Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

16.03.2012
piątek

Prawa nabyte

16 marca 2012, piątek,

Są tematy rozbudzające namiętności choć wcale nie są takie istotne. Są też tematy, o których cichutko, ale są za to niezwykle istotne. Dziś o kwestii z tej drugiej grupy – mowa o prawach nabytych. W państwie prawa zasadą jest, że jeśli ktoś jakieś prawo posiada to nie można mu go odebrać, chyba że następują specjalne okoliczności. Jest to jedna z podstawowych zasad chroniąca nas przed tyranią i uznaniowością władzy. Jest też druga, ciemniejsza strona tego medalu.

Pierwszy z cieni to fakt, że nadane prawo może z czasem sprawić znaczne problemy, a nieskłonny do współpracy jego właściciel być jak drzazga pod paznokciem. Tu oczywiście można przytoczyć serię przykładów kiedy jeden uparty właściciel ziemski latami może blokować budowę drogi, lotniska, wyciągu czy innego obiektu ogólnie bardzo pożytecznego. Racjonalnym rozwiązaniem mógłby być wykup tego prawa, ale tu nietrudno napotkać nieracjonalną postawę właściciela. Czasem sprawę da się załatwić po prostu omijając delikwenta lub budując rondo wokół jego budynku. Innym rozwiązaniem jest prawo wywłaszczeniowe pozwalające prawa nabyte jednak odebrać. Dzięki niemu mamy autostrady, ale także wyłom w zabezpieczeniu nas przed państwem. Jak na razie autostrady są istotniejsze tym niemniej tej branży prawa warto przyglądać się ze szczególną ostrożnością.

Innym problemem jest fakt, że władza nie może zbyt łatwo uznaniowo praw nabytych odebrać, ale może równie uznaniowo je nadawać. Agent Tomek, prokurator Przybył na pokaźnych emeryturach to tylko czubek góry lodowej. Wszelkie przywileje emerytalne, zwolnienia podatkowe etc. To spore obciążenie dla naszych kieszeni sprzedane niegdyś jako kiełbasa wyborcza. Abstrahując od tego jak niesprawiedliwe to jest spytajmy co się stanie jeśli wydarzy się ekstremalne. Co będzie jeśli ludzie będą mieli prawa, ale nie będzie możliwości tych praw realizować? Oczywiście każdy sąd nakaże wypełnić wszelkie przywileje. Tylko co z tego jeśli nie ma z czego?

Wbrew pozorom nie jest to sytuacja rzadka. Na bieżąco możemy obserwować przykład Grecji. Aby uświadomić jak to wyglądało w naszym kraju wymieńmy tylko kilka dużych przypadków odebrania praw:
– 1948 – reforma rolna i odebranie własności ziemi włościanom
– 1991 – Polska bankrutuje w zakresie zadłużenia zagranicznego (redukcja 50% podobna do Greckiej)
– 1939-2012 – odmowa wykupu obligacji II RP

Prawa nabyte są chronione w państwie prawa. Rewolucje, wojny, autorytarne rządy tę ochronę często znoszą. Pozostaje pytanie o możliwość dochodzenia swoich praw kiedy już cywilizowane warunki wrócą do kraju. Mieliśmy dyskusję o majątkach Polaków wyznania mojżeszowego pozostawionych podczas drugiej wojny światowej, istnieje w tle dyskusja o przedwojennych obligacjach, co jakiś czas pojawia się kolejne oświadczenie Centrum Wypędzonych dotyczących majątków w zachodniej Polsce, a także świeższe przypadki ludzi wyproszonych z kraju w latach 70tych (choćby słynna sprawa w Nartach). Patrząc logicznie wszystkich tych ludzi można i trzeba zrozumieć. Kiedyś coś posiadali, ale im to bezprawnie zabrano. Poczucie krzywdy musi być duże. Z drugiej strony musi gdzieś być punkt przedawnienia (odpowiednik zasiedzenia) kiedy to rekompensata powinna mieć wymiar bardziej symboliczny niż realny. Trudno sobie bowiem dziś wyobrazić zwrot Indianom należnej im ziemi odebranej przez osadników w USA. Zresztą regres do nieskończoności doprowadziłby do oddania całości Europy w ręce Basków, najprawdopodobniej ostatnich potomków ludów, którzy przybyli tu przed indoeuropejczykami. Czasem respektowanie praw nabytych doprowadziłoby do zniszczenia ładu społecznego.

Są to kwestie domagające się bardzo pilnej odpowiedzi. Czekające nas zmiany demograficzne doprowadzą do sytuacji kiedy prawa nabyte jeśli miałyby być respektowane doprowadzą do zniszczenia społeczeństwa jakie znamy. Utrzymanie świadczeń emerytalnych doprowadziłoby obciążenia pracujących składkami przekraczającymi dochody. To oczywiście doprowadziłoby do przejścia gospodarki w całości w szarą strefę i załamania struktur państwowych. Jak zatem w sposób zorganizowany praw nabytych pozbawiać, tak jednak by nie doprowadzić do dyktatury? Oto zasadnicze pytanie na najbliższe lata.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 35

Dodaj komentarz »
  1. nie bede wklejal calosci swoich uwag. link:
    http://www.marcinduszynski.com/2011/04/zawlaszczone-mienie-%E2%80%93-kiedy-koniec-roszczen/

    kluczowa kwestia: czy odzyskujacy wlaczaja sie do produktywnosci kraju, czy tylko sprzedaja „odzyskane” i znikaja (moze to stanowic czesc odpowiedzi na to czy zgadzac sie na odzyskiwanie czy nie)

  2. Premier planuje drastyczne podniesienie składki ZUS dla przedsiębiorców. Mamy zamiar walczyć nie tylko o zaniechanie prac nad podwyżką ZUSu ale również o stworzenie uczciwych warunków prowadzenia działalności gosp. w Polsce.
    http://www.facebook.com/STOPZUS
    My przedsiebiorcy nie mam żadnych prawa nabytych. Jak zaczynałem działalność mówiono mi będziesz pracował tyle i tyle a podatki są takie i takie. Nagle podwyższono mi wiek emerytalny , podwyżka podatków to codzienność a teraz nasz premier ma zamiar dobić mnie całkiem podwyższając ZUS i uzależniając go od fikcyjnego dochodu!

