Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

7.02.2013
czwartek

71% nieuczciwych

7 lutego 2013, czwartek,

Te same działania można oceniać bardzo różnie w zależności od motywów. Postawienie fotoradaru może być podyktowane szlachetną troską o nasze bezpieczeństwo. Ale kiedy stają w miejscach gdzie wypadków nie ma, zaś przychody z nich są wpisywane do budżetów gmin czy państwa rodzi się przemożne przekonanie, że tu nie o bezpieczeństwo drogowe chodzi.

Podobnie w przypadku Urzędu Kontroli Skarbowej, mimo że to instytucja z gruntu opresyjna (jak fotoradar) można tłumaczyć, że służy wyłapywaniu nieuczciwych ludzi chcących ochronić swe dochody przed opodatkowaniem. Tyle teorii. Praktyka jest taka, że w tym roku Urzędy otrzymały wytyczne by 71% kontroli kończyło się wynikiem pozytywnym (bynajmniej nie pozytywnym dla kontrolowanego). Czy aby nie przypomina to praktyk straży miejskiej i policji kiedy to rozliczano funkcjonariuszy z wystawianych mandatów? A co jeśli jak na złość obywatele prawa przestrzegają?

Zarządzenie to jest jasnym przykładem nagonki na przedsiębiorców o jakiej od roku już piszę. Nie chodzi tu bynajmniej o wysokość wymaganego progu – z grubsza oddaje on dane historyczne. Chodzi o coś zupełnie innego:

Po pierwsze celem Urzędu Skarbowego powinno być 0% kontroli mających wyniki. Oznacza to wtedy, że przepisy są jasne, podatki o umiarkowanej wysokości, a ludzie uczciwi. To nasz cel. Tymczasem system kontroli skarbowych zaczyna się traktować zupełnie serio jako maszynkę do zarabiania pieniędzy. W raporcie „Sprawozdanie z kontroli skarbowej” autor z dumą pisze: „W kontroli skarbowej obserwujemy korzystne tendencje. Przy utrzymujących się na tym samym poziomie kosztach działalności urzędów kontroli skarbowej, wzrasta wysokość wpłat do budżetu państwa, dokonywanych w efekcie przeprowadzonych kontroli. Jednocześnie od kilku lat łączna kwota wpłat przewyższa kwotę ponoszonych przez kontrolę skarbową kosztów. Można zatem powiedzieć, że obecnie kontrola skarbowa w pełni „zarabia na swoje utrzymanie””. Nikt nie ma zatem wątpliwości do czego służy UKS, co znajduje potwierdzenie nawet w oficjalnych dokumentach ministerstwa. To jakby rozliczać Policję czy aby wpływy z mandatów pokrywają koszty operacyjne.

Po drugie ma to niebagatelny wpływ na podejście do pracy kontrolerów. Pracując pod pręgieżem tego typu „wyników” będą kontrolowali tak długo, aż jakąś nieprawidłowość znajdą. W naszym kraju nieprzejrzystych i często sprzecznych przepisów bardzo trudne jeśli nie niemożliwe jest sprostanie im wszystkim jednocześnie. W mojej ocenie wystarczająco długie „skrobanie” zawsze wykaże jakąś nieprawidłowość. No to kontrolerzy będą „skrobać” byleby uzyskać odpowiedni wynik – kto wie może za przekroczenie „normy” będzie premia! I tak zamiast szukać grubych milionów, zostawiając w spokoju firmy, co do których już na pierwszy rzut oka widać, że działają w miarę prawidłowo uskuteczniane będzie dopasowywanie paragrafu do człowieka. A Ambergoldy i im podobne będą działały w najlepsze, bo siły i środki będą zaangażowane w dłubaninę.

Nasz system podatkowy to nie jest narzędzie finansowania państwa, ani wyraz solidarności społecznej. Jest to przede wszystkim system opresyjny, nadający się do gruntownej przebudowy. Kilka prostych rozwiązań mogłoby doprowadzić do zmniejszenia szarej strefy, zwiększenia wpływów podatkowych i obniżenia kosztów ściągania podatków (po stronie państwa i podatników). Tymczasem u nas wybrano drogę restrykcyjnego przestrzegania bardzo złych przepisów. Mówi się już nawet o podatkowej kleptokracji. Na ten temat m.in. odbędzie się spotkanie dziś o 19.00 w klubokawiani Tarabuk w Warszawie (Browarna 6), na które zostałem jako dyskutant zaproszony. Zapraszam.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 56

Dodaj komentarz »
  1. Nic ująć, można tylko dodać.
    Ale cóż, ile to razy można było w komntarzach przeczytać o tych złodziejach, co to ich trzeba wsadzać, wsadzać i wsadzać. Szczeglnie tych urzędasów. Przy pełnym Pana poparciu. To trudno się dziwić, że urzędasy odpłacają tym samym. Albo się państwo opiera na współpracy i wzajemnym poszanowaniu, albo na podejrzliwości i wzajemnej nienawiści. Proszę poczytać komentarze na blogach i zobaczy Pan z miejsca, od czego zacząć naprawę.

  2. Po co to narzekanie. Przeciez najwazniejsze sa ‚zwiazki partnerskie’ dla zbocznecow. Wszystkie partie o to walcza bo to sprawa priorytetowa.

    Kazdy wlaciciel/szef prywatnego biznesu ma prawo NIE WPUSCIC urzedasa. Bez nakazu sadowego nie ma wejscia nie ma kontroli.
    Przeciez Polska jest demokracja po ‚cudownej transformacji’.

  3. Do axioma:
    Tak prymitywne komentarze powinieneś umieszczać na innych portalach. Zostaw „Politykę” w spokoju!!!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. do ZWO:
    W Polsce wszyscy wszystkich oszukują, lekceważą prawo, a przekraczanie przepisów drogowych uważają za powód do chwalenia się i traktowania jako przejaw ułańskiej fantazji. Mi też nie podoba się restrykcyjna postawa urzędników i ich nieufność wobec obywatela, ale czy my sobie aby na to nie zapracowaliśmy?

  6. „Ale kiedy stają w miejscach gdzie wypadków nie ma, zaś przychody z nich są wpisywane do budżetów gmin czy państwa rodzi się przemożne przekonanie, że tu nie o bezpieczeństwo drogowe chodzi.”

    I oczywiście porównanie szlag trafił ponieważ ograniczenia prędkości nie mają na celu jedynie zmniejszenia liczby wypadków, ale także poprawę płynności ruchu czy umożliwienie innym kierowcom włączenia się do ruchu. No, ale taka to już publicystyka pana Kasprowicza: po łebkach, ideologiczna i na żenującym poziomie obrońcy przywilejów najbogatszych. Zero zdziwienia.

  7. Przeciez gdyby policja zwlaczyla w pelni przestepczosc, to nie bylaby potrzebna. Tak wiec nic dziwnego, ze pracownikom Urzedow Skarbowych zalezy na tym, aby bylo jak najwiecej przestepstw i wykroczen skarbowych, gdyz mniejsza ich ilosc oznaczalaby redukcje etatow w owych Urzedach Skarbowych.

  8. @ZWO
    Jakoś sobie nie przypominam mojego poparcia dla wsadzania kogokolwiek. Nie jestem fanem aparatu rzędniczego (co widać i w tym wpisie), ale jakoś sobie nie przypominam bym nawoływał do wsadzania. Redukcji etatów tak.

