Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

12.04.2013
piątek

O „ochronie” miejsc pracy

12 kwietnia 2013, piątek,

Całość debaty ze związkami zawodowymi kręci się wokół wielkich zakładów pracy. Interesy zatrudnionych tam są wartością nadrzędną i nikogo nie obchodzi jak to ma wpływ na tych zatrudnionych w małych firmach, czy tez bezrobotnych. No ale ci nie są związkowcami więc związkowców nic a nic nie obchodzą, mimo, że to dwie trzecie zatrudnionych.

A efekt jest taki, że mali przedsiębiorcy w związku z tym zatrudniają mniej lub na czarno. Jeśli się decydują na to drugie to w efekcie zatrudnią więcej osób, ale nie rozwiną swojej działalności. Wynika to z faktu, że w większej skali szara strefa jest bardziej widoczna, zaś przeskok do pełnego obciążenia podatkowego zabójczy. Dokładając do tego obciążenia biurokratyczne poruszone tydzień wcześniej mamy w efekcie 30-40% udział szarej strefy w gospodarce w Polsce. Lepsze to niż brak jakiejkolwiek aktywności, ale chyba nie o to chodzi zarówno związkom zawodowym jak i politykom.

Tymczasem w Europie 85% miejsc pracy jest generowana przez małe i średnie przedsiębiorstwa. Tak ukochane przez wielu zwolenników etatyzmu i planowego rozwoju wielkie zakłady pracy raczej zwalniają. Skupianie się na nich projektując rozwiązania prawne to oczywisty strzał we własne kolano. W odpowiedzi na żądania związkowców by wycofać się ze zmian w Kodeksie Pracy (poparte groźbą strajku generalnego), które mają uelastycznić rozliczenie czasu pracy Ministerstwo Pracy stwierdziło, że warto rozejrzeć się po świecie. No i to co zobaczyło nie jest zaskakujące.

Po pierwsze tam gdzie rynek pracy bardziej sztywny tam bezrobocie większe. Prawie dożywotnie zatrudnienie w Hiszpanii skutkuje rekordowym bezrobociem – zwłaszcza wśród młodych. Oczywiście ma to przełożenie na gospodarkę: zatrudnieni nie mają żadnej konkurencji więc się nie starają. Młodzi nawet jeśli są świetni nie mają szans na pracę więc albo emigrują, albo przestawiają się na tryb życia na bezrobociu – mieszkają z rodzicami, podejmują prace dorywcze. Czy czegoś to Państwu nie przypomina?

Zapewne ze zdziwieniem Ministerstwo zauważyło, że większe szanse na rozwój mają firmy gdzie dominują elastyczne formy zatrudnienia. Tylko czemu się dziwić – jeśli zatrudnienie jest sztywne to pierwsze zachwianie koniunktury wywróci każdy biznes. Dlatego etatów co raz mniej, zarabiają zaś osoby nastawione na elastyczne podejście do pracy i to po obu stronach umowy.

Szkoda tylko, że tak trudno dojść do dość oczywistego wniosku – prawa pracownicze tak naprawdę chroni sytuacja na rynku pracy a nie jakakolwiek ustawa – tą zawsze da się jakoś obejść. Tymczasem w roku 2007 występował tak wielki deficyt pracowników, że płace rosły lawinowo i by przyciągnąć pracownika firmy oferowały umowy na czas nieokreślony. Dziś w kryzysie przewagę mają pracodawcy i mogą dyktować dla odmiany swoje warunki. Zapewne zmieni się to kiedy gospodarka znowu ruszy do przodu. To oczywiście widok w skali makro a nie mikro. W skali mikro chodzi o to by być cennym dla pracodawcy niezależnie od warunków rynkowych. Rzadkie umiejętności, inicjatywa, czy po prostu ciężka praca często zapewni pracownikowi znacznie więcej przywilejów niż gwarantuje Kodeks.

Zmierzch dożywotniego etatu jest oczywiście trudny do przyjęcia dla społeczeństwa. Poczucie stabilizacji jakie dawał jest, co zrozumiałe, bardzo cenne. Jednak w obecnych warunkach można bardzo stabilnie pójść na dno wraz ze swoim zakładem pracy. Potem zaś taki pracownik przebywa długo na bezrobociu, jako że brak mu doświadczenia w zdobywaniu nowej pracy, zaś etaty są dożywotnio poblokowane.

Dlatego dużo ważniejsze niż zapewnienie stabilności tym, którzy dziś etaty posiadają (i jednocześnie odcięcie od nadziei na pracę bezrobotnym) jest zapewnienie by osoby tracące pracę mogły szybko znaleźć nową. Innymi słowy nie należy „chronić” miejsc pracy, należy zwalczać bezrobocie. Wtedy unikniemy wielu patologii, w tym chronicznego bezrobocia młodych, czy długotrwałego bezrobocia. No ale na wdrożenie takiego stylu myślenia będzie trzeba pewnie poczekać, aż poziom bezrobocia przebije 20%.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 85

Dodaj komentarz »
  1. @P. Gospodarz
    1. Co wynika z tego, ze w Europie 85% miejsc pracy jest generowana przez małe i średnie przedsiębiorstwa? Praktycznie nic, gdyz P. Kasprowicz wrzuca tu do jednego worka zarowno jedenoosobowe mokrofirmy jak tez calkiem spore przedsiebiorstwa zatrudniajace kilkanascie a nawet i kilkadziesiat osob. To ma taki sam sens jak te polskie i unijne statystyki, w ktorych Mazowsze jest najbogatszym regionem Polski, gdy tymczasem to bogata (relatywnie oczywiscie) jest tylko Warszawa z jej najblizszymi okolicami.
    2. Nie jest tez prawda, ze tam gdzie rynek pracy bardziej sztywny tam bezrobocie jest większe. W Hiszpanii olbrzymie bezrobocie wynika glownie z tego, ze hiszpanskie firmy sie unowoczesnily po wejsciu tego kraju do Unii i zastapily prawie wszedzie, gdzie sie to da, pracownikow-maszynami, a nie dla tego, ze pracownicy maja w Hiszpanii jakies specjalne przywileje w stosunku do reszty Europy. Wrecz przeciwnie – pracownicy maja wiecej praw np. w Skandynawii, a bezrobocie jest tam relatywnie niskie. Bezrobocie to jest bowiem wynik braku popytu, a wiec zbyt niskich plac i zbyt niskiego zatrudnienia. Tyle, ze w kapitalizmie bezrobocie jest nieuniknione i wynika z samej istoty tego systemu, w ktorym praca ludzka, mimo iz jest ona jedynym zrodlem zysku, jest widziana przez krotkowzrocznych przedsiebiorcow jako koszt i przez to eliminowana gdzie sie to tylko da, co jest w ten sposob glownym zrodlem bezrobocia w kapitalizmie.
    3. Tzw. elastyczne formy zatrudnienia to nic innego jak po prostu umowy smieciowe, ktore maja to do siebie, ze nie gwarantuja zadnej pewnosci zatrudnienia, stad tez osoby zatrudnione na takich umowach nie zakladaja rodzin, nie maja dzieci, nie kupuja mieszkan czy tez innych trwalych dobr, jako iz wiedza oni, ze moga stracic prace w kazdej chwili. W ten sposob maleje tez popyt, a wiec takze i produkcja, a co za tym idzie zatrudnienie a zaklete kolo tworzenia bezrobocia sie nam zamyka. 🙁
    4. Rzadkie umiejętności, inicjatywa, czy po prostu ciężka praca NIE zapewni pracownikowi więcej przywilejów niż gwarantuje mu je prawo (Kodeks Pracy), szczegolnie w warunkach wysokiego bezrobocia. A poniewaz postep techniczny jest z natury pracooszczedny, to musimy sie pogodzic z tym, ze nie bedzie przybywac miejsc pracy w przemysle. Tak wiec albo panstwo bedzie musialo radykalnie skrocic tydzien pracy oraz podzielic obecne etaty na dwa, albo tez tworzyc, wzorem Cypru czy tez Portugalii sztuczne miejsca parcy w administarcji, albo tez wyplacac, brytyjskim wzorem, nieustajace zasilki milionom swych obywateli. Z oczywistych powodow wole ten pierwszy wartiant, gdyz pozostale po prostu demoralizuja…
    5. Realna stopa bezrobocia w Polsce dawno temu przekroczyla 20%. A kiedy gospodarka brytyjska sie zalamie pod ciezarem ogromnego dlugu, akumulowanego tam od czasow P. Thatcher, i kiedy Polacy beda musieli opuscic Wyspy, to przekroczy ono 25%. Tyle, ze wtedy nie pomoze nawet zniesienie Kodeksu Pracy i ZUSu, gdyz po prostu nie bedzie w Polsce kapitalu, ktory moglby stworzyc miejca pracy dla tych milionow bezrobotnych Polakow, jako iz ten kapital dawno temu zostal wyprowadzony z Polski.

  2. C.d.
    P. Kasprowicz patrzy na gospodarke z waskiego punktu widzenia przesiebiorcy, i to takiego na raczej mala skale. Blednie uwaza on wiec prawo pracy za swego wroga, gdyz wydaje mu sie, ze gdyby tego prawa nie bylo, i pracownicy nie mieli by tym samym zadnych praw, a wiec traktowani by byli jak ‚mowiace narzedzia’, czyli inaczej niewolnicy, to jego firma zaczelaby przynosic wieksze zyski. Niestety, ale P. Kasprowicz nie rozumie tego, ze jego kientami sa pracownicy innych firm i ze jesli inni przedsiebiorcy postepuja tak samo jak P. Kasprowicz, czyli zwalniaja pracownikow oraz obnizaja im zarobki, to tym samym maleje popyt, a wiec P. Kasprowicz moze sprzedac coraz mniej tego, co produkuje jego firma, przez co spadaja jego zyski, a wiec tnie on koszta pracy jeszcze bardziej, pograzajac tym samym (do spolki z podobnie jak on myslacymi przedsiebiorcami) gospodarke w spirali malejacego popytu i spadku zysku oraz rosnacego bezrobocia. To jest po poistu jeden z paradoksow kapitalizmu rynkowego, ktory musi przyniesc upadek tego systemu, a mianowicie niezgodnosc interesu pojedynczego kapitalisty z interesem kapitalistow jako klasy.
    Pomijam tu etyczne aspekty rozwiazania proponowanego przez P. Kasprowicza, ktore sprowadza sie przeciez do pozbawienia pracownikow wszelakich praw, co oznacza w praktyce zniesienie demokracji (gdyz obywatel w modelu proponowanym przez P. Kasprowicza tracilby wszelakie prawa po przekroczeniu bramy przedsiebiorstwa, ktore go zatrudnia) oraz powrot do niewolnictwa, jako iz w modelu postulowanym przez P. Kasprowicza to przesiebiorca mialby prawo wymagac od swych pracownikow, szczegolnie w warunkach wysokiego i wciaz rosnacego bezrobocia spowodowanego glownie postepem technicznym, pracy po 12 i wiecej godzin na dobe, za kawalek chleba i miejsce w zbiorowej noclegowni… 🙁 CHYBA NIE O TO WALCZYLISMY W LATACH 1980TYCH!

  3. @ Tomasz Kasprowicz
    „Tymczasem w Europie 85% miejsc pracy jest generowana przez małe i średnie przedsiębiorstwa.”
    Te informacje mozna bardzo ciekawie interpretowac. Co to znaczy ze 85% miejsc pracy jest generowane przez male i srednie przedsiebiorstwa?
    Czy to znaczy ze te przedsiebiorstwa generuja NOWE MIEJSCA PRACY?
    Prawda jest wlasciwie zafalszowana. Male przedsiebiorstwa sa bardziej slabe od wielkich by utrzymac sie na rynku, dlatego wiekszosc z nich pada i na ich miejsca powstaja inne. Tych ktore padaja i traca miejsca pracy politycy jak zwykle gloryfikujac zasade: „krzywa rosnie” po prostu w statystyce nie ujmuja, bo to by ksztaltowalo bardzo niekorzystny image.
    Stare przyslowie mowi: zanim ten tlusty schudnie chudego juz nie ma. To samo dotyczy tych co sa dobrze utuczonymi byznesmenami w porownaniu do tych chudzielcow ktorzy sie zaledwie podczepiaja pod zrodelko.
    Chocby nie wiem jak sie zonglowalo cyframi i zaklinalo rzeczywistosc Mercedesa, BMW, Volkswagena, Siemensa, Kruppa z gadania w Polsce nie bedzie. A wymienilem tylko niektore z tych z fat cats.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ja mysle ze Kasprowicz powinien miec prawo do nie placenia za elektrycznosc, wode i gas. Koasprowicz powinien byc zwolniony z czynszu i oprocentowania. Oczywiscie z podatkow rowniez.

    Kasprowicz powinien zywic i ubierac sie za darmo. Chodzic do restauracji, jesc, nie palcic rachunkow i wychodzic. Gdzie tam,… wlasciciele restauracji powinni Kasprowiczowi za to placic, przeciez to jego czas ktory kosztuje.

    Oczywisce dobrze byt bylo gdyby wynajeci pracownicy wplacali do firmy za prace i wszyscy dostawcy nie zadali zaplaty. Wrecz przeciwnie wplacali by do firmy Kasprowicza za skladanie zamowien.

    Tylko powyzsze pozwolilo by Kasprowiczowi wypracowac zysk.

    Innych mozliwosc nie widze bo przeciez jest to przedsiebiorca bez pomyslow na biznes, bez zdolnosci innowacyjnych, bez umiejetnosci planowania, bez zdolnosci zarzadzania, bez wizji i bez elementarnej odpowiedzialnosci za swa role w propagowaniu zlowieszczych i wrogich ludzkosci ideologi faszystowsko-liberalnych.

