Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

15.02.2013
piątek

Fiskalizm

15 lutego 2013, piątek,

Projektowanie systemu podatkowego to zasadniczo dwa pytania: co opodatkowywać i jak wysoko. Dziś chciałbym się zająć pierwszym pytaniem – bo najwyraźniej odpowiedź na nie w wykonaniu naszych decydentów brzmi „wszystko co się da”!

Po pierwsze zauważmy jak wiele dziedzin życia jest opodatkowanych. Opodatkowane są dochody:
– z pracy efektywnie na poziomie ponad 40%
– z kapitału efektywnie obecnie często ponad 100% (inflacja, też podatek + podatek Belki)
– od konsumpcji (VAT 23%, do tego akcyza, inne podatki takie jak PCC itd.)
– od majątku (od nieruchomości, telewizora, psa)
– inne podatki i opłaty (za korzystanie ze środowiska, opłata klimatyczna, za korzystanie z dróg itd.)

Gdzie się nie obejrzeć ręka fiskusa. Oczywiście powoduje to całą masę zamieszania, ale to jeszcze nic w porównaniu z całą masą wyjątków i zastrzeżeń. Niech podam kilka, o których już było na blogu i parę nowych:
– brak możliwości odliczania VAT od samochodów osobowych
– brak możliwości odliczania VAT od usług hotelowych i gastronomicznych
– jeśli wynajmiemy samochód to w koszty możemy wrzucić wartość faktury tylko do wysokości kilometrówki (czyli kolejne papiery, których zresztą nie sposób sprawdzić)
itd. Itp.

Czy to aby koniec? Ależ skąd – zewsząd głosy by podatkować co raz to nowe rzeczy:
– zwroty z zakupów przez kartę kredytową (tzw. cashback)
– karty zniżkowe dla rodzin wielodzietnych
Idąc tym tropem zaraz będziemy płacili podatek od zniżek na autobusy dla dzieci i emerytów, zniżek na przecenach i promocjach. Ciekawe, że nie ma głosów by opodatkować bezpłatne korzystanie z komunikacji przez posłów i senatorów, o przelotach premiera do Gdańska nie wspomnę.

Do tego nieśmiertelne postulaty walki z „umowami śmieciowymi”:
– oskładkowanie wszystkich umów zlecenie
– oskładkowanie umów o dzieło
Bezrobocie właśnie przekroczyło 14% – gratulujemy pomysłów na podbicie wyniku. Dalsze podnoszenie kosztów pracy w tych warunkach to niewątpliwie świetny pomysł.

A dlaczego fiskalizm jest tak duży? Politycy kradną? Nawet jeśli tak, to drobne. Przyczyny leżą gdzie indziej. Co piąty pracujący pracuje w sferze publicznej. Siłą rzeczy wszyscy oni są finansowani z podatków sfery prywatnej. W każdej firmie wypracowany zysk jest jakoś dzielony między pracowników i właścicieli. W urzędzie nie ma wypracowanego zysku, a całą kwotę dostaje się z nadania. Zatem poziom dochodów zależy głównie od politycznej decyzji jak dużo urzędnikom zapłacić.

Popatrzymy zatem na nasza sytuację. W budżetówce średnia płaca to 4619zł i wzrosła o 4,3% czyli płace nieznacznie wzrosły realnie. Tymczasem w sferze prywatnej średnia płaca to tylko 3591zł i wzrosła o 3,5% czyli realnie spadła. Innymi słowy nie mamy tu nawet do czynienia z podziałem wzrostu. Decyzją polityczną zabrano pieniądze ludziom pracującym w przedsiębiorstwach by oddać je urzędnikom.

Im wyższe podatki od pracy tym wyższe bezrobocie. Ta sytuacja powoduje także odpływ utalentowanych pracowników ze sfery prywatnej do urzędów. Dobrze, że chociaż kolesiostwo i nepotyzm ten odpływ blokują. A może zamiast się zastanawiać jak tu uciec do urzędu warto pomyśleć czy stać nas na takie marnotrawstwo.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 65

Dodaj komentarz »
  1. Rzadko bo rzadko, ale tym razem się zgadzamy. Mnie też trafiło to żądanie opodatkowania zniżek dla zbogich. Ja widzę tu 2 strony:
    1. Tzw. upierdliwość i złośliwe dokuczanie obywatelom. Takie podatki nie mają żadnego znaczenia a ich ściąganie kosztuje więcej niż dają. Nie wiem, może jest to zamierzony środek zastraszania zwykłych obywateli? Bo przecież ktoś to wymyśla.
    2. Właściwie nie warto z tym walczyć. Po prostu na całym świecie tzw minimum egzystencji jest zwolnione z opodatkowania. A państwo polskie może doprowadzić obywatela do śmierci głodowej bo podatki są ważniejsze niż życie ludzkie. Może lepiej iść w tę stronę, a takie problemy przestaną istnieć. Mam rację?

  2. Kasprowicz nareszcie zaczyna sensownie pisac. Dlaczego dopiero po 23 latach ‚cudownej transformacji’.
    Te ‚cudowna transformacje’ nalezy odszczekac. Jest za duzo sytuacji zaprzeczajacych logice. Rzad nie ma ani kierunku ani programu ani filozofi. Rzad a raczej nie-rzad to kompromitacja, kompletne dno i bezmozgowie. O wiekszsci poczynan decyduje przypadek. O tym trzeba pisac. Ale nic sie nie zmieni z trzech powdow; 1) partie polityczne sa zdominowane przez cwaniackie kliki i kulty jednostek dozywotnich dyktatorow co odcina ludzi wykwalifikowanych od polityki. Partyjni dyktatorzy swymi osobami ustalaja dozwolony poziom inteligencji na kazdym szczeblu zarzadzania krajem. 2) brak demokracji i demokratycznych wyborow. 3) brak jakichkolwiek wymogow kwalifikacynych na wysokich stanowiskach publicznych.
    Kazdy pies i kot rorniez moglby byc premierem. Wystarczy jedynka na warsiawskiej liscie. Polska jest skazana a na nie-rzady tumanow i nic sie nie zmieni.

  3. P.S.
    Zapomniałem a mam pytanie do pensji urzędników. Czy w tej średniej 4619 jest też zawarty fundusz nagród. To aż 8% ukryte, według mnie, przed społeczeństwem.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. System podatkowy w Polsce rzeczywiście pozostawia wiele do życzenia. Przede wszystkim za wysokie jest opodatkowanie dochódow z pracy, a za małe z kapitału, szczególnie jeśli chodzi o dochody z kapitału (czyli z firmy) wynoszące ponad 10 tys. zł na miesiąc, a skandalem jest węecz zwalnianie z podatku zagranicznych firm. Stąd też mamy deficyt budżetu, gdyż za mało pieniędzy wpływa do niego od tych, którzy je mają w nadmiarze, a zbyt wysokie podatki dla mało i średnio zarabiających oraz podatek od konsumpcji (VAT) powodują, że przeciętny Polak ma za mało pieniędzy, aby pobudzić popyt,a wiec tez i zmniejszyć bezrobocie.
    Tak jak w PRL nie było równowagi na rynku, bowiem rząd nie mógł podnosić cen, tak w polskim kapitaliźmie bezrobocie jest zjawiskiem trwałym. To rezultat przyjętego modelu gospodarki, gdzie kapitalista konkuruje tylko niską płacą, bowiem nie ma on kwalifikacji aby być innowacyjny. Niska płaca może byc tylko wtedy, kiedy jest duze bezrobocie. A różne sztuczki z poszukiwaniem zatrudnienia przypominają mi „pracę na kartki”. Bezrobocie w Polsce to rezultat modelu gospodarki, a nie zjawisko przejściowe. Przejściowo to może ono zmieniać się od 10 do 15%.
    Więcej tu:: http://wyborcza.biz/Firma/1,101618,13405399,Jak_walczyc_z_bezrobociem_.html#BoxBizTxt#ixzz2L0mHYb4y

  6. @ Tomasz Kasprowicz
    Ja tu podejde do sprawy podatku tak jak powinno to robic gremium ekspertow ktorych podobno jest w Polsce ho ho i jeszcze wiecej. 4,619 x 13 x 140,000=
    8,406,580,000. Juz tlumacze: srednia placa urzednicza razy 13 w roku (lacznie z trzynastka) razy nadwyzka urzednikow w stosunku do czasow PRL-u to jest co roku w budzecie dziura prawie 8 i pol miliarda zlotych. Teraz musze dodac ze tamci urzednicy oprocz ksiegowania zajmowali sie jeszcze zarzadzaniem uspolecznionym przemyslem, koleja i planowaniem. Oprocz tego nalezy dodac ze place urzednicze w PRL-u byly nizsze niz w przemysle, oraz ze nie bylo technologii komputerowej w urzedach. Reszte sobie dopowiedzcie.