    @axiom1
    Kazdy własciciel prywatnego biznesu nie ma prawa nie wpuścić kontroli. Kontroler ma w tkaim przypadku nawet prawo wezwać policję by go umozliwić wejście. Co więcej wcale mnie to nie dziwi – jeśli przestępstwo mamiejsce konieczne jest często natychmiastowe zabezpieczenie dowodów.
    To o czym Pan pisze dotyczy osób prywatnych gdzie wejść bez nakazu sądowego nie można. Firma to jednak co innego.

    @bezsensu
    Czy aby nie przesada, że wszysyc wszystkich? Ja tam nie zauwazyłem.

    @obuwatel
    Nie ma strachu – zawsze będzie kogo ścigać.

  9. @Kasprowicz
    Policja rowniez musi miec nakaz sadowy. Ani urzedas ani policja nie maja prawa wlazic gdzie im sie podoba i pladrowac.

    Jezeli urzedas ma powody podejrzewac przestepstwo jego obowiazkiem jest przekonac sad i pozyskac nakaz wejscia i przeszukania. W Polsce rowniez obowiazuja prawa Unijnej cywilizacji. Urzedas nie ma prawa wlazic gdzie chce i pladrowac dopoki znajdzie haka. Przeraza mnie zniewolenie i glupota polakow. Tacy wolni, po ‚cudownej trasformacji’ i nawet nie znaja swoich praw !!! Po prostu polacy przywykli do bezprawia i terroru policyjnego w rzekomo demokratycznym kraju.

    Sedzia Tuleja to zauwazyl. Bezprawne wlazenie do biznesow, bezprawne pladrowanie i zatrzymywanie ludzi,… a Kasprowiczowi to trzeba jeszcze przetlumaczyc. Nie do wiary !!!

  10. @Kasprowicz
    Zamiast się odszczekiwać może by Pan napisał, jak wyglądało to spotkanie. To ciekawsze.

  11. Do Gospodarza.
    Cieszę się, że Pana nie dotyka nasza codzienna nieuczciwość.
    Niestety, ja mam zupełnie inne doświadczenia. Od roku mieszkam znowu w Polsce, po 20 latach mieszkania na zachodzie. Remontowałam po powrocie mieszkanie – ani jedna praca nie została wykonana solidnie. Tak więc mam krzywy balkon, kiwające się szafki w kuchni, cieknące krany i tym podobne przyjemności. A przy tym wszystkim musiałam walczyć z niedotrzymywaniem terminów, alkoholem, z cenami spod dużego palca etc. Na ulicach trwa brutalna walka, kto kogo, i z reguły kierowca pieszego. Aby dojść do parku, muszę przejść dwie ulice i jest to zawsze ogromny stres, bo w Polsce pieszy to śmieć. Ograniczę się tylko do tych paru przykładów z mojego życia. Do tego dochodzą codzienne informacje o przekrętach polityków, np. pana Serafina z PSL-u, który spłaca swoje kredyty z funduszy europejskich, jezdzi bez prawa jazdy, przekraczając dwukrotnie dozwoloną szybkość. I co? I nic! A dlaczego? Bo wszyscy mają pobłażanie dla nieprawidłowości, dla zachowań niezgodnych z prawem. Mało kto ponosi odpowiedzialności za to, co robi. Jest to skomplikowany temat, więc siłą rzeczy to, co piszę, brzmi powierzchownie. Chciałam tylko powiedzieć, że jestem za każdą formą działań prowadzących do zmiany postaw w naszym kraju, do poszanowania prawa i drugiego człowieka, do podnoszenia standardów. I oburzają mnie akcje przeciwko radarom w kraju, w którym ludzie na drogach giną jak muchy, i to na świętym, zarezerwowanym dla pieszego miejscu, jakim są pasy. Albo pod wiatami przystanków, bo jakiś bohater za kierownicą miał wzmożone samopoczucie, rozpędził się i nie zapanował nad samochodem. W Wiedniu, mającym tyle samo mieszkańców co Warszawa, ofiar śmiertelnych jest czterokrotnie mniej!!! I proszę nie mówić, że to wyłącznie wina infrastruktury. Jak można w tej sytuacji prowadzić jakieś dyskusje typu: tu ma być radar, a tam nie, bo … bo ja lepiej wiem. I to też jest typowe dla nas Polaków: my wszystko lepiej wiemy, więc się nie będziemy podporządkowywać. Nie będzie tu nam jakiś policjant, czy inny urzędas mówił, co mamy robić! Ach jej, temat rzeka, więc kończę.
    Pozdrawiam Pana serdecznie.

  12. Panie Tomaszu.
    Na poczatek pytanie. Na czym oparł Pan stwierdzenie, że Urzędy otrzymaly wytyczne, aby 71%… itd. W zalinkowanym materiale nic na ten temat nie ma. Co do radarów. Chciałbym zeby takie urzadzenie stanęło na mojej ulicy. A wszystkim narzekającym na ilość radarów radzę przejechać sie przez miasteczka niemieckie. Tam norma jest, że za żółta tablica z obszarem zabudowanym stoi fotoradar. I jakoś nikt nie protestuje.
    Uczciwość.
    Jeszcze nie spotkałem uslugodawcy (fryzjera itp), który dalby mi paragon. Ostatnie niedziele korzystam z uslug wypożyczalni sprzętu narciarskiego w jednej z beskidzkich miejscowości. Tam przy zapłacie nikt nie próbuje nawet korzystać z kasy fiskalnej.
    Pozdrawiam.

  13. Pan Andrzej52 podał bardzo dobry przykład na powszechną polską nieuczciwość, żaden z wykonawców mojego remontu nawet nie wspomniał o fakturze czy rachunku. A kiedy zapytałam prawnika (prawnika!) o paragon, to usłyszałam: „Pani chyba żartuje!”.

  14. Kontrola skarbowa moze wejsc do siedziby firmy bez nakazu sądowego, gdyz siedziba firmy nie jest objeta taka sama ochrona prawna jak mieszkanie prywatne. Problem jest tylko wtedy, gdy mikrofirma miesci sie w czyims prywatnym mieszkaniu. A przestepcow generuje glownie system wlasnosci prywatnej (szczegolnie zas razace nierownosci majatkowe) oraz styk panstwa z sektorem prywatnym (dokladnie zas zakupy przez panstwo dobr i uslug w sektorze prywatnym). Zlodziejstwo mozna wiec zwalczyc redukujac nierownosci majatkowe (jak to bylo do niedawna np. w Szwecji) oraz redukujac zakupy przez panstwo dobr i uslug w sektorze prywatnym. Nie ma chyba wiekszego problemu z zakazem zakupu przez panstwo uslug od sektora prywatnego, pozostaje wiec problem zakupu przez panstwo niektorych wyrobow, ktore wytwarza tylko sektor prywatny. W takim przypadku procedura przetargowa powinna byc w 100% jawna (np. publiczne otwieranie ofert), poza zakupami broni dla sil zbrojnych, a kazdy urzednik i polityk, ich najblizsza rodzina oraz malzonkowie de facto i utrzymankowie powinni co roku dokladnie i publicznie rozliczac sie ze swego stanu majatkowego, a wszelakie lapownictwo powinno byc karane konfiskata calego majatku, nawet za przyjecie ‚dowodu wdziecznosci’ o znikomej materialnej wartosci. Ale nie ma sie co martwic, gdyz POlitycy do tego na pewno nie dopuszcza!

