Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

21.03.2012
środa

ZUS przedsiębiorców

21 marca 2012, środa,

Zapaść naszego systemu emerytalnego jest faktem. Jeszcze tego nie odczuwamy, ale katastrofa jest nieunikniona ze względu na już istniejącą strukturę wiekową. Zwiększanie dzietności dzisiaj (nawet jeśli jakimś cudem udałoby się ją osiągnąć) nic już w tej kwestii nie zmieni bo jest już po prostu za późno. Świadomość tego faktu w końcu dotarła do polityków. Słowa Balcerowicza, odsądzanego przez rządzących od czci i wiary jeszcze rok temu, są przez dziś te same osoby powtarzane. Rozmontowanie OFE nic nie pomoże, konieczne jest podniesienie wieku emerytalnego. To wszystko jednak mało, bo późniejsze przechodzenie na emeryturę pomoże za dekadę lub dwie, a system cieknie już dzisiaj. 80 miliardów dopłaty rocznie trzeba sfinansować co roku od dziś.

Oczywista jest zatem próba bilansowania budżetu poprzez ściąganie większej ilości pieniędzy. Potencjalnych źródeł – poza podwyższaniem składki można szukać w obcinaniu przywilejów. Grupy wyłamujące się z obecnego systemu to przede wszystkim: rolnicy, służby mundurowe, prokuratorzy, sędziowie, księża oraz przedsiębiorcy. Różnice pomiędzy przedsiębiorcami a resztą jest jednak dwojakiego rodzaju:

– po pierwsze grupy wymienione na początku korzystają z przywileju w formie wcześniejszych emerytur, wysokich uposażeń, przedsiębiorcy za to za pomocą podatku w wysokości 700 złotych wypisali się z istniejącego systemu. Przy „składkach” w tej wysokości żadnej emerytury nie będzie. Dzięki temu wiemy jak bardzo niekorzystny jest cały system emerytalny dla jego uczestników skoro opłaca się płacić co miesiąc niemałą kwotę by tylko z niego się wypisać. (Pamiętajmy, że gdyby system był wiarygodny to przedsiębiorcy mogą płacić więcej. Ja jednak takich nie znam)

-po drugie przedsiębiorcy są stosunkowo najsłabiej zorganizowaną grupą, zaś pogorszenie ich sytuacji może de facto spowodować wzrost popularności polityków. Wynika to z powszechnym w Polsce obrazie przedsiębiorcy – oszusta, aferzysty i krwiopijcy.

Powstała zatem idea by jednak przedsiębiorców do systemu ogólnego włączyć i wyliczać składkę od ich dochodu. Wywołało to protest przedsiębiorców – bo składkę trzeba będzie zapłacić, a w emerytury z ZUS już i tak dawno nikt nie wierzy. Rozwiązanie takie mogłoby mieć jednak pewien sens jednak pod pewnymi warunkami:

1. Brak dochodu oznacza brak składek – dziś niezależnie od sytuacji w firmie 700 PLN należy uiścić. Jeśli uzależniamy składkę od dochodu to zróbmy to w pełni. Mogłoby to pomóc przedsiębiorcom, którym okresowo źle się dzieje. Konieczna byłaby także możliwość przenoszenia straty pomiędzy miesiącami.

2. Dochód przedsiębiorcy i wynagrodzenie pracownika, od którego liczone są składki to dwie różne rzeczy i to przynajmniej z 2 powodów

– po pierwsze przedsiębiorca może wykazywać dochód, ale nie mieć ani grosza i będzie musiał zapłacić składkę (kredyt? bankructwo?), a pracownik w najgorszym przypadku nie dostanie wypłaty, ale też nie będzie musiał nic dołożyć z własnej kieszeni. Niepłacący kontrahenci są dużym obciążeniem, ale w takiej sytuacji konieczność zapłaty gigantyczna składki ZUS dobije każdą niewielką firmę.

-po drugie pracownik całość dochodu przeznacza na własne potrzeby, przedsiębiorca musi go podzielić między swoje wydatki a dalsze inwestycje w firmę. Wyobraźmy sobie, że przedsiębiorca ma dochód w wysokości 10 000, ale chce jak najwięcej inwestować w firmę. Musi tylko pobrać kwotę niezbędną do życia – powiedzmy 2000. Dziś rachunki wyglądają tak: do zainwestowania pozostaje 10 000 – 700 (ZUS) – 1 750(PIT) – 2 000(na życie) = 5550. Po zmianie obliczenia wyglądają inaczej 10 000 – 3150 (ZUS) – 1300(PIT) – 2000(na życie) = 3550 czyli na inwestycje pozostaje znacząco mniej. Policzenie składki ZUS od dochodu przedsiębiorców doprowadzi do trwałego obniżenia dynamiki rozwoju naszej gospodarki

Zatem by ta propozycja miała sens to należałoby obliczać składki od kwoty zbliżonej do tego co otrzymuje pracownik – czyli tego co przedsiębiorca pobiera faktycznie na własne potrzeby. Jeśli nie pobiera nic to nic nie płaci, ale nadal jest ubezpieczony. Myślę, że to propozycja jaką przedsiębiorcy mogliby zaakceptować.

Pozostaje rozpatrzyć jeszcze jeden fakt: zasadniczo prawie niemożliwe jest stwierdzenie jakie kwoty przedsiębiorca pobiera na własne potrzeby. Możliwości manipulacji są tu olbrzymie – zacznie się zatem typowo polska zabawa w kotka i myszkę. Urzędnicy i politycy będą się starali system uszczelniać, przedsiębiorcy zaś przepisy obchodzić (patrz auto z kratką). Spowoduje to sporo zamieszania i gigantyczne koszty administracyjne. Per saldo budżet z dużym prawdopodobieństwem na takim rozwiązaniu straci. Więc może lepiej zostać przy rozwiązaniu prostym, którego kontrola jest banalna, a unikniecie płacenia niemal niemożliwe?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 73

Dodaj komentarz »
  1. Skladka zus naliczana od dochodu jest debilizmem. Tego nawet nie warto dyskutowac. Zaskarzyc rezim jezeli bedzie probowal to wprowadzic.

    Zus i budzet mozna uratowac tylko po przez likwidacje bezrobocia. Tusk powinien dostac ultimatum. Albo przdstawi plan likwidacji bezrobocia albo niech wy….dala. Juz zmarnowal 5 lat z zycia kazdego polaka. Na dalsze zmarnowane lata nie mozna mu pozwolic.

    Likwidacja bezrobocia powinna sie zajac ponad partyjna ponad kadencyjna Rada Rozwoju Gospodarki. Rzady a raczej nie-rzady ostatnich 22 dowodza ze nie sa w stanie sie tym zajac ani nawet rozpoznac problemu.

    @Kasprowicz
    Polscy emigranici nie wybieraja liberalnych krajow. Nawet nie mysla co jest liberalne. Wyjezdzaja gdzie sie da gdzie mozna cos zarobic. Ponizaja sie, tyraja i mieszkaja w skandalicznych warunkach bez zadnych praw. Konkuruja na obcym gruncie z emigracja calego swiata. Dla co najmniej 95% emigracja nie jest wesolym zajawiskiem. I to wszystko z powodu tumanskich, niekompetentnych rzadow w Polsce. Tumastwo rzadu jest zbrodnia przeciwko narodowi.

  2. zgadzam sie z Axiomem – polski rzad to banda debili i nierobow, karierowiczow bez polotu i kompetencji.

    podnoszenie zusu jest niemozliwe – i tak jest za wysoki i pobierany od wszystkiego, co zalatuje bandyckim panstwem okradajacym ludzi i wojna pomiedzy alwadza/systemem a obywatelami o kase.

    1. wyciac przywileje, np. opodatkowujac poslow 🙂
    2. wydluzyc wiek emerytany o kilka lat
    3. skasowac luki podatkowe i uproscic system
    4. skasowac debilne wydatki, typu KRUS, IPN
    5. zamienic skladki w oszczednosci
    6. OFE wchlonac
    7. inwestowac w BiR by zapewnic soebie dlugoterminowe dochody z konkurencyjnych branz/produktow
    no i oczywiscie… zwiekszyc dochody panstwa poprzez sprawne zarzadzanie zasobami. ale tutaj odbijamy sie od sciany miernoty wladzuchny

    nie uwierze w determinacje oszczedzania rzadusiu i wladzuchny dopoki nie zobacze likwidacji jednego ministerstwa.
    Nas kradaja a sami maja dobrze. pasozyty.

  3. Zgadzam się z autorem – z jedną uwagą ZUS dzisiaj to prawie 900 zł.
    Ponadto przedsiębiorcy wypisując się z systemu zdają sobie sprawę z tego że będą mieli małe emerytury i starają sobie zapewnić dodatkowe dochody na starość, lub prowadzą dłużej (po skończeniu 60/65 lat) firmy dając pracę innym. Należy pamiętać, że w przypadku wielu mikrofirm (do 10 osób zatrudnionych) w momencie rzeczywistego przejścia właściciela na emeryturę pracownicy tracą pracę.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pisze pan panie Tomaszu o protestach przedsiebiorców. Muszę zatem zareklamować stronę gdzie ów protest ma miejsce i gdzie można nas poprzeć . http://www.facebook.com/STOPZUS
    Generalnie artykuł ciekawy chociaż my na naszej stronie podajemy znacznie więcej argumentów przeciwko tej podwyżce. Podwyżka Zusu to podwyżka podatków dla małych i średnich firm . Według planów ma ona przynieść 4 miliardy złotych wpływów do budżetu.W dobie kryzysu gospodarczego i rosnącego bezrobocia taka podwyżka z cała pewnością doprowadzi do wzrostu biedy oraz bezrobocia.

    Powstanie system kryminogenny stworzony przez państwo polskie, który będzie prowokował lub wręcz zmuszał do przechodzenia do szarej strefy .Nagradzani będą nieuczciwi bądź ci bardziej „zaradni” przedsiębiorcy (np. ci którzy obejdą przepisy rejestrując firmę za granicą).Natomiast przedsiębiorcy uczciwie płacący podatki i rozliczający się z każdej zarobionej złotówki ukarani zostaną drastyczną podwyżką podatków( podwyżka ZUS) .Ten dramatyczny wzrost podatków spowoduje ,że ci uczciwi przedsiębiorcy nie będą mieli żadnych szans na rynku z tymi działającymi w szarej strefie .
    Prowadzenie firmy jest ryzykowne i można przez kaprys urzędnika bądź jakiś drobny błąd stracić wszystko co budowało się latami. Pracodawcy grozi też odpowiedzialność karno-skarbowa .Nie widzę tutaj premii za ryzyko jeśli mam się nas rozliczać jak etatowców.

  6. Dołączcie do Ruchu Wolność i Godność, organizatora Dnia Gniewu

    Kropla drąży skałę, jest szansa, żeby zacząć zmieniać ten kraj!!!

    http://www.facebook.com/ruchwig

  7. Jeszcze jeden powód żeby przenieść działalność do UK!!!

    Żegnaj złodziejski ZUS
    Żegnaj Popi…ne przepisy o VAT
    Żegnajcie urzędasy traktujący przedsiębiorcę jak złodzieja

    Ostatni gasi światło!