  7. Niestety wszystko to tzw. nagie fakty.Należy jeszcze dodać,że kolejnym rządom udało się wmówić(szczególnie dziennikarzom) ludziom,że każda podwyżka czegokolwiek nazywana jest reformą.Ja dodaję jeszcze dwa pytania,które moim zdaniem określają ustrój w którym żyjemy.Czy w Polsce jest chroniony producent,usługodawca,czy spryciarz,który za usługę lub towar nie płaci?I drugie pytanie:Czy urzędnik obsługuje obywatela czy raczej jest odwrotnie?Zadając te dwa pytania wyzwalamy się z prymitywnego dualizmu socjalizm – kapitalizm.Wstrętna gęba polskiej korporacji polityczno-urzędniczej uśmiecha się do nas opowiadając bzdety o zielonej wyspie i na to konto żądając coraz więcej danin.Prawdopodobnie jesteśmy po uszy w bagnie.Pozdrawiam i życzę radosnego dnia z bójką sejmową w tle.

  8. „Co piąty pracujący pracuje w sferze publicznej. Siłą rzeczy wszyscy oni są finansowani z podatków sfery prywatnej”. O to typowy przyklad neoliberalnej retoryki, ktora wyniszcza gospodarki tych krajow, ktore daly uwiesc sie tej ideologii ekonomicznej. Czy jest tak, ze cala strefa budzetowa nie placi podatkow?
    Marzeniem wielu przedsiebiorcow jest to aby panstwo wyzwalnialo urzednikow i zlecilo uslugi firmom zewnetrznym. Te natychmiast przyjma zwolnionych urzednikow bo ktos musi wykonac robote. Tyle, ze ludzie ci zostana zatrudnieni za duzo mniejsze pieniadze a podatnicy zostana z olbrzymim rachunkiem do zaplacenia (firmy chca przeciez zarobic a nie wykonywac sluzbe cywilna). Powstaje wiec cykl:
    Nizesze zarobki = nizsza konsumpcja = kurczenie sie gospodarki = (dalsze ciecia + wzrost dlugu) = dalsze kurczenie sie gospodarki = upodlenie ludzi + wzrost bogactwa nielicznych = REWOLUCJA

  9. A mówią, że PRL był nieefektywny.
    Teraz mamy kapitalistyczny raj, w którym obywatelom ściąga się rękami PO i Donalda „liberała” Tuska podatkowe cugle, a wędzidło wpycha głęboko do gardła. Ciekawe, kiedy „liberał” przypomni sobie czasy, gdy liberałem naprawdę był, i popędzi Rostowskiego. Nie słyszałem, by jakikolwiek księgowy zarządzał skutecznie firmą.

  10. Niestety, ale obserwator ma sporo racji pisząc, że prywatyzacja=niższe zarobki = niższa konsumpcja = kurczenie się gospodarki = (dalsze cięcia płac+ wzrost długu + wzrost bezrobocia) = dalsze kurczenie się gospodarki = upodlenie większości ludzi + wzrost bogactwa nielicznych = REWOLUCJA.
    Rację ma też Stary Polak z PRL-u pisząc, iż księgowy nie nadaje się do zarządzania firmą. Księgowość, a szerzej rachunkowość, to jest tylko jeden z wielu możliwych systemów ewidencji zdarzeń gospodarczych, na dodatek system przesadnie zrytualizowany i zapatrzony w przeszłość, a nie w przyszłość, zaś dobry menedżer bierze lekcje z przeszłości, ale patrzy w przyszłość.

  11. Świetny wpis! Jeden z lepszych w Polityce ostatnimi czasy.

    @obserwator @Trasat – To nie tak, że „spirala delfacyjna” jest jedynym scenariuszem racjonalizacji polskiego sektora budżetowego:

    W pod koniec PRL miał około 50 tyś urzędników, Najjaśniejsza AD 2013 ma ich 500tyś [w obu przypadkach bez państwowych przedsiębiorstw typu PKP,] A przecież PRL to był socjalizm, biurokracja i gierkowski boom!

    Czy poziom usług publicznych, poziom szkolnictwa etc wzrósł 10x? Bez komentarza.
    A mielismy w między czasie informatyzację i postęp technologiczny, który powinien dużo spraw uprościć.

    Nawet jeśliby rzeczywiście potrzebujemy tych urzędników więcej, bo demokracja, Unia – etc – niech bedzie ich 100tyś.

    400 tysięcy ludzi które jest na wyrafinowanym i zakamuflowanym zasiłku – co za bezbrzezny nonsens. Żeby uzmysłowić sobie skale – 400 tyś gdyby zostało nauczycielami to klasy byłby 5 osobowe i mielibyśmy najlepszy system edukacji na świecie.
    Gdyby dać im po łopacie i kazać oczyszczać koryta rzek – niech będzie 1 metr miesięcznie (!!), to po roku powinni oczyścić ponad 4000km! Wszystkie główne polskie rzeki!
    Albo jakby sortowali śmieci, bylibyśmy wtedy lepsi niż Dania,Norwegia i Szwecja razem wzięte. A to tylko przez rok!. Przez 10 lat to byśmy zostali drugą Szwacjarią!

    Ale niestety wszystkie rządy w Polsce traktują rozdawanie ciepłych posad w urzędach jako najlepszy sposób pozyskiwania elektoratu. No więc mamy kolej która leży, drogi które kwiczą i zaniedbane rzezki którymi śmieci powoli płyną sobie do Bałtyku….

  12. A może zamiast ciągle narzekac i wyliczać co jest opodatkowane, popatrzmy optymistycznie i pomyślmy czy można sie cieszyć nie płacac podatku. Będzie to zadanie na pewno trudniejsze niz wyliczanie podatków ktore nad nami wiszą.

  13. Errata
    Zamiast „czy” mialo byc „czym mozna sie cieszyć…”

  14. stac skoro dzieje sie tak od zawsze, stac nas na emigracje najzdolniejszych mlodych naukowcow i studentow, bo kazdy wie ze najgorszy uniwersytet np angielski jest lepszy niz najlepszy polski….

  15. Jeden przeciętny urzędnik kosztuje podatników tyle, ile trzech przeciętnych emerytów. Liczba urzędników rośnie szybciej, niż liczba emerytów. Wniosek: trzeba dowolnymi metodami zwiększać liczbę podatników i rodzajów obciążeń podatkowych. A co na to rząd? Cóż, rząd się wyżywi – niezależnie od panującego ustroju.

  16. Przeciętnemu Polakowi potrzeba Kałasza i wiadro naboi. Życie społeczne znacznie uległoby zmianie i to na każdej płaszczyźnie. Mówi się że ludzie by się powystrzelali, tak naprawdę bać powinni się decydenci, bo ja nie jestem chamem który naprzykrzył się jakiemuś sąsiadowi do takiego stopnia by mnie „odstawić”.

  17. Oszczednosci trzeba robic z glowa. Zaczac wiec trzeba od uproszczenia prawa, np. ustawy od panstwowej sluzbie zdrowia tak, aby kazdy obywatel RP byl automatycznie ubezpieczony, co pozwoliloby na eliminacje wielu etatow w Urzedach Pracy (nikt nie musial by sie, jak dzis, rejestrowac jako bezrobotny aby miec owo ubezpieczenie). Ciecia etatow w administracji nalezy tez przeprowadzac od gory, a nie, jak dotad od dolu, czyli zaczac od eliminacji niektorych zbednych ministerstw, np. polaczyc Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego z Ministerstwem Edukacji Narodowej, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwo Finansów z Ministerstwem Skarbu Państwa, Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji z Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz Ministerstwo Gospodarki z Ministerstwem Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Byc moze nawet Ministerstwo Zdrowia z Ministerstwem Sportu i Turystyki oraz polikwidowac szereg zbednych urzedow centralnych np. przez polaczenie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego z
    Agencją Wywiadu i Rządowym Centrum Bezpieczeństwa oraz likwidacje takich zbednych tworow jak np. Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa (przekazac jej zadania do Ministerstwa Finansow) oraz przekazac odpowiednim kosciolom na utrzymanie Ordynariat Polowy Wojska Polskiego wraz z podległymi jednostkami organizacyjnymi oraz Ewangelickie i Prawosławne Duszpasterstwa Wojskowe oraz zlikwidowac raz na zawsze:
    – Polski Kontyngent Wojskowy w Islamskim Państwie Afganistanu,
    – Polski Kontyngent Wojskowy w Siłach Międzynarodowych w Kosowie w Republice Serbskiej, Byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii, Republice Albanii i Republice Bośni i Hercegowiny,
    – Polski Kontyngent Wojskowy w operacji wojskowej Unii Europejskiej w Republice Bośni i Hercegowiny, Republice Węgierskiej (SIC), w Kosowie w Republice Serbskiej, Byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii i Republice Albanii,
    – Polski Kontyngent Wojskowy w Misji Szkoleniowej Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego w Republice Iraku.

  18. @Trasat@22.49
    Tak, oczywiscie nalezalo by zredukowac zbedne ministerstwa i administracje. Ale,… dyktator Donek tego na lekcjach historii nie mial. Gospodarnosci od niego nie nalezy sie spodziewac. To szkodnik najwyzszego rzedu. Sam nie potrafi a innych blokuje.

    Polska ma wiecej ministerstw od USA. I jednoczesnie brak ministerstw tak waznych jak energetyka i gornictwo.

    W USA jest 1.73 posla-senatora na kazdy million mieszkancow, w Polsce 14.77 !!! Polaczone kancerarie prezydenta i premiera w Polsce to odpowiednik rzadu w normalnym kraju. Na tym szczeblu polska biurokracja zatrudnia 8.5 razy wiecej w porownaniu z USA (w przeliczeniu na million mieszkancow).

