, to na Zachodzie pracy też dziś praktycznie nie ma (a nawet jak jest, to płaca realna jest z reguły tak samo marna jak w Polsce, biorąc pod uwagę wysokie koszta życia na owym Zachodzie). Możliwe więc jest, że owa planowana akcja ZZ będzie “zapalnikiem” wybuchu ogólnego niezadowolenie w Polsce.
    5. Możemy mieć więc kolejną “Polską Jesień”, tym razem podobną do “Arabskiej Wiosny”. Podobną także w tym, że niewiele ona rozwiąże z realnych problemów Polski (przed wszystkim są to upadek przemysłu i związane z tym olbrzymie bezrobocie, niskie płace, zapaść systemu emerytalnego oraz klęska demograficzna), ale może ona usunąć obecne polskie elity, i to zarówno te z PO jak i te z PiSu. Przy słabości SLD a szczególnie PSL (Palikot to przecież PO w przebraniu) oraz braku zorganizowanej opozycji pozaparlamentarnej, oznacza to, że w Polsce może zapanować chaos, dość podobny do tego, jaki obserwujemy dziś np. w Libii, po obaleniu Pułkownika Kadafiego. Nie ma się więc z czego cieszyć, ale pamiętajmy, że to “stryropianowi” politycy z PO oraz PiSu doprowadzili Polskę do obecnego, wręcz tragicznego stanu. 🙁
    Pozdr.

  2. @ gospodarz/trasat
    Panowie, bez przesady. Na sasiednim blogu mozna przeczytac co sie stalo z polska mlodzieza. Przeciez to pokolenie przywiazane pepowina do rodzicow niezdolne nawet pojac ze humanistyczny zawod nie jest zawodem praktycznym ktory daje chleb wszystkim absolwentom. Juz nie wspomne o „uczelniach” ktore daja dyplomy za pieniadze. To sie nazywa „Strachy na Lachy”.
    Przeciez wszyscy wiemy ze do rzeczywistego pojscia na noze potrzebna jest jakas zewnetrzna inspiracja, jakies pieniadze przeznaczone na rozrobe.
    Nie kto inny jak Ty trasat pisales ze Solidarnosc bez finansowania bylaby zerem.
    Kto sie dzisiaj chce angazowac w rozrobe w Polsce? Czy Polska to Egipt w ktorym fundamentalizm religijny trzeba uteperowywac by sie nie rozszedl na caly Swiat Arabski? Pokrzycza pociagi zatrzymaja, ale to nie te czasy gdy wszyscy do pracy jezdzili pociagami. Tak ze ja jestem zdania ze bedzie to jeszcze jedna mysz ktora ryknela, po czym chlopcy sie rozejda na z gory upatrzone pozycje, czyli chodowac sadelko w wygodnych fotelach w towarzystwie niepotrzebnie zatroskanych zon. Jak wczesniej napisalem do tego potrzeba impulsu zewnetrznego i ducha ktorego dawno nie ma w narodzie.
    Gdy sie czyta ze w 1939 roku byli chetni na zywe torpedy, wtedy dochodzimy do wniosku ze ta generacja wyginela bez zywych torped. Bohaterstwo dzisiaj jest tanie, liczy sie kasa i obecnosc na pierwszych miejscach list wyborczych.
    Pozdrawiam

  3. @Marcin
    Moze i masz racje, ze obecne pokolenie mlodych (i „sredniomlodych”) Polakow nie jest zdolne do wiekszego buntu. Ale przeciez jeszcze kilka lat przed wybuchem I Wojny Swiatowej to Lenin powaznie bral pod uwage zaprzestanie dzialalnosci politycznej, gdyz (zreszta calkiem slusznie) uwazal, ze robotnikow jest w Rosji za malo, aby „zrobic” tam rewolucje, a na chlopow rosyjskich nie ma co liczyc, gdyz oni sa zbyt zacofani i ciemni, a wiec nawet nie zdaja sobie sprawy z tego, jak sa oni wyzyskiwani. Podobnie tez w latach 1970tych uwazano powszechnie na tzw. Zachodzie, ze ZSRR jest nie do pokonania, ze wladze trzymaja tam lud tak mocno na krotkiej smyczy, ze zadni dysydenci nie maja tam szans, a finansowal ow Zachod tych dysydentow tylko „na zlosc” Kremlowi, aby troche podokuczac Bolszewikom, ale z pelna swiadomoscia, ze to finansowanie (jakze zreszta wtedy nielicznych) dysydentow w ZSRR i jego satelitach nie spowoduje upadku radzieckiego imperium. Ale, jak to dzis juz dobrze wiemy, Lenin mylil sie w czasach po niepowodzeniu rewolucji 1905 roku, a Zachod mylil sie co do rzeczywistej potegi ZSRR. Tak wiec nie lekcewazylbym sobie mozliwosci kolejnej rewolucji w Polsce, choc, moim zdaniem, przyjdzie ona nieco pozniej, czyli kiedy poglebi sie obecny swiatowy kryzys gospodarczo-spoleczno-polityczny, a wiec kiedy np. W. Brytania zamknie przed Polakami swoj rynek pracy, Unia Europejska sie rozpadnie, a Polsce zostana tylko dlugi do splacenia oraz autostrady, na jazde ktorymi stac bedzie tylko (jak to jest dzis np. w Meksyku czy Hiszpanii) garstke zamoznych cudzoziemcow.
    A strajk na kolei, to takze strajk metra, SKM, KM, WKD itd. Jesli wiec dojdzie do tego strajk pracownikow transportu miejskiego, to Warszawa i nne wieksze miasta (czyli tam, gdzie jeszcze jest w Polsce praca) sie zakorkuja „na amen”.
    A pieniadze na sfinansowanie tego buntu to sie zawsze znajda. Np. w Wenezueli, Chinach, tzw. Bliskim Wschodzie i kto wie gdzie jeszcze… 😉
    Pozdr.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „…Unia Europejska (wł. Komisja Europejska), opanowana przez Niemców, zabranianiu de facto rozwoju polskiego przemysłu…”

    de facto;
    http://www.polityka.pl/kraj/1531293,1,unijne-fundusze-nie-tylko-na-autostrady.read

    Za stan polskiego przemyslu i status Polski w Uni odpowiadaja tylko polscy politycy,… de facto.

  6. @Pan Gospodarz oraz P.T. Uczesnicy Dyskusji na tym Blogu
    Przypominam Panu oraz P.T. Dyskutantom “Zasady publikacji komentarzy” – “Netykieta” (wyjątki):
    1. Zapoznaj się dokładnie z regulaminem serwisu i przestrzegaj jego zasad.
    9. Dbaj o poprawność i czystość języka swoich wypowiedzi. Nie przeklinaj.
    10. Nie atakuj i nie obrażaj innych uczestników dyskusji. Nie zamieszczaj treści wulgarnych, obscenicznych, nienawistnych, agresywnych, dyskryminujących i in. tego rodzaju.
    11. Do innych uczestników dyskusji zwracaj się po nicku/nazwie lub po imieniu, nigdy samym nazwiskiem.
    12. Jeśli dyskusja ma dotyczyć tematów prywatnych, nie prowadź jej publicznie.
    13. Nie naruszaj prywatności innych użytkowników.
    14. Nie wysyłaj do innych użytkowników wiadomości z jawnymi adresami poczty elektronicznej, danymi osobowymi i teleadresowymi innych osób.
    17. Nie zamieszczaj wypowiedzi niezgodnych z prawem, zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami, w szczególności zaś zawierających groźby, obraźliwych, naruszających godność lub pozostałe dobra osobiste innch osób, naruszających prawa autorskie i inne dobra prawem chronione.
    18. Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy w sieci, ponosisz odpowiedzialność za swoje wypowiedzi, a twoje wpisy naruszające zasady Netykiety i Regulaminu mogą być usuwane.
    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/opolityce/1508316,1,zasady-publikacji-komentarzy.read#ixzz2YoAFiDCh
    Przypominam także “REGULAMIN OGÓLNY KORZYSTANIA Z SERWISU INTERNETOWEGO POLITYKA.PL („Regulamin”)” – wyjątki:
    3. Korzystanie z Serwisu wymaga przestrzegania postanowień właściwych regulaminów.
    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/opolityce/1500085,1,regulamin-korzystania-z-serwisu-politykapl.read#ixzz2YoB8wUyf

  7. „Rząd idzie na zwarcie i nie odpuszcza swoich reform.”

    Jakich reform ??? Gdzie Kasprowicz zyje ??? Ten rezim nic nie robi, absolutnie nic.

    Nie patrzmy na jesien jako zblizajacy sie konflikt miedzy zwiazkami i rezimem.

    Nizadowolenie jest powszechne. Polacy nie maja zadnej reprezentacji we wladzach ani w Sejmie. Wybory sa fikcja.

    Posly sa wybierani przez partyjnych dykatorow, slubuja na Kostytucje a reprezentuja partyjnego dyktatora. Spoleczenstwo sie nie liczy. Ten system prosi sie o zawieruche. Dziwie sie ze to oszustwo demokracji przetrwalo do tej pory.

    Polaka potrzebuje rzad fachowcow. Trzeba raz i na zawsze skonczyc z praktykowanym obecnie bolshewizmem wczesnych lat 1920-ych. Wtedy kazdy dupek nadawal sie na kazde stanowisko. Ale wtedy oni byli rowniez rozliczani.

    Teraz byle historyk na najwyzszym stanowisku publicznym niszczy zycie wszystkim, calym 38 mln i trzeba to wreszczie dostrzezc. To forma najwyzszej szkodliwosci spolecznej.

    W Polsce kazdy pies i kot rowniez moglby byc premierem. Nie bylo by roznicy.

  8. @Axiom
    1. Przecież autostrad w Polsce będzie niedługo wystarczająca ilość, aby obsłużyć tranzyt przez Polskę z Niemiec do Rosji i państewek bałtyckich oraz ze Skandynawii na południe Europy – przecież to głownie w tym celu Unia (a więc de facto Niemcy) finansuje budowę tych autostrad oraz większości dróg szybkiego ruchu (np. S3 czy też S8).
    2. Za stan polskiego przemysłu i za status Polski w Unii odpowiadają zaś polscy politycy tylko częściowo, gdyż Polska, wstępując do Unii, zrzekła się najważniejszych atrybutów niepodległości, czyli prawa do prowadzenia własnej, niezależnej polityki zagranicznej i wewnętrznej oraz do swobody kształtowania prawa obowiązującego w Polsce przez Polaków. Z atrybutów niepodległości została nam właściwie już tylko złotówka, ale w umowach z Unią zobowiązaliśmy się przecież do zastąpienia jej €, czyli de facto DM w nowym opakowaniu.

  9. @Pan Gospodarz oraz P.T. Uczestnicy Dyskusji na tym Blogu
    Przypominam Sz. Panu oraz P.T. Dyskutantom “Zasady publikacji komentarzy” – “Netykieta” (wyjątki):
    1. Zapoznaj się dokładnie z regulaminem serwisu i przestrzegaj jego zasad.
    9. Dbaj o poprawność i czystość języka swoich wypowiedzi. Nie przeklinaj.
    10. Nie atakuj i nie obrażaj innych uczestników dyskusji. Nie zamieszczaj treści wulgarnych, obscenicznych, nienawistnych, agresywnych, dyskryminujących i in. tego rodzaju.
    11. Do innych uczestników dyskusji zwracaj się po nicku/nazwie lub po imieniu, nigdy samym nazwiskiem.
    12. Jeśli dyskusja ma dotyczyć tematów prywatnych, nie prowadź jej publicznie.
    13. Nie naruszaj prywatności innych użytkowników.
    14. Nie wysyłaj do innych użytkowników wiadomości z jawnymi adresami poczty elektronicznej, danymi osobowymi i teleadresowymi innych osób.
    17. Nie zamieszczaj wypowiedzi niezgodnych z prawem, zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami, w szczególności zaś zawierających groźby, obraźliwych, naruszających godność lub pozostałe dobra osobiste innch osób, naruszających prawa autorskie i inne dobra prawem chronione.
    18. Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy w sieci, ponosisz odpowiedzialność za swoje wypowiedzi, a twoje wpisy naruszające zasady Netykiety i Regulaminu mogą być usuwane.
    Przypominam także “REGULAMIN OGÓLNY KORZYSTANIA Z SERWISU INTERNETOWEGO POLITYKA.PL („Regulamin”)” – wyjątki:
    3. Korzystanie z Serwisu wymaga przestrzegania postanowień właściwych regulaminów.

  10. Aha,… na Monash uczyli skarzyc i donosic. Uczyli rowniez klamac, przekrecac, znieksztalcac i pospolicie oszukiwac. Niestety nie uczyli przyzwoitosci ani moralnosci ani etyki. Ani ekonomi niestety, ani makro ani mikro. Ani na poziomie biznesu. Dobrze wiedziec takie rzeczy o Monash.

  11. @ axiom1
    „Teraz byle historyk na najwyzszym stanowisku publicznym niszczy zycie wszystkim, calym 38 mln i trzeba to wreszczie dostrzezc. To forma najwyzszej szkodliwosci spolecznej. ”
    Senator Rulewski z PO powiedzial przedwczoraj ze w PO jest conajmniej 100 inzynierow lepszych od historyka rzadzacego ta partia, niestety oni nie moga go zastapic, bo nie pozwala. Zgoda ze jest to sytuacja patowa, ale to jest wina systemu ktory nie pozwala na pozytywna dominacje. Prasa zamiast dostrzegac istniejaca negatywna dominacje i ja krytykowac zajmuje sie ksiedzem Lemananskim. Czasami dochodze do wniosku ze prasa i wladza to towarzystwo wzajemnej adoracji, jedna kogos bierze na jezyki, a potem slychac tylko jak echo jazgot wszystkich. A karuzela wokol okraglostolowych kreci sie w najlepsze i nic nie wskazuje na to zeby sie mogla zaciac. Media lacznie z gospodarzem dobrze smaruja jej tryby.

  12. Oczywiscie, w PO z 46 tys rzekomych czlonkow i musi byc kilka tysiecy osob lepszych od dyktatora Donka Tuska. Ale jest tam klika we wladzach partii, mafia i zmowa aby utrzymywac i promowac kult jednostki dyktatora Donka. I wszyscy na okolo Donka na tym zeruja.
    Ciekawi mnie w jaki sposob PO wydala 7 mln zl na pensje w partii i jak sie rozliczyla z pozostalych 46 mln. Mam nadzieje ze trasat wie.

    Kult jednoistki dyktatora Donka Tuska promuje rowniez Polityka i ogolnie media.

    Jest to stalinowska technika promocji jednostki kosztem calego narodu. To jedna z form najbardziej ohydnego skrajnego komunizmu.

    Ani Polityka ani media niestety nie dojrzaly do demokracji. W innych partiach jest podobnie. Tam sa orgie terroru, dozywotni dykatotor jest bogiem i wladca. A partie sa na utrzymaniu przez podatnika ktory jest przez nie okradany

  13. @Axiom
    Znow piszesz nie na temat. Przypominanie regulaminu tego blogu nie jest poza tym donosicielstwem, podobnie jak nie jest nim zglaszanie przestepstw do odpowiednich wladz.
    Poza tym, to widac wyraznie, ze nie masz pojecia o niczym o czym tu piszesz, a wiec tylko zasmiecasz ten blog swoimi niespojnymi wypocinami, ktore na dodatek naruszaja regulamin prowadzenia dyskusji, w szczegolnosci takich punktow jak „Nie atakuj i nie obrażaj innych uczestników dyskusji. Nie zamieszczaj treści wulgarnych, obscenicznych, nienawistnych, agresywnych, dyskryminujących i in. tego rodzaju” czy tez „Nie zamieszczaj wypowiedzi niezgodnych z prawem, zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami, w szczególności zaś zawierających groźby, obraźliwych, naruszających godność lub pozostałe dobra osobiste innch osób, (…) i inne dobra prawem chronione”. Pamietaj wiec, ze „nie jesteś anonimowy w sieci” oraz ze „ponosisz odpowiedzialność za swoje wypowiedzi”.

  14. W Monash rowniez uczyli podzegac i straszyc.

  15. Nie spodziewam się, żadnego załamania przed wyborami w 2015. Polska i świat są w fazie bańki kredytowej, która się skończy gdzieś na początku 2016. To oczywiście ani zasługa ani wina rządu.

  16. @Axiom
    Znów nie na temat, a poza tym, to skąd wiesz, czego uczyli na Monash University? Czyżbyś tam studiował albo pracował?
    @Krzysztof Mazur
    Zgoda, że Polska i świat są od kilku conajmniej lat w fazie ‚nadymania się’ bańki kredytowej, ale kiedy się ona skończy, to nikt jeszcze nie wie. Wiadomo tylko, że musi ona pęknąć, a wtedy to najwięcej stracą, ci którzy są najbardziej zadłużeni, czyli USA i UK (Zjednoczone Królestwo), co oznaczać będzie także początek końca epoki dominacji Anglosasów, epoki, która zaczęła się pod koniec XVIII wieku, wraz z pierwszą rewolucją przemysłową. Pora więc aby Polska przeegzaminowała swoje sojusze, a szczególnie członkostwo w NATO.

  17. @trasat
    Ciagle brak informacji,…jak PO wydalo 7 mln zl na pensje w 2012? W jaki sposob wydali pozostale 46 mln zl.

    @gospodarz
    Widac ze organizuje pan nagonke na zwiazki. Panskie uzasadnienia sa wiecej niz zalosne.

    Po pierwsze dlaczego nie podoba sie panu ze Duda ma ambicje polityczne. Absolwent szkoly podstawowej z Popowa rowniez je mial w 1980.
    Faktem jest, dopoki nie ma formalnych wymogow kwalifikacyjnych na stanowiskach publicznych kazdy dupek, pies i kot maja prawo miec ambicje polityczne, cwaniakowac, manipulowac i walczyc o najwyzsze urzedy.. Skad moga tylko niszczyc zycie wszystkim.

    Co pan chce pokazac piszac ze czlonkowstwo zwiazkowe to zeldwie jakis tam maly %, … nie wymieniam bo nie chce powtarzac niewiarygodney informacji. Czy czlonkowstwo sie liczy czy poparcie. W 1980 solidanosc nie miala wogole ani czlonkowstwa ani poparcia poza stocznia gdanska.

    Jakie czlonkowstwo ma rezim PO ??? To zaledwie 0.3% pracujacych. To zaledwie 0.17% wyborcow. A jakie poparcie ma PO ??? Zaledwie 39% wyborcow glosowlo ba ta lepsza ciemnote (ta gorsza ciemnota to PIS) i przy 49% frekwencji. Czyli ciemnota PO zdobyla zaledwie 4.96 mln glosow co jest 13% polakow.
    (nie mylic czlonkowstwa z poparciem).
    Widac ze zwiazkowe procenty ktore pan przedstawil okazuja sie znacznei bardziej reprezentatywne niz te rezimu.

    Nawet pan nie wspomina o co chodzi w tym konflikcie. Jakie sa postulaty zwiazkow ani jakie jest stanowisko rezimu. Na jakiej wiec podstawie pan krytykuje zamierzana zwiazkowa akcje. Dobrze bylo by nas poinformowac czego zwiazki chca. Z drugiej strony wiemy ze rezim nie ma ani programu ani strategii ani polityki w zakresie czegokolwiek. Tak wiec nawet nie wiadomo czego rezim chce bronic.

