Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

28.03.2012
środa

Jutra nie ma

28 marca 2012, środa,

Ludzki brak zdolności przewidywania jest zadziwiający. Dziś kilka słów o tym na jak wielu poziomach krąży nasza niewiedza i jakie są tego skutki. Za przykład niech posłuży nam gorąca ostatnio kwestia emerytur.

Ludzie najczęściej stosują prognozę naiwną – zakładają, że jutro będzie takie samo jak dzisiaj. Nie znaczy to, że czynią źle – prognoza naiwna jest często bardzo sensownym podejściem bo nie wymaga zbyt wiele wysiłku, a często daje wyniki porównywalne ze skomplikowanymi modelami. Sprawdza się ona jednak tylko na bardzo krótko w przód – łatwo założyć, że jutro pogoda będzie podobna do dzisiejszej, ale to samo stwierdzenie na przestrzeni pół roku będzie bezsensowne. Tym bardziej nie ma ona sensu w horyzoncie 10 czy 30 lat.

Nie przeszkadza to jednak wielu ludziom traktować swojej emerytury w takim właśnie kontekście. Skoro dziś mamy taki a nie inny wiek emerytalny czy poziom zastąpienia to należy się spodziewać takich samych warunków za lat 20. Wszelkie próby zmiany tych parametrów stanowią w ocenie ludzi zamach na ich własność. Stąd wielki opór w stosunku do propozycji reformy.

Eksperci starają się (dużo za późno) tłumaczyć przyczyny i skutki tej reformy używając demograficznych argumentów – wygląda na to, że odnotowują pewien sukces w zakresie zmiany postrzegania problemu . Jednak przedstawiane przez rząd symulacje wykazują się nie mniejszą naiwnością niż postrzeganie społeczeństwa. Założenia dotyczące przyszłego wzrostu gospodarczego, poziomu płac i wynagrodzeń w tak długiej perspektywie możemy włożyć między bajki. Podmieniając w dzisiejszych realiach tylko prognozy dotyczące demografii jest równie niedorzeczne jak zakładanie, że nic się nie zmieni. Tu grzech jest jednak znacznie większy bo scenariusze te piszą specjaliści, którzy powinni sobie zdawać sprawę, że w świecie zmienia się nie tylko demografia.

Gospodarka jaką znamy zaniknie na przestrzeni następnych 20-30 lat wraz z wyczerpaniem zasobów ropy naftowej. O ile nie wynajdziemy alternatywy (na co się nie zapowiada) czekają nas gigantyczne zmiany. Zasadniczo możemy spodziewać się deglobalizacji wraz z rosnącymi kosztami transportu, ponownej industrializacji państw, drastycznego spadku bezrobocia, ale także spadku poziomu życia. Kwestią zasadniczą przestanie być wymiar urlopu czy płaca minimalna, a zacznie być zapewnienie sobie wyżywienia i ogrzania mieszkania. Kwestia państwowej emerytury zupełnie zniknie z ludzkiej świadomości bo właśnie takie efemeryczne zobowiązania państwa zostaną odrzucone jako pierwsze.

Ta prosta prognoza nie bierze w ogóle pod uwagę czarnych łabędzi – czyli bardzo mało prawdopodobnych zjawisk, które mogą mieć miejsce. Mogą to być katastrofy natury kosmicznej, cudowne wynalazki, pandemie, wojny, ataki terrorystyczne i inne podobne wydarzenia. Pomimo niskiego prawdopodobieństwa na przestrzeni następnych 30 lat zdarzy się ich co najmniej kilka – prawa statystyki są nieuchronne, jednak są one niemożliwe do prognozowania.

Cóż więc jest warta rządowa symulacja stanu gospodarki w 2050? Co jest warte ludzkie przekonanie, że to co jest dziś będzie trwało? Nic. I chyba dotarło to przynajmniej do niektórych polityków, którzy zauważyli, że w kwestiach emerytalnych najlepszą inwestycją jest potomstwo.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 65

Dodaj komentarz »
  1. Moim zdaniem, w kwestii emerytalnej najlepsza inwestycja jest własny kapitał. Drugą inwestycją jest zdrowie, żeby na emeryturę nie musieć przechodzić. Zasoby ropy się nie wyczerpią, co najwyżej będzie nieopłacalne jej wydobycie, ale też nie do zera. A skoro będzie nieopłacalne, opłacalne będzie co innego więc będzie alternatywa.
    Zawsze jest alternatywa.
    Poziom życia rośnie i nic nie wskazuje na to, żeby to się miało zmienić.
    To subiektywna perspektywa człowieka w Pana wieku:):):)
    Wieszczenie końca gospodarki jest równie uprawnione jak sto, dwieście i tysiąc lat temu.
    Pozdrawiam

  2. sam jestem zwolennikiem Peak Oil, chociaz caly swiat sprzeciwia sie teorii.

    z czarnych labedzi przeferuje technological discontinuity, pt. kolejna fala Kondratief’a. wtedy dojdzie do zmiany biegunow wladzy ekonomicznej, a przynajmniej zapewnione bedzie bogactwo kilku panstw.
    za duzo madrych ludiz mysli i bada, by czegos radyklanego nie wymyslili.

    najgorsze dla Polskie jest to, ze my bedziemy lodeczka miotana na falach cudzej rewolucji.

  3. Akurat demografia jest najbardziej przewidywalna. Reszta znacznie mniej.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. na tym opiera się całe posocjalistyczne POlitykierstwo made in poland.
    w koło macieju historyczna nuta sentymentalizmu, ipn skazuje przeszłość w zamian za krociowe dotacje, a kiedy społeczeństwo zaczyna już wyć z niewygody, to idzie kit na oczka przy pomocy trendy mediów -jakimś lepiej za 20, 30 a może i 50 lat.

  6. Autor snuje ponure wizje, które są dosyć odległe od dzisiejszych problemów chociaż niewątpliwie ważne. To ulubieniec neoliberałów- Ronald Reagan, obciął wydatki na badania nad alternatywnymi źródłami energii w USA, co sprawiło, że jesteśmy dzisiaj na innym etapie rozwoju niż moglibyśmy być. Dwadzieścia lat taniej ropy od czasu porozumienia Reagana z królem Arabii Saudyjskiej (co miało pogrzebać ZSRR) do wojny irackiej w 2003 roku sprawiło, że Amerykanie się rozleniwili i pozostali przy starych paliwożernych technologiach.

    Póki co świat ma jednak inne problemy m.in. zanikanie miejsc pracy na skutek zastępowania ludzi przez roboty nie tylko w krajach rozwiniętych, ale też w niedalekiej przyszłości w Chinach: http://bendyk.blog.polityka.pl/2011/10/26/no-to-po-robocie-nie-ma-pracy-i-nie-bedzie/

    Karkołomne twierdzenie, że emerytury zostaną pogrzebane jeżeli ziszczą się ponure przepowiednie Tomasza Kasprowicza. Przypomnę tylko, że postulował ich wprowadzenie Bismarck w państwie w którym parlament nie miał wiele do powiedzenia. Wprowadzenie emerytur i inne reformy miały zapobiec wzrostowi poparcia socjaldemokratów i zapobieżeniu rewolucji, czego nawet teraz niektórzy nie rozumieją.

    PS. Jaki sens ma wydłużanie wieku przejścia na emeryturę skoro tylko ok. 1/3 osób powyżej pięćdziesiątki pracuje, czyli większość pracodawców nie jest skłonna zatrudniać takich osób (wyniki są widoczne w wynikach badań przeprowadzonych wśród samych pracodawców, których większość nie chce wydłużania wieku emerytalnego)?

  7. szanowny panie redaktorze,
    chciałbym zwróci uwagę na inny aspekt nieprzewidywalności jutra. Przyzna pan, że dla przeciętnego zjadacza czegoś tam prognozy typu co będzie za 20-30 lat to czysta fikcja. I bardzo dobrze. Chyba już zwyczajowo człowiek jest w stanie dywagować nad horyzontem odległym co najwyżej o lat 8-10. Czy jesteśmy zatem w stanie osiągnąć wieksze prawdopodobieństwo przewidzenia takiej przyszłości ? W wymiarze indywidualnym – są to raczej plany wymieszane z marzeniami i ambicjami. Na gruncie relacji państwo – obywatel to jest takie samo wróżenie z fusów, jak dla przeszłości za lat 20, 30, 50 czy 150. Poza demografią dla pierwszych trzech przedziałów czasowych – żadnych konkretów. Skoro zatem nic nie jest pewne – również wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat to również tylko pewien element doraźnej układanki politycznej. Lepiej więc nie łudzić się, że państwo – nawet demokratyczne – jako ponoć szczytowy wynalazek człowieka będzie kiedykolwiek w przyszłości czymś innym, bardziej przyjaznym dla swoich obywateli, niż obecnie. Jesteśmy zaocznie skazani na swoistą rządową dojutrkowość – zalepianie zawałów serca doraźnie sklecanymi plastrami na odciski. Dlatego pod poprzednim pana wpisem wspominałem o potrzebie niemal wizjonerskiego podejścia do całości zagadnień dotyczących rynku pracy i tego, co ew. po niej. Ale kto miałby się tym zająć ? Jakoś juz przecież tak sie od dawna przyjęło, że na Ujazdowskich i w okolicach Wiejskiej niewiele do powiedzenia maja ci, którzy będą faktycznymi beneficjentami naszej kontestacji p.t. „Jutra nie ma” – dzisiejsi dwudziestoparolatkowie. Dowody własnej odpowiedzialności lub jej braku nasi współczesni cysarze demokracji i generałowie ekonomii i tak bez obaw … co najwyżej przebujają w emeryckich fotelach. Skoro nie da się przyszłości przewidzieć – róbta co chceta. Nikt nie zapyta: a co? nie mówiłem?