    Stad pochodza podatki. Tepy rezim dyktatora Donka Tuska nie potrafi nawet rozwijac swej bazy podatkowej. Tepy rezim dyktatora Donka Tuska nie robi nic aby rozwijac biznes, likwidowac bezrobocie i stwarzac nowych podatnikow. A dalsze podwyzszanie podatkow nie jest mozliwe. Gospodarstwa domowe juz sa zadluzone po uszy na 760 mld zl.

    Ale regularne dotacje z budzetu do KK maja miejsce, z obecnego budzetu 93 mln zl, i nawet Kasprowicz ktory sprzeciwia sie dotacjom nie sprzeciwia sie darowiznom dla KK. A przeciez to rowniez bizness ktory powinien stac na wlasnych nogach.

  19. Trasat
    16 lutego o godz. 22:49
    Nareszcie ktos konkretny, zamiast ciagłego narzekania modnego na tym blogu, a ktore to narzekanie nie przystoi przedsiebiorcom.
    W wiadomosciach w piatek słyszałem , ze rzadzacy nareszcie zabieraja sie za bezrobotnych i zasilkowiczów. Jest propozycja aby taki bezrobotny, czy osoba pobierajaca zasiłek socjalny, odpracowywała 20 godz/miesiac spolecznie, na rzecz lokalnej społecznosci. I bardzo dobrze, nic tak nie demoralizuje ludzi jak rozdawanie czegos za nic. Tylko dlaczego pomyślano o ty dopiero teraz, a nie 23 lata temu.
    Na marginesie bezrobocia, jakos tak dziwnie nie pamietam zeby ktos przyszedł do mnie w poszukiwaniu jakiejkolwiek pracy. Ostatni przypadek był jakies chyba 8 lat temu, a „bezrobotny” nie szukal pracy tylko potwierdzenia na piśmie , ze dla niego nie ma pracy.
    Pozdrawiam.

  20. @Andrzej52
    Po co ktokolwiek mialby przychodzic do ciebie po prace ??? Przeciez ty stoisz w miejscu juz przez 31 lat.

  21. obserwator
    16 lutego o godz. 8:33

    „Czy jest tak, ze cala strefa budzetowa nie placi podatkow?
    Marzeniem wielu przedsiebiorcow jest to aby panstwo wyzwalnialo urzednikow i zlecilo uslugi firmom zewnetrznym. Te natychmiast przyjma zwolnionych urzednikow bo ktos musi wykonac robote.”
    – płaci podatki od pieniędzy przekazanych im w formie podatków
    – marzenia bywają różne, biznes kieruje się zyskiem
    – nie przejmą bo w biznesie decyduje wydajność
    Nadmiar biurokracji i jej nadmierne imponderabilia zniekształciło postrzeganie rynku pracy. Teraz zaczyna się wytykanie palcem przedsiębiorców bo płacą mniej a płacą mniej m.in. przez konieczność utrzymywania biurokracji i jej pomysłów. O wysokości zarobków nie decyduje przedsiębiorca a rynek pracy. Kto ma instytucjonalny wpływ na jego stan?
    Kiedyś niszczono maszyny w ich istnieniu widząc przyczynę niedoli pracowników.

  22. Czy można cos opodatkowac stawka 100%. Wychodzi na to ze mozna:

    2012-12-01
    PODATEK OD ODSETEK KAPITAŁOWYCH
    -0,01 PLN

    2012-11-30
    KAPITALIZACJA ODSETEK
    +0,01 PLN

    Skopiowałem z mojego konta.
    Ciekawe jaki jest koszt pobrania takiego podatku.
    Chociaz zgadzam sie z kims na blogu (przepraszam , ale zapomnialem kto to pisał), że zyski kapitalowe powinny być znacznie wyzej opodatkowane niż praca. Dzialalność gospodarczą też zaliczam do pracy.

  23. @Andrzej z numerkiem
    Kolejny przykład skrzyżowania neoliberalnego stękania w wydaniu poganiacza niewolników. Chyba 90% Polaków to chłopi pańszczyźniani i mieszczańska biedota z mentalnością wielkopańską. Nie opuści żadnej okazji do pokazania swojej wyższości i pogardy dla słabszych. Kasprowicz nazywa to obniżaniem kosztów pracy i nie przyjdzie mu do kapusty, że firma niezdolna do zapłaty za pracę powinna zniknąć na rynku. No ale ta mentalność ekonoma z batem. Marzenie o pokazaniu, kto tu rządzi. To właśnie doprowadziło do rozbiorów a nie Niemcy i Rosja.
    Przecież praca przymusowa jest droższa, odbiera najpierw miejsca pracy, niszczy firmy na rynku i sama zwiększa bezrobocie. Mieszkam na strzeżonym osiedlu, którego zarząd zatrudnia na stałe 6 osób lekko zmęczonych odwykiem lub kalekich, jeden bez dłoni. Pracują nawet dzisiaj, w niedzielę i odśnieżają. Są jacy są ale zarabiają na życie i mają poczucie, że są potrzebni. Moje uznanie dla zarządu i pytanie, dlaczego Andrzejek chce tych ludzi pozbawić pracy i poczucia godności a zastąpić niewolnikami. Chce zostać strażnikiem z batem i pistoletem? I pytanie, o ile wzrosną przy miotle kwalifikacje inżyniera czy lekarza szukającego pracy?
    A co do pracy socjalnej. Może pouczyć się od Niemców, gdzie zamiast do wojska można było odbywać służbę socjalną. To dlatego tam szpitale i domy opieki tak dobrze działały. Dzisiaj, niestety, dobrowolnie, z marnym skutkiem dla poczucia więzi społecznych. Polak do tego pomysłu za głupi, ale szczekać w internecie potrafi.

  24. P.S.
    Do jaśnie wielkopańskich pracodawców czyli poganiaczy …
    Gdybyście płacili jak się należy a nie tylko „obniżali koszty” to by ludzie stali w kolejce przed waszymi zakładami. A tak macie to, na co zasługujecie. Ja bym nakładał kary na was za zbyt niskie pensje, które nie wystarczają na życie i zmuszają ludzi do kombinacji.

  25. ZWO
    17 lutego o godz. 11:45
    A dlaczego mieszkasz na strzeżonym osiedlu, boisz sie czegos lub kogoś. Masz coś na sumiemiu ?. Ja mojego domu ani warsztatu przez cały dzień nie zamykam, nawet jak na krotko wyjade warsztat stoi otwarty. Tak samo samochód na podwórku nie jest pozamykany.
    A zarząd Twojego chronionego osiedla zatrudnia niepełnosprawnych nie z altruizmu, a dlatego że otrzymuje ulgi np. na PFRON za zatrudnianie niepełnosprawnych.
    Co do zasiłkowców.
    Na mojej ulicy jest budynek z mieszkaniami socjalinymi, mieszkaja tam trzy rodziny. Tylko jedna osoba dorabia, reszta żyje z różnych rent i zasiłków, wiekszośc dochodów idzie „na przelew”. A do mieszkań dopłaca miasto, czyli ja. Na budynku tym wisza dwie anteny płatnej telewizji. Pytam , jak to jest, jeśli kogoś nie stać na normalny czynsz, to skad ma pieniadze na płatna telewizję. Przy budynku jest spory ogród, jakieś 600 m2. Jak mieszkali tam normalni mieszkancy to uprawiali grzadki. Zasiłkowiczom pracowac na ogródku sie nie chce, nawet wykosic chwasty przyjeżdża miasto.
    Drugi przyklad.
    W mojej dalszej rodzinie jest młode malzeństwo z dwuletnim dzieckiem. On pracuje , oficjalnie za najniższa krajowa, nieoficjalnie za dwukrotność, ona na urlopie wychowawczym dorabia na czarno. Kiedy zapytałem dlaczego nie pracuje legalnie, odpowiedzieli mi, że wtedy przekroczyliby limit zarobków i nie otrzymaliby zasiłków z opieki. A nie żyja skromnie.
    Widać na tylko tych dwoch przykladach, że nie tylko liczba urzedników jest powodem opodatkowywania wszystkiego. O różnych przywilejach nie będę wspominal.
    I jeszcze jedno,” @Andrzej z numerkiem”, numerek mozesz zrobić z partnerka lub partnerem, do wyboru.

  26. „A tak macie to, na co zasługujecie. Ja bym nakładał kary na was za zbyt niskie pensje”
    (Niestety) wysokość pensji ustala wolny rynek.
    Od kar, oraz innych kosztów pracy, pensję mogą być tylko niższe, albo nie być ich wcale.

    A do wszystkich roszczeniowców pensjowych: proszę założyć własne firmy i płacić pracownikom na miarę własnych roszczeń. 😉 Wszyscy wtedy byliby szcześliwi, prawda?

