Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

14.03.2013
czwartek

Fiskalizm 3

14 marca 2013, czwartek,

Im dalej w las tym więcej drzew. Ministerstwo Finansów wymyśliło sobie przepis, który powoduje, że kupujący staje się współodpowiedzialny za zapłatę przez sprzedającego podatku VAT. Innymi słowy tankujemy na stacji benzynowej, właściciel nie odprowadza podatku z faktury, a pewnego pięknego dnia puka do nas komornik byśmy zapłacili raz jeszcze VAT z tej faktury. Solidarna odpowiedzialność istniałaby jeśli kupujący wiedziałby lub miał podejrzenia, że sprzedający nie zapłaci VAT. Takie podejrzenie kupujący miałby mieć jeśli cena byłaby niższa niż rynkowa. Taką oto idee MF próbuje przeforsować zawiesiwszy głęboko ukryty na swych stronach projekt ustawy i dając na konsultacje społeczne cały tydzień.

Oczywiście interpretacja tego czy kupujący mógł mieć podejrzenia, albo czy cena była niższa niż rynkowa pozostawałoby w gestii urzędnika. I tak człowiek, który o rynku ma niewielkie pojęcie bo jest od niego przez aparat biurokratyczny skutecznie izolowany, ma decydować czy transakcja była przeprowadzona na warunkach rynkowych czy też nie. Urzędnicze planowanie gospodarki już raz zakończyło się bankructwem, ale Polak i przed szkodą i po szkodzie głupi. Skończy się na tym, że przedsiębiorstwa na wszelki wypadek nie będą kupowały najtańszych dóbr i usług – by nie być pociągniętym do odpowiedzialności, gdyby urzędnik doszedł do wniosku, że cena była jednak zbyt niska.

Ministerstwo twierdzi, że przepisy te mają służyć ukróceniu pewnych form wyłudzania podatku VAT (czyli głównie w przypadku paliw, stali, złota etc.), w których specjalizują się organizacje przestępcze. Tworzą one łańcuszek firm dokonujących transakcji, których efektem jest wyłudzenie pieniędzy ze skarbu państwa. W takich właśnie przypadkach mają być te przepisy stosowane. To oczywista bzdura bo skoro przepisy będą uchwalone to będą powszechnie stosowane, a nie wybiórczo. W przypadku afer aresztować udaje się kilka „słupów”, przeważnie zupełnie bez pieniędzy. Będzie za to można ściągnąć pieniądze od uczciwych przedsiębiorców bo ci mają oficjalne majątki, znaleźć ich łatwiej i mniejsza jest szansa na zemstę z ich strony.

Co więcej by ułatwić sobie życie urzędnicy skarbowi chcą sobie zapewnić pełen wgląd w nasze konta bankowe. Dostęp miałby zresztą dotyczyć pełnej historii łącznie z tytułami przelewów, obrotami i tożsamością nadawców i odbiorców. W zasadzie znosi to tajemnice bankową i prawo do prywatności – przepis jest prawdopodobnie niekonstytucyjny. Tego typu uprawnienia powinien mieć wyłącznie sąd.

Tak właśnie pod pozorem walki z przestępczością odbiera się nam kolejne wolności i prawa. Co więcej skutkiem nie będzie bynajmniej ograniczenie tejże bo nie usuwamy przyczyn jej powstawania. A przyczyną jest kiepska jakość stanowionego prawa. Co kilka lat wybuchają kolejne afery związane z wyłudzeniami podatku na podstawie dziurawych przepisów. Powoduje to kolejne nerwowe łatanie dziur powodujące powstawanie kilku nowych. Te są znajdowane przez prawników organizacji przestępczych i koło się zamyka. Teraz pomysłem urzędników jest obarczenie skutkami własnej indolencji przedsiębiorców.

Ciekawe kiedy rządzący dojdą do wniosku, że sposobem na rozwiązanie problemu afer podatkowych są proste przepisy bez wyjątków. Jednolita stawka obejmująca wszystkie produkty i usługi to koniec przekrętów. To także koniec dowolności interpretacyjnej urzędników. Nie będzie wglądu w cudze konta, bo nie będzie takiej potrzeby. Nie będzie można kogoś pozbawić majątku na podstawie dowolnej urzędniczej interpretacji, za która urzędnik ten nigdy nie poniesie odpowiedzialności.

Czy dla tego właśnie mamy do czynienia z ciągłym narastaniem na przepisy podatkowe kolejnych łat, które czynią je co raz mniej zrozumiałymi i co raz bardziej zagmatwanymi, przy jednoczesnym zwiększaniu uprawnień aparatu skarbowego? Przecież dziś ten aparat ma uprawnienia większe niż jakakolwiek służba specjalna, a po mimo tego afer nie ubywa. Tymczasem istniejąca sytuacja jest niekorzystna dla skarbu państwa i obywateli, za to sprzyjającą mafii i urzędnikom.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 173

Dodaj komentarz »
  1. @ Tomasz Kasprowicz
    „Urzędnicze planowanie gospodarki już raz zakończyło się bankructwem, ale Polak i przed szkodą i po szkodzie głupi.”
    Czy na pewno planowanie gospodarki zakonczylo sie bankructwem? Jak Pan zapewne wie pierwszy raz bankructwo gospodarki panstwa polskiego mialo miejsce juz w 18 wieku. Wtedy zwalalismy wine na zlych sasiadow ktorzy podobno nas podzielili miedzy siebie. Zaklamana historia nadal nas tego uczy tymczasem juz wtedy pokazalismy swiatu ze panstwo mamy gdzies, nie mial kto dbac o to panstwo, ci ktorzy mieli majatki chcieli miec wiecej, wiec chetnie oddali wlasne panstwo w rece chetnych na to sasiadow.
    Czy to co dzieje sie dzisiaj nie przypomina tamtej sytuacji? Przeciez podatki mozna zarowno placic jak i egzekwowac uczciwie, dlaczego to sie nie udaje w Polsce? Urzednicy sa winni? A kim sa ci urzednicy? Obcy, Rosjanie, Niemcy, Zydzi? Nie to sa Polacy!!! Ludzie przywykli do tego ze dla jednych panstwo jest wrogiem ktorego trzeba niszczyc gdzie sie da i jak sie da, a dla tych ktorzy to panstwo reprezentuja niszczyc je w ten sposob ze trwonic jego majatek jak sie tylko da, a potem przez komornikow sciagac haracz z tych najslabszych, bo oni nie obronia sie. Jaki urzednik taki przepis. Tu jest caly problem. Nie mozna zwalac win na system taki czy inny. Gdy ludzie nie respektuja prawa, zaden przepis nawet najlepszy nie jest w stanie czegokolwiek gwarantowac. Podsycanie konfliktu urzad klient i w druga strone sluzy tylko jednemu: traceniu z oczu faktu iz jaki narod taki urzednik nie pomaga w niczym. Narod powinien sie uczyc na bledach, a tego nie widac.
    Polska popelnia stale te same bledy nie wyciagajac z nich nic ani na jote.
    Dzialanie umowy spolecznej polega na tym ze panstwo staje sie mniej restrykcyjne gdy obywatele obiecuja respektowac prawo. Gdy obywatele nie respektuja prawa panstwo musi stawac sie bardziej restrykcyjnym, taka jest trywialna rzeczywistosc. Przy czym dotyczy to zarowno aparatu urzedniczego jak tez jego klienteli. Chyba zgodzi sie Pan ze mna ze w Polsce nie brakuje madrych ludzi. Dlaczego wobec tego brakuje ich w sferze legislacyjnej?
    Nie wie Pan? Bo tam sie zajmuja malzenstwami jednoplciowymi, albo lansowaniem pewnego jegomoscia ktorego nazwisko nosi partia.
    Ktos tych ludzi wybral, ktos na nich zaglosowal. Niech Pan w koncu napisze dlaczego ten rodzaj madrych inaczej opanowal najwyzsze szczeble wladzy?
    Moze dlatego ze przecietni Kowalscy mieli w doopie na kogo beda glosowali?
    Jak ktos sie nie interesuje tym ze krajem rzadza nema, to wtedy nie powinien sie spodziewac od jakiegos nema ze ono zrobi choc jedna dobra rzecz dla tego kraju. I niech nikt nie mowi ze to nie na temat. Vat czy nie Vat, oto jest szekspirowskie pytanie ktorego by nie bylo gdyby nema nie ustalaly idiotycznych przepisow.

  2. @ Marcin
    14 marca o godz. 23:20

    Szanowny Komentator zechcial zauwazyc, ze panstwo jest wrogiem obywatela. Ale mozna ujac to inaczej – jest adwersarzem i tak jest na calym swiecie. W interesie obywatela jest zaplacic jak najmniejsze podatki; w interesie panstwa, by obywatel zaplacil jak najwieksze. Po to sa jasne i przejrzyste przepisy podatkowe, a na ich strazy stoi niezawisly sad, wlacznie z procedurami apelacyjnymi. Proste – prawda? To w interesie panstwa jest to, aby wypracowac takie przepisy i procedury, ktorych przestrzeganie nie bedzie nadmiernie obciazac obywateli, a urzednikow pozbawi mozliwosci dowolnej interpretacji tychze. Co to jest cena rynkowa? Ile kosztuje szklanka wody na pustyni? Czy jak kupie benzyne za 2 zl taniej, to jest przekret? Nie, to okazja, szczegolnie, gdy kupuje ja na licencjowanowej stacji benzynowej. Skad mam wiedziec, ze to nie specjalna promocja? Juz sie z takimi spotkalem, gdy na dzien lub dwa dlugoletnio istniejace stacje benzynowe sprzedawaly benzyne po takiej samej cenie, jak w dniu otwarcia. Stracily pieniadze? No pewnie, ale jaka reklama!

    Uwagi Szanownego Komentatora na temat przestrzegania prawa sa zle skierowane. Po prostu polskie prawo jest do bani, tak jak zostalo uchwalone, tak jak jest wykonywane i tak jak interpretuja je sady. Prawo powinno byc przejrzyste, latwo dostepne i stosowane konsekwentnie. Przy tym nie moze sie zmieniac co piec minut.

    Pozdrawiam.

  3. Proponowane przepisy sa absurdem absolutnym. Kupujacy nie ma kontroli nad sprzedajacym i nie moze za sprzedajacego odpowiadac gdy ten nie zaplaci VAT-u.
    To nie jest jakis wymysl urzedniczy. To wymysl partyjnej holoty. Urzednicy nie sa rzadem tylko ekzekutorami woli rzadu. Kasprowicz oczywiscie nie wie ze Polaka rzadzi dyktator Donek Tusk ktory nawet kiosku Ruchu nie prowadzil ale swoja osoba ustala dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.
    Proponowany przepis nie ma szans na wporwadzenie bo to oczywisty gwalt na prawie w Uni i polskiej Konstytucji. Nie warto sie nad tym dalej rozwodzic. To kompromitacja dyktatora Donka Tuska.

    Natomaist piszac ‘….urzędnicze planowanie gospodarki już raz zakończyło się bankructwem…’ jest skandaliczna bzdura ze strony Kasporwicza. To piramida lgarstwa niegodna osoby noszacej tytul ‘doktora’.
    I co za tchorzostwo w tu widac. Urzedenicy niczego nie planuja. Na szczeblu kraju to wladza ma obowiazek planowac. Urzednik ma obowiazek realizowac te plany. Nawiazujac tu do rzekomej bankrupcji PRL jest ideologiczna prowokacja zaszczutej osoby. I to nastepna bzura. Bo to nie z powodu planowania PRL miala klopoty i nie z powodu urzednikow. A dawanie do zrozumienia ze planowanie jest zbedne i synonimem PRL jest absolutnym kretynstwem !!!
    Wlasnie to jest innaczej. Kto nie planuje ten bankrutuje. Obecna Polska jest wlasnie na tej drodze bo nie planuje, bo wogole nie zajmuje sie przyszloscia. Np w energetyce palnowanie obejmuje co najmniej 40 lat w przyszlosc.
    Na szczeblu kazdej wiekszej organizacji glownym obowiazkiem szefa jest wlasnie planowanie. Powinien on spedzac 70-80% swego czasy na planowanie, reszte na biezace operacje. Pnie Kasprowicz niech sie pan z kims konsultuje nie pisze tak szokujacych bzdur.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @ Werbalista
    Do roku 1989 prawo w Polsce traktowalo wszystkich wedlug jednej zasady: kradles, bedziesz siedzial. Po zmianie panstwo zaczelo wszystko w druga strone: pierwszy milion trzeba ukrasc. Czy pisac dalej, czy juz wiemy dlaczego prawo jest do bani?

  6. @ axiom1
    „Na szczeblu kazdej wiekszej organizacji glownym obowiazkiem szefa jest wlasnie planowanie. Powinien on spedzac 70-80% swego czasy na planowanie, reszte na biezace operacje.”
    Ten rzad wlasnie wychodzi z biezacych operacji: katastrofa Casy, Smolenska, kolejowa. Nastepne sa w trakcie. Na planowanie nie starczylo godzin etatowych. Niektorzy to nazywaja damage control.

  7. Podobno nie mam kultury. Dlatego przykład:
    Kilka dni temu Claudia Roth, znana działaczka partii Zielonych w Niemczech napisała, że Tsunami i Fukushima spowodowały śmierć ponad 16 tys ludzi. W ciągu 24 godz. otrzymała ponad 1300 maili z treścią podobną do mojej z poprzedniego wpisu, że to … wykorzystywać śmierć ludzi do gotowania swojej politycznej zupki. Że to pogarda dla ofiar. Musiała natychmiast przeprosić i słusznie.
    Natomiast po moim wpisie (wulgarnym celowo żeby poruszyć sumieniem) natychmiast znalazły się lizusy, które wyjaśniały, że kultura Pana Kasprowicza to wina Axioma. Takie to polskie rozumienie demokracji i kultury. Sumienia nie widać. To jest właśnie różnica między państwem demokratycznym i krajem dupków, które tylko pouczają. Dlatego Niemcy są państwem rozwiniętym i demokratycznym, w którym prawo jest przyjazne dla obywateli i popiera gospodarkę a nie opiera się tylko na karaniu. Bo jedyna droga do takiego państwa to nie narzekanie tylko zmuszanie władzy do korekt i służenia społeczeństwu. I dotyczy to każdej władzy, od premiera do autora blogu w czasopiśmie. Dlatego nie przepraszam

  8. P.S. Jednak wyjaśnię:
    Ofiary spowodowało tsunami. Natomiast katastrofa atomowa nie wywołała dotąd żadnych ofiar z wyjątkiem 5 osób, które zginęły podczas prac zabezpieczających. Nie wolno sugerować, że katastrofa Fukushimy spowodowała ofiary i wykorzystywać jako argumentu przeciw energii atomowej bo to kpiny z ofiar. Tak samo nie wolno sugerować, że emigrant, który nie płaci podatków w Polsce spowodował śmierć dziecka bo to kpiny z jego śmierci i ze zdrowego rozsądku.

  9. Wszystkie kraje OECD, które osiągnęły wysokie wskaźniki innowacyjności technologicznej, wykorzystały w tym celu państwo, tworząc narodowe systemy innowacyjności. Dlatego pomysł utworzenia spółki Polskie Innowacje, chociaż spóźniony o co najmniej 20 lat, jest krokiem we właściwym kierunku, nie tylko z punktu widzenia stymulowania rozwoju innowacyjności, lecz także osiągnięcia postępu cywilizacyjnego.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/strategia-dla-polski-postep-cywilizacyjny
    ============

    Też tak myślę……

  10. @ wiesiek59
    „Dlatego pomysł utworzenia spółki Polskie Innowacje, chociaż spóźniony o co najmniej 20 lat”
    Przed 20 laty byly panstwowe osrodki badawczo – rozwojowe ale je zlikwidowano. Ludzie ktorzy mieli doswiadczenie i wiedze wyjechali za granice bo nie bylo dla nich pracy. O tym sie nie wspomina. Potem likwidowano przemysl i szkolnictwo zawodowe. Prasa zachlystywala sie tym ile procent majatku narodowego juz „sprywatyzowano” bo w ten sposob likwidowalo sie niby nierentownosc. Teraz zaczyna sie wracac do tego co bylo bo sie okazuje ze jednak teraz jest gorzej. Ciekawe kto odpowie za wpuszczenie Polski w kanal? Wylaczajac kolejne wielkie przedsiebiorstwa przemyslowe zachlystywano sie tym ze energii jest za duzo. Po 20 latach przypomniano sobie ze bedzie potrzebna energetyka atomowa. W latach 80 zaprzestano budowe Zarnowca, na polke poszly projekty pozostalych elektrowni atomowych ktorych mialo byc 4. I tak mozna pisac bez konca, ale po co?
    Przeciez to sa sprawy wszystkim znane. Nie trzeba nikgo przekonywac ze
    trzeci swiat stara sie dogonic pierwszy, zieloni juz nie przeszkadzaja w tym, a Polska jako ta zielona wyspa bedzie wkrotce wyludnionym eko skansenem bo wszyscy wyjada za praca.

  11. @ axiom1. Odpowiedzialność nabywcy za winy sprzedawcy została już dawno temu demokratycznie wprowadzona w dziedzinie rachunków za usługi telekomunikacyjne. Zgodnie z obowiązującym prawem abonent jest odpowiedzialny za terminowe zapłacenie rachunku, który być może przez niedbalstwo operatora w ogóle nie został wystawiony lub z winy poczty doręczony. Fajne, nie?

  12. @Marcin
    Co ma Pan konkretnie na myśli pisząc o 18. wiecznym bankructwie? Jeśli chodzi o skarb królestwa to było ich wcześniej znacznie więcej. Nasze państwo ma bankructwa we krwi. W XX wieku były 2, najbliższe obstawiam za jakieś 10-15 lat. Jednak trochę co innego to bankructwo kasy państwowej, a co innego bankructwo gospodarki.
    „Dzialanie umowy spolecznej polega na tym ze panstwo staje sie mniej restrykcyjne gdy obywatele obiecuja respektowac prawo.” – a może jednak na odwrót? Może obywatele zaczną bardziej respektować prawo kiedy będzie ono bardziej sensowne, a państwo mniej restrykcyjne? Ostatnio mieliśmy przejście z zaświadczeń na oświadczenia. Miała być katastrofa, a tej jakoś nie widać. czyli można

    @werbalista
    Zgadzam się z prawie wszystkim. Może jedynie poza tymi interesami państwa. Dla mnie interesy państwa to suma interesów obywateli.

    @axiom
    A ja stawiam na pomysł urzędniczy. Widać tu i urzędniczą mentalność jak i to, że to urzędnicy na nim najwięcej zyskają.
    Miesza Pan pojęcia planowania centralnego i strategicznego. Za PRL planowano ile gwoździ ma być wyprodukowanych. Planowanie strategiczne to wyznaczanie celów. Różnica porażająca

    @ZWO
    Czy aby ten wpis nie miał się pojawić na innym blogu? Nie widzę związku właściwie z niczym napisanym wcześniej (chyba, że jakaś przeszłość zamierzchła)

    @wiesiek59
    Nie wierzę w te państwowe innowacje. Warto też porównywać podobne z podobnym. Kraje technicznie zaawansowane będą innowacyjne bo to jedyna droga na przód. U nas innowacyjność to często wywarzanie otwartych drzwi. Na tym etapie rozwoju dużo wydajniej jest adaptować istniejącą technologię. kiedy już ją zaabsorbujemy przyjdzie czas na naszą oryginalną innowacyjność na szerszą niż dziś skalę.

  13. Tomasz Kasprowicz
    15 marca o godz. 20:31
    „Dla mnie interesy państwa to suma interesów obywateli.”
    Byłby Pan łaskaw nieco to rozszerzyć ?
    Jeżeli sumujemy coś, co nazywamy interesem jednostki to :
    – w jakich jednostkach będziemy wyrażać interes jednostki ?
    – jaką miarą będziemy ten interes jednostki mierzyć bądź wg jakich zasad przypisywać będzie się taką a nie inną wagę interesom poszczególnych jednostek ?
    – czy interes jest skalarem czy wektorem albo chocby tylko przypisujemy im znak (+) lub (-) i wobec tego jaki interes jest dodatni a jaki ujemny ?
    – czy 10 jednostek z interesem o wartości (-1) może być zrównoważony przez 1 jednostkę z interesem o wartości (-10) ?
    Ciekaw jestem Pańskiego zdania !
    Może Szanowni Dyskutanci wyrażą swoją opinię na powyższy temat ?

  14. Korekta „czy 10 jednostek z interesem o wartości (+1) może być zrównoważony przez 1 jednostkę z interesem o wartości (-10) lub na odwrót ?

  15. Tomasz Kasprowicz
    15 marca o godz. 20:31

    Proszę na przykład ocenić efekty projektu
    -bomba atomowa
    -wyścig na księżyc

    Jak wielkie fundusze wpakowano w te przedsięwzięcia, wiadomo w części.
    Fundusze były NIEOGRANICZONE.
    Sporo wypracowanych w trakcie realizacji metod, patentów, rozwiązań, wprowadzono do rozwiązań cywilnych.

    Nie pamiętam który z ostatnich chińskich noblistów- pracujących w USA, powrócił ostatnio do kraju i dostał propozycję…….
    500 milionów$ na organizację swego laboratorium i realizację swoich pomysłów. Bez warunków…..
    Inwestycje w wybitnych są korzystne dla społeczeństwa.

    Nieco skromniej robi Rosja, organizując pod Moskwą swój projekt za 50 miliardów euro- budowę od podstaw czegoś w rodzaju doliny krzemowej.
    Ludzie z pomysłami pójdą tam, gdzie je mogą realizować.
    Dlatego nasi z pasją, odjeżdżają…..

    Ps.
    Nasza polska biurokracja zbliża sie do absurdu- budowa elektrowni atomowej trwa 2-3 lata, papierkologia ma trwać lat 10…….
    A trochę plutonu na głowice by się przydało we współczesnym świecie.
    Jedyny nasz reaktor nie ma wystarczających mocy przerobowych…..

  16. Tomasz Kasprowicz
    15 marca o godz. 20:31
    „kiedy już ją ( tzn. istniejącą technologię) zaabsorbujemy przyjdzie czas na naszą oryginalną innowacyjność na szerszą niż dziś skalę.”
    Jak Pan to widzi a szczególnie KTO miałby tę „oryginalne innowacje” wymyślać, opracowywać i wdrażać oraz, co najważniejsze – finansować.
    Może Pańska firma za kilka, kilkanaście lat rzuci na rynek coś takiego, że „klękajcie narody „

  17. @ Tomasz Kasprowicz
    „Dzialanie umowy spolecznej polega na tym ze panstwo staje sie mniej restrykcyjne gdy obywatele obiecuja respektowac prawo.” – a może jednak na odwrót? Może obywatele zaczną bardziej respektować prawo kiedy będzie ono bardziej sensowne”.
    Prawo ma to do siebie ze zawsze jest dla jednych sensowne a dla drugich nie.
    Zna Pan takie powiedzenie: jeszcze sie taki nie narodzil ktory by wszystkim dogodzil? Ludzie obiecali przestrzegac prawo dlatego zlikwidowano granice w grupie panstw Europy, chociaz wiadomo ze dla tej czesci ktora zyje z przemytu narkotykow powinny istniec dalej. Jednak panstwa wyszly z zalozenia ze narody beda przestrzegaly prawo i dlatego na zasadzie umowy spolecznej granice zlikwidowano. Na tej samej zasadzie zlikwidowano potrzebe legitymowania sie paszportamiw panstwach unii.
    Gdyby czekano na to az prawo zacznie byc sensowne to by sie nie doczekano tego. To zaczyna byc zreszta dyskusja co bylo pierwsze jajko czy kura.
    Chcac zaczac w Polsce prawidlowo funkcjonowac nalezy przypomniec sobie jaka jest rola panstwa. Twierdzenie ze interes panstwa mnie nie obchodzi bo ono ma zle przepisy jest wewnetrzna emigracja, a stad juz prosta droga do upadku panstwa.

  18. @ kaesjot
    „„Dla mnie interesy państwa to suma interesów obywateli.”
    Tak bylo w PRL-u. Obecnie interes panstwa to interes grupy ktora aktualnie dorwala sie do koryta brzydko mowiac: TKM (teraz k..wa my).
    Nawet bywa tak jak w czasie gdy prezydent Kaczynski i premier Tusk wyrywali sobie paleczke, bo nawet w grupie TKM nie bylo wspolnoty interesow.
    Jezeli nadal Pan Kasprowicz uwaza ze interesy panstwa to suma interesow obywateli wiec zycze dobrego samopoczucia.

  19. @ wiesiek 59
    „Nasza polska biurokracja zbliża sie do absurdu- budowa elektrowni atomowej trwa 2-3 lata, papierkologia ma trwać lat 10…….”
    Nie zbliza sie, dawno jest. Premie za Euro sie klaniaja. Nic sie nie stalo przeciez „interes panstwa to suma interesow obywateli”. Rowni i rowniejsi
    wrzuceni do jednego worka daja wladzy dobre samopoczucie bo przeciez narod sie bogaci. Statystyki to pokazuja, a jeszcze wiecej sondaze.

  20. Marcin
    15 marca o godz. 22:04
    „Dla mnie interesy państwa to suma interesów obywateli.” – to nie moje słowa, lecz cytat z wypowiedzi Gospodarza.
    Niemniej jednak uważam, że rozwiązanie tego problemu ma kapitalne znaczenie.
    Temu, kto sformułuje skuteczny algorytm sumowania interesów jednostek i zdefiniowania tej sumy ( bądź wypadkowej ) interesów jako interesu państwa należy się coroczna, dożywotnia nagroda Nobla ze wszystkich dziedzin.
    Wtedy wszysto będzie proste i jednoznaczne – każde działanie, każde wprowadzane regulacje prawno – organizacyjne, inwestycje można będzie skwantyfikować i przymierzyć je do interesu państwa. Jak mu sprzyja , to popieramy i wdrażany a jak szkodzi to niezwłocznie zmieniamy lub wręcz wyrzucamy.
    Wszystko będzie jasne i klarowne – każdy to będzie widział i nawet nazdolniejszy „Piarowiec” nikogo nie przekona, że białe to czarne i na odwrót.
    Przecież każdy wie, że złość urodzie szkodzi a uśmiej jej dodaje …

  21. @ kaesjot
    „Temu, kto sformułuje skuteczny algorytm sumowania interesów jednostek i zdefiniowania tej sumy ( bądź wypadkowej ) interesów jako interesu państwa należy się coroczna, dożywotnia nagroda Nobla ze wszystkich dziedzin.”
    To jest za malo. Nawet najlepszy system nie bedzie dzialal gdy jego realizacja bedzie roznila sie od zalozen. Zacznijmy od bankow. Pierwotna rola banku to jest przechowywanie bezpieczne pieniedzy i udzielanie kredytow z oszczednosci. Tymczasem tam sie tworzy pieniadz z niczego i kazdy wie ze problemem wspolczesnym wszystkich panstw sa dlugi narodowe. Dopoki sie nie zmieni systemu bankowego, nie ma co marzyc ze cokolwiek sie zmieni.

  22. @kaesjot, @Gospodarz
    1. Gospodarz blogu napisał, że „Dla mnie interesy państwa to suma interesów obywateli.” Wszystko to pięknie, ale pytam się za kaesjotem: jeżeli sumujemy coś, co nazywamy interesem jednostki to:
    – w jakich jednostkach będziemy wyrażać interes jednostki ? (‘interesach’?),
    – jaką miarą będziemy ten interes jednostki mierzyć bądź wg jakich zasad przypisywać będzie się taką a nie inną wagę interesom poszczególnych jednostek? (obawiam się, ze w 100% arbitralnie),
    – czy interes jest skalarem czy wektorem albo choćby tylko przypisujemy im znak (+) lub (-) i wobec tego, jaki interes jest dodatni a jaki ujemny?,
    – czy 10 jednostek z interesem o wartości (-1) może być zrównoważony przez 1 jednostkę z interesem o wartości (-10)?
    2. Polecam też artykuł z Wikipedii na temat tzw. utility monster, czyli paradoks utylitarianizmu, ideologii wyraźnie wyznawanej przez Gospodarza tego blogu. W wielkim skrócie ten „potwór użyteczności” uzyskuje większą przyjemność z konsumpcji czegokolwiek niż ktokolwiek inny, a więc jedynie racjonalnym postępowaniem z punktu widzenia ortodoksyjnej (neoklasyczno-monetarnej) teorii (mikro)ekonomii jest eksterminacja pozostałych ludzi, albowiem nie potrafią oni uzyskać tyle korzyści z istniejących dóbr, co ów hipotetyczny potwór.
    3. Planowanie – nie ma zasadniczej różnicy między tzw. planowaniem centralnym a strategicznym, gdyż każde z nich oznacza wyznaczanie celów, nieważne czy to jest ilość dwucalowych gwoździ do wyprodukowania (PRL) czy też np. osiągnięcie poziomu jednego komputera na jednego ucznia poprzez import owych komputerów z Chin Ludowych (III-IV RP).
    4. Wszystkie liczące się innowacje to jest dziś produkt interwencji państwa. Gdyby nie II Wojna Światowa oraz nieco późniejsza Zimna Wojna, i związane z nimi ogromne wydatki państwa na naukę i technikę, to nie mielibyśmy dziś wcale, albo tylko mielibyśmy w bardzo ograniczonej ilości i w prymitywnej formie samoloty odrzutowe, komputery czy też tranzystory oraz układy scalone, a więc też nie byłby dziś np. Internetu czy też telefonii komórkowej.

