Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

18.04.2013
czwartek

Dywagacje o transformacji

18 kwietnia 2013, czwartek,

Minęło przeszło 20 lat od zmiany systemu, a dyskusja o transformacji nie wiadomo dlaczego jest wciąż żywa. Ze zdziwieniem obserwując komentarze widzę, że jednak temat jest wciąż żywy. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i nie będę udawał, że znam odpowiedzi na pytanie jak należy reformować gospodarkę w takiej sytuacji. Pozostaje mi tylko podzielić się kilkoma przemyśleniami jako ekonomisty. Oczywiście w toku transformacji zdarzały się błędy i pomyłki – trudno by tak wielkie, niestandardowe i w dużej mierze improwizowane przedsięwzięcie udało się doskonale. Pomyłki natomiast najłatwiej wytykać z perspektywy wielu lat. To znany syndrom, który najłatwiej opisać w ten sposób, że najłatwiej obstawiać w totku numery wczorajszego losowania.

Pierwsza grupa komentatorów to pogrobowcy PRL – zasadniczo na emigracji. W ich opinii tamten ustrój był świetny i zasadniczo wyprzedzał gospodarki wszystkich krajów świata. Padło nawet stwierdzenie, że poziom życia w PRL przekraczał ten w USA, zaś NRF był dotowany pieniędzmi z całego świata by przekonać Polaków, że na Zachodzie jest lepiej. Jednocześnie Polski przemysł działał wzorcowo i wyprzedzał technologicznie cały świat. Upadek PRL zaś spowodowały strajki Solidarności wywołane przez ludzi zbałamuconych i oszukanych, a czasem podpłaconych pieniędzmi z Zachodu. W opinii tych osób transformacja nie była potrzebna – ba była szkodliwa, wszystko zaś po 1989 jest pasmem nieszczęść. Proba dyskusji jest z góry spisana na straty: żadnego bankructwa nie było, kartek w latach 70tych też nie.

Druga grupa krytykuje nie tyle samo przejście do nowego systemu co jego przeprowadzenie. Alternatywą do pełnego otwarcia rynku miałoby być zamknięcie granic by chronić rodzimy przemysł i miejsca pracy. Nieco ciszej jest o konsekwencjach takiego podejścia. Jest tu kilka dość istotnych kwestii.

Po pierwsze nasza gospodarka pracowała w takim trybie przez kilka poprzednich dekad i trudno powiedzieć żeby polski przemysł stał się potęgą. Wyraźnie to widać po tym, że po kliku dekadach rozwoju wystawiony na próbę konkurencyjną załamał się. Zresztą rozwinięte w PRL przemysły należały do bardzo trudnych i mało rentownych. Zasadniczo konieczne byłoby konkurowanie na koszty z Chinami – trudne zadanie. By takie podejście miało sens trzeba by budować gospodarkę planowo od podstaw. Kto miałby się podjąć takiego zadania nie wiadomo, nie wiadomo czemu tez miałby osiągnąć sukces. Przecież taki dyktator ekonomiczny mógłby doprowadzić kraj do ruiny jedną nietrafioną decyzją.

Po drugie tego typu polityka – prowadzona już wcześniej w niektórych krajach Azji – polega zasadniczo na budowie zaplecza kapitałowego kosztem obywateli. Odbywa się to na kilka sposobów. Po pierwsze utrzymuje się niski poziom płac by możliwe było konkurowanie z produktami innych krajów. Po drugie nacisk na eksport powoduje, że rynek krajowy oferuje towary drogie i niskiej jakości – nie muszą bowiem konkurować z produktami innych krajów. Po trzecie zaś często utrzymywany jest zaniżony poziom kursu walutowego by stymulować eksport. Jednak jednocześnie powoduje to spadek wartości majątku obywateli kraju. Zatem rozwiązanie takie może jest ciekawe dla przedsiębiorców, ale raczej mało przekonujące dla obywateli.

Po trzecie zamknięcie rynku na produkty z zewnątrz powoduje najczęściej takie samo zachowanie innych krajów. Tym trudniej jest zatem sprzedawać swoje produkty i tym bardziej trzeba dotować przedsiębiorstwa kosztem obywateli. Nieuchronnie prowadziłoby to do powstania oligarchii i wielkiego rozwarstwienia dochodowego.

Czy zatem po 20 latach idąc takim torem mielibyśmy się gospodarczo lepiej niż dziś? Nie da się tego wykluczyć, ale bardzo prawdopodobne byłoby wpadniecie w poważne tarapaty. I azjatyckie tygrysy popadły w kryzys. A to wszystko zakładając świetne wykonanie ze strony rządzących. Nie da się jednak wykluczyć, że rządzący nie byliby świeci i wykorzystaliby swoją władze by wzbogacić siebie i znajomych. Efekt oligarchizacji uległby nasileniu, zaś izolacja od instytucji europejskich doprowadziłaby do ograniczonej kontroli rządzących przez obywateli. Można bez trudu sobie wyobrazić wariant ukraiński w Polsce z wielkim przemysłem w rękach oligarchów napędzanym tanią silą roboczą. Czy warto byłoby ponosić takie ryzyko?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 76

Dodaj komentarz »
  1. Ho ho, no teraz się zacznie erupcja bredni.
    Aby nie zaśmiecać bloga, proszę o jakieś nowe bzdury, ponad te co już były w poprzednich blogach( że eksportowaliśmy żywność za PRLu – bo można było kupić polską kiełbasę w Aldiku, że przodujący gospodarczo PRL dostał zadyszki bo nałożono embargo, albo w wyniku kryzysu lat 70.
    Dobra był piramidalna: cyt. ” Polska poszla na dno na skutek’reformy’ Blacerowicza”. Jaruzel ogłosił niewypłacaloność w 80, ale to przez Balcerowicza który był min finansów 10 lat później. Pewnie się „powrotu do przeszłości” naoglądał :))

  2. A trochę poważniej, to dyskusja o reformacji ma jedynie sens o ile wnosi coś do ewentulanej dyskusji, co zrobić aby w Polsce żyło sie lepiej.
    Kolejna transformacja miejmy nadzieję nam już nie grozi, lepiej zadać pytanie, czego wymagać od rządzących, najlepiej czerpiąc wnioski z krajów które odniosły sukces. Np czym różnimy się od przyjętych w różnych kręgach liderów gospodarczych świata, od Niemiec, USA, Australli, czy też Szwecji, Danii?
    Nie licząc oczywiście zacofania latami komunizmu, ale tego już nie zmienimy.
    Co prawda niektórzy woleli by zadać pytanie czym od Białorusi czy Chin, ale moze najpierw sami przyjrzeli by się tym krajom z bliska – np emigrując ;).

  3. @ Tomasz Kasprowicz
    Uczciwosc ekonomisty wymaga od niego zadania sobie pytania: czy ten system ktory jest obecnie w Polsce jest lepszy od systemu ktory stosuja Chiny?
    Jezeli dobrze przygladnie sie Pan gospodarce Chin bez propagandowego skrzywienia z pewnoscia dojdzie Pan do wniosku iz w tym kraju centralne planowanie calkiem dobrze funkcjonuje. Nauka ekonomii polega na tym ze uczyc sie jej nalezy przez cale zycie, a nie zadowalac sie tym co sie przeczytalo w ksiazkach. Centralnie planowana gospodarka z wykorzystaniem najnowszych zdobyczy nauki, w tym pelna komputeryzacja, jest tym co napedza gospodarke Chin. Moze Pan gdybac na temat tego czy dlatego ze oni maja niskie place, czy tez dlatego ze w panstwowych i centralnych zarzadzaniach zawsze jest depotyzm. Prawda jest iz tamta gopsodarka sie rozwija, podczas gdy gospodarki sterowane niewidzialna reka rynku od dawna sa w stagnacji, o czym nie musze przypominac. Obecny „kryzys” ktory dotknal gospodarki zachodnie nie jest zadnym kryzysem. To jest permanentna sytuacja w ktorej zamiast rozwoju jest stagnacja. Polska z racji tej iz przez ostatnie 20 lat konsumowala wszystko co udalo sie sprzedac z wlasnosci panstwowej, nie zostala na takim etapie jak by wynikalo z prostych wyliczen.
    Na przyklad przyrost dochodu narodowego nastepowal na zasadzie przyciagania obcego kapitalu kuszonego jak w przypadku Fiata darowiznami.
    Niemniej to sie skonczylo. Nie chce sie odnosic do ocen tego co Pan pisze o przemysle odziedziczonym po PRL-u. Po prostu nie zna Pan dostatecznie faktow by ten temat nawet rozpoczynac. Powiem wprost: kazdego kto mieni sie ekonomista i oswiadcza iz przedsiebiorstwo panstwowe nie ma szans konkurowac z prywatnym, bo depotyzm jest demagogiem.
    Od tego zdania wychodzac zamierzam Pana uswiadomic iz jezeli w kraju cos nie funkcjonuje, to z pewnoscia wina jest czynnika ludzkiego, a tego zmienic sie nie da. Prosze proste porownanie: dwa sasiedzkie kraje Meksyk i USA.
    Maja ten sam system, niestety ekonomiczna przepasc. Dlaczego? Prosze sobie odpowiedziec samemu.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Do Pana Gospodarza i MMK
    1. Zacznijmy od tego, ze owa polska transformacja zaczęta w roku 1989 była kompletnym fiaskiem, gdyż zrujnowała ona polski przemysł, polska naukę i polska myśl techniczna, co z kolei spowodowało masowe bezrobocie (oficjalnie około 10% a realnie dobrze ponad 20%), masową (wielomilionową) emigrację i potężną zapaść demograficzna, a więc najprawdopodobniej doprowadzi ona, razem z masową emigracją spowodowaną głównie bezrobociem i niskimi płacami, do zaniku Polaków jako narodu, a wiec tez i Polski jako państwa. Ponad 30 lat tej jakże nieudanej transformacji w Polsce dowodzi także, że prywatny sektor nie jest w stanie stworzyć wystarczającej ilości miejsc pracy, a wiec te brakujące miejsca pracy musi stworzyć panstwo.
    2. Oczywiście – w PRLu popełniono sporo błędów w polityce gospodarczej, ale to były wręcz drobne błędy w porównaniu do gigantycznych błędów tej tzw. transformacji systemowej z lat 1990tych, błędów które zrujnowały polska gospodarkę i zrobiły z Polski kraj III świata, kraj, który eksportuje tanią siłę roboczą, a importuje technologie. 🙁
    3. Jako kolejną negatywną konsekwencję tej nieudanej transformacji mamy dziś w Polsce także olbrzymi dług zagraniczny i wewnętrzny – wedlug CIA: zadłużenie Polski przedstawia się następująco:
    Public debt (dług publiczny) 53.8% GDP czyli $413.5 mld;
    Current account balance (z grubsza roczny wzrost długu zagranicznego) $18.29 mld;
    Debt – external (dług zagraniczny) $310.2 mld.
    4. Także realna stopa inflacji w Polsce to jest dziś dobrze ponad 10% na rok, o czym świadczy chociażby projekt wycofania z obiegu drobnych monet. Uważam tu, za wieloma innymi ekspertami z tej dziedziny, że jest ona dziś wywołana w Polsce głównie przez rynki finansowe i prywatne banki, a nie przez nadmierne wydatki państwa, którymi można wytłumaczyć góra jakieś 10% obecnego (realnego) poziomu inflacji w krajach, które są członkami OECD (z grubsza tzw. I Swiat).
    5. WNIOSEK – współczesna Polska to jest de facto bankrut, tyle że podtrzymywany sztucznie przy życiu dotacjami unijnymi i kolejnymi pożyczkami, zaciąganymi na spłatę odsetek od poprzednich pożyczek. Polska to jest więc taki ktoś, kto bierze pożyczkę z PKO BP aby spłacić odsetki od pożyczki zaciągniętej w PKO SA i na odwrót. Zaś dług Gierka, który tylko wydawał się dawno temu być taki duży, poszedł w ogromnej swej większości na inwestycje, które do dziś można podziwiać (Huta Katowice, Port Północny w Gdańsku i rafineria tamże, FSM w Bielsku i Tychach, Trasa Łazienkowska i Wisłostrada w Warszawie, ”Gierkówka” z Warszawy do Katowic, linia szybkiej kolei czyli CMK na tej samej trasie, a przede wszystkim liczne osiedla mieszkaniowe, bez których Polacy nie mieliby gdzie dziś mieszkać). Polska w okresie PRL-u eksportowała także więcej żywności niż obecnie, a wiadome tez jest, ze polską produkcję brojlerów zniszczyły sankcje Reagana, któremu teraz zdrajcy Polski stawiają pomniki.
    6. Obecna Polska musi się więc załamać pod ciężarem jej obecnych długów, ale nie zostawi ona po sobie fabryk, a tylko zbudowaną na wyrost infrastrukturę, z której jednak (jak dziś Grecja, Hiszpania czy Portugalia) nie będziemy w stanie skorzystać, gdyż straciliśmy już nasza myśl techniczna i naukę (science).
    7. Niestety, ale zamiast obiektywnie przeanalizować nieuchronne przecież błędy Gierka (tylko ten, kto nic ni robi, nie popełnia błędów), to (jak dotąd) nikt nie pokusili się o uczciwą analizę tamtego okresu, uznając zbyt łatwo (jak np. dr Kasprowicz), że był on tylko jednym pasmem klęsk, co w efekcie powoduje ze system który mógł dobrze funkcjonować został niesłusznie uznany za całkowicie błędny i wyrzucony na śmietnik historii. Teraz gdy się okazuje ze system obecny wcale nie okazuje się lepszym, to najwyższa jest pora aby wrócić do przeszłości i skorzystać z jej pozytywnych doświadczeń a omijając jej błędy.
    8. Także gdy się weźmie pod uwagę listę 100 najbogatszych w Polsce (to jest zresztą lista w większości złodziei i oszustów, na co mam zresztą 100% dowody) i podzieli ich majątki na liczbę dni w których osiągnęli te swoje majątek, to wtedy mamy odpowiedź na prawie wszystkie problemy Polski poruszane na tym blogu. Oni wszyscy nie zostali bowiem w sposób należyty opodatkowani, a skorumpowani przez nich politycy zrobili dla nich przepisy, by mogli się ci krezusi wymknąć z systemu podatkowego do tzw. rajów podatkowych (np. na Cypr).
    9. Ten kryminalny wręcz mariaż polskich nowobogackich z lobby politycznym jest dziś widoczny na każdym kroku – patrz np. duet Kulczyk-Kwaśniewski. To wszystko spowodowało, ze Polska jest już tylko bananowa republiką, typową (neo)kolonią, a system w niej istniejący jest wręcz typowym kapitalizmem kompradorskim, a wiec małe polskie firmy, takie jak np. Pana dra Kasprowicza, nie maja w nim realnie większych szans. Kolejnym dowodem na ta obecną gospodarczą i społeczna zapaść Polski jest choćby to, ze mamy w Polsce już dość liczne Rolls-Royce kupowane w czasach, gdy przeciętni Kowalscy nie maja często nawet na chleb. 🙁

