Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

Postulaty

W tym miejscu chciałbym przedstawić postulaty jak zamienić Polskę w kraj przyjazny przedsiębiorcom. Nie sa to rozwiązania systemowe, ani plany zbawienia świata. To dość proste i konkretne kroki, które można wdrożyć bez niszczenia istniejącego systemu. Rozpowszechnianie, używanie, a nawet przypisywanie sobie autorstwa dozwolone, a nawet wskazane.

Kultura stanowienia prawa

W tym rozdziale opisuję działania mające na celu poprawienie jakości stanowionego w Polsce prawa.

Kompendium przedsiębiorcy

Całość wymogów innych niż podatkowe powinny być spisane w jednej publikacji z opisem terminów i wymogów w sposób zrozumiały. Nieformalne porozumienie obywateli z państwem byłoby takie, że stosując się do zawartych w niej zapisów nie poniesie konsekwencji złamania prawa w tym zakresie.

Ilość przepisów dotyczących przedsiębiorców jest nie do ogarnięcia nawet dla prawników, do tego ciągle się zmieniają. Jednoosobowy i mały przedsiębiorca nie ma najmniejszych szans być w zgodzie ze stanowionym prawem. Kompendium umożliwi mu zorientowanie się w obowiązkach. Taka inwentaryzacja pozwoli również podstawę do negocjacji związanych z ograniczaniem obciążeń firm. Dziś nawet nie wiadomo, o jakiej skali rozmawiamy – po wszystkich stronach – możemy co najwyżej debatować nad pojedynczych uciążliwościach bez wiedzy o szerszym kontekście.

Półroczne vacatio legis na wszystkie uchwalane przepisy

Prawo uchwalane jest na ostatnią chwilę, często kampanijnie na bieżące zapotrzebowanie (np. kampania antyhazardowa, czy antydoplaczowa). Skutkuje to prawem, które obywatele musza stosować, ale którego nikt do końca (łącznie z ustawodawcą) nie wie jak stosować. Pół roku byłoby czasem na zastanowienie się nad skutkami przepisów i ewentualnym poprawieniem ich i co nie mniej ważne a często zaniedbywane wydaniem przepisów wykonawczych. Koniec z historiami takimi jak obecne zmiany w VAT, które mają wejść w życie za miesiąc, a ostateczny kształt ustawy nie jest jeszcze znany.

Limit stanowienia nowego prawa (Andrzej)

Kiepska jakość prawa to nie tylko kwestia procedowania. Liczba uchwalanych aktów prawa rośnie z roku na rok. Siłą rzeczy przeliczając godziny w roku na uchwalane prawo widać, że nieuchronnie zmierzamy do bylejakości. Lepiej przygotować mniej ustaw, ale lepszej jakości. Pozwoli to także na łatwiejsze śledzenie zmian w prawie. Dlatego warto byłoby ustalić roczny limit uchwalanych ustaw (opcjonalnie powiększany o ustawy uchylone). Wymusi to także priorytetyzację – wchodzić w życie będą zmiany ważne, zaś wesoła i bezcelowa twórczość zostanie ukrócona.

Ograniczenie biurokracji

Sekcja poświęcona bezsensownym przepisom, które generują znaczne koszty dla gospodarki poprzez rozbudowę biurokracji i zasadniczo niczemu nie służą lub mogą być zastąpione przez mniej kosztowne alternatywy bez niszczenia istniejącego systemu.

Podatek od płac (wpis na temat)

Ujednolicenie wszystkich obciążeń od pracy do jednej stawki od ubruttowionej pensji. Likwidacja osobnych wyliczeń na ZUS, NFZ, FP, FGŚP, PIT itd. Itp. Podział pieniędzy pomiędzy instytucje państwowe z wpływów podatkowych pozostawałby w gestii państwa.

Pozwoli to na odciążenie przedsiębiorstw od biurokratycznej mitręgi. Jest ona najbardziej dotkliwa w przypadku mikrofirm i taka zmiana może je zachęcić do legalnego zatrudniania.

Powszechne ubezpieczenie zdrowotne

Podstawą do ubezpieczenia zdrowotnego niech będzie dowód osobisty i każdy obywatel ma zgodnie z konstytucją zapewniony dostęp do służby zdrowia.

Koniec z ewidencjami w ZUS, NFZ, koniec z zaświadczeniami i drukami wydawanymi przez zakłady pracy, dla obywatela brak obaw o odesłanie z kwitkiem przy braku odpowiedniego kwitka. Ponadto zarzucenie wprowadzania systemu sprawdzania uprawnień, który już źle działa, bo ewidencji ZUS są nieprawidłowe. Przede wszystkim koniec z biurokracją w Urzędach Pracy (rejestrowanie bezrobotnych tylko po to by mogli uzyskać prawa do leczenia), które będą się mogły zająć pośrednictwem między szukającymi pracy a pracodawcami. Skutki budżetowe: znikome – prawa do korzystania ze służby zdrowia nie ma nikły ułamek obywateli. Zwiększone wydatki z nawiązką pokryje likwidacja biurokracji.

