Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

30.08.2012
czwartek

Wolny upadek

30 sierpnia 2012, czwartek,

Jakiś czas temu pisałem, że zasadniczą różnica miedzy przedsiębiorstwem a korporacją jest odpowiedzialność zarządzających. Przedsiębiorca odpowiada swoim własnym majątkiem i bardzo dużo może stracić. CEO korporacji co najwyżej zmieni posadę na niewiele gorszą.

Bankructwo jest także elementem oczyszczającym rynek i życie gospodarcze. Połowa firm nie dożywa swoich drugich urodzin. To pierwsze sito, które oddziela dobre pomysły od złych, ludzi który powinni się zajmować prowadzeniem biznesu i takich, który powinni poszukać innego zajęcia. Z czasem wiele firm odnoszących sukcesy w przeszłości staje się nieefektywne i nie potrafi się zmienić więc musi upaść. Upadki firm w kryzysie to nie jest efekt kryzysu – to nagromadzenie nieefektywnych firm w jakiejś branży kryzys powoduje. Kryzys jest procesem oczyszczającym gospodarkę z nierównowagi.

Jednak wydaje się, że upadki firm nie są politycznie do zaakceptowania jako naturalny obraz rzeczywistości. Ostatni kryzys pokazał, że wielu firmom upaść nie pozwolono i dotyczyło to zarówno banków jak i producentów samochodów. W podobny sposób nie pozwala się upaść Grecji, ale to już nieco inna historia.

Ja jednak o naszym podwórku. Wielkie zgorszenie ostatnimi czasy wzbudziły upadki biur podróży. Przypadków tych było kilka, ale to nic nowego i powtarza się co roku o tej porze w całej Europie. Poszkodowani są sprawnie sprowadzani z dalekich krajów – najgorsze co się może wydarzyć to utrata urlopu. Mało przyjemne, ale jednak są w życiu gorsze rzeczy i przydarzają się na co dzień. Jednak oczywiści pojawiły się zaraz wnioski o ściślejszą regulację – choć w naszej sytuacji permanentnego przeregulowania to ostatnia rzecz jakiej potrzebujemy.

Podobnie z upadkiem OLT Express. Abstrahując od powiązań kapitałowych wyraźnie było widać strategię tej firmy. Właściciele postanowili niskimi cenami wyrwać znaczący fragment rynku w Polsce, a potem znaleźć inwestora, który ten udział w rynku wraz z firmą kupi. Nie przewidzieli tylko, że chętnych na firmę zdolną głównie do tracenia pieniędzy nie tak łatwo znaleźć w dzisiejszych czasach. Choć przy klimacie jaki miał miejsce 15 lat temu taki plan mógłby się zakończyć powodzeniem. Cóż mamy zatem kolejną nieudaną firmę jakich wiele tyle, że może nieco większą – o co zatem ten hałas?

Zapewne wynika to z naszej tradycji utrzymywania przy życiu odziedziczonych po słusznie minionym systemie firm-zombie. Potencjalny ich upadek stawał się politycznym orężem i zarzewiem zamieszek w warszawie. Najlepszy przykład to śląskie kopalnie gotowe przyjąć każda ilość państwowej pomocy, pozostając nierentowne. Jednym z nielicznych przykładów politycznego wizjonerstwa i odwagi w okresie po rządzie Tadeusza Mazowieckiego było rozbrojenie tej bomby. Ale oczywiście innych przykładów nie brakuje po dziś dzień i nie ogranicza się do przemysłu ciężkiego. Transfer od obywateli do firmy jest często mniej widoczny i zapewniany chociażby przez zapewnienie monopolistycznej pozycji i utrudnianiu konkurencji wejścia na rynek. Łatwo tu wskazać PKP, Pocztę Polską, PKN Orlen itd. itp.