    @Marcin
    1. Racja, prywatyzacja z lat 1990tych zniszczyła polską myśl techniczną, gdyż prywatni nabywcy państwowych firm byli zainteresowani tylko szybkim zyskiem, a nie ryzykownym inwestowaniem w innowacje. A teraz to już może być za późno, gdyż fachowcy PRLowscy wyjechali zagranicę albo przeszli na emerytury, a nasze politechniki nie są już w stanie wykształcić niezbędnych kadr dla przeprowadzenia owych innowacji, gdyż są one dziś muzeami techniki. Z kolei nie ma w Polsce dość kapitału, aby ściągnąć do niej fachowców zagranicznych oraz aby unowocześnić nasze uczelnie i naszą naukę:-(
    2. Banki – tu zgoda, głównym problemem współczesnego świata jest lichwa, gdyż to z niej biorą się pozostałe problemy, takie jak np. bezrobocie, nędza, narkomania, pijaństwo etc.

    @ Werbalista – zgadzam się z Marcinem, że do roku 1989 prawo w Polsce traktowało wszystkich wedlug jednej zasady: kradłeś, będziesz siedział. Po zmianie systemu panstwo zaczęło wszystko w druga stronę: pierwszy milion trzeba ukraść. I to jest przyczyna tego, że dzisiejsza Polska znów złodziejstwem i egoizmem elit stoi, zupełnie jak przed rozbiorami!

  23. Kasprowicz zieje nienawiscia ideologicznego zaszczucia ! Jest to postawa demoralizujaca umysly mlodych ludzi. Z tego powodu rowniez przyszle pokolenia polakow nie maja po co sie rodzic (w Polsce).
    W kazdej z organizacji, kazdy plan strategiczny jest jednoczesnie planem centalnym. Po co te manipulowanie nazwami ? To oklamywanie samego siebie i czytelnikow. Bo nie przypuszczam zeby doktor nie wiedzial.

    Kto nie planuje ten bankrutuje. Dawanie do zrozumienia ze palnowanie jest synomimem PRL i synomimem zla lub braku gospodarnosci dowodzi o prymitywnosci autora.

    To jeden z elementow w jaki sposob selektywnie wybrana przeszlosc jest demonizowana zgodnie z celami zachodniej propagandy czasow zimnej wojny i obecnej tumanskiej wladzy. A zaszczuty polak wszystko kupi, kupi kazde gowno gdy opakowane w ladny zachodni kolorowy papierek. Kasprowicz to kupil.

    “W PRL planowali ile gwozdzi wyprodukowac.”
    I to ma dowodzic cos zlego ??? Cos absurdalnego ???

    W PRL planowano taka produkcje jaka rynek mogl wchlonac. Tak samo robi kazda firma produkujaca cokolwiek na calym swiecie. Produkuje propocjonalnie do swoich mozliwosci i udzialu na rynku.

    Rzady w tym pomagaja. Kontroluja producentow po przez licencje i ‘quota systems’. Np w UsA w roku 2000, bylo tam ponad 3000 ‘quota systems’. Czyli narzucenie wymaganej ilosci towarow na rynku.

    Widac ze doktor Kasprowicz wolal by produkowac na oslep, ile wlezie, ile sie da i niezaleznie od zapotrzebowania. Wiadomo jak by sie to skonczylo.

    Tam gdzie brak planowania i kontroli marnotrastwo jest rezultatem Np, niedawno w Brytani odkryli ze 50% produkowanej tam zywnosci nawet nie trafia do konsumenta, jest wyrzucana na smietnik. Gdyby udalo sie to wyeliminowac zywnosc mogla by byc dwukrotnie tansza. Bo sprzedana zywnosc musi rowniez pokryc koszty tej wyrzuconej na smietnik.

    Dodam ze ekonomia bazuje sie glownie na planowaniu. Jak widac takiego przedmiotu doktor Kasprowicz nie mial w swej szkole liberalnej.

  24. Podstawa gospodarki Niemiec jest zdecentralizowane zarzadzanie i totalna prywatyzacja.1 przyklad.Programy szkolne,do UNI wlaczniesa zroznicowane!Wynik w 2007 Polska zglosila 102 miedzynarodowe patenty,a Niemcy 180.000.Ci co tak chwala role panstwa w gospodarce i drobiazgowe planowanie winni zajac sie tym co w sredniowieczu intrygowalo zakonnikow nad Wisla:czy Adam i Ewa mieli pepek jako nie zrodzeni z lona matki:Powodzenia!

  25. Luap
    16 marca o godz. 9:09
    Mialem kontakt z niemicka firma badawcza (automatyzacja, auto-technologie), prywatna !!! 80% ich budzetu pochodzilo z dotacji od rzadu, reszta ze zlecen.

    Wynalzaczosc kalifornijczykow jest okolo 4 krotnie wieksza od wynazlaczosci niemcow. Przyklad z Kalifonri; firma rozwijajca technologie glebokiego wiercenia, zamierzaja wiercic do 15 km w glab ziemi (wiertla termiczno-wilbracyjne). Firma jest prywatna !!! 100% budzetu pochodzi od rzadow federalnego i stanowego.

    W 1980 Reagan wprowadzil schemat finasowego assystowania dla wynalazczosci. Skopiowany przez wiekszosc rozwinietych krajow swiata. Kazdy patent po oszacowaniu moze kwalifikowac sie nawet do 100% zwrotu kosztow komercjalizacji. Blizej Polski podobna pomoc oferuje Unia. Jest temu poswiecone kilka stron internetowych UE.

    Tylko w Polsce przedstawiciele Ciemnogrodu Polska Liberalna operujacy technologiami Adama Smitha mysla ze kazdy sam powinien sobie poradzic na wlasny koszt z wynalazkami. Tak jest w krainie taniej sily roboczej te technologie to poslugiwanie sie lopata i mlotkim. Z tym kazdy sobie sam poradzi. I tu zgadzam sie z doktorem Kasprowiczem – zadnych dotacji !!! To jego siwat, wie chlop co mowi.

    Dodam ze pomoc w rozwoju wynalazkow nie jest zadna darowizna. To inwestycje i bardzo oplacalne. Rzady odzyskuja kilkanascie razy wiecej w postaci przyszlych podatkow i innych dochodow.

    Ale oczywicie wrogowie planowania tego nigdy nie rozpoznaja. No bo jak ??? Koniec ich wlasnego nosa to koniec swiata ktory widza.

  26. @ trasat
    „Wszystkie liczące się innowacje to jest dziś produkt interwencji państwa.”
    Malo tego: jest to przedmiot najwiekszej troski panstwa, ktory panstwo maksymalnie strzeze. Za kradziez albo nielegalna sprzedaz wynalazkow groza srogie kary. Twierdzenie ze wynlazki sa domena Kowalskiego i panstwa one nie interesuja, to to jest wlasnie Polska. Jeden z dyskutantow wlasnie to napisal. Nie pisze kto, bo z nieokrzesanymi nie dyskutuje.

  27. @luap – gdzie ty masz w Niemczech te totalna prywatyzacje? Tam przeciez wszystko kontroluje panstwo, ktore tez finansuje tam badania, ktore daja owe setki tysiecy patentow. Sprywatyzowana gospodarka Polski jest zas w stanie wyprodukowac tych patentow ledwo nieco ponad setke, co sam zreszta przyznales. I nie myl decentralizacji z chaosem. Niemcy dokladnie wszystko planuja, przez co w Niemczech nie ma tego balaganu co w Polsce.
    @axiom1
    1. Bez planowania gospodarka popada w tolatna anarchie. Stad tez podstawowoym pojeciem w biznesie jest tzw. business plan – bez niego nie ma szansy na uzyskanie na rozwoj firmy chocby nawet centa od banku. Ciekawe, jak Gospodarz tego blogu usprawiedliwi istnienie owych business plans? Gdyby zas studiowal on np. MBA, to mialby zajecia z ukladania owych business plans…
    2. To, co piszesz, to jest najlepszy dowod na to, ze liczace sie dzis firmy sa w praktyce w 100% panstwowe, a najwyzej oddane sa czasami pod zarzad prywatnemu przedsiebiorcy – w PRLu taki przedsiebiorca nazywal sie ‚ajentem’.
    @Marcin – wiadomo, ze panstwo strzeze liczace sie wynalazki. Tyle, ze nie polskie panstwo, gdyz od roku 1990 to w Polsce nie robi sie juz praktycznie zadnych wynalazkow na skutek sprywatyzowania czyli inaczej likwidacji polskiej mysli technicznej. 🙁

  28. Luap – Twój zapał w potępianiu zwolenników centralnego planowania przypomina mi mój w potępianiu zachodnioniemieckich rewizjonistów i żydowskich syjonistów.
    Ja miałem wtedy „naście” lat – dużo więcej masz teraz ?

  29. trasat
    16 marca o godz. 10:43
    Na studiach doktoranckich Kasprowicz musial miec caly program MBA i znacznie wiecej. I widac ze wszystko zaliczyl. Ale zaszczucie ideologiczne przebija ponad nauke i to przedewszystkim widac.

  30. Ja myślę, że to można rozwinąć. Przerzucając całość odpowiedzialności za podatki na konsumenta. On zawsze płaci, bo inaczej nie dostanie towaru. Otóż sprzedawca dawał by każdemu kupującemu wykaz podatków jakie niesie towar: PIT, CIT, ZUS , VAT. Klient miałby obowiązek zapłacić te podatki i z pokwitowaniem przyjść po towar. PROSTE. W ten sposób powstanie bardzo dużo dokumentów i trzeba będzie zatrudnić wielu urzędników do ich kontroli. No i zaczniemy rozwiązywać problem bezrobocia. Likwidacja płatności innych niż gotówką też trzeba opodatkować. Ludzie zaczną płacić gotówką i znikną zatory płatnicze, a wzrosną dochody Pąńswa.

  31. Szanowny Gospodarzu –
    Naszła mnie refleksja, że tkwi tu Pan samotnie, opuszczony przez zwolenników.
    Mam wrażenie, że się nie tyle poobrażali na dosadny ton wypowiedzi axioma1 czy poglądy trasata lub Marcina, do których sam się zresztą przyznaję i ich nieustępliwość lecz raczej brak logicznych kontrargumentów na ich tezy .
    Mój kolega miał takie powiedzenie – ” jak kaczka pływać nie umie, to mówi, że woda za rzadka” – i chyba to jest to.
    Wracając jeszcze do bieżącego tematu – jest dziedzina, w której „centralne planowanie” jest regułą a realizacja narzuconych odgórnie zadań wymagana pod rygorem sankcji !
    Wiadomo o co chodzi ?
    Oczywiście -wojsko !!!
    Nasza historia dowodzi, że nasze zdecentralizowana, sprywatyzowana i „demokratyczna” Rzeczpospolita szlachecka została wymazana z mapy politycznej Europy w okresie nieco ponad dwóch dziesięcioleci i to przez państwa zarządzane centralnie i absolutnie.
    Mam wrażenie, że przeciwników PRL-u nie boli to, jak w nim rządzono lecz to kto w nim rządził – nimi, potomkami szlachciców, rycerzy spod Grunwaldu, husarów spod Wiednia rządzili parobcy, fornale i robole a potem ich potomkowie, którzy mimo ukończonych studiów dalej byli mentalnymi wieśniakami. Lepiej jak rządzą „swoi” , nawet gdy rządzą obiektywnie gorzej.
    Ot i całe źródło konfliktów !

  32. Axiom+Marcin+kaesjot.trasat-pisz,pisz,pisz.Wy znacie zdecentralitowana gospodarke Niemiec tak samo jak Ludowa Republike Zanzibaru i Wysp Zielonego Przyladka!!!!!!!!!!!!!!!!!

  33. @kaesjot
    1. Ja tez mam wyrazy wspolczucia dla Gospodarza tego blogu, gdyz zostal on wyraznie opuszczony przez swych zwolennikow, którym to wyraznie zabraklo argumentow merytorycznych na poparcie swych (neo)liberalnych i prorynkowych wierzen.
    2. Faktem tez jest, ze liberalna, jak na owe czasy, I Rzeczpospolita, nie dala rady centralnie zarzadzanym (i to w stylu wojskowym) Prusom i Rosji. Podobnie było tez we wrzesniu roku 1939, kiedy to Polska, która dopiero po smierci wyraznie prorynkowego i probiznesowego dyktatora Pilsudskiego, zaczela niesmialo flirtowac z etatyzmem (reprezentowanym wówczas w Polsce przez wicepremiera Kwiatkowskiego), nie dala rady centralnie i planowo zarzadzanym gospodarkom Niemiec i ZSRR. Podobnie było tez w USA oraz Wielkiej Brytanii, które to kraje wygraly (podobnie jak ZSRR) II Wojne Swiatowa glownie dzieki centralnemu planowaniu na wzor wojskowy. Także swój „cud” ekonomiczny zawdzieczaja takie panstwa jak Niemcy Zachodnie, Japonia czy Korea Poludniowa centralnemu planowaniu i interwencji panstwa w gospodarke. Tyle, ze o tym to się dzis w Polsce nie mowi studentom…
    3. (Nie)rzady szlachty i arystokracji zawsze się dla Polski konczyly tragicznie (rozbiory, kleska wrzesniowa). Dzis te (nie)rzady ‘wyzszych klas’ w wykonaniu np. prezydenta-hrabiego Komorowskiego oznaczaja upadek polskiego przemyslu, polskiej nauki i polskiej mysli technicznej, masowe bezrobocie, zapasc demograficzna oraz w rezultacie wyludnienie Polski, a wiec jej rychly koniec. Tym razem, obawiam się, ze ostateczny!
    4. Luap będzie zawsze twierdzic, ze czarne jest biale, jeśli tego wymgac będzie jego wolnorynkowa ideologia, a wlasciwie religia… 🙁
    @axiom1 – nie sadze, aby Gospodarz miał te przedmioty na studiach, a nawet jak je miał, to, jak to zreszta widac, nic z nich nie zrozumial., albo tez zrozumiec nie chcial Przewage mialo bowiem u niego ideologiczne pranie mozgow w stylu (neo)libreralnym, czyli ze ‘wszystko co panstwowe jest BE, a wszystko co prywatne jest CACY’.

  34. @luap – gdzie ty masz ta decentralizacje gospodarki Niemiec? Pojedz do Berlina i zobacz, jak wielka jest machina biurokratyczna nadzorujaca gospodarke Niemiec. To, ze Niemcy, z przyczyn historycznych, utrzymuja wciaz parlamenty i rzady na szczeblu krajow (landow) o niczym nie swiadczy, gdyz roznice miedzy landami sa czysto kosmetyczne. Po prostu ty nie rozrozniasz rzeczywistych roznic strukturalnych od powierzchownych i falszywych z definicji roznic kosmetycznych. Pamietaj, ze Volkswagen, nawet przemalowany kilka razy, nie stanie sie przez to Mercedesem ani nawet BMW.

  35. trasat
    16 marca o godz. 13:29
    “‘wszystko co panstwowe jest BE, a wszystko co prywatne jest CACY’.”
    A ja mysle ze nawet tego Kasprowizz nie rozumie.
    Kasprowicz nie rozumie pierwszej czesci tego stwierdzenia. „wszystko co panstwowe jest BE”. Wielokrotnie krytykowal panstwowa wlasosc czyli wlasnosc wszystkich obywateli.
    Kazda firma niezaleznie od struktury i rodzaju wlasnosci gdy wypordukuje zysk czesc tego zysku moze ale nie musi wyplacic akcjonariuszom w postac dewidenty.
    Widac to na przykladzie spolek gieldowych ktorych dane sa ogolnie dostepne ze dewidenty jezeli wyplacane stanowia okolo 30% wypracowanego zysku.Pozostale 70% firmy inwestuje w siebie samych.
    A w Ciemnogrodzie Polaka (Neo)Lineralna propagatorzy nowego porzadku zarzucali panstwowym przesdsiebiorstwom ze Skarb Panstwa doplaca do nich interpretujec te 70% zysku zatrzymanego jako pomoc. Budujac w ten sposob front nienawisci do wlasnosci panstwowej. I to samo robi Kasprowicz !!!
    Jesli chodzi o druga czesc stwierdzenia „wszystko co prywatne jest CACY” Kasprowicz rowniez jest w bledzie. Nie jest to takie cacy gdy prywatna firma dzeili sie ze spoleczenstwem stratami a gdy wypracuje zyski zatrzymuje je dla siebie. Tu powtorze moj poprzedni wpis bo pokazuje ze tzw wlasnosc prywatna to w rzeczywistosci wlasnosc spoleczena z tym ze jest wiecej cwaniakow-posrednikow ktorzy sie na tym tucza.

    „axiom1
    14 marca o godz. 12:25
    @Kasprowicz
    Cuda prywatnej wlasnosci ktorej pan robi promocje nie maja uzasadnienia. Pan po prostu nie wiele rozumie.
    Otoz czegos takiego jak prywatna wlasnosc w binzesie wogole nie ma.
    Pproponuje obejrzec ‘Balance Sheets’ (raport o stanie posiadania biznesu) tzw prywatnych biznesow. Te raporty pokazuja w jaki sposob firmy finansuja majatek ktorym dysponuja. (dysponuja nie wladaja) Tzn;
    Majatek = Zobowiazania + Wklad Wlascicieli.
    Kazda firma ma zobowiazania czyli dlugi. Moze producent krzesel wyposazony w mlotek i dluto ich nie ma, ale to nie jest bizness. Ja jeszcze nie widzialem biznesu wolnego od zobowiazan.
    A zobowiazania to dlugi. Firmy posiadajace dlugi nie sa prywatna wlasnoscia. Tak samo nie jest prywatna wlasnoscia kupiony samochod do chwili splacenia ostatniej raty. Dlugi natomiast pochodza od instytucji finansowych lub innych a ich zrodlo lezy w kontach klientow tych firm.
    Np, General Motors ma majatek finansowany w 80% przez dlugi w 20% przez wklad akcjonariuszy.
    Rozwazajac dlugi – to szerokie masy ludzi, klientow instytucji finansowych sa ‘wspol wlascicielami’ majatkow firm ktorymi dysponuja ‘prywatne’ biznesy.
    Natomiast wklad akcjonariuszy duzych firm w 98% pochodzi rowniez od instytucji finansowych.
    A wiec znowu,.. to szerokie masy ludzi, klientow insytucji finansowych sa ‘wspol wlascicielami’ majatkow firm ktorymi dysponuja ‘prywatne’ biznesy.
    Proponuje powyzsze wydrukowac i powiesic nad lozkiem.
    Instytucje finansowe moga finansowac majatki firm albo w postaci dlugow lub wkladu akcjonariuszy.
    Na przykladzie General Motors widzimy ze szerokie masy ludzi sa wlascicielami GM bo finasuja GM majatek po prze dlugi i po przez wklad jako akcjonariusze.
    Czym sie to ma roznic od Skarbu Panstwa bedacego opiekunem wspolnej wlasnosci jak LOT. Tym ze w ‘prywatnym’ modelu jest wiecej posrednikow i cwaniakow ktorzy pasozytuja na kapitale bedacym wlasnoscia wszystkich obywateli.
    Gdy GM dostal pomoc w 2009, byla to pomoc dla wszystkich ‘stakeholders’ czyli spoleczenstwa a nie pomoc tylko dla prywatnych wlascicieli. Tak samo jest z LOT. Jedynym problemem LOT jest paryjne zniewolenie co nie ma nic wspolnego z rodzajem wlasnosc. To forma sabotazu po przez partyjny nepotyzm.”

  36. Luap
    16 marca o godz. 12:54
    Axiom+Marcin+kaesjot.trasat-pisz,pisz,pisz.Wy znacie zdecentralitowana gospodarke Niemiec tak samo jak Ludowa Republike Zanzibaru i Wysp Zielonego Przyladka!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Krzyczysz a to oznacza, iż brak Tobie argumentów.
    Ja się nie wypowiadam na temat centralizacji czy decentralizacji gospodarki Niemiec bo nie jest to obszar moich zainteresowań.
    Na tym blogu prezentuję swój punkt widzenia, staram się go poprzeć mniej lub bardziej trafnymi argumentami i w podobny sposób przeciwstawiać tezom swych oponentów.
    Przekonaj mnie racjonalnymi argumentami – przyznam Tobie rację choć nie zawsze się z Tobą zgodzę, bo być może mamy przeciwstawne interesy, inaczej pojmujemy rolę jednostki i społeczności itp.
    Wrzasktemu nie sprzyja.

  37. Nie wiem skad biora sie te bzdury o „centralnym sterowaniu” (czytaj kontygenty) i „panstwowej wlasnosci” (czytaj wywlaszczenia). Na Zachodzie nie ma czegos takiego, choc sa pewne niewielkie wyjatki. Czego Szanowni Komentatorzy nie moga tutaj pojac, to fakt, ze w demokratycznym panstwie nie ma miejsca na zajmowanie sie gospodarka kraju inaczej, niz w sposob strategiczny. Panstwo – nawet nie posiadajac srodkow produkcji – ma bardzo istotny wplyw na rozwoj gospodarki poprzez ustalenia wysokosci podatkow, cel, ulg podatkowych, czy tez gwarancji kredytow oraz ustanowien prawnych (w tym ograniczajacych monopole). Wszystko to ma zasadniczy wplyw na to, jak rozwija sie gospodarka, ale bez bezposredniej ingerencji w decyzje poszczegolnych przedsiebiorstw. Niektore galezie, jak na przyklad masowy transport sa w znacznej czesci wlasnoscia panstwa lub samorzadu i w wiekszosci finansowane z podatkow zamiast z bezposrednich wplywow ze sprzedazy biletow. Dlatego ceny biletow ustalane sa na zanizonym poziomie aby odciazyc ruch samochodowy na drogach, ktore tez wymagaja konserwacji. Wszedzie na swiecie panstwowe przedsiebiorstwa przynosza straty, choc czasem jest to celowe, by zamierzone, by osiagnac inne cele. A rynkiem zawsze rzadzilo i bedzie rzadzic prawo podazy i popytu. Moloch panstwa jest po prostu opatrzony zbyt wielka warstwa biurokracji roznych szczebli i przez to zbyt wolny aby reagowac na biezaco na zmieniajaca sie sytuacje rynkowa.

    Ale to, Szanowni Komentatorzy, moze powiedziec kazdy student pierwszego roku ekonomii.

    Pozdrawiam.

  38. Az sie prosi napisac cos o Niemcach aby przerwac te glupoty ktore sie o nich pisze. Dlaczego w Niemczech nie ma bezdomnych? Bo panstwo daje im mieszkania. W Polsce jeszcze tego nie wiedza tacy jak Pan Kasprowicz.
    Oni uwazaja ze kazdy bezdomny jest sam sobie winien bo jest leniwy i nie chce pracowac jak inni. Kraj ten jakim jest Polska staje sie bezduszna pustynia
    nadetych bufonow dla ktorych nic innego sie nie liczy jak tylko wlasny sukces polegajacy na bogaceniu sie za wszelka cene nawet pozbywajac sie wstydu i poczucia elementarnej wrazliwosci. Prym w tym wioda niestety wychowawcy obecnego pokolenia, ktoremu konsumpcjonizm wypral resztki mozgow, a wtorujaca temu springerowska zmonopolizowana prasa, nadala charakter priorytetu. Pozyteczni idioci sa najlepszymi konsumentami, to dawno odkryto w osrodkach inzynierii socjalnej.

  39. „Az sie prosi napisac cos o Niemcach aby przerwac te glupoty ktore sie o nich pisze. Dlaczego w Niemczech nie ma bezdomnych? Bo panstwo daje im mieszkania.”
    I znowu bzdury. I znowu można zweryfikować w 30s używając kilku linkow z google. Np. za
    http://www.seminare.pl/31/seminare31-129.pdf
    „dane z 1992 roku, według których w Berlinie, zgodnie z danymi senatu, było 7 800 bezdomnych, natomiast diakonia okreœliła ich liczbę na 20 000. Z kolei w Hamburgu urzędy pisały o 5 000 bezdomnych, zaœ związki pomocy społecznej o 50 000.”

  40. @ MMK
    „I znowu można zweryfikować w 30s używając kilku linkow z google. Np. za
    http://www.seminare.pl/31/seminare31-129.pdf
    Za pania doktor z Uniwersytetu Rzeszowskiego? A co to takiego jest ten „uniwersytet”? Wylegarnia lemingow?

  41. Szczytem glupoty jest porownywanie Polski z Niemcami. Niestety niedouczone lemingi beda dowodzic ze Polska juz jest o krok od dogonienia Niemiec.
    Czy ktos wreszcie rozsadny powie tym co to glosza sukcesy ktorych nie ma ze trzeba zejsc na ziemie? Przejedz sie jeden z drugim do Niemiec zanim zaczniesz dowodzic ze Polska to juz prawie Niemcy, tylko ze winni sa tacy jedni z nie wiadomo skad ktorzy dzialaja przeciwko Polsce bo inaczej itd….
    Winni sa Marcin, Axiom1 i Kaesjot bo nie chca widziec zielonej wyspy.

  42. ” (Neo)Lineralna propagatorzy nowego porzadku zarzucali panstwowym przesdsiebiorstwom ze Skarb Panstwa doplaca do nich interpretujec te 70% zysku zatrzymanego jako pomoc”

    Jakiego zysku towarzyszu Axiom?
    Liberałowie zarzucają pańswtowym firmom to że na ogół trzeba wiecznie do nich dopłacać z podatków (przykład LOT).

  43. „Za pania doktor z Uniwersytetu Rzeszowskiego? A co to takiego jest ten „uniwersytet”? Wylegarnia lemingow?”

    Niby bardziej wiarygodny jest anonimowy pogrobowiec PRL z forum internetowego? 😉
    Ta publikacja oparta jest na kilkudzisięciu źródłach, proszę podać własne – potwierdzające swoje tezy.

  44. „Ja tez mam wyrazy wspolczucia dla Gospodarza tego blogu, gdyz zostal on wyraznie opuszczony przez swych zwolennikow,”
    Jak już wielkokrotnie pisano, to że nikt nie zaprzecza tym samym bredniom po raz kolejny, nie oznacza że się już z nimi zgadza :))

  45. @ MMK
    Czegosie czepiasz axioma i mnie? Napisz cos rzeczowego jak masz cos do napisania, a z towarzyszami nie wyjezdzaj. Ten jedyny punkt widzenia ktory innym zarzucasz jak ulal pasuje do ciebie. Bronisz oblezonej fortecy ktora peknie lada dzien bo nie ma nic do zaoferowania skolowanemu przez was spoleczenstwu. Czy trzeba wiecej skoro sam tworca obecnej rzeczywistosci przyznal sie bez bicia ze wam wszystkim nie wyszlo i powinniscie oddac wladze bo rzadzic nie potraficie?

  46. „To, co piszesz, to jest najlepszy dowod na to, ze liczace sie dzis firmy sa w praktyce w 100% panstwowe”

    Jak można pisać takie bzdury, co kolejny wpis na blogu ? 🙂
    Rozpatrywaliśmy już przyklady Volkswagena, Deutsche Banku czy BP, wszystko publiczne spółki, jedynie w VW 20% udziałów jest państwowe…

  47. „Czegosie czepiasz axioma i mnie? Napisz cos rzeczowego ”
    Nie podałem rzeczowego dokumentu z 30 źródłami wprost negującego brednie że w Niemczech „nie ma bezdomnych”?
    Czepiam się bredni które tu się sadzi, często pisząc długie pseudowywody, wbrew faktom które można sprawdzić w pół minuty.
    Nic osobistego.

