Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

17.06.2013
poniedziałek

Odtrutka

17 czerwca 2013, poniedziałek,

Czytając tego bloga można dojść do wniosku, że Polska to kraj prawie totalitarny, w którym spodziewać się można wyłącznie nieszczęść i katastrofy. Biurokracja, podatki, oszalałe związki zawodowe i postrzeleni politycy. Słowem nie da się właściwie prowadzić działalności gospodarczej. Katastrofa. Prawda jest jednak taka, że reagujemy i opisujemy przede wszystkim na to co nam doskwiera. Od czasu do czasu warto dla równowagi zatem przedstawić pozytywną stronę naszej rzeczywistości by obraz był kompletny (choć proporcje dalej pozostaną zapewne zaburzone).

Kryzys szalejący na świecie dokonał spustoszeń w wielu gospodarkach świata. Obrazy z Grecji napawają przerażeniem. Jednocześnie w Polsce od 2008 roku PKB wzrosło o 18% – wynik zdecydowanie najlepszy w Europie. Drugie miejsce na liście to tylko 11% wzrostu – czyli mamy do czynienia z przepaścią. Nie wspominając już o tym, że większość krajów UE kończy tą pięciolatkę na minusie. Można się śmiać z zielonej wyspy, ale nie czyni to jej ani trochę mniej realną. Oczywiście nie jest to zasługa tych, którzy się nią najbardziej chwalą, ale przede wszystkim naszej pracowitości i przedsiębiorczości. Oczywiście gdyby atmosfera wokół przedsiębiorczości była lepsza, przepisy prostsze, podatki niższe wynik mógłby być znacznie lepszy, ale i tak mamy do czynienia z fenomenem.

Jak się okazuje nie jest tak, że owoce tego wzrostu trafiają wyłącznie w kieszenie najbogatszych. Straszenie rozwarstwieniem jest niewątpliwie popularne, ale nie ma wiele wspólnego z faktami. Współczynnik Gini mierzący nierówności systematycznie spada. I to bynajmniej nie jest efekt równego dzielenia biedy, jak w przypadku wielu krajów gdzie współczynnik ten jest niski. Ten przypływ podnosi wszystkie łodzie, a te mniejsze nawet nieco szybciej niż wielkie jachty.

Jednocześnie dość intensywnie odrabiamy zapóźnienia cywilizacyjne. Na początku transformacji dostęp do wodociągów na wsi miało tylko 64% gospodarstw domowych, dziś już prawie 93%, dostęp do ciepłej wody wzrósł z 50% do 78%. Doliczmy do tego ilość nowych dróg i wszelakiej innej infrastruktury. Oczywiście chciałoby się więcej, nie potrzebne są też białe słonie takie jak stadiony na Euro 2012, ale niestety trudno na nie dziś coś poradzić. Tak czy inaczej rozmach jest imponujący, a skutki zauważalne.

Do tego mamy rosnącą liczbę nowych przedsiębiorstw, a pewne konieczne reformy choć wolno są jednak wprowadzane. Wiek emerytalny jest wydłużany, rynek pracy uelastyczniany, z czasem być może poza ciepłą wodą w kranie doczekamy się w końcu zmian strukturalnych. Wiele jest do zrobienia i niepokojem napawa próba zamiatania wielu problemów pod dywan kosztem jeszcze większych problemów w przyszłości. Jednak tocząca się debata daje szansę na to, że stojące przed nami wyzwania staną się elementem publicznej świadomości.

Mamy zatem powody do dumy i zadowolenia. To bynajmniej ni przejaw huraoptymizmu czy zaślepienia tylko obiektywna analiza faktów. Nie znaczy to oczywiście, że nie stoją przed nami wielkie wyzwania i spore zagrożenia. Nie znaczy, że wszystko co się dzieje jest pozytywne, decyzje rządzących najlepsze z możliwych (czy nawet tylko dostateczne). Nie znaczy, że nie mamy problemów w zadłużeniem, bezrobociem, systemem opieki zdrowotnej czy edukacją. Nie od razu jednak Kraków zbudowano i ważne by utrzymać kierunek w którym zmierzamy, a jest szansa by utrzymać świetną passę najlepszego dla Polski ćwierćwiecza od kilku wieków przez następne dekady.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 71

Dodaj komentarz »
  1. Dziękujemy Wom sekretarzu za ten obraz świetlanej przyszłości. Partia to doceni. Gdybym nie był ostatnio na szkoleniu w jednej z tych wspaniałych SSE na Śląsku to nawet bym Wam uwierzył.
    Bo postęp jest, prawda, dopóki Niemcy dokładają setki miliardów, choćby na niepotrzebną A1 Łódź-Warszawa czy S7 do Łodzi a nie do Piotrkowa. Inwestycje o wysokich kosztach utrzymania. A pieniądze na naprawy po 2018? Niech Pan zobaczy jak się w Niemczech zamyka niepotrzebne stadiony, baseny, lotniska a nawet drogi wielopasmowe.
    Chociaż.. Niewolników dosyć. Poganiaczy też.

  2. Posuwamy się do przodu, to fakt, że moglibyśmy trochę szybciej, oczywista oczywistość.
    Że mogłoby być gorzej, też prawda. Że trzeba się starać dalej, bez dyskusji.
    To dlaczego nie udaje nam się szybciej?
    Bo się nie da, jakby się dało, toby się dało jeszcze szybciej. I kiedy wtedy by się w końcu nie dało?
    To dlaczego się nie da jeszcze szybciej?
    Nie wiem.
    Choć wiem czemu jest jak jest.

  3. Pan Gospodarz
    1. Wzrost PKB w Polsce, to glownie wynik niedoszacowania inflacji, przez co wzrost cen przeklada się na pozorny wzrost PKB. Oczywiscie, odnosi się to nie tylko do Polski, a do wszystkich panstw, gdzie manipuluje się wskaznikiem inflacji (czyli praktycznie do wszystkich panstw swiata, z niewielkimi wyjatkami takimi jak np. Japonia, gdze od lat obserwuje się deflacje).
    2. Wspolczynnik Giniego w Polsce mocno wzrosl od czasow PRLu, a wiec teraz może on nieco spasc, ale ten spadek, to może być glownie wynikiem bledow w jego liczeniu (np. niedoszacowanie dochodow najbogatszych). Oto dane CIA dla Polski za lata 1964-2011:
    1964 25.0
    1998 31.6
    2000 34.1
    2002 34.5
    2005 34.9
    2008 34.2
    2009 34.1
    2010 33.8
    2011 32.7
    Niby od roku 2008 mamy niwielki spadek tego wskaznika (wspolczynnika), ale niemniej to jest wciąż wysoki wskaznik nierownosci, gdyz nawet np. w Albanii wynosi on 34.5, na Bialorusi tylko 26.5, w Serbii 29.6, Rumunii 27.4, zas w Indiach 33.9, Egipcie 30.8, Bangladeszu 32.1 a w Afganistanie 27.8. Tak wiec nie za bardzo można na nim polegac, gdyz jest on dla wielu panstw wyraznie zanizony, np. dla Indii.
    3. Nie jest także prawda, ze przyplyw podnosi tak samo szybko luksksuswe jachty bogaczy jak tez i dziurawe lodki biedakow, gdyz te dziurawe lodki rybakow zbyt często tona, kiedy dochodzi do nich woda. W Polsce obserwujemy bowiem od roku 1990 rosnaca przepasc pomiedzy bogatymi a biedakami. Oczywiscie, można probowac ten wzrost nierownosci zaciemnic manipulujac statystykami, ale na jak dlugo?
    4. Zgoda, poprawila się ostatnio w Polsce infrastruktura. Ale ona poprawila się jeszcze bardziej oraz wczesniej w takich krajach jak np. Grecja, Hiszpania i Portugalia, tyle, ze tej poprawie infrastruktury towarzyszyla tam, podobnie jak i w Polsce, dewastacja przemyslu. Nie mam nic przeciwko budowie drog, kolei, wodociagow czy tez kanalizacji, ale one nie zastapia przemyslu, a bez wasnego przemyslu, to Polska skazana jest na granie podrzednej roli w Europie i na Swiecie. 🙁
    5. Wydluzanie wieku emerytalnegoi w panstwie z ogromnym bezrbociem, sczegolnie wśród mlodziezy, jest zas dowodem tego, ze wladze RP zyja w swiecie wirtualnym a nie realnym. Ono mialo sens w PRLu, kiedy to realna stopa bezrobocia była wrecz ujemna (ostry deficyt rak do pracy). Ale jest to wydluzanei wieku emerytalnego wrecz szalenstwem dzis, gdy realna stopa bezrobocia w Polsce przekracza przeciez 20%!
    6. Elastyczny rynek pracy oznacza zas w praktyce brak pewnosci zatrudnienia oraz niskie place, co przeklada się na niski popyt, a wiec na niskie zatrudnienie oraz slaby wzrost gospodarczy, nieudolnie ukrywany manipulowaniem wskaznikiem wzrostu PKB (patrz wyzej).
    7. Kierunek, w którym zmierza obecnie Polska, to kierunek ku samozniszczeniu na skutek wysokiego bezrobocia i niskich plac, a wiec kierunek ku wyludnieniu Polski na skutek masowej emigracji zarobkowej oraz zapasci demograficznej, które sa wynikiem owych niskich plac oraz wysokiego bezrobocia. Polska niedlugo będzie krajem, gdzie zyc będą tylko urzednicy, politycy, emeryci oraz, last but not least, kler. Innymi slowy, kraj pozbawiony sektora produkcyjnego, jako iż wszyscy zdolni do realnej pracy Polacy wyjada z tego kraju, aby znalezc miejsce, gdzie będą oni mogli wyzyc z uczciwej pracy wlasnych rak oraz wlasnej glowy. Niestety, ale Polska nie jest dzis takim krajem, gdzie można wyzyc z uczciwej pracy wlasnych rak oraz wlasnej glowy, co gorsza, nie zanosi się na to, ze bedzie ona takim krajem w dajacej się przewidziec przyszlosci. 🙁
    Pozdrawiam!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. ZWO
    A1 prowadzi z Lodzi na polnoc i poludnie. Lodz z Warszawa zas laczy, jakze potrzebna na tej trasie, A2 (wschod-zachod). Radze wiec sprawdzic, czy to co się pisze, aby jest na pewno zgodne z faktami…
    en.wikipedia.org/wiki/Highways_in_Poland
    wrut.pl/ssc/

  6. „Oto dane CIA dla Polski za lata 1964-2011:
    1964 25.0
    1998 31.6
    2000 34.1
    2002 34.5
    2005 34.9
    2008 34.2
    2009 34.1
    2010 33.8
    2011 32.7”

    A ile było za komuny (np 1970, 1976, 1981, 1989) ? Oraz na początku 3RP np 1991, 1995 ?

  7. ZWO
    Takze aktualna mapa drogowa Polski na: ssc.siskom.waw.pl/

  8. Do MMK
    Trudno mi jest te dane znalezc. Bank Swiatowy podaje dane dotyczace „Giniego” dopiero od roku 2000, jak nizej. Jak masz czas, to poszukaj po starych rocznikach CIA.
    Oto dane CIA (za lata 1964 oraz 1998) oraz Banku Swiatowego:
    1964 25.0
    1998 31.6
    2000 34.1
    2002 34.5
    2005 34.9
    2006 34.1
    2007 34.0
    2008 34.2
    2009 34.1
    2010 33.8
    2011 32.7

  9. MMK – c.d.:
    Patrz takze np. Michał Brzeziński i, Krzysztof Kostro, ‘Income and consumption inequality in Poland, 1998–2008” Bank i Kredyt 41 (4), 2010, 45–72.
    Cytuje:
    The main result is that during 1998–2008 there was a statistically significant rise in economic inequalities in Poland, which depending on the inequality index, ranged from 8.7% to 19.6% in case of income distribution and from 6.5% to 12.3% in case of consumption distribution. Among the studied subpopulations, economic inequalities are both the highest and the fastest–growing in Warsaw, where consumption inequality as measured by the Gini index increased during the studied period by as much as almost 23%.
    (…)Changes in economic inequality in Poland during economic transition have been analyzed in a number of studies. However, usually only a limited number of inequality indices were calculated with the Gini index being the most popular. For this reason, we discuss mainly results concerning this measure.
    There is some disagreement about the trends in the Gini index for Poland, especially during the early phase of the transition (from 1992 to 1994). Figure 1 presents estimates of the Gini index for disposable income from five well-documented sources using HBS as the main data set. These studies are based on rather different methodologies. Keane and Prasad (2002) use individual data and apply food-share based equivalence scale, Milanović (1999) uses both grouped and individual data and applies simple per capita scale, UNICEF (2009) uses grouped data and per capita scale, Daras et al. (2006) rely on individual data and OECD equivalence scale, while Szulc (2000; 2003) uses individual data and an empirically estimated scale. Szulc (2003) offers two independent estimates of the Gini index for 1997, since in that year an important change in the HBS definition of the ‘disposable income’ was introduced.
    (…)All of these studies suggest that the Gini index for disposable income fell between 1989 and 1991. This was probably caused by a significant decline in household real incomes in the first two years of the transition (1990–1991) associated with reduced variability in income distribution.
    (…)For the years 1995–1997 all relevant studies give the same picture – income inequality as measured by the Gini index was steadily increasing. After 1997, UNICEF’s (2009) estimates suggest an increasing trend in the Gini coefficient from 0.334 in 1997 to 0.366 in 2005. This view is consistent with the findings of Newell and Socha (2007), who have shown that during 1998–2004 wage inequality as measured by the Gini rose sharply from 0.231 to 0.262. To summarize, it seems that starting in 1992 income inequality grew substantially in Poland, and that this trend continued until the mid-2000s.