  6. Znowu mamy wysyp porad bezdzietnych kawalerów udzielanych wielodzietnym rodzinom. Kościół nie ma monopolu na durnotę w tym temacie.
    Żaden kiosku ze szczypiorkiem ani budki z lodami nie prowadził ale pierniczy jakieś strategiczne rady całym gałęziom przemysłu, gdzie tam, całym państwom! Ale heca! Nie myślałem, że są ludzie do tego stopnia pozbawieni poczucia wstydu i rozumu. Przecież jesteście śmieszni!
    Ile był wart najbogatszy człowiek, z jakim mogliście sobie pogadać? Tzn. zadać przynajmniej kilka pytań i usłyszeć kilka odpowiedzi skierowanych właśnie do was? Mój rekord to pół miliarda dolców osobistego majątku. Najwięcej iloma tysiącami pracowników zarządzał facet, z którym wymieniliście chociaż kilka emaili (pytanie-odpowiedź, kilka razy) plus mieliście możliwość towarzyskiego „pogadania”, w moim wypadku „w kółeczku”, na przyjeciu? Mój rekord to 150.
    Ale do łba by mi nie przyszło doradzać jak głupek ani na poziomie całych państw ani na poziomie kiosku „Ruchu”. Nie prowadziłem to nie wiem. Nie zarządzałem swoim własnym biznesem to morda w kubeł.
    Nie ośmieszajcie się bardziej!

  7. Złote rady konsultanta IT na temat rynku pracy brzmią raczej mało wiarygodnie. Gdyby tak zatrudniano np. w Krzemowej Dolinie jak wspomniał pan Kasprowicz to świeciłaby pustkami!!! Rozumiem, że przykładów szuka w krajach, gdzie wszystko się sypie. Niezbyt trafnie. Proszę wyjść z tymi propozycjami w Niemczech, Szwajcarii, Szwecji, Belgii itd. Na szczęście tam takie idiotyzmy nie przejdą choćby z tego powodu, że brak poczucia bezpieczeństwa jednostki może zrujnować całą gospodarkę.

  8. Wpis trasata wyczerpuje temat. Doskonale podsumowanie tych neoliberalnych teorii, które swoją drogą już w cywilizowanym świecie przestały być brane na poważnie.

  9. „Doskonale podsumowanie tych neoliberalnych teorii, które swoją drogą już w cywilizowanym świecie przestały być brane na poważnie.”
    A co biorą na poważnie pod uwagę w Hiszpanii i Grecji teraz? 😉

  10. @trasat
    1. To wynika, że należy się skupiać na takich firmach, a nie na wielkich molochach.
    2. Pisanie, że bezrobocie jest wynikiem braku popytu wynika chyba z przespania ostatnich kilku dekad. W Chinach popytu wewnętrznego prawie nie było (teraz raczkuje) i jakoś nie było problemu z rozwojem.
    3. elastyczne formy zatrudnienia to elastyczne formy zatrudnienia. Owszem dają mniejszą elastyczność – co poradzić jeśli etaty są dla najlepiej wykwalifikowanych. Należy więc zadbać by ten brak stabilizacji był mało dotkliwy – wysokie a krótkie zasiłki dla bezrobotnych i łatwość znalezienia nowej pracy
    4. Bezsensowność Pana tez wykaże od ręki:
    – kodeks pracy zapewnia jedynie płace minimalną. Jednak przytłaczająca większość pracowników pracuje za pensję większa niż minimalna. Ergo dzięki swojej pracy uzyskują więcej niż KP gwarantuje. Ergo nie ma Pan racji.
    – bajki o tym jak maszyny odbiorą ludziom pracę szaleją po świecie od czasów powstania maszyny parowej. Wtedy to ludzie Panu podobni rozbijali po fabrykach maszyny. Na szczęście nie udało im się powstrzymać postępu. Gdyby słuchać ludzi takich jak Pan dalej żylibyśmy w XIX wieku.
    5. Proszę o definicję „realnej stopy bezrobocia” by było wiadomo o czym Pan pisze. Wymyślenie terminu, nienapisanie czym jest, po czym wymyślenie sobie jakiejś cyfry nie służy merytorycznej dyskusji.
    6. Prawo pracy ma mały wpływ na przedsiębiorców. Z przepisami sobie poradzą. Poszkodowanymi są bezrobotni i słabo wykształceni. Na nich najwyraźniej Panu nie zależy.

    @Marcin
    A liczy Pan tych grubych, którzy się przenoszą do Chin?

    @Żbik
    Zatrudniali jak w Krzemowej Dolinie? Z tego co mi wiadomo zawierane tam umowy cieszą się właściwie pełną swobodą umowną miedzy obiema stronami. niczego innego nie postuluję.

  11. @ Tomasz Kasprowicz
    „A liczy Pan tych grubych, którzy się przenoszą do Chin?”
    Odpowiedz Panska jest typu: a u was bija murzynow. Ja chcialem pokazac ze kraj bez solidnej struktury swiatowej klasy firm nie jest w stanie konkurowac na trudnym dzisiaj rynku eksportowym. Prosze pokazac kto jest w stanie wprowadzic na rynek produkt konkurencyjny z takim samym produktem tworzonym w gigantycznej firmie? Prosty przyklad: samochody z Mercedesa.
    http://www.youtube.com/watch?v=_9X6mTy8kyU
    Ogladajac ten film nie trzeba wielkiej wyobrazni aby uzmyslowic sobie gdzie jest Polska ze swoim malym byznesem. Podpowiem: klepanie blach w mercedesach po przywiezieniu ze zlomu w Niemczech. Pamietam ze w latach 80 Jaruzelski mowil: automatyzacja, robotyzacja, biotechnologia przepustka do 21 wieku. Podobno uwolnil wszelkie hamulce aby to zrealizowac. Walesa nawet obiecal druga Japonie. Tymczasem w Niemczech, tuz za miedza wiedza jak to robic, ale Polska liczy na to ze gadaniem sie stanie potega. Wystarczy powolac przy rzadzie komisje te oprocz Laska ktora bedzie spoleczenstwu tlumaczyla ze jest zielona wyspa tylko jej sie nie widzi. Zawsze myslalem ze do wladzy powinni dochodzic ludzie ktorzy maja wizje. Nie wiedzialem ze w Polsce wladze sprawowac powinien ktos kto nie zamierza realizowac takiej wizji, ale powoluje zespol propagandowy ktory ma na celu wmawianie wizji nie istniejacej w naturze. Ta cala machina sie kreci pod dyktando „wizjonerow” bez wizji czekajacych na niewidzialna reke rynku ktora zapelni przestrzen kraju nie tylko pelnymi polkami ( to w kapitalizmie akurat niewidzialna reka rynku doskonale potrafi), ale tez pelnymi portfelami.
    Niestety i owszem warstwie blagierow.

  12. Poniewaz mowa o zatrudnianiu w Krzemowej Dolinie… Nie pracowalem tam, ale pracowalem w 5 innych stanach. Na „etat”. Wszystkie umowy zawieraly klauzule: „Kazda ze stron moze rozwiazac umowe w kazdej chwili bez podania przyczyn”. Obie strony skwapliwie korzystaja z tego przywileju

  13. Obrona miejsc pracy przez zwiazki zawodowe na przykładzie FIAT-a w Tychach.
    W 2006 roku FIAT mając duze zamówienia na silniki chciał zwiekszyć produkcje zatrudniając 300 nAle powodowało to przejście na system czterobrygadowy, czyli prace w soboty i niedziele. Solidarność zagroziła protestem, bo „nie wolno zmuszać pracowników do niewolniczej pracy”.
    Rok 20011, samochody świetnie sie sprzedaja, Solidarność strajkuje żądając dużych podwyżek plac.
    Koniec roku 2012. FIAT ogłasza zwolnienie 1500 osób. Kundelki zwiazkowe podwijają ogonki pod siebie i nie próbują nawet negocjować z FIAT-em.Natomiast szczekaja na rząd, że ten nic nie zrobił, żeby zapobiec wyprowadzeniu produkcji do Włoch. To znaczy, że nie dał kolejnych ulg Fiatowi z naszych podatków. Aktualnie kundelki zwiazkowe żadają więcej pieniędzy dla zwalnianych z Fiata,oczywiście od rządu, chociaż ci otrzymuja odprawy do osiemnastu pensji.
    Tak wyglada polska zwiazkowa rzeczywistość.
    W GW tydzień temu był wywiad z bylym bossem Solidarności na Fiacie, niejakim Rajmundem Pollakiem.

  14. Tomasz Kasprowicz
    13 kwietnia o godz. 22:55
    Trasat ma racje. Bizness moze sie rozwijac tylko i wyalcznie wtewdy gdy jest w stanie zdobyc konsumentow nowym produktem, nowa technologia, jakakolwiek innowacja. Nikt nie bedzie zatrudnial dlatego ze zawieszono kokes pracy, oszukano i zniewolono pracownika.

    Kasprowicz z determinacja domaga sie zniszcznia rynkow konsumenckich i mysli ze to zwiekszy zatrudnienie. To kretynstwo nie z tej Ziemi i juz bylo wielokortnie dyskutowane.

    Przyklad z Chin wlasnie wskazuje ze mieli i maja rynek i sie rozwijaja. Eksportuja na gigantyczna skale.

    Polskie bezrobocie to nie zadne oficjalne i zaklamane 14.4%. To az 30-35%. Emigrantow rowniez trzeba uwzglednic. To ludzie kotrzy wyjechali glownie w poszukiwaniu pracy.

    Nie rozumiem po co przyklady z Dolinki Krzemowej sa tu zamiszczane. Tam zatrudniaja sie fachowcy i negocjuja swoje kontrakty bo to osrodek badawczo rozwojowy. To zaden przyklad dla Polski.

    Trasat i inni juz wieloktotnie tu pisali. Umowy smieciowe zanizaja aktywnosc pracownika na rynku konsumenckim. Nie majac stalego i pewnego dochodu nie jest on w stanie planowac i kupowac. Nie kwalifikuje sie na kredyt, nie kupuje nic na raty, nie jest w stanie nawet planowac rodziny. Co z koleji powoduje ze przedsiebiorcy mniej sprzedaja. To spowalnia gospodarke. Np 90%
    samochodow jest sprzedawana na raty czyli na kredyt zaciagniety przez kupujacego. Nikt na umowie smieciowej nie kwalifikuje sie na kredyt.

    Panie Kasprowicz niech pan to sobie przepisze 1000 razy. Moze wreszczie to pan zrozumie.

  15. Andrzej52
    14 kwietnia o godz. 6:48
    Brednie piszecie producencie krzesel.
    Zagrywki Fiata sa perfidne. Juz kilkakrotnie wyludzili zapomogi od polskiego rzadu i domagaja sie wiecej ulg. Szantazuja ze ogranicza produkcje i zmniejsza zatrudnienie. Fiat na pewno rowniez nie placi podatkow w Polsce bo sa w stanie manipulowac cenami transferowymi.

    Ja bym ich po prostu wyrzucil z Polski a na samochody Fiata sprzedawane w Polsce narzucil duze clo. Gdyby inne (tanie) kraje zrobily to samo wtedy to Fiat placilby za wejscie na tanie rynki zamiast je wykorzystywac.

  16. DrKasprowicz-Dokladnie tak jest w RFN!!!Problem tylko w tym ,ze prawie wszyscy wypowiadajacy sie tu znaja lepiej gospodarke Ludowej Republiki Zanzibaru i Wysp Zielonego Przyladka niz Niemiec!!Stale pytam sie dlaczego????

  17. @Luap
    14 kwietnia o godz. 12:19

    O niemcach juz tu bylo. Przecietny niemiecki pracownik zarabia 4 krotnie wiecej od przecietnego polaka. Bezrobocie u Niemcow 5.4%, bezrobocie w Polsce 14.4% a rzeczywiscie 30-35%.

    Podobnie jest w Danii. Przecietny dunczyk zarabia 6 razy wiecej od przecietnego polaka. Bezrobocie w Danii 4.6% w Polsce 14.4% a rzeczywiscie 30-35%

    Przyczyna powyzszego jest tepota polskich przedsiebiorcow i polityka tumanskich nie-rzadow ostatnich 24 lat.

    Badzmy realistami, czego polski przedsiebiorca moze sie tu dowiedziec od dr Kasprowicza ??? Pomysly na bizness nie potrzebne, wynalazczosc nie potrzebna, planowanie niepotrzebne to w ‚komunie’ planowali. Wszystkim ma rzadzic przypadek i wszystko ma sie samo zrobic a jedyny pomysl przedsiebiorczosci ma sie opierac na dalszym wydymaniu pracownika.

  18. @ Tomasz Kasprowicz
    „Zmierzch dożywotniego etatu jest oczywiście trudny do przyjęcia dla społeczeństwa. Poczucie stabilizacji jakie dawał jest, co zrozumiałe, bardzo cenne. Jednak w obecnych warunkach można bardzo stabilnie pójść na dno wraz ze swoim zakładem pracy.”
    Czyli przyznaje Pan ze byl czas dozywotniego etatu. Zgadza sie ze w obecnych warunkach mozna bardzo stabilnie pojsc na dno wraz ze swoim zakladem pracy. Nie przyznaje Pan chociaz to wynika z oczywistej oceny tamtego systemu ze wowczas pojscie na dno zakladu pracy bylo niemozliwe, jak tez i niemozliwe bylo pojscie pracownika na dno.

  19. @zza kałuży
    Biedny nauczyciela spotyka byłego ucznia:
    Jak ci się powodzi? Jestem milionerem a pieniądze zarabiam na handlu butelkami na których zarabiam 10%. Kupuję po 20 gr i sprzedaję po 30 gr. No i z tych 10% zysku żyję.
    Oto dowód, że zdobyty majątek świadczy o inteligencji.