  8. Jak zwykle Ministerstwo Finansów wybiera rozwiązanie najbardziej zagmatwane. Gdyby chodziło o opodatkowanie przedsiębiorców proporcjonalnie do dochodu, wystarczyłoby podnieść liniową stawkę PITu dla przedsiębiorców i żadne zmiany w ZUS nie są potrzebne. Nie twierdzę, że należy podnosić podatki, ale jeśli już, to zrobić to prosto.

  9. @bieda: urzedasy musza traktowac przedsiebjiorce jak zlodzieja, bo inaczej trzebaby by ich zwolnic, nie majac uzasadnienia do oplacania stanowisk.
    @K.Mazur: jw. bez potrzeby interpretacji polecialyby stolki w MF

    zaatakujmy aparat urzedniczy, tak samo toksyczny jak za cara, a wygenerujemy oszczednosci i poprawimy losy wszyskich (poza tym pasozytami)

  10. Najprościej było by wprowadzić jednolitą, procentową stawkę parapodatku na ZUS niezależnie od formy zatrudnienia lub samozatrudnienia. W ten sposób (1) pracownik nie miałby interesu ekonomicznego, żeby z etatu uciekać w fikcję prowadzenia własnej działalności, (2) firmy nie miałby interesu ekonomicznego, żeby zamiast na etat, zatrudniać na umowy o dzieło lub zlecenia. To naprawdę proste i dziwię się, że nikt jeszcze na taki sposób domknięcia dziury w budżecie ZUSu (większe wpływy ze składek) i zapewnienia wszystkim świadczeń zdrowotnych i emerytalnych (bo nie było by wykluczonych z systemu ubezpieczeń) nie wpadł. Rzecz jasna, kluczowym elementem tego rozwiązania jest jednolita stawka parapodatku dla wszystkich, bo jeśli jakaś forma zatrudnienia będzie opodatkowana choć o procent niżej, pojawi się naturalna tendencja do wybierania tejże formy – dokładnie tak, jak jest teraz z samozatrudnieniem i umowami cywilnoprawnymi.

  11. PS. Jeśli obowiązkiem opłacania składek na ZUS zostaną objęte grupy do tej pory z niego całkowicie zwolnione lub objęte tylko częściowo – przedsiębiorcy, osoby zatrudnione na umowy cywilnoprawne – to zwiększy się liczba płatników składek, a składki na ZUS będą mogły być teoretycznie niższe (sic) niż obecnie obowiązujące w przypadku zatrudnienia na etat…

  12. @ axiom1
    Pelna zgoda, ze bez likwidacji bezrobocia mamy wielki problem. Niestety nie bardzo widzę propozycji jak tego dokonać likwidację. elementów jest tu wiele:
    – niedopasowana edukacja (i co zrobić z tymi, któryz już dziś są marnie wyedukowani)
    – ograniczenie sztywnego prawa pracy (choć tu zaraz lewa strona komentujących powie, że jestem krwiopijcą, faszystą i chciwcem)
    – obniżenie pozapłacowych kosztów pracy (tu negatywny wpływ na budżet)
    Co jeszcze – chętnei poslucham.
    Być może ma Pan rację, że Polacy nie wiedzą, że wyjeżdżają do krajów liberalnych, ale wiedzą gdzie moga zarobić i poprawić sobie życie. Właśnei w liberalnych krajach. QED

    @ Marcin
    Klasyk powiedział „Władza się wyżywi”. niestety nic się nie zmieniło. ale skoro polityka sprowadza się głównei do wewnętrznych gierek i PR to czego się spodziewać. Prostych rozwiązań (ze znaczną częścią przedstawionych przez Ciebie się zgadzam – choć niektóre nazbyt ogólen jak ten BiR) jest masa tylko jakoś nikt ich nei chce dotknąć. Ciekawe czemu…
    Co do ataku na aparat urzędniczy – chętnie tylko jak? Czekam na propozycje

    @wyrak
    Prawie 900 ale to chyba ze skladką ubezpieczenia zdrowotnego (NFZ) i z ubezpieczeniem chorobowym (dobrowolnym)

    @Przedsiębiorczy
    Ma Pan 100% racji – dalsze działnie władz w tym kierunku będzie skutkowalo jedynie rozrostem szarej strefy. Próbując ratowac budżet metodami biurokratycznymi własnie zakłada mu się pętle na szyję. Podatki muszą być przede wszystkim proste. Wtedy łatwiej przychodzi ich płacenie i trudniej od nich uciec. Dokładnei tak jak to opisuje Krzysztof Mazur.

    @vanaker
    Co do zasady racja (no może poza umową zleceniem, która jest co do zasady obłozona ZUS). Jednak jest pewnein problem: zakładając że wszyscy samozatrudnieni to ukryci pracownicy calość trzymałaby się logiki bo dochód byłby tym samym co wynagrodzenie. Jednak prawdziwi przedsiębiorcy nie nadają się do opodatkowania dochodu z przyczyn opisanych we wpisie. A to już będzie powodowało utrudnienia we wcielenei planu w życie

  13. @ Pisałam o pełnym ZUS – 981,26; bez chorobowego dobrowolnego będzie mniejszy o 51,83. Nadal powyżej 900 zł.
    @vanaker – nie rozumiem dlaczego przedsiębiorcy (np. mikro – zatrudniajacy do 10 osób) mają płacić ZUS od całego dochodu – przecież bardzo często zbierają na zakup oprogramowania, zapłacenie za dostawę czy też zapłacenie w przyszłym miesiącu podatku (przy płatności kwartalnej). Czyli ZUS były płacony również od pieniędzy przeznaczonych na bieżącą działalność – myślę o pieniądzach, które muszą być wydane w perspektywie 2 – 6 mies. Byłoby to znaczne utrudnienie i bezprawne zabieranie pieniędzy.

  14. Panie Vanaker kompletnie się z panem nie zgadzam. Pomysł płacenia składek Zus od dochodu jaki uzyskuje przedsiębiorca jest absurdalny :
    W przeciwieństwie do etatowca przedsiębiorca wpierw musi zainwestować pieniądze we własną firmę ,żeby stworzyć miejsce pracy dla siebie oraz innych i nie ma żadnej gwarancji że tych pieniędzy nie straci.Etatowiec całość zarobionych pieniędzy może przeznaczyć na konsumpcję .Przedsiębiorca jeśli chce żeby jego firma nie tylko przetrwała ale się rozwijała i tworzyła nowe miejsca pracy musi wciąż inwestować zarobione pieniądze .Mała dostępność obcych źródeł finansowania (np. kredytów) dla MSP sprawia ,że zysk właściciela firmy jest bardzo często jedynym możliwym źródłem finansowania rozwoju własnej firmy. Podniesie składki ZUS spowodować może zahamowanie bądź poważne spowolnienie rozwoju małych i średnich firm.
    Składki jakie płaci przedsiębiorca z nawiązką pokrywają koszt przyszłej emerytury bowiem ponad 96 % przedsiębiorców przechodzi na emeryturę w ustawowym wieku lub później. Nie mają oni też w przeciwieństwie do innych grup zawodowych (rolników, mundurowych ,górników, pracowników sfery budżetowej) licznych przywilejów , które kosztują budżet państwa kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie.Zatem to że przedsiębiorca płaci niższą składkę nie powoduje strat dla budżetu państwa i nie może być traktowany jako przywilej opłacany kosztem innych obywateli.
    Wzrost podatków zmniejsza konkurencyjność polskich przedsiębiorstw wobec zagranicznych –w ostatnim czasie rząd podwyższył o 2 pkt proc. składkę rentową płaconą przez pracodawców. W przypadku pracownika zarabiającego miesięcznie 3770 zł ( przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach) pracodawca poniesie koszty o 904,80 zł rocznie większe niż przed podwyżką składki! Warto też podkreślić, że rząd Donalda Tuska drastycznie ograniczył możliwość odliczania VAT-u od paliwa i od aut z kratką.
    Dodatkowo składka Zusowska została podniesiona do prawie 1000 zł miesięcznie za samą możliwość prowadzenia firmy! Nie ma grupy zawodowej której w ostatnim czasie tak mocno podwyższono by podatki.
    Przedsiębiorca nie ma tzw. socjału czyli nadgodzin, urlopu ,dodatku za pracę w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach, możliwości przejścia na wcześniejsza emeryturę. W przypadku etatowca każda godzina pracy jest wynagradzana . Przedsiębiorca często pracuje po 13-14 godzin dziennie( nieraz też w weekendy) i jedynym jego wynagrodzeniem jest zysk firmy . Według badań firmy TaX CAre Prawie 60% przedsiębiorców pracuje ponad normę: źródło : http://www.taxcare.pl/news/wlasny_biznes_pochlania_wiecej_czasu_niz_etat.html Przedsiębiorca, który samodzielnie prowadził działalność gospodarczą np. z zakresu ślusarstwa, nie kwalifikuje się do grupy osób pracujących w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach jak pracownik, który był zatrudniony w przedsiębiorstwie państwowym np. na stanowisku ślusarza. Przedsiębiorca nie ma zatem szans na wcześniejsza emeryturę w przeciwieństwie do etatowca chociaż pracowali na identycznych stanowiskach.
    Zus firma płaci nawet jak ma stratę. Etatowiec nie może mieć straty . Jak nic nie zarobi nie płaci składki na Zus. Firma niezależnie od tego czy ma zysk czy gigantyczną stratę musi płacić składki .Zatem jeśli przedsiębiorca osiągnął np. 9 tys. złotych straty jeśli ma być traktowany jak etatowiec powinien być zwolniony z płacenia Zusu a wręcz ZUS powinien wtedy płacić jakieś kwoty przedsiębiorcy .
    Konieczność utrzymywania kapitału obrotowego : często przedsiębiorca musi sprzedawać towar na tzw. kredyt kupiecki czyli z odroczonym terminem płatności. Czyli wpierw musi zapłacić podatki , Vat od sprzedaży, planowany podwyższony Zus i masę innych wydatków i może wtedy otrzymam pieniądze. Powoduje to konieczność utrzymania określonego kapitału w firmie , który w przepadku etatowa procentował by sobie spokojnie bez ryzyka na konie dając niezłe odsetki ( Często są kwoty rzędu kilkadziesiąt tysięcy złotych ). Strat z tego powodu nikt przedsiębiorcom nie zrekompensuje po prostu one są ujęte w dochodach przedsiebiorcy jakie ma firma. .
    Zysk przedsiębiorcy tylko na papierze :często spotyka się sytuację, że przedsiębiorca , który sprzedał w danym roku określone towary lub usługi( musiał zapłacić z tego tytułu wszystkie daniny )wykaże nawet sporty dochód .Problem w tym ze będzie to tylko wirtualny dochód bo nierzetelny kontrahent może wcale nie zapłacić za towar lub usługę lub zapłacić np. po 10 miesiącach od wystawienia faktury. Postępowania sądowe w sprawach gospodarczych nadal ciągną się latami procedury są skomplikowane i dlatego wygrana nie jest pewna. Niestety naszych urzędników to nie interesuje i nie pomogą oni przedsiębiorcy , który nie ze swoje winy popadł w tarapaty. Będzie on musiał zapłacić podatek co do grosza bez względu na okoliczności.
    Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie chciał opodatkować dochodu przedsiębiorcy Zusem .Panie Tomaszu jedno mnie tylko zastanawia jak opodatkowani zostaną przedsiebiorcy rozliczający się ryczałtowo?