  3. Przedsiębiorczy
    16 marca o godz. 17:41

    Brawo Przdsiebiorczy. Tak jest czas najwyzszy sie zjednoczyc i zaczac walke o stworzenie uczciwych warunków prowadzenia działalności gosp. w Polsce.

    Ale badzmi realistami. Polscy przedsiebiorcy sa tylko stadem baranow i zadnym partnerem dla rezimu. Dyktator Donek Tusk, historyk, bez jakiegokolwiek doswiadczenia zawodowego poza partyjniactwem, ktory nie prowadzil nawet kiosku Ruchu, wymanewruje was i wycwaniakuje. Bo wy przedsiebiorcy jestscie tylko baranami. Nie stac was nawet na pomysl by wynajac ekpsertyze i opracowac plan, warunki dla rozwoju polskiego biznesu. Nawet takich pomyslow nie macie.

    Widac to w twym komentarzu. Brak wizji i elementarnego zrozumienia sytuacji kraju sa widoczne. Nie chcecie palcic skladek Zus. Zaluzmy ze wam sie to uda. Wtedy 8 mln armia polskich emerytow bedzie miala mniejsze emerytury albo wcale. Znikna wiec z rynku konsumenckiego i wy barany przedsiebiorcy bedziecie bankrutowac w tepie dotad nie spotykanym. Po drugie wy sami eventualnie przejdziecie na emerytury i bedziedzie polegac na skladkach mlodszego pokolenia i wtedy bedziecie chcieli by biznesy placily skladki Zus.

    Ale oczywiscie o lepsze warunki dla rozwoju polskiego biznesu nalezy walczyc. Nalezy to najpierw zdefiniowac. A od Zus uwolnicie sie czesciowo gdy warunki do rozwoju biznesu sie poprawia co spowoduje zmniejszenie bezrobocia. Im wiecej osob bedzie placic skladki Zus tym lepiej.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Są to kwestie domagające się bardzo pilnej odpowiedzi.”
    Odpowiedz jest w gestii tych, ktorzy maja cos do zyskania: spadkobiercow i politykow.
    Poniewazlatwa kasa po dziadkach to kasek nie do pogardzenia, interesantoqw nie zabraknie. Politycy, tez cos z tego uszczypna (lobby chojnie wynagrodzi z latwego zarobku).
    Spoleczenstwo nie ma czasu na codzielne pilnowanie na co ida podatki ZUS-y itp. A pojda na „zadoscuczynienia” i „wyrazy wdziecznosci” dla „prawodawcow”.

  6. axiom1
    Kompletnie nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Nie jesteśmy za ty żeby nikt nie płacił Zusu tylko żeby go nam nie uzależniać od dochodu bo to patologia i nie podwyższali. W tej chwili jest tak że my przedsiebiorcy musimy finansować kosztujące kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie przywileje np. mundurowych , górników, rolników itp. Dlatego wciąż podwyższa się nam podatki .Nie radziłbym deprecjonować naszego ruchu . Z każdym dniem rośniemy w siłę i zaczynają nas dostrzegać . Po 3 dniach działalności skupiamy na facebooku ponad 350 osób a wczoraj :Zostaliśmy docenieni. Nasz artykuł zamieszczono na salonie24 i zaproponowano zostanie redaktorem w Moje
    Lubczasopismo Przedsiębiorczość jako Redaktor! Zapraszamy do pisania pod naszym blogiem .
    http://lubczasopismo.salon24.pl/przedsiebiorczosc/post/400049,stop-podwyzce-zus-dla-przedsiebiorcow-nasze-argumenty-przecwko
    Odnośnie programu pana wiedza jest bardzo mała w tym zakresie proszę zajrzeć chociażby na stronę http://www.facebook.com/zwiazekprzedsiebiorcow To wiązek Gwiazdowskiego tam ma pan konkretne rozwiązania .

  7. @tsubaki: smutne jest ze i z tej sprawy wyrasta (kolejne) lobby, tworzac kolejna pasozytnicza pseudo-elyte, nastawiona na zdobywanie bez skrupulow i generujace duze zyski dzieki rozchwianiu wspolczesnej struktury wlasnosci.

  8. @axiom1
    Nie rozumiem dlaczego upiera się Pan przy obrażaniu całej grupsy spolecznej, która wykazuje się akurat sporą roztropnością. Organizacje przedsiębiorców są aktywne i tworzą różne ekspertyzy.
    Sam jednak nie wykazuje się Pan zbyt głęboką znajomością materii o której się wypowiada. Emerytury to transfery – obniżenie emerytur spowoduje zmineijszenie sily nabywczej emerytów, ale rowneż zwiększenie siły nabywczej tych, ktorym pieniądze są zabierane by emerytury wypłacić. Per saldo zmniejszenie emerytur nie ma negatywnego wplywu na gospodarkę (choć może negatywnie wpłynąć na pewne branże – jednocześnie poprawiając sytuację innych). Proszę bynajmniej nie odbierać moich slów jako nawolywanie do obnizania emerytur – wytykam tylko brak wiedzy ekonomicznej. Łatwość w nazywaniu innych baranami przynajmniej w teorii powinno być związane z wysokim poziomem kompetencji.

  9. Pnie Kasporwicz niech pan nie wytyka mi brak wiedzy ekonomicznej bo to tylko panska halucynacja. Wasza wiedza liberalow uksztaltowanych w USA doporwadzila do kryzysu swiatowego. Ten kryzys to panska cenzurka i swiadectwo wiedzy ekonomicznej.