  20. @Marcin
    Racja – male przedsiebiorstwa tworza mniej miejsc pracy niz je tworza, a wiec przyczyniaja sie tym samym do wzrostu bezrobocia. Ponadto, to stanowiska pracy w malych przedsiebiorstwach sa malo wydajne, a wiec tez i nisko oplacane. To wszystko razem a takze brak bezpieczenstwa zatrudnienia powoduje, ze miejsca pracy w malych przedsiebiorstwach sa malo atrakcyjne dla pracownikow, a poniewaz sa one takze malo wydajne, a wiec w bilansie sa one niekorzystne dla gospodarki, gdyz ten sam pracownik wytworzyl by wiecej pracujac w duzej firmie, ktora jest stac na nowoczesna, wydajna technologie.
    @Axiom1
    Niestety, ale Gospodarz tego blogu wydaje sie byc (przynajmniej na podstawie tego, co na nim wypisuje) typowym polskim drobnym przedsiebiorca bez pomyslow na biznes, bez zdolnosci innowacyjnych, bez umiejetnosci planowania, bez zdolnosci zarzadzania, bez wizji i bez elementarnej odpowiedzialnosci za swa role w propagowaniu zlowieszczych i wrogich ludzkosci ideologi faszystowsko-liberalnych.
    @zza kaluzy
    1. Aby znac sie na gospodarce, to nie trzeba prowadzic malej firmy. Wrecz przeciwnie – patrzenie na gospodarke z pespektywy malej firmy jest wrecz szkodliwe, co widac na przykladzie np. niedawno zmarlej Pani Thatcher, ktora wychowana w sklepiku swego ojca nie potrafila zrozumiec, ze ten sklepik nic nie wytwarzal i ze nie jest mozliwa agzystencja gospodarki, w ktorej wszyscy zajmuja sie tylko i wylacznie drobnym handlem.
    2. Ludzi nie ocenia sie po bogactwie materialnym. Zreszta najbogatszym czlowiekiem na swiecie jest krolowa brytyjska, tyle, ze jej majatek pochodzi w 100% z wyzysku i rabunku, a nie z pracy jej i jej rodziny. A jesli ktos ma pol miliarda dolarow majatku, to pewne jest jak w szwajcarskim banku, ze nie zarobil on uczciwie tych pieniedzy. Nie zachwycam sie zlodziejami, niezaleznie od skali, na jaka oni operuja…
    @Zbik
    Racja, ze brak poczucia bezpieczeństwa jednostki może (a raczej musi) zrujnować całą gospodarkę, gdyz czlowiek niepewny jutra nie kupuje nic poza najbardziej niezbedna zywnoscia i ubraniem, a wiec nie przyczynia sie do rozwiju gospodarki. Nie decyduje sie tez na dzieci (przynajmniej w kulturze tzw. I Swiata), a wiec przyczynia sie do depopulacji swego kraju.
    @MMK
    W Hiszpanii i Grecji najprawdopodobniej dojda do wladzy komunisci albo faszysci. To nie bedzie tam po raz pierwszy! Oczywiscie, to beda inni komunisci i faszysci niz w latach 1930tych (Hiszpania) i 1970tych (Grecja)…

  21. ZWO 14 kwietnia o godz. 23:47
    Pańska anegdotka świadczy tylko o pańskim braku zdolności odróżniania wiedzy od inteligencji. Osoba, która sprzedawała z dziesięciogroszowym narzutem świetnie umiała dostosować się do warunków rynku a zatem była inteligentna a jedyne, czego nie potrafiła, to prawidłowo ów narzut wyrazić w procentach.
    Mam tutaj dla pana smutną wiadomość. Niektórzy twierdzą, że tylko ubogie osoby dokładnie wiedzą, ile mają pieniędzy. Osoby zamożne nie mają pojęcia ile wynosi ich bieżący stan konta. Zgadzam się z tą opinią. Jak ktoś wie dokładnie ile ma pieniędzy to nie ma ich dużo.
    I druga uwaga. Muszę się przyznać, że ja też nie potrafiłbym obliczyć stopy zysku w podanej przez pana tranzakcji. Licząc wzgledem ceny zakupu dostajemy 50% zysku, natomiast względem ceny sprzedaży 33%. Nie jestem ekonomistą, nie znam zasad księgowości biznesowej więc nie wiem, 50 czy 33 jest właściwą odpowiedzią. Wiadomo, że nie 10%, ale w mojej opinii najważniejszy jest fakt, że jegomość z anegdotki zarabiał pieniądze a nie tracił.
    A osobą, w której inteligencję był pan łaskaw wątpić był założyciel Platinum Technology. Mam nadzieję, że biznesowe osiągnięcia ZWO dowodzą jego jeszcze wyższej inteligencji.

  22. @Gospodarz
    1. Dzis nawet najwieksze firmy nie zatrudniaja az tak duzo ludzi, jak to bylo jakies pol wieku temu. Przez duze firmy rozumiem wiec firmy z duzym kapitalem, raczej niz z duza sila robocza.
    2. Bezrobocie w kapitalizmie jest zawsze wynikiem nadprodukcji, czyli inaczej braku popytu. A w Chinach popyt na wiele towarow jest dzis wiekszy niz w USA, np. na samochody, a wiec ktos tu ma wiadomosci o Chinach, tyle ze sprzed pol wieku… 😉
    3. Latwo jest propagowac wysokie zasiłki dla bezrobotnych i łatwość znalezienia nowej pracy, a wiec tez krotkosc ich pobierania. Tyle, ze kto ma tworzyc te niezbedne miejsca pracy? Na 100% nie sektor prywatny, ktoryprzeciez wiecej miejsc pracy niszczy niz tworzy…
    4. Kodeks pracy zapewnia nie tylko minimalna place, ale takze maksymalna ilosc godzin pracy, minimalny wymiar urlopu wypoczynkowego itd. Oczywiscie, minimalna placa nie jest konieczna, gdyz moze ja zastapic minimalny zasilek przyslugujacy bezterminowo kazdemu, kto nie moze znalezc pracy, a ktory jest wyzszy niz tzw. minimum socjalne. Ale obnizenie placy minimalnej musi spowodowac takze spadek innych plac, a wiec tez i spadek popytu, a wiec wzrost bezrobocia.
    W XIX wieku maszyny byly juz rozpowszechnione (szczegolne w jego drugiej polowie), ale to byly maszyny pierwszej generacji, wymagajace mnostwa ludzi do ich obslugi (np. maszyny parowe – conajmniej palacz i mechanik w przypadku najmniejszej takiej maszyny). Dzis mamy maszyny trzeciej generacji (‚inteligentne’ automaty), ktore wlasciwie nie potrzebuja ludzi do ich obslugi (np. automatyczne pociagi metra). Nachodzace juz maszyny czwartej generacji, ktore sie beda same obslugiwac i naprawiac wyeliminuja praktycznie wszelaka prace ludzi, poza tymi najwyzej wykwalifikowanymi, a maszyny piatej generacji wyeliminuja nawet ludzkich projektantow. Prosze wiec nie myslec wciaz kategoriami z ubieglego stulecia!
    Realna stopa bezrobocia bierze pod uwage takze te osoby, ktore pracuja w zmniejszonym wymiarze godzin, zarabiajac tym samym mniej niz placa minimalna ( a chcialy by pracowac w pelnym wymiarze), osoby, ktore zrezygnowaly z szukania pracy, gdyz jej po prostu nie ma, ale chetnie by ja podjely, gdyby ona byla a takze zbednych ludzi na wsi (ktorzy pomagaja w gospodarstwie rodzinnym, ale mogloby sie ono bez nich obejsc) , a w obecnych polskich warunkach takze osoby zmuszone do emigracji z powodu braku miejsc pracy w swej Ojczyznie.
    Dzis bezrobotni sa czesto osobami z wysokimi kwalifikacjami. Brak kwalifikacji nie jest dzis wazna przyczyna bezrobocia, gdyz coraz mniej jest miejsc pracy dla wysokowykwalifikowanych fachowcow, ale jest wciaz zapotrzebowanie np. na zmywaczy czy sprzataczki. To jest jeden z paradoksow wspolczesnego kapitalizmu. W przyszlosci zas zarowno prace sprzataczki jak i konstruktora przejma maszyny. Tyle, ze wtedy to bedzie oznaczac koniec kapitalizmu.
    A jezeli twierdzi Pan, ze przedsiebiorcy poradza sobie z prawem pracy, to po co ten caly krzyk o zwolnieniu ich z obwiazku przestrzegania tegoz prawa?
    5. Na razie w tzw. Dolinie Krzemowej brakuje fachowcow, a wiec rynek pracy jest tam (przynajmniej w sektorze IT) rynkiem pracownika, a nie przedsiebiorcy. Ale co bedzie, jak sie on nasyci?

  23. @Marcin
    1. Oczywiste jest, ze mala firma nie ma szans w konkurencji z duza, szczegolnie, ze dzis opracowanie nowego produktu, technologii jego wytwarzania oraz wprowadzenie go na rynek wymaga olbrzymiego na ogol kapitalu, ktorym male firmy przeciez nie dysponuja.
    2. Jaruzelski mial 100% racji gloszac, ze automatyzacja, robotyzacja, komputeryzacja i biotechnologia to przepustka do 21 wieku. Tyle, ze w/w wymagaja sporego kapitalu oraz zaangazowania sie panstwa w gospodarke i nauke, gdyz prywatny kapital nie bedzie przeciez ryzykowac tam, gdzie naklady sa duze, a szansa na zysk relatywnie mala,czyli w sektorze wysokiej technologii (high tech).
    3. W PRLu wladza dbala o zwyklych ludzi, gdyz slusznie nie wierzyla w rzekome cudowne wlasciwosci owej ‚niewidzialnej reki rynku’, ktora w Polsce doprowadzila po roku 1990 do masowego bezrobocia, zupelnie jak w latach 1918-1939. Zgoda z drem Kasprowiczem, ze dzis sa inne czasy, ze nie moznadzis nikomu zagwarantowac dozywotniego etatu w tym samym miejscu pracy, ale mozna i trzeba dac prace kazdemu, ktory jej chce i sie do niej nadaje, chocby tylko dla tego, ze bezrobocie oznacza marnotrawstwo bardzo waznego czynnika rozwoju gospodarki oraz powazne problemy spoleczne (jako iz wbrew temu co twierdzila P. Thatcher, to spoelczenstwo jak najbardziej istnieje).
    @Andrzej52
    1. Przypominam, ze ludzie wolni (w odroznieniu od niewolnikow) pracuja, aby zyc, a nie zyja, aby pracowac. Poza tym, to produkcje mozna zwiekszyc instalujac bardziej wydajne maszyny i poprawiajac organizacje pracy, a nie tylko przedluzajac czas pracy!
    2. Bez tych tak przez ciebie nielubianych zwiazkow zawodowych, to dalej pracownicy zmuszani by byli do pracy po 12 godzin na dobe i to za glodowe stawki.
    3. Uwazaj, aby ciebie ktos nie zamknal w pokoju bez klamek… 🙁
    @Axiom1
    1. Oczywiscie, ze biznes moze sie rozwijac tylko i wylacznie wtedy gdy jest w stanie zdobyc konsumentow nowym produktem, nowa technologia, badz tez innowacja oraz ze nikt nie bedzie zatrudnial pracownikow tylko dlatego ze zawieszono Kodes Pracy. A tymczasem P. Kasprowicz z determinacja godna lepszej sprawy domaga sie zniszczenia rynkow konsumenckich i mysli ze to zwiekszy jego zyski, choc oczywiscie bedzie wrecz przeciwnie – zmniejszy to popyt a wiec tez i zysk.
    2. Dolina Krzemowa to nawet w USA jest wyjatkiem potwierdzajacy regule taka, ze tylko prawo pracy moze uchronic w kapitalizmie rynkowym pracownika przed nadmiernym wyzyskiem.
    3. Oczywiste tez jest, ze tzw. elastyczne (czyli smieciowe) umowy o prace zanizaja aktywnosc pracownika na rynku konsumenckim, jako iz nie majac stalego i pewnego dochodu nie jest on w stanie planowac i kupowac, nie kwalifikuje sie tez na kredyt, a wiec nie kupuje nic na raty, nie jest w stanie nawet zaplanowac rodziny, co z kolei powoduje ze przedsiebiorcy mniej sprzedaja i maja tym samym mniejsze zyski. Tak wiec umowy smieciowe sa szkodliwe glownie dla przedsiebiorcow, ktorzy jednak sa z reguly zbyt malo inteligentni, aby to zrozumiec. 🙁
    4. Zgoda takze, ze zagrywki Fiata w Polsce sa perfidne, ze juz kilkakrotnie wyludzil on zapomogi od polskiego rzadu i domaga sie jeszcze wiecej ulg, szantazujac Polakow, ze ograniczy produkcje i zmniejszy zatrudnienie. Poza tym skandalem jest, ze Fiat nie placi podatkow w Polsce!
    @Luap
    1. W Niemczech jest zupelnie inaczej niz w Polsce. Niemiecka gospodarka oparta jest na niemieckim kapitale i niemieckiej mysli technicznej, na filozofii „designed in Germany”. A Balcerowicz ponad 30 lat temu zniszczyl polska mysl techniczna… 🙁
    2. Jenakze poniewaz Niemcom sie oplaca przenosic produkcje do krajow z tansza sila robocza, np. do Polski, to realna stopa bezrobocia jest tam tez ponad 10%, a w b. NRD okolo 20%.
    @ZWO
    1. Pomijajac oczywisty blad rachunkowy (10% z 20 to jest 2 a nie 10), to nie sadze, aby ktokolwiek zostal milionerem (w dzisiejszych zlotowkach) z handlu uzywanymi butelkami, gdyz jesli na kazdej butelce bylby taki duzy (50%) zysk, to pojawiloby sie mnostwo konkurentow handlujacych nimi,a wiec zysk zbutelki spadlby z 10 groszy do poziomu nizszego niz grosz, a wiec wiecej by kosztowalo zbieranie tych butelek niz to, co sie za nie dostanie w punkcie skupu .
    2. Poza tym, to cale spoleczenstwo nie moze sie utrzymac z handlu, gdyz w pewnym momencie kolko sie zamknie i masy handlarzy zostana z towarem, ktory beda mogli sprzedac tylko ze strata, czyli ponizej ceny, za ktora go kupili, a nawet w sytuacji, w ktorej nie bedzie w ogole chetnych do kupna tego towaru.