  48. „Ta publikacja oparta jest na kilkudzisięciu źródłach, proszę podać własne – potwierdzające swoje tezy.”
    Aktualnie w Niemczech przebywa kilkaset tysiecy Polakow, Rumunow, oraz innych przybyszow zarowno z Europy Wschodniej jak tez z calego swiata.
    Zeby otworzyc oczy pseudo naukowcom z Rzeszowa chce zaznaczyc ze problem okreslania ilosci ludzi bezdomnych mozna przedstawiac w sposob dowolny w zaleznosci od zapotrzebowania zleceniodawcy. Swoim tekstem chcialem udowodnic ze panstwo niemieckie jest odpowiedzialne za problem bezdomnosci i w pelni ten problem rozwiazuje. Strzelanie cyframi ktore sa wziete z sufitu celem podwazenia mojego tekstu jest chwytem propagandowym majacym na celu dokonywanie zaklamywania rzeczywistosci, na czym zalezy odpowiednim osrodkom wladzy w Polsce nie potrafiacym sprostac wzietym na swoje barki problemom. Jak pisalem wczesniej, kto nie potrafi sprostac problemom ktore na nim ciaza ma zawsze jeden wybor: zrezygnowac dobrowolnie zanim nie doprowadzi do sytuacji bez wyjscia.

  49. „Np w UsA w roku 2000, bylo tam ponad 3000 ‘quota systems’. Czyli narzucenie wymaganej ilosci towarow na rynku.”
    I np czego ilość była narzucona na rynku 🙂 i jaką cześć całości rynku to stanowiło :)))) ?

  50. „W PRL planowano taka produkcje jaka rynek mogl wchlonac.”
    Czego dowodem wiecznie puste półki sklepwe :))))
    Import żywności u schyłku PRL jakby trochę przeczy tej tezie, ale co tam …

  51. „Racja, prywatyzacja z lat 1990tych zniszczyła polską myśl techniczną, gdyż prywatni nabywcy państwowych firm byli zainteresowani tylko szybkim zyskiem, a nie ryzykownym inwestowaniem w innowacje.”
    No no, takie innowacje to były, że trzeba było kupować licencje na np autobusy 🙂 Na kredyt.

  52. Ten rząd jest bardzo chory, jeśli rodzą się w nim takie pomysły. Państwo ma być dla obywatela a nie odwrotnie. Prawo ma być jasne, a nie zależne od interpretacji urzędnika – dobieranego na zasadzie selekcji negatywnej: nie nadaje się do biznesu, to pójdzie do urzędu.

  53. ” W latach 80 zaprzestano budowe Zarnowca, na polke poszly projekty pozostalych elektrowni atomowych ktorych mialo byc 4. I tak mozna pisac bez konca, ale po co?”
    No szkoda że nie wytrwaliśmy dłuzej w PRL na kredycie i zamordyzmie, pewnie planów by było na 10 elektrowni atomowych :)))).

  54. @ MMK
    Czlowieku, on ci udowadnia ze gospodarki w pelniwolnorynkowej nawet w USA ktory jest najbardziej wolnorynkowym panstwem swiata zachodniego nigdzie nie ma poza Polaka, ktora tego dotad nie pojela, bo nia rzadza historycy. Nie czepiaj sie cyfr bo sie osmieszasz.

  55. „Natomaist piszac ‘….urzędnicze planowanie gospodarki już raz zakończyło się bankructwem…’ jest skandaliczna bzdura (…) To piramida lgarstwa ”

    Oczywiście, PRL wyprowadził sztandar w aureoli dobrobytu i prosperity :)))))

  56. @ MMK
    „No szkoda że nie wytrwaliśmy dłuzej w PRL na kredycie i zamordyzmie”
    Nowsza forma zamordyzmu polega na trzymaniu za morde czlonkow wlasnej partii. Przyklady? Tusk w PO. Palikot w partii PALIKOT.
    Jaka roznica pomiedzy trzymaniem za morde krnabrnego narodu, albo czlonkow partii? Roznica jest taka ze narod wymaga trzymania w ryzach, natomiast trzymanie w ryzach czlonkow partii i na dodatek monopol na wodzostwo sprawia, ze menty wyplywaja na wierzch nie dopuszczajac nikogo kto jest madrzejszy. O tym wie cala Polska poza oczywiscie toba.

  57. „Aktualnie w Niemczech przebywa kilkaset tysiecy Polakow, Rumunow, oraz innych przybyszow zarowno z Europy Wschodniej jak tez z calego swiata”
    Padną jakieś źródła, dokumenty na tezę: „w Niemczech nie ma bezdomnych”? Proszę po raz trzeci, uda się? Czy tylko pseudowywody jak ten wyżej? Niby wszyscy bezdomni w Niemczech to Polacy Rumuni i „przybysze” :))) ?

  58. @ MMK
    „pewnie planów by było na 10 elektrowni atomowych”
    Francja ma conajmniej 4 razy tyle, ale o tym szanowny dyskutant nigdy nie slyszal? Pranie mozgu poszlo sprawnie. Polska nie potrzebuje energetyki atomiwej przez ostatnie 20 lat, ale nagle przypomniala sobie ze wegiel sie konczy, albo beda kary za CO2 wiec szybciutko nadganiac ostatnie 20 lat beztroski. No coz, narazie to wszystko w planach, bo co prawda premie za rozdzial wsrod swoich posadek zwiazanych z przedmiotem dyskusji juz nastapil
    ale sama budowa moze w ciagu nastepnych 20 lat doczeka sie finalizacji JEDNEJ.

  59. @ MMK
    „Proszę po raz trzeci, uda się? Czy tylko pseudowywody jak ten wyżej?”
    Tak, Niemcy przekroczyly poziom bezdomnosci w Polsce. Pieresza grupa bezdomnych z Niemiec przyjechala do Warszawy i Polacy szybciutko zorganizowali dla nich noclegownie. Pani prezydent Warszawy robi wszystko aby nie musieli zyc na zasilku i wkrotce dostana prace i to w swoim zawodzie.
    Ameryka wprowadzila znowu wizy Niemcom, bo ich liczba pracownikow na czarno na tym kontynencie wzrosla w sposob przekraczajacy niezbedne minimum. Tymczasem Polsce zniesiono wizy, bo w Polsce juz JEST DOBROBYT.

  60. @ frugopij
    „Prawo ma być jasne, a nie zależne od interpretacji urzędnika – dobieranego na zasadzie selekcji negatywnej: nie nadaje się do biznesu, to pójdzie do urzędu.”
    Powiedz jak to zrobic skoro Pan Kasprowicz i spolka jego klakierow nie chce aby zlo pokazac tam gdzie ono lezy, lecz zwalac wine na wszystko inne, jak na przyklad ze prawo jest zle, ze urzednik je zle interpretuje, etc. Tymczasem ci ktorzy pokazuja wszystkim gdzie lezy zlo sa celowo traktowani jako wrogowie, przypina im sie opinie fantastow, albo komuchow, piewcow PRL-u czy wrecz ignorantow. Bo my przeciez wiemy wszystko najlepiej i nas nikt nie bedzie tu pouczal. Tym bardziej ze jest dobrze a nawet lepiej, tylko ze czasem taki urzednik jest winien, albo przepis, obiektywnie to jest super.
    Na szczescie mamy internet i mozemy rozbijac monopol informacyjny i to daje nadzieje ze prawda sie przebije wprowadzajac ten kraj na tory rozwoju i prosperity, chociaz lat straconych sie nie da nadgonic.

  61. @ Werbalista
    „Moloch panstwa jest po prostu opatrzony zbyt wielka warstwa biurokracji roznych szczebli i przez to zbyt wolny aby reagowac na biezaco na zmieniajaca sie sytuacje rynkowa.”
    To sa mity ktore sie powiela po to by przekonywac o nieudolnosci sektora panstwowego. Walmart, najwieksza firma handlowa na swiecie, zatrudniajaca miliony pracownikow, najwiekszy moloch z mozliwych pracuje z precyzja zegarka szwajcarskiego. Chinskie wielkie firmy ktore juz maja monopol na wiele produktow charakteryzuja sie tym ze 51% majatku jest wnich wlasnoscia panstwa. Czy to sa firmy panstwowe? Prosze sobie odpowiedziec.
    Malo tego, te firmy posiadaja kapital zagraniczny, ale on nie dziala tak jak w Polsce. Rzad ma nad nim pelna kontrole. Nie jest tam mozliwe cos takiego jak w Fiacie w Tychach gdzie przenosi sie produkcje do centrali a zwalnia pracownikow w Polsce. O tym kto decyduje w spolce z 51% kapitalu chyba nie trzeba przekonywac. Polska za glupia byla w transformacji serwowanej przez Balcerowicza aby taki warunek postawic kapitalowi obcemu.

  62. @ Marcin
    16 marca o godz. 23:07

    Zapewne Szanowny Komentator slyszal o „kocie Schroedingera”. To taki eksperyment myslowy. Sprobujmy zatem przeprowadzic porownywalny i zalozmy, ze wszystkie zyczenia Szanownego Komentatora by sie spelnily. Gospodarka planowa, wiekszy udzial panstwa w gospodarce, zarzadzanie nakazowe, ograniczenie dochodow, itp. Ilu inwestorow i przedsiebiorcow pozostaloby by w takich warunkach w Polsce? A ile kapitalu?

    PRL w tych warunkach utrzymywala sie na powierzchni tylko dzieki zamknietym granicom, sztucznym kursie walut (rubel transferowy pamietamy?) i trzymania gospodarki zelazna reka. Dzieki temu w sklepach niczego nie bylo, korupcja byla niebotyczna, sluzba zdrowia na niewiarygodnie niskim poziomie, itd., itd. To pytam, czy Szanowny Komentator zyczylby sobie powrotu do tamtych czasow? Do tej pory z Polski juz odplynelo 2 miliony mlodych ludzi, najbardziej rzutkich i wyksztalconych. Z powodu bezrobocia? No tak, ale to dlatego, ze przepisy prawne i fiskalne skutecznie blokuja zatrudnianie nowych pracownikow – przedsiebiorcy sie nie kwapia, a mlodzi jada za granice, gdzie te przepisy nie sa az tak restrykcyjne.

    Pozdrawiam.

  63. @ Marcin
    17 marca o godz. 0:00

    Akurat znam od podszewki sposob administrowania takimi firmami, jak Walmart, Safeway, Albertson i King Soopers. Jakby Szanowny Komentator zechcialby sie zapoznac z ich warunkami zatrudnienia, to tzw. ”umowy smieciowe” w Polsce to sam miod, w porownaniu do tych firm. Wiekszosc personelu jest zatrudniona na niecaly etat, po to aby uniknac placenia im ubezpieczenia zdrowotnego (w Polsce to niemozliwe). Place sa utrzymywane na poziomie rynkowym, tzn. wyzsze niz placa minimalna, ale nie az tak bardzo, co przy zatrudnieniu na niepelny etat niebardzo pozwala na jakies ekstrawagancje. Wyzyc sie pewnie da, ale bardzo skromniutko.

    A to, ze Walmart ma az takie zyski, to wynik wielu nakladajacych sie na siebie filozofii kierowania przedsiebiorstwem. Przede wszystkim centralna dystrybucja. Dostawcy zgadzaja sie na wszystkie ustepstwa, bo utrata zamowienia z Walmartu dla niektorych wrozy calkowita ruine. Nastepnie prawie pelna niezaleznosc regionow i dyscyplina w rozliczaniu z wynikow na wszystkich stanowiskach kierowniczych. Przeklada sie to na bezwzgledna konkurencje, ktora doprowadzila juz do zamkniecia wielu sklepow innych sieci, ktore tego po prostu nie wytrzymaly.
    Co ciekawe, krytycy Walmartu wysuwaja te same argumenty, co Szanowny Komentator; niesprawiedliwe warunki pracy, niskie place, brak ochrony socjalnej … ale parkingi przed Walmartem sa zawsze pelne, bo konsumentow przyciagaja niskie ceny. Cos za cos. Nie ma nic za darmo. Jak wzrosnie zatrudnienie i place, to automatycznie wzrosna ceny, bo wzrosnie popyt. I tak, Szanowny Komentatorze, w kolko Macieju.
    Co do Chin majacych pelna kontrole nad inwestycjami zagranicznymi, to napisze tylko, ze Chiny posiadaja ponad 25 procent amerykanskich obligacji finansowych, a wiec sa w pelni zalezne od amerykanskiego importu chinskich wyrobow. Zachwianie tych proporcji spowodowaloby bankrupcje obu panstw. Tyle, ze USA jest panstwem rozwinietym, do czego Chinom daleko. Globalny kryzys ekonomiczny, jaki by to spowodowalo odbilby sie duzo gorzej na Chinach, niz USA.

    Pozdrawiam.

  64. @Werbalista
    1. Walmart daje sobie rade na rynku, gdyz on ten rynek kontroluje. Bowiem niekoniecznie trzeba być monopolista, aby kontrolowac rynek – wystarczy, ze się jest oligopolista, jak w/w Walmart, który na dodatek wprowadzil na wielu rynkach tzw. monopsonie, czyli ze może on jako jedyny (lub jeden z niewielu liczacych się) z odbiorcow dyktowac swym dostawcom ceny, przez co może on mieć relatywne niskie ceny dla swych klientow. Ale po zniszczeniu konkurencji, to Walmart podniesie ceny zbytu, jak kazdy monopolista badz tez semi-monopolista (oligopolista). Tak wiec konsumenci sami na siebie kreca bicz, kupujac w Walmarcie, gdyz w ten sposób niszcza oni konkurencje Walmartu, a wiec staja się coraz bardziej od tego Walmartu uzaleznieni. Niebawem obudza się wiec z reka w nocniku pelnym moczu, ale wtedy to będzie już za pozno, gdyz rynek będzie wtedy kontrolowany przez Walmart, który tez będzie dyktowac coraz wyzsze ceny, tak, aby zmaksymalizowac swój zysk, szczególnie, ze handluje on glownie zywnoscia, a wiec towarem o malej cenowej elastycznosci popytu!
    2. Chiny maja, w odroznieniu od USA, olbrzymi i wciąż niezaspokojony rynek wewnetrzny, a wiec to Chiny lepiej zniosa nadchodzacy globalny kryzys ekonomiczny. Ponadto Chiny prowadza ekspansje na inne rynki zbytu, nie tylko na amerykanski. A jeśli amerykanskie obligacje stana się bezwartosciowe, co musi (i to raczej predzej niż pozniej) nastapic, to upadnie takze dolar USA, a wraz z nim cala gospodarka USA, oparta dzis glownie na finansowych przekretach. Gospodarka Chin zas nie ucierpi powaznie na skutek tego globalnego kryzysu ekonomicznego, gdyz jest to gospodarka oparta glownie na sektorze realnym, a nie, jak w przypadku USA, wirtualnym czyli finansowym.

  65. @Werbalista – c.d.
    3. Nie pisz Werbalisto bzdur, ze w PRLu „w sklepach niczego nie bylo, korupcja byla niebotyczna, sluzba zdrowia na niewiarygodnie niskim poziomie etc.”. W sklepach towaru zaczalo brakowac tak naprawde dopiero wtedy, kiedy sie zaczely strajki organizowane w roku 1980 przez NSZZ Solidarnosc, korupcja byla wtedy znacznie niejsza niz dzis, a sluzba zdrowia bardziej dostepna i skuteczna niz dzis, o czym swiadcza np. statystyki umieralnosci niemowlat i dlugosci zycia.
    4. Bezrobocie nie jest wynikiem restrykcyjnego prawa pracy – gdyby tak bylo, to w Afryce czy Ameryce Lacinskiej, gdzie praktycznie nie ma prawa pracy, byloby zerowe bezrobocie, a najwyzsze byloby tam, gdzie prawo pracy jest scisle przestrzegane i gdzie pracownicy maja najwiecej praw, czyli np. w krajach skandynawskich. Bezrobocie to wynik braku popytu i niskich plac. Polacy wyjezdzaja za praca do krajow z silnie regulowanym rynkiem pracy i wysoka placa minimalna, a wiec do krajow z wysokimi kosztami pracy (W. Brytania, Niemcy, a szczegolnie Norwegia). To wlasnie niskie place sa glowna przyczyna wysokiego bezrobocia w Polsce, gdyz malo zarabiajacy pracownik jest marnym klientem – malo kupuje, a wiec nie generuje popytu, a co a tym idzie, takze i miejsc pracy.
    5. Gospodarka planowa, wiekszy udzial panstwa w gospodarce, zarzadzanie nakazowe w sektorach strategicznych, ograniczenie dochodow dla najbogatszych pozwolily by zas na rozruszanie polskiej gospodarki, na odbudowe jej produkcyjnego sektora, a wiec i na stworzenie (a raczej odtworzenie) tych milonow miejsc pracy utraconych na skutek blednej reformy zaczetej w latach 1990tych.
    6. Jeszcze raz przypominam, ze neoliberalna gospodarka wolnorynkowa jest utopia, ze moze ona funkcjonowac tylko kosztem ciagle rosnacegozadluzenia, co wlasnie obserwujemy w USA, Kanadzie, Australii, Japonii oraz oczywiscie w Unii Europejskiej. Nie trzeba byc Einsteinem czy Schroedingerem aby wiedziec, ze takie zycie na kredyt musi sie smutnie skonczyc. Bedzie wiec niebawem w Polsce tak jak teraz sie dzieje np. na Cyprze, gdzie panstwo, aby ratowac banki, zabiera obywatelom pieniadze, ktore oni odlozyli w tych bankach czy jak w Grecji albo Portugalii, gdzie aby ratowac zagraniczne banki, rzady tna zarobki, renty i emerytury, pograzajac tym samym swe kraje w jeszcze glebszym kryzysie.

  66. @Werbalista – c.d.
    7. Nie jest prawda, ze „wszedzie na swiecie panstwowe przedsiebiorstwa przynosza straty”, a wrecz przeciwnie, wiele z nich jest wysoce rentowne, np. VW, Telecom France, Vattenfal, Statoil, panstwowe spolki energetyczne w Chinach czy Wenezueli itp. itd.
    8. Dzialanie prawa podazy i popytu ogranicza sie tylko do rynkow, gdzie nie wystepuja zadne monopole i ktore nie sa w zaden sposob regulowane, ale o tym nie zawsze ucza na I roku ekonomii…

  67. @MMK
    1. Przerwanie budowy elektrowni jadrowej w Zarnowcu było zbrodnia stanu, podobnie jak likwidacja szeregu nowczesnych kopaln wegla kamiennego na Slasku oraz licznych fabryk w cakej Polsce (np.liczne stocznie, FSO, Zamech, Swierczewski, etc.).
    2. Co w tym zlego, ze PRL kupowal licencje? Dzieki tym licencjom unowoczesniono polski przemysl, np. samochodowy. Autobusy Berliet, zaprojektowane wspolnie przez Polakow i Francuzow do niedawna jezdzily (jako Renault, gdyz Berlieta wykupil Renault) nawet w stolicy Australii. I jezdzily by one dluzej, tyle ze nie były one niskopodlogowe. Czyzby MMK był zwolennikiem autarkii, ze nie podoba mu się wspolpraca gospodarcza PRLu z zagranica?
    3. Już napisalem Werbaliscie, ze w PRLu to w sklepach towaru zaczalo brakowac tak naprawde dopiero wtedy, kiedy sie zaczely strajki organizowane w roku 1980 przez NSZZ Solidarnosc.
    4. Przytoczylem juz na tym blogu dane na temat tego, ze Deutsche Bank jest de facto bankiem panstwowym. Podobne dane mozna znalezc na temat praktycznie wszystkich wielkich firm dzialajacych dzis w Niemczech. To jest zreszta stara niemiecka tradycja, gdyz np. taki Krupp byl praktycznie zawsze panstwowy, gdyz to niemieckie panstwo, a glownie jesgo armia, byla glownym klientem Kruppa.
    5. W Niemczech bezdomny niekoniecznie musi mieszkac na ulicy – wystarczy, ze nie ma on stalego mniejsca zamieszkania. ‘Prawdziwych’ bezdomnych w Niemczech praktycznie nie ma – to nie sa bowiem Indie, gdzie ludzie rodza sie, zyja i umieraja na ulicy.

    @Axiom1
    1. Zgoda, ze LOT jest przypadkiem szczegolnym, gdyz w zarzadzie LOTu od lat znajduja się glownie ludzie z nominacji politycznej, nie majacy pojecia o lotnictwie i biznesie, stad tez te fatalne decyzje typu zakupu „Nightmarelinerow” od Boeinga, które musialy się przelozyc na zle wyniki finasnowe LOTu.
    2. Ale to, ze panstwowy LOT przynosi straty nie swiadczy o tym, ze panstwowy sektor musi przynosic tylko straty, a prywatny tylko zyski, gdyz prywatna firma może być zle zarzadzana, a panstwowa zarzadzana dobrze i vice versa!

  68. @ Werbalista
    Zwolenniku Solidarnosci ty ktory zapomniales o 21 postulatach jakos nie mogles tez zaznaczyc ze Wolmart nie trawi zwiazkow zawodowych i tam gdzie tylko mozliwe robi wszystko zeby tych zwiazkow nie bylo?
    Ja nigdzie nie pisalem ze jestem zwolennikiem monopolisty Walmartu. Przytozczylem ten przyklad jako zaprzeczenie do twojej tezy ze wielkie nie jest w stanie byc mobilne, bo wielopietrowe zarzadzanie stoi na przeszkodzie.
    Bzdury ktore sie wplantowalo w polskie spoleczenstwo siedza bardzo gleboko. To dzieki tym bzdurom ciagle sie szuka pomocy w Solidarnosci ktora Polsce przynisla tyle problemow. Juz w 1970 po slynnej masakrze na wybrzezu przyjechal Gierek do stoczniowcow i z nimi zawarl umowe spoleczna polegajaca na tym ze beda uczciwie pracowac, to znaczy pomoga budowac Polske i za to zostali wyroznieni placowo przyszly nieroby i to wszystko wywrocily do gory nogami. Zaczeli robotnikom mieszac w glowach ze ich praca jest za ciezka, ze statki ktore buduja sa spredawane za bezcen, etc.
    To wszystko sprawilo iz sytuacja ktorej starano sie zapobiec wyszla znowu spod kontroli po 10 latach. Mozgi raz zarazone duchem buntowniczym tych ktorzy pieka przy ich pomocy wlasne pieczenie chetnie przyswajaja ideologiczne chwyty co zaowocowalo nastepnym przesileniem, tym razem juz nadobre. I teraz po latach marzen o drugiej Japonii przychodzi refleksja ktora jest niestety bardzo smutna. Byl przemysl stoczniowy a teraz go nie ma.
    Co ciekawe sprawca mieszka na wybrzezu i teraz bije sie w piersi ze mu nie wyszlo. Jak moglo cos wyjsc co z gory wiadomym bylo ze nie wyjdzie?
    Pytam sie gdzie byl Pan panie Werbalista gdy krok po kroku zamykalo sie w Polsce stocznie? Kto dopisal do postanowien Gdanskich 22 punkt pod tytulem:
    LIKWIDACJA STOCZNI!!!!
    Z panskich tekstow pisanych wczesniej prawdopodobnie wynika iz likwidacja stoczni byla koniecznoscia bo byly ZA DUZE, PANSTWOWE i dlatego nierentowne. A moze jednak glowna przyczyna ich upadku bylo to ze tam zamiast pracowac sie politykowalo?

  69. @ trasat
    17 marca o godz. 1:33

    Odnosnie Walmartu, to nie wiem, czy Szanowny Komentator slyszal o aktach prawnych, zwanych Sherman Act, juz z 1890 roku, pozniej uzupelnionego wprowadzeniem prawa, zwanego Clayton Act z 1914 roku; przeciwdzialajacym ustanowieniu monopoli. Sam bylem tego swiadkiem, gdy sady nakazaly rozbicie monopolu na uslugi telefoniczne w USA, a ceny natychmiast spadly. A wiec rynek NIGDY nie bedzie kontrolowany przez Walmart, bo Walmart moze dzialac wylacznie w srodowisku konkurencyjnym. Gdy konkurencji braknie, to zostanie rozbity na mniejsze spolki, konkurujace ze soba. Tak dziala prawo antymonopolowe.

    Kartki (reglamentacje zakupow) wprowadzono w 1976 roku, wiec prosze nie pisac, ze bylo inaczej.

    Odnosnie sluzby zdrowia, to znam ja dobrze, bo zona byla lekarka, wiec mialem spojrzenie z pierwszego rzedu.

    Na temat dlugosci zycia i umieralnosci niemowlat nie chce mi sie szukac statystyk by odparowac argumenty Szanownego Komentatora, ale skoro Szanowny Komentator sie powoluje na rzekome pogorszenie sie tych statystyk, to poprosze o zrodlo.

    Korupcja byla niespotykana, bo wszystko trzeba bylo ”zalatwic”, a niczego nie dalo sie normalnie kupic.

    Nie wiem jak sie odniesc do przykladu Afryki, gdzie nie ma praw pracowniczych w polaczeniu z teza, ze wobec tego powinno byc pelne zatrudnienie. Prosze sie przyjrzec Zimbabwe; kwitnacy kraj, ktory zupelnie upadl gospodarczo poprzez wywlaszczenia i brak wykwalifikowanej sily roboczej.

    Szanowny Komentator pragnie zapewnic wiecej miejsc pracy i wyzsze zarobki. Tylko, kto ma za to zaplacic? Bo na pewno nie prywatni przedsiebiorcy. Sa na konkurencyjnym rynku, podobnie, jak pracownicy. Jak sie cos umie, to sie wiecej zarabia. A przedsiebiorca nie moze placic za „dobre checi” i obecnosc w pracy, nawet gdyby chcial, bo to prosta droga do bankructwa. Towar i uslugi musza sie sprzedawac i to po cenach konkurencyjnych. Czemu polscy rolnicy nie moga konkurowac z importem? Nizsze koszty wytworzenia produktu! A zywnosc ”organiczna” mozna sprzedac jedynie niewielkiemu segmentowi rynku.

    Co do zabierania pieniedzy obywatelom, to mistrzem byla wlasnie gospodarka planowa w PRL. Najpierw zdelegalizowala posiadanie walut i zlota (grozila za to kara wiezienia), a potem zmienila swoja wlasna walute, ktora okazala sie niewymienialna na nowa. A Szanowny Komentator pisze o Cyprze.

    Radzilbym Szanownemu Komentatorowi zapoznac sie blizej ze ”zlotymi” czasami PRL, a potem dopiero pisac o gospodarce planowej oraz panstwie, jako zarzadcy ekonomii na codziennym poziomie.

    Pozdrawiam.

  70. @Gospodarz Blogu
    Co Wielce Szanowny Gospodarz tegoż Blogu tegoż myśli o liście otwartym do Piotra Dudy autorstwa Cezarego Kaźmierczaka, prezesa ZPP? Cytuje za ‘Wyborczą:
    Wielce Szanowny Panie Duda! Wysłuchałem Pana wystąpienia przez Internet na spotkaniu Platformy Oburzonych i jestem – co tu dużo mówić – oburzony. Informuję Pana, że przedsiębiorcy mają głęboko w du***, jaką Pan zechce ustanowić płacę minimalną oraz czy zlikwiduje Pan umowy cywilno-prawne?
    List ten zamieścił on na stronie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców tuż po zakończeniu spotkania tzw. Platformy Oburzonych.
    Czy W. Sz. Pan Gospodarz też uważa, że przedsiębiorcy dadzą sobie radę przez ograniczenie ich przedsięwzięć, wyjechanie z nimi zagranicę, zatrudnianie wyłącznie na działalność gospodarczą, ograniczenie zarobków ’do ręki‘ dla pracowników i przez zatrudnianie na szaro?
    Czy nie jest raczej tak, jak to pisze ‘agzum’: ’Panie Kaźmierczak, w jakim celu pan zatrudnia pracowników i za co płaci im wynagrodzenie? Czy czasem nie po to, aby przynosiło to pańskiej firmie zyski? W jaki sposób pan zatrzymuje w swojej firmie dobrych pracowników?’
    Mnie wydaje się zaś, że dalej tnąc płace, przedsiębiorcy tacy jak Cezary Kaźmierczak, ucinają gałąź, na której siedzą, gdyż nie tylko że te niskie płace przekładają się na niższy popyt, a więc i na niższe zyski dla jego firmy, ale pracownicy, tak źle w Polsce traktowani, zwyczajnie z Polski wyjadą, i nie będzie mieć Cezary Kaźmierczak ani pracowników, ani też klientów.
    I na koniec – czy dalej Pan twierdzi, że nie ma konfliktu na linii praca-kapitał?

  71. @ Werbalista
    „Monopole i kartki”
    Tylko naiwny moze uwazac ze Wolmart nie jest monopolista. Rozumienie tego pojecia lezy w semantyce prawniczej. Microsoft byl juz prawie w sieci kiedy zlapany do niej wyslizgnal sie ze znanym sobie sprytem. Byl juz przygotowany nawet na robienie pozorow, co zreszta bylo niepotrzbne. Ostatnio Niemcy mu wytoczyli proces o na sile wkladanie Eksplorera do 7, za co grzecznie przeprosili twierdzac ze ktorys specjalista od eksplorera zrobil blad.
    I co jak to wyglada, czy ktos jest w stanie konkurowac z Microsoftem?
    Bajki to sa dobre ale dla tych ktorzy wierza w nie, lepiej wiecej myslec nim sie zacznie cos udowadniac. Jezeli natomiast chodzi o kartki odsylam do tekstow powyzej. Problemy Polski zaczely sie juz w latach 70 gdy przyszlo pokolenie ktore nie zaznalo wojny z rozbudzona roszczeniwoscia. Jakos nie przypominam sobie zeby w Czechoslowacji czy w NRD byly kartki?
    Czy oni mieli inny system? A moze dlatego ze tam nie bylo cwaniactwa i nierobstwa?