    Jednakze zwiazki zawodowe wymagaja racjonalnych regulacji. Podobnie jak wiele innch sytuacji. W sprawie zwiazkow jest po prostu balagan.

  18. @ trasat
    „Wiadomo tylko, że musi ona pęknąć, a wtedy to najwięcej stracą, ci którzy są najbardziej zadłużeni, czyli USA i UK (Zjednoczone Królestwo), co oznaczać będzie także początek końca epoki dominacji Anglosasów, epoki, która zaczęła się pod koniec XVIII wieku, wraz z pierwszą rewolucją przemysłową.”
    Nie porownuj USA i UK, bo UK nie posiada swiatowego pieniadza wiec jest miedzy tymi krajami zasadnicza roznica. Owszem UK jest na drodze do upadku, zwlaszcza ze konserwatyzm Anglikow bardzo dobrze pracuje na to. USA natomiast moze zawsze uciec od dolara, juz byla kiedys mowa o Amero, czyli polnocno amerykanskiej walucie, i jezeli by nastapila jakas ucieczka od dolara, co jest malo prawdopodobne oni przeskocza na Amero i bedzie wszystko nowym rozdaniem kart. Natomiast Polska moze temu tylko sie przygladac, bo nie jest zadnym graczem wsrod wielkich. Jest pionkiem ktory przesuwaja po szachownicy sasiedzi. Pozdrawiam

  19. @ axiom1
    Mozna sie z kims nie zgadzac, ale nie nalezy wymuszac na kims odpowiedzi. Kazdy ma prawo zabierac glos albo go nie zabierac. Tu jest dobrowolna dyskusja a nie zebranie partyjne czy narada produkcyjna. Skoro masz inne zdanie niz trasat na pewne sprawy, zostan przy nim a nie obrazaj kogos kto ma inne zdanie. Mnie tez kiedys napadles gdy napisalem ze Polska powinna sasiadow obciazyc kosztami zniszczen wojennych i okupacji. Nie zmienilem w tej materii zdania o jote, bo zbrodni wojennych sie nie przedawnia. Niemniej chorym jest napadanie na osoby ktorych sie w zyciu nie widzialo. Uwazam ze istnieja pewne granice ktorych w dyskusji przekraczac nie wolno. Ty niestety je przekraczasz ostatnio dosyc notorycznie. Nie prowadzi to do niczego. Polacy niestety gdy zaczynaja polityczna dyskusje najczesciej rozchodza sie skloceni. Moze wiecej myslenia, a mniej emocji? Przeciez tu nie jest miejsce na demonstracje frustracji. To najlepiej robic do lustra.

  20. @Marcin
    To absolwent Monash przekroczyl granice pryzwoitosci. Klamie, przekreca wciska kit,.. A gdy skonfrontowany wymysla nowy kit,,…. To juz nawet o przyzwoitosc tu nie chodzi to prowokacja. Jaka on robi reklame Monash i wyzszej edukacji,.. to jest wiecej niz przerazajace.

    Dlug publiczny Australii przesadzil o $1 trillion (polski billion), okarzyl del-solt plant o zlodziejstwo i pomyli sie o $15 mld !!!!!! Bo absolwent Monash nie rozumie ani ekonomi ani wielkich inwestycji. Absolwent Monash nie rozumie pojecia ‚time value of money’, nie zna roznicy miedzy dolarem obecnym i tym z roku 2030,….
    Ale sie kloci, przekreaca, wymysla nowy kit,…. Gdyby mial intelekt chocby australijskiego tubylca i nawet bez podstawowki to by przeprosil, sprostowal i sie zamnknal.

    A on dalej propaguje klamstwa i znieksztalcenia i nowy kit „unia zabrania Polsce rozwijac przemyslu”. Pomimo ze dostal linki wskazujace ze tak nie jest. Unia pomaga w rozwoju polskiego przemyslu. Unia przeznacza na ten cel 5 razy wiecej niz polski rzad !!! Skonfrontowany absolwent Monash wtedy oskarza o zle wydane fundusze podczas gdy te 36 mld zl do ktorych nawiazywal jest obecnie w budzecie na lata 2013-2020 i jeszcze nie wydane. I co ??? Skonfrontowany, przekreca i wymysla nowy kit.

    I ten cmok jeszcze smie straszyc regulaminem blogu. Krew sie gotuje !!!!
    Ja mowie dosc. To powazne przekrety. Na to nie mozna pozwolic bez konfrontacji.

    W sprawie roszczen i postanowien z Jalty. To bylo wielce nieodpowiedzialne. 40% polskiego terytorium to ziemie odzyskane od Niemiec. Niemcy zaplacily za II wojne. Twe rewizjonistyczne wywody na temat Jalty sa wielce niebezpieczne.

    Jest powszechnie przyjete. Jezeli chcesz cos zminienc pokaz najpierw ze masz lepszy i realistyczny plan.

    Tak wiec w sprawie porzadku postanowionego przez Jalte jezeli nie masz lepszego planu siedz cicho. Bo Polska mogla by skonczyc znacznie gorzej.

    Po wejsciu Polski do Nato wyzwolily sie any rosyjskie sentymenty w Polsce. Polacy pokazali jak sa odwazni. Epidemia rusofobia zalala kraj. Rzyganie na Jalte stalo sie powszechne. Juz wtedy Zbigniew Brzezinski nalogowy anty sowieta i anty rosjanin ostrzegal by ostudzic bojownicze nastroje. Brzezinski ostrzgal ze Rosja i Nemcy rozwijaja stosunki i wymiane gospodarcza. Nie beda tolerowac warchola ktory chce im to zepsuc.

    Brzezinski ostrzegal ze jezeli dojdzie do konfliktu Polska-Niemcy, USA stana po stronie Niemiec. A ja ostrzegam ze po tylu swinstwach i rzygach na Rosje, Rosja moze spelnic polskie marzenie i wycofac sie z Jalty.

    I co wtedy ??? Jak widzisz rozwoj sytuacji. Jakie masz szanse na swoje roszczenia ??? Czy Francja i Brytania przyjda z pomoca jak w 1939 ??? A dlaczego mialy by to zrobic ?

    Jednakze roszczeniowe wrzaski sa tylko dowodem rozpaczy. Nie ma zadnych wymogow od tepego rzadu. Politykom dano przyzwolenie by nie posidac kwalifikacji, by niszczyc, zadluzac, eliminowac podstawy zycia,……. bo polak jest tchorzem i generalnie cymbalem.

    Od polityka, premiera i rzadu polak niczego nie wymaga ani niczego sie nie spodziewa,… ale polak ma rowniez cechy warchola i jest zdolny (co najmniej by chcial) spowodowac nowa europejska zawieruche. I tylko dlatego ze sam nie potrafi sie rzadzic i czuje sie z tego powodu poszkodowanym.

    Nie miejmy tu zludzen, roszczniewe nastroje sa warcholstwem.
    Ty i absowent Monash za tym krzyczycie. A jam wam mowie, pokazcie ze macie realistyczny plan dla Polski. Wymagajcie od rzadu pracy i wynikow.

  21. @Marcin
    Niestety, ale Axiom spadl na poziom zwyklego trolla, a nawet nizej, na poziom chamskiego pieniacza,choc tak dobrze sie on zapowiadal, nie tak jeszcze dawno temu. 🙁 W jego chorej wyobrazni Unia Europejska (a wiec de facto Niemcy) daje Polsce pieniadze na rozwoj polskiego przemyslu, mimo iz niemiecki przemysl ma dzis powazne problemy ze zbytem (ogolnoswiatowa recesja). Ponadto zyje on w swiecie iluzji, w swiecie, w ktorym Polska jest niepodleglym panstwem, zapominajac,ze czlonkostwo w Unii Europejskiej oznacza, iz polityka gospodarcza oraz finanse Polski musza byc podporzadkowana formalnie Brukseli a faktycznie Berlinowi, oraz ze czlonkostwo Polski w NATO oznacza, ze polityka zagraniczna oraz sily zbrojne Polski musza byc podporzadkowane formalnie Brukseli a faktycznie Waszyngtonowi (DC).
    Tak wiec dyskusja z nim jest niemozliwa – pozostaje mi tylko zgloszenie jego kryminalnych wrecz ekscesow do wlasciwych wladz, jesli Gospodarz tegp blogu oraz redakcja Polityki beda dalej tolerowac jego wybryki. 🙁

  22. @Marcin
    Ucieczka od dolara Ameryce (USA) nic nie pomoze, gdyz ow amero nie bedzie miec tej renomy co dolar, a przeciez gospodarka Stanow oparta jest dzis glownie na tej renomie (a nawet micie) dolara. Wyobrazasz sobie, ze po upadku dolara, ktos bedzie chcial (poza Ameryka Polnocna) przymowac te amero? I nie porownujmy amero z euro, gdyz euro to jest marka zachodnioniemiecka (DM) w nowym opakowaniu, czyli renoma euro zostala niejako odziedziczona po DM.
    A co do UK i Polski to zgoda – zreszta Zjednoczone Krolestwo juz od konca II Wojny Swiatowej przestalo byc mocarstwem na skale globalna, szczegolnie po rozpadzie brytyjskiego imperium kolonialnego. Polska zas mocarstwem byla po raz ostatni na poczatku XVII wieku, wiec nie ma o czym tu mowic, szczegolnie, ze czlonkostwo RP w UE i NATO oznacza, ze nie jest ona i nie moze nijak byc bytem niepodleglym. Stad tez trudno jest dzis winic o cokolwiek polskich politykow, gdyz wykonuja oni przeciez polecenia plynace z Berlina, Brukseli, Waszyngtonu oraz Watykanu, a jakakolwiek proba odzyskania przez Polske niepodleglosci skonczyc sie dzis musi brutalna interwencja w/w stolic – niekoniecznie zreszta militarna, gdyz dzis, w epoce globalizacji oraz regionalnej integracji, wystarcza sankcje gospodarcze oraz polityczne (Watykan!), aby zmusic oporny kraj do uleglosci. 🙁
    Pozdr.

  23. Brawo Axiom-chcialem to skrotowo napisac Marcinowi :on jest mlody,w sile wieku,jeszcze wiele rzeczy ocenia emocjonalnie,kieruja nim srodki masowego przekazu i dlatego fula,jak by to powiedzial Slazak.Duze tematy wyczerpales ty,ja podam maly przyklad.Zapytalem Marcina i jego mentora czy ja , ktory byl kilka dni w kopalni boksytu moge oceniac przywileje polskich gornikow:Nie otrzymalem odpowiedzi!Marcin byl kilka dni na dole ,a mentor kilka dni w kopalni kamienia lupanego w RPA:Marcin ,czy nie czujesz ,ze sie osmieszasz i to jeszcze jako cysarok ,a podejrzewam ewangelik!!!?????

  24. Axiom-jako rozrywka intel.z mojej dzialki.Wybij Google:Kopalnie odkrywkowe wegla kamiennego,dalej u dolu Metoda odkrywkowa.Szukam odpowiedzi od lat 60-tych ub.wieku!Napisz,prosze ,jak to odebrales!!!!

  25. Luap
    14 lipca o godz. 12:27

    Napisz szerzej jakiej informacji szukasz

  26. @Luap
    Czy ty jestes pijany, czy tez „zacpany”, czy tez cierpisz na jakas chorobe umyslu? Pytam sie o to, gdyz twoje wpisy na tym blogu sa tak chaotyczne i az tak pozbawione jakiegokolwiek sensu, ze nie moga byc one autorstwa kogos, bedacego w pelni wladz umyslowych. 🙁
    A swoja droga, to odkrywkowe kopalnie wegla kamiennego nie sa niczym nowym. Jest ich wiele np. w USA czy w Australii, ale daleko od wiekszych miast, gdyz, jak wiadomo, koplania odkrywkowa zajmuje duzy obszar, ktory nie tylko ze nie moze byc inaczej wykorzystywany podczas kiedy wydobywa sie z niej wegiel, to na dodatek wymaga ona bardzo kosztownej rekultywacji po zakonczeniu wydobycia (chyba, ze jak w USA, Kanadzie czy w Australii, stawia sie na gospodarke rabunkowa, na zasadzie „po nas chocby i potop”). Tak wiec tylko pozornie wegiel z koplani odkrywkowych jest tanszy niz z kopalni glebinowych, gdyz kalkukacja kosztow wydobycia wegla metoda odkrywkowa nie uwzglenia z reguly kosztow ponoszonych z przeznaczenia znacznych obszarow na cele wylacznie gornicze (tzw. koszta alternatywne) oraz kosztow pozniejszej rekultywacji terenow pokopalnianych. Jedynym plusem metody odkrywkowej jest zas to, ze jest ona bezpieczniejsza dla gornikow, ale z drugiej strony, to nie ma dzis innego wytlumaczenia dla wypadkow, ktore sie wciaz zdarzaja w kopalniach glebinowych, jak pogon za zyskiem, czyli inaczej falszywe oszczednosci, ktore sa dzis powodem praktycznie kazdego wypadku „pod ziemia”.

  27. @Axiom
    Zeby to Luap wiedzial, jakiej informacji on szuka… 😉

  28. Polecam tez:
    1)en.wikipedia.org/wiki/Open-pit_mining (ale tylko po angielsku, gdyz polska wersja jest tylko dosc marnym szkieletem wlasciwego artykulu).
    2) WPŁYW KOPALNI ODKRYWKOWYCH NA ŚRODOWISKO NATURALNE (OGÓLNY ZARYS PROBLEMU)
    Węgiel tworzy się w pokładach. Niektóre znajdują się tak głęboko, że do ich wydobycia potrzeba kopalni głębinowej. Gdy jednak węgiel jest blisko powierzchni wystarczy budowa kopalni odkrywkowej. Jej istota polega na dotarciu do surowca poprzez „odkrycie” przykrywającej go warstwy ziemi i skał. Sposób ten jest korzystny pod względem ekonomicznym, ale negatywnie wpływa na środowisko naturalne. Ścieki wypływające z takiej kopalnie często uchodzą do rzek bądź strumieni, powodując ich skażenie lub zapchanie. Trujące związki zabijają również wegetację. Kopalnie odkrywkowe niszczą cenną glebę, która mogłaby być wykorzystana pod pola uprawne, często też wymagają wycięcia dużych połaci leśnych.) Co prawda w życie weszły przepisy nakazujące kompaniom górniczym rekultywację ziemi po zakończeniu odkrywki, ale nie satysfakcjonują one ekologów.
    2) Pierwsza kopalnia odkrywkowa węgla kamiennego 1814 (Sosnowiec).

  29. Axiom.chodzi o 5-6 dol/tone.Od lat 60-tych liwiduje sie gornictwo glebinowe w Europie:zostalo jeszcze Krolestwo Warszawskie,ktorego rzad do dzis niema nawet koncepcji co dalej z polska energetyka-gornictwem.Roznice w kosztach sa tak duze,ze nie potrafie sobie wytlumaczyc dlaczego marnuje sie polski wysilek gospodarczy.Granice glupoty osiagnieto przed 60 laty podejmujac decyzje o budowie nowych kopaln:Pono,w co nie wierze,obiecal to teraz niejaki Kaczynski.Pono ma szanse wygrac wybory:katastrofa narodowa!

  30. @Luap
    To prawda
    „Od lat 60-tych likwiduje sie gornictwo glebinowe w Europie” bo po prostu Europa nic nie ma. Zadnych surowcow o krtorych warto pisac.

    To jest paza Polska. W Polsce jest wiecej wegla niz we wszystkich krajach Europy (poza Ukraina i Rosja) razem wzietych. Dlatego UE naciska na likwidacje brudnego surowca wegla bo go po prostu nie ma.

    Natomiast pomimo ekologicznego wrzasku swiatowe gornictwo rozwija sie w rekordowym tepie. W 2008 cena za tone wegla kamiennego dochodzila do $200. Obecnie od $60-80 za tone. Gornictwo weglowe nigdy nie mialo lepiej. Czolowymi producentami sa Chiny, USA, Australia, RPA, Rosja,…

    A w Polsce nie ma wielkich korzysci z tego boom !!!

    Zauwaz ze z wegla moze pochodzic tysiace chemikaliow. I uzywac czyste technologie. Np produkowac benzyne, diesel, tworzywa sztuczne. Niestety w Polsce nic poza spalaniem wegla nie wymyslono. Ale Polska przyjela EU pakiet ekologiczny nawet nie majac alternatywnego zrodla energii.
    Jaki historyk taka przyszlosc niestety. Dlatego rezim do dzis niema nawet koncepcji co dalej z polska energetyka-gornictwem.

    Ale liberalowie maja rozwiazanie. Wystarczy nic nie robic poza systematyczna likwidacja prawa. Tak aby uwolnic niewidzialna reke. Wtedy niewidzialna reka wszystko co potrzebne sama zrobi.

  31. Axiom-wydobywanie wegla nie oplaca sie w Europie,a UE nie naciska na likwidacje gornictwa-chca tylko czystego powietrza i ta sie im udaje coraz lepiej.-W Polsce winno sie jak najszybciej zamykac kopalnie nierentowne,co bedzie mialo tak czy inaczej miejsce ,bo budzet -deficyt jest oglaszany w prasie nie tak jak za komuny gdzie to byl top secret!Niemcy zamykaja ostatnia kopalnie wegla kam.w 2018!Zostanie kilka kop.w UK i bodaj w Hiszpanii!Dalszy rozwoj gornictwa w.k.w Krolestwie Warszawskim jest absurdem,na granicy sabotazu gosp.

  32. @Luap
    Niemcy zamykaja kopalnie wegla. To dla nich nie ma wielkiego znaczenia. Niemiecka energetyka nie jest oparta tylko na weglu. Polska energetyka calkowicie na weglu stoii. Tak wiec Niemcy moga nawet zakazac wegiel. Niemcy poszli nawet dalej, likwiduja rowniez elektrownie atomowe.

    Dlaczego Niemcy to robia ? Bo rozwijaja alternatywne zrodla energii.

    Polska natomiast nic nie rozwija, nie posiada zadnej alternatywy dla wegla i elektrowni weglowych. Proponowana atomowka w Polsce nigdy nie zostanie wybudowana.

    Juz 12-15 lat temu, 43 korporacje europejskie w tym 25 niemieckich (zadna z Polski) podpisaly umowe z krajami Sahary na generacje electrycznosci ze slonca i transmisji jej do Europy. Konstrukcje pierwszych projektow juz rozpoczeto. Transmisja energi do Europy nie bedzie problemem. Niemcy rowniez opracowuja nowe tchnologie nadprzewodnictwa.

    Niemcy rowniez, razem z Rosja, wybudowaly rurociag polnocny. Dwie nitki juz pracuja, nastepne dwie sa w planie. Niemcy beda w pozycji aby wytwarzac elektrycznosc z gazu, ze slonca, z wiatru i sprowadzac z Sahary. Dlatego moga zrezygnowac z wegla i atomowek.

    Niemcy to kraj ktory ma strategie bo maja trzezwy i kompetentny rzad. I dlatego sa gospodarcza potega.
    W Polsce niestety historycy nie umia planowac, tego na lekcjach historii nie mieli i nic sie od nich nie wymaga. Dlatego mozliwosci porzucenia wegla nie ma.

