Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

1.03.2013
piątek

Fiskalizm 2

1 marca 2013, piątek,

Sprawy przez mnie opisywane lubią mieć ciąg dalszy. Po epopei związanej z przepisami dotyczącymi zatorów płatniczych (bynajmniej nie zakończonej – w tej sprawie miałem nawet przyjemność z ministerstwem) wygląda na to, że mamy festiwal kolejnych pomysłów doopodatkowania nas – gdzie się da.

Lista propozycji jest długa i na różnym poziomie absurdu. Znaleźć możemy podatek od posiadania starych samochodów (kolejna próba uprzykrzenia życia biedniejszym obywatelom), bykowe, podatek od deszczówki (bo nie cała wsiąka), kataster, od śmieci (wchodzi od lipca – plusem jest to, że chociaż śmieci za to będą wywiezione), jazdę samochodem osobowym po drogach krajowych (podobnie jak ciężarówki), za wjazd do centrum miasta, a nawet zbieranie grzybów. Pomysłowość polityczna nie zna granic. Wyraźna to oznaka, że pieniędzy wpływa dużo mniej niż potrzeba i budżet się nie spina, a nerwowość rośnie. Nawet jeśli uda się te kilka kropelek jeszcze wycisnąć to i tak ogólnego obrazu nie uda się zmienić. Czekają nas reformy – bolesne dla dziś uprzywilejowanych cięcia. Ale to będzie odwlekane do bolesnego końca.

Co ciekawe po stronie politycznej batalii dociskania śruby stanęły także sądy i to w dość nieoczekiwany sposób. Kilka lat temu zastanawiano się czy jeśli pracodawca zapewni pracownikom herbatę i ciasteczka to jest to dla pracownika przychód i należy go opodatkować, oZUSować etc. Okazało się, że tak skutecznie obniżając komfort pracy w wielu firmach. Wielość problemów technicznych sprawiła, że koszt biurokracji związany z zapewnieniem pracownikowi herbaty przekracza kilkakrotnie wartość samej herbaty. Efekt jest dość oczywisty – brak herbaty. Paranoja postępowała dalej. Wyjazd integracyjny również okazał się dochodem pracownika, także pracownika, który na ten wyjazd nie pojechał – bo przecież mógł potencjalnie pojechać. Dość łatwo przewidzieć jaki to miało wpływ na liczbę wyjazdów integracyjnych. I tak dzięki fiskusowi wszyscy są trochę mniej szczęśliwi, on sam zaś zupełnie nic z tego nie ma.

Dziś zasadniczo wiadomo, że pracownikowi nie można w żaden sposób umilić życia, bo wiąże się to z podatkami. Zatem nie wolno mu na przykład pozwolić dzwonić z telefonu służbowego w celach prywatnych nawet jeśli nie ma się limitu minut. Nowy wyrok sądu idzie jeszcze dalej – zasadniczo nie można nawet używać służbowego telefonu w celach służbowych bo od tego też trzeba zapłacić podatek!

Pokrętna logika sądu idzie w dość specyficznym kierunku: jeśliby pracownik musiał używać prywatnego telefonu wtedy wynegocjowałby wyższą płacę. Wyższa płaca oznaczałaby wyższy podatek. Zatem fiskusowi należy się rekompensata za używanie służbowego telefonu do załatwiania służbowych spraw.

W sumie telefon to drobiazg – kwota do zapłaty pewnie zamknęłaby się w 250 złotych rocznie. No ale jeśli pracownik korzystałby na przykład z firmowej koparki do kopania dołów…? Dzienna stawka wynajmu koparki z nawiązką przewyższa miesięczny rachunek telefoniczny więc do dopłaty pozostanie zapewne nie mniej niż 7 500 rocznie. Strach pomyśleć ile musiałby dopłacić fizyk korzystający z reaktora jądrowego.

Jak na razie wyrok dotyczy umowy cywilno-prawnej jednak zastosowana logika w żaden sposób nie ogranicza się do tego sposobu zatrudnienia. Dość oczywiste jest, że taka linia orzecznictwa nie może się utrzymać, w przeciwnym razie do każdego z nas zapuka komornik by odebrać nam cały majątek. Koszty wynajmu biur i hal, papieru, długopisów, koparek, prądu – wszystkiego co posłużyło nam w naszym zawodowym życiu stałoby się podstawą do wymierzenia podatku. To zadziwiające orzecznictwo raczej się więc nie utrzyma. Jednak sytuacja ta pokazuje, że przepisy, które przez lata nie wzbudzały kontrowersji mogą być z dnia na dzień kompletnie przeinterpretowane. To kolejne świadectwo kiepskiej jakości procesu stanowienia prawa, a także sądownictwa. Środowisko prawne do prowadzenia biznesu, a szerzej do życia jest kiepskie. Nasze państwo nie sprawdza się w swych podstawowych zadaniach. Fakt do przemyślenia dla tych, którzy postulują by zajmowało się zarządzaniem nowymi obszarami naszego życia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 88

Dodaj komentarz »
  1. @P. Kasprowicz
    1. Prawdziwe reformy, czyli bolesne dla dziś uprzywilejowanych cięcia, aby byly one naprawde skuteczne, to musialy by one uderzyc przed wszystkim w setke (jak nie tysiac) najbogatszych Polakow, w czolowych politykow (prezydenta, premiera, ministrow, wiceministrow, poslow oraz senatorow), w wyzszych urzednikow panstwowych (np. prezesow i wiceprezesow urzedow centralnych oraz w dyrektorow departamentow i ich zastepcow) oraz w wojewodow i starostow a takze w sedziow i prokuratorow, w generalicje oraz wyzszych oficerow wojska i policji oraz w kler, a szczegolnie zas w biskupow i kardynalow. Inaczej, to uderza one znow w biedakow i sredniakow, czyli ze doprowadza one do kolejnego zalamania popytu, a wiec takze do dalszego wzrostu bezrobocia oraz emigracji a takze do dalszego spadku liczby urodzen.
    2. Sposob na to, aby komornik nie mogl Panu odebrac dorobku calego panskiego zycia jest zas prosty. Otoz ten dorobek nie moze byc formalnie panski, a musi de jure nalezec do firmy, najlepiej zagranicznej, ktorej oficjalnym wlascielem jest z kolei tzw. figurant (nominee), a Pan tylko ten majatek uzywa, placac na dodatek owej firmie figurantow za to pieniadze, ktore moze Pan legalnie potracac sobie z podatku (tzw. sytuacja win-win). Oczywiscie, to jest sposob dostepny tylko dla bogaczy, ale taka jest przeciez rzeczywistosc, w ktorej zyjemy, ze bogaci maja w niej znacznie wiecej praw niz niebogaci. Rozumiem, ze jako zwolennik kapitalizmu, to popiera Pan ten stan rzeczy.

  2. @ trasat
    Ja dodaje do tego co powyzej z czym sie w pelni zgadzam:
    na nowo otworzyc bank panstwowy, a na banki prywatne nalozyc podatek.
    W zaleznosci od sytuacji finansowej podnosic podatek bankom prywatnym do tego stopnia az straca konkurencyjnosc i zamkna swoje filie w Polsce.
    Obecnie te banki nie placa podatku scedowujac go na posiadaczy kont.
    Tam sa wielkie pieniadze ktorych rzad nie chce uzyskac gnebiac zbieraczy grzybow bo za nimi nikt nie sie bedzie wstawial. Aby w przyszlosci uniknac podobnej sytuacji nie dopuscic do tego aby zagraniczne podmioty mialy w Polsce wiecej niz 49% wlasnosci w sektorze byznesowym, a te istniejace ustawowo znacjonalizowac do 51% wartosci i w ten sposob zabezpieczyc sie przed zwinieciem byznesu po okresie niskich podatkow.

  3. @Marcin
    Nie ma sensu nacjonalizowac bankow. Szkoda by bylo na to pieniedzy. Banki mozna kotrolowac narzucajac im obowiazki, np po przez wymog licencji. Efekt jest taki sam jak wlasnosciowa wiekszosc (51+). I na pewno wymog licencji juz istnieje.

    Tak przeciez jest na rynku mediow. Co z tego ze media sa prywatne. Rezim po przez wymog odnawiania licencji kontroluje je w ten sam sposob jakby byl wlascicielem. Dlatego kazde z mediow lize tylek niekompetentnej wladzy.

    Co do nowych podatkow nie miejmy zadnych zludzen. Zadne dodatkowe opodatkowanie nie pomoze. Nawet gdyby najbogatsi oddali cale swoje majatki to i tak niczego to nie rozwiaze. Polskie problemy sa znacznie wieksze.

    Jezeli tumanstwo bedzie dalej rzadzic nic sie nie poprawi. Jezeli dalej nie bedzie wymogow kwalifikacyjnych na stanowiskach publicznych nic sie nie poprawi. Jezeli partyjni dyktatorzy dalej beda swymi osobami ustalac dozwolony poziom inteligencji w partiach, rzadzie i administracji Polska nie ma szansy. To szkodnicy najwyzszej katogorii !!! Trzeba z nimi walczyc jak ze stonka.

    Tylko kompetenta fachowa wladza, wybrana demokratycznie i bezposrednio moze ozywic cien nadzieii (bo jest chyba za pozno) na uratowanie Polski przed bankructwem, samorozpadem i samozaglada.

    Ten cien nadzieii lezy w rzadzie fachowcow, demokracji, rgulacji sektora finasowego i dluterminowej strategii rozwoju gospodarki. Np sektor finansowy marnuje duza czesc produktywnosci kapitalu wypracowanego przez polakow w Polsce. Sa to straty setek mld dolarow kazdgo roku. I co ??? Tepy rezim tego nie widzi i nie rozumie. Opozycja jest rownie glupia a dziennikarstwo nierozgarniete tepe i skurwione. Co za tragedia.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @ axiom 1
    Najprostsza metoda napelnienia kasy panstwowej jest to co robi na przyklad Dania. W tym kraju jest najwyzsza stopa zyciowa wedlug niektorych rankingow i jednoczesnie sa tam najwyzsze podatki. Coz stoi na przeszkodzie aby kazdy obywatel zaczal zarabiac 2000zl dodatkowo na miesiac i od tych 2000 oddawal na przyklad 1000 dla panstwa? To jest przesada co pisze, ale wedlug co pisze prasa o Danii tam sa podatki srednio ponad 50% i lud placi z przyjemnoscia bo rozumie ze jak panstwo jest bogate to i obywatel.
    Zwlaszcza ze jezeli Polska zamierza przejsc predzej czy pozniej na Euro dobrze jest miec w kraju podbite do granic mozliwosci place.

  6. Sytuacja ta jest doskonałą ilustracją starego powiedzenia, iż ” TONĄCY BRZYTWY SIĘ CHWYTA ” .
    Czas pogonić te, jak to określa axiom1 „rządzące tumaństwo”.
    Przez 23 lata rządów dobitnie pokazali, iż w dziedzinie gospodarki są kompletnymi ignorantami.
    Nawet nie chce mi się rozwijać tematu – tyle już na ten temat napisałem.
    Jedynym pocieszeniem może być to, iż już daje się słyszeć coraz liczniejsze i głośniejsze wypowiedzi zgodne z tym, co większość z nas na tym forum głosi.

  7. @Marcin
    W 2011 Dania opatentowala 838 swiatowych patentow. To jest 150 patentow na kazdy milion mieszkancow. W 2011 Polska opatentowala 81 swiatowych patentow. To jest 2.13 patenta na million mieszkancow. Dania jest 75 razy lepsza. W ten sposob wszystko mozna porownywac i wnioski sa podobne. Zakumulowany effekt braku tworczosci w Polsce jest nie do odrobienia. Tepy rezim nawet tego nie rozpoznaje.

    Po 23 latach tumanskich nie-rzadow Polska jest Ciemnogrodem !!!

    Jest powiedzenie, jak nie potrafisz prowadzic to co najmniej nasladuj. Polskie partyjne tumanstwo nawet tego nie potrafi. Nawet nie potraqfia nasladawac sasiada. Ale zabetonowani przy korycie sa w pozycji by dalej niszczyc co jeszcze mozna, w tym zycie 38 mln ludzi i nawet tym jeszcze nie urodzonym. Ludobojstwo !!!

  8. @kaesjot
    „… w dziedzinie gospodarki są kompletnymi ignorantami.”

    A w dziedzinie stosunkow spolecznych doprowadzili je do poziomu ponizej dzikiego bydla. Wsrod dzikiego bydla gdy jedno padnie pozostale sie tym nie interesuja. W Polsce po cudownej transformacji jest nawet gorzej. Gdy jeden z nieszczesnikow polakow padnie wladza i ludzie niedobrej woli spiesza by go dobic. Nawet po smierci opodatkowac.

  9. Moi drodzy, macie rację! Tylko czy nasi rządzący czytają POLITYKĘ? Jeżeli czytają to czy rozumieją co czytają? Śmiem wątpić! Styropianowi historycy zajmują się tylko sobą. Najsmutniejsze jest to, że nawet wybory niczego nie zmienią. Na miejscch biorących zawsze będą zasłużeni styropianowcy. Im zawsze, niezależnie od sytuacji ekonomicznej kraju,się należy. I wszystkie premie są zgodne z przepisami. Beznadziejną sytuację można przyrównać do kobiety wg Poniedzielskiego cyt.” Kobiety nie zmienisz, możesz zmienić kobietę ale to nic nie zmieni”. Zaciskam zęby i płacę. Jednak krew mnie zalewa na samą myśl ilu to uprzywilejowanych utrzymuję ze swoich podatków.

  10. @ podatnik
    „Tylko czy nasi rządzący czytają POLITYKĘ?”
    Oczywiscie ze czytaja, glownie artykuly na zamowienie. Niemniej jak sie temat przewija w nieskonczonosc to kiedys trafi pod strzechy, dlatego pisac trzeba.

  11. @ axiom1
    „W 2011 Dania opatentowala 838 swiatowych patentow. To jest 150 patentow na kazdy milion mieszkancow. ”
    Wlasnie tu jest pies pogrzebany. Kto jest w stanie cos opatentowac? Socjolog, psycholog, marketing magister, albo historyk, czy inny humanista?
    Do tego aby kraj sie rozwijal potrzebne solidne wyksztalcenie zawodowe w dziedzinach ktore posuwaja swiat naprzod. Dobry rzemieslnik ktory na codzien sie boryka z rozwiazywaniem problemow na poziomie tworzenia produktu dla klienta chociazby takiego jak elektrowinia wiatrowa, w ktorych Dania jest swiatowym wynalazca wszystkich najnowszych patentow to jest typ wyksztalcenia w ktore nalezy inwestowac pieniadze. Nauka dla nauki, bo trzeba podciagac statystyki ze prosze, Polak wyksztacony nie odstaje od innych to jest tworzenie fatamorgany. I gdy ci ktorym zawraca sie w glowach ze na 100 % humanistow, albo tych co wyzej wymienilem czeka praca w ciepelku biurowym gdzie beda mieli jeszcze mozliwosc od czasu do czasu poserwowac sobie w godzinach pracy po internecie, prace do emerytury i byc moze rzadowa, to ja nazywam tumanieniem mlodziezy. To tumanienie osiagnely poziom absurdu. Bo nawet ci ktorzy nie sa zbyt kumaci moga isc do szkol prywatnych gdzie za pieniadze czeka magisterski tytu z dziedziny o ktorej sie nikomu jeszcze nie snilo. W ten sposob statystyki czynia Polske najbardziej rozwinietym krajem, tylko trudno jest zrozumiec tym drazacym glebiej problem, dlaczego wciaz ci z magisteriatami wyjezdzaja ciagle na zmywak? Czyzby nie lubili swojego kraju? Albo moze ktos ich zmusil do tego aby studiowali cos czego nie chca w zyciu robic? Albo studiowali cos czego w tym kraju ani w zadnym innym nie mozna robic? A moze poziom zaklamania tego narodu doszedl do takiego stopnia ze o tym nie wypada mowic, bo co powiedza o nasz inni? Nie wiem, mysle ze Pan Kasprowicz zna odpowidz na te pytania, bo ja nie. Dla mnie osobiscie kazde wrzucanie pieniedzy w bloto jest tym czym jest. Niewazne ze w ten sposob tworzy sie miejsca pracy dla nauczycieli nie nadarzajacych za swiatem, oni topia Polske w blocie.

  12. @Marcin – musimy pamitac, ze Unia daje nam pieniadze na drogi, koleje, muzea czy teatry, ale nie daje ich na modernizacje polskiego przemyslu a tym bardziej na tworzenie noowczesnej polskiej mysli technicznej, gdyz wtedy, to stalibysmy sie konkurencja dla ‚starej’ Unii. Jesli wiec chcemy miec nowoczesna gospodarke, w tym wiec i ponad 100 patentow na kazdy milion mieszkancow, to musimy najpierw albo wyjsc z Unii, albo tez renegocjowac warunki naszego czlonkostwa w niej, w tym domagac sie, aby Unia zezwolila polskiemu rzadowi wspierac polski przemysl, przynajmniej do czasu, gdy Polska osiagnie poziom rozwoju Niemiec czy Francji. Albowiem bez wlasnego przemyslu nie mozemy miec wlasnej mysli technicznej, a bez tej wlasnej, oryginalnej i nowoczesnej mysli technicznej, to nie mozemy konkurowac z przemyslem Niemiec czy Francji, a wiec skazani jestesmy na bycie polkolonia Niemiec i Francji.