Wyrównanie szans MŚP

Prawo dotyczące gospodarki jest w Polsce stanowione z myślą o wielkich firmach. Jednak ponad 99% firm to firmy małe. Wielkie korporacje poradzą sobie ze wszelkimi obciążeniami, gdyż dzięki swoim rozmiarom koszt dostosowania stanowi nikły ułamek przychodów. Dla małych firm jednak nawet drobne obciążenia biurokratyczne są nie do udźwignięcia. Jedna osoba zajmująca się jednocześnie sprzedażą, produkcją, logistyką nie może sobie pozwolić na wyliczanie statystyk dla GUS. Dlatego istniejący system pośrednio dyskryminuje małych i promuje wielkich.

Instytucja współpracownika

Mirkofirmy w formie osób fizycznych i spółek osobowych zatrudniające do 3 (5?) pracowników mogłyby prowadzić ich zatrudnienie na zasadzie współpracownictwa. Odbywałoby się to na zasadzie prostej umowy bez ograniczeń wynikających z kodeksu pracy. Proste zasady pieniądze w zamian za pracę. Podatki i obciążenia byłyby odprowadzane na zasadzie podatku od płac. Brak jakichkolwiek ewidencji.

Pozwoliłoby to na rozwój najmniejszych firm i przekonanie się przedsiębiorców do zatrudniania. Wraz z rozrostem firmy umowy musiałyby być przekształcane na umowy o pracę. Ale zupełnie innym wydarzeniem jest umowa o pracę jest dla firmy jedno- i pięcioosobowej.

Wymóg określania obowiązków dla małych firm explicite

Natura ludzka skłania nas do uzasadniania wyjątków i przyjmowania zasad ogólnych. Dlatego warto by przyjąć zasadę, że jeśli konkretny wymóg prawny nie jest explicite określony, jako dotyczący małych firm to ich nie dotyczy. By, zatem objąć małe firmy wymogiem ustawodawca będzie się musiał wysilić na uzasadnienie takiego kroku, gdy dziś automatyzm rozciągania wymogów na wszystkich do takiego wysiłku nie zmusza. Przyjęcie takiej zasady do już istniejących przepisów (z odpowiednimi wyjątkami) najprawdopodobniej rozwiązałoby większość problemów, przed jakimi stoi polska przedsiębiorczość.

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Polityka usuwania komentarzy (zgodnie z zapowiedziami komentarze będa usuwane)
    – raz w tygodniu (najprawodpodobniej w czwartek lub piątek) usuwane będą wszystkie komentarze starsze niż tydzień (czyli w tym tygodniu wszyskto zostaje na miejscu)
    – w tym samym czasie następuje aktualizacja strony postulatów o zgłoszone i zaakceptowane przez mnie dodatkowe postulaty
    – wyjątkiem będą komentarze z postulatami co do których toczy się jeszcze dyskusja oraz ten komentarz informujący o polityce uwuania komentarzy

  2. Skrócenie czasu amortyzacji maszyn i urządzeń do np. 3 lat, oraz podwyzszenie progu uprawniajacego do amortyzacji jednorazowej z obecnych 3 tys do 10 tys PLN. Te 3 tys obowiazuja juz kilka ładnych lat, a np.solidne elektronarzadzia kosztuja wiecej. (nie pamietam dokladnie czy jest 3 czy 3,5 tys)

  3. W 2012 r. Sejm przyjął zaledwie 138 ustaw – pisze Rzeczpospolita.
    W 2011 r. uchwalił 239 ustaw, a w 2010 r. – 229.

    I taki jest koniec głupich pomysłów Kasprowicza

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Dr. KASPROWUCZ
    Cenzura, tyle że pod inną nazwą? Nie można by np. archiwować starszych komentarzy na innym blogu???