    „obniżenie emerytur spowoduje zminiejszenie sily nabywczej emerytów, ale rowneż zwiększenie siły nabywczej tych, ktorym pieniądze są zabierane by emerytury wypłacić”

    Brak logiki jest tu widoczny. Bo nalezlo by powyzsze zdanie rozumiec ze przedsiebiorcy beda tak wspanialomyslni i zaoszczedzone skaldki zus przeznacza na podwyzki palc dla pracownikow. Skad tak nierealistyczny pomysl?

    Kaspowicz daje do zrozumienia ze konsumpcja jdnostki jest nieograniczona. Rozwazmy przypadek ekstramalny, zabrac cala emeryture emerytowi i dac ja pracownikowi. Wedlug Kasporwicza skonsumuje on wiecej, za dwie osoby. Zje wiecej niz mozna zjesc !!!

    Kazdym groszem ktory przedsiebiorca zaoszczedzi wypcha swa kieszen. Zachlannosc polskiego przedsiebiorcy bije swiatowe rekordy. Zawstydza szkotow i zydow a nawet KK !

    Oczywiscie Przedsiębiorczy ma racje ze przywileje emerytalne trzeba zlikwidowac. Pozostane jednak sceptykiem. Juz przez 22 lata przedsiebiorcy nie potrafili sie nawet zorganizowac. Ale za swe niepowodzenia domagaja sie dalszego ogranicznia praw pracownickow. Bo po prostu to stado baranow nie ma innych pomyslow.

  10. Przedsiębiorczy
    18 marca o godz. 11:18

    Nie rozumiem.

    Skladke zus placi pracownik, jest to procent of placy brutto pracownika.
    Skladke zus placi rowniez pracodawca. To rowniez jest procent of placy brutto pracownika.

    Skad tu stwierdzenie ze zus pracodawca placi od dochodu ???

  11. Zus ma pracodawca płacić od dochodu jaki przyniesie jego firma takie są plany premiera Tuska a dokładnie zastanawia się czy tego nie wprowadzić . Już parę razy próbowano to wprowadzić ale po ostrych protestach przedsiebiorców a może po przekonujących argumentach zrezygnowano z tego.

  12. @Tomasz Kasprowicz
    Twierdzenie, że komunistyczna reforma rolna była odebraniem ziemi włościanom to chyba pomyłka. Ziemię odbierano głównie ziemianom, czyli szlachcie. Jeden z moich profesorów, dobry znajomy Adama Michnika, stwierdził, że reforma rolna to nie wymysł komunistów tylko sposób na zaprowadzenie demokracji (w polskiej wersji, gdzie chłopi nie zostali upełnorolnieni faktycznie nie był to sposób na zaprowadzenie demokracji). Panowie Marcin Duszyński (słuchacz wykładów japońskiego profesora) i tsubaki (nazwa japońska) nie raczyli wspomnieć m. in. o feudalnych stosunkach panujących na wsi japońskiej przed okupacją amerykańską i planie Amerykanów z administracji Trumana wprowadzających reformy jeszcze bardziej radykalne niż te wprowadzone w USA.
    Jeżeli zaś chodzi o redukcję polskiego długu zagranicznego o 50 % było częścią wyjściową na którą zgodził się Klub Paryski. Niektóre państwa darowały nam więcej (np. Stany Zjednoczone), inne nie zgodziły się na jakąkolwiek redukcję (m.in. wspomniana wcześniej Japonia).
    Finałem całego wpisu na blogu jest stwierdzenie nie wyrażone wprost (istnieje spora dowolność interpretacji kogo w głównej mierze obwinia autor za spodziewaną katastrofę), o konieczności pozbawienia korzystnych uprawnień emerytalnych służb mundurowych, pozostałych emerytów prawa do emerytury o przyzwoitej kwocie zastąpienia (po reformie 1999 to faktycznie miraż) i podobne stwierdzenia prosto z repertuaru neoliberalnego iluzjonisty, który nie mówi jak sprawy mają się w rzeczywistości.

  13. Przedsiębiorczy
    18 marca o godz. 17:28
    Skladki zus w zaleznosci od dochodu ??? Nieslychane. Oczywiscie rezim jest niepoczytalny. To przeciez tylko historyk i jego poddani. Badzmy wyrozumaili. Jeszcze duzo jest do spieprzenia i oni na pewno potrafia. Ale popieram sprzeciw przeciwko tak debilnym planom. Jednakze polscy przedsiebiorcy nie maja sie czego obawiac. Historyk nie ma szansy na taki plan, Unia sie na to nie zgodzi ani obce korporacje dzialajace w Polsce.

  14. Kasprowicz jest w bledzie piszac;
    „1991 – Polska bankrutuje w zakresie zadłużenia zagranicznego (redukcja 50% podobna do Greckiej)”

    Polska nie zbankrutowala. W latach 1975-80 Gierek pozyczyl $24 mld na zakupy sprzetu i wyposazenia dla polskich inwestycji. Miedzy innymi; dla huty katowice, portu polnocnego, elektrowni kozienice,…. Polska nie dostala zadnych pieniedzy. To byl kredyt zuzyty na zaplate producentom z krajow zachodnich.

    Przypomne panu Kasprowiczowi ze kazda wielka inwestycja wszedzie na swiecie finansowana jest przez dlugi w pierwszej kolejnosci. Tak tez czesciowo bylo z polskimi inwestycjami lat gierkowskich. Byly to pozyczki inwestycyjne co je rozni od pozyczek obecnych (liberalnych) na latanie budzetu, na przjedzenie.

    Po udzieleniu Polsce kredytow zachod wsciekle zaatakowal Polske sankcjami, podzegal solidaruchow do wewnetrznej rozroby i aktow sabotazu. Jest oczywiste ze w takich warunkach kraj nie moze normalnie funkcjonowac. Jest wiec naturalne ze w 1983 Polska zawiesila splaty bo zachod sam te splaty uniemozliwil. Nie bylo wiec zadnej bankrupcji panie Kasprowicz.