Niezbyt jasne jest jaka miałaby być rola państwa w kontakcie z upadającymi firmami. Jakim kryterium się kierować w decyzji czy upadłość jest dopuszczalna, a jeśli nie jest to co dalej? Przejąć taką firmę? Ale skoro właściciel nie potrafił jej utrzymać to tym pewniej nie będzie w stanie tego zrobić urzędnik. A może dotować? Tylko dlaczego ta firma ma uzyskiwać wsparcie z naszych pieniędzy? Przecież takie właśnie transfery do banków słusznie budzą oburzenie. Może zatem chodzi o przejecie od firmy wszelkich zobowiązań – zapłacenie za wszystkie wykupione wczasy, oddanie inwestycji z odsetkami klientom Amber Gold? Jeśli tak to bankructwo Polski nastąpi nie za lat kilkanaście tylko kilka. A może po prostu trzeba pozwolić firmom upadać – tak jak to się dzieje od stuleci.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 18

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Panie!

    Lepiej byłoby gdyby Pan przestał robić na kolanie analizy górnictwa bo tu ani miejsce ani towarzystwo. W jednym ma Pan rację, likwidacja kopalń była bardzo rozsądna w tamtych czasach. Przy niskich cenach węgla utrzymywanie ich było bez sensu. Podziwiam, że udało się to zrobić za zaledwie 4 miliardy złotych. To prawie za bezcen. I brednie piszą ci, którzy mówią o niszczeniu majątku. Kopalnie były tak przestarzałe i niebezpieczne, że lepiej było je zamknąć niż modernizować. Oczywiście zakładając, że życie ludzi cokolwiek kosztuje, a co wielu ma jeszcze dzisiaj w głębokiej pogardzie.
    Natomiast teraz sytuacja uległa zmianie, czego wtedy nikt nie mógł przewidzieć. Dzisiaj wydobycie mogłoby się opłacać i wcale nie oznacza to, że ci, którzy zamykali kopalnie to idioci. Kopalnie nie opłacałyby się, gdyby Polska modernizowała się w normalny sposób i na co się wtedy zanosiło. To by oznaczało wzrost płac i nieopłacalność kopalni. Niestety skretyniały neoliberalizm sprowadził warunki pracy i płacy do poziomu 19 wieku i dopóki ludzie pozwalają sobą pomiatać takie instytucje będą przez jakiś czas rentowne.

    Natomiast to, co Pan pisze o upadkach firm pokazuje, że w sumie chyba Pan nie rozumie, o co chodzi. Tu nie chodzi o normalne upadki firm tylko o oszustwa. Pierwsze biuro podróży, które upadło było ewidentnie robione z myślą o zebraniu pieniędzy i ucieczce. Stąd naciąganie ludzi przez Groupona. Przecież biuro nie upadło by gdyby właściciel nie uciekł z pieniędzmi. Inna metoda to zebranie pieniędzy i schowanie po czym koszty powrotu ponosi ubezpieczenie a właściciel zakłada za ukradzione pieniądze nową firmę. Co do OLT to Pan po prostu spekuluje bez jakichkolwiek dowodów. Mnie też wydaje się, że właściciel postępował dziwacznie, ale to nie powód żeby go usprawiedliwiać. To zwykły skazany sądownie oszust. Kto daje Panu prawo do wybielania go bez jakichkolwiek dowodów? Pisze Pan nieodpowiedzialnie.

    I w przypadku biur i OLT mamy do czynienia z zamierzonymi oszustwami na dużą skalę i z wykorzystaniem nieudolności państwa, luk w przepisach i braku odpowiedzialności władz lokalnych i centralnych bądź organów nadzoru. To niema nic wspólnego z ekonomią. Za taką nieudolność państwo ponosi odpowiedzialność i powinno wyrównać część strat. Problem polega tylko na tym, że państwo powinno zażądać zwrotu tych kosztów od osób, które ponoszą odpowiedzialność, ale również i od osób (o tym nikt nie mówi!!) ich nadzorujących czyli ich szefów. Ci ostatni formalnie nie są odpowiedzialni za straty ale są odpowiedzialni za dopuszczenie do strat wskutek braku nadzoru podwładnych. Dopiero po wprowadzeniu takiej zasady będzie można mówić o państwie prawa w Polsce.