  8. @parker
    To prawda, że zawsze jest alternatywa – pytanie w jakiej cenie? Niektóre zasoby morskie ropy są opłacalne w wydobyciu przy cenie ropy powyżej $100 za baryłkę. Ale za to płacimy przy dystrybutorach powyżej 5 złotych za litr. Jełsi będziemy płacić 20 złotych za litr pojawią się pewnie jeszcze inne alternatywy (piaski bitumiczne, ropa łupkowa, paliwa syntetyczne etc). Pytanie tylko co z popytem? Kto będzie mógł sobie pozwolić na zakup paliwa w takiej cenie. Istnienie alternatyw nie unieważnia przedstawionego tu argumentu jeśli nie weźmiemy pod uwagę kosztu tych alternatyw.

    @Marcin
    Wydaje mi się, ze zaangażowanie kapitału i środków to za mało by twierdzić, że nastąpi przełom. Mamy takich przypadków całą masę gdzie w jakiś projekt pakowano najlpeszych ludzi i masę środków i nic z tego nie wychodzi (od kamienia filozoficznego i przemiany ołowiu w złoto, przez leki na AIDS, raka, szczepionkę na przeziębienie i próchnicę). Przełomy biorą się przeważnie z przypadkowych odkryć niekoniecznie w centrach nauki z topowymi ludźmi i sprzętem (choćby polskie światłowody, niebieski laser, Skłodowska też pracowała w starym baraku etc.).

    @Sam
    Kryzys energetyczny jeśli nastąpi w zupełności odwróci przepływ korzyści z kapitału w kierunku pracy (zresztą sama demografia to wymusi). Obecne problemy z miejscami pracy mają na razie związek z ich ucieczką do tańszych pracowników, a nie do maszyn. Co prawda takie ryzyko istnieje, ale historia pokazuje, że mechanizacja i robotyzacja poprawiała warunki pracy i płacy nawet w średnim okresie (oczywiście w krótkim okresie cierpieli ludzie, których maszyna zastąpiła, ale nikt chyba nie twierdzi że lepiej byłoby wrócić do ręcznego górnictwa czy tkactwa). Pan Bendyk sam to zauważa obawiając się jedynie czy aby tempo dziś nie jest zbyt szybkie. Mam wrażenie, że wprowadzenie maszyny parowej i silnika spalinowego dawało zmiany w gospodarce nacznie szybsze niż dzisiejsza robotyzacja. Roboty są po prostu bardzo niedoskonałe i słabo się adaptują (wiem coś o tym bo zajmowałem się sztuczną inteligencją). Chyba na razie nie ma się czym przejować.

    @scrambler
    Oczywiście, że rozmowa o reformie emerytalnej to w dużej mierze część bierzącej układanki. Chwała politykom za to, że dostrzegli nieuchronne z punktu widzenia demografi, szkoda, że tylko to.
    Ma Pan rację, że władza zawsze się wyżywi niestety, a selekcję do polityki mamy negatywną. Wizja i rozmach jest potrzebny, ale ich brak (nie tylko u nas). Moje „jutra nie ma” to nie wyraz bezradności tylko właśnie nawoływanie do spojrzenia szerszego, biorącego pod uwagę wizję tego gdzie zmierzamy z uwzględnieniem tego co nas czeka. Nieuchronny wzrost cen ropy sam z siebie daje kilka bardzo prostych kierunków w które powinniśmy póść:
    – transport na dalekie dystanse głównei koleją a nie samochodami. Nie ma co się bawić w autostrady budujmy tory (tylko u nas na odwrót)
    – potrzebna będzie znacznie większa ilość energii elektrycznej, a nasza infrastruktura w strzępach: budowac elektrownie i sieci przesyłowe
    To tak na początek z bardzo prostych elementów, a mógłbym dlugo kontynuować.

  9. @Tomasz Kasprowicz
    …tzn, że państwo – nasze w tym rozumieniu – nie powinno marnować pieniedzy podatników na wróżenie z fusów i gusła nad odległą o więcej niz 10 lat przyszłością. Nas akurat na to nie stać. Tymczasem przy byle okazji rządzący fundują nam ucieczkę do przodu bez żadnego respektu i oparcia w podstawach dzisiejszych realiów. No, może ostatnio – szczęśliwie mniej, co – IMHO – wynika tylko z czysto politycznego wyrachowania. Przepraszam, ale z moich prywatnych obserwacji nad ponad 20-letnim okresem tzw. transformacji (wg mnie jest to raczej stan niezdecydowanego zawisu na barykadzie z jedną nogą w nowoczesności/kapitalizmie, a druga…) płyną obserwacje dalekie nawet od domniemywania jakiegokolwiek strategicznego planowania ze strony ekip rządzących. Raczej taki trochę chód pijanego – od krawężnika do krawężnika, ale niekoniecznie do przodu. Wydaje mi sie, że akurat w tym znaczeniu przyszłość jest łatwiejsza do przewidzenia. A tymczasem – jak pan pisze – coraz bardziej musimy wiedzieć, dokąd zmierzamy. Bierzące procesy inwestycyjne w polskiej infrastrukturze transportowej to moim zdaniem dążenie do współcześnie niezbędnego minimum cywilizacyjnej przyzwoitości. Przeciez kiedys i tak musimy zbudować sobie drogi, na których jako tako BEZPIECZNIE pomieszczą się wszyscy chętni do podróżowania własnymi kółkami. Na kolei tez nadchodzi czas – paradoksalnie jej opóźniona modernizacja nie może wyjść na dobre. Kolej jest na prąd , o którym też pan wspomina. Ale żeby nie bajdurzyć o gazach bagiennych czy (g)łupkowych, jako ew. surowcu do jego wytwarzania i najpierw skończyć z wymyślaniem koła od nowa? Np. trudno chyba jest posądzić naszych niebiednych zachodnich sąsiadów o aktywne prowadzenie doświadczeń na własnym społeczeństwie, o podejmowanie strategicznych decyzji wskutek pocierania szkła szmatą. Zagrożenia płynące z procesu wyczerpywania się zasobów naturalnych dotyczą WSZYSTKICH. Już teraz uderzają po kieszeni przy dystrybutorze. Skoro sami – jako spętany konsekwencjami nieodległej przeszłości naród – nie dajemy rady z ogarnięciem zmiany w światowych trendach – inteligentnie podpatrujmy tych, którzy są w awangardzie. Nowoczesne poglądy i naukowe opracowania problemów energetyki nie są objęte klauzulami TOP SECRET. Ta dziedzina to akurat coś w sam raz jak na początek.

  10. Tomasz Kasprowicz

    Nie martwiłbym się o cenę. Gospodarka światowa jest wbrew pozorom odporna na ceny ropy. Bardziej jej szkodzą wahania bo zwiększają ryzyko inwestycyjne. Cena ostatnimi czasy wahała się miedzy 50 a 180 dolarów( z pamięci piszę, proszę o wybaczenie, nie o precyzję a o skalę tu chodzi) i jakoś gospodarką światową to nie zatrzęsło. Dziś są pokłady które można eksploatować przy cenie ponad sto, to przyhamują one wzrost ceny, a jutro postęp technologiczny obniży cenę wydobycia z łupków i tak jak dzisiaj opłacałoby się przy stu pięćdziesięciu to jutro przy stu dwudziestu. To tak złożony i konkurencyjny biznes jest, że nie obawiałbym się wzrostu ceny do takiej, przy której nie byłoby nas stać na energię. Zawsze jeszcze w zanadrzu czyha alternatywna, której zrównaniu się ceną z ropą, gazem czy węglem będzie służyć podwyżka cen ropy. Moim zdaniem, cena energii będzie rosła do pewnego momentu, potem postęp technologiczny jeśli chodzi o jej zużycie jak i produkcję doprowadzi do stopniowego ale nieuchronnego w długim okresie spadku cen energii.

  11. Zgadzam się z tym że nie jesteśmy w stanie przewidzieć co będzie za 20,30 lat, tak jak 10 lat temu, nie wyobrażaliśmy sobie że tę przedmiotową dyskusję będziemy mogli prowadzić w ten właśnie sposób. W obecnym stanie wiedzy jesteśmy w stanie przewidzieć jednak sytuację demograficzną, bo to dzisiaj rodzą się dzieci które za 20 lat wejdą na rynek pracy.Nie możemy jednak pozbawić się wyobrazni i przynajmniej podjąć się próby modelowania przyszłości.Być może, to co nam wydaje się że będzie za 30 lat spotka nas już za 10 lub 5. Dlatego dobrze mieć coś już dzisiaj w głowie poukładane , może nie w tej kolejności ale jednak !

  12. Faktycznie trudno przewidywać co będzie za 20 lat . Może rozwiązaniem będzie imigracja młodych imigrantów . Dzięki niej w wielu krajach przyniosło to pozytywne rezultaty .