  27. @Andrzejku
    Abyś nie odstawiał takich numerków. Widzę, że bardzo zazdrościsz tego mojego mieszkania (zresztą jeszcze tylko 3 miesiące, a mieszkanie pożyczone przez znajomych bo mnie nie było stać). Nie rozumiesz, o co chodzi, ale już podejrzewasz i masz za złe. Co za wredna i podejrzliwa natura.
    Widzę, że na prawo i lewo szukasz złodziei, podglądasz, szpiegujesz i masz za złe. No cóż, można powiedzieć, że każdy widzi wkoło podobnych do siebie. A może byś tak zauważył, że przykładami można udowodnić wszystko. Ja nie jestem z tych, którzy widzą cwaniaków w zarządzie osiedla. Nawet nie potrafiłeś odpowiedzieć na zarzut, że twoje teorie prowadzą do wzrostu bezrobocia, a o to chodzi i o tym był przykład. Ja widzę tych, którzy coś robią a ty szukasz złodziei. Produkujesz po polskich cenach a sprzedajesz po niemieckich i ciągle ci mało. Widocznie prowadzisz firmę tak nędznie, że sobie nie radzisz. Skąd wiesz, że zarząd naciąga? Bo jeśli nie wiesz, a publicznie im zarzucasz to jesteś zwykłą nierogacizną. Tfu.

  28. „Czy jest tak, ze cala strefa budzetowa nie placi podatkow?”
    A co użytecznego produjue strefa budżetowa, aby mogła od przychodu z tej działalności płacić podatek?
    W sporej (biurokratycznej) cześci strefa budżetowa nie produkuje nic potrzebnego społeczeństwu, za żaden z ich produktów nikt o zdrowych zmysłach nie dał by dobrowolnie złamantego grosza.
    Biurokracja żyje z podatków, nikt nie żyje z biurokracji, a wręcz przeciwnie, utrudnia ona życie.
    To że drobną cześć tych podatków odebranych ludziom pracującym, oddaje znowu, nie upoważnia do twierdzenia że „płaci podatki”.

  29. Axiom-porownanie z USA nie ma sensu.Krolestwo Warszawskie zalozyla szlachta zagrodowa i Pilsudzki w 1918 na zasadzie totalnej centralizacji wladzy ,jak kiedys w Rosji,a teraz w Korei Pln..Cele KW jest dobrobyt Warszawy,a nie jakiejs tam Polski:Ta gazetka ,Polityka,ktora czytamy,nigdy tego nie poruszyla:zajmuja sie typowo lewackimi tematami jak ataki na kk,historia,ktora pani sklela inna itp.a wiec poruszane sa tematy zastepcze.Zadaje sobie zawsze tylko 1 pytanie:jak dlugo wytrzyma to emigracja?

  30. „Marzeniem wielu przedsiebiorcow jest to aby panstwo wyzwalnialo urzednikow i zlecilo uslugi firmom zewnetrznym”

    Marzeniem wielu jest aby owe zdania urzędnicze wogóle nie były wykonywane, te rzeczywiście konieczne wykonywane wielokrotnie sprawniej, a całość była wielokrotnie mniej kosztowna podatkowo.

  31. „Co piąty pracujący pracuje w sferze publicznej”
    Nie wiem dlaczego autor wysnuł z tego wniosek, że 20 % zatrudnionych to urzędnicy, sfera budżetowa to też wojsko, policja, sądy, prokuratura, szkolnictwo, szpitale, NIK itd. przy czym zarobki urzędników w tej grupie nie są najwyższe.
    Jeśli chodzi o wynagrodzenia w budżetówce, to są one łatwe do wyliczenia, w przeciwieństwie do sfery przedsiębiorstw prywatnych, gdzie powszechne jest oficjalne ustalanie wynagrodzenia na poziomie minimalnej krajowej, a wypłacanie pod stołem reszty, często dużo wyższej. Poza tym są jeszcze wynagrodzenia z zupełniee niezgłoszonej działalności czy pracy na czarno – szara sfera rzędu 20 %.
    Jeśli chodzi o wysokie obciążenia państwa, to ostatnie doniesienia medialne na temat budowy dróg pokazują jak prwatni przedsiębiorcy drenują budżet.

  32. Mili państwo, w naszym kraju panuje pseudodemokracja korupcyjno-kliencka. I nie chodzi tu o korupcję w rodzaju łapówek za przetargi. Ona jest, ale nie jest podstawą ustroju. Podstawą ustroju jest korupcja wyborcza: polityk obiecuje głupcom złote góry, w zamian za co głupcy wynoszą go do władzy. Czasami nawet polityk część obiecanek realizuje (najczęściej to PSL, dlatego chłopstwo obrosło przywilejami). W ten oto sposób, po ponad 20-tu latach takiej demokracji mamy miliony uprzywilejowanych i olbrzymie koszty tychże przywilejów.

    A „klienckość”? Ano, władza przy pomocy prawa stara się uniemożliwić w kraju życie bez jej pozwolenia. Uzyskanie pozwolenia wymaga, co jasne, opłaty. Potrzebne jest biurko i urzędnik z pieczątką. Zauważcie, że w wątkach dotyczących biurwokracji, urzędnicy piszą „nie wygadujcie na nas, bo my ciężko pracujemy i gdyby nie my, to kto by wam wydał pozwolenie na oddychanie? Podusilibyście się, niewdzięczne łajdaki!”. Oni naprawdę myślą, że my potrzebujemy ich pozwoleń do życia!!!

    Polska została skolonizowana przez katolicką szlachtę zagrodową, jak ktoś wyżej ładnie wyłożył.
    A jako, że Polacy nie stanowią społeczeństwa, to zamiast odebrać kraj kolonizatorom, udali się masowo tam, gdzie im najlepiej: na wewnętrzną emigrację. I robią to samo, co podczas zaborów, „komuny”, okupacji -> chrzanią wszystko. Stos praw, których nikt nie przestrzega już dawno przerósł ten, z zapisami żywymi. Ten bałagan, ta anarchia nie ma prawa dzialać na dłuższą metę. Podtrzymuje na kroplówka unijna, pożyczki. Naszych dochodów starczy ledwo na „godne zabezpieczenie duchowe narodu” i część przywilejów. Oceniam, że już 50% dochodów to szara strefa i wybuchowo rośnie.

    Stąd droga do naprawy wiedzie tylko przez upadek. Czyli historia się powtarza: katolicy u władzy = upadek państwa. Który to już raz?

    Fiskalizm jest tego prostą konsekwencją: rozdęte zadania państwa, przywileje jakoś trzeba sfinansować, a tu kasa pusta, wuęc trwa gorączkowe poszukiwanie następnych miejsc, z których dałoby się wycisnąć nieco grosza. A potrzeby są wielkie – dziesiątki miliardów dla niezbyt licznej grupy rolników, emerytury górników, rozdęta administracja wszelkich szczebli, wiecznie nienasycony kler. A choćby dwór naszego niekoronowanego króla, hrabiego Komorowskiego, to setki milionów złotych, pałace, służba, limuzyny, zbrojne pachołki chroniące królika przed …kim? My, chłopi pańszczyźniani XXI wieku, własność tamtych, musimy to wszystko im zapewnić. O take Polske, biedne głupie robole walczyły na styropianie, niszcząc swoje państwo i swoją gospodarkę. Nieco mi ich nie żal.

  33. Największym absurdem dotyczącym systemu podatkowego w Polsce jest to, że stawki i zasady opodatkowania w Polsce zmieniają się co rusz a wciąż jest beznadziejnie. Czy te zmiany aby na pewno idą w dobrym kierunku? Najważniejsze jest to aby podatki uprościć. „Dobry” podatek to taki, który jest zrozumiały dla obywateli i każdy potrafi go sam dobrze zinterpretować. Te wszystkie ulgi to nie pomoc tylko szansa dla tych którzy potrafią unikać płacenia podatków a ustawodawcy chyba nie o to chodzi.

  34. Camel-nie napisalem katolicka.Brzydze sie ,wobec zagrozenia islamem Europy,krytykowac kosciol katolicki.Osmieszasz sie!Pilsudzki,czego nie wiesz,byl tak jak Buzek ,ewangelikiem.Sam nie jestem kt.,ale rzygac mi sie chce jak czytam wypowiedzi,w ktorych polglowki rzucaja blotem na podstawy,czy ci sie to podoba czy nie,kultury europejskiej:jak kazdy nie czytaty interesuja cie problemy zastepcze.Rob sobie tak dalej!

  35. Luap – kolebką cywilizacji europejskiej była antyczna kultura grecka, kultura romańska okresu przedchrześcjańskiego. Zdominowanie przez chrześcijaństwo Europy wstrzymało rozwój jej na ponad tysiac lat. Dopiero w okreśie Odrodzenia chrześcijańscy myśliciele doszli do tego, co starożytni Grecy wiedzieli już 2 000 lat wcześniej. Tak więc nie podoba mi się, gdy ktoś wbrew faktom czyni chrześcijaństwo źródłem kultury europejskiej.
    Jak najbardziej zgadzam się z Camelem.