  13. @ trasat
    „Albowiem bez wlasnego przemyslu nie mozemy miec wlasnej mysli technicznej, a bez tej wlasnej, oryginalnej i nowoczesnej mysli technicznej, to nie mozemy konkurowac z przemyslem Niemiec czy Francji, a wiec skazani jestesmy na bycie polkolonia Niemiec i Francji.”
    Ja caly czas od lat o tym pisze w Polityce miedzy innymi na tym blogu, a w odpowiedzi otrzymuje ze polski przemysl musial isc pod mlotek bo firmy panstwowe nie sa w stanie funkcjonowac prawidlowo. Gdy z kaganem i axiomem1 dowodzilem ze gdzie indziej firmy panstwowe funkcjonuja dobrze tylko w Polsce nie moga, byla cisza. Ktos kto liczy na to ze stanie sie cud gospodarczy i nagle Polska stanie sie druga Japonia ale bez przemyslu
    powinien sie obudzic z marzenia o niebieskich migdalach. Takich w zyciu politycznym naszego pokreconego kraju jest cale spektrum. Oni wszyscy
    siedzieli cicho gdy przemysl grabiono, czesc z nich w tym uczestniczyla.
    Tu wcale nie chodzi o to czy unia sie zgodzi czy nie. Nasi politycy uznali
    ze Polska przemyslu nie potrzebuje. Bo my Polacy bedziemy zarabiali na doradztwie, albo bedziemy rzadzili swiatem, od pracy to sa inni, prawda?
    Niestety zycie lubi byc brutalne i moze tak sie stac ze Polska bedzie kolonia bez surowcow, a z tania sila robocza.

  14. @trasat
    @Marcin
    To fakt, Polska w Uni jest tylko wasalem, kolonia, bantustanem, zrodlem taniej sily roboczej i rynkiem zbytu dla starej Uni. Stalo sie tak tylko dzieki zdradzieckiej determinacji polskich tumaskich nie-rzadow ostatnich 23 lat.

    Ale nie zwalajmy wszystkiego na Unie. Bez determinacji do zdrady przez polskich tzw politykow nie byloby to mozliwe. O wiekszosci polskiej niedoli decyduja polscy zdrajcy politycy.

    Kazdy rozwineity kraj ma programy wspomagania i rozwijania wynalazkow. Polska nie ma. Unia rowniez ma taki program i jest dostepny rowniez dla polakow. Ale polskim problemem jest szkolnictwo. Na bazie lekcji religi i przedmiotow natury humanistyczno spolecznej patenty nie powstana.

    Unia nie zabrania rozwoju polskiego rzemiosla i nauk technicznych. Za wyszkolenie gigantycznych armi w pasozytniczych zawodach wine ponosza tumanske nie-rzady ostatnich 23 lat. Przeciez to nawet nie wie po co rzadzi. Jedynym celem jest utrzymanie pyska przy korycie. A szkolnictwo nie ma zadnych celow ani planow ani strategii.

  15. „Co ciekawe po stronie politycznej batalii dociskania śruby stanęły także sądy i to w dość nieoczekiwany sposób. Kilka lat temu zastanawiano się czy jeśli pracodawca zapewni pracownikom herbatę i ciasteczka to jest to dla pracownika przychód i należy go opodatkować, oZUSować etc. ”
    I kolejny cytat na ten sam temat
    „Jak na razie wyrok dotyczy umowy cywilno-prawnej”
    No to jak jest w koncu, chodzi o pracownika, któremu z mocy kodeksu pracy należą sie napoje, czy wynajeta osobe do wykonania jakichś określonych zadań, czyli firme zewnetrzną, dla ktorego dodatkowa gratyfikacja w postaci poczestunku jest dodatkowym przychodem.
    Czy jak Pan zatrudni hydraulika, to jest Pan zobowiazany zapewnic mu wyżywienie. Tak było w komunie.

  16. @ axiom1
    Problem wynalazczosci w Polse jest bardziej zlozony. Uczelnie zasadniczo maja obowiazek ksztalcic, od badan i patentowania wynalazkow sa firmy ktore nie uczestnicza w zadnej wymianie doswiadczen, a patenty trzymaja gleboko schowane by konkurencja nie podpatrzyla. Wszystko co jest patentowane na uczelniach to od razu jest na konferencjach naukowych mocno naglasniane i potem sie przypina medale. Tymczasem w Polsce zupelnie brakuje sektora badawczego ktory kiedys istnial i byl panstwowy. Tylko bogate wielkie korporacje stac na finansowanie zaplecza badawczego i rowniez te sa dofinansowywane przez panstwo. Moglbym rzucac przykladami ale nie wiem komu i po co? Uczelnie zawsze sa opoznione w stosunku do tego co jest biezacego w czolowych firmach z prostej przyczyny iz tam siedza zasiedzieli od lat profesorowie, szczegolnie w Polsce ktorzy siedza dawno na laurach i na nich pracuje cale stado doktorantow pod ktorych pracami sie tylko podpisuja.
    Tak ze reasumujac nie ma co liczyc na to ze wynalazki sie pojawia gdy sie nie konstruuje prototypow nowych urzadzen, i nie wdraza ich do produkcji, lecz sie tylko pracuje w filach montujac to co centrale u siebie opracowaly. Nawet bojac sie o to ze cos sie przedostanie poza firme celowo tak rozdzielaja swoim podwykonawcom detale, by nie mieli wgladu w calosc. Niestety kolonialne zwyczaje dzialaja rowniez w Europie. Jest podzial na centrale i na prowincje, czyli zasoby sily roboczej.

  17. axiom1
    2 marca o godz. 12:16
    Musisz jednak przyznać, że jest dziedzinia, w której są świetni – biotechnologia.
    W tworzeniu coraz to nowych mutacji PASOŻYTYÓW nikt im w świecie nie dorówna !!!

  18. Od wielu lat intryguje mnie,Slazaka,pytanie dlaczego w RFN jest taki wysoki dobrobyt i Polska od 30 lat robi niewiele zeby zmniejszyc ten dystans.Moja odp.:winna jest,doprowadzona do granic sabotazu totalna centralizacja wladzy w W-wie i to od 1918 kiedy Pilsudzki i szlachta zagrodowa stworzyli najgorszy model panstwa.Urzednicy tego molocha nie sa wstanie nawet podgladac tego co robia inne narody!Obecny system ,moim zdaniem,zmieniony zostanie przez kolejna ruchawke.Moglby to zrobic prezydent,ale ten dba o swoje palace,bo o zarzadzaniu nie ma pojecia!!Niektore sprawy,jak rozrost biurokracji czy brak gospodarki przestrzennej nie da sie juz wytlumaczyc komuna!Polityka ,od jej istnienia,jak ognia unika tego tematu(bo z W-wy?).Dalej tak-do nikad!!!!!!!!!!!!!!!!

  19. @Luap
    Odddzial polityczny Polityki jest definicja absolutnego dna. To odpowiednik zera stopni Kelvina w fizyce. Wszytkich tych ‚politycznych’ pisakow nalezy wyrzuc z pracy natychmiast. Bo to blazenstwo nieslychane. Dla nich ‚Donek lepszy od Kaczynskiego’ jest cala polityka i calym swiatem.

    Oddzial ekonomiczny wogole nie istnieje. A przeciez,.. polityka i ekonomia sa powiazane. Przeciez glownym zadaniem polityki jest ekonomiczna poprawa poziomu zycia ludnosci. A tu w Polityce nie ma nawet oddzialu ekonomistow dziennikarzy. Jest zaledwie jednen dziennikarz ktory zajmuje sie gopsodarka i dosc dobrze to robi ale rowniez nie nie systematycznie ani konsekwentnie. Zrozumiale nie moze sie wyrozniac bo moze za to podpasc.

    Reszta pisakow Polityki pisze o byle gownie byle gowno. Co robi z Polityki szmaciarska publikacje. Miejsce pracy dla kolesiow i nawet chamow ktorzy z polityka ani ekonomia nie maja nic wspolnego. Np Wojewodzki.

  20. @trasat
    1. Takie reformy też oczywiście sa potrzebne. Inna rzecz, że to oczywiście wysoce niewystarczające – są całe rzesze osób uprzywilejowanych w naszym systemie.
    2. „Rozumiem, ze jako zwolennik kapitalizmu, to popiera Pan ten stan rzeczy.” Jak rozumiem jako przeciwnik kapitalizmu jest Pan zwolennikiem gułagów, NKWD etc. Prosze bądźmy uczciwi w argumentacji i nie robmy wycieczek osobistych. Jako zwolennik kapitalizmu i liberalizmu jestem zwolennikiem równych praw wszystkich. Ze szczątkowego opisu jednak nie wynika by w tym przypadku bogaci mieli wiecej praw. Wygląda to na opcję dostępną dla wszystkich tylko nie dla wszystkich oplacalną. Warto się jednak zastanowićczy opcja ta powinna być utrzymana.

    Nie wiem skąd Pan wymyslił fakt, że nie ma polskiego przemysłu (cokowlek to znaczy), a tenże polski przemysł nei jest innowacyjny. To fakty medialne powtarzane w kółko nie mające większego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Są u nas zakłady o wysokim pzoiomie innowacyjności.

    Panowie postulanci państwowej gospodarki. Państwo nei nadaje się do budowania bogactwa i dobrobytu i nie znam przykładu gdzie by się to udało. Dobrobyt budują przedsiębiorcy przy współpracy swoich rpacowników. Państwo może natomiast przeszkadzać – co nasze niewątpliwie czyni.
    Ani państwowe badania, ani fabryki nie sa efektywne. Pamiętam jak ktoś na tym blogu wymieniał innowacje i technologię PRL – przy każdym przykaldzie było dodane – trzeba to było tylko trochę unowoczesnić. Bo prawda jest taka, że były to technologie już na starcie zapóźnione. Polska na rynku swiatowym liczyła się chyba tylko w weglu kamiennym (czyli surowce – typowe dla gospdoarek najbardziej prymitywnych) a i to kosztem dewastacji całego regionu.
    Na każdy przykład państwowego przedsiębiorstwa, które jakoś sobie radzi mogę dać 10 kontrprzykładów. Wiele prywatnych firm też pada, ale róznica jest taka, że padając uwalnia zasoby. Firmy państwowe natomiast żyją z monopli, lonbbingu i pomocy państwowej – czyli z tego co zabrane zostało prywatnym przedsiębiorcom. Własnie widzieliśmy jak LOT dostał bagatela miliard – kto pamięta który to.

    @Andrzej52
    Pracownikowi na mocy kodeksu należy się woda, nie napoje (poza upałami). Czyli herbata czy orenżada powinna być opodatkowana.
    Co do zatrudnionego hydraulika i przykładu tu podanego – obowiązku brak (zresztą poza wodą w przypadku pracownika też obowiązku wyżywienia nie ma), ale jeśli zrobi mu Pan herbaty to on w myśl tych przepisów powinien to opodatkować

    @Marcin
    Poczym zacząc emitowac kartki na chleb cukier i mieso.
    Obawiam się, że myli Pan przyczynę ze skutkiem. Tam gdzie bogaci są obywatele tam może być bogate państwo – nie na odwrót. Państwo niczego nie wytwarza.
    A jesli chodzi o pytanie co stoi na przeszkodzie by kazdy zaczął zarabiać 2000 wiecej odpowiem a rebours – a ska się niby to 2000 ma wiziąć.

  21. Dr Kasprowicz:dodam-niemiecka dzialalnosc gospodarcza jest prawie w 100% w rekach prywatnych i conajmniej 150 lat Niemcy na ten temat nie dyskutuja i o tyle tez lat Polacy sa opoznieni:Balcerowicz mial racje.I trasat= Kagan:pisz,pisz,pisz!!!

  22. Tomasz Kasprowicz
    3 marca o godz. 17:30
    ” …a skąd się niby to 2000 ma wiziąć….” – Janosik powie !

  23. @ Luap
    To ze gospodarka niemiecka jest w 100% prywatna niczego nie dowodzi.
    Gospodarka niemiec jest w rekach NIEMIECKICH i to jest najwazniejsze.
    Skoro nie potrafilo sie w sposob ewolucyjny transformowac gospodarki z gospodarki uspolecznionej do prywatnej, lecz oddalo sie ja bezmyslnie w rece obcego kapitalu, a na dodatek jeszcze sie propaguje model w ktorym chce sie przyciagac obcy kapital, to powiedz sam jak tu oczekiwac ze z tego kraju zrobia sie drugie Niemcy? Juz pomijajac fakt ze tym krajem rzadza ludzie dla ktorych wazniejsze jest to czy wejda do parlamentu polskiego czy europejskiego, bo kraj lata im gleboko gdzies. Nie chce rzucac konkretami ktore wszyscy znaja. Francja i Niemcy maja przemysl, wiec w Europie nikogo dodatkowego do konkurencji nie potrzeba. Polska powinna jak to juz inni pisali miec dobre drogi po to aby ulatwic handel z Rosja, albo wyjazd na saksy.
    Reszta jakos bedzie. W telewizji zamiast programow promujacych sukcesy w byznesie, glowne naciski sie kladzie na wystepy satyrykow ktorzy wiecej maja z chamstwa niz z rozumu, a ich celem jest wylacznie odciaganie uwagi spoleczenstwa od problemu bezrobocia ktory jest na poziomie krajow trzeciego swiata. Nie mowi sie o przeludnieniu wsi, o tym juz dawno zapomniano ze struktura agrarna Polski jest na poziomie nawet nie trzeciego swiata. To jest poziom ktory nie istnieje nigdzie na swiecie. Reforma rolna stworzyla z Polski kraj gospodarstw przyzagrodowych i z tego wyjscie jest praktycznie procesem na wiele pokolen. Luap, dochod narodowy Niemiec jest 8 razy wiekszy niz Polski. Chyba czujesz skale tego ile trzeba nadganiac?
    W sportowym jezyku Polska nigdy nie byla w peletonie i nigdy nie bedzie.
    To przypominam w stosunku do ludnosci jest ciagle okolo 4 razy wiecej.

  24. Kasprowicz pisze: „Własnie widzieliśmy jak LOT dostał bagatela miliard – kto pamięta który to.”

    Co to ma dowodzic nie rozumiem. Wszystko co LOT potrzebuje jest zatrudnienie fachowcow na stanowiskach menadzerskich i w zarzadzie. A tam zatrudniaja partyjniakow.
    Przeciez to nie ma nic wspolnego czy LOT jest prywatny czy panstwowy.

    Niedawno minister skarbu ktory jest archeologiem srodziemnomorskim i specjalista od Egiptu wybral nastepnego prezesa LoT-u. W tym lezy kretynizm zarzadzania w Polsce a nie po stronie kto jest akcjonariuszem.

    Pozatym w duzych korporacjach istnieje oddzielenie akcjonariuszy od menadzerii po przez zarzad. A LOT ma i zarzad i rade nadzorcza i menadzerie,.. wszyscy z partyjnego rozdania. Niech pan wini nepotyzm i korupcje panie Kasprowicz a nie struktury wlasnosci.

    Kasprowicz pisze; „Wiele prywatnych firm też pada, ale róznica jest taka, że padając uwalnia zasoby. Firmy państwowe natomiast żyją z monopli, lobbingu i pomocy państwowej – czyli z tego co zabrane zostało prywatnym przedsiębiorcom”

    To sa halucynacje i nic wiecej. Jakie to zasoby sa uwalniane ??? Firmy prywatne rowniez moga byc monopolami. Dlaczego pan sie upiera ze firmy panstwowe dostaja pomoc. A o Fiacie pan zapomnial i wieksziosci obcych korporacji w Polsce ktore nie placa podatkow ! Dell rowniez dostawal podarunki i Opel i Mittal.
    I chinczych ktorzy ‚kupili’ Hute Stalowa Wola nawet za nia nie placac.
    Co zostalo zabrane prywatnym przedsiebiorcom ??? CIT wynosi tylko okolo 35 mld zl co jest zaledwie 12% wplywow podatkowych i zaledwie 5% budzetu.