  33. @ axiom/Luap
    Sprawy wegla kamiennego juz walkowalismy, powtorze moje tezy. Czyste powietrze i wegiel to dwa tematy ktore trzeba rozgraniczyc. Margaret Tucher slynna corka sklepikarza swego czasu walczyla w GB ze zwiazkami zawodowymi, ktore najmocniejsze byly w gornictwie weglowym. Zlecila naukowcom aby dali jej argumenty na zamkniecie kopaln, bo ochrona srodowiska, etc. Wtedy na jej zlecenie w tym kraju wymyslono GLOBAL WARMING, podajac jako przyczyne spalanie wegla, w tym najwazniejsze nie tego z hydrocarbonow, ale czystego wegla. Oczywiscie jak kazde klamstwo tak to polknely swiatowe lemingi, bo przeciez w szkole podstawowej ucza, ze gdy wlasciciel szklarni chce by wszystko szybciej roslo, wtedy dostarcza do niej dwutlenek wegla, ktory jest dla roslin pokarmem z powietrza. Lemingi niestety tego nie wiedza. Zatem im wiecej dwutlenku wegla w atmosferze tym lepsza wegetacja roslin i wyzsze plony w rolnictwie. Teraz dalsza czesc to koszty wydobycia wegla. Byl czas ze ropa sama tryskala z ziemii wiec mozna bylo wegiel ignorowac. Niestety ten czas sie skonczyl i sa kraje ktore to dawno zrozumialy takie jak Chiny i nie tylko ze rozwijaja wlasne gornictwo weglowe caly czas, ale tez maksymalnie importuje wegiel z USA i Kanady.
    Nastepny temat to sprawa zanieczysczenia powietrza. Powietrze zanieczyszczone jest glownie pylami oraz tlenkami siarki, ktore w polaczeniu z opadami deszczu tworza tzw kwasne deszcze. Spalac wegiel trzeba madrze, bo inaczej pyly i dwutlenek siarki dostaja sie do atmosfery. Juz pisalem i to powtarzam ze instalacje odsiarczania i odpylania sa powszechnie znane od lat ale nie ma przepisow ktore by wymagaly ich stosowania, zwlaszcza gdy chlop we wsi wali do centralnego mial weglowy zawierajacy w znacznej ilosci pyl siarkowy. Po wszystkich innych nonsensach ktore ciagle czytam jeszcze jedno chce wyjasnic. W Polsce nie bylo poza Gierkiem i Gomolka politykow ktorzy by probowali robic cos rzeczywistego dla Polski. Tamci dzialali w niekorzystnych warunkach ograniczonej wolnosci. Dzisiejsi politycy sa w innej sytuacji, ale niestety trzeba powiedziec ze sa odpowiedzialni za wyprzedaz Polski. I ja nie twierdze ze musieli tak zrobic. Mieli wybor, poszli na latwizne dla wlasnej wygody. Jezeli uwazacie inaczej, prosze argumenty. To samo dotyczy sprawy zniszczen wojennych. Jalta korzystna dla Polski? Wolne zarty. Narod ktory wykrwawial sie walczac w tej wojnie na wszystkich frontach nie mial prawa brac udzialu w lupach ktorymi byla okupacja Niemiec, natomiast Francja z zerowym wkladem przejela miejsce Polski. Smiech na sali. Gdzie byl rzad Londynski? Powiem wprost: takiego rzadu nigdy nie bylo. To byla zgraja cwaniakow jak ci co rzadza dzisiaj.

  34. Axiom-na Saharze -el.slon.-nie zrobiono dotychczas nic ze wzgledow politycznych.W 2008 powolano komitet ktory ma sie tym zajac i …to wszystko!W RFN zmniejszono dotacje na en.solarna i…..fabryki po kolei splajtowaly.Rozwija sie gwaltownie en.wiatrowa i niezliczona liczba pomyslow zmniejszajacych zuzycie wszystkich nosnikow energii.Dlaczego polski rzad nie zzyna od Niemcow jest dla mnie zagadka!Hm!Chyba tylko totalna niekompetencja urzednikow Krolestwa Warszawskiego!

  35. @ trasat
    „Stad tez trudno jest dzis winic o cokolwiek polskich politykow, gdyz wykonuja oni przeciez polecenia plynace z Berlina, Brukseli, Waszyngtonu oraz Watykanu,”
    Mysle ze nieobiektywnie oceniasz sytuacje. Gierek i Gomolka dzialali w znacznie mniej korzystnych warunkach, przeciez wtedy nie bylo demokracji a mimo to cos dla tej Polski zrobili. Polityk powinien rozumiec ze dziala w ogrniczonych warunkach, bo wiadomo ze male panstwa nie maja wiele do powiedzenia, chociazby dlatego ze liczy sie ten kto moze sobie pozwolic na wiecej. Gdy jestes biedakiem to wiadomo ze nie bedziesz probowal szastac pieniedzmi jak ten kto ma ich w nadmiarze. Zatem wyjscie z tych organizacji to czysta utopia. Natomiast dzialanie w ograniczonej ramami przestrzeni, to jest to czego nalezaloby oczekiwac, a czego sie nie widzi. Nawet nie probuje sie analizowac bledow ktore doprowadzily do obecnego stanu. Dopoki nie dojdzie do rzeczywistego rozliczenia bledow po 1989 roku nie ma szans na to by Polska zmienila sie cokolwiek. Pozdrawiam

  36. Luap
    14 lipca o godz. 20:26
    A ja czytam ze na Saharze juz buduja. Ten projekt jest zbyt wazny by jakies tam obiekcje polityczne istnialy. Dla krajow Sahary to fantastyczna okazja zarobkow.

  37. Panowie – miało być o strajku generalnym !
    We Wiadomościach „eksperci” CAS i Forbasa z pełnym przejęciem smędzą bajkę dla przedszkolaków pt ” ile to gospodarka straci za każdy dzień strajku”.
    A może, dupki jedne, podliczyliby ile strat gospodarka polska ogólnie a społeczeństwo w szczególności ponosi codziennie od 24 lat rządów miernot.
    Najlepiej byłobym gdyby sami ogłosili swój bezterminowy, dożywotni strajk – przynajmniej takich pierdół słuchać nie musielibyśmy.

  38. kaesjot 15 lipca o godz. 0:06
    Użyłeś argumentu strajkujących z 80-go i całej dekady aż do 89.
    Musiałbym sprawdzić jakieś źródła, ale jestem prawie pewien, że z 56-go, 70-go i z 76-go też.
    „Ciemniaki u władzy powodują o niebo większe straty aniżeli my samym strajkiem.”
    Historia kołem się toczy.

  39. @axiom1
    Z niemieckim wsparciem dla Polski masz oczywiście rację. Od kilku lat staram się śledzić rozwój mojej dawnej politechniki i powstającego w tym samym mieście centrum naukowo-badawczego. Czytam bardzo dużo przetargów i wyników tychże przetargów on line. Serce rośnie jak rosną budynki politechniki, jak się budują nowe laboratoria. Wyposażenie do nich kupują takie, że w niczym nie ustepuje najbogatszym uniwersytetom amerykańskim. Wiem, bo często sprawdzam i porównuję to, co mają za kałużą i to, co się ostatnio kupuje w Polsce. Centrum naukowo-badawcze (osobna od uczelni placówka) to kapitalnie wyremontowane stare budynki plus nowoczesne laboratoria. Wystarczy pojechać i zobaczyć aby szczęka opadła. Znowu, sprzęt kupują supernowoczesny.
    Przyznam się, że wielokrotnie zastanawiałem się, czy nie wydają nawet za dużo forsy na to i czy nie jest to trochę pchanie wozem konia. W USA raczej naukę i przemysł rozwija się bardziej od strony zaspokajania istniejącego zapotrzebowania i nikt najpierw nie kupuje laboratoryjnego sprzętu aby potem się zastanawiać „co by tu z nim zrobić”.
    Cała masa ludzi startuje z jakimiś garażowymi starociami albo na stareńkim uniwersyteckim sprzęcie aby w miarę osiągnięć dopiero zwracać się o granty rządowe czy o finanse prywatne i stopniowo uzupełniać wyposażenie.
    No ale Polskie uczelnie i polska „baza R&D” przez tyle lat była utrzymywana w tak opłakanym stanie, że nie miałbym serca nikomu zabierać tych unijnych funduszy. Niech się przynajmniej raz obkupią. 😉
    Tylko w moim dawnym mieście poszły na te cele już GRUBE SETKI MILIONÓW EURO. Jak wiadomo forsa z Unii to głównie forsa z Niemiec. Ktoś kto majaczy, że Niemcy są przeciwnikiem rozwoju polskiej nauki czy badań naukowych jest idiotą. Co zresztą i tak wszyscy tu wiemy. @axiom1 ma całkowitą rację, że W PORÓWNANIU do pomocy materialnej (i ludzkiej – przez kontakty, zaproszenia, konferencje, itd.) płynącej z Niemiec to, co w tym zakresie robi polski rząd jest kompromitująco małe.
    Dzisiaj piłeczka zdecydowanie leży na polskiej połowie kortu. Niemcy zrobiły i robią dla polskie nauki więcej, niż się wielu wydaje.

    Czasami się zastanawiam jakie mają motywy, ale pesymistycznie myślę, że zapóźnienie po polskiej stronie jest już takie, że pewnie sami Niemcy zaczęli się martwić rosnącym cywilizacynym dystansem. Jeszcze chwila i nie będą w stanie dogadać się z Polakami na żaden temat. Np. nie będą mogli połączyć sieci energetycznych, posłać pracownika do Polski bo jak zachoruje to kto mu tam pomoże, skąd on tam czystą wodę do picia dostanie, itd., itp.
    Biorą więc sprawy w swoje ręce i pompują miliony w polską naukę i w polskie badania bo inaczej nikogo znającego dzielenie wielomianów w Polsce nie będzie.

  40. @zza kaluzy
    Czasem mysle, ze ty piszesz nie „zza kaluzy”, a zwyczajnie z ambasady Niemiec albo tez z niemieckiego MSZ w Berlinie. W przeciwnym razie nie pisalbys tych bzdur o tej rzekomej pomocy Nieniec dla Polski. Po prostu taka pomoc nie lezy w interesie Niemiec, a szczegolnie juz pomoc dla polskiej nauki i polskiego przemyslu, ktore jesli rozwinely by sie, to zaczely by byc konkurencja dla niemieckiej nauki a przede wszystkim dla niemieckiego przemyslu, ktory szczegolnie dzis, podczas obecnej glebokiej recesji, ma powazne problemy ze zbytem.
    W interesie Niemec lezy bowiem istnienie Polski, ale tylko jako kraju buforowego pomiedzy Niemcami a Rosja, kraju bedacego rynkiem zbytu na nadwyzki wyprodukowane przez niemiecki przemysl oraz bedacego zapasowym rezerwuarem taniej sily roboczej dla Niemiec (np. sezonowi robotnicy rolni). Kto mysli inaczej, ten zwyczajnie mysli zyczeniowo (wishful thinking) albo tez pozwala, aby mysleli za niego niemieccy propagandzisci typu „zza kaluzy”… 🙁

  41. @kaesjot
    Poniewaz obecnie mamy gleboka recesje, a wiec innymi slowy kryzys nadprodukcji, to kazdy dzien strajku przynosi obecnie de facto zyski dla gospodarki poprzez eliminacje strat wynikajacych z marnowania ludzkiej pracy, deeficytowych surowcow, a przede wszystkim deficytowej energii na produkcje, ktora i tak trafia dzis glownie do magazynow a pozniej na smietniki, z racji braku popytu na nia. Tak wiec, wbrew temu co glosu rezymowa propaganda, kazdy dzien strajku to jest czysty zysk dla gospodarki!

  42. @luap
    Slyszales moze o bezpieczenstwie energetycznym? Jednym z niewielu aututow Polski jest dzis to, ze jest ona (albo byla do niedawna) eksporterem netto energii. Uzaleznienie sie Polski od importu nosnikow energii, w tym wiec np. wegla, spowoduje, ze Polska bedzie musiala placic coraz to wyzsze ceny za importowane nosniki energii oraz ze moze ona byc nawet odcieta od dostaw tychze nosnikow
    energii. Tak wiec kazdy, kto jest za likwidacja polskiego gornictwa weglowego, jest de facto za dalszym uzaleznieniem Polski od Zachodu, czyli po prostu za calkowita likwidacja Polski jako niepodleglego organizmu panstwowego.
    @axiom
    Obecna polityka energetyczna Niemiec jest zwyklym szalenstwem, gdyz oparta jest ona na tzw. mysleniu zyczeniowym (wishful thinking). Mam wiec nadzieje, ze Polska nie pojdzie tu sladem Niemiec, a raczej sladem Francji, ktora oparla swa energetyke na elektrowniach jadrowych. To jest takze jedyna rozsadna droga dla Polski – budowa elektrowni jadrowych oraz modernizacja istniejacych elektrowni weglowych. Po prostu pozostale technologie otrzymywania energii elektrycznej sa ekonomicznie nieefektywne, a poza tym mocno zawodne z punktu widzenia
    technologii.

  43. @marcin
    Zgoda, co do tego calego oszustwa zbudowanego na tzw. grozbie globalnego ocieplenia, gdyz klimat Ziemi zalezy przeciez glownie od aktywnosci Slonca oraz procesow zachodzacych w jej wnetrzu, a nie od dzialalnosci czlowieka, ktora jest w stanie zmieniac klimat tylko lokalnie, a nie globalnie.
    Zgoda takze, ze w Polsce nie bylo poza Gierkiem i Gomulka politykow, ktorzy by probowali robic cos rzeczywistego dla Polski. I gzoda, ze oni dzialali w dosc niekorzystnych warunkach ograniczonej niepodleglosci. Przewaga Gomulki i Gierka nad Walesa, Kwasniewskim czy Komorowskim polega zas glownie na tym, ze ci pierwsi starali sie zrobic co mozna dla Polski i Polakow, zas ci drudzy ograniczyli sie tylko do wiernego sluzenia obcym interesom.
    Dzisiejsi politycy sa jednak w praktycznie takiej samej sytuacji jak Gomulka i Gierek, jako iz takze dzialaja oni w warunkach ograniczonej nieopodleglosci oraz tak samo jak Gomulka czy Gierek (a takze Jaruzelski), nie maja innego wyjscia, jak tylko kolaborowac z tymi, ktorzy de facto okupuja Polske (dawniej to byl ZSRR poprzez Uklad Warszawski i RWPG, a dzis USA poprzez NATO oraz Berlin i Bruksela poprzez UE a takze Watykan poprzez Konkordat).
    Stad tez nie ocenialbym obecnych polskich politykow zbyt surowo, gdyz nie maja oni innego wyjscia, jak kolaboracja z okupantem. Jestesmy bowiem dzis w sytuacji podobnej do tej, a jakiej byli Czesi po Monachium – oni tez nie mieli przeciez wtedy innego wyjscia jak kolaboracja z niemieckim okupantem. Polacy probowali innej drogi i wiemy czym sie to skonczylo – smiercia setek tysiecy Warszawiakow oraz zaglada stolicy RP, a takze dalszym brakiem pelnej niepodleglosci dla Polski.
    I zgoda, ze obecni polscy politycy powinni siue bardziej starac, gdyz jak to udowodnili przywodcy PRL, mozna zrobic duzo dobrego dla Polski i Polakow nawet w warunkach ograniczonej niepodleglosci. I zgoda takze, ze skandalem jest, ze nawet nie probuje sie analizowac bledow ktore doprowadzily Polske do obecnego stanu zapasci gospodarczej i kryzysu spolecznego, oraz ze dopoki nie dojdzie do rzeczywistego rozliczenia bledow popelnionych po roku 1989, to nie ma szans na to by Polska zmienila sie na lepsze. Ale oceniajac obecnych polskich politykow musimy ciagle pamietac, ze maja oni rece zwiazane poprzez narzucone Polsce i Polakom pakty, ktore sa konsekwencja czlonkostwa RP w UE i NATO, oraz nieslawnego Konkordatu. 🙁
    Pozdrawiam!

  44. @ trasat
    „Obecna polityka energetyczna Niemiec jest zwyklym szalenstwem, gdyz oparta jest ona na tzw. mysleniu zyczeniowym (wishful thinking). ”
    Niemcy co innego mowia a co innego robia. Mieli zamykac elektrownie atomowe, ale jak dotad nie zamkneli ani jednej. To trzeba zrozumiec co oni mowia. Im zalezy na eksporcie zielonej technologii, ale wcale to nie znaczy ze chca sie na niej opierac. Owszem jak chce sie innym dobrze sprzedawac produkty trzeba najpierw wszystkim pokazywac ze te produkty dzialaja. Jakos nic nie mowia ci sami Niemcy o tym ze Francja ma przy ich granicy tych elektrowni wiecej niz reszta Europy co jest takim samym niebezpieczenstwem dla nich jak ich wlasne. Przeciez wszyscy wiemy nie od dzisiaj ze hipokryzja jest ciagle obecna w polityce panstw. Jedne panstwa wprowadzaja innym demokracje, drugie zielona technologie. Jeszcze inne pozyczaja pieniadze.
    Wszystko po to by otwierac dla siebie rynki zbytu, albo tez wysysac surowce, zwlaszcze te ktorych maja deficyt u siebie. Polska nie prowadzi zadnej polityki. Wszystko co jej narzuca inni przyjmuje jak ubogi w torbe. Japonczycy na przyklad wprowadzili u siebie metode nie rejestrowania starszych samochodow niz 5 letnie po to by to samo propagowac gdzie indziej wmawiajac ze za duzo CO2, stad w Kioto wymyslili kwoty dopuszczalne tez i w spalinach. Tylko ze nie udalo sie im zarazic swoja metoda innych, dlatego na szczescie nie ma potrzeby wyrzucac dobrych samochodow, bo tego chca producenci.
    I tak sie ten caly mechanizm oszustwa kreci. To jest to samo co z zielonymi budynkami ktore wiecej energii pobieraja niz tradycyjne. Gdy pewien prawnik z NY udowodnil ze budynek zielony ze wszystkimi LED certifikatami wiecej pobiera energii niz taki sam bez certyfikatow, to go chcieli „specjalisci” zjesc.
    Ten swiat na oszustwie stoi. Kto to rozumie ten nie da sie w nie wplatac. To samo dotyczy narodow. A przypomnijcie sobie szczepionki ktorych nie zakupila pani minister. Ile halasu bylo ze epidemia. I co, nic. Zielona technologie zje zab czasu tak samo jak wszystkie inne pomysly dla szukajacych chetnych na kajak.

  45. @ trasat
    Zgoda ze politycy maja zwiazane rece, bo przeciez swiatem rzadzi pieniadz.
    Skoro sie weszlo w system naczyn polaczonych jakim jest swiatowy system wymienialnych pieniedzy, to politycy w znacznej mierze moga tylko czarowac spoleczenstwo iz wiele zalezy od ich rzadzenia. Niemniej w kazdej organizacji liczy sie aktywnosc uczestnikow. Jak mozna wymagac od europoslow dla przykladu znacznego dzialania na rzecz Polski gdy tam sie dostaja ludzie ktorzy sa ciency zarowno w jezykach jak tez w wiedzy ogolnie. Wystaczy niektorych z nich posluchac w wywiadach, po prostu zenujacy poziom wiedzy i rozeznania w problemach. Juz samo to ze musza miec asystentow znaczy ze nie ten rodzaj pracy przekracza ich mozliwosci.