  15. Pan Vanaker kompletnie pomija fakt że cześć jego składki płaci pracodawca . Ta część została podniesiona o 33%.

  16. @Tomek: re: BiR.
    Niech ZUS przeznacyz 1 % swoich dochodow na inwestycje w startupy na zasadzie venture capital.
    Nawet przy failure rate 70%, i tak po kilku latach mieliby o wiele wiecej kasy, zarobionej dzieki akcjonariatowi w udanych startupach a nie ukradzionej pracownikom/obywatelom. Na calym swiecie inwestorzy tak pomnazaja majatek, dlaczego nie mozna tego robic na poziomie panstwowym?

  17. Oprócz zwykłej emerytury przedsiębiorca powinien tez mieć dodatek ( jakiś procent) od podatków jakie zapłacił prowadząc firmę . Promowało by tu uczciwe firmy (właścicieli) i zachęcało do rozwoju firmy. Przedsiębiorca czułby się tez doceniony przez własny kraj.

  18. Gwoli ścisłości, wcale nie proponowałem, żeby przedsiębiorcy płacili ZUS od przychodów. Skoro podatki są należne od przychodów, pomniejszonych o koszty, czyli od dochodów, składki na ubezpieczenie społeczne i emerytalne też mogłyby być naliczane od dochodów. Wynagrodzenia pracowników, zakupy towarów, maszyn, oraz inne inwestycje stanowią koszty przedsiębiorcy, które ten dochód zmniejszają. W sytuacji, w której stawka składek na ubezpieczenia społeczne i emerytalne jest procentowa, przedsiębiorca który deklaruje stratę by takich składek nie płacił, przedsiębiorca, który deklaruje 1000 zł dochodu, płaciłby na przykład 150 zł, zaś przedsiębiorca, który deklaruje 10 000 dochodu, płaciłby 1500 zł. Naturalnie przydałby się górny pułap wysokości składek, podobnie jak jest to dziś ze składkami płaconymi od pensji, nie pamiętam czy jest to dziesięciokrotność średniego wynagrodzenia, ale od pewnego progu więcej składek już się nie płaci. Takie rozwiązanie na pewno odciążyłoby drobnych przedsiębiorców, dla których tysiąc złotych, które trzeba płacić co miesiąc niezależnie od przychodów (lub ich braku!) jest naprawdę sporym obciążeniem.

  19. Pomysł ustalania składek Zus od dochodu przedsiebiorcy jest najbardziej bzdurnym pomysłem jaki powstał w głowie MF. Dlaczego ? Powstanie nowej formy opodatkowania wywoła konieczność powołania kolejnej bandy urzędników ZuS których głownym zadaniem bedzie kontrola dochodów przedsiębiorcy. Banda ta w sposób naturalny zeżre wszystko to co ewentualnie będzie można uzyskać dodatkowego, Oczywiście te dodatkowe środki finansowe i tak są trudne do określenia.Pamiętam czasy kiedy podat3k dochodowy wynosił nawet 45%, wtedy wiekszość przedsiębiorców kombinowała jak skołować koszty aby tylko z tego przedziału podatkowego wyskoczyć. Ten bzdurny pomysł stoi także na przekór idei upraszczania systemu podatkowego.

  20. a komu jest an reke upraszczanie systemu podatkowego?
    przeciez z tego zyja dziesiatki tysiecy pasozytow.

  21. Panie Vanaker będę podawał panu po 1 konkretnym argumencie (z przykładem z życia wziętym ).Liczę na konkretne odniesienie się do niego.
    Uważa pan że przedsiębiorca powinien płacić składki od fikcyjnego ( to już ja dodałem ) dochodu. Konkretny przykład dotyczący mnie osobiście oraz wielu moich znajomych ( przedsiębiorców). Sprzedałem firmie towar 2 lata temu. Zapłaciłem od tego wszystkie podatki VAT+podatek dochodowy + inne wydatki z tym związane( zakup towarów i materiałów, robocizna itp.) Niedawno się dowiedziałem że nie mam szans na odzyskanie pieniędzy . Jestem chyba w czwartej grupie ( wpierw dostaną pieniądze skarb państwa ,banki itd.) Sprawa jest nadal w sadzie jej finał nastąpi pewnie po 3 latach od czasu kiedy sprzedałem bankrutowi towar. Dopiero po zakończeniu sprawy w sądzie będę mógł zapisać to jako stratę . Moje straty to dodatkowo zapłacony Vat którego nie odliczę już nigdy oraz odsetki od kapitału który w najgorszym wypadku mógł procentować na jakieś lokacie.Pan Vanaker chciałby żebym dodatkowo od takiego fikcyjnego ( chociaż wykazanego w PIT) dochodu zapłacił wysoki ZUS.Tylko proszę nie mówić że przecież po tych 3 latach mogę wystąpić do Zusu o zwrot składek wraz z odsetkami oraz o odszkodowanie ( jeśli firma splajtuje z powodu utraty płynności finansowej) . Coraz bardziej pogarsza się tez przepływa gotówki w firmach. Nawet jeśli kontrahent któremu pan coś sprzedał nie zbankrutuje może zapłacić za sprzedany towar( usługę) np. po 560 dniach ( przypadek z życia wzięty). Planowany wyższy Zus i resztę wydatków, podatków zapłaci pan dużo wcześniej co będzie skutkować często utrata płynności finansowej.
    Uważam że taka ustawa zmuszająca przedsiębiorcę do płacenia Składek Zus od fikcyjnego dochodu okaże się niekonstytucyjna .

  22. @Marcin
    Żartujesz? Znając nasz ZUS 50% pieniędzy przepadnie w kieszeniach kolegów, a drugie 50% zostanie zainwestowanie w wynajdowanie samochodów na wodę. Bycie inwestorem wymaga sporej wiedzy, której jak sam zauważyłeś nasz aparat władzy nei posiada i bardzo wątpliwe by nagle zaczął. Inwestycje w BiR na poziomie państwowym to rzecz niewykonalna z tych właśnie powodów (zobacz jak to wygląda na poziomie inwestycji w BiR w uniwersytety i jakie mamy świetne wyniki w zakresie zwrotów na tych inwestycjach).

    @vanaker
    Proszę zauważyć, że dochód przedsiębiorcy to nie to samo co wypłata pracownika. Dwa główne powody:
    – dochód niekoniecznie oznacza realne pieniądze dla przedsiębiorcy (tylko zafakturowane towary i usługi minus koszty). Czy będzie z tego chociaż złotówka nie jest pewne a ZUS trzebaby zapłacić. Wypłata pracownika to konkretny pieniądz.
    – dochód nie jest w całości używany na potrzeby przedsiębiorcy (w przeciwieństwie do wypłaty). Ozusowując dochód ozusowuje Pan również pieniądze które mają być wydane na inwestycje – efektywnie te inwestycje ograniczając.

  23. Pieniądze pozornie utracone na składkę tego „krwiożerczego” zusu można łatwo odzyskać kupując zamiast terenówki na pokaz kupoć jakieś normalne auto np klasy kompakt. I kasa od razu cudownie sie znajdzie – przez obniżenie raty leasingowej. Tylko że funkcja „na pokaz” spadnie z levelu 20 na level 1. Co ciężko przełknąć nie da się ukryć.

  24. Faktycznie, poddaję się. Obciążanie przedsiębiorcy składkami na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, naliczanymi od dochodu, w polskich realiach mija się z celem. Szczerze mówiąc w ogóle uważam, że księgowość memoriałowa jest z zasady bardzo nie fair – nie bardzo rozumiem czemu podatek od przychodu, który nastąpi za pół roku mam zapłacić już teraz… No ale wielu rzeczy nie rozumiem, na przykład dlaczego przedsiębiorca płaci znacznie wyższe podatki, niż wynajmujący nieruchomość. Przecież z faktu posiadania przez kogoś nieruchomości gospodarka ma niewiele korzyści. A z pewnością nie takie jak z produkcji czy usług.

  25. nie zartuje. jestem za stalinowskim podjesciem do pracownikow administracji – za niekompetencje syberia albo kulka.
    mozna dobrac na podstawie dobrze zrobionego konkursu SPECOW, nie bedacych k…. panstwowymi ani administracyjnymi. Po prostu, specow od venture capital, robiacych („przypadkiem”) dla panstwa, ale w oparciu o doswiadczenie i wiedze jaka zdobyli w dzikim kapitalizmie high tech.

    to, ze sie nie da dzisiaj i w polsce, nie znaczy, ze sie nie da. trza tylko wyelimninowac dzisiejsze dziw.. jestem optymista i widze Lepsza Polske

  26. Fajnie że udaje się racjonalnymi argumentami kogoś przekonać .Teraz trzeba pomyśleć jak trafić z przekazem do polityków.Może trzeba przekonać do poparcia 4 władzę czyli dziennikarzy.

  27. Ja juz to wiele razy pisalem. lecz powtorze jeszcze raz: kraj ktory nie ma bogactw naturalnych tak jak na przyklad Rosja moze tylko eksportowac wyroby przemyslowe.
    Nie ma znaczenia czy bedzie to eksport firm prywatnych, czy firm panstwowych. Jest od jakiegos czasu opinia w Polsce ze panstwowe firmy musza byc slabe i trzeba je prywatyzowac. To jest nonsens. Gdyby byli wlasciwi ludzie na stanowiskach poczawszy od powiatu skonczywszy na rzadzie kraju, nie byloby tych problemow z ktorymi sie boryka Polska. Pierwsze co trzeba zrobic to uzdrowic sektory ktore pozostaly w gestii panstwa. Nastepna sprawa jest uzdrowienie systemu bankowego. Panstwo musi kontrolowac system bankowy. Nie moze byc takiej sytuacji w ktorej zagraniczne banki wplywaja na rynek pieniezny. Nastepna sprawa jest likwidacja rozrostu na niespotykana w historii skale machiny urzedniczej. Po to wprowadzono komputery aby nie bylo darmozjadow przekladajacych papierki z jednej czesci biurka na druga.
    Lepiej sie oplaca placic minimalna place i zatrudniach bezrobotnych przy pracach drogowych niz placic im za lezenie do gory brzuchem zasilku socjalnego.

  28. @Marcin
    Wszystko co piszesz jest co do założeń prawdą. Co do praktyki jednak – którzy spece pójda na państwowe stanowiska? Płaca gorsza i po wyborach wylatujesz. Po drugie skąd wziąć tyle rozsądnych ludzi by administrację obstawić. Przecież nawet dla płacących lepiej nie wystarcza.
    Dlatego państwowe firmy (również te sprywartyzowane bez inwestora branżowego) zasadniczo kuleją. Brak kompetencji podtrzymywany trudno zmienialną bizantyjską strukturą to przepis na porażkę.
    Uzdrowić.. naprawić… opracować… etc. wszystko pięknie tylko kim.

    @maruda
    Może Pan to powie panie prowadzącej osiedlowy warzywniak, albo kiosk ruchu. Wydaje się Panu, że każdy przedsiębiorca jeździ Jaguarem? Większość z nich to malutkie firmy przynoszące dochody porównywalne z etatem lub mniejsze.