    Kasprowicz pisze; „Panowie postulanci państwowej gospodarki. Państwo nie nadaje się do budowania bogactwa i dobrobytu i nie znam przykładu gdzie by się to udało”

    Aha, Chiny sa za duze zeby je zauwazyc. Siedza na zbyt duzej ilosci gotowki by ich widziec.
    Zadaniem Panstwa/Rzadu jest sterowanie gospodarka i wspoludzial w jego budowie. Udaje sie to wszedzie na swiecie. Np w Brytani gdzie to wlasnie Panstwo/Rzady stworzyly kluczowe korporacje np; British Telecom, BBC, British Air Ports, British Water, British Gas, British Petroleum, British Pipelines, British Railways, British Shipyards, British Harbours, British Shipping, British Airways, RBC,…… Podobnie we Francji, Citroen, Pegout, Renault, Thompson,… to panstwowe firmy,…

    Nie do wiary !!! Panie Kasprowicz czas najwyzszy wyjsc na swiat i otworzyc oczy poza parametry ideologicznego zaszczucia.

    Luap pisze; „dodam-niemiecka dzialalnosc gospodarcza jest prawie w 100% w rekach prywatnych”. Kompetne bzdury. Podam zaledwie trzy przyklady; Volkswagen jest firma rzadowa (kontrolowana przez rzad). Deutsche Bank jest firma rzadowa. Deutsche Telekom jest firma rzadowa, …. podobnie wiekszosc firm zarzadajacych infrastruktura i ciezkim przemyslem.

  25. @ Tomasz Kasprowicz
    ” „Panowie postulanci państwowej gospodarki. Państwo nie nadaje się do budowania bogactwa i dobrobytu i nie znam przykładu gdzie by się to udało” .
    A czy Pan widzial gdzies cos co jest panstwowe, czyli niczyje, albo wspolne?
    Dlaczego wobec tego skoro nic nie moze byc wspolne nie podzieli sie ulic na prywatne, dlaczego nie podzieli sie parkow na prywatne. Tak by mozna dowodzic bez konca. Gdzie jest rozum tych ktorzy uwazaja ze gdzie jest wlasnosc panstwa tam zawsze musi byc zle i to trzeba prywatyzowac?
    A gdy ktos o tym zaczyna mowic, to wtedy wyciaga sie wyswiechtany argument: gospodarka rozdzielcza na kartki. Nie mozna dyskutowac z kims kto ma klapki na oczach i widzi swiat czarno – bialy. Gospodarowac mozna albo dobrze albo zle, czyli dobrze prywatnie, zle panstwowo. Murzynska mentalnosc Kalego. Tymczasem w swiecie dwudziestego pierwszego wieku trudno jest znalezc granice tego gdzie sie konczy wlasnosc prywatna a gdzie grupowa, czy narodowa. Ekonomisci powinni sie koncentrowac na tym zeby tworzyc taki system ktory bedzie dzialal, niezaleznie od tego jak go kto nazwie.
    Z narzekan jak tez poziomu bezrobocia widac wyraznie ze system ekonomiczny w Polsce zle funkcjonuje. Przed transformacja sie uwazalo ze system zle pracuje bo winne jest centralne zarzadzanie. Teraz centralnego zarzadzania nie ma a system tez zle pracuje. Jaki stad wniosek? Ze to nie system zle pracowal, to ludzie ktorzy tym systemem zarzadzali nie potrafili wykorzystywac jego mozliwosci. Chiny pokazuja ze ten system dziala, malo tego on wygrywa. Jego sukcesow na razie nie chca zaakceptowac ci ktorzy chca chwalic transformacje, a chwalic nie ma powodow. Wystarczy wejsc do sklepow i zobaczyc skad pochodza towary to ma sie odpowiedz na pytanie ktory system lepiej pracuje. I tych towarow bedzie coraz wiecej, a pieniedzy na kupowanie coraz mniej az do momentu gdy ktos powie: jednak Chinczycy mieli racje.

  26. „Podam zaledwie trzy przyklady; Volkswagen jest firma rzadowa (kontrolowana przez rzad)”
    Prosze nie powielać po raz kolejny tej bredni.
    Struktura własności VW jest podana:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_Group#Ownership
    Największy udziałowiec (Porsche Automobil Holding SE) jest ” is owned by the Piëch and Porsche families, and Qatar Holdings”
    http://en.wikipedia.org/wiki/Porsche_Automobil_Holding_SE
    Kontrola rządu nad VW jest taka sama jak nad każda inną firmą.

  27. „Podam zaledwie trzy przyklady; (…) Deutsche Telekom jest firma rzadowa,”
    Kolejna brednia.
    „Deutsche Telekom was formed in 1996 as the former state-owned monopoly Deutsche Bundespost was privatized. As of June 2008, the German government still holds a 15% stake in company stock directly, and another 17% through the government bank KfW.”
    http://en.wikipedia.org/wiki/Deutsche_Telekom

  28. MMK
    4 marca o godz. 10:14
    Chlopku, czepiasz sie przecinkow i kropek a nie widzisz ani nie rozumiesz wiekszego obrazka.
    Gdy rzad trzyma 15% bezposrednio i posrednio trzyma dalsze 15% to rzad jest najwiekszym akcjonariuszem kontroluje Deutsche Telekom. Tu nie potrzeba 51% aby kontrolowac. W VW niemiecki rzad trzyma tylko 19% i rzadzi !!!
    Na poczatku lat 2000 Deutsche Telekom chcial kupic amerykanski Sprint. Rzad US zablokowal te tranzkacje cytujac ze Deutsche Telekom jest firma rzadowa.

  29. Marcin piszesz bzdury.Ponad 70%kapitalu przeds.DAX-u (o ile wiesz co tj.)jest w rekach nieniemieckich!Nawet czesciowo rzadza nimi obcy!W 2011-w DE 23%PNB to przemysl,PL-18%,USA-12,GB-11 i FR-10.Nie pisz o RFN-lepiej znasz ksiezyc,a o roli kapitalu-to nie wiesz co piszesz.
    Axio-VW,DE Telekom i d.Bank:3x strzeliles wedle!!
    Nie wiem jak okreslic wasze wypociny???????????????

  30. Kasprowicz pisze; „Panowie postulanci państwowej gospodarki. Państwo nie nadaje się do budowania bogactwa i dobrobytu i nie znam przykładu gdzie by się to udało”

    To jest wyjatkowe stwierdzenie. Nawet nie wyobrazam sobie jak to mozliwe by cos takiego napisac. Kasprowicz musi mieszkac na odcietym od swiata zadupiu gdzie jedymym zrodlem informacji poza ksiundzem jest kanal informacyjny z chicagowskiej szkoly ekonomicznej.

    Wlasnie obecnie rzad US buduje amerykanski przemysl gazu lupkowego. Po przez incentywy, darowizny, subsidia, ulgi podatkowe i ochrone prawna.
    Kilka miesiecy temu publikowalem link do kosztorysow tej pomocy.

    Rzad US jest bezposrednio odpowiedzialny za 30-40% amerykanskiego PBK. Podobnie rzecz sie ma w Europie Zachodniej. A wiec Państwo chyba sie nadaje się do budowania bogactwa i dobrobytu. Ale nie pod wodza tumanow jak w Polsce.

  31. ” W VW niemiecki rzad trzyma tylko 19% i rzadzi !!!”
    Tzn niby co? 😉
    Axiom, piszecie brednie za brednią, którą można dostrzec w pół minuty – czytając wstępy na wikipedii. Na początek zacznijcie trzymać się prostych faktów, a potem pouczajcie audytorium o „rozumienie wiekszego obrazka.” ;).

  32. Ilez kreytynstwa jest w tym stwierdzeniu:
    Kasprowicz pisze; „Panowie postulanci państwowej gospodarki. Państwo nie nadaje się do budowania bogactwa i dobrobytu i nie znam przykładu gdzie by się to udało”

    Nie moge sie nadziwic.
    Aha, w panstwowej gospodarce Panstwo bierze pieniadze obywatela/podatnika i inwestuje lub przejada je jak chce.

    Ale panstwowa PRL nie miala dlugow (dlug Gierka inwestycyjny. Obecnie dlugi inwestycyjne ksiegowane sa poza budzetem) a prywatna obecna Polska Republika Klamstwa istnieje tylko dlatego ze sie zadluza.

    Rozwazmy w jaki sposob prywatny przedsiebiorca napedza gospodarke. Na pozyczke z banku nie ma szansy. Bo odestki na poziomie 30% (przy stopie NPB okolo 5.5%) sa za wysokie a swego kapitalu nie ma. Dlatego polski przedsiebiorca stoii w miejscu, niektorzy juz przez 30 lat i to jest ich sukcesem. Ale zaluzmy ze bank pozyczyl polskiemu przedsiebiorcy. Czyje to pieniadze panie Kasprowicz? Przeciez nie banku tylko klientow. Bank jest tylko posrednikiem. To rowniez pieniadze obywatela/podatnika.

    Dalczego wiec teraz gdy indywidualna osoba (przedsiebiorca) pozycza ma byc lepiej od sytuacji gdy pozycza rzad lub agencja rzadowa ??? Rozwazmy ryzyko, rzad zawsze pozyczy na nizszym procencie.

    Np, Polska Elektrownia Atomowa, ktora wybuduje specjalista od rozstrzygania sporow o miedze, geodeta Aleksander Grad. (110 tys miesiecznie, 10% tego to haracz dla PO).
    Zaden prywatny biznes sie tego nie podejmie ani nawet armia prywatnych przedsiebiorcow. Dlatego juz przez 30 lat nie wybudowano ani jednej elektrowni w Polsce. Tylko Panstwo/Rzad moze udzielic gwarancji na potrzebne finance. I wcale to nie bedzie latwe ani tanie.

  33. Axiom-sprawdz co.tj.wg ciebie rzad.Potem przepros MMK.Nie badz raz Polakiem-sprawdz!

  34. @ T. Kasprowicz
    1. Zgoda, że są dziś całe rzesze osób niezasłużenie uprzywilejowanych w Polsce, a są to gównie politycy, wyżsi urzędnicy, kler oraz przede wszystkim przestawiciele zagranicznego kapitału.
    2. Nie jestem przeciwnikiem kapitalizmu ‘jako takiego’, a tylko jego obecnego, neoliberalnego modelu. Nie jestem także zwolennikiem gułagów, NKWD etc. podobnie jak nie jestem zwolennikiem kacetów, Gestapo etc. A co do równych praw dla wszystkich, to jest to niemożliwe w modelu liberalnym, w którym wyraźnie uprzywilejowani są bogaci, gdyż dostęp do bogactwa w kapitaliźmie rynkowym nie jest taki sam dla bogatych jak dla biednych.
    3. Nie ma dziś polskiego przemysłu, a są tylko w Polsce fabryki, należące do zagranicznego kapitału. I nie ma też dziś w Polsce polskich zakładów o wysokim pzoiomie innowacyjności, gdyż nowoczesne technologie stosowane dziś w Polsce w fabrykach należacych do zagranicznego kapiyału nie sa polskie, a importowane, a te polskie fabryki, które jeszcze ocalały, też są dziś skazane na używanie zagranicznej tchnologii, z braku nowoczesnej technologii rodzimej.
    4. NIE jest też prawdą, żew państwo nie nadaje się do budowania bogactwa i dobrobytu a najlepszymi przykładami tego, że państwo jak najbardziej nadaje się do budowania bogactwa i dobrobytu są np. Chiny Ludowe (ChRL), Korea Południowa, Tajwan i Singapur.
    5. W PRLu mieliśmy nowoczesne technologie, a dopiero blokada gosodarcza lat 1980-1989 przyczyniła sie do tego, że polska technologia nie była w stanie dotrzymać kroku światowemu postepowi.
    6. Lotnictwo na całym świecie jest dotwane przez państwo, gdyż (przykładowo) nie ma np. w zasadzie różnicy między cywilnym a wojskowym samolotem transportowym, a poza tym, to firmy takie jak np. LOT są zapleczem kadrowym i infrastrukturalnym dla lotnictwa wojskowego (nie tylko piloci, ale także np. mechanicy, oraz lotniska używane przez LOT).
    7. Nie chciałbym pracować u Pana za tę wodę (no, może też i kromkę chleba).
    8. Tak, państwo niczego materialnego może i nie wytwarza, ale wytwarza ono znacznie ważniejsze ‘wyroby’, takie jak np. warunki do rozwoju gospodarki.
    9. Bogaci obytwatele nie oznaczają bogatego państwa (dobre przykłady to np. Meksyk czy Brazylia oraz India), ale tylko w bogatym państwie można na serio mysleć o likwidacji biedy.
    10. Te brakujące 2 tys.zł to może się wziąć np. z zatrudnienia milionów bezrobotnych obecnie Polaków.
    @axiom1
    1. Masz 100% racji, a najlepszymi przykładami tego, że państwo jak najbardziej nadaje się do budowania bogactwa i dobrobytu są np. Chiny Ludowe (ChRL), Korea Południowa, Tajwan i Singapur.
    2. Racja – firmy prywatne rowniez moga byc monopolami, a upadajac moga uwolnic najczesciej tylko swoje dlugi i swych pracownikow, dla ktorych zreszta najczesciej nie ma dzis pracy.
    3. Wrecz skandalem jest, ze CIT przynosi dzis w Polsce tylko okolo 35 mld zl co jest zaledwie 12% wplywow podatkowych i zaledwie 5% budzetu. Oznacza to, ze CIT jest dzis w Polsce za niski, i ze nie obejmuje on najwiekszych i najbardziej zyskownych firm, a to oznacza, ze polscy politycy sa strasznie skorumpowani przez kapital, glownie zagraniczny.
    4. Niestety, ale faktem jest, ze Polska w Uni jest tylko wasalem, kolonia, bantustanem, zrodlem taniej sily roboczej i rynkiem zbytu dla starej Uni. Stalo sie tak zas glownie dzieki zdradzieckiej determinacji polskich tumaskich nie-rzadow ostatnich 23 lat… 🙁
    5. Ale Unia zabrania rozwoju polskiej mysli technicznej, gdyz nie da sie rozwijac tej mysli bez rownoczesnego rozwoju polskiego przemyslu, gdyz polskie wynalazki trzeba najpierw przetestowac w Polsce, i to w skali przemyslowej, a Unia nie pozwala przeciez Polsce na subsydiowanie polskiego przemyslu.
    @MMK
    1. 15+17=32, a to jest prawie 1/3 firmy, co w warunkach rozproszenia pozostalych akcji, oznacza faktyczna jej wlasnosc.
    @Marcin
    1. Racja – wystarczy wejsc do sklepow i zobaczyc skad pochodza towary w nim sie znajdujace, a wtedy to ma sie odpowiedz na pytanie ktory system lepiej pracuje. Nie ma zadnej watpilwosci, ze najlepiej pracuje dzis (i od lat) system chinski, oparty na panstwowej kontroli gospodarki.
    2. I tez racja, ze struktura agrarna Polski jest na poziomie nawet nie trzeciego swiata, a jest ona sztucznie i celowo utrzymywana na tym poziomie takze i przez tzw. dotacje unijne, ktore Polsce wiecej szkodza niz przynosza jej pozytku.
    3. Racja tez, ze tylko bogate wielkie korporacje jest stac dzis na finansowanie nowczesnego i konkurencyjnego zaplecza badawczego i ze rowniez te sa z reguly dzis dofinansowywane przez panstwo, np. w USA, pod pretekstem np. rozwoju technologii na potrzeby militarne.
    4. Zgoda takze, ze kolonialne zwyczaje dzialaja dzis rowniez w Europie (tu w UE), a wiec jest w niej podzial na centrale (metropolie) i na prowincje (kolonie).
    @Luap
    1. Gospodarka niemiecka jest albo w rekach rzadu (infrastruktura, w tym koleje i drogi), a do panstwa nalezy w Niemczech takze szereg firm, np. VW, DT czy DB (bank).
    2. Centralizacja jest dobra, i odpowiada ona m. in. za sukces Chin. System federalny w Niemczech oznacza zas marnotrawstwo pieniedzy na krajowe (landowe) rzady i parlamenty.

  35. trasat=Kagan:ty nawet siebie oklamujesz;pisz,pisz,pisz itd

  36. Axiom-sprawdz jeszcze np.Deutsche Bank i BP:…..i przestaniesz,o ile normalnie myslisz,pisac bzdury.Ciekawe czy to zrobisz:napisz b. prosze!!!!!

  37. Ilez kreytynstwa jest w tym stwierdzeniu:
    Kasprowicz pisze; „Panowie postulanci państwowej gospodarki. Państwo nie nadaje się do budowania bogactwa i dobrobytu i nie znam przykładu gdzie by się to udało”

    Okupujacy wysokie stanowiska panstwowe, ludzie bez kwalifikacji, bez doswiadczenia bez zdolnosci przywodczych nie nadaja sie do budowania bogactwa i dobrobytu. I juz to udowodnili przez ostatnie 23 lata. Zaden z premierow ostatnich 23 lat nie zlolal nawet zbalansowac budzetu i nawet nie wiedzieli co to jest bogactwo ani dobrobyt. Zaden z premierow ostatnich 23 lat nie dostal by pracy na czele nawet malych korporacji. Nikt by im nie powierzyl nawet kiosku Ruchu.

