6.04.2013
sobota

5 pomysłów na uruchomienie przedsiębiorczości

6 kwietnia 2013, sobota,

Poproszono mnie o napisaniu o 5 rozwiązaniach, które wdrożone uruchomiłyby polską przedsiębiorczość. Oczywiście postulaty nadają się świetnie jako lista rozwiązań. Planuję zatem przedstawić poniższa piątkę:

Dla rozpoczynających
1. Ograniczenie zobowiązań wobec ZUS i innych opłat w pierwszych latach działalności i ich progresywne podnoszenie.

Opłaty – zwłaszcza niezależne od powodzenia firmy – czyli przede wszystkim te na ZUS są zabójcze dla startujących firm. Pierwszy rok to raczej dokładanie do interesu niż czas gigantycznych zarobków. Wydatek rzędu 1000 złotych (czy nawet połowy tego w niektórych przypadkach) skutecznie niszczy początkujące firmy. Dobrym pomysłem byłoby zatem rozszerzenie istniejącego systemu rabatu na ZUS dla rozpoczynających działalność. Początkowo można by zastosować symboliczne 100 złotych i kwotę podwajać co roku aż do osiągnięcia normalnych warunków. Da to firmom szansę na ugruntowanie swojej pozycji zanim obciążenia podatkowe zdążą ją zadusić, a jednocześnie będzie zachętą do zakładania firm obniżając koszt wejścia na rynek.

Dla zaczynających się rozwijać

2.Wyłączenie mikrofirm (do 3 -5 pracowników) spod zasad działania kodeksu pracy.

Przejście z samodzielnego działania w kierunku poszukiwania pomocy jest chyba najważniejszym punktem przełomowym każdego przedsiębiorstwa. Świadczy o powodzeniu modelu firmy, ale jednocześnie jest olbrzymim wyzwaniem. Przedsiębiorca musi nauczyć się delegowania zadań, zarządzania swoim niewielkim zespołem. Zasadniczo jest to krok bardzo trudny, ale bardzo korzystny zarówno z punktu widzenia przedsiębiorcy, gospodarki jak i społeczeństwa. Istniejące regulacje skutecznie zniechęcają przedsiębiorców do zatrudnienia pierwszego pracownika. Wraz z nim pojawia się przytłaczająca obecność całego kodeksu pracy, wymagając od przedsiębiorcy jego gruntownej znajomości. Z dnia na dzień osoba, która się zna na swoim fachu musi się jednocześnie poznać na masie bardzo trudnych przepisów. Zatem dla firm zatrudniających pierwsze osoby zakres obciążeń biurokratycznych powinien być minimalny i zbliżać się do pełnych obowiązków wynikających z kodeksu pracy wraz ze wzrostem zatrudnienia.

Dla wszystkich

3. Usprawnienie działania sądów zwłaszcza w zakresie odzyskiwania wierzytelności

Zatory płatnicze są zmorą. Kolejną zmorą są nowe przepisy mające na celu te zatory zmniejszyć. Ale, żeby sobie z tym poradzić nie trzeba ustaw tylko sprawnego sądownictwa. Dziś odzyskanie wierzytelności liczy się w setkach dni. Istnieją postępowania przyspieszone, ale dowolne w treści odwołanie dłużnika (widziałem zaakceptowane odwołania o treści „pozew był przedwczesny” dla wierzytelności przeterminowanych ponad rok) powoduje przejście procesu w standardowe tryby. Co do zasady proces taki nie powinien trwać dłużej niż miesiąc. Doprowadzenie do takiej sytuacji rozwiąże nie tylko problemy z zatorami płatniczymi, ale także zmniejszyłoby obłożenia sądów tego typu sprawami. Skoro niepłacenie zobowiązań przestanie być skuteczną metodą finansowania się to przestanie być często stosowaną strategią.

4. Podatek od płac

System wyliczania obciążeń podatkowych związanych z placami jest wyjątkowo skomplikowany. Ilość parametrów, stawek, algorytmów jest niezliczona i ciągle się zmienia. Wprowadzenie prostego systemu gdzie obciążenia podatkowe będą stanowiły określony procent plac netto byłoby świetnym rozwiązaniem z puntu widzenia firm – nawet jeśli obciążenie podatkowe były nieznacznie wyższe. Oszczędności na administracji oraz ograniczenie ryzyka kary w przypadku kontroli z nawiązką skompensowałyby wyższe podatki. A administracja państwowa niech już zajmie się podziałem tych pieniędzy między swoje agencje i fundusze.