  6. Do Marcina i Gospodarza
    1. Wbrew twierdzeniom Pana Gospodarza, to mamy dziś na świecie olbrzymie panstwo, w którego ręku jest potężny przemysł działający w sposób sprawny, a wiec konkurencyjny w stosunku do przemysłu prywatnego. To państwo nazywa się ChRL (czyli Chiny Ludowe), a przemysł (i ten państwowy jak i ten prywatny) jest kontrolowany tam bezpośrednio i pośrednio przez rząd, a więc ma on możliwości większe od przemysłu czysto prywatnego, ponieważ w pierwszej kolejności to rząd Chin Ludowych (ChRL) kieruje zlecenia rządowe do swego własnego, chinskiego przemysłu, a nie do zagranicznego, prywatnego przemysłu, przez co zyski zostają w Chinach.
    2. Oczywiste jest więc to, że to po pierwsze zapobiega ta sytuacji konfliktu interesów pomiędzy państwem (sektorem państwowym) a sektorem prywatnym oraz zagrożeniu korupcja (z która w Chinach walczą, i to ostro, nie tak jak w Polsce, gdzie ostatnio udowodniono łapownictwo pewnemu znanemu lekarzowi, ale dostał on za nie tylko bardzo niska karę, i to w zawieszeniu), a po drugie zapewnia to wykonanie inwestycji zgodnie z zaplanowanymi terminami bez możliwości poślizgów spowodowanych np. bankructwem podwykonawców, czy tez brakiem wystarczającej koordynacji pomiędzy nimi.
    3. Porównuje wiec dla dra Kasprowicza Polskę (RP) do Chin Ludowych (ChRL):
    – Jeśli chodzi o poziom płac, to ich wzrost w Polsce był ostatnio wręcz śmieszny w porównaniu do Chin, gdzie płace wzrosły w roku 2011 o ponad 14%, osiągając poziom prawie 7 tysięcy dolarów USA na rok. W Polsce średnia płaca to zaś ok. 9600 euro na rok (ok. 12 tys. dolarów USA na rok), ale ich wzrost jest znacznie wolniejszy niż w Chinach (wedlug najbardziej optymistycznych danych, to rosną one w Polsce o góra ok. 6% na rok).
    – PKB per capita w ChRL osiągnęło w roku 2011 poziom 8,400 dolarów USA (PPP), a jego wzrost jest od lat w wysokości ok. 10%, a wiec niedługo Chiny Ludowe dogonią pod tym względem i przegoniła Polskę, z jej PKB per capita (PPP) 20,200 dolarów USA i wzrostem zaledwie około 4% rocznie (dane CIA).
    – Rozwarstwienie dochodowe i majątkowe – w ChRL tylko 13.4% ludności żyje wedlug CIA poniżej progu ubóstwa, a w Polsce aż 17%. W ChRL najuboższe 10% ludności miało 3.5% całości dochodu a najbogatsze 10% miało 15% całości dochodu w roku 2008, zaś dla Polski analogicznie tylko 3.3% oraz aż 27.1% – też dane CIA.
    – Jeśli chodzi zaś o służbę zdrowia i jej dostępność dla całości populacji, to w Polsce też mamy dziś całkiem spora liczbę osób nieobjętych powszechnymi ubezpieczeniami zdrowotnymi, podczas gdy Chiny są na drodze otwarcia tego dostępu dla wszystkich swych obywateli. Zauważmy tez, ze Chiny maja olbrzymią populacje, szczególnie na wsi, a wiec trudno jest tam wprowadzić szybko powszechne ubezpieczenie zdrowotne na wzór Europy (w Polsce rolnicy zostali nim objęci dopiero przecież za Gierka). Nawet bogate (wciąż) USA maja z tym bardzo poważne problemy.
    – Jeśli chodzi zaś o zapaść demograficzną w Polsce naprzeciwko odgórnemu ograniczeniu ludności Chin, to należy wziąć pod uwagę, iż Chiny od lat są przeludnione, szczególnie zaś na wsi, stad tez władze ChRL wprowadziły tam celowo politykę ograniczenia ilości ludności, gdyż, w odróżnieniu od Polski, Chiny są i były od wielu lat przeludnione, i to wręcz tragicznie przeludnione.
    – Przestępczość w Chinach jest zaś nie tylko, ze niższa, gdyż to jest wciąż jednak głównie wiejskie społeczeństwo, ale tez dla tego, że się tam z nią walczy, i to jak najbardziej realnie. W Chinach za przyjmowanie łapówek grozi nawet i kara Smierci, a w Polsce to ostatnio udowodniono łapownictwo pewnemu znanemu lekarzowi-ordynatorowi, a wiec wysokiemu dygnitarzowi rządowemu, z państwowego szpitala (i to szpitala Ministerstwa Policji czyli w nowomowie MSWiA), ale dostał on w Polsce za nie tylko bardzo niska, wręcz śmieszną karę, i to w zawieszeniu…

  7. @ Andrzej 54
    „Są to społeczeństwa protestanckie, w których kult pracy i mądrego gospodarowania jest wpajany od młodości.”
    Nie, to sa panstwa gdzie sie nie robi glupich eksperymentow: 17 wojewodztw, 49 wojewodztw, powrot znowu do obecnych nascie. W krajach o normalnym mysleniu nie robi sie co roku nowych przepisow podatkowych. Gdybys produkowal krzesla, a nie stloki dla PO to bys to skrytykowal. Niestety wy uwazacie ze macie monopol na wiedze, dlatego tak wyglada ten kraj.
    Gdy ludzie ktorzy znaja sprawy troche lepiej od was probuja was nawrocic ze zlej drogi krytykujecie to przypisujac im rozne i rozmaite glupoty. Wyjedz znowu z piaskownica, to przeciez twoj poziom. Gdy tepota przyslania umysl wyniki widac golym okiem. Niby panstwo za kazdym razem pokazuje swoj charakter. Najlepszym tego przykladem jest fakt iz nie potrafi zadbac nawet o siebie. O czym swiadczy Smolensk, jak myslisz gigancie? O tym ze Polska to trzeci swiat. Tylko w 3 swiecie prezydent lata na drzwiach od stodoly a gdy one spadna nawet nie potrafi sie przyznac do tego i znalezc winnych. Jeszcze duzo wam wszystkim brakuje abyscie sie mogli porownywac do 1 Swiata.
    To jest ta ignorancja ktora nie pozwala widziec siebie we wlasciwym miejscu.

  8. A czemu wielbiciele Chin (ale jest już postęp że nie padł przykład Białorusi 😉 ) nie piszą doświadczając dobrobytu tego kraju 😉 ?
    Tylko z jakiegoś szczyty liberalalizmu gospodarczego (Australia) czy (przypuszczam) tej padającej Polski 😉 ?
    Chiny piękne w teorii tylko 😉 ?

  9. Do MMK
    1. Białoruś ma zdrowszą gospodarkę niż Polska – ma przede wszystkim mniejsze bezrobocie i mniejsze zadłużenie oraz wolny dostęp do szybko rozwijających się rynków na Wschodzie, głownie rosyjskiego i chińskiego. Jakoś nawet tamtejsi Polacy nie uciekają z Białorusi do Polski!
    2. Białoruś a Polska – dane CIA:
    A. Wzrost PKB 5.3% vs 4.3% czyli że ‘niedemokratyczna’ Białoruś rozwija się szybciej niż ‘demokratyczna’ Polska.
    B. PKB per capita (PPP) $15,000 vs $20,200 a więc Białorusini dość szybko gonią Polskę.
    C. Stopa bezrobocia 1.0% vs 12.4%, przy czym w Polsce mamy jeszcze więcej ‘underemployed workers’ (niepełno zatrudnionych) oraz miliony bezrobotnych bez prawa do zasiłku plus miliony zbędnych ludzi na wsi oraz miliony emigrantów ekonomicznych, a więc mamy w Polsce stopę bezrobocia realnie dobrze ponad 20%!
    D. Indeks Giniego 27.2 vs 34.2, czyli mniejsza przepaść pomiędzy bogatymi a biednymi na Białorusi tego ‘wstrętnego dyktatora’ Baćki niż w ‘demokratycznej’ Polsce Tuska, Kaczyńskiego i Noblisty Wałęsy.
    E. Budżet – nadwyżka 3.12 mld USD vs deficyt 8.5 mld USD.
    F. Dług zagraniczny 1.1 mld USD vs 318.3 mld USD – różnica wręcz kolosalna na korzyść „niedemokratycznej” Białorusi tego wstrętnego Łukaszenki!
    3. Australia może sobie pozwolić na te idiotyczne wręcz neoliberalne eksperymenty, gdyż ma tylko około 20 milionów ludności na obszarze porównywalnym do Europy, a na nim mnóstwo bogactw mineralnych, przemocą i oszustwem zabranych Aborygenom, czyli właściwym Australijczykom. Ale też ma ona, pomimo tej rabunkowej niemalże eksploatacji i wyprzedaży swych bogactw, olbrzymie problemy z deficytem budżetu, zadłużeniem zagranicznym, rosnącym bezrobociem i rosnącą strefą ubóstwa oraz coraz więcej problemów rasowych. Żaden to więc wzór dla Polski.
    4. Porównałem też już Polskę do Chin Ludowych na tym blogu – patrz mój wpis z dnia 19 kwietnia o godz. 4:04.

  10. @ MMK
    „A czemu wielbiciele Chin (ale jest już postęp że nie padł przykład Białorusi”.
    Dlaczego nie potrafisz normalnie dyskutowac z osobami ktore przedstawiaja sytuacje Polski bez retuszu? Czyzbys byl jednym z tych ktorzy sa odpowiedzialni za to co sie z tym panstwem dzieje i wstepujesz tutaj by bronic status quo, bo przeciez jest wszystko tak dobrze ze tylko chwalic?
    A moze jednak trasat i Marcin maja racje? Nie dziwi cie ze do glosu dochodza przedziwne indywidua uchwalajace idiotyczne przepisy, a rzad niby jest ale tak jak by go nie bylo. Co prawda od czasu sie ujawnia aby cos kolejnego popsuc jak na przyklad podpisanie rurociagu, ACTA, czy oskubania emerytow, a nawet skoku na ich oszczednosci. I ty uwazasz ze nie ma powodu do bicia na alarm? Nie wyjezdzaj tutaj z Bialorusia i z Chinami, bo czas jest martwic sie o Polske. Jezeli jestes powazna osoba to poczytaj sobie co o transformacji pisze profesor Kerzun. Mieszkal w Afryce i zna od podszewki jak dzialaja tamtejsze skorumpowane systemy. Po 1989 roku Polska poszla w kierunku takim samym jak te uwolnione spod kolonializmu kraje, a przeciez ona lezy w Europie. Na dodatek nie ma bogactw naturalnych. I wy wszyscy ktorzy nie macie wyobrazni sadzac ze nic takiego sie nie stalo, po prostu to co bylo i tak bylo do niczego wolicie by nie bylo nic polskiego, bo tak nalezy rozumiec wasz stosunek do tego co pisze zarowno profesor Kerzun, jak tez ja czy trasat.
    Dosyc przedstawialismy przykladow by je bez przerwy powtarzac. Tylko glupiec bedzie udawal ze nie wie o czym piszemy. Chociaz wasze wrzucanie w tryby naszego pisania piachu moze prowadzic do zmeczenia materii, jednak na razie ciagle liczymy ze kogos wreszcie uda sie przekonac. Na takich jak ty nie liczymy. Wy macie Polske daleko w takim miejscu gdzie kazdy wie, niemniej dobrze wiesz ze na klamstwie daleko sie nie zajedzie. Grecja, Cypr i Hiszpania sa juz pod woda, Polska tylko dlatego jeszcze nie jest, bo raz ze nie dala sie wrobic w euro, a po drugie sa jeszcze sily ktore nie stracily nadziei na odzyskanie panstwa.

  11. Rzeczywiście ma Pan tu wpisy rodem z filmu „Good bye Lenin”:)

    Transformacji w sensie wprowadzenia swobód handlowych, zapewnienia stabilnego pieniądza, wprowadzenia Polski do struktur wolnego świata nie ma sensu dyskutować, bo to był wybór polityczny (jestem jego gorącym zwolennikiem). Scenariusze alternatywne były realizowane u naszych sąsiadów, którzy pod koniec lat 80tych byli w podobnej lub lepszej sytuacji. Łatwo porównać.
    Sentymenty do PRL szybko nie znikną, ale nie mają dziś żadnej siły, to żale za utraconym „rajem”.

    Ciekawe wydaje mi się natomiast zagłębienie się w działaniach kryminalnych, jakie transformacji towarzyszyły (vide „Układ zamknięty”) bo patologiczne struktury w administracji mają się dobrze, zatruwają nam życie i stanowią poważne obciążenie naszych możliwości rozwoju.

  12. „Prawda jest iz tamta gopsodarka sie rozwija, podczas gdy gospodarki sterowane niewidzialna reka rynku od dawna sa w stagnacji”
    Gospodarki mniej czy bardziej libralne są tak rozwinięte bo się rozwijały (i dalej rozwijają), prawda? 😉
    Zawsze łatwiej gonić gospodarczo niż uciekać.
    Chiny mają jeszcze długa drogę przed sobą aby dorównać do poziomu Polski, nie mówiąc o czołówkce gospodarczej.
    Jak pisałem nikt z fanów Chin do nich nie emigruje, powtórze pytanie – dlaczego 😉 ?

  13. @ Art63
    „Ciekawe wydaje mi się natomiast zagłębienie się w działaniach kryminalnych, jakie transformacji towarzyszyły (vide „Układ zamknięty”) bo patologiczne struktury w administracji mają się dobrze, zatruwają nam życie i stanowią poważne obciążenie naszych możliwości rozwoju.”
    Co to znaczy towarzyszyly? Czy to ma znaczyc ze gruba kreska i amnezja?
    O czym my tutaj piszemy? O poblazaniu i grubej kresce, czy o tym ze ten kraj zostal doprowadzony do ruiny przez bande lobuzow, a wszystko sie traktuje jako powiatowy uklad zamkniety, podczas gdy co powyzej to jest wzorowe, tylko dlaczego dotad nie ma jednoznacznej odpowiedzialnosci dokladnie za nic. Balcerowicz krytykuje obecna sytuacje podczas gdy nawiecej w tym ukladzie zamknietym rozpanoszylo sie towarzystwo w jego sposobach „uzdrawiania” zwanego terapia szokowa. Soros wszedl do Polski ze swoim planem dzieki Balcerowiczowi. Uwierzyliscie wszyscy ze wystarczy wpuscic kapital i bedziecie przez niego obdarowani samymi prezentami.
    Tymczasem kapital stopniowo was lupil do czasu az pojal iz juz dalej nie ma z czego. Teraz sie okazuje ze wszystkiemu jest winien powiatowy uklad zamkniety. Gest kelnerski: to kolega z nizszego szczebla.

  14. Do Art63
    1. Co tu ma do rzeczy film „Goodbye Lenin”? Może tyle, że do dziś większość mieszkańców byłego NRD tęskni do tego, co im zabrano w ramach zjednoczenia Niemiec.
    2. Co to znaczy to “wprowadzenie swobód handlowych, zapewnienie stabilnego pieniądza, wprowadzenie Polski do struktur wolnego świata”? Zgoda, to był w 100% wybór polityczny, a oznaczał on podporządkowanie interesów Polski interesom USA, a w sferze gospodarki i społeczeństwa przymusową deindustrializację Polski, co spowodowało olbrzymie bezrobocie, a więc także eksplozję biedy, bezdomności i przestępczości oraz masową ucieczkę Polaków z Polski oraz katastrofę demograficzną. Co też daje przeciętnemu obywatelowi Polski owa swoboda w handlu? Zazwyczaj utratę pracy. Stabilny pieniądz to zaś niewątpliwie dobra rzecz, ale tylko dla bogatych, gdyż to stabilne przecież euro (€) rozłożyło po kolei gospodarki Irlandii, Grecji, Portugalii i Cypru, a w kolejce stoją już Słowenia z Hiszpanią. I co to znaczy ten “Wolny Świat”? Jaka jest w nim realna wolność poza wolnością robienia interesów przez garstkę bogaczy?
    3. Nasi sąsiedzi, którzy pod koniec lat 1980tych byli w podobnej lub lepszej sytuacji co my, są dziś też w podobnej sytuacji (np. Litwa i Słowacja oraz Białoruś) lub też w lepszej sytuacji (NRD, Czechy). Gorzej ma tylko Ukraina, gdyż to jest sztuczny twór pseudopaństwowy, który nie mógł nigdy dać sobie rady bez Rosji.
    4. Zgoda, że sentymenty do PRLu szybko nie znikną, ale te żale za tym utraconym „rajem” świadczą najlepiej o klęsce tejże transformacji.
    5. Działania kryminalne, jakie tej transformacji towarzyszyły, były zaś nieuchronne, gdyż sama ta transformacja była wręcz kryminalna, polegająca na masowym rabunku dobra społecznego przez garstkę pozbawionych skrupułów cwaniaków. Stąd też te patologiczne struktury w administracji RP mają się dobrze, zatruwają nam życie i stanowią poważne obciążenie naszych możliwości rozwoju. I tak będzie dalej, chyba, że przyjdzie kolejna rewolucja, gdyż wymiana elit rządzących możliwa jest tylko w drodze rewolucji (patrz teoria elit V. Pareto).

  15. @ MMK
    „Gospodarki mniej czy bardziej libralne są tak rozwinięte bo się rozwijały ”
    Nowy rodzaj ekonomii? Co to jest gospodarka bardziej liberalna?
    Czy taka ktora teraz jest w Polsce? Z tego co widac az nadto najbardziej liberalna z gospodarek jest gospodarka somalijska. Tam mozna wszystko, nawet dozwolone jest piractwo (prawdziwe, nie wirtulane).
    Widze ze schodzimy w dyskusji na poziom przedszkola.