    To dlatego ze Polska rzadzi tumanstwo Kasprowicz pisze „Państwo nie nadaje się do budowania bogactwa i dobrobytu”. Aby ich usprawiedliwiac. Jest to postawa ekstremalnie tchorzowska ! Albo ekstremalnie cwaniacka. Aby stworzyc warunki do dalszego rozgrabienia majatku narodowego i brac w tym udzial.

    A jak nie Panstwo ma budowac bogactwo i dobrobyt to kto ? Prywatny biznes ? Przedsiebiorcy ktorych jedynym celem jest wydymanie pracownika ?

    Na zachodzie bogactwo i dobrobyt byly budowane zapewne przez prywatny bizness. I maja w kazdym z zachodnich krajow dlugi publiczne siegajace po okolo 100% ich PKB. Kasprowicz jeszcze o tym nie wie co widac. Jakos nie widac przewodniej roli prywatengo biznesu w walce z kryzysem. Wrecz przeciwnie, prywatny biznes go ciaagle poglebia, juz okolo $6 trillionow kosztowalo podatnikow swiata ratowanie ‚prywatnych’ bankow.

  38. @Luap
    Niepotrzebie sie awanturujesz i odwracasz uwage od zagrozenia Polski i cywilizacji przez pozostalosci neo-liberalnej zarazy z sekty Miltona Friedmana i chicagowskiej szkoly pseudo-ekonomicznej.

    W linku jest historia BP. Jest widoczne w jaki sposob rzad byrtyjski budowal i umacnial pozycje BP. (Hello tam panie Kasprowicz, Panstwo budowalo bogactwo i dobrobyt).

    Nawet obecnie rzad Brytyjski jest najwiekszym akcjonariuszem w BP i pomimo licznych prywatyzacji. Ciagle trzymaja 9.6% i faktycznie rzadza i nie tylko z powodu tych 9.6%.

    http://en.wikipedia.org/wiki/BP

    „The British Government sold 80 million shares of BP at $7.58 in 1979 as part of Thatcher-era privatisation. This sale represented slightly more than 5% of BP’s total shares and reduced the government’s ownership of the company to 46%.[228] Following the worldwide stock market crash in October 1987 Prime Minister Margaret Thatcher initiated the sale of an additional $12.2 billion dollars of BP shares, representing the government’s remaining 31% stake in the company.[229] In November 1987 the Kuwait Investment Office purchased a 10.06% interest in BP, becoming the largest institutional shareholder.[230] The following May, the KIO purchased additional shares, bringing their ownership to 21.6%. This raised concerns within BP that operations in the United States, BP’s primary country of operations, would suffer. In October 1988, the British Department of Trade and Industry required the KIO to reduce its shares to 9.6% within 12 months.[231] The KIO is the third largest institutional shareholder as of February 2012[update], according to the Financial Times.[232]”

    Zdaj sobie rowniez sprawe ze aby rzadzic prywatna firma czesto rzad nie potrzebuje miec w niej zadnych akcji. Np elektrownia ktora moze sprzedac wytwarzana energie tylko do rzadowej sieci transmisyjnej bedzie w calosci kontrolowana przez rzad. Tam rzad rowniez ulokouje partyjniakow. Dlatego zadna prywatna firma nie zainwestuje/wybuduje za swe pieniadze w Polsce elektrowni ani weglowej ani atomowej.
    To polski rzad bedzie musial budowac elektrownie, budowac bogactwo i dobrobyt panie Kasprowicz albo nastana ciemnosci. Co byc moze nie bedzie to przeszkoda bo ludzie i tak juz ciemni.

  39. @Luap
    Trudno się nie zgodzić

    @Marcin
    Popatrzmy na tą część gospdoarki, której nie „oddano”. Zobaczmy jak sprawnie funkcjonuje i jakie korzyści przynosi obywatelom oraz ile rokrocznie trzeba do niej doplacać. A teraz zastanówmy się co by było gdyby całość gospdoarki w rękach polskich została (do tego bez doplywu kapitału bo tego nie było po dekadach drenażu).
    Innymi slowy wolałbym, żeby PKP były w rekach Deutsche Bahn bo jeżdizłbym nowymi składami, szybko i punktualnie. A tak mam chaos, opoźnienia, strajki, sprzet kupowany bez sensu (Pendolino).
    To z grubsza odpowiada na pytanie czemu państwowe to złe. Prywatne parki i drogi też świat zna i całkiem niexle to dziala. Można dzielić i prywatyzować.
    Nie rozumie Pan, że sposób zarzadzania zalezy ściśle od czegoś co się anzywa rządność. A w firmach państwowych i wielkich korporacjach rzadność jest z definicji zaburzona ze względu na brak własciciela. Więc ekonomiści nic tu nie poradzą i firmy bez własciciela bedą na dluższą metę źle zarządzane – co widzimy wokół.

    @axiom
    Do przemyslenia: a jakby tak LOT był prywatny to by partyjniaków zatrudniali?
    „Jakie to zasoby sa uwalniane ??? ” Jak to jakie – kapitał i praca.
    Firmy prywatne moga być monopolami, ale ich kontroluje UOKiK (dość skutecznie) w przeciwieńsrtwie do kontroli nad monopolami państwowymi, które robią co chca (na ten przykąłd Orlen).
    Upieram się, że firmy państwowe dostają pomoc bo dostają. Lot to tylko 1 przykład.
    „Co zostalo zabrane prywatnym przedsiebiorcom ??? CIT wynosi tylko okolo 35 mld zl ” Jak rozumiem dla Pana to drobne… No i nie zapominajmy, że CIT to nie wszystko.
    Co do pomocy dla przedsiębiorst wogóle, a firm zagranicznych w szczególności zna Pan moje poglądy – i jak Pan wie jestem mocno przeciw więc dziwie się ciągłym sugestiom jakby bym tkai stan rzeczy poperał.
    „Aha, Chiny sa za duze zeby je zauwazyc” – alez skąd. Tam mój argument jest potwierdzony w pełnej krasie. Kilka dekad budowania gospodarki według Państwa pomysłów skutkujące kilkoma falami głodu i ludobójstwa. W końcu rzadzacy ida po rozum do glowy i uwalniają trochę gospdoarkę co powoduje, że Chiny powoli zaczynają zmierzać w kierunku swojej naturalnej pozycji – choc ciągle bardzo im daleko 91/6 światowej gospodarki)
    Wiekszość długu Gierka była konsumpcyjna. Za coś trzeba bylo kupowac te pomarańcze.
    A co do elektrowni – prywatny kapitął by to zbudował, tylko niestety państwowy interwencjonizm na rynku energii czyni takie inwestycje nieopłacalnymi. Z tego samego powodu niedlugo zgaśnie nam światło jak linie przesyłowe siądą. A siądą bo nie opłaca się w nei inwestować bo stawki na rynku są regulowane.

    @trasat
    1. A ja bym dodał do tej listy: nauczycieli, mundurowych, administrację.
    2. Cieszę się, że nie jest Pan zwolennikiem tych rzeczy i wdzięczny bylbym za nieprzypisywanie mi skłonności do ideii mi obcych. „dostęp do bogactwa w kapitaliźmie rynkowym nie jest taki sam dla bogatych jak dla biednych”. A w jakim ustroju biedni i bogaci mają równy dostęp do bogactwa? Przecież to z definicji jest tak, że bogaty ma większy dostep do bogactwa. Więc to zdanie jest prawdziwe dla każdego ustroju.
    3. Nie prawda
    4. Prosze poczytac o Chinach w mojej odpowiedzi do axioma.
    5. No ale moment jak mieliśmy taką nowoczesność to miedzynarodowa blokada powinna doprowadizć do tego, że to reszta świata nie bylaby w stnaie dotrzymać nam kroku nie mogąc się wzorować na naszych nowoczesnych i innowacyjnych rozwiązaniach. Skoro blokada nam szkodziła to moze jednak ta innowacyjność nie byla nasza tylko importowana (jak często dzisiaj)
    6. Nie prawda
    7. Nikt nie zmusza. Nigdy tez nie pisałem, że chcialbym Pana zatrudnic choćby za wode i kromke chleba – za malo wiem o Pana kwalifikacjach.
    8. I musi na to zuzywać 60% PKB? Bo ja jak pamiętam z historii to były państwa, które swietnie sobie z tym radziły za 10% PKB
    9. Nie ma czegoś takiego jak bogate państwo – chyba, że ma Pan na mysli państwo posiadające caly majątek w kraju. To już przerabialiśmy i za bogato to u nas nei bylo.
    10. A pieniądze na zatrudnienie tych bezrobtnych? Slyszał Pan o baronie Munhausenie co się wyciągła z bagna za własne wlosy? By zatrudnić bezrobotnych nalezy obnizyc koszty pracy.

  40. @ Tomasz Kasprowicz
    ” A w firmach państwowych i wielkich korporacjach rzadność jest z definicji zaburzona ze względu na brak własciciela.”
    Wlasnie, dotknal Pan rzeczywistego problemu. Lepiej oddac PKP Deutze Bahn niz dobrze gospodarowac nia w Polsce. To jest wlasnie polactwo, czyli mam w doopie wszystko co jest spoleczne. Na tym wlasnie polega dramat Polski.
    Nie wiem czy to Pan kiedykolwiek zrozumie. Pranie mozgu przez 20 lat robi swoje, rodacy dotad nie wiedza o tym ze o to by kraj dobrze funkcjonowal trzeba dbac o dobro spoleczne.

  41. @ Luap
    „Nie pisz o RFN-lepiej znasz ksiezyc,a o roli kapitalu-to nie wiesz co piszesz.”
    No wlasnie, tumanienia Polakow w prasie jest dosyc, nie musisz wpadac na to forum zeby i tutaj to robic. RFN w rekach obcego kapitalu!!!! Jeszcze tego nie grali. Pewnie Kulczyk wykupil RFN? Jakos jezdze po swiecie i nie moge spotkac Niemcow szwedajacych sie po zmywakach. Pewnie nauczyli sie jezyka polskiego i udaja Polakow? Ja nie wiem ludzie kto wam placi za to sciemnienie? Rozumiem ze trzeba pisac artykuly na zamowienie, ale zeby zabierac glos na forum udajac ze sie ma racje, to przeciez jest chore.

  42. @ trasat
    „System federalny w Niemczech oznacza zas marnotrawstwo pieniedzy na krajowe (landowe) rzady i parlamenty.”
    Zauwaz ze mimo iz ten system federalny jest w RFN-ie i landy dubluja adminisracje ktora niepotrzebnie sie rozdwaja, oni i tak dobrze funkcjonuja.
    To wynika z historycznych uwarunkowan. Juz widze jak cos takiego funkcjonowaloby w Polsce. Mysle ze udzielni ksiazeta wkrotce by zaczeli stosowac zasade: szlachcic na zagrodzie rowny wojewodzie i Polska szybko by miala wojne domowa. Mam nadzieje ze nikt nie zechce tworzyc w Polsce landow? Chociaz znajac pomyslowosc rodakow w zakresie okradania siebie nawzajem jest calkiem prawdopodobne ze i do tego dojdzie.

  43. @T. Kasprowicz
    1. Prosze poczytac np. o katstrofalnych wrecz probach prywatyzacji kolei w W. Brytanii, ktore skonczyly sie tym, ze infrastuktura, czyli tory, dworce, pociagi etc. jest dzis w W. Brytanii panstwowa, a sektor prywatny tyko ja eksplotatuje, pod czujnym okiem panstwa, a calosc, zdaniem ekspertow od kolejnictwa, funkcjonowalaby zncznie taniej i lepiej jako 100% wlasnosc panstwa. W Europie koleje najlepiej dzialaja przeciez tam, gdzie sa one panstwowe (Francja – SNCF i Niemcy – DB), podobnie jak przewozy pasazerskie w USA (Amtrak).
    2. Glod i ludobojstwo sa najczesciej spotykane tam, gdzie dotarli zachodni Europejczycy. Poznalismy to w Polsce dosc dobrze na przykladzie Krzyzakow. Prosze tez poczytac np. o licznych kleskach glodu w Indiach (Bengal!) oraz o Holokauscie Kongijczykow pod rzadami krola Belgow, niejakiego Leopolda (wymordowano wowczas pomiedzy 10 a 20 milionow Kongijczykow, a wiec byl to najwiekszy zbiorowy mord w historii ludzkosci, a na nim to wlasnie Belgia zbudowala swe obecne bogactwo). Takze jedyny znany w historii przypadek wymordowania calego narodu Tasmanczykow przez brytyjskich przestepcow zeslanych na te wyspe.
    3. Chiny probowaly sie modernizowac na wzor zachodni juz w latach 1930tych (Sun-Jat-Sen), ale przeszkodzili im wtedy Japonczycy, a wiec nic dziwinego, ze poszli oni (Chinczycy) za komunistami. A ze USA zamiast uznac w roku 1949 rzad Mao-tse-Tunga, popierala z uporem godnym lepszej sprawy ‘rzad’ Czang-Kai-Szeka i jego klike z Tajwanu, to nic dziwnego, ze Chiny (ChRL) zmuszone byly do autarkii, ktora znacznie opozniala ich rozwoj. Ale kiedy prezydent Nixon uznal wreszcie rzad w Pekinie, to Chiny otworzyly sie na swiat i dzis sa juz najwieksza realna gospodarka swiata i fabryka swiata, tak jak to bylo z W. Brytania w wieku XIX i z USA w wieku XX, a to znaczy, ze wkrotce beda Chiny takze dominowac militarnie. Oznacza to dla Polski glownie koniecznosc wystapienia z NATO i rozwazenia sensu pozostawania w UE.
    4. Nauczycieli? Oni w Polsce, jak zwykle, zarabiaja grosze, stad tez jest dalej negatywna selekcja do tego zawodu (takze do zawodu nauczycieli akademickich). O mundurowych juz pisalem, szczegolnie o generalicji i wyzszych oficerach oraz takze o administracji panstwoweej i ‘samorzadowej’, szczegolnie zas o koniecznosci likwidacji w niej wiekszosci wyzszych stanowisk, czyli dyrektorskich i prezesowskich, a takze o koniecznosci likwidacji senatu i ograniczenia ilosci poslow do maximum 100 a ministrow do max 10.
    5. Mam na mysli dostep do mozliwosci stania sie bogatym, czy chocby zamoznym. W racjonalnym systemie nie byloby np. dziedziczenia kapitalu, a dziedziczylo by sie tylko najwyzej mieszkanie, samochod, jakies oszczednosci, ale nie wiecej niz powiedzmy milion obecnych PLN. Przeciez dzis nie ma rownych szans na starcie – system spadkowy oraz edukacyjny powoduje to, ze wspolczesny kapitalizm nie ma wiele wspolnego z konkurencyjnym systemem rynkowym, gdyz przypomina on taki maraton, w ktorym najbogatsi maja do przebiegniecia mniej niz kilometr (niektorzy z potomstwa bogaczy to praktycznie od urodzenia stoja juz na mecie), wiekszosc musi w nim przebiec conajmniej 40 kilometrow, a najbiedniejsi nie sa w ogole dopuszczani do tego wyscigu.
    6. Raz jeszcze powtarzam, ze nie ma dziś polskiego przemysłu (przemyslu, a nie rzemiosla!), a są dzis tylko w Polsce fabryki (wl. montownie), należące do zagranicznego kapitału. I nie ma też dziś w Polsce polskich zakładów przemyslowych o wysokim pzoiomie innowacyjności, gdyż nowoczesne technologie stosowane dziś w Polsce w fabrykach należacych do zagranicznego kapitału nie sa polskie, a importowane, a te polskie fabryki, które jeszcze ocalały, też są dziś skazane na używanie zagranicznej technologii, z braku nowoczesnej technologii rodzimej, jako iz nie ma dzis ani polskiej nauki (w znaczeniu ‘hard’ science) ani tez polskiej mysli technicznej.
    7. Polska to nie sa Chiny czy nawet Brazylia albo Rosja. Polska jest za mala, aby rozwijac sie samodzielnie, gdyz ma ona za maly ryek wewnetrzny, aby oplacalo sie w niej produkowac wszystko – od gwozdzi i srubek oraz mebli czy cegiel po uklady scalone, mikroprocesory i szerokokadlubowe samoloty dlugodystansowe. Stad tez taki kraj jak Polska mozna latwo zniszczyc blokada gospodarcza.
    8. Raz jeszcze powtarzam, ze lotnictwo (od fabryk samolotow po linie lotnicze) na całym świecie jest dotowane przez państwo, gdyż np. nie ma w zasadzie różnicy między cywilnym a wojskowym samolotem transportowym, a poza tym, to firmy takie jak np. LOT są zapleczem kadrowym i infrastrukturalnym dla lotnictwa wojskowego (nie tylko piloci, ale także np. mechanicy, oraz lotniska używane przez LOT).
    9. Nigdy bym nie chcial pracowac dla kogos w malej firmie, gdyz ona moze w kazdej chwili zbankrutowac i zostawic swych pracownikow ‘na lodzie’. Jesli juz musialbym pracowac dla kogos, to tylko w duzej firmie, z silnymi zwiazkami zawodowymi, czyli najlepiej panstwowej.
    10. Te 10% udzialu panstwa w PKB to bylo chyba w XVIII wieku. Dzis w Polsce to nie jest 60%, a ok. 40%, podobnie jak np. w Australii, Czechach, Hiszpanii, Irlandii, Kanadzie, Luxemburgu, Niemczech, Nowej Zelandii, Portugalii, USA czy W. Brytanii, a mniej niz w wielu znacznie od nas bogatszych panstwach, np.Austrii, Belgii, Danii, Finlandii, Francji, Islandii, Holandii i Szwecji! Niski udzial panstwa w PKB maja dzis tylko biedne, zacofane kraje III swiata. Patrz nizej – Udzial panstwa w PKB według The Heritage Foundation i The Wall Street Journal. (rok 2011):
    Argentina 24.7
    Australia 34.3
    Austria 49.0
    Bangladesh 15.9
    Belarus 49.6
    Belgium 50.0
    Brazil 41.0
    Bulgaria 37.3
    Burkina Faso 21.6
    Burma 8.0
    Canada 39.7
    Chad 22.1
    Chile 21.1
    China 20.8
    Colombia 26.5
    Croatia 40.7
    Cuba 78.1
    Cyprus 42.6
    Czech Republic 42.9
    Denmark 51.8
    Egypt 34.0
    Estonia 39.9
    Ethiopia 19.4
    Finland 49.5
    France 52.8
    Germany 43.7
    Ghana 42.4
    Greece 46.8
    Haiti 18.2
    Hungary 49.2
    Iceland 57.8
    India 27.2
    Indonesia 19.2
    Iran 28.3
    Ireland 42.0
    Israel 42.9
    Italy 48.8
    Jamaica 34.3
    Japan 37.1
    Jordan 36.1
    Kazakhstan 26.8
    Kenya 30.1
    Kuwait 31.8
    Latvia 38.5
    Lebanon 34.2
    Libya 43.0
    Lithuania 37.4
    Luxembourg 37.2
    Macedonia 34.5
    Malaysia 26.3
    Malta 44.8
    Mexico 23.7
    Moldova 41.6
    Mongolia 41.0
    Montenegro 48.8
    Morocco 29.1
    Mozambique 28.0
    Namibia 29.0
    Netherlands 45.9
    New Zealand 41.1
    Nigeria 30.0
    Norway 40.2
    Pakistan 19.3
    Panama 19.5
    Papua New Guinea 35.0
    Paraguay 14.8
    Peru 17.3
    Philippines 17.3
    Poland 43.3
    Portugal 46.1
    Qatar 27.0
    Romania 37.6
    Russia 34.1
    Saudi Arabia 29.1
    Serbia 44.0
    Seychelles 39.8
    Slovakia 34.8
    Slovenia 44.3
    South Africa 27.4
    South Korea 30.0
    Spain 41.1
    Sri Lanka 22.6
    Sweden 52.5
    Switzerland 32.0
    Turkey 23.4
    Ukraine 47.3
    United Arab Emirates 26.4
    United Kingdom 47.3
    United States 38.9
    Uruguay 28.0
    Uzbekistan 31.1
    Venezuela 34.0
    Vietnam 28.8