  46. @marcin
    1. Pod rzadami Merkelowej, a poprzednio Kohla, to Niemcy zglupieli doszczetnie. Zreszta to nic dla nich nowego – poszczegolni Niemcy sa przeciez na ogol ludzie mili, porzadni, pracowici, czesto wysoce uzdolnieni (a nawet genialni: Beethoven, Mozart, Goethe, Duerer, Gauss, Kant, Hegel czy Leibniz), ale jako narod, to podatni sa oni na zbiorowe a czeste ataki szalenstwa (jak to bylo indywidualnie np. z Nietzschem, a zbiorowo to ostatnio w skali calego narodu w latach 1939-1945). Dzis mamy cos podobnego, ale, na szczescie, na znacznie mniejsza skale. Niemniej, Niemcy po raz kolejny chca zniszczyc sami siebie, ale pamietajmy, ze jak Niemcy niszcza siebie, to Polska staje sie ofiara ich szalenstwa. A to szalenstwo jest dzis wyrazne, a wiec obawiam sie, ze sie ono na samych slowach nie skonczy, i ze dojdzie do czynow (np. zamykanie elektrowni jadrowych i weglowych), a wtedy to pozostanie nam chyba tylko albo zgoda na zaglade, albo tez, wzorem naszych Starszych Braci w Wierze, masowa emigracja, np. na Madagaskar. 😉
    2. I zgoda, ze ten swiat na oszustwie stoi, a najwiekszym z nich jest przeciez kapitalizm, system oparty, jak poprzedzajace go niewolnictwo oraz feudalizm, na bezwglednym wyzysku ludzi pracy, ale tym razem niezle ukrytego za pustymi frazesami o wolsnosci, rownosci i braterstwie (liberté, égalité, fraternité) i bajkami o niwidzialnej rece rynku, cudownie rozwiazujacej wszelakie problemy gospodarcze a a nawet i spoleczne. 🙁
    Pozdrawiam!

  47. Marcin
    15 lipca o godz. 7:01
    Niemcy zapowiedzieli likwidacje elektrowni atomowych do roku 2022-6. Do tego czasu powinni juz miec altarnatywne zrodla.

    W Polsce elektrownia atomowa bedzie symbolem szalenstwa rezimu. Polska nie ma ani ekspertyzy ani paliwa, ani surowca, ani przemyslu wzbogacania ani przemyslu przerabiania odpadkow ani terenu do skladowania odpadkow. Jezeli cud nastapi i taka elektrownia powstanie, zaprojektuja ja obcokrajowcy, wybuduja obcokrajowcy, beda tam pracowac obcokrajowcy, paliwo przyjdzie tylko od obcych monopoli, odpadki beda przerabiane i skadowane przez obcych i w obcych krajach. A produkowana energia bedzie okolo 2-3 razy drozsza od obecnej. Ale,… na pewno w zarzadzie znajdzie sie posadka dla kapellana. Koszt budowy co najmniej 56 mld zl. Te rosyjskie sa tansze ale z przyczyn chorobowo-nacjnalistyczno-nienawistnych tyko zachodnie monopole beda zaproszone na przetargi. Inwestorem moze bc tylko rezim. Jednakze bedzie trudno zorganizowac kapital bo elektrownie dostarczaja jedna z najnizszych stop zwrotu. Rezim bedzie zmuszony finansowac to bezposrednio z podatkow lub po przez ceny za energie.

    Lepsza opcja jest import energii, zainwestowanie w projekt Sahara i wiatraki.
    Nawet z samolotu mozna rozpoznac polski zacofany land. Za Odra pelno wiatrakow, lasy wiatrakow, … a po polskiej stronie koscioly.

  48. Uwaga! Nie dla debili!

    http://www.mapa.funduszestrukturalne.gov.pl/

  49. zza kałuży
    15 lipca o godz. 1:39
    W 1956 roku powodem a może raczej pretekstem strajku było podniesienie norm pracy akordowej w Fabryce Wagonów i Lokomotyw HCP, w 1970 – podwyżka cen mięsa a w 1976 – wprowadzenie kartek na cukier. Po 89 roku mieliśmy opływać w dostatki a jak jest – kazdy widzi a raczej może zobaczyć. Trzeba się tylko zdobyć na wysiłek , by wyjść z salonów i pójść na czworaki.Zirytowały mnie infantylne komentarze ludzi przedstawianych jako „eksperci”.
    Nie tak dawno przeczytałem opinię, ze na tzw. transformacji ustrojowej zyskało 5% Polaków, dla 45% nic się nie zmieniło a 50% na niej straciło i to mnie bardziej przekonuje niż „radosne pienia trubadurów wolnego rynku”.

  50. Marcin-wystukaj Google:Elektrownie atomowe w Niemczech;stwierdzisz,ze cierpisz na polska chorobe,tak jak twoj Mentor:pisz,pisz;ty chcesz zeby tak bylo-rzeczywistosc cie nie interesuje.Mieszkasz w RFN i tak malo o tym kraju wiesz!Czytasz tylko pisz,pisz.Ten plecie bzdury!Czy ty jeszcze go nie przejrzales???

  51. kaesjot 15 lipca o godz. 8:36
    Masz oczywiście rację co do „oficjalnych przyczyn”. Powodów, pod którymi strajki te przeszły do historii. Może napisałem nieprecyzyjnie, ale jestem prawie pewien, że już w toku owych strajków zarówno władze wysuwały podobne oskarżenia o nieszczycielski skutek strajkowania jak i strajkujący odpowiadali oskarżeniami o jeszcze bardziej szkodliwą rolę ciemniaków przy władzy.
    A co do ilości ludzi, którym się polepszyło lub pogorszyło. Nie mam danych aby to zweryfikować. Tak „na chłopski rozum” sobie mędrkuję, że jak sobie pościelilismy tak i się teraz nam śpi. Nie mam pojęcia jak to jest w górnictwie czy rolnictwie bo się na nich nie znam.

    CEMI czyli zakłady produkujące wtedy układy scalone z założenia nastawiły się nie na projektowanie oryginalnych, rodzimych konstrukcji układów ale na produkowanie kopii istniejących scalaków zachodnich. Tak samo było w przypadku elementów dyskretnych, takich jak tranzystory. CEMI chciało być polskim źródłem kopii. Sposobem obejścia technologicznego embarga. Skutkiem tego było wytwarzanie w Polsce albo ordynarnie zerżniętych układów scalonych (wtedy jeszcze niski stopień miniaturyzacji pozwalał na w miarę łatwy reverse engineering) albo przynajmniej funkcjonalnych ich kopii.

    Po otwarciu granic CEMI nie miało nic, czym mogło by być konkurencyjne. Ich produkty nie dość, że były kopiami tego, czego oryginały miał Zachód w dowolnej ilości, ale jeszcze wskutek posiadania przestarzałych maszyn polska produkcja musiała być droższa i bardziej zawodna od pierwowzoru. Nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi scalaka z linii produkcyjnej o uzysku 50% kiedy może kupić taki sam z linii o uzysku 90%. Niższa cena scalaka nie gra prawie żadnej roli, bo po jego zamontowaniu np. w telewizorze spowodowane gorszą jakością układu scalonego dużo większe p-o awarii wielokrotnie droższego urządzenia kompletnie niweluje groszowy zysk z tańszego scalaka.

    A zatem patrząc z takiej perspektywy, nie dziwi mnie ten wysoki procent ludzi, którym się pogorszyło. Za PRLu żyli na kredyt i zarabiali na kopię normalnego życia produkując kopie normalnych produktów. Gdy wreszcie otwarto granice i powiedziano „sprawdzam” to zostali ze swoimi kopiami aut, łopat, aparatów fotograficznych, sukienek, pralek, odkurzaczy, itd., itp.
    Ze swoim normalno-podobnym krajem, akurat tak samo, jak czekolada była czekolado-podobna.

  52. za kaluzy-nie znam sie na rolnicteie ,ale w gornictwie bylo i jest to samo jak opisujesz w elektronice.Wszelkie nowosci techniczne byly glownie z RFN.Wobec kosztow wydobycia w innych krajach dalsza eksploatacja podziemna jest ekonomicznym absurdem.Gdyby posluchano Balcerowicza zaoszczedzono by miliardy.W Krolestwie Warszawskim makro decyzje,o ile sie je wogole podejmuje,podejmuja laicy,urzednicy,ludzie wychowani nie na racjonalizmie ,tylko na prymitywnym patriotyzmie.Balcerowicza odsunieto na bok,a cholocie zaserwowano wyimaginowanych wrogow ,jak:KK ,Zydzi,UE,Niemcy,Rusy itd.Co mnie dziwi ,a moze tez nie,to zaangazowanie Polityki w te tematy zaszepcze!!!

  53. zza kałuży
    15 lipca o godz. 10:06
    Wydaje mi sie, ze taka drogą o jakiej piszesz szła Japonia, Korea a teraz Chiny.
    Pamietam jak sie mówiło ( jeszcze w latach 60-tych ) ‚”japońska tandeta” – teraz nikt produktów japońskich nie nazwie. Za jakies 20 – 30 lat podobną klasą mogą prezentować wyroby chińskie.
    Czy tego, co zaczęto w PRL-u nie można było kontynuować ?
    Taki HCP produkował silniki okretowe, agregatowe i trakcyjne, lokomotywy, wagony, obrabierki, że o produkcji specjalnej ( wojskowej) czy drobiazgach typu : grzejniki, butle do gazu, kanistry niw wspomnę. Dzisiaj jeszcze tli się produkcja i remonty wagonów na poziomie 8-10% tego co kiedyś, coś produkuje fabryka silników agregatowych i trakcyjnych ( nie dysponuję danymi porównywawczymi ). odlewnia w Śremie się usamodzielniła, marne szczątki zbudowanej w latach 80-tych początkowo jako f-ka HCP potem samodzielnej Tłoczni Metali Pressta zostały wchłonięte przez Mesko Skarzysko Kamienna. Tak więc z firmy będacej dumą Poznania i nie tylko zatrudniajacej ok. 20 000 pracowników ostało się góra 10 % z przewagą administracji.

  54. @KSJ
    Cegielski to tylko jedno z wielu naszych przedsiębiorstw przemysłowych, które stało sie ofiarą deindustrializacji Polski. Przypominam także innne warszawskie fabryki, które padły ofiara tejże deindustrializacji, narzuconej Polsce przez Zachód, aby polski przemysł nie stanowił konkurencji dla zachodniego: FSO, FWP (Fabrykę Wyrobów Precyzyjnych), PZO (Polskie Zakłady Optyczne), “Waryńskiego” (maszyny budowlane), WZT (Warszawskie Zakłady Telewizyjne), Kasprzaka (radia, magnetofony etc.), ZWLE (czyli inaczej “Różę” – lampy, w tym sodowe i rtęciowe) czy też TEWĘ-CEMI (półprzewodniki, układy scalone oraz mikroprocesory). W ten sposob Warszawa, z miasta ktore było poważnym ośrodkiem przemysłowym stała się typowym miastem-pasożytem, miastem które nic nie produkuje, a tylko konsumuje. Gdyby to była tylko Warszawa, to by było pół biedy, ale tak samo zdeindustralizowano prawie każde polskie miasto. Nic więc dziwnego, że zadłużenie zagraniczne Polski wzrosło z niecałych 22 miliardów dolarów (ok. 600 dolarów per capita) odziedziczonych po Gierku do obecnych ponad 250 miliardów dolarów (ok. 7 tysięcy dolarów per capita), to jest z 20% PKB na początku tzw. transformacji do obecnych ponad 50% PKB. A tak wysoki dług zagraniczny oznacza przecież olbrzymi i rosnący transfer pieniędzy z Polski na Zachód – innymi słowy Polacy (jeśli oczywiście maja oni pracę) to pracują dziś nie tyle na siebie, ile na zachodnich wierzycieli Polski.
    @Luap
    1. Nowości techniczne w dziedzinie elektroniki, to po II Wojnie Światiwej byly głównie z USA a nie z Niemiec. Najwięcej wynalazków o przełomowym znaczeniu to Niemcy zrobili przecież za rządów Hitlera – najlepszy przyklad to ich wynalazki z dziedziny lotnictwa i astronautyki, na ktorych oparty był (i jest jeszcze do dziś) przemysł lotniczy oraz “kosmiczny” USA i ZSRR/Rosji a nawet (pśrednio) też Chin.
    2. Na szczęście nie we wszystkim posłuchano w Polsce Balcerowicza, stąd mamy jeszcze w Polsce górnictwo (np. węgla czy też miedzi), a oficjalna stopa bezrobocia jest wciąż jednak bliższa 10% niż 20%, które musiało by nastąpic, gdyby zlikwidowano w całości polskie górnictwo.
    3. Odkąd to Wikipedia jest niepodważalnym autorytetem? Owszem, to jest dobry punkt wyjścia, ale jesli ktoś kończy swą edukację na Wikipedii, to nie jest on(a) poważnym uczestnikiem dyskusji. Poza tym, to obawiam się, że nie zrozumiałeś co Wikipedia podaje pod podtytułem “Closures and phase-out” w artykule “Nuclear power in Germany”. Pewnie powołujesz się na stwierdzenie, że Niemcy są obecnie eksporterem energii elektrycznej, ale tylko dla tego, że Niemcy ograniczyli kosnumpcję energii elektrycznej na skutek ogolnoświatowej recesji. Szczególnie istotne jest tu zmniejszenie zużycia energii przez przemysł Niemiec, jako iż produkcja przemysłowa Niemiec spada praktycznie bez przerwy od początku roku 2012 – p. np. http://www.tradingeconomics.com/germany/industrial-production.
    @zza kałuży
    1. To dziś, a nie w czasach PRLu Polacy, żyją na kredyt i zarabiają na kopię normalnego życia montując kopie zachodnich produktów w przedsiebiorstwach należących do zagranicznego kapitału. Powyżej, w odpowiedzi dla KSJ-a podałem dane dotyczące zagranicznego długu Polski w roku 1980, 1990 oraz dziś. To są fakty, a z nimi się nie dyskutuje.
    2. Zgoda, polskie układy scalone były początkowo gorsze niż te zachodnie. Ale podobnie było na początku z japońskimi samochodami czy telewizorami. A dziś to owe, tak jeszcze w latach 1960tych pogardzane japońskie samochody czy też tzw. elektronika do użytku domowego, należą do najlepszych na świecie. Niestety, ale zamiast zmodernizować TEWĘ (czyli tzw. CEMI), zlikwidowano polski przemysł elektroniczny, aby nie stanowił on konkurencji dla zachodniego przemysłu elektronicznego. A wiadomo, że bez własnych półprzwodników, a szczególnie mikroprocesorów, to nie ma co dziś mysleć o posiadaniu własnego przemysłu zbrojeniowego, a co za tym idzie – niepodległości.
    @axiom
    Jakie to alternatywne źródła energii elektrycznej będa mieć Niemcy za 10-15 lat? Masz na myśli elektrownie wiatrowe czy słoneczne? Wolne żarty – nawet zakładając, że te “wiatraki” się do tego czasu nie rozlecą, to wiatr nie wieje zawsze, a szczególnie w porze największego zapotrzebowania na energię elektryczną, a tzw. panele słoneczne nie dość, że są one bardzo drogie, to w warunkach klimatu Niemiec są one w stanie produkować energię elektryczną najwyżej kilka godzin na dobę, i to na ogół poza godzinami największego na nią zapotrzebowania, a na rewolucję w dziedzinie przechowywania energii elektycznej to raczej nie ma co liczyć w tak krótkim okresie czasu. Tak więc Niemcy bedą musieli się albo przeprosić z węglem i “atomem”, albo tez radykalnie zwiększyć swą zależnośc od importu ropy oraz gazu (czyli od USA, Izraela i Rosji), albo też zamknąc wiekszość swego przemysłu oraz zrezygnować z używania energii elektrycznej w gospodarstwach domowych oraz transporcie. Tak to jest, jak ideologia zwycięża nad rozsądkiem… 🙁

  55. @Marcin
    Racja, że polscy politycy mają związane ręce, gdyż światem rządzi pieniądz, a więc mamy dziś w Polsce nie tyle demokrację, ile plutokrację – z greckiego πλουτοκρατία – plutokratia czyli „rządy bogatych” (od wyrazów πλοῦτος – plutos „bogactwo” + κρατέω – krateo „rządzę”), czyli „system sprawowania rządów, w którym podstawową zasadą władzy jest bogactwo” (Wikipedia).
    A to wyjaśnia wiele, a w sferze polityki, w tym także polityki gospodarczej oraz społecznej, właściwie wszystko. Możemy się tu, na tym blogu, kłócić, wyzywać, obrażać etc., ale nic w ten sposób nie zmienimy, gdyż światem rządzi dziś pieniądz, a nie politycy (a tym bardziej więc nie obywatele), którzy są dziś (praktycznie bez wyjątku) tylko bezwolnymi narzędziami w rękach tzw. rekinów światowej finansjery, czyli głownie anonimowych bankierów z Wall Street, City of London i Zurychu. 🙁
    Dobranoc!

  56. @KSJ
    Oczywiście „Cegielski” to Poznań, a nie Warszawa. Ale jego upadek to bardzo smutny przykład ilustrujący do czego doprowadziła Polske owa tragicznie nieudana „transformacja” zapoczątkowana w roku 1989. 🙁

  57. Aha, strajk generalny ma kosztowac. Oczywiscie bedzie kosztowal. Ale nikt sie tym nie przejmowal w latach 1980-ych. Solidarny sabotazysta cigle i regularnie odznacza w Belwedrze strajkujacych z tamtych lat. I ciagle ich przybywa. Im wiecej czasu uplywa tym wiecej strajkujacych z tamtych lat.

    Wnioskowac nalezy ze strajki to osiagniecie za ktore naleza sie panstwowe odznaczenia. Ale, podobno, to rowniez prezeydent wszystkich polakow. Uwierze w to gdy odznaczy generalow Kisszczaka i Jaruzelskiego i kazdego zomomowca.

  58. Nie wiedzialem za na Monash uczyli elektrycznej inzynierii. Ale widac ze Monash jest jakies 30 lat za swiatem.

  59. kaesjot
    15 lipca o godz. 8:36
    W obecnej Polsce z rozdania partyjnego nepotyzmu objetych jest 2.6 mln stanowisk. Partyjni nominanci w zamian placa haracz dla partii rzadzacej.

    W cywilizowanym swiecie jest to oczywiste przestepstwo. Tak dzialaja tylko struktury nielegalne, podziemne jak wloska mafia.

    Jest wiec oczywiste ze gdy na czele spolek stana partyjniacy upadlosc jest nie do unikniecia. Tak jest zawsze, gdy cymbal stanie na gorze, kazdy kto ma szacunek dla samego siebie pojdze gdzie indziej. Pozostana tylko miernoty i cwaniacy ktorzy beda manipulowc cymbalem dla wlasnego zysku.