  16. Do MMK
    Bardzo się mylisz, gdyż Chiny prześcignęły dawno temu Polskę pod względem rozwoju. Chiny mają dziś np. największą na świecie sieć autostrad i szybkiej kolei oraz są największym rynkiem zbytu na samochody osobowe a także największym ich producentem, a Szanghaj prześcignął pod względem rozwoju Nowy Jork. Zgoda, na wsi ciągle jest w Chinach często dość ubogo, ale w USA też jest całą masa stanów, gdzie ludzie często żyją gorzej niż w Polsce. Ale pamiętaj, z jakiego punktu Chiny wystartowały w roku 1949. Tam wtedy problemem nr 1 był zwyczajny głód, a dziś konkurują oni z USA.
    A co emigracji – zdziwiłbyś się, ilu jest w Chinach ‚gastarbajterów’ z Europy, głownie zachodniej. Zgoda, z Chin ciągle ludzie emigrują, ale z tego powodu, że to jest wciąż kraj silnie przeludniony. Ale to nie jest taka emigracja jak z Polski, czyli że z Chin wyjeżdżają głównie ludzie bez kwalifikacji, gdyż w Chinach nie ma problemu z pracą dla fachowców.
    Do Marcina
    Zgoda, że Balcerowicz krytykuje obecną sytuację, podczas gdy najwięcej w tym układzie zamkniętym rozpanoszyło się towarzystwo jemu podobnych, „speców” od „uzdrawiania” tzw. terapią szokową. Naiwni Polacy uwierzyli mu, że wystarczy wpuścić do Polski obcy kapitał, a Polacy będą przez niego obdarowani samymi prezentami. A tymczasem ten kapital zaczął stopniowo łupić Polskę i Polaków, aż zauważył, że już dalej nie ma Polski z czego łupić, a teraz się okazuje że wszystkiemu jest winien ten „układ zamknięty”, czyli urzędnicy podporządkowani owym zagranicznym łupieżcom… 🙁

  17. @Marcin
    Ja też nie mogę się nadziwić, dlaczego wszyscy liberałowie nie wyemigrowali jeszcze z Polski (i nie tylko) do Somalii – państwa bez rządu, a więc też i bez podatków, ZUSu, Prawa Pracy, ceł, akcyz etc. Przecież Somalia to istny raj dla liberałów. Tam przecież rząd nie przeszkadza w robieniu interesów, gdyż po prostu go tam nie ma!

  18. „najbardziej liberalna z gospodarek jest gospodarka somalijska. Tam mozna wszystko, nawet dozwolone jest piractwo (prawdziwe, nie wirtulane).”
    „dlaczego wszyscy liberałowie nie wyemigrowali jeszcze z Polski (i nie tylko) do Somalii – państwa bez rządu, a więc też i bez podatków, ZUSu, Prawa Pracy, ceł, akcyz etc.”

    Polacem zastanowienie się czym różni się liberalne gospodarczo państwo prawa, od anarchii wojny domowej czy bezprawia, a potem jak swiadczy o rozmówcach twierdzenie „Przecież Somalia to istny raj dla liberałów”.

    „Widze ze schodzimy w dyskusji na poziom przedszkola.”

    Niestety zgadza się, ale polecam pyczytać ze zrozumieniem wikipedię na początek:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Liberalizm
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Somalia
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Anarchia

  19. @ Tomasz Kasprowicz
    60 poslow pracuje w korporacjach co jest zgodne z polskim prawem jak pisze sasiedni blog w Polityce. Malo tego oni musza zarobic wiecej niz 10 tysiecy na miesiac, bo jak nie to roznice im doplaca sejm do wysokosci pensji poselskiej. Czy Pan jako ekonomista nie widzi w tym dzialaniu kryminalnego elementu? Jako wlasciciela malego byznesu nie stac Pana na zatrudnienie posla, to jest domena wielkich i przede wszystkim miedzynarodowych korporacji, w tym rowniez bankow. Jak Pan mysli kogo oni w tym sejmie reprezentuja? Wyborce czy korporacje ktora ich „zatrudnia” w majestacie prawa by w zamian za ten etat pomagali tworzyc prawo gnebiace Pana, a gloryfikujace wielka korporacje czerpiace zyski z nieplacenia podatkow, kosztem Panskiej malej firmy. I to sie nazywa sprawiedliwy system, w przeciwienstwie do niesprawiedliwego PRL-u, ktory co prawda nie zezwalal korporacjom panoszyc sie w Polsce, ale za to dopuscil do wyasfaltowania ulicy dojazdowej gdzie byla budowa domu mieszkalnego Gierka, co wywolalo wielka awanture o konflikt interesow i przestepstwo gospodarcze na miare Watergate. Jak Pan mysli, jak dlugo jeszcze ta Polska pociagnie?

  20. Szanowny Panie Redaktorze,

    …ło matko! Zakłada Pan jakąś sektę?
    Z drugiej strony – od samego już tylko transformacyjnego marszu w stylu chodu pijanego (progresja a pląsy od krawężnika do krawężnika) wielu z nas – jak widać , słychać i czytać – miewa ustrojowe i poza ustrojowe womitacje. O tempora, o mores!

  21. @ scrambler
    „wielu z nas – jak widać , słychać i czytać – miewa ustrojowe i poza ustrojowe womitacje. ”
    Zgadza sie, boicie sie tej sekty. Co bedzie jak wam imunitety zostana odebrane? Na razie to tylko sekta, ale uwazajcie, bo ona rosnie.

  22. Jedno pytanie
    co można będzie sprzedać jak III RP się rozleci np. pod wpływem zadłużenia?
    Obecnie, w/g prof. Janusza Jabłonowskiego z departamentu statystyki NBP jest już 3 biliony. Daje to więcej niż 220 % PKB.
    http://www.amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=350

    W 23 lata po komunie w budżecie na 2012, jak się nie mylę było zaplanowane 2 mld zł, z wyprzedaży po PRLu

    Poniżej, jak robi się interesy i milionerów w III RP.
    „W marcu, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców złożył do CBA doniesienie, szczegółowo opracowane zawierające ogromna liczbę przykładów, o mafijnych przestępstwach popełnionych przez urzędników Ministerstwa Finansów. Dokument obejmuje okres od 1989 do 2005 r., lista od 2005 do teraz jest przygotowywana.
    Media demokratycznie olały ta informacje i oczywiście dobry premier Tusk.
    Zaczęło się 30 grudnia 1989r od tajnego rozporządzenia ministra finansów o zwolnieniu osób zagranicznych z obowiązku płacenia podatku obrotowego od papierosów, wódki i wina z importu.
    Żniwa trwały 3 miesiące. Potem zrobiono następny przekręt, zwolniono z podatku importowego towary sprowadzone z krajów rozwijających się. Do III RP przypłynęły towary z Lesoto i Mauretanii. Oczywiście te towary nie były tam produkowane, itd…..
    Dodatkowym „plusem” tajnych przepisów jest informacja dla Urzędów Skarbowych, które firmy są swoje, a które można bez obawy trzepać by otrzymywać nienależne premie. ”

    Dla wielu Polaków, katolicka III RP jest wroga po przez bezkarność w łamaniu prawa przez prokuratorów, sędziów, urzędników (komorników), Krk i braku reakcji premiera i jego ministrów. A właściwie chronienie mafijnych zachowań.

    Wicedyrektor Prokuratury Generalnej, prokurator Wesołowski (pieszczoch Ziobry i Seremeta) przez lata chronił właściciela Amber Gold i miejsce pracy delfina, Józefa Bąka.

    „Przyznajmy ze smutkiem, że wrednie jest w (katolickiej) Polsce.
    Wredne są media i nie ma co ukrywać:
    wrednie jest też w Kościele,
    nie owijał w bawełnę podczas spotkania w Poznaniu o. Maciej Zięba”

  23. @ trasat
    Jest smieszna sprawa dyskusja o tym co bylo 30-40 lat temu w PRL-u i porownywanie z tym co jest dzisiaj na rynku jak chodzi na przyklad o elektronarzedzia. Trzeba pamietac o tym ze Polska przestala kontynuowac rozwoj przemyslu przez te ostatnie dekady, a wrecz go sie w maksymalny sposob pozbywala. W tym samym czasie takie Chiny kopiowaly wszystko co bylo nowego na swiecie i teraz po latach uspawniania i rozwijania produkcji zasypuja swiat elektronarzedziami czy technologia komputerowa ktorej swiat po prostu kilka dekad temu nie znal. Demagodzy gloryfikujaca „zielona wyspe”
    stosuja chwyty ktore sa nawet dla nich samych malo przekonywujace. Zawsze gdy mowa o przeszlosci mowi sie ze: wtedy nie bylo, a teraz jest. Idac tym tropem dojdziemy do punktu gdy siegniemy roku 1945 i mozemy powiedziec ze wtedy startowal ten kraj od zera, bo wtedy na prawde nic nie bylo. Nawet kolej nie funkcjonowala, ludzie przemierzali pieszo kraj wszerz i wzdluz, bo takie byly realia czasu. Mowienie iz brakowalo elektronarzedzi, albo byly drogie jest oczywistym faktem, ale dodac trzeba ze wszytko co jest nowe to albo ze wzgledu na cene jest nieprzystepne, albo po prostu produkcja nie zdolala sie dostatecznie rozwinac. Pamietasz trasat piekne rowery z Rometu typu Huragan? W tamtych czasach polscy kolarze jezdzili na polskich rowerach. To przeszlosc, dzisiaj nawet rowerow ten kraj nie produkuje.
    Gdy Tonsil produkowal swiatowej klasy glosniki wydawalo sie ze bedzie mial szanse przezyc, niestety i to sie nie udalo. Tak na prawde od 1989 roku nic sie w Polsce nie udaje. No moze przesadzam, bo przeciez jest wytwornia okien ktora juz kilka razy gospodarz przedstawial.

  24. Balcerowicz, na nasze szczęście, w końcu odszedł. Powinien dostać antynobla nie tylko za 1990 rok ale i za cztery pseudo-reformy, którymi nas uraczył w epoce premiera Buzka. Aczkolwiek to nie tylko jego wina, bo polska lewica też miała klapki na oczach, nie umiejąc w porę porzucić balcerowiczowski obłęd prywatyzowania wszystkiego co się rusza lub stoi, bo się nie rusza.
    Pora zacząć naśladować to, co wymyślili w Chinach i w Niemczech w sferze gospodarczego rozwoju, to, co wymyślili w krajach skandynawskich w sferze ochrony socjalnej, to, co wymyślili w sferze nauki i techniki w USA i Chinach, i to, co wymyślili w tych samych krajach skandynawskich w sferze ochrony środowiska.

    MKK.
    Dziwię się twojemu poczuciu humoru, gdy mówisz o Chinach. Obyś się nie zdziwił za 5 do 10 lat, jak bardzo trwasz w błędzie. Nakłady na rozwój nauki i techniki w Chinach rosną z roku na rok w tempie 20 %. Skutkiem tego jest drobiazg: w liczbie patentów i publikacji naukowych Chińczycy ustępują już tylko Amerykanom. Sam ten drobny fakt powinien uczyć wielkiej pokory w ocenianiu chińskiej rzeczywistości i polityki. Łatka komucha nie ma kompletnie nic do rzeczy. Liczą się skutki. A Chińczycy już od starożytności budują jedną z najwspanialszych cywilizacji na Ziemi. Trwają kilkakrotnie dłużej niż na przykład kościół katolicki.

  25. Od wielu lat intryguje mnie,Slazaka,pytanie dlaczego od setek lat Niemcy przoduja w gospodarce.Moja odp.:
    1.Niemcy sa panstwem totalnie zdecentralizowanym.Krolestwo Warszawskie stw.Pilsudzki i szlachta w 1918 dla WarszawiakowProwincja sie nie liczy!
    2.Niemcy sprywatylizowali gospodarke-w KW wylaczono Balcerowicza-jest za madry!!!
    3.Szkolnictwo w RFN ksztaltuja Landy,nie Berlin.Mozna porownac!Szkoly dopasowano do zycia!W Niemczech juz M.Luter w 1524 naciskal na powstanie szkolnictwa a od 1717 w Prusach byl to obowiazek,tak ja obecnie w KW i RFN!
    4.Powiem krotko:w gospodarce Niemiec robi prawie wszystko inaczej nie Polak!
    5.Najgorsze jest to,ze od 1918 Polacy wzorujac sie na ZSRR,Bialorusi i Korei Pln.nie sa wstanie np.skopiowac od RFN.!!!!!!!!!!!!!!!!
    6.Nastepna ruchawka jest w drodze-oby z tego cos wyszlo!!!!

  26. Dwadzieścia kilka lat transformacji minęło, a Polska dalej męczy się z problemem krótkiej kołdry. Jedni ciągną ją mocniej do siebie, inni słabiej, a kołdra nie chce być większa.

  27. „Najgorsze jest to,ze od 1918 Polacy wzorujac sie na ZSRR,Bialorusi i Korei Pln.nie sa wstanie np.skopiowac od RFN.!!!!!!!!!!!!!!!!”
    Od kiedy to w 1918 roku istnialy Bialorus i Korea Polnocna? Pewnie Pilsudski w 1918 roku zaczal budowac PRL ale Niemcy zdecydowali sie w 1939 mu w tym przeszkodzic. No coz, niewdzieczny narod, a taka mial okazje i ja zmarnowal.

  28. @ Stary Polak z PRL-u
    Nie mieszajmy wsopolczesnch Chin ze starozytnoscia. Ameryka nie ma zadnej historii a jak dotad jest pierwsza. Polska i slusznie powinna brac przyklady od najlepszych, w tym Chin stosujac wszystkie formy wlasnosci warsztatow pracy. Jakiekolwiek ograniczenia w tej materii powoduja cofanie sie. Nie ma odwrotu od socjalizmu. Wspolczesny czlowiek lepiej rozumie to iz bez konsumpcji nie ma rozwoju. Dopuszczenie do tego ze pieniedz przestaje byc w rekach znakomitej wiekszosci konsumentow, czyli ludzi zarabiajacych na zycie praca wlasna, prowadzi w pierwszej kolejnosci do stagnacji na rynku, a w dalszej perspektywie przejsciu do 3 swiata.

  29. @Luap
    Nie uczyli? Niemcy zawdzięczają dobrobyt jednej osobie o nazwisku Martin Luter. Stworzył język niemiecki i przetłumaczył biblię odbierając chleb klechom (o ile Polakom bez nich lepiej by się powodziło?). A centralne punkty protestanckiego kalwinizmu to (znasz?) „Rechtfertigungslehre” i „Werkslehre”, które mówią, że nie spowiedź i kupowanie odpustów tylko łaska Boża decydują o powodzeniu człowieka. A to, że kogoś Bóg lubi, poznać po wynikach jego pracy. Dlatego Niemcy mają chłopską i mieszczańską kulturę pracy a nie hulaszczą kulturę wielkopańską. Stąd świnia (skarbonka) są dla Niemca symbolem dobrobytu a dla Polaka symbolem chlewa.
    Wielkopańskość i rozdrobnienie były dla Niemiec największym możliwym nieszczęściem. Według prawa można było napadać na sąsiada, wystarczyło wcześniej zawiadomić. Wojna 30 letnia zniszczyła kraj, że jej odprysk „potop” to letni deszczyk. Stąd rozwój obronnych miast i kultury handlu. Czyli jak wyżej.

    Nieprawdą jest też, co piszesz, że tylko Niemcy. Rewolucja przemysłowa zaczęła się w Anglii po zerwaniu z Rzymem i KK, bez rozbicia państwa. Francja przeżyła wielki rozwój kiedy przez Rewolucję zerwała z katolicyzmem. A Hiszpania i Italia nie zerwały i klapa. Wydaje się, że głównym wrogiem rozwoju i kultury pracy jest katolicka mentalność i zależność od KK. Katolicyzm uczy przez spowiedź braku odpowiedzialności.
    P.S. Dlaczego Rzym nie przekroczył progu rewolucji przemysłowej choć miał niby wszystko? Pomyśl bo to się wiąże z tezami p. Kasprowicza.

  30. ZWO 20 kwietnia o godz. 23:56
    Generalnie zgodziłbym się z twoja tezą o „wyższości protestatntyzmu nad katolicyzmem” ale mam problem z Bawarią. Nie znam Niemiec dobrze więc nie wiem, czy mam rację, że 1/ Bawaria jest katolicka, 2/ Bawaria jest najsilniejszym przemysłowo krajem związkowym Niemiec. Jeżeli napisałem bzdurę, proszę o sprostowanie.
    Podobnie skąd bierze się tak silne zróżnicowanie we Włoszech, niby (znowu – nie jestem pewien) homogenicznych wyznaniowo. Silny przemysłowo Mediolan i okolice a bardzo słabe południe.

  31. Marcinie
    Moim zdaniem mylisz się. Chińczycy w dalszym ciągu są przesiąknięci konfucjanizmem. Rządy Mao Tse Tunga tego po prostu nie zmieniły. W dobie globalizacji te ich cechy narodowe dają im dzisiaj niezwykły handicap w wyścigu o prymat nad światem. A poza tym niezwykle liczy się efekt skali. Półtora miliarda ludzi w jednym kraju to rynek, jakim Amerykanie nie będą już nigdy dysponować.