  2. ZWO@ Czy państwo ma odpowiadać za faceta który wchodzi do kasyna i przewala tam całą wypłatę ? Czy państwo na każdym brzegu ma postawić strażnika by ten pilnował żeby do wody wchodziły tylko trzezwe osoby ? Toż to chyba absurd dogi Panie !
    Czym innym jest odpowiedzialność urzędnika za podejmowne lub zaniechane działania. Niewiem jednak jak ci urzędnicy mieliby zadośćuczynić ofiarom z Amber Gold. Wyrównać im poniesione straty ? Z czego? Postulat być może słuszny ale nierealny, z kategorii utopistycznych. A może wystarczy tylko wywalanie takich leniuchów i matołków prosto na bruk? Wydaje mi się że bardziej skuteczne i odstraszające innych pod jednym wszak warunkiem że bezwzględu na przymnależność partyjną

  3. @Wiesław K.
    Drogi Panie. Jeśli myśli Pan, że wulgarne wyzywanie ludzi od matołków i leniuchów (co jest nieprawdą) zastąpi Panu argumentację to się Pan bardzo myli. A na dodatek ten kompletny zanik pamięci.
    Przypomnę Panu, że kiedy w roku 2008 splajtował bank Lehmann Bros to nawet Amerykanie nie opowiadali bajek, że ludzie, którzy w nim trzymali pieniądze są sobie sami winni. Jakoś nie wrzeszczał Pan o wolności, kiedy polski rząd w tym czasie podnosił gwarancję bankową z 50 do 100 tys euro(?) i nie twierdził, że jeśli bank upadnie, klienci jak Pan, sami muszą odpowiadać za to, że go nie sprawdzili. Bo oczywiście to ja bym musiał płacić za Pana głupotę (mnie wystarczy skarpeta). Jakoś to Pana wtedy nie bolało, ale kiedy dotknęło innych to nagle znalazł się obrońca wolności cudzym kosztem. Jak Panu nie wstyd. A na Pana poziomie: Na całym świecie stoją znaki ograniczenia prędkości choć każdy jest odpowiedzialny za siebie.
    A poza tym to, co piszę, jest banalne: urzędnicy i TAKŻE ich przełożeni powinni być odpowiedzialni za poważne (!) błędy w swojej pracy. Nie definiując słowa „poważne”. A państwo za to, dopuściło do złamania prawa. Natomiast bez sensu jest wołanie o to, żeby ludzie musieli sami dochodzić swoich praw. To zwykła zawiść i chciwość krytykantów.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @ZWO
    Całe dwa zdania o górnictwie to jednak chyba troche mniej niż analiza. Co więcej się Pan z tymi zdaniami zgadza – po co więc wycieczki?

    Pan pisze o oszustwach – i wymienia Pan jeden przypadek (nie pierwsza tylko druga upadłośc) na 9 o ktorych wiem w tym roku. Czyli chyba jednak trochę rozumiem o czym piszę, a Pan chyba jednak trochę próbuje zafałszować obraz: upadłe biuro podrózy = przekręt.

    Jeśli chodzi o OLT to kogo ja tu wybielam? Uznałem firmę za nieudaną – mało tu bieli. Nie ma wskazówek, że pieniądze wyprowadzono – po prostu je wydano na samoloty i paliwo nie gwarantując wystarczających przychodów.

    Skoro nie ma wskazówek, ze mamy tu do czynienia z przekretami to czemu w to mieszać państwo? A nawet jeśli to sa przekręty? Czy państwo ma brać odpowiedzialnośc za wszystkie przekręty i je refinansować? Rozwijając dalej ta teorię: panstwo ma nas chronić przed kradziezami. każda kradzież to wyraz nieudolności państwa więc powinno refundować część strat. Państwo nas chroni przed pozarami. Czeogo się nie uda uratować…. i tak dalej bez końca. Chyba nie tedy droga.

    Najbardziej mnie martwi Pana stwierdzenie: „państwo za to, dopuściło do złamania prawa.” Panstwo prawa ustanawia – potem je egzekwuje. Jesli mialoby nie dopuszczać do jego zlamania to kazdy z nas musiałby być ciągle kontrolowany czy aby się do granic prawa nie zbliża – toż przekroczenie przez nas prawa to wedlug Pana odpowidzialnośc panstwa. Do wdrozenia takiego stanu rzeczy potrzeny bylby nam niezly totalitaryzm. Dziękuję – postoję.