  29. Wiadomo, że przedsiębiorcy kasa sypie się z nieba, a skoro na papierze wykazał w miesiącu dochód 20 000 zł to na pewno tyle właśnie wyda na głupoty i zachcianki. Przecież nikt nie uwierzy, że jakiś krwiopijca odłada pieniądze na trudniejsze czasy, tworzy jakiś „dupochron” finansowy na przyszłość by na wypłaty pracownikom starczyło (złodzieje nigdy nie dbają o pracowników).
    Oczywiście jeśli w kolejnych miesiącach przedsiębiorca nie zarobi ani złotówki, to wykażemy wyłącznie jego nieudolność i to, że powinien natychmiast iść zamknąć działalność i nie brać się więcej za biznes, bo przecież nie przystoi by ktoś raz zarabiał a raz nie! To oburzające by jakiś głupek oceniał rentowność swojego interesu w skali roku czy 5 lat- ZUS i US już dawno odkryły, że co miesiąc powinno się zarabiać dokładnie tyle samo i grzecznie płacić składki.

  30. Składka na ZUS nie jest żadna składką, tylko podatkiem a podatki powinny być płacone powszechnie i w proporcji do dochodów. Można się spierać, czy sprawiedliwie jest progresywnie, degresywnie czy liniowo.
    Reforma ubezpieczeń sprzed kilkunastu lat, zakładała system kapitałowy. Nie od dzisiaj widać, że nic z tego nie będzie i że w przyszłości czeka nas system w którym ci co pracują z podatków będą utrzymywać tych co nie pracują, jak to było i jest teraz. Służyła temu systemowi reforma OFE (moim zdaniem to tylko kwestia czasu kiedy OFE zostanie całkowicie zlikwidowane) i służy temu polityka władzy, która kolejnym rzeszą pracowników pozwala na samozatrudnienie. Na tej drodze są kroki wprzód jak samozatrudnienie w służbie zdrowia któremu władza sprzyja bo rozwiązuje swoje problemy z niedofinansowaniem służby zdrowia i w tył jak restrykcje wobec pracodawcy któremu udowodni się omijanie etatu przez samozatrudnienie swoich pracowników. Ale mimo tych kroków w przód i w tył, kierunek marszu widać, zresztą z kierunkiem się zgadzam.
    Ale jeżeli zmierzmy w kierunku wypłacania emerytur z budżetu to pojawia się pytanie, czy rolą państwa jest dbanie, żeby ci co zarabiają dobrze przez całe życie na emeryturze żyli też dostatnio?
    Żeby dostawali emeryturę proporcjonalna do swoich zarobków obciążając pracujących wysokimi podatkami?
    Wydaje się, że na tak postawione pytanie, odpowiedź jest oczywista, państwo powinno dbać o tych najsłabszych, tym dobrze zarabiającym pozostawiając decyzję jak się na starość urządzą.
    To czemu nie da się takiego prostego, sprawiedliwego systemu wprowadzić?
    Czy przedsiębiorcy byliby przeciw?
    Czy pracujący u nich pracownicy byliby przeciw?
    Proszę sobie przypomnieć protesty pielęgniarek, którym związkowczynie chciały zabronić tego systemu zatrudnienia.
    Nie da się wprowadzić, bo jest jeszcze sfera budżetowa, a stanowiący prawo po pierwsze się z niej wywodzą w znakomitej większości i w sferze budżetowej funkcjonują korzystając z publicznych pieniędzy na działalność partyjną, związkową czy po prostu urzędniczą.
    Sami sobie i swoim kompanom którzy pieniędzy inaczej niż wyciągając ręce do podatnika zarobić nie potrafią krzywdy nie zrobią.

  31. kim? na poczatek tymi odrzucanymi z konkursow z braku ukladow, konseksji lub rodzinnego dostepu.

    a problem o ktoreym piszemy to zalosne polskie corporate governance (oczywiscie polska profesura badajaca ten temat zaraz wykrzyknie, ze jest swietnie). Skopiowalismy rozwiazania z zachodu, bez przemyslenia. I stad kuleja firmy, instytucje, samorzady.

  32. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wśród wielu innych osób z wykształceniem prawniczym poszukuje prawnika do pracy w Wydziale Kontroli Zawiadomień Departamentu Kontroli Doraźnej !!! (źródło ofert pracy portalu Money.pl). To chyba mówi samo za siebie zarówno dlaczego podatki rosną a jednocześnie jak tworzy się takie „ciałą” (z pewnością nieodosobnione) kto nuby ma uzdrawiać, myśleć, racjonalizować itp

  33. odrobina matematyki(???) i pieniędzy:
    – przyjmując, że system emerytalny obecnie nie bilansuje się na ca 80 mld zł rocznie,
    to na pojedynczego statystycznie aktywnego zawodowo Polaka wypadnie ca 5000 zł/ rok
    – jeżeli bezrobocie spadłoby do zera – w/w kwota „pogłównego a’ la ZUS” będzie niższa o 13,5%, czyli to i tak ponad 4300 zł.
    W jakiej więc optyce mamy rozpatrywać te kolejne „reformatorskie ” zapowiedzi? Bez filozofowania na temat złożoności procesów zarządzania państwem – w przypadku tzw. reformy emerytalnej 67+ – z daleka pachnie doraźnym „kupowaniem” czasu i tylko odraczaniem momentu wypłaty świadczeń ZUS. Używając analogii z rynku – aktywnie zawodowo Polacy są marnym i nieterminowym kontrahentem państwa w zakresie wpłacania składek do ZUS. Tyle tylko, że biorąc pod uwagę powyższą wykładnię matematyczną – bez niemal wizjonerskiego podejścia do kompleksowego zreformowania całości zagadnień rynku pracy i systemu emerytalnego – im bardziej rządzący będą szukać kasy w kieszeniach nawet 100% aktywnych zawodowo, tym bardziej tam jej nie znajdą.

    @Marcin:
    jedna uwaga przyjacielu – w ZUSie nie ma żadnej kasy! To tylko zapisy liczbowe w rubrykach wielu rodzajów ewidencji. Co więcej – tej kasy nie ma tam jeszcze zanim ktokolwiek ją wpłaci. Jakie więc inwestowanie ZUSu masz na myśli? Kolejny zapis w nowo sformułowanej rubryce?

  34. scrambler
    26 marca o godz. 14:28

    Moim zdaniem to z daleka pachnie tym co nieuchronne a to znaczy, że będziemy pracować do śmierci lub do stanu zdrowia uniemożliwiającego pracę. To uważam, że akurat dobrze, bo bez pracy się człowiek szybciej starzeje, więcej na lekarstwa wydaje.
    I druga rzecz która mi pachnie z daleka, to że emerytura będzie taka sama dla wszystkich, raczej niewysoka więc się nie będzie na nią opłacało przejść bo pewnie jakiś wiek emerytalny będzie:).
    I tu też uważam, że dobrze, bo ta druga rzecz która mi pachnie warunkuje pierwszą.

  35. @scrambler
    „im bardziej rządzący będą szukać kasy w kieszeniach nawet 100% aktywnych zawodowo, tym bardziej tam jej nie znajdą”

    Wrecz przeciwnie. Kase mozna znalezdz tylko wsrod aktywnych zawodowo.

    Gbyby bezrobocie zostalo zlikwidowane, gdyby udalo si sciagnac polowe polskich emigrantow ktorzy wegetuja za granica i zatrudnic ich w kraju, na podstawie sredniej placy ZUS wzbogacilby sie o dodatkowe 38.5 mld zl a budzet o dodatkowe 36 mld zl.

    A gdyby polska gospodarka potrafila cos wiecej niz wkrecanie srobek w zachodnich montowniach na terenie Polski i srednia pensja sie podwoila, ani ZUS and budzet nie mialy by problemow.

    @Marcin, oczywiscie gdyby ZUS mial nadwyzki moglby inwestowac.

  36. Parker ma rację .Nie widzę powodu by przedsiębiorcy nie mogli płacić podatku do Zus od dochodu tak jak wy wszyscy ,w tym specjaliści. Oni tez pracują po kilkanaście godzin powyżej 8 godzinnej normy, mogą też mieć kłopoty z płynnością finansową.To ,że przedsiębiorca inwestuje i daję pracę to dobrze ,chwała i szacunek im za to.Są inne mechanizmy (chocby wrzucanie w koszty różnych pozycji ) ,których nie mają specjaliści, a które wspierają przedsiębiorców. W razie realnego bankructwa ,można przecież ustalić jakiś prgram ratujący. Tym razem urzędasy wykazują się słuszną logiką potrzeby ujednolicania stosunku praw i obowiązków wszystkich wobec państwa. Szkoda ,że systemowo nie będzie od razu rozwiązania sprawa KRUS,przywilejów emerytalnych w imię owej równości obowiązków.

  37. A gdyby morze zaczęło wrzeć, to siła ryb by się ugotowała.
    Diderot. Kubuś Fatalista

  38. A nie prościej nastawić się maksymalnie na rozwój przedsiębiorczości likwidując stopniowo przywileje mundurowych, roików itp. ?

  39. @parker:
    przepraszam, ale nic mi do tego, co i jak pachnie. Tzn. chciałem powiedzieć, że tak czy siak przeżyjemy wszystkie postmodernistyczne pseudo reformy – i te , co teraz i te, co następni cysarze nam zaordynują (np. emerytura 75+? a co? nie stać nas?). Nie mamy wyjścia. No, może co poniektórzy już tylko doleżą… A poprzednie zarządzenie aktualnie obowiązujących kryteriów wieku uprawniających do przejścia na emeryturę to ustalono PO REFERENDUM?
    Serio – epatowanie opinii publicznej ogłaszaniem mianem reformy emerytalnej operacji o charakterze ratowania budżetu – nawet jeżeli w dłuższej niż jeden rok perspektywie – pachnie jeszcze bardziej nieświeżo.
    Jak Apaczowi spod siodła…

    @axiom:
    .. żeby kózka kwiecień-plecień to by ślimak kij ci w oko…

    a na poważnie:
    1. komu ze 100% aktywnych zawodowo Polaków proponujesz uszczknąć jeszcze cokolwiek a konto brakujących – tylko dzisiaj! – 80 mld? Kto, ile i jak długo miałby dodatkowo wpłacać do ZUS? A najważniejsze – czy państwo w jakikolwiek konkretny i wiarygodny sposób byłoby w stanie zrekompensować te dodatkowe wpłaty?
    2. o ile wg ciebie musiałaby wzrosnąć tzw. średnia krajowa płaca, aby ZUS się zbilansował? Nie zapomnij, że prowadzący działalność gospodarcza póki co płacą ryczałt…jakieś 11 000 zł/rok. Co by ew. „kupili” w ZUS za te dodatkowe 5 tysiaków wg statystycznego rozdzielnika? Nie liczyłbym na więcej niż na uśmiech prezesa ZUS, najwyżej odciśnięty w betonie ( to może być również jedna z możliwych odpowiedzi na pytanie postawione powyżej).
    3. przestańcie już bełkotać o inwestycjach ZUSu ! – ON jest z założenia DEFICYTOWY!!! Może tylko obdzielać obliczoną wg dowolnego algorytmu/widzimisię częścią brakującej mu kasy. Amen! Albo nawet ament!