    Natomiast po 1989 odnowiono negocjacje w sprawie polskiego zadluzenia. Zachod ktory uniemozliwil normalne splaty po roku 1980 nie mial prawa sie domagac calosci splat z zaleglymi procentami i karami. Nie mieli na to szans. Gdyby sprawa dostala sie do sadu zachod by przegral. Tak wiec zgodzili sie na 50% redukcje zadluzenia. A te 50% zachod odpisal dotyczylo glownie kar i procentow a nie dlugu podstawowego.

    Nie bylo to aktem zadnego dobrodziejstwa. I nie ma to nic wsponego z sytuacja w Grecji. Grecja to zupelnie inna sytuacja. Rozumiem ze w Polsce jest przedwczesne lato, juz 24°C ale zeby az tak przekrecac fakty !!!!!

  15. @axiom1
    W chwili obecnej większość emerytur finansują pracownicy. Jesli by im oddać pieniadze ze skaldek to albo je wydadzą (oczywiście nie znaczy to,że za wszystko kupią chleba, którego nie będą w stanie zjeść – być moze kupią samochód, mieszkanie lub coś innego), albo zaoszczędzą co pozwoli na inwestycje.
    A bankructwo jest bankructwem jakiech by spiskowych teorii dziejów nie wymyślać. Polska nie była w stanie spłacić długów i musiała się układac z wierzycielami. I mało istotne, że pieniądze poszły na inwestycję a nie na konsumpcję – zgadzam się, że to racjonalniejsze podejście niż przejadanie. Ale jak się nei ma z czego spłacać to jest to bankructwo i tyle.

    @Samael
    We wpisie nie chodzi czy owe ograniczenia praw nabytych były słuszne czy nie. Stwierdzam tylko, że takei fakty mialy miejsce i tu chyba niezgodności między nami nie ma.
    Żeby nie bylo mowy o iluzjoniźmie – łatwo powiedziec wprost o co chodzi i wydawało mi się, że pisalem dość wyraźnie. Jak sam Pan zauważa, że utrzymanie wcześniejszych emerytur i stopnia zastapienia na obecnym poziomie nie jest możliwe. Dodam więcej: to było niemożliwe bez względu na formę systemu emerytalnego – reforma 1999 wpływ na całość sytuacji miała bliski zeru. Zatem te prawa nabyte trzeba będzie odebrać, albo obłozyć pracyujących podatkami w okolicach 100% dochodu (co spowoduje zawalenie systemu). Pytanie we wpisie dotyczy tego, że trzeba się zastanowić jak wypracowac jakiś konsensus i utrzymać kontynuację systemu panstwoego. Inaczej czeka nas zawierucha.

  16. @Tomasz Kasprowicz
    Rzeczywiście pomyliłem się, ale tak czy inaczej widzę (i nie tylko ja jak zauważyłem w komentarzach do Pana artykułów), że jest Pan zwolennikiem odstręczających poglądów mieszczących się pod hasłem neoliberalizm (sformułowanych w założeniach konsensusu waszyngtońskiego). Zauważam też, że jest Pan całkowicie antyliberalny, kiedy to korzystne np. dla właścicieli funduszy emerytalnych, czyli wielkich międzynarodowych instytucji finansowych, co jest jednym z założeń wspomnianej ideologii.

    Pisze Pan o zawaleniu systemu oczekując na katastrofę demograficzną. Zakładam, że oczekuje Pan również kontynuacji niekorzystnych procesów demograficznych, które mają rzekomo doprowadzić do spadku stopy bezrobocia do poziomu bezrobocia frykcyjnego, ale nie mówi Pan o tym, że niewielu jedynie ok 1/3 osób powyżej piedziesiątki pracuje, a polscy pracodawcy nawet mimo wieku 50+ niechętnie zatrudniają takie osoby. Mentalność większości polskich pracodawców ukształtowana została w warunkach wysokiego bezrobocia oraz rachitycznego pseudosystemu świadczeń socjalnych i nie widzę, żeby ta sytuacja mogła się zmienić bez jego utrzymania się przez dłuższy czas na niskim poziomie lub dekomodyfikację pracowników (czyli „odtowarowienie”) przez świadczenia socjalne pozwalające na oczekiwanie na korzystniejszą pracę, bo w przeciwnieństwie do Pana i Pana podobnych nie uważam, że ludzie mając do dyspozycji dajmy na to 1000 zł nie podjęliby się pracy gwarantującej lepsze warunki życia niż te za choćby tysiąc złotych. Widział Pan chyba kto był autorem artykułu o powszechnym dochodzie gwarantowanym. Tak, tak to Edwin Bendyk, czyli dziennikarz, który wie co mówi i pisze. A może usiłuje Pan twierdzić, że nie wie kto był jednym z autorów pomysłu powszechnego dochodu gwarantowanego? Tak, tak to Milton Friedman (Austriak Hayek też) . Widzę, że podobnie jak większość UPR- owców i zwolenników KNP jest Pan na prawo nawet od tych ekonomistów uznawanych za prawicowych. Widzę, że jest Pan zwolennikiem przekonania o gruntownym zepsuciu natury pewnej części ludzi, którzy woleliby za niewielkie sumy pochodzące ze świadczeń socjalnych leżeć na kanapie zamiast zajmować się produktywną pracą (nieważne, że niskopłatną, niechronioną i w warunkach urągających ludzkiej godności). Jest Pan typowym produktem swojego otoczenia, wychowanym przez (najprawdopodobniej) przedsiębiorców budowlanych (Matbud praktykuje zatrudnienie na czarno? Raczej tak), na uczelni kształcącej ludzi biznesu. Wzbogacił Pan swoje poglądy o parę humanitarnych haseł, ale i tak przypomina mi Pan Jeremiego Mordasewicza i Marka Goliszewskiego w obronie najbardziej absurdalnych założeń polskiej wersji neoliberalizmu (powszechny dochód gwarantowany do nich nie należy), bardziej dziadowskiej niż ta pochodząca choćby z Chicago.