  6. jest roznica pomiedzy dotowaniem nierentownych firm (mogacych sie obrocic albo pociagac na niewielkim debecie) a splacaniem dlugow prywatnych firm od poczatku zalooznych jako przekrety. obie oczywiscie sa medialne, a to juz calkowicie chwieje jakakokolwiek racjonalnoscia naszych politykow i urzednikow.

  7. @marcin:
    krotko -jasno -brawo

  8. @Marcin. To samo co Wiesław K. Zawiść. Brak treści, ale inaczej powiedziane. Jakie to jeszcze wygibasy językowe będą możliwe? Zgodnie z powiedzeniem: Co je twoje to i moje, co je moje to nie twoje.
    Ile na mnie się wylewało pomyj, kiedy broniłem państwa i urzędników jako regulatorów życia społecznego. Ale kiedy trzeba zapłacić to nagle sami obrońcy państwowości. Bo znowu wredne społeczeństwo (=wszyscy tylko nie ja) chce okraść kochane państwo. A przecież to się tylko mnie należy. Tylko mnie wolno oszczędzać na podatkach. Inni to oszuści. Kiedy kobieta zakłada firmę żeby naciągnąć ZUS to oszustka, ale mojej żonie się przecież należy. I tak dalej…

    @Tomasz Kasprowicz
    Z tym, co Pan pisze teraz, to ja bym się zgodził a mój zarzut nierozumienia byłby nieuprawniony. Sorry. To różnice interpretacji. Parę tygodni temu pękałem ze śmiechu, kiedy słyszałem, że organizator wycieczek znikł z pieniędzmi. Państwo nie jest od wyrównywania takich strat.
    Inaczej z OLT, mam problem bo to plajta wymuszona przez państwo a dowodów, że to było zamierzone jest brak. Był plan działania firmy? Ale tym bardziej państwo jest odpowiedzialne za swoje błędy. Zwracam ponownie uwagę, że państwo z zasady gwarantuje klientom (para?) banków wkłady do wysokości 100 tys euro. Niema w ustawie nic o przyczynie upadku banku. Powyżej tej sumy moje współczucie wysycha.

    I jeszcze jedno. Pan traktuje postulowaną odpowiedzialność państwa jako ideologiczny absolut. Pragmatyzmu proszę.

  9. Kasprowicz robi cyrk z tego bloga. Byle kitem chce zatkac wisci o nieudolnosci rezimu. Brak rozwagi jest widoczny. Zrozumiale, za mlody, bez doswiadczenia ale zaszczuty. I po uszy utopiony w dlugach cudownej transformacji. A wiec sie miota. Polecam komentarz Falicza pod poprzednim felietonem. Problem lezy w tym ze rezim z niczego sie nie rozlicza. Rezim i rezimowe agencje nie wykonuja swych powinnosci.
    Amber sie nie rozliczal regularnie ani z VAT ani z CIT ani z wymogow prawnych obowiazujacych instytucje finansowe a urzednicy odpuszczali.
    Wedlug Kasprowicza rezim co znaczy kolesie partyjni nie musi pracowac a obywatel sam powinien wszystko sprawdzac zeby nie byc dzieckiem. Tak panie Kasprowicz ale dlaczego nie wola pan zeby przestac placic podatki.

  10. „to nagromadzenie nieefektywnych firm w jakiejś branży kryzys powoduje”

    Nie wierzę, że to przeczytałem i że „Polityka” firmuje to własnym tytułem. Mieciu, zazdroszczę Ci, że tego nie dożyłeś.

    Drodzy forumowicze, życzę owocnej dyskusji

  11. @axiom
    A może prawdziwa odwaga to przyznanie się do wypisywania bzdur. Bo, widzisz, mnie się przypomniały dwie inne plajty:
    1. Przedsiębiorca budowlany Schneider naciągnął BANKI na 5 miliardów marek (10 miliardów złotych). Organizował renowację w centrach miast jak Frankfurt czy Lipsk (tu go do dziś kochają jak ci w ZOO z Gdańska). Najpiękniejsze było wzięcie kredytu na odnowienie i i rozbudowanie 4-piętrowego hotelu w Monachium. Tyle, że hotel miał 3 piętra i nikt z kontrolujących przedstawicieli banku tego nie zauważył. No i jak to się ma do paru palantów (odpowiednio potraktowanych), którzy niczego nie zauważyli z amberkiem. Schneider nie chodził po prośbie do banków, latał helikopterem do pracy, miał pałac, że oko złamać i w nim łaskawie przyjmował bankierów, którzy przychodzili z pieniędzmi w zębach. To nie byli drobni ciułacze. Uciekł do Kanady skąd został ściągnięty. Oczywiście do końca był niewinny (5 lat) ale po wyjściu się przyznał.