  40. Przedsiębiorczy

    A to akurat nie prościej.
    Jakby było prościej, toby się zrobiło.
    Stopniowo się będzie likwidowało wszystkie przywileje, trzeba to tylko robić stopniowo, bo się inaczej bunt podniesie i władzę zmiecie.
    Przyjdzie czas i na ostatni przywilej sfery budżetowej jaką są emerytury zależne od grupy zaszeregowania. Na to ostatnie trzeba jeszcze poczekać, aż się ludziom oczy otworzą.
    Ja to bym każdemu za siebie ZUS kazał płacić. Pensja z ZUSem powinna iść do pracobiorcy.
    Wtedy by się ludzie zorientowali ile płacą.
    Dziś ZUS to podatek na przedsiębiorców od pensji, nikt go nie widzi poza przedsiębiorcą który jest płatnikiem.

  41. Szanowni Państwo,
    po stronie państwowej też znajdują się jednostki fachowe, a po stronie prywatnej ludzie bez kompetencji. Może w zarządach panstwowych spółek już tak za dobrze w porównaniu do rynku nie płacą, ale w państwowych firmach na poziomie średniego szczebla i wyżej nie ma takich złych pieniędzy i dlatego jest tylu chętnych z politycznego nadania, którzy inaczej nie zlaleźliby pracy. Mnie wcale nie oburza, że w państwowych firmach byliby ludzie z jakiegoś politycznego nadania byleby mieli kompetencje, bo co za różnica czy mnie ktoś polecił, zarekomendował po drodze prywatnej, politycznej czy jakiejś drogi profesjonalnego szperacza rynkowego, ważne, że moja rekomendacja dotyczyłaby moich kompetencji, a nie mojej przynależności partyjnej, która dla nominacji byłaby podstawą. Przecież od pewnego poziomu stanowisk szuka się kandydatów każdą drogą – przez łąwców głów i przez tzw. wici z otoczenia, gdzie pewne nazwiska pojawiają się do wzięcia poza oficjalnych obiegiem, nie mówiąc już, że często chcemy mieć jakieś rekomendacje, aby coś o tym ludku wiedzieć. Stała praktyka, to lefon do znajomego z poprzedniej pracy, czy coś o osbie, którą mam w CV na biurku wie. Od pewnego poziomu stanowisk nikt nie chce kupować w ciemno.
    A co do wyliczania składek ZUS od dochodu przedsiębiorcy, to jest to najbardziej poroniony pomysł o jakim słyszałam od dawna i zgadzam się ze wszystkimi argumentami na nie Autora blogu.
    Natomiast wszystkim przedmówcom chciałam przypomnieć, że księgowość memriałowa służy do obliczenia nie dochodu sensu stricto, tylko zysku (przychody – koszty) za konkretny okres. Dlaczego tak, bo trudno inaczej wiedzieć, czy przychód osiągnięty ze sprzedaży czegokolwiek starcza na pokrycie kosztów tego, aby do tej sprzedaży doszło (towaru, produkru, wytworzenia usługi). I jak by liczone to było od tego co wpłynęło, to musiałoby być pomniejszane o koszty zapłacone. A wtedy to już jesteśmy w budżecie i ręczę Państwu, że to jest dopiero niefektywne liczenie, nie mówiąc, że jest kompletne nieliczenie się z naszymi pieniędzmi, które do tego budżetu wpływają, bo nie liczy, czy ten przychód (bez względu na to, kiedy realnie wpłynie) w ogóle starcza na pokrycie tych kosztów (kiedykolwiek byśmy ich nie zapłacili realnie). To nie jest wtedy żaden dochó, to jest różnica pomiedzy tym, co mi realnie w danym okresie wpłynęło, a tym, co ja faktycznie zapłaciłem i tu dopiero jest pole do popisu i manewru przy kombinowaniu.
    Pozdrawiam.

  42. scrambler

    Reforma?
    A co to jest reforma?
    Nie warto się o to spierać.

  43. specjalista

    Ale powinno się wtedy pozwolić przedsiębiorcy zostawiać w firmie nieoZusowane pieniądze na rozwój.
    OZUSowane powinny być tylko pieniądze na życie. To napędza rozwój. Specjalista nie zatrudnia, a zależy nam na zatrudnieniu prawda?

  44. @parker
    Pełna zgoda, że ZUS to podatek, natomiast to, że podatki powinno się płacić od dochodu to już takiej pewności nie mam. Od różnych rzeczy się płaci podatki i ma to różne efekty – o efektach podatków planuję wkrótce wpis. Sednem jednak jest, że emerytury trzeba jakoś sfinansować. Pytanie tylko jak?
    OFE zostanie oczywiście zlikwidowane – zresztą to się już odbywa (przenisienie części składki do ZUS, wypłaty emerytur z OFE przez ZUS – potem będzie zawieszenie składki potem przejęcie całości aktywów). Naszej sytuacji emerytalnej ani to nie pogorszy ani poprawi. Kupi nam tylko pare lat przed jeszcze głębszym krachem.
    Emerytura obywatelska, którą Pan niewprost chyba sugeruje chyba jest jedynym slusznym rozwiązaniem

    @Marcin
    Pełna zgoda, że rządność jest podstawowym problemem w Polsce i na świecie. Coś trzeba w tym względzie wymyśleć.

    @specjalista
    Prosze jeszcze raz przeczytać wpis bo on jest cały o tym dlaczego przedsiębiorcy nie powinni płacić składek od dochodów. Nie chodzi tu bynajmniej o ich (naszą) ciężką dolę 😉 ale raczej o fakt, że w przeciwieństwie do wszystkich innych grup my musimy z dochodu dokonywać inwestycji. Jeśli dokonamy obłożenia dochodu dodatkowym podatkiem w wysokości ponad 30% to w sumie będziemy dochodzić o obciążeń rzędu 50% – jak wszyscy inni. CO spowoduje ograniczenie środków na inwestycje i rozwój firmy o jakieś 70-80%. Tym samym efektywnie zadusimy gospodarkę. Innymi słowy ZUS specjalisty oznacza, że jego życie jest niższej jakości, ZUS od dochodu firmy oznacza, że gospodarka się nie rozwija tak szybko jakby mogła. I tu jest sedno problemu.

    @scrambler
    Chyba trafił Pan w sedno. To całe zamieszanie w żaden sposób nie określa tego jak nasze emerytury będa wyglądały. Następny wpis przewiduję o przewidywaniu – na przykładzie reformy emerytalnej.

  45. scrambler
    26 marca o godz. 16:30
    Nic nie zrozumiales ale ziejesz ironia.

    Przywileje emerytalne oczywiscie trzeba eliminowac ale rozsadnie. Hordy polskich socjologow, filozofow, przedstawiczieli nauk spolecznych i humanistycznych powinny opracowac plan-strategie likwidacji przywilejow.

    Bo taki plan jest potrzebny. W tej dziedzinie nie mozna wszystkich traktowac w ten sam sposob. Np, nie wyobrazam sobie aby gornik lub hutnik pracowali do lat 67 !!! bzdura. Sprzedawca kanapek tak.

  46. Jeszcze raz chwała mu za to ,że z daje zatrudnienie. Ciekawe tylko ,kto prowadzi przedsiebiorstwo z minimalnymi dochodami, a przecież taką stawkę teraz płacą.Jeśli przedsiębiorca zatrudnia i inwestuje to ma ulgi np jeździ osławionym samochodem z kratką. Zawsze mozna stworżyć ulgi inwestycyjne.Zdziwiłbyś się ,ile ‚ozusowanych’ pieniędzy wydaję na różnych przedsiebiorców,wydając swoje ciężko zarobione pieniądze.

  47. Przedsiebiorcy, widze ze kurs ksiegowosci by sie wam przydal. Co za brednie opisujecie !!! Skladki, podatki od dochodow, przychodow, i co jeszcze !!! Biedacy, mylicie dochod z zyskiem.
    Skladka pracodawcy zus musi pozostac jako procent od wynagrodzenia pracownika i byc traktowana jako koszt pracownika.

  48. @specjalista:
    ok, racja – racją, a diabeł jak zwykle…
    Dochód ? A co jeśli go – oczywiście przejściowo – nie ma? Czy słyszałeś np. o prawnie dozwolonych metodach prowadzenia księgowości, których zastosowanie rezultuje de facto wykazaniem zysku/dochodu nie częściej niż kwartalnie? A na drugim końcu możliwych tzw. ewentualności jest … „normalny”, rynkowy brak dochodu – zdarza się wielu z powodów też wielu przedsiebiorcom. DOCHÓD to pojęcie płynne i ulotne w takim ujeciu. A ZUS potrzebuje KONKRETÓW! Bez wdawania sie w zbędne dywagacje – chyba oczywistym jest, że wprowadzanie ew. zmian , o których pisze Redaktor, miałoby na celu ZWIĘKSZYĆ kwoty wpływające do ZUS. Zwiększyc ponad to, co wpływa obecnie. No bo chyba nie sądzisz, że ma to cokolwiek wspólnego z pojęciem sprawiedliwości? Jakiej? – społecznej?
    Powyżej starałem sie wykazać w liczbach, jakich kwot w ZUSie brakuje. Jest pewne jak zusowski deficyt, że wdrożenie „na wprost” pomysłu ustalania wysokości składek w zależności od osiąganego dochodu – od razu poważnie zmniejszyłoby wpływy ze składek. Żeby ZUS miał na takiej zmianie skorzystać, kryterium dochodowe musiałoby powodować znaczące ZWIĘKSZENIE składki należnej w przypadku osiągania dochodu. Byłaby to niejako dodatkowa „sankcja” , płacona oprócz tego, co płaci się teraz.
    Reszta – inwestowanie, rozwijanie firmy, chwała czy wała – to sen srebrzysty Salomei. Bo najpierw trzeba zapłacic podatek. Liczony tez od DOCHODU. Jak nie ma dochodu – nie ma podatku. Coś mi się wydaje, że z tym liczeniem składek ZUS od dochodu jest jak z tymi drzwiami do lasu – najlepiej jest mieć je przy sobie, wtedy wiadomo, że nikt ich nie otworzy i czego nie wyniesie. Czego urzędnikom ZUS szczerze życzę.

    @axiom
    sorry, ironia też jest jak kasa w ZUSie – w deficycie.
    Konkretnie – nie wiemy nic, poza ponoć oczywistą koniecznością wydłużenia wieku emerytalnego. Tako rzecze zaratustra.

  49. specjalista

    Nie wydaje mi się żebyś wydawał. Zawsze możesz zostać przedsiębiorcą i tym samochodem z kratka popylać.
    Tylko, że tak ci wygodniej a w dodatku podejrzewam, liczysz na emeryturę. Oczywiście masz do tego prawo, ale nie narzucaj innym hamulców rozwojowych.
    Samochód, powinien być dla wszystkich prowadzących działalność narzędziem, jak każde inne. I z kratką i bez kratki. Na osobowe limit Vatu do odliczenia, żeby luksus opodatkować, ale chyba teraz jest podobnie?

    Tomasz Kasprowicz

    Ja uważam, że od dochodu i pośrednie a od firm się nie powinno płacić wcale.
    Jak ktoś zarabia milion dolarów rocznie do kieszeni, to po co mu tyle pieniędzy?
    Co innego firma, ta jak zarobi, musi zainwestować albo.. wypłacić managerom albo akcjonariuszom. A wtedy fiskus chaps..
    Taki świat mi się marzy:)
    Lewicowy.