    PS. Liczy Pan na powolne wymieranie naszego społeczeństwa i kibicuje temu procesowi więc gratuluję dobrego samopoczucia właściwego wrogom Polski i ekologicznej ekstremie.

  17. Uważam, że nasze społeczeństwo nie jest skazane na wymarcie i znaczące zestarzenie się. Wierzę w to, że może być to możliwe bez likwidacji systemu emerytalnego jak twierdzą niektórzy skrajnej prawicy. Nie twierdzę, że powinniśmy zastosować w tym celu rozwiązania znane tylko z państw skandynawskich. Warunkiem dobra polityka gospodarcza, której nie uświadczysz w Polsce, ale kto wie jeżeli profesor Podkaminer i keyneśiści się nie mylą czas neoliberałów dobiegnie już niebawem końca na skutek wdrażania założeń sześpaku i paktu fiskalnego i gniewu ludzi z tym związanego.

  18. Bledem jest rozpoznawanie neo-liberalizmu jako ekonomie. Neo-liberalizm to filozofia nazistowsko-rasistowska. To filozofia dla uprzywilejowanej gupy, nie wiecej niz 15% spoleczenstwa. To filozofia panstwa opiekunczego dla nie wiecej niz 15% spoleczenstwa kosztem pozostalych.

    Ekonomia jest nauka tworzenia wartosci pozytywnej dla wszystkich obywateli. Neo-liberalizm nigdy takiej wartosci pozytywnej (w skali kraju) nie stworzyl. Neo-liberalizm nie wie co to jest wartosc pozytywna.

  19. @axiom1: chicago boys i pani Klein nt. disaster capitalism?
    No i jedyny polski „chicago” (jackowo?) boy = balcerowicz, czyli zaprzedawanie sie hamerykanom byle zaistniec, nie wazne jak sie (wy)przeda wlasny kraj??

  20. axiom1

    „Bledem jest rozpoznawanie neo-liberalizmu jako ekonomie. Neo-liberalizm to filozofia nazistowsko-rasistowska. To filozofia dla uprzywilejowanej gupy, nie wiecej niz 15% spoleczenstwa. To filozofia panstwa opiekunczego dla nie wiecej niz 15% spoleczenstwa kosztem pozostalych.”

    Czy moglby mi Pan to przyblizyc?

  21. @Samael
    Swoje obserwacje opiera Pan na bardzo plytkich uogólnieniach. Widze, że u nas wystarczy poruszyć kilka (wydawac by się mogło) podstawowych spraw, a czowiekowi poglądy można dopisac jakie się chce. Nie wiem na przykład skąd Pan wziął moje antyliberalne poglądy na korzyść instytucji finansowych? Bardzo prosiłbym o cytaty z moich wypowiedzi. Bo ja osobiście mam bardzo krytyczny pogląd na działanie wielkich korporacji o czym pewnei będzie jeszcze często na blogu – po prostu chwilowo zajmuję się kwestiami z mojej perspektywy bardziej na czasie. Niewątpliwie jednak o korporacjach będzie i to nie raz i to bardzo krytycznie.
    Co do demografi to oczekiwanie na katastrofe nie wynika z jakiejś perwersyjnej przyjemności czy czarnowidztwa. Katastrofa już się wydarzyła tylko my jeszcze nie czujemy jej skutków. Prosze porozmawiać z demografami jesli mi Pan na slowo nie wierzy (a nie powinien). Katastrofa spowodowana jest brakiem dzieci, ktore nie urodziły się 5, 10, 15, 20 lat temu. Dziś nawet gdyby dzietność skoczyła do 6 dzieci z kobiety to katastrofa emerytalna i tak nastapi. Wszystko co możemy zrobić to się na nadchodzace zminy przygotować.
    Jesli chodzi o moje przekonanie o ludzkiej naturze to jest ono jakie jest. Powiem zupełnie w prost i o sobie. Jełsi mialbym dostawać 1000 PLN nic nie robiąc, albo 1500 chodząc do pracy wybrałbym 1000 PLN. I nie wydaje mi się, ze wynikaloby to z zepsucia etc. Po prostu w tym czasie mógłbym robić różne przyjemne rzeczy (spędzanie czasu z rodziną, czytanie, badania naukowe, publicystyka etc.) które sa dla mnie warte dużo więcej niż wspomniane 500 PLN róznicy. Ja uważam, ze człowiek jest racjonalny a nie zepsuty.
    Znowu zabiera się Pan za obrażanie mnie i to zupełnie bezpodstawne. Powinien się Pan wstydzić. Już widzę, ze jestem skrajną prawicą (axiom1 poszedł kroczek dalej i idzie w kierunku faszystowsko-rasistowskim), wrogiem Polski i podobno zatrudniam ludzi na czarno.
    Ja Pana nazwę bardzo prosto demagogiem: piękne hasło – dajmy wszystkim wysokie uposazenia kiedy nie pracują, żeby przedsiębiorcy się nauczyli cenić pracownika i dawac mu wysokie wynagrodzenie. Piękne hasła – sam chętnie wezmę taki zasiłek. Samael na prezydenta! Tylko jedno małe zastrzezenie: skąd Pan weźmie pieniądze na finansowanie tych zabezpieczeń socjalnych. Na pewno nie od przedsiębiorców – oni się właśnei będa przystosowywać do nowych warunków masowo plajtując. Panie Samael – prosze bez iluzjonistycznych sztuczek i rozdawnictwa z pustego kapelusza napisać krótko o źrodłach dfinansowania wysokich zabezpieczeń dla milionów ludzi. Komu Pan zabierze? (tylko prosze brac pod uwagę skale, a potrzeby to licząc skromnie po 2000 PLN na glowę każdego z 24,5 mln osób w wieku produkcyjnym to jedyne 49 miliardów)

  22. Kasprowicz „Katastrofa spowodowana jest brakiem dzieci, ktore nie urodziły się 5, 10, 15, 20 lat temu.”

    Nie panie Kasprowicz. Katastrofa demograficzna spowodowana jest 22 latami tumanskich nie-rzadow, wyznawcow neo-liberalnej zarazy, na uslugach obcych korporacji i rzadow.