  13. Oczywiście że nie jesteśmy w stanie przewidzieć co będzie za 20 lat. Ale jesteśmy w stanie przewidzieć, co będzie jutro, jak podniesiemy wiek emerytalny.
    I jesteśmy w stanie przewidzieć, że jak wiek będzie wyższy, emerytura też. I że lepiej pracować niż nie pracować to już wiemy beż przewidywania. I że więcej pracujących, niższe podatki więc więcej pracy, to tez wiemy z przeszłości.
    Nie trzeba mieć profetycznych zdolności, żeby oszczędzać na stare lata i długo pracować to sie będzie w dostatku żyło.
    A że cieszą się z tego spadkobiercy?
    Cóż, raz jesteśmy spadkobiercami, raz … 🙂

  14. @tomek: gwaltowny postep postep bedzie wynikiem dwoch procesow:
    – wynalazkow korporacyjnych lub narodowych centrow nauki (coraz czesciej transnarodowych, w ktorych dokonywac sie bedzie basic science, super-drogie i wieloletnie wysilki zmieniajace prawa (np. fizyki) i swiat.
    – garage inventors, przypadajacych czesciej na kategorie R&D, ktorych oczywiscie boja sie indywidualne korporacje, ale zadko ci samotnicy moga zmienic swiat jakims 100% reality-altering invention.

    Polska nie trafi do pierwszej kategorii, chyba ze jako podwykonawca. mysle (np. czlonkowstwo w CERN), ze bardziej prawdopodobny postep jest w oparciu o promowanie i wspieranie polskiej wynalaczosci (indywidualnej) niz korporacyjnej.
    utraty naszych dotychczasowych wynalazkow swiadcza o czym?

  15. „Zgadzam się z tym że nie jesteśmy w stanie przewidzieć co będzie za 20,30 lat, tak jak 10 lat temu, nie wyobrażaliśmy sobie że tę przedmiotową dyskusję będziemy mogli prowadzić w ten właśnie sposób”
    Czy na pewno nie jestesmy w stanie przewidziec co bedzie za 20, 30 lat?
    Przychodzi wreszcie czas ze czlowiek zaczyna rozumiec iz na tej ziemii zaczyna sie robic tlok, a to jest glowna przyczyna ogolnej biedy. Gdy sprowadzasz na ten swiat nowych obywateli dla nich potrzeba nowych mieszkan, pokarmu, energii etc. a ziemia ma ograniczone zasoby tego wszystkiego. W mojej opinii w najblizszej przyszlosci nastapi integracja swiata, ludzie beda sie przenosic tam gdzie jest bardziej korzystny klimat, co w efekcie wyludni niektore rejony. Polska niestety nalezy do nieciekawej strefy klimatycznej, dlatego proces ograniczania populacji bedzie nastepowal mimo iz sa tacy ktorzy wolaja aby nie. Maszyny wymyslono po to aby sluzyly ludziom ale jak dotad przyrost naturalny nastepuje szybciej niz wprowadzana powszechna mechanizacja.
    Konczace sie zasoby ropy naftowej sprawia ze ludzie beda prowadzili jak kiedys osiadly tryb zycia, co ma sens, zwlaszcza ze kazdy bedzie mogl sobie poszukac takie miejsce gdzie bedzie mu sie podobac. Gdy opanuje sie przyrost naturalny wtedy beda srodki zarowno na emerytury, jak tez na inne socjalne cele takie jak sluzba zdrowia. Na przyszlosc trzeba patrzec w sposob globalny, bo traktowanie rozwoju w kontekscie pojedynczych krajow jest obarczone bledem. Globalizacja zmienia wszystko co znamy z przeszlosci. Prostym przykladem tego jak mechanizacja zmienia swiat jest chocby porownanie uprawy ziemii kiedys przy pomocy konia i pluga, dzisiaj poteznym traktorem o mocy kilkaset koni. Tego proscesu nie przeszedl jeszcze Trzeci Swiat, stad sa ciagle jeszcze rejony biedy, chociaz klimat tam jest pozwalajacy czesto na kilkukrotne plony, bo mowimy o Afryce, czy innych rejonach w strefie tropiku.

  16. @Tomasz Kasprowicz

    …(od kamienia filozoficznego i przemiany ołowiu w złoto, przez leki na AIDS, raka, szczepionkę na przeziębienie i pruchnicę)…

    Oczywiście merytoryczna zawartość tekstu na blogu bez zarzutu, ale
    ” pruchnicę” może w przypadku autora tłumaczyć idealny stan uzębienia, bo w czasach wyżu demograficznego pisano po staropolsku przez „ó” , czyli ” próchnica”.

    Błąd w odpowiedzi udzielonej Marcinowi.

  17. @parker
    Ja bym się jednak martwił. Lata 70te pokazują, że ceny ropy moga mieć znaczący wpływ na gospodarkę. Do pewnegopoziomu jesteśmy się w stanie przyzywyczaić, ale na pewno istnieje punkt przegięcia.

    @wiesław kasprowicz
    Bynajmniej nie twierdzę, że nie nalezy przewidywać. Piszę tylko, że przewidując należy brac pod uwagę szeroki kontekst i opierać się na prawdach sprawdzonych – tak jak pisze parker: że pracując i oszczędzając budujemy bogactwo, że dzieci to lepsze zabezpieczenie na starość niż ZUS etc.

    @Marcin
    Z mojego poglądu wynika, że nasza nauska jest jeszcze bardzo prymitywna i wiele daje się zrobić i bez CERNu. Przykłady polskich wynalazków przedstawiłem po to by pokazać, że na naukowej prowincji jaką jest Polska (gdzie ludzi wybitnych mało i pieniędzy niespecjalnie dużo) jesteśmy w stanie dokonać przełomowych odkryć.

    @mikesz
    Dziękuję za wskazówkę. Poprawiłem i zaczynam dokonywać śledztwa dlaczego Word nie wychwycił.

  18. Tomasz Kasprowicz

    Lata siedemdziesiąte? Nie wiem, czy sytuacja jest w jakiś sposób porównywalna, zarówno gospodarcza jak i polityczna. Świat jest w mniejszym stopniu od ropy zależny niż wtedy a produkcja i handel ropą bardziej liberalny.
    Właśnie nie wydaje mi się, żeby był punkt przegięcia, wzrost cen będzie ograniczany przez wydobycie ze źródeł dziś nieopłacalnych i rozwój alternatywnych źródeł. To się musi wyrównać w miarę postępu technologicznego, energii na nie brakuje dopóki słońce działa i cena energii dopóki się nie zrówna z odnawialnymi źródłami będzie rosła w miarę wyczerpywania się zasobów ale jak ten „punkt przegięcia” osiągniemy, dalszy postęp będzie wpływał na obniżenie tej ceny.
    Cena energii w stosunku do zarobków wcale nie rośnie w długim okresie. Dziś za średnią pensję, można więcej paliwa kupić niż w latach pięćdziesiątych czy sześćdziesiątych i poza wspomnianym kryzysem lat 70′ ta tendencja jest stała. A gdyby uwzględnić jeszcze postęp techniczny i zauważyć fakt, że samochody palą dziś połowę tego co kiedyś, to koszty paliwa w naszym życiu stanowią znacznie mniejszą pozycję procentowo niż kiedyś.
    Podsumowując, jestem optymistą w tej materii.

  19. Nie badzmy zdziwieni z braku zdolnosci przewidywana ekip rzadowych. Przez ostatnie 23 lata Polska rzadzilo a raczej nie-rzadzilo tylko tumanstwo. Zadnych kwaliwikacji sie nie wymaga na czolowe stanowiska polityczne-publiczne.

    Zdolnosci przewidywania nie mozna wymagac od historykow. To zupelne nieporozumienie.

    Tumanskie nie-rzady nie potrafia przewidywac. Nie potrafia rowniez skutecznie dzialac na rzecz pozadanych stanow w przyszlosci. Np przez 23 lata nie ma ani planow ani dzialan na rzecz polskiej energetyki ani na rzecz negatywnych trendow demograficznych. W 1990-91 gdy postawiono na zmiane systemu ekonomicznego nie rozwazono zadnej alternatywy skutkow takiej zmiany. Teraz sprowadzajac ‚tarcze’ tumanski nie-rzad sprowadza stan zimnej wojny ktory wyploszy kapital z Polski i Europy Wschodniej. Nie ma nawet debaty na temat skutkow ekonomicznych takiego pocigniecia. A skutki zdrowotne juz sa. Natowskie i rosyjskie radaray juz gouja polakow jak mikrofalowki.

    A np decyzje nawet malych inwestycji oparte sa po rozwazeniu tysiecy alternatyw i zwiazanyh z nimi prawdopodobienstw.

    Ja natomiast przewiduje ze neo-lineralizm i liberalizm i pokrewne zarazy zostana sklasyfikowane na rownym poziomie z terroryzmem. Eventualnie dojdze do wielkiego procesu w stylu Norymberga dla zbrodniarzy odpowiedzialnych za spowodowanie kryzysu. Neo-liberalizm i pokrewne zarazy podobnie jak faszyzm zostanie zakazany. Po czym nastapi era racjonalnej i optymalnej gospodarki kapitalem.

  20. @axiom1: nie ma zadnyhc strategii, bo ktokolwiek cokolwiek opracuje, to jego nastepcy odwracaja kota ogonem.
    czasem, bez wzgledu na lojalnosc partyjna autora, dobrze by bylo zobaczyc dlugoletnia strategie juz wdrozona, a nie zniszczone juz przez nastepcow, 2-3 lata pozniej.

    norymberga nastapi wylacznie gdy pojawi sie nowe ugrupowanie, nie-utopione w aktualnhc ukladach. musialoby zorbic wspolczesna Noc Dlugich Nozy. Prosciej zasztyletowac niz ciagac po sadach…
    zauwaz, ze jakakolwiek zmiana wladzy nie oznacza ciagania poprzednikow po sadach. aktualni czuja, ze beda nastpni, wiec nie tworza casusu prawnego, by samemu pasc jego ofiarami.