  72. @ Werbalista
    „Monopole i kartki”
    Tylko naiwny moze uwazac ze Wolmart nie jest monopolista. Rozumienie tego pojecia lezy w semantyce prawniczej. Microsoft byl juz prawie w sieci kiedy zlapany do niej wyslizgnal sie ze znanym sobie sprytem. Byl juz przygotowany nawet na robienie pozorow, co zreszta bylo niepotrzbne. Ostatnio Niemcy mu wytoczyli proces o na sile wkladanie Eksplorera do 7, za co grzecznie przeprosili twierdzac ze ktorys specjalista od eksplorera zrobil blad.
    I co jak to wyglada, czy ktos jest w stanie konkurowac z Microsoftem?
    Bajki to sa dobre ale dla tych ktorzy wierza w nie, lepiej wiecej myslec nim sie zacznie cos udowadniac. Jezeli natomiast chodzi o kartki odsylam do tekstow powyzej. Problemy Polski zaczely sie juz w latach 70 gdy przyszlo pokolenie ktore nie zaznalo wojny z rozbudzona roszczeniwoscia. Jakos nie przypominam sobie zeby w Czechoslowacji czy w NRD byly kartki?
    Czy oni mieli inny system? A moze dlatego, ze tam nie bylo cwaniactwa i nierobstwa?

  73. @Werbalista
    1. Sherman Act byl uzywany w USA glownie do walki ze zwiazkami zawodowymi, a nie z monopolami organizowanymi przez kapital. Rownie dobrze jak z monopolami mozna by zreszta walczyc w kapitaliozmie z prostytucja, konsumpcja alkoholu czy narkotykow albo tez w kazdym systemie z prawami fizyki wykrytymi przez Newtona oraz Einsteina. A to, ze raz rozbito w USA monopol na uslugi telefoniczne o niczym zas nie swiadczy, gdyz na miejsce tego monoplu przyszedl oligopol i wszystko jest w praktyce jak dawniej. Walmart juz jest de facto monopolista, tyle, ze celowo toleruje on istnienie innych firm na rynku, aby obejsc te ustawodawstwo antymonopolowe, ktore nie przewidzialo zreszta, ze oligopol moze rownie skutecznie kontrolowac rynek jak monopol!
    2. W roku 1976 wprowadzono kartki na cukier, gdyz byl on wtedy tak tani, ze oplacalo sie z niego pedzic samogon.
    3. Bylem klientem panstwowej sluzby zdrowia w PRLu i stwierdzam, ze dzialala ona wtedy znacznie lepiej niz dzis. Panskiej zonie nie podobalo sie chyba glownie to, ze poziom uslug panstwowej sluzby zdrowia w PRLu byl az do konca lat 1970tych tak dobry, ze malo mozna bylo wtedy zarobic prywatnie swiadczac uslugi medyczne.
    4. Na temat dlugosci zycia i umieralnosci niemowlat – te statystyki polepszaly sie w latach PRLu, az do kryzysu lat 1980.
    5. Korupcja byla spotykana w PRLu, ale na skale o wiele mniejsza niz dzis, gdyz to byla korupcja na niskim szczeblu i na bardzo mala skale. Dzis, gdy panstwo zamawia w sektorze prywatnym za miliardy euro, to korupcja sie rozwinela na skale niespotykana w PRLu.
    6. Zimbabwe (wtedy Rodezja) miala gospodarke typowo rabunkowa i kolonialna, w ktorej w latach 1960tych bialy zarabial ponad 10 razy tyle co czarny, a wiec ta kolonialna gospodarka, oparta na wyzysku taniej murzynskiej sily roboczej oraz rabunku surowcow przez bialych najezdzcow musiala sie zalamac.
    7. Wiecej miejsc pracy i wyzsze zarobki zapewnic moze tylko system, ktory nie bedzie oparty na rynku. Kapitalizm rynkowy generuje bowiem, pozbawiony kontroli ze strony panstwa, tylko kryzysy i bezrobocie.
    8. W PRLu wymiana pieniadza byla tylko zaraz po wojnie, w celu przywrocenia rownowagi na rynku i zlikwidowania spekulacji. Na Cyprze wojna, i to na mala skale, byla zas ostatnio w roku 1974, i to tez tylko dlatego, ze Grecy chclei zajac cala ta wyspe.
    9. Czasy PRLu znam doskonale. Nie byla to Polska idealna, ale najlepsza jaka kiedykolwiek byla w calej historii naszej Ojczyzny.
    Pozdrawiam!

  74. @ Werbalista
    „Odnosnie sluzby zdrowia, to znam ja dobrze, bo zona byla lekarka, wiec mialem spojrzenie z pierwszego rzedu.”
    No i co teraz jest lepiej? Lapowki jak byly tak sa. Roznica polega na tym ze swiat przez 40 lat zrobil szalony postep, medycyna szczegolnie jest uzalezniona od elektroniki, a tej nie mozna porownywac z owczesna.
    Niemniej arogancja i pazernosc a takze brak empatii to cechy kiedys nieznane.
    Nie wiem co jest dobrego w obecnej sluzbie zdrowia, moze ktos mnie oswieci?
    Moze to ze teraz zamiast sluzby to jest byznes? Coz z tego, niedosc ze nie spelnia swojej sluzebnej roli wobec spoleczenstwa, na dodatek ciagle wyciaga rece po dotacje. Sa glosy zeby zlikwidowac ubezpieczenia zdrowotne, bo one sa kula u nogi w budzecie. Mozna i tak. Korwin sie klania. On tak na powaznie.

  75. @ Werbalista
    „Odnosnie sluzby zdrowia, to znam ja dobrze, bo zona byla lekarka, wiec mialem spojrzenie z pierwszego rzedu.”
    No i co teraz jest lepiej? Lapowki jak byly tak sa. Roznica polega na tym ze swiat przez 40 lat zrobil szalony postep, medycyna szczegolnie jest uzalezniona od elektroniki, a tej nie mozna porownywac z owczesna.
    Niemniej arogancja i pazernosc a takze brak empatii to cechy kiedys nieznane.
    Nie wiem co jest dobrego w obecnej sluzbie zdrowia, moze ktos mnie oswieci?
    Moze to ze teraz zamiast sluzby to jest byznes? Coz z tego, niedosc ze nie spelnia swojej sluzebnej roli wobec spoleczenstwa, na dodatek ciagle wyciaga rece po dotacje. Sa glosy zeby zlikwidowac ubezpieczenia zdrowotne, bo one sa kula u nogi w budzecie. Mozna i tak. Korwin sie klania. On tak na powaznie!!

  76. @ Marcin & trasat – Poddaje sie! Najwyrazniej niektore umysly sa chronione specjalna zbroja przeciwko logicznym argumentom. Mozna bez konca zbijac argumenty Szanownych Komentatorow, ale przestalo tu juz chodzic o dyskusje, tylko o ideologie.

    Perwersyjnie zyczylbym Szanownym Komentatorom powrotu do status quo sprzed upadku socjalistycznego systemu, ale nie reszcie spoleczenstwa.

    Wycofuje sie wiec z dyskusji, bo to dla mnie bez sensu. Szanowny Autor nie dosc, ze jest dyplomowanym ekonomista, to jeszcze przedsiebiorca. Wszedzie na swiecie takich ludzi sie szanuje – nie ze wzgledu na tytul naukowy – tylko za osiagniecie sukcesu. Bo to nie teoretyczne rozwazania, a wlasnie osobiste doswiadczenia pozwalaja wyrobic sobie poglad na to, jak powinna funkcjonowac asministracyjna aparatura panstwa. Trzeba zakasac rekawy, Szanowni Komentatorzy i samemu wziac sie do roboty. Dopiero wtedy mozna wypowiadac opinie – co i jak ma funkcjonowac.

    Pozdrawiam.

  77. „4. Na temat dlugosci zycia i umieralnosci niemowlat – te statystyki polepszaly sie w latach PRLu, az do kryzysu lat 1980.”
    Bzdura do kwadratu. I to jeszcze bzdura wypowiadane przez lenia, któremu nie chce się poszukać.

    umieralność niemowlat – stała tendencja spadkowa umieralności dla obu płci
    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/l_podst_inf__o__syt_demograficznej_2011.pdf
    strona nr 10

    dlugość życia:
    Przeciętne dalsze trwanie życia w wieku 0 lat:
    kobiety – stały wzrost od 1950 do dzisiaj
    mężczyźni – wzrost do 1965, stagnacja do 1991, wzrost po 1991

    Przeciętne dalsze trwanie życia w wieku 45 lat:
    kobiety – wzrost do 1980, stagnacja do 1991, wzrost po 1991
    mężczyźni – wzrost do 1965, spadek do 1991, wzrost po 1991

    Przeciętne dalsze trwanie życia w wieku 60 lat:
    kobiety – stały wzrost od 1950 do dzisiaj
    mężczyźni – wzrost do 1965, spadek do 1991, wzrost po 1991

    Przeciętne dalsze trwanie życia w wieku 75 lat:
    kobiety – stały wzrost od 1950 do dzisiaj
    mężczyźni – wzrost do 1965, spadek do 1985, wzrost po 1985

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_lud_trwanie_zycia_2010.pdf
    od strony 13-tej

    ****************************************************
    Gdzie jest jakikolwiek ślad „kryzysu lat 80-tych”?
    Leń patentowany, który plecie bzdury, szkoda czasu na palanta.

  78. @Werbalista
    Oczywiscie sa w USA anty monopolowe akty prawne i co z tego – sa ignorowane przez politykow i system prawny. Wymuszona (jedyna) rekonstrukcja AT&T w 1984 o niczym nie swiadczy. Gdyby akty antymonopolowe byle respektowane nie bylo by dzis kryzysu. Nie byloby firm zbyt duzych by upasc. Sam fakt istnienia prawa antymonopolowego swiadczy ze ‚wolny rynek’ w US jest utopia. Rowniez z powodu istnienia zapomog dla farmerow.

    Bzury piszesz ze jakoby istnieje powiazanie miedzy amerykanskim importem z Chin i amerykanskimi obligacjami w ktore Chiny zainwestowaly. Jedno z drugim nie ma nic wspolnego.

    I po co ten zachwyt nad WallMart ? Za to ze unikaja postrzegania prawa ? WallMart rowniez pokazuje jak zniszczyc swoj wlasny rynek konsumencki. Firmy amerykanskie ktore przeniosly produkcje do Chin rowniez sie przyczynily do zniszczenia wlasnego rynku we wlasnym kraju.

    Widac ze jestes odizolowany i nie masz pojecia co sie dzieje. 47 mln otrzymuje kartki zywnosciowe, 109 mln otrzymuje pomoc socjalna. 309 mln otrzymuje pomoc zywnosciowa (to produkt Farmer Subsidy). I to wszystko na kredyt !!!!!!

    Juz $16 trillionow dlugu publicznego, $10 trillionow dlugu handlowego, $15 trillionow dlugu gospodarstw domowych. I niezliczone zobowiazania opieki zdrowotnej i systemu emerytalnego.

    Webarlisto !!! wyjedz z swojej wiochy w ktorej osiadles i zapoznaj sie z cudami amerykanskiej gospodarki. Bedac w takim bagnie i wypominajac kartki na cukier z 1976 roku w PRL jest wiecej niz swinstwem. Ale do tego jestes przeciez przyzwyczajony, obiecales 21 postulatow i druga Japonie i co ??? Oszukales ludzi i uciekles ! Wstyd i hanba !

  79. @ Werbalista
    „Szanowni Komentatorzy i samemu wziac sie do roboty. Dopiero wtedy mozna wypowiadac opinie – co i jak ma funkcjonowac.”
    Czy masz na mysli siebie? Ja osobiscie nie strajkowalem i nie podpisywalem 21 postulatow w tym samorealizujacego sie 22.
    Co do gospodarza blogu mysle ze adwokatow nie potrzebuje. Jezeli chcesz mu rzeczywiscie pomoc to przyjedz i pokaz jak sie prowadzi wzorowo byznes ale nie wpuszczaj do niego Solidarnosci bo cie pusci z torbami.

  80. @ Werbalista i inni
    O tym jak funkcjonuje gospodarka „wolnorynkowa” z tlumaczeniem polskim:
    „http://www.youtube.com/watch?v=TAHY8NsW0ns&feature=youtu.be”

  81. @trasat
    Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP, w pismie do Dudy potwierdza ze jest baranem i reprezentuje oblakane stado baranow. Kazimierczak potwierdzil rowniez moja teze ze jedymym pomyslem na biznes polskiego przedsiebiorcy jest dalsze wydymanie pracownika.

    Ani Kazimierczak ani ZPP do tej pory nawet nie skomentowali proponowane nowe prawo w sprawie VAT-u pomimo ze ma potecjal duzego zanizenia aktywnosci gospodarczej. Po prostu podejrzewajac ze Kazimierczak nie zaplaci VAT-u ja nic od niego nie kupuje. Albo przed kupieniem czegokolwiek od Kazimierczaka bede sie domagal zeby Kazimierczak zaplacil VAT z moich przyszlych zakupow jeszcze przed moim zakupem. Wtedy ja eliminuja moje ryzyko w swietle proponowanego prawa.

    Ale zadziwia mnie rowniez ze ZPP nie widzi wiekszych zagrozen dla polskich biznesow. Np dominacja polskiego rynku przez obce supermarkety jak Tesco, Real,…. powoduje ze Tesco sprowadza glownie z Brytani, Real z Francji zostawiajac polskiego przedsiebiorce w Polsce wydymanego i wyjebanego, zmuszonego do ponizania sie we wlasnym kraju przed obcokrajowcami po to aby laskawie pozwolili mu sprzedac swoje produkty w Polsce. I co ??? Na ten temat ten cisza. Jedynym pomyslem pozostaje wydymanie pracownika.

  82. „Walmart, najwieksza firma handlowa na swiecie, zatrudniajaca miliony pracownikow, najwiekszy moloch z mozliwych pracuje z precyzja zegarka szwajcarskiego.”
    Bo jest prywatny i właściciel dba aby tak działał.

  83. „Bezrobocie nie jest wynikiem restrykcyjnego prawa pracy – gdyby tak bylo, to w Afryce czy Ameryce Lacinskiej, gdzie praktycznie nie ma prawa pracy, byloby zerowe bezrobocie, a najwyzsze byloby tam, gdzie prawo pracy jest scisle przestrzegane i gdzie pracownicy maja najwiecej praw, czyli np. w krajach skandynawskich”
    Jak już wielokrotnie pisano do liberalnej zdrowej gospodarki trzeba jeszcze państwa prostego sprawiedliwego i egzekwowanego prawa.
    Z krajów skandynawskich to np Dania i Szwecja są w czołówce _liberalnych_ systemów gospodarczych. Mają tak zdrowy klimat gospodarczy że stać ich na socjał.

  84. „Przytoczylem juz na tym blogu dane na temat tego, ze Deutsche Bank jest de facto bankiem panstwowym.”
    Przytoczył pan swoje brednie. Prosze umieścić swe rewelacje na http://en.wikipedia.org/wiki/Deutsche_Bank 😉
    Co cieszy, to że już do swoich przykładów używa Pan już faktycznie państwowych Statoil czy Vattenfall, szkoda że dalej bredzi kontekście VW, DB a teraz mija z prawdą odnośnie France Telecom.
    Za http://en.wikipedia.org/wiki/France_T%C3%A9l%C3%A9com:
    „In September 2004, the French government sold a part of its shareholding so that it would no longer be the majority shareholder as a result of 1997 Asian financial crisis. Hence, 115 years after the nationalization of the telephone system, France Télécom became a private company.”

    Swoją drogą to dobry przykład na jakoś zarządzania państwowego. Kurs akcji FT spadł z 200EUR do 7EUR w 2002, firma była drugą najbardziej zadłużoną na całym i świecie i co trzeba było zrobić 🙂 ?
    Podatnicy francuscy dopłacili 15mld EURO aby można było znaleźć chętnych na zakup państwowych udziałów :))
    Taki LOT tyle że w większej skali.

  85. MMK+Werbalista:dyskusja z grafomanami nie ma sensu:moje wypowiedzi tu z 16.03 9.09 i 12.54.Axion na tyle juz stracil poczucie rzeczywistosci,ze tweirdzi jakoby 309 mln Amerykanow otrzymywalo pomoc zywnosciowa-na 314 zyjacych.Argumety nie maja dla nich sensu:liczy sie bicie piany.Szkoda tylko Dr.Kasprowicza,ktorego prawidlowa logike gosp.obrzucaja blotem!Teraz dopiero ,pozno,zrozumialem co to byl Sejm 4-letni!!

  86. @ Werbalista i inni
    O tym jak funkcjonuje gospodarka „wolnorynkowa” z tlumaczeniem polskim:
    „http://www.youtube.com/watch?v=TAHY8NsW0ns&feature=youtu.be”

    I co Panowie na to ?
    Powiecie zapewne, że to Marcin z trasatem odegrali tę scenką ( tylko ten trzeci do axioma mi nie pasuje i nie jestem to także ja ).
    Bądźmy uczciwi Panowie – nigdy nie dojdzie do porozumienia stron ( chyba, że na czas wojny ) gdyż jedni to samotni drapieżnicy uważający, że co upoluje to jego a potencjalny łup stanowi „wszystko to, co przed nim nie spierdoli i przed czym on sam spierdalać nie musi ” a drudzy to członkowie stada uważający, że każdy ma prawo do swego kawałka pastwiska, które wszyscy mają dbać i go bronić.
    Przepraszam za brzydkie słowo ” spierdalac” – mogłem użyć ” uciekać” lecz zaczerpnąłem to z niedawno zasłyszanego powiedzenia -” przed większym spierdalam, mniejszego wpierdalam a równych sobie pierdolę „. Znajomy opowiedział to jako anegdotę ale myślę, że są tacy, co tę zasadę stosują w życiu „na serio”.

  87. @ axiom1 & Marcin – Odnosnie 21 postulatow. Zaostaly zrealizowane! Tylko przez poltora roku, ale jednak. Pozniej stan wojenny zniszczyl wszystko. To, co sie odrodzilo po stanie wojennym nie mialo juz wiele wspolnego z oryginalna idea Solidarnosci i ja w tym nie uczestniczylem. Wiec pretensje prosze kierowac gdzie indziej.

    Pozdrawiam.

  88. Luap
    17 marca o godz. 13:05
    Poniżej dwa cytaty z artykułu o dotacjach dla rolników w USA

    „Wg danych Ministerstwa Rolnictwa USA, dotacje i pomoc państwowa w 2008 r. stanowiły średnio 25% dochodu netto rolników. Jest to i tak mały udział dotacji, ponieważ do 2000 r. udział ten kształtował się mniej więcej na poziomie 40%.(…)
    System dotacji w USA jest o wiele bardziej rozbudowany i skomplikowany niż w Unii Europejskiej. Nastawiony jest przede wszystkim na zabezpieczenie dochodu rolników i ograniczenie ryzyka (stabilność cen, kontraktacja produkcji). Jednocześnie koszt pomocy państwowej jest zbliżony do tej stosowanej w Europie”
    Jeżeli rolnictwo, w zdecydowanej wiekszości produkcja żywności jest dotowana przez rząd to uprawniony jest, wyciągnięty axioma wniosek, że społeczeństwo dostaje pomoc żywnościową.
    Twoi adwersarze przedstawiają wnioski do jakich dochodzą analizując to, co się w świecie dzieje a u Ciebie widzę tylko wiarę !
    Co do stwierdzenia, że „pewne sprawy to już na I-szym roku ekonomii wykładają” odpowiem Tobie stwierdzeniem mego przyjaciela ze studiów ( dziś jest profesorem specjalizującym się w logistyce) , który wychodząc z obrony pracy magisterskiej stwierdził – ” Teraz mogę zacząć studia, bo już wiem, czego nie wiem”
    Dodam jeszcze, że jakiś czas temu dwóch amerykańskich ekonomistów, laureatów Nobla założyło firmę, która działała zgodnie z nagrodzoną teorią. Po kilku latach firma „dorobiła” się 4,6 mld $ STRAT !
    Tak więc argument, że „coś wykładają na studiach” jest bardzo słabym argumentem.

  89. @Luap
    Ostatni spis ludnosci USA ktory widzialem twierdzil ze w USA zyje 309 mln obywateli. Twoja proba obalenia faktu ze obywatele UsA nie sa dozywiani bo zyje tam 314 mln pozbawiona jest logiki. To po prostu blazenstwo, warcholskie awanturnictwo i tyle.

    @MMK
    Jaki wlasciciel WallMart ??? Co za brednie. Wlascicielami WallMart jest kilkaset milionow ludzi. WallMart to firma spoleczna. Nia ma zadnego indywidualnego wlasciciela. Poczytaj axioma pozwyzej i dowiesz sie wiecej.

    @kaesjot
    Pomoc dla farmerow w USA wprowadzono juz w 1923 !!!
    Oczywiscie z powodu zapomog dla farmerow wszystkie szczeble przetworcze zywnosci otrzymuja tanszy surowiec. Na koncu konsuement placi okolo 30% mniej. Jest to najwiekszy i najdluzszy schemat dozywiania ludnosci.

  90. Chyba mój poprzedni komentarz nt. bzdur o „dlugości życia i umieralności niemowląt” gdzieś wcięło…

  91. @ axiom1
    17 marca o godz. 15:23

    Prosze uprzejmie powstrzymac sie od epitetow. To niegrzeczne.

    1. W USA mieszka obecnie okolo 315 milionow mieszkancow:
    http://www.census.gov/main/www/popclock.html

    2. Walmart jest spolka akcyjna (jak Ford), ale powstal na podstawie idei Sama Waltona – zalozyciela, ktory opracowal zasady kierowania sklepami Walmart, z olbrzymim sukcesem. Nie wszedzie – w Niemczech i Korei Poludniowej to sie nie udalo. Wiec chociaz udzialowcow jest wielu, to spolka nadal operuje na zasadach ustalonych przez Sama Waltona.

    3. Pomoc dla „farmerow” w USA jako forma ”dozywiania” spoleczenstwa – to bzdura. W USA, w rolnictwie pracuje juz niecale 1.5 procenta zatrudnionych, wiec nie jest to pomoc dla „farmerow”, ktorych znikniecia w ogole by nie zauwazono. Ani nie jest to forma „dozywiania”, import bylby tanszy. Subsydiowanie rolnictwa w USA ma charakter strategiczny, bo – o ile latwo i szybko mozna odbudowac baze przemyslowa, to trudno odbudowac rolnictwo i hodowle. To wymaga calych lat oraz doswiadczonych fachowcow. Dla przykladu w Polsce w rolnictwie zatrudnionych jest prawie 15 procent. Dziesiec razy wiecej, a mimo to Polska wiecej zywnosci importuje niz eksportuje.

    Pozdrawiam.

  92. Werbalista
    17 marca o godz. 19:52
    „1.5 procenta zatrudnionych, wiec nie jest to pomoc dla „farmerow”, ktorych znikniecia w ogole by nie zauwazono” – to kto by produkował żywność dla Amerykanów ?
    Skoro ich zniknięcia nikt by, jak piszesz, nie zauważył oznacza , że ich rola w wyżywieniu społeczeństwa USA jest nieznacząca. Wtedy argument, że tylko 1,5 zatrudnionych pracuje w rolnictwie ( darujmy już sobie pracowników sezonowych i pracujących na czarno Latynosów ) na taką samą moc. co ten, iż u nas tylko 0,01% zatrudnonych jest szewcami a nikt boso nie chodzi.
    Co do samych kwot – bazując na dostępnych danych średnia dopłata na jednego zatrudnionego w rolnictwie wynosi 15 000$ lub inaczej – 150 $ na każdego obywatela USA.

  93. Przyjelo sie w Polsce myslenie wyniesione z uczelni opoznionych w swoich programach ze sa tylko dwie formy wlasnosci: prywatna i panstwowa.
    Caly problem polega na tym ze ten podzial zupelnie nie odpowiada obecnemu globalnemu porzadkowi swiata. Czym jest ponadnarodowa spolka akcyjna taka jak na przyklad Walmart? Czy to jest przedsiebiorstwo prywatne?
    Czym sie rozni ono od przedsiebiorstwa panstwowego? Nie ma jednego wlasciciela, zarzadza nim zespol profesjonalnych managerow. Czy w przedsiebiorstwie panstwowym w ktorym kapital panstwowy stanowi wiekszosc jest inaczej? Panstwo moze oddzialywac na przedsiebiorstwo w sposob bezposredni poprzez swoj udzial kapitalowy, albo tez w sposob posredni poprzez stosowanie roznych form dotowania (za duze by upasc).
    Wladza i byznes ida w parze niezaleznie od tego w jakiej formie to ma miejsce.
    Nie mam nic przeciwko temu jezeli to sie dzieje zgodnie z prawem. Natomiast
    gdy lamie sie prawo ktore mozna widziec w linku ktory przedstawilem to wtedy jest to przestepstwem niestety trudnym do ukarania.
    Prosto myslacy dyskutanci nie potrafia dostrzec tego dlaczego polska gospodarka zle funkcjonuje. Oni po prostu nie znaja wspolczesnych metod ktorymi sie posluguja inne kraje, a ktore to metody staram sie tutaj przedstawic. Okazuje sie ze naiwnosc ludzka ma przewage nad rozumem stad zamiast czytac i starac sie zrozumiec to co sie pisze, dokopuje sie kazdemu kto pokazuje bledy w mysleniu kategoriami czarno- biale. Tak jak w Polsce nigdy nie bylo prawdziwego komunizmu, tak w obecnym czasie nie ma prawdziwego kapitalizmu. Sa natomiast formy posrednie ktore zawieraja niestety wiekszosc negatywnych cech obydwu. Staram sie o tym dyskutowac, ale zamiast polemiki niestety jest chamstwo.

  94. @ kaesjot
    17 marca o godz. 20:53

    Wrecz przeciwnie! Te niecale 1.5 procenta osob zatrunionych w rolnictwie nie tylko zywi cala Ameryke, ale jeszcze wytwarza nadwyzki zywnosciowe. Jako grupa zawodowa sa nieliczni, ale dzieki wysokiej mechanizacji sa w stanie wyzywic caly kraj. A dotacje, jak pisalem, sa forma rezerwy strategicznej i bardzo mi sie to podoba, choc kraje Ameryki Lacinskiej ciagle podnosza rwetes, ze nie moga konkurowac z cenami w USA ze wzgledu na subsydia.

    A buty, Szanowny Komentatorze, w razie potrzeby – to sobie sam zrobie, choc moze nie takie, jak zwyklem nosic, ale wystarcza. Natomiast ze swojej dzialki to sie nie wyzywie, choc teoretycznie moglbym, ale zajeloby mi to kilka lat, a w miedzyczasie umarlbym z glodu.

    Pozdrawiam.

  95. Werbalista
    17 marca o godz. 19:52
    Luap jest warcholem i to jest jednym z aksjomatow. Poza dyskusja.

    Nie rozumiesz co napisalem ani o WallMart ani o subsidiach dla farmerow.

    Oficjalne statystyki nie uwzgkedniaja milionow pracownikow rolnictwa, tych nielegalnych i tych tymczasowych na tzw ‚migrants workers’ visa’ i to nawet nie bylo tematem dyskusji. Ja pisalem o efektach sybsidiow dla rolnictwa. W wyniku subsidiow dla ronictwa produkty rolne sa tansze o okolo 30% i zyskuja na tym wszyscy mieszkancy US bo placa mniej. A czy jest tam 309 mln czy 315 mln nie ma znaczenia w tej dyskusji. Rowniez nie ma znaczenia w tej dyskusji ile ludzi mieszka na wsi lub jest zatrudnionych w rolnictwie. To oddzielny temat i zadne amerykanskie 1.5% nie jest dla nikogo zadnym standardem.

    Rowniez nie rozumiesz sedna dyskusji o WallMart. Wlascicielami WallMart sa setki milionow ludzi. To de facto firma panstwowa.

    Co z tego ze Sam Walton mial pomysl na bizness ??? Sam jest jednym z kilkuset milionow akcjonariuszy. Jego wklad ma obecnie wartosc okolo $4.8 mld co stanowi zaledwie 6.4% wkladu akcjonariuszy. WallMart ma zobowiazania na poziomie $117 mld, tzn dlugi, tzn sa to pieniadze setek milionow klientow istytucji finansowych ktorym Wall Mart jest winien. Tak wiec Sam Walton wklad w WallMart to zaledwie 2.5% majatku firmy. Z wkladem 4.8 mld kontroluje $192 mld majatkiem firmy. Pomijam inne wklady rodziny Walton.