  36. kaesjot-przeczytaj sobie raz Fallaci:to ta ktora Chomeiniemu rzucila huste na biurko.Byc moze ,ze wtedy zmienisz zdanie.Ja takich niewierzacych zbrodniarzy przezylem-nie byl to kk.O islamie nie chcesz slyszec,a te 1000 lat to zas nowa teoria dla maluczkich.Potem jeszcze przeczytam ,ze hitleryzm i komuna to byl postep cywilizacyjny!!Jak mozna wszystk okrecic

  37. ZWO
    17 lutego o godz. 13:20
    ” Skąd wiesz, że zarząd naciąga? Bo jeśli nie wiesz, a publicznie im zarzucasz to jesteś zwykłą nierogacizną. Tfu.”
    A gdzie ja napisałem , że zarząd naciąga. Napisałem, ze zarząd zatrudniając niepełnosprawnych nie postępuje altruistycznie, tylko czyni to dla wlasnej korzysci, działając zreszta zgodnie z prawem. Czytaj ze zrozumieniem, a nie rozumiej tego co czytasz tak, jak Ty chcesz zrozumieć. I chyba tylko w Polsce mozna spotkac niepelnosprawnych ochroniarzy. Ale cóz zrobić, takie prawo.
    Dziekuje, ze tak z @axiomem martwicie sie o moja firme, ale bez obaw, mam sie nieźle.

  38. Luap – jeśli dla Ciebie źródłem wiedzy na temat stosunków między światem islamu a światem chrześcijańskim jest wywiad Oriany Fallaci z Chomeinim to dajmy sobie spokój.

  39. @ Tomasz Kasprowicz
    „Projektowanie systemu podatkowego to zasadniczo dwa pytania: co opodatkowywać i jak wysoko.”
    Te dwa pytania dotyczace opodatkowania sa pytaniami czysto teoretycznymi.
    W rzeczywistosci do tych pytan nalezy dolozyc trzecie pytanie: ile podatkow
    mozna sciagnac ze spoleczenstwa by nie wywolac w nim gniewu nakladajac go najbardziej na grupy najmniejsze, czy najmniej wplywowe, by nie trzeba go bylo wycofywac w przypadku wyjscia tlumow na ulice? No do tego sa jeszcze osobiste interesy klasy rzadzacej, czyli grupa w ktorej znajda sie uchwalajacy prawo podatkowe musi tak lawirowac w przepisach, by progi byly w okolicach nieco pwyzej ich dochodow. W przeciwienstwie do gospodarstwa domowego panstwo kapitalistyczne moze zawsze dopozyczyc z prywatnych bankow, co od dawna jest regula. Gdy sie zastanowic nad tym wszystkim dochodzi sie do wniosku ze w tym systemie istnieje w pelni otwarte pole do oszustwa. Co ciekawe tak postepuja wszystkie kraje i to juz nikogo nie dziwi.
    Dopiero gdy nastepuje sytuacja taka jak w Grecji, wtedy jest lament.
    Dyskutujac tutaj o tych sprawach nalezaloby sie zastanowic czy w koncu spoleczenstwo na tyle spowaznieje jak na przyklad w Islandii i zacznie kontrolowac to co robia rzady? Mysli Pan ze krazenie wokol tego problemu i nie wnikanie w jego sedno ma szanse cokolwiek zmienic? A moze chodzi o to jak w piosence Skaldow ze: „chodzi o to by nie zlapac kroliczka ale gonic go”?
    Pozdrawiam

  40. Do wszystkich!
    Po zastanowieniu muszę przeprosić za mój wyskok we wczorajszym wpisie. Ponosi mnie, kiedy ktoś insynuuje ludziom robiącym coś dobrego i pożytecznego złą wolę i wredne zamiary, ale wyskok to sprawa zależna tylko ode mnie. Gdybym tak mógł obiecać poprawę na przyszłość. Szkoda, że raczej się nie uda.

  41. @ZWO
    Nie masz za co przepraszac. Polski przedsiebiorca ma tylko jeden pomysl na bizness – jak dalej wydymac pracownika. Dlatego to tylko poganiacz a nie bizesman.

  42. Przyklad podatkowego blazenstwa.
    ***http://www.tvn24.pl/zjadles-paczka-od-pracodawcy-musisz-zaplacic-podatek,306762,s.html***

    Co za kraj, nawet nie z bajki.
    Ministrem skarbu jest archeolog srod-ziemnomorski !!! I jest dobry, sprawdzil sie, bo nie zagraza przewodniej roli dyktatora Donka Tuska.

  43. Rozmowa na tematy gospodarności instytucji publicznych nie jest niestety możliwa do przeprowadzenia, bowiem zagłuszą ja bardzo szybko ideologiczni krzykacze. Dlatego min. mamy ZUS zatrudniający 50 000 ludzi i pochłaniający 8,5mld PLN rocznie na własne potrzeby do wykonania czynności, do których wystarczy dobry system komputerowy i 2 000 pracowników oraz budżet 20krotnie mniejszy.

    Przedsiębiorcy bankrutują gdy nie mogą prowadzić działalności w ramach własnych zasobów. Instytucje państwowe nie bankrutują nigdy i powiększają sie zgodnie z prawem Parkinsona w tempie niezależnym od ilości pracy do wykonania, a nawet czy jest jakakolwiek praca. Dlatego tak dużo kosztują. Niestety, nie istnieje żaden mechanizm regulacyjny pozwalający na utrzymanie w ryzach biurokracji, należy się więc spodziewać dalszego puchnięcia jej struktur i kosztów.

    System podatkowy, jaki by nie był, jest transferem środków od klasy średniej, bowiem najskuteczniej ściąga się podatki z pracowników najemnych, szczególnie gdy system staje się tak represyjny, że coraz więcej ludzi pragnie od niego uciec. Rozrost biurokracji jest więc związany z ubożeniem społeczeństwa i zanikiem klasy średniej. We Francji w ciągu ostatnich 20 lat ilość środków zabieranych przez państwo obywatelom wzrosła z ok. 40% do ponad 60%, czemu towarzyszy wzrost biedy.

    Nie chcę ograniczać się tylko do pesymistycznych narzekań. Pewnym antidotum na rozrost biurokracji byłyby budżety zadaniowe (likwidujemy urzędy, dla których nie ma zadań), budżetowanie jak najbliżej ludzi (zasada pomocniczości) i obowiązek produktywności instytucji publicznych (np. jeśli prywatny przedsiębiorca potrzebuje 1 dzień na odpowiedź na zapytanie, to urząd powinien dążyć do podobnych standardów zatrudniając do tych czynności tyle samo ludzi).
    Uaktywniają się też ostatnio struktury lokalne likwidując w referendum straże miejskie (co jest fajnym mechanizmem), ale urzędy państwowe musiałyby być demontowane ustawami, co jest dużo trudniejsze do uzyskania. Wymagałoby to nałożenia na polityków ograniczeń budżetowych czyli odwrócenia obecnej logiki, wg której politycy coś postanawiają a ich siepacze zajmują się ściąganiem na ten cel środków. To będzie bardzo trudne.

  44. @ZWO
    Szczerze powiedziawszy nie wiem czy w to wlicony jest fundusz nagród. Trzeba by poszukać.
    Co do reszty – niech Pan założy firmę i palci wszystkim godnie. Jelsi Pan wszystkich zateudni to my wypadniemy z rynku, albo będziemy próbowali jakoś pracowników odbić. Od Pana gadania to co najwyżej możemy w poczuciu wstydu firmy pozamykać, a alternatywą dla naszych pracowników jest pewnei w większości bezrobocie.

    @ottokaz
    Chyba nie zarabiają tak źle biorąc pod uwagę statystyki…
    Szara strefa to podobno bliżej 30%. Warto zadać sobie pytanie czemu jest tak wysoka.
    Zmowy cenowe są naganne oczywiście. Drobny punkt do zauważenia: ilość pieniędzy wyciągniętych od państwa do innych wydatkow. jaki to procent?

    @Trasat
    Deficyt budzetowy rozpatrywałbym raczej od strony wydatków a nie wpływów. Niestety jest on trwale deficytowy – po stronie podatków ciężko już coś za pomoca podnoszenia stawek wycisnąć. Wydatki sa zaś trzymane sztywno przez grupy interesów. I o ile podzielam oburzenie związane ze zwolnieniami podatkowymi dla dużych firm to nie uwazam, ze ich zniesienie budżet by uzdrowiło.
    Co do dochodów z firm to róznie z tym bywa – dla przedsiębiorcy dochód to najczęściej jednoczesnie dochód z pracy i z kapitału.

    @Marcin
    Swoją droga ciekawe co ci urzednicy tak na prawdę robią. Być może potrzeba ich więcej niż za czasów PRL (a może nie), choc sa urzędy na pierwszy rzut oka zupelnie zbędne.
    Myslenie o bezrobociu jest chyba bledne w zakresie zagregowanej analizy. Wynika chyba głównie ze strukturyrynku po stronie podaży. Sa ludzie z pewnymi umiejetnościami, których wciąż brakuje (tak u nas jak i na Zachodzie) bez względu na kryzys. Są tez grupy gdzie o zatrudnienie ciężko (na przykład ofiary systemu edukacji czyli absolwenci).

    @jank
    Pierwszego pytania nie bardzo rozumiem. Drugie bardzo ciekawe. To efekt filozfii przenoszenia zadań urzedniczych na obywatela. Ale za tym powinna iść redukcja administracji – a u nas jakoś na odwrót.