  21. Może czas jest najwyższy, aby obalic dogmat o emeryturach, należnych od osiąganych zarobków czy wynagrodzeń. Czy nie prościej i sprawiedliwiej było by, aby po osiągnięciu wieku emerytalnego n.p. 65 lat wszyscy obywatele korzystali po równo ( n.p. po 1500-2000 )z dorobku państwa, Przecież pracujący wydajniej i zarabiający więcej otrzymali już wyższą zapłatę za swoją pracę, dlaczego pozostali mają na nich pracować. Czy n.p. prokurator pobierający emeryturę w wieku ok. 45 lat musi być utrzymywany do końca jego życia przez pozostałych płatników i podatników w wys. 14 tyś zł. nie dając z siebie nic ?Czyż pobierając takie wynagrodzenie przez ok. 20 lat pracy nie miał z czego odłożyć na czasy po przejściu w stan spoczynku ?
    Dotychczasowy system wypłacania emerytur padnie samoistnie za 20 lat, gdyż pozostali pracujący nie zarobią nie tylko na siebie ale i na emerytury dla dotychczasowych emerytów.Niech odpowiednie wyliczenia zrobią matematycy i ekonomiści, a nie historycy i rolnicy.
    A korzyści dla państwa i emerytów. Zniknie ZUS, zniknie bezrobocie, zniknie ubóstwo i bieda.I niech ci bogaci nie powołują się na ” prawa nabyte”, bo prawo można i należy zmieniać, jeśli jest niesprawiedliwe o czym przekonywało się wielu w czasie rewolt i rewolucji na całym świecie.

  22. lecher

    Cały system jest nastawiony na budżetówkę, żeby jej przysparzać. Kto ma wysokie emerytury dziś? Gdyby nie to, dawno byłby zmieniony na egalitarny.
    Zgadzam się z tobą, że przyszłość będzie raczej system niskiej i równej emerytury państwowej zapanuje , inaczej ludzie się zbuntują, ci co będą wtedy pracowali i pogonią emerytów w pizdziec.
    Dlatego jestem spokojny o system emerytalny w przyszłości.
    Na cholerę nam ZUS, z podatków emerytury wypłacać, zamienić składkę na podatek i by się parę miliardów już dziś zaoszczędziło.
    Dziwię się, czemu ludzie się przeciwko emeryturom budżetówki nie zbuntują, ja bym do takiej manifestacji się przyłączył:):):)

  23. I jeszcze jeden postulat mam.
    Samozatrudnienie w budżetówce, skoro pielęgniarki mogą, czemu urzędniczka czy nauczycielka nie może sama za siebie ZUSu płacić?
    Jakie oszczędności dla budżetu? Dziesiątki miliardów a do tego sprawiedliwie by było.

  24. Brak zdolnosci przewidywania, oczywisty fakt. Przykladem jest gazoport Swinoujscie. Gaz ze Swinoujscia bedzie okolo 30-40% drozszy. Podniesie wiec koszty kazdego biznesu i gospodarstw domowych. Obnizy konkurencyjnosc polskiego biznesu, zwiekszy inflacje. Ale najbardziej zabawny jest fakt ze gaz ze Swinoujscia daje Gazpromowi okazje do podwyzki cen. Nalezy sie wiec spodziewac ze ceny za rosyjski gaz wzrosna do poziomu gazu katarskiego. Kazde racjonalne rozumowanie ludzi pozbawionych chroby rusofobi pozwolilo by zdac sobie z tego sprawe przed podjeciem decyzji budowy gazpoportu.
    Przeciez to elementarne zachowanie sie firm na rynkach oligopolistycznych.

    Gas z lupkow bedzie jeszcze drozszy od gazu katarskiego. To rowniez dobra wiadomosc dla Gazpromu.

  25. @axiom: ale nie znasz chyba tych ktorzy maja zajo** na punkcie ruskich i od lat kombinuja jakby sowietom zycie utrudnic.
    Stezenie pierd**** jakiego ci ludzie maja, pozwala im krzywdzic narod pod przykrywka dokopania ruskim. Poza tym, wiekszosc z owej prawicy nie mysli ekonomicznie.

  26. @Marcin, w 2006 Orlen sprowadzal rope do Plocka z Wenezueli. Bo,…z powodu rusofobi pisiorow nie zdolano wyngocjowac kontraktu na dostawy z Rosji i wykorzystanie istniejacego rurociagu. Narod zaplacil za satysfakcje ciezko chorych na rusofobie pisiorow. A to tylko jeden z przykladow.
    Masz racje wspominajac o nie umiejetnosci realizowania jakiegokolwiek planu rozwoju dla Polski, dodam, przez kolejne nie-rzady tumanow. To juz 23 lata miotania sie bez kierunku, bez strategi, bez planow. Koszty tego balaganu sa gigantyczne. Moze Kasprowicz to policzy.

    W Singapore nie maja nawet wody. Ale po uzyskaniu niepodleglosci postawili na strategie rozwoju w oparciu o swe polozenie geograficzne. Konsekwentna realizacja tej strategii juz przez dziesieciolecia, niezaleznie kto rzadzi, doprowadzila do stworzenia jednego z najwyzszych poziomow zycia na swiecie.

    A Polska przeciez ma znacznie wiecej niz polozenie georaficzne. Niestety ma rowniez tumanow zabetonowanych przy korycie, pasozyta KK i jednoosbowe dozywotnie dyktatury w partiach politycznych. Przez co nie ma szanasy na jakikolwiek postep a nawet na przetrwanie.

  27. tak samo bylo w kapitalistycznym hongkongu, ktory bral wode, jedzenie od chin a oddawal smieci w zamian za zywa gotowke.
    no ale obaj marzymy o azjatyckim pragmatyzmie, zdolnym pokonac podzialy polityczne i emocjonalne.

    potrzeba nowej elity politycznej.
    Mam nadzieje, ze na 2015 cos sie pojawi, ale jezeli beda przyspieszone wybory w 2013 (tak przepowaiadam) to wystartuje ta sama banda debili

  28. @parker
    Wydajność gospodarek jest rzeczywiścieznacznie lepsza, ale i zuzycie ropy znacznie większe niż w latach 70. Z tego płyną dwa wnioski:
    – rzeczywiście jesteśmy na zmiany cen ropy bardziej odporni
    – ale jesteśmy od ropy uzależnieni znacznie bardziej niż w latach 70tych (bo zużywamy znacznie więcej mimo, że jesteśmy dużo wydajniejsi)
    Oznacza to , że gospodarka dużo więcej wytrzyma, ale jeśli (oby nie) dojdzie do punktu przegięcia to konsekwencje będą dużo groźniejsze
    Inną sprawa jest ot, że ropa jest trudnozastępowalna – teraz możemy mówić o zastepowaniu złóż łatwych złożmi trudniej dostepnymi. Nie istnieje jednak wedle mojej wiedzy technologia pozwalająca zastapić ropę jako taką. Może hydraty? Może ktoś w końcu skuteczną sztuczną fotosyntezę opracuje? Ale na razie to wielce niepewne, zaś kolejne ‚ekologiczne’ źródła energii okazują sie bardziej nieekologiczne niż węgiel (choćby energetyka witarowa, pływowa czy wodna). Tak czy inaczej trzeba się szykować na bęzynę po 10 i 20 złotych za litr. Tym niemniej liczę, ż eoptymiz Panński okaże się uzasadniony dla wszystkich dobra.

    @lecher
    Zasadniczo chyba ma Pan rację. Póki co obowiązująca teoria mówi, że lepiej zarabiający powinni mieć wyższe emerytury bo więcej do systemu dokładali przez lata (drugi argument mówi, że jak się przechodzi na emeryturę to by utrzymać poziom życia nie można spaść z dochodmai zbyt drastycznie). Jak się wszystko będzie waliło to im oczywiście odbiora najpierw. Ale faktem jest, że w takim razie sprawiedliwość nakazywałaby żeby wszyscy wkałdali do systemu tyle samo jesli mają takie same emerytury dostawać. O prawach nabytych dokładnie w tym kontekście kilka moich postów wcześniej.

    @axiom1
    Nie bardzo rozumiem dlaczego istnienie Gazoportu mialoby być podstawą dla Gazpromu do podniesienia cen? Czegoś nie rozumiem – proszę o objasnienie.

    @ Marcin
    Nie liczę na zmianę w naszej klasie politycznej. Całość betonem zalana. Nibyu się zmienia a twarze ciągle te same. Już nie myślałem, że Milera jeszcze zobaczę, a tu proszę! A on to nie wyjątek: wszystkie Jurki, Macierewicze, Czarneckie i tak dalej i wkółko na karuzeli. Byle przy władzy, albo w okolicach. Nie mam pomysłu co by się musiało stać, żeby coś sie zmieniło.

  29. @Kasprowicz
    „Nie bardzo rozumiem dlaczego istnienie Gazoportu mialoby być podstawą dla Gazpromu do podniesienia cen? Czegoś nie rozumiem – proszę o objasnienie.”

    Polecam „The Cournot Oligopoly Model”, „The Dominant Firm Oligopoly Model” i „The Stackelberg Oligopoly Model”

    Na rynkach oligopolistycznych firmy ze soba nie walcza, wrecz przeciwnie, zchowuja sie jak Kartel nawet gdy kartelowska umowa nie istnieje.

    Tylko dlatego ze Swinoujscie bedzie wprowadzalo na polski rynek drozszy gas, Gazprom podbije swoje ceny do poziomu Swinoujscia (minus 1%)

    Swinoujscie mialo by sens tylko w wypadku gdyby wprowadzalo na polski rynek tanszy gas co jest niemozliwe i bylo caly czas wiadome. Niestety nie dla historykow.