    9. Sa bogate panstwa, a sa one bogate bogactwem swych obywateli, np, kraje skandynawskie…

    10. Aby zatrudnic bezrobotnych, nie mozna obnizac dalej plac, gdyz wtedy obnizy sie jeszcze bardziej popyt, przez co wzrosnie bezrobocie i popyt jeszcze bardziej zmaleje. Bezrobocie mozna zwaczyc tylko zwiekszonymi, a nie zmniejszonymi wydatkami. Prosze spojrzec poza horyzont wlasnej firmy! Zgoda, obnizajac place, zwieksza Pan, ale tylko chwilowo, swe zyski, ale przez to obniza Pan tez popyt na dobra i uslugi produkowane przez inne firmy, ktorych klientami sa przeciez panscy pracownicy, przez co zmniejsza sie takze, po pewnym czasie, popyt na panskie wyroby, a wiec musi Pan zwolnic pracownikow, zwiekszajac tym samym bezrobocie, a wiec jeszcze bardziej zmniejszajac popyt. Po prostu panski (i moj zreszta tez) interes jako indywidualnego przedsiebiorcy nie jest zgodny z interesem przedsiebiorcow, jako calosci. Owa niewidzialna reka rynku tu wyraznie dziala, ale nie tak, jak to opisywal Smith, a raczej tak, jak to opisywali Marx i Galbraith. Po prostu myli Pan prawa fizyki z prawami ekonomii – w fizyce nie da sie poruszyc ciala makro, nie majac punktu ‘zaczepienia’ (przylozenia), ale w gospodarce znane jest doskonale tzw. lewarowanie, czyli budowanie firmy praktycznie z niczego, a nawet z mniej niz z niczego, czyli z dlugu.
    (Lewarowanie to wykorzystanie mechanizmu dźwigni finansowej podczas inwestowania w instrumenty finansowe. Lewarowanie polega na wygenerowaniu dużo wyższych zysków przy dość niewielkim wkładzie początkowym. Technicznie lewarowanie działa na zasadzie kredytu, który udziela broker na otwarcie pozycji pod zastaw depozytu początkowego. Im wyższy lewar, tym większe można otworzyć pozycje i większe mogą być zyski. Takie działanie wiąże się niestety z dużym ryzykiem, ponieważ im szybciej zyskujemy, tym szybciej możemy stracić. Jednakże odpowiednio efektywne zarządzanie konkretną pozycję, może zmniejszyć ryzyko poniesienia stary oraz przyczynić się do wygenerowania znacznie większych zysków – Wyborcza.biz>Słownik).
    Pozdrawaiam.

  44. @axiom1
    1. Racja, ze przedsiebiorcy, ktorych jedynym celem jest maksymalizacja zysku, nie sa w stanie zbudowac bogactwa panstwa, rozumianego takze jako dobrobyt jego wszystkich obywateli. Po prostu tzw. niewidzialna reka rynku, na ktora powoluja sie od lat liberalowie, nie istnieje i nigdy nie istniala. Zgoda, wspomnial o niej kiedys Adam Smith, ale to bylo w XVIII wieku, a ten uczony pan byl przeciez profesorem filozofii moralnej, a nie ekonomii…
    2. Masz takze racje wskazujac Luapowi na fakt, ze w przypadku, gdy olbrzymia wiekszosc akcji danej spolki (kompanii – ang. company) jest rozproszona wsrod drobnych posiadaczy (‘ciulaczy’), to wystarczy czesto miec tylko okolo 10% owych akcji, aby efektywnie rzadzic firma, gdyz na zebraniach, na ktorych wybierany jest zarzad spolki, na ogol obecni sa tylko przedstawiciele nieznacznej i nieliczacej sie z tego powodu mniejszosci owych drobnych ciulaczy, a ze w glosowaniu licza sie w tym przypadku nie ludzie, a akcje, to czesto wystarczy nawet ten, wydawalo sie smieszny 10% udzial, aby miec wiekszosc w zarzadzie firmy, a tym samym faktycznie o niej decydowac.
    3. Zadna prywatna firma to dzis nie zainwestuje/wybuduje za swe pieniadze w Polsce (i praktycznie wszedzie) elektrowni ani weglowej ani atomowej czy wodnej bez gwarancji panstwowych, gdyz budowa takiej elektrowni oznacza zamrozenie bardzo duzego kapitalu na wiele lat, czesto nawet 10 i wiecej.
    @Marcin
    1. Zgoda, ze aby kraj dobrze funkcjonowal, to trzeba przede wszystkim dbac o dobro spoleczne. Prywata zniszczyla I RP oraz przyczynila sie decydujaco do kleski II RP.
    2. Przesiebiorstwo PKP bardzo dobrze funkcjonowalo jako firma panstwowa w II RP oraz w PRLu, az przyszedl w roku 1989 L. Balcerowicz i stwierdzil, ze kolej jest anachronizmem, gdyz jest ona panstwowa… 🙁
    3. Niemiecka gospodarka jest w rekach Niemcow, Francuska w rekach Francuzow, a Wloska w rekach Wlochow. Stad tez dzis nie spotyka sie w W. Brytanii ani Niemcow, ani Francuzow ani tez Wlochow pracujacych jako pomywacze i sprzataczki, a na tych stanowiskach pracuja zas w W. Brytanii Polacy, gdyz gospodarka Polski nie nalezy od roku 1990 do Polakow.
    4. Zgoda, niemiecka gospodarka daje sobie dzis jakos rade, mimo olbrzymiego marnotawstawa zwiazanego z systemem federalnym. Ale konkurencja Chin wymusi niebawem na Niemczech rezygnacje z tego systemu. Oczywicie, mozliwe jest tez, ze Niemcy z niego nie zrezygnuja, ale wtedy to upadnie ich gospodarka, nie dajac sobie rady z chinska konkurencja, juz nie tylko cenowa, ale takze jakosciowa! Przyklad Japonii wskazuje, ze Azjaci (tu glownie Chinczycy, Japonczycy i Koreanczycy) szybko awansuja z konkurowania nizsza cena do konkurowania takze i wyzsza jakoscia! Czekam np. na pojawienie sie chinskiego odpowiednika Lexusa!
    5. Tenencja do autonomii Slaska to powielanie niemieckiego modelu landow (krajow), tyle ze w znacznie biedniejszym panstwie!

  45. Przeglądając na szybko dyskusję chciałbym – bez jakiegoś wielkiego zadęcia i bez ochoty do bardzo pryncypialnych stwierdzeń – poprzeć przykłady kagana, tzn. Korei Płd., Tajwanu i Singapuru oraz dodać Japonię, USA, Niemcy, Francję i pewnie jeszcze duzo krajów. W wymienionych państwach bardzo widoczny był i jest wpływ „państwa” na pozytywny rozwój i zmiany w gospodarce. To już było tutaj pisane, m.in. przeze mnie, ale niestety Gospodarz jest człowiekiem zajętym i pewnie musi segregować docierający do niego tzw. szum informacyjny. W zwiazku z tym nawet jak raz-dwa razy coś czytał to nie mając czasu na weryfikacje informacji podawanych przez czytelników swojego bloga po prostu ich nie przyjmuje do wiadomości. Tak bezpieczniej… 😉
    Piszę tutaj o roli zamówień przemysłu zbrojeniowego w rozwoju przemysłu elektronicznego i informatyki ale też np. przemysłu lotniczego. Najlepszym przykładem USA. Przemysł fotowoltaiczny to jeden z ostatnich przykładów z terenu Niemiec, ale przecież nie jedyny. W Japonii rola MITI we wszystkich dziedzinach gospodarki. Cały rozwój Korei Płd. to jeden wielki przykład na rolę państwa. Przemysł elektroniczny na Tajwanie, który ze względu na olbrzymią część produkcji całego świata w dziedzinach, na których postanowiono się skoncentrować jest przykładem absolutnie nie do pominięcia. W Francji Areva. Itd., itp.

    Przekonanie, jakie wyraża Gospodarz na temat uniwersalnie złej i marnotrawczej roli zaangażowania państwa w gospodarkę jest najzwyczajniej błędne i myślę, że wynika z tak wielu złych przykładów znanych Mu z obszaru RWPG. Szkoda, że Gsopodarz nie pozwala sobie na zaabsorbowanie nowych informacji w tej dziedzinie a dotyczących innych obszarów świata.

  46. „zza kałuży” a nie „zza kałży” – proszę moderatora o korektę poprzedniego wpisu

  47. Na koniec nieco o tzw. niewidzialnej rece rynku, na ktora powoluja sie od wielu wielu lat liberalowie. Otoz w rzeczywistosci, to ona nie istnieje i nigdy nie istniala. Zgoda, wspomnial o niej kiedys Adam Smith, ale to bylo w XVIII wieku, a ten uczony pan byl przeciez profesorem filozofii moralnej, a nie ekonomii i rozumial ja jako automatycznie dzialajacy mechanizm zapewniajacy rownowage na rynku. Tyle, ze dzis dokonale wiemy, ze kapitalizm charakteryzuje sie stala nierownowaga na rynku, a powoduje ja pogon za zyskiem, ktora z jednej strony zacheca do zwiekszania produkcji, a z drugiej do obnizki plac i redukcji zatrudnienia.
    Powoduje to jednak permanentny w kapitalizmie nadmiar towarow na rynku – zarowno na rynku dobr i uslug, jak tez i na rynku pracy, gdyz brak jest dostatecznego popytu, czyli takiego, ktory pozwolil by na doprowadzenie do rownowagi popytu z podaza. Stad tez mamy w kapitalizmie owe cykliczne kryzysy nadprodukcji i praktycznie permanentne bezrobocie.
    Aktywna polityka panstwa, szczegolnie po II Wojnie Swiatowej, pomogla w znacznej redukcji bezrobocia i obnizenia amplitudy owych cykli koniunkturalnych, ale ze byla ona wymuszona glownie istnieniem ZSRR, a wiec tzw. II Swiata w ktorym nie bylo bezrobocia, to zaraz po zniszczeniu ZSRR, kapitalisci doszli do wniosku, ze mozna zrezygnowac z interwencjonizmu panstwowego, gdyz (ich zdaniem) obniza on zyski poprzez (zdaniem kapitalistow) zbyt wysokie place i zbyt niskie bezrobocie.
    Jednakze, jak to zreszta nalezalo sie spodziewac, nizsze place oraz wyzsze bezrobocie obnizyly popyt i tym samym wtracily swiatowa gospodarke, a szczegolnie gospodarki Ameryki Polnocnej, Europy Zachdniej i Japonii, w dlugotrwala recesje, z ktorej nie da sie wyjsc uzywajac ortodoksyjnych narzedzi takich jak np. manipulacja stopami procentowymi czy tez ciecie plac i wydatkow panstwowych, gdyz te ostatnie tylko obnizaja popyt, a wiec dalej poglebiaja recesje, a nawet zerowe stopy procentowe nie sa zacheta do inwestowania, kiedy przedsiebiorcy nie widza sensu w inwestowaniu, gdyz nie spodziewaja sie, ze pograzona w glebokiej recesji gospodarka, pozwoli im na uzyskanie jakiegokolwiek zysku z owych inwestycji, jako iz sklonnosc do inwestowania nie jest tylko funkcja wysokosci stop procentowych, ale glownie jest ona funkcja spodziewanych w przyszlosci zyskow. Jesli wiec nie ma widokow na zysk, to inwestowanie nie ma sensu dla prywatnego przedsiebiorcy, np. takiego jak ja.
    Oznacza to, ze bez interwencji panstwa, czyli bez wielkich inwestycji panstwowych, obliczonych na rozruszenie gospodarki, nie da sie wyjsc z obecnej swiatowej recesji. A ze gospodarka Polski jest dzis czescia swiatowej gospodarki, to kryzys w Ameryce Polnocnej, Europie Zachodniej i Japonii jest dzis takze kryzysem w Polsce. Sami tego zreszta chcielismy obalajac PRL i reaktywujac kapitalistyczna II RP, z niewielkimi tylko, glownie kosmetycznymi zmianami, zapominajac, iz PKB owej II RP dopiero w roku 1938 doszedl do poziomu PKB Ziem Polskich z roku 1913 i ze kapitalizm w Polsce oznaczal na ogol powszechna biede dla Polakow.