  15. @ bezsensu
    „Na ulicach trwa brutalna walka, kto kogo, i z reguły kierowca pieszego.”
    Ta walka na ulicy pokazuje tylko to co wszyscy wiedza: w Polsce obowiazuja prawa dzungli. Zaklamanie zaczyna sie od nauki zaklamanej historii, ekonomii, czy generalnie kultury. Juz w podrecznikach szkolnych czytamy ze Polska to zawsze byla wzorem dla sasiadow, tylko ze miala zlych sasiadow i dlatego ciagle zle i pod gorke. Najpierw brak elementarnej dbalosci o wspolnote jakim jest panstwo, utrata jej, a pozniej przegrywane pod rzad powstania, do ostatniego warszawskiego wlacznie. I ci bohaterowie- zdrajcy, nigdy nie wiadomo ktory zdrajca a ktory bohater. Ziemie zachodnie otrzymane w prezencie od pokretnej historii tego kraju nazywane powrotem do macierzy, temat moznaby rozciagac ale brak miejsca. I winni ci Niemcy, ten „niekulturalny” narod, ktory powinien sie od nas uczyc (nie przypadkiem na odwrot). W normalnych panstwach obywatele wiedza ze placenie podatkow jest pierwszym obowiazkiem patriotycznym, nie manifestacje z flagami a gdy przychodzi do pracy na rachunek, wtedy patriotyzm pryska, po prostu mnie g..no obchodzi ze panstwo nie ma pieniedzy, byle bym sam mial.
    I to sie wszystko zaczyna wysoko, Romaszewscy marszalkowie Senatu wyrypujacy to panstwo, patrioci dla mediow, a gnidy dla myslacych.
    Stawiajcie barykady pomiedzy tymi co chca te podatki od was aby panstwo musialo wiecej pozyczac. Sprzedawac juz nie ma co, a pozyczek nie dostanie, bo nie splaca nawet odsetek. Jaka wiec rada? Zaczac inaczej myslec.
    Nie wybierac do wladz oszustow, traktowac panstwo powaznie i oddawac mu nalezne podatki aby mialo za co trwac, bo inaczej go zwyczajnie nie bedzie.
    I nie bac sie mowic prawdy. Tylko prawda nas wyzwoli.

  16. bezsensu
    8 lutego o godz. 23:10
    Niestety taka jest prawda, mało ktory usługodawca daje paragony (rejestruje sprzedaż). Kto z blogowiczów będąc na urlopie w Polsce otrzymał od wlasciciela kwatery pokwitowanie? Nie myśle o hotelach. Kraje alpejskie dawno te sprawe załatwiły, np. wprowadzając karte gościa, która umozliwia otrzymanie dosyc sporych rabatów u partnerow, a nawet darmowe korzystanie z wyciągów , basenow itp. Kolejny raz pytam, dlaczego tego nie można wprowadzić w Polsce.?
    Co do kontroli skarbowych, mialem ich sporo, szczegolnie z VAT po wejściu do Unii. Jakos nie przypominam sobie , żeby ktos sie czepiał, oprocz jednej młodej urzędniczki, ale po interwencji kierowniczki VAT sprawa zostala zalatwiona po mojej mysli. Jak ktos ma czyste sumienie (podobnie na drodze), nie musi sie obawiać zadnych kontroli. Chyba że ja żyje w jakims innym państwie.

  17. Bezsensu
    Twoje spostrzeżenia najlepiej pokazują tą polską rzeczywistość,na odwrót od ciebie jako obcokrajowiec po 25 latach pobytu w polsce zdecydowałem z powrotem wyjechać.
    Tutaj właściwie każdy jest nastawiony jak jeden drugiego oszukać,taka zwykła ludzka solidarność już właściwie zanikła.ludzie zamykają się w swoich posesjach nie ma między nimi kontaktu,swoje nieruchomości otaczają płotami jak mury warowne.To co za ich ogrodzeniem to żadnego nic nie interesuje ,wyrzucają śmiecie do lasu jak na śmietnik .
    Usługi masz racje ,pożal się Boże po każdym rzemieślnikowi to trzeba sprzątać.
    W polsce też są mistrzowie w oszukiwaniu płacenia podatków ,jak już niejednokrotnie było pisane ci najbogatsi właściwie wogóle nie płacą podatki.Duża część ludzi po miastach ma kawałki ziemi korzystają z wszelkich ulg jako rolnicy a właściwie to jeszcze biorą dopłaty chociaż ktoś tam na wsi uprawia ich ziemię i chcą niejednokrotnie i z tego tytułu jeszcze czynsz dzierżawny.Musze jeszcze wspomnieć co mię najwięcej tutaj zniechęciło ,to wymiar sprawiedliwości.Bezskutecznie już ponad 25 lat walcze by sie dowiedzieć na jakiej podstawie prawnej przez moja działkę wybudowano drogę.Sąd przyjął jakiś dokument na którym ponoć był mój podpis przekazujący swoją nieruchomość na Skarb Państwa.Nia ma rzetelnośći też w mediach one po prostu oszukują tak jak teraz z tymi wywalczonymi pieniądzami z UE.Każda inwestycję która będzie finansowana ze środków UE to trzeba współfinansować z własnych srodków w większości kredytów bankowych.W sumie jeżeli tu się coś robi to i tak banki ,czy inne korporacje potrafią z otrzymanych pieniędzy w formie odsetek czy podatków z powrotem sobie te pieniądze odebrać ,bo tutaj właściwie już nie jest skoro nic polskiego.

  18. Brawo pani bez sensu-problem tylko w tym dlaczego tak jest.Uwazam ze totalnie scentralizowana wladza w Warszawie.Tak jest tylko w Minsku,Moskwie i Phenianie/to nie jest kawal/.Tego ale wiekszosc Polakow i autor nie rozumia.Nawet nie sa w stanie na ten temat dyskutowac.Ten stan nie zmienil sie od 1918!Polityka,ktora winna takie sprawy poruszac ,nie robi tego bo pisza tam ludzie o nieistotnych sprawach/staly temat historia,religia,pyskowki ,salon/:redakcja w Warszawie!!!

  19. @bezsensu
    Szanowny Panie, może zacznę od krytyki.
    Proponuję zmienić nick bo rozpoczynanie od stwierdzania bezsensu jest niezbyt budujące a na dodatek lekko niestrawne w czytaniu. Ja wolę pozytywne spojrzenie na świat.

    Widać po Pana sposobie pisania, że jest Pan niedługo w Polsce. Tu wszyscy wiedzą lepiej a blogi nie służą do dyskusji tylko pokazania własnego geniuszu i głupoty innych. Pan Kasprowicz prowadzi blog chyba rok i nie zauważył jeszcze, że większość dyskutantów ma nie mniejsze doświadczenie niż on sam i nie życzy sobie traktowania jak dzieci, których wypowiedzi można poprawiać i oceniać. Dlatego zresztą padł jego drugi blog z pomysłami na poprawianie kraju. Nikt nie życzy sobie traktowania, jakie tam zaproponował.

    W przypadku radarów nie ma Pan pełnej racji a państwowotwórcza uległość nie zawsze jest dobrym doradcą. Pewnie Pan wie, że niemieckojęzyczni eksperci ruchu drogowego spotykają się co roku w lutym przez 3 dni w Goslar, oceniają sytuację i wypracowują możliwe zmiany przepisów. W Polsce natomiast posłowie nagle podnieśli maksymalną prędkość o 10 km bo „muszą szybciej dojeżdżać do Warszawy” a poseł pytany, dlaczego nie płaci mandatów, odpowiada, że dlatego, bo mu wolno. O premiach sam Pan pisze. W efekcie sejm w swojej funkcji wzorca zachowań daje sygnał, że wszystko wolno jeśli tylko się potrafi zakombinować a prawo jest zawsze dla naszych. I tak jest wszędzie.
    Stąd uwagi Pana Kasprowicza, choć niezbyt celowe, nie są bez sensu jak to się Panu wydaje.
    W przypadku ruchu rozwiązaniem byłoby: Posłowie płacą podwójnie (raz policji i raz w sejmie) bo stanowią wzorzec dla społeczeństwa. Bajeczka poranna.