    @obserwator
    Ma Pan rację w pierwszej połowie diagnozy. Ale bynajmniej nie zalezy nam by ich obowiązki przejęły firmy zewnętrzne. Liczymy na to, że poprzez racjonalizację przepisow zadania zwolnionych urzedników po rpostu znikną bo są zbędne.
    Co do Pańskiego równania proszę się zastanowić nad innym procesem, który dla odmiany mozna zaobserwować w rzeczywistości wyższe wplywy podatkowe=zwiększona administracja=zmieniszona efektywność=kłopoty gospdoarcze=załamanie budżetu=kryzys=obcinanie biurokracji.
    Na marginesie podatki strefy budżetowej są pozorne. Mozna by ich pensje zwolnić z podatków i obniżyć do poziomu netto. Dla budżetu bez różnicy. Gdyby to zrobić w sferze prywatnej budżet by popłynął. podatki od strefy budżetowej to zabieg księgowy.

    @Andrzej52
    Ma Pan tam jednak trochę wiecej niż 100% podatku. Zapomina Pan o inflacji, która tez jest podatkiem.

    @axiom i Stary Polak
    Porównywanie administracji to nie to samo co porownywanie ustrojów. Sam mogę wymienić klika zakresów, w których PRL byl lepszy niż III RP. No ale chodzi o to by te plusy nie przesloniły nam minusów…

    @camel
    Piekne podsumowanie mentalności urzędniczej. Ileż razy tu było „bez biurokracji nie ma cywilizacji”. Pewnie się róznimy w zakresie diagnozy. Część obserwowanych zjawisk jest powszechna w całym świecie zachodnim, cześć zaimportowana ze wschodu.
    Najbardziej się pewnei róznimy w ocenie tego na ile robotników była gospodarka i państwo z którymi walczyli. Chyba jednak patologie wtedy były nie mniejsze.

    @Art63
    Ja bym poszedł dalej. Zdefiniowałbym podstawowe zadani apńastwa, a resztę po prostu odciąl. Po opanownaiu tych obszarów na przyzwoitym poziomie można się zastanawiać co dalej. Chyba ten bajzel jest już za duży do ogarnięcia.

  45. Deficyt budżetowy w Polsce to głównie przyczyna zbyt niskich wpływów z podatków, gdyż np. tylko ok. 16% polskich bezrobotnych dostaje zasiłki, zresztą smiesznie niskie, podobnie jak śmiesznie niskie są w Polsce renty i olbrzymia większość emerytur. Stąd też konieczne jest, podobnie jak w przedwojennej reformie Grabskiego, radykalne podniesienie podatków od najwyższych dochodów, zniesienie wszelakich ulg podatkowych (w przypadku osób fizycznych i rodzin zastąpienie ich zasiłkami) a więc i pełne opodatkowanie zagranicznych firm działających w Polsce oraz wprowadzenie podatku od luksusu, czyli od nieprodukcyjnego majątku typu bardzo drogich domów czy samochodów. Przypominam, że to byłoby głownie w interesie klas posiadających, które najwięcej stracą, jeśli obecne nierówności majątkwe doprowadzą do kolejnej rewolucji.

  46. @trasat
    Oczywiscie. Wplywy budzetu sa zbyt niskie.
    Kasprowicz patrzy tylko na strone rozchodow budzetu. To nie wystarcza.

    Koszty biurokracji nalezy oczywiscie redukowac ale zrodla przychodow budzetu nalezy rozwijac i o nie dbac. Przedewszystkim zwiekszac ilosci podatnikow.

    Nie po przez tworzenie miejsc pracy w rzadzie i administracji, podejrzewam taki zlowieszczy atak, ale po przez prowadzenie takiej polityki aby sektor prywatny widzial przyszlosc, inwestowal i zatrudnial ludzi. Taka polityka wogole nie istnieje. Dyktator Donk Tusk ani razy nawet nie spotkal sie z biznesem.

    Porownujac budzet do PKB, W USA 20% w Europie Zachodniej 20-23% w Polsce 40-44%

  47. Szanowny Panie Kasprowicz!
    Nie chcę Pana obrażać, ale według mnie dyskusja nie polega na ironizowaniu i sprowadzaniu tego, co mówi inna strona, do absurdu. To właśnie jest polactwo, permanentne cwaniackie sprowadzanie do parteru tak, żeby wykazać, że przeciwnik jest debilem. Cały czas pokazywanie pogardy i braku szacunku. Powinno być dla Pana jasne, że między poganiaczem niewolników a tym, do czego mnie Pan próbuje sprowadzić, jest cała wielki wachlarz możliwych zachowań a problemem powinno być ustalenie granicy do przyjęcia dla wszystkich. Tymczasem Pan tego nie potrafi, potrafi Pan tylko próbować kogoś ośmieszać. Takim komentarzem zamyka Pan jakąkolwiek szansę na dyskusję bo oczywiście Pan wie wszystko lepiej. Wystarczy, że będzie Pan pouczał.
    Dlatego, niestety, muszę Panu napisać, że nad Pańską odpowiedzią nie warto dyskutować.
    Z żalem pozdrawiam.

    P.S. Kiedyś napiszę o badaniach, do czego prowadzą zbyt niskie zarobki, bo oczywiście Kasprowicz nie musi. On i tak wie.

  48. trasat – zgadzam się z tym, co napisałeś. Trzeba podnieść podatki dla najbogatszych i dać im świadomość tego, że to dla ich dobra.

    Niestety obecne zmiany dążą do tego, że coraz biedniej żyje się najbiedniejszym, taki kurs obrali nasi politycy i taki kurs w perspektywie długoterminowej doprowadzi naszą gospodarkę do katastrofy na miarę Titanica.

  49. Porównanie lokat
    19 lutego o godz. 20:46
    Będzie Ci sie lepiej żyło, jak przestaniesz zalewać blogi Polityki ukryta reklamą.

  50. Καλώς ήλθατε στην Ελλάδα, czyli – Witamy w Grecji, ktora tez chciala zatrudnic wszystkich jako panstwowych urzednikow. Sektor prywatny nie udzwignie w zaden sposob przerostu panstwowej administracji. Ale to juz pytania polityczne, nie fiskalne. Po co Polsce wiecej poslow i senatorow niz w USA, ktore ma 10 razy wiecej mieszkancow? Po co Polsce trzy sluzby specjalne? USA ma dwie, ale ktore nie dubluja swojej dzialalnosci? Na kazdym kroku widac rozrost rzadu, na kazdym szczeblu, do absurdalnych rozmiarow. Na ten rzad trzeba placic, czyli podatki, czyli nedza podatnika kosztem dobrobytu rzadu. Poki co, to idzie, bo plyna pieniadze z UE… tylko odplywaja mlodzi, aktywni i przedsiebiorczy ludzie. Jak dlugo mozna kontynuowac taka polityke? Ostatnio PSL i Kaczynski mowili i pisali, ze rolnicy dostali „za malo”. Moze i tak, tyle ze wiekszosc polskich rolnikow nie produkuje niczego nadajacego sie do sprzedazy na rynku – albo nie odpowiada normom, albo koszty produkcji przekraczaja wartosc rynkowa towaru.

    Szanowny Autor przytoczyl wyjatkowo ironiczny przyklad „oplaty klimatycznej”. Czyli podatek od swiezego powietrza. No, dobra, jak place, to wymagam – ma byc cieplo, slonce i lekki zefirek. Nie ma? To nie place; jade do Egiptu, Grecji, czy na wyspy. I tak sie dzieje. Rzadowi wydaje sie, ze podatki jawne i ukryte mozna podnosic bez konca, ale coraz wiecej ludzi w wieku produkcyjnym wyjezdza z Polski. Poki plyna pieniadze z UE, a emigranci posylaja pieniadze swoim rodzinom – to jakos to bedzie. Ale pieniazki z UE sie skoncza, rodziny powymieraja, a w Polsce zostana sami emeryci. To, to jest dalekowzroczna polityka fiskalna? Jasne, obecni politycy tez juz beda na emeryturze, tylko kto im te emeryture zaplaci?

    Pozdrawiam.

  51. Szanowny Panie Kasprowicz,

    Dziekuje za ustosunkowanie sie do mojego komentarza. Czy moze jednak Pan zamiescic jakies linki do wynikow badan potwierdzajacych Pana teorie? Pisze Pan miedzy innymi o tym, ze podatki sfery budzetowej sa pozorne i mozna znich zrezygnowac bez uszczerbku dla finansow publicznych. Zobaczmy wiec co mowia o tym twarde dane. Prosze o to bo istota neoliberalizmu jest formulowanie roznego rodzaju pieknych na papierze i milych dla ucha teorii, ktore jednak czesto maja bardzo male potwierdzenie w fakatach.

    Inna sprawa jest rzeczywisty przerost biurokracji. Zamaist jednak antagonizowac (my Pracodoawcy jedyni zywiciele Narodu a wy budzetowka – darmozjady) to moze jednak warto zastanowic sie na ile Pracodawcy ponosza wspolodpowiedzialnosc za przerost biurokracji. Ludzie chca pracowac i godnie zyc. Pracodawcy chca jak najmniej placic i nie wiazac sie na stale z pracownikami. Powoduje to, ze pracownik dla pracodawcy to zlo konieczne. Dlatego placa jak najmniej i obarczaja pracownikow mozliwie jak najwieksza liczba obowiazkow. Prosze uprzejmie zwrocic uwage na zmiane jezyka, ktora wg. mnie jest znamienna dla neoliberalizmu w Polsce. Za komunizmu firmy posiadaly dzialy kadr. W neoliberalnej Polsce powstaly dzialy zarzadzania zasobami ludzkimi. Jak wiadomo kapitalizm zbudowany jest na rabunkowej gospodarce roznego typu zasobami. Prosze sie wiec nie dziwic, ze ludzie wola pracowac w budzetowce i swiadczyc uslugi innym ludziom nizeli byc zasobem dla swojego szefa.