  30. Ropa w motoryzacji jest trudno zastępowalna, w energetyce już tak nie jest.
    Dziś cenę ropy poza normalnymi mechanizmami rynkowymi w ryzach trzyma koszt energii z innych nośników, w tym odnawialnych jakkolwiek nie uważam ich za ekologiczne.
    Z tego co się orientuję, to właśnie zastąpienie ropą węgla w energetyce (była tańsza) było przyczyną kryzysu naftowego. Na to się nałożyło nieodpowiedzialne zachowanie państw eksportujących ropę. To polityczna sprawa była wtedy, zimna wojna, wydaje mi się nieekonomiczne powody nie leżały u podstaw decyzji OPEC w tamtym czasie.
    Pański niepokój o „punkt przegięcia” wykazuje brak wiary w mechanizmy rynkowe.
    Nie ma w historii ekonomii chyba takiego przypadku, żeby dobro powszechnie dostępne, niezmonopolizowane, poddane mechanizmowi rynkowemu „nagle” stało się niedostępne dla konsumentów z powodu ceny. Ropa się nagle nie skończy. Jeżeli chodzi o wykorzystywanie ropy do celów komunikacyjnych to mamy jeszcze olbrzymie rezerwy, począwszy od sprawności silników, poprzez transport publiczny, po pozyskiwanie ropy z dziś nieopłacalnych pokładów. Potrzeba matka wynalazków, to że do dziś nie zastąpiliśmy ropy nie wynika przecież z trudności technologicznych, tylko z jej ceny.
    A że benzyna będzie po dwadzieścia złotych, pewnie będzie, ważne ile będziemy wtedy zarabiali, powtórzę jeszcze raz, nie tylko benzyna jest relatywnie coraz tańsza, to samo dotyczy praktycznie wszystkiego, wszystko jest coraz tańsze a zarobki coraz wyższe. Jak nie dojdzie do jakiegoś kataklizmu, nic nie zapowiada, żeby w tej materii miało się coś zmienić.

    Pisze Pan: „Ale faktem jest, że w takim razie sprawiedliwość nakazywałaby żeby wszyscy wkałdali do systemu tyle samo jesli mają takie same emerytury dostawać.”

    To pana zdaniem, sprawiedliwie jest po równo?
    A ja cały czas dzieciom tłumaczę, że po równo to nie jest sprawiedliwie:):):)
    Zgodziliśmy się wcześniej, że składka na ZUS to podatek.
    Czy zatem, ten kto płaci wyższe podatki ma po lepszych drogach jeździć i być lepiej chronionym przez Policję? Niezależnie czy mówimy o podatku płaskim czy progresywnym.
    Chyba nie jest Pan zwolennikiem pogłównego?
    Z podatków utrzymujemy system emerytalny, czy zatem ci co płacą wyższy podatek pod postacią „składki” mają otrzymywać więcej?
    Jeżeli zgadzamy się że nie, a tak mi się wydaje, to skąd się bierze Pana postulat, żebyśmy płacili tyle samo?
    Nie na tym polega solidaryzm społeczny.
    Moim zdaniem, powinno się wprowadzić kwotową waloryzację świadczeń emerytalnych i w ten sposób stopniowo wygasić stary system ( zobaczymy czy tak się nie stanie, czekamy na wyrok TK) i wprowadzić podatek emerytalny od dochodów likwidując ZUS.

  31. Ten komentarz wyżej do Tomasza Kasprowicza oczywiście, zapomniałem napisać.

  32. Kasprowicz
    „Nie mam pomysłu co by się musiało stać, żeby coś sie zmieniło.”

    Po przez wymuszenie demokracji na szczblu partyjnym. To podatnik utrzymuje partie polityczne, ma wiec prawo wymagac proworzadnosci, uczciwych partyjnych wyborow i publicznego rozliczenia. Albo przestac utrzymywac te holote.

    „Polskim problemem No.1 sa dozywotnie dyktatury w partiach politycznych. Na szczeblu partyjnym dozywotni dyktatorzy eliminuja wszystkich ktorzy swym intelektem ich przewyzszaja. Dyktatorzy partyjni ustalaja wiec dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

    Jest to sabotaz najwyzszego rzedu szkodliwosci spolecznej.

    To glowny powod zacofania Polski. Kazda dyktatura przynosi tylko zacofanie. A partie sa na utrzymaniu podatkowicza. Jest ironia ze podatkowicz nie ma mozliwosci wymuszenia praworzadnosci w partiach politycznych ani nie jest w stanie zaprzestac finansowania holoty dla ktorej elementarne procesy demokratyczne sa obce. Holoty ktorej wizja Polski lezy w Epoce Kamienia, sluzalczosci wobec KK i Zachodu.

    Celem jest wiec wyzwolenie setek tysiecy wysoko wyksztalconych i doswiadczonych polakow z jarzma dyktatury dozywotnich partyjnych dyktatorow. To ci ludzie powinni miec otwarte mozliwosci pracy dla kraju w otwartym systemie politycznym i nadawac ton rozwoju Polski.”

  33. axiom1

    Też nie jestem gorącym zwolennikiem budowy gazoportu w kraju w którym tak znikomy procent bilansu energetycznego jest zaspokajany z gazu. Ale Twój wywód o cenie gazu z Rosji w zależności od ceny w Świnoujściu jest pozbawiony podstaw.
    Gdybyśmy sprowadzali tańszy gaz drogą morską od tego który sprowadzamy z Rosji, wpłynąłby on na nasza cenę. Ale jeżeli jest odwrotnie, nie wpłynie w żaden sposób, a już na pewno nie może zaowocować podwyżką. To nie działa w dwie strony tak samo.
    Na skutek nowych technologii gaz tanieje na świecie ( tylko nie w Europie, gdzie cena gazu jest powiązana z cena ropy na skutek działania monopolu rosyjskiego i ten gazoport będzie utrzymywał w ryzach ceny Gaspromu, dziś z powodów politycznych płacimy najwięcej w Europie.
    Na gaz z Rosji wydajemy rocznie ok 5 mld dolarów a koszt budowy terminala to ok 700 milionów dolarów.
    To może się opłaca taki straszak?

  34. @parker
    Sam sie zaplatales w swoich wywodach. Gdyby gaz ze Swinoujscia byl tnaszy,… warto by bylo inwestowac w Gazoport. Ale gaz ze Swinoujscia nie ma szansy byc tanszy. Bedzie o okolo 30-40% drozszy od rosyjskiego. Dlatego inwestycja w gazpoprt reprezentuje 2-3 mld zl wyrzucone w bloto plus Gazprom to wykorzysta i podniesie ceny. Podniesie bo takie sa reguly gry na rynku. Zapoznaj sie modelami w moim wpisie do Kasprowicza. Z tym mozesz sie zgadzac lub niezgadzac ablo wymysl swoje modele.

    Faktem jest ze Gazprom jest monopolem. Tak samo jak PGNiG pod przwodnictwem partyjniakow w nagrode za partyjne zaslugi. Faktem jest rowniez ze np niemcy placa duzo tanej za rosyjski gas. To nie ma nic wspolnego z polityka.

    Gdy sie buduje inwestycje typu gazociagi umowy sa podpisywane na 40 lat. Niemcy weszli w taka umowe z Nord Stream i maja stabilne zrodlo gazu po cenach uzgodnionych.

    Polska natomiast co kilka lat odnawia umowy z Gappromem. Dlatego placi wiecej. Gdy na poczatku lat 1990 wybudowano Jamal, Polaka rowniez mogla wynegocjowac 40 letnie dostawy gazu. Ale pojawila sie polityczna bzdura uniezalezniania sie od ruskiego gazu i za to w Polsce placicie.

    To jest nonsens. Po tak wielkich inwestycjach jak gazociagi nalezy wypelniac zobowiazania na 40 lat. W rzeczystosci Polska placi ‚spot prices’ ktore zawsze sa wyzsze od ‚contract prices’.

  35. @parker
    Nikt tu nie mówi nic o „nagłości” oczywiści ebędzie to proces ciągły. Jednak wiele rynków, które niegdyś istniały zapadły się bo cena po jakiej pojawia się podaż jest za wysoka dla popytu.

    Kwestia sprawiedliwości to inna rzecz. Po równo to oczywiście nie znaczy zawsze sprawiedliwie. Ale też nie wydaje się sprawiedliwe wpłacanie bardzo dużo by uzyskać niewiele. Trudny temat.

    @axiom1
    Trudno niezgodzić się z Pana stwierdzeniami dotyczącymi nieprzemyślanej polityki energetycznej. Od Rosji należy kupowac gaz i ropę jak długo jest najtańsza. Długoletnie kontrakty to też dobry pomysł (choć dziś 40 lat to chyba przesada bo nie wydaje się, że na tyle istnieje tam zasobów). No ale u nas ta cała dywersyfikacja etc zaowocowała tylko nordstreamem i southsreamem.
    Cały gazoport ot rzeczywiście najprawdopodobniej wyrzucone pieniądze. Nie zgadzam się jednak, że edoprowadzi on do wzrostu cen. Modele ologpolistyczne w równowadze dają przewidywaną cenę niższą niż monopole. Bez gazoportu Gazprom to monopol. Nie twierdzę, że gazoport doprowadzi do obniżki cen bo koszt surowca z niego jest rzeczywiście absurdalny, ale nie widze mechanizmu cenę podnoszącego z ceny monopolistycznej jeszcze wyżej.