    Czyli szerokie masy spoleczenstwa sa wlascicielami WallMart i to tym jest dyskusja. A wiec jest to firma w rzeczywistosci panstwowa w ktorej Sam Walton swoim wkladem zakupil sobie prawo do rzadzenia.

  96. @ Werbalista
    Pytanie: czy wiesz jak sie nazywa stacja telewizyjna PBS? Odpowiem: public station, nie prywatna a PUBLIC. Czy ktos w Polsce potrafi zrozumiec o czym mowie? Co to znaczy publiczna stacja telewizyjna? Utrzymujaca sie z datkow spoleczenstwa, czyli jaka, prywatna czy panstwowa?

  97. @ axiom1
    17 marca o godz. 21:18

    Walmart nie jest „de facto” firma panstwowa. Faktem jest, ze ma wielu akcjonariuszy, ale akcjonariusze, to nie to samo, co ”panstwo”. Poza tym to firma miedzynarodowa, wiec kazdy na swiecie moze kupic akcje tej firmy – jak to powiazac z konceptem panstwa. Jeszcze jedno – siec sklepow Walmartu (wraz z konieczna infrastruktura) nie ogranicza sie do jednego panstwa, wiec jak mozna powiedziec, ze to ”panstwowa” firma?

    Jak sam napisales, Walmart dalej jest kontrolowany przez rodzine Waltonow, mimo stosunkowo malego udzialu w akcjach firmy. Pozostali akcjonariusze maja niewiele do powiedzenia.

    Dzieje sie tak, bo obecnie nikt nie inwestuje w akcje jednej firmy. Inwestuje sie w fundusze inwestycyjne, ktore oferuja najrozniejsze mieszanki akcji, zobowiazan firm prywatnych, oraz dlugow panstwowych. Takie mieszanki powoduja zminimalizowanie ryzyka inwestycji, a firmy inwestycyjne ocenione sa na podstawie osiagnietych wynikow w wyborze takich mieszanek. Wiec kwestia, czy ktos posiada akcje Walmartu nie ma specjalnie znaczenia, bo to tylko instrument inwestycyjny. Ale tu juz wdajemy sie w spekulacje gieldowe.

    Pozdrawiam.

  98. Werbalista
    17 marca o godz. 21:46
    Ja rozumiem Twoją wypowiedź jako stwierdzenie, iż nieważne jest kto jest włascicielem lecz kto rządzi.
    Przecież fudnusze inwestycyjne powstają z oszczędności i lokat setek tysięcy, milionów ludzi. Zarządzają nimi menadżerowie zatrudniami przez zarząd, powołany przez radę nadzorczą w skład której wchodzą także menadzerowie innych firm, które mają podobną strukturę własności. Posiadają malutki udział, jednak przy takim rozdrobnieniu włascicieli dające on uprawnienia decyzyjne. Przyznają sami sobie wysokie wynagrodzenia, bonusy, pakiety akcji czyli okradają swych mocodawców. Tylko tym się rózni od państwowej, że nie musi się przed masą współwłaścicieli rozliczać a wręcz przeciwnie – traktuje ich jak dojną krowę. Menadzerów państwowych firm rozlicza rząd wyłoniony w powszechnych, demokratycznych wyborach przez społeczństwo.
    A to, że obecnie mamy u władzy , jak to określił śp. gen Petelicki „miernoty niezdolne do zrobienia kariery gdzie indziej” ( teraz i wtedy – za komuny ) mamy to co mamy.

  99. Axiom,Marcin,kaesjot i pisz pisz pisz-Nie odpowiedzieliscie na temat zdecentralizowanego zarzadzania Niemcami i na temat pepka.I to tacy dzielni grafomanie!Co sie zwami dzieje??

  100. @ Werbalista
    „Walmart nie jest „de facto” firma panstwowa.”
    Microsoft i Walmart to nie sa firmy panstwowe, ale to sa firmy jak by na nie nie patrzec: flagowe okrety USA. Kazda z nich dla tego kraju jest oczkiem w glowie. Czy rzad USA ma nad nimi kontrole? Skad Ty wiesz ile udzialu jest w tych firmach rzadu USA? Czy to mozna gdzies znalezc? Ja twierdze ze axiom1
    ma racje, bo tak jak Mercedes jest firma niemiecka i rzad zrobi wszystko aby ta firma nie upadla, bo to jest ich okret flagowy, tak samo mowimy o tych dwoch amerykanskich. Pokaz mi cos takiego w Polsce? Ma Polska jakis okret flagowy tego typu? To jest to o czym tutaj dyskutujemy.

  101. @ kaesjot
    „Menadzerów państwowych firm rozlicza rząd wyłoniony w powszechnych, demokratycznych wyborach przez społeczństwo.”
    Spolki akcyjne i prywatni indywidualni wlasciciele nie musza sie rozliczac przed politykami, przed panstwem kazdy sie rozlicza. Zapomniales o podatkach. Jaka to roznica? Jak sie chce firme utopic albo uratowac wystarczy przepis uchwalic i mamy to samo co z firma strikte panstwowa. Zatem prowadzimy dyskusje typu sporu o kusego i sokola. Panstwo zawsze jest wlascicielem wszystkiego, nawet ziemii na ktorej stoi twoj dom, bo jak nie zaplacisz podatku to ci go zabierze. I o czym ta dyskusja?

  102. @ luap
    Grafomanstwem jest czepianie sie terminu centralizacja, decentralizacja wladzy (czytaj zarzadzania). Centralnie mozna sterowac gospodarka bezposrednio lub tez przy pomocy instrumentow ekonomicznych.
    W niektorych rozumieniu decentralizacja polega na chaosie, czyli tym co mamy w Polsce. Jezeli o to ci chodzi to masz odpowiedz. Czy w Niemczech jest chaos odpowiedz sobie sam.

  103. A co z tym pepkiem,bo o RFN piszecie idiotyzmy!

  104. Luap
    17 marca o godz. 22:53
    Na początku stanu wojennego miałem rozmowę telefoniczną z kolegą tej mniej więcej treści:
    – On tam poszedł
    – Po co ?
    – Pogadać
    – Z kim ?
    – No z tamtym
    – I co ?
    – A jak myślisz ?
    – Naprawdę ?
    – Dokładnie tak !
    Na to słyszę w słuchawce kobiecy głos – „przypominam, że rozmowa kontrolowana !”
    Myśmy dokładnie wiedzieli, kto, gdzie i z kim rozmawiał oraz z jakim skutkiem a telefonistka dała znać , że jest i czuwa choć pojęcia nie miała, o czym ta rozmowa.
    Ty jesteś tak , jak ta telefonistka.

  105. @ Marcin
    17 marca o godz. 22:32

    Nie bede sie spieral, ale Polska ma ”okret flagowy” – nazywa sie KGHM Polska Miedz (obecnie juz – International, Ltd.).

    Pozdrawiam.

  106. @ Luap
    17 marca o godz. 13:05
    „Teraz dopiero ,pozno,zrozumialem co to byl Sejm 4-letni!!”
    Jezeli dopiero doszedles do Sejmu 4- letniego to do pepka dziela cie lata swietlne. Mysle ze w tym tempie pracujac powinienes aktualnie przerabiac okres insurekcji kosciuszkowskiej. Jak bedziesz blizej dajznac, to postaram sie odpowiedziec na pytanie o pepku.

  107. @ Werbalista
    „Nie bede sie spieral, ale Polska ma ”okret flagowy” – nazywa sie KGHM Polska Miedz (obecnie juz – International, Ltd.). ”
    On jeszcze polski, wspomnisz moje slowa gdy sie dowiesz ze go kupil jakis szejk i zarobil na nim krocie sprzedajac Chinom. Za duzo widzialem w swoim zyciu.

  108. Polski okret flagowy KGHM Polska Miedz, ha, ha,….
    Skarb panstwa ma tylko 42% udzialu. Rejerstracja KGHM prawdopodobnie wyszla za granice i za grnica KGHM melduje zyski i rozlicza sie z podatkow.
    Jest to zagraniczna firma ktora w Polsce wydobywa miedz nie placac podatku od ilosci wydobywanego surowca. Nawet w koloniach czegos podobnego nie bylo.
    To przyklad ekstremalnej glupoty polskiego nie-rzadu. To olbrzymie straty podatkowe z powodu nie placenia podatku od wydobytej miedzi i z powodu rozliczania sie poza granicami Polski. Nie wiem dlaczego Kasprowicz nie protestuje. Przeciez za to on, przedsiebiorca musi placic wiecej podatku.
    KGHM jest przykladem szokujacej glupoty polskiego nie-rzadu. Bo nalezalo nalozyc warunki, 51% udzialow musi byc w Polsce i nalezalo rozwijac przemysl przetworczy miedzi. Z racji posiadania zasobow miedzi na terenie Polski (zaledwie kilka krajow swiata ma miedz), Polska miala sznse znacznie lepiej na tym zarabiac.

    kaesjot
    17 marca o godz. 22:29
    Oczywiscie tak jest. Z tego powodu nie ma wielkich roznic miedzy tzw wlasnoscia prywatna i tzw wlasnosci panstwowa. Niestety jesli chodzi o bizness w Polsce popularny jest poglad, wlasnosc prywatna – jeden czlowiek jest wlascicielem. Widzimy to w mediach, Bill Gates jest wlascicielem Microsoft, Seve Jaobs byl wlascicielem Apple itp, itp a to gowno prawda bo oni sa/byli jednymi z setek milionow wlascicieli (akcjonariuszy).
    Jeden czlowiek moze byc wlascicielem mlotka i dluta i produkowac krzesla. I ja mysle ze natym poziomie umysl Kasprowicza rowniez pracuje. Kasprowicz i media ponosza wine za ten stan rzeczy. Bo zamiast uwiadamiac sami nie wiedza i otumaniaja innych.
    Nawet tu pojawily sie insynuacje ‘dobrze by bylo aby KTOS kupil LOT’. Bo wtedy w rekach prywatnych (rzekomo) mialby byc porzadek (rzekomo). A taki KTOS nie istnieje. Jezeli LOT bedzie sprzedany zakupi go tysiace akcjonariuszy przy pomocy funduszy inwestycyjnych i bankow czyli przy pomocy kapitalu nalezacego posrednio i bezposrednio do milionow ludzi. Czyli bedzie to cwaniak ktory pozyczy od jednych i zaplaci skarbowi panstwa. A skarb panstwa nawet nie zwroci tych pieniedzy do wszystkich polakow obecnych akcjonariuszy.

  109. @axiom1
    1. Oczywistym jest, ze wlasnosc prywatna kapitalu nie oznacza na ogol wlasnosci jednej osoby. Nawet mikrofirmy sa często wlasnoscia wiecej niż jednej osoby (rodzina, dwoch czy nawet wiecej wspolnikow etc.). I oczywiste jest, ze tak duzej firmy jak LOT nie kupi nigdy jedna osoba, a tylko spolka, która ma wielu (wspol)wlascicieli – najprawdopodobnej będzie to duza zagraniczna linia lotnicza z przwaga kapitalu panstwowego.
    2. Polska miedz powinna w 100% nalezec do Polski. Jesli jest inaczej, to znaczy, ze ktos we wladzach RP zdradzil polska racje stanu.
    3. Niestety, ale jedynym pomyslem na biznes przecietnego polskiego przedsiebiorcy jest zwiekszenie wyzysku pracownika oraz oszukanie klientow, np. przez wzrost cen i obnizke jakosci.

    @Marcin
    1. Nie można porownywac Microsoftu, a szczególnie Walmartu z Mercedesem (wl. Mercedes-Benz, czesc spolki Daimler AG), gdyz Daimler AG to jest firma high-tech, produkujaca wysokiej jakosci wyroby, zas Walmart to jest tylko dystrybutor, ktory może być z latwoscia zastapiony przez inna firme handlowa, a Microsoft jest tez glownie dystrybutorem oprogramowania, i to na ogol niskiej jakosci, dla masowego i malo wymagajacego odbiorcy.
    2. Oczywiste jest, ze w praktyce nie ma nigdzie czystego kapitalizmu, podobnie jak nigdzie nie było czystego socjalizmu, a jedyny komunizm, jaki w czasach nowozytnych funkcjonowal na swiecie to był tzw. komunizm wojenny w ZSRR, który zreszta szybko zostal zastapiony panstwowo-kapitalistycznym NEPem.
    3. Sluzba zdrowia funkcjonuje dzis w Polsce o wiele gorzej niż w czasach PRLu, a jedyne co się poprawilo to techniczne wyposazenie szpitali i gabinetow lekarskich, ale to nie jest zasluga lekarzy czy politykow, a naukowcow i inzynierow (niestety, ale już nie z Polski).

    @Kaesjot
    1. Fundusze inwestycyjne sa na ogol prywatne, ale zarzadzane one sa praktycznie w 100% przez ignorantow, gdyz gdyby były one zarzadzane przez fachowcow, to nie przynosilyby one nigdy strat. Nie jest bowiem sztuka miec zysk podczas fazy prosperity – sztuka jest mieć zyski także podczas recesji. Najlepszy przykład to slynne bankructwo funduszu zarzadzanego przez Roberta Mertona, laurerata nagrody nobla z ekonomi…

    @Werbalista
    1. W rolnictwie USA jest faktycznie zatrudnionione znacznie wiecej osob, niż to wykazuja oficjalne statystyki (miliony nielegalnych imigrantow codziennie pracuja nielegalnie na polach USA), a ta rzekoma wysoka produkcyjnosc rolnictwa USA to glownie wynik powaznego niedoszacowania ilosci zatrudnionych w nim pracownikow oraz wysokich subwencji rzadowych, jako ze mocarstwo takie jak USA musi być samowystarczalne zywnosciowo, nie tylko energetycznie i pod względem zaopatrzenia w bron.
    2. Nie ma co się zachwycac Walmartem, gdyz sukces tej firmy polega na tym, ze zatrudnia ona pracownikow za tak niskie pensje, ze otrzymuja oni czesciowe zasilki od rzadu. Oczywiste jest też, że Walmart nie mialby szans w latach 1960tych, kiedy w USA nie było praktycznie bezrobocia a zarobki byly wtedy tam wysokie.
    3. Z tych 21 postulatow nie zrealizwano wlasciwie zadnego, gdytz to bylo po prostu niemozliwe w gospodarce, która się kurczyla na skutek ciaglych strajkow.
    4. Axiom ci już napisal, ze nie ma co się zachwycac USA, gdzie to. 47 mln mieszkancow otrzymuje kartki zywnosciowe a 109 mln otrzymuje pomoc socjalna. Dodajmy do tego $16 trillionow dlugu publicznego, $10 trillionow dlugu handlowego, $15 trillionow dlugu gospodarstw domowych oraz niezliczone zobowiazania opieki zdrowotnej i systemu emerytalnego.
    5. Mieszkalem w wielu krajach, wszystkie (poza Polska) to były wysokorowiniete kraje kapitalistyczne i nigdzie nie zauwazylem kultu przedsiebiorcy, a wrecz przeciwnie – przedsiebiorcy sa dzis na calym swiecie krytykowani za chciwosc, krotkowzrocznosc i nieuczciwosc.
    6. Jaki ma dzis sens wziecie się do roboty, skoro magazyny sa przepelnione towarem, na ktory nie ma chetnych, a bezrobocie praktycznie wszedzie rosnie? Jaki jest sens powiekszac ilosc niesprzedanych towarow? To, co mialo sens w PRLu, nie ma sensu dzisiaj, gdyz w PRLu brakowalo towaru, a dzis mamy go nadmiar.

    @zza kałuży
    1. Powtarzam raz jeszcze, ze w PRLu radykalnie (prawie dziesiec razy) zmniejszono smiertelnosc niemowlat (ze 170 na 1000 urodzen w latach 1930tych do 18 w latach 1980tych), a srednia dugosc zycia wzrosla w Polsce z 48 lat dla mezczyzn i 51 lat dla kobiet w latach 1930tych do 68 lat dla mezczyzn i 76 lat dla kobiet w latach 1980tych, czyli o 20 lat dla mezczyzn i o 26 lat dla kobiet.

    @MMK
    1. Deutsche Bank jest faktycznie wlasnoscia miejskich kas oszczednosciowych (Sparkassen), a wiec jest on de facto panstwowy. Podobnie jest z France Telecom, gdyz panstwowy Fonds Stratégique d’Investissement ma jego 13.5% akcji, a panstwo ma bezposrednio kolejne 13.45%.
    2. Dania i Szwecja maja bardzo restryktywne prawo pracy i szeroka kontrole panstwa nad dzialalnoscia sektora prywatnego, np. przez wysokie zasilki dla bezrobotnych i wysokie place minimalne i dlatego tez maja one stosunkowo niskie bezrobocie, nawet podczas obecnego ogolnoswiatowego kryzysu gosoodarczego.
    3. Jak to juz pisalem, sukces Walmartu polega na tym, ze zatrudnia ona pracownikow za tak niskie pensje, ze otrzymuja oni czesciowe zasilki od rzadu. Oczywiste jest też, że Walmart nie mialby szans w latach 1960tych, kiedy w USA nie było praktycznie bezrobocia a zarobki byly wtedy tam wysokie.

  110. (raz jeszcze z powodu pomylki w adresie)
    @axiom1
    1. Oczywistym jest, ze wlasnosc prywatna kapitalu nie oznacza na ogol wlasnosci jednej osoby. Nawet mikrofirmy sa często wlasnoscia wiecej niż jednej osoby (rodzina, dwoch czy nawet wiecej wspolnikow etc.). I oczywiste jest, ze tak duzej firmy jak LOT nie kupi nigdy jedna osoba, a tylko spolka, która ma wielu (wspol)wlascicieli – najprawdopodobnej będzie to duza zagraniczna linia lotnicza z przwaga kapitalu panstwowego.
    2. Polska miedz powinna w 100% nalezec do Polski. Jesli jest inaczej, to znaczy, ze ktos we wladzach RP zdradzil polska racje stanu.
    3. Niestety, ale jedynym pomyslem na biznes przecietnego polskiego przedsiebiorcy jest zwiekszenie wyzysku pracownika oraz oszukanie klientow, np. przez wzrost cen i obnizke jakosci.

    @Marcin
    1. Nie można porownywac Microsoftu, a szczególnie Walmartu z Mercedesem (wl. Mercedes-Benz, czesc spolki Daimler AG), gdyz Daimler AG to jest firma high-tech, produkujaca wysokiej jakosci wyroby, zas Walmart to jest tylko dystrybutor, ktory może być z latwoscia zastapiony przez inna firme handlowa, a Microsoft jest tez glownie dystrybutorem oprogramowania, i to na ogol niskiej jakosci, dla masowego i malo wymagajacego odbiorcy.
    2. Oczywiste jest, ze w praktyce nie ma nigdzie czystego kapitalizmu, podobnie jak nigdzie nie było czystego socjalizmu, a jedyny komunizm, jaki w czasach nowozytnych funkcjonowal na swiecie to był tzw. komunizm wojenny w ZSRR, który zreszta szybko zostal zastapiony panstwowo-kapitalistycznym NEPem.
    3. Sluzba zdrowia funkcjonuje dzis w Polsce o wiele gorzej niż w czasach PRLu, a jedyne co się poprawilo to techniczne wyposazenie szpitali i gabinetow lekarskich, ale to nie jest zasluga lekarzy czy politykow, a naukowcow i inzynierow (niestety, ale już nie z Polski).

    @Kaesjot
    1. Fundusze inwestycyjne sa na ogol prywatne, ale zarzadzane one sa praktycznie w 100% przez ignorantow, gdyz gdyby były one zarzadzane przez fachowcow, to nie przynosilyby one nigdy strat. Nie jest bowiem sztuka miec zysk podczas fazy prosperity – sztuka jest mieć zyski także podczas recesji. Najlepszy przykład to slynne bankructwo funduszu zarzadzanego przez Roberta Mertona, laurerata nagrody nobla z ekonomi…

    @Werbalista
    1. W rolnictwie USA jest faktycznie zatrudnionione znacznie wiecej osob, niż to wykazuja oficjalne statystyki (miliony nielegalnych imigrantow codziennie pracuja nielegalnie na polach USA), a ta rzekoma wysoka produkcyjnosc rolnictwa USA to glownie wynik powaznego niedoszacowania ilosci zatrudnionych w nim pracownikow oraz wysokich subwencji rzadowych, jako ze mocarstwo takie jak USA musi być samowystarczalne zywnosciowo, nie tylko energetycznie i pod względem zaopatrzenia w bron.
    2. Nie ma co się zachwycac Walmartem, gdyz sukces tej firmy polega na tym, ze zatrudnia ona pracownikow za tak niskie pensje, ze otrzymuja oni czesciowe zasilki od rzadu. Oczywiste jest też, że Walmart nie mialby szans w latach 1960tych, kiedy w USA nie było praktycznie bezrobocia a zarobki byly wtedy tam wysokie.
    3. Z tych 21 postulatow nie zrealizwano wlasciwie zadnego, gdytz to bylo po prostu niemozliwe w gospodarce, która się kurczyla na skutek ciaglych strajkow.
    4. Axiom ci już napisal, ze nie ma co się zachwycac USA, gdzie to. 47 mln mieszkancow otrzymuje kartki zywnosciowe a 109 mln otrzymuje pomoc socjalna. Dodajmy do tego $16 trillionow dlugu publicznego, $10 trillionow dlugu handlowego, $15 trillionow dlugu gospodarstw domowych oraz niezliczone zobowiazania opieki zdrowotnej i systemu emerytalnego.
    5. Mieszkalem w wielu krajach, wszystkie (poza Polska) to były wysokorowiniete kraje kapitalistyczne i nigdzie nie zauwazylem kultu przedsiebiorcy, a wrecz przeciwnie – przedsiebiorcy sa dzis na calym swiecie krytykowani za chciwosc, krotkowzrocznosc i nieuczciwosc.
    6. Jaki ma dzis sens wziecie się do roboty, skoro magazyny sa przepelnione towarem, na ktory nie ma chetnych, a bezrobocie praktycznie wszedzie rosnie? Jaki jest sens powiekszac ilosc niesprzedanych towarow? To, co mialo sens w PRLu, nie ma sensu dzisiaj, gdyz w PRLu brakowalo towaru, a dzis mamy go nadmiar.

    @zza kałuży
    1. Powtarzam raz jeszcze, ze w PRLu radykalnie (prawie dziesiec razy) zmniejszono smiertelnosc niemowlat (ze 170 na 1000 urodzen w latach 1930tych do 18 w latach 1980tych), a srednia dugosc zycia wzrosla w Polsce z 48 lat dla mezczyzn i 51 lat dla kobiet w latach 1930tych do 68 lat dla mezczyzn i 76 lat dla kobiet w latach 1980tych, czyli o 20 lat dla mezczyzn i o 26 lat dla kobiet.

    @MMK
    1. Deutsche Bank jest faktycznie wlasnoscia miejskich kas oszczednosciowych (Sparkassen), a wiec jest on de facto panstwowy. Podobnie jest z France Telecom, gdyz panstwowy Fonds Stratégique d’Investissement ma jego 13.5% akcji, a panstwo ma bezposrednio kolejne 13.45%.
    2. Dania i Szwecja maja bardzo restryktywne prawo pracy i szeroka kontrole panstwa nad dzialalnoscia sektora prywatnego, np. przez wysokie zasilki dla bezrobotnych i wysokie place minimalne i dlatego tez maja one stosunkowo niskie bezrobocie, nawet podczas obecnego ogolnoswiatowego kryzysu gosoodarczego.
    3. Jak to juz pisalem, sukces Walmartu polega na tym, ze zatrudnia ona pracownikow za tak niskie pensje, ze otrzymuja oni czesciowe zasilki od rzadu. Oczywiste jest też, że Walmart nie mialby szans w latach 1960tych, kiedy w USA nie było praktycznie bezrobocia a zarobki byly wtedy tam wysokie.
    Pozdrawiam!

  111. @kaesjot
    1. To są bardzo ważne i ciekawe pytania, od których powinno się rozpoczynać projektowanie polityki gospdoarczej (brakuje jeszcze pytania o czas). Nie wpadając w prymitywną matematyzację dodawania psozczególnych interesów przypodejmowaniu decyzji trzeba dokonać złożenia. I potem z tego wychodzi jak powinny wyglądąc poszczególne polityki. Istotą jest to, że różne złożenia dają różne polityki i różne efekty. Dziś konsensusem jest to, że interesy emerytów są ważniejsze niż ludzi młodych, interesy pracujących ważniejsze od interesów bezrobotnych. Mnie się to złożenie nie podoba.
    2. Cóż biorąc pod uwagę, że takie oryginalne innowacje w Polsce powstają jakoś nie jestem zaniepokojony polską innowacyjnością.
    3. Myślę, że ludzie których nazywa Pan „moimi zwolennikami” pojawiają się mniej często niż inni z kilku powodów:
    – chamstwo niektórych komentatorów
    – ich zupełna odporność na argumenty,
    – próby podpierania się teroią ekonomii jednocześnie myląc pojęcia i nie znając wyników modeli którymi się posługują (był tu taki co twierdził że zysk eknomiczny jest dobry dla gospdoarki, kolejny twierdzi, że dług i kapitał to to samo) etc
    – wymyśłnaie na własne potrzeby definicj różnych terminów by pasowały do ich przekonań
    – wymyłsanie faktów
    niepopartych niczym (brak bezdomnych w Niemczech, VW państwowy etc)- nieprzyznawanie się do błędów nawet wprost wykazanych
    – mają też lepsze rzeczy do roboty niż bezpłatnie próbować wpoić logikę tym, którzy na logikę są odporni
    4. PRL był katasrofą nie z powodu tego kto nim rządził (jeśli by tak było to byłbym zwolennikiem PRL jak, że sam się zcchłopstwa wywodzę) tylko jak to robił. Tu piszmey głównie o polityce gospdoarczej zakończonej bankructwem, ale tych niedogodności było znacznie więcej – z mordami politycznymi i sądowymi na czele.

    @wiesiek59
    No własnie ocena tych projektów jest trudna i nie wiem czy zainwestowane środki się zwróciły (pisze o późniejszych zastosowaniach). I nie mozna zakładać, że te wynalazki by się nie pojawiły gdyby tych projektów nie było. Badania nad rozszczepialnością i radioaktywnością były i przed wojną mocno zaawansowane (choćby Rotblat, który zaprzestał badań bo widział, że na ich końcu znajduje się bomba) więc opóźnienie nie byłoby znaczne.
    Wybitność jednostki (faktyczna czy postrzegana) nie może być gwarantem nieograniczonych inwestycji (w szczególności w noblistów – nobla dostaje się pare dekad po odkryciu kiedy człowiek jest najczęściej już mało innowacyjny). Paru tkaich pupillków władzy w ZSSR było (utrzymywali przy życiu odcięta głowę psa etc) i nic z tego nie wyniknęło. Problem chyba głębszy niż wtłoczenie masy pieniędzy w dość specyficzne środowisko naukowców.
    Co do opinii o biurokracji od dawan podzielam.

    @Marcin
    No więc sam Pan pisze, że można najpierw zdjąć obostrzenia (jak choćby strefa Schengen) najpierw by ludzi do tej wolności przygotować „w locie”. Gdyby politycy doszli do tego, że gance zniosą kiedy już przemyt ustanie – to byśmy mieli granice do dziś. Przemyt dalej istnieje, ale korzyści dla ludzi są olbrzymie. Dlatego uważam, że nalezy wolność zwiększać bo nawet jej nadużycia zwykle są dużo mniej kosztowne niż korzyści dla szerokich mas.
    Natomiast z gruntu się nie zgadzam z tym, że mam wyrażać zgodę na wszelkie przepsiy pańśtwa – nieważne jak idiotyczne są. Zresztą moge wykazać dwa przepisy, które sa sprzeczne – i rozumiem Pan mi powie, którego z nich mam przestrzegać by nie wyszło, że nie pamiętam jaja jest rola państwa…

    @trasat
    1. Źle Pan zrozumiał. Ja tylko napsiałem, że interest państwa to suma interesów obwateli – nie napisałem, że da się to policzyć. Jest to stwierdzenie faktu, że nie ma czegoś takiego jak osobny i autonomiczny byt jakim jest „interes państwa” – jest on tylko bytem pochodnym. Natomiast wielu chciałoby, żeby ten byt był nadrzędny – i wielokrotnie w historii on stawał się takim utility monster.
    3. Planowanie strategiczne i centralne różnią się zasadniczo – przede wszystkim szczegółowością. Jednym z powodów upadku PRL była sztywność i szczegółowość planów, które nijak miały się do potrzeb obywateli, które pech ciał zmieniały się bardzo szybko – dużo szybciej niż horyzont planistyczny.
    4. A mnie się wydaje, że gdyby tych wojen nie było, podobnie jak państwowej interwencji to nasza sytuacja materialna i technologiczna byłaby znacznie lepsza.
    5. O tym liście będzie następny wpis. A już (prawdopodobnie) dizsiaj mój artykuł na publica.pl

    @axiom
    A Pan zyje urojeniami. To skoro tak świetnie planowano ta liczbę gwożdzi to czemu ich nie było – podobnie jak wszystkiego innego?
    Już od Adama Smitha wiadomo, że najlepiej ilość produkcji kontroluje system cen (niewidzalna ręka), a Hayek jasno wykazał czemu system centralnie planowany musi zawieść.