  52. @Werbalista
    Slusznie wasc zuwazyl i docenil powage ciagle poglebiajacego sie kryzysu demograficznego. Przypomne jednak ze Gospodarz uznaje to za pozytywne zjawisko. To ma podobno pomoc Polsce.
    Zwroce uwage ze to nie obywatel decyduje gdzie pracowac. Obywatel szuka pracy tam gdzie ona jest. Za zatrudnienie w sektorze rzadowo-administracyjnym odpowiedzialny jest rzad a raczej nie-rzad.

    A skad the liczby odnosnie sluzb specjalnych? W bandyckim imperium istnieje 16 sluzb spoecjalnych na szczeblu centralnym i niezliczona ilosc sluzb-bojowek na nizszych szczebleach. W obecnej Polsce istnieje 12 sluzb specjalnych. Hitler mial trzy, Stalin jedna.

  53. @trasat
    Uprawniony punkt widzenia, z którym się zasadniczo nie zgadzam. I nie chodzi tu bynajmniej o kwestie sprawiedliwości społecznej itd. Chodzi o to, że po zastosowaniu Pana recept dziura w budżecie się zwiekszy a nie zmniejszy.

    @axiom1
    Jak raz się z Panem zgadzam. Własciwie cały ten blog jest o tym – przestancie przeszkadzać biznesowi bo tylko przedsiębiorczość może nas uratować. Więcej przedsiębiorstw to więcej pracy i wiecej wpływów do budzetu.

    @ZWO
    Jesli chodzi o niedyskutowalne argumenty to tez polecam kilka punktów do przemyslenia.
    1. Nie jest argumentem obrazanie innych. Na wet jesli się potem przeprosi (za co wyrazy uznania bo to zadkie)
    2. Nie jest argumentem wkładanie komuś w ust slów, których nie powiedział (vide poprzedni wątek), a prostowanie nieprawdziwego stwierdzenia nazywanie „odszczekiwaniem”
    3. Argumenty typu: „Ludzie sa chorzy więc zapewne lekarze są winni. Nie jestem lekarzem i nie zamierzam nikogo leczyć, ale mam takie przekonanie” też ma niewielką moc dowodową.
    4. Odpowiednie dać rzeczy słowo. Po co pisać o „poganiaczach niewolników” – przeciez niewolnictwo jest zakazane. Pewnei napisze Pan, że to metafora – ale po co używać metafor kiedy mamy określenia zupelnie wprost, które są dużo jaśniejsze i w dyskusji bardziej przydatne. Chyba, że chodzi by kogoś lub jakieś poglądy zdyskredytować już na wstepie. No bo skoro popieranie jakiegoś poglądu to mentalność poganiacza niewolników to któż się do tkaich pogladow przyzna
    Do przemyślenia

    @Werbalista
    Podpisuję się w całej rozciągłości

    @obserwator
    Tu nie trzeba badan – wystarczy matematyka:
    Opcja 1: Budżet ma 1000 i placi pensje urzednikowi 1000 (stopa pdoatkowa 40%). Nastpnie urzednik płaci podatek 400. Efekt: budżet ma 400, urzednik 600.
    Opcja 2: Budżet ma 1000 i placi urzędnikowi pensję 600 (stopa podatkowa 0). Efekt: identyczny jak w opcji 1 q.e.d.
    To oczywiście uproszczenie bo opcja 1 ma wyższe koszty administracyjne (przelewy oplaty, obliczenia). W przypadku podatków pośrednich niestety inaczej się nie da, ale podatek od plac urzedników to marnotrastwo.
    Proszę mnie źle nie zrozumieć -ja doskonale rozumiem wybór człowieka idącego do pracy w urzędzie i nie mam mu nic za zle. Mam za złe rządowi ktory te stanowiska tworzy oraz decyzją polityczną odbiera pieniądze ludziom pracującym w sferze prywatnej by dać je urzędnikom (i to jeszcze dając pensje znacznie wyższe).

    Na marginesie w ramach rozwinięcia tematu:
    http://wgospodarce.pl/informacje/2374-rostowski-chce-nalozyc-nowy-podatek-na-posiadaczy-dzialek
    Ostatnio tez coś czytałem o katastrze

  54. @ obserwator
    20 lutego o godz. 4:04

    Szanowny Komentator pisze: „Ludzie chca pracowac i godnie zyc.” Doskonale to rozumiem, tylko co dalej? Pracodawca ma starac sie o prace, zamowienie, zbyt, itd. Jasne, od tego jest. Tyle tylko, ze juz dawno rozstalismy sie z socjalizmem i w zwiazku z tym zmienily sie warunki na rynku pracy. Prosze mi uwierzyc, ze bylem zszokowany podobnie jak Szanowny Komentator przy zderzeniu sie z rynkiem pracy w USA, po latach pracy w Polsce oraz doswiadczeniach moich rodzicow. Pracownik jest rownie odpowiedzialny za siebie, jak pracodawca za warunki pracy i placy. I … nie ma zmiluj. Pracownik musi sobie wynegocjowac odpowiednia place, bo moze zostac zwolniony z dnia na dzien – a zadnej odprawy nie ma. Kwalifikacje dorabia sie samemu jesli chce sie dostac dobra prace, albo przechodzi na swoje – bez pracodawcy. Wiec marzenia o tym, ze dobry pracodawca da prace i zapewni bezpieczenstwo zatrudnienia oraz dobra place, a takze inne swiadczenia socjalne – mozna sobie odlozyc do lamusa. Te czasy minely – wszedzie. Kazdy musi dbac o swoje.

    @ axiom1
    20 lutego o godz. 6:37

    Emigracje, podobnie jak Szanowny Autor, uwazam za rzecz pozytywna, bo kiedys studiowalem historie i pamietam, ze aby uzyskac mistrzostwo w swoim fachu nalezalo wyjechac za granice, poznac inny jezyk i inne techniki. Nazywalo sie to, z niemiecka: Wanderjahre. Dopiero potem mozna bylo osiagnac mistrzostwo, osiedlic sie na stale w jakims miejscu i przystapic do gildii. Wiec taka emigracja ludzi mlodych nie jest zla sama w sobie. Problem widze raczej w braku perspektyw w Polsce, co spowodowane jest calym splotem przyczyn, ktorych nie bede tu poruszal. Wspomne tylko, ze sa one zarowno polityczne, jak i fiskalne.

    Liczby odnosnie sluzb specjalnych, to oczywiscie uproszczenie, ale tak to jest, ze przestepstwa gospodarcze w USA sciga jedynie FBI i Secret Service; w Polsce CBA, ABW, ale istnieje jeszcze CBS – wszystkie zajmujace sie tym samym. Wiec tak to liczylem, pomijajac cala mase innych agencji scigania, zajmujacych sie czym innym (narkotykami, nielegalnym handlem bronia, przemytem, itd. itd.) Rzecz jasna, ze uproscilem.

    Pozdrawiam.

  55. @Werbalista
    Pisanie głupot o Polsce kiedy się siedzi w Kalifornii czy Colorado takim jak Pan nie wypada. Twierdzenie, że „Pracownik jest rownie odpowiedzialny za siebie, jak pracodawca za warunki pracy i placy. I … nie ma zmiluj. Pracownik musi sobie wynegocjowac odpowiednia place” to dyskusja na poziomie 18 wieku albo i wcześniej. Dawno już mądrzejsi od Pana zauważyli, że bez związków zawodowych nic się nie da załatwić, chyba że policyjny napad na rzekomego wichrzyciela. Takie rzeczy to już były i radzę poczytać o historii 1 Maja zanim Pan się weźmie do dalszych pouczeń. A najlepiej pouczać tam w USA swoich. Wtedy się pośmiejemy.

  56. @ ZWO
    21 lutego o godz. 11:49

    To nieladnie tak pisac do bylego przewodniczacego NZS Solidarnosc. Tak bylo i zwiazki zawodowe liczyly sie, kiedy byl wielki przemysl. W moim zakladzie pracy w Polsce pracowalo tylko ponad 700 pracownikow, wiec byl dosc maly jak na polskie warunki. Czasy sie zmienily, takich zakladow, ktore zatrudniaja setki i tysiace pracownikow juz nie ma. Pozostaly resztki, kopalnie, huty (tez niewiele), stocznie (splajtowaly glownie). To gdzie te zwiazki zawodowe maja dzialac. W firmie czteroosobowej, dwudziestoosobowej. PGR-ow tez juz nie ma, a mechanizacja, automatyzacja i globalizacja eliminuje coraz wiecej stanowisk pracy. Nie chce sie wymadrzac, ale wydaje mi sie, ze czas zwiazkow zawodowych przeminal – w USA tez. Moze trzeba wymyslic jakis nowy model, jak gildie, czy zawodowe stowarzyszenia, bo korporacje wydaja mi sie zbyt zamkniete na doplyw swiezej krwi.