  36. axiom1

    Nie wydaje mi się, żebym się zaplątał, przynajmniej nie czuje się zaplątany.
    Z ekonomicznego punktu widzenia, w chwili kiedy podejmowano decyzje o budowie gazoportu ta inwestycja nie miała sensu ale w takich sprawach jak kontrakty z obcym państwem, niedemokratycznym, które nie kieruje się tylko ekonomią w kontraktach handlowych, gdzie dostawcą nie jest niezależne przedsiębiorstwo, nie tylko ekonomia się liczy i niezauważanie tego jest naiwnością. Dodatkowo sytuacja się zmienia, jak zwykle sprawił to przypadek ale czasem trzeba mieć szczęście.
    Po pierwsze, na skutek wydobycia gazu z łupków, cena gazu oderwała się od ceny ropy i spada a dalsze plany wydobycia jeszcze tę różnice zwiększą. Ile byśmy płacili za gaz, ile Niemcy by płacili gdyby nie istniała alternatywa w postaci skroplonego gazu? Mogę sobie wyobrazić, że znacznie więcej. Brak alternatywy zawsze wpływa niekorzystnie na cenę, to oczywistość.
    Monopol Gazpromu polega na tym, że dostarcza go rurociągami co jest tańsze od tankowców więc ten monopol nie jest taki silny. Oczywiście jak się ma gazoporty.
    Czy Niemcy płacą za gaz mniej, bo maja dłuższe kontrakty, czy dlatego że kupują więcej, czy dlatego że nie płacą premii korupcyjnej, czy dlatego że mają możliwość importu z innych kierunków, w tym przez terminale gazowe? Pewnie wszystkiego po trochu.
    My wysoką cenę kompensowaliśmy sobie opłatami za tranzyt, ale Rosjanie i Niemcy poszli po rozum do głowy i sobie rurę położyli.
    Ale jak zrealizują swoje plany dotyczące zamykania elektrowni jądrowych, to im i druga rura nie wystarczy:)
    Jakbyś mógł wytłumaczyć, czemu bez gazoportu będziemy za gaz płacili więcej niż z gazoportem?
    Bo z tego co zrozumiałem, Rosjanie się zorientują ile nas kosztuje gaz z innych kierunków i do niego cenę dostosują. Do czego dostosowują cenę w takim razie dzisiaj, kiedy gazoportu nie mamy i czemu miałaby ona wzrosnąć po jego budowie, nie rozumiem.
    Brak im punktu odniesienia i się gapy nie zorientowały, że można jeszcze drożej liczyć więc lepiej im nie podpowiadać?
    I na koniec, ceny spotowe nie zawsze są wyższe od kontraktowych, często jest odwrotnie.
    A w sytuacji w której ceny gazu spadają, lepiej mieć krótszy niż dłuższy kontrakt.
    Na długim kontrakcie to sprzedającemu bardziej zależy, rzadko kupującemu, no chyba że się chce pozamykać elektrownie jądrowe jak w omawianym przypadku.
    Wtedy długi kontrakt leży w interesie jednej i drugiej strony.
    Tylko czy w interesie Niemiec jest zamykanie elektrowni i uzależnianie się od rosyjskiego gazu?

  37. Tomasz Kasprowicz

    Tak jak Pan nie mówił o „nagłości”, tak ja nie mówiłem o płaceniu wiele:)
    Płacić powinniśmy jak najmniej, dostawać jak najwięcej.
    Aby tak było, należy wyeliminować maksymalnie pośredników, w naszym przypadku ZUS i jak najwięcej płacących, czyli dłuższy wiek emerytalny i jak najmniej korzystających, czyli dłuższy wiek emerytalny.
    Inwestycje w zdrowie, profilaktykę, też się społeczeństwu opłacają.

    Co się dzieje z ceną jak jest za wysoka dla popytu?
    Utwierdza mnie Pan w przekonaniu, że brak Panu wiary w mechanizmy rynkowe:):):).
    Ale nie ciągnijmy sporu, poczekajmy, zobaczymy jak będzie. To w końcu tylko trzydzieści lat, jak z bicza strzelił. Czas na starość przyspiesza:)

  38. parker, to belkot z twojej strony, widac ze oparty o chorobe rusofobi. Gaz z lupkow bedzie znacznie drozszy od gazu ze zloz naruralnych i w zaden sposob nie bedzie konkurencja. Chyba ze ty bedziesz do tego doplacal.
    Kasprowicz rowniez zadziwia. Nie chwyta, nie przewiduje, nie analizuje. Tak panie Kasprowicz, Gazprom jest monopolista na polskim rynku a gdy Swinoujscie zacznie pracowac rynek gazowy w Polsce przeksztalci sie w olipolistyczny. Czy to jest az tak trudne by to przewidziec? LNG zawsze byl i bedzie drozszym surowcem i dlatego Gazprom ustali swe ceny do poziomu Swinoujscia. Swinoujscie pokaze ze Polske stac na drozszy gaz.

  39. axiom1

    Czyli dobrze cie zrozumiałem. Ruskie gapy, nie wiedzą że mogą więcej brać i dopiero jak wybudujemy gazoport i sprowadzimy pierwszy gaz to nam podniosą bo się zorientują.
    Mam nadzieję, że nikt z Gazpromu tego bloga nie czyta, bo podniosą nam wcześniej:):):)

  40. paker
    Nie sa gapy, sprzedaja Polsce po cenie rynkowej co jest okolo $400 za 1000 metrow szesciennych.
    A jak bys sie ty zachowal ? Gdybys sprzedawal kanapki za 10 zl a twoj konkurent sprzedawal by za 15 zl to co bys zrobil ? Podniosl bys swe ceny do 14.50 zl. Bo to bylo by najleszym rozwiazaniem. Bledem jest powszechna wiara ze gdy pojawi sie alterantywne zrodlo gazu to bedzie konkurencja i ceny spadna.
    Oligopole nie konkuruja ze soba w cenach. Wrecz przeciwnie staja sie utrzymac jak najwyzsze ceny. Swinoujscie stworzy mozliwosc dla Gazpromu aby podwyzyc ceny. Podobnie jest w innych sektorach, np operatorzy komorkowi lub banki,…

    I jeszcze jedno, wielu analystow to udowodnilo. Lepiej jest miec monopol niz oligopol. Kapital zainwestowany przez monopol jest zawsze mniejszy od sumy kapitalu zaiwestowanego przez oligopole. A wiec ta roznica mogla by byc zainwestowana z wiekszym pozytkiem gdzie indziej. Juz Marks o tym wiedzial. Po otwarciu Swinoujscia dowie sie o tym polski historyk.

  41. @parker
    Kwestia likwidacji ZUS jest w mojej opinii przesądzona. Ciekawe ile czasu zajmie przekształcenie „skaładek” w podatki i likwidacja tej całej biurokracji. Doświadczenie uczy, ze jednak długo bo tych urzędników jest pare ładnych tysięcy – elektorat nie do pogardzenia.

    @axiom1
    Oczywiście, że lepiej miec monopol niż oligopol – oczywiście z punktu widzenia monoplisty, ale nie nas odbiorców. Z punktu widzenia gospodarki i lepiej mieć oligopol bo cena oligopolistyczna jest niższa niż monoploistyczna. A najlepiej mieć konkurencję doskonałą. Przy wysokiej cenie gazu z gazoportu de facto mamy nadal monopol bo to żadna konkurencja.
    Niech Pan zajrzy do podreczników ekonomii i dowie się Pan tam, że celem monopolisty (czy oligopoplisty) jest maksymalizacja zysku, a nie ceny. Gazprom tak zmienia cenę by swoje zyski maksymalizować. Nikt nie powiedział, że wprowadzając ceny 1% poniżej cen ze Świnoujścia doprowadzi do jeszcze wyższych zysków. Głupki tam nie siedzą i wiedzą co robią.

  42. @Kasprowicz, celem kazdego jest maksymilizacja zysku w ramach istniejacych uwarunkowan. ‚constraints’.

    „Z punktu widzenia gospodarki lepiej mieć oligopol bo cena oligopolistyczna jest niższa niż monoploistyczna.”

    Z punktu widzenia gospdarki im wyzsze ceny tym wiekszy PKB. Ceny oligopolistyczne wcale nie musza byc nizsze od monopolistycznych. Oligopole dzialaja jak kartel i jako calosc marnuja produktywnosc kapitalu.

    Konkurencja doskonala nie istnieje i nigdy nie istniala. To tylko ksiazkowa teoria i calkowicie oderwana od rynkow gazu ziemnego co jest tematem dyskusji.

    Z punktu widzenia gospodarki. Kapital zainwestowany przez monopol jest zawsze mniejszy od sumy kapitalu zaiwestowanego przez oligopole. A wiec ta roznica mogla by byc zainwestowana z wiekszym pozytkiem gdzie indziej. Czy pan panie Kasprowicz to rozumie?

    Przyklad, u mnie na wsi bylo sobie dwoch operatorow seci komorkowych i ceny byly wysokie. Rzad postanowil dac licencje trzeciemu. Ten trzeci operator wszedl na rynek z cenami najwyzszymi. Ci piersi dwaj od razu poniesli swe ceny do poziomu nowego operatora. I wszyscy wiecej placa.

    Kazdy z operatorow ma teraz siec pokrywajaca caly kraj. Sa wiec trzy sieci a mogla by byc jedna. To pokazuje jak glupota politykow marnuje kapital. Bo chec stworzenia konkurecji zrodzila/powiekszyla kartel.

    Tak samo bedzie po otwarciu Swinoujscia. Gaz ze Swinoujscia bedzie drozszy i wykorzysta to Gazprom podnoszac swe ceny do poziomu Swinojscia minus jeden procent by uniknac oskarzen o zdzierstwo.