  32. 1.ZWO-tak jak Pan myslalem jeszcze przed 30 laty.Potem przyjzalem sie Bawarii i krajom ewangelickim w RFN.To nie jest takie proste.Dodam:udzia przemyslu w PNB:DE23%.PL 18,USA 12,GB 11 i Francja 10:Poczytaj skad :Made in ……i zrozumiesz dlaczego Niemcy!!!!
    2.zza kaluzy-wBawarii czesc ewangelicka to Frankonia/ubozsza/ i czesc bawarska/b.bogata/.Uwaga co do pln.I sluszna.Sam nie jestem katolikiem!
    3.-Andrzej-Pilsudzki byl przez jakis czas,ewangelikiem;_Buzek jest ewang.,co jednak nie dalo im rozumu ekonomicznego.
    -Tyrol Poludniowy winien byc przykladem dla RAS,a wiec wyodrebnic Slask z Krolestwa Warszawskiego,albo w KW stworzyc duze regiony!
    -jestes z Orzesza.Zapomniales: Bujakow i Zawada!
    4.Dziwie sie wypowiedziom potepiajacym kk!!!!Trzeba byc ograniczonym intel.-uprawia tez to Polityka.To ma wziecie-jak kazdy temat zastepczy w KW.!!!!Jak i Zydzi!!!!Inaczej sie widocznie w KW nie da!????Dalej tak-do nikad!!!!!

  33. @ Stary Polak z PRL-u
    „Moim zdaniem mylisz się. Chińczycy w dalszym ciągu są przesiąknięci konfucjanizmem. Rządy Mao Tse Tunga tego po prostu nie zmieniły. ”
    Sukcesy Chin nie sa czyms wynikajacym z jakichs szczegolnych cech tego narodu. ZSRR i caly oboz krajow satelickich mogl odnosic podobne sukcesy jakie dzis odnosza Chiny. Oni po prostu jak to mowia nie wylali dziecka z kapiela tylko zauwazyli bledy ktore popelniono w owych krajach. U nich nie ma takiego systemu jaki byl w ZSRR. Ich nie interesowal nigdy wyscig zbrojen i finansowanie rewolucji w swiecie. To byl koszt ktorego nie byl w stanie udzwignac ZSRR. Nastepna roznica jest to ze Chiny postawily na eksport towarow rynkowych. Wlasnie slaba strona RWPG byl niski poziom produkcji rynkowej co owocowalo pustymi polkami, czy importem tych dobr z krajow gdzie byl wyzszy poziom w tej produkcji. Nie wyobrazam sobie co bedzie za nastepne 10 lat. O ile teraz w sklepach jest jeszcze cos czego Chiny nie produkuja, mozna tylko sobie wyobrazic co bedzie jak kraje takie jak Polska sie nie opamietaja i nie zaczna podobnej drogi jak Chiny. Oni sa otwarci na wszystkie mozliwe rodzaje byznesow, pod warunkiem ze panstwo ciagle to wszystko ma pod kontrola. I tu nie ma zadnych cudow. W GW mozna dzisiaj przeczytac jak wyglada struktura przeplywu bogactwa w krajach takich jak na przyklad USA. 20 lat temu bylo pomiedzy bogatymi i biednymi dystansu w dochodach 1:39, podczas gdy dzisiaj jest 1:50. Prosze zrobic sobie wykres i zobaczyc co bedzie za nastepne 20 lat? Tu nie trzeba byc ani prorokiem, ani wielkim ekonomista. Sukces Chin polega na tym ze one nie podlegaja temu trendowi ktory dotyczy calego swiata zachodniego. Zablokowana w ten sposob konsumpcja powoduje stagnacje. Tymczasem Chiny sie na naszych oczach rozwijaja, a my ze zdumienia przecieramy oczy i nie rozumiemy dlaczego?

  34. Według mnie w Polsce ta transformacja nigdy nie nastąpiła, będziemy mogli mówić, że wreszcie się ona dokonała, gdy zmieni sie myślenie ludzi. Wszyscy dywagują nad tym co było 20 lat temu i co jest teraz, ale pytanie czy tak na prawdę cokolwiek jest innne? Wszędzie co rusz, przykłady sławetnych kartek, ale rozumiane błędnie, zbyt dosłownie, one są tylko symbolem. Dziś kartek nie ma, ale są wielkie sieci supermarketów, które są w stanie sprzedawać towary znacznie poniżej ich ceny rynkowej, chociażby po to, aby zachęcić przy tym klienta do kupna innych produktów, do tego, aby wrócił i wydał więcej. Wszędzie głosy, że wtedy to nic nie było, a teraz to wszystko jest, ale czy na prawdę? Wystarczy popatrzeć na wielkie wyprzedaże, świąteczne promocje i inne tego typu akcje, aby zobaczyć, że żadnej transformacji nie było, gdy ludzie widzą okazję starają się za wszelką cenę z niej skorzystać nie patrząc na innych zarówno wtedy jak i dziś wiązało się to ze skrajnym upodleniem i nie dotyczy się to tylko tych wspomnianych zakupów, tak jak wspomniałem wcześniej są one tylko punktem odniesienia, tak jak te kartki. Społeczeństwo nie było i nie jest świadome tego poniżenia. Wystarczy zadać sobie pytanie co różni temtego Kowlaskiego stojącego z kartką po szynkę, pomarańcze, kawę od tego dzisiejszego, czekającego na otwarcie nowej biedroniki, media marktu lub innego ustrojstwa? Otóż nic, zupełnie nic, dalej nie zdaje sobie on sprawy z tego, że nie tak powinno być … gdy uda mu się skorzystać z okazji jest szczęśliwy, gdy nie to klnie pod nosem i obwinia innych. Polak (w zdecydowanej większości) nie zrozumiał jeszcze tego, że aby coś dostać w zamian, nie trzeba podłożyć nogę temu przede mną, nie trzeba się z nim ścigać, a wręcz przeciwnie, trzeba go zabrać na plecy i podążać dalej wspólnie, a gdy już będzie opadał z sił, ten który cały czas był na plecach odwdzięczy się po wielokroć, będąc zdeterminowanym by teraz, tego drugiego zanieść jeszcze dalej …
    Gdy Polacy „dorosną” do takiego myślenia będziemy mogli mówić, że nastąpiła transformacja, którą będzie można dostrzec dookoła, zarówno w gospodarce, polityce jak i innych elementach codziennego życia, elementach Państwa, tego wszystkiego co nas otacza….

  35. „Mowienie iz brakowalo elektronarzedzi, albo byly drogie jest oczywistym faktem, ale dodac trzeba ze wszytko co jest nowe to albo ze wzgledu na cene jest nieprzystepne, albo po prostu produkcja nie zdolala sie dostatecznie rozwinac.”

    Lud pracujący miast i wsi czyli chłop i robotnik w sojuszu z żołnierzem i inteligentem (oczywiście tylko tym pracującym) wykazał się brakiem ideowego zaangażowania i nie dał waadzy ludowej tych głupich dodatkowych dwustu lat na rozwinięcie produkcji rakiet miedzyplanetarnych i teleportacji osobistej.

    A, pomyliłem się, chodziło o wiertarkę CELMA, czyli o cudo, którego sercem (ideowym ma się rozumieć!) był jonowy silnik atomowy, wróć, znowu błąd – JEDEN GŁUPI SILNICZEK ELEKTRYCZNY MAŁEJ MOCY.

    Takie „cudo” o mocy – uwaga, uwaga, klękajcie narody: 380 watów miał mój teść. Ja to cudo, czyli PRCb 13 II D odziedziczyłem po nim. Niecałe 600 obrotów na minutę!!!
    Sam dokupiłem jej młodszą siostrę, czyli PRCr 10/6 II L. 450 watów! Dwie prędkości! Oszałamiające 1800 i 600 obrotów!
    A ile nasza kochana komuna zapewniła mi szczęścia! Nie wiem ile godzin stałem w kolejce pod sklepem bo ktoś mi „dał cynk”, że „nie wiadomo co, ale COŚ rzucili i chyba najprawdopodobniej powinna być dostawa towaru niekoniecznie właśnie w tym sklepie, ale lepiej gdzieś się ustawić w kolejce niż nigdzie, no nie?”
    A potem każdy brał jak leciało, bez sprawdzania, bez rozpakowywania, „podbić karty gwarancyjne to przyjdzie pan sobie później bo widzi pan co się teraz tu dzieje”. Waadza umiała motywować miejscową ludność jak żadna inna. Człowiek gnał do domu jakby wygrał bitwę pod Grunwaldem i zdobył Malbork. Żono kochana, twój mąż jest lepszy od Jagiełły! Popatrz co zdobyłem! Cudo! Wiertarka! Daj mi tu buzi, choć to uczcimy pod kołdrą!

    A w kilka mięscy później w taki sam sposób udało się zdobyć nakładkę udarową. A w rok potem statyw! Jeszczy zaledwie kilka lat i trafiłem przystawkę – pilarkę. I imadło. A jeszcze dzień-dwa stania i zapasowe szczotki dorwałem! I lewą połówkę obudowy! Nie wiedziałem po co, bo te oryginalne działały dobrze przez lata, ale panie, nigdy nie wiadomo, potem zabraknie, wie pan jak to jest!
    I tak ludność kolekcjonowała po trzy maluchy w częściach, ze dwie pralki automatyczne. Po piwnicach, kuchniach i balkonach. Bierz pan, bo zabraknie! Potrzebujesz czy nie! Nie masz pan tego modelu telewizora? Nie szkodzi – kupisz pan kineskop to się później wymienisz z sąsiadem na werslakę i obaj będziecie zadowoleni!
    Ale było rajskie życie!
    Ludzie się poznawali, integrowali, nie tak jak teraz – każdy sobie, depresje itp. Wtedy radość gościła w domu często. Żono, papier toaletowy zdobyłem! Cmok, cmok. I przyrost naturalny rósł i ludzom żyło się dostatniej.

    „Pamietasz trasat piekne rowery z Rometu typu Huragan?”
    Tak samo było z tymi „Huraganami”. Nic to, że kosztowały miesięczną pensję luda pracującego. Nic to, że tylko na „cynk” i „bierzta co dali” i nie wybrzydzać, że rama nie takiego rozmiaru, kupuj pan teraz a dzieciak dorośnie! Kolory były aż CZY. Tak, tak, aż CZY KOLORY!

    „Gdy Tonsil produkowal swiatowej klasy glosniki wydawalo sie ze bedzie mial szanse przezyc, niestety i to sie nie udalo.”
    Kolumny głośnikowe Altus, 70W wiozłem z Tonsilu we Wrześni w pierwszych dniach stanu wojennego. Ojciec miał znajomego dyrektora, który załatwił talon pracowniczy dla znajomego. Po cenie eksportowej ze zniżką, podwyżką i wyrównaniem. Ile by nie kosztowały, na giełdzie i tak i tak można było sprzedać z jakimś ogromnym przebiciem. Po kolumny pojechałem sam, z przepustką zezwalającą na opuszczenie Festung Breslau. We Wrześni, w zakładach, kolega z praktyk studenckich specjalnie dla mnie pomierzył moje kolumny w komorze bezechowej i dobrał wyselekcjonowane głośniki. Sam widziałem, jak były robione. Kolumny wiozłem sam, niosąc je na raty, po 100 metrów jedną – na stację kolejową. Nic nie jeździło a zakładowy samochód musiał mieć przepustki. Wojskowe patrole z dziesięć razyh mnie sprawdzały, co to za bomby czy rakiety niosę na rękach w tych wielkich kartonach.
    Dojechały do domu. Jaki byłem szczęśliwy! Waadza wiedziała, jak dbać o humor populacji! Za nic w świecie bym tych kolumn nie oddał!

    „Tak na prawde od 1989 roku nic sie w Polsce nie udaje.”
    ” W tamtych czasach polscy kolarze jezdzili na polskich rowerach.”
    „To przeszlosc, dzisiaj nawet rowerow ten kraj nie produkuje.”

    Na „Huraganie” jeździli co najwyżej juniorzy. Wiem, bo trenowałem z juniorami „Dolmelu”. „Polscy kolarze” jeździli na „Jaguarach”.
    „Się je produkowało” najpierw z angielskich cienkościennych rurek a potem z włoskich, profilowanych. PRL nie potrafił zrobić cienkiej rurki stalowej o zmiennym przekroju a co dopiero ze stali chromowo-molibdenowej. „Huragany” miały osprzęt od sasa do lasa. Co akurat „było na stanie” w „Romecie” to było montowane. Osprzęt Favorita, Charkowskiej Fabryki Rowerów czy miejscowy rometowski.
    Do „Jaguarów” montowano zachodni, Campagnolo czy Cinelli. Tak samo było z ogumieniem.
    Jak „Huragan” kosztował miesięczne zarobki tak „Jaguar” minimum dwa razy tyle. I tak i tak właaadza nie była w stanie wyprodukować ich tyle, ile ludzie chcieli kupić. Zabrakło tych stu lat na „rozwinięcie”.
    Genialni stratedzy PRLu nie nauczyli się robić ani rurek ani przerzutek czy hamulców porównywalnych z zachodnimi. Nie mówiąc o siodełkach, gdyż importowano Brooksy.
    Z grubsza nauczyli się lutować ramy. Z malowaniem już było różnie. Jakość była taka, że rowery dla kadry robiono na indywidualne zamówienia. Każdy rower jak w manufaturze, inaczej nie nadawał się do wyczynu a tylko na podwórko.

    Że na tle szarzyzny PRLu „Huragany” i „Jaguary” wyglądały jak cudowne ptaki? Oczywiście. Na bezrybiu i rak ryba.
    Tak samo ze „światowej klasy glośnikami”. Niskotonowe głośniki w moich „Altusach” nie przetrwały pierwszej próby zagrania na pół mocy 60 watowego (na kanał) wzmacniacza Unitry. Prrr, prrr i tyle tego było. Tak, były na gwarancji i fabryka naprawiła. A ja więcej niczego głośniejszego nie puszczałem. Dmuchałem i chuchałem, bo wiedziałem, że „światowej klasy” produkt nie przetrwa ćwierci swojej skutecznej mocy znamionowej.

    PRL miał osiągnięcia.
    „Nieco” tylko lepsze rowery „Romet” robił na rurkach, siodełkach i osprzęcie zachodnim.
    „Nieco” lepsze wiertarki CELMA produkowała na licencji Boscha.
    „Nieco” lepsze kolumny „Tonsil” wytwarzał na licencji Pioneera.

    Oczywiście, że po otwarciu granic i złamaniu sztucznej izolacji i krajowego monopolu w/w producentów ich produkcja nie była w stanie pokonać produkcji macierzystych zakładów. Od sprzedania licencji oni już poszli do przodu i mieli lepsze i tańsze rzeczy. Oni już pobudowali fabryki w różnych krajach, w tym i w tych „tańszych”.

    A jak nawet kupowali udziały w polskich fabrykach to robił się raban, że „wykupują” i oczywiście związki zawodowe zaczynały „pomagać”. Jak np. w „Tonsilu”.
    ————————————————————————
    Moje zdanie.
    Oczywiście, że były „nieco” lepsze wytwory przemysłu PRL. Ale ich „nieco lepszość” musi być oceniana na tle miernoty reszty wytworów gospodarki PRL. W porównaniu do produktów zachodnich „Huragan” był odpowiednikiem rowerów sprzedawanych pod marką dużych zachodnich sieci sklepowych. Nie wytrzymywał porównania z żadnym renomowanym producentem rowerów wyścigowych. „Jaguar” był minimalnie lepszy, ale też przepadał jakościowo a cenowo nie mógł być konkurencyjny gdyż na tym poziomie cena nie jest tak ważna. Liczy się jakość osprzętu i jakość produkcji. W Polsce nie powstał przemysł małych i średnich zakładów produkujących ramy i osprzęt.
    „Tonsil” miał szansę i walczył przez dwadzieścia lat. Nie jest przykładem zakładu, który „padł od razu”. Ale też nie znalazł najlepszej niszy. Mógł pójść w luksusowe zestawy albo w meble – co zresztą zrobili.
    CELMA do dzisiaj robi to samo, co kiedyś, tzn. kopiuje produkty co najmniej kilku konkurentów. Nie wiem, jak długo tak pociągnie, bo siła marketingowa ich znaku firmowego może nie wystarczyć. Poza tym kiedyś kopiowała Boscha a dzisiaj jakieś dziwadła z Azji.

    Mniej bezkrytycznego podziwu dla osiągnięć PRLu proszę.