  10. MMK
    Takze:
    1985 25.2
    2008 34.2
    algeria.opendataforafrica.org/gyulpye?tsId=1001160
    Dane za lata 1985- 1997 sa takze w Michael P. Keane and Eswar S. Prasad „Poland: Inequality, Transfers, and Growth in Transition” (//www.imf.org/external/pubs/ft/fandd/2001/03/keane.htm)
    Dodajac jeszcze Kolodke (Incomes Policy, Equity Issues, and Poverty Reduction in
    Transition Economies – http://www.perjacobsson.org/external/pubs/ft/fandd/1999/09/pdf/kolodko.pdf) otrzymujemy:
    1964 25.0
    1985 25.2
    1986 25.5
    1987 24.9
    1988 25.5
    1989 26.0
    1990 25.0
    1991 23.5
    1992 23.0
    1993 25.0
    1994 26.0
    1995 27.0
    1996 26.0
    1997 27.5
    1998 31.6
    2000 34.1
    2002 34.5
    2005 34.9
    2006 34.1
    2007 34.0
    2008 34.2
    2009 34.1
    2010 33.8
    2011 32.7
    Pozdr.

  11. Ale jaja! Psychiczny komunista powołuje się na dane szpiegowskiej organizacji kapitalistycznego, upadającego imperium! Oraz na dane jakiegoś lichwiarskiego banku! Wielkich, międzynarodowych organizacji powołanych tylko w celu szerzenia neokolonializmu i wywoływania wojen! I to dane w języku upadających imperiów!
    Psychiczny komuch nie wierzy danym napisanym w jedynym słusznym języku swoich komunistycznych ojców, czyli po rosyjsku! Nie szuka w sowieckiej wyszukiwarce! Nie powołuje się na dane sowieckiej organizacji szpiegowskiej! Na dane ekonomistów opłacanych przez sowieckich bankierów! Wariat zwariował!
    Ej, panie wariat! Przystopuj pan! Nie bądź panie wariat aż taki wariat! Bo mi się zajady porobią!

    Za PRLu to współczynnik wynosił ZERO!
    Zgodnie z powiedzeniem, że wszyscy mieli równo bo każdy miał GÓWNO!

  12. Jak poinformowała, w 2012 r. inspektorzy przeprowadzili blisko 90 tys. kontroli w ok. 69 tys. firm, na
    rzecz których pracę świadczyło 3,6 mln osób. Wyjaśniała, że najczęściej spotykane uchybienia dotyczyły nadużywania umów cywilno-prawnych, niewypłacania pracownikom wynagrodzeń, a także nieprzestrzegania czasu pracy.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pip-coraz-wiecej-przypadkow-naduzywania-umow-cywil,1,5543684,wiadomosc.html
    ================

    Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej…….

    Ps.
    Czy szanowni panowie mogliby sie powstrzymać od etykietkowania i inwektyw?
    Czy też jest to zbyt trudna cecha do nabycia i internalizacji dla niektórych?
    Zaniża to poziom wymiany POGLĄDÓW, które nie muszą być jednakowe.
    W różnorodności tkwi siła, w jednorodności głupota- moim zdaniem…..

  13. Hausner wskazuje, że Polska wpada w pułapkę kraju średniego dochodu. Nasz wzrost był dotąd powiązany z dużym napływem kapitału zagranicznego, co zapewniało nam przyrost eksportu, ale teraz ta rezerwa się kończy. Autorzy dokumentu są zdania, że utracimy naszą przewagę konkurencyjną, która bierze się m.in. z niskich koszty pracy, jeśli nie dokonamy głębokiej strukturalnej zmiany gospodarki w kierunku sektorów wiedzochłonnych i wysokoinnowacyjnych.
    http://www.tvpparlament.pl/aktualnosci/administracja-niewydolna-gospodarka-zagrozona/11474953
    =======================

    Odkrywcze, po 23 latach…….

  14. wiesiek59 18 czerwca o godz. 19:59
    „Czy szanowni panowie mogliby sie powstrzymać od etykietkowania i inwektyw?”
    Nie bardzo, bo co by mi zostało? Opuszczenie wspólnej przestrzeni na pastwę wariata? Ja wiem, że on ma milion razy wiekszą ode mnie praktykę w odpowiadaniu tym, którzy go wariatem nazywają. Proszę sobie poczytać „dyskusje” kagana na dziesiątkach forów Gazety Wyborczej. Jak ma pan czas, to przeczyta te grube tysiące wpisów kagana.
    „Czy też jest to zbyt trudna cecha do nabycia i internalizacji dla niektórych?”
    Proszę wytłumaczyć wariatowi, że tylko wariaci twierdzą, iż wszystkie dane przedstawiane przez innych są kłamliwe a swoje przekopiowane woluminy każą uważać za niepodważalne dowody.
    Zresztą bardzo często dokładnie to samo źródło wariat uważa za fałszywe, z którego sam pięć minut później czy wcześniej cytuje.
    Jak się nazywa taka choroba? Bo że ją wariat głęboko zinternalizował to pewne.
    „Zaniża to poziom wymiany POGLĄDÓW, które nie muszą być jednakowe.”
    Po wymianie poglądów z wariatem zostałbym takim samym jak on wariatem. Może @wieśkowi59 to pasuje ale ja wolę się z wariatem nie wymieniać.

  15. To ja z takim celebrytom się na blogu spotkałem?

  16. Panowie – widać , że bardziej niż poglądy nie podoba się Wam osoba te poglądy głosząca. Nie musi się to uprzedzenie przenosić się na inne osoby prezentujące zbliżone lub podobne poglądy w niektórych sprawach. Ja mam poglądy jakie mam, sam do takich a nie innych wniosków dochodzę a inną jest sprawa, że ten świat taki nie jest, jakim chciałbym go widzieć. I nie przypisujcie mi skłonności stalinowskich, bo zostałem spłodzony już po jego śmierci.
    Już kiedyś pisałem, że jeśli ciasto wyszło z zakalcem nie świadczy, ze przepis zły tylko piekarz jest d… a nie fachowiec.
    Z własnego doświadczenia wiem, ze najlepsze rozwiązania rodzą się w kłótni – wystarczy być otwartym na argumenty. Jest to trudne, gdyż dotyczy podstawowych wartości, które każdy przyjmuje jako aksjomaty a gdy są one przeciwstawne to porozumienie jest niemożliwe. Pozostaje tylko dobre wychowanie.

  17. @ kaesjot
    Co tutaj sie dzieje? Kapturowe sady kilku osobnikow chcialoby wprowadzac?
    Widze ze zaczynasz sie przed nimi tlumaczyc. Polskie piekielko otworzylo swoje bramy. Witam we wspolnym kotle z kipiaca smola? Kogo teraz wiezmiecie na swoje widly? Mnie juz chcial niejaki producent krzesel oblewac smola, ale jakos szybko mu ochota odeszla gdy sie przekonal ze pomylil mnie z kims innym.
    Ubek bedzie zawsze ubekiem, niezaleznie gdzie sie znajdzie, zawsze bedzie zamiast dyskusji szperal w internecie by jak ta hiena znalezc slabe strony u tego do kogo sie przyssal. Miales tu nie zagladac ubeku a mimo to dalej wpadasz. Krzesel nie kupuja czy co?

  18. kaesjot 18 czerwca o godz. 23:02
    „Już kiedyś pisałem, że jeśli ciasto wyszło z zakalcem nie świadczy, ze przepis zły tylko piekarz jest d… a nie fachowiec.”
    Ile prób wypiekania ciasta jest panu znane?
    Czy któraś z tych prób się powiodła?
    Na jakiej podstawie twierdzi pan zatem, że posiada receptę na ciasto, a nie na zakalec?

  19. Co jeszcze powinno byc zabronione? Komuny sie zachciewa? Ludzie zmieniaja nazwiska bo takie maja zyczenie, a tu prosze: nicki musza byc te same. O co chodzi? Czy trasat kotos obraza? Albo moze nie ma wiedzy? Tylko idiota moze cos takiego pisac. Forum jest anonimowe i kazdy ma prawo uzywac taki nick jaki sobie obierze. Nie zauwazylem zeby ktokolwiek tutaj sie podszywal pod kogos. Insynuacja godna psa ogrodnika.

  20. @ trasat
    „Wspolczynnik Giniego w Polsce mocno wzrosl od czasow PRLu, a wiec teraz może on nieco spasc, ale ten spadek, to może być glownie wynikiem bledow w jego liczeniu (np. niedoszacowanie dochodow najbogatszych).”
    Niestety prawda jest ze rozwarstwienie w polskim spoleczenstwie jest znacznie wyzsze niz wynika to z analiz ekonomicznych. Przyczyn jest wiele, jedna z najwazniejszych jest to ze kraj jest otwarty i ci ktorzy maja pieniadze uciekaja do rajow podatkowych, albo wrecz wywoza pieniadz by go ukryc. Mozna sprawy analizowac w oparciu o dane statystyczne i wtedy 1% krezusow ktorych w PRL-u nie bylo kompletnie zakloca rzeczywisty obraz w jakichkolwiek porownaniach. Srednia jak wczesniej dyskutowalismy wyglada w ten sposob ze jeden Bill Gates ktory sam pare dni temu oswiadczyl ze moglby codziennie wydawac 3 miliony dolarow przez 100 lat moglby przeniesc do pierwszego swiata cale panstwo usredniajac jego dochod, gdyby zechcial tam sie przeniesc.
    No coz, swiat chyba dochodzi do jakiejs granicy absurdu.

  21. Marcin 19 czerwca o godz. 7:12
    „ze jeden Bill Gates (…) No coz, swiat chyba dochodzi do jakiejs granicy absurdu.”
    No i jak tu się nie zagotować?!
    Siedzi baba i narzeka, że fabrykant materiału na jej sukienkę się wzbogacił NADMIERNIE!
    Bo sukienka nie miała prawa kosztować AŻ tyle!

    To nic, że Gates sprzedał ponad miliard sukienek. Plus miliardy spódnic i całej masy innych fatałaszków. To nic, że jego ubrania dały pracę do tej pory gołym babom, które bez sukienek do żadnej roboty by nie poszły bo na golasa to jak? A oprócz tego ile roboty przy praniu i zaszywaniu dziur w sukienkach!

    Gdyby nie on, to by baba siedziała na golasa i zębami z zimna trzęsła.

    Jaki @Marcin ma system operacyjny na kompie, z którego pisze? Czy Gates złapał @Marcina w ciemnej uliczce, skopał, nóż do gardła przystawił i wymusił zakup komputera z jego systemem? Niech no tylko @Marcin nam zadeklaruje, że ma inny system niż Windows. Ja już mu tu szybciutko egazmin mały zrobię z tego „innego” systemu, zaraz wyjdzie szydło z worka.

    Jak to jest, że ludzka małpa jest taka bezinteresownie zawistna? Parker wyliczył Marcinom, że jakieś drobne wypadną na każdego z nich, jak zabiorą wszystko Gatesom i „sprawiedliwie” się podzielą. A więc nie o pieniądze Marcinowi chodzi tylko o dokopanie bogatszemu od siebie. Z czystej zawiści. Żeby jeszcze znalazł sobie jakiegoś handlarza niewolników, porywającego biedne kobiety aby je sprzedać do burdelu. Ale nie, on ma za złe temu, dzięki komu sam może teraz z końca świata swoimi mądrościami ubogacać ludzi gdzie i kiedy chce.

    Bez Gatesa siedziałaby goła baba na ziemi i szczekała zębami z zimna.
    Zapamiętać proszę.

  22. @Wiesiek59
    Hausner to jeden z “ekonomistow” odpowiedzialnych za upadek polskiego przemyslu oraz polskiej mysli technicznej, a wiec najlepiej by on zrobil, nie pchajac sie na afisz!