    Pojawienie sie gazy lupkowego da powod do dalszej podwyzki cen gazu.

  43. Tomasz Kasprowicz

    Myślę, że kluczowe dla sprawy będzie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie waloryzacji kwotowej świadczeń. Jeżeli TK uzna to za niezgodne z Konstytucją, będzie kłopot z likwidacją ZUS i z przejściem do podatkowego systemu.
    Wtedy takie rozwiązanie będzie rzeczywiście niesprawiedliwe, bo w okresie przejściowym będziemy płacić wysokie podatki na wysokie emerytury a potem jak przejdziemy na emeryturę otrzymamy niskie świadczenia. A wysokie podatki utrudnią nam odłożenie grosza na starość.
    Jeżeli uzna za zgodne, to do waloryzacji proporcjonalnej już chyba nie wrócimy i system się sam będzie spłaszczał.
    Ponieważ obecny system „kapitałowy” i tak większości odchodzących na emeryturę zapewni emerytury oscylujące wokół minimalnych nie będzie wielkiego oporu społecznego przed wprowadzeniem jednakowej emerytury dla wszystkich.
    Wtedy zadziała populizm, (chyba pierwszy raz z korzyścią dla naszego rozwoju) jedna emerytura dla wszystkich będzie wyższa od minimalnej którą większość będzie pobierała z tym samym skutkiem dla budżetu a więc wysokości podatków.

  44. axiom1

    Z Twoich komentarzy wynika, że jesteś zwolennikiem gospodarki planowej w której kapitał się nie marnuje, jest inwestowany tam gdzie trzeba, monopole są dobre, bo jak nie monopol to oligopol który marnuje kapitały, bo prawdziwa konkurencja nie istnieje.
    To prawda, jest taka myśl ekonomiczna która reprezentujesz, była ona wprowadzona eksperymentalnie na dużym obszarze naszego globu, z tego co pamiętam jakieś błędy się musiały wkraść w to planowanie, bo wszystko pierdyknęło z hukiem a ran jeszcze nie wyleczyliśmy po tym eksperymencie ekonomiczno-socjalnym.

  45. @parker, w wyniku porywu warcholskiego zdziczenia wszystko pierdyknęło z hukiem i nastapila Epoka Pedofili Ekonomicznej, zycie na koszt przyszlych pokolen, ‚gospodarka rynkowa.’ Druga Japonia i druga Szwajcaria a nastepnie druga Irlandia i zapowiadalo sie na drugi Katar. Przelajdaczono majatek narodowy zaciagnieto niewyplacane dlugi, przelajdaczono przyszlosc nawet tych co sie jeszcze nie urodzili i nie maja sie po co rodzic. Na szczescie poza Polska o glupkow trudniej i w tym nadzieja swiata i ludzkosci.

  46. @axiom1
    Zaczyna Pan pisać rzeczy niezwiązane ze sobą – jakies slogany.
    Wyższe ceny to wyższe nominalne PKB, ale nie realne. I co z tego?
    Ceny oligopolistyczne co do zasady sa niższe niż monoploistyczne. Pewnie można znaleźć wystylizowane wyjątki, ale to tyle.
    Konkurencja doskonała istnieje w pewnych wyjątkowych przypadkach, ale zgadzam się, że to konstrukt teoretyczny. Nie twierdziłem, że obowiązuje na rynku gazu. Za to twierdzę, że im więcej konkurencji tym lepiej.
    Optymalne wykorzystanie kapitału za pomocą gospodarki centralnie planowanej jest bardziej teoretyczne niż konstrukt konkurencji doskonałej – po prostu jak parker zauwazył nie sprawdził się w rzeczywistości.

    W brew temu co Pan pisze demoludy nie padły ze względu na spisek, zdiczenie etc. tylko ze względu na niewydolność gospodarczą. Wybuch niezadowolenia społecznego miał podłoże własnie ekonomiczne i cały system musiał się złożyć. By dodatkowo to udowonić porsze spojrzeć na przypadek ZSSR gdzie rozpad nastapił praktycznie bez wystąpień podobnych do Solidarności. Ten cudowny system po prostu sam się zlikwidował (i bardzo dobrze bo spowodował więcej nieszczęścia niż jakikoliwek inny w XX wieku – i po dziś dzięń pokutuje w niektórych biednych zakątkach świata).

    Także jak rozumiem co do mniejszej ilości głupków w innych częściach świata ma Pan na mysli Północnych Koreańczyków i Kubanczyków bo oniświetlanego systemu nie porzucili (a jak chcieli to ich rozstrzelano albo zamknięto w więzieniach). Skoro taki ten system dobry to trzeba poprzeć słowa czynem i złożyć wniosek o azyl na Kubie.

  47. @tomek: nie ma ekipy w Polsce ktora zlikwiduje ZUS. Chcoacizby dlatego, z enie maja pomyslu na po-ZUSowskie zycie obywateli

  48. Odnośnie naszej niewiedzy doznałem lekkiego szoku po przeczytaniu listy przywilejów wybranych grup społecznych finansowanych z budżetu państwa albo bezpośrednio przez pracodawcę. Polecam artykuł na onecie http://biznes.onet.pl/polska-przywilejami-stoi,18563,5074900,1,news-detal
    Te przywileje kosztują 37 miliardów złotych rocznie ! Uważam że gdyby je ograniczyć zwykli ludzie nie musieliby pracować tak długo a ich emerytura byłaby wyższa.Czemu politycy wcale o tym nie mówią a zwykli ludzie tak ? Wystarczy posłuchać o 12 w radiowej 3 o mundurowych słuchacze dzwoniący do radia mówią codziennie. My również na stronie http://www.facebook.com/STOPZUS spotkaliśmy się z wielkim poparciem ( ponad 1200 osób) Przez te przywileje przedsiębiorcom chce się podwyższyć Zus przeciw czemu stanowczo protestujemy.

  49. @Kasprowicz
    Szczytem ohydy jest pisanie takich bredni. Po 23 latach lajdackiej pedofili ekonomicznej. Niech pan nie ostrzy sobie zebow na Koreii Pln i Kubie. Jest duzo do naprawiewnia w liberalnym raju w III RzP ! Jeszecze duzo mozna spieprzyc.

    Zus nie dziala – zlikwidowac, PKP ma problemy – sprzedac, Poczta ma problemy – sprzedac. Bo wy liberalni lunatycy nic nie potraficie naprawic ani stworzyc. Pasozytujecie na swych dzieciach i przyszlych pokoleniach. Znecanie sie nad dziecmi i zyciem nawet nie poczetym jest fundamentem waszego ‚systemu ekonomicznego’.

    @Przedsiebiorczy
    Prasa dzis donosi jak wy przedsiebiorcy dyskryminujecie rodakow. Zaledwie 30% polakow po 50 latach zycia ma prace. Ale dyskryminujecie nie tylko starych. Wsrod mlodziezy bezrobocie jest rzedu 35-45%. I wy lobuzy macie czelnosc wrzeszczec o likwidacji przywilejow. Tak, przywileje powinny byc likwidowanie wlacznie z waszym przywilejem dyskryminacji rodakow.

  50. @axiom1
    Gdyby to był pierwszy wpis pana to potraktowałbym to jako żart. Ponieważ trochę już pana poznaliśmy nie jest nam do śmiechu. Proszę uważać za wyzywanie od łobuzów ktoś może panu wytoczyć proces .Ludzie po 50-tce generalnie nie chcą pracować .System przywilejów sprawił że emerytury wcześniejsze ma bardzo wielu pracowników . Dopiero niedawno zreformowano pomostówki. Bezrobocie wśród młodych ludzi jest problemem w całej UE radzę sprawdzić ile wynosi w Hiszpanii. To że pracodawca generalnie woli kogoś z doświadczeniem niż młodego bez doświadczenia nie jest niczym niezwykłym. To państwo musi stworzyć takie warunki przedsiębiorcom żeby chcieli oni zatrudniać młodych albo starszych pracowników . To nie jest żaden przywilej że pracodawca ma wybór kogo zatrudnić !Mam wrażenie że pan panie axiom1 przebywał przez ostanie lata na Kubie i stara się podobne wzorce lansować u nas. Zapewniam pana że nie jest to dobry pomysł.

  51. Szanowny Axiomie1

    Śledząc Twoje wpisy doszedłem do wniosku, że twierdzenie jakoby wydobywanie gazu łupkowego implikowało wzrost cen gazu w ogóle, nie musi być słuszne. Proszę zwrócić uwagę, że cena gazu w USA, w związku z wydobyciem gazu łupkowego, przez ostatnie 4 lata spadła pięciokrotnie, z niecałych 11 baksów za tysiąc stóp sześciennych do ok 2,2 dzisiaj. Firmy wydobywcze zaczęły mieć problemy w USA, które z importera stały się eksporterem i bez eksportu te firmy będą padać jak muchy ze względu na tę spadającą cenę gazu.

    Tak czy tak, sensowność inwestycji w gazoport w Świnoujsciu jest wątpliwa, chyba że za kilka lat będziemy skroplony gaz eksportować.

    Myślę, że rację maja ci dyskutanci, którzy futurologię polityków traktują jako bajanie przygłupów, bo jak słusznie zauważa Gospodarz, wystarczy np. jeden mocniejszy wybuch na Słońcu, który spowoduje większą awarię nośników energii i informacji byśmy jako ludzkość nie „pozbierali się” przez wiele lat i odwrotnie, np. pójście śladem mądrych Niemców, którzy przyjęli strategię budowy „rozproszonych” źródeł energii może doprowadzić do tego, że Europa i Świat zmienią nie do poznania i to w ciągu najbliższych 10 lat.