  36. Temat: Niemcy
    Dobrobyt Niemcow polega glownie na tym, ze nie maja oni skrupulow w rabowaniu i mordowaniu innych narodow. Potega wspolczesnych Niemiec wywodzi sie przeciez z Prus, ktore, jak to wiadomo, byly armia, ktora miala panstwo. Niemcy cala swoja gospodarke oparly juz w XVIII wieku na podbojach – najpierw Polski (Prusy poczatkowo zajely nawet Mazowsze z Warszawa) a pozniej takze czesc Francji (Alzacje z Lotaryngia). Na poczatku XX wieku Niemcy byly trzecia potega kolonialna na swiecie, zaraz po Wielkiej Brytanii i Francji. Cala gospodarka Niemiec pracowala wowczas na rzecz wojska (armii i floty), a na poczatku XX wieku Niemcy mialy takze najnowoczesniejsza flote na swiecie (wygrala ona nawet bitwe z flota brytyjska, ale z powodu zachmurzenia Niemcy nie wiedzieli, ze te bitwe wygrali, gdyz poniesli w niej takze powazne straty, ale jednak zdecydowanie mniejsze niz Anglicy). Gdyby nie rewolucja w Niemczech, wywolana generalnym wzrostem nastrojow rewolucyjnych w Europie kontynentalnej, to Niemcy nie przegraliby I Wojny Swiatowej i tym samym nie utracili swych kolonii w Afryce i Azji a takze swych posiadlosci w Europie (Polska, Francja i Dania).
    Poza tym, to Niemcy sa panstwem silnie scentralizowanym (silna wladza federalna) oraz policyjnym (tam np. wciaz obowiazuja meldunki). Spore znaczenie ma tez protestancki etos pracy, wywodzacy sie jednak bardziej od francuskojezycznego Kalwina niz niemieckojezycznego Lutra. Duze znaczenie ma takze (szczegolnie od czasow Lutra) niemiecki nacjonalizm, ktory powoduje, ze niemiecka burzuazja mysli bardziej kategoriami panstwa niz wlasnego, wasko pojetego interesu klasowego, przez co robotnik niemiecki zawsze pracowal w lepszych warunkach niz np. robotnik polski, a wiec byl tez bardziej wydajny.
    A co do Bawarii – zgoda, ona jest (wciaz) katolicka, ale aby mogla konkurowac z reszta Niemiec, przejela, podobnie jak Austria, ow protestancki, a wlasciwie kalwinski, etos pracy.
    W wielkim skrocie – ten relatywny sukces Niemcy zawdzieczaja temu, ze liberalizm nigdy nie byl w nich popularny (liberalowie zdobywaja tam zawsze mniej 10% glosow) a obowiazujaca ideologia byl tam i jest dalej nacjonalizm, czyli patrzenie na interesy narodu, a nie tylko klasy kapitalistow, jak to sie zawsze dzialo w Polsce kapitalistycznej (II i III-IV RP).

  37. Do zza kałuży
    A ja uwazam, ze nalezy dzis jak najbardziej podziwiac osiagniecia PRLu, szczegolnie porownujac je do obecnego upadku polskiego przemyslu i polskiej mysli technicznej. Zgoda, jakosc i nowoczesnosc tego, co produkowano w PRLu czesto ustepowala temu, co produkowano wowczas w Niemczech czy USA, ale ustepowala ona wowczas tylko troche najnowczesniejszym standardom swiatowym. Pamietajmy na przyklad, ze samochody produkowane w FSO i FSM w latach PRLu sluza nam do dzis, podobniejak np. tramwaje z KONSTALu czy lokomotywy z PAFAWAGu, nie mowiac juz o elektrowniach (praktycznie cala polska energetyka, bez ktorej Polska nie moglaby przeciez dzis funkcjonowa,c opiera sie przeciez na tym, co wybudowano w latach Polski Ludowej).
    Najwazniejsze jest zas to, ze mielismy wtedy w PRLu polskie fabryki i polska technologie, ktora niewiele ustepowala wowczas najlepszej swiatowej, a dzis jestesmy tylko odbiorca technologii, a nasze fabryki zostaly przez narzucone nam wladze oddane za bezcen zachodniemu kapitalowi. W PRLu brakowalo nam tylko troche kapitalu, aby zaczac wytwarzac wyroby przemyslowe na najwyzszym swiatowym poziomie, a dzis jestesmy w o wiele gorszej sytuacji, gdyz nie tylko, ze nie mamy juz w ogole wlasnego kapitalu (ani przemyslowego ani tez finansowego) to, co gorsza, nie mamy juz wlasnej mysli technicznej ani tez wlasnych kadr zdolnych do jej odtworzenia, co skazuje nas na bycie biernym odbiorca importowanych technologii, a wiec de facto krajem III swiata. 🙁 Moze to lezy w interesie Niemiec i Ameryki, ale na pewno nie w interesie Polski!

  38. Do Marcina
    Ja tez uwazam, iz sukcesy Chin (ChRL, a takze Tajwanu oraz Singapuru) nie sa czyms wynikajacym z jakichs szczegolnych cech tego narodu, jako iz. ZSRR i caly oboz krajow satelickich tego mocarstwa mogl odnosic podobne sukcesy jakie dzis odnosza Chiny Ludowe. Zgoda z marcinem, ze sukces ChRL polega na tym, ze oni po prostu nie wylali dziecka z kapiela (jak to zrobiono m. in. w Polsce), a tylko zauwazyli bledy ktore popelniono w owych krajachw procesie budowania socjalizmu. Zgoda tez, ze w ChRL nie ma dzis takiego system, jaki byl w ZSRRm jako ze Chinczykow nie interesowal nigdy wyscig zbrojen i finansowanie rewolucji w swiecie (od dawna nie poieraja oni np. Maoistow, ktorzy mimo to sa wciaz liczni, szczegolnie w Azji). To dazenie do swiatowej dominacji bylo przeciez ogromnym kosztem, ktorego nie byl w stanie udzwignac ZSRR i jego satelici (a wiec tezii Polska). Nastepna roznica jest to ze Chiny Ludowe postawily na produkcje i eksport towarow rynkowych,co bylo wlasnie slaba strona RWPG, co owocowalo m. in. pustymi polkami, gdyz wladze ZSRR i jego satelitow utrzymywaly sztucznie niskie ceny na te dobra, co musialo prowadzic do ich relatywnego niedoboru. Dzis w Polsce tez ludziom brakuje wielu dobr konsumpcyjnych, w tym tak niezbednych do zycia jak jedzenie, opal czy mieszkania, ale bariera jest dzis ich wysoka cena, a nie, jak w czasach PRLu, niedostateczna podaz (ktora byla tylko pozornie zbyt mala, biorac pod uwage te sztucznie zanizone ceny). Jak to juz pisalem, gdyby dzis panstwo zaczelo sprzedawac np. cukier czy paliwa po cenie nizszej niz rynkowa, to tez istawily by sie ogromne kolejki pod punktami spredazy tego taniego cukru czy paliwa. Pora wiec spojrzec obiektywnie na te rzekome braki dobr konsumpcyjnych w PRLu, gdyz dzis mamy tez podobne braki, tyle, ze nie sa one tak widoczne jak w czasach PRLu, gdyz wysokie ceny (czyli inaczej drozyzna) sa skuteczna zapora, powodujaca, ze w sklepach nie ma dzis w zasadzie kolejek, jako iz dochody ludnosci sa obecnie tak niskie, ze malo kogo jest dzis w Polsce jest stac na zaspokojenie swych elementarnych potrzeb, stad tez Polacy zyja dzis ponad stan, zadluzajac sie w celach konsumpycjnych u lichwiarzy, ktorzy licza sobie odstetki relanie wyzsze niz nawet 100% w skali rocznej… 🙁
    Zgoda tez, ze rosnace rozwarstwienie w USA a takze Europie (w tym szczegolnie w Polsce) grozi rozpadem spoleczenstwa, a wiec nastaniem ogolnego chaosu, na czym oczywiscie straca najbardziej ci, ktorzy maja najwiecej do stracenia, czyli najbogatsi, gdyz zostana oni zwyczajnie obrabowani przez tych, ktorych wynajeto do ochrony ich bogactw.

  39. @ trasat
    PRL jak i caly oboz RWPG pracowal na rzecz wyscigu zbrojen, produkcja rynkowa byla tylko po to, by utrzymac propagandowy poziom zycia. Wyliczono kiedys ile kosztuje finansowanie Kuby. Gdyby nie kryzys kubanski prawdopodobnie tam byloby znacznie wiecej naszych pieniedzy. Od czasu gdy skonczylo sie to finansowanie ten kraj wyraznie podupadl. Trzeba pamietac o tym ze gwaltowny rozwoj RFN- u tuz po wojnie byl wynikiem planu Marshalla, ktory to plan sluzyl tylko jednemu: zrobic z Niemiec znowu potege militarna celem zapobiezenia ekspansji ZSRR na reszte Niemiec. I to sie w sumie udalo, bo zniszczone Niemcy Zachodnie nagle mogly sie odbudowac dzieki dostarczonym przez Amerykanow maszynom, podczas gdy Polska i NRD dzwigaly sie z ruin dzieki pracy recznej. Sa w internecie kroniki pokazujace jak ciezarowki z gruzem ladowali ochotnicy z calej Polski lopatami na samochody skrzyniowe, bo nawet wywrotek wtedy nie bylo. I startujac z tego poziomu tamto pokolenie pokazalo ze mozna dokonac wrecz cudow gdy wszyscy chca dbac o dobro wspolne. Niestety popelniono bledy ktore wykorzystaly wrogie Polsce kraje wpuszczajac ja w pulapke dlugowa. Nie mozna zarzucic owczesnej wladzy ze chciala Polske zniszczyc dlugami. Oni nie przewidzieli tego ze gigantyczne zbrojenia i jednoczesnie splacane dlugi to cos co sie nie da ciagnac. Dlatego zaczal sie obnizac poziom zycia, a w konsekwencji niezadowolenie prowadzace do transformacji. Ameryka uczestniczaca w tym wyscigu miala te mozliwosc ze zaciagala dlugi przesuwajac swoj kryzys do 2 dekad w przyszlosc, co jest od roku 2007 wrecz calkiem widoczne. Tu nie pomoze liczenie na cud. Zle zarzadzanie gospodarka jest odczuwalne po czasie. Polska wlasnie zbiera zniwo zlego zarzadzania. Reformy ktore mialy zaowocowac 20 letnim rozwojem, okazaly sie 20 letnia kleska, a nie dostrzeganie jej dalszym upadkiem az do momentu gdy zostanie panstwo bez wlasnosci. To jest juz bliski moment.

  40. Do zza kałuży – c.d.
    Mozna jeszcze dodac, ze jeszcze pod koniec lat 1980tych Chiny (ChRL) mialy znacznie mniej nowoczesny przemysl niz Polska (przykladowo Polska eksportowala wowczas do Chin calkiem pokzane ilosci samochodow marki Polonez). Tyle, ze Chiny postawily wowczas najpierw na podbicie rynkow cena, czyli zaczely produkowac oraz eksportowac (glownie do USA) duze ilosci stosunkowo prostych wyrobow przemyslowych, ale po bardzo niskich cenach, wykorzystujac niskie wowczas koszta pracy w Chinach, a z zyskow zarobionych na tym eksporcie, Chiny Ludowe zaczelystopniowo unowczesniac swoj przemysl.
    Niestety, ale Polska poszla po roku 1989 calkowicie odwrotna droga, a mianowicie postawila ona (a wlasciwie jej owczesne wladze) na likwidacje swojego, rzekomo nienowoczesnego a wiec takze rzekomo niekonkurencyjnego przemyslu, co musialo spoowodowac takze likwidacje polskiej mysli technicznej, a wiec nie tylko deindustrializacje Polski, ale takze zniszczenie polskiej nauki (w znaczeniu science, czyli nauki scisle). A bez wlasnej mysli technicznej oraz nauki, to Polska skazana jest na zycie na kredyt, gdyz nie ma ona szansy konkurowania z krajami Azji (np. Malezja, Syjam czy nawet Wietnam), ktore maja albo nizsze koszta pracy (np. Wietnam), a takze czesto nowoczesniejsza technologie (np. Malezja). Zamiast isc droga Chin, czyli unowoczesnic swoj wlasny przemysl, finansujac ten rozwoj eksportem wykorzystujacym przewage cenowa (tania sila robocza), Polska poszla droga Filipin, gdyz postawila nie na eksport swych wyrobow przemyslowych, ale, jak typowy kraj III swiata nie posiadajacy znacznych bogactw mineralnych, na eksport swej sily roboczej (masowa emigracja, do ktorej zmuszono Polakow poprzez likwidacje polskiego przemyslu, a wiec masowe bezrobocie i skandalicznie wrecz niskie place). 🙁

  41. @Marcin
    Racja, ze to ten, jakze kosztowny, wyscig zbrojen byl glownym powodem upadku ZSRR, a wraz z nim Polski Ludowej (PRLu). Ale on sie przeciez skonczyl pod koniec lat 1980tych, tak wiec powinnismy otrzymac tzw. premie za rozbrojenie, czyli za przestawienie gospodarki na potrzeby ludnosci cywilnej, a tymczasem reformy wowczas rozpoczete, ktore mialy zaowocowac ponad 30 letnim rozwojem, okazaly sie ponad 30 letnia kleska, a nie dostrzeganie jej grozi dalszym upadkiem az do momentu gdy Polska zostanie panstwem, ktore nic nie ma, gdyz nasze fabryki przejal juz zachodni kapital, a podobnie musi sie tez stac, jesli te reformy nie zostana, i to jak najszybciej, ‘odkrecone’, z naszymi bogactwami naturalnymi, nasza ziemia, woda i lasami a takze domami i mieszkaniami. Okaze sie wowczas, ze Polak nic w Polsce nie ma, oczywiscie, jesli jeszcze beda w przyszlosci jacys Polacy w Polsce, gdyz grozi nam wymarcie Narodu na skutek zapasci demograficznej oraz masowej emigracji, spowodowanej upadkiem przemyslu a wiec ogromnym bezrobociem oraz skandalicznie wrecz niskimi placami.
    ‘Gazeta Wyborcza’ wlasnie donosi, iz dwa razy wiecej Polakow chce wyjechac z Polski w poszukiwaniu pracy. Nawet GUS przyznaje, ze w roku 2011 poza granicami Polski pracowalo ponad 2 miliony obywateli Polski, oraz iz obecnie bezrobotnych jest w Polsce 2 mln 315 tys., to jest o 174 tys. więcej niż rok temu i ze wynosi ono obecnie na “Zielonej Wtspie Tuska” az 14,3%. Najwyższe bezrobocie w marcu b.r. było w województwie warmińsko-mazurskim (22,3%), a najniższe w wielkopolskim (10,7%, czyli tez ponad 10%). 🙁
    wyborcza.biz/biznes/1,100896,13747262,Badania_Work_Service__Wiecej_Polakow_chce_wyjechac.html#BoxBizTxt

  42. @ trasat
    Ja chcialbym poddac pod rozwage czym jest niewykorzystany potencjal 2 milionow bezrobotnych. To jest dla przykladu 2000 zakladow pracy zatrudniajacych kazdy po 1000 pracownikow. Sprobujmy sobie wyobrazic ze jest fabryka butow ktora zatrudnia 1000 pracownikow. Ile mozna wyeksportowac obuwia, ile wyprodukowac dla kraju? Teraz przeliczmy to na materialy wlokiennicze. Teraz przeliczmy to na materialy budowlane.
    To jest prosze panstwa 2000 wielkich zakladow przemyslowych ktorych w Polsce dzisiaj nie ma. Tego nic nie zastapi, nic! Czarna dziura i to nie tylko w budzecie, czarna dziura w przyszlosci Polski. Kazdy wie czym jest dla przedsiebiorstwa produkcyjnego ciaglosc rozwoju, modernicacja wyrobow. Kadra ktora ciagle sie uczy poprzez doskonaleniu procesu i produktu. Kleska, prosze panstwa, kleska. Ja nie wiem jakim trzeba byc kolkiem zeby tego co tutaj pisze nie rozumiec.

  43. @ Tomasz Kasprowicz
    „To znany syndrom, który najłatwiej opisać w ten sposób, że najłatwiej obstawiać w totku numery wczorajszego losowania.”
    Ma Pan racje. W Polsce 20 lat temu zagrano w totolotka. Niestety nie bylo potrzeby takiej, mozna bylo bez ryzyka dokonywac modernizacji i usprawniania tego co istnialo. Zagrano w totolotka wlasnoscia narodu wybierajac zle numery. Miala byc Druga Japonia. Wyszedl niestety Bangladesz.
    Niestety nie pytano narodu czy sie zgadza na ruletke i to ze znaczonymi kartami.

  44. To ‚Jesli pracujesz sam, to nie uwazaj sie za przedsiebiorce tylko za samozatrudnionego. Nie wymadrzaj sie wiec na temat zatrudnienia, oraz zrozum, ze jesli nikogo nie zatrudniasz, to mozesz wyzyskiwac tylko samego siebie…’ mialo byc oczywiscie dla Andrzeja ze Slaska!