    2. Sprawa firmy Flowtex wypożyczającej urządzenia do przekładania kabli pod ziemią, tzw krety. Pokazali jak się wierci pod dnem Renu. Wpadka na 3 miliardy marek (6 mld zł). Mieli 300 kretów a kupili i wypożyczali 3000 metodą przekładania tabliczek. Odbiorcami były firmy, które sami zakładali. Na każdego kreta brali milion pożyczki. Ci byli hołubieni przez ministrów i premierów w Stuttgarcie, wybrani na przedsiębiorców roku i pokazywani w telewizji.

    I widzisz to się dzieje w kraju, gdzie rządzi porządek, gdzie wszystko jest uregulowane i kilkukrotnie sprawdzane. A oszukani to władza z ministrami i premierami oraz cwani bankierzy, których rzekomo nie można wykiwać. I w Niemczech nie można nikomu z nich zarzucić, że brał łapówki. Sąd nic takiego nie znalazł.
    Jedyna różnica do Ambergold to, że ten naciągał naiwnych ciułaczy, a tamci bankowych cwaniaków i niby specjalistów, którzy okazali się większymi naiwnymi. Dlatego uważam, że uwagi @Kasprowicza nie były takie głupie choć mi się wydaje, że próbował to wybielić. Moje przykłady potwierdzają jedno: głupotę wszystkich, którzy chrzanią tutaj, że ludzie powinni sami sprawdzać uczciwość banku. Jak mogą to zrobić, kiedy nawet rząd i spece bankowi tego nie potrafili. Stąd wielka wina państwa, które mogło w tym przypadku bardzo łatwo wszystko sprawdzić (prokurator, sąd i kurator). Ciekawe, kto z nich wysłał dziecko do USA na studia? Reszta poszła jak w Niemczech. Banalne.

  12. @ZWO, fakt ze w innych krajach zdarzaja sie przekrety nie moze sluzyc jako usprawiedliwienie abmer, niechlujstwa rezimu i rezimowych agencji. W Polsce jest 9 sluzb specjalnych z ktorych co najmniej 3 mialy bezposredni obowiazek zajac sie amberkiem i dostawaly donosy. KNF jedna z 47 agencji nadzoru donosila na amber do prokuratury i do sluzb specjalnych. Tak wiec nie bylo to przeoczenie. To byl parosol ochorny partyjnej.

    Jestes w PO i wszystko ci wolno. Nawet skarbowka nie sciagala zalegolsci z VAT i CIT a przeciez za zaledwie 4 grosze sadzili kioskarke z Lodzi w sadzie. Co sie Kasprowiczowi podoba. W tej aferze Kasprowicz rowniez sie skompromitowal.

    Pomysl o tym. Kazdy obywatel powinien sprawdzac amber sam zeby nie byc dzieckeim wedlug Kasprowicza. W ten sposob kazdy obywatel poniosl by koszty zwiazane ze sprawdzaniem amber. A przeciez byl to obowiazek rezimowej agencji. Rezimowe agencje sa za to oplacane z podatkow. I tu Kasprowicz daje do zrozumienia ze powinnes placic i nie wymagac pracy (ale swego pracownika chce wyrzucac za rzekomoma mala wydajnosc). Po czym sam powinnes sprawdzic amber na swoj koszt. To jak zaplacic za samochod ktorego nie dostaniesz po czym zbudoj sobie samochod sam !!! To nie z tej Ziemi logika. Nawet nie z Ksiezyca. Partyjne zniewolenie czyni cuda.