  24. @ Tomasz Kasprowicz
    „Zmierzch dożywotniego etatu jest oczywiście trudny do przyjęcia dla społeczeństwa. Poczucie stabilizacji jakie dawał jest, co zrozumiałe, bardzo cenne. Jednak w obecnych warunkach można bardzo stabilnie pójść na dno wraz ze swoim zakładem pracy.”
    Przyzna Pan, Szanowny Gospodarzu, że te ludzie to jakieś głupie są, masochiści jakieś czy co ?. Specjalnie tak robią, by było im coraz gorzej !
    Andrzeju52 – zawiodłeś mnie ! Co prawda axiom1 potrafi być wkurzający ale ja osobiście podzielam jego punkt widzenia. Być może dla Ciebie celem działalnosci gospodarczej jest powiększanie majątku osobistego lecz dla nas celem gospodarki jest zaspokajanie potrzeb społeczeństwa, które uważamy za solidarną, wzajemnie sobie pomagającą grupę.
    Jak to powinno wyglądać opowiem Tobie na przykładzie z Niemiec ( usłyszałem to od krewnego od ponad 40 lat mieszkającego w Niemczech ). Otóż pewnien przedsiębiorca z Twojej branży ( meble stylowe ) przesadził nieco z inwestycjami a na to nałożył się spadek popytu na jego wyroby. Groził mu upadek i utrata pracy przez jego pracowników. Pomogli mu mieszkańcy miasteczka, w którym mieszkał. Wykupili zalegające w jego magazynach meble, urząd finansowy i bank rozłożyli mu długi na możliwe do spłacenia raty i po półtora roku „interes znowu kwitł”.
    Czy jest to możliwe w społecznościach składających się z egoistycznych jednostek patrzących nie dalej niż czubek swego nosa, których cieszą kłopoty innych a zazdroszczą tym, którym się dobrze wiedzie.
    Czy jest to możliwe tu i teraz w Polsce ?

  25. Jeszcze jden z przykladow. We Francji koszty pracy sa 5 razy wyzsze niz w Posce. A bezrobocie maja mniejsze 10.6%. Placa minimalna w Polsce 370 Euro we Francji 1430 Euro.
    **http://wyborcza.biz/biznes/1,100969,13739376,_Gazeta_Polska_Codziennie___Polacy_pracuja_za_pol.html#BoxBizTxt

    Kasprowicz natomiast chcialby dalej wpedzic polakow w jeszcze wieksza biede.
    To jest wrogie, prowokacyjne i szokujace stanowisko. Niegopdne osoby wyksztalconej.

    Kasprowicz powinien znalezc przyczyny tego zjawiska. Ja twierdze ze to tepota polskiego przedsiebiorcy i tumanstwo nierzadow ostatnich 24 lat sa winne. Nikt nie szkodzi tak jak tuman na wysokim stanowisku publicznym. Lub tuman na czele firmy, nawet swojej wlasnej. To gorsze od wojny. A w Polsce to tradycja.

  26. „Zmierzch dożywotniego etatu jest oczywiście trudny do przyjęcia dla społeczeństwa. Poczucie stabilizacji jakie dawał jest, co zrozumiałe, bardzo cenne. Jednak w obecnych warunkach można bardzo stabilnie pójść na dno wraz ze swoim zakładem pracy.”

    Rzady a raczej nie-rzady ostanich 24 lat sa odpowiedzialne za brak stabilnosci gospodarczej w Polsce. Nie-rzady ostanich 24 lat nie wykonuja swych elementarnych powinnosci.

    Widac to w Polsce. Rzad nie ma ani planu ani strategi gospodarczej dla Polski. Przypadek (manipulowane rynki) rzadzi wszyskim. Zwiekszone ryzyko biznesow jeszt przerzucane na pracownikow i ich rodziny. To droga do samozaglady.

  27. Andrzej-na Gliwickiej:to nie jest Paruszowiec!!

  28. @zza kałuży
    Musi Pan przyznać, że dyskutowanie o zawartości starego i opowiadanego przez dzieci dowcipu z brodą jest dowodem Pańskiej wybitnej inteligencji. Szkoda, że Pan nawet tego nie zrozumiał. A mnie się wydawało, że dowcip jest zbyt prymitywny. Przepraszam, za tę pomyłkę.

  29. @ZWO & zza kaluzy
    W fimie „grey zone” (lata wojny, o obozie koncentrcyjnym w Polsce) dwoch osobnikow pobilo sie o zegarek. Az krew sie lala. Chwile przed wejsciem do komory gazowej. Tak samo wy sie sie tu pokazujecie. Obecna Polska to jak oboz koncentracyjny i pedzi do samozaglady. W czym Kasprowicz pomaga jak moze aby polak byl jeszcze biedniejszy, aby Polska nic nie miala, aby zniszczyc co sie da zniszczyc, dorobek ojcow i dziadkow i przyszlosc dzieci i wnukow.
    A wy biedacy klocicie sie o puste butelki !!! Nie z tej Ziemi.

  30. ZWO 15 kwietnia o godz. 10:41
    ” dyskutowanie o zawartości starego i opowiadanego przez dzieci dowcipu z brodą jest dowodem Pańskiej wybitnej inteligencji”
    Próbuje pan odwracać kota ogonem. Mniej delikatnie mówiąc – ordynarnie kłamać.
    To pan a nie ja przytoczył ową dykteryjkę.
    To pan a nie ja napisał, dlaczego to zrobił, a mianowicie miała ona posłużyć panu za dowód, iż nie każdy kto się dorobił jest inteligentny:

    ZWO 14 kwietnia o godz. 23:47
    (dykteryjka) „Oto dowód, że zdobyty majątek świadczy o inteligencji.”

    Nie zadał pan sobie trudu, aby nauczyć się czegoś o Platinum Technology ani o jego twórcy. Zamiast tego próbuje pan mnie poniżać za to, że poważnie potraktowałem pański przykład. Nie rozumie pan, że „biedny, ale mądry inteligent” (u pana-nauczyciel) oraz „bogaty, ale głupi prywaciarz” (u pana-handlarz) są akurat właśnie tymi obrazkami z PRLu, których nie należy żałować.
    Bo dowodzą, jak bardzo system był wtedy postawiony na głowie. I jeżeli dzisiaj coś z tych obrazków pozostało, to właśnie należy starać się to zmienić. Aby dobre jakościowo wykształcenie, wiedza i wysoka inteligencja były dobrze opłacane. A nie były zrównywane do poziomu połowy pensji robola-chłopa-czy-innego-pijaka, któremu „siem należy bo ma godność osobistom”.

    Jeżeli pan tego nie pojmuje, to znaczy że trzeba do trzech kaftanów zaordynowanych przez Andrzeja52 zamówić kaftan czwarty.

  31. axiom1 15 kwietnia o godz. 11:26
    Mówiąc poważnie to z wieloma pańskimi argumentami można się zgodzić. Podobnie jak z argumentami kagana czy Marcina. Wziętymi pojedynczo i oczyszczonymi z towarzyszącego im sosu oczywistych bredni.
    Gdyż wszyscy panowie prędzej czy później piszecie coś takiego, że robicie z siebie idiotów z Tworek. Albo podacie jakiś błędny przykład, jakieś błędne fakty. Zgoda, każdy popełnia błędy, nie ma świętych. Ale każdy z was POTEM broni tych bzdur do upadłego, na śmierć, do krwi ostatniej. I wychodzi na durnia, którego nikt nie będzie traktował poważnie. Na pieniacza. Takich emerytów-staruszków to ja widywałem na zebraniu działkowców. Na zebaniu członków spółdzielni mieszkaniowej w Polsce. Tak sobie do oczy skakali o jakieś głupoty, że zawały serca wisiały w powietrzu.

    Nie rozumiecie panowie, że ten blog jest zatytułowany „Z linii frontu. O gospodarce okiem przedsiębiorcy”. Na „linii frontu” nie ustala się żadnych nowych strategii. Tam jest obecna tylko taktyka. Od strategii są sztaby. A wy ciągle o tych strategiach.

    Gospodarz nie jest dobrym adresatem, nawet gdyby wszystkie panów myśli i pomysły były pierwsza klasa. On ma pod sobą 6 osób, to nawet nie jest drużyna w wojsku. To coś jak jeden zastęp w harcerstwie.
    A wy ciągle o tym, czy Polska powinna z Hitlerem na ZSRR czy nie.
    I że Gospodarz powinien zamknąć to przedsiębiorstwo, bo jest nieefektywne, bo wyzyskuje pracowników, bo Gospodarz niczego nie umie, na niczym się nie zna, bo go bóg wie kto i kiedy głupich i szkodliwych rzeczy nauczył, itd., itp. A wogóle to cała Polska rozkradana i trzeba już-natychmiast cały nierząd z Tuskiem i Balcerowiczem do więzienia wsadzić.

    Powiedzcie to pracownikom Gospodarza, że dzieki waszym zbawiennym radom od jutra mają permanentne wakacje. Z pewnością się ucieszą.

    Idealnie byłoby, gdyby na tym blogu wypowiadali się mali i średni przedsiębiorcy. Bo taki jest jego cel. Tacy jak Andrzej52 czy jemu podobni. O rzeczach, którymi żyją mali przedsiębiorcy w Polsce. Tu Teraz. A nie w Australii czy gdziekolwiek. Można cośtam podrzucić, napisać o jakichś przykładach itd. ale znowu, aby było to na bardzo wysokim poziomie szczegółowości. A wy nawet w tych krajach, gdzie żyjecie nie prowadzicie żadnej działaności gospodarczej i nie macie pojęcia jak to tam wygląda. Wy teoretyzujecie napompowani wiadomościami z internetu.

    Musicie znaleźć sobie blog zatytułowany „Dla nawiedzonych pogrobowców PRLu płaczących nad rozgrabieniem dorobku Polski Ludowej”. Albo: „Balcerowicz musi zdechnąć w wilgotnym, czarnym lochu!” Nie napiszę: „albo musicie sobie sami taki blog założyć” bo żaden z was ani nie umie tego zrobić ani nie ma na to ochoty. Wy jesteście jak pasożyty, musicie znaleźć sobie organizm żywiciela i na nim się karmić. Nie własnymi myślami a cudzymi. Wpijacie się w cudze posty i dawaj kąsać i chłeptać.

  32. @zza kaluzy

    Mylisz sie w swoich ocenach.
    Ja pisalem jestem konsultantem. Okolo 50% moich klientow to male biznesy. Nawet nie potrafie pomyslec zebym mogl doradzic swym klientom aby wykorzystywali pracownikow, zabierajac im prawa, place i zdobycze cywilizacji.

    A na tym blogu “jak dalej wydymac pracownika” jest jedynyna i przewodnia mysla gospodarza.
    Wszyskto co kiedykowiek gospodarz tu zaproponowal opieralo sie na rabunku pracownika.

    Ten blog nie jest o malym biznesie z pierwszej lini frontu. Ten blog jest przyczolkiem sluzacym do rozprzestrzeniania zlowrogiej faszystosko-liberalnej ideologii w celu dalszego niszczenia zdobyczy cywilizacji i ludzkosci w Polsce.

    Gospodarz tyra tu jako piata kolumna dla neo-liberalnej niszczycielskiej kliki zadymiarzy swiata.

    Tylko dzieki czesci komentarzy tu zamieszczanych polski maly bizness ma szanse sie czegos pozytecznego dowiedziec.

  33. zza kaluzy-nie denerwuj sie -ja im to,juz to samo dawniej napisalem;nic nie pomoglo i twoje rozzalenie tez nic nie pomoze:Kaganowi Polityka nawet zakazala pisac,zmienil na trasat i dalej bluzga z srednia wieloletnia ok.9 x na dobe x 365 w roku.Byli oburzeni kiedy nazwalem ich pieniaczami i grafomanami.Szkoda mi tylko dr Kasprowicza !!!

  34. To mnie towarzysz Axiom1 zagiał teraz:
    „Jak pisalem jestem konsultantem.”
    A w jakiej firmie? I konsultantem od czego?
    (bo zżera mnie ciekawość niepomierna)
    Może jescze we własnej 😉 ?

  35. „W Hiszpanii i Grecji najprawdopodobniej dojda do wladzy komunisci albo faszysci. ”
    I to mają być ” brane na poważnie.” alternatywy dla „(neo)liberalnych” teorii 😉 ?
    Jakoś „poczucie bezpieczeństwa jednostki” nie doprowoadziło w.w gospodarek do rozkwitu (spadku bezrobocia) na dłuższą metę …

  36. „Umowy smieciowe zanizaja aktywnosc pracownika na rynku konsumenckim. (…) Nie kwalifikuje sie na kredyt, nie kupuje nic na raty, ”

    Widze że do pary bredni socjalno-komunistycznych, próbuje się wciskać dobrodziejstwa życia na kredyt?
    Na prawdę tragedia: nie móc się zadłużyć …

  37. „Ja bym ich po prostu wyrzucil z Polski a na samochody Fiata sprzedawane w Polsce narzucil duze clo. Gdyby inne (tanie) kraje zrobily to samo wtedy to Fiat placilby za wejscie na tanie rynki zamiast je wykorzystywac.”
    To juz było za PRLu 🙂
    Tylko nawet cła nie trzeba było nakładać, bo przeciętnych ludzi nie było stać na zakup zachodniego samochodu :))
    Jakoś żaden Fiat się nie palił wejść na „tani rynek” :))))

    Ktoś już tutaj tłumaczył towarzyszu, dobrodziejstwa ceł, na przykładzie „opłacalności” produkcji pomarańczy (w cenie 100PLN za kg) w Polsce.
    Na próżno jak widać :)))

  38. „Przecietny niemiecki pracownik zarabia 4 krotnie wiecej od przecietnego polaka. (…) Przecietny dunczyk zarabia 6 (…) ”

    A ile było za waszego wychwalanego PRLu, towarzyszu Axiom1 :))))) ?

    „Przyczyna powyzszego jest tepota polskich przedsiebiorcow i polityka tumanskich nie-rzadow ostatnich 24 lat.”

    A nie ruina gospodarcza PRL na jej koniec, a potem trudny powrót do sprawniejszej gospodarki przez mentalna ruine pogrobowców PRLu z prawem wyborczym?

  39. „Nie przyznaje Pan chociaz to wynika z oczywistej oceny tamtego systemu ze wowczas pojscie na dno zakladu pracy bylo niemozliwe, jak tez i niemozliwe bylo pojscie pracownika na dno.”