    W sprawie podatków od usług: Brak paragonu nie musi być oszustwem. Istnieje możliwość opodatkowania ryczałtowego bez konieczności wystawiania rachunków i to niezależnie od dochodu. Podobno wykorzystywane przez mafię (także w sutannach) do prania co się da. Pani Solska napisała kiedyś o tym bardzo dobry artykuł. Mam gdzieś link. Potrzebny?

  20. Zadziwiający postulat: gdzie nie ma wypadków, nie trzeba przestrzegać prawa, z więc i jego egzekwowanie ma podejrzane motywy. Tego podejrzenia nie obawiał się N. Sarkozy i – jeszcze jako minister spraw wewnętrznych – postawił fotoradarów trzy tysiące (u nas awantura o kolejnych 165 do kilkuset już stojących). Kto jeździł po Francji dawniej i jeździ teraz, widzi zasadniczą zmianę w przestrzeganiu ograniczeń prędkości także na autostradach, na których przecież wypadków tak znów wiele nie ma.
    I jeszcze drobiazg: ten słup, do którego wiązano za karę, nazywa się pręgierz, a nie pręgież.

  21. ZWO
    10 lutego o godz. 8:29
    @bezsensu to Pani. Bedę złośliwy, ale troche uważniej czytaj komentarze.

    „W sprawie podatków od usług: Brak paragonu nie musi być oszustwem. Istnieje możliwość opodatkowania ryczałtowego bez konieczności wystawiania rachunków i to niezależnie od dochodu”
    Tak istnieje taka możliwość opodatkowania, jest to karta podatkowa. Przeznaczone jest dla wybranych zawodów, dla prowadzących mikrofirmy i obwarowane dużymi ograniczeniami. Np. nie można korzystać z podwykonawców, nie można sprzedawać dla firm. Ale rachunek na żądanie klienta musi być wystawiony. Wiąże sie to m.in. z reklamacjami, bez rachunku jak udowodnisz kto usluge wykonał. Poza tym mało kto miesci sie w limicie 40 tys PLN obrotu (w 2012), obecnie 20 tys rocznie. Od tego progu obowiazuje kasa fiskalna dla wykonujacych usługi dla ludności.
    Można jeszcze opłacać ryczałt ewidencjonowany, tu płaci sie kilka procent od obrotu, ograniczeniem górna granica obrotow, ale to kilkaset tysięcy, dla mikrofirm najczęsciej marzenie. I tu głównie dochodzi do przekretów. Jeszcze niedawno można było spotkać ogłoszenia „koszty sprzedam”. To wlaśnie ryczaltowcy za niewielka prowizje sprzedawali faktury dla firm opodatkowanych na zasadach ogólnych. PIT i CIT. Osobiscie jestem za całkowita likwidacja karty i ryczałtu. Każdy powinien płacić podatki na jednakowych warunkach.

  22. Czy moze mi ktos odpowiedziec na proste pytanie:Dlaczego komorowski ma palace ?Kto i co mu na to zezwala?

  23. Urzędy Skarbowe działają bardzo powoli. Sprawdzają wszystko, każdy paragon. Przedsiębiorca zamiast pracować musi obsługiwać taką „kontrolę” i jest w ogromnym stresie – nigdy nie wiadomo czy inspektorzy nie przyczepią się do czegoś np. do billingu telefonicznych, użytkowania samochodu firmowego itp.
    Śmiech ogarnia jak dani inspektorzy sprawdzają mikrofirmy i to nawet przez kilka miesięcy w roku, a omijają takie firmy jak Amber Gold.

  24. @ZWO
    Ze zdaniem „sejm w swojej funkcji wzorca zachowań daje sygnał, że wszystko wolno jeśli tylko się potrafi zakombinować a prawo jest zawsze dla naszych” zgadzam się całkowicie!!! I to jest dramat. Nieuczciwość i cwaniactwo weszły na salony i mogą dawać sygnały: wszystko okay, róbcie tak dalej, dobro państwa to humbug, budowanie społeczeństwa obywatelskiego – śmiechu warte! Ale posłowie zostali wybrani przez nas, są naszym odbiciem. I tak długo, jak długo nie zmieni się społeczeństwo, nie zmienią się jego przedstawiciele, bo niby skąd mieliby się wziąć. Chociaż może to być kwadratura koła.
    PS. Pan Andrzej rzeczywiście uważniej czytał mój wpis.

  25. Tytuł aktualnego wpisu Gospodarza : „71% nieuczciwych”. Nie musimy szukać daleko, równiez na tym blogu znalazła sie osoba w sposób nieuczciwy reklamujaca pod nickiem swoja firmę. Panie „uprawnienia budowlane” mam rację?. Czy zapłacił Pan Redakcji za reklamę, podrzucając nam linka do strony Pańskiej Firmy?. Dla mnie jest to obrzydliwe.

  26. Luap
    10 lutego o godz. 13:04
    Prezydent Komorowski nie ma palaców. To nie sa jego nieruchomości a wlasność Urzędu Prezydenta. Nie osoby fizycznej. A taki pałacyk np. na Zadnim Groniu w Wisle, gdzie prezydent Komorowski czesto przyjeżdża , został podarowany dla Urzędu Prezydenta RP przez Naród Ślaski w 1931 roku.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_Prezydenta_Rzeczypospolitej_Polskiej_w_Wi%C5%9Ble

  27. @Andrzej52
    Co za bezpodstawny atak na ‚uprawnienia budowlane’. Format tego bloga oferuje miejsce na wpisanie strony internetewej. ‚Uprawnienia budowlane’ wpisaly. A ty awanturniku szokujesz. To jak, kupic kielbase i nie chciec jej zjesc. To po prostu czepianie sie i tyle.
    I nie wymyslaj farmazonow jak ‚Narod Slaski’. Jakie sa dowody ze palac w Zadnim Groniu byl wlasnoscia jakiegos tam narodu??? Co za skandaliczne bzdury.
    Palac tak jak i kazdy km kwadratowy terenu stal sie Polska po 1918. Zostal przekazany przez wladze prowincji Slask dla urzedu prezydenta bo ludzie przeroznej masci zamieszkujacy Slask nie mieli zamilowania dla zabytkow. Pozatym Wisla to nie Slask.

  28. axiom
    Od… się od mojego Śląska.Nie znasz geografii ani historii. Wisła to taki sam Górny Śląsk ja Bielsko (nie Biała), Cieszyn, Jablunkov, czy Opava. Gdybyś chociaż przeczytał linka, to dowiedziałbyś sie , ze pałacyk w Wiśle został wybudowany w latach 1928-31. Co do narodu Slaskiego. Uznanie jakiejś społeczności za naród jest kwestią polityczną. Jeśli zechce mogę być członkiem narodu marsjańskiego. I nic axiomowi do tego.

  29. axiom
    To nie atak na „uprawnienia budowlane”, tylko za reklamę się płaci. Jeśli wszyscy zaczniemy w ten sposób reklamować swoje firmy, to za chwilę bloga nie będzie.

  30. Aha, slazacy wybudowali palac w Wisle i oddali prezydentowi w Warsiawie zeby sie podlizac. To wyglada na zrodlo polskiej korupcji i wasalskiego poddanstwa.
    Nazwijmy to holdem Slaskim. Jakiz to dumny naorod !