    Te tumaskie nie-rzady stworzyly sytuacje w ktorej polak nie jest pewny jutra a wiec o dzieciach nie moze byc nawet mowy.

    Panie Kasprowicz, oczywiscie ze polak w Polsce moglby zarabiac wiecej.
    Niskie place w Polsce spododowane sa debilna polityka nie-rzadow. To przeciez stada tumanow rzadza tym nieszczesnym krajem juz przez 22 lata a caly narod placi. To nalezy rozpoznac. Na zadne stanowisko publiczne nie ma formalnych wymogow kwalifikacyjnych.

    Produktywnosc kapitalu jest skandalicznie niska. Produktywnsc pracodawcow rownie szokujaca. A pan tylko widzi pracownikow, to nie jest uczciwe.

    I znowu pan przekreca. Axiom1 pisal o neo-liberalizmie i nie bylo w tym zadnych atakow personalnych.

  23. marlena
    20 marca o godz. 8:37

    Polecam Naomi Klein ‚the shock doctrine’. Istnieje rowniez polska wersja ‚doktryna szoku’.

  24. Marcin
    19 marca o godz. 22:00
    Oczywiscie, Klein po mistrzowsku rozliczyla ten nieszczesny okres. Warto rowniez poczytac pamietniki Jeffrey Sachs. Jak doradzal solidarnym jako 34 letni chlystek (wtedy), cudowne dziecko ameryki bez stazu zawodowogeo poza akademickimi fantazjami. Jak to polskie stado tumanow moglo widziec w nim autorytet (wtedy) nigdy nie pojme. Teraz Sachs dystansuje sie od tamtej niechlubnej dzialalnosci.

  25. @Axiom1
    Współczynnik dzietności ledwie na poziomie zastepowalności pokoleń ciągnie się już od początku lat 70tych i utrzymywal do polowy lat 80tych. potem było oczywiście tylko gorzej. Ale nawet gdyby współczynnik z roku 1970 się utrzymał do dzis problem nie byłby znacznie mniejszy niż jest dzisiaj. W końcu największe uderzenie z racji zapaści demograicznej otrzymają roczniki ’70 i ’80 (później także następne). Mozna i nalezy mieć wiele zastrzeżen do obecnie i w przeszłości rządzących, ale takie trendy demograficzne pochodza z czasów PRL. Co więcej i PRL bym za to nie obwiniał – to trędy ogólnoeuropejskie. No chyba, że zakładamy, ze całą Europą rzadza od 50 lat barany i tumany na usługach itd itp.

    Co Pan ma na myśli mówiąc o produktywności pracodawców?

    Komentarz o rasistach-faszystach musiałem źle zrozumieć, ale skoro byłem określany jako neoliberał, a neoliberalizm zostął określony jako filozofia nazistowsko-faszystowska wynikanie wydało mi się oczywiste. Być może nadużyłem logiki.

  26. Panie Tomaszu, zdecydowanie naduzyl Pan logiki ;-). To nie jest dobre narzedzie w probie zrozumienia przekazu obydwoch w/w. W tym przypadku logike bezwzlednie nalezy odlozyc ad acta.

  27. @axiom1: zgadzam sie. uwazam, ze droga balcerowicza byla bledna i istaniala „3 droga” dla naszego kraju, tylko pseudo-chicago boys sie dorwali…
    moglibysmy byc o wiele dalej rozwojowo i konkurencyjnie, bez tej zapasci ktora zniszczyla lata 90.

    polskie stado tumanow wielbilo sachsa bo byl pierwszy ktory przyjechal i byl (bodajze) z harvardu, wiec mu w d… wlazili

  28. Kasprowicz
    Niepomyslne prognozy demograficzne nie mozna usprawiedliwiac trendami europejskimi. To nie ma sensu. Sa kraje gdzie demografia nie jest problemem.

    Za niepomyslny trend demograficzny w Polsce odpowiedzialne sa tumanskie rezimy ostatnich 22 lat. Sa/byly to ekipy nie wykwalifikowane, nie przygotowane, nie majace zielonego pojecia o zarzadzaniu krajem.

    Wezmy obecny nie-rzad za przyklad. Dla historyka przyszlosc nie istnieje. Historia przyszloscia sie nie zajmuje. Tusk jest typowym przykladem tyrana szantazujacego caly kraj swym nieprzygotowaniem zawodowym do funkcji ktora wycwaniakowal i wymanipulowal.

    W sparawie demografi rzad powinien miec wieloetnia strategie. Demografie nalezy planwac na 20-40 lat na przod. Monitorowac i sterowac. A w Polsce po kazdych wyborch kazda nowa ekipa tumanow widzi sie tylko przy korycie a o potrzebach kraju nie maja pojecia. Chaos rzadzi polska polityka a kraj placi.

    Strategia demografi powinna istniec i byc ponad partyjnym i ponad kadencyjnym obowiazkiem niezaleznie ktora partia rzadzi.

    Zadziwia mnie ze Kasprowicz nawet nie wspomina o emigracji. Przeciez te 4-5 mln polakow ktore wyemigrowalo po 1989 ma wplyw na negatywny trend demograficzny. I polacy emigruja dalej. W 2011 400 tys polakow wyemigrowalo.