Dla opamiętania rządzących

5. Ograniczenie momentu wejścia przepisów dotyczących firm do dwóch razy w roku.

Przedsiębiorcy są zalewani masa przepisów, przeważnie uchwalanych na ostatnią chwilę. Drugą własnością inflacji prawa jest jego marna jakość. Przepisy są niejasne i niespójne, podobnie zresztą jak ich interpretacje dostarczane przez państwowe agendy. Ostateczne ustalenie jak przepis stosować najczęściej wyłania się w wyrokach sądowych (też zwykle na początku nawzajem sobie przeczących) jakieś pół roku po wejściu przepisu w życie. Wyraźnie legislatura potrzebuje więcej czasu by nad przepisami pomyśleć i je dopracować. Pośpiech jest tu złym doradcą. Proponuję zatem wprowadzić dwa terminy (powiedzmy 1 stycznia i 1 lipca) kiedy nowe przepisy mogą wchodzić w życie. Uchwalona ustawa nie mogłaby jednak wchodzić w życie w najbliższym dostępnym terminie, dopiero drugi w kolejności byłby dostępny. Dałoby to przynajmniej półroczne vacatio legis – a więc czas na ustalenie ostatecznej interpretacji. Jednocześnie zlikwidowałoby rosnącą tendencję do zmiany reguł gry rynkowej z dnia na dzień. Dzięki temu uniknęlibyśmy nerwowości i pośpiechu w stanowieniu prawa poprzez wymuszenie dłuższej perspektywy oraz czas dla przedsiębiorców na przystosowanie się do zmian.

Daleki jestem od przekonania, że moje pomysły są najlepszymi i jedynymi słusznymi. A może warto sięgnąć po inne postulaty? Zasięgam opinii znajomych przedsiębiorców – chciałbym zasięgnąć i Państwa opinii. Co warto by było dodać do tej listy, a co jest złym pomyłem?

Proszę o propozycje konkretne (więc odpadają pomysły typu: opracować strategię rozwoju…, dofinansować.., uczynić przedsiębiorczość priorytetem…, itd.. itp.) oraz w ramach istniejącego porządku prawnego (zatem odpadają: wymienić rząd, zmienić ustrój etc.). Ring otwarty.

Komentarze: 69

Dodaj komentarz »
  1. Drogi Panie Kasprowicz
    Niech Pan obejrzy sobie najpierw film Układ Zamknięty (pierwszy i jedyny prawdziwy opis przyczyn) a potem proszę wypić pół wiadra zimnej wody a drugie pół wylać sobie na głowę to może przejdzie Panu ochota na wypisywanie bajek w internecie. Dalej miejsce na dyskusje Kaganów, Axiomów i Marcinów.

  2. @ ZWO
    Polska to chore panstwo w ktorym byznes prowadzic moze tylko czlowiek bez wyobrazni. Niedosc ze wielu stracilo wlasnosc przez ostatnia wojne nie z winy
    tego panstwa. Ono zrzeklo sie odszkodowan od sprawcow, a zeby bylo smieszniej od tych ktorzy pozostali w tym kraju wyciaga pieniadze na odszkodowania za cos czego ten kraj nie zrobil. Czy w takim kraju ktos rozsaadny chcialby prowadzic byznes? To co w filmie Uklad Zamkniety to
    tylko jeden z problemow. Moglbym wymieniac kto wyciaga pieniadze od tego panstwa, a panstwo zamiast powiedziec: nie, dyskutuje, 10%, 20%, 100%.
    Czy ktos moze mi powiedziec dlaczego i komu takie panstwo? Komu ono potrzebne? Gdy temat sie zaczal w poprzednim rozdziale axiom1 wyskoczyl jak filip z konopii, ze przeciez Polska to po 70 latach mialaby cos rewidowac?
    Tak, lepiej pozno niz wcale. Zbrodniarze wojenni nie moga byc bezkarni, dotyczy to rowniez panstw.

  3. 1)ZUS dla przedsiębiorców =KRUS
    2)Zróżnicowanie przepisów w odniesieniu do wielkich firm i tzw. miśków
    3) Chcemy mieć przedstawiciela w Radzie Gospodarczej przy Premierze -skoro istnieje taki dziwaczny twór czemu nie ma tam przedstawicieli MSP? Są za to przedstawiciele banków, korporacji itp.