  31. Axiom+Andrzej-znam o wiele wiecej szczegolow niz Wy obydwaj razem.Ale obydwaj tkwicie w 18 wieku.Uscisle pytanie:skoro Polska nie jest Krolestwem Warszawskim ,to ktora republika swiata/oprocz Korei Pln.,Bialorusi i Rosji/ma takie palace w ktorych nie krol, za panstwowe pieniadze spedza luksusowe wczasy?Szczegol:p.Merkel spedza wczasy za wlasne pieniadze k.Meranu,w pensjonacie,takim jak miliony Niemcow!Obrzydliwa historia:lud slaski wital Mosci Krola w 2012 z wielka uciecha!Rzygac sie chce!Jeszcze jedno:p.Merkel z mezem mieszkaja w czynszowej kamienicy w Berlinie.Dom ten nie jest wlasnoscia panstwa!Znam wiele rencistow zyjacych w KW za 1000zl!

  32. @Andrzej52
    Zwykle nie dyskutuję, szkoda czasu, ale może..
    „Naród Śląski”: Wszystko mi jedno, ale ale wydaje się, że dzięki EU jesteśmy na początku nowej i niesłychanej drogi: Koniec państw narodowych, początek regionów. Na razie dotyczy to Anglii, Hiszpanii, Italii i Austrii (za perę tygodni wybory i zobacz co się tam dzieje. Oj! To nie jest bez-sensu). Bez EU Ślązacy skończyli by jak Ukraińcy w Bieszczadach, a tak mają dużą szansę na samodzielność. Raczej walcz o lepszą integrację z Unią bo same regiony to też nie wszystko.
    Podatki.
    Jeśli mam wziąć poważne to, co piszesz, to powiem, że kierujesz się zawiścią i chciwością. Ludzie to nie niewolnicy do łożenia na państwo, a ściąganie z nich podatków to żaden akt sprawiedliwości. Przy tak wysokim VAT i niskich dochodach większości, uczciwe usługi są dla ludzi nieosiągalne. Na dodatek opodatkowanie wszystkiego, co się da prowadzi do zniszczenia wzajemnych stosunków, i tak marnych w Polsce. Prowadzi to do wzajemnych podejrzeń i donosów. Złośliwą konsekwencją byłoby wystawanie przez żonę faktury VAT mężowi za usługi. To pełna sprawiedliwość. Zresztą ludzie na świecie dawno to zauważyli i istnieje szereg inicjatyw bezpieniężnej wymiany usług. Poucz się o tym. Usługi firm jednoosobowych na poziomie podstawowym (nie mówię o dyrektorach, niestety) mogą spokojnie być opodatkowane ryczałtowo albo w ogóle bo podatek VAT od towarów, którego tu nie mogą rozliczać, i samochodu (w PL brak) jest wystarczającym dochodem dla państwa. A zysk w rozwoju stosunków międzyludzkich byłby niesłychany.

  33. Luap
    11 lutego o godz. 9:24
    Na szybko.
    Pani Merkel od pieciu lat spędza urlop w Sulden (Sudtirol). Do Meran dolina Vinschagu jest jakieś 80 km.
    Zdeptałem tam wszystkie okoliczne gorki, niestety z Pania Merkel sie rozminąłe.
    Ale tu nie chodzi o kanclerza/premiera. Chodzi o głowe państwa -prezydenta. Nie ważne jak się nazywa, z jakiej jest partii.

  34. ZWO
    11 lutego o godz. 10:00
    Co do Śląska (i innych regionów) masz rację. Powinna nastąpić regionalizacja, coś na wzór przedwojennej autonomii śląskiej. Rząd centralny powinien zajmować sie tylko polityką zagraniczną, bezpieczeństwem, obronnościa. Podatki powinny pozostawać w regionie, a nie iść w całości do warsiawy i yam być dzielone według uznania.
    Nie jestem zawistny, tylko uważam, że wszyscy powinni płacić podatek dochodowy na tych samych zasadach. Też pracuję sam i tylko z tego powodu że mam produkcję nie mogę placić karty podatkowej.
    Koniec przerwy śniadaniowej, praca czeka.

  35. @adairas
    A wjaki sposób wielość celów ograniczeń prędkości (choć prcentowo przytłaczająca większość dotyczy jednak bezpieczeństwa) unieważnia argument? Do tekstu można wstawić dowolny z tych celów podmieniając słowo „bezpieczeństwo” i nie straci on nic na swej poprawności.

    @ZWO
    Służę. Otóż spotkanie poszło zadziwiająco dobrze pomimo tego, że skład panelu zapowiadał możliwość innego stanu rzeczy. Zasadniczo wszyscy (poza autorem tekstu na którym się opeiraliśmy) zgodizli się, że o mafii rządzącej Polską raczej mowy być nei może. Dominuje niekompetencja, nepotyzm i korupcja poprzez rozdawnictwo stanowisk państwowych – a to jednak torochę coś innego. Ja zwróciłem uwagę, że oczywisty fakt drenazy podatkowego obywateli niekoniecznie jest objawem kradziezy przez władzę, ale raczej sposobem na wymuszanie przywilejów przez abrdzo szerokie rzesze ludzi.

    @bezsensu
    Przykro mi, że spotkała Pana trudne przeżycia przy okazji remontu. TO zawsze trauma – zresztą nie tylko u nas. Fachowcy budowlani mają specyficznąreputację prawie wszedzie.
    Porusza Pan kilka wątków – pozaolę sobie je rozdzielić:
    – kultura jazdy w Polsce jest rzeczywiście fatalna. Zwłaszcza to co Pan pisze o jeżdzie pod wpływem alkoholu jest zatrważające. Niestety na to fotoradary nic nie pomogą.
    – olbrzymia liczba wypadków też jest faktem. Infrastruktura nie jest oczywiście jedyną przyczyną jednak jest przyczyną istotną. Do tego dochodiz kultura jazdy (o czym wyżej) oraz o czym się często zapomina – nieprzemyślane ustawienie ograniczeń. Jełsi mamy n aprostej drodze, którą jeżdizmy codziennie ograniczenie do 40 to zapewne przestaniemy go przestrzegać. I tak rodzi się znieczulica na inne znaki. W Gdańsku zrobili eksperyment i pozdejmowali ponad połowę znaków. Efekt: zwiększenie płynności ruchu, zmniejszeni e liczby wypadków – i niesteyt spadke wpływu z mandatów. (swoją droga zagęszczenie ilości stawianych znaków powoduje, że nie sposób je wszystkie śledzić).
    Także w tej kwestii do zrobienia jest dużo na różnych frontach. Stawianie foto5radarów gdzie popadnie nie jest natomiast moim zdaniem krokiem we własciwym kierunku.
    Pełna zgoda, że brak elementarnej odpowiedzialności za własne czyny jest dużym problemem. Pisałem o tym zresztą X wpisów temu zarówno w odniesieniu do polityków jak i zarządów dużych firm.