    To nie tylko niska stopa urodzin panie Kasprowicz. Nie ma kraju w Europie z ktorego ludnosc emigruje na taka skale. Istnienie tego zjawiska powinno wzbudzic zainteresowanie. Ale polska durna wladza sie ciszy bo gdyby nie emigracja bezrobocie w Polsce bylo by znacznie wyzsze, okolo 30%.

    Kazdy z krajow gdzie neo-liberalna/liberalna zaraza jest w modzie cierpi w taki sam sposob z powodu dlugow, bezrobocia, starzejacej sie ludnosci,…

    A przeciez nie jest trudno odgadnac panie Kasprowicz co jest potrzebne zeby obecne negatywne trendy demograficzne odworocic. Ja to widze tak. Neo-liberalna/liberalna zaraza jest odpowiedzialna. Bo,… w wyniku globalizacji, skandalicznego marnotrastwa produktywnosci kapitalu i bezclowej wymiany towarowej zwiekszylo sie ryzyko prowadzenia biznesow i co sie z tym wiaze zatrudniania ludzi. Zwiekszylo sie wiec ryzyko posaidania rodziny i dzieci.

    W Polsce dodatkowo durne tumanskie ekipy nie-rzadow wydaja sie nie wiedziec ze dla wychowania dzieci potrzebny jest sprzyjajacy klimat. A zlobki sa zamykane, przedszkola rowniez. Kobiety traca prace z powodu rodzenia dzieci a w szkolach pedofil lub pedal uczy je religi.

    Po skonczeniu szkoly polska mlodziez ma 40-50% szans na bezrobocie lub emigracje. Warunki sa wiec nie sprzyjajace a tumanskie nie-rzady nic w tym kierunku nie robia. Nawet nie rozpoznaja problemu. I to w kraju gdzie istnieja armie socjologow i przeroznej masci specjalistow nauk spolecznych, humanistycznych,….

  29. @axiom1: emigracja to tez naplyw waluty i utrzymywanie rodzin, ktore inaczej mialyby problemy. No i nizsza (mierzalna) „stopa” bezrobocia, bo nie ma kogo mierzyc 🙂

    co do absolwentow i ich „zatrudnialnosci” – napisalem cos kilka lat temu:
    http://www.marcinduszynski.com/szanse-swiezego-absolwenta/
    chyba aktualne??

  30. Proszę coś zrobić, żeby blog się pokazywał na głównej stronie blogów.

    Axiom1 tylko obraża ludzi i warto go zbanować moim skromnym zdaniem.

  31. Rozdawnictwo pieniędzy przez państwo zawsze się kończy tak samo – hiperinflacją. A hiperinflacja rozpadem społeczeństwa. Jak to przerabiało już Cesarstwo Rzymskie w starożytności.
    http://mises.pl/blog/2012/02/22/haskell-cykl-koniunkturalny-w-starozytnym-rzymie/
    (a także Teodor Parnicki „Rodowód literacki” R VIII tam szczegółowy opis ekonomicznych przyczyn rozpadu cesarstwa: inflacja, związki zawodowe, blokada zawodów, zbiorowa odpowiedzialność wobec państwa, wysokie podatki, ceny maksymalne itd.)

    Inwektywy przeciw liberałom nie zastąpią argumentów, ale też jak ktoś nie ma argumentów, to pozostają mu jedynie inwektywy.

  32. @Krzysztof Mazur
    Udało się – nie było lekko ale się udało i blog się pojawił w polecanych.

    Niestety niski poziom debaty jest często z Internetem silnie powiązany. Uważam, ż epowszechny dostęp jest jednak wartością i obraźliwe słowa Axioma1 toleruję w nadziei że powie też coś ciekawego (co mu się zdarza).

    W pełni podzielam pogląd na wpływ nierozsądnej polityki na upadek społeczeństw – i zdecydowanie jesteśmy w tego typu kryzysie. Jedynym rozsądnym wyjściem jest chyba tylko wielki reset, którego nawet w ograniczonym stopniu politycy nie chcą dopuścić. W zamian próbują zmusić niewydolne systemy do naprawy sytuacji jaką same stworzyły. Widać po przykłądzie Grecji, że ot bez sensu. Kraj ten powinien ogłosić bankructwo – świat by się od tego nie zawalił, ale wymusił w samej Grecji reformy dużo dalej idące niż to ci się tam teraz odbywa i to bez nacisków z zewnątrz.

    To nie rozpad strefy Euro może doprowadzić do padku Unii, ale rozwścieczone społeczeństwa wymuszonymi z zewnątrz oszczędnościami. Bankructwo i brak środków do finansowania deficytów stworzyłby szybko zdrowszy system i to bez poczucia obcej interwencji.

  33. „Rozdawnictwo pieniędzy przez państwo zawsze się kończy tak samo ”
    Odnośnie tego tematu polecam bardzo ciekawy artykuł ”
    http://www.hotmoney.pl/artykul/kraj-do-prokuratora-na-emeryturze-dop-acamy-a-103-4-tys-z-11479.Mały cytat z tego artykułu” do jednego emeryta pobierającego świadczenia ” KRUS – 8,5 tys. zł, do emeryta służb mundurowych 31,3 tys. zł, a prokuratora lub sędziego w stanie spoczynku aż 103,4 tys. zł! Nasze państwo musi być bogate jak Kuwejt skoro stać nas na takie wydatki.