    @ZWO
    Nie ilość ustaw się tu liczy, a ich waga. A poza tym, to (przykladowo) w Australii na jeden dzień posiedzenia parlamentu (a wakacje dla posłów są tu tylko paromiesięczne) wypada ponad jedna zmiana w samym tylko prawie podatkowym, aby prawnicy, a ich jest większość w tym parlamencie, miała co robić. To nie tylko Polska jest dziś chora, ale cały świat kapitalistyczny!’
    LK

  6. @Dr. Kasprowicz
    Co to znaczy „proste zasady – pieniądze w zamian za pracę”? To znaczy przecież, że będzie mógł Pan (i to 100% legalnie) zatrudnić pracownika, wymagac od niego po 16 godzin pracy na dobę i płacić mu złotówkę (brutto) za godzinę. Tyle, że wtedy to nigdy nie dostanie Pan dobrego pracownika! Nie komentuję już etycznej strony takiego ukladu!
    LK

  7. @Wyrównanie szans MŚP
    Nikt nie zabrania małej firmie zatrudnić np. księgowego (M/F) na np. 1/10 etatu, albo też korzystać z usług firmy zajmującej się księgowością czy też sprawozdawczoscią dla GUSu albo odpisami na ZUS. To się w żargonie biznesowym nazywa „outsourcing”!
    LK

  8. @kagan
    Nie wtrącaj się do dyskusji kiedy nie wiesz, o co chodzi. Jesteś jak ten osiołek ze Shreka: „Ja też! Ja też!”.

    P. Kasprowicz.
    Bardzo przepraszam, nie miałem zamiaru przenosić dyskusji na to forum. ale może to i lepiej bo tu wszystko znika po tygodniu.
    P.S. Głupie pomysły mają wszyscy, ja najwięcej. Problem w tym, żeby się z tego z honorem wycofać.

  9. @Andrzej52
    Zdecydowanie warte uwagi.

    @ZWO
    Uwielbiam wyciągających wnioski z 1 punktu danych. Ciekawe co będzie w nastepnym roku. Kierunek słuszny, ale to dalej 1 ustawa na 3 dni. Dalej lekka przesada.

    @kagan
    Takie zasady, są jakie są. Nie podobają sie to mozna iść gdzie indziej – mamy wolność.
    Proste zasady oznaczaja dokładnie to co Pan pisze. Również 16-godzinny dzien pracy za zlotówkę. Oczywiście jeśli znajda się chetni w co szczerze watpie. ale jesli ktos lubi…
    Oczywiście nikt nie zabrania MSP zatrudnić 10 księgowych na pelen etet. Pytanie tylko po co – dogadzanie biurokratycznym idiotyzmom nie jest dla mnei przekonujacym argumentem.

  10. @Kasprowicz
    Uwielbiam sprowadzanie rozwiązywania problemów świata do ” 1 punktu danych.” To gdzie ma być ta granica szczęśliwości? Ile ustaw jest dozwolonych 237, 128, 99? A może 2 bo będzie pół roku na dyskusje a nie 3 dni? Na zasadzie, że każdy powie, co mu się podoba i bardziej lubi bo tak się tworzy prawo metodą Kasprowicza.

  11. @TK
    Wystarczy wynajac jedna dobra firme ksiegowych i prawnikow…
    A co do tej rzekomej wolnosci nedzarza, to pisala o tym dawno temu, ale jakze celnie, Pani Maria Konopnicka…
    @ZWO
    Czemu P. dr Kasprowicz toleruje jego chamstwo?

  12. „Wystarczy wynajac jedna dobra firme ksiegowych i prawnikow…”
    Oni nie pracują za darmo.
    Woli Pan dopłacać we wszystkim (np w bułce, serku i szyneczce) za ich usługi?
    Założe się, że woli Pan jednak kupić w.w. taniej …

  13. „Powszechne ubezpieczenie zdrowotne”
    Podoba mi się idea (skądinąd oczywista).
    Są jednak dwie przeszkody:
    a/ Opisana idea NIE realizuje ani powszechnego >ubezpieczeniadostępu.
    Redukuje tylko koszty administrowania i upraszcza formalną drogę roszczeń zdrowotnych.
    b/ I w tym tkwi drugi problem, bowiem jest tak jak jest nie bez przyczyny. A jest nią strategiczna funkcja systemu, który ma właśnie GENEROWAĆ koszty (będące przychodem uwłaszczonych na systemie) oraz UTRUDNIAĆ dostęp do przedpłaconych świadczeń (co podnosi rentowność bytu uwłaszczonych).
    Bez wolnorynkowego umocowania powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych (realizujących zlecone cele polityki zdrowotnej – i na tym rola Państwa powinna się kończyć) oraz, co za tym idzie – zdefiniowania zakresu świadczeń ubezpieczeniowych, nie ma mowy o osiągnięciu celów, jakie słusznie Pan przywołuje.
    Ale to by oznaczało zmianę paradygmatu systemu zdrowotnego – z pozycji fiskalnej: „przychód” na strategiczną: „inwestycja”.
    Tyle, że przychód przychodzi Państwu w obecnym trybie sam, a nad inwestycją trzeba by konkurencyjnie popracować, aby go osiągnąć… 🙂
    Więc – po co się odwłaszczać, skoro nie ma takiej konieczności?
    Pozdrawiam 😉

  14. Pingback: dofollow link checker tool

css.php