  23. Systemy operacyjne
    Microsoft, wbrew temu, co tu twierdza rozni “specjalisci” (na ogol piszacy z US of A), nie ma monopolu na systemy operacyjne. Pomijajac juz to, ze dzis mozna miec pelny dostep do internetu z telefonu komorkowego, to komputery produkcji firmy Apple nie uzywaja Windows, a pozostale komputery osobiste (PCs), tez nie musza uzywac Windows. Moga one uzywac np. Linux’a, takze np. GNU/HURD, Jnode, FreeVMS, DeXos, Inferno, KolibriOS, OpenBSD, AROS, ReactoOS czy tez Haiku.
    Patrz takze: en.wikipedia.org/wiki/Operating_system#Other

  24. Najtańsza wersja systemu Windows kosztuje 300 zł, najdroższa 1300 zł. Istnieją jednak dobre systemy operacyjne, za które nie trzeba płacić ani złotówki. Najnowsze wersje Linuksa są niemal tak proste w obsłudze, jak produkt Microsoftu. Rozpoczęcie przygody z Linuksem jest łatwiejsze, niż się wydaje.
    Więcej tu: http://www.pcformat.pl/Darmowa-alternatywa-dla-Windows,a,871

  25. @ trasat
    Nie sadze ze ci ktorzy uprawiaja tutaj bolszewie maja poglady prawicowe. Oni nie maja zadnych pogladow, po prostu wchodza tu by odreagowac swoje frustracje zyciowe. Nie mam zwyczaju analizowac czyichs pogladow, uwazam ze dyskusja ma na celu wymiane informacji, a nie przeciaganie sie nawzajem na wlasny punkt widzenia. Nie wiem dlaczego trudno jest wsrod Polakow znalezc ludzi ktorzy potrafia w sposob kulturalny ze soba wymieniac informacje. Przeciez narod jest jakas wspolnota ludzi ktorych laczy jezyk, czesto cos wiecej. Sprawiedliwosc spoleczna ktora az nadto PRL propagowal odwrocila sie w Polsce na kompletna niesprawiedliwosc. Kiedys nie do pomyslenia bylo ze lapowkarz bedzie osoba szanowana, a zlodziej bedzie ustanawial przepisy pozwalajace mu krasc w majestacie prawa. Niestety tego sie w tym kraju obywatele doczekali. Skazuje sie czlowieka bo ukradl bochenek chleba, natomiast przestepca ktory niedosc ze byl wielokrotnie skazany stworzyl piramide skamowa nawet moze wyprowadzic pieniadze z niej mimo iz juz jest na lawie oskarzenia. Znieczulica powszechna jest powodem tego iz ten kraj drepcze w miejscu, bo nikt nikogo z niczego nie rozlicza. Kazdy jak lunatyk chodzi we wlasnym kieracie udajac ze nie obchodzi go poza jego malym swiatem nic. Ten powszechny egoizm sprawia ze jednostki bardziej bezwzgledne maja pelne poparcie spoleczne w wyciaganiu z kasy spolecznej pieniedzy na koszt przyszlych pokolen. Potrzebna temu spoleczenstwu ODTRUTKA. Moze nawet wiecej niz odtrutka: sole trzezwiace.

  26. @Marcin
    1. Ja jednak uwazam, ze osoby, o ktorych piszemy, maja na ogol poglady prawicowe, i to na dodatek skrajnie prawicowe. Inna sprawa, ze to sa na ogol nieudacznicy, ktorzy, jak to slusznie zauwazyles, wchodza tu by odreagowac swoje frustracje zyciowe. Ich nie interesuje temat tego blogu, np. zmiany we wspolczynniku Giniego w Polsce, ale to, aby “dokopac” tym, ktorzy maja inne poglady niz oni. Oni by tez najchetniej zamkneli inaczej myslacych niz oni w obozach koncentracyjnych – tyle to u nich zostalo z idei liberalnych. 😉
    2. Poza tym, to nic dziwnego, ze w kapitalizmie otacza sie powszechnym szacunkiem zlodziei, a pogardza ucziwymi ludzmi pracy, gdyz kapitalizm jest przeciez oparty na kradziezy, to znaczy na tym, iz wlasciciel kapitalu odbiera (i to w pelnym majestacie prawa) pracownikowi najemnemu spora czesc tego, co on(a) wypracowal(a) swoja wlasna praca (fizyczna oraz umyslowa). A jak mozna takie odbieranie owocow czyjejs pracy nazwac, jak nie kradzieza?
    3. Niestety, ale kapitalizm oparty jest na najgorszych ludzkich instynktach, w tym glownie na egoizmie, a wiec nie tylko, ze toleruje on te najgorsze instynkty, to wrecz je pobudza, nawet u ludzi, ktorzy w innym, sprawiedliwszym oraz bardziej racjonalnym systemie byliby pelnowartosciowymi czlonkami spoleczenstwa.
    4. Obawiam sie, ze sole trzezwiace, aby zadzialaly, musialy by doprowadzc do rewolucji, jako iz jedyna znana mi odtrutka na to zatrucie ludzkich umyslow ideami (neo)liberalnymi oraz prawicowymi jest rewolucja. Ale ze praktycznie kazda rewolucja wchodzi w faze “zjadania swych dzieci’ (a nawet “ojcow” oraz “matek”), to ja osobiscie nie jestem zwolennikiem rewolucji, a tylko uwazam je najwyzej za mniejsze zlo niz tolerowanie obecnego staus quo. Obawiam sie jednak, ze klasa rzadzaca nie chce widziec prawdziwego obrazu rzeczywistosci, a wiec ona nie robi oraz ona nie bedzie robic nic, aby uniknac wybuchu rewolucji. 🙁
    Pozdrawiam!

  27. Panie Redaktorze.
    Rozumiem, że się Pan chwyta statystyk, z których wynika wzrost nowych ledwo co zarejestrowanych firm. Niestety wrzucę trochę dziegciu do pańskiego poczucia optymizmu. W podbranży firm budowlanych zajmujących się obiektami sportowymi padła w ciągu roku większość znanych firm, które podjęły działalność gospodarczą na początku lat dziewięćdziesiątych i zaczęły budować boiska ze sztucznych nawierzchni sportowych. W miejsce upadłych firm powstały nowe, ale zanim rozwiną skrzydełka i wrócą do starego poziomu obrotów, zatrudnienia, danin podatkowych, to pod rządami przepisów obecnego prawa zamówień publicznych upłynie wiele wody w Wiśle. A ludzie? Cóż. Jak przetrwają bezrobocie, może wrócą do tej roboty. Może. Tak więc w statystykach nieźle wygląda liczba nowych firm, ale w zestawieniu z upadłymi to już niekoniecznie.

  28. Stary Polak z PRL-u
    19 czerwca o godz. 12:00
    Firma to nie zapis w sądowym rejestrze.
    Firma to ludzie, ich doswiadczenie i sprzęt.
    Przykład Fabryki Silników Okretowych HCP.
    Za PRL-u produkowano 50-60 silników rocznie. Jeszcze w roku 2000 zrobiono ich 30 szt . Ostatnie kilka silników kontrahenci nie odebrali bo padli. Ludzie poodchodzili do innej pracy lub na emerytury. Podobno zrezygnowano ostatnio z propozycji kontraktu na 16 silników bo nie byłoby kim go zrealizować. Nawet jeśli by pozatrudniano ludzi ( pytanie – skąd , skoro szkolnictwo zawodowe padło ) to niewiele zrobią bo nie mają doświadczenia, które przedtem było przekazywane nowym pracownikom przez starych.
    Jeśli dawniej starzy czynili to chetnie to dziś mowią – ” a co ja z tego mam – jak wyuczę młodego to mnie zwolnią i gdzie ja pracę znajdę ?”.

  29. Ostre ataki na biurokrację, służbę zdrowia, wymiar sprawiedliwości i administrację są oznaką zdrowia, bo świadczą o emancypacji ludzi.

    Cóż może być złego w tym, że ludziom nie podoba sie koniecznośc dawania łapówek lekarzom, wymiar sprawiedliwości z filmu „Układ zamknięty”, czy bezkarni urzędnicy wrogo nastawieni do obywateli? Po prostu wraz z bogaceniem się zmienia się szybko percepcja tego, czego jako obywatele możemy oczekiwać od instytucji publicznych.

    Mam raczej wrażenie, że jesteśmy za mało aktywni i za mało wymagający. Powinno być ostrzej, bo od wolno cywilizujących się służb publicznych wszystko trzeba wydzierać siłą. Co wcale nie znaczy, że nie podobają mi się zmiany.

  30. @ zza kałuży

    LOL, panu się zdaje, że sukces Microsoftu to efekt jakiejś wybitnej jakości ich oprogramowania, w szczególności – systemu operacyjnego, a nie pozycji quasi-monopolistycznej, którą udało im się zbudować dzięki wczesnemu startowi i dostepności aplikacji? :D. Bez Gatesa
    być może „baba” nie opłacałaby renty monopolistycznej, a nie „siedziała goła na ziemi i szczekała zębami z zimna”.

  31. Dr Piotr Gontarczyk
    – To młode, zbuntowane pokolenie, które zaczyna się organizować i coś tworzyć – tak o powstającym Ruchu Narodowym mówił w wywiadzie z tygodnikiem „Sieci” dr Piotr Gontarczyk. – Są atakowani, wyszydzani przez media i tzw. mainstream.
    Historyk zaznaczył, że „przynajmniej część z nich mówi dość sytuacji, w jakiej się znaleźli”. – Poza Warszawą zdecydowanie widać beznadziejność ich położenia. Nie mają możliwości zdobycia pracy, założenia rodziny, za to mają poczucie, że państwo ich nie chce, wręcz sugeruje im się wyjazd z Polski, by przestali być kłopotem.
    Dalej mówi, że m.in. Portugalczycy, Hiszpanie i Grecy dali się „wydrenować”. Jak to się stało? Zdaniem historyka państwa te poszły na układ, w którym dostawały kredyty i finansowe wsparcie. – Dzięki tym łatwym pieniądzom stworzono iluzję rozwoju i dobrobytu podczas gwałtownej deindustrializacji i likwidacji źródeł oraz ośrodków postępu naukowego .
    Polska staje się „gospodarką peryferyjną, niezdolną do konkurencji innymi czynnikami niż cena robocizny”. – Na dodatek demograficznie krwawimy, dostarczamy natomiast zastrzyki świeżej krwi naszym sąsiadom i innym bogatym państwom – historyk podkreślił, że „dokładnie to planował Hitler wobec Polski”.

    Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”.

  32. @ Art63
    „Mam raczej wrażenie, że jesteśmy za mało aktywni i za mało wymagający. Powinno być ostrzej, bo od wolno cywilizujących się służb publicznych wszystko trzeba wydzierać siłą. Co wcale nie znaczy, że nie podobają mi się zmiany.”
    Na sasiednim blogu u Hartmana toczy sie dyskusja na temat dzialania ministra zdrowia. Co ciekawe dyskusja daleka od obiektywnej. Towarzystwo zamiast rzeczywiscie zastanowic sie nad problemem, dyskutuje pod Hartmana, czyli w pelnej rozciaglosci potwierdzaja jego punkt widzenia. Cala sprawa dotyczy ot zwyklego incydentu: minister napisal list otwarty na temat tego ze zle sie dzieje w jego ministerstwie. Co ciekawe sam Hartman w pelni to popiera. Jak dlugo zyje jeszcze nie slyszalem tego zeby ktos kto odpowiada za resort zamiast dzialac pisal listy i to otwarte dostepne w prasie. Zawsze mnie uczono ze czlowiek na stanowisku powinien powierzonym mu ministerstwem zarzadzac. Tymczasem okazuje sie ze w Polsce nie musi. Wystarczy usiasc sobie wygodnie za biureczkiem i pisac listy. A spoleczenstwo niedosc ze to toleruje, ale wrecz nie widzi w tym nic nagannego. To juz nie jest niemoc panstwa, to jest jego nieobecnosc. Sprawy leca tak jak okretu pozbawionego sternika.