  50. Minimalna składka ZUS (bez zwolnień i promocji) to 940 zł panie autorze a nie 700 zł.

  51. axiom1

    A jesteś za tym, żeby ten koszt był wysoki, czy niski?

  52. Panie Tomaszu, niech Pan nie opowiada o jakiejś tam składce, że niby 700 zł. Przedsiębiorca ma obowiązek oprowadzić 3 składki co miesiąc (w kwocie 940 zł). Zamiast się rozpisywać o ułomnościach ZUS-u może by tak zastosować 19%PIT=19%=19% VAT, żadnych odstępstw, ulg i cały zafiskalizowany. Prościej? Taniej? Tylko co zrobić z bandą zwolnionych urzędasów (bo zeznanie podatkowe zajmie raptem 1/2 strony)? Niech zostaną przedsiębiorcami 🙂

  53. Przed chwilą pan Bugaj nie krył oburzenia ze przedsiębiorca taksówkarz i przedsiębiorca zatrudniający 200 osób płacą taki sam ZUS. Nie przyszło mu do głowy że dzięki temu wielkiemu przedsiębiorcy pracę ma co najmniej 400 osób. Pan Bugaj nie pomyślał ze oni będą mieli identyczne emerytury. Pan Bugaj nie pomyślał że taki przedsiębiorca wcale nie musi mieć dochodu i na starość i tak zostanie mu głodowa emerytura. Na koniec kuriozalne stwierdzenie obu panów że przedsiębiorcy w naszym kraju nie płacą wysokich podatków. To skandal że do studia zaprasza się dwóch lewicowych ekonomistów ( drugi to pan Orłowski) których poglądy są bardzo podobne. Dyskusja wygląda wtedy na pozorowaną.

  54. @tomek: jak powiedzialem polskim profesorom o moim modelu do PhD, na zasadzie: w polsce corpgov nie dziala, bo jestesmy za mlodzi systemowo, to mnie wykleli i nie chca ze mna gadac 🙂 wl;acznie z tym, ze uslyszalem, „twierdzi pan iz 20 lat mojej pracy nic nie znacza?” jak by osobiscie naplul na konkretna twarz, a nie zakwestionowal bezmyslnej transplantacji systemu wartosci kapitalizmu o 30-50 bardziej rozwinietego.

    @axiom: w moim swiecie zus musi inwestowac, bo takie sa przepisy. Ten „moj” zus nie ksieguje i przelewa „dzisiejszej” kasy „jutro” ale swiadomie inwestuje by pomnazac majatek i dzieki temu wyplacac wiecej za 10-15 lat.

  55. @wszyscy dokładni wyliczeniowcy
    Skladki ZUS: 674,88 bez dobrowolnyego ubezpieczenia zdrowotnego. Do tego dochodzi ubezpieczenie zdrowotne na NFZ (a nie ZUS) 254,55 – w sumie rzeczywiście przeszło 900, ale ubezpieczeń ZUSowskich jest około 700 tak jak piszę.

  56. @ Joanna
    „Może w zarządach panstwowych spółek już tak za dobrze w porównaniu do rynku nie płacą, ale w państwowych firmach na poziomie średniego szczebla i wyżej nie ma takich złych pieniędzy i dlatego jest tylu chętnych z politycznego nadania”
    Dlatego ja uwazam ze aby byla w kraju sytuacja stabilna powinna byc tylko jedna partia polityczna do ktorej by nalezeli wszyscy niezaleznie od pogladow. Kazdy kto chce i sie interesuje polityka powinien nalezec do tej partii. Ktos powie, no dobrze a gdzie opozycja, to jest totalitaryzm? Bzdura, w partii sie glosuje na najlepszych kandydatow. Jak ktos probuje zawlaszczyc partia to wtedy wewnatrz tej partii trzeba stworzyc mechanizmy ktore nie pozwola na Tusko, czy Kaczynsko zawlaszczanie. Totalitaryzm jest teraz. Oprocz tego jest podobno czwarta wladza, czyli prasa ktora jest od tego aby tropic wszelkie proby nielegalnych dzialan.

  57. Marcin,
    nie rozśmieszaj mnie tą czwartą władzą – ona jest równie kompetentna w swojej całej masie, jak ci manager’owie z politycznego nadania, co to się chcą sprawdzić w biznesie. Mówię to na blogu Polityki, bo choć to zacna gazeta, to i tu zdarzają się kwiatki z kometarzach i artykułach, nie tylko gospodarczych, a Polityka nie jest gazetą codzienna i jej dziennikarze mają czas na napisanie artykułu. W gazetach codziennych jest pogoń za wyrobieniem wierszówki, a większość dziennikarzy nie jest w stanie się wspiąć na wyżyny różnicy pomiędzy dochodem do opodatkowania a zyskiem. O telewizjach, zwłaszcza informacyjnych nie będę się wyrażać, bo to strata czasu.
    A wracając jeszcze do oskładkowania przedsiębiorcy, jak rozumiem omawiany przykład, to prowadzącego idywdualną działaność gospodarczą, a nie prowadzącego jakąś spółkę kapitałową, to czy nie najlepsze rozwiązania są proste. Jak rozumiem musi on dzisiaj płacić 940 zł (nie będę się czepiać kwot, bo chodzi mi o zasadę ile by tej sładki ZUS nie było), to ta składka odpowiada wysokości jakiejś pensji, gdyby on był zatrudniony na etacie i taką wtedy płacił.Jeśłi tak, to należy go potraktować dokładnie tak samo – tyle wpłacił i już. Jeśli chce więcej, to płaci więcej i też mu się wtedy liczy, jakby płacił od takiej pensji na etacie. Przecież cała zabwa tutaj polega na tym ile wpłaci do systemu, to będzie potem podstawa do wypłaty świadczenia. Więc niech te reguły będą takie same. Niech dla przedsiębiorcy też będzie limit, że może płacić do wysokości składki od maksymalnego wynagrodzenia, jakie jest oskładkowane. To on wybiera, czy będzie płacić to minimum ustawowe, czy więcej. To jego ryzyko ile chce uzbierać. Zresztą to byłby jedyny przywilej przedsiębiorcy. I uważam, że powinny być te składki tak samo traktowane w jego rozliczeniu końcowym podatkowym traktowane, jak przy normalnych wynagrodzeniach – obniżać dochód do opodatkowania. Dlaczego, bo on właśnie ryzykuje, że nie ma zagwarantowane, że będzie miała kasę, a w każdym miesiącu musi płacić, a pracownik etatowy ma ten obowiązek znalezienia kasy na składki ZUS co miesiąc przerzucony na pracodawcę. Nie bardzo rozumiem po co wchodzić w szczegóły pod tytułem w jakiej formie ktoś zarabia (pobiera wynagrodzenie) – wynagrodzenia z umowy o pracę czy z dochodu z prowadzonej działalności. Istotne są włożone środki do systemu, bo to one będą podstawą do wyliczenia emerytury. W tej zasadzie wszscy powinni być równi. Każdy bowiem sam wybiera jak zarabiać pieniądze na życie – pracując u kogoś lub pracując na siebie sam.
    Pozdrawiam

  58. Szanowny Panie Autorze, pisze Pan o kosztach (dokładnie ich „minimalizacji”) w obcowaniu z podatkiem państwowym w postaci składek ZUS w odniesieniu do przedsiębiorców. Na tej podstawie pokazuje Pan w swoim artykule lub wylicza różne opcje i scenariusze. Nie jestem żadnym „dokładnym wyliczeniowcem” tylko prowadzę działalność gospodarczą i wiem jakie składki są obowiązkowe a jakie dobrowolne. Składki na ubezpieczenie zdrowotne nie płacę (bo nie wierzę w zasiłek) natomiast:

    1. Składka w kwocie 254,55 zł na ZUS – UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE – odprowadzane do ZUS-su nie NFZ, dobrowolną jest składka tzw. chorobowa,
    2.Składka w kwocie 51,83 zł na ZUS SKŁADKA FP I FGŚP
    3. Składka w kwocie 617,55 na ZUS – UBEZPIECZENIE SPOŁECZNE

    są składkami obowiązkowymi, przelewanymi na konta ZUS i ich łączna kwota na dzień dzisiejszy wynosi 923,93 zł (kwota 940 zł była podawana z pamięci) a nie jka Pan pisze ok. 700 zł. Zwolnienie z opłacania składki nr 2 i 3 jest możliwe wtedy, kiedy dochody przedsiębiorcy pochodzą również z tytułu np. stosunku pracy i wtedy te składki odprowadza pracodawca (co nie zmienia zasadniczo postaci rzeczy, ponieważ gdyby pracodawca nie ponosił tego kosztu to może przynajmniej połowa mogłaby trafiać do pracobiorcy). Tak czy inaczej przedsiębiorca (pośrednio czy bezpośrednio) zasila ZUS kwotą 923 zł co miesiąc i nie ma wpływu na to co ZUS z tymi pieniędzmi zrobi (jak zasili np. NFZ to co to zmienia z punktu widzenia przedsiębiorcy).
    Jeżeli ma Pan inną wiedzę na temat obowiązkowych składek to proszę się nią podzielić ale z podaniem podstawy prawnej. Chętnie skorzystam ja i pewnie wielu innych płacących haracz za bezdurno.
    pozdrawiam

  59. @Joanna
    Zasadniczo jest tak jak Pani pisze – ustawowo jest okreslone minimum skłądki, ale można płacić więcej (do maksimum też ustawowo określonego). Stwierdzenia na zasadzie, że każdy uzyskuje ile płaci miałoby sens gdybyśmy wierzyli, że uzyskamy tyle ile wpłacimy, ale niestety system się rozsypuje i pieniądze płacone na ZUS trzeba traktować jak podatek – innymi słowy nic już z nich nie uzyskamy.

    @Dz.Go.

    Myślę, że sam Pan sobie odpowiedział i na podstawie Pana wypowiedzi (poza małą korektą – pisze Pan, że nie płaci Pan ubezpieczneia zdrowotengo, a miał Pan zapewne na myśli chorobowe pisząc, że w zasiłek Pan nie wierzy).
    Prosze popatrzyć an wymieniony przez siebie punkt 1. w kwocie 254,55 ubezpieczenie zdrowotne. Wbrew tem co Pan pisze nie jest to składka na ZUS tylko na NFZ. Wpłaca się na konto ZUS a on je przekazuje dalej do NFZ jako pośrednik. Na podstawie tej składki ma Pan prawo do korzystania z publicznej służby zdrowia. W tym wpisie piszemy o emeryturach i ograniczam się do skłądek na ZUS.

  60. Znalazłem bardzo ciekawy artykuł odnośnie właśnie Zusu i dlaczego jest on ciągle podwyższany przedsiębiorcom”
    „………….”Wynagrodzenia pracowników służb mundurowych jak również wynagrodzenia sędziów i prokuratorów nie są objęte obowiązkiem odprowadzania składek ZUS. Emerytury są im jednak wypłacane. I to w wysokościach nieosiągalnych dla innych. Marnym pocieszeniem jest fakt, iż emerytury te nie są wypłacane przez ZUS, a przez odpowiednie ministerstwa. Patrząc na całość systemu finansów publicznych, nie ma bowiem znaczenia czy rząd dofinansuje ZUS czy też dofinansuje dane ministerstwo.