  13. @Marcin
    Oczywiście, że jest różnica. Nie jestem tylko pewien czy ta róznica z punktu widzenia pytania „czy finansować” robi jakąś róznicę.
    Firmy na „lekkim debecie” zwłaszcza majace wsparcie z zewnątrz będą miały ten debet co raz większy. No i oczywiście co raz więcej firm się bedzie po to wsparcie zgłaszać. Nie mówiąc już o tych wypchniętych z rynku przez to, że ta konkretna dostala pomoc a powinna byla upaść.
    Jeśli się firma nadaje do restrukturyzacji to panstwo powinno być ostatnim podmiotem, który to będzie robił – popatrzmy jak panstwu poszła restrukturyzacja PKP.
    A oszóstwa to oszustwa – zawsze będą i panstwo powinno się przede wszystkim zatroszczyć o to by oszusta sprawnie zlapaći zamknąć. To od oszustw powinno najlepiej odstraszać.

    @Bronek
    Nie bardzo wiem co Pan widzi niezwykłego w tym mało kontrowersyjnym stwierdzeniu. Fajnie byłoby się podzielić przemyśleniami, zamiast pozostawiać jedynie mało treściwy komentarz.

    @ZWO
    Axiomem nie nalezy się zbytni przejmować. On sam nie potrafi przyznać się do żadnego błędu nawet jak wypisuje bzdury i proste sprawdzenie faktów im przeczy. jak mu się to wykaże to udaje, że nic się nie stało. Może tylko tyle, że przemilczy a nie zwyzywa czlowieka. Axiom po prostu jest czlowiekiem uznającym własną nieomylność jako jedyny pewnik na świecie i nie może mu sie w glowie zmieścić, że ludzie bledy popełniają – a odważni ludzie są sie w stanie do nich przyznać.

    Oczywiście zedytuję jego obraźliwy wpis. Obelgi pod moim adresem pozostawiam by pozostali formuowicze wiedzieli z kim mają do czynienia.

    W ogólnej dyskusji zastanawia mnei co innego – gdzie jest granica gdzi epaństwo miałoby przejmowac odpowiedzialność nad oszutwami? Czy jak mnie szwagier oszuka to też panstwo powinno bylo zabezpieczyć? Przecież przez stulecia żadnych gwarancji bankowych nie było i jakoś to działało. Zaś gwarancje zostały wprowadzone bynajmniej nie jako ochrona klientów przed stratami tylko ochrona banków przed masowym wycofywaniem depozytów. czyli jakoś można. Trochę zdrowego rozsądku wystarczy – jak mi ktoś oferuje złoto za połowę ceny, odsetki 3x wyższe niż na rynku czy świetny biznes to się powinna zapalić lampka ostrzegawcza. Oczywiście 100% oszustw się tka nie da uniknąć, ale na pewno znacznej większości tak. No ale łatwo scedować swój zdrowy rozsądek na państwo: „Skoro działali t znaczy, że to bylo w porzadku” – często sychac tkaie slowa. CZyli jak mi coś ktoś proponuje to jak jest zarejestrowany to ja już nic nie musze sprawdzać. To mentalność rodem z czasów minionych gdzi epaństwo miało prowadzić za rączkę wszędzie – powiedzieć co czytać, co myśleć etc.

    To gdzie państwo rzeczywiście powinno działać to elementy zagrażające życiu i zdrowiu obywateli, co do których zdrowy rozsądek nie pomoże – leki chociażby, albo stan wody pitnej. Tu przeciętny a nawet wykształcony człowiek nie ma szans rozeznac zagrożeń. A obserwując plakaty AG nasuwało mi się powiedzenie mojego ojca: „synu manna tylko raz z nieba leciała (podobno).”

  14. @tomek: zgadzam sie, ze oszustow trzeba lapac i wsadzac, ale co zrobic jak najwieksi siedza w rzadzie, ministerstwach, samorzadach?
    przyklad idzie z gory – a prywatyzacja PKP to byl raczej podzial molocha na kilkadzesiat spolek wylacznie by pomnozyc dostepne fotele prezesa, poniewaz nie widac innych efektow poza mnozeniem kosztow i uniemozliwieniem decyzyjnosci