    @fly
    Bardzo dobre 🙂 Mam nadzieję, ze ironia dotarła do czytających. Ale swoją drogą gdyby konsument widział ile coś by mogło kosztować, a ile z powodu podatków kosztuje to mielibyśmy małą rewolucję.

  112. „Jaki wlasciciel WallMart ??? Co za brednie. Wlascicielami WallMart jest kilkaset milionow ludzi. WallMart to firma spoleczna. Nia ma zadnego indywidualnego wlasciciela. Poczytaj axioma pozwyzej i dowiesz sie wiecej.”
    Towarzyszu Axiom1, po raz kolejny proponuje wykonać trudne i wymagajace dla niektórych zadanie, tzn przeczytać wstępniak w wikipedii.
    Np za
    http://en.wikipedia.org/wiki/Walmart
    „Walmart remains a family-owned business, as the company is controlled by the Walton family, who own a 48 percent stake in Walmart.[5][6] „

  113. „Niestety jesli chodzi o bizness w Polsce popularny jest poglad, wlasnosc prywatna – jeden czlowiek jest wlascicielem. Widzimy to w mediach, Bill Gates jest wlascicielem Microsoft, Seve Jaobs byl wlascicielem Apple itp, itp a to gowno prawda bo oni sa/byli jednymi z setek milionow wlascicieli (akcjonariuszy).
    Jeden czlowiek moze byc wlascicielem mlotka i dluta i produkowac krzesla”

    Towarzyszu Axiom1, po raz kolejny zajrzyjcie (znów wystarczy do wstępniaka) i przemyślcie kto jest właścicielem np
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Getin_Holding

    Wątpie czy przestaniecie pisać swoje brednie …ale może …

    Już pomijam kto był właścicielem owych firm (Apple, Microsoft) gdy były mniejsze …

  114. „Deutsche Bank jest faktycznie wlasnoscia miejskich kas oszczednosciowych (Sparkassen), a wiec jest on de facto panstwowy. ”
    I to są dokładnie te powtarzane non stop brednie.
    Padną źródła informacji o większościowym udziale państwa w DB?
    Albo uda się wpisać te rewelacje do weryfikacje na wikipedii?
    Już naście razy prosiłem i jedyce co się udaje, to powtórki tych samych bredni, raz za razem.

    „Podobnie jest z France Telecom, (…)”
    Dokładnie, jest tak samo 😉 , podałem już nawet link zatytułowany „prywatyzacja FT”, ale jak widać, dalej można brednie sadzić :).

  115. Jakie to naiwne;
    „…… To skoro tak świetnie planowano ta liczbę gwożdzi to czemu ich nie było – podobnie jak wszystkiego innego?…..”

    Jak sie strajkuje to sie nie produkuje to polki sa puste, wszystkiego brakuje. To az tak proste i jednoczesnie az tak trudne. Tylko w Polsce oczywiscie.

    „…Już od Adama Smitha wiadomo, że najlepiej ilość produkcji kontroluje system cen (niewidzalna ręka), a Hayek jasno wykazał czemu system centralnie planowany musi zawieść…..”

    Powyzsze stwierdzenie nie ma absolutnie sensu. Np, zaluzmy system zamkniety, okreslony okres czasu, konstrukcja potrzebuje 1 million gwozdzi. Ale Adam Smith jest w stanie wyprodukowac tylko pol miliona.

    Wedle powyzszego, … cena gwozdzi pojdze w gore by ‘uregulowac rynek’. I co z tego ze cena podskoczy. Ciagle potrzeba 1 milion gwozdzi.

    Kasprowicz sam sobie zaprzecza. Kilka tygodni temu zaparl sie ze likwidacja VAT-u nie zwiekszyla by konsumpcji. Zwiekszyla by bo kazda obnizka ceny powoduje wieksze ilisci sprzedanych towarow.

    Podwyzka ceny natomiast ogranicza konsumpcje co nie oznacza ze ja zaspokaja.

    Widac ze Kasprowicz nie posiada doswiadczenia zawodowego. Nauczyl sie bajek liberalnych jak pacieza i je cigle powtarza. Nigdzie nie ma wolnego rynku !!! Czas dorosnac i zapoznac sie ze rzeczywistoscia. To jest mozliwe.
    Male dzieci wierza w swietego Mikolaja a gdy dorosna to juz nie. Tak samo eventualnie staje sie z liberalnymi ekonomistami. Jeffrey Sach juz przeporsil za swa przeszlosc. Inni eventualnie stana przed sadem typu Norymberga za zbrodnie przeciwko ludzkosci. Bo zniszczyli nawet wiecej niz nazisci.

    Panie Kasprowicz, absolutnym priorytetem kazdego bizesu jest stabilizacja w tym stabilizacja cenowa. Nikt nie jest zaintereowany podwyzkami cen z powodu braku towaru. Biznes ktory jest w stanie wyprodukowac 0.5 miliona gwozdzi gdy 1 milion jest potrzebny nie podwyzszy ceny. Wrecz przeciwnie kupi brakujace 0.5 miliona chocby z Ksiezyca i dostarczy caly milion po istniejacej cenie.

  116. Gospodarzu…..

    „Przez dziesięć lat naukowcy pracujący m.in. nad efektywniejszymi silnikami spalinowymi, biopaliwami oraz pojemniejszymi bateriami do aut na prąd mają dostać na badania 2 mld dol. Celem długoterminowym ma być uniezależnienie amerykańskiej motoryzacji od ropy naftowej. Fundusz ma być zasilany z opłat wnoszonych przez firmy eksploatujące podmorskie złoża ropy u wybrzeży USA.”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75476,13583791,2_mld_dol__na_ekoauta.html#ixzz2NuUjbwkc
    ===========

    Jak Pan widzi, teoria teorią, ale ramy legislacyjne i fundusze są kreowane przez Państwo……
    Pomiędzy teoretycznym modelem a praktycznym stosowaniem stoi polityka. Wiarę zostawmy neofitom i wierzącym w Boga……

    Polacy mają na koncie kilka wynalazków. Bez wsparcia państwowego nawet ich opatentowanie na świecie było niemożliwe ze względu na koszty…..
    Amerykanie wyłożą na badania kilka miliardów.
    Ile zyskają na opatentowaniu?
    Jedynym wyjściem moim zdaniem, jest pójście tą drogą.
    Inaczej pozostanie nam montowanie cudzych wyrobów, eksport surowców i siły roboczej…..
    Pasjonaci nie zastąpią wsparcia państwa dla badań.

    Ps.
    Czytam właśnie o kartach płatniczych i dojeniu Polaków przez zachodnie korporacje poprzez opłaty za nie.
    Jesteśmy bezradni? Czy sprzedajni?
    Tak prosta regulacja, a niemożliwa do realizacji?
    Łatwiej łupić obywatela niż korporacje?

  117. trasat 18 marca o godz. 10:38
    @zza kałuży
    Tak nie można dyskutować. Tzn. nie można njapierw stawiać jednej tezy:
    ———————————————————–
    „dlugosci zycia i umieralnosci niemowlat polepszaly sie w latach PRLu, az do kryzysu lat 1980.”
    ———————————————————–
    a po przedstawieniu dowodów na fałszywość tej tezy zmieniać ją na zupełnie inną:
    ———————————————————–
    „w PRLu radykalnie zmniejszono smiertelnosc niemowlat a srednia dugosc zycia wzrosla”
    ———————————————————–

    Pan – jak wszyscy tu wiemy – jest miłośnikiem PRLu i za kryzys lat 80-tych wini pan strajki „Solidarności”. Dlatego też – charakterystycznie dla siebie – oryginalnie twierdził pan, że „w czasie PRL rosło aż padło w kryzysie lat 80-tych”. Taka była teza. NIE BYŁO TEZĄ: „w czasie PRL rosło”.

    Ja nie zaprzeczałem tezie „w czasie PRL rosło”. Ja zaprzeczyłem pańskiej oryginalnej tezie „w czasie PRL rosło aż padło w kryzysie lat 80-tych”.

    Jaśniej nie potrafię wytłumaczyć. Przedstawiłem statystyki na które pan zmienia tezę. Takie zachowanie najlepiej świadczy o celowości dyskusji z panem. Mozna ją traktować jako rozywkę na nudne popołudnie ale testu Turinga taka rozmowa nie przejdzie.

  118. „….a Hayek jasno wykazał czemu system centralnie planowany musi zawieść..”

    Prof. Heyek to jeden z achitektow obecnego balaganu. Czy on cos napisal na temat obecnego balaganu? Czy ktos wie ?

  119. Ja tu chcialbym dorzucic do tematu polityki gospodarczej panstwa jeden wiecej kamyczek. Ten niby polski rzad patrzy z dziwnym spokojem na to co sie dzieje w zachodniej czesci Polski. Otoz przyjezdzaja potomkowie dawnych wlascicieli majatkow z Niemiec i jak pisze GW „szukaja polskich korzeni”.
    Jeszcze troche a sie okaze ze trzeba sie zrzekac tego co bylo polskie bo mniejszosc niemiecka w „polskim” sejmie wywalczyla zwrot majatku Niemcom.
    Wyniszczanie Polski wchodzi w faze tego ktore bylo przed rozbiorami.
    To dziwne ze nikt w Polityce nie widzi co sie dzieje z Polska?

  120. Zachodnie granice Polski gwarantowala silna armia ktorej dzisiaj nie ma.
    Mlodzi ludzie zamiast sluzyc w tej armii siedza na zmywakach u tych przed ktorymi mieli nas bronic. Jest grupa ludzi ktorzy sa zdania ze niewazne czy wlascicielami majatku narodowego sa Polacy, wazne zeby kazdy mial pelna miche strawy. Uczcie sie jezykow, bo to bedzie wkrotce potrzebne, zwlaszcza jednego.

  121. @ MMK
    „„Walmart remains a family-owned business, as the company is controlled by the Walton family, who own a 48 percent stake in Walmart.[5][6] „”
    Musi miec ten Walton duza rodzine skoro nie ma go na liscie najbogatszych obok Bila Gatesa. Pewnie dla zmylenia przeciwnika figuruje pod innym nazwiskiem. Widze ze dyskusja schodzi na poziom przedszkola.

  122. @Marcin
    To jedna wielka orgia zdrady. Juz przez 23 lata. Na wszystkich frontach. Dla Kasprowicza rowniez nie jest wazne czy wlascicielami majatku narodowego sa Polacy, wazne zeby on mial pelna miche strawy.

  123. „I co z tego ze cena podskoczy. Ciagle potrzeba 1 milion gwozdzi.”
    Towarzyszu Axiom, to znaczy że jak gwoździe bedą bardzo drogie, to potrzebujący zbijać gwoździmi dojdą do wniosku że można też kleić czy spawać i będzie „potrzeba” mniej gwoździ, a producenci gwoździ dojdą do wniosku że należy zwiększyć produkcję gwoździ skoro jest takie zapotrzebowanie.
    O tym wiedzą już przedszkolaki wymieniając się zabawkami…
    Tylko w centralnie sterowanych/planowanych gospodarkach jest, że jak plenum uchwali że „potrzeba milion”, to nie ma zmiłuj. Co jest zresztą jedną z przyczyn „sukcesów” tychże gospodarek …

  124. Odezwali się ekonomiści i polityczni stratedzy. Dla nich najważniejsze aby rura była jedna, wielka i zamykana cetralnym zaworem przez ciemniaka. Ciemniak koniecznie musi byś swój, polski, tzn. taki, który nie umie ani czytać ani pisać ale nie umie po polsku.
    Bo tak było w PRL-u a wtedy było lepiej niż teraz. Z definicji.

    Inni podobnie intelektualnie trzepnięci chcą aby rura była katolicka. Też mają dogmaty i też nie wstydzą się ich głosić.

    Gdzie się podziali myślący ludzie?

  125. @ MMK
    „Towarzyszu Axiom, to znaczy że jak gwoździe bedą bardzo drogie, to potrzebujący zbijać gwoździmi dojdą do wniosku że można też kleić czy spawać i będzie „potrzeba” mniej gwoździ, a producenci gwoździ dojdą do wniosku że należy zwiększyć produkcję gwoździ skoro jest takie zapotrzebowanie.
    W PRL-u produkowalo sie nie tylko gwozdzie ale tez i gwozdziarki.
    Po transformacji fachowcy od projektowania gwozdziarek poszli na emeryture, nowych nie nauczono, a dokumentacja poszla razem z rozwiazanym biurami konstrukcyjnymi do pieca. Teraz trzeba wszystko kleic, najlepiej klejem z maki.

  126. @ Tomasz Kasprowicz
    „Planowanie strategiczne i centralne różnią się zasadniczo – przede wszystkim szczegółowością. Jednym z powodów upadku PRL była sztywność i szczegółowość planów, które nijak miały się do potrzeb obywateli, które pech ciał zmieniały się bardzo szybko – dużo szybciej niż horyzont planistyczny.”
    Nie zgadzam sie z powyzszym. Po pierwsze PRL nie upadl. Gdyby PRL upadl to ten upadek charakteryzowalby sie albo jakas rewolucja, albo bankructwem. PRL celowo zostal zlikwidowany przez grupe zasiadajaca przy okraglym stole i ona zrobila wsplny byznes przy ktorym sie wzbogacila kosztem reszty spoleczenstwa. Jezeli natomiast chodzi o planowanie trzeba wyraznie zrozumiec ze planowanie strategiczne powinno dotyczyc oglonego rozwoju gospodarczego, natomiast planowanie czym innym powinno sie zajmowac planowanie centralne. Jest oczywista oczywistoscia ze planowanie produkcji srodkow konsumpcji z racji jej roznorodnosci i ciaglego rozwoju moze sie odbywac wylacznie w sposob strategiczny, to znaczy stymulujac okreslone przedsiewzieca rozwijajace prywatny sektor. Planowanie centralne powinno dotyczyc produkcji srodkow produkcji ktora to produkcja powinna byc z racji bezpieczenstwa narodowego sektorem panstwowym. Niestety decydenci tego nie wiedza i tu lezy kleska ktora zaczela sie w roku 1989 i trwa do dzisiaj.

  127. Dr Kasprowicz-wyjasnie Panuu dlaczego gardze socjalizmem na 2 prostych przykladach.W 1963 rozpoczecie budowy domu zaczelismy z ojcem od proszczenia gwozdzi .Wyciagalismy my je ze starych przedwojennych desek.W 1968 bylem nad Bajkalem i zwiedzalem elektrownie bracka.Pokazano nam m.innymi miejsca gdzie pogrzebano nieznana dokladnie liczbe zabitych i zaglodzonych ludzi w ZSRR!Od tego czasu niektorzy ci co sie tu wypowiadaja wg. mnie sa pieniaczami-intelektualnie nie chce ich okreslac!!!

  128. @Marcin
    1. Racja, ze ani PRL ani tez ZSRR nie upadly, a tylko zostaly odgornie zlikwidowane przez rzadzace nimi elity, które zwyczajnie dookoptowaly do siebie czesc dawnej opozycji i z jej pomoca zmenily system. Podobnie było praktycznie w calym tzw. Bloku Radzieckim, gdyz dawnego dyktatora zamordowano tylko w Rumunii. W ZSRR była proba powrotu do starego systemu, ale zostala ona zgnieciona sila. W reszcie „demoludow” ta cala zmiana systemu odbyla się w 100% pokojowo, z wyjątkiem tylko Jugoslawii, ale tam walczono o religie, a nie o komunizm, socjalizm czy tez kapitalizm.

    @Gospodarz
    1. Zgoda, planowanie strategiczne było w Polsce malo skuteczne, a jeszcze mniej skuteczne było (i jest) w Polsce, i to do dzis, planowanie przestrzenne. I zgoda, ze planowanie w PRLu kulalo, ale to nie oznacza, ze planowanie ‘jako takie’ jest zle, a tylko ze w PRLu zle planowano. Analogia sa np. katastrofy samolotow, które nie oznaczaja przeciez, ze lotnictwo ‘jako takie’ szwankuje, a tylko ze szwankuja poszczegolne samoloty, ich zalogi czy tez konkretne linie lotnicze.
    2. I zgadzam się z Marcinem, ze centralne planowanie powino być bardziej natury strategicznej i ze nie ma wiekszego sensu dokladne planowanie produkcji artykulow konsumpcyjnych, ale można i trzeba planowac np. produkcje zywnosci i energii oraz mieszkan oraz iż nie da się zaplanowac jakie fasony ubran czy butow będą potrzebne za rok, choc da się (zgrubsza) przewidziec, ile materialow będzie potrzebnych do ich wykonania.

    @MMK
    1. Sa rozne technologie laczenia materialow: np. drewno można laczyc ‘na scisk’, klejami, srubami bądź tez gwozdziami, a metale także lutowaniem, spawaniem i zgrzewaniem. Gwozdzie stosuje się np. przy stawianiu drewnianych plotow, ale porzadny stolarz nigdy ich nie uzyje do produkcji mebli.
    2. Plany powini ukladac fachowcy, a nie politycy. Glowna przyczyna tego, ze planowanie w PRLu kulalo było to, ze plany ukladali glownie politycy a nie fachowcy od planowania. Ale dzis tez polityke gospodarcza ‘robia’ politycy, a nie ekonomisci.
    3. W Chinach panstwo dalej planuje rozwoj gospodarki, a rozwija się ona tam, i to od dziesiatkow lat w tempie około 10% rocznie.
    4. Dajze sobie chlopie spokoj z tym Walmartem. To jest bardzo ‘low tech’ firma, oparta na imporcie tanich towarow z Chin i na wyzyskiwaniu taniej sily roboczej.
    5. Dalem dikaldne informacje na temat tego, kto jest glownym udzialowce Deutsche Bank i France Telecom. Rozumiem, ze MMK uzna teraz, ze jeśli fakty się nie zgadzaja z jego wierzeniami, to ‘tym gorzej dla faktow’!

    @zza kałuży
    1. Znow tylko malo kulturalne ataki personalne na adwersarzy? A rura często musi być wielka, gdyz jest ona wtedy najbardziej ekonomiczna, a nowoczesne rurocigai steruje się dzis centralnie, z jednego miejsca.
    2. Oba te zdania zawieraja ta sama tresc:
    ‘dlugosc zycia i umieralnosc niemowlat polepszaly sie w latach PRLu, az do kryzysu lat 1980.’ oraz
    ‘w PRLu radykalnie zmniejszono smiertelnosc niemowlat a srednia dugosc zycia wzrosla’.

    @Wiesiek59
    1. Oczywiste jest, ze nie da się dzis robic wynalazkow w garazu za pieniadze zaoszczedzone z pensji w wysokosci 2-3 tys. zl na miesiac oraz ze samo opatentowanie wynalzku jest procesem bardzo kosztownym, ponad mozliwosci 99% wynalazcow.

    @axiom1
    1. Zgoda, ze Hayek niczego nie dowiodl i ze kleske modelu liberalno-wolnorynkowego możemy dzis obserwowac naszymi wlasnymi oczami.
    2. Rynek jest bardzo marnym regulatorem produkcji, jako iż w gospodarce rynkowej mamy do czynienia na ogol z nadwyzka produkcji i sily roboczej oraz z deficytem popytu oraz miejsc pracy.

  129. @Tomasz Kasprowicz
    @kaesjot
    1. Gdyby P. Kasprowicz byl dzis emerytem albo bezrobotnym, to bym mial wtedy inne poglady niz je ma dzis. Byt ksztaltuje bowiem swiadomosc, co dawno temu stwierdzil pewien madry a brodaty niemiecki Zyd.
    2. W Polsce nie powstaja dzis praktycznie zadne oryginalne innowacje, co widac chocby po tym, ze Polacy nie patentuja dzis praktycznie zadnych wynalazkow.
    3. Najmniej kulturalni komentatorzy na tym forum na ogol maja te same poglady co Gospodarz. Nie sadze, aby byli oni Mu jakakolwiek pomoca, a wrecz przeciwnie.
    4. Gospodarka rynkowa bez zysku to jak zolnierz bez broni, a kapital pochodzi z wyzysku, czyli ze jest on de facto dlugiem wobec tych, ktorzy go wyprodukowali swoja praca.
    5. W Niemczech nie ma dzis praktycznie bezdomnych – jesli sa, to glownie z wyboru, podobnie jak paryscy kloszardzi – kwestia stylu zycia a nie braku srodkow do zycia. A VW jest panstwowa firma. Wiem, ze to sie nie wszystkim podoba!
    6. PRL NIE był katastrofą. Katastrofą była II RP i jest nią też obecna III-IV RP. Nie było tez w PRLu mordow sądowych czy politycznych, poza okresem zaraz po II WS, kiedy to na obszarze Polski toczyla sie wojna domowa, a w niej, jak to na wojnie domowej, obie strony czesto postepowaly z naruszeniem prawa. Do mordow sądowych i politcznych dochodziło tez po polskiej stronie np. podczas Powstania Warszawskiego…

    @wiesiek59
    1. Nauka radziecka miala spore osiagniecia. Problem bylo glownie to, ze stosowano je glownie w obronosci, a nie do produkcji artykulow konsmpcyjnych, gdyz ZSRR startowal w roku 1918 ze znacznie nizszego punktu niz USA.

    @Marcin
    1. UE, a szczegolnie euro okazaly sie fiaskiem, gdyz nie moze byc w jednym para-panstwowym orgaznizmie Belgii i Bulgarii, a euro jest dobra waluta dla wysokorozwinietych Niemiec, Francji czy Holandii, a nie dla wciaz zacofanej Grecji, Portugalii czy tez Cypru.

    @trasat
    1. Zgoda, ja też uważam, że interest państwa to suma interesów obywateli, ale NIE prosta suma arytmetyczna, sczegolnie taka bez rozroznienia znakow + i -. To jest raczej funkcja poszczegolnych interesow jego obywateli.
    2. Zgoda też, że „interes państwa” – jest tylko bytem pochodnym, ale kiedy już on wystepuje, to jest on nadrzedny w stosunku do interesow jednostek.
    3. Zgoda, ze planowanie strategiczne i centralne planowanie produkcji guzikow do koszul meskich różnią się zasadniczo – przede wszystkim szczegółowością. I zgoda, ze jednym z powodów niepowodzenia panowania w PRLu była sztywność i zbytnia szczegółowość planów centralnych. Ale to nie oznacza, ze planowanie jest zle, tylko ze jego implementacja w Polsce byla marna, o czym pisal juz dawno temu np. Oskar Lange.
    4. Gdyby nie II Wojna Swiatowa i nastepujaca po niej zimna wjna, to nie byloby dzis ogolnie dostepnej telewizji i telefonii komorkowej, a cos w rodzju intrnetu moze by istnialo, ale byloby dostepne tylko dla urzedow panstwowych oraz wielkich firm. Niestety, ale to wojny sa od wielu dekad glownym czynnikiem przyspieszajacym i nawet umozliwiajacym postep techniczny, gdyz wymuszaja na panstwie (a posrednio na jego obywatelach i dzialajacych w nim firmach) finansowanie badan, ktore inaczej bylyby uznane za zbyt kosztowne i ryzykowne.
    5. A wiec czekam na panska opinie na temat tego listu.
    @axiom
    1. Liczby gwozdzi nie planowano w Polsce dobrze, a poza tym, to sa rozne gwozdzie, o roznych wymiarach – wystarczy isc do sklepu z narzedziami aby zobaczyc, ze gwozdz gwozdziowi nie jest rowny. 😉
    2. Juz pisalem na tym blogu, ze Hayek niczego nie dowiodl i ze kleske modelu liberalno-wolnorynkowego możemy dzis obserwowac naszymi wlasnymi oczami, szczególnie na Cyprze, w Grecji czy tez Portugalii. Rynek jest zas bardzo marnym regulatorem produkcji, jako iż w gospodarce rynkowej mamy do czynienia na ogol z nadwyzka produkcji i sily roboczej oraz z deficytem popytu oraz miejsc pracy.

    @fly
    1. Jakos w panstwach z najwyzszymi podatkami (np. w Skandynawii) zyje sie ludziom najlepiej. A w Polsce to podatki dla firm i bogaczy sa zas za niskie, i stad mamy wiec ten deficyt budzetu i zadluzenie panstwa.
    Pozdrawiam!

  130. @Luap
    1. Co to jest ‚proszczenie’ gwoździ? Ja kiedys prostowalem gwozdzie, kiedy naprawialem plot na dzialce, ale dla oszczednsci, aby nie marnowac calkiem dobrych gwozdzi. Dzis to sie nazywa ‚recycling’… 😉
    2. A co powiesz o milionach ofiar kolonializmu brytyjskiego w Indiach, belgijskiego w Kongo czy japonskiego w Chinach? Co z eksterminacja Tasmanczykow i Holocaustem Indian w Ameryce? Co wreszcie z ofarami nazimu? 🙁

  131. @axiom
    I tu mozna czarno na białym wykazać gdzie są dziury w Pana rozumowaniu:
    – co to znaczy, że „potrzeba milion gwoździ” – czy znaczy to, że jesli zsumować wszystkie gwoździe jakie potencjalnie mogą być z pożytkiem wbite to wyjdzie milion? A co na przykłąd z torami kolejowymi, których nie wyprodukujemy zeby zapokoić ten potencjalny popyt – bo stal pójdzie na gwoździe?
    Centralne planowanie nie może się ograniczać do li tylko gwoździ – musi uwzględniac wszystkie produkty bo więcej gwoździ to mniej torów (samolotów, lokomotyw etc). ergo tak jak w przypadku wolnego rynku milion gwoxdzi nie powstanie bo będą wazniejsze sprawy do załatwienia najpierw. Jednakże centralne planowanie ma patężne wady:
    – tutaj sobie Pan założył że potrzeba milion gwoździ – to naiwne – skąd planista ma niby wiedzieć ile to gwożdzi będzie w przyszłym roku potrzebne – wolny rynek nie ptorzebuje tego wiedzieć
    – planista musi znać wszystkie powiązania i konsekwencje (jak zmiana ilości gwoździ wpłynie na wszystkie inne działy produkcji i konsumpcję) – takiej wiedzy oczywiście nie ma
    Koniec końców decydują wzgledy polityczne i wróżenie ze szklanej kuli, a koniec końców nie ma sznurka do snopowiązałki.
    Ja wiem, że Panu wygodnie wszystko na solidarność zwalić, ale z tego co wiem „bezmięsne poniedziałki” propaganda serwowała ludności już w 1964, a kartki wprowadzono już w latach 70tych. No chyba, że zakłada Pan, że PRL upadł bo Polacy wogóle nie pracowali cały czas (system dobry tylko ludzie nie dorośli). No jelsi tak to tym bardziej ten PRL do bani.
    A na koniec rodzynek:
    „. Nikt nie jest zaintereowany podwyzkami cen z powodu braku towaru. Biznes ktory jest w stanie wyprodukowac 0.5 miliona gwozdzi gdy 1 milion jest potrzebny nie podwyzszy ceny. Wrecz przeciwnie kupi brakujace 0.5 miliona chocby z Ksiezyca i dostarczy caly milion po istniejacej cenie.”
    Tak sprowadzi z księżyca po 1000 złotych stuka po czym sprzeda po obowiązującej cenie.

    @wiesiek59
    Ciekawe czy coś za te miliardy sensowengo wymyślą. Trzymam kciuki (bez ironii). Pozostają oczywiście pytania: za ile to samo wymysliliby prywatni oraz ile pieniędzy będzie po drodze zdefraudowanych, a po trzecie czy aby to jest najbardziej potrzebne. Bynajmniej ni eudaję, że znam odpowiedzi na te pytania.

    @Marcin
    No i własnie się zakończyłi rewolucją (na szczęście mało krwawą) i bankructwem (wewnętrznym i zewnętrznym)

    @trasat
    1. Może Pan wskazać przykład gdzie planowanie tego typu działało?