    Za to całość kraju poszła na dno, ale w za to w rytm jakże miłego niektórym socjalnego marsza „wszystkim równo, nie ważne że g… ” ;)))

  40. Przykład z zakupem butelek po 20 i sprzedażą po 30 – zysk rozumiem 10% a reszta to koszty – przewiezienia, składowani, administracyjne, itp. Wszystko jasne.

    Patrząc na ludzi gospodarczo – pracownik powinien zarobić przynajmniej tyle, żeby utrzymać siebie i jedno dziecko. Wtedy społeczeństwo ma jakąś przyszłość. Jeżeli pracownicy trwale zarabiają mniej, to jest to forma ludobójstwa.

  41. Banda Tuska znowu bluznela przeciwko tym ktorzy nie chca widziec zielonej wyspy. Gratulacje, oby tak dalej. Krytyka tak, ale konstruktywna, na bazie i polinii. Kazdy kto przeciw temu w morde. Teraz to sie nazywa krytyka „taktyczna”. Nie wolno krytykowac podstaw „strategicznych” niewidzialnej reki rynku, czyli nierobstwa niby rzadu. Piszcie, piszcie, moze z tego pisania kraj bedzie mlekiem i miodem plynacy. Zgadzam sie z tym ze kiedys bylo po rowno, teraz jest „my wszystko reszta gowno”.

  42. @MMK
    Popros kogos by ci to wytlumaczyl.

    Czy rzady moga byc bardziej lajdackie ?

    Sprzedajac (bezprawnie) majatek narodowy zeruja na pracy powojennych pokolen. Zeruja na pracy swych rodzicow i dziadkow.

    Zadluzajac kraj zeruja na przyszlych pokoleniach, Zeruja na dzieciach i wnukach i nawet tych jeszcze nie urodzonych.

    To juz 24 lata kolejnych deficytow. To juz 24 lata lajdactwa. To nie ma nic wspolnego z demokracja. Polski system ekonomiczny po 1989 to lajdactwo.

    Dopoki nie bedzie minimalnych wymogow kwalifikacyjnych na stanowiskach publicznych i bezposrednich wyborow nie ma nawet z kim dyskutowac.

    Kazdy dupek, pies i kot moga byc w rzadzie, Sejmie i zajmowac najwyzsze stanowiska publiczne … bo nie zagrazaja dyktatorowi Donkowi Tuskowi. Glupota i nieudolnosc jest ich kwalifikacja. Bo to dyktator Donek Tusk swa osoba ustala dozwolony poziom inteligencji na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

    Okupacja wysokich stanowisk publicznych przez osoby bez kwalifikacji ani doswiadczenia jest najwyzsza forma szkodliwosci spolecznej. Dyktator Donek Tusk, historyk, nawet kiosku Ruchu nie prowadzil.

  43. „Banda Tuska znowu bluznela przeciwko tym ktorzy nie chca widziec zielonej wyspy. (…) Nie wolno krytykowac (…) nierobstwa niby rzadu”

    A gdzie w trakcie dyskusji blogowej pojawia się jakas pochwała rządu, Tuska czy zielonej wyspy?!?
    Było kiedykolwiek, cokolwiek? Autor bloga raczej konsekwentnie „jedzie” po biurokracji aktualnego rządu i kolejnych pomysłach gospodarczych, krytykuje podatki od pracy które notabene _zwiększyły_ rządy Tuska.
    Proszę nie stawiać blogowych sporów wyłącznie na jednej osi, socjalni dobroczyńcy vs liberalny Tusk.
    Ani socjaliści nie są dobroczyńcami, ani z Tuska liberał.

  44. Luap
    15 kwietnia o godz. 9:22
    U nas zawsze mówiło sie że to Paruszowiec. Nie wiem dlaczego.

  45. kaesjot
    15 kwietnia o godz. 7:58
    Źle oceniasz ludzi. Dla mnie dzialalność gospodarcza to nie tylko pieniadze.

  46. axiom1 15 kwietnia o godz. 13:03
    Zgadzam się z PiSem, że w śledztwie po katastrofie pod Smoleńskiem popełniono całą masę błędów. Zgadzam się, że niektóre rodziny w pewnych wypadkach mogły zostać źle potraktowane. Ale nie potepiam w czambuł. Nie uważam, że wszystkie błędy i pomyłki to dowód na czyjąś złą wolę a juz nie myślę, że dowód na zaplanowaną na poziomie rządu czy partii złą wolę. Od pierwszej minuty byłem przekonany, że wina „sprawcza” leży po stonie „niestrachliwych” pilotów a wina „ideologiczna” po stonie zarówno L.Kaczyńskiego, jego aparatu, jego decyzji (obrona Błasika po Mierosławcu, itp.) oraz generalnie braku profesjonalizmu i polskim wszechogarniającym bałaganie. Po wszystkich stronach. Nie wierzę, że zarówno PiS jak i PO jak i ktokolwiek inny dopuści do ukarania po sprawiedliwym osądzię jakakolwiek ważną osobę.

    PiS MÓGŁBY zdyskontować w praktyczny sposób katastrofę GDYBY nie gadał niestworzonych bzdur o piętnastu różnych rodzajach zamachów. MÓGŁBY uzyskac mój głos w wyborach, GDYBY zamiast o Smoleńsku skoncentrował się na gospodarce. Na rosnącym zadłużeniu. Na szkole, opiece zdrowia, itd. Żakowski się obudził i (fałszywie w moim pojęciu, bo sam był zwolennikiem wielu posunięć , które teraz krytykuje) i wypisał całą listę zarzutów dla Balcerowicza. GDYBY PiS skoncentrował się w poważny sposób na takiej liście – mialby mój głos.

    A tak PiS to dla mnie oszołomy. Korwin-Mikke to oszołom. Axiom, Kagan i Marcin to oszołomy. Chyba dostatecznie dobrze pokazałem dlaczego.

    Podobnie myślę o organizacji gospodarki. Prawie, przepisach, metodach, zwyczajach, praktykach itd. Polska, jakkolwiek by to nie zabrzmiało, to teraz jest jeden wielki burdel. Ale po pierwsze – istnieją gorsze i większe burdele. Ja wiem, że to nie jest duża pociecha porównywać się do najgorszych, ale nie jest w Polsce najgorzej. Jeżeli tobie aż tak bardzo zależy na poprawieniu czegokolwiek w Polsce to musisz do niej wrócić. W Polsce zamieszkać i poprawiać od środka. To nie czasy hitleryzmu ani komunizmu. Nikt cię nie zastrzeli za organizowanie nowej partii czy wstąpienie do jakiejś już istniejącej. Możesz publikować, gadać w radio, gdziekolwiek. Ale przypatrz się jaką gębę sam sobie załatwił Korwin-Mikke. Mówi dużo sensownych rzeczy ale robi to w taki sposób, że w wyborach dostaje nic. I co z tego, że te „nic” jest ostatnio porównywalen z „nic” Wałęsy. K-M nigdzie nie wchodzi, o niczym nie decyduje. Tylko sobie gardłuje. Tak jak ty na tym blogu. Tak samo jak kagan czy Marcin.
    Niczego nie zmienicie zza granicy. Rząd londyński mówił ważne i prawdziwe rzeczy, potem jego byli członkowie – przez lata. Jaki mieli wpływ na losy Polski i Polaków? Zerowy. Teraz jesteś takim londyńskim rządem. Nawet gdybyś nauczył sie czegoś na doświadczeniach Korwina-Mikke.
    A tak to pozostaniecie- wszyscy trzej – takimi londyńskimi Korwinami. Czyli zamiast aby coś było lepiej, będzie jeszcze mniej efektywnie. Gdzie tu sens?

  47. Zdanie zaczynające się od „A tak” powinno znaleźć się na końcu.

  48. „Ale przypatrz się jaką gębę sam sobie załatwił Korwin-Mikke. Mówi dużo sensownych rzeczy ale robi to w taki sposób, że w wyborach dostaje nic.”
    Korwin Mike mowil duzo sensownych rzeczy!!! Zwlaszcza jedna rzecza sobie zdobyl serca Polakow: chcial wstapienia Polski do „NAFTA” (North American Free Trade Agreement). Do szkoly odsylam, Polska podobno lezy w Europie a nie w Ameryce Polnocnej. Nie chce wspominac innych jego „pomyslow” takich jak amerykanski system opieki medycznej. Powinien uzupelnic swoj program o food stamps dla tych ktorzy sie nie zalapali na prace.

  49. @zza kałuży – No cóż, zamienia się przy każdej próbie krytyki we wrzaskliwego smarkacza. Na każde zdanie ma 2 odpowiedzi. Ciekawe, kiedy wyszuka i wyliczy moje komentarze na blogach z ostatnich 3 lat żeby pokazać jaki to jestem dureń a on geniusz. Typowa i nie pierwsza odzywka przekonanych o swojej nieskończonej wartości i prawa do pouczania. Tylko padać na twarz przed kimś kto rozmawiał z właścicielem pół miliarda dolarów. To przecież daje prawo do rządzenia tym blogiem. Ciekawe, czy mu starczy poczucia wartości, żeby nie odpowiadać na moje zaczepki.

  50. @Marcin
    Korwin-Mikke to jest przeciez zwyczajny pajac i chyba nikt poza gimnazjalistami nie bierze go dzis na serio.
    @Andrzej52
    Jedynym motywem podjecia tzw. dzialalnosci gospodarczej jest rzadza zysku. Tyle, ze poniewaz to jest bardzo niska pobudka, to dorabia sie wokol niej cala ta sztuczna oslonke majaca sprawic na naiwnych wrazenie, ze przedsiebiorcy sa zainterresowani czymkolwiek innym poza pieniedzmi I tym, co owe pieniadze przynosza, a wiec wladza, prestizem etc.

  51. @zza kaluzy
    1. A co tu ma do rzeczy ta katastrofa lotnicza pod Smolenskiem? Chyba tylko tyle, ze to jest dzis w Polsce tzw. temat zastepczy, majacy odwrocic uwage Polakow od kleski bezrobocia, bezdomnosci, zadluzenia panstwa, upadku polskiego przemyslu i polskiej mysli techniczej oraz nauki a takze od kleski demograficznej i tego, ze Polacy dzis masowo glosuja ‘nogami’ przeciwko POPiSowi, wyjezdzajac z Polski.
    2. Balagan oraz powszechna niekompetencja jest zas dzis prawie wszedzie, moze poza Chinami. Po prostu kapitalizm wszedl w swa koncowa faze upadku a wiec przezywamy dzis cos poodbnego jak czasy upadku Starozytnego Rzymu.
    3. Tzw. Rzad londynski skladal sie z oszolomow, ktorzy stracili kontakt z Polska. Nie mieli oni wiec zadnych dobrych pomyslow, a wiec dobrze, ze ich wplyw na polska rzeczywistosc byl zerowy. Przeciez ich program zostal wprowadzony w zycie w roku 1989 przez Balcerowicza, a skutki tego widzimy tzw. golym okiem – wspomiane juz kleski: bezrobocia, bezdomnosci, zadluzenia panstwa, upadku polskiego przemyslu i polskiej mysli techniczej oraz nauki a takze kleska demograficzna oraz to, ze Polacy dzis masowo glosuja ‘nogami’ przeciwko POPiSowi, wyjezdzajac z Polski.
    4. Czy naprawde nie potrafisz dyskutowac bez obrazania osb, z ktorymi dyskutujesz? Mysle, ze nawet w Ameryce obowiazuje jakies minimum kultury osobistej. 🙁
    5. Na linii frontu operuja sztaby. Z daleka mozna kierowac armnia tylko w teorii.
    6. Osoby zatrudnione w firmie Gospodarza z checia by przyjely wiadomosc o jej upadku, gdyz wtedy zmuszone by zostaly do znalezienia sobie lepszej pracy – za godne wynagrodzenie w godnych czlowieka warunkach. Tyle, ze to bylaby najprawdopodobniej praca poza Polska, a w ten sposob wracamy znow do strategii gospodarczej ostatnich 30 lat, ktora to doprowadzila Polske do obecnej ruiny.
    7. Pasozytami sa ci, ktorzy zyja z cudzej pracy, czyli po prostu kapitalisci, ktorymi ty sie tak zachwycasz… 🙁

  52. @axiom1
    1. Racja, ze sprzedajac (bezprawnie) majatek narodowy, POPiSowcy zeruja na pracy powojennych pokolen, na pracy swych rodzicow i dziadkow, ze zadluzajac kraj zeruja oni na przyszlych pokoleniach, na dzieciach i wnukach i nawet tych jeszcze nie urodzonych. I prawda jest, ze to juz 24 lata kolejnych deficytow, 24 lata lajdactwa oraz ze to nie ma nic wspolnego z demokracja.
    2. Zgoda, ze ten blog nie jest (niestety) o malym biznesie z pierwszej lini frontu, ale jest on tylko przyczolkiem sluzacym do rozprzestrzeniania zlowrogiej neofaszystowsko-neoliberalnej ideologii w celu dalszego niszczenia zdobyczy cywilizacji i ludzkosci w Polsce oraz ze Gospodarz tyra tu jako piata kolumna dla tej neo-liberalnej niszczycielskiej kliki zadymiarzy swiata i ze tylko dzieki czesci komentarzy tu zamieszczanych, polski maly bizness ma szanse sie czegos pozytecznego dowiedziec.
    3. Zgoda, ze rzad RP nie ma ani planu ani strategi gospodarczej dla Polski, a wiec przypadek (manipulowane z zagranicy rynki) rzadzi wszyskim, zas zwiekszone w ten sposob ryzyko biznesow jest przerzucane na pracownikow i ich rodziny oraz ze to jest droga do samozaglady.
    4. Dales dobry przykald na to, ze to nie koszta pracy sa zrodlem bezrobocia. We Francji koszty pracy sa przeciez 5 razy wyzsze niz w Polsce (placa minimalna w Polsce 370 Euro we Francji 1430 Euro), a bezrobocie maja tam mniejsze.