  33. @Marcin
    Pelna racja co do tego, ze minister powinien powierzonym mu ministerstwem zarzadzac, a nie pisac otwarte listy do niewiadomo wlasciwie kogo (PanaBoga?). I zgoda – to juz nie jest niemoc panstwa, to jest jego nieobecnosc, czyli jak w neoliberalnym (albo tez komunistycznym) raju, a sprawy Polski oraz Polakow leca tak jak okretu pozbawionego sternika, ktory zmierza prosto ku skalom, na ktorych sie rozbije. 🙁
    @ Stary Polak z PRL-u
    Zgoda – statystyki podaja na ogol tylko aspekt ilosciowy, a nie jakosciowy danego zjawiska. Stad wiec utworzenie tysiaca nowych miejsc pracy nie kompensuje likwidacji tysiaca miejsc pracy, jesli np. zlikwidowano dobrze platne pelne etaty na rzecz nisko platnych umow “smieciowych”, na dodatek w niepelnym wymiarze czasu. Podobnie jest ze statystykami tworzenia firm – tu sie nie liczy ilosc, a jakosc, czyli jaki kapital w nie zainwestowano, ile i jakie miejsca pracy one stworza oraz, last but not least, co one beda produkowac i z jakim zyskiem (badz strata).
    @Art63
    Zgoda, ostre ataki na biurokrację, służbę zdrowia, wymiar sprawiedliwości i administrację są oznaką zdrowia, bowiem świadczą one o emancypacji ludzi. Tyle, ze nie nalezy z nimi przesadzac, gdyz wtedy to bedzie tak jak to bylo na poczaku lat 1990tych, kiedy to w imie “reform” wylano w Polsce dziecko razem z kapiela. 🙁

  34. @Kaesjot
    1. Oczywiste jest, ze wszelaka “zielona” energia jest z reguly drozsza niz “konwencjonalna”, czyli ta pochodzaca z wegla, ropy, gazu oraz pierwiastkow promieniotworczych, jako iz to sa na ogol nowe technologie, bedace ciagle na etapie “niemowlecym”. W takich krajach jak Polska, pozbawionych goracych pustyn, gdzie mozna by stawiac owe baterie ogniw fotowoltaicznych oraz odleglych od miast i wsi stepow, gdzie ciagle wieja silne wiatry, a wiec mozna by tam stawiac turbiny wiatrowe bez ryzyka zeszpecenia krajobrazu, sens maja tylko elektrownie wodne, szczegolnie minielektrownie na malych rzekach, a szczegolnie potokach gorskich. Taka minielektrownia wodna funkcjonuje np. w samym centrum Kalisza, tuz obok teratru, a wcale nie jest ona tam praktycznie widoczna. Nie rozumiem wiec, dlaczego nie buduje sie dzis w Polsce elektrowni wodnych, a szczegolnie elektrowni szczytowo-pompowych, ktore wyrownuja zapotrzebowanie na moc pomiedzy godzinami ‘szczytow’ i ‘dolkow”. Czyzby elektrownie wode wyszly z mody, a wiec Szwajcarzy czy tez Norwegowie biora sie za ich rozbiorke?
    2. Zgoda, firma to nie jest tylko zapis w sądowym rejestrze, to sa glownie ludzie w niej zatrudnieni, a dokladnie ich wiedza. Tak wiec po roku 1990, kolejne rzady “postsolidarnosciowe”, niszczac polski przemysl, znisczyly takze polska mysl techniczna. A bez tej wlasanej mysli technicznej, to Polska stala sie typowa (pol)klonia Zachodu (glownie Niemiec), czyli krajem, ktory konkuruje z innymi tylko tania sila robocza, czyli takim drugim Bangladeszem, tyle ze blizej Europy Zachodniej. 🙁
    3. W PRLu nie bylo takiego problemu, ze “jak wyuczę młodego to mnie zwolnią i gdzie ja pracę znajdę ?”. Ale dzielni polscy robotnicy, z popaciem Kosciola i Zachodu, znisczyli w Polsce, pod “swiatlym” kierownictwem NSZZ Solidarnosc, system, w ktorym mieli oni zapewniona prace i place. 🙁

  35. @ kaesjot
    „Za PRL-u produkowano 50-60 silników rocznie. Jeszcze w roku 2000 zrobiono ich 30 szt . Ostatnie kilka silników kontrahenci nie odebrali bo padli. Ludzie poodchodzili do innej pracy lub na emerytury.”
    Niestety obecne pokolenie nie ma pojecia jak wielkie nadzieje mieli ich przodkowie gdy przed wojna marzyli o tym by oprocz Gdyni wrocil do Polski Gdansk. Zrzadzeniem losu Polska otrzymala nie tylko Gdanski, ale 50 kilometrow wybrzeza ktore PRL staral sie jak mogl zagospodarowac. Moze nie robil tego doskonale, bo ktos powie mozna bylo zrobic wiecej. To co zrobiono po 1989 roku to juz nie jest nawet smutne i zalosne, to kryminal. Pokolenia marzyly o zaslubinach z morzem, tymczasem majac wszystko aby Polska byla potega w przemysle stoczniowym zmarnowali dokladnie wszystko.
    Nie majac pojecia co znaczylo stworzyc od podstaw fabryke silowni okretowych wedlug najnowszych na owe czasy konstrukcji Burmaistra czy Sulzera zlapali wszystko to w swoje rece i za przeproszeniem zgnoili. Przedmiot dumy w latach 60, najwieksza na swiecie fabryka silnikow okretowych HCP dokonala w ten sposob swojego zywota. I o dziwo to wszystko zaczelo sie w Gdansku.
    Bral w tym udzial nawet inzynier Gwiazda ktory przeciez mial wyobrazenie tego co czyni. Od Walesy nie mozna bylo tego wymagac, ale Gwiazda?

  36. @Andrzej
    Napisalem tylko, że „(…)elektrownie wodne są bardzo kosztowne oraz mocno zmieniają środowisko. Stad też jedyną realna alternatywa dla węgla (i gazu) jest energetyka jądrowa (…). Wcale sie wiec sie z nich nie wysmiewalem. Po prostu uwazam, ze nie ma dzis realnej atlernatywy dla elektrowni weglowych oraz jadrowych. Elekrownie sloneczne sa bowim tak samo niepraktyczne jak samochody ‚sloneczne’ – one, owszem, jezdza jak jest sporo slonca, ale staja o zmierzchu czy tez podczas wiekszego zachmurzenia, ktore w Polce nie jest przeciez niczym nadzwyczajnym.

  37. @Marcin
    1. Raczej 500 km a nie 50 km wybrzeza.
    2. A poza tym zgoda – PRL starala sie, i to nie bez sukcesow, zbudowac nowoczesna gospodarke morska, ktora III-IV RP po prostu zniszczyla. Pare lat temu odwiedzilem port rybacki w Vigo (najwiekszy w Hiszpanii) i zobaczylem tam duzy polski statek rybacki – niestety, mocno juz pordzewialy od dlugoletniego braku konserwacji. A za czasow PRLu to takie polskie staki rybackie plywaly, lowily ryby, dawaly zatrudnienie tysiacom Polakom oraz spore dochody z eksportu ryb dla skarbu panstwa. Komus to sie jednak nie podobalo, bo to bylo panstwowe, a wiec nakazano likwidacje polskiego rybolostwa dalekomorskiego. Podobnie tez zniszczono polskie stocznie oraz kooperujace z nia fabryki, w tym Cegelskiego. Kiedy wreszcie winni tej deastacji polskiego przemyslu oraz polskiej mysli technicznej zostana rozliczeni? Mam nadzieje, ze zanim przejda na ‘zasluzone” emerytury!
    Pozdr.

  38. http://studioopinii.pl/powrot-polski-na-wlasne-rzeki/

    W energetyce wodnej i rzekach, coś się w końcu ruszyło….
    Czy zaczną się działania praktyczne?
    Zobaczymy…..

  39. Plan Wisła, to był przesiedlania Ukraińców, tamten się chyba inaczej nazywał. Barbarzyński ekologicznie w świetle dzisiejszej wiedzy. Dobrze, że nie starczyło pieniędzy

  40. parker
    20 czerwca o godz. 17:55
    Zgoda – może to był „Program WISŁA”
    No i powiedz sam – jak tu wszystkich zadowolić ? Co dziwniejsze na dodatek są to zwolennicy tej samej ekoideologii. Jedni twierdzą, ze elektrownie wodne to jest to – ekologiczne źródło energii a inni wręcz, że zapory i towarzyszące im zalewy niszczą lokalny ekosystem. Ale coś za coś nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko choć niektórzy twierdzą że to możliwe – jeśli się ma 2 ciastka !

  41. @ kaesjot
    „Elektrownie wodne wykorzystuja nenrgię spadku wody a ta jest wprost proporcjonalna do masy wody i róznicy wysokości. O ile w Szwajcarii i Norwegii , krajach górzystych wystepuję duze różnice poziomów na stosunkowo małych odległosciach natomiast w Polsce z przewagą terenów nizinnych potencjał jest o wiele mniejszy. ”
    Zgadza sie, Polska to kraj w wiekszosci nizinny w ktorym poza terenami poludnia wyzynnego i gorskiego ten rodzaj elektrowni nie wchodzi w rachube.
    Polska ma wiekszy problem z ktorym dotad sie nie uporala: problem powodzi.
    Jezeli natomiast chodzi o energetyke weglowa dotad nie ma w Polsce prawidlowo dzialajacych instalacji odpylania i odsiarczania, stad narzekanie na zanieczyszczenie powietrza. Generalnie kultura techniczna w Polsce nie da sie porownac z kultura niemiecka. Problem nie lezy w braku wiedzy a prywate i lekcewazenie wszystkiego co wspolne. To wynika z wieloletniego uksztaltowania charakteru Polakow w opozycji do kazdej wladzy, obecnie nawet wlasnej wybieranej przez siebie. Smiesza mnie opinie wedlug ktorych podzial Polski na oddzielne ksiestwa jest w stanie nagle zmienic mentalnosc Polaka. Znajdzie i wowczas tych ktorzy sa winni i bedzie znowu przeciwko nim, tym razem tym lokalnym. Polsce jest potrzebna praca u podstaw, wychowanie mlodziezy w szkolach, na studiach. Niestety nie ma odpowiednich ludzi ktorzy by to nawet zauwazyli jako potrzebe. Wszyscy maja tylko jedno na uwadze: chwilowy sukces wyborczy. Praca u podstaw nie daje efektow w okresie jednej czy dwoch kadencji. To jest dzialanie na cale pokolenia. I tu nawet nie musi byc jakichs hasel nacjonalistycznych. Wystarczy uczyc ludzi poszanowania wspolnej wlasnosci. Rozumienia ze ta ulica, czy ten kawalek parku, to jest tym bardziej cenne, bo z tego korzysta cale spoleczenstwo a nie tylko ja, prywatny mieszkaniec. No ale nie mozemy oczekiwac cudu nad Wisla. Tego ani dzisiaj ani jutro nie bedzie. Wszystko mozna zaczac dopiero wtedy gdy sie narod zreflektuje w ktorym jest miejscu. Porownywanie sie do Niemcow na obecnym etapie rozwoju Polski jest generalnie smieszne. Czesto wsrod Polakow jest zakorzeniona pogarda do Niemcow, uwazanie siebie za bardziej kulturalnych, madrych etc. Niestety trzeba mowic prawde i od niej zaczynac edukowac narod.
    A nie wychodzic na ulice z chwytliwymi haslami gloszacymi ze obca wladze trzeba wyrzucic. Dyscyplina spoleczna zaczyna sie w urnach wyborczych, tego niestety nie mozna zauwazyc w Polsce. Idzie sie na wybory dla odpalantowania sprawy, albo wcale sie nie idzie glosujac na tych z pierwszych miejsc na listach. To jest juz regula. Dlatego kandydaci robia wszystko by znalezc sie na pierwszych miejscach list wyborczych, czesto w rejonach gdzie nawet ich nikt nie zna. Psuta przez cale dekady legislacja to nastepne zagadnienie ktore nawet dotknac jest problem. W polskim prawie juz tyle namieszano, ze mozna je smialo nazwac bezprawiem.

  42. Marcin
    20 czerwca o godz. 21:03
    Jest , choć lepiej powiedzieć – była pewna różnica regionalna w mentalności. Najczęściej ma swe żródło w historii tego regionu, szczególnie w okresie zaborów. Pamiętam ( jako Wielkopolanin z dziada, pradziada ) ludzi którzy urodzili się i wychowali pod „Wylusiem” ( to taka regionalna ksywka cesarza Wilhelma ) i niemiecki ordnung mieli we krwi i tego wymagali od swych dzieci i wnuków. Pamiętam jak w sobotę po południu milicjant przechodził się po mieście i upominał tych , którzy nie zrobili porządków wokół swych posesji. Taki był zwyczaj – wzdłuż całej swojej posesji , chodnik, trawnik i jezdnię do połowy. Jak odchodzili starzy milicjanci ze służby zwyczaj ten zamierał.
    Co do głosowania na listę a nie kandydata – pierwszy hasło ” głosujmy bez skreśleń” podniósł Gomułka – PRL-owska ordynacja to przewidywała taką możliwość – jednak obecni ” bojownicy o demokrację” jakoś tej zasady się nie brzydzili mimo, że komusza..
    A zmusić wyborcę do rzeczywistego wyboru bardzo łatwo ale wówczas liderzy partyjni utraciliby swą najważniejszą broń – zasadę ” dziel i rządź „.