  4. Jak ja Panstwu wspolczuje. Te piec punktow, ktore pan wymienil w tym poscie ja mam na codziec, oczywiscie nie w Polsce.
    Nigdybym nie otworzyla zadnego interesu gdybym od razu miala placic po 1000 zl. Po prostu nie lubie tracic i bym sie bala. Zaczynajac walsna dzialalnosc, ludzie ogromnie ryzykuja: odchodza z dawnych, stalych prac (czesto przy dzieku podrwiewajacych kolegow), wykladaja oszczednosci zycia. Ryzykuja bardzo duza strate, a do tego jeszcze jakas danina do Panstwa?
    A te niechlujne ustawy? No coz, juz Nimcy przed wojna to zauwazylli i ukuli powiedzonko “polnische witrschaft”. Choc sa jednostki, ktore potrafia byc solidne, zawsze na czas i zdyscyplinowane, jakos tak nie mozemy sobie jako ogol z niechlujstwem poradzic.
    Nie pisze tak surowo, zeby komus sprawic przykrosc, tylko zebysmy byli swiadomi i starali sie jakos korygowac to co niekorzystne dla nas samych.

  5. @ZWO
    Wielokrotnie się zderzaliśmy w kwestii tego czy przedsiębiorcy rzeczywiście są represjonowani i czy urzędnicy są ofiarą systemu czy represjonującymi. Myślę, że nasze stanowiska się zbliżyły dzięki temu filmowi.

    @Przedsiębiorczy
    Wszystkie dobre. Najlepszy chyba 2 – musiałbym się zastanowić który z istniejących wykluczyć.

  6. “Emerytury – góra lodowa, której nie ominiemy
    Myślę, że należy całkowicie odrzucić 19 i 20-wieczne dogmaty o emeryturach, jako nie przystające do dzisiejszych uwarunkowań ekonomicznych i gospodarczych, spowodowanych niebywałym wzrostem techniki i automatyzacji, zastępującej tysiące rąk do pracy.Dotychczasowe systemy emerytalne są już tak zagmatwane że stają się niezrozumiałe dla przeciętnego człowieka. System emerytalny w dotychczasowym kształcie jest piramidą finansową, która za kilka lat runie, gdyż nie będzie komu utrzymywać nieliczną grupę 35-50 letnich emerytów z emeryturami wyliczonymi na podstawie ich wysokich zarobków w okresie kiedy pracowali. Moje wnioski: zlikwidować ZUS i KRUS, wypłacać emerytury z budżetu w jednakowej wysokości dla wszystkich nie pracujących.Wrzask na pewno podniosą wszyscy, płacący wyższe składki, ale przecież mieli też wyższe wynagrodzenia, mogli bo mieli z czego odkładać na dobrowolne fundusze lub lokaty bankowe. Temat do dyskusji, …” Tak pisałem w ub. roku-co Pan na to.?

  7. Uwagi do punktu 2-go.
    Nie kwestionując samego pomysłu – jeśli się uda go wprowadzić to bardzo dobrze, ale “na razie” czy nie można w Polsce kupić sobie parę godzin usług doświadczonego ksiegowego/prawnika? Nie istnieją biura zajmujące się dokładnie taką obsługą bardzo wielu malutkich przedsiębiorstw? A może ich usługi są za drogie, może jeszcze nie rozwinęła się pomiędzy nimi konkurencja obniżająca ceny?

    Uwagi do punktu 5-go.
    Ustawowo (niestety tutaj naruszam Pańskie zasady ograniczające nas do “istniejącego porządku prawnego” ;-) ) nakazać wprowadzenie “zasady benchmarkingu”, czyli wprowadzić “jakiś” mechanizm wymuszający porównanie proponowanych regulacji prawnych z tymi, które obowiazują w kilku wybranych, wzorcowych gospodarkach krajów, które uznamy za dobre do naśladowania. Nie wiem, czy przez powołanie do życia oddzielnego biura i zatrudnienie po jednej osobie “na kraj”, (np. 5 krajów = 5 osób?) czy poprzez kupowanie indywidualnych ekspertyz, ale wydaje mi sie, że wymuszenie porównania z przykładami działających rozwiązań mogłoby pomóc.
    Idąc dalej, wbudować mechanizm wymuszający stopniowe przeglądanie istniejących regulacji pod tym samym kątem. Być może zresztą coś takiego już istnieje, np. w związku z dostosowywaniem się do przepisów Unii Europejskiej a tylko ja o tym nie mam pojęcia. ;-)

  8. lecher
    7 kwietnia o godz. 16:59
    Zgadzam się z likwidacją KRUS-u tylko co masz do ZUS-u ? Przecież on jest jednostką budżetową i zajmuje się m.in. wypłacaniem emerytur a także rent i zasiłków chorobowych czyli redytrybycją. Składka na ZUS to nie inwestycja we własną przyszłość, tylko ” danina” tych co jeszcze pracuję na rzecz tych, którzy już ( stale lub przejściowo) pracować nie mogą. W latach 1990 – 2012 ilość pracujących spadła o 1/3 ( z ok. 16,5 mln do 10,7 mln ) i w związku z tym ilośc ilość niepracujących przypadająca na jednego zatrudnionego wzrosła dwukrotnie ( 1,3 na 2,6 ).
    I tu jest pies pogrzebany !!!
    Wróćmy do tego poziomu zatrudnienia ( z naciskiem na sferę wytwórczości i usług bytowych ) a 90% obecnych problemów rozwiąże nie samo.
    Wsztstko inne to tylko bicie piany a wszelkie podejmowane działania pomijające ten aspekt to tylko próby przypudrowania …… ( wiadomo czego !).