  48. Istota działalności gospodarczej sprowadza się do wytworzenia tyle, ile potrzeba i rozsadnego ( jak napiszę „sprawiedliwego” to się będą czepiać słowek ) , proporcjonalnego do wkładu podziału tego, co wytworzono pomiedzy członków społecznosci. Za nierozsadne uwazam to, iż nieliczni biora wielokrotnie więcej niż są w stanie skonsumować a liczni dostaja za mało, by godnie zyc. Tworzy sie system „wtórnego” zagospodarowania nadwyzek pierwszej grupy – staraja się upchnąc swe nadwyzki grupie drugiej, ale oczywiscie niw „za darmo” tylko „na kredyt”.
    A skąd ci drudzy mają brać na zwrot „pozyczek” skoro na bieżące potrzeby nie starcza.
    Proszę tylko rozróżnić pojęcie „pożyczki” w moim rozumieniu od potocznego rozumienia pożyczki, która polega na tym, iż „niecierpliwi”, którzy chca mieć coś wcześniej pozyczają od „cierpliwych”, którzy wolą najpierw odłozyć potrzebną kwotę a późnie nabyc to, co chcą.
    Jeszcze jedno – proszę nie przenosić doswiadczeń z działalności małej firmy na gospodarkę kraju, gdyz pewne rozwiazania zbawienne dla losów małej firmy zastosowane w skali gospodarki kraju są dla niej zabójcze. Klasycznym przykładem jest obnizanie zarobków – poprawi rentownośc firmy ale w skali kraju staje się kamykiem uruchamiajacym lawinę, o której wielu z nas tu pisze

  49. @ trasat
    Ja bym chcial zaczac nowy watek: ukryte bezrobocie. Zaczne od tego ze polska wies nadal odstaje od tego co jest typowe dla krajow uprzemyslowionych, czyli procentu ludzi utrzymujacych sie z rolnictwa.
    Nastepna sprawa jest studiowanie ponad potrzeby rynku, czesto w kilku kolejnych zawodach, co zamraza na okres kilku lat presje na rynek pracy a czego w statystykach sie nie liczy jako ze student nie jest na wlasnym utrzymaniu, a tym bardziej nie placi panstwu podatkow. Juz podnosilismy sprawe nadmiaru administracji roznych szczebli mimo postepu technologicznego ktory z racji silnego lobby zwiazkowego nie usprawnia prac biurowych, bo przeciez „komputer nie bedzie nas ustawial”.
    Popularne haslo na zachodzie ktore tez i w Polsce zaczyna sie pojawiac wsrod promotorow bezkrytycznego powielania bledow zachodu ze: „kazdy czlowiek srednio 7 razy zmienia zawod” to wieczne uczestnictwo w kursach zawodowych ktore przepychaja sfrustrowana mase bezrobotnych z jednego skrajnie roznego zawodu do innego, bo akurat ktos oglosil ze teraz potrzebujemy na przyklad kucharzy.
    Pozdrawiam

  50. Marcin
    5 marca o godz. 8:46
    Jakoś „niewidzialna ręka rynku” absolutlnie nie działa w dziedzinie oświaty.
    Tutaj podaż pod względem asortymentowym całkowicie rozmija się z potrzebami gospodarki, że o jakości oferowanego „towaru” nie wspomnę !
    Np. w Niemczech znaczący, o ile nie decydujący wpływ na to , w jakich specjalnościach i w jakiej ilości absolwentów szkolą poszczególne uczelnie mają zasiadający w radach tychze uczelni przedstawiciele róznych dziedzin gospodarki z danego terenu.
    U nas związku nie ma żadnego – uczelnia szkoli jak najwiecej studentów a wykładane przedmioty raczej mają wypełnic pensum dydaktyczne pracowników naukowych nuiż potrzeby zawodu.

  51. @kaesjot
    1. Gospodarka nie moze sie opierac na lichwie – to jest chyba oczywiste, ale nie dla zawodowych politykow i akademickich ekonomistow.
    2. Podobnie jest te z wiedza ekonomiczna zawodowych politykow i akademickich ekonomistow, ktorzy nie sa w stanie pojac, ze obnizanie zarobków to moze poprawi (ale tylko na krotko) rentownośc poszczegolnych firm, ale w skali kraju staje się kamykiem uruchamiajacym lawinę bezrobocia i recesji.
    3. Po prostu wspolczesni zawodowi politycy nie wiedza i nie chca wiedziec, ze kapitalizm jest systemem nieracjonalnym z samego zalozenia, i ze bez znacznej kontroli ze strony panstwa generuje on tylko biede i bezrobocie, co dzis widac nie tylko, jak dawniej w (relatywnie) biednych krajach takich jak np. Polska, ale takze i w USA a nawet w Niemczech.
    4. Zgoda, ze owa „niewidzialna ręka rynku” absolutnie nie działa w dziedzinie oświaty. Ktos madry kiedys powiedzial, ze kapitalizm moze wyprodukowac doskonala paste do zebow, ale zawodzi zupelnie, kiedy trzeba ‘wyprodukowac’ uniwersalny system opieki dentystycznej, czyli taki, ktory zadba nie tylko o najbogatsze 10% ludnosci. I dlatego wlasnie potrzebne nam jest panstwo i podatki, przy czym panstwo najbardziej potrzebne jest przedsiebiorcom i ogolnie bogaczom, gdyz to oni najwiecej straca na jego upadku, po ktorym nastapi przeciez ogolna grabiez, a jej pierwszymi ofiarami stana sie wlasnie najbogatsi, ktorych okradna i wymorduja w momencie upadku panstwa i prawa ci, ktorych owi bogacze wynajeli do pilnowania swych osob i swych majatkow. Stad tez narzekajac na podatki, przedsiebiorcy tacy jak P. Kasprowicz nie rozumieja, ze im wyzsze podatki, tym lepiej jest dla klas posiadajacych, gdyz tym wieksza jest szansa na przetwanie status quo, czyli kapitalizmu i tzw. liberalnej demokracji, czyli systemu pozwalajacego najbogatszym nie tylko zachowac ich majatki, ale tez je dalej pomnazac.
    @Marcin
    1. Ukryte bezrobocie na wsi jest znane w Polsce od lat. Przed wojna (w latach 1918-1938) Polska miala olbrzymią nadwyżkę osób na wsi – od 2 milionów według Instytutu Gospodarstwa Spolecznego do 8 milionów według Juliusza Poniatowskiego (b. przedwojennego ministra rolnictwa). Ta nadwyzka nieco sie zmniejszyla w latach PRLu, ale nie znikla, gdyz nawet w PRLu nie zdolano przeprowadzic unowczesniena polskiego rolnictwa, a pojawila sie ona znow po roku 1989, i bylaby dzis jeszcze wieksza niz przed wojna, gdyby nie masowa, wielomilionowa emigracja z Polski, szczegolnie po roku 2004.
    2. Studia wyzsze, jako metoda na chwilowe zmniejszenie bezrobocia, to znana metoda, ale tylko na krotka mete, szczegolnie w zacofanych krajach takich jak Polska, ktore naprawde nie porzebuja milionow specjalistow z wyzszym wyksztalceniem, skoro ok. 70% Polakow jest (i ma dalej byc w/g np. ministra Rostowskiego) zatrudniona w sektorze malych i srednich przedsiebiorstw, ktory to sektor w Polsce jest zdecydowanie ‘low tech’, czyli ze nie potrzebuje on z definicji specjalistow z wyzszym wyksztalceniem.
    3. Odrebna sprawa jest tez skandalicznie wrecz niski poziom polskich wyzszych uczelni, szczegolnie prywatnych, spowodowany umasowieniem wyzszych studiow, aby mozna bylo, chocby tylko przez kilka lat, nie zaliczac milionow mlodych Polakow do bezrobotnych, dajac im formalnie status studenta. Ale przeciez wiadomo, ze tylko gora 20% ludnosci ma predyspozycje do ukonczenia studiow wyzszych, a wiec olbrzymia wiekszosc obecnych absolwentow polskich wyzszych uczelni to sa niedouczeni pseudospecjalisci, glownie zreszta z dziedzin humanistycznych, a wiec bez szans zatrudnienia w swym ‘wyuczonym’ zawodzie.
    4. Podobna jest sprawa z tym wiecznym uczestnictwem w kursach zawodowych ktore przepychaja sfrustrowana mase bezrobotnych z jednego skrajnie roznego zawodu do innego, bo akurat ktos oglosil ze teraz potrzebujemy na przyklad kucharzy. A przeciez aby zostac dobrym kucharzem (zlym, to mozna byc bez kursow i bez praktyki w zawodzie), to trzeba miec w tym kierunku zdolnosci i zamilowanie (dobry wech, smak i wzrok, zdolnosci manualne, zmysl esteyczny etc.), skonczyc conajmniej 3 letnia szkole zawodowa w kierunku zblizonym do kucharstwa i odbyc conajmniej roczna praktyke w dobrej restauracji. Jajecznice, schabowego czy tez kanapke z szynka, to ja tez potrafie przyrzadzic i dobry rosol z kury ugotowac, ale to ze mnie szefa kuchni nie zrobi. Po prostu zawod mozna zmieniac, ale nie radykalnie, czyli z kucharza mozna zrobic np. barmana czy kelnera, z piekarza-ciastkarza, z ciesli-stolarza, z elektryka-elektronika, ale z hutnika nie zrobi sie fryzjera ani tez z gornika nie zrobi kuchatza, poza tak nielicznymi wyjatkami, ze nie ma co o nich pisac, gdyz one tylko potwierdzaja w/w regule.

  52. @Marcin
    Jaki procent populacji powinien mieszkac na wsi ??? Nie cytuj oficjalnych danych statystycznych zgnilego zachodu. Czy to ma byc jakis cel do osigniecia w Polsce ?

    Dane zachodnie sa zaklamane bo nie uwzgledniaja niewolnictwa tj immigrantow legalnych i nielegalnych. Np a USA, podobnie jest w Europie Zachodniej.
    http://www.ncfh.org/docs/fs-Migrant%20Demographics.pdf

  53. Axiom,Marcin.Wasze wypowiedzi dowodza ,ze o ksiezycu wiecie wiecej niz o RFN,roli kapitalu,zarzadzaniu krajem itp.Axiom-ty jestes tak pewny siebie,ze nawet twoj chory mozg nie potrafi kapnac:Deutsche Bank nie ma ani centa rzadowego kapitalu-w twoim jezyku znaczy ma gowno!Nie przypuszczalem ,ze bede dyskutowal z blaznami.Wy zmyslacie!!!!
    PS.Dr Kasprowicz-ma Pan silne nerwy-ja nie ptrafie dayskutowac z takimi intelektualnymi zerami.

  54. @Luap
    Uzywasz jezyka ktory jest synonimem pospolitego huliganstwa twego rejonu. To wasz slunzacy znak rozpoznawczy.

    Deutsche Bank dysponowl kapitalem 2 103 292 milionow Euro w 2012.
    Z czego akcjonariusze dali 55 805 mln Euro (2.65%) a klienci 2 047 490 milionow Euro (97.35%) !!!

    74% wkladu akcjonariuszy pochodzilo (koniec 2012) od instytucji a 26% od indywidualnych inwestorow.

    A wiec instytucje wplacajac zaladwie 41 295 milionow Euro kupily sobie prawo do zarzadzania 2 103 292 milionami Euro !!! (51 razy wiecej) ! Instytucje akcjonariusze DB zarzadzaja po przez zarzad i oczywiscie dla wlasnego wylacznie interesu. Oto kapitalimzm !!! Kasprowicz musi byc zachwycony.

    Jest oczywiste ze rzad Niemiec ma konta w Deutsche Bank ktorych zawartosc znacznie przekracza the 55 805 milionow Euro ktore wplacili akcjonariusze.
    **https://annualreport.deutsche-bank.com/2012/q1/consolidatedfinancialstatements/balancesheet.html**

    A teraz to jest ciekawe. Jak donosi Bloomberg Deutsche Bank dostal w 2009,… 1900 mld Euro od rzadu Niemiec jako pomoc. Nie wiadomo jak to zostalo zaksiegowane.
    **http://www.bloomberg.com/news/2013-01-31/germany-will-never-let-ecb-shut-deutsche-bank.html**

    A wiec kto rzadzi Deutsche Bank ???

    Luap biedaku, wystrzeliles juz dwa baki w dwa dni. Wczoraj ci sie nie udalo z BP. Dzisiej z Deutsche Bank. Na wiecej zaczepek nie beda odpowiadal.

  55. Axiom-daj to komus sprawdzic:wypisujesz bzdury.Uzylem g…,zeby ci uzmyslowic cos napisal 3.03.0o godz.14.49-jezyk chlewa.Aha-ustrzegaj sie bledow ortograficznych.Nie martw sie-ja ci juz nie odpowiem;szkoda czasu!!

  56. @ Luap
    „ja nie ptrafie dayskutowac”
    A czy cie ktos zapraszal do dyskusji?

  57. @Luap – ja ci nie kazalem dyskutowac na tym forum. Znalazles sie na nim na swe wyrazne zyczenie, a wiec nie narzekaj na innych z tego powodu, ze nie potrafisz na nim dyskutowac i nie obrazaj przy okazji innych dyskutantow, np. Axioma i Marcina.
    (Powtarzam, gdyz zgubilem literke w adresie).

  58. Ciekawostki na temat Deutsche Bank:
    1. Deutsche Bank jest drugim co do wielkości posiadaczem akcji Deutsche Bank. Największym posiadaczem akcji Deutsche Bank jest zaś Dekabank Deutsche Girozentrale, tyle, ze Deutsche Bank jest z kolei największym udziałowcem Dekabanku…;-)
    2. Po dojściu do władzy Adolfa Hitlera, zarząd Deutsche Banku wyrzucił w roku 1933 trzech żydowskich członków swego zarządu. W kolejnych latach, Deutsche Bank wziął udział w aryzacji przedsiębiorstw będących własnością Żydów. Według jego własnych historyków, bank ten był zaangażowany w 363 takich konfiskat.
    3. Deutsche Bank świadczył usługi bankowe dla Gestapo i dostarczał funduszy wykorzystywanych do budowy obozu Auschwitz i pobliskiej fabryki IG Farben w Dworach.

  59. @Deutsche Bank – c.d.
    Największym posiadaczem akcji Deutsche Bank jest zaś Dekabank Deutsche Girozentrale, czyli inaczej „czapka” nad tzw. Sparkassen (kasami oszczednosciowymi czyli inaczej bankami oszczednosciowymi typu dawnego polskiego PKO, przed jego czesciowa prywatyzacja), ktore z kolei sa wlasnoscia poszczegolnych niemieckich miast badz tez regionow. Wynika z tego wyraznie, ze Deutsche Bank jest de facto bankiem panstwowym.

  60. Co kolejnego przykładu, z bredni rodem – BP:
    The majority of BP investors are in the United States, where 38% of shares are held, while British investors hold 35% of shares. The remaining shares are held by investors worldwide.
    i
    Prime Minister Margaret Thatcher initiated the sale of an additional $12.2 billion dollars of BP shares, representing the government’s remaining 31% stake in the company

    Wszystko za
    http://en.wikipedia.org/wiki/Bp

  61. „A wiec kto rzadzi Deutsche Bank ???”
    Tak samo jak VW 🙂 – prywatni i instytucjonalni właściciele 🙂 a nie rząd.

  62. „Wynika z tego wyraznie, ze Deutsche Bank jest de facto bankiem panstwowym.”
    Komu wynika temu wynika 🙂 . Inni sobie spojrzą na ustalenia z walnego zgromadzenia wspólnikiów – tam trzeba ujawnić swoje akcje.
    Jak Panu wynika, to niech Pan dopisze akapit na wikipedie 🙂
    Inni wikipedyści zweryfijują.
    Ale wiem, wiem, wikipieda nie jest tak wiarygodnym źródłem, jak np brednie, jakie można wypisaywac w komentarzach na blogach :)))

  63. Kasprowicz musi byc zadowolony. 2.5 letnia Dominika nie dostala pomocy i juz nie obciaza systemu. W tym nie obciaza polskiego przedsiebiorcy ktory placi zaledwie 12% wplywow podatkowch. Kazdy grosz sie liczy. Podobnie 3 letni Bartlomiej przestal obciazac system z tego samego powodu co Dominika. Nie udzielono mu pomocy. Ale,… tyle jeszcze jest do zrobienia. Przeciez rodzice wspomagaja swe dzieci. To nie jest fair. To pozniej znieksztalca przenajswietsze rynki. Bo jedni otrzymuja tej pomocy wiecej inni mniej. I to co miesac, co rok i nawet przez dziesieciolecia. Panie Kasprowicz to trzeba ustawowo zabronic. Niech sie dzieciaki same wychowuja i utrzymuja a rodzice niech placa wieksze podatki. Tak aby odciazyc polskiego przedsiebiorce. Aby mogl on odetchnac, zaoszczedzic i wywiesc do gdzies do raju. Wtedy gospodarka ruszy, druga Japonia stanie sie faktem.

  64. Axiom musi być zadowolony. 2.5 letnia Dominika nei dostała pomocy bo axiom uciekł z Polski w obawie przed rozliczeniem za jego czyny z czasów PRL. Jego podatki nie zasilają systemu i dlatego Dominika umarla.

    @Marcin
    Z mojej strony niech ktokolwiek sobrze gospdoaruje PKP. Zgodizmy się jednak, ze dziś nikt nim dobrze nie gospdoaruje, a gdyby miał własciciela pewnie byłoby inaczej.