  45. @ trasat
    „Mozna jeszcze dodac, ze jeszcze pod koniec lat 1980tych Chiny (ChRL) mialy znacznie mniej nowoczesny przemysl niz Polska (przykladowo Polska eksportowala wowczas do Chin calkiem pokzane ilosci samochodow marki Polonez). ”
    Zgadza sie, w tamtych czasach Polonez byl dla Chinczykow samochodem ktory sluzyl jako taksowka i byl on w ich klimacie calkiem dobrze sprawdzajacym sie samochodem. Od tego czasu Chiny dokonaly w motoryzacji milowego skoku.
    Dzisiaj u nich jezdza taksowki wlasnej produkcji o napedzie bateryjnym. Maja monopol na baterie litowo jonowe. Fiat 500 eksportowany do Kaliforni wersja o napedzie elektrycznym jest drogi, bo musi kupowac w Chinach baterie, a te sa ciagle drogie. Jestem pewien ze raz zlapany rynek na baterie do samochodow o napedzie elektrycznym pozostanie w rekach Chin juz chocby z tego wzgledu iz oni zawsze zejda z cena ponizej kazdej konkurencji. Na razie tego robic nie musza bo konkurencji nie ma. Uwazam ze w ciagu najblizszych 10 lat elektryfikacja rynku samochodowego da nastepny powazny przyrost rynku dla chinskich produktow, zwlaszcza ze na razie sa w tej dziedzinie najbardziej zaawansowani. Ale coz, w opinii tych ktorzy nas tutaj szufladkuja do grona wielbicieli PRL-u to i tak nie dotrze, bo my przeciez bredzimy.
    Nie widzialem jednego zdania ze strony gospodarza w ktorym przyznalby racje iz to co tu sie przewija w dyskusji ma sens i jest wskazowka iz w Polsce dzieje sie zle i to juz od ponad 20 lat, czego narod nie dostrzega.

  46. Do Andrzeja
    1. Napisz wiec prawde, ze uwazasz sie za Niemca. Tyle, ze dla prawdziwych Nimecow to ty bedziesz conajwyzej tzw. Wasserdeutsche.
    2. Dawniej, to ja bylem chinskim cesarzem (tysiac lat temu, w ktoryms z moich licznych poprzednich wcielen). 😉
    Do Marcina
    Niestety, ale Pan Gospodarz, z uporem godnym lepszej sprawy, chce, aby Polska na zawsze pozostala zacofanym krajem, z gospodarka typu filipinskiego albo albanskiego, czyli oparta na malych uslugowych firmach a wiec konkurujaca tylko cena, a nie nowoczesna gospodarka oparta, jak np. niemiecka czy chinska na duzych, nowczesnych przedsiebiorstwach przemyslowych. a wiec konkurujaca jakoscia i innowacyjnoscia.

  47. „Przecież ideałem liberałów jest jak najmniej państwa, a więc idealnym państwem liberalnym jest takie państwo, w którym nie ma rządu i nie obowiązuje żadne prawo”

    Panie doktorze, a przeczytał Pan linki które podałem?
    Nie wiem jak było na Pańskiej uczelni, ale na ogół snucie wniosków, warto poprzeć choć wikipedyjnym przejrzeniem tematu.
    Inaczej się wychodzi w najlepszym przypadku na „naukowca” smoleńskiego. 😉
    Jeszcze raz zachęcam:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Liberalizm#Rz.C4.85d_i_w.C5.82adza

  48. „Fiat 500 eksportowany do Kaliforni wersja o napedzie elektrycznym jest drogi, bo musi kupowac w Chinach baterie”
    Co konkretny szczegół to bzdura. Ludzie, jak wam nie wstyd wypisywać banialuki z wyobraźni? Czy wy myślicie, że te wypociny są czytane przez takich samych jak wy ignorantów?
    Zadzwońcie sobie do Boscha i zapytajcie z której fabryki będzie dostarczał te baterie. I jakie joint-venture robiło to do tej pory.

  49. Trasat i Marcin weszli na forum. Czas się zwijać.
    Żegnam

  50. Do ZWO i Andrzeja
    Jak widzę, brak wam argumentów merytorycznych, a wiec znów wróciliście do obrzucania błotem tych, którzy maja inne opinie niż wy sami. 🙁
    Ciekawe, dlaczego to Pan Gospodarz nie reaguje na wasze wybryki… 😉 Czyżby dlatego, że ma on takie same poglądy jak wy dwaj (bądź tez bardzo podobne)?

    Do Marcina
    1. Niestety, ale Pan Gospodarz nie tylko, że z uporem godnym lepszej sprawy broni swego modelu gospodarki, czyli modelu rodem z III Świata, opartego na małych, niedokapitalizowanych a więc też niskodochodowych firmach oraz na konkurowaniu niską ceną pracy. A wtórują mu w tym m. in. ZWO i Andrzej, stad tez Pan Gospodarz toleruje ich wybryki na tym blogu.
    2. Śląsk nie jest dziś atrakcyjny dla Niemiec, gdyż jest to dziś w dużej części tzw. Pas Rdzy (Rust Belt). Niemcy maja dziś dość problemów z b. NRD i Zagłębiem Ruhry, aby interesować się Śląskiem, który jest przecież rdzennie słowiański, a atrakcyjny był dla Niemiec tylko dawniej, kiedy to gospodarka Niemiec oparta była na węglu i stali. Ale dziś, kiedy Niemcy odchodzą od węgla a stal, mimo ze wciąż ważna, nie jest jednak tak ważna jak nawet na początku Zimnej Wojny (Unia Europejska zaczynała przecież jako Wspólnota Węgla i Stali), to Śląsk (a szczególnie Górny Śląsk) byłby dziś dla Niemiec tylko kamieniem u nogi.

    Do MMK
    Odkąd to Wikipedia jest jedynym źródłem prawdy? Zacznij myśleć, jakie są konsekwencje zastosowania w praktyce ideologii (neo)liberalnej! Przecież postuluje ona wyraźnie likwidację państwa i prawa, jako iż według (neo)liberałów znacznie lepiej niż państwo i prawo funkcjonuje owa ‘niewidzialna ręka rynku’. Podobnie jak Wikipedia, mylisz po prostu liberalizm z konserwatyzmem, co jest częściowo zrozumiale, gdyż np. w Zjednoczonym Królestwie w partii konserwatywnej maja dziś wyraźną przewagę (neo)liberałowie, zaś w partii liberalnej przeważają dziś umiarkowani socjaliści, a tworzą oni obecnie koalicje z konserwatystami tylko z chęci do utrzymania się przy władzy. Tak wiec uważaj na etykietki i nie osądzaj towaru tylko na podstawie jego opakowania!

  51. @ trasat
    Niestety demokracja ma to do siebie ze glos moga zabierac wszyscy, dlatego trzeba sie liczyc z faktem iz towarzystwo milosnikow plaskiej ziemii, lub jak kto woli zaklinaczy rzeczywistosci moze obrzucac blotem tych ktorzy nie sa z tego towarzystwa. Zazwyczaj czlowiek ktory sie nie zgadza z czyjas opinia probuje poznac opinie drugiego czlowieka by dzieki temu sie nauczyc czegos nowego. Osoba ktora czy to ze wzgledow osobistych, czy tez zawodowych tego nie czyni, jest albo niewolnikiem wlasnych opinii, albo tez robi to dla okreslonych korzysci materialnych. Staram sie nie wchodzic w dyskusje z osobami ktore nie maja nic do powiedzenia, bo na zaczepki nie mozna reagowac. Mysle ze mimo wszystko nic nie stoi na przeszkodzie bysmy probowali przedstawiac nadal prawde ktora staraja sie tutaj tacy rozni „dyskutanci” zagluszyc. Tylko wzajemna edukacja Polakow moze byc sposobem na wyjscie z impasu w ktorym ten kraj sie znajduje. Tkwienie w miejscu do ktorego kraj ten zaszedl z takich czy innych przyczyn sprawia iz cierpliwosc narodu spada, co moze doprowadzic do kolejnej zapasci i w konsekwencji upadku panstwa.
    Wedlug mojej opinii ten blog pracuje z cala swiadomoscia dla takiej zapasci.
    Nie mialbym takiej opinii gdyby nie tolerowanie wystepow czlowieka ktory dowodzi iz Slask nie jest czescia Polski. Mysle ze tego rodzaju postawa jest na reke piatej kolumnie. Przyznam ze nie spotkalem sie nigdzie z publicznym deklarowaniem takiej opinii w polskojezycznym blogu. Moze nie jestem swiadom tego co sie w obecnej Polsce wyprawia. Chyba ze upadek panstwa jest juz tak znaczny iz to nawet osob odpowiedzialnych za srodki masowego przekazu w Polsce nie dziwi.

  52. „ideologii (neo)liberalnej! Przecież postuluje ona wyraźnie likwidację państwa i prawa, jako iż według (neo)liberałów znacznie lepiej niż państwo i prawo funkcjonuje owa ‘niewidzialna ręka rynku’

    Na razie wyraźnie postuluje tylko Panu i paru innym etatystom.
    Jak Pan sobie wyobraża egzekwowanie „demokratycji, wolności i praw obywatelskich, własności prywatnej i wolnego rynku.” bez sprawnego państwowego systemu sądowniczego i policji?

    „Odkąd to Wikipedia jest jedynym źródłem prawdy?”
    Jest źródłem wiedzy popartej żródłami. I jest znacznie lepszym niż pseudowywody internautów którym wielokrotnie wytknięto kłamstwa/bzdury. Niech Pan spróbuje przenieść swoje pseudoprzemyślenia na wikipedię to rychło Pan zobaczy siłe weryfikacji wikipiedii, a na blogu każdy idotyzm można powtarzać do bólu.

  53. Do MMK
    Pytasz się Acan, jak ja sobie wyobrażam egzekwowanie „demokracji, wolności i praw obywatelskich, własności prywatnej i wolnego rynku.” bez sprawnego państwowego systemu sądowniczego i policji? Otóż po pierwsze, to według doktryny (neo)liberalnej, to wolny rynek nie potrzebuje ani państwa ani też prawa, gdyż rządzi się on sam swymi własnymi obiektywnymi prawami, np. prawem podaży i popytu, ktore według (neo)liberałów pozostawione same sobie spowoduje, że wszystkie rynki (w tym więc także i rynek pracy) automatycznie sie zrownoważą, a więc nie będzie ani kryzysów nadprodukcji ani też bezrobocia. Po drugie, to niby dlaczego sądy i policja muszą być państwowe? Przecież wedlug liberałów, to wszystko co prywatne funkcjonuje lepiej oraz taniej niż państwowe, a więc prywatna policja oraz prywatne sądownictwo powinny funkcjonować lepiej niż państwowe, przynajmniej w tej (neo)liberalnej utopii. Co zaś do demokracji – w liberalnym raju nie jest ona możliwa, gdyż tam osoba majętna będzie miała z definicji więcej praw niż osoba niezamożna, gdyż w (neo)liberalnym raju można bedzie sobie otwarcie oraz legalnie kupić korzystny dla siebie wyrok sądowy. Oczywiste jest także, iż w tym (neo)liberalnym raju wszystko będzie prywatne, a najlepszym tego gwarantem jest przecież nieistnienie państwa i prawa, a że prawdziwie wolny rynek może istnieć tylko tam, gdzie nie jest on ograniczany przez panstwo i prawo, to oczywiste jest, że prawdziwy (neo)liberał powinien byc za całkowitą likwidacją państwa i prawa. A ponieważ skrajności mają także w polityce właściwość przyciagania się, to nie widzę nic dziwnego w tym, że obie skrajne ideologie, czyli (neo)liberalizm oraz komunizm spotykają sie w punkcie likwidacji państwa, a co za tym idzie także prawa, jako iż prawo nie może przecież istnieć bez państwa, tak samo, jak czas nie może istnieć bez przestrzeni.

    Do Andrzeja
    Śląsk jest częścią Polski, zaś jedynym narodem, który wyrządził krzywdy Śląskowi i Ślązakom jest naród niemiecki.

    Do Marcina
    Zgoda, że demokracja ma to do siebie że głos mogą w niej zabierać wszyscy, dlatego też trzeba się liczyć z faktem iż towarzystwo miłośników płaskiej ziemi, lub jak kto woli zaklinaczy rzeczywistości może w owej demokracji obrzucac blotem tych, którzy nie są z tego towarzystwa. I zgadzam sie z tobą co do tego, jakie są cele tego blogu, jako iż inaczej nie mogłyby sie na nim ukazywać opinie otwarcie popierające kolejny rozbiór Polski!

  54. Do MMK
    Co zaś do Wikipedii – to jest encyklopedia amerykańska, a więc obowiązuje w niej (neo)liberalna ideologia. Nic więc dziwnego, iż usuwane są z niej treści niezgodne z (neo)liberalnymi dogmatami.

  55. x /dobe/Anrzej,ZWO,MMK:
    1.Ci 2 sa pieniaczami i grafomanami:dziwie sie ,ze z nimi dyskutujecie.Przestalem jak stwie rdzilem,ze zmyslaja.Kaganowi Polityka zabronila pisania-to zmienil haslo!On nie zna granic przyzwoitosci-pisze ok.9x na dobe/365 dni w roku! Na myslenie niema czasu!
    2.Do rzeczy:uwazam ze decentralizacja wladzy i prywatyzacja to podstawowe problemy dalszego rozwoju Polski.Jestem jednak sceptykiem czy do tego dojdzie!

  56. „Otóż po pierwsze, to według doktryny (neo)liberalnej, to wolny rynek nie potrzebuje ani państwa ani też prawa”

    Gdzie można spotkać taką „doktrynę” liberalizmu? 😉
    Stawiam że jedynie w konfabulacjach etatystów 😉
    Przyjmując bzdurę za założenia, można „udowodnić” każdą inną bzdurę, więc szkoda czytać dalej …

  57. ” Wikipedii – to jest encyklopedia amerykańska, a więc (…)”
    Jest amerykańska, bo?
    To zabawne jak prawie każdy swój pseudowywód zaczyna Pan od kompletniej bredni jako założenie 🙂

  58. @Luap wczoraj
    Radzę się lepiej przyjrzeć Bawarii. Np. Augsburg zaledwie 50 km od Monachium był protestancki. A stamtąd pochodzi choćby Jakob Fugger (chyba pierwszy przemysłowiec i bankier, najbogatszy w Europie) i Diesel ze swoim silnikiem. Fugger żył razem z Lutrem ale to ten sam sposób myślenia.
    Zresztą my nie mówimy o tym, kto stał się przez ostatnie lata bogatszy tylko o źródłach, i impulsie startowym rozwoju. A Bawaria do dzisiaj jest symbolem zadupia. W każdym serialu o niemieckim zadupiu mamy albo Bayerischer Wald, Algäu albo Hunsrück. Tymczasem okres największego rozwoju to czasy Bismarcka a wtedy Bawaria, Austria i Tyrol to już tylko Sisi i jodłowanie.
    Natomiast przykładów w obie strony jest bez liku i naiwniakiem byłby ten, kto uważa, że katolik nie jest w stanie dzisiaj założyć i prowadzić dobrej firmy. Obawiam się, że zmarnował Pan 30 lat na patrzenie w złą stronę.

  59. ZWO:
    1.Diesel nie pochodzi z Augsburga
    2.Luter potepial Fugger,a.
    3.Napisac:A Bawaria do dzisiaj jest symbolem zadupia-to moglby napisac Kagan.Tobie radze zajac sie problemem:Czy Adam i Ewa mieli pepek,jako nie zrodzeni z lona matki.Nie zmyslaj!!!!Zapytaj kogos o to z RFN!!!
    4.Gdzie napisalem cos zle o kk?
    5.W ostatnich 50 latach osiagnalem 2-10 wiecej niz ty.Nie napisze co, bo jak kazdy niedouczony smarkacz,i tak nie uwierzysz.
    Nie badz tchorzem-czekam na rzeczowa odp.!!!

  60. @Luap
    Ja zwracam się per Pan a ten odpowiada przez „ty”. To jest właśnie taki, który osiągnął 10 razy więcej. Chyba w braku kultury. Świń razem z Szanownym Panem nie pasłem i nie życzę sobie być na ty z byle kim. Z kimś, kto jak zwykle, szuka dziury żeby tylko pokazać, że ma rację. To polactwo, które zawsze wie wszystko lepiej. I do końca świata nie odpuści bo Racja musi być po jego stronie.

    1. Luter razem z Melanchtonem nie znosili też Rechfertigungslehre i byli przeciwko. Tylko co z tego? I tak stworzyli.
    2. W Augsburgu jest firma MAN, która dała Dieslowi pieniądze (jakieś 5 mln dzisiaj) za które stworzył silnik. A na dodatek Rudolf Diesel urodził się W Augsburgu. Niestety. No i kto ma rację?
    3. Niemieckie Zadupie. Rzeczywiście, kiedyś za największe zadupie uważane były tereny na wschodzie. Pamiętam dowcipy kabarecistów, kiedy jeszcze znali tamtejsze pokraczne języki. Widać, że Niemcy Szanowny Pan zna z obrazków i podziwia na kolanach. Bo dzisiaj to właśnie Bayern.
    4. Proponuję przeczytać jeszcze ze 29 razy, co piszę o KK. Albo chlewik widłami z gnoju opróżnić to może się w głowie rozjaśni.
    Ach, jeszcze jedno: RFN ani BRD od 20 lat nie istnieje.
    Koniec komentarzy.