    A jakie są to koszty w skali całego budżetu? Na wypłatę emerytur dla funkcjonariuszy, MSW przeznacza 6 mld zł rocznie. Emerytury dla wojskowych to wydatek rzędu 5,7 mld zł rocznie. Na emerytury sędziów i prokuratorów przeznacza się rocznie 1,1 mld zł. Łącznie, na emerytury dla uprzywilejowanych grup, budżet państwa przeznacza 37 mld zł rocznie, czyli niemal tyle ile wynosi deficyt budżetowy Polski. Wydatek rzędu 37 mld zł oznacza, że każdy obywatel RP (wliczając noworodki i emerytów) dokłada 1000 zł do przywilejów emerytalnych przysługujących nielicznym. Biorąc pod uwagę fakt, że dzieci i emeryci nie pracują, a przywileje finansowane są jedynie przez ludzi pracujących, to kwotę 1000 zł należałoby pomnożyć przez dwa.

    Przypomnijmy że przychody ZUS od tych grup zawodowych są zerowe. Dla porównania, indywidualny przedsiębiorca w Polsce płaci prawie 1000 zł składek ZUS, niezależnie od tego czy osiągnął jakikolwiek dochód.

    Warto również przypomnieć, iż średnia emerytura żołnierza wynosi 2,7 tys. zł, emerytura policjanta to 2,9 tys. zł a emerytura sędziego to 6,5 tys. zł. Przedsiębiorca opłacający każdego miesiąca 1000 zł składek ZUS, dostanie kilkaset zł emerytury.

    Nie bez znaczenia jest fakt, iż szeregowy pracownik na etacie czy indywidualny przedsiębiorca musi osiągnąć wymagany wiek emerytalny, podczas gdy policjanci, strażacy i żołnierze przechodzą na emeryturę już po 15 latach, górnicy po 25 latach, a sędziowie mają możliwość skorzystania z emerytur pomostowych po przepracowaniu 25-30 lat.

    Jeden ruch w postaci likwidacji przywilejów emerytalnych odciążyłby zatem budżet na kwotę 37 mld złotych, likwidując deficyt budżetowy i konieczność permanentnego dotowania Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Posunięcie takie zlikwidowało by jednocześnie ciągłą presję na podwyższanie składek ZUS i wreszcie mogło by zapewnić rodzimemu biznesowi stabilność funkcjonowania. Zamiast tego jednak, serwuje nam się medialny pokaz walki o sprawy drugorzędne, walki o to, jakiego pudru użyć w tym sezonie.”
    źródło : http://zus.pox.pl/zus/przywileje-emerytalne-ile-to-nas-kosztuje.htm
    W 100 % popieram .Bez radykalnego ograniczenia przywilejów nie ma szans na zbilansowanie systemu. Jeśli przywileje zostaną to my przedsiębiorcy będziemy musieli je w największym stopniu finansować”

  61. Czytam komentarze i nie rozumiem? czy nikt nie widzi, że naprawianie chorego systemu jest za przeproszeniem leczeniem syfa pudrem,
    wszystkie pomysły są odwlekaniem w czasie i tak „niemożliwego”,
    gdzie po bismarkowski system się sprawdza?, czas na inne myślenie,
    czas na grubą krechę i nowe myślenie. Nie kombinujmy jak naprawić
    nienaprawialne, przyjmijmy dzień i godzinę zero od której nie będzie
    nowych ZUS- owskich emerytur, populacja emerytów żyjących skończy się w ciągu około 15 lat i tym Państwo musi zapewnić wypłaty do śmierci, pozostali dostają zwrot zgromadzonych środków i robią z tym co chcą, lokaty , fundusze, i inne nowe pomysły dobrowolne i według własnego uznania, bez ingerencji Państwa, z prostymi i czytelnymi przepisami podatkowymi,minimalną administracją, likwidacją wszelkich przerostów służb, samorządów, koncesji itd.
    Tylko nowe spojrzenie na rolę władzy i Państwa , likwidacja większości przepisów i przywilejów, powrót do wolności obywatelskich, likwidacja pustych pieniędzy(banki, akcje na akcje,niszczącej globalizacji itd.) przywróci równowagę gospodarczą.
    Przestańmy wierzyć, że inni, oni, rząd, władza wiedzą lepiej.
    Nie pozwalajmy na dzielenie naszych wypracowanych dochodów innym. To się nie sprawdziło przez dziesięciolecia i nie sprawdzi.
    Chętnych do dzielenia wyników cudzej pracy jest niestety coraz
    więcej.

  62. Do „parkera”:
    Ten Twój ostatni komentarz do mojej wypowiedzi i argumentacja, jest tyle samo warta co argumentacja klasycznych komuchów, którzy uważają ,że im się należy , bo coś tam. Przedsiębiorcom też się należy bo to sól ziemi i coś tam.. Przy okazji, znam przedsiębiorców ,którzy nawet papier toaletowy do własnych ubikacji kupują „na firmę”. Chcecie utrzymać wyjątki i przywileje. To jest dopiero lewicowe.
    Może powiemy odwrotnie. Nie prowadź jakiejś kulejącej firemki, zostań managerem, certyfikowanym urzędnikiem, wysoko kwalifikowanym specjalistą ,artystą itd.Spraw ,by płacono ci za twoją wiedzę , talent i kompetencje. Tak czy owak, chodzi o to ,aby Państwo łupiło KAŻDEGO obywatela w możliwie MAŁYM, ja dodaję ,w RÓWNYM STOPNIU bez wyjątków i przywilejów. Minimum potrzeb zabezpieczonych przez Państwo dla każdego, reszta powinna zależeć od nas samych.

  63. specjalista
    „Przy okazji, znam przedsiębiorców ,którzy nawet papier toaletowy do własnych ubikacji kupują „na firmę”. Chcecie utrzymać wyjątki i przywileje. To jest dopiero lewicowe.” Nie wiem czy pan to pisze poważnie czy droczy się pan z nami i pana komentarz to żart? Rolka papieru toaletowego kosztuje jakieś 70-80 groszy ! Podawanie tego jako dowodu uprzywilejowania przedsiębiorców powinno być podawane jako przykład do jakiego stopnia my przedsiębiorcy jesteśmy poddawani nagonce. Za bardzo odpuściliśmy w walce o nasze prawa i takie są efekty. Każdy jest zajęty tylko własna firmą i nie ma czasu na nic innego. Na szczęście to się zmienia i zaczynamy walczyć o nasze prawa . W krótkim czasie poparło nas już prawie 1.000 osób. .http://www.facebook.com/STOPZUS

  64. Secjalista
    Kolejny przykład niewiedzy „.Jeśli przedsiębiorca zatrudnia i inwestuje to ma ulgi np jeździ osławionym samochodem z kratką.” Zlikwidowano możliwość odliczania Vat od paliwa oraz zredukowano możliwość odliczenia VAT od zakupu samochodu.

  65. Przyznaję się do niewiedzy. Logicznym wydawało się ,że system płacenia na ZUS będzie ujednolicony i dobrze, ale państwo będzie nadal wspierać przedsiębiorców systemem ulg. W tej sytuacji widzę, że próbują osiągnąć maksimum składek ZUS i minimum ulg. Tak to jest ,jak się na lekcji matematyki rzucało kamieniami w szkołę. Nie da się osiągnąć dwóch ekstremów funkcji , w praktyce może to oznaczać rzeczywiście problemy nie tylko firm ,ale całego państwa( podobnie nie da się minimalizować składek i maksymalizować ulg jednocześnie) . Zastanowię się nad poparciem Was. W tej sytuacji trzeba jednak także zastanowić się nad rolnikami bo im uprawy wymarzły..
    Generalnie jeszcze raz podkreślam konieczność równego traktowania obywatela pod względem obowiązków i nie ma to nic wspólnego z lewicowością . Przykład z papierem toaletowym (z życia wzięty) miał służyć pokazaniu ,do jakich absurdów i śmiesznych kombinacji prowadzą dzisiejsze ulgi, które niestety mają charakter uznaniowych przywilejów. Postuluję brak wyjątków i przywilejów dla kogokolwiek, optymalizację wydatków państwa przy danych dochodach( stabilny system podatku liniowego),lub zmniejszanie obciążeń podatkowych przy danych, założonych niewysokich wydatkach.
    Jesli Panowie wystąpicie o jakies kompleksowe rozwiązania ,jest szansa ,ze tu i teraz z tym rządem da się coś zrobić( opozycja jest kompletnie niekompetentna) .Kolejne jednostkowe strajki poszczególnych grup powodują,że robi się sztuczny podział między nami obywatelami- wy,my oni.Może spróbuję z grubsza coś napisać dla przykładu,ale to będzie tylko tekst typu jak Jaś ze Wsi widzi wielkie reformy.

  66. Przykład podejścia systemowego .
    –Wariant 1 rozwiązania systemowego z podsystemami- dedykowanymi programami.Zakładam maksymalizację( optymalizację) wydatków państwa, przy danych dochodach(podatkach).
    Jednolity długofalowy system liniowego pobierania niższych niż teraz podatków ,w tym podatków na ubezpieczenia zdrowotne i społeczne. Bez wyjątków ,ulg, odliczeń , KRUS srus, itp. Zero pomniejszania należnego podatku. Zero jakichkolwiek przywilejów i wyjątków, kratek, odliczeń itp.
    Do takiego systemu podatkowego buduje się podsystemy- programy wsparcia państwa i jasno określone reguły komu, ile, kiedy, w jakim celu, ile razy. Np ‘Program Wsparcia dla Przedsiębiorców’ w przypadku zagrożenia bankructwem i / lub w przypadku udokumentowanych planowanych lub realizowanych inwestycji. ‘Program Wsparcia dla Bezrobotnych’, ‘Program Wsparcia Rolnicy’( wsparcie w przypadku klęsk),’Program Wsparcia Edukacja’( dla młodych i starszych, dokształcanie, zmiana zawodu itp, dotacje dla uczelni ).
    System Emerytalny ma dwa filary – podstawowy bez przywilejów i wyjątków z minimalnymi kwotą i wiekiem emerytalnym oraz dobrowolny. Program wsparcia ‘Choroba’ jako podsystem do podstawowego systemu emerytalnego, daje wsparcie dla osób ,które nie dotrą do wieku emerytalnego z powodów zdrowotnych i nie są w stanie podjąć innej pracy np. nauczyciel ,który stracił realnie głos( nie jak teraz, czuje się świetnie, ale a priori było założone ,że może stracić głos itp i należy mu się przywilej wcześniejszej emerytury.)
    System rent jest niezależny od systemu emerytalnego nie obejmuje chorób, dotyczy wyłącznie wypadków, śmierci itp.
    Maksymalnie możliwe jest utworzenie 5-6 strategicznych dla państwa i życia obywateli programów wsparcia -podsystemów systemu podatkowego i jednego programu – podsystemu ‘Choroba’ do systemu emerytalnego. Zasady programów są opublikowane, finansowanie pochodzi z UE i podatków. System programów wsparcia zarządzany jest w jednym miejscu przez certyfikowanych ,apolitycznych urzędników. Lista programów została zaakceptowana i wybrana z kilku propozycji(list) przez obywateli w wyborach do sejmu( senat nie istnieje) lub w referendum. Zaproponowany i zaakceptowany w wyborach jest procent finansowania każdego programu, z globalnej puli przeznaczonej na wszystkie programy. Po wyborach, nikt nie ma prawa tego podważać do następnych wyborów, gdzie dopiero lista może być zmodyfikowana. Nie ma już miejsca na interpretacje i uznaniowość . Jest tylko realizacja. W sejmie i rządzie dopracowuje się ustawy i przepisy do wybranej listy . Sejm pracuje normalnie także nad innymi regulacjami.
    — Wariant 2
    Niewiele należy się obywatelom od państwa. Wszystko zależy od nas.
    Podatek kwotowy( np. od minimalnego dochodu-płacy, lub od średniej płacy dla zarabiających średnią i powyżej średniej . Taki sam dla wszystkich w dwóch grupach pracujących. Przy danym założonym poziomie wydatków państwa ,optymalizuje się podatki(dochody). Ewentualnie istnieje kontrola dochodów i bogaci ( jasno określona definicja np. milionerzy)są zobligowani konstytucyjnie do wpłacenia określonej rozsądnej kwoty na wybraną fundację.
    To jest tylko wycinek systemowego podejścia .Pełno tu błędów ,niezweryfikowanych postulatów, chodzi o zasadę. Można próbować zbudować system i podsystemy dla innych aspektów działania państwa, pamiętając jedynie o zasadzie jednego ekstremum . Aby to wdrożyć jest potrzebna jedna partia ponad istniejącymi podziałami partyjnymi ,po prostu partia ludzi dobrej woli , oraz zmiana konstytucji. Nie wspomnę o ciężkiej pracy ekspertów i urzędników nad przygotowaniem szczegółów. Komu będzie się chciało i opłacało?