    @trasat
    1. A Pan jeżdził Amtrakiem? Bo ja niejednokrotnie i jakoś w zakresie jakości nie jestem przekonany…
    2. Owszem wiele było głodu i ludobójstwa z reki europejczyków. Jednak inne ludy świetnie dawały sobie rade same. Chiny, Kambodża, Japonia, itd itp
    3. Chińczyków do niczego niet nie zmuszal. To były ludobujcze pomysly ludzi, którym się wydawało, że wiedzą jak zbudować utopię. Rewolucji kulturalnej zachód nie narzucał.
    4. Zarabiają wcale nei tak najgorzej, pracują mało i maja liczne przywileje.
    5. Problem nierówności na starcie jest rzeczywiście poważny. Wydaje się trochę mniej poważny patrząc na statystyki – bogactwo rzadko trwa dlużej niż 2 pokolenia.
    6. Nie prawda
    7. Ale przecież nie była blokowan od awangardy gospdoarczej czyli całego bloku RWPG, który jak niektórzy twierdza wyprzedał USA.A może jednak to Zachód był jednak mocno do przodu.
    8. Maszyny i umiejętności lotnictwa wojskowego i pasażerskiego sa drastycznie inne. To jakby uznawać mechaników samochodowych jako zaplecze techniczne dla czołgow.
    9. Która tez oczywiście może zbankrutować i zostawić człowieka na lodzie.
    10. Bylo w XIXw. Dziś dzięki refolucji informatycznej daloby się osiągnąć tyle samo z amniej.
    11. Ekonomia popytowa Państwa zaślepia. Najpierw trzeba produkować, potem konsumować. Widać to doskonale na przykładzie Chin gdzie jakoś przy niskim popycie wewnętrznym gospodarka się rozwinęła – ciekawe czemu.

    Smith przez niewidzialną rekę rozumiał coś zupełnie innego niż mechanizm rownowagi. Chodziło mu o to, że kierując się własnym zyskiem uczestnicy rynku powodują, że system daje optymalne dla wszystkich wyniki. 9n amarginesie w XVIII w nei było profesorów ekonomii).
    Dalej Pan uprawia typową demagogię nie mającą nic wspolnego z ekonomią popełniając szereg typowych błędów. Odsyłam do książek – na poczatku popularny wykład w „ekonomii w jednej lekcji” Haliza

    @zza kałuży
    Istnieją pozytywne przyklady wplywu państwa na gospodarkę. Proponuję je zestawić z negatywnymi i porównać.
    Jelsi chodzi o przyklady Koreii itp trzeba jednak wyraźnie powiedzieć wyraźnie skąd się wział rozwój przemyslu. Poprzez tłumienie wzrostu płac budowano przewagę konkurencyjną. Dobre dla przemysłu – niewątpliwie tak. Dobre dla społeczeństwa – wątpliwe. I zupełnie pod prąd tego co wielu komentatorów pisze.

    @kaeesjot
    Już Smith pisał, że to co rozsądne w rodzinie nie może być nierozsądnym dla wielkiego królestwa. Próby obalenia logicznych dowodów bezsensowności pewnych działań na zasadzie „państwo to nei male przedsiębiorstwo” jest tanim chwytem bo nie precyzuje na czym polega róznica. A prawda jest taka, żeistotnych róznic nie ma.

  65. @Kasprowicz
    Okazujesz się być wyjątkowym chamem. Ktoś, kto sobie jaja i cyrk robi ze śmierci dziecka to wyjątkowa świnia.

  66. @MMK – no coz, prawda w oczy kole, np. ta, ze olbrzymia wiekszosc akcji Deutsche Bank jest w rekach panstwa, tyle ze nie bezposrednio, a poprzez wladze lokalne, glownie magstraty. Raz jeszcze okazuje sie, ze mit dominacji prywatnej wlasnosci na tzw. Zachodzie jest tylko mitem… 🙁

  67. Tomasz Kasprowicz
    6 marca o godz. 21:43
    Ma Pan firmę, zatrudnia pracowników a firma przynosi straty. Cenę na Pańską usługę dyktuje rynek – nikt Panu nie zapłaci znacząco więcej niż chcą za to Pańscy konkurenci.
    Przyczynami takiej kondycji Pańskiej firmy mogę być to, że:
    – płaci Pan swym pracownikom za dużo
    – Pańscy pracownicy są zbyt mało wydajni
    -jedno i drugie razem.
    Program naprawczy – podniesienie wydajności i/lub obniżenie płac skutkuje niższym jednostkowym robocizny. Rentowność firmy się poprawia, zaczyna przynosić zyski, pojawiają się środki na rozwój- przypominam, że kosztem obniżki ( bezwzględnej lub względnej ) wynagrodzeń. Jest jeszcze taka opcja, że pozbywa się Pan pracowników, którzy kosztują a mają znikomy lub wręcz zaden wpływ na przerób firmy. Oczywiste to, jak konstrukcja cepa !!!
    A teraz rozpatrzmy to w skali kraju, w którym 2/3 pracujących zarabia poniżej średniej. Ponieważ w Polsce 70% obywateli nie ma żadnych oszczędności ( tak kiedyś stwierdził w tv Marek Borowski a należy on do tych polityków, co to wiedzą co mówią ) przyjmijmy że ci co zarabiają mniej niż średnią krajową całość wydają na życie a wyższe zarobki pozwalają na odkładanie oszczędności. Obniżenie dochodów ( nieważne czy mniejsze płace czy większe podatki) WYMUSZA obniżenie poziomu konsumpcji czyli ZMNIEJSZENIE POPYTU przez 2/3 społeczeństwa a dla pozostałej 1/3 skutkuje jedynie obniżeniem poziomu oszczędności przy zachowaniu poziomu konsumpcji. Sumaryczny efekt – obniżenie siły nabywczej społeczeństwa i spadek popytu ze wszelkiego tego stanu konsekwencjami.
    Pracownicy Pańskiej f-my to 0,00001% ogółu zatrudnionych i jeśli Pan obniży im nawet o 50% wynagrodzenia to skutek w skali kraju wyniesie 0,000005% . A gdy wszystkim pracownikom w kraju obniżymy dochód o 3% to poziom konsumpcji spadnie o 2% co oznacza spadek zapotrzebowania na pracę i w efekcie utratę pracy przez kilkaset tysięcy ludzi a w konsekwencji dalszym spadkiem itd .
    O reakcji łańcuchowej Pan Doktor słyszał – być może nie, bo to za komuny uczyli nas o bpmbie atomowej.
    A zatem – są jakieś róznice czy nie ma ?

  68. @T. Kasprowicz
    1. Proszę się powstrzymać od ataków ad personam a szczególnie od wykorzystywania cudzej tragedii jako argumentu w dyskusji. To jest też do ZWO oraz Axioma… 🙁
    2. Tak, jeździłem Amtrakiem. Funkcjonuje on w USA lepiej niż prywatni przewoźnicy kolejowi. Może dla tego, że prywatny sektor, w pogoni za zyskami, wycofał się w USA z kolejowych przewozów pasażerskich.
    3. Zgoda, że Japończycy też byli kolonialistami, i to okrutniejszymi niż nawet Belgowie, ale to nie zmienia tego, że większość zła na naszej planecie spowodowali Anglicy, Francuzi, Niemcy, Belgowie, Holendrzy, Hiszpanie i Portugalczycy. Chiny zaś na nikogo nigdy nie napadły…
    4. Chińczyków okupowali kolejno Portugalczycy, Anglicy i Japończycy. Zgoda, że nie całe Chiny, gdyż to jest po prosty za duży kraj, aby nawet Japonia była w stanie go w całości okupować. Rewolucja kulturalna to była zaś walka o władzę wewnątrz KPCh. A co do utopii – w imię takich utopii jak np. “misja białego człowieka” wymordowano całe narody, np. Tasmańczyków.
    5. Polscy nauczyciele zarabiają nędzne grosze i nie mają większych przywilejów niż inni urzędnicy państwowi. Gdy mieli tak dobrze, jak pan to pisze, to pan by dziś był nauczycielem… 😉
    6. Zgoda, że problem nierówności na starcie jest rzeczywiście poważny. A bogactwo trwa zazwyczaj znacznie dłużej niż dwa pokolenia, tyle, że kolejne pokolenia coraz mniej się tym bogactwem chwalą.
    7. To gdzie jest ten polski Boeing, polski Intel, polski Siemens, polski BMW czy też polski Mittal?
    8. RWPG była raczej fikcją, gdyż z przyczyn militarnych, prawie każdy kraj Bloku Radzieckiego rozwijał się początkowo autarkicznie. Zachód był do przodu z oczywistych przyczyn, gdyż poza Czechami i NRD, to praktycznie nie było w Bloku Radzieckim wysokorozwiniętych państw. Marks nigdy nawet nie rozważał przejścia z feudalizmu do socjalizmu bez pominięcia kapitalizmu. Mao też się zorientował, co do tego błędu Lenina i Stalina, tylko nieco za późno. Ale lepiej przecież późno niż wcale!
    9. ‘Maszyny i umiejętności’ lotnictwa wojskowego i pasażerskiego NIE są drastycznie inne. Bombowce a szczególnie samoloty transportowe, rozpoznania elektronicznego i tzw. latające cysterny budowane są często na bazie samolotów pasażerskich, a w fabryce samolotów można wytwarzać równie dobrze samoloty cywilne jak też i wojskowe. Poza tym, mechanicy samochodowi są zapleczem technicznym dla czołgów, szczególnie ci od ciężarówek (silniki wysokoprężne) i maszyn budowlanych poruszających się na gąsienicach np. spycharki.
    10. Duża firma może zbankrutować i zostawić człowieka na lodzie, ale przedtem wypłaci ona swym pracownikom zaległe zarobki i godziwe odprawy.
    11. Rewolucja informatyczna nie ma nic do tego, ze najbogatsze i najlepiej rozwinięte kraje, mają dziś też (z reguły) największy udział państwa w gospodarce. Rewolucja informatyczna doprowadzić zaś musi do zmierzchu kapitalizmu, gdyż kto i za co będzie kupować, jeśli komputery i roboty zastąpią ludzi w pracy?
    12. Produkcja ma sens tylko wtedy, gdy jest na nią popyt. Dziś nie produkuje się “na magazyn”, jak to było w PRLu, a (przykładowo) fabryki Toyoty nie mają praktycznie rezerw materiałów, gdyż wszystkie materiały potrzebne do produkcji są do nich dostarczane na bieżąco. A co do Chin – gospodarka ChRL rozwinęła się dzięki eksportowi, czyli popytowi w USA i Europie oraz Australii…
    13. Smith przez ową ‘niewidzialną rękę’ rozumiał właśnie ów (realnie zresztą nieistniejący) “automatyczny” mechanizm równowagi, czyli że uważał on błędnie, iż kierując się własnym zyskiem, uczestnicy rynku powodują, że system daje optymalne dla wszystkich wyniki, czyli że znajduje się on w stanie równowagi, co jest w oczywisty sposób niezgodne z realiami. I gdzie ja tu uprawiam demagogię, wskazując, ze w kapitalizmie normalnym stanem gospodarki jest nadwyżka podaży nad popytem? Poza tym, to ekonomii, podobnie jak fizyki, nie da się wyłożyć w jednym wykładzie czy też w jednej broszurce.
    14. @zza kałuży – tak, istnieją liczne pozytywne przykłady wpływu państwa na gospodarkę. Jeśli zaś chodzi o przykład Korei Południowej, to trzeba wyraźnie powiedzieć, że tam postawiono na rozwój własnego przemysłu. I zgoda, że początkowo ograniczano tam wzrost płac i m. in. na tym budowano przewagę konkurencyjną. Ale to ograniczanie wzrostu płac było tylko chwilowe i pozwoliło na zbudowanie potężnej gospodarki, gdyż zwiększone w ten sposób zyski inwestowano w koreańskie fabryki, a nie, jak to się dzieje dziś w Polsce, wysyłano zagranicę. Okazało się to więc dobre dla społeczeństwa!
    15. (@kaeesjot) – rodzina jest głównie konsumentem, zaś gospodarka narodowa – producentem. Państwo można więc analizować jako przedsiębiorstwo, ale tylko jako bardzo duże przedsiębiorstwo (pomijając mini państewka typu Monaco). Pyta się pan też, na czym polega różnica między małą firmą a państwem? Otóż różnica ta jest wręcz zasadnicza, gdyż mała firma nie ma wpływu na warunki, w których ona działa, a państwo może zmieniać warunki, w jakich ta mała firma działa. Różnice są więc istotne i wręcz fundamentalne…

  69. @kasejot
    To jest wręcz oczywiste, że to, co wydaje się być racjonalne na szczeblu rodziny (gospodarstwa domowego) czy też firmy (szczególnie małej), jest nieracjonalne na szczeblu państwa (gospodarstwa narodowego) czy tez nawet dużej firmy. Poza twoim przykładem z obniżką płac, która daje tylko chwilowy wzrost zysku na szczeblu małej firmy, ale po pewnym czasie powoduje spadek jej zysków (a nawet jej bankructwo) z powodu spadku popytu, mamy też do czynienia z tzw. paradoksem oszczędności, czyli że oszczędzanie (rozumiane jako powstrzymywanie się od wydatków, czyli inaczej od konsumpcji) na szczeblu rodziny wydaje się być cnotą, ale w skali państwa oznacza ono spadek popytu, a więc też i recesję, a więc często nawet utratę źródeł utrzymania przez oszczędzającą rodzinę. Po prostu to samo zjawisko ma inne efekty jeśli zachodzi w małej skali, a inne, jeśli zachodzi w dużej skali. Pan Kasprowicz, jako doktor wszechnauk (PhD) wie to zresztą doskonale!

  70. @ Tomasz Kasprowicz
    „Z mojej strony niech ktokolwiek dobrze gospdoaruje PKP. Zgodizmy się jednak, ze dziś nikt nim dobrze nie gospdoaruje, a gdyby miał własciciela pewnie byłoby inaczej ”
    Zgadzam sie z tym ze jak chodzi o polskie koleje nikt dobrze nie gospodaruje.
    To wcale nie znaczy ze za te koleje nikt przed narodem odpowiedzialnosci nie ponosi. Sprobuje Panu pokazac kto ponosi odpowiedzialnosc za polskie koleje.
    Zaczne od legislacji: za to co sie stalo z PKP bezposrednia odpowiedzialnosc ponosi sejm i senat, bo dopuscili do tego ze zamiast rozliczac kolejne ekipy z niespelniania swoich funkcji wobec podstawowej dla narodu sprawy jaka jest strategiczna dziedzina czyli kolej szynowa, oni pierwsi ponosza odpowiedzialnosc. O tym jak traktuja swoje sprawy niech swiadczy zbiorka na pomnik przy sejmie dla psa obszczymurka o jednoznacznie rozumianej symbolice. Na tych osobach bynajmniej ospowiedzialnosc za stan rzeczy na kolei sie nie konczy. Obecna ekipa jest juz ponad 4 lata i w jej to czasie zdarzyla sie tragiczna w skutkach katastrofa. Innych przez przypadek dotad nie bylo, a tam wszystko po staremu, czyli „jazda panie gazda”.
    No wiec jezeli jeszcze nie doszlo kto tak na prawde powinien sie zajac tym co jest na kolei zle to tutaj wskaze: premier i prezydent. A oni jak zakleci milcza.
    Nie wiedza co zrobic? Znaczy ze sie nie nadaja na te stanowiska.
    Jak juz jestesmy przy sprawach dotyczacych odpowiedzialnosci wladzy za panstwo, moze wreszcie zaczniemy dyskusje o tym kto wreszcie powie (bez przeklenstwa) czy do k… ten rzad ma jakas koncepcje jak zlikwidowac dwucyfrowe bezrobocie i koniecznosc wyjazdu ponad 1 miliona obywateli na zmywak? Jak dotad dyskusja jest o tym gdzie mozna sie sprzeczac czy panstwowa wlasnosc srodkow produkcji czy prywatna, chociaz wiadomo ze mamy jednakowe zdanie. Bo ani ja, ani ktokolwiek inny nie jest wrogiem jednego czy drugiego sposobu likwidacji bezrobocia. Pytanie tylko: czy w sytuacji gdy praktycznie panstwowe srodki produkcji poszly sobie z wiatrem jest szansa na prace dla tych mniej gramotnych ktorzy wiadomo ze nie zaloza firm?

  71. Wizja Kasprowicza podobna jest do tej ktora mieli polscy himalaisci. Weszli na szczyt ale o drodze powrotnej nie mysleli.

    Podobna wizje ma Kasprowicz. Chce dalej wydymac pracownika, teraz, natychmiast aby zachlysnac sie zyskiem. A jutro ten pracownik juz nie kupuje i bizness Kasprowicza upada.
    Tak samo z pozbywaniem sie majatku narodowego. Transformacja do kapitalizmu bez wlasnosci. Za dochod w dniu sprzedazy pokolenia polakow beda placic.

    Podobnie z promocja pedalstwa co widzimy w Polityce. I z jakim zacietrzewieniam za jaka determinacja. Podejrzewam ze to byc moze w promocji pedalstwa przyszlosc Polski lezy. Byc moze beda sie rodzic nowe pokolenia polakow poczete w analnym seksie. Bardziej zdolne, bardziej innowacyjne.

    Pnie Kasprowicz, rozwazmy co by bylo idealne. Gdyby te 2.5 miliona bezrobotnych wyjechalo. Jaka to by byla ulga, prawda. A gdybe te 8.2 miliona emerytow i recistow postanowilo nie obciazac systemu Polska stala by sie rajem, prawdziwym cudem transfromacji. Tak nalezy sie spodziewac ze by umierali masowo ale wtedy byla by okazja dla prywatnego przedsiebiorcy. Dla firm pogrzebowych i przetworczych. Ile mydla i nawozow mozna by bylo tanio wyprodukowac…..