    Ale jest jeszcze gorzej. Bo po kazdych wborach zmieniaja sie nie tylko ciemniacy na czele ministerstw. Zmianiaja sie rowniez partyjniacy na wysokich pozycjach w administracji i spolkach. Nie dosc ze cymbal (ale partyjniak) to jeszcze czesto sie zmienia. Cymbal nawet nie ma szansy przystosowac sie do stanowiska. Zadna organizacja nie moze czegos takiego przetrwac. Nie dziwmy sie ze tyle polskich spolek upadlo lub zostalo przejetych przez obcy kapital.

    W PRL partyjny nepotyzm rowniez dominowal. Ale wtedy nie bylo az tak czestych zmian. Pozwolilo to ze partyjnicy na czele spolek mogli eventualnie sie czegos nauczyc i przyczynic sie do jakiejs pozyteczenej dzialalnosci.

  60. kaesjot 15 lipca o godz. 11:59
    „Wydaje mi sie, ze taka drogą o jakiej piszesz szła Japonia, Korea a teraz Chiny.”
    Oczywiście. I proszę mnie nie zrozumieć źle, ja wcale nie jestem przeciwnikiem państwowego interwencjonizmu W PRZYPADKACH, KIEDY ZAKOŃCZYŁ SIĘ ON SUKCESEM. Byłbym durniem, gdybym zapierał się nogami i twierdził, że Japonia, Tajwan, Korea czy Chiny popełniły jeden wielki błąd jednocześnie patrząc na aktualne ich produkty. Nie jestem tępym doktrynerem.

    Cały szkopuł w tym, że dyskutując ten problem po pierwsze przykłady państwowo zasponsorowanego sukcesu należało by przedstawiać RAZEM ze spektakularnymi przykładami wpadek, czyli utopienia ogromnych środków BEZ końcowego sukcesu.

    A po drugie kto da gwarancję, że to samo co udało się państwu X w miejscu Y i czasie Z uda się w Polsce dzisiaj?

    Przykład z Niemiec o jakim pisałem tutaj niedawno pokazuje, że sukces nie jest zagwarantowany nawet w przypadku posiadania większych niż polskie środków i liczniejszej kadry wykwalifikowanej w poprzednim systemie. Na bardziej zaawansowanych maszynach (do produkcji półprzewodników) – w porównywalnym okresie NRD-PRL.
    W Niemczech mamy przykłady działających zakładów, supernowoczesnych, ale też są znane przykłady klapy, takie jak opisałem.
    Oprócz nich, wiekszość tego przemysłu w Europie się zwija a nie rozwija. Nie jest dla mnie jasne, czy dzieje się tak z powodu krótkowzroczności polityków i biznesmenów czy z powodu dobrze pojętego i zdrowego rachunku ekonomicznego.

    Czy są gdzieś do znalezienia całkowite i uczciwe podsumowania wszelkich państwowych ulg i subsydiów każdej postaci W POŁĄCZENIU z pochodzącymi z tychże inwestycji zaysków dla podatnika? Np. zyski dla polskiego podatnika z obecności Fiata czy Volkswagena w Polsce? Della? Motoroli, IBM, itd? W Irlandii? AMD w Saksonii? Centrali Boeinga w Chicago? Itd., itp.

    Cała masa firm domaga się państwowej pomocy i jak dla mnie wygląda to często jak zwykły szantaż. Dany polityk pieniądze przyzna, w krótkim terminie może pochwalić się ilomaś miejscami pracy i wygrac kolejne wybory. Czy ktoś sumuje CAŁKOWITY STOSUNEK ZYSKÓW I STRAT dla podatnika w całym okresie życia danej inwestycji?

    Widzę tych, którym się powiodło ale rozumiem też zastrzeżenia Gospodarza wobec państwowego interwencjonizmu.

  61. Orgia znieslawiania Uniwesrsytetu Monash trwa !!!

    Przez absolwenta Monash.
    Absolwent Monasz ktory zna sie na wszystkim ale nie najlepiej strzelil tu kolejnego baka.

    Otoz informuje on nas ze elekrtownie sloneczne sa nie oplacalne bo panele sloneczne sa drogie.

    Absolwet Monash nie poparl tego stweierdznia zadnymi liczbami. Tak sobie wyssal z palca i sie z nami podzielil.

    Ale przeciez tak nie wypada. Przeciez to powazny blog.
    Stwierdzenie ze elektrownie sloneczne sa nieoplacalne jest jeszcze jedna z halucynacji absolwenta Monash. Zeby to logicznie uzasadnic nawet nie potrzeba cytowac zadnych liczb a logika i tak sie obroni.

    Elektorwnia sloneczna (photovoltaic PV) porownywalnej mocy jest okolo 50-100% drozsza od elektrowni weglowej. I rzeczywiscie glowna wine za to ponosza panele sloneczne. Ale przeciez to tylko czesc wiekszej calosci.

    Tu nie chodzi o to zeby miec elektrownie sloneczna. Tu chodzi o to zeby miec prad elektryczny.

    Elektrownie sloneczne sa infrastruktura planowana na 40 lat. Poza kosztami budowy istnieja rowniez koszta eksploatacyjne i koszty remontow przez 40 lat. Ale przeciez jest oczywiste ze te koszty sa znikome w porownaniu z elektrownia weglowa. Moze zaledwie 5-10% weglowej. (elektrownei atomowe sa okolo 2-3 razy drozsze od porownywalnej mocy weglowych)

    Natomiast paliwo jest za darmo, przez 40 lat i bez ograniczen, bez kosztow skladowania i transportu Bez koztow przygotowania, bez kosztow zwiazanych z odpadkami i zanieczysczeniem srodowiska.

    W dodatku rozwazmy tredy. Ceny paliw moga isc tylko w gore i za 40 lat moze nawet juz nie byc ropy, wegla i gazu. Ale slonce bedzie. Tred cen eletrycznosci bedzie kopiowac ceny paliw.

    Wystarczy wiec zbudowac elentnarny NPV model elektrowni slonecznej i weglowej i widac oczywista oczywistosc, spodziewany wynik,…. Inwestycja w elektrownie sloneczna stwarza 5-10 razy lepszy zwrot niz w weglowa. I to przy mniejszym ryzyku.

    Jak absolwent Monash moze sobie pozwolic na takie byki i po raz kolejny nie rozumiem. Troche szacunku dla tego blogu by sie przydalo. Wspolczuje Monash.

    Zaledwie 0.3% potecjalu slonecznego Sahary wystarczy by oswietlic cala Europe.

  62. axiom1
    15 lipca o godz. 19:56

    Poniżej bardzo ogólna kalkulacja domowej instalacji fotowoltaicznej na własny użytek.

    Koszt samego panela fotowoltaicznego ( u nas ) to 5,5-7,2 tys/kW.
    Potrzebuję min. 5kW mocy czyli 27,5 – 36,0 tyś. zł na same panele.
    do tego dochodzi montaż, przetwornik przetwarzający prąd stały 24V na zmienny 230V-w sumie może to być 40-50 tyś. na 25 lat czyli ok. 2000zł/rok zł No i potrzebuję na podtrzymanie ” funkcji życiowych ” domu wtedy, gdy słońce zajdzie ok. 20-25 kWh zmagazynowanej energi czyli np. 17 szt. 24-woltowych akumulatorów o pojemności 60Ah każdy – to kolejne 6-7 tyś. zł a za 6-8 lat kolejny zestaw czyli następny 1000 zł/rok. Dodać do tego jeszcze koszt serwisowania to wyjdzie mi jakieś 150% tego co płacę obecnie za prąd.
    To taki rachunek na szybko, być może będą jeszcze jakieś koszty (np. podatek od Słońca), których nie uwzględniłem.
    Nie kwestionuje Twoich opinii na temat opłacalności tego typu instalacji w skali globalnej i w przyszłości tylko prezentuję stanowisko potencjalnego użytkownika ” na dziś ” takiej instalacji na własnym domku. Oczywiście nie obejdzie sie bez wspomagania się zasilaniem z klasycznej energetyki.
    Myślę, że „Zza kałuży” lepiej ode mnie zna się na tej tematyce więc zaufam jego opinii.

  63. kaesjot
    15 lipca o godz. 22:42
    Rozwaz to na 40 lat.

    Opisales sytuacje ktora mozna porownac do tej,…. Buduje nowy dom za 500 000 zl i mieszkam w nim jeden dzien. Kosztuje mnie to 500 000 zl. Wniosek wole wynajmowac za 2500 zl miesiecznie. A przeciez w tym nowym domu bedziesz mieszkal nastepne 40 lat. Zbuduj NPV model w Excel.

    Ja nie popieram aby kazde gopodarstwo domowe samo sobie produkowalo energie ze slonca. Szczegolnie w Europie gdzie gestosc zaludnienia jest duza. Powinno sie budowac duze elektrownie sloneczne ktore dostarcza energie do sieci. Bo wtedy jest taniej i latwiej. I nawet nie w Polsce. Na Saharze, gdzie slonce jest zawsze i miejsca jest pelno. Mozna tam pokryc setki tysiecy km kw terenu bo lepszego wykorzystania terenu tam byc nie moze. Nowe technologie nadprzewodnictwa pozwola na transmisje tam wytworzonej energii do sieci w Europie i Polsce.

    Polska powinna sie przylaczyc do projektu Sahara zamiast bredzic o budowie elektrowni atomowej.

  64. kaesjot 15 lipca o godz. 22:42
    Hi, h, hi, oczywiście, że jestem zwolennikiem paneli PV 😉
    I oczywiście, że na cudzy koszt, czyli podatnika 😉

    Aktualnie bez hokus-pokus z ceną paneli, zwrotem podatkowym, zwrotem przez stan/kraj części inwestycji, sztucznie wysoką ceną kupowanego od ciebie prądu każdemu niemieszkającemu na Saharze wyjdzie to co tobie 🙁

    Do rachunku po stronie wydatków w horyzoncie 25-letnim dodałbym albo dwukrotną wymianę paneli (tak co 10 lat) spowodowaną znacznym spadkiem ich wydajności w tym czasie albo modyfikację twoich rachunków uwzgledniającą ów spadek. Początkowa ilość paneli, których nie będziesz wymieniał musiałaby zatem wzrosnąć. Tak ze dwa razy… 🙁
    Oczywiście panele za 10 lat będą dużo bardziej wydajne, tak więc ja raczej nastawiałbym się na konieczność krótszej amortyzacji, co może zmienić opłacalność inwestycji.

    Po stronie zysków będzie nadwyżka prądu sprzedana do sieci, której nie uwzględniłeś. Jak nam waadza zmieni tę cenę – albo sprzedawca – tak zaśpiewamy. Mogą być grosze a może być to bardzo znaczący składnik całości.

    Innym zyskiem jest niezależność od sieci. Może to dziecinne, ale ja dobrze pamietam stan wojenny w moim mieście, kiedy było kilka takich dni, w które jak nie brakowało prądu to gazu albo ogrzewania z elektrociepłowni.
    W moim starym mieszkaniu stał jeszcze wtedy piec na koks, w piwnicy był zapas drewna, węgla i koksu i przynajmniej jeśli chodzi o ciepło to miałem nasze państwo w pupie. W mieszkaniu mojej babci na koks był nie tylko piec do ogrzewania mieszkania ale także łazienkowy boiler na wodę więc ona nawet w czasie awarii ciepłowniczej i braku prądu mogła siedzieć w ciepłym domu i kąpać się. 🙂

    A tak poważnie, to dobrze pamiętam jak na zajęciach z optoelektroniki podawano nam aktualne wtedy wydajności złącza PV uzyskiwane w laboratoriach. Teraz takie coś sprzedaje się jako masówkę, a na rynku są dużo lepsze. Pojawiło się kilka rodzajów ogniw, o jakich nie wykładano mi w szkole, np. ogniwa wielozłączowe czyli taki tort złozony z kilku warstw, każda zdolna do zamiany światła o innej barwie na prąd. Kiedyś złącze budowało się tak, aby „trafić” w energetyczny „środek” widma słonecznego i co poza środkiem marnowało się albo nie zamieniając się w prąd albo zamieniając się w ciepło. Dzisiejsze najlepsze ogniwa mają kilkukrotnie wiekszą wydajność od tych z połowy lat osiedziesiątych.

    Ja liczę bardzo na efekty postępu technicznego i wierzę, że doprowadzi on do opłacalności instalacji bez żadnych finansowych hokus-pokus.
    Ale na razie wolę aby inni zapłacili za ten rozwój. Kochane Niemiaszki – danke schön! 😉

  65. @ wszyscy
    Troche wiecej wiedzy a mniej ignorancji zawsze zanim zacznie sie dyskusje.
    Jezeli obywatel X ma do wyboru kupic sobie baterie sloneczne i je zainstalowac na dachu wlasnego domu albo tez nie, to oczywiscie ze po pierwsze zapyta: skad ja wiem ze przez 40 lat nie wymysla czegos madrzejszego, na przyklad zostanie rozwiazany problem fuzji i wtedy to bedzie w kazdym domu nowy system taniej energii? To co piszecie mniej wiecej przypomina mi jak by w latach konca 70 ktos zechcial sobie kupic komputer, bo mu wmowiono ze przyszlosc nalezy do informatyki. Tymczasem Apple oraz Microsoft udowodnili ze mozna taniej i ten wydatek rozlozony na powiedzmy 40 lat poszedl sobie na zlom.
    Skad ja wiem ze te baterie na dachu nie zostana rozwalone przez gradobicie, albo dach zacznie pod nimi przeciekac bo tam sie zagladnac pod spod nie da?
    To jest hi tech i nikt kto jest powazny nie inwestuje w hi tech na 40 lat naprzod.
    Panstwo jest odpowiedzialne za dostawy energiii jezeli chce te role zcedowac na obywatela wmawiajac mu ze ma sobie kupic baterie, albo zalozyc wiatraczek to ja dziekuje takiem panstwu. Ten eksperyment nawet nie wychodzi na wyspach gdzie nie ma dostaw energii. Ludzie zwyczajni maja agregaty, bo tylko niepowazna osoba zostanie na noc bez pradu.

  66. @ Luap
    Bezkrytycznie kazesz nasladowac Niemcow, a ja ci dam przyklad tego jak ich slawny Mercedes dal sie wpuscic w maliny. W latach 80 ktos wpadl na pomysl ze tania energia beda ogniwa cieplne wodorowe. Mercedes szybko sie do tego zaangazowal bo mu obiecali ze w Kaliforni bedzie zbyt. Obiecywali ze od roku 2000 bedzie w produkcji 200tys samochodow napedzanych wodorem. Widzialem szereg modeli na ten wodor, ale jak dotad nikt kto powazny samochodu na wodor nie kupuje. Caly ten wydatek poszedl w bloto, bo szybko ludzie madrzejsi doszli do wniosku ze zamiast budowac stacje z wodorem, znacznie taniej jest uzywac baterie litowo jonowe. Teraz z tej samej motoryzacyjnej laczki przyklad glupoty Japonczykow. W latach 60 bylo glosno o silniku Wankla. NSU istniejaca jeszcze na rynku wypuscila NSU RO 80 ktory zaczal byc szlagierem w mediach. Niestety nikt go nie chcial kupowac, bo mial wady silnika dwusuwowego i czterosuwowego. Na Wankla nabrala sie Mazda. Oglaszali wszedzie ze rozwiazali problem szczelnosci skomplikowanego tloka, wypuscili na rynek swoje modele, nawet byli tacy co je kupowali. Jednak po kilku latach doszli do wniosku ze weszli w slepa uliczke i po cichutku bez zadnej informacji w prasie zwyczajnie sie z niego wycofali. Jestem pewien ze podobnie bedzie z tym inwestowaniem w baterie. Jak natomiast chodzi o wiatraki to tam juz sa pieniadze wrzucone w bloto. Przodujacy w tej dziedzinie Dunczycy poczatkowo stosowali w turbinach przekladnie podwyzszajace obroty. Pozniej w miare uplywu czasu doszli do wnisku ze obsluga przekladni na wysokosci kilkadziesiat metrow nie nalezy do przyjemnosci i ktos wymyslil duzej srednicy wirniki ktore nie wymagaja multiplikacji obrotow. Ci wszyscy ktorzy kupili te z przekladniami pluja sobie w brode, bo przeciez nie wyzlomuja czegos co sie bedzie splacalo przez 40 lat. Dlaczego tak sie dzieje ze czytelnik daje wiare tego typu wiadomosciom? Otoz ten sam dziennikarz ktory pisze o ksiedzu Lemanskim i zna sie na prawie kanonicznym, rownie dobrze zna sie na mechanice, elektronice, ekonomii, etc.

  67. Pozdrowienia dla Marcina!

  68. Marcin 16 lipca o godz. 1:25
    „Ludzie zwyczajni maja agregaty, bo tylko niepowazna osoba zostanie na noc bez pradu.”
    Test na inteligencję dla @Marcina. Proszę spróbować sobie wyobrazić taki moment w historii techniki, w którym właśnie pojawiły się w sprzedaży pierwsze „agregaty”. Następnie proszę nam napisać, jaki według @Marcina był do nich stosunek wtedy żyjących Marcinów?
    I na koniec – co by się stało z rozwojem techniki gdyby wszyscy żyjący wtedy ludzie posłuchali i zastosowali się do rad ówczesnych Marcinów?

    Ponieważ nie mogę liczyć na samoczynny zapłon pod czaszką @Marcina od razu wyjaśniam cel mojego testu. Chodzi o uświadomienie @Marcinowi jak ahistorycznym zachowaniem jest oczekiwanie na pojawienie się technologii „dojrzałych i sprawdzonych”. I ograniczenie się tylko do kupowania tych ostatnich. Takich @Marcinów osobniki nieco młodsze nazywają niereformowalnymi wapniakami albo dinozaurami. A my widzimy to w postaci braku polskich znaków diakrytycznych, których zainstalowanie – banalne przecież – w widoczny sposób jest za trudne dla @Marcina.

    Co jest dobrym komentarzem do marcinowego „Troche wiecej wiedzy a mniej ignorancji zawsze zanim zacznie sie dyskusje.”

    6 lipca o godz. 2:27
    Dużo więcej na tę samą melodię: dajcie mi tylko to, co jest w gwarantowany sposób sprawdzone i do czego jestem już przekonany. @Marcinowi najbardziej odpowiadają nowinki techniczne, które w momencie pojawienia się na rynku mają co najmniej 50 lat udokumentowanej historii doskonałego funkcjonowania. @Marcin fuka, że durnie – czyli inni ludzie – nie rozumują tak jak on i nie czekają pół wieku na nowinkę aby im dojrzała. @Marcin ożenił się z 50-letnią panną niemłodą bo strach @Marcinowi było brać niesprawdzoną 20-letnią nowinkę.

    Jakim cudem @Marcin używa komputera? Twardy dysk mu nigdy nie padł? Płyta główna nie wysiadła? Karta graficzna nie wyzionęłą ducha? Baterie nigdy nie wylały się w aparacie fotograficznym? Mechanika obiektywu nie przestała działać? Komórka nigdy się nie popsuła? Żadne inne urządzenie elektroniczne nie odmówiło posłuszeństwa na długo przed całkowitym planowanym przez @Marcina zamortyzowaniem a na krótko po wygaśnięciu gwarancji?