  53. @MMK
    1. Polska poszla na dno na skutek’reformy’ Blacerowicza. Do roku 1989 powojenna Polska praktycznie nie wiedziala co to jest bezrobocie, a emigrowano z niej tylko po to, aby zyc w lusksusie, a nie, jak dzis, aby w ogole przezyc… 🙁
    2. Od XIX wieku Niemcy byly znacznie lepiej rozwiniete gospodarczo niz Polska, a wiec niemiecki robotnik zawsze zarabial lepiej niz polski, gdyz mial on wyzsza wydajnosc pracy.
    3. Obceny system jest tylko sprawniejszy w wyzysku ludzi pracy, ale jest jeszcze mniej racjonalny niz ten z PRLu, jako iz obecnie nie wykorzystuje sie w Polsce potencjalu prawie polowy Polakow, ktorzy sa zdolni do pracy (bezrobocie, emigracja, nadwyzka ludnosci na wsi).
    4. W czasach PRLu to Fiat staral sie wejsc na polski rynek trzy razy – w latach 1940tych zaczal on budowac fabryke w Warszawie (dawne FSO), ale z przyczyn politycznych nie udalo to sie, ale udalo siew latach pozniejszych (licencje na FiATA 125P i 126P). Nie jest wiec prawda, ze ’jakoś żaden Fiat się nie palił wejść na „tani rynek’
    5. Wiadomo, ze w Polsce nie ma sensu produkcja pomaranczy, ale mozemy przeciez produkowac jablka i wymieniac je na pomarancze, jako iz w krajach z goracym klimatem nie ma warunkow do produkowania jablek!
    6. Niektore dobra trwalego uzytku sa tak drogie, ze musza byc kupowane na kredyt, np. mieszkania.
    7. W Hiszpanii Franco nie bylo masowego bezrobocia, a rzady faszystow w Grecji byly zbyt krotkie, aby mozna bylo cokolwiek ;powiedziec o ich polityce gospodarczej.

  54. @luap
    Znow tylko wycieczki osobiste? Ciekawe tez, jakim to sposobem mozna dzis w Polsce komukolwiek zabronic pisac? Podobno nie ma juz cen-zu-ry! 😉

  55. @MMK
    1. Każde państwo, majace deficyt budzetu, jest potencjalnym bankrutem. A szczegolnie takie ze sprywatyzowanym systemem emerytalnym. Zreszta dawniej panstwa zapozyczaly sie tylko na prowadzenie wojny, liczac na zyski z rabunku. Dzis, co doskonale widac na przykladzie USA, wojny juz takich zyskow nie przynosza, choc dalej napedzaja one gospodarke…
    2. Państwo takze ustala wysokość i zasady obowiazkowych ubzepieczen np. od OC i zmusza do płacenia na nie. Skladki emerytalne nie sa zas podatkiem a rodzajem ubezpieczenia, co raz jeszcze przypominam.
    @Gospodarz
    1. Przedsiebiorca nie dziala na pustyni, a w organizmie politycznym (polis), a wiec musi on sobie dawac rade z biurokracja. Musi wiec on takze politykowac. Bardzo czesto dzialanosc przedsiebiorcy ogranicza sie dzis do samego tylko politykowania, np. do uzyskiwania intratnych kontraktow rzadowych, a w USA tzw. lobbying to jest dzis spory a bardzo dochodowy biznes.
    2. Kapitalizm jest przeciez systemem, w ktorym ludzie pracy sa dyskryminowani i wyzyskiwani. A bezrobotni przynajmniej nie sa w nim wyzyskiwani. 😉
    3. Nie, niewolnikami w ustrojach opartych na wyzysku ludzi pracy sa tylko ci, ktorzy nie maja kapitalu. Ale niewolnictwo (w jego roznych formach) istnieje tylko w ustrojach klasowych.
    4. Nigdzie nie pisalem, ze Slask bazuje dzis tylko na kopalniach, ale ze bez nich, to czeka go upadek, podobny do upadku zaglebi weglowych w Niemczech, Francji, Belgii i W. Brytanii. Tyle, ze to sa kraje znacznie bogatsze od Polski, a wiec stac jest je na placenie zasilkow bylym gornikom. Niemniej upadek tych tradycyjnych zaglebii gorniczych jest tam wciaz powaznym problemem gospodarczym i spolecznym.
    5. Niestety, ale poslugujemy sie w pismie i mowie skrotami myslowymi oraz oceniamy jakosciowo rozne zjawiska. Lichwa oraz minimum socjalne sa zas dokladnie zdefiniowane. Poza tym istnieje cos takiego jak etyka biznesu, chociaz jest ona w glebokiej pogardzie wsrod nowobogackich przedsiebiorcow. Ale, jak to mowia, frak dobrze lezy dopiero w trzecim pokoleniu! 😉

  56. Marcin 15 kwietnia o godz. 23:09
    „Korwin Mike mowil duzo sensownych rzeczy!!”
    Choćby jego nacisk na mały i tani rząd. Uważa pan, ze Polska ma teraz właściwą liczbe urzedników? Ja myślę, że ma ich za dużo i że cała sfera budżetowa jest za duża.
    Pańskie antyamaerykańskie ataki to właśnie jedna z tych cech, które zabijają skuteczność pańskich innych argumentów. Ja uważam, że np. atak na Irak to była zbrodnia. Że frontalny atak na Afganistan to była głupota. CIA była o włos o złapania Bin Ladena w Tora Bora. Zamiast pakować tam regularną armię należało w krytycznej chwili wesprzeć CIA i byłoby po sprawie. Ale ja myślę lokalnie i ograniczam się tylko do rekacji na ataki z 11 września.
    To co zrobiono, zarówno w Afganistanie jak i w Iraku, każe mysleć o globalnych motywach kierujących ruchami USA w tym regionie. Hussein i Bin Laden to były tylko preteksty. Ja nie zgadzam się z tymi celami, ale muszę uznać ich istnienie. Zamykanie na nie oczu jest głupotą.
    A więc już pan wie, że jestem przeciwnikiem amerykańskiej łatwości wywoływania wojen. Nie znaczy to jednak, że nienawidzę USA od A do Z, tak jak pan.
    Podoba mi się, jak u nich zbrojenia ciągną badania naukowe. Jak fantastycznie mają zorganizowane uniwersytety. Ich rynek pracy jest dużo lepszy – tak, dla ludzi – aniżeli ten w Europie. Może Skandynawowie mają coś lepszego, ale nie zapominajmy, że cała Skandynawia to zaledwie jeden większy stan w 312 milionowym USA. Nie jest łatwo osiagnąć wysoki poziom w wielkim kraju, a żaden inny wielki kraj nawet nie zbliża się do poziomu USA. Problemem jest rasizm. Oczywiście. Ale czy np. japoński rasizm nie jest nawet większy?
    Jeszcze raz – moje spojrzenie na USA nie jest czarno-białe. Mam nadzieję, że umiem jeszcze dostrzegać zalety i wady. Pan tylko potrafi na USA narzekać. Tak samo kagan. Takim bezkompromisowym nastawieniem nikogo pan nie przekona. Nawet najbardziej ideowi jakobini i bolszewicy w końcu sami się nawzajem mordowali.
    W polonijnym radio był taki jegomość, który od rana do nocy pluł na „socjalistyczną Europę”. No po prostu typowy polonijny nowo-nawrócony na redneckową wiarę. Aż kiedyś w ręce mu wpadła gazeta z podanym podatkiem, jaki w Polsce płacą firmy. O ile pamiętam, było to 19%, choć moge się mylić. W każdym razie gość przez parę chwil łapał oddech, i nie mógł uwierzyć, że w tej wstrętnej Europie firmy płacą niższe podatki aniżeli w USA. Przynajmniej nominalnie. Tak to jest z tym ideologicznym nastawieniem.

  57. ZWO 15 kwietnia o godz. 23:16
    „Tylko padać na twarz przed kimś kto rozmawiał z właścicielem pół miliarda dolarów.”
    Człowieku, nie padaj na twarz przede mną tylko – jak sam nie masz doświadczeń w prowadzeniu biznesu a temat cię interesuje – poznaj kogoś, kto taką małą firmę prowadzi i zacznij się interesować jego/jej problemami. Wtedy będziesz miał pojęcie, z czym to się je. A jak ci starczy czasu na zmiany systemowe w Polsce to wolna droga. Tusk przecież na czerwonych czołgach nie wjechał. Już prędzej wasz ukochany Gierek, bo za jego czasów Północna Grupa stacjonowała w Polsce. Tusk został demokratycznie wybrany, i to kilka razy. Ktoś go wybrał, takj czy nie? Jak ci się ordynacja nie podoba to walcz o jej zmianę. Gdanie na blogu nic nie zmieni. Tym bardziej z zagranicy.

  58. trasat 16 kwietnia o godz. 2:24
    ” A co tu ma do rzeczy ta katastrofa lotnicza pod Smolenskiem?”
    Tak się kończy komentowanie każdego zdania z osobna. Czytaj do końca a potem komentuj. Tak sie ma jak wasze (A+K+M) styl argumentowania do rzeczywistości.
    Postuluję, że PiS mógłby uzyskać o wiele lepsze polityczne rezultaty – być skuteczniejszym w walce o władzę – gdyby do słusznych zarzutów o błędy popełnione po wypadku nie wpychał na każdym zakręcie kretyńskich oskarżeń o zdrady, spiski i zamachy.
    Wy (A+K+M), podobnie jak PiS, do sensownych i prawdziwych zarzutów dla aktualnego rządu musicie zawsze domieszać najstraszniejsze oskarżenia i obelgi. I w taki sam sposób jak PiS robicie z siebie pajaców.

  59. @ trasat
    „Tzw. Rzad londynski skladal sie z oszolomow, ktorzy stracili kontakt z Polska. Nie mieli oni wiec zadnych dobrych pomyslow, a wiec dobrze, ze ich wplyw na polska rzeczywistosc byl zerowy.”
    Nawet bym powiedzial ze wplyw na polska rzeczywistosc Rzadu Londynskiego byl nie tylko ze zerowy, ale negatywny. Wywolanie Powstania Warszawskiego bylo aktem zbrodniczym przeciwko narodowi. Tzw. przywodcy siedzacy na garnuszku w Londynie wyslali na pewna smierc kilkaset tysiecy cywilow uzbrojonych w wlasnorecznej konstrukcji bron zmierzyc sie z uzbrojonym po zeby przeciwnikiem i to gdzie: w stolicy juz czesciowo zniszczonej w roku 1939. Jaki brak wyobrazni i wogole rozumu kazal pchac mlodziez czesto nieletnia do z gory przegranej walki? Co najdziwniejsze oni mieli swiadomosc ze gdyby nawet udalo sie zwyciezyc Niemcow, co w swym zalozeniu bylo cudem, przyszloby tez walczyc z armia czerwona, bo przeciez wiadomo iz pomiedzy londynczykami i czerwonoarmistami daleko bylo do nawet wzajemnej tolerancji. I stad nie wiem dlaczego tym gosciom przypinano medale skoro powinni siedziec na lawie oskarzonych? Mam nadzieje ze w wolnej, sprawiedliwej i uczciwie rzadzonej Polsce narod wroci to tej sprawy.

  60. trasat
    16 kwietnia o godz. 2:23
    Panie Keller. A skad pan wie, jeśli nigdy straganu z owocami kiwi pan nie prowadził. Zamiast wypisywac głupoty na tym blogu, prosze gonić strusie po stepie.

  61. @zza kaluzy
    Tusk NIE został demokratycznie wybrany. Wyborow na premiera nawet nie ma. Nawet w PO nikt na niego demokratycznie nie glosowal. Tusk byl jedynym kandydatem, potecjalnych konkurentow wyrzucil z partii przed wyborami. Glosowac mogla na niego tylko waska klika czlonkow partii zaledwie 1.5%.
    PO zdobyla w wyborach zaledwie 19% glosow wyborcow co jest zaledwie 12% glosow polakow. W Polsce nie ma demokracji. Polska nie ma nic wspolnego z demokracja. Polska jest jednoosobowa dyktatura. **http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,12075749,_Polska_rzadzi_jeden_czlowiek__Demokracja_tylko_na.html

    Tusk bez kwalifikacji ani doswiadczenia okupuje najwyzsze stanowisko publiczne co jest najwyzszego rzedu szkodliwoscia spoleczna. Dodatkowo przez manipulacje, cwaniactwo i nepotyzm skoncentrowal cala wladze. Swa osoba ustala dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

    Nikt tak nie szkodzi tak jak nie wykwalifikowana osoba okupujaca najwyzsze stanowisko publiczne. Tylko wojny przynosza wieksze szkody.

    Co do PIS pelna zgoda. Nie wykonuja swych elementarnych powinnosci jako opozycja. Jaki dyktator taka partia. Tak samo jest w kazdej z parti. Jaki dyktator taka partia.

  62. Andrzej52
    16 kwietnia o godz. 6:04
    Producencie krzesel drewnianych. Widze z wierzy wasc w teorie ‚If the monkey did it once the monkey will do it again’.
    Co oczywiscie wasc potwierdza stojac w miejscu juz przez 30 lat wykonujac te same czynnosci. Nie gratuluje ani zdolnosci ani ambicji.

  63. Dzień dobry Wszystkim,

    Moim skromnym zdaniem nie chodzi o to, że ludziom trudno jest przyjąć zatrudnianie na czas określony. Przecież z definicji wszystkie formy zatrudnienia zawierane są na pewien określony czas. Ludzie albo umierają, przechodzą na emerytury lub też zwyczajnie podejmują decyzję o zmianie pracy. Brak umowy o pracę na tzw. czas nieokreślony powoduje jednak wiele trudności. Proszę spróbować zaciągnąć kredyt w respektowanym banku na 24 miesiące przy kontrakcie na 20 miesięcy.