    Prosze mi wierzyc, ze nie mam nic przeciwko prawom pracownika, czym moge zaswiadczyc swoja historia, ale po prostu czasy sa inne. W tej chwili oglasza sie, ze w Polsce zamkniete zostanie wiele zakladow pracy (Fiat, np.). No i co na to pomoga zwiazki?

    Zwiazki mialy sens gdy byly wielkie zaklady pracy. Mialy sile, poniewaz – w jednym zakladzie – nalezaly do nich tysiace ludzi. Ale prosze spojrzec, co zostalo z przemyslowej bazy w Polsce. Co zostalo z Lodzi, Slaska? Pare kopaln, kilka hut, o stoczniach nie mowie. PKP – rozdrobniona i sprywatyzowana. Poczta Polska – koniec monopolu. Bank PKO – sprywatyzowany. To gdzie Szanowny Komentator chcialby zbudowac te zwiazki zawodowe, ktore mialyby sile przebicia? Organizowalem Solidarnosc, to wiem, ze duzym przedsiebiorstwie nie byl to problem. Gorzej bylo w malych, gdzie ludzie sie bali. A teraz w zasadzie zostaly same male – kilka wielkich, ale te wielkie tez nie maja takiej sily.

    A jak sie siedzi w Colorado, to sie siedzi tak samo jak w Polsce. Warunki pracy i placy sa bardzo podobne. Powiedzialbym, ze nawet gorzej. Nie ma zadnej gwarancji pracy. Nie ma zadnych odpraw. Sam pracowalem w pieciu firmach, ktore zamknieto – z dnia na dzien. Dlatego zdecydowalem sie na samodzielna dzialalnosc.

    Czy Szanowny Komentator nie sadzi, ze dobrze byloby miec dobrze platna, stala prace, zeby nie martwic sie o jutrzejsze rachunki, miec ubezpieczenie zdrowotne i fundusz emerytalny. Pewnie, ze fajnie by bylo – ale nie ma. Jak sie nie zadba o siebie, to nikt nie pomoze. I tak jest w USA. Wiec to co pisze, to nie wymadrzanie sie, tylko takie warunki nadeszly w Polsce. Ja sie musialem dostosowac. Kazda zmiana systemu ekonomicznego niesie za soba morze frustracji, co jest zrozumiale, ale to niczego nie zmieni. Albo czlowiek sie dostosuje do nowego systemu, albo siedzi pod sklepem GS-u z butelka taniego wina w reku i narzeka. A dalej … nie ma zmiluj.

    Pozdrawiam.

  57. @Werbalista
    Jako byly przewodniczacy NZS Solidarnosc powinnes swiecic przykladem i ogladac swe dzielo w Polsce. Realizowac wprowadzenie 21 postulatow. Walczyc o poprawe warunkow zycia proletariatu.

    A ty opusciles raj o ktory walczyles pozostawiajac tlumy szarych i otumanionych zwolennikow. To haniebny, obrzydliwy postepek. Postapiles jak kaiptan Costa Concordia ktory pierwszy uciekl z tonacego statku.

    Przyczyniles do cudu transformacji co najlepiej widac na przykladzie twojego wodza elektryka. W PRL mogl sobie pozwolic na siedmioro dzieci i nie pracujaca zone (a bylo tak zle) Teraz przecietnego elektryka na umowie smieciowej jezeli wogole mialby prace nie stac na utrzymanie nawet jednego dziecka a nawet psa. (a jest tak dobrze)

  58. Jeżeli w Polsce będzie odpowiednio duża ilość miejsc pracy, w których wytwarzać będą rzeczy im potrzebne i chętnie kupowane przez innych, szkoły i uczelnie będą szkolić fachowców znających się na fachu a nie ludzi z dyplomem i tytułem specjalisty od spraw niepotrzebnych i śmiesznych to nie będzie ŻADNYCH problemów z podatkami, emeryturami, służbą zdrowia.
    Jeżeli w ulu będzie więcej trutni niż robotnić to ten ul padnie !!!
    O tym mówmy – co zrobić by tak było a nie piep…my po próżnicy.
    Dyskutujecie o kształcie i kolorze michy, kto, kiedy i jaką łychą może z niej czerpać – najpierw zastanówcie się, co zrobić żeby była pełna !!!

  59. @kaesjot
    Brawo!!

  60. @ axiom1
    Werbalista to tylko kapitan Costa Concordia ktory pierwszy wskoczyl do szalupy ratunkowej. A co powiesz o takim Romaszewskim ktory niedosc ze utopil Coste Concordie to jeszcze dostal za to utopienie nagrode w postaci
    synekurki w Senacie? Zeby bylo smieszniej za to ze wprowadzil ten okret na skaly zarzadal odszkodowania od pasazerow tej Concordii bedacych w gorszej sytuacji niz on i to jest cacy, bo przeciez „on nic nie ukradl”. Nie jest dla mnie dosyc zrozumiale ze taki Jaruzel ktory go zamknal nie placi tego odszkodowania lecz placa to przegrani Polacy tacy ktorzy probuja brac sprawy w swoje rece, a tacy Romaszewscy i na tym zeruja. Co za narod!!!

  61. @ kaesjot
    „Dyskutujecie o kształcie i kolorze michy, kto, kiedy i jaką łychą może z niej czerpać – najpierw zastanówcie się, co zrobić żeby była pełna !!!”
    Jak zrobic aby micha byla pelna? Proste: pogonic trutniow aby nie wyzerali.
    Gdzie sa te trutnie? Przy korycie czyli tej misce.

  62. Kaesjot-zyj sobie w tym wydumanym swiecie.Ja nie czytalem tego wywiadu ,ale kilka Jej ksiazek i takze czesciowo Koran.

  63. „…najpierw zastanówcie się, co zrobić żeby była pełna !!!”

    Przegonic tumastwo z polityki. Ustalic minimum obowiazkowych kwalifikacji na kazde stanowisko publiczne. Wymusic demokracje w partiach politycznych i bezposrednie wybory na kazde stanowisko publiczne.

    Nie spodziewajmy sie cudow gdy krajem rzadza elektrycy, historycy, ministrem skarbu jest archeolog srodziemnomorski a szefem PGE jest specjalista od rozstrzygania sporow oo miedze. Szefowa PGNiG jest pianistka ! I nikt za nic nie ponosi odpowiedzialnosci. To pasozyty !

    Pracy i wynikow mozna sie spodziewac tylko od fachowcow.

    @Marcin
    Przypadek Romaszewskiego reprezentuje dno absolutne moralnosci. Takich sytuacji jest duzo. Np w USA za oszukiwanie w sprawozdaniach finansowych (2000-2001) sady amerykanskie karaly firmy czyli akcjonariuszy zamiast ludzi bezposrednio odpowiedzialnych. Ostatnio RBS w Brytani dostal kare za manipulowanie stopa Libor. RBS w 80% nalezy do brytyjskiego rzadu. A wiec kare dostali podatnicy a nie szef RBS bezposrednio odpowiedzialny.

  64. Luap – odpowiedz sobie na pytanie, co robiliby dzisiaj polscy partyzanci, gdyby Hitler wojny nie przegrał i nadal bylibyśmy pod okupacją faszystowską ? Czyż nie sięgaliby po metody, jakimi posługują dziś ilsamscy terroryści ?
    Islam i chrześcijaństwo wiele czerpały z tego samego źródła – judaizmu. Można powiedzieć, że Jahwe, Bóg Ojciec i Allach to ten sam bóg tyle, że dla chrześcijan Chrystus był prorokiem, dla muzułmanów – Mahomet a Żydzi nadal na niego czekają.
    Skąd miedzy nimi wszystkimi tyle nienawiści ?
    Jej żródłem na pewno nie jest religia – ona jest tylko tej nienawiści narzędziem.
    A poza tym wszystkim to moim problemem nie jest muzułmański ekstremizm ale upadek gospodarki naszego kraju – staliśmy się parobkami w gospodarstwie, które kiedyś było nasze. To naprawdę mnie martwi.

  65. http://ciborowski.host247.pl/bieda_i_bogactwo.htm

    Tekst wart propagowania……

    Zachodu nie dogonimy NIGDY.
    Nożyce cen pomiędzy towarami produkowanymi masowo tam i u nas, na to nie pozwolą.
    A do tego, stały odpływ najlepiej rozwiniętych kadr, przyspiesza rozwój technologii i wydajności pracy TAM a nie tu…..
    No i jesteśmy zbyt mali, by odgrodzić się barierami umożliwiającymi rozwój konkurencyjnych gałęzi przemysłu, bez wpływu dumpingu na rynek krajowy.

  66. Kaesjot-porownuje 2 kraje;mam ta mozliwosc.Tylko w PL pluje sie na kk.Islam morduje od swojego powstania i szokuje mnie to ,ze tacy ludzie jak ty tego nie widza.Wg.ciebie reszta swiata to idioci!Przeczytaj Koran-tego nie zrobisz,bo wiesz wszystko lepiej,tak jak ci co glupota niszcza polska gospodarke!Obrzydliwe!

css.php