  9. lecher-moim zdaniem najlepszy system em.maja Szwajcarzy.Jest jednak nie do wprowadzenia w systemach gdzie glos decydujacy maja politycy,bo w ich i urzednikow najmocniej uderza.Opisac to jest dosc trudno.W RFN byl 2x na tapecie ,ale zawsze upadl bo najb.w tylek dostaja …..parlametarzysci.Ciekawe co zrobi Merkel???

  10. Zrobić wszystko, żeby lekcje z przedsiębiorczości były prowadzone przez praktyków a nie teoretyków, którzy nigdy żadnej firmy nie założyli i nigdy w żadnej firmie nie pracowali. Ich jedynym miejscem pracy jest szkoła i PUP. Szkolenia i lekcje z przedsiębiorczości to największa fikcja z jaką miałam do czynienia. To też najbardziej skorumpowana branża szkoleń w naszym kraju. Tam na pierwszej stronie prezentacji powinien tkwić napis “szkolenie zawiera lokowanie produktu, w skazanego przez organizatora szkoleń”.

  11. Grecja teraz po 70 latach chce od Niemcow 108 miliardow odszkodowania za zniszczenia wojenne
    “http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13693686,Tajny_grecki_raport__Niemcy_winne_sa_Grecji_miliardowe.html#MT”
    A Polska? Czy tez ma Polska poczekac az kryzys ja przydusi jak Grecje i wtedy? Kazdy z punktow autora nie ma znaczenia dopoki Polska nie bedzie miala prawdziwego rzadu dbajacego o sprawy Polski?
    W ciagu 24 lat zniszczono calkowicie gospodarke, budowane na zgliszczach fabryki chocby takie jak Starachowice czy Jelcz poszly w niwecz. Polska nawet nie ma teraz mozliwosci sama produkowac tego co potrafila jeszcze cwierc wieku temu. Polska nierzadem stoi a wy tu o detalach. Nawet nalepsze przepisy nie sa funta klakow warte gdy panstwo jest zepsute do samego szpiku.

  12. Errata: pelny link do poprzedniego wpisu:
    “http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13693686,Tajny_grecki_raport__Niemcy_winne_sa_Grecji_miliardowe.html#MT”

  13. Wszelkie reformy podatkowe wymagałyby redukcji wydatków państw, czyli emerytur. A na to nie zgodzą się wyborcy, dopóki państwo nie zbankrutuje i będzie musiało je obciąć, żeby dostać pożyczkę z MFW za kilkanaście lat. I to jest jedyne rozwiązanie. Nie będzie korzystnych zmian przed rokiem 2030, gdy państwo już nie będzie miało innego wyjścia.

  14. Prowadzę działalność gospodarczą od 18 lat. Składka na Zus wynosi w tej chwili ponad 1000 zł, podnoszona jest praktycznie bez uwzglednienia koniunktury gospodarczej. Wg Pana pomysłu premiowane będe firmy startujace, a co ztymi, którzy nie sa wstanie zarobić na ZUS w obecnej wysokości, którzy mogliby sobie poradzić przy nizszym obciążeniu?

  15. @lecher
    O tym pisze też już od kilku lat. Emerytura obywatelska niewątpliwie nas czeka. Tego jednak nikt nie powie bo obowiązująca mantra ta: “płaćcie jak najwyższe składki to będziecie mieli wysokie emerytury”. Głupio by wyszło gdyby nagle się okazało, że kto uwierzył dał się naciąć.
    Reforma uderzy oczywiście w najlepiej zarabiających. Jednak bym tak lekko nie podchodził do zagadnienia – “zarabiali dużo to mieli z czego odkładać”. Dość istotny jest poziom zastąpienia – czyli szansa na utrzymanie podobnego poziomu życia. Jeśli by zasady były od początku jasne to w porządku – nazywamy ZUS podatkiem a nie składką i tyle. No ale jednak państwo coś obiecuje i nagle z dnia na dzień z wysokich zarobków mogę mieć bardzo niską emeryturę. Jak się mam do tego przygotować?