    1. A skąd Pan może wiedzieć jakie bym ja miał poglądy?
    2. Powstają i patentują. Części patentować nei ma sensu
    4. A jak sam wypracuje swój kapitał, albo go zaoszczędze?
    5. Coś sporo tych Niemców wybiera bezdomność. Dziwny naród…
    6. Tak, a taki powiedzmy generał Nil co się ujawnił i siedział pare lat w spokoju? A facet, którego zabili za aferę mięsną (to jakoś nie po wojnie). A ludzie, których czarna wołga zabrała…

    4. Skąd Pan wie, ze by nie było? Przecież w międzywojniu telewizja już była. Komunikacja radiowa takoż. Wojna głównie niszczy, a nie tworzy.,

  132. Widze ze Dr Kasprowicz mial problem ze zrozumieniem.
    Axiom1 pisal; “zaluzmy zamkniety okres czasu, konstrukcja potrzebuje 1 milion gwozdzi, Adam Smith jest w stanie dostarczyc tylko 0.5 mln. “

    Co to oznacza ? To oznacza dokladnie co napisane, podpowiem ze to oznacza ze brakuje 0.5 mln gwozdzi.

    Wedlug Dr Kaprowicza podwyzka ceny zmniejszyla by zapotrzebowanie na gwozdzie. To mija sie z celem bo przeciez w zalozeniu jest ze konstrukcja potrzebuje 1 mln gwozdzi.

    A wie co ma byc ?
    Podwyzka ceny nie zmniejszy zapotrzebowania. Jak konstrukcja potrzbuje 1 million gwozdzi to 1 millon gwozdzi trzeba im sprzedac.

    Tu wywody o bezmiesnych poniedzialkach w roku 1964 w PRL nie maja nic do rzeczy. Ja unikam miesa bo jest niezdrowe. Pozatym nawet nie wiadomo co sprzedaja co jest rezultatem uwalniania rynkow przez liberalow. Powszechne oszustwo jest norma.

    Panie Kasprowicz ja zylem w PRL w 1964 i niech pan nie wciska tu bredni o bezmiesnych poniedzialkach. Niech pan do zostawi dla swoich dzieci. Mlodym latwiej wcisnac kazdy kit.

    Czy widzial pan polskie miasta w 1964 roku, w 1945 ??? Na jakiej podstawie dorosly zaszczuty bachorze stawiasz jakies obecnie wymyslone standardy na tamte zaprzeszle lata?

    Ja mieszkalem w Warsiawie i pamietam 1964 rok i pamietam gruzy naokolo i niewybuchy, i ludzka tragedie z lat wojny. A przdewszytkim pamietam wysilek ludzi przy odbudowie. Tylko paskudnie wychowany gniot smie sobie kpic z tamtych lat.

    Wracajac do przykladu, rozwazmy sytuacje, Dr Kasprowicz pracuje dla producenta gwozdzi, Adama Smitha jako dyrektor sprzedarzy i klient-konstrukacja sklada zamowienie na 1 million gwozdzi. Ale Adam Smith ma tylko 0.5 miliona.

    Dr Kasprowicz ma takie opcje
    – Kasprowicz mowi nie mamy milona gwozdzi, idzta sobie gdzie indziej. Przez co Adam Smith traci klienta, Kasprowicz wylatuje z pracy
    – Kasprowicz mowi, mamy tylko 0.5 miliona gwozdzi. Tylko tyle mozemy wyprodukowac. Kasprowicz wylatuje z pracy za ujawnienie tajemnicy sluzbowej, za ujawnienie mocy produkcyjnej Adama Smitha. I za nie obsluzenie klienta.
    – Kasprowicz mowi mamy 0.5 miliona ale po cenie dwa razy wiekszej. Jak zaplacicie dwa razy wiecej za 0.5 miliona gwozdzi to sie wam odechce nastenego 0.5 miliona ktory potrzebujecie.

    Oczywiscie klient bedzie na to wkurwiony, zlozy zazalenie, pojdzie szukac gdzie indziej. Firma Adama Smitha straci klienta, Kasprowicz wylatuje z pracy.
    Bo panie Kasprowicz jest znacznie trudniej pozyskac klienta, znacznie latwiej go stracic.

    W pieknych bajkach uczonych na liberalnych uniwersytetach uczyli o zaleznosci ceny i ilosci towaru i o rownowadze na rynku. Ale przy pewnych zalozeniach ktorych Dr Kasprowicz nie pamieta. Np zmiany ilosci sprzedanych towarow w zaleznosci od ceny sa mierzone za pomoca pojecia elastycznosci.

    W tym prykladzie Axiom1 napisal konstrukcja potrzebuje 1 milion gwozdzi. A wiec panie Kasprowicz wiadome jest ze elestycznoisc gwozdzi w tej sytuacji jest ZERO i nie zalezy od ceny.

    Jestem ponownie rozczarowany brakiem znajomosci podstaw micro ekonomi ktora pan sie nie wstydzi demonstrowac. Po raz kolejny. A teraz rozsadne wyjscie z sytuacji;

    – Kasprowicz dostaje zamowienie na 1 million gwozdzi ale ma tylko 0.5 milliona. Ale mowi do klienta-konstrukcji. Dziekuje bardzo za zamowienie, 0.5 miliona dostarczamy natychmiast, nastepne 0.5 miliona za tydzien. Co daje Kasprowiczowi czas na znalezienie 0.5 miliona gwozdzi, kupiene ich i odsprzedanie do klienta-konstrukcji.

    Nawet jezeli nat tym 0.5 milionie nie bedzie zarobku. Bo panie Kasprowicz jest cos takiego jak wartosc klienta, to obecna wartosc jego przyszlych zakupow. Tak wiec wszyscy pozostana zadowoleni i Kasprowicz nie tylko utrzyma prace ale nawet bedzie dumny z zaspokojenia klienta-konstrukcje. A moze nawet dostanie premie. Bo klient-konstrukcja to bardzo powazny klient.

    Nie wiem dlaczego trudno to bylo zrozumiec.

  133. Przed II wojną światową Polska zajmowała 5
    miejsce w Europie pod względem liczby patentów rejestrowanych rocznie. Dziś naszego miejsca statystyki nie uwzględniają.
    http://niewiarygodne.pl/gid,10868114,img,10868128,kat,1017185,title,10-genialnych-wynalazcow-o-ktorych-Polska-zapomniala,galeriazdjecie.html
    ===========

    Taka ciekawostka do poczytania.

  134. Marcin
    19 marca o godz. 1:45
    @ Tomasz Kasprowicz
    „Planowanie strategiczne i centralne różnią się zasadniczo – przede wszystkim szczegółowością.
    Panowie – mylicie PRZEDMIOT z METODĄ.
    Planowanie strategiczne to określanie priorytetowych kierunków rożwoju, wytyczanie dalekosiężnych celow oraz dróg i metod ich osiągnięcia.
    Planowanie centralne to sposób sporządzania planów i przekazywania ich do realizacji.
    Nie FORMA tu zawiodła lecz TREŚĆ !
    Do PRL-u nie można mieć pretensji, że stosowali złą metodę planowania. Wg mnie właściwą, biorąc pod uwagę, że przejęli słabo rozwiniętą gospodarkę na dodatek zniszczoną przez wojnę jak i mieli do dyspozycji mocno ograniczoną i też przetrzebioną, (pomijam dlaczego, lecz taki był stan rzeczy) fachową kadrę ). Można i należy im zarzucić to, że wytyczali niewłasciwe cele i źle rozkładali priorytety.
    Z grubsza rzecz biorąc błędem było forowanie przemysłu ciężkiego a zaniedbanie tzw. przemysłu rynkowego czyli wyrobów konsumpcyjnych.
    „Trójkąt bermudzki socjalistycznej gospodarki” czyli układ kopalnia-huta-elektrownia większą część swej produkji zużywał na swoje potrzeby a mniej kierował na potrzeby rynku. Górnicy, hutnicy czy energetycy nieźle ( na tle innych w tym czasie ) zarabiali tylko za bardzo nie mieli co za to kupić.
    Planowanie to jest jeden z podstawowych elementów zarządzania.
    Może by tak Panowie podyskutować o STYLACH ZARZĄDZANIA – który jest lepszy i skuteczniejszy.
    O końcowym efekcie nie tylko narzędzie decyduje o wyniku – ważniejsze są kwalifikacje fachowca, który się tym narzędziem posługuje !

  135. kaesjot
    19 marca o godz. 18:40

    Style zarządzania miałeś okazję obejrzeć w starym serialu „Dyrektorzy”
    Jako uzupełnienie wykładów z psychologii, byłby doskonały…..

    Co do błędów w planowaniu……
    Gomułka odbudowywał i budował BAZĘ wytwórczą.
    Gierek infrastrukturę.
    Być może dałoby się zrobić więcej, ale wymagało to kredytów i technologii. W ówczesnych warunkach geopolitycznych było to niemożliwe…….

    Japonia, Korea, czy Indonezja, poszły tą właśnie drogą co my.
    Tyle że do rynków światowych i finansowych miały znacznie większy dostęp.
    No i zamówienia wojskowe z USA- wojna w Indochinach…..

  136. @ kaesjot
    „Z grubsza rzecz biorąc błędem było forowanie przemysłu ciężkiego a zaniedbanie tzw. przemysłu rynkowego czyli wyrobów konsumpcyjnych.”
    Troche mialem z tymi sprawami do czynienia i moge powiedziec ze bledy byly nie w zaniedbaniu przemyslu rynkowego ale w niewlasciwym przeplywie informacji od przedsiebiorstwa poprzez caly szereg ogniw posrednich do centrali planujacej. Wynikalo to z braku sprzezenia zwrotnego w tym systemie bo wszystko sie odbywalo recznie na przesylanych formularzach ktore w miare jak byly bilansowane w poszczegolnych ogniwach posrednich, tam robiono korekcje naogol nie dajace wyniku ostatecznego zgodnego z wymaganiami terenu. Gdyby owczesne osrodki planowania wyposazone byly w system komputerowy obejmujacy jednym programem calosc owczesnej gospodarki, nie byloby przeklaman wynikajacych czy to z powodu ludzkiego czynnika, czy tez z racji partykularnych interesow grup nacisku korzystajacych z balaganu.
    Jezeli natomiast chodzi o to czy przemysl ciezki rozwijal sie kosztem przemyslu rynkowego tu jeszcze raz sie klania roznorodnosc, a ta jest tym bardziej wymagajaca doskonalych systemow komputerowych. Na pieszo Walmart by dzisiaj natychmiast zbankrutowal. Prawda jest taka iz to co w owczesnym poziomie informatyki bylo niemozliwe, jest mozliwe obecnie. Informatyka zmienila swiat i tego nie chce dostrzec Pan Kasprowicz ktory funkcjonuje w tym srodowisku. Tym bardziej od Pana Kasprowicza chcialbym uslyszec dlaczego centralne planowanie nie ma sensu gdy komputer moze wyliczyc nawet ile Polacy beda potrzebowali gwozdzi za 20 lat?

  137. wiesiek59
    19 marca o godz. 19:09
    …. i co było dalej pamiętamy z autopsji a skutków tego „dalszego ciągu” doświadczamy dzisiaj. Ciekawe, że „lud pracujący” zaprotestował w 1980 r z powodu pustych półek a SAM-ach teraz zamierza protestować ( Śląsk ) mimo, że półki w hipermarketach uginają się pod towarem.
    Jak im tu dogodzić ?
    Mało – źle !
    Dużo – też niedobrze !
    A władza tak się stara !!!

    Luap
    19 marca o godz. 9:08
    Współczuję Ci – my w tym czasie nie mieliśmy problemów z gwoździami, bo jak w domu zabrakło to ojciec wysyłał mnie do GS-owskiego sklepu „żelaznego” gdzie można było dostać i „teksy” i „papiaki” i gwoździe 3-calowe, 4-calowe, 5-calowe też a nawet hufnale !
    Nie tylko i wyłącznie w ZSRR zagłodzono i mordowano ludzi – nie ma takiego kraju, w którym w historii takie zbrodnie nie zdarzały się w mniejszej czy większej skali.
    Powinieneś więc nienawidzieć całego świata, całej ludzkości.
    Może uważasz swe życie za nieudane i koniecznie musisz znaleźć winnych temu – oczywiście poza sobą.

    zza kałuży
    19 marca o godz. 0:48
    Gdzie się podziali myślący ludzie?
    Przepraszam ale nie bardzo rozumiem .
    O kogo Tobie chodzi ?
    Czy masz na myśli tych, którzy w swych wypowiedziach co chwilę powołują się na to, że w tej sprawie uczony X powiedział to, a uczony Y tamto w innej sprawie a z kolei w takim temacie uczony Z postawił taką tezę ?
    A może chodzi Tobie o tych, co to nie wiedzą, w jakiej sprawie, który uczony co twierdzi, tylko sami, w oparciu o własne obserwacje, fakty, znajomość zależności oraz logikę tworzą swoje własne oceny ?

  138. Marcin
    19 marca o godz. 20:48
    Nie do końca mnie przekonałeś, choć się po cżęści się zgadzam. Czy pisząc o korekcjach na szczeblu pośrednim masz na myśli przepływ informacji w górę – raporty ( pamiętasz tę anegdotę o raportach o stanie trzody chlewnej ?) czy w dół – wytyczne i zadania.
    Zgoda, że trzeba było stworzyć solidną bazę ( przemysł ciężki, naszynowy, chemiczny ) by na niej rozwijać nadbudowę – produkcję środków konsumpcji. Moim zdaniem, zbyt zlekceważono sprawę wyjaśniania istoty rzeczy społeczeństwu. Czuł to dopiero Gierek, odchodziło z polityki pokolenie „partyzantów” , których zasługą było to, iż w czasie wojny po leśie z giwerą biegali w „słusznych ” oddziałach. Coraz bardziej podkreślano także, że potrzeba coraz więcej ludzi nie tylko „oddanych sprawie” ale i wykształconych, zdolnych do wdrażania nowoczesnych rozwiazań, technologii i organizacji.
    Trochę jednak przesadzono z propagadą podkreślając, że byliśmy 10-tą (?) potęgą gospodarczą świata, biorąc pod uwagę produkcję węgla, stali, cementu i czegoś tam jeszcze.
    Nie było tak, że za socjalizmem byli tylko głupole a cała intelicencja ( tzw. pracująca ) była w opozycji do niego. A „struktury poziome” – był to ruch reformatorski w szeregach PZPR – niestety spacyfikowany w stanie wojennym przez partyjny beton.
    Rakowski z Wilczkiem ruszyli w dobrym kierunku – niestety – nie dano im szansy kontynuowania. Co po tym nastąpiło – skutków doświadczamy dziś. Coraz głośniej i cżęściej pojawiają się głosy o nieuchronnym, bliskim 5-tym rozbiorze Polski.
    Na koniec optymistyczna wiadomość z dnia dzisiejszego – Chińczycy kupują RAFAKO !
    Czyżby zaczęło się sprawdzać to, ćo często powtarzał mój Ojciec, że „żółta rasa” zaleje świat. Wtedy się z tego smiałem, teraz zastanawiam się czy Ojciec nie miał racji !

  139. @ kaesjot
    „Na koniec optymistyczna wiadomość z dnia dzisiejszego – Chińczycy kupują RAFAKO !”
    Kraj ktory stosuje centralne planowanie kupuje od kraju ktory postawil na gospodarke bez takiego planowania, chociaz wczesniej ja mial. Czyz nie brzmi to jak ironia? To nie rasa zolta nas zaleje. Lepszy system wykupi gorszy.
    Zastanawiam sie kiedy dotrze do decydentow iz trzeba zabrac sie do pracy a nie czekac na to az zrobi sie „druga Japonia”? Zarzadzanie gospodarka na zasadzie jakos to bedzie nie jest zadnym zarzadzaniem. Wlasciwe zarzadzanie polega na PLANOWANIU I REALIZACJI TYCH PLANOW. Natomiast rozliczanie przez spoleczenstwo polega zadaniu przedstawienia takich planow, oraz ich realizacji. Pierwszym i najistotniejszym z tych planowanych zadan powinno byc rozwiazanie problemu bezrobocia. Takiego planu nie ma i nie bylo od czasow gdy rozwiazano PRL.

  140. @ kaesjot
    „Czy pisząc o korekcjach na szczeblu pośrednim masz na myśli przepływ informacji w górę – raporty ( pamiętasz tę anegdotę o raportach o stanie trzody chlewnej ?) czy w dół – wytyczne i zadania.”
    Mam na mysli oczywiscie realizacje planow. Przykladowo byl plan budowy jakiegos przedsiebiorstwa w wojewodztwie A i decydenci ze szczebla wojewodzkiego wyszli z propozycja budowy tez przedsiebiorstwa w wojewodztwie B. To szlo na szczebel centralny i tam stwierdzono ze moze byc tylko jedno przedsiebiorstwo i drugie trzeba skreslic. Wowczas to ktore bylo skreslone szukalo drog realizacji i zamiast inwestycji zaplanowalo fundusze na rozwoj istniejacego przedsiebiorstwa podczas gdy pod pozorem remontu przemycalo budowe przedsiebiorstwa calkiem nowego. W ten sposob dokonywano dzikiego dokladania do centralnego planu dodatkowe dzikie inwestycje ktore z racji braku jednoznacznej konsekwencji w systemie po czasie sie ujawnialo jako nowa inwestycja i tak budzilo sie do zycia jako cos nowego.
    Przykladowo Bielska Fabryka Samochodow Fiat w pewnym momencie zaczela rozrastac sie zamiast tylko w Tychach to rowniez w Bielsku na zasadzie ambicji miejscowych wladz, ze oni tez chcieli miec Fiata, bo Syrenka byla juz wtedy w zaniku i nie wiadomo bylo co bedzie dalej z fabryka. Mysle ze w wyniku tej przepychanki w koncu dyrekcja calej fabryki malego Fiata wyladowala w Bielsku. Pisanie o tamtych czasach jest dosyc skomplikowane bo wszyscy posiadamy tylko czastkowa wiedze.

  141. @ Tomasz Kasprowicz
    Panstwo bez centralnego zarzadzania jest jak orkiestra symfoniczna bez dyrygenta. Czy moze sobie Pan wyobrazic zagranie przez te orkiestre jakiegos powaznego dziela? Albo nawet samo dobranie instrumentow, czy aranzacje utworu? Dotykamy bardzo skomplikowanego organizmu ktory jest o wiele bardziej wrazliwy na zarzadzanie niz nawet najwieksza orkiestra symfoniczna.
    Kakofinia jaka mozna uslyszec na wystepie takiej orkiestry bedzie nie do zniesienia. Ludzie beda zatykali uszy uciekajac z koncertu. To jest to co dotyczy polskiej gospodarki. Nawet nie ma czym uciekac, bo pociagi moga wjechac na jeden tor, samoloty startuja z dziurawych pasow startowych, autobusy prowadza niedoszkoleni kierowcy, a ich stan techniczny tylko moze wrozyc katastrofe. I Pan to wszystko akceptuje?

  142. @Marcin
    1. Doskonale porownanie – Panstwo bez centralnego zarzadzania jest jak orkiestra symfoniczna bez dyrygenta.
    2. Zgoda tez, ze problemy z planowaniem w Polsce wynikaly takze z braku sprzezenia zwrotnego w tym systemie, ale glownie to problemem bylo to, ze te plany byly zwyczajnie nierealistyczne, ze zbyt optymistycznie je ukladano i ze byly one zbyt szczegolowe, szczegolnie jesli chodzi o planowanie produkcji dobr konsumpcyjnych.
    3. Za pozno tez zaczeto komputeryzacje Komisji Planowania. Zreszta nie wystarczylo wyposazyc te komisje w komputery, ale takze trzeba bylo skomputeryzowac zaklady pracy, a z tym jak wiadomo, byly klopoty, chocby dla tego, ze owczesne komputery np. typu ODRA a nawet i IBM mialy mniejsza moc obliczeniowa niz obecne telefony komorkowe. Ale to temat na odrebna dyskusje!

    @kaesjot
    1. PRL byl potega gospodarcza, tyle, ze produkowal glownie na potrzeby wojska, co wynikalo z owczesnej sytuacji politycznej (Zimna Wojna). Niestety, ale jej koniec nie przyniosl przestawienia polskiej gospodarki na potrzeby cywilne, a tylko zamkniecie szeregu fabryk, co oznaczalo dalszy upadek polskiej gospodarki.
    2. Masz wiec racje piszac, ze „z grubsza rzecz biorąc błędem było forowanie przemysłu ciężkiego a zaniedbanie tzw. przemysłu rynkowego czyli wyrobów konsumpcyjnych.” Ale ta sytyacja byla pochodna sytuacji politycznej, czyli Zimnej Wojny. Niestety, ale Polska juz pzred wojna byla znacznie biedniejsza niz Niemcy, a wiec nic dziwnego, ze po wojnie, to Niemcy z pomoca USA (a NRD z pomoca ZSRR) szybko odzyskaly, a pozniej nawet i przewyzszyly (szczegolnie RFN) swoj przedwojenny poziom rozwoju, podczas gdy biedna Polska produkowala glownie na potrzeby wojska, a wiec malo zostawalo na potrzeby cywilow…
    3. Styl zarzadzania – zgoda, ze w PRLu poostawial on wiele do zyczenia, ale z moich obserwacji i z lektury specjalistycznych pism i ksiazek wynika, ze zarzadzanie dalej jest glownie sztuka, i ze kuleje ono tez w najbardziej rozwinietych krajach – jakze inaczej mozliwy bylby np. obecny kryzys strefy euro?

  143. @Tomasz Kasprowicz
    @axiom
    1. Zgoda, ze centralne planowanie nie może się ograniczać do li tylko gwoździ – musi ono uwzględniac wszystkie produkty bo więcej gwoździ to np. mniej torów (samolotów, lokomotyw etc). Ale to nie znaczy, ze nie jest ono mozliwe. Rynek zas powoduje na ogol, ze mamy za duza produkcje wszystkiego, jako konsekwencje pogoni za maksymalizacja zysku. Niestety, rynek jest slepy, jak ewolucja, i niczego nie wie. A to, ze w PRLu czasem brakowalo owego sznurka do snopowiazalki, to byl zwyczajny blad w planowaniu, spowodowany glownie brakiem wykwalifikowanych kadr.
    2. Problemy z miesem w PRLu wynikaly glownie z tego, ze zarzucono za Gomulki modernizacje wsi, zostawiajac male, niewydajne gospodarstwa prywatne. W NRD i w Czechoslowacji oraz na Wegrzech i w Jugolawii, gdzie zmodernizowano i uspoleczniono rolnictwo, miesa czy wedlin nie brakowalo.
    3. A co do tych gwozdzi – tylko w gospodarce zmaknietej ceny rosna z powodu zbyt malej podazy. Ale ich wzrost powoduje wzrost oplacalnosci produkcji a wiec tez i wzrost podazy. Problem w tym, ze w gospodarce rynkowej, taki wzrost podazy jest czesto za duzy, co powoduje kolejny kryzys nadprodukcji.

    @trasat
    1. Pisze Pan – Może Pan wskazać przykład gdzie planowanie tego typu działało?
    – Prosze bardzo: NRD, Czechoslowacja, Wegry, Jugoslawia. Dzialalo takze np. w Indiach, ale to sie nie podobalo tamtejszym kapitalistom, a wiec je zarzucono, a wiec Indie zostaly daleko w tyle za Chinami Ludowymi z ich centralnie kierowana gospodarka.
    2. Pisze Pan – A skąd Pan może wiedzieć jakie bym ja miał poglądy?
    – Domyslam sie na zasadzie, ze byt ksztaltuje swiadomosc, a wiec tez i poglady.
    3. Nie powstaja, a wynalazki nie warte opatentwania sa z definicji nic nie warte.
    4. Kapital to dzis conajmniej milon zlotych. Malo kto ma dzis w Polsce szanse odlozyc go w ciagu np. 10, a nawet 20 lat z uczciwej pracy, nawet zarabiajac (i to regularnie) brutto 10 tys. zl na miesiac ale majac rodzine do utrzymania.
    5. Tak samo jak sporo Paryzan wybiera zycie kloszarda.
    6. Czarna wolga to jest mit (urban legend). General Nil byl zamieszany w spiski antyrzadowe, a ten zlodziej, co to go powiesili z afere miesna byl szefem sporego gangu. W USA za podobne przestepstwo (uzgledniajac skale wielkosci USA a PRL) tez moglby dostac kare smierci, jako iz potraktowac to mozna bylo za sabotaz badz terroryzm skierowany przeciwko zywotnym interesom panstwa.
    7. Tak byla by ta TV, ale tylko dla garstki bogaczy. Niestety, ale to tylko wojna jest w kapitalizmie rynkowym katalizatorem szybkiego postepu technicznego. Bez wojny np. bardzo opoznila by sie komputeryzacja, ze wszystkimi tego skutkami. Gdyby nie wojna, to dzis z telefonii bezprzewodowej czy komputerow mogliby korzystac tylko najbogatsi. Itp. Itd. Zgoda – wojna niszczy, ale czemu np. USA musza ciagle prowadzic jakies wojny? Pomyslal Pan o tym? Czytal Pan o tym, ze bez tych wojen gospodarka USA znalazla by sie w recesji gorszej niz ta z lat 1930tych?
    Pozdrawiam!

  144. Marcin
    19 marca o godz. 23:49
    Tak było z inwestycjami – władze lokalne na własną rekę uruchamiały inwestycje, by „załapać” się do planu centralnego na zasadzie „faktów dokonanych” a potem ” jakoś to będzie „. Dlatego np. Szpital Wojweódzki w Legnicy budowano 20 lat.

  145. „Co to oznacza ? To oznacza dokladnie co napisane, podpowiem ze to oznacza ze brakuje 0.5 mln gwozdzi.”
    Towarzyszu Aksjom1, x gwoździ to brakuje jak chcecie sobie wybudowac konkretną stodołę i sobie policzycie ile potrzeba. Jeśli mi brakuje 10 gwoździ na karmnik dla ptaków, ale jeśli gwoździe bedą droższe od jednego piwa, to wole sobie wypić piwo, to jaki jest mój wkład w państwowy brak gwoździ? 😉

  146. „Rakowski z Wilczkiem ruszyli w dobrym kierunku – niestety – nie dano im szansy kontynuowania”
    Jak to? To najbardziej liberalna ustawa gospodarcza jaką widziała Polska to „dobry kierunek”?
    Nic dziwnego sa tacy co pisza peany o Białorusi, PRL i Chinach sami nie ruszając tyłka z kraju szczytu libearlizmu gospodarczego.

  147. „Może Pan wskazać przykład gdzie planowanie tego typu działało?
    – Prosze bardzo: NRD, Czechoslowacja, Wegry, Jugoslawia”
    Tak działało, że wszędzie pozbyli się centralnego planowania tak szybko jak mogli … 😉

  148. „Problemy z miesem w PRLu wynikaly glownie z tego, ze zarzucono za Gomulki modernizacje wsi, zostawiajac male, niewydajne gospodarstwa prywatne.”
    Tak tak, na prawdę szkoda że nie wprowadzono kolektywizacji wsi na wzór Ukraiński.

  149. ” Dalem dikaldne informacje na temat tego, kto jest glownym udzialowce Deutsche Bank i France Telecom. Rozumiem, ze MMK uzna teraz, ze jeśli fakty się nie zgadzaja z jego wierzeniami, to ‘tym gorzej dla faktow’!”

    Nie. Nie padły _żadne_ fakty, bo nie było żadnych źródeł Pańskich „rewelacji”.
    Wielokrotnie Pańskie „fakty” okazały się kompletnymi bzdurami, więc na słowo nikt już Panu nie uwierzy.

  150. MMK
    20 marca o godz. 10:01
    Liberalna dla polskich przedsiębiorców .
    Wg mnie jest istotna róznica, czy we własnym domu luzuje rygory członkom rodziny czy wpuszczam obcych i pozwalam im robić co chcą.
    Tyle wystarczy.

  151. @ Szanowny Gospodarz

    Czytam te komentarze i czytam, brwi juz mam z tylu glowy, bo takiego kompletnego dyletanctwa juz dawno nie spotkalem. W tej sytuacji nawet nie warto wtracac sie do dyskusji ludzi, ktorzy nie maja najmniejszego pojecia o ekonomii.

    Pozdrawiam.

  152. Cybersyn (nazwa powstała z połączenia słów „cybernetyka” i „synergia”), znany także jako Proyecto Synco, miał pogodzić ogień z wodą – socjalizm i demokrację.

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/nauka/technika/1526379,1,cale-panstwo-kierowane-przez-komputer.read#ixzz2O65q1dvv
    ============

    Coś na temat planowania gospodarczego…..
    W skali przedsiębiorstw opcja „just in time” działa…..