    @Andrzej 52
    Oparcie tutaj http://podatki.wp.pl/kat,66250,title,Skarbowka-znajdzie-bledy-na-sile-Musi-wyrobic-norme,wid,15312089,wiadomosc.html?ticaid=1100ba
    Argument pod tytułem – jak ktoś ucciwy to nie ma się czego bać jest bardzo niebezpieczny. Po pierwsze ustawia ludzi przeciwnych pewnym formom kontroli od razu jako podejrzanych – bo coś mają do ukrycia. Po drugie usprawiedliwia wszelkie formy kontroli i inwigilacji. Przeszkadza Panu podsłuch na telefonie? Ni ejesli nie ma Pan nic do ukrycia. A kamera w domu? Dam jeszcze jeden przykłąd – kontrole na lotniskach. Ja bomb do samolotów nie wnosze tymniemniej za kazdym razem czuję się niekomfortowo kiedy jestem obmacywany, prześweitlany etc. Kontola to nie sam jej wynik, ale także jej przebieg. Jesli jestem z góry ustawiony jako złodziej i musze udowadnieać, ze nie jestem wielbłądem, albo z góry wiem jaki jest przewidywany „utarg” z tej kotroli to chyba jednak coś nei tak.

    @dalmichal
    Rzeczywiście niewydolność wymiaru sprawiedliwości to wielki problem

    @obywatel
    W polsce jest ustawa o przetargach publicznych i wszystkie przetargi są jawne w sposób jaki Pan pisze.
    Co do systemu własności prywatnej – może i jest okropny, ale lepszego niewymyślono, a jak próbowano to kończyło się przeważnie masowym głodem.

    @Marcin
    Sugerowałbym ostrożniejsze szafowanie słowami. Wszyscy mamy sympatie iantypatie, ale to nie znaczy, że można ludzi obrażać, zwlaszcza majacych jkies tam zaslugi – z pewnoscia wieksze niz nasze.
    Zgadzam sie, z eplacenie podatkow jest patreiotycznym obwoiazkiem. Nie zgadzam się jednak, że jest to obowiązek bezwarunkowy. Jeśli państwo poprosi mnie o podatki 90% to się poczuję zwolniony z płacenia podatków wogóle – bo to rozbój a nie podatek. NA tej samej zasadzie nasz francuski Trybunał Konstytucyjny uznał zbyt wysoką progresję jako niezgodną z konstytucją.

  36. @Tomasz Kasprowicz
    Bardzo szkoda, że nie mogłem przyjść. Proszę na przyszłość poinformować nieco wcześniej.

    Co diagnozy sytuacji to diagnoz jest dzisiaj aż za dużo. Każdy ma własną i nie ma zamiaru słuchać innych. Można sobie wybrać pasującą do koloru koszuli. Na dodatek pomysły na naprawę w stylu „należy wszystko zmienić” i wszystkich złodziei wsadzić to akurat propozycje nieudaczników (albo leninowskich rewolucjonistów), którzy sami nie załapali się do łodzi (vide PiS) i teraz jedyny ratunek widzą w zrobieniu miejsca dla siebie. Problemem jest zaproponowanie programu minimalnego, dla wszystkich, w którym każdy może brać udział. Przykład: Dla Niemców przez ostatnie 20 lat jest to program „Sortuj śmieci a uratujesz świat”. Można się śmiać, ale na pewno ma to większy wpływ na kraj niż polskie narzekanie. W Polsce takie programy to Orkiestra Owsiaka czy Ruch Palikota. Oczywiście tylko jako przykład kierunku. No i widać, kto ich baaaardzo nienawidzi. Ja bym zaczął naprawę od mediów czyli własnej telewizji.
    @Luap
    Rzeczywiście, pokazuje Pan, że polski stosunek do władzy jest średniowieczny: Na kolanach wpatrzeni w usta władcy, z którego miód słowny zlizują. Mentalność niewolników, do demokracji daleko. Tyle, że najgorsi są dziennikarze. Niemieckie słowo (niektórzy znają) to Hof-Berichtserstattung czyli telewizja dworska. Te tłumy dziennikareczek błagające o jedno słowo pana i władcy.

  37. Andrzej,jaki rzad,dla glowy panstwa,w Europie´/wyjatek Bialorus i Rosja/ ma takie palace-naturalnie republiki:chyba ze unamy Polske,co by sie zgadzalo,za Krolestwo
    Warszawskie.Milczenie p.Kasprowicza,tez gosc z prowincji,jest symptomatyczne.

  38. @Tomasz Kasprowicz,

    Pewne napięcie między US a przedsiębiorcami jest cechą systemu, ponadto losy p. Kluski czy kilku innych firm pokazują, że polskie urzędy nie są wolne od niszczycielskich działań.

    Każdy przedsiębiorca z większymi ambicjami bierze to pod uwagę tak konstruując strukturę, aby uniknąć nadmiernej ekspozycji na wrogie działania władz.

    Sądzę, że takie podejście jest lepsze niż marzenia, że kiedyś urzędnicy staną się mili i pomocni. Zdrowsze jest przewidywanie pesymistycznych scenariuszy.

  39. @ Tomasz Kasprowicz. Mały przyczynek do opisu sytuacji.
    1) Od wielu lat zarządy dużych miast głoszą obłudną tezę, że przy ustawianiu coraz liczniejszych parkomatów chodzi przede wszystkim o zwiększenie przepustowości parkingów, a nie o „dojenie” kierowców. Cel jest więc szlachetny, a nieustannie podnoszone opłaty są tak przy okazji… Ładnych kilka lat temu zadałem pewnemu warszawskiemu radnemu w dyskusji telewizyjnej pytanie, dlaczego nie wprowadzić taryfy, obejmującej bezpłatne pierwsze 1/2 godziny parkowania, co na pewno nie zmniejszy, a wręcz zwiększy przepustowość, gdyż każdy woli nie płacić wcale, niż płacić mniej. Pan radny najpierw zaczął się jąkać, potem się „zapowietrzył’ i – sądząc po rezultatach owej dyskusji – pozostał w tym stanie do dzisiaj.
    2) Z każdym rokiem powiększa się u nas liczba urzędników wszystkich szczebli, którzy nie produkują niczego poza bzdurnymi zarządzeniami i niepotrzebnymi sprawozdaniami, za co domagają się sowitej zapłaty. A skąd na to brać? A skąd się tylko da! „Pecunia non olet” stwierdził pewien starodawny polityk (na etacie imperatora) nakładając podatek od wychodków, i jest to u nas jedyne funkcjonalne dziedzictwo starożytności.

  40. To się nam ludzie w komentarzach popluli, poobrażali nawzajem i gospodarza także, napisali całe mnóstwo myśli, czym udowodnili, że nie zrozumieli o czym piszą. Na przykład dyskusja o fotoradarach. Bezrozumna, demagogiczna (ludzie nie chcą fotoradarów, bo chcą łamać przepisy i mordować pieszych) i jak zawsze, prowadząca donikąd.

    Żeby nie być gołosłownym napiszę tylko tyle: problem z fotoradarami polega na tym, że stawia się maszynkę i uważa sprawę za rozwiązaną, gdy tymczasem to absolutna nieprawda. Fotoradar nikomu życia nie uratuje, zaś zaszkodzić może. Jak szkodzi? Ano tak, że po postawieniu fotoradaru mamy już wszystko załatwione „w temacie bezpieczeństwo” i nic nie robi się dla realnej poprawy tegoż. I wypadki nadal są. Głupcy nie uruchamiają w tym momencie myślenia, nie muszą, bo „wiedzą”, że widocznie zamało fotoradarów postawili. I zabawa trwa.

    Konkretny, prawdziwy przykład: w Wielkopolsce dzieci chodziły do szkoły poboczem drogi z bardzo intensywnym ruchem. Były wypadki i ofiary. Na początek postawiono ograniczenie prędkości i fotoradar. Wypadki nadal były, ofiary też. Wielkopolanie, jako niecałkowicie polscy, obarczeni wpływami niemieckimi, przebudowali kawałek, dodali ścieżkę dla pieszych i barierę pomiędzy nią a jezdnią. Od tego czasu ani jednego wypadku! Żadnej ofiary. Dla Polaków teraz zagadka: to nie jest tak, że fotoradar zadziałał z opóźnieniem, to nie jest tak, że „piraci” się obrazili i przestali tamtęty jeździć. Co więc zadzialało?