  61. ZWO:
    1.Co to z Lutrem??
    2.Diesel urodzil sie w Paryzu!
    3.To zadupie-nie rob z siebie durnia i to jeszcze obrazonego!Sprawdz!!Kompletnie nie znasz Niemiec!Ta uwaga o RFN i BRD cie kompromituje-robisz z siebie blazna!!!
    Synku, o tobie mawial Satyr:Medrzec -nawet o tym nie wiedzial ,ze ma na d….przedzial.Nim jeszcze cos napiszesz spusc spodnie i sprawdz!!!!

  62. @ Luap
    „Do rzeczy:uwazam ze decentralizacja wladzy i prywatyzacja to podstawowe problemy dalszego rozwoju Polski.”
    Zgadza sie, panstwo jest tylko wtedy silne, gdy wladza jest silna, a ta jest silna tylko wtedy gdy kontroluje sprawy. Historia pokazala ze rozbicie dzielnicowe po raz pierwszy doprowadzilo do tego ze Polska o malo nie upadla. Drugi raz mielismy do czynienia z decentralizacja w czasie rozbiorow. Wtedy gdy Polska nie istniala byla pelna decentralizacja. Dopiero Pilsudski zlapal wszystko CENTRALNIE i doprowadzil do tego ze Polska ponownie zaistniala. Po raz drugi to zrobil w czasie Zamachu Majowego bo juz wtedy snila sie po raz kolejny DECANTRALIZACJA. Teraz kolejne pokolenie tych ktorzy chca rozlozyc panstwo marzy o DECENTRALIZACJI. Euroregiony sie klaniaja, sztuczne twory sluzace rozlozeniu panswowosci nowych czlonkow unii.

  63. Do Marcina (odnośnie tez Luapa)
    1. Tylko silna władza centralna oraz silny sektor państwowy w gospodarce może postawić Polskę na nogi. Polska jest bowiem zbyt małym krajem, aby było ją stać na te lokalne pseudo-samorządy, sejmiki wojewódzkie itp. Polska powinna być zarządzana centralnie, w imię harmonijnego rozwoju całego kraju, a nie w imię partykularnych, lokalnych interesów.
    2. A co do prywatyzacji – ona ma sens tylko w usługach (i też nie wszystkich) oraz drobnej wytwórczości, gdyż nadmierna prywatyzacja przyniosła Polsce tylko klęskę bezrobocia oraz związane z nią klęski masowej emigracji oraz zapaści demograficznej.

    Do Luapa
    1. Luter był narzędziem niemieckich feudałów, którym nie podobało się to, że musieli się oni dzielić swym bogactwem z Rzymem. Luter był poza tym przeciwnikiem emancypacji chłopów, jako iż Biblia wyraźnie popiera niewolnictwo, czyli inaczej ścisłe podporządkowanie ludzi pracy właścicielom kapitału (ziemia to też kapitał).
    1a. Tak jak Protestantyzm i reformacja miały w Anglii podłoże seksualne (kolejne żony króla Henryka), tak w Niemczech miały one podłoże czysto finansowe, do czego później tacy intelektualiści jak np. Luter czy Kalwin dołożyli ideologię protestancką, jakże użyteczną dla klas posiadających.
    2. Diesel był niemieckim wynalazcą. Zygmunt Krasiński też się urodził (a nawet i zmarł) w Paryżu, a był jednak 100% Polakiem.
    3. Znów dajesz dowód na to, że nie potrafisz kulturalnie dyskutować! 🙁
    4. Nie sądzę, abyś cokolwiek w życiu osiągnął, gdyż wtedy nie musiałbyś pozbywać się swych kompleksów obrażając inne osoby np. na tym blogu.

    Do Andrzeja
    1. Trudno się dziwić zbrojeniom w Korei Północnej, skoro Korea Południowa jest wciąż pod amerykańską okupacją. Jedynym rozwiązaniem byłoby więc wycofanie okupacyjnych wojsk amerykańskich z Korei Południowej oraz demilitaryzacja całej Korei, której niepodległość (głównie chodzi tu o jakże prawdopodobną kolejną agresję ze strony Japonii) mogły by gwarantować Chiny z Rosją.
    2. W PRLu żywności brakowało tylko podczas masowych strajków wywołanych przez zdrajców z zarządu NSZZ Solidarność za amerykańskie pieniądze na początku lat 1980tych. A w Korei Północnej dziś jedzenia nie brakuje. Wiadomości z „Wyborczej” trudno jest tu uznać za wiarygodne!

    Do ZWO
    1. Proszę o więcej kultury w dyskusji i unikanie błędów merytorycznych (np. w sprawie Diesla).
    2. Bawarię trudno jest nazwać „zadupiem”, choć takie np. Monachium wieczorem sprawia wrażenie dużej wsi, szczególnie, gdy przyjedzie się do tego miasta np. z Mediolanu, ale to jest głównie kwestia kultury (stylu życia), który w formalnie katolickiej Bawarii jest mocno przeniknięty duchem protestanckim (żyje się tam po to, aby pracować, zamiast pracować, aby żyć).

    Do MMK
    1. Proszę czytać do końca – Wikipedia jest amerykańska, a więc propaguje amerykański punkt widzenia, który jest prokapitalistyczny a więc prorynkowy. Nie jest ona więc obiektywna, ii o to mi przecież chodziło. A ty znów masz tylko pseudoargumenty typu ad personam. 🙁
    2. Proszę więc więcej czytać, szczególnie z zakresu ekonomii. Liberalni ekonomiści (co najmniej od czasów Adama Smitha) zawsze twierdzili, że rynek działa najlepiej wtedy, gdy państwo nie interweniuje w jego działanie. A że państwo interweniuje w działanie rynku za pomocą prawa, to logiczny jest wniosek, że w idealnym świecie (neo)liberałów państwo i prawo są elementami nie tylko, że zbędnymi, to wręcz szkodliwymi, gdyż psują one działanie mechanizmów rynkowych. Poza tym, to po co komu jest państwo, a więc też i prawo, skoro według (neo)liberałów to wszystko co prywatne działa lepiej oraz taniej niż to, co jest państwowe?

  64. „Proszę czytać do końca – Wikipedia jest amerykańska,”
    Jeszcze raz, jak będzie z tym uzusadnieniem że wikipedia jest amerykańska?
    Jest bo?
    Uda się?
    Czy tak jak VW czy DB, tylko powtarzanie w koło Macieju tych samych bzdur.

    P.S.
    Nie ma sensu czytać do końca, jak już na początku są jakieś konfabulacje.

  65. Oczywistym klamstwem w Wikipedii jest geneza powstania Bundes Republiki.
    Jaki byl przebieg okupacji Niemiec przez koalicje 4 mocarstw trzeba czytac w ksiazkach, a nie w Wikipedii. Poniewaz Niemcy po raz drugi rozpetali wojne swiatowe mocarstwa okupujace ten kraj ustalily ze Niemcy pozostana podzielone na 4 strefy okupacyjne i nie beda mialy prawa miec wlasnej armii. To postanowienie zlamali Amerykanie laczac razem z Anglikami i Francuzami ich strefy okupacyjne tworzac najpierw Bizonie, potem Trizonie ktora przemianowala sie na Bundesrepublike i wtedy utworzono Bundeswere ktora lamala wszelkie postanowienia z ustalen dotyczacych ukarania Niemiec.
    Tak sie zaczela zimna wojna. Gdyby Niemcy pozostaly w stanie rozzbrojonym i byly podzielonym krajem na 4 strefy, do dzisiaj by to byl dla nich jeden wielki marazm. Po raz kolejny im sie upieklo, chociaz sasiedzi tacy jak Francja czy Polska nigdy nie zapomna tego co oni narobili. Wikipedia nie wspomina o okrucienstwach zgotowanych przez Niemcow. Wybiela historie jak wywabiacz do plam. Tam wszystko jest tak prawdziwe jak chce sie to przedstawiac.
    Nikt nie potrafi wytlumaczyc dlaczego napadli na Polske, czy Francje. Uwazali sie za nadludzi. Niektorym z nich pozostalo to do dzisiaj. Lepiej sie zastanowcie nad tym czego pragniecie. Przed wojna mieszkal na Slasku niejaki graf Hohenloe ktory byl wlascicielem pol Slaska. Jego bylymi palacami sa Zamek w Pszczynie, Zamek w Koszecinie (siedziba zespolu Slask), czy zamek w Brynku uzytkowany jako szkola. Takich wlascicieli jest wiecej. Wszystkie firmy ktore byly kiedys wlasnoscia niemiecka mialyby pelne prawo zazadac 100% odszkodowania. Slask nie bylby w stanie sie obronic jako samodzielnie istniejace male panstewko przed roszczeniami tych bylych wlascicieli. Lepiej wiec sie zastanowcie czego sie zachciewa, bo glupie zyczenia czesto sie spelniaja.

  66. Do Marcina
    1. Masz 100% racje przypominając o tym, że gdyby nie Zimna Wojna, to Niemcy zostałyby pozbawione przemysłu oraz podzielone na zawsze na cztery relatywnie małe państwa (patrz Plan Morgenthau), aby nigdy więcej nie rozpoczęły one wojny. Obecną swą potęgę zawdzięczają więc Niemcy głupocie zachodnich aliantów, którzy dla swych krótkoterminowych celów (powstrzymanie ekspansji ZSRR, który i tak się przecież sam rozpadł) pozwolili odrodzić się niemieckiemu nacjonalizmowi i militaryzmowi. Jak zwykle, to Polska zapłaci znów najwyższą cenę za tę kolejna głupotę i krótkowzroczność Zachodu… 🙁
    2. Oczywiste jest więc, że samodzielny Śląsk, bez pomocy Polski, skazany będzie na płacenie Niemcom ogromnych odszkodowań za mienie im ‘zabrane’, które to odszkodowania muszą doszczętnie zniszczyć gospodarkę tego regionu!

    Do MMK
    1. Bardzo ważny jest kraj pochodzenia encyklopedii, gdyż wystarczy przeczytać artykuły na ten sam temat (np. Polski) w encyklopedii polskiej, ukraińskiej, niemieckiej i amerykańskiej, aby się przekonać, że tam jest opisana za każdym razem zupełnie inna Polska.
    2. Jaki sens ma to liberalne państwo, jeśli ma ono być tylko ‘stróżem nocnym’? Przecież zgodnie z (neo)liberalną ideologia, to funkcje owego ‘nocnego stróża’ znacznie lepiej wykona sektor prywatny!
    3. Chodzi tu więc o coś zupełnie innego – o legitymizację przemocy oraz wyzysku. Policja prywatna była by bowiem zbyt widocznie na usługach kapitału, podobnie też i sądy oraz prokuratura. Stąd też państwo, ale tylko takie podporządkowane interesom kapitału, jest wygodniejsze dla kapitalistów niż jego brak, gdyż pozwala ono lepiej ukryć wyzysk ludzi pracy oraz przemoc ze strony bogaczy niż gdyby to było w warunkach likwidacji państwa i zastąpienia go prywatnymi firmami zajmującymi się policją, prokuraturą, sądownictwem oraz więziennictwem i wojskiem..

    Do Andrzeja
    1. Jeszcze lepiej była zarządzana III Rzesza, gdzie w ciągu dosłownie kilku lat zwalczono bezrobocie, odbudowano i unowocześniono przemysł oraz zbudowano największą wówczas na świecie sieć autostrad. Było to w tym samym czasie, w którym w Polsce wciąż było olbrzymie bezrobocie, przemysł produkował mniej niż przed I Wojną Światową, a z Warszawy do Poznania to szosa była wciąż w większości gruntowa…
    2. Niemcy, USA i Szwajcaria maja silną władzę centralną (federalną), i w tym leży ich siła oraz sukces. Kto np. zna w Polsce nazwiska premierów niemieckich landów, nawet tych sąsiadujących z Polską? Kto na świecie, poza Ameryką, zna nazwiska gubernatorów stanów USA (poza jednym, jednak byłym i też tylko dla tego, że był on znanym aktorem)?
    3. Poza tym, to Polski zwyczajnie nie stać jest na utrzymywanie polityków na poziomie poniżej centralnego. I tak mamy już zbyt dużo prezydentów miast, burmistrzów, wójtów oraz radnych! Przecież na Górnym Śląsku od dawna powinno powstać jedno wielkie miasto od Katowic do Gliwic, mające jednego prezydenta oraz prowadzące jedną politykę komunalną. Podobnie powinno być w Trójmieście, Łodzi ( po co tam są te osobne administracje w Pabianicach i Zgierzu)czy nawet w Warszawie, która powinna wchłonąć przynajmniej Pruszków, Legionowo oraz Otwock.
    3. Pomyliłeś Szwajcarię z USA… 😉

  67. – W Pol­sce powstaje rocz­nie kilka tysięcy stra­tu­pów, wśród nich jest co naj­mniej kil­ka­set nie­zwy­kle obie­cu­ją­cych. One mogłyby mieć świe­tlaną przy­szłość nie w wymia­rze powiatu, woje­wódz­twa czy kraju, ale w wymia­rze glo­bal­nym, jak wymie­nione wiel­kie firmy o zasięgu świa­to­wym. Pol­skie firmy jed­nak go nie osią­gną, bo zakła­dany przez two­rzą­cego firmę górny pułap to domek z ogród­kiem i samo­chód z gór­nej półki. W ogóle nie bie­rze on pod uwagę moż­li­wo­ści łącze­nia się z innymi pod­mio­tami, które ofe­rują coś, co uzu­peł­nia ofertę star­tu­powca a dzia­ła­jąc razem mogliby obni­żyć koszty admi­ni­stra­cyjne itp. Duży może wię­cej – może uzy­ski­wać lep­sze ceny od dostaw­ców itd. Wła­ści­ciele pol­skich firm nie dopusz­czają prze­waż­nie takiej moż­li­wo­ści. Poten­cjalni kum­ple biz­ne­sowi, z któ­rymi można by było robić jakiś wspólny deal to z zało­że­nia czę­sto są trak­to­wani jak oszu­ści, któ­rzy ład­nie mówią, ale maję nie­cne inten­cje. Pro­szę zwró­cić uwagę, że mali kupcy co jakiś czas narze­kają na fakt ist­nie­nia wiel­kich sieci han­dlo­wych, twier­dząc, że zabie­rają im one klien­tów, pracę, zmu­szają do ban­kructw. A co stało na prze­szko­dzie, żeby sami Polacy stwo­rzyli dużą sieć han­dlową? Kilka przy­kła­dów takich dzia­łań się poja­wiło, np. składy budo­walne łączące pol­skie firmy, ale to za mało. Jeśli Por­tu­gal­czyk mógł nie­mal zmo­no­po­li­zo­wać rynek spo­żyw­czy otwie­ra­jąc kilka tysięcy skle­pów Bie­dronki, to zna­czy, że można. Nie mówimy prze­cież o przed­sta­wi­cielu Doliny Krze­mo­wej. Inno­wa­cyjny Por­tu­gal­czyk zawo­jo­wał pol­ski rynek sprze­daży pro­duk­tów spo­żyw­czych, a dla­czego nie uczy­nił tego Polak? Sły­szy się tu jako odpo­wiedź – bo bra­ko­wało kapi­tału. Jak to? Jeśli 100 kup­ców odda­łoby do wspól­nej kasy 10% swo­ich zysków, mogliby wysta­wić 3 razy tyle skle­pów pod swoim wspól­nym szyl­dem. Nic nie stało temu na prze­szko­dzie. Prze­szkodą jed­nak był pro­blem men­talny – Polacy nie byli w sta­nie pod­jąć współpracy.
    http://studioopinii.pl/z-wysokiej-polki-o-barierach-w-rozwoju-polski-rozmowa-z-prof-januszem-czapinskim/
    ============

    Niezła diagnoza, przyznacie?
    Skoro jest diagnoza, to powinny być metody przeciwdziałania, modelowania rzeczywistości.
    Tyle że w jednej kadencji polityków, nie da się zrobić NIC…..