  43. @ kaesjot
    „Jest , choć lepiej powiedzieć – była pewna różnica regionalna w mentalności.”
    Niestety to bylo wtedy gdy ludnosc sie malo przemieszczala. Owszem widac pewne roznice pomiedzy sciana wschodnia i reszta Polski gdzie panowal zabor pruski albo austriacki. Jednak ludzie zawsze latwiej lapia zwyczaje zle niz dobre.
    Nieszczesciem dla Polski bylo przesiedlenie na tereny zachodnie ludnosci ukrainskiej w czasie akcji Wisla. To spowodowalo ze mentalnosc wschodnia zostala wplantowana w dobrze zagospodarowane ziemie poniemieckie. Wystarczy sie przejechac po rejonach tych ziem, zwlaszcza wsi i juz widac ze wszystko co kiedys bylo w stanie doskonalym, zwlaszcza pozostala substancja mieszkaniowa wyglada ciagle jak by niedawno skonczyla sie wojna.
    Zderzaja sie w tej mieszance dwa rodzaje postaw: gospodarna, oszczedna, zdyscyplinowana naprzeciwko balaganiarskiej, nieoszczednej i skazonej roznego typu czy to patologiami, czy tez rozwiazloscia i niechlujstwem.
    Nie jest to tak wielki problem jak na przyklad w Rumunii, gdzie jest duzy odsetek mentalnosci romskiej. Niemniej zacieranie tego i w Polsce jest procesem na pokolenia. Na dodatek obecne dwudziestolecie poglebilo ten proces bo bezrobocie i zwlaszcza popegeerowski system gospodarstw w zachodniej Polsce niejako te patologie wygenerowal. O ile w okresie PRL-u robotnik rolny w PGRze mial zapewnione przez panstwo warunki bytowania, zmiana systemu i dzika prywatyzacja podciela mu galaz na ktorej siedzial.
    Nie wszyscy jak Lepper mogli sie uwlaszczyc na PGR-owskiej ziemii. To zrobily jednostki, reszta zostala na lodzie. To jest problem zamieciony pod dywan ktorym nikt sie dzisiaj nie przejmuje. Nie wiem jak zrobiono w NRD? Byc moze tam ten problem jakos rozwiazano i Polska powinna sie na nim wzorowac?

  44. Marcin
    20 czerwca o godz. 23:30
    …Wystarczy sie przejechac po rejonach tych ziem, zwlaszcza wsi i juz widac ze wszystko co kiedys bylo w stanie doskonalym, zwlaszcza pozostala substancja mieszkaniowa wyglada ciagle jak by niedawno skonczyla sie wojna….
    Widziałem to dokładnie w 1980-81 jadąc z Jawora do Złotoryi. Przejeżdzałem przez kilka wsi i dojrzałem JEDEN obiekt ( garaż z komórką ) , który wygladał na wybudowany po wojnie ( a może tylko świeżo wyremontowany ) natomiast okazałe budynki mieszkalne i gospodarcze wyglądały jakby od ucieczki Niemców ludzka ręka ich nie tknęła a w pokrzywach rdzewiejące maszyny rolnicze. Ale za to prawie krzed kazdym Fiat 125p albo 126p, rzadziej Skoda lub Wartburgalbo Trabant.

  45. @ kaesjot
    „Widziałem to dokładnie w 1980-81 jadąc z Jawora do Złotoryi.”
    Nie jest nic inaczej dzisiaj, nawet nie musisz tam jezdzic, wystarczy ze zobaczysz to na google map. Temat ktorego nie znajdziesz w prasie, temat ktory kazda partia omija jak by tam byly obozy dla trendowatych.
    Polske trzeba zmieniac zaczynajac od porzadkowania tego co jest przykladem glupoty i niechlujstwa, a jest tego niestety cale miejscowosci.
    Komedia Sami Swoi smieje sie z tego, a powinno byc niestety to wszystko pokazane jako jedna wielka tragedia, zmarnowane mienie, zmarnowany dobytek zbyt latwo nabyty dzieki akcji Wisla. Nie wiem jakie jest zdanie pana gospodarza na ten temat? Jakos niewidzialna reka rynku nie jest w stanie zmienic czegos z czym sobie PRL nie poradzil. Widocznie trzeba czekac az to wszystko zrowna do ziemii zab czasu. Tylko piramid ten zab czasu nie zdolal zrownac z ziemia, wszystko inne jest tylko sprawa czasu. Moze jednak znajdzie sie wladza ktora nie bedzie czekala na niewidzialna reke rynku i zrobi z tym krajem wreszcie porzadek, bo inaczej bedziemy sie szczycic jednym a wstydzic drugiego. Chyba nie o to codzi?

  46. Tragedia panie
    za naszych czasów
    teraz to same matoły
    nikt niczego nie rozumie
    nikt niczego nie wie
    nie zdaje sobie sprawy

    …ponieważ ja nie umiem gaworzyć tak jak ci dziadkowie, których słuchałem czterdzieści lat temu na tzw. „pracowniczych działkach” pod miastem, dzieciakiem bedąc, muszę teraz przewinąć do góry aby dokładne cytaty mędrców sprawdzić…acha, już mam:

    „brak wiedzy
    prywata i lekcewazenie wszystkiego co wspolne
    wieloletnie uksztaltowanie charakteru Polakow
    mentalnosć Polaka
    zakorzeniona pogarda do Niemcow
    uwazanie siebie za bardziej kulturalnych, madrych
    chodzenie na wybory dla odpalantowania sprawy
    psuta przez cale dekady legislacja”

    …jakie lekarstwa przepisują nam nasi działkowcy na emeryturze?

    „potrzebna praca u podstaw
    wychowanie mlodziezy w szkolach, na studiach (ciekawe, że nie w domu? 😉 )
    uczenie ludzi poszanowania wspolnej wlasnosci
    mowienie prawdy i od niej zaczynanie edukacji narodu
    zdyscyplinowanie ludzi przy urnach wyborczych (???)
    żeby milicjant chodził i upominał”

    …niestety działkowcy nie widzą, kto miałby u tych podstaw pracować, gydyż:

    „nie ma odpowiednich ludzi ktorzy by to nawet zauwazyli”

    …a to trochę dziwne, gdyż podobno:

    „wszyscy maja tylko jedno na uwadze”

    Nasi emeryci są pesymistami i wiedzą, że oni już sukcesu nie doczekają:

    „To jest dzialanie na cale pokolenia.
    nie mozemy oczekiwac cudu nad Wisla
    Tego ani dzisiaj ani jutro nie bedzie
    narod ma się najpierw zreflektować w ktorym jest miejscu”

    …no i na koniec najfajniejszy kwiatek z tego sympozjum w altance na działkach:

    „Nieszczesciem dla Polski bylo przesiedlenie na tereny zachodnie ludnosci ukrainskiej w czasie akcji Wisla. To spowodowalo ze mentalnosc wschodnia zostala wplantowana w dobrze zagospodarowane ziemie poniemieckie.”

    …szczególnie ta lwowska mentalność profesorów, co to do Wrocławia chcieli przeszczepiać swoją szkołę matematyczną. Jak powszechnie wiadomo, we Wrocławiu z poniemieckich sedesów wodę pili bo u siebie na wschodzie to do dziury w ziemi srali i tyłek liściem łopianu podcierali.

    Skoro według naszych dziadków winna była nie narodowość ukraińska ani nie religia prawosławna (czyli podstawowe kryteria używane przy układaniu list przesiedleńców podczas akcji „Wisła”) ale jak to ujęli „mentalność wschodnia”, to mieszkańcy Lwowa jakby nie było położonego jeszcze dalej na wschód musieli mieć mentalność jeszcze gorszą od mentalności przesiedleńców. W końcu pod zarządem kultury niemieckiej na tym swoim wschodzie wszy karmili, to czego się po nich spodziewać, nieprawdaż?

    Oczywiście wszy karmili tylko ci, którzy mieli szczęście. Ci, którzy szczęścia mieli mniej zostali przez wyższą mentalność niemiecką roztrzelani. Jak rozumiem na całe szczęście, bo tym samym uratowano przed nimi „dobrze zagospodarowane ziemie poniemieckie”.

    …no, już sie zbiera ku zachodowi, przyniesione na działkę wiktuały zostały schrupane do ostatniej okruszynki, piwko wypite, wyłamany po raz setny skobel od domku przybity świeżym gwoździem, żona zebrała co tam urosło od ostatnich odwiedzin do wiader i można wracać do miasta.
    No to panie Jocie i panie Marcinie, pogadalim, pojedlim, popilim i czas na nas.

    Do nastepnej niedzieli naród dostał czas na zreflektowanie się.

  47. @ zza kaluzy
    Juz ci raz pisalem ze twoje odchody cuchna. Spojrz w lustro zanim zaczniesz smrodzic.

  48. „Cale wsie przesiedlonych zza Buga uczyly sie dopiero jezyka polskiego.”
    Pół mojej rodziny ze strony matki przesiedlono, ale na wschód. Połowa z tego „przesiedlenia” nie wróciła. Ci, co stamtąd wrócili, już nie w swoje strony bo im Polskę przesunięto, języka polskiego uczyli, a nie ich uczono. Oraz matematyki, fizyki, obróbki plastycznej metali. Na politechnice. Trochę głupio by było, gdyby właścicieli majątku wzmiankowanego w „Panu Tadeuszu” trzeba było uczyć polskiego.
    Pół rodziny żony pochodziło spod Lwowa. Akurat te pół, które miało wyższe wykształcenie. I akurat osobą, dla której teściowa popełniła mezalians był teść, czyli niewykształcony chłop spod Poznania.
    I tak to wyglądają schematy myślowe w konfrontacji z życiem.

  49. zza kałuży
    21 czerwca o godz. 9:50
    Jan Chryzostom Pasek w swych pamiętnikach ( okres potopu szwedzkiego ) opisywał, że gdy z wojskami Czarnieckiego dotarł do Wielkopolski zobaczył, iż tamtejsze zagrody chłopskie nie rózniły się od wielu dworków szlacheckich na Kresach Wschodnich.
    Tak więc nie martw się – jesli był to mezalians to najwyzej towarzyski. Materialnie zapewne się poprawił ale nie spełniła swej edukacyjnej misji – potomkowie wielkopolskich chłopw, tacy np. jak ja nadal sa ciemniaki ( w odczuciu potomków kresowej szlachty ).

  50. @Marcin
    1. Akcja Wisla byla koniecznoscia, gdyz UPA to byli zwyczajni bandyci i terrorysci. Na szczescie mniejszosc ukrainska stala sie w Polsce po wojnie juz tylko mala mniejszoscia, ale wciaz grozna dla istnienia Polski. Walka z terrorystami z definicji nie jest zas ani latwa, ani tez przyjemna, gdyz kryja sie oni wsrod cywilow, co niestety stwarza okazje do powstawania ofiar takze wsrod ludnosci cywilnej – czy to popierajacej terrorystow, czy tez zmuszonej przez terrorystow do wspolpracy z nimi. Ale na szczescie, nie mamy dzis w Polsce problemu z Ukraincami, takze dzieki Akcji Wisla.
    2. Polacy ze wschodnich kresow mowili dialektem, ktory mial spore wplywy jezyka rosyjskiego, oraz jego zachodnich dialektow: ukrainskiego oraz bialoruskiego. Stad tez dla Polaka z Warszawy, a tym bardziej Poznania, to mowa przesiedlencow ze wschodu przypominala jezyk rosyjski, gdyz byla ona bardziej “spiewna” niz dialekty mazowieckie czy tez wielko- oraz malo-polskie, a poza tym pelna rusycyzmow (z powodow zrozumialych, tak jak germanizmy u Poznaniakow czy tez Slazakow).
    3. Nauczyciele jezyka rosyjskiego w PRLu to byli na poczatku przewaznie Polacy z wschodnich kresow RP, ktorzy dotarli do Polski z I oraz II Armia LWP. Poniewaz te armie wspoldzialaly scisle z Armia Czerwona, to ich oficerowie musieli znac dobrze rosyjski. A nie bylo to dla nich trudne, gdyz pochodzili oni na ogol z kresow, czesto z rodzin, ktore na skutek rusyfikacji, mogly ksztalcic swoje dzieci tylko w szkolach z rosyjskim jezykiem wykladowym.
    4. Polsce nikt nie pomagal w zagospodarowaniu Slaska, a wrecz przeciwnie, wszycy jej przeszkadzali, zarowno Rosjanie, ktorzy np. wywiezli ze Slaska cala trakcje elektryczna na kolei, jak tez i Zachod, ktory robil w latach 1945-1989 wszystko, aby przeskodzic w odbudowie Polski, a ktory od roku 1989 traktuje znow Polske jak swa kolonie. 🙁
    5. Upadek wsi na Dolnym Slasku to glownie konsekwencja likwidacji PGRow oraz upadku przemyslu i gornictwa w tym regionie (klasyczny wrecz przypadek to likwidacja gornictwa oraz przemyslu w Walbrzychu). Tyle, ze wsie sie wyludniaja dzis w calej Europie, a ogromne bezrobocie w Polsce dosc skutecznie opoznia ten proces. Niemniej na wsi zostaja dzis glownie ludzie starsi oraz mniej zaradni, co powoduje, ze one nie sa utrzymywane na odpowiednim poziomie.
    6. W NRD ten problem rozwiazano poprzez emigracje ze wsi do miast, i to glownie do miast w zachodniej czesci Niemiec. W Polsce emigracja ze wsi do miast musialaby przypominac procesy zachodzace w III swiecie, czyli powstawanie calych dzielnic slumsow w wiekszych miastach Polski, jako ze Polska, jak prawie kazdy kraj III swiata, nie jest w stanie zapewenic miejsc pracy wszystkim Polakom, ktorzy sa chetni oraz zdolni do pracy. 🙁
    7. Problem z powodziami maja tez Niemcy (niedawna powodz w b. NRD) a takze Francuzi, ktorym zalalo ostatnio sanktuarium w Lourdes. Trudno wiec uwazac, ze gosppdoarka wodna Polski jest gorsza niz Niemiec czy Francji, krajow przecie znacznie od Polski bogatszych i ze znacznie bardziej rozwinieta mysla techniczna.
    8. W czasach PRLu Polska tworzyla, i to z licznymi sukcesami, swa wlasna mysl techniczna, zreszta w oparciu o przedwojenne sukcesy w tej dziedzinie. Niestety, po roku 1989 zaczeto niszczyc polska mysl techniczna, aby nie stanowila ona konkurencji dla mysli technicznej naszych zachodnich sasiadow. 🙁
    2. Wyborami Polski sie nie uzdrowi. Tu jest, niestety, ale potrzebna rewolucja polegajaca na calkowitym odsunieciu od wladzy elit postsolidarnosciowych, odpowiedzialnych za obecny upadek Polski.