  34. @Tomasz Kasprowicz
    Zasugerowałem się Pana twierdzeniem o tym, że reforma emerytalna nie miała wpływu na kwotę zastąpienia. Otóż miała (1). Przeczytałem jeden z Pana artykułów w którym dopuścił Pan możliwość zawieszenia wpłat do funduszy emerytalnych i naprawy budżetu. Powoływał się Pan tu na Marka Belkę, który chociaż będąc neoliberałem (ocena Davida Osta) zmiażdżył zwolenników krzywej Laffera (krytykowanej nawet przez Busha seniora jako voodoo economics). Rzeczywiście to nie antyliberalizm. Antyliberalizmem było samo stworzenie funduszy emerytalnych i przypisanie do któregokolwiek z nich pracowników niczym chłopów pańszczyźnianych do ziemi.
    Pana kalkulacja nie zakłada, że powszechny dochód gwarantowany mógłby łączyć się z pracą a to już byłoby znacząco więcej. Niestety mówię tylko o wprowadzeniu tego rozwiązania z czasem po uprzednim wprowadzeniu systemu neokorporacjonistycznego w negocjacji płac (OPZZ od jakiegoś czasu to proponuje). Poza tym polecam rozmowę Guy Sormana z Jackiem Żakowskim z 2005 roku (Sorman to zwolennik teorii racjonalnych oczekiwań, która zawiodła w trakcie kryzysu)m.in. nt. powszechnego dochodu gwarantowanego. Wielbicielem Sormana był (i chyba wciąż jest) Donald Tusk namaszczany wówczas przez znaczną część czołowych redaktorów Polityki na prezydenta. Stąd ten wywiad, którego niestety nie odnalazłem w archiwum.
    Co do zatrudniania na czarno to broni Pan szarej strefy jakby miał Pan coś na sumieniu. Wyraziłem tylko przypuszczenie. Jeżeli poczuł się Pan urażony to jeszcze raz przepraszam.
    Ps. W artykule dotyczącym przyszłości lewicy wyłączono możliwość komentowania. Domyślam się, że przyczyną była obawa przed zmiażdżeniem przez zwolenników opcji lewicowej (socjalliberalnej/socjaldemokratycznej/ socjalistycznej/ ekologicznej) nie kreowanej przez pseudolewicę w rodzaju Millera czy Palikota. Spotyka to ostatnio teksty Pani Solskiej nt. gospodarki

    @Marlena
    A może napiszę coś Pani o swoich egzotycznych podróżach w miejscu gdzie nie jest Pani o to proszona. To taka burżuazyjna logika (hę) chwalić się przed ubogimi czymś co ich nigdy nie spotka.

    @axiom1
    Nie potępiaj w czambuł historyków. Karol Modzelewski rozumiał całkiem sporo nawet w 1989.

    @Krzysztof Mazur
    Nawet tutaj nie znalazłeś pomagiera do wspierania ideologii jeżeli nie wprost zbrodniczej to torującej drogę dla zbrodniarzy (teraz ksenofobów, ale i na zbrodniarzy przyszłaby pora). A ty spójrz na przykład polityki gospodarczej rządu kanclerza Bruninga i drogi dla jaśnie Adolfa uważanaego przez tobie podobnych za socjalistę tyle, że narodowego.

  35. 1. http://www.mf.gov.pl/_files_/aktualnoci/2011/list/aneks3.pdf

    A wywiad z Sormanem jest tutaj. Przeprowadził go Jacek Żakowski głosujący wówczas na Lecha Kaczyńskiego:
    http://archiwum.polityka.pl/art/rynek-nas-nie-wyreczy,382225.html

  36. @Samael
    Warto zastanowić się zanim się coś kogoś o coś oskarży niż później przepraszać. Cieszę się, że ma Pan wystarczająco dużo odwagi cywilnej by to robić – rzecz niestety to rzadka. Proponuję pójść krok dalej i ograniczyć się do pisania o poglądach ludzi i powstrzymania się od pisania o samych osobach – zwłaszcza mając bardzo niewiele o nich informacji.
    Nie przypominam sobie też zbytnio obrony przez mnie szarej strefy. Mnie osobiście ona bardzo doskwiera bo musze się mierzyć z nieuczciwą konkurencją. Jednak z drugiej strony widząc idiotyczne działanie naszego państwa czasem trudno mi się dziwić takiej decyzji.
    Wydaje mi się, że mylnie Pan interpretuje dane dotyczące stopy zastąpienia – tam porównuje się stopy zastąpienia przed reformą w 1998 (65%) i przewidywaną stopą zastąpienia w 2060 (30%). Jednak ten spadek nie wynika z reformy per se tylko z demografi. Gdyby reformy nie było to stopa zastapienia też musiałaby spaść do podobnego poziomu. Wyliczeń późniejszych wogóle nie warto analizować bo zakładają one, że system się utrzyma w tej formie – co jak wiemy nie jest realne (i rząd się do tego przyznaje chociażby poprzez proponowane podniesienie wieku emerytalnego – co wtedy uznawał za zbędne).
    Co do dochodu gwarantowanego to jest to dla mnie historia z cyklu – zbyt piękne by było prawdziwe. Nie wydaje mi się by taki model był możliwy do utrzymania z punktu widzenia ekonomicznego. Jeszcze raz prosze o jakieś symulacje i wyliczenia.

    @Axiom1
    Problem zapaści demograficznej dotyczy własciwie prawie wszystkich krajów świata. Ale zerknijmy na dane http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_population_growth_rate pierwsza 50 państw o największym przyroście naturalnym to prawie wyłącznie Afryka. Chyba Pan nie sugeruje, że to wynik przemyślanej strategii politycznej tych państw? A może monitorowania i sterowania przez 40 lat? Czy tez może mamy tam taką stabilność i prosperity, że wszyscy czują, że bezpiecznie moga mieć dzieci? Chyba ma Pan jakieś luki w argumentacji.
    Zgadzam sie bezsprzecznie, że emigracja jest wielkim problemem znacząco pogarszającym naszą sytuację. Szczególnie, że wyjezdzają głównie młodzi i aktywni. Tylko prosze zauważyć jaki jest kierunek ich wyjazdów. Wygląda na to, że najpopularniejsze kierunki to kraje najbardziej liberalne. Czyli od zarazy uciekają w kolejną zarazę? Znowu jakiś logiczny lapsus.

css.php