  15. @Tomasz Kasprowicz
    Nareszcie. Nareszcie stawia Pan poważne pytania. Bo kiedy się pisze to i owo i snuje kolejną teorię często okazuje się, że teoria obejmuje tylko pewne aspekty. Uwzględnienie innych aspektów, czyli inne spojrzenie, to nie dowód głupoty tylko otwartości spojrzenia. Dlatego nie wstydzę się, często argumenty innych skutkują innym spojrzeniem i w efekcie korekturą.
    Jeśli chodzi o Axioma to jego komentarz był raczej pretekstem. Zwracam raczej Panu uwagę, że moje 2 przykłady pokazują, że nawet w tak uregulowanym i praworządnym państwie jak Niemcy możliwe są afery w porównaniu z którymi cały Ambergold to peanats (orzeszki). Kiedy już poszkodowani się wypłaczą (im współczuję) polskie państwo powinno zanosić się od śmiechu. I znowu w Niemczech, podobna afera w roku 1906 skutkowała literaturą i filmami („Hauptmann von Köpenick”) i Niemcy do dzisiaj pękają ze śmiechu.
    Pana pytanie, gdzie przebiega granica odpowiedzialności państwa, jest warte zastanowienia. Problem jednak znowu w tym, że świat dawno już na to pytanie odpowiedział i ja próbowałem to jakoś pokazać. A ponieważ od 23 lat okazuje się, że wszędzie tam, gdzie Polak wymyśla proch, wszędzie tam to nie działa, może zamiast pouczać świat lepiej byłoby przeanalizować, co inni wymyślili, zestawić i dopasować do polskich warunków. Drugie najgorsze rozwiązanie to wytykanie „Poles” z amerykańskim czy niemieckim poczuciem wyższości. Częste tutaj.
    P.S. Dalej nie komentuję bo nie chcę zawłaszczać Pana bloga.

  16. Kasprowicz cenzuruje i falszuje komentrze komentujacych ! Sa to postepki haniebne niegodne XXI wieku. To obelga wobec cywilizacji i demokracji. Dziwie ze Polityka daje sie tak poniewierac, bo traci na tym wiarygodnsc.
    Czy Kasprowicz posiada uprawnienia cenzora ? To jeden z kontrolowanych zawodow. Za wykonywanie zawodu bez uprawnien grozi kara wiezienia. Natomiast folszowanie kometarzy osob komentujacych jest to prostu aktem barbarzynstwa. Oczywiste naduzywanie pozycji do ktorej Kasprowicz po prostu nie dorosl.

  17. Podaje za czeskim radiem F1
    Rzad Republiki Czeskiej chce wprowadzić podwyżkę VAT. Jak wysoką nie wiem. Dotychczasowa stawka głowna to 20%
    A nasz „kochany” Oberprezes chce wprowadzić z powrotem socjalizm. Tak przynajmniej zrozumialem jego niedzielne „expose”.

  18. @Andrzej: bo prezesowi, wraz z wiekiem bedzie blizej do dziecinstwa (swojego) niz budowania mocnej, optymistycznej i zaawansowanej technioogicznie przyszlosi (dla innych).

    Musze przyznac mu, ze w koncu mi sie podoba – jak i ja ogladal komedie Barei, a teraz oddaje hold mistrzowi, tworzac „premiera opozycji”, „kontr-expose”. Czekam az pojedzie na wczasy do Soczi, a wraz z nim pojedzie caly jego „rzad na uchodztwie”. szkoda tylko, z enie mozna granic zamknac by nie wrocili, ale, jak mawiali niektorzy myslicelel z dawnie dawna, „poczekamy…”

  19. @axiom1
    Porównał Pan współforumowicza do „kundla”. Pownien mi być pan wdzięczny, że ten fragment z komentarza usunąłem bo jednoznacznie świadczyło Pańskim poziomie kultury osobistej i dyskusji.

    @Andrzej52
    Widzi Pan w tym wystapieniu jakiś spójny plan? Bo ja nie. Jakieś tam dorywczepostulaty w większości bez sensu. Ja czekam na partię, która może mieć nawet 1 postulat, ale przemyślany i dopracowany. Na ten przykład plan inwestycji infrastrukturalnych, albo reformy podatków. Nie musi być zaraz naprawa wszystkiego. Jak ktoś się taki pojawi zaraz pobiegnę zagłosować.

    @Marcin
    Niestety na emigrację przeważnie udają się ludzie, których szkoda stracić. Choć obserwując tutejsą społeczność forumowiczów mam wrażenie, że nie zawsze jest to prawda.

css.php