  51. @KSJ
    1. Polacy wywodza sie z Wielkopolski (Polanie), a poza tym, to Plemiona Lechickie, do ktorych zaliczaja sie dzis glownie Polacy, mialy swa kolebke na zachod od Wisly, az po Labe. Za Piastow Polska byla zas tak samo rozwinieta jak Niemcy – przepasc cywilizacyjna pomiedzy Polska a Niemcami zaczela sie pojawiac dopiero za Jagiellonow (niekorzystne wplywy ze wschodu, glownie od Litwinow) a ugruntowala podczas najazdu szwedzkiego.
    2. Co sie dziwisz – po roku 1989 zaczeto likwidowac w tej okolicy przemysl oraz gornictwo (Walbrzych!), a samochod to na wsi jest dzis zaden luksus, szczegolnie, ze transport publiczny tam ostatnio bardzo podupadl (likwidacja polaczen glownie kolejowych, a takze i autobusowych).
    3. Zapora we Wloclawku dalej stoi, ale dzis Polska jest dzis za biedna, aby wybudowac kolejne podobne zapory na Wisle.

  52. @Zza kałuży
    1. Pojedyncze przypadki, szczegolnie te wziete z histori wlasnej rodziny, sa z definicji malo reprezentatywne. Poza tym, to Galicja to nie byl zabor rosyjski, a austriacki, z dwoma (wowczas calkiem dobrymi) uniwersytetami (Krakow oraz Lwow). Poza tym, to chlop (gospodarz) z Poznanskiego reprezentowal czesto wyzszy poziom kultury oraz wiedzy (szczegolnie agronomicznej) niz szlachciura zza Buga (mowa o czywiscie o zaborze rosyjskim).
    2. Polacy maja zakorzeniona nienawisc, a nie pogarde dla Niemcow, i to z oczywistych powodow, a poza tym, to Niemcy gardza Polakami.
    3. Banach karmil wszy tylko na poczatku niemeckiej okupacji Lwowa. Pozniej nauczal on matematyki na polwyzszej uczelni, ktora Niemcy zalozyli we Lwowie na bazie przedwojennej polskiej polictechniki. Jednakze Lwow nie byl reprezentatywny dla kresow wschodnich, a poza tym, to jakies 100 km na wschod od Lwowa konczyla sie wtedy cywilizacja, co zreszta do dzis widac przelatujac samolotem nad obecna Zachodnia Ukraina. Dokladnie: cywilzacja do dzis siega na Ukrainie, szczegolnie poza wiekszymi mistami, mniej wiecej do dawnej granicy Galicji.

  53. @Andrzej
    Nie wszedzie na Slasku byl przed wojna porzadek, tak samo jak nie wszedzie w Polsce byl przed wojna balagan. Natomiast na Ziemiach Odzyskanych widzialem bardzo duzo bardzo dobrze utrzymanych miasteczek i wsi. A domostwa wyglądające jak po przejściu kataklizmu, to można zobaczyć także na zachód od Polski – praktycznie wszedzie, gdzie likwiduje sie przemysl.
    2. Elektrownie wodne mozna budowac nawet na wolnoplynacych, nizinnych rzekach, stosujac w nich turbiny Francisa a szczegolnie Kaplana. Tyle, ze taka budowa sporo kosztuje oraz zmienia krajobraz, tworzac na ogol spore sztuczne jeziora, ktore zalewaja tereny, przeznaczone uprzednio np. pod uprawe, a ktore sa potrzebne jako rezerwa wody dla elektrowni na wypadek suszy oraz jako zbiorniki przeciwpowodziowe (retencyjne). To jest wiec problem polityczny i finansowy, a nie techniczny.
    3. Wegiel mozna wydobywac oraz spalac ekologicznie, czyli bez powodowania szkod w srodowisku. Doswiadczenia twej kuzynki sa zas malo reprezentatywne. Wszyscy moi kuzyni, ktorzy mieszkaja w poblizu elektrowni, twierdza np. zgodnie, ze filtry przechwytuaj dzis praktycznie 100% zanieczysczen, a narzekaja oni glownie na zasmradzanie srodowiska przez samochody.
    4. Wujek Adolf zaczal budowe autostrady z Berlina do Bytomia (Beuthen), ale to mu sie nie do konca udalo, gdyz dnia 1 wrzesnia 1939 roku napadl on na Polske. Bez niego to ta autostrada tez by powstala, a poza tym, to ona byla zle zaplanowana na terenie GOPu, gdyz miala sie ona konczyc w Bytomiu, a nie logicznie isc przez Katowice do Krakowa oraz dalej do Lwowa, jak to zreszta sie dzis zbudowalo oraz dalej buduje.
    5. Spalanie biomasy bardziej zatruwa srodowisko niz spalanie wegla, z oczywistych powodow (bardzo mala wartosc kaloryczna owej biomasy).
    6. Mieszkancy Górnej Adygi (Południowego Tyrolu) maja tyle samo do powiedzenia o swoich sprawach, co mieszkancy kazdego innego regionu Europy, czyli praktycznie nic, gdyz tam tez o wszystkim decyduja politycy, bedacy, jak to zwykle bywa, na garnuszku kapitalu.
    7. Pisalem tez o minielekrowni wodnej zasilajacej schronisko na Polanie Chocholowskiej, a wybudowane w latach PRLu, dokladniej za tego wstretnego Gomulki oraz o podobnej znajdujacej sie w Kaliszu, czyli na wolno plynacej rzece Prosnie, a wybudowanej przez Polakow w roku 1922. Poza tym to Kalisz byl z zaborze rosyjskim, a wyglada on lepiej niz pobliski Ostrow Wielkopolski, ktory byl w zaborze Pruskim. Cudze chwalicie, swego nie znacie!

  54. trasat
    21 czerwca o godz. 12:22
    Wyborami Polski sie nie uzdrowi. Tu jest, niestety, ale potrzebna rewolucja polegajaca na calkowitym odsunieciu od wladzy elit postsolidarnosciowych, odpowiedzialnych za obecny upadek Polski.
    Pytanie – ale kto ma przejać ster rzadów? Konkretnie – z nazwy , z imienia i nazwiska, Kto bedzie wytyczał cele, kto zatwierdzał i kontrolował realizacje , kto realizował ?
    Ogólnie bardzo fajnie i łatwo się mówi – „to proste, MY to zrobimy ” -często powtarza mój Szef. Zapał jego natychmiast stygnie gdy pytam :
    ” MY to znaczy kto ? Konkretnie wymień z nazwiska pracownika , który to zrobi i jeszcze zrobi to DOBRZE !”
    Powtórka z PRL-u gdzie na początku wystarczyła ” chęc szczera „.
    Lecz komuchy były świadomeswych braków we wiedzy i praktyce i starali sie usilnie z lepszym w jednym przypadku a gorszym w innym skutkiem.
    Obecne ekipy w swej świadomości przekonane, ze posiadają potrzebne kwalifikacje choć skutki ich działań temu przeczą.
    Na koniec – kto jest grozniejszy od głupca ?

  55. @ trasat
    1.Akcja Wisla byla dzialaniem Rosjan na podstawie decyzji Stalina. Czy chodzilo o zrobienie porzadku z bandami UPA nie bardzo logiczne. Ja bym powiedzial ze gdyby Stalin chcial zrobic porzadek z bandami, w tym UPA to przeciez mial w swoim arsenale znacznie skuteczniejsze srodki. Jemu raczej chodzilo o zupelnie cos innego. Po pierwsze jezdzil Sikorski do Stalina wyzebrywac granice na Odrze i Nysie, a Stalin po przemysleniu sprawy jak to on: „chcecie miec problem, to go dostaniecie”. Dal wiec w prezencie ziemie niemieckie wraz z bonusem w postaci odwiecznych wrogow Polski, czyli bandytow ukrainskich.
    I w ten sposob upiekl kilka pieczeni przy jednym ogniu: skonfliktowal Polakow wewnetrznie na tych ziemiach, uruchomil odwetowe ruchy w Niemczech, a na dodatek mial argument dla obecnosci wojsk swoich w Polsce, bo przeciez mowil ze jak was nie bedziemy bronili, to przyjda Niemcy i zabiora to co kiedys bylo ich. Przy okazji tez rozwiazal problem z ukrainskim nacjonalizmem. Z tym ze jak sie dzisiaj okazuje nie byly to zabiegi dostatecznie skuteczne, bo inaczej Ukraina dzisiaj nie bylaby samodzielnym krajem.
    2.Nie widze tego co piszesz ze Kalisz sie lepiej prezentowal od Ostrowa. Te miasta sa po prostu roznej wielkosci. To ze Kalisz ma w swojej architekturze jakies zabytkowe obiekty zawdziecza glownie sporemu procentowi ludnosci zydowskiej. Nie ma to nic wspolnego z zaborem rosyjskim. Generalnie przygraniczne miejscowosci zawsze nabywaly kulturowe osiagniecia od sasiadow zwlaszcza w czasach gdy granice nie byly tak szczelne jak obecnie.
    3.Jak chodzi o polska mysl techniczna przed wojna to i owszem byly pewne sukcesy ale bym tego wszystkiego nie przecenial. To bylo szukanie na sile sukcesow mlodego panstwa ktore chcialo pokazac ze lepiej sobie radzi od sasiadow ktorzy kiedys mieli je w swoich rekach. Ja jeszcze raz bym chcial podkreslic iz i niestety zanim sie zacznie cokolwiek zmieniac trzeba sobie zdac sprawe z tego w ktorym sie jest miejscu. A w ktorym miejscu jest Polska w stosunku do Niemiec czy Rosji to tutaj mala analiza. Niemcy sa niekwestionowanym liderem w Europie, gdyby nie wojna prawdopodobnie byliby nr 1 na swiecie. Rosja poprzez rewolucje z jednej strony sie mocno cofnela, bo przez lata idiotycznych eksperymentow ustrojowych nie zdolala zbudowac w tym gigantycznym kraju infrastruktury komunikacyjnej co do dzisiaj jest dla niej kula u nogi, jednak osiagnieca techniczne posiada niekwestionowane, chociazby w przemysle zbrojeniowym czy kosmicznym.
    I na tym tle Polska niestety wyglada blado. Z tego trzeba sobie zdawac sprawe.
    Staram sie zrozumiec dlaczego tak jest i nie znajduje zdecydowanej odpowiedzi.
    Mozna postawic teze ze w tym narodzie jest jakis problem ktory sprawil ze juz raz stracil on swoja tozsamosc z powodu wad narodowych mieszkancow. Przypisuje sie w nauce historii rozbiory agresywnej postawie sasiadow. Ale przeciez ci sasiedzi mogli dla przykladu zajac cala Skandynawie, jednak tego nie zrobili. Wydaje sie ze w rozbiorach Polski znaczny udzial mieli nasi obywatele, zwlaszcza arystokracja, dla ktorej narodowa tozsamosc nie miala wiekszego znaczenia, wazne byly jej majatki. Natomiast zwykly chlop pracujacy dla tej magnaterii tez nie bardzo byl swiadom czym jest wlasne panstwo, bo przeciez to byla warstwa ktora nie posiadala zadnej edukacji, zwyczajne woly robocze tak jak w zacofanej Rosji carskiej. Stad wydaje sie ze sa jakies cechy
    takie jak prywata ktore juz raz nas pozbawily panstwowosci i nie wykluczone ze jezeli sie nie wyeliminuje ludzi z takimi sklonnosciami z okreslonych pozycji Polska moze ponownie ulec likwidacji.