    Jak tam gaźnik w autku @Marcina? Wyczyszczony dzisiaj? Wyregulowany? No to dobra, można jechać do biblioteki gdzie się dowiemy, że Mazda silnik Wankla w samochodach montowała przez „kilka lat”, gdzie kilka = trzydzieścikilka. Nie chce mi sie nawet pisać o innych zastosowaniach tego silnika i innych firmach. @Marcin wie swoje, wszystko co nie ma 50 lat jest złą nowinką a inżynier nie powinien podejmować pracy nad niczym, co nie zakończy się sukcesem. Co to za inżynier, który nie potrafi przewidzieć co będzie a co nie będzie sukcesem PRZED rozpoczęciem badań?

    My w gospodarce planowej zawsze umieliśmy takie rzeczy przewidzieć!

  69. @ trasat
    Uderzylem w serce volksdeutza zza kaluzy i dlatego zareagowal pieniac sie.

  70. @ Luap/zza kaluzy
    Nastepny niemiecki genialny pomysl: wkladki gumowe w kolach tramwajowych tlumiace halas zastosowali w pociagu pospiesznym przy predkosciach rzedu 200km/ godz, efekt tragiczna w skutkach katastrofa w ktorej zycie stracilo sporo ludzi. Wypadek mial miejsce akurat przy maksymalnej predkosci, pomysl naychmiast wycofano w uzycia w szybkich kolejach. Podstawowy brak zajomosci fizyki nie pozwolil przewidziec ze przy takiej pedkosci sila odsrodkowa zwyczajnie gume splaszczyla.

  71. Marcin 16 lipca o godz. 7:24
    „wkladki gumowe w kolach tramwajowych”
    Nie słyszałem o takim przypadku, warto coś się więcej dowiedzieć, masz jakiś link? Nie piszę teraz złośliwie, po prostu jak coś wiesz to szybciej znajdziesz. Mój niemiecki jest szczątkowy.
    A co do meritum twojego postu to chyba żartujesz. Tylko ten nie robi błędów kto nic nie robi. Każda nowa rzecz to ryzyko. Aż mi wstyd takie coś tłumaczyć. Po amerykańsku mają na ciebie określenie; Monday morning quarterback.

    Tłumacząc na polski (i przydługo). W drużynie futbolu amerykańskiego quarterback ma kluczową rolę. Decyduje o rodzaju i organizacji ataku i ma podejmować decyzje w ułamku sekundy w zależności od akcji drużyny przeciwnej. Jak się mecz w weekend skończył i wszyscy znają wynik i widzieli akcje na stadionie albo w telewizorze to łatwo w poniedziałek rano krytykować akcje i decyzje podjęte przez quarterbacka dzień wcześniej.

    Monday morning quarterback to ty.

  72. @Marcin
    Po co kupowac samochod ? Po co kupowac chleb ! Wystarczy poczekac az cos nowego sie pokaze, moze lepszego.A jak sie pokaze, wtedy znowu sie zapytasz po co to kupowac. Poczkaj na dalszy rozwoj i wtedy zobaczysz. Ale wtedy bedziesz mial 90 lat i zyl w epoce kamienia w towzrzystwie znanego absolwenta z Monash.

    Ludzie dziela sie na tych co prowadza i na tych co nasladuja. Ty pokazujesz ze jest jeszcze trzecia kategoria, niezdecydowanych ze strachu i niewiedzy. Za co absolwent Monash bije ci brawo.

    Narzekasz ze za a malo informacji na temat solar energii tu przedstawiono. Lo-la boga,… a po co jest google. Wystarczy wystukac ‚sahara solar energy project’, i sie dowiesz. Tak to sie robi. Ponizej link do jednego ze zrodel.
    **http://en.wikipedia.org/wiki/Desertec

    Zobacz firmy ktore w to inwestuja. Chyba zgodzisz sie ze raczej fachowcy tam pracuja i wiedza co robia.

    U mnie na wsi budowana jest obecnie sloneczna elektrownia, 850 MW mocy. Setki tysiecy domow w tym moj ma sloneczne ogrzewanie wody. 40 tys domow kazdego roku kupuje te instalacje. Tak jest w Trzecim Swiecie. Ja mieszkam w Trzecim Swiecie i lata swietlne przed Polska. Oszczedzaja na tym oklolo 40% z rachunku na elektrycznosc. Latarnie uliczne dostaja sloneczne zasilanie, biznesy jak farmy kurczakow maja cale dachy pokryte panelami PV, reklamy uliczne sa podswietlane z energii slonecznej. I ja oswietlam ogrod z energii slonecznej.

    A ty czekaj na cud niewidzialnej reki.

  73. 1.Marcin-te 200.000 tos zmyslil zgodnie z twoj logika:najpierw tez ,a dowody znajde.Masz racje z tym Mercedesem-znamszczegoly tej wpadki,ale tocie nie interesuje .ty wiesz lepiej.
    2.W osrodku inforacyjno.badawczym BMW pracuje 20.000 ludzi;dojdzie jeszcze 15.000.Dalej nad wodorem-wg.ciebie obijaja sie,bo i tak z tego nic nie wyjdzie!Poniwaz zes inz.-w listopadzie rusza produkcja samochodu el.BMW w Lipsku

  74. 3.Nigdy nie pisalem o sukcesach niemieckich koncernow.Mnie jako Slazaka interesuje dlaczego Niemcy od setek lat potrafia gosp.,a np.Polacy nie!Pisalem ,ze moim zdaniem to debilowata centralizacja wladzy w Krolestwie Warszawskim i niedokonczona prywatyzacja.Naucz sie krytycznie czytac i nie odbiegaj od tematu:tak robi pisz,pisz!
    4.Co do dziennikarzy :trafnie w 100%.Dodam, wkurza mnie krytyka kk,mimo ze tez nie jestem katolikiem tak jak ty,ale tylko dlatego,ze krytycy opanowali do perfekcji temat zastepczy.Polityka robi niestety to samo!

  75. Marcin:posluchaj rady starego juz pryka:_nim cos napiszesz sprawdz krytycznie.Np.nie mam odpowiedzi z ta kopalnia boksytu:A o Niemcach:jak potrfisz krytycznie mylec,to bedziesz ich podziwial a np.za 20 lat wspomnisz mnie:stary pryk juz kiedys o tym pisal-Nie przypuszczam ,ze tak jak jeden tu, jestes pieniaczem!Jemu nic nie pomoze!

  76. @Axiom
    Pomijając twoje ataki na mą skromną osobę:
    I. Gdyby energia elektryczna z paneli słonecznych była tańsza niż z elektrowni węglowych, wodnych oraz jądrowych, to państwo nie dopłacałoby do produkcji oraz instalacji tych paneli, gdyż byłyby one masowo instalowane nawet tam, gdzie państwo zabraniało by ich instalacji. Elektrownie słoneczne mają tylko jedną zaletę, a mianowicie “darmowe” paliwo, ale poza tym, mają one same wady, takie jak:
    1. Wysokie koszta budowy (parz też punkt 4).
    2. Wysokie koszta eksploatacji (czyszczenie paneli, ich wymiana, ochrona i zakup rozległego terenu itd.).
    3. Produkcja paneli słonecznych (ogniw fotowoltaicznych), a szczególnie ich złomowanie, poważnie zanieczyszcza środowisko, jako iż do budowy ogniw fotowoltaicznych używa się pierwiastków toksycznych takich jak np. kadm, arsen, selen oraz tellur.
    4. Produkcja ogniw fotowoltaicznych niezbędnych do wytworzenia tej samej ilości energii wymaga (w stosunku do innych źródeł energii) znacznie większych ilości surowców, w tym także toksycznych, np metali ciężkich (patrz wyżej).
    5. Kapitał zainwestowany w ogniwa fotowoltaiczne (elektrownie słoneczne) zwraca się znacznie dłużej niż zainwestowany w elektrownie cieplne bądź jądrowe,
    6. Zajmują one spore obszary, które są tym samym wyłączone np. z produkcji żywności – innymi słowy zajmują one bardzo dużą powierzchnię w stosunku do generowanej mocy oraz często zmniejszają one produkcję żywności.
    7. Nie można na nich polegać, szczególnie zaś w klimacie Europy – sezonowość i dobowość promieniowania słonecznego.
    8. Nie wytwarzają one energii elektrycznej po zachodzie słońca, a więc wtedy, kiedy jest na nią duże (a często też największe) zapotrzebowanie.
    9. Ogólnie – niższa efektywność konwersji energii na elektryczną niż w elektrowniach cieplnych, wodnych czy też jądrowych.
    II. Słyszałeś o formule Einsteina: E=m*c**2 ? Wynika z tego, że 1 kilogram masy to ekwiwalent 90,000,000,000,000,000 J (9*10**15J) to jest 25,000,000,000 kWh (25 milionów mWh), a więc tyle, aby zaspokoić zapotrzebowanie na energię wszystkich samochodów w USA na cały tydzień. To jest oczywiście teoretyczny limit, ale już dziś z rozbicia 1 gramu uranu albo plutonu uzyskuje się tyle energii co ze spalenia 3 ton węgla albo ponad 2270 litrów ropy naftowej (innymi słowy 1 gram uranu produkuje tyle samo energii co dwa do trzech milionów gramów węgla czy ropy naftowej). Oznacza to, że z jednego kilograma węgla można uzyskać 8 kWh, z jednego kilograma ropy naftowej można uzyskać 12 kWh, a z 1 kg uranu 235 można uzyskać aż 24,000,000 kWh (24 miliony kWh czyli 24 tysiące mWh).
    http://www.euronuclear.org/info/encyclopedia/f/fuelcomparison.htm

  77. @Marcin
    1. Nie przejmuj się osobnikiem “zza kałuży”. On nie potrafi dyskutować inaczej, jak tylko obrażając wszystkich dookoła. 🙁 Co gorsza, zaraził on był tym pieniactwem nawet Axioma!
    2.. Racja co do tej katastrofy z ICE w Niemczech, która zdarzyła się dnia 3 czerwca 1998 roku w Eschede (Dolna Saksonia). Wiozący 287 osób pociąg ICE relacji Monachium-Hamburg, jadąc z prędkością ok. 200 km/godz., wykoleił się wtedy i zniszczył podporę wiaduktu, powodując tym samym jego zawalenie. W tej katastrofie zginęło 101 osób, w tym dwóch pracowników torowych pracujących pod wiaduktem, a ponad 100 osób zostało rannych ( w tym wielu ciężko). Spowodowana ona była częściowo zmęczeniem materiału (konkretnie twardej gumy), z którego wykonane były obręcze kół, ale głównie błędem konstrukcyjnym niemieckich zestawów typu ICE (stosowanie gumy w konstrukcji kół w celu amortyzacji wstrząsów, zamiast w zawieszeniu, zresztą wbrew międzynarodowym przepisom, o czym dalej). Owo zmęczenie materiału spowodowało pęknięcie obręczy koła, która oddzieliła się ona od tarczy owego koła i wbiła się w podłogę wagonu. Co gorsza, resztki tej wciąż wbitej w podłogę obręczy rozerwały zwrotnicę, powodując wykolejenie pociągu przy bardzo dużej prędkości (ok. 200 km/h). Dopiero po tej straszliwej katastrofie dostosowano się w Niemczech do przepisów Międzynarodowego Związku Kolejowego (UIC), które już od roku 1965 (a więc od ponad 30 lat przed tą katastrofą) zalecały stosowanie kół monoblokowych (czyli kutych z jednego kawałka stali) dla pojazdów o prędkości konstrukcyjnej 120 km/h i większej.
    3. Silnik Wankla okazał się jednak niewypałem. Cytuję z Wikipedii: “(…) wiele prób rozpowszechnienia tego typu silnika zakończyło się niepowodzeniem z powodu problemów konstrukcyjnych i technologicznych. Do produkcji rotorów oraz bloku silnika używano stopów na tyle słabych, że silniki zużywały się dosyć szybko. Główne wady silnika to trudne do uszczelnienia obszary pracy związane z przedmuchami; z tego względu mniejsze jest ciśnienie sprężania i mniejsza sprawność termodynamiczna. Są też większe straty ciepła na skutek bardzo niekorzystnej (szerokiej i płaskiej) komory spalania – co zwiększa straty ciepła i generuje naprężenia termiczne związane z ‘gorącą’ i ‘zimną’ strefą pracy silnika. Nie bez znaczenia jest też spore jednostkowe zużycie paliwa i duża emisja gazów spalinowych na jednostkę mocy. Ta wada, wraz z niedostateczną trwałością uszczelnień tłoka, jest powodem małego zainteresowania tym silnikiem w praktyce motoryzacyjnej. Były nawet sytuacje, gdy bloki silnikowe na skutek naprężeń termicznych nie wytrzymywały i pękały. W praktyce konstrukcja silnika była bardzo trudna do uszczelnienia, a silnik zużywał dużo paliwa.”
    4. Natomiast agregaty prądotwórcze na silnik Stirlinga są znane od dawna. Polecam je Andrzejowi, jako że zaletą ich jest bardzo cicha praca i niska toksyczność spalin a więc, w odróżnieniu od agregatów napędzanych silnikiem spalinowym, nie przeszkadzają one np. sąsiadom oraz ich spora wydajność (do 40%) w stosunku do silników spalinowych wewnętrznego spalania (które osiągają maksymalnie 30%.). Wadą ich jest zaś wysoki koszt produkcji oraz relatywnie spore rozmiary (to ostatnie ma jednak znaczenie tylko w większych miastach). Więcej np. na http://pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_Stirlinga.
    Pozdrawiam!

  78. @Marcin
    Efekty alternatywnych zrodel energii.

    U mnie na wsi rzad oswiadczyl ze dzieki zwiekszajacej sie popularnosci energi slonecznej zapotrzebowanie na energie elektryczna z sieci cofnelo sie do poziomu sprzed 7 lat. To kilka tys MW-ow oszczednosci. Co oznacza ze co najmniej jednej elektrowni nie trzba budowac. To jest oszczednosc rzedu $10-15 mld.

    Poza elektrycznoscia ze slonca i ogrzewaniem wody, slonce jest wykrzystywane w instalacjach domowych do centralnego ogrzewania (zobacz pod haslem ‚heat pumps’) i gotowania.

    @Luap
    BMW i inne firmy motoryzacyjne powoli w porozumieniu z gigantami paliwowymi zaczna wporwadzac coraz bardzie oszczedne samochody, elektryczne, wodorowe itp,…
    Juz wktrotce w Kaliforni bedzie produkowana seryjna Tesla. I moja wies nie bedzie z tylu. W przyszlym roku rusza produkacj ekektrycznego samochodu. Powstala nowa firma zafundowana przez rzadowa agencje rozwoju wlasne po to by produkowac ekektryczne samochody. Baterie beda wymieniane na stacjach benzynowych gdzie beda ladowane sloncem. To przeklad co mozna osiagnac pod przewodnia rola rzadu gdy rzad wie dokad zmierza.

  79. @Axiom
    1. Zapotrzebowanie na energie elektryczna z sieci cofnelo sie na twojej wsi do poziomu sprzed 7 lat glownie na skutek emigracji (czyli ubytku ludnosci) oraz zubozenia ludnosci (wieksze bezrobocie oraz nizsze place realne). Zrozum takze, ze twoja wies nie jest reprezentatywna dla reszty swiata oraz, ze jesli B wystepuje po A, to jeszcze nie oznacza to, ze A jest powodem B. A z Monash, to wylecialbys z takim rozumowaniem, juz po pierwszym egzaminie. 😉
    2. Kiedy mieszkalem kilka lat temu na poludniu Europy, to w moim miasteczku (mniejszym niz Siedlce a wiekszym niz Pcim) i zainstalowano kilka punktow, gdzie mozna bylo (teoretycznie raczej) ladowac akumulatory samochodow elektrycznych. Ale pozniej przyszedl kryzys, panstwo wycofalo sie z programu dofinansowywania wlascicieli samochodow elektrycznych, a owe „gniazdka na slupie” to przyslowiowi Diabli wzieli. I tak to jest, kiedy politykom fiction myli sie z science. 😉

  80. @ axiom1
    Mylimy tutaj pojecia i to jest problem ktory trzeba wyjasnic. Ja nigdzie nie twierdzilem ze baterie sloneczne sa czyms co trzeba uwazac za cos bezsensownego. Na Saharze i owszem gdzie slonce swieci bez przerwy caly rok jest pelne uzasadnienie na to by taka energie otrzymywac. Niestety nie wolno przy tym byc huraoptymista bo trzeba pamietac o tym ze baterie maja to do siebie ze z uplywem czasu ich sprawnosc maleje a w koncu spada do zera. Potem jest oczywiscie problem z utylizacja o czym juz wiele watkow wczesniej byla dyskusja. Poza tym energie z Sahary trzeba transportowac ze stratami tam gdzie ma byc wykorzystywana, glownie u inwestora, czyli Niemcow.
    Niemcy sa czesto bezkrytyczni w tym realizowaniu nowosci, tu warto sie odwolac do niejakiego Adolfa, ktory tez mial dobre checi, ale mu nie wyszlo.
    Ja nie twierdze ze nalezy sie bac ryzyka spowodowanego nieznanym przy wprowadzaniu nowych technologii. To ryzyko trzeba odnosic do realiow w ktorych sie chce je wprowadzac. Byl ciekawy temat ktory sie tutaj nasuwa przytoczyc. W Kairze juz tradycyjnie miasto boryka sie z rozwiazaniem problemu kolekcji smieci. Nawet nie chodzi o taki poziom ktory chca w EU wprowadzac na przyklad w Polsce polegajacy na sortowaniu przez zbiorka.
    Zlecono temat zachodnim firmom aby sprawe rozwiazaly. Zrobili projekt zainwestowali pieniadze w ciezarowki, kontenery, a pozniej zaczal sie problem.
    Na smieciach w tym miescie zarabia duzy odsetek mieszkancow. Oni caly czas uprzedzali ciezarowki i te gdy przyjezdzaly kontenery byly oproznione. Cale miasto smierdzi smieciami, bo w domach sie je przechowuje i sortuje, jest detal i hurt. I chocby nie wiem jaki medrzec sie znalazl ktory chce w tym miescie wprowadzic metody europejskie, nic z tego. Tak tez jest z tymi panelami. Kup sobie panele i zainstaluj w klimacie gdzie masz caly czas deszcz i czesto temperatury w granicach zera. To samo zreszta dotyczy pomp cieplnych. Kazde rozwiazanie technologiczne jest doskonale tam gdzie jest uwarunkowane takimi czy innymi czynnikami ludzkimi, klimatycznymi, albo tez ekonomicznymi. Zielona technologia stala sie modna, kazdy sie podlacza do niej. W ten sposob probuje sie wszystko co stare opakowac w nowe zielone kolory, bo wszyscy wiemy ze jest w swiecie nadmiar produktow. Pozyteczni idioci daja sie nabierac na green technology i nawet nie mam nic przeciwko temu jezeli to pomaga gospodarce. Chociaz lepiej byloby aby zamiast perpetum mobile tworzyc rzeczywiste nowosci, niestety ludzie z polotem i wyobraznia nie znajduja zrozumienia. Liczy sie w naszym wspanialym swiecie tylko to co dobrze media rozpropaguja. Ostatnio powstala w Kanadzie firma ktora produkuje rowery z ramami banbusowymi. Kosztuja krocie, ale chetnych nie brakuje. Daja sie nabijac na bambus. Sa zielone czy nie?

