Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy Z linii frontu - O gospodarce okiem przedsiębiorcy

15.02.2012
środa

Inauguracja

15 lutego 2012, środa,

Drodzy Czytelnicy

Polityka zaszczyciła mnie propozycją blogowania na jej stronach w jakże doborowym towarzystwie. Chciałbym wykorzystać tę szansę by przybliżać punkt widzenia na gospodarkę według mnie ważny, ale często zaniedbywany.

Media opisują naszą rzeczywistość ekonomiczną z punktu widzenia, albo naukowcow, albo zarządzających wielkimi korporacjami. Pomimo, że sam dla korporacji pracowałem i jestem z natury naukowcem to uważam taki opis świata za oderwany od naszej codziennej rzeczywistości. Jako przedsiębiorca chciałbym pokazać jak ekonomia wygląda tutaj – na linii frontu. Jakie dla nas zwykłych ludzi są konsekwencje podejmowanych przez polityków i korporacje decyzji wcale nie jest tak oczywiste jakby się to mogło wydawać z perspektywy akademickiej katedry i korporacyjnych odrzutowców.

Możecie się zatem spodziewać tutaj prób odpowiedzi na pytania o wpływ kryzysu na nasze majątki, szanse na emerytury i na co tak naprawdę warto być oburzonym. A powodów do tego ostatniego niestety raczej nie zabraknie. Mam nadzieję, że pozwoli ono choć w minimalnym stopniu przejść od opisu rzeczywistości do jej zmiany.

Bloger byłby niczym bez swoich czytelników, zachęcam zatem do czytania i co ważniejsze – komentowania. W końcu to w ogniu polemiki krystalizują się najciekawsze pomysły. Obiecuję zatem w miarę możliwości do Państwa komentarzy odnosić. Choć zapewne jest to zbędne chciałbym mimo wszystko poprosić o ograniczanie się w miarę możliwości do omawiania kwestii merytorycznych, a niekoniecznie personalnych.
Mam nadzieję, że to początek ciekawej przygody.

Do następnego wpisu niebawem!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Fantastyczny pomysl! Z pewnoscia bede zagladac czesto. Powodzenia!

  2. Krótko mówiąc, jestem przy nadziei.Trafia ten blog w moje zainteresowania.Zwłaszcza po zapoznaniu się z Pana profilem i charakterystyką firmy.Także dlatego,że ciągle mam kontakt,sporadyczny,z moimi podopiecznymi z lat wcześniejszych.Stary jestem i guzów wdrożeniowych z okresu 1964 (ICT 1300, IBM 1440) – 2004 (AS400) nie zliczę. Coś się udało.Wspominam komputery,bez wymieniania co było po drodze, tylko jako markery czasu.Zawsze ważniejsza był pomysł zastosowania.I sposób wdrożenia. W tle profesjonalne władanie „twardymi” i „miękkimi” komponentami systemu.
    Stanowisko,że przedsiębiorca ,”to tylko jeszcze nie wykryty przestępca” ,jak zwykł był mawiac prezydent tysiąclecia,wynika,moim zdaniem,z dwóch (pewnie jest ich więcej) powodów:
    * psychiki ukształtowanej w epoce ubiegłej (ciekawe,ze ja starzec tego nie łapię),
    * obawy rządzących,ze ci spryciarze,dybią na pozycję władzy.
    Nie bardzo wiem,jak temu przeciwdziałac.Na edukację rządzacych nie warto liczyc.
    Władza niczego nie uczy poza narastającym wrażeniem,że osaczają wrogowie.
    Może naturalna zmiana pokoleń ?

  3. SUPER – Mikroprzedsiębiorcy ledwo wystarcza energi i czasu na zgłębienie i zastosowanie się do obowiązujących rozwiązań prawnych. Na walkę z biurokracją brakuje sił a świadomość osamotnienia obezwładnia. Jednak pod sensownymi propozycjami rozwiązań można by się podpisywać – w końcu jest nas sporo. Wierzę, że małymi kroczkami da się dużo zmienić.

css.php