  67. Generalnie się z panem zgadzam bardzo słuszne postulaty. Likwidacja przywilejów będzie piekielnie trudna . Najprostszy przykład to zamrożenie podwyżek dla sędziów i prokuratorów . Sędziwe masowo pozywają Skarb Państwa do sądu . Efekt jest wiadomy bo sędziowie wygrywają . To że rozpatrują oni wnioski we własnej sprawie nikogo nie obchodzi. Pisał pan ” Przykład z papierem toaletowym (z życia wzięty) miał służyć pokazaniu ,do jakich absurdów i śmiesznych kombinacji prowadzą dzisiejsze ulgi, które niestety mają charakter uznaniowych przywilejów.” Problem w tym że to nie jest ulga:) Kupno papieru toaletowego na firmę a potem użytkowanie go w domu to zwykłe oszustwo. Taki sam „przywilej” mają wszyscy pracownicy budżetówki. Przecież oni te mogą wynieść z pracy różne rzeczy i używać w domu. To nie jest żaden przywilej tylko zwykłe oszustwo.Dzisiaj liczba nas popierających przekroczy 1000. Chcemy wkrótce „pobić ” olbrzymi związek zawodowy Solidarność którym ma 2500 . Zgadzam się że opozycja to dno jeśli chodzi o merytoryczne propozycje. Nawet Palikot jest dziwnie podejrzany odkąd brata się z Ikonowiczem .Na początek chcemy zablokować tą planowaną niekorzystną zmianę a docelowo walczyć o lepsze warunki rozwoju dla MIŚ. Chcemy pokazać ludziom że rozwój przedsiębiorstw to nie tylko wzrost dobrobytu właściciela i jego rodziny ale ogólnie ma to pozytywny wpływ na cały kraj.

  68. @specjalista
    Ma Pan wiele ciekawych pomysłów jednak chciałbym zwrócić Panu uwagę na pewnw kalki myslowe, które pokażą jak zniekształcone jest myślenie o przedsiębiorcach. Na ten przykład pisze pan o „samochodach z kratką” pośród przywilejów przedsiębiorców. Prosze zwrócić uwagę, że „samochód z kratką” nie jest przywilejem tylko powstał jako próba radzenia sobie z NIEKORZYSTNYM dla przedsiębiorców WYJĄTKIEM w ustawie o VAT. Otórz VAT można odliczać od (prawie) wszystkiego, ale od samochodów osobowych niewiedzieć czemu nie. I tak powstają samochody z kratką by ten niekorzystny wyjątek obejść.
    Podobnie papier toaletowy jeśli służy działaniom w firmie powinien być odliczany od przychodu jako koszt i to nie jest żaden przywilej.
    Trzeba odróżnić faktyczne przywileje (których przedsiębiorcy nie mają wiele) takie jak wcześniejsze emerytury, urlopy zdrowotne etc. od łamania prawa (papier toaletowy na firmę używany w domu). To tak jakby powiedzieć, że pracownik ma przywilej bo może z pracy wynosić długopisy. To nie przywilej – to złodziejstwo.

  69. Jednym z argumentów przeciwko podwyżce Zusu jaki podawaliśmy był ten zaprezentowany poniżej:
    „Składki jakie płaci przedsiębiorca z nawiązką pokrywają koszt przyszłej emerytury bowiem ponad 96 % przedsiębiorców przechodzi na emeryturę w ustawowym wieku lub później. Nie mają oni też w przeciwieństwie do innych grup zawodowych (rolników, mundurowych ,górników, pracowników sfery budżetowej) licznych przywilejów , które kosztują budżet państwa kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie.Zatem to że przedsiębiorca płaci niższą składkę nie powoduje strat dla budżetu państwa i nie może być traktowany jako przywilej opłacany kosztem innych obywateli.” Ponieważ pojawiły się prośby o podanie jakiś konkretnych danych które to potwierdzą to i one: Z badań Centralnego Instytutu Ochrony Pracy, opartych na danych ZUS, wynika, że najkrócej obciążają ZUS (oprócz duchownych) osoby prowadzące działalność gospodarczą gdyż pobierają świadczenia średnio– 15,7 roku. Przedsiębiorcy pracują zatem najdłużej ze wszystkich grup zawodowych.Powoduje to że mają krótki okres pobierania bardzo niskiej emerytury .

  70. Każdy wydatek, który jest niezbędny do prowadzenia działalności gospodarczej przedsiębiorca może odpisać od podatku.W koszty można wrzucić wiele,chocby omawiany papier toaletowy ,co jak wiem nie jest wielką zbrodnią.Pojęcie przywilej ma szeroką definicję i wszystko in plus dla podatkanika, co odbiega od jednego ,ustalonego algorytmu pobierania haraczu przez państwo, ma charakter wyjątku i przywileju.Nie ważne ,że ktos ma wieksze lub mniejsze przywileje, bardzie lub mniej zasłużone, bezczelne itp. Tyle żelazna logika systemowego spostrzegania zależności.panom sie nie dziwię,że walczycie o swoje ,bo sieć wyjątków jest na tyle dużo ,że warto próbowć.
    Historia jednak wskazuje ,ze gdy Rzeczpospolita ma postaw sukna, z którego każdy próbuje sobie coś wykroić, źle sie skończyła.
    No tak, zawsze mozna wyemigrować.

  71. „Każdy wydatek, który jest niezbędny do prowadzenia działalności gospodarczej przedsiębiorca może odpisać od podatku.”Błąd nie od podatku .To żaden przywilej że przedsiębiorca który poniesie jakiś wydatek może go zaliczyć w koszty uzyskania przychodu. To nie jest przywilej tylko rzecz tak oczywista jak to że pracownik dostaje pensję za swoją pracę. Kolejny błąd w myśleniu „Nie ważne ,że ktoś ma większe lub mniejsze przywileje,…” Absolutnie to jest istotą problemu . Pan uważa że przedsiębiorcy mają takie same przywileje jak inni podając jednocześnie(bez obrazy) żałosny przykład kradzieży( nie przywileju) papieru toaletowego . Radzę przeczytać tekst ” Gazeta przypomina, że dziesięć lat czekaliśmy na ograniczenia przywilejów emerytalnych kosztujących nas łącznie 20 mld zł – na jednego podatnika przypadało 2 tys. zł. „Rzeczpospolita” podała kilka dni temu, że do jednego emeryta pobierającego świadczenia z ZUS dopłacamy 7 tys. zł rocznie, z KRUS – 8,5 tys. zł, do emeryta służb mundurowych 31,3 tys. zł, a prokuratora lub sędziego w stanie spoczynku aż 103,4 tys. zł! „źródło http://www.hotmoney.pl/artykul/kraj-do-prokuratora-na-emeryturze-doplacamy-az-103-4-tys-zl-11479 Przypomnę tylko że sędziwe i prokuratorzy oraz służby mundurowe mają opłacone składki z budżetu. My przedsiębiorcy nie chcemy wielkich przywilejów i ich nie mamy . Żądamy i o to walczymy żeby przestano nas traktować jak dojne krowy których kosztem finansuje się nieuprawnione gigantyczne przywileje innych grup społecznych !

  72. @specjalista
    Ja się z Panem w pełni zgadzam, że wyjątków powinno być jak najmniej, a najlepiej wogóle. Ale jak Pan nazwie wyjątek od zasady niekorzystny dla podarnika?
    O takich właśnie WYJĄTKACH tu piszemy i tych WYJĄTKÓW chcielibyśmy się pozbyć. Tu nie chodzi o załatwianie przywilejów dla siebie tylko własnie ujednolicanie systemu przez likwidację tych niekorzystnych wyjątków. Tylko niestety przepranie mózgu nawet inteligentym ludziom doprowadizło do tego, że walka z niekorzystymi wyjatkami jest okreslana jako walaka o przywileje. W przypadku VAT na auta z kratką nei chodzi o wywalczenie przywileju tylko właśnie likwidację represji.

  73. Zgadam się z Przedsiębiorczy( stop podwyżce Zus dla przedsiębiorców).
    Tak tylko dodam, że jak jedni są uprzywilejowani, to znaczy, że inni tracą. Prosta zasada równowagi w przyrodzie. Nic nie ma za darmo – żeby jeden dostał więcej, inny dostanie mniej. Jeżeli jeden idzie na emerturę wcześniej, to drugi będszie musiał pracować dłużej. A jak tak dalej to wszystko będzie działało, to niedlugo każdy dostanie figę z makiem.

    Poza tym, ja również nie rozumiem dlaczego przedsiębiorcy są traktowani jak skarbonka, do której rząd sięga, kiedy mu pasuje. A po niektórych komentarzach (nie tylko tutaj) mam wrażenie, że jakiś % społeczeństwa widzi w nas wroga publicznego numer jeden. Jakbyśmy byli wcielonym złem.

    Ja od jakiegoś czasu dokładnie śledzę co się dzieje, co się mówi, jakie są fakty. I ręcę opadają.

    Czy wiecie, że OFE pobrały w 2012 roku od przyszłych emerytów ponad 1,3 mld zł opłat? Od początku działalności aż 16 mld zł.! Czy wyobrażacie to sobie – jakie to są pieniądze.
    Podaję źródło artykułu, żeby nie wyglądało, że podaję jakieś liczby bez pokrycia.
    http://www.pawelkurnik.pl/finanse/ofe-zarabiaja-miliony-na-emerytach

  74. I tak gówno zrobimy…. to zmierza do tego zeby kazdy zbanktrutował i pracował w obozach jakimi sa gęsto wyrastające galerie. Nowoczesne niewolnictwo i tyle…..

css.php