  81. @Marcin
    I znow masz racje piszac, ze kazde rozwiazanie technologiczne jest doskonale tam gdzie jest uwarunkowane takimi czy innymi czynnikami ludzkimi, klimatycznymi, albo tez ekonomicznymi. Tak wiec elektrownie sloneczne maja moze sens w Kaliforni czy Teksasie, czesciowo w Australii, ale nie maja one sensu nawet na Saharze, gdyz Sahara jest obszarem politycznie bardzo niepewnym i mocno niestabilnym (nieuregulowany status Sahary Zachodniej, wciaz nielegalnie okupowanej przez Maroko, anarchia w Libii po obaleniu Kadafiego, wciaz mozliwe niepokoje w Algerii oraz szczegolnie w Egipcie etc.). Dochodzi to tego problem przesylania energii z Afryki do Europy, czyli poprzez calkiem spore morze. Nie chodzi tu tylko o koszta, ale o bezpieczenstwo takiej linii przesylowej oraz o bezpieczenstwo owej elektrowni slonecznej, szczegolnie, ze zajmowac ona musi spory obszar na terenie bardzo niestabilnym politycznie.
    Pozdr.

  82. Marcin -znowu bania:z energia z Sahary do dzis nie zrobiono nic ,poza powolaniem w 2008 Komitetu:Naturalnie ty bys tego nie robil,bo wszystko wiesz najlepiej.Niemieccy i i innej narodowosci inzyniery to ,twoim zdaniem, bezmyslne konowaly:Dalej tak-do nikad!

  83. Jakie to typowo polskie.
    W momencie gdy pojawia sie pomysl, propozycja,… zaczyna sie wyscig w szukaniu hakow. A po co ??? Tego scigajacy sie nawet nie wiedza. Ale sa zdeterminowni co widac. Ich zycie na tym zalezy. Haki trzeba znalezdz !!! Jak sie nie da obalic pomyslu wtedy hakow sie szuka na pomyslodawce i nawet dalej w jego rodzinie i we wsi gdzie mieszka.

    Co za debilizm nieslychany, polska choroba. Rezultaty sa impnujace. W Polsce opatentowano w 2012 2.15 swiatowego patenta na milion mieszkancow. Niemcy opatentowali 160 patentow na milion mieszkancow a mieszkancy Kaliforni 835 !

    Tu, czy wam; trasat i Marcin sie to podoba czy nie wykorzystanie energi slonecznej rozprzestrzenia sie na calym swiecie. Nwet bydlo wykorzystuje energie sloneczna. Krowa ma obroze w ktorej jest transmiter napedzany sloncem po przez panel ktory krowa nosi na karku. Transmiter przy pomocy GPS ustala jej pozycje na 50 tys hektarowej farmie i wyslya do farmera przy pomocy GSM. Farmer siedzac w domu wie gdzie kazda z 20000 krow sie znajduje.

    A wy nawet przykladu od bydla nie wezmiecie. Smiechu warte sa wasze wywody. Zamiast rozwiazywac problemy widac ze potraficie je tylko stwarzac.
    Projekt Desertec bedzie wielkim sukcesem i zbawieniem dla Europy.

  84. @Marcin
    Zaluzmy ze ktos ci dal 10 zl. Z czego 2 zl przelajdaczyles w kasynie. Latwo przyszlo latwo poszlo. I ty placzesz ze straciles dwa zl zamiast sie cieszyc ze ciagle masz pozostale 8 zl. Gdzie tu logika ??? Po wymianie komplementow z absolwentem Monash doganiasz go w poziomie IQ.

    Nie jest wazne czy 10-20% energi stworzonej z paliwa za darmo zniknie w sieciach przesylowych. 80-90% dotrze do swego przeznaczenia. I chyba to jest wazniejsze. Pozatym nie czytasz ze zrozumieniem. Dwukrotnie pisalem o nowych odkryciach w nadprzewodnictwie. Czy wiesz co to jest nadprzewodnictwo ?

  85. @Marcin
    Dlaczego sie nie oburzyles na samochody ? Silnik spalinowy wykorzystuje zaledwie 30% energii zawartej w paliwie.

  86. Kurwa, nie do wiary !, europejskeie giganty zainwestowaly w Desertec, miedzy innymi;
    ABB
    Abengoa Solar
    ACWA Power
    Cevital
    DESERTEC Foundation
    Deutsche Bank
    Enel Green Power
    E.ON
    Flagsol
    HSH Nordbank
    Munich Re
    M+W Group
    Nareva
    Red Eléctrica de España
    RWE
    Saint-Gobain Solar
    Schott Solar
    Terna
    Terna Energy SA
    UniCredit

    a polak ciagle wie lepiej. Nie da sie, nie oplaca sie !!!

  87. axiom1
    16 lipca o godz. 15:54
    Czego się indyczysz ?
    Może lepiej przejdź na blog szalonych naukowców?
    Ja na problem patrzę z punktu widzenia zwykłego, potencjalnego użytkownika tych nowych technologii biorąc pod uwagę to, co dzisiaj jest dla zwykłego zjadacza chleba dostępne i ile to kosztuje.
    A tym, o czym piszesz niech się martwią specjaliści od tych spraw. Nie interesuję się tym specjalnie ale z tego, co zdązyłem się zorientować to nadprzewodniki, mimo iż zwą się wysokotemperaturowe to na razie własciwości nadprzewodzące wykazują dopiero w temperaturach niższych niż najniższa z zarejestrowanych temperatur na Ziemi ( oczywiście w warunkach naturalnych).

  88. kaesjot 16 lipca o godz. 16:56
    Gdyby „mundra” ludzkość zechciała przeznaczyć ułamek funduszy jakie wyrzuca np. na budowanie kolejnych zabawek do zabijania na badania nadprzewodników to być może skutkiem tego byłoby zmniejszenie strat w przesyłaniu energii elektrycznej takiego rzędu, że budowa wielu nowych elektrowni, obojętnie jakich, byłaby zbędna.

    Ja już to wielokrotnie na blogach „Polityki” pisałem. Koszt budowy jednego okrętu podwodnego o napędzie jadrowym wyposażonego w pociski z głowicami jądrowymi jest taki sam jak koszt budowy jednej elektrowni jądrowej. Niektóre wyliczenia mówią, że te koszta są takie same nawet po uwzglednieniu utylizacji obu urządzeń po zakończeniu ich eksploatacji i skąłdowania odpadów.

    Gdzie są protestujące tłumy ludzi przeciwko budowie kolejnego okrętu podwodnego? A każdy projekt elektrowni jądrowej wywołuje histerię sprzeciwów. Ja nie jestem jakimś szczególnym zwolennikiem czy przeciwnikiem elektrowni atomowych ale chciałem tylko zwrócić uwagę na fakt, jak łatwo ludzi można przestraszyć a jak trudno przekonać.

    Samemu najchętniej brałbym pieniądze podatnika na rozwój elektronicznych układów sterowania mocą, modernizowanie sieci przesyłowych, nadprzewodnictwo, fotowoltaikę, słowem koszula najbliższa ciału.
    Ale popierałbym też chemików bo polska metoda wykorzystywania węgla w piecu jest chyba najgłupsza na świecie. Polacy sprzedają bryły węgla a Niemcy aspirynę. I taka jest przepaść cywilizacyjna pomiędzy nami.

  89. @zza kałuży
    1. A tu zgoda – gdyby ludzkość zechciała przeznaczyć ułamek funduszy jakie wyrzuca np. na budowanie kolejnych zabawek do zabijania na badania nad wytwarzaniem, przetwarzaniem, przechowywaniem oraz przesyłaniem energii (nie tylko elektrycznej!), to być może skutkiem tego byłoby zmniejszenie strat w przesyłaniu energii elektrycznej do takiego rzędu, że budowa wielu nowych elektrowni, obojętnie jakich, byłaby zbędna. Dodajmy do tego badania nad bardziej energooszczędnymi odbiornikami owej energii! Tymczasem pieniądze wydaje się na budowę np. coraz szybszych samolotów czy helikopterów, które “pożerają” ogromne ilości energii. 🙁
    2. Poza tym, to są protesty przeciwko budowie kolejnych okrętów podwodnych o napędzie jądrowym, ale żaden liczący się rząd ich nie popiera, gdyż sam buduje albo planuje budowę takowych okrętów podwodnych. Niemcy też by je z chęcią wybudowali, gdyby nie to, że U-Booty się tak źle wciąż kojarzą.
    3. A co do owej “polskiej metoda wykorzystywania węgla”, to przypominam, że dziś na świecie ponad 40% energii elektrycznej pochodzi z węgla, a w poszczególnych krajach: w Australii aż 77%, w Chinach prawie 70%, w Indii aż 67%, w Japonii 27%, , w Niemczech 46%, w Korei Południowej 43%, w USA 42%, a w W. Brytanii wciąż 33%.
    Z liczących się na świecie producentów energii elektrycznej udział węgla jest niski tylko we Francji (5%), w Kanadzie (17%) i w Rosji (19%), gdyż kraje te mają duży udział “atomu” w jej produkcji (odpowiednio 76%, 14% oraz 16%), przy czym Kanada oraz Rosja mają także duży udział elektrowni wodnych w elektroenergetyce (odpowiednio 59% oraz 16% – dla porównania w Polsce to jest ok. 2%). Chiny są zresztą największym dziś na świecie producentem energii elektrycznej oraz są także światowym liderem w elektrowniach wodnych, które tamże wytwarzają 17% tejże energii. (en.wikipedia.org/wiki/Electricity_generation, en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_electricity_production_from_renewable_source).
    4. Przypominam także, że największymi eksporterami węgla są dziś:
    Kraj Udział
    Australia 27.1%
    Indonesia 26.1%
    Russia 10.1%
    United States 6.9%
    Colombia 6.3%
    South Africa 6.3%
    Canada 3.0%
    Kazakhstan 3.0%
    Vietnam 2.0%
    China 1.9%
    Mongolia 1.5%
    Poland 1.5%
    A największymi importerami:
    Kraj Udział
    Japan 17.5%
    China 16.6%
    South Korea 10.7%
    India 8.6%
    Taiwan 6.0%
    Germany 4.7%
    Turkey 2.5%
    United Kingdom 2.5%
    Russia 1.9%
    Italy 1.9%
    Netherlands 1.9%
    France 1.8%
    United States 1.8%
    en.wikipedia.org/wiki/Coal#Major_coal_exporters
    Tak więc nie przesadzałbym z tą przepaścią cywilizacyjną, gdyż według rozumowania “zza kałuży”, to taka Australia jest znacznie bardziej zacofana względem Niemiec niż Polska, a Polska to aspirynę produkuje przecież od dawna! 😉

  90. @Axiom
    1. Nie przeklinaj, gdyż nikomu tu swymi przekleństwami nie zaimponujesz… 🙁
    2. Poza tym, to duże firmy często inwestują niewłaściwie, a więc to żaden dowód, ze skoro duże firmy w coś inwestują, to znaczy że to musi być dobra inwestycja!
    3. Pisałem już, ze silnik Stirlinga jest wydajniejszy niż silnik oparty na spalaniu wewnętrznym.
    4. Wykazujesz skrajną ignorancję, sugerując, że zjawisko nadprzewodnictwa da się już dziś praktycznie wykorzystać do przesyłania energii na duże odległości. Na początek, to zacznij swą edukację od: en.wikipedia.org/wiki/Superconductivity. Wyraźnie tam jest napisane, że tzw. kriokable są bardzo skomplikowane oraz wrażliwe na zmienne pola magnetyczne, a co za tym idzie są one bardzo drogie oraz łatwo podatne na awarie oraz nie nadają się one z definicji do przekazywania prądu zmiennego. Wyobraźmy sobie te skomplikowane kriokable na Saharze!
    5. To, że jakieś zjawisko rozpowszechnia się na świecie, nie świadczy zaś o tym, że to jest korzystne dla ludzkości. Wystarczy przytoczyć tu np. rozpowszechnianie się AIDS (wirusa HIV), faszyzmu, rasizmu, niewolnictwa, broni masowej zagłady etc.
    5. Nadajniki umieszczane na zwierzętach gospodarskich mogą być zaś bez problemu zasilane z “tradycyjnych” akumulatorów, ładowanych co noc, np. kiedy krowy śpią w oborze, szczególnie zaś tam, gdzie nasłonecznienie jest mniejsze niż np. na Saharze.
    6. Znam wiele projektów, które miały zbawić Europę a nawet i Świat, a skończyły się wiadomo jak. 🙁
    7. Transmiter to po polsku jest nadajnik. 😉

  91. @ trasat
    Jak chodzi o szalone pomysly to wystarczy wrocic do przeszlosci i przypomniec cos z tych ktore mialy byc realizowane. Projekt Concord. Naddzwiekowe samoloty mialy byc w zalozeniu lat 60 przyszloscia w lotnictwie. Malo tego, planowano budowe jeszcze szybszych samolotow o napedzie jadrowym. Jednak kryzys paliwowy lat 70 raz ze ostudzil zapedy w budowie naddzwiekowcow pasazerskich, natomiast naped jadrowy w lotnictwie zostal generalnie zarzucony z racji gigantycznych kosztow. O podboju kosmosu nie warto wspominac. Do dzis jest duzo konspiracji na temat tego czy ladowanie na ksiezycu mialo miejsce, czy to bylo wszystko wielka inscenizacja?
    Jedno jest niewatpliwie faktem: minelo ponad 40 lat od czasow ladowania na ksiezycu, a jakos nie ma powtorki. To troche przypomina afery dopingowe. Najpierw sie dekoruje medalami, a po latach sie je odbiera. Predzej czy pozniej bedziemy wiedzieli jak bylo na prawde z ladowaniem na ksiezycu.
    Jezeli natomiast chodzi o nadprzewodnictwo i kryogenike to wykorzystuje sie je praktycznie w superkomputerach. Odsylam do firmy D-wave, najszybsze komputery na swiecie.

  92. trasat 17 lipca o godz. 3:23
    Ty jak zwykle jak nie kłamiesz w żywe oczy to przynajmniej usiłujesz manipulować. Nauczyłeś się dyskutując ze słabowitymi w głowie, że nie zauważą i że może ci się udać twoja manipulacja.

    Celowo „zapomniało ci się” podać jaki udział procentowy w produkcji energii elektrycznej ma węgiel (brunatny i kamienny) w Polsce. Gdybyś był uczciwy (uczciwy komuch, dobre sobie) to byś listę podanych krajów uporządkował pod względem tego procentu i zaraz wyszłoby szydło z worka. Ile tego jest Kaganowicz? 85%? 90%? Jeszcze wiecej?
    Idziemy pewnie łeb w łeb z Afryką Południową, co nie?
    Aspiryna to na świecie znaczy Bayer.

    Lista eksporterów węgla to zwykłe zadymianie. Bez związku z niczym. Ja nie piję alkoholu ale z wielką ochotą mogę ci sprzedać tyle wódki ile tylko ode mnie kupisz. Ja zyskiem nie pogardzę. Mogę ci sprzedawać wódkę, bomby, rakiety, węgiel, co tylko chcesz. Tylko płać.
    Eksport węgla nie świadczy ani o nowoczesności ani o zapóźnieniu tylko o wykorzystaniu okazji biznesowej opłacalnej w danych warunkach.

  93. @zza kałuży
    Znów zapomniałeś wziąć tabletek (tych różowych, czyli na uspokojenie)? Nie zapominaj, bowiem jeśli ich nie będziesz brać regularnie, to ciśnienie krwi tak ci skoczy ze złości, że dostaniesz jeszcze jakiegoś udaru, a tego ci przecież nie życzę! A teraz, po dobrych radach, przechodzę ad rem.
    1. Piszesz, że nie podałem jaki udział procentowy w produkcji energii elektrycznej ma w Polsce węgiel (brunatny i kamienny). A więc to ty bezczelnie wręcz kłamiesz, gdyż ja napisałem wyraźnie, iż udział elektrowni wodnych w elektroenergetyce wynosi w Polsce ok. 2% oraz podałem link, pod którym są dokładne dane na ten temat, a mianowicie:
    en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_electricity_production_from_renewable_source.
    Ty zaś chyba masz poważne kłopoty z elementarną arytmetyką, gdyż kiedy odejmiesz od stu ten niewielki (około sześciu) procent energii elektrycznej, jaki w Polsce wytwarza się ze źródeł odnawialnych, to otrzymasz dość dokładny szacunek udziału procentowego, jaki w produkcji energii elektrycznej ma w Polsce węgiel brunatny i kamienny, jako iż w Polsce wytwarza się bardzo mało energii elektrycznej z innych nieodnawialnych źródeł (czyli z ropy naftowej i gazu). A piszę tu o szacunkach, a nie o dokładnych danych, gdyż dane dla różnych krajów pochodzą często z nieco odmiennych lat, oraz różne kraje mają często różne metody gromadzenia oraz publikowania danych statystycznych. Niemniej porównywalne dane dla Polski wskazują, że z węgla pochodzi w niej obecnie ok. 94% energii elektrycznej (ok. 60% z kamiennego oraz ok. 34% z brunatnego). To wszystko można dość łatwo znaleźć w sieci, trzeba tylko trochę pomyśleć. 😉
    2.Aspiryna (czyli kwas acetylosalicylowy – acetylowa pochodna kwasu salicylowego) została po raz pierwszy otrzymana w roku 1897, a więc nie jest to dziś żadna nowość (kwas salicylowy zawarty w korze wierzby znany był przecież ludzkości niemalże od zarania jej dziejów − właściwości kory wierzbowej opisują po raz pierwszy egipskie zwoje z okresu około 1550 roku p.n.e.). A nazwa handlowa polskiego leku będącego czystym kwasem acetylosalicylowym to polopiryna, jakbyś tego jeszcze nie wiedział. 😉
    3. Eksport węgla świadczy zaś o zapóźnieniu, gdyż najbardziej rozwinięte kraje świata z reguły nie eksportują surowców, a tylko wyroby z nich otrzymane. I tak np. Australia, która jest dziś jednym z największych producentów węgla i rudy żelaza na świecie, żyje, jak typowy kraj III świata, z eksportu tychże surowców, a importuje ona np. szyny kolejowe z Austrii oraz tramwaje z Niemiec (dokładnie z Łużyc, czyli z Budziszyna). A tramwaje, szczególnie zaś szyny, to przecież jest głównie stal (szyny to praktycznie 100% stal), a stal otrzymuje się z rudy żelaza przy pomocy węgla. Aż dziwne, że tego nie wiesz!