  68. @ trasat
    Jeszcze kilka slow o tzw dampingu, czyli zabronionej przez miedzynarodowe prawo ingerencji panstwa w gospodarke celem pokonywania konkurencji.
    Otoz Niemcy stosuja ukryty damping poprzez przelewanie pieniedzy podatnikow w roznych formach na dofinansowywanie wlasnych przedsiebiorstw, by ich produkty byly konkurencyjne w stosunku do towarow z importu. Chiny ustawily tak swoja gospodarke ze nie musza stosowac dampingu, czyli finansowania eksportu pieniedzmi z podatkow, bo to robi za nich nisko ustawiona waluta w stosunku do innych walut. Gdy w ubieglym roku Ameryka nawolywala Chiny aby podniosly wartosc swojej waluty bo to jest niehumanitarne iz podbijaja cena caly swiat, Chinczycy powiedziel: zdewaluujcie swoja walute, bedzie ten sam efekt. Na to prezydent powiedzial: nie mozemy, FED JEST PRYWTANY. Czy trzeba wiecej podpowiadac Polsce co ma zrobic? Przeciez gdy ktos raz otworzyl drzwi, nie ma potrzeby ich drugi raz odwierac. Niestety ekonomicznego myslenia brakuje „znawcom”. Moze po prostu nie rozumieja ekonimii?

  69. wiesiek59
    24 kwietnia o godz. 15:29
    „Skoro jest diagnoza, to powinny być metody przeciwdziałania, modelowania rzeczywistości.
    Tyle że w jednej kadencji polityków, nie da się zrobić NIC….”
    O ile pamiętam, to rżądzi już 8-ma, każda z innej parafii ekipa ( średnio 3 lata – choć ta ostatnia ma szansę na 8-letnie rządy).
    To nie kwestia CZASU – to problem UMIEJĘTNOŚCI tych, którzy są przy władzy – historycy, którzy nawet na nauczyciela historii się nie nadawali !

  70. @ kaesjot
    „To nie kwestia CZASU – to problem UMIEJĘTNOŚCI tych, którzy są przy władzy – historycy, którzy nawet na nauczyciela historii się nie nadawali !”
    Slaby intelektualnie przywodca ktory kieruje rzadzaca partia polityczna – w tym wypadku historyk, musi przede wszystkim dobrac sobie taki zespol ludzi, ktory bedzie dzialali za niego, podczas gdy on w tym czasie robi wszystko by ktos go nie wysadzil z pozycji wodzowskiej w jego partii. Tam sie koncentruje cala jego energia. Bo coz dla niego bedzie znaczyc fakt iz partia przejdzie do nastepnej kadencji, gdy on straci pozycje wodza. Dlatego czystki w partii widzimy na codzien, raz zagraza Schetyna, raz zagraza Gowin. A Polska na tym cierpi, bo system wyborczy nie pozwala na to zeby byla prawdziwa konkurencja w wyborach. W Polsce nie istnieje prawdziwa kampania wyborcza. Glosuje sie na partie a te same maja niedemokratyczny sposob rzadzenia. Raz zasiadajacy na tronie wodz partii trzyma stolek do samego konca. Chyba ze partia sie rozsypie bo nie uzyska minimum by dostac sie do sejmu, wtedy najczesciej jest jej koniec. Mogloby byc inaczej gdyby czlonkowie tych partii zmienili ich charakter od wewnatrz. Podejrzewam ze taki Gowin pod kazdym wzgledem lepiej sie prezentuje od Tuska, niestety nie ma szans przejsc wodza. Strach i dyktatura w PO nie pozwalaja na zmiany.
    Oczywiscie ze dotkanlem czubek gory lodowej, gdyby kopac w tym wszystkim glebiej mozna sie dopatrzyc o wiele wiecej przyczyn tego czego efektem jest slabe funkcjonowanie panstwa.

  71. Do Marcina
    1. Zgoda, że jakość obecnych polskich elit jest gorsza niż elit PRLowskich a nawet, choć trudno w to jest uwierzyć, gorsza od elit Polski Sanacyjnej. Te obecne elity muszą przecież doprowadzić Polskę do kolejnej klęski gospodarczej i politycznej, czyli inaczej do kolejnego jej rozbioru, co zresztą sygnalizują na tym blogu posty Andrzeja – germanofila oraz zwolennika odłączenia Śląska od Polski.
    2. Oczywista jest też sprawa, że obecnie w Polce mamy tylko parodie demokracji, gdyż od roku 1989 rządzą w niej te same elity, a zmieniają się tylko szyldy, od jakimi one rządzą. Przecież PO ma praktycznie ten sam program co PiS (prywatyzacja, utrzymanie bezrobocia oraz wysokiego zadłużenia Polski, ratunek zaś widza w masowej emigracji, przy czym PiS jest nieco bardziej ‘kościelny’ niż PO), a pozostałe partie są dziś tylko tłem (Palikot i PSL oraz SLD od czasu rozłamu wyreżyserowanego przez Kwaśniewskiego). Stąd też mamy do czynienia z de facto bojkotem tej parodii wyborów, jak np. ostatnio na Śląsku (Rybnik), gdzie głosowało tylko nieco ponad 10% uprawnionych do głosowania, co zresztą uznane było przez wielu komentatorów za sukces POPiSu, gdyż przewidywano frekwencję wyborczą w wysokości ok. 5%. Oczywiste jest zaś, ze wybory, w których nie ma quorum, czyli że bierze w nich udział mniej niż połowa uprawnionych do glosowania nie są ważne.
    3. Niemcy od dawna praktykują dumping, podobnie jak tez i Chiny. Jak to pisze ‘krak15’ na forum „Wyborczej” (wyborcza.biz/Waluty/1,111132,13799554,Kiedy_Polska_w_euro__Rostowski___Nie_bedzie_dramatu_.html#BoxBizTxt#ixzz2RR2UkWju):
    Przy tej wydajności pracy w Niemczech (wynikającej z wysokiego stopnia automatyzacji produkcji) Niemcy nie mogliby skonsumować wszystkiego co sami wyprodukowali, utrzymując pełne zatrudnienie. Gdyby trzeba było zbilansować popyt z podażą tylko w obrębie Niemiec, to Niemcy mogliby mieć co najmniej 30% bezrobocie. Ratunkiem przed takim bezrobociem jest eksport towarów, głównie do krajów południa Europy. Zalew tanich, wysokiej jakości towarów niemieckich wykańcza rodzimy przemysł, a samymi usługami (turystyka) nie można zarobić na kupno tych towarów i dlatego Niemcy we własnym (krótkowzrocznym) interesie tolerowali zadłużanie się obywateli i rządów południa Europy. A poprzez eksport towarów wyeksportowali tam również bezrobocie. I w jaki sposób te kraje południa Europy, mając tak wysokie bezrobocie i tak mało produktywną gospodarkę mają zarobić na utrzymanie państwa i spłatę długów? A przecież polityka oszczędności jeszcze pogłębia tą nierównowagę. Alternatywa jest taka: albo wspólna waluta i wspólny budżet strefy euro (ze wspólną odpowiedzialnością za długi, zasiłki dla bezrobotnych, pomoc socjalną, emerytury itp.) co rodzi obowiązek stałych transferów finansowych z krajów bogatych do biedniejszych (jak w USA budżet federalny), albo odrębne budżety państw UE, ale również odrębne waluty, które kraje południowe mogłyby dewaluować. Obniżyłoby to stopę życiową w tych państwach, dostosowując ją do realnych możliwości ich gospodarki. Ale jednocześnie poprawiło ich konkurencyjność poprzez obniżenie kosztów pracy i zachęcenie do przenoszenia tam zakładów produkcyjnych z Niemiec. I w ten sposób bezrobocie w krajach południowych by spadło a w Niemczech się powiększyło. Tertium non datur!
    4. Dziękuję też za przypomnienie o tym, że Twórca III Rzeszy za wydźwigniecie Niemiec z kryzysu został wybrany politykiem roku przez angielski Times i do dzisiaj jest w archiwach okładka tego Timesa z 1936 roku z Adolfem na okładce. Już nawet nie trzeba przypominać o zachwycaniu się nim angielskiej rodziny królewskiej.
    5. Tajemnicą poliszynela jest też to, że Szwajcaria (a w nieco mniejszym stopniu Szwecja) pomagały aktywnie III Rzeszy, stąd też nie zostały one podbite przez Adolfa. Szwajcaria była przez cała II Wojnę Światową bankierem III Rzeszy, za co należy się zresztą Polsce odszkodowanie od banków Szwajcarskich, gdyż gdyby nie one, to okupacja Polski przez Niemcy zakończyła by się najpóźniej po roku, a to ze względu na to, że bez pomocy ze strony szwajcarskich banków (pomocy udzielonej zresztą przy pełnej wiedzy i zgodzie władz Szwajcarii – na poziomie federacji oraz kantonów), to Niemcy nie podźwignęli by finansowo kosztów utrzymania armii niezbędnej do podbicia oraz okupacji prawie całej Europy.
    6. Węgiel z tych bardzo głębokich pokładów można wydobywać, tyle, że raczej nie konwencjonalnymi metodami, a np. przez podziemną przemianę węgla w gaz. Technologia umożliwiająca taki proces znana jest od dawna, ale trzymana w sejfach koncernów naftowych, aby nie spowodować zbyt dużego oraz zbyt szybkiego spadku cen ropy i gazu wydobywanego innymi metodami.

    Do Andrzeja
    1. Biedronka to żadna „innowacyjność”. To są przecież typowe sklepy z tandeta i substytutami żywności, przeznaczone dla ubogich, których jest w Polsce przecież większość od roku 1989, a idea tego typu sieci tanich sklepów z tandetą dla ubogich powstała dawno temu w Niemczech (Aldi). Jako znany germanofil, powinieneś o tym dobrze wiedzieć. A to, że te „Biedronki” (oraz jakże podobne do niej „Lidle”) są tak w Polsce popularne, świadczy tylko o postępującej pauperyzacji Polaków. Nie ma się wiec z czego cieszyć ani tez czego podziwiać!
    2. Znów nie masz nic do powiedzenia poza obrażaniem innych dyskutantów. 🙁

    Do Wieśka
    1. Te „startupy”, czyli po naszemu nowopowstałe firmy, nie maja w Polsce większych szans, gdyż nie maja one po prostu dostatecznego kapitału. Przecież w Polsce, poza może PKO BP, nie ma już polskich banków, a trudno spodziewać się, aby banki zagraniczne, które zresztą najczęściej są pod taką bądź inną kontrolą rządową, udzielały pożyczek polskim przedsiębiorcom, którzy chcą stworzyć firmy konkurencyjne dla firm ze ‘starej’ Unii (np. Niemiec).
    2. Pytasz się „A co stało na przeszkodzie, żeby sami Polacy stworzyli dużą sieć handlową?”. Odpowiedź jest prosta – brak pieniędzy. Za oszczędności pochodzące z pracy czy też za spadek po cioci (chyba, że jest to pani Piasecka-Johnson), to można otworzyć mały sklepik osiedlowy, ale nie da się bez poważnego kapitału, to jest liczonego w milionach (i to raczej euro a nie złotych), utworzyć poważnej sieci sklepów. I to nie jest tak, że 100 kupców oddałoby do wspólnej kasy 10% swoich zysków, gdyż tu potrzebny jest prawdziwy oraz dobrze zarządzany bank, i to na miarę większą niż większość banków operujących obecnie w Polsce.

  72. Do Andrzeja
    1. Znow tylko chamskie ataki na tych, ktorzy maja inne zdanie niz twoje?
    2. Na szczescie nie musze handlowac, aby zyc. A prawda tez jest, ze „Biedronki” to sklepyz tandeta dla ubogich oraz ze tylko ci, ktorzy konkuruja innowacyjnoscia, maja przed soba przyszlosc. Handel bowiem nic nowego nie tworzy, a coraz czesciej jest tylko zbednym posrednikiem pomiedzy producentem a konsumentem, a wiec de facto zmniejsza on PKB.
    3. Dla ciebie, dobry czlowieku, to ja nie jestem „Pan”, a „Jasnie Wielmozny Pan”. Jasne?

  73. @ trasat
    „A prawda tez jest, ze „Biedronki” to sklepyz tandeta dla ubogich ”
    Najbardziej inowacyjnym rodzajem sklepow ktorych nie bylo w PRL-u sa lumpeksy. Zreszta nowoscia i specjalnoscia nowej rzeczywistosci jest na kazdej ulicy bank oraz apteka. To sasiedztwo nie jest przypadkowe. Gdy klient dostaje apopleksji z powodu problemow ze splacaniem dlugu ma po sasiedzku apteke gdzie moze od razu zaaplikowac sobie proszki na uspokojenie. Trzecia grupe najszybciej rosnacych byznesow sa biura doradztwa finansowego, sluzace glownie temu, by klientowi wmawiac ze nie jest tak zle, bo przeciez wszyscy maja dlugi.

  74. @Marcin
    W PRLu starzyzna handlowano na mala skale, na bazarach znajdujacych sie na peryferiach miast, a dzis, w „niepodleglej” RP handluje sie nimi na duza skale, nawet na ul. Marszalkowskiej w Warszawie. To jest doskonaly dowod na pauperyzacje Polakow na skutek tej, tak chwalonej przez Gospodarza, transformacji… 🙁
    A doradcy finansowi sa przeciez agentami lichwiarzy (pardon, bankierow), a wiec jako lekarstwo na nadmierne zadluzenie polecaja oni kolejne pozyczki, np. tzw. konsolidacyjne, ktore nie zostawiaja juz zadluzonemu zadnego pola do manweru, a wiec prowadza prosto do bankructwa.

  75. @trasat

    „Białoruś – PKB per capita (PPP) $15,000 vs $20,200 a więc Białorusini dość szybko gonią Polskę”

    PKB per capita Białorusi jako % PKBpc Polski wg Banku Światowego:
    1990 – 79%
    2000 – 49%
    2011 – 73%
    W 2011 Białoruś dzieli większy dystans do Polski niż w 1990 (danych z roku 1989 brak).

    „Dług zagraniczny 1.1 mld USD vs 318.3 mld USD”

    Dług zagr. Białorusi wg Narodowego Banku Białorusi w mld dol.:
    2000 – 2
    2008 – 12
    2009 – 15
    2010 – 22
    2011 – 28
    2012 – 34

    Dodam coś od siebie. Wzrost średniej długości życia w latach 1960-2010:
    ……………….1960…………….1970…………..1980…………..1989
    Polska……….67,7….+2,2……69,9….+0,2….70,1….+0,9….71,0
    Białoruś…….68,3….+2,2……70,5…..-0,2…..70,3…+1,3….71,6
    Portugalia….63,0….+4,1……67,1….+4,1…..71,2….+3,1….74,3

    Katastrofalny wynik PRL i Białorusi na tle Portugalii.

    ……………….1989…………..2000…………..2010
    Polska……….71,0….+2,8….73,8….+2,5….76,3
    Białoruś…….71,6…..-2,7….68,9….+1,5….70,4
    Portugalia….74,3….+2,0….76,3….+2,7….79,0

    Katastroflany wynik Białorusi na tle Polski i Portugalii. Średnia długość życia na Białorusi w 2010 jest niższa niz w 1989.

    Źródło: Bank Światowy

  76. Do ‚raf’
    Jakos nie za bardzo mam zaufanie do Banku Światowego, który rozłozył niejeden już kraj. Poza tym, to mówienie o sukcesie Portugalii jest dziś wręcz śmieszne, gdyż gospodarka Portugalii znajduje się dziś w stanie upadku. Poza tym, to na Białorusi nie ma masowego bezrobocia, w odróznieniu od Polski czy też Portugalii.

  77. Do Pana Dra Kasprowicza – Gospodarza tego Blogu:
    Wciaz pisze Pan o tej, rzekomo cudownej polskiej transformacji, a tu tymczasem:
    1. Z dzisiejszej ‚Polityki’: „Śląsk na rozdrożu” – Prognozy są złowrogie: miasta śląskie wyludniają się i jeżeli tak dalej pójdzie to z obecnych – trochę ponad 4,6 mln mieszkańców województwa – w 2030 roku pozostanie około 3,9 mln. 🙁
    2. Z dzisiejszej ‚Gazety Wyborczej’ – „Prawie połowa Polaków żyje w ciasnocie” – wciąż pozostajemy w ogonie Europy pod względem sytuacji mieszkaniowej obywateli, zajmując dopiero 29. miejsce w gronie 31 krajów.
    Z przeprowadzonej przez Home Broker analizy wynika, że w naszym kraju aż 41,2% osób mieszka w nieruchomości, którą według standardów europejskich należałoby uznać za przeludnioną. Dla porównania średnia dla całej Unii to 14,1%, czyli prawie trzy razy mniej niż nad Wisłą. Powód? – Zgodnie z europejskimi standardami zarówno małżeństwo bez dzieci, jak i single powinni mieć do dyspozycji mieszkania dwupokojowe. Gdy tylko pojawi się potomstwo, mieszkanie trzeba zamienić na trzypokojowe, natomiast gdy rodzina składa się z małżeństwa i trójki dzieci, to wymagałaby nawet pięciopokojowej nieruchomości (…).
    Z danych Eurostatu wynika, że gorzej niż w Polsce jest tylko w dwóch krajach – w Rumunii i Bułgarii, gdzie wskaźnik przeludnienia wynosi odpowiednio 46,8% i 41,7%… 🙁

css.php