    Wszyscy ludzie mają wolny wybór czy chcą być pracodawcami czy pracownikami. Pan Kasprowicz i jemu podobni domagają się przywilejów bo dają pracę. Może ich argumenty są słuszne, ale czy nie jest tak, że tak naprawdę chodzi o postawę roszczeniową i tzw. dulszczyznę?
    Jak pracownicy chcą przywilejów to mówi się, że nie znają realiów, tylko się domagają i działają przeciwko szeroko rozumianemu postępowi. Kiedy pracodawcy chcą „ułatwień” to mówi się, że wiedzą co mówią, są jedynymi żywicielami narodu i popierają postęp. To co jednak łączy pracowników z pracodawcami to wspólny problem: „Oni mają a my nie”. Proszę zauważyć ile wpisów pana Kasprowicza dotyczy tego sporu.

    Pozdrawiam

    Obserwator

    P.S.

    Do pana Kasprowicza

    Proszę nie brać mojej krytyki do Pana wpisów na blogu zbyt dosłownie. Jestem akademikiem i moim zadaniem, opłacanym przez Państwo, jest krytyczne analizowanie różnych tekstów, wypowiedzi itp. oraz ich porównywanie z już istniejącą literaturą.

  64. „Nie gratuluje ani zdolnosci ani ambicji.”
    Towarzyszu Axiom!
    A pochwalcie się waszymi życiowymi ambicjami i zdolnoścami!
    Podobno z was konsultant i to doradzający tym znienawidzonym przedsiębiorcom? Już raz pytałem w jakej firmie i na jakim stanowisku i kto za wasze brednie niby płaci?
    I nic. 😉

  65. „chcial wstapienia Polski do „NAFTA” (North American Free Trade Agreement). Do szkoly odsylam, Polska podobno lezy w Europie a nie w Ameryce Polnocnej.”

    A jakoś do NATO Polska dzielnie należy 🙂

  66. „To co jednak łączy pracowników z pracodawcami to wspólny problem: „Oni mają a my nie”. ”
    Ale to sztuczny problem antagonizujący niepotrzebnie obie strony.
    Problem zatrudnienia (jak większość problemów gospodarczych) nie jest grą o sumie zerowej (nie trzeba zabrać innym aby mieć więcej).
    Gospodarka się kręci lepiej lub gorzej. Opodatkowanie pracy (sprzedawane jako zdobycz socjalizmu/cywilizacji/XXw) powoduje że tracą jedni i drudzy, bo się kręci gorzej.
    Jak by owa zdobycz s/c/XXw była tak doskonała, to by była dobrowolna.

    „Wszyscy ludzie mają wolny wybór czy chcą być pracodawcami czy pracownikami”
    Jedni i drudzy moga też emigrować i w innym kraju się realizować w obu rolach, tylko czy Polska na tym zyska?

  67. 8. Tym bardziej współdziałania opozycji z rządem. Czy program integracji ze strefą euro mógłby pogodzić polityków różnych opcji?

    Tak, pod warunkiem, że powstałby w niezależnym od rządu zespole. Gospodarka jest o wiele bardziej upolityczniona niż jeszcze 10 lat temu. Należałoby powołać państwowe, ale nie rządowe, Centrum Strategii Gospodarczej (CSG). Jego zadaniem byłoby projektowanie długoletnich strategii odnoszących się do wyzwań, które powinny być wyłączone z bezpośredniej walki politycznej
    http://www.forbes.pl/andrzej-wojtyna-wyznaczmy-date-przyjecia-euro,artykuly,145340,1,2.html
    ==============

    Strategia, taktyka, cele cząstkowe…..

  68. axiom1 16 kwietnia o godz. 8:36
    „Tusk NIE został demokratycznie wybrany.”
    Zza granicy w ostatnich wyborach do Sejmu Polonii udało się wybrać tylko (albo „aż”, zależy jak kto patrzy) jednego posła.
    Mój wniosek – jak pan chce zmienić polską ordynację wyborczą zarówno na poziomie państwa jak i partii politycznych, finansowanie partii itd. to musi pan wrócic do Kraju i robić to od środka. Inaczej – do końca świata – będzie pan tylko powtarzał identyczne wpisy na stu jeden blogach. Wątpię aby samym blogowaniem mógł pan zmienić „system”. Na marginesie – zgadzam się z panem, że opisane przez pana frekwencje i procenty, mechanizmy negatywnej selekcji przywódców, itp. są realnym i bardzo ważnym problemem. Nie znam wystarczająco dobrze modelu francuskiego i tylko słyszałem, że oni mają tam całkiem dobrze – bo podobno apolitycznie – działającą służbę publiczną. Profesjonalną kadrę urzędników, która nie zmienia się jak synekura po zmianie partii przy władzy. Nie wiem, czy jest to prawda. Znowu, wątpię aby był to dobry temat na tym blogu.

  69. @zza kałuży @16.17
    Skad to przekonanie ze ja mam zamiar zajac sie aktywnie polityka w Polsce. Nie mam zamiaru w Polsce ani mieszkac ani pracowac. Nie, nawet za 5 donkowych pensji. Mam natomiast zamiar oceniac i krytykowac i za darmo.

    Wiekszosc polakow mieszkajacych w Polsce nic nie wie o polskim systemie politycznym ani ekonomiczym bo az tak zostali oglupieni. I zastraszeni. Nawet dziennikarze Polityki nie wiele wiedza, opisuja cuda polskiej demokracji i cuda transformacji albo po prostu klamia na zamowienie polityczne. Ohyda nigdy nie byla na wyzszym poziomie. Dlatego ma sens konfrotowac klamcow, oszustow, cwaniakow, pospolitych zadymiarzy i partyjna holote. Niech wiedza ze proces oglupiania jeszcze sie nie skonczyl. Innym powodem jest ze to widowisko w Polsce psuje opinie polakom mieszkajacym za granica. Nawet psuje biznes.

    W latach IIWS na podstawie obserwacji Mikolajczyka brtyjczycy doszli do wniosku ze nie ma glupszych ludzi niz polacy. ‚Glupi jak polak’ bylo stwierdzeniem asolutnej glupoty. W brytyjskich szkolach kolonialnych tak oceniano zdolnosci uczniow. ‚Glupi jak polak’ oznaczalo ocene niedostateczna.

    Teraz rodacy w kraju zadziwiaja swiat swoja tepota. Religinym oszolomstwem, ekonomicznym kanibalizmem, politycznym lajdactwem i wasalstwem. Roszczeniami, awanturami i pospolitym warcholstwem. Rusofobia, antysemityzmem, germanofobia i zaszczuciem. Oh jak oni nienawidza komuny i jednoczesnie nawet nnie wiedza ze nienawidza swoich wlasnych praw i przywilejow ktore mieli. Solidarnosc zadziwila swiat. Reprezentujac interesy pracownika wywalczyla przywileje dla burzuazji. Tak wiec obawiam sie ze wkrotce kraje swiata przykleja mam nowe oceny w stylu ‚glupi jak polak’.
    Dlatego warto i nawet trzeba to oceniac, komentowac i krytykowac.

  70. axiom1 16 kwietnia o godz. 17:01
    „Skad to przekonanie ze ja mam zamiar zajac sie aktywnie polityka w Polsce. Nie mam zamiaru w Polsce ani mieszkac ani pracowac. Nie, nawet za 5 donkowych pensji. Mam natomiast zamiar oceniac i krytykowac i za darmo.”
    (Tutaj następuje opis wszelakiego zła w Polsce gdzie konsekwentnie pisze pan Polacy i Polak małą literą.)
    „Dlatego warto i nawet trzeba to oceniac, komentowac i krytykowac.”
    A zatem jest pan chory psychicznie i należy się leczyć.
    Jak rozumiem mieszka pan w idealnym kraju i pracuje w idealnych warunkach/otoczeniu/przedsiębiorstwie. Nie ma pan żadnych powodów do niezadowolenia i niczego nie krytykuje, gdyż niczego do krytyki tam nie może pan znaleźć. Doskonałość wcielona.
    A może jednak oprócz bycia chorym psychicznie – chorobliwa złośliwość i przymus dokuczania innym bez najmniejszej ochoty na dopomożenie im w polepszeniu swojej sytuacji – jest jeszcze pan zwykłym, małym tchórzem?
    Takim, który jest tylko zdolny do pyskowania po cudzych blogach a w swoim kraju zamieszkania i pracy oraz w swoim zakładzie pracy trzyma uszki po sobie i tylko łasi się do swoich nowych panów?
    Troll i tyle.

  71. zza kałuży
    16 kwietnia o godz. 19:33
    Co za wybuch fantastycznych spekulacji i pomowien. Skad sie to bierze nie rozumiem. Jednak jest wynalazczosc wsrod polakow a myslalem ze nie ma.

    A blogi wlasnie po to sa zeby oceniac, komentowac i krytykowac.

  72. @ obserwator
    „Pan Kasprowicz i jemu podobni domagają się przywilejów bo dają pracę.”
    Okreslenie „daja prace” jest od samego zalozenia bledne i kloci sie z definicja pracy jako towaru. W Polsce niestety zawsze wszystko musi byc na odwrot:
    praca jako towar zamienia sie w przywilej bo ktos kto „daje prace” obdarowuje tego kogos kto te prace szuka. Tymczasem w calym cywilizowanym swiecie, jak rowniez w literaturze fachowej praca jest towarem ktory oferuje pracownik potencjalnemu pracodawcy i ten moze ten towar kupic, albo z niego zrezygnowac. W tym rozumienu pracy jako towaru nikt nikomu niczego nie daje, zadnej laski nie robi, bo obydwie strony dokonuja w akcie podjecia pracy transakcji. Czytajac ogloszenia w polskich gazetach pod tym wlasnie tytulem: „dam prace” dochodzi sie do tego iz ten ktory daje te prace traktuje osobe zatrudniona jako obdarowywana i nalezaloby w tym wypadku traktowac ten „dar” jako ratunek i dozgonne zadluzenie wobec darczyncy. Wszyscy darczyncy, czyli ci ktorzy obdarzaja praca wybrancow losu traktuja ich jak wspolczesnych niewolnikow, bo wiadomo ze tak rozumujac zatrudnienie nie maja najmniejszych skrupulow w asymetrii na swoja korzysc, jako ze przemawia za tym „milosierdzie”, niejakow fundacja. Jak mozna od tego dawania pracy oduczyc krwiopijcow udajacych dawcow? W krajach o dzialajacej demokracji jest cos takiego jak ochrona konsumentow, urzad pracy i podobne instytucje zapewniajace ochrone czlowieka przed korporacja. Niestety w Polsce to wszystko nie pracuje. Krwiopijcy chca wiecej i wiecej. Dlatego miedzy innymi producent krzesel wygania stad wszystkich ktorzy pokazuja krwiopijczy charakter polskich gangsterskich byznesow. Dopoki pracodawca nie bedzie rozumial ze bez pracownikow nie uzyska zadnej pomocy od swoich pracownikow i bedzie zmuszony ten swoj byznes ciagnac sam, wtedy sytuacja nie zmieni sie ani na jote. W malym, duzym, kazdym byznesie jest zawarty ten sam szczegol: pracownik pracuje na wlasciciela, a nie na odwrot. Szanuj wiec tego ktory na ciebie pracuje, a nie traktuj go jak zebraka ktoremu wrzuciles monete do czapki. Panstwa obowiazkiem powinno byc zatrudnienie nadwyzki rak do pracy. Niestety to panstwo rzadzone przez matolow nie spelnia swojej roli, dlatego „pracodawcy” daja prace zamiast ja kupowac, bo towar sie w swiecie wspolczesnym kupuje. Prace dawali w czasach wojny ci ktorzy zamierzali wyniszczyc biologicznie ten narod.

  73. Do Marcina
    1. Przesiebiorcy czasem tworza miejsca pracy, ale przeciez nie z ‘dobrego serca’, a tylko z zimnego wyrachowania, gdyz na kazdym zatrudnionym pracowniku osiagaja oni zysk, ktory bierze sie przeciez nie ‘z niczego’ albo z pracy przedsiebiorcy, a tylko z nieoplaconej czesci pracy wykonanej dla przedsiebiorcy przez pracownika, zatrudnionego u tegoz przedsiebiorcy. A poniewaz przedsiebiorca, z definicji, zyje z cudzej pracy (osob zatrudnionych w jego firmie), to jest rzecza jak najbardziejoczywista, ze nie naleza sie mu zadne przywileje I ze powinien byc on tolerowany tylko wtedy, gdy zatrudnia on duzo pracownikow I to w dobrych warunkach, w tym za godziwa zaplate, czyli taka, aby pracownik wraz ze swoja rodzina mogl zyc na poziomie istotnie wyzszym niz tzw. minimum socjalne.
    2. Oczywiste jest tez, ze w tym ukladzie przedsiebiorca-pracownik, to PRACOWNIK JEST PRACODAWCA, CZYLI TYM, KTO SPRZEDAJE (‘DAJE’) PRACE, A PRZEDSIEBIORCA JEST PRACOBIORCA, CZYLI TYM, KTO KUPUJE (‘BIERZE’) PRACE (wlasciwie sile robocza) od pracownika, gdyz w kapitalizmie rynkowym praca ludzka jest tez towarem, a jego cena jest placa (robocza). Oczywiste jest wiec tez i to, ze w tym poprawnym rozumieniu pracy jako towaru, to nikt nikomu niczego nie daje (w znaczeniu daje za darmo) i zadnej laski nie robi, albowiem obydwie strony dokonuja w ten sposob transakcji kupna-sprzedazy: przedsiebiorca kupuje prace prace (wlasciwie sile robocza) od pracownika, tyle ze jest to w kapitalizmie rynkowym z definicji transkacja nieuczciwa, gdyz pracownik jest zmuszony sprzedawac swa prace (sile robocza) po cenie bedacej ponizej jej wartosci, gdyz gdyby sprzedawal on ten towar po uczicwej cenie, to przedsiebiorca nie mialby zysku zatrudniajac pracownika najemnego.
    3. Tak wiec to pracownik pracuje na wlasciciela firmy, a nie na odwrot, a wiec wlasciel firmy (przedsiebiorca) powinien szanowac tego, ktory na niego pracuje, a nie traktowac go jak zebraka.
    4. Obowiazkiem panstwa powinno byc wiec zatrudnienie nadwyzki rak do pracy, gdyz zysk pochodzi tylko z pracy pracownikow najemnych, a wiec bezrobocie oznacza nie tylko mniejsza produkcje, ale takze mniejszy zysk, a wiec mniejsza konsumpcje oraz mniejsze inwestycje, czyli w najlepszym razie zbyt wolny rozwoj, a w najgorszym – recesje.
    5. Zgoda takze, ze wplyw tzw. rzadu londynskiego na polska rzeczywistosc byl nie tylko ze zerowy, alewrecz negatywny.