  94. @Marcin
    1. Zgoda, że jeśli chodzi o szalone pomysły to wystarczy tu wrócić do przeszłości i przypomnieć sobie coś z tych które miały być dziś w pełni zrealizowane, a nie są. Miały być dziś np. nie tylko elektrownie jądrowe, ale także okręty handlowe o napędzie jądrowym (skończyło się to tylko na eksperymentach, a w służbie cywilnej sprawdziły się tylko radzieckie lodołamacze o napędzie jądrowym), lokomotywy kolejowe a nawet samoloty i rakiety o napędzie jądrowym. Przyczyny są proste – głównie chodzi tu o bezpieczeństwo, gdyż katastrofa lokomotywy, a szczególnie samolotu o napędzie jądrowym, oznaczała by olbrzymią katastrofę ekologiczną oraz liczne ofiary w ludziach, a poza tym to wymagane osłony reaktora uczyniłyby taką lokomotywę mało ekonomiczną, a samolot z napędem jądrowym ledwo by dźwignął załogę, ze względu na olbrzymią masę owych osłon. Podobnie z rakietowym silnikiem jądrowym – nie można by go np. użyć do napędu rakiety startującej z Ziemi z w/w względów bezpieczeństwa.
    2. Podobnie jest z lotami załogowymi na Księżyc – nie ważne, czy one się odbyły, czy też nie, gdyż z punktu widzenia nauki nie miały one żadnego sensu, jako iż próbki materiału, z którego zbudowana jest powierzchnia Księżyca, można było już pod koniec lat 1960tych otrzymać przy pomocy bezzałogowych pojazdów, a w całym programie Apollo to na Księżyc poleciał, i to wielkich protestach reszty amerykańskich astronautów, tylko jeden naukowiec (reszta to byli wojskowi, a więc cały ten program miał tylko znaczenie czysto propagandowe).
    3. I zgoda, ze nadprzewodnictwo stosuje się w elektronice oraz informatyce, ale przecież co innego jest superkomputer, umieszczony z reguły w czystym, klimatyzowanym budynku w jakimś cywilizowanym kraju, a co innego linia przesyłowa na Saharze. Dziwne, że tak mało kto z obecnych na tym blogu jest w stanie to zrozumieć.
    Pozdr. 🙂

  95. „Dziwne, że tak mało kto z obecnych na tym blogu jest w stanie to zrozumieć.”

    Dziwne ze absolwent Monash nie rozumie ze jak sie realizuje projekty to sie stwarza warunki potrzebne do ich realizacji.
    Widac ze absolwent Monash nawet kioskiem Ruchu nie kierowal.

    Na studia techniczno-ekonomiczne projektu Desertec wydano juz kilka mld Euro. Na stronach Desertec Foundation mozna sie zapoznac z tym projektem. Ale tepy leb absolwenta Monash tego nie przeczyta, a gdyby przeczytal to i tak nie zrozumie. Ale wymysla problemy, sieje zamet i pesymism.

    Po prostu wrog postepu technicznego i cywilizacji !!!

    W sprawie nadprzewodnictwa pisalem o nowych odkryciach i pracach badawczych nad ‚wloknem weglowym’ (carbon fibre) prowadzonych przez firmy niemieckie. Artykul na ten temat byl opublikowany w Polityce. Ale tepe lby wybraly sobie tylko to na podstawie czego chca sie awanturowac.

  96. @Axiom
    Znów tylko agresja, wyzwiska oraz obelgi? Nisko upadłeś. 🙁
    A gruszki na wierzbie to ja też mogę obiecywać! 😉

  97. Axiom-w RFN duze koncerny energet.chca zamykac dalsze elektrownie atomowe ,weglowe lub gazowe.Dyskusja potrwa,jak to u Niemcow dosc dlugo,ale po tym jak w 2012 zwiekszyly sie nadwyzki eksportowe en.el,jest to dla mnie drugie zaskoczenie w tym roku.
    Moje os.zdanie;robi sie w tym kraju wszystko mozliwe ba zmniejszyc zuzycie energii pierwotnej , a przedewszystkim ropy naftowej,co udaje sie juz od kilku lat!Nie wyobrazasz sobie co robi sie w tym kraju dla zmniejszenia zuzycia wszelkiej energii np.zmniejsza sie zuzycie gazu dla gosp.domowych,bo powszechnie instaluje sie pompy pompujace wode do ziemi!

  98. @Luap
    Zrozum, ze ten spadek zużycia gazu przez gospodarstwa domowe w Niemczech to jest zwyczajnie skutek wzrostu ceny tego gazu (cenowa elastyczność popytu się tu kłania), a przede wszystkim spadku siły nabywczej owych gospodarstw. Co prawda ceny gazu wzrosły (według oficjalnych statystyk, a więc w tym przypadku zapewne zaniżonych) w Niemczech w latach 2008-2012 tylko o 1.35% (dla porównania w Polsce wzrosły one w tym samym czasie o znacznie więcej, gdyż aż o 10.74%), to płace realne w Niemczech systematycznie spadają od czasu wchłonięcia NRD przez NRF.
    Dane dotyczące cen elektryczności i gazu w UE: http://epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php/Electricity_and_natural_gas_price_statistics
    Jeśli zaś chodzi o płace realne w Niemczech:
    „Net real wages in Germany have hardly risen since the beginning of the 1990s. Between 2004 and 2008 they even declined. This is a unique development in Germany-never before has a period of rather strong economic growth been accompanied by a decline in net real wages over a period of several years. The key reason for this decline is not higher taxes and social-insurance contributions, as many would hold, but rather extremely slow wage growth, both in absolute terms and from an international perspective.”
    „Płace realne w Niemczech prawie nie wzrosły od początku 1990 roku. Między 2004 a 2008 nawet one spadły. To jest wyjątkowy rozwój w Niemczech, gdyż nigdy wcześniej w okresie dość silnego wzrostu gospodarczego towarzyszył tam spadek płac realnych w okresie kilku lat. Główną przyczyną tego spadku nie sa wyższe podatki i składki na ubezpieczenia społeczne, jak to wiele uważa, ale bardzo powolny wzrost płac (nominalnych), zarówno w wartościach bezwzględnych, jak też i z perspektywy międzynarodowej”.
    ideas.repec.org/a/diw/diwwrp/wr5-28.html
    Także:
    „While real wages all over the eurozone have increased in the last ten years (2000-2010), German real wages have actually declined by 4 %.”
    „Podczas gdy płace realne w całej strefie euro wzrósły w ciągu ostatnich dziesięciu lat (2000-2010), niemieckie płace realne faktycznie spadły o 4%.”
    social-europe.eu/2011/12/following-germanys-lead-to-economic-disaster/
    UND DA LIEGT DER HUND BEGRABENI (czyli I TU JEST PIES POGRZEBANY) 😉

  99. @Luap
    PS: Pomyśl – jaki sens ma instalowanie pomp, które pompują wodę do ziemi? Pewnie coś słyszałeś o tzw. gruntowych wymiennikach ciepła (‚rekuperatorach’) i o tzw. pompach ciepła typu grunt-woda, ale ponieważ w szkole miałeś religię z metafizyką zamiast fizyki, to teraz wypisujesz takie ewidentne bzdury. 😉
    Na początek polecam więc:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Gruntowy_wymiennik_ciep%C5%82a
    http://fizyka.net.pl/ciekawostki/ciekawostki_t4.html

  100. @Luap
    PS: Pomyśl – jaki sens ma instalowanie pomp, które pompują wodę do ziemi? Pewnie coś słyszałeś o tzw. gruntowych wymiennikach ciepła (‚rekuperatorach’) i o tzw. pompach ciepła typu grunt-woda, ale ponieważ w szkole miałeś religię z metafizyką zamiast fizyki, to teraz wypisujesz takie ewidentne bzdury. 😉
    Na początek polecam więc:
    pl.wikipedia.org/wiki/Gruntowy_wymiennik_ciep%C5%82a
    fizyka.net.pl/ciekawostki/ciekawostki_t4.html

  101. Nie rozumiem dlaczego Gospodarz nie popiera strajku generalnego. Przeciez strajki z lat 1980 tak mu sie podobaly. Produkcja stanela, zaopatrzenie upadlo, tylko ocet byl na sklepowych polkach.

    To bylo osiagniecie nieslychane. Swiat obserwowal w zdumieniu. Przezydent wszystkich polakow do dzis odznacza wtedy strajkujacych bojownikow o prawa dla burzuazji. Bo wlasnie to, prawa dla burzuazji, strajkujaca soliarnosc wywalczyla.

    Dzis powodow do strajku generalnego jest 5000 razy wiecej. Wtedy krytykowany Gierek zadluzyl kraj nieslychanie. Oh jak on zadluzyl ….az na $24 mld. (1980 dolary)

    A teraz tylko fundusz drogowy ma 176 mld zl dlugu. Fundusz zdrowia ciagle nawet nie opublikowana kwote bo w demokracji takich rzeczy sie nie ujawnia.

    Dlug publiczny 900 mld zl, dlugi samorzadow 65 mld zl, dlug handlowy 63 mld zl, dlugi gopodarstw domowych 762 mld zl, z zobowiazania ZUS ???, juz wiadomo ze ZUS bedzie potrzebowal 2.2 bln zl z budzetu w ciagu najblizszych 15-20 lat.

    Jedyna dobra wiadomosc,… rezim niebedzie w stanie podniesc podatkow, glownie powodu istniejacego juz zadluzenia gospodarstw domowych.

    Po 24 latach kolejnych deficytow i rekordowm deficycie w tym roku i pomimo przelajdaczenia majatku narodowego i pomimi dotacji i darowizn z Uni czas najwyzszy zdobyc sie na odwage i zadeklarowac.

    Polska transformacja jest oszustwem ? To farsa i haniebna kleska narodowa. Polska sama siebie nie potrafi utrzymac i nie ma na to zadnych nadzieii.

    Tak wiec zapowiadany strajk generalny jest widziany jako nadzieja ze spowoduje zmiany polityczne w wyniku ktorych przyjda nowi ludzie z kwalifikacjami i doswiadczeniem ktorzy zaczna probe porceu naprawy po 24 latach nieslychanego lajdactwa i niekompetencji wladzy.

  102. Andrzej-nie dyskutuj z pisz,pisz-on stawia teze ,a potem szuka papiery ktore to udowadniaja.Jeszcze jak postawi teze,ze nie jest pieniaczem,na co czekam ,to uciesze sie i bede sie smial jak nagi w pokrzywach.Znowu o RFN pisze bzdury:ale zawsze znajdzie takich jak on co mu przyklasna .Oni chca zeby tak bylo!

  103. Axiom-o malo co bym zacytowal brzydkie slaskie powiedzonko.Napisze Ci jednak tak zebys poruszyl troche glowka.Normalnie ludzie nic nie wiedzieli o dlugu Gierka:ci co ciagle na ten temat pisza cierpia na halucynacje.To bylo do 1981 top sekret.Chce cie zmusic do refleksji:nie bylo morderstw bo…..nikt tego nie publikowal.Gwaltow tez nie bylo.Znajdz mi 1 artykol do 1981 w prasie o dlugu publicznym???Obudz sie i nie daj sterowac przez np.lewakow,ktorych za to jw.lubie jak Ty.Najwieksza wada kapitalizmu jest publiczna otwartosc i wiekszosc choloty teg nie kapuje.Ale przeciez nie Ty?????!!!!!

  104. Kagan,trasat,Andrzej,Etyk,pisz,pisz:pieniacz:znowu bzdura-to nazywa sie pompa cieplna!Ty wiesz lepiej!!!

  105. Luap
    18 lipca o godz. 9:07

    Ja pamietam ze zadluzenie Polski w latach 1970-ych bylo znane. Pamietam ze wtedy mowiono i pisano ze Gomulka zostawil $960 mln dlugu. Pamietam ze pisano ze Gierak zabiegal o kredyt na zachodzie dla sfinansowania iwestycji,… Jak Huta Katowice. To nie byla zadna tajemnica. Kto sie interesowal ten wiedzial.

    Podobnie jest obecnie. Wez Gopsodarza jako przyklad. On nie ma pojecia ani o poziomie polskich dlugow ani o ich konsekwencjach a w dalszym wydymaniu pracownika widzi droge do cudu ekonomicznego. (dla siebie)

  106. @ axiom1
    Oczywiscie ze pozyczki ktore zaciagnela Polska za czasow Gierka byly znane, malo tego, wrecz sie mowilo ze Gierek potrafil zalatwic pozyczki bez zadnych gwarancji, splacane produktami. Bylo to z punktu widzenie ekonomii korzystne dlatego ze otwieralo rynki zachodnie na poskie produkty. Tak dla przykladu maly fiat 126p wersja eksportowa z otwieranymi tylnymi szybami szedl hurtowo na eksport do RFN-u. Pozyczki absolutnie nie byly przeznaczone na budowe huty Katowice. W hutnictwie Polska byla potega, firma Hutmasz Projekt projektowala huty na caly swiat. Pieniadze poszly na licencje, w tym niestety niektore zostaly pogrzebane przez nastepcow Gierka, jak chociazby licencja z firmy niemieckiej Henshel na silniki diesla dla przemyslu obronnego maszyn budowlanych etc. ktore to produkowaly zaklady Wola zlikwidowane po transformacji. Lista jest tych licencji jest dluga. Niestety po wyrzuceniu Gierka z pozycji, cale jego plany przekreslono, bo przeciez nie mozna bylo ich realizowac po to by wyszlo ze Gierek nieslusznie stracil stanowisko.
    Caly czas sie pisze glupoty o tym co sie stalo po Gierku, a tymczasem prawda jest ze wladze zagarnela grupa uzurpatorow ktorzy nie mieli pojecia o niczym, po czym oddali wladze z powodu braku kompetencji. Cale wyposazenie huty katowice bylo krajowe produkcji huty Zygmunt, czyli huty hut, ktora dzisiaj tez jest w upadlosci. I niech mi tu nikt nie mowi ze Polska za czasow Gierka zle gospodarowala. To co jest dzisiaj jest przykladem zlej gospodarki. Zadluzenie ktore jest dzisiaj jest permanentne, nie ma jednego sektoru gospodarki ktory by przynosil dochody. Nawet kopalnie ktore wydobywaja surowce z ziemii nie potrafia na siebie zarobic. Jezeli tego nikt nie widzi to znaczy ze powszechna slepota ogarnela spoleczenstwo tego kraju. Moze baterie sloneczne uratuja to wszystko? Albo wiatraczki? A moze mysl techniczna w akwarium dla tworzenia dziel sztuki? Ja nie wiem co powinno sie stac, aby ten kraj sie obudzil z letargu.
    Pewnie zima bez wegla niektorym otworzy oczy. Sklepy beda pelne, ale chuhaniem sie nie da ogrzac mieszkan.

  107. 1.Axiom i Marcin mam tylko 1 pytanie:ile macie lat.Jak napiszecie prawde .to okaze sie ze ,przepraszam ,po polsku, to lepiej brzmi,g … o tym wiecie!Nie chce dalej rozwijac ,ale gdybym sie przedstawil,to obydwaj bylibyscie zdumieni co wypisujecie!
    2.A ty inz.-Marcin:Kopalnie odkrywkowe wydobywaja ten sam wegiel 10-30 razy taniej i dlatego wydobywanie wegla kam.w Krolestwie Warszawskim graniczy z sabotazem Niestety tacy ludzie jak ty decyduja o tym.A co z ta kopalnia boksytu???Myslalem ,ze jestes jako tako wychowany;szkoda!Pisz,pisz ten nie raczy odp.na kopalnie kam.lupanego w RPA:ale ten za siebie nie moze,jest mi to obojetne!

  108. @ Luap
    „Nie chce dalej rozwijac ,ale gdybym sie przedstawil,to obydwaj bylibyscie zdumieni co wypisujecie!”
    Zgaduje ze Polska to Krolestwo Warszawskie a Luap Pierwszy to jej wladca z nowej dynastii Luapow.

  109. @Luap
    1. Nie krępuj się Waćpan i przedstaw się nam. Czekamy niecierpliwie! 😉
    2. Różnica pomiędzy kosztami wydobycia węgla z kopalni odkrywkowych a głebinowych to nie jest 30-to, ani nawet 10-cio krotna. Ta różnica w praktyce jest najwyżej trzykrotna. Przykładowo, w USA w roku 2011 średnia cena tony węgla pochodzącego z kopalni odkrywkowej wynosiła 27 dolarów, a z kopalni głebinowej 70 dolarów (a więc była ona zdecydowanie mniej niż trzykrotna, a w wielu stanach, np. w Alabamie, Kentucky, Pennsylvanii, Tennessee czy też w Virginii, to była ona wręcz znikoma – http://www.eia.gov/coal/annual/pdf/table28.pdf).

  110. @luap – c.d.
    3. W Polsce Ludowej (PRLu) wiedziano dość dobrze o długach Gierka, poprzez np. radio Wolna Europa, BBC czy też paryską Kulturę.
    3. Dalej pytam się ciebie, jaki sens ma pompowanie wody do ziemi (poza wyjątkowymi przypadkami np. stabilizacji gruntu wokół tunelu)?
    @Andrzej
    1. Likwidacja podatku od sprzedaży, czyli VATu, nie może spowodować (w obecnych warunkach) wzrostu cen, gdyż zwiększony popyt spotka się tu ze zwiększoną podażą, jako iż istnieją obecnie olbrzymie nadwyżki mocy produkcyjnych, i to w skali światowej. Zniesienie VATu spowodowałoby wzrost cen tylko wtedy, kiedy moce produkcyjne byłyby wykorzystane w pełni oraz gdyby nie było, tak jak dziś, olbrzymich zapasów niesprzedanych towarów. Nie można bowiem analizować rynku nie biorąc pod uwagę zarówno strony popytu jak też i strony podaży!
    2. A co z tym spadkiem stopy życiowej w Niemczech? Czy naprawdę uważasz, że nie wpłynęła ona na zmniejszenie konsumpcji, w tym także energii?
    @Axiom
    1. Ja zaś rozumiem, że Panu Gospodarzowi podobają się tylko te strajki, które są prokapitalistyczne (np. te z lat 1980tych), a nie podobają się dzisiejsze, czyli antykapitalistyczne. Po prostu byt określa świadomość, a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia! 😉
    2. Zgoda, że ta cała polska transformacja jest niczym innym jak tylko wielkim oszustwem.
    3. Tak więc zapowiadany strajk generalny jest widziany jako nadzieja na to, że spowoduje on zmiany polityczne, w wyniku których przyjdą wreszcie do władzy nowi ludzie z kwalifikacjami i doświadczeniem, ludzie którzy zaczną wreszcie próbę procesu naprawy Rzeczypospolitej po 24 latach tego niesłychanego łajdactwa i niekompetencji władzy.
    @Marcin
    1. Zgoda – Gierek zrobił wiele dobrego dla Polski i Polaków. Jak każdy, kto coś większego robi, popełnił on pewne błędy, ale nie miały by one większego znaczenia, gdyby w roku 1973 nie zaskoczył gospodarkę światową wielki kryzys energetyczny, który spowodował poważna recesję w bogatych krajach Zachodu, a w znacznie biedniejszej Polsce, doprowadził do poważnego kryzysu, który, na dodatek został pogłębiony poprzez wrogie interesom Polski i Polaków działania elit NSZZ Solidarność oraz KORu.
    2. Śmieszy mnie też ta naiwna wiara liberałów, że baterie słoneczne albo wiatraki uratują Polskę.
    3. Obawiam się także, że zima bez węgla otworzy oczy wielu Polakom gdyż sklepy będą może dalej pełne towaru, ale chuchaniem oraz wiarą w wolny rynek, to raczej nie da się ogrzać mieszkań podczas mrozów. Ale wtedy, to może być już za późno! 🙁
    Pozdr.

  111. Kaesjot bardzo ciekawe te Twoje obliczenia a na jakiej zasadzie podnosisz wartość ogólną? Bierze pod uwagę chwiejność, skoków napięcia?

css.php