  56. @ kaesjot
    Ja nie mysle ze Polsce jest potrzebna kolejna rewolucja. Polska potrzebuje ogolnonarodowej dyskusji nad sposobami odsuniecia od rzadzenia osob niekompetentnych i nieuczciwych. Aby to zrobic trzeba krytycznie ocenic caly okres ostatnich przemian. Gdzie jestesmy i dokad zmierzamy. W gronie znanych politykow nie ma osob ktore sa zdolne krytycznie ocenic obecna sytuacje. Wynika to z prostej przyczyny: zarowno opozycja jak i rzadzacy sa odpowiedzialni mozna powiedziec ze w jednakowym stopniu za stan tego kraju.
    I nie mozna sie zaslaniac swiatowym kryzysem w ktorym milion Polakow znajduje prace w Wielkiej Brytanii, podczas gdy Polska im tego zapewnic nie jest w stanie. A mialo byc zupelnie inaczej o czym niestety oni wszyscy zapomnieli. Przeciez zaraz po transformacji wszyscy glosili hasla: wracajcie Polacy do kraju, teraz macie wolna Polske. Jakos wszystko sie potoczylo dokladnie w druga strone. Zamiast powrotow do Polski nastapil jeszcze wiekszy exodus. I niestety spoleczenstwo za to wszystko nie potrafi rozliczyc tych ktorzy to mowili. Oni sa dzisiaj na pozycjach ktorych piastowac nie powinni.
    Na Twoje pytanie: kto zatem? Kazdy tylko nie oni!! Okraglostolowcy to zlo ktore trzeba odsunac od wladzy. To sa ludzie ktorzy pojda na kompromis z kazdym kto im oferuje wiecej.

  57. Marcin
    21 czerwca o godz. 21:02
    „..kto zatem? Kazdy tylko nie oni!!
    Przez ostatnie 24 lata wybieraliśmy ” mniejsze zło”.
    Wierzysz w to, że teraz będziemy wybierać najlepszych z dobrych ?
    A skąd ich weźmiesz ?
    Na pewno tacy są, lecz oni uciekają od polityki jak diabeł od święconej wody twierdząc, że „nie widzą przyjemności babrania się w tym gównie”. Miernota stała się standardem w polskim życiu politycznym. Niemały udział mają w tym dziennikarze – im kto głośniej a jednocześnie głupiej gadał tym chętnie go popularyzowano bo najważniejsze aby był show albo news.

  58. @ kaesjot
    „Miernota stała się standardem w polskim życiu politycznym.”
    Zgadza sie, dlatego na tym blogu brakuje krytyki a autor stara sie wrecz bronic status quo, bo to stara zasada: lepiej sie nie wychylac. Jak sie pisze za pieniadze to trzeba sie trzymac mainstreamowego nurtu, bo inaczej mozna sie narazic, a to jak wiemy nie poplaca. Czy tak musi byc? Ja mysle ze nie. Wlasnie dlatego dyskutujemy, bo inaczej nie mielibysmy powodu. Gdyby wszystko bylo super wtedy moznaby spoczac na laurach. Tymczasem kazdy w Polsce by chcial (oczywiscie poza tymi ktorzy teraz sa u wladzy) aby rzadzili lepsi, tylko nie wiadomo jak pozbyc sie slabych a wybrac lepszych. To jest temat do dyskusji: co zrobic aby lepszym sie chcialo? Przeciez pieniadze nie przyciagna lepszych, motywacje finansowe zazwyczaj przyciagaja slabszych, bo tacy inaczej nie potrafia zarabiac pieniedzy, dlatego pchaja sie do polityki, a najchetniej na europoslow.

  59. @Marcin
    1. Miernota stała się standardem w życiu politycznym olbrzymiej większości państw świata. Poza Putinem w Rosji, to nie ma dziś w liczących się państwach jakiejś wybitnej osobowości. Ameryką, W. Brytanią, Francją, Niemcami, Kanadą, Japonią oraz Australią rządzą dziś miernoty (w tym sensie, że miernoty reprezentują tam na najwyższych szczeblach władzy interesy wiekiego kapitału). Wyjatkiem są też Chiny (ChRL), ale tam jest od dawna kolektywny system rządów.
    2. Zgoda, że nie wiadomo jak pozbyc sie slabych a wybrac lepszych oraz ze to jest temat do dyskusji: co zrobic aby lepszym sie chcialo? Tyle, ze dobrym sie nie chce, gdyz oni zbyt dobrze wiedza, ze aby zmienic obecny kierunek polityki, ktory prowadzi wrecz do zaglady Narodu oraz Panstwa (RP), to trzeba zmienic i to radykalnie elity, ktore nami rzadza. A ta zmiana mozliwa jest przeciez tylko w wyniku rewolucji, ale po niej to na pewno kapital bedzie chcial odzyskac swe wplywy na wladze polityczna, czyli ze moze dojsc do wyniszczajacej wojny domowej. Stad tez myslacy ludzie nie pchaja sie do wladzy, gdyz w obecnym ssytemie musieli by oni stac sie marionetkami w rekach wielkiego, najczesciej zagranicznego kapitalu, a z kolei objecie prawdziwej wladzy wymaga uzycia brutalnej sily.
    3. Zgoda, ze pieniadze nie przyciagna lepszych, gdyz motywacje finansowe zazwyczaj przyciagaja slabszych, bo tacy inaczej nie potrafia zarabiac pieniedzy, dlatego pchaja sie do polityki, a najchetniej na europoslow. Zarobki prezydenta, premiera, ministrow oraz poslow i senatorow powinny byc zreszta polaczone z najnizsza placa, np. prezydent 10 razy placa minimalna a posel dwa razy placa minimalna, aby do polityki szli ludzie ideowi, a nie, jak dzis, glownie rzadni pieniedzy.
    4. Polacy znalezli prace w W. Brytanii tylko dla tego, ze wykonuja oni tam takie prace, ktorych nie chca wykonywac Brytyjczycy. Tu powtarza sie histopria emigracji zarobkowej, tyle z Turcji do Niemiec, gdzie Turcy tez poczatkowo wykonywali takie prace, ktorych nie chcieli tam wykonywac Niemcy. Dzis wiekszosc Turkow w Niemczech zyje z zasilkow, gdyz pracy tam brakuje takze dla rodowitych Niemcow. I tak tez pewnie skonczy emigracja polska w W. Brytanii, chyba, ze Brytyjczycy po prostu pozbeda se bezrobotnych Polakow, w ramach ratowania swego budzetu oraz swojego systemu pomocy spolecznej. Przeciez juz sie mowi na Wyspach o wyjsciu z UE oraz o pozbyciu sie cudzoziemcow, na poczatek tych bez pracy oraz bez pieniedzy. A swoja droga, to upadek RP najlepiej widac po tej emigracji – mlodzi ludzie uciekaja masowo z Polski, aby wykonywac zagranica najgorsze prace za najnizsza zaplate, a wciaz sie tam ciesza,ze maja lepiej niz mieli oni w swojej Ojczyznie, ktora dla nich nie jest juz matka, a tylko okrutna macocha. 🙁
    5. Zgoda, ze Akcja Wisla zostala przeprowadzona w scislej wspolpracy z ZSRR. Inaczej nie miala by ona przeciez szansy powodzenia (bandyci UPA nekajacy Polske zza Buga). A Polska dostala czesc dawnych Nioemiec jako rekompensate za straty terytorialne na wschodzie. Tyle, ze dawniej to RP miala problem z milionami Ukraincow, a dzis, dzieki m. in. Akcji Wisla, tylko z ich tysiacami, na dodatek rozproszonymi na znacznym obszarze, wsrod ludnosci polskiej. A swoja droga, to niepodleglsoc Ukrainy jest iluzoryczna, ale to jest temat na inny blog.
    6. Kalisz zostal odbudowany po zniszczeniach I Wojny Swiatowej, a wiec wplyw ludnosci zydowskiej na architekture jest tam wrecz minimalny. Zreszta to nie w Kaliszu, a w Ostrowu znajduje sie najwieksza w tej okolicy zabytkowa synagoga. Ostrow zreszta prezentuje sie, moim zdaniem, b. dobrze, tyle, ze Kalisz, nieco od niego tylko wiekszy (106 tys. w porownaniu do 72 tys.), prezentuje sie jeszcze lepiej.
    7. Nie przeceniam osiagniec przedwojennej polskiej mysli technicznej – napisalem tylko, ze stanowila ona baze, na ktorej rozwinela sie PRLowska mysl techniczna. A Rosja bez rewolucji byla by tylko drugorzednym pasntwem, w ktorym wladze mialby, jak za cara i za Kierenskiego, kapital zagraniczny. Zgoda, rewolucja, a szczegolnie anstepujaca po niej wojna domowa, cofnela Rosje o wiele lat, ale to jest zawsze cena rewolucji. Poza tym, to bez przesady – Rosja ma dobrze rozbudowany transport kolejowy, rzeczny, morski oraz lotniczy, a to, ze nie postawila ona za bardzo na transport drogowy, jest jej aututem, gdyz to jest rodzaj transportu najmniej ekologiczny oraz najbardziej niebezpieczny dla zdrowia i zycia ludzkiego, a jest on rozwijany glownie dla tego, ze produkcja samochodow oraz paliw do nich jest zyskowna dla prywatnego kapitalu.
    8. Sasiedzi zajmuja na ogol panstwa slabe, ale z bogactwami naturalnymi albo dobrymi warunkami dla rolnictwa. W XVIII wieku Polska byla atrakcyjniejsza dla Rosji czy Niemiec niz Skandynawia, ktora ma marne warunki dla rolnictwa, stad tez Niemcy oraz Rosja skierowaly swa agresje ku Polsce, ktora na dodatek byla rozrywana przez animozje pomiedzy narodami ja wowczas zamieszkujacymi oraz konflikty klasowe (skrajny wyzysk chlopa oraz mieszczanina przez szlachte oraz kler).
    9. W interesie ludzi pracy lezy nie tyle posiadanie wlasnego narodu-panstwa, ile dobre warunki pracy oraz placy. Niec wiec dziwnego, ze chlop polski, gnebiony przez polskiego pana, nie byl spcjalnie zainteresowany w niepodleglosci Polski. Np. chlopi galicycjscy wrecz tesknili po roku 1918 do adminstracji austriackiej, co mozna znalezc w pamietnikach Witosa. Dla chlopa galicyjskiego wazniejsze bylo czy urzedanik byl uczciwy oraz kompetentny, a nie to, czy otrzymywal on polecenia z Warszawy czy tez z Wiednia.
    10. Zgoda – rozbiory Polski nastapily na skutek zdrady arystokarcji oraz wyzszej szlachty, a wiec prywata ktore juz raz nas pozbawila panstwowosci, moze jej pozbawic znow. Pytanie tylko, czy ta utrata panstwowosci nie bylaby zlem mniejszym dla obrzymiej wiekszosci Polakow, ktorzy, tak jak np. ja, nie maja dzis praktycznie zadnej korzysci z tego, ze Polska jest formalnie niepodleglym panstwem. Zreszta miliony Polakow zaglosowalo juz “nogami” przeciwko tej rzekomo niepodleglej Polsce, wybierajac za miejsce zamieszkania W. Brytanie, Niemcy, Holandie, Irlandie oraz inne kraje, nawet za “wielka woda” oraz nawet na antypodach.
    Pozdr.!

  60. @Kaesjot
    1. Niestety, ale aby uratowc Polske przed kompletna kleska, to potrzebna jest rewolucja, gdyz zmiana elit nami rzadzacych mozliwa jest przeciez tylko w wyniku rewolucji, ale po niej to na pewno kapital bedzie chcial odzyskac swe wplywy na wladze polityczna, czyli ze moze dojsc do wyniszczajacej wojny domowej. Stad tez nie ma tu idealnego wyjscia, apozstaje tylko wybor pomiedzy mniejszym zlem (rewolucja) oraz wiekszym (zaglada Narodu oraz Panstwa).
    2. Pytasz sie kto ma przejać ster rzadów? Konkretnie – z nazwy , z imienia i nazwiska, kto bedzie wytyczał cele, kto zatwierdzał i kontrolował realizacje , kto realizował? Danych personalnych ci nie podam, gdyz ich nie znam, ale mam nadzieje, ze wreszcie sie w Polsce znajda ludzie, ktorzy beda mieli odwage przejac ster wladzy z rak zdrajcow, ktorzy kieruja dzis Polske ku zagladzie. Rewolucje musza zreszta dojrzec, szczegolnie zas ich kadra. A przeciez jedyna realna alternatywa dla reolucji jest dzis tylko koniec Polski jako panstwa, a wiec w konsekwencji koniec Polakow jako narodu. Ale, jak pisalem, to, paradoksalnie, moze wyjsc Polakom na dobre, jako iz w interesie ludzi pracy lezy nie tyle posiadanie wlasnego narodu-panstwa, ile dobre warunki pracy oraz placy.
    3. Zgoda, od glupca jest grozniejszy tylko glupiec, ktoremu sie wydaje, ze jest medrcem.
    Pozdr.!