    Ale oczywiście co dobre w Wielkopolsce, to już z pewnością niedobre w azjatyckiej części Polski. Tam nie zadziała. Tylko fotoradary!

    Zastanawia mnie też bardzo silna mentalność post-pańszczyźniana, poniewolnicza: remedium na wszystko są kary a jeśli nie pomagają, to więcej kar. Czterysta lat ustroju niewolniczego nie mogło nie pozostawić śladów na psychice.

  41. @Bejotka
    To piękny przykład, jak z pozoru świetny pomysł okazuje się być kontra produktywny. Pokazuje też, że polityka to nie zbiór przypadkowych pomysłów z telewizji.
    Istnieje wiele instytucji czy firm oferujących bezpłatne parkingi przez ograniczony czas, ale to są przypadki szczególne i przemyślane . Tymczasem kilka dni temu GW opublikowała list z Berlina, gdzie liczba samochodów maleje, parkingi się likwiduje a ludziom się lepiej żyje bez samochodu. Można powiedzieć, że dzisiaj posiadanie auta jest oznaką ciemnoty i zacofania. Niestety, pomysł Korwina, likwidacja podatku od auta spowodował, że każdemu w Polsce prawo do parkowania gdzie tylko chce się należy. Powie Pan, że musi dojechać. Ale właśnie bezpłatne parkingi zwiększają lawinę żelastwa i smrodu i korki na ulicach. Miasto jak Warszawa jest zniszczone przez zbyt wiele szerokich ulic. W połączeniu z brakiem koncepcji i chaotycznym rozwojem (bo ktoś miał pomysł tego czy owego bez pomyślenia o całości) wszędzie jest daleko i dojazd bardzo trudny. Dochodzi jeszcze zupełnie przypadkowa lokalizacja instytucji, firm i sklepów. Zamknięcie lub zwężenie ulic pozwoliłoby np pokryć chodniki dachem, stworzyć miejsce na stragany jak wszędzie na świecie i dać ludziom lepsze warunki życia.
    Jeśli uważa mnie Pan za głupka to przypomnę, że 30 lat temu Paryż był zatkany autami, dzisiaj jest pusty. Za wjazd do Londynu czy NY się płaci a Pan chce tego za darmo.
    Potrzebne są koncepcje a nie przypadkowe pomysły. No i to bardzo brzydko wyzywać urzędników czy radnych insynuując oszustwa tylko dlatego, że może oni inaczej i bardziej społecznie myślą.
    Z poważaniem

  42. Z tonu Pana wypowiedzi wnoszę, że jest Pan bezkrytycznie oddany idei kompletnej likwidacji indywidualnego transportu samochodowego oraz powrotu do budownictwa podcieniowego w miastach, i że idea ta stanowi dla Pana artykuł wiary. Ponieważ już dawno temu przekonałem się, że dyskusja z tak żarliwymi wyznawcami różnych idei jest bezcelowa, gdyż w ostatecznym rozrachunku zawsze sprowadza się do wymiany epitetów, urywam tę wymianę poglądów.
    Pozdrowienia.

  43. @Andrzej52
    Spodziewam sie ze prezydent juz ma kolekcje krzesel drewnianych ktore mu podarowales zeby sie podlizac (zgodnie ze slaska tradycja nie mylic z lapowka)bez faktury a on nie zaplacil nawet VAT-u

  44. @Bejotka
    Drogi Panie.
    Po prostu boi się Pan kiedy się okazało, że pojedyncze pomysły, nawet dobre, bez rozumienia całości to nie metoda sterowania państwem. Polityka to nie podskakiwanie w telewizji tylko PRZEMYŚLANE propozycje całościowe. Zamiast myśleć łatwiej jednak insynuować innym głupotę. Te różne „obłudną tezę” i „bzdurnymi zarządzeniami”. Nic tylko wyzwiska. Co zresztą przewidziałem i napisałem od razu z góry.

  45. @ Tomasz Kasprowicz
    „Zgadzam sie, z eplacenie podatkow jest patreiotycznym obwoiazkiem. Nie zgadzam się jednak, że jest to obowiązek bezwarunkowy. Jeśli państwo poprosi mnie o podatki 90% to się poczuję zwolniony z płacenia podatków wogóle – bo to rozbój a nie podatek. NA tej samej zasadzie nasz francuski Trybunał Konstytucyjny uznał zbyt wysoką progresję jako niezgodną z konstytucją.”
    A kto to jest panstwo? Kiedy swiatem rzadzily krolestwa krol mowil panstwo to ja. Dzisiaj gdy mamy demokracje panstwo to jest wladza ktora ma madrze rzadzic z nadania spoleczenstwa. Panstwo powinno reprezentowac nie siebie ale obywateli. Tego Polacy nie rozumieja. Nie interesuja sie wybieranymi osobami, nie zagladaja do ich zyciorysow, dlatego do wladzy dostaja sie przestepcy. Tylko przestepca moze uchwalic podatek 90% co szanownemu Panu wydaje sie rzecza normalna. Tak samo jak rzecza normalna dla Pana jest to ze jak dlugo trwa III RP nie bylo przypadku zeby skompromitowany polityk zrezygnowal z pelnionej funkcji, bo stracil zaufanie spoleczne. Jest wrecz cos odwrotnego. Taki osobnik szuka poparcia w prasie a ta go namolnie lansuje, wybiela jego potkniecia etc. Tymczasem dzieki temu zamiast wzorowych przywodcow bez skazy, ktorych latwo znalezc w prawie 40 milionowym kraju na stanowiskach sa farbowane lisy, ktore maja tylko jeden cel: wyciagnac ile sie da od podatnika w zamian pokazujac mu srodkowy palec
    jednoczesnie mowiac: wladza sie zawsze wyzywi. A jak pisac o wladzy to albo dobrze albo wcale. Najlepiej sie jej nie narazac, dlatego bezpieczniej jest walic jak w beben w opozycje. I wtedy ludzie pytaja: kiedy w Polsce bedzie normalnie? Odpowiedz pada: juz bylo.

  46. Tomasz Kasprowicz
    11 lutego o godz. 10:37
    Myślałem, że Pan jako rzetelny przedsiebiorca i publicysta „oprze” sie na jakimś rozporządzeniu ministerstwa finansów, a nie na artykule na portalu internetowym i to nawet nie podpisanym przez autora.

  47. @ZWO
    Będę się starał.

    @Luap
    Zauważyłem, że osoby najbardziej bazujacy na szafowaniu ocenami na podstawie tego skąd ktoś pochodzi ot właśnie ludzie z kompleksem prowincji. Moje prowincjonalne (wiejskie) pochodzenie najbardziej było wytykane w „wielkomiejskim” Będzinie, najprawdopodobniej z powodu kompleksów na tle znacznie większych okolicznych miast. Przynajmniej się mogli na wsioku odegrać. Podobne zachowania widziałem często w wykonaniu Warszawiaków – ci znowu w kompleksach na tle innych stolic nawet tych okolicznych…

    @Art63
    Takie podejście jest koniecznością. CO nie zmienia faktu, że warto walczyć by takie podejście zmieniać.