  74. Do Axiom1
    1. Oczywiste jest, ze blogi wlasnie po to sa zeby oceniac, komentowac i krytykowac.
    Do zza kaluzy
    1. Dziwie sie, ze Gospodraz tego blogu toleruje chamskie wpisy ‘zza kaluzy’, ktory, wzorem swych sowieckich (bolszewickich) idoli chcialby zamyka wszystkich, ktorzy maja inne poglady niz On sam w gulagach (jak to byklo za Stalina) albo w szpitalach psychiatrycznych (jak to bylo za Brezniewa).
    2. Pisz Pan na temat. To nie jest blok amerykanski a polski! Bogactwo USA bierze sie glownie z rabunku typu (neo)kolonialnego dokonanego w XIX wieku na Indianach. Tyle, ze teraz juz nie ma kogo w Ameryce rabowac, a poza nia rabunek okazal sie dla Amerykanow zbyt kosztowny, a wiec obserwujemy teraz upadek Stanow Zjednoczonych, upadek, ktorego nie powstrzymaja wydatki na zbrojenia i kilka, gora kilkanascie dobrych uniwerytetow, gdyz dzisiejsze USA to jest kraj III Swiata z nielicznymi oazami dobrobytu i rozwoju na poziomie I Swiata.
    Do MMK
    1. Pracodawcow (dajacych prace, czyli pracownikow) laczy z pracobiorcami (bioracych prace, czyli przedsiebiorcow) laczy tylko transkakcja, w ktorej pracownicy sprzedaja swa prace (wl. sile robocza) przedsiebiorcom. Problemem jest tu zas taki, ze w kapitalizmie rynkowym jest to z definicji transakcja nieuczciwa, gdyz pracownik jest zmuszony sprzedawac swa prace (sile robocza) po cenie bedacej ponizej jej wartosci, gdyz gdyby sprzedawal on ten towar po uczicwej cenie, to przedsiebiorca nie mialby zysku zatrudniajac pracownika najemnego.
    2. NATO jest paktem Polnocnego Atlantyku, a NAFTA amerykanska strefa wolnego handlu, przy czym Polacy mimo iz naleza do NATO, nie maja wolnego wstepu do USA, podobnie zreszta jak Meksykanie, nalezacy z kolei do NAFTA.

  75. Do Obserwator
    Ludzie NIE mają wolnego wyboru pomiedzy zostaniem być pracodawcami czy tez pracownikam. Jesli maja oni kapital, to stac jest ich na kupowanie cudzej pracy (wl. sily roboczej), a wiec moga oni zostac pracobiorcami i zyc z cudzej pracy. Ale kiedy nie maja oni kapitalu, to musza zyc ze sprzedawania swej pracy (sily roboczej), I to po cenie nizszej niz jej wartosc (gdyz inaczej nie przynoslili by oni zysku pracobiorcv, a wiec nikt by ich w kapitalizmie rynkowym nie zatrudnil), a wiec zmuszeni sa byc pracodawcami. 🙁
    Do Andrzej52
    Nie wiem czemu atakuje Pan Pana Kellera I za co, ale wyjasniam, ze aby pisac na temat pilki noznej nie trzeba byc pilkarzem, aby pisac na temat malarstwa, nie tzreba byc arytsta-malarzem, aby pisac na temat muzyki nie trzeba byc wirtuozem gry na instrumencie muzycznym i ze aby pisac o poezji nie trzeba byc poeta. Mam nadzieje, ze zrozumial Pan co mam na mysli piszac te slowa…:
    PS: Strusie zyja na pustyni a nie na stepie…

  76. Panie Keller
    Pańskie słowa
    : „@Andrzej52
    Jedynym motywem podjecia tzw. dzialalnosci gospodarczej jest rzadza zysku.”
    Kolejny raz pytam sie skąd pan wie co mną (i innymi) kieruje przy podejmowaniu decyzji o złożeniu firmy. Czy posiada pan jakies zdolności parapsychologiczne że potrafi pan czytać w cudzych umysłach?. Jeśli tak, to powinien pan wiedzieć, że bardzo dużo drobnych usług wykonuje darmowo. Czy może za dużo sie pan naczytał Lema i wydaje sie panu że na wszystkim sie zna?.
    Przepraszam Gospodarza i innych normalnych blogowiczów, że znizam sie do poziomu pana Kellera. Pan ,pisane specjalnie z małej litery.

  77. @ trasat
    „Problemem jest tu zas taki, ze w kapitalizmie rynkowym jest to z definicji transakcja nieuczciwa.”
    Zgadza sie, bo w przedsiebiorstwie panstwowym zysk nie idzie do reki menagera tylko otrzymuje go panstwo i ono wtedy nie musi dodatkowo obciazac juz podatkiem. Natomiast w kapitalizmie rynkowym prywatny przedsiebiorca raz stara sie cos uszczknac gdzie tylko moze na pracowniku, a drugie co stara sie uszczknac to w stosunku do panstwa unikajac placenia gdzie sie da podatku. Bardzo jest popularne uciekanie do raju podatkowego.
    Niestety oszusci nie sa traktowani z nalezyta surowoscia, bo w spoleczenstwie gloryfikuje sie cwaniactwo, a nie rozumie sie ze ono dotyczy pasozytnictwa. W zle rzadzonym panstwie sprawiedliwosc mozna sobie kupic za pieniadze.

  78. Dzis pogrzeb Maggi Thatcher. Bohaterki liberalow ktora w latach 1980-ych pokazala ze nie potrafi stworzyc pozytywnej wartosci ekonomicznej, prowadzic gospodarki tak aby zbalansowac budzet. Tchatcher zaczela rozmontowywac brytyjski system socjalny ktorego w PRL-u mozna by pozazdroscic. Ale to w PRL byl ‚komunizm’ a w Brytani cudowny kapitalizm.

    Jednakze ironia jest ze osoba jak Tchatcher – wrog socjalizmu i systemu socjalnego jest teraz chowana na koszt brytyjskiego podatnika. Nie rozumiem dlaczego Kasprowicz nie protestuje. To liberalowie powinni miec ambicje by zaplacic za ten pogrzeb.

  79. Re – axiom1
    Racja, że ironią jest iż taka osoba jak P. Thatcher – wróg socjalizmu i systemu socjalnego jest teraz chowana na koszt brytyjskiego podatnika. Nie rozumiem więc dlaczego Pan doktor Kasprowicz nie protestuje przeciwko takiemu niewłaściwemu wydawaniu pieniędzy podatników. To przecież liberałowie (w UK – konserwatyści) powinni mieć ambicje by zapłacić za ten pogrzeb.

    Re – Marcin
    Zgadza się, że w przedsiębiorstwie państwowym zysk nie idzie do ręki prywatnego właściciela, a otrzymuje go państwo, przez co może zmniejszyć ogólne obciążenie podatkami. Jeśli więc Pan doktor Kasprowicz chce zmniejszenia podatków, to powinien on być za nacjonalizacją gospodarki, a przynajmniej jej kluczowych gałęzi i zakładów.

    Re – Andrzej52
    1. Pracowałem w wielu przedsiębiorstwach prywatnych a także ukończyłem studia z zakresu ekonomii i zarządzania, tak wiec wiem z teorii oraz praktyki, ze głównym, a często jedynym motywem podjęcia działalności gospodarczej przez osoby prywatne jest chciwość, czyli inaczej żądza uzyskania zysku. Jaki byłby bowiem sens istnienia przedsiębiorstwa prywatnego, jeśli nie przynosiłoby ono zysku swym właścicielom?
    2. Nie wykonuje Pan usług darmowo, a tylko nie pobiera Pan opłat za niektóre drobne usługi, gdyż albo to byłoby nieopłacalne (koszta księgowania takiej drobnej transakcji byłyby np. wyższe niż opłata pobrana za tę usługę), albo też w celu przyciągnięcia nowych klientów oraz utrzymania starych. To jest znany trick marketingowy, te tzw. darmowe drobne usługi…

    Re – Pan Gospodarz
    Po raz kolejny proszę o poinformowania Panów ‘Andrzej52’ i ‘zza kałuży’, iż dyskusja NIE polega na ciągłym obrażaniu i wyśmiewaniu innych dyskutantów. Chyba tego Pana doktora na studiach w Ameryce uczyli?

  80. @ trasat
    „Racja, że ironią jest iż taka osoba jak P. Thatcher – wróg socjalizmu i systemu socjalnego jest teraz chowana na koszt brytyjskiego podatnika. ”
    Ta ignorantka walczac ze zwiazkami zawodowymi gornikow poprosila swoich „specjalistow” od inzynierii socjalnej aby znalezli sposob na uzasadnienie zamkniecia kopaln wegla kamiannego. I wymyslili sposob: carbon print. Jej inicjatywie swiat zawdziecza handel dwutlenkiem wegla.
    W tym samym czasie wyslala na kolonialna wojne o Falklandy resztki imperialnej floty. Dzisiaj powinno sie ja rozliczyc z tego bandyckiego wyczynu a nie chowac z chonorami. Argentyny nie zaprosili na pogrzeb bo chca aby sprawe Falklandow wyciszyc. Tan kraj jest chory do samego szpiku, placi za swoja bandycka kolonialna przeszlosc.
    Ich dlug siega zenitu i dlatego kwestia tylko czasu, ze podziela los Grecji.
    Wklad zelaznej damy w ten upadek jest bardziej niz zasadniczy.

  81. @ trasat
    „Jaki byłby bowiem sens istnienia przedsiębiorstwa prywatnego, jeśli nie przynosiłoby ono zysku swym właścicielom?”
    Zgadza sie, problem pojawia sie wtedy gdy ten zysk jest w granicach przekraczanacych poczucie elementarnej uczciwosci. Od przedstawicieli wladzy wymaga sie tej uczciwosci poprzez ujawnianie wlasnosci ktorej sie dorobili w kolejnej kadencji, natomiast nieuczciwy przedsiebiorca moze osiagnac astronomiczny zysk czy to uciekajac od podatku, czy tez kupujac sobie ustawe umozliwiajaca taka ucieczke i wtedy wszystko jest cacy.
    Przezywamy czas oligarchicznych przekretow a ekonomisci tacy jak Pan Kasprowicz nie widza w tym niz zlego. Ekonomia jest nauka podobna do medycyny jak chodzi o poczucie sprawiedliwosci i uczciwosc. Przysiega Sokratesa nie obowiazuje ekonomistow, ale powinni wiedziec o tym, ze kij ma dwa konce. Jezeli sie dopusci do rozgrabienia skarbu panstwa poprzez nieuczciwe przedstawianie sytuacji ekonomicznej kraju i tumanienie spoleczenstwa, rezultaty sa takie same jak lekarzy nie stosujacych w swej praktyce uczciwosci, ukrywajacy nieuczciwe praktyki polegajace na przepisywaniu niepotrzebnych lekow, by w ten sposob zarabiac okreslone premie od przemyslu farmaceutycznego. Zly ekonomista moze wyrzadzic wiecej zla niz lekarz, poniewaz jego zle uczynki dotycza nie tylko pojedyczych osob, ale calych generacji. Przeciez ekonomia jest dziedzina w ktorej nie ma pojec wzglednych. Kazda rzecz ktora dotyczy finansow mozna dokladnie policzyc. Twierdzenie jakoby panstwowe przedsiebiorstwo musialo funkcjonowac gorzej niz prywatne jest typowym chwytem demagogicznym na uslugach lobby byznesowego. To chyba nie wymaga udowadnienia?

  82. „mordy na Polski nie drzeć” miało być

  83. @ Andrzej 52
    „Koncze i ide pracować, oczywiscie nielegalnie i nielegalnie moje krzesła zawioze do klienta oddalonego o 1200 km.”
    Czlowiek orkiestra, tylko pozazdroscic. Niedosc ze sam produkuje krzesla, na dodatek sam je przewozi, kupuje drewno, przeciera na deski. W przerwach miedzy zajazdami czy w przebiegu od pily do frezarki male bluzniecie na blogu.
    No podziwiam te sprawnosc. Chcialoby sie aby to wszystko bylo prawda.
    Taka wirtualna stolarnia, wirtualny transport i wirtualny design.
    Przy okazji tez remonty pojazdow, rowniez wirtualne. Ostatno potrzebne jest mocne uaktywnienie mlodziezowki PO, bo slupki leca na leb na szyje. Moze jednak wypadaloby zostawic te wirtualne krzesla i zabrac sie za solidna robote na blogach, bo jak tak dalej tuskoland wpadnie do szamba.

  84. Thatcher pochowana na koszt brytyjskiego podatnika !!! Co za kompromitacja liberalow calego siwata. Wrogowie socjalizmu pozywili sie socjalem z podatkow ludzi pracy !!!

    Pnie Kasprowicz czas najwyzszy zmienic religie. Jedna z opcji jest uczciwosc i sprawiedliwosc.

    @Marcin
    Producent krzesel rowniez jest zawodowym klakierem. Tyra tu jako twarz cudu transformacyjnego.
    Ale,… jechac z krzeslem 1200 km aby je sprzedac jest szalenstwem. Przeciez sama podroz kosztuje wiecej niz to krzeslo. Chetnie bym go wyszkolil w ekonomi przedsiebiorstwa przemyslowego. Ale na takich szkoda nawet bata.

  85. Panowie – umówcie się na „ustawkę”.
    Tam dacie sobie po ryju a potem pójdziecie razem pić i bratać sie !

  86. „Chetnie bym go wyszkolil w ekonomi przedsiebiorstwa przemyslowego”
    Towarzyszu Axiom,wy szkolić, to możecie jedynie towarzyszy z międzynarodówki. 😉

css.php