  61. @ trasat
    „Rosja ma dobrze rozbudowany transport kolejowy, rzeczny, morski oraz lotniczy, a to, ze nie postawila ona za bardzo na transport drogowy, jest jej aututem, gdyz to jest rodzaj transportu najmniej ekologiczny oraz najbardziej niebezpieczny dla zdrowia i zycia ludzkiego”.
    Nie zgadza sie ze Rosja ma dobrze rozwiniety transport kolejowy. Jedna linia przecina kontynent ktora wybudowal car. Na temat transportu recznego nie mam wiedzy wiec nie dyskutuje, natomiast jak chodzi o transport drogowy niestety bardzo zle. Chiny w przeciwienstwie do Rosji szybko nadganiaja zaniedbania przeszlosci, bo transport drogowy jest i chyba ciagle bedzie tym co ksztaltuje rozwoj ekonomiczny. Nawet gdy paliwa pozyskiwane z ziemii zostana wyeksploatowane samochod elektryczny bedzie ciagle srodkiem lokomocji stosowanym przy pokonywaniu blizszych odleglosci. Na wieksze pociag albo samolot. Przy czym siec autostrad jak pokazuje przyklad kontynentu europejskiego czy Ameryki Polnocnej jest dla wspolczesnego rozwoju warunkiem koniecznym. Nawet Polska majac zaniedbania w tym zakresie wyraznie odstaje, Rosja natomiast to juz w tej dziedzinie niestety trzeci swiat.

  62. @Marcin
    1. Spojrz na mape kolejowa Rosji, a zobaczysz, ze obok linii transsyberyjskiej, ktora od czasow cara Mikolaja zostala niejeden juz raz zmodernizowana, to na Syberii istnieje takze rownolegle polaczenie kolejowe, glownie magistrala BAM – p. np. na Google pod “russian railways map”. Poa tym, to jaki sens mialaby gesta siec kolei na praktycznie bezludnej polnocy Syberii?
    2. Zgoda, trasnport drogowy w Rosji jest znacznie slabiej rozwiniety niz np. w Europie Zachodniej, ale to ma tez swoje zrodla w mniejszej gestosci zaludnienia w Rosji, szczegolnie zas za Uralem.
    3. Nigdzie nie podwazalem roli transportu samochodowego, ktory jest bezkonkurencyjny na relatywnie krotkich trasach, szczegolnie do 100km i w przypadku malych przewozow. Ale na dalsze trasy, a szczegolnie w przypadku wiekszych ilosci przewozonych towarow, to ustepuje on znacznie kolejowemu oraz rzecznemu, a na wieksze odleglosci w przewozie osob takze lotniczemu. A nie da sie ukryc, ze transport samochodowy jest najbardziej niebezpiecznym dla zdrowia i zycia rodzajem transportu.
    4. Zgoda, Rosja ma gorsza siec drog niz Polska, ale nie jestesmy specjalnie lepsi od Rosji, jesli chodzi o calkowita dlugosc autostrad a nawet w dlugosci autostrad na osobe, za to wyraznie jestemy lepsi w dlugosci autostrad na kilometr kwadratowy, ale to dla tego, ze w Rosji (Syberia!) sa ogromne, praktycznie bezludne obszary.
    5. Dane (z sieci en.wikipedia.org/wiki/List_of_OECD_countries_by_road_network_size pl.wikipedia.org/wiki/Lista_dr%C3%B3g_magistralnych_w_Rosji):
    Kraj – Dlugosc autostrad w km – Per capita w mm – Na kilometr kwadratowy w m
    Polska 2246 – 58.3 – 7.2
    Rosja 1152 – 8.1 – 0.1
    Tyle, ze dane dotyczace Polski sa z tego (2013) roku, a dotyczace Rosji sprzed kilku lat, np. brak w nich jest autostrady z Moskwy do Petersburga.
    Pozdrawiam!

  63. @ trasat
    „Spojrz na mape kolejowa Rosji, a zobaczysz, ze obok linii transsyberyjskiej, ktora od czasow cara Mikolaja zostala niejeden juz raz zmodernizowana, to na Syberii istnieje takze rownolegle polaczenie kolejowe, glownie magistrala BAM – p. np. na Google pod “russian railways map”.
    No tak, jest nitka za Krasnojarskiem na wschod, ale bez przesady. To sa inwestycje sowieckie. Wiadomo ze za Uralem nie jest klimat do zycia. Mnie chodzilo o czesc europejska. Tam mogliby sobie pobudowac cala siec autostrad jak ma na przyklad zachodnia Europa. No ale Rosja nie jest przedmiotem tutejszej dyskusji na blogu.

  64. @Marcin
    Zgoda, to sa glownie inwestycje poczynione za czasow Zwiazku Radzieckiego. Ale co z tego? Zreszta na Syberii tak samo sie nie da zyc jak na Alasce czy na polnocy Kanady, a tam jest przeciez tak samo malo ludzi jak na Syberii oraz jest jeszcze gorzej z siecia kolejowa. A w czesci europejskiej, to Rosja ma przeciez calkiem wystarczajaca gestosc sieci kolejowej, a teraz zabrala sie za budowe autostrad. Tak samo pozno jak Polska, a wiec o co ci wlasciwie chodzi? I zgoda, Rosja nie jest przedmiotem tutejszej dyskusji na blogu.
    Pozdrawiam!

  65. @ trasat, kaesjot
    „Niestety, ale aby uratowc Polske przed kompletna kleska, to potrzebna jest rewolucja,”
    Niektorzy twierdza ze rodzi sie nowa sila o nazwie Ruch Narodowy od kongresu ktory sie odbyl w tym miesiacu. Sa przeciwni porzadkowi ktory zapanowal po 1989 roku, pozno bo pozno.
    Problem w tym zeby sie nie poklocili. Tu sie z nimi zgadzam ze obecni zarowno ze strony partii rzadzacych jak i reszty w opozycji to sa ludzie skazeni transformacja, niezdolni uznac ze byla ona wielkim przekretem i niezdolni rozliczyc tych ktorzy na ten przekret pozwolili.
    Pozdrawiam.

  66. @Marcin
    Nie sadze, aby narodowcy byli ta sila, ktora zmieni Polske na lepsza. Poza tym, to jesli dobrze rozumiem, oni sa za kapitalizmem, tyle ze bardziej narodowym, a to jest przeciez tez slepy zaulek, tak samo jak transformacja zaczeta przy tzw. okraglym stole, a ktora byla, jak to zreszta slusznie zauwazyles, jednym wielkim przekretem. Poza tym, to najmnej wazne jest rozlicznie winynych tej zlodziejskiej transformacji, co jak najszybsze przewyciezenie jej negatywnych skutkow, czyli upadku polskiego przemyslu i polskiej mysli technicznej co spowodowalo takie negatywne zjawiska jak masowe bezrobocie, zapasc demograficzna oraz ucieczke Polakow z Polski.
    Pozdrawiam!

  67. @ trasat
    „Poza tym, to jesli dobrze rozumiem, oni sa za kapitalizmem, tyle ze bardziej narodowym”
    Z tego co zrozumialem z informacji ktore sie pojawiaja w internecie tam sa skupione wszystkie nurty. Im chodzi o taki system ktory wprowadzi sprawiedliwosc spoleczna. Pierwszy ich element ktory chca zastosowac to zlikwidowac przywileje emerytalne ktore sobie wprowadzili po 89 cwaniacy okraglostolowi. Zwykla emerytura rowna dla kazdego, a kto chce wiecej ten moze sobie skladac pieniadze na wyzsza. Co do przemyslu mysle ze beda sie opierali na doradztwie ekonomistow tych uczciwych, nie przedstawicieli byznesu jak Balcerowicz.
    Pozdrawiam

  68. Sprawiedliwosc spoleczna mielismy w Polsce w latach 1944-1989, ale jak to widac, to nie kazdemu ona odpowiadala. A sprawy emerytalne sa oczywiscie wazne, ale nie od nich nalezy rozpoczac naprawe Rzeczypospolitej, a od podstaw ze tak powiem fizycznych, czyli od odbudowy przemyslu i mysli technicznej. Ciekawe tez, skad oni wezma ekonomistow, jak iz praktycznie 100% polskich ekonomistow to sa dzis wyznawcy ideologii wolnorynkowej.
    Pozdr.

  69. @ trasat
    „Sprawiedliwosc spoleczna mielismy w Polsce w latach 1944-1989”
    To bylo przegiecie w druga strone: dyktatura klasy robotniczej ktora w rezultacie jak w bajce o rybaku i zlotej rybce te klase w koncu pozbawila wszystkiego. Chciala ciagle wiecej i wiecej na koniec wyrazajac zgode na sprzedaz wlasnych miejsc pracy. Bez zgody mas to byloby niemozliwe.
    Przypominam ze zaraz po wojnie mialo miejsce rozkulaczanie, a w planie kolektywizacja ktora nie wyszla. Nie wiem czy to wszystko nalezy nazywac sprawiedliwoscia spoleczna? Sprawiedliwoscia spoleczna jest taki system ktory akceptuje spoleczenstwo, a nie taki ktory jest wprowadzany na bagnetach obcego mocarstwa.

  70. Komuniści przepędzili wszystkich z blogu, szkoda.
    Szerzenie ideologi komunistycznej jest w Polsce prawnie zabronione.

  71. @Parker
    1. Nie komunisci, a zwolennicy wiekszego zaangazowania panatwa w gospodarke oraz zwolennicy sprawiedliwosci spolecznej..
    2. Pozkaz mi paragraf, ktory zabrania szerzenia ideologi komunistycznej w Polsce. Znaczyloby to zreszta cenurowanie pogladow obywateli RP, a poza tym, to ideologia komunistyczna glosu hasla wolnosci, rownosci ludzi oraz zniesienia wyzysku. Podaj mi wiec powody, dla ktorych miala byc ona zakazana. Przeciez w imie wiary religijnej czyniono (takze i w Polsce) straszliwe rzeczy, a nikt jakos nie chce zabronic szerzenia tejze wiary.
    Pozdr.

  72. @Marcin
    1. Dyktatura klqsy robotniczej, a wlasciwie jej przedstawicieli byla w Polsce niestety nie do unikniecia, a to ze wzgledu na wrogi stosunek kapitalistycznego Zachodu do Polski Ludowej.
    2. Zgoda, klasa robotnicza w PRLu miala wygorowane zadania, ale to byl glownie wynik zachodniej propagandy, ktora, jak kazda propaganda, nie mowila calej prawdy, np. o tym, ze lepiej niz w Polsce, to zyje sie tylko robotnikom w kilku najbogatszych panstwach swiata. A pamietajmy, ze Polska lezy blisko wielu najbogatszych panstw swiata (Niemcy, Dania i Szwecja). Stad tez ten sukces zachodniej propagandy, ktory jednoczesnie byl kleska Polski.
    3. Kolektywizacja wsi byla przeprowadzana w Polsce nieudolnie, stad tez jej fiasko. A to przeciez problemy z zaopatrzeniemw zywnosc (glownie mieso oraz jego przeroby) byly bezposrednia przyczyna porazki polskich komunistow. Przypominam tez, ze w sasiednich krajach, gdzie przeprowadzono do konca owa kolektywizacje (CSRS i NRD), nie bylo klopotow z zaoptarzeniem w zywnosc.
    4. Sprawiedliwoscia spoleczna jest taki system, ktory nie pozwala na wyzysk jednego czlowieka przez drugiego. Oczywiscie, lepiej jest kiedy spoleczenstwo ten system akceptuje, gdyz samo go wdrozylo, niz kiedy jest on wprowadzany na bagnetach obcego mocarstwa. Ale w Polsce byly takie warunki, ze sami Polacy nie byliby w stanie zaprowadzic owej sprawiedliwosci, gdyz nie pozwolil by na to kapital, ktory rzadzil Polska przedwojenna. Dojscie do wladzy rzadu londynskiego oznaczaloby bowiem ponowne oddanie Polski pod wladze zachodniego kapitalu, czyli sytuacje taka jak dzis. A tak, to przynajmniej mielismy kilka dekad sprawiedliwych.
    Pozdr.

css.php