    @Bejkotka
    Nic ująć – można wiele dodać. Zgadzam się ZWO, że trzeba roziwązań przemyślanych i całościowych (co nie znaczy wcale, ze zgadzam się z wszystkimi jego pomysłami). Tymczasem widać, że urzednicy podchodzą do problemu tylko z punktu widzenia dochodów budżetowych. I tu się pewnie wszysyc zgodzimy.

    @camel
    Pełna zgoda – ostatnio dyskusja o bezpieczeństwie na drogach sprowadza się do fotoradarów – jakby to był największy problem, albo panaceum. A to tylko maszynka do zarabiania pieniędzy i umywania rąk.

    @Marcin
    Państwo to niestety nie my. Ale wiara w kryształowych przywódców to chyba zbytnia naiwność. I w większych krajach ich nie znaleziono. Jednak nie zgadzam się z tym, ze władzy się nie krytykuje. Jelsi „pije” Pan do mnie to prosze przejrzeć kilka wpisów do tyłu.

    @Andzrej52
    Ma Pan rację. To wystarczy? http://www.mf.gov.pl/documents/764034/928259/Wyci%C4%85g+z+zada%C5%84+urz%C4%99d%C3%B3w+kontroli+skarbowej+na+rok+2013

  48. @ Tomasz Kasprowicz
    „Ale wiara w kryształowych przywódców to chyba zbytnia naiwność.”
    Zgadzam sie z powyzszym zdaniem, dlatego dziwie sie ze nie znajduje krytyki na ich temat. Na przyklad Palikot. Czy to jest czlowiek ktory zasluguje na to aby byc w polskim parlamencie? Czemu sie nie wyciaga na swiatlo dzienne jego chamskich odzywek? To jest hanba ze ten rodzaj reprezentuje Polske. To jest hanba ze tacy jak Pan to toleruja. Kim jest ten osobnik? Filozof z jezykiem pijaczka spod budki z piwem? Ale co tam, przeciez on jest bozyszczem tlumow, bo potrafi puscic wiache na temat KK, to pasuje pewnym kregom dlatego „nie wolno go tykac”. Partia Palikiot, chichot historii, nigdzie na swiecie nie ma czegos podobnego. Gdzie powaga urzedow? A wy w prasie zamiast zajac sie czyms takim twierdzicie ze „krysztalowy to on nie jest” bo przeciez z ludu czlowiek, wiejska mentalnosc. To nie jest niestety zadna wiejska mentalnosc, to jest pajac ktory osmiesza powage tego urzedu.
    Przypomne ze nie kto inny jak on wnosil do sejmu projekt ustawy o podwyzce swiadczen emerytalnych bylym prezydentom w oczywiscie jednym celu: liczy na to ze kiedys bedzie tez z tego korzystal. Oglednie go krytykuje jedynie pani Parandowska, ale to stanowczo za malo. Aferzysci won z Sejmu!!

  49. Panie Tomaszu, wystarczy. Prosze sie nie obrazac, ale w młodosci wpojono mi ” jak coś robisz, rób to dobrze, lub nie rób nic”. Tego sie trzymam i nie wiem co to reklamacje.
    Pozdrawiam.

  50. Marcinku, Marcinku
    Palikot wykrył w sejmie grubą aferę finansową, gdzie paru marszałków po cichutku okradło państwo Polskie na ćwierć miliona a Ty nie masz do nich pretensji tylko plujesz na tego, który to podał do wiadomości i w twardych słowach nazwał tak jak jest, polityczny burdel. Bo to akurat prawda i to jest burdel. Ty natomiast pokazałeś swoje polactwo. Wrzeszczysz i pieprzysz codziennie o uczciwości i chyba nikt tak jak ty nie marzy o wsadzaniu do więzienia innych. Ale kiedy każdy uczciwszy człowiek powinien protestować przeciw okradaniu społeczeństwa, ty próbujesz odwrócić uwagę i ukryć całą sprawę. W ten sposób pokazujesz, skąd pochodzisz, kogo reprezentujesz i po której stronie stoisz.
    Daruj sobie odpowiedź. Zbłaźniłeś się wystarczająco żeby takich brać poważnie. Polactwo. Obrzydzenie bierze.

  51. PiSiaki proponują po 1000,-PLN na każde dziecko co miesiąc do ukończenia osiemnastki. PIT 90% gwarantowany gdyby doszli do wladzy.

  52. @ ZWO
    „Palikot wykrył w sejmie grubą aferę finansową, gdzie paru marszałków po cichutku okradło państwo Polskie na ćwierć miliona”.
    A gdzie on byl gdy na miliardy okradano to panstwo i sam w tym bral udzial?
    Czysty kalizm. Jak Kali ukrasc to jest dobrze, ale jak Kalemu to afera.
    Jestes po prostu jeszcze jednym z tych madrych inaczej.

  53. @ Andrzej52
    „PiSiaki proponują po 1000,-PLN na każde dziecko co miesiąc do ukończenia osiemnastki. PIT 90% gwarantowany gdyby doszli do wladzy.”
    Ja caly czas twierdze ze oni wszyscy sa po jednych pieniadzach co pokazuja moje wczesniejsze wpisy. Oni do wladzy nie musza dochodzic, swiatlo zgasza ci ktorzy sa teraz. Kto placi za marnowanie czasu premiera na wycieczki Tuskobusem po kraju? Niech juz lepiej leci do Makczu Pikczu, bo przynajmniej Polacy jajek nie beda marnowac na niego. Jest taki znany kawal o portierze ktorym zostal byly dyrektor. Kazdy robi to co potrafi. Jak ktos lubi wycieczki to powinien pracowac jako przewodnik wycieczek, a nie premier 40 milionowego panstwa. Chociaz moze i lepiej ze tak spedza czas. Mniej przez to napsuje.

  54. Autorem tego pomyslu Pis-u jest pewien (niby)profesor ekonomii, własciciel funduszu grającego na spadkach (niedawno przynósł kilkadziesiat procent straty), facet ktory od lat wieszczy katastrofę, a teraz stał sie kumplem PiS-u, czyli nikt inny jak Pan Rybinski.
    Wiecej w Gazecie Wyborczej.
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,13401747,Becikowe_do_pelnoletnosci__Absurdalny_pomysl_PiS_moze.html#BoxBizTxt

  55. Pan Rybiński miał świetny PR do momentu aż nie napisał tyle książkę. W nich można poznać jego prawdziwy to myślenia, który jest dość mocno oderwany od rzeczywistości. Sama przeczytałam tylko jedną jego książkę ale to mi uświadomiło, że mam nieco odmienne poglądy od tego Pana.

  56. Wszystko prawda co napisane w artykule. Państwo posiada cały szereg organów, które niczym haracze ściągają z obywateli pieniądze.

    Brakuje mi tylko jednego: konkretnych propozycji zmian. Jakie Pan przedstawia propozycje na to, by zmienić sposób funkcjonowania czy to US, czy policji, czy samorządów (w domyśle: sprawa fotoradarów)?

  57. Chyba Autor nie zrozumiał, że „wytyczne by 71% kontroli kończyło się wynikiem pozytywnym” miały na celu wzrost efektywności pracowników US, a nie prześladowanie przedsiębiorców. Urzędnicy US na podstawie dostępnych baz danych dokonują wyboru firm do kontroli skarbowej. Jak któremuś się nie chce pracować, to wybierze firmy, przy kontroli których się nie będzie musiał wysilać. Wytyczne mają na celu zobligowanie urzędników do dokonywania dokładniejszej analizy, zanim wezwą firmę do kontroli – tak aby jak już się na kontrolę udadzą (co jest kosztem), była ona zakończona wpływem zaległych podatków do budżetu państwa.

css.php