  153. @ MMK
    Sprawa braku miesa w PRL-u i obecnego nadmiaru wynika z kilku przyczyn. Po pierwsze w rolnictwie niewiele sie zmienilo, a jezeli to na gorsze, bo przeciez ziemie po PGR-ach kupili tacy jak Piskorski i zalesili, czy zrobili sobie farmy rekreacyjne (tacy jak Cimoszewicz) co w PRL-u bylo po prostu niemozliwe, rolnictwo bylo dla rolnikow, wiec tu jest chyba jest zgoda?
    PGR-y nawet gdyby nie byly dostatecznie wydajne – czego dzisiaj dowiesc sie nie da, jednak produkowaly byc moze pracownicy kradli? Ludzie w czasach PRL-u mieli pelne portfele, produktow takich jak dzisiaj wowczas nie bylo, zatem pieniadze sie przejadalo. Nastepna sprawa jest fakt iz wegetarianizm wowczas nie istnial, mieso spozywali wszyscy. Nastepna sprawa byl eksport. Dzisiaj Polska bardzo by chciala eksportowac mieso, niestety nie ma zbytu na eksport. Rosja ciagle wybrzydza, wtedy nic nie ograniczalo eksportu. Polskie mieso szlo na eksport zarowno na wschod jak i na zachod. Dalej piszac duza armia bezrobotnych dzisiaj, oraz ci ktorzy sa poza granicami czasowo, albo na stale wogole polskiego miesa nie konsumuja. W tamtych czasach za PRL-u zycie wygladalo zupelnie inaczej. Ludzi stac bylo na wieksza goscinnosc, nikt nikomu nie skapil poczestunku. To byl okres w ktorym na jedzeniu sie nie skapilo, bo bylo ono stosunkowo tanie. Po przeanalizowaniu tych wszystkich czynnikow trzeba stwierdzic ze przypisywanie PRL-owi biedy ogolnej bo „brakowalo nawet miesa” jest czysta manipulacja. A gospodarstwa skolektywizowane w Czechoslowacji i NRD oczywiscie ze dzialaly wzorowo i mialy wysoka wydajnosc. Polska wies po reformie rolnej do dzis nie moze sie pozbierac bo gospodarzenie na 2 hektarach na slabych ziemiach i w polskim klimacie to jest „cud gospodarczy” ktorego nigdy nie bedzie. Tzw „zdrowa zywnosc” wowczas byla bez picu. Nikt nie karmil bydla jakimis chemicznymi czy farmaceutycznymi komponentami.

  154. @ MMK
    „„Może Pan wskazać przykład gdzie planowanie tego typu działało?
    – Prosze bardzo: NRD, Czechoslowacja, Wegry, Jugoslawia”
    Tak działało, że wszędzie pozbyli się centralnego planowania tak szybko jak mogli …”
    Robotnicy sa wszedzie na swiecie tak samo swiatli jak ci koledzy Walesy.
    Polska im pokazala droge jak sie rujnuje dobrze funkcjonujacy kraj. W przypadku Czechoslowacji na dodatek im wmowiono ze jak sie podziela bedzie lepiej. To ze dwa razy wzrosnie ilosc urzednikow nikt nie bral pod uwage.
    Najlepiej ten proces atomizacji dal popalic Jugoslawii. Niedosc ze skonczyl im sie dobrobyt, na dodatek bratobojcza wojna znoszczyla to czego sie dorobili jako Jugoslawia.

  155. @ Werbalista
    „Czytam te komentarze i czytam, brwi juz mam z tylu glowy, bo takiego kompletnego dyletanctwa juz dawno nie spotkalem. W tej sytuacji nawet nie warto wtracac sie do dyskusji ludzi, ktorzy nie maja najmniejszego pojecia o ekonomii.”
    Juz dwa razy obiecywales ze nie bedziesz tutaj zagladal, i co? Addictive?
    Walesa juz przyznal sie do porazki, na co czekasz?

  156. @ MMK
    „Tak działało, że wszędzie pozbyli się centralnego planowania tak szybko jak mogli …”
    Wszedzie oprocz Chin ktore dzisiaj maja monopol na elektronike, metale ziem rzadkich, magnesy stosowane dzisiaj w elektrowniach wiatrowych, oraz nadwyzke dewiz, za ktora stopniowo wykupuja tez i Polske – RAFAKO, HUTA STALOWA WOLA juz obecnie, a jutro zobaczymy. W tym czasie gdy Polska sie stopniowo rozklada Chiny wybudowaly najdluzszy most na swiecie, 10 Manhatanow w Szanghaju, i generalnie pokazali jak sie buduje Druga Japonie w stosujac CENTRALNE PLANOWANIE.

    .

  157. @Marcin

    Oto polski dobrobyt. Oceniany w kategori konsumpcji miesa. Fakt ze miesao jest na polkach nie znaczy ze pochodzi z Polski. Jest rowniez sprowadzane a dlug handlowy rosnie.

    Np w kategori wolowiny przecietny polak obecnie konsumuje zaledwie 20% tego co konsumowal w 1990. A jest tak dobrze ze lepiej byc nie moze po cudownej transformacji. Wolnorynkowego cudu niewidzialnej reki.

    **http://www.suwalki24.pl/index.php/Polacy-stracili-apetyt.html

    „Polacy i tak jedzą jej już coraz mniej. Przeciętnie zjadamy ok. 42 kg tego mięsa (wiprzowego) rocznie. To 0,6 kg mniej niż przed rokiem. (2012) Niestety, jemy także mniej wołowiny, drobiu, a nawet…pieczywa. Z danych GUS wynika, że już w pierwszej połowie 2011 r. najbardziej spadło spożycie wołowiny. W przeliczeniu na jedną osobę w gospodarstwach domowych było o 9,1 proc. niższe niż rok wcześniej. O 1,5 proc. zmalała już wówczas ilość zjadanej wieprzowiny, o 1,3 proc. drobiu, a 3 proc. drogich wędlin, np. szynek.

    W ubiegłym roku statystyczny Polak zjadł 53,8 kg pieczywa – wynika z obliczeń „Dziennika Gazety Prawnej”, opierających się na informacjach GUS. To 4 proc. mniej niż w roku 2010 i o ponad 43 kg mniej niż w 1993.

    Główną przyczyną jest jednak nie dbałość o dietę, czy figurę, ale rosnące ceny i skromność portfela przeciętnego Kowalskiego. Z danych GUS wynika, że w lutym kilogram chleba kosztował tyle, co 5 kg ziemniaków lub 2 kg kaszy jęczmiennej.

    Jeszcze przed ok. 8 – 10 laty rosło przynajmniej spożycie wołowiny i drobiu.

    Niestety, w Polsce spożycie wołowiny systematycznie się zmniejszlo: z 16, 4 kg na osobę w 1990 roku do 7,0 kg w roku 2000, 5,8 kg/osobę w 2003 roku i do 2,8 kg w 2011 roku.

    Nieco lepiej jest z drobiem, bo spożycie rosło z 7,6 kg/osobę w 1990 roku do 14,5 kg/osobę w roku 2000 i prawie 20 kg/osobę w 2003 roku i do 24,8 w 2010, by jednak spaść w 2011 roku.”

    A jak dobrze bylo za Sanacji, nie do wiary. Przecietny polak konsumowal 19kg miesa (wszystkiego miesa) w ciagu roku. (1934) Jedno z ostanich miejsce w swiecie !

  158. @Werbalista
    Co sie stalo z solidarna kasa ??? Prosze laskawie sie rozliczyc. Przywodcy solidarnego sabotazu, porywu warcholskiego zdziczenia, dostali kase od CIA rzedu $10-30 milionow i tysiace medalikow od Watykanu. To byla wasza cena za przelajdaczenie Polski. Co sie z tym stalo ?

  159. Marcin 20 marca o godz. 22:04
    „Wszedzie oprocz Chin ktore dzisiaj maja monopol na elektronike”
    Chiny rozwijają się szybko, ale z tym „monopolem” to jednak przesada.
    Region__Ludność (mln)__% Ludności Świata__% Światowej Produkcji Elki__%ŚPE podzielony przez %LŚ

    Świat_________________7073___100___100___1.0
    Chiny_________________1350____19___32___1.7
    Europa_________________600_____8___19___2.2
    USA+Meksyk+Kanada____463_____7___14___2.1

    Na powyższym przykładzie widać jasno, że zarówno Europa jak i Ameryka Północna mają większy od Chin kawałek światowej produkcji elki w proporcji do liczby ludności.

  160. Marcin
    20 marca o godz. 21:29
    Werbalista jest jednym z przywodcow porywu warcholskiego zdziczenia lat 1980-81. Jak widac jest rowniez ekonomista ktoremu nie odpowaida poziom ekonomicznej dyskusji na tym blogu. Bo on i solidarni zdajacy wiedza lepiej. Sprzedali Polske za watykanskie medaliony, swiecidelka, butelke wodki i kilka milionow dolarow. Tak ja tubylcy z epoki kolonialnej. I to jest ich standard ekonomiczny.

  161. zza kałuży
    21 marca o godz. 8:35
    I co to ma dowodzic ??? Chiny siedza na $3 trilionach gotowki, sa najwiekszym inwestorem w US i UE ktore tona w dlugach i nie widzialy zbalansowanego budzetu przez ostatnie 40 lat. I nawet (US i EU) nie maja nadzieii na poprawe sytuacji.

    Zajmij sie balaganem w Polsce, Uni i USA.

  162. Werbalista
    20 marca o godz. 16:54
    ” … bo takiego kompletnego dyletanctwa juz dawno nie spotkalem”
    Nie bardzo rozumiem, kogo masz na myśli, bo dla mnie np. takim „kompetnym dyletantem ekonomicznym” jest R. Merton jr, ktory zarzadzajac funduszem LCTM zgodnie ze swą teoria, za która dostał ekonomicznego Nobla niemalze doprowadzxił do bankructwa tego funduszu generując 4,6 mld strat.
    Natomiast „geniuszem ekonomicznym” jest gospodyni domowa, która za skromną pensje męza potrafi sprawić, iz nikt z jej rodziny nie chodzi głodny ani nagi a i co nieco na „zbytki” zostaje.
    Czyż „guru” Balcerowicza , Jeffrey Sachs nie wycofał sie ze swych, 20 lat wcześniej głoszonych teorii, czyz z wielu naszych ” prognostów gospodarczych” najbardziej od rzeczywistych wyników odbiegały prognozy ” fachowców” z balcerowiczowskiego CASE ( wg badań własnych Marka Borowskiego ).
    Czesto własnie jest tak, ze zwykły, ekonomiczny „chłopek – roztropek” robi kasę, a teoretyk ” napakowany wiedzą ekonomiczną ” za co się nie chwyci to spieprzy.
    Dla mnie liczy się realny swiat gospodarki i konkretne, wytworzone dobra a nie wirtualny świat finansów, cen akcji, wartosci jednostek uczestnictwa, stpoy wzrostu, indeksów giełdowych itp bo jak wytworzę bochenek chleba to się najem a jak nie, to bede chodził głodny.

  163. axiom1 21 marca o godz. 9:06
    „I co to ma dowodzic ???”
    Masz kłopot z czytaniem ze zrozumieniem, nerwusie???????????????
    Widzisz, ja potrafię klawisz przytrzymać wciśnięty dłużej niż ty!!!!!!
    Co stosując twoją logikę dowodzi mojej racji!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Wiedząc gdzie szybko znaleźć dane na temat udziału danej gospodarki w światowym przemyśle elektronicznym przytoczyłem dane potwierdzające moją wiedzę, że Chiny wcale nie mają żadnego „monopolu na elektronikę” jak powodowany swoją wyobraźnią błędnie twierdził Marcin. Pokazałem, że proporcjonalnie do liczby ludności mają nawet mniejszy udział niż Europa i Ameryka Północna. Tylko tyle.

    Ty lamentujesz niedorzecznie: „Chiny siedza na $3 trilionach gotowki, sa najwiekszym inwestorem w US i UE”. A kto niby ma być tym „największym inwestorem” jak nie Chiny? Znasz jakieś ludniejsze państwo na Ziemi? Za chwilkę będzie to także największa gospodarka jak by i nie liczyć jej znaczenia. Axiom się dziwi i płacze, że „Chiny najwieksze”. Monako ma nim być? Głupi czy o drogę pyta?

    Ja nie mam twoich chorych ambicji prowadzenia na czyimś blogu wojny o wszystko i ze wszystkimi mocami ciemności. Na twoim miejscu przesłałbym twoje rewelacje politykom, rządowi, środkom masowego przekazu. Oświeć ich, może część z nich jeszcze nie wie, jakim jest zbrodniarzem.
    Pisanie na cudzym blogu jest marnowaniem twojego talentu i wielkiej a tajemnej wiedzy. Przynajmniej założyłbyś swój własny blog i tam toczył swoją świętą wojnę. Talent, wiadomości i głoszona prawda pozwolą ci się przebić i w ten sposób ocalisz Polskę dla przyszłych pokoleń. Głęboko w to wierzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Chiny siedza na $3 trilionach gotowki, sa najwiekszym inwestorem w US i UE ktore tona w dlugach i nie widzialy zbalansowanego budzetu przez ostatnie 40 lat. I nawet (US i EU) nie maja nadzieii na poprawe sytuacji.

    Zajmij sie balaganem w Polsce, Uni i USA.

  164. zza kałuży
    21 marca o godz. 12:57
    Chlopie „I co to ma dowodzic ???”
    Widac ze chwiejesz sie na nogach. Na pewno nawet nie zjadasz sredniej krajowej wolowiny. Brak koncentracji rowniez widac.

    Polska ma najwieksza na swiecie reprezentacje przedstawicieli nauk humanistycznych a stosunki spoleczne spadly do poziomu ponizej dzikiego bydla. Po co Chiny mialby przewodzic wedlug twoich standardow w elce lub innych dziedzinach. Czy nie wystarczy ze sie rozwijaja po 8-16% co roku i juz przez 40 lat z rzedu ??? A ty szukasz jakiegos na nich haka. Zajmij sie wydajnoscia pracy polskich humanistow.

    I skad te rewelacje ze Kasprowicz jest wlascicielem tego bloga. Nie ma dowodow na taka wlasnosc. Pomyliles oczywiscie slowa. Kasprowicz jest Gospodarzem. To roznica zasadnicza.

    Dodam ze Kasprowicz tu dorabia zerujac na spusciznie z PRL. Bo przeciez Polityka ustanowila swa pozycje na rynku w czasach PRL. Od tamtych czasow Polityka systematycznie traci popularnosc. Polityka stala sie juz tylko PO-PIS owskim brukowcem konkurujacym w dziedzinie klamstwa z KK, CNN i Fox News.

    W Polityce brak ambicji jest wszedzie widoczny. Nie ma zadnych prob pozyskania europejskich czytelnikow. A Polska jest podobno w EU, juz przez 9 lat !!! Jeszcze nie dotarlo. Jeszcz nie wiadomo co z tym zrobic. Jak to wykorzystac,… Oczywiscie nalezalo by zaczac od poziomu piszacych. 95% z nich reprezentuje epoke kamienia.

    W Poiltyce i na tym blogu widac brak strategicznego myslenia, brak celow i planow ich realizacji. Tak sobie pismacy pisza byle co i kiedy im sie chce. Na poziomie przedszkola. Albo pisza na zamowienie polityczne lub na zamowienie pedalskiego lobby (market driven po transformacji)

    Kosprowicz rowniez nie imponuje. Nie widac to ani celu ani strategi. Bark konsekwentnej dzialanosci ani ambicji w poprawieniu czegokolwiek. I to ma byc reprezetacja malego biznesu ??? Nie, to jest kompromitacja. I jaka upartosc. Kasprowicz jest przeciwko planowaniu czyli jest za balaganem. Coz to za przyklad dla malych biznesow, co za demoralizacja dla mlodziezy.

  165. @ axiom1
    Ten zza kaluzy przytacza dane z ksiezyca na temat elektroniki. Najlepszym wskaznikiem tego skad pochodza produkty jest wejscie do sklepu. Nie wiem jaka on widzial elektronike z USA czy z Europy? Zmontowac jakis jednostkowy produkt na chinskich komponentach i napisac made in Germany albo USA i zaliczyc jako swoje Polska tez potrafi. Niestety na tym polega to wyliczanie ktore jest wylacznie udowadnianiem tego co napisalem na temat Chin.
    Chiny nie tylko zasypuja swiat elektronika. Wystarczy wejsc do sklepow z odzieza, tam jest tez monopol, oczywiscie za wyjatkiem drogich modnych rzeczy prezentowanych przez modelki w Paryzu. Nie ma co dyskutowac o sprawach oczywistych. Werbalista i zza kaluzy to dobrze maskujacy sie piewcy zielonej wyspy ktorzy albo sa na placowkach, albo po prostu udaja ze nie sa w Polsce.

  166. Marcin 21 marca o godz. 18:42
    „Najlepszym wskaznikiem tego skad pochodza produkty jest wejscie do sklepu.”
    Zgadza się. Byt wyznacza świadomość. Marks miał rację.
    Marcin samochody kupuje w sklepie z zabawkami. Już nie dla siebie, ale dla wnuka. Tam rzeczywiście tylko autka z Chin.
    Zanim żona wygoniła Marcina z domu za ustawiczne marudzenie to mu co sobota ciasto w piekarniku piekła. Marcin idzie chleb i bułki kupić do sklepu i sobie wyobraża, że te wszystkie bułeczki i bochenki ekspedientki w swoich domowych kuchenkach po nocy pieką aby rano Marcinowi do spożywczego przynieść w siatkach.
    Marcin wtyczkę do kontaktu wkłada a na wtyczce stoi jak byk „Made in China” to sobie Marcin myśli, że prąd w kontakcie też robią w Chinach. Jak ten prąd do kontaktu z tych Chin się dostaje to już Marcina nie zajmuje, bo właśnie siada do klawiatury komputera, na której znowu ten sam napis co na wtyczce. Aha! Krzyczy Marcin, odkryłem spisek kapitalistów! Wszystko jest robione w tej Czajna! Kto zaprojektował cały komputer i skąd się wzięły najważniejsze komponenty Marcin nie pyta, bo właśnie mu zadzwoniła komórka i Marcin znowu się zdenerwował. Jak to-to sie obsługuje!? Gdzie to się naciska?! Wreszcie znalazł Marcin karteczkę z instukcją obsługi komórki napisaną przez wnuczka i zajął się mozolnym odsłuchaniem poczty głosowej. Wymagać od Marcina zadania sobie pytania jak ten telefon zapamiętał, skąd wiedział, że ma zadzwonić akurat u Marcina w pokoju, byłoby nieludzką torturą.
    Potem Marcin jedzie tramwajem do przychodni. Tramwaj na całe szczęście jest konny a nie made in China. Marcin słyszał, że są elektryczne tramwaje ale ich w sklepie na wyprzedaży nie było więc nie ma do końca pewności, czy to nie plotki.
    Na niebie nad głową Marcina czasami widać białe smugi. Sąsiad Marcina z klatki mówił mu, że to Chińczycy na zlecenie Tuska rozpylają trujący gaz aby nas wszystkich wygubić. Samolotem Marcin nigdy nie leciał i tylko w telewizorze go widział, ale skoro lądowanie na Księżycu też sfingowali to Marcin w duże samoloty nie wierzy. W sklepie z zabawkami są, a jakże, takie malutkie i na każdym stoi jak wół: „Made in China”. Znowu wychodzi na Marcina!

  167. @ zza kaluzy
    Z ktorego konsulatu piszesz? Takich glupot nikt by na kontynencie amerykanskim nie pisal. To sama propaganda co piszesz. Czytac sie tego nie da. Propaganda sukcesu az w oczy szczypie.

  168. axiom1 21 marca o godz. 15:06
    „I skad te rewelacje ze Kasprowicz jest wlascicielem tego bloga.”
    Gdzie ty masz oczy? Słuchasz wyłącznie siebie?
    Ja napisałem „na cudzym blogu”. Gdzie tu jest nazwisko Gospodarza?
    A może jest to twój blog?
    Gonisz w piętkę. Więcej magnezu, wiecej fosforu, więcej ziółek, więcej spacerów, więcej kontaktu z wnukami, mniej z klawiaturą.

    Kpisz z humanistów a sam się podniecasz, wzbudzasz i zaczynasz bez sensu generować. Osoba ze scisłym wykształceniem tak nie zrobi. W każdej wypowiedzi obrażasz i plujesz z dubeltówki wsciekłości na wszystkich i na wszystko. Dewaluujesz wagę swoch argumentów i wychodzisz na niezrównoważonego durnia.

    Sensem mojego wpisu nie było wywołanie III wojny światowej ani rewolucji a tylko skorygowanie jednego, małego rzeczowego błędu. Nic ponad to. Uspokój się. To nie był osobisty atak na twoją osobę.

  169. Marcin 21 marca o godz. 22:37
    Ja po prostu czytam fachową prasę i większość życia przepracowałem w przemyśle elektronicznym. Nie rozumiesz procesu projektowania, produkcji czy testowania ani nie zdajesz sobie sprawy w jak wielu dziedzinach spotkać można wytwory przemysłu elektronicznego. Nie wiesz co to są np. mikrokontrolery i ile takich elementów w dzisiejszych czasach przypada np. na jeden mikroprocesor zamontowany w laptopie. Nie wiesz na przykład, ile takich odpowiedników „procesora” jest zamontowanych w każdym samochodzie. Nie wiesz, jak wygląda nowoczesny silnik elektryczny. Nie potrafisz wymienić zastosowań ani rodzajów czujników elektronicznych. Nie umiesz nic powiedzieć na temat elektroniki w energetyce, łączności/komunikacji/sieciach komputerowych, obronności, medycynie, logistyce, transporcie towarów i ludzi, urządzeniach AGD, itd., itp. Tak jak pisałem, dla ciebie elektronika to zabawki co piszczą i migają światełkami. Do kupienia w sklepie z zabawkami.

  170. Szanowni Komentatorzy jakos staraja sie sprowadzic tu dyskusje do poziomu bruku. Tymczasem dyskusja dotyczy formy prowadzenia malej w firmy w obecnych warunkach gospodarczo-prawnych. Szanownym Komentatorom – Marcinowi i Axiomowi1 – serdecznie zycze, by tez zajali sie taka forma dzialalnosci gopspodarczej; a byc moze mniej mieli by czasu na pisanie glupot – do inwektyw juz sie nie odniose.
    Trendy ekonomiczne nie sa przewidywalne, ale male firmy sa najlepiej przystosowane zeby przezyc kryzys – nie wszystkie – niektore upadaja. Wbrew temu, co twierdza tu niektorzy komentatorzy, firm nie zaklada sie w interesie potencjalnych pracownikow, tylko dla osiagniecia zysku. Z tego zysku zyje wlasciciel firmy – jeden lepiej, drugi gorzej. Ale bez zysku – nie ma firmy. Proste, prawda? Panstwo nigdy nie bylo i nie bedzie kompetentne do prowadzenia dzialalnosci gospodarczej. Nigdy tak nie bylo i nie bedzie. Panstwo jest od administracji i strategicznego planowania, poprzez polityke fiskalna, wspierania nauki i pewnych galezi przemyslu oraz zaprowadzenia porzadku prawnego, w ktorym moglby prosperowac prywatnie zarzadzany rynek przemyslu i uslug. Wszystko inne, o czym pisza Szanowni Komentatorzy, to – w najlepszym przypoadku – socjalizm – a z tym, to ja nie chce miec nic wspolnego.

    Pozdrawiam.

  171. @ Werbalista, zza kaluzy
    Rozmawiajcie ze soba jak macie o czym. Ja rozmawiam z ludzmi ktorzy maja cos do powiedzenia. Dla mnie nie ma was tutaj.

  172. „Liberalna dla polskich przedsiębiorców .”
    A polskie centralnie planowanie padło wcześniej.

    Więc lepiej liberalizować, niż centralnie planować, dla Polaków czy wszystkich to juz  drugorzędna sprawa. 😉

  173. Towarzyszu Axiom1, znów manipulujecie.
    Spożycie wołowiny spadło, mięsa w ogólności wzrosło z 67 kg (oficjalnie w 1980r), do 70kg w 2007.
    http://finanse.wp.pl/kat,122874,title,Trzy-razy-wiecej-piwa-dwa-razy-mniej-ziemniakow-Zobacz-co-Polacy-maja-na-talerzu,wid,13110411,wiadomosc.html?ticaid=110464

    Lepiej przpomnijcie towarzyszu, jakie limity mięsa wprowadzliście na kartkach przy oficjlanym spożyciu 5.65km/miesiąc :))) ?
    Tylko nie zapomnijćie o limicie na pracownika umysłowego :)))
    I czy limit był na mięso z kością czy bez;) ?

  174. @MMK
    1. Mieso jest miesu nierowne, a szczególnie nie można porownywac obecnych wedlinopodobnych produktow do prawdziwych wedlin z czasow PRLu.
    2. Liberalna, bezplanowa gospodarka oparta na usluach finansowych czyli na przelewaniu z pustego w prozne, doprowadzila ostatnio do ruiny Cypr, a nieco wczesniej Grecje, Portugalie, Irlandie, Islandie oraz Hiszpanie. Nastepna w kolejce może być Polska – ratuje ja tylko to, ze nie zdazyla jeszcze (na szczescie!) wejsc do strefy euro.
    3. Podalem konkretne dane, które można latwo zweryfikowac wyszukujac w sieci dane np. na temat tego, kim sa najwieksi akcjonariusze Deutsche Bank. A sa nimi panstwowe Stadt Sparkassen, czyli inaczej Miejskie Kasy Osczednosci.
    4. Kolektywizacja wsi nie mogla się udac w zacofanej Rosji czy tez Ukrainie, ale udala się np. w Czechoslowacji.
    5. Planowania pozbyto się z nakazu odgornego, w ramach tzw. transformacji gospodarczej, która wlasciwie nigdzie się nie udala, a już chyba najmniej w Polsce.

    @Werbalista
    1. Prywatne firmy sprawdzaja się tylko w malej skali, ale tam, gdzie rynek i technologia narzuca duza skale produkcji bądź dystrybucji, tam maja szanse tylko panstwowe firmy, gdyz w duzej firmie i tak wlasnosc jest odzielona od zarzadzania, a wiec nie ma dzis na swiecie duzej firmy, która bylaby wlasnoscia jednego czlowieka i bylaby tez przez niego osobiscie zarzadzana.
    2. Zgoda – prywatne firmy zakladane sa nie po to, aby zaspokajac potrzeby ludnosci i dawac ludziom prace, ale aby przynosily one zysk jej wlascicielom. Stad tez biora się wszystkie obecne problemy ekonomiczno-spoleczne, takie jak permanentne niemalze kryzysy nadprodukcji i zwiazane z nim bezrobocie, a wiec tez i rosnaca nedza, także w bogatych krajach. Po prostu rynek (w wlasciwie pogon za zyskiem) bardzo zle dzieli wyrodukowane dobra, stad tez rynek i pogon za zyskiem musza być zastapione innym narzedziem podzialu wytworzonych dobr i uslug.
    3. Niestety, ale socjalizm jest logicznym nastepstwem kapitalizmu, tak samo jak kapitalizm był logicznym nastepstwem feudalizmu, a feudalizm – niewolnictwa.

    @zza kałuzy
    1. Niestety, ale dzis jest za duzo elektroniki, np. w samochodach. Poza tym, to komputery sa tez wprowadzane zbyt szybko do samochodow i ogolnie tzw. dobr trwalego uzytku, mimo iż komputery, a szczególnie ich oprogramowanie, jest wciąż zbyt zawodne.
    2. Niestety, ale obecnie praktycznie wszystko jest robione w Chinach. A deindustrializacja oznacza w takim USA także upadek rodzimej mysli technicznej.
    3,. Skad masz te swoje dane dotyczace produkcji przemyslu elektronicznego i z którego sa one roku?

    @axiom1
    1. Zgoda, ze w ‘Polityce’ i na tym blogu widac brak strategicznego myslenia, brak celow i planow ich realizacji. Tak samo jak w calej polskiej polityce po roku 1989.
    2. Zgoda, że powiniśmy dziś brać przykład nie z USA czy UK, a z Chin, ktore siedza na $3 trylionach gotowki, sa najwiekszym inwestorem w US i UE, ktore z kolei tona w dlugach i nie widzialy zbilansowanego budzetu przez ostatnie 40 lat. I, co gorsza, to US i EU nie maja juz nawet nadziei na poprawe swej tragicznej sytuacji.

    @kaesjot
    1. Zgoda – dla mnie też liczy się tylko realny swiat gospodarki i konkretne, wytworzone dobra a nie wirtualny świat finansów, cen akcji, wartosci jednostek uczestnictwa, stop wzrostu, indeksów giełdowych itp bo jak wytworzę bochenek chleba to się najem a jak nie, to bede chodził głodny. Do czego doprowdziła ta wirtualna gospodarka oparta na fnansach, opartych z kolei na wirtualnym pieniądzu, to najlepiej widać jest dziś na Cyprze. Niedawno jeszcze stawiano nam Cypr za przykład, dowodząc, że przemysl, fabryki czy też gospodarstwa rolne to jest przeżytek i że Polska powinna postawić, jak Cypr, na uslugi – głownie wirtualne usługi finansowe… 🙁

css.php