    Zgadzam się, że u nas, w Polsce, problemem jest – wydaje się – niekompetencja naszych władców, czemu sami jesteśmy winni, że nie potrafimy wykreować władzy administracyjnej, która umie i powinna działać „pro publico bono”.

    Pozdrawiam, Nemer

  52. @nemer: problemem jest brak kontrkandydatow oraz ciagle glosowanie na tych samych nieudanych debili co mamia nas w kazdej kampanii

  53. Problemem jest chyba co innego. To my przedsiębiorcy nie potrafimy się zjednoczyć i jasno powiedzieć politykom:chcemy takich albo innych rozwiązań!

  54. @axiom1
    Oczywiście wiele jest do naprawy w naszym kraju. Tu pełna zgoda. Jednak od konstruktywnej krytyki do wyzwisk jest daleka droga. My liberalni lunatycy od lat bardzo dużo tworzymy, w tym miejsca pracy. Co jest może wyczynem niewielkim, ale znacznie donioślejszym niż wyjechanie z kraju i wytykaniem palcem. Prosze powiedzieć ilu rodzinom dał Pan utrzymanie, a potem zabierać się za wyzwiska.
    No i oczywiście jako przedsiębiorcy dyskryminujemy i starych i młodych. dobrze że chociaz wszystkich po równo. Przyczyny bezrobocia w róznych grupach wiekowych są różne, ale nie wynikają z dyskryminacji. To nie tak, że przedsiębiorcy nie zatrudniają młodych bo im się młodość nie podoba, albo starych bo starość im nie w smak. Są po temu obiektywne eknomiczne przyczyny. Choć u mnie ludzie przed 25tką stanowią 25% załogi.

  55. Szanowny Przedsiębiorczy
    Wydaje się, że coś w tym jest. Przeszło 85% gospodarki, to drobne przedsiębiorstwa, których właściciele dają sobą pomiatać. Wystarczy popatrzeć na program Polsatu – „Państwo w państwie” – w którym co tydzień pokazywane jest jak przestępczy gang prokuratorów was i wasze przedsiębiorstwa niszczy, jak traktuje was bezkarna i łamiąca prawo skarbówka. Nie rozumiem dlaczego tak dajecie sobą poniewierać. Tak naprawdę, to nie macie żadnego partyjnego przedstawicielstwa w parlamencie. Myślę, że jest to rezultat również waszego egoizmu, że nie potraficie się zorganizować, co widać nawet po haśle pod jakim Pan występuje.
    Pozdrawiam, Nemer

  56. @nemer
    Firmy wydobywajace gaz lupkowy w USA dostaja olbrzymie subsidia. Okolo 75% ceny gazu jest wspomagana przez subsidia. Dodatkowo rzad broni te fimy przed procesami o zatruwanie srodowiska a cena glownego skladnika niezbednego do wydobycia, cena wody, jest subiektywnie ustalana albo pomijana.
    http://www.energybulletin.net/stories/2012-02-13/there-really-so-much-shale-gas-ground

    Osobiscie widzialem ekonomiczne analizy proponowanego wydobycia gazu lupkowego w Afryce i Australli i tylko z glebokosc 3 tys metrow. (w Polsce lupki sa na glebokosci z 6 tys metrow).
    Energia potrzebna do wydobycia gazu lupkowego jest wieksza od enregii zawartej w wydobytym gazie.

    Jezeli wiec dojdzie do wydobycia gazu z lupkow w Polsce bedzie on zdecydowanie drozszy od Gazpromu i Swinoujscia. Zarowno Gazprom i Swinoujscie wykorzystaja to by poniesc ceny. (normalne zjawsko na rynkach oligopolistycznych) Albo ty bedziesz doplacal do gazu lupkowego.

    Bez lupkow, Swinoujscie ustali wyzsze ceny dla Gazpromu. Chyba ze ty bedziesz doplacal do gazu ze Swinoujscia.

  57. @Przedsiebiorczy i Kasprowicz.
    Dyskryminujac obywateli polskich na pdostawie wieku lamiecie prawo. Tylko z powodu nieudolnosci rzadu i systemu sprawiedliwosci oraz lajdactwa rzecznika praw obywatelskich, zwiazkow zawodowych i organizacji spolecznych udaje sie wam obrazac wspolobywateli.
    Jezeli uwazacie ze to wasza wolnosc wyboru to obywatele sa rowniez wolni by was bojkotowac lub lepiej publicznie wychlostac.
    Gdyby mnie taka dyskryminajca spotkala sprawiedliwosc wymierzylbym wlasnorecznie.

  58. axiom1

    Własnoręcznie?
    Pobiłbyś, zamordował czy po prostu okradł tego co cię do pracy nie chce przyjąć?

  59. @przedsiebiorczy: przeciez przedsiebiorcy MAJA „reprezentacje”. Od wielu lat w waszym imieniu drze morde Bochniarzowa i Lewiatan oraz wymadrza sie BCC.
    Moze czas podziekowac owym reprezentantom korporacji i dzikiego kapitalizmu?

  60. Istotą przedsiębiorczości jest indywidualizm, tak tłumaczę niezdolność do zorganizowania się w jakiś organizacjach.
    Zresztą każda organizacja ma to do siebie, że się wynaturza i działa w swoim a nie interesie tych których zrzesza.
    Politycy wszystkich opcji powinni dbać o gospodarkę i tych którzy dbają powinni przedsiębiorcy popierać.
    Dbałość o gospodarkę polega na sprzyjaniu przedsiębiorczości, nie można inaczej.

  61. Szanowny Axiomie1

    Dziękuję za informacje i linka dot. wydobycia w USA gazu łupkowego. Nie ukrywam, że mnie te informacje zaskoczyły niezmiernie. Wprawdzie mój angielski jest cienki, taki kawiarniany trochę, ale otworzyłeś mi oczy nieco szerzej. Wyleczyłeś mnie też z optymizmu dot. perspektywy energetycznego uniezależnienia się od wschodniego sąsiada.
    Do tej pory myślałem o tym gazie nieco inaczej, szczególnie, że akurat w ostatnim czasie doszło do bezprecedensowej zmiany stosunku cen oleju opałowego w stosunku do ceny galona benzyny, które zwykle były dość silnie skorelowane a „heatingoil” był zawsze droższy od „gasoline” za galon. Teraz jest inaczej a przyczynę upatruję właśnie w cenie gazu, która jest bardzo niska. Wychodzi na to, że jak już naprodukuje się samochodów na CNG i generatorów prądu na gaz, to będzie jakiś wielki szok cenowy, bo przecież na dłuższą metę nie da się utrzymać tak niskich cen na gaz jakie w USA są teraz.

    Axiom’ie, piszesz o rzeczach ważnych i ciekawych, masz orientacje w wielu dziedzinach ale wydaje mi się, że często niepotrzebnie zrażasz sobie czytelników swoich tekstów zbędną agresywnością a na dodatek dajesz się potem wciągać w pojedynki blogowe. Szkoda, bo wolałbym czytać Twoje teksty odnoszące się do meritum.

    Pozdrawiam, Nemer

  62. @parker: masz racje, ale zrzeszenia dotyczace wylacznie „big business” to nie tylko dbajace o siebie interesy firmy, ale i sa zagrozeniem dla panstwa, poniewaz maja ogrom kasy i moga wplywac na tworzenie/wynaturzanie prawa.
    Powinno sie pojawic ogromne stowarzyszenie small-businessu, ronowazace BCC i lewiatana w informowaniu spoleczenstwa, lobbowaniu politykow i przedstawiajace inne realia i pomysly od sprzedawczykow dzikiego kapitalizmu 🙂

  63. [zapomnialem] wracajac do peak oil: czy autor widzial dokument pt. „Collapse” z 2009?
    http://www.imdb.com/title/tt1503769/
    genialne i depresyjnie smutne

  64. @nemer, z linku ponizej widac jak pracuje amerykanski wolny rynek w energetyce. Zalaczony raport dotyczy tylko Texasu.
    http://www.window.state.tx.us/specialrpt/energy/subsidies/

    Gdyby nazw miejscowosci tam nie bylo (w raporcie) moglbys pomyslec ze czytasz o gospodarce energia w Koreii Polnocnej.

  65. parker
    „Dbałość o gospodarkę polega na sprzyjaniu przedsiębiorczości, nie można inaczej.”
    Oczywiscie rzad dba o polskiego przedsiebiorce. Np toleruje dyskryminacje na rynku pracy a powinien karac. 1 ml zl na rzecz kazdego poszkodowanego albo kara wiezienia i przymusowej pracy dopoki przedsiebiorca zapracuje na kare.

    Rzad dba jeszcze lepiej o obcych przedsiebiorcow w Polsce. Np zwalnia ich z placenia podatkow, np Dell w Lodzi lub Opel w Gliwicach. A inni poza ulgami podatkowymi nawet otrzymuja od rzadu gotowke jak Fiat w Tychach i KK na terenie calego kraju. Tak pracuje ‚wolny rynek’.

  66. Mam wrażenie że pan axiom1 jest starszym pracownikiem i nie może znaleźć pracy. Swoją frustrację z tym związaną przelewa niesłusznie na przedsiębiorców . Panie Marcinie właśnie to miałem na myśli trzeba się organizować i stworzyć stowarzyszenie small-businessu. Na razie organizujemy protest przeciw planowanej podwyżce Zus http://www.facebook.com/STOPZUS popiera nas prawie 1300 osób.

css.php