  72. trasat
    7 marca o godz. 0:58
    „15. (@kaeesjot) – rodzina jest głównie konsumentem, zaś gospodarka narodowa – producentem”
    Tego się po Tobie nie spodziewałem !
    Kto jest czlonkiem rodziny a kto pracownikiem gospodarki – no ???
    Ten sam człowiek !!!
    W „gospodarce” uczestniczy on w procesie wytwarzania dóbr, które następnie w „rodzinie” konsumuje. A o poziomie konsumpcji jego rodziny zależy m.in. to, jaki udział w efektach tej pracy zostanie mu przydzielony!
    Cały czas staram się podkreślac to, iż w społeczeństwie i gospodarce są dwie najważniejsze sprawy :
    – poziom wytwórczosci
    – zasady podziału tego, co wytworzono
    Wszystko inne jest wtórne, jest pochodną niewłasciwych rozwiazań w kwestiach podstawowych.

  73. „ze olbrzymia wiekszosc akcji Deutsche Bank jest w rekach panstwa, tyle ze nie bezposrednio, a poprzez wladze lokalne, glownie magstraty. Raz jeszcze okazuje sie, ze mit dominacji prywatnej wlasnosci na tzw. Zachodzie jest tylko mitem”

    Olbrzymia większość to konkretnie ile? 😉
    I ze źródłem proszę, a nie Pańskie bajania bez pokrycia.

  74. MMK-trasat tj.dawny kagan.Jak sobie sam zaczal zaprzeczac to Polityka zakazala mu pisac.Zmienil anonim.Nie masz z nim zadnych szans: on pisze ,pisze, pisze.Ktos wyciagnal mu srednia ostatnich lat:9/ dobe z swietami!

  75. „@Kasprowicz
    Okazujesz się być wyjątkowym chamem. Ktoś, kto sobie jaja i cyrk robi ze śmierci dziecka to wyjątkowa świnia.”

    Raczej axiom1, autor bloga użył analogii ubeckiego poziomu axiom1.
    Aluzja zbyt trudna dla niektórych jak widać …

  76. „firmę, zatrudnia pracowników a firma przynosi straty. Cenę na Pańską usługę dyktuje rynek – nikt Panu nie zapłaci znacząco więcej niż chcą za to Pańscy konkurenci.
    Przyczynami takiej kondycji Pańskiej firmy mogę być to, że:
    – płaci Pan swym pracownikom za dużo
    – Pańscy pracownicy są zbyt mało wydajni
    -jedno i drugie razem.
    Program naprawczy – podniesienie wydajności i/lub obniżenie płac skutkuje niższym jednostkowym robocizny. Rentowność firmy się poprawia, zaczyna przynosić zyski, ”

    To nie jedyny program naprawczy, bo można firmę zamknać, bądź zacząć robić coś innego.
    Dwa, obniżanie płac, to nierealny program naprawczy, bo płace też dyktuje wolny rynek.

    Cała reszta wywodu „popytowego” do kosza.

    I kompletnie nie rozumiem czemu niby podnoszenie wydajności skutkuje obniżką płac? :))
    Wręcz zamiana łopaty na koparke powoduje ze można wykopać więcej -> firma więcej zarobi -> jest na dalsze zatrudnianie -> wzrost płac.

  77. Tak samo nie rozumiem czym przykładowa zamiana łopaty na koparkę w skali firmy różni się od skali tysięcy firm w kraju.
    Kolejna brednia etatystów …

  78. „autor bloga użył analogii ubeckiego poziomu axiom1.
    Aluzja zbyt trudna dla niektórych jak widać …”

    Dlaczego dawni UB-ecy mieli by byc czyms gorszym ob obecnych UB-ekow. Ci obecni nasza maski na pyskach bo rzeczywiscie powinni sie wstydzic swojej roboty a wiezienia w Polsce sa pelne jak nigdy. Nawet kioskarka dostala kare sadowa za 4 grosze. Nigdy w Polsce nie bylo wiecej wiezniow ani ludzi z wyrokami ani oczkujacych na rozprawy sadowe. Nigdy nie bylo wiecej ‚samobojstw’ w wiezieniach i na komisariatach. A w Strasburgu czeka polski rezim 5100 spraw za gwalty na prawach czlowieka. To tylko sprawy wniesione do Strazburga przez tych co mogli sobie na to finansowo pozwolic.

  79. MMK
    7 marca o godz. 9:48

    „I kompletnie nie rozumiem czemu niby podnoszenie wydajności skutkuje obniżką płac? )
    Wręcz zamiana łopaty na koparke powoduje ze można wykopać więcej -> firma więcej zarobi -> jest na dalsze zatrudnianie -> wzrost płac.”
    Jeśli dla Ciebie jedyna droga do wzrostu wydajnosci pracy to zastapienie łopaty koparką a taczki – 40-tonową wywrotką oznacza jedynie, iż nie masz pojęcia o badaniu i usprawnianiu pracy, o wielu sposobach bezinwestycyjnego podnoszenia wydajności albo zwyczajnie „rżniesz głupa” możesz przyjąć na wiarę, ze jest wiele prac, które taniej wykonać łopatą niż koparką , gdyż nie tylko „tj” decyduje o koszcie ale takze „tpz ” no i „n” nie jest bez znaczenia ( jeśli wiesz o czym piszę ).

  80. Są prace które wykonuje się efektywnie łyżeczką, a sa które koparkami.
    To dywagacje na inny temat , ja pytam o argumenty za tezą że wzrost wydajności skutkuje jakimś spadkiem płac czy zatrudnienia jak się tu wmawia? 🙂 Uda się ?
    Czy pozostaniemy w domenie baśni tak jak o „państwowych” zachodnich firmach czy gospodarczej witalności PRL 😉 ?

  81. „Czy pozostaniemy w domenie baśni tak jak o „państwowych” zachodnich firmach czy gospodarczej witalności PRL”

    To nie byla basn. Populacja Polski w 1946, 23.9 mln w 1988, 37.9 mln.
    Byly warunki do zycia i rozwoju.

    Po 1989 sytuacja sie odwrocila. 5 mln wemigrowalo, reszta nie chce miec dzieci bo nie ma do tego warunkow. Polska ma jeden z najnizszych wskaznikow dzietnosci w Europie i na poziomie ktory nie wskazuje na przetwanie narodu.

  82. MMK
    7 marca o godz. 10:38
    Przykłady z własnej praktyki :
    – zastosowanie specjalnego chwytaka z balanserem, by pracę, którą do tej pory wykonywało dwóch ludzi mogł wykonywać jeden pracownik ( dla VW)
    – „pomyśl co mozesz zrobić, by kolegę pozbawić pracy” – tak mniej więcej był sformułowany temat zadania z zakładowego planu racjonalizacji ( Bridgestone ) – oczywiście chodziło o usprawnienia skutkujące ograniczeniem zatrudnienia ale jak cudownie szczere sformułowanie !
    Zasady ” maksymalizacji efektu” lub ” minimalizacji nakładów” stale są podstawowym mottem działań w zakładach produkcyjnych. Chodzi po prostu o to, by z pracownika wycisnąc maksymalnie, ile się da choć nie towarzyszy temu proporcjonalny wzrost wynagrodzenia – to jest własnie ten WZGLĘDNY ( w odniesieniu do jednostki produktu ) spadek wynagrodzenia.

  83. „To nie byla basn. Populacja Polski w 1946, 23.9 mln w 1988, 37.9 mln.
    Byly warunki do zycia i rozwoju.”

    Tak jak w krajach afrykańskich 😉 gdy akurat nie ma suszy przez pare lat …
    Możliwość rozmnażania wyznacznikiem gospodarczej witalności kraju :))
    Spróbuje zapamiętać wśród innych perełek argumentacji pogrobowców PRL :)))

  84. Polska wymiera, traci ludzi po przez emigracje i niska dzietnosc rodzin. Niestety promocja pedalstwa nie pomaga. Sejm i rezim powinni sie zajac polityka pro-rodzinna. Na ten temat nie bylo nawet dnia obrad przez ostatnie 6 lat.

    Dobrze widziec ze jeszcze sa osoby (link) ktore potrafia zidentyfikowac zrodla problemu choc nie do konca. Niestabilnosc zatrudnienia, niestabilnosc dochodu sa glownymi przyczynami wymierania narodu. A Kasprowicz chcialby jeszcze bardziej te sytuacje pogorszyc bo domaga sie runkow pracy ‚bardziej elestycznych’. Czyli dolewa bezyny do ognia. Jest to postawa swiadomie szkodzaca interesom panstwa.
    **http://www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/prorodzinne-pomysly,310340.html

  85. MMK-nie udowadniaj czegos axiom.Gdyby sprawdzil w Google,to za 10 min.wywolalby kraje o najnizszej dzietnosci i najwyzszym dobrobycie!Gdyby cos wiecej na ten temat wiedzial,to stwierdzilby,ze zadne programy zwiekszenia dzietnosci przy pomoca pieniadza nie pomogly.Nie pisz-on i tak niewiele wie!!!!

  86. ” zastosowanie specjalnego chwytaka z balanserem, by pracę, którą do tej pory wykonywało dwóch ludzi mogł wykonywać jeden pracownik ( dla VW)”
    To że ten pracownik może wykonywac teraz inną pracę i przez to wyprodukować więcej VW, czy że koszt VW będzie przez to tańszy i b. dostępny dla rzesz przez myśl Panu nie przeszło? 😉
    Idąc tym tropem budujmy drogi i domy łopatami – wg Pańskiech teorii zapanuje dobrobyt. :)))
    A jak nie, to jest wiele dalszych mozliwości, można np. zabronić używania silników (w tym parowych) czy elektryczności :))))

  87. MMK
    7 marca o godz. 12:07
    Może zamiast prześmiewać z opinii innych sam byś coś konstruktywnego zaproponował. No chyba, że najlepiej czujesz sie w roli BŁAZNA …

  88. @Axiom1
    1.Zgoda, że Polska byłaby krajem-rajem bez bezrobocia, gdyby tylko z niej wyjechaly te miliony Polakow bezrobotnych oraz zbednych na przeludnionej wciaz polskiej wsi. A gdyby jeszcze te 8.2 miliona polskich emerytow i recistow postanowilo nie obciazac systemu i popelnilo wreszcie to zbiorowe samobojstwo, to Polska stala by sie rzeczywiscie rajem, prawdziwym cudem transformacji. Dziwie sie tylko, ze nikt z polskich liberalow nie wpadl jeszcze na pomysl, aby wprowadzic przepis, ktory by skazywal automatycznie na banicje kazdego bezrobotnego Polaka oraz zwyczajnie zakazal zycia osobnikom w wieku poprodukcyjnym, czyli powiedzmy ponad 65 lat. Nie byloby wtedy tez tego, tak znienawidzonego przez polskich przedsiebiorcow ZUSu, a wiec kraj by kwitl. A przeciez wystarczy tylko sie pozbyc bezrobotnych i niezdolnych do pracy (czyli glownie emerytow i rencistow), aby z Polski uczynic Raj na Ziemi! No i po co Polsce dzieci – toz ta sa same koszta (przedszkola, szkoly etc.) a te dzieci przeciez nic nie produkuja! Pracwnikow, jesli beda oni jeszcze potrzebni, to mozna przciez, jak wszystko inne, sprowadzic z zagranicy, np. z Chin!
    2. Zgoda – statystyki ludnosci sa bezlitosne dla liberalow i zwolennikow wolnego rynku: w PRLu wzrost liczby ludnosci Polski a w III-IV RP, spadek liczby ludnosci Polski. 🙁
    3. Zgoda, ze niestabilnosc zatrudnienia oraz niestabilnosc dochodu sa glownymi przyczynami wymierania narodu polskiego. A tymczasem Pan Kasprowicz chcialby jeszcze bardziej te sytuacje pogorszyc bo domaga sie rynkow pracy ‘bardziej elestycznych’, czyli ze dolewa on niejako bezyny do ognia. I zgadzam sie, ze jest to postawa swiadomie szkodzaca interesom panstwa.
    @kaesjot
    Rodzina jest konsumentem. Producentem moze byc np. rodzinne gospodarstwo rolne. Nalezy bowiem odroznic organizacje konsumentow (rodzine rolnika) od organizacji producentow (rodzinne gospodarstwo rolne), chocby nawet w obu tych organizacjach byli dokladnie ci sami ludzie.
    @MMK
    1. Proszę przeczytac o tym, ze glownym udzialowcem w Deutsche Bank sa niemieckie Sparkassen (miejskie kasy oszczednosciowe) poprzez Dekabank Deutsche Girozentrale. Dokladne dane sa dosypne w sieci, a ze szczegoly zmieniaja się niemalze z dnia na dzien, to odsylam do zrodel. W kazdym razie Dekabank jest dominujacym udzialowcem w Deutsche Bank!
    2. Place pracownikow (cena sily roboczej) nie sa tak elastyczne jak cena innych towarow na rynku.
    3. Automatyacja podnosi wydajnosc pracy, a tym samym zmniejsza zapotrzebowanie na prace ludzka, co w dluzszym okresie czasu musi prowadzic do spadku plac i do wzrostu bezrobocia.
    4. Pytasz się, czym przykładowa zamiana łopaty na koparkę w skali firmy różni się od skali tysięcy firm w kraju? Otoz tym, ze poczatkowo to ta firma, ktora pierwsza zamienila lopaty na koparke bedzie miec wieksze zyski, ale po pewnym czasie, kiedy wiekszosc lopat zastapiona zostanie koparkami, to zyski tej pionierskiej firmy spadna, a po pewnym czasie pojawi sie bezrobocie i recesja wywolane tym, ze kazdy operator koparki zastapil kilku ‘operatorow’ lopat, a wiec nie ma ani pracy ani tez popytu. Ale tego to liberalowie i zwolennicy wolnego rynku nie sa w stanie zrozumiec. 🙁
    5. Polska nie lezy w Afryce, a wiec nie mozna jej porownywac do krajow afrykanskich, gdzie eksplozja demograficzna zostala spowodowana innymi czynnikami niz to bylo w PRLu. Do Afryki np. dopeiro teraz dotarly w liczacych sie ilosciach te metody leczenia i lekarstwa, ktore byly dostepne w PRLu. W Polsce wyludnienie to zas bezposredni efekt prorynkowych reform zaczetych przez Balcerowicza w roku 1989.
    6. Tak, jesli zastapimy w fabryce VW ludzi – robotami, to ta fabryka wyworzy wiecej samochodow, ale kto je kupi? Roboty? Wlasciciele tych fabryk? Urzednicy? Ale za co? Chyba, ze zwolnieni z fabryki pracownicy zostana zatrudnieni w urzedach panstwowych za zwiekszone podatki od zwiekszonych zyskow z tych zautomatyzowanych w 100% fabryk. Ale to raczej nie jest zgodne z ideologia neoliberalna, gdyz oznaczaloby jeszcze wieksza role panstwa w gospodarce!

    @T. Kasprowicz
    Powtorze tylko i usystematyzuje to, co inni juz napisali.
    1. Nie mozna wyciagac wnioskow o stanie bezrobocia w calej Polsce na przykladzie jednej tylko oferty pracy z jednej tylko firmy. Nie rozumiem, jak ktos, kto sie chwali doktoratem, moze popelniac az tak elementarny blad w rozumowaniu… 🙁
    2. Ile konkretnie Pan Kasprowicz oferuje na tym stanowisku i jakie ma on dokladnie wymogi? Obawiam sie, ze oferujac absolwentowi wyzszej uczelni niewiele wiecej niz minimalna place (mniej niz srednia krajowa!), to nie znajdzie Pan chetnych reprezentujacych poziom, ktorego sie Pan spodziewa, gdyz z definicji o prace w malych firmach wystepuja przeciez glownie ci, ktorych nie chciala administracja panstwowa oraz duze przedsebiorstwa, ktore tez oferuja z reguly znacznie lepsze warunki pracy i placy niz te, ktore może i chce im oferowac Pan Kasprowicz.

  89. @MMK
    Dekabank Deutsche Girozentrale, czyli miejskie kasy oszczednosci (Sparkasen) maja okolo około 20% akcji Deutsche Bank (około 25 milionow akcji) o wartosci około miliarda dolarow USA ($1,091,834,000 na koniec 2012 roku). Sam Deutsche Bank ma zas około 5% swych akcji. Tak wiec najwazniejszym akcjonariuszem Deutsche Bank jest panstwo, a podobnie tez jest praktycznie z kazda wielka firma, tyle, ze w przypadku Deutsche Bank to było stosunkowo latwo znalezc jego panstwowych wlascicieli. Tyle tez legendy wolnego rynku i tzw. inicjatywy prywatnej, która dzis można znalezc najczesciej na rynku natki od pietruszki, a nie na rynkach finansowych. 😉

css.php