    @zza kałuży
    1. Po pierwsze to nie jest tylko kilka godzin. Po drugie wymaga to zbierania sporej ilości danych na miejscu (harmonogramy, kalendarz etc). TO nie takie proste, że ktoś się znający z zewnątrz po prostu policzy. Nawet przy outsorsingu sporo biurokracji musi zostać w firmie – co dla firmy dwuosobowej to dużo.
    2. Pomysł dobry tylko mało realistyczny. Znaczy dodatkowy urząd niewątpliwie stworzą – w końcu nowe etaty, ale nic z tego nie wyniknie. Zresztą taka procedura jest już z tego co wiem wbudowana w proces legislacyjny tylko się jej nie stosuje…

    @koko
    Ja w szkole miałem przedsiębiorczość z nauczycielem. Chociaż miał tyle przyzwoitości, że uczył ekonomii.

    @Krzysztof Mazur
    Niestety się zgadzam

    @Gosia
    Jakieś obciążenie musi być. Im mniejsze tym lepiej – tu się zgadzamy. Mnie tu chodzi przede wszystkim by nie zabijać firm na starcie. Jeśli dalej sobie nie radzą to jest ot przykre, ale firmy też upadają i to też część przedsiębiorczości. Oczywiście odpowiedni poziom podatków wykończy każdego, ale w chwili obecnej osobiście nie mam przekonania by był on jakoś wyjątkowo wygórowany. Choć odroczenia w szczególności ZUS w chudych czasach by się przydały.

  16. P. Doktorze. Rzecz nie w nazwach podatek czy składka czy jakkolwiek inaczej. Niesprawiedliwym jest to, iż niektórzy , pobierając przez kilka lub kilkanaście lat bardzo wysokie wynagrodzenia , nabywają prawa do tych wysokich emerytur przed osiągnięciem wieku emerytalnego ( 65 lat). Wysokie wynagrodzenia były przecież za świadczoną i wykonywaną pracę, ale przecież na emeryturze pracy się nie świadczy. Śmieszy mnie Pana argument “szansa na utrzymanie podobnego poziomu życia”, .Dziwi mnie to, że państwo polskie i ekipy rządzące nie chcą widzieć i nie zapobiegają zbliżającej się nieuniknionej katastrofie budżetowej.
    Nie życzę Panu sytuacji Gosi.
    .

  17. Drogi autorze. Odpuść i nie pisz więcej. Zachowujesz się “jak kelner”. Ja rozumiem że to indywidualne spojrzenie, tyle że indywidualne zachowałbym dla indywidualnej grupy nie zaś rozgłaszał publicznie. Z innej perspektywy jak spojrzę to skutki kolejnych iteracji w systemie naczyń połączonych którego elementami ogólnymi są “rynek”, “firmy”, “urzędy” i “państwo” są zwykle niedostrzegalne dla jednostek rozumujących wyłącznie w zero jedynkowym układzie bieżącego kontinuum na zasadzie “akcja – reakcja”. Stąd i moje spojrzenie którego składowe determinują diagnozę która w swoim bardzo dużym uproszczeniu brzmi: reforma edukacji Buzka pokutuje dzisiaj pandemicznym niedouczeniem, brakiem umiejętności wyrażania się, rozumienia i zrozumienia oraz zupełną nieznajomością i nieumiejętnością zastosowania praw logiki, analityki i dedukcji.
    Stąd i pewnie taki opierający się na indukcji artykuł, a pisząc prościej jeśli pojęcia indukcji i dedukcji są niezrozumiałe: artykuł wyssany z palca.

  18. “Podatek od płac
    (…) nawet jeśli obciążenie podatkowe były nieznacznie wyższe..”

    Ależ proszę nawet nie wywoływać wilka z lasu odnośnie podnoszenia podatków od pracy. ;)
    To najbardziej bezsensowne opodatkowanie trzymające ludzi w bezrobociu, łatwo generujące szarą strefę, powinno być jak najszybciej ograniczane do zera, co rozwiązałoby problem stopnia komplikacji tego podatku ;).

    Podatki powinny być od majątku i luksusu, a nie od pracy!

  19. Szkoda że “składowe” nie determinują użycia argumentów, a tylko trącający bucem ton pouczeń ;).

  20. Zgadzam sie ze wszystkimi postulatami dotyczącymi ułatwień dla przedsiebiorczości.
    jednak uważam, że wszelkie wyróżnianie młodych, nowych, mikro przedsiebiorców za szkodliwe.
    Ekonomia uczy, prościej, lepiej.
    Warunki konkurencji powinny byc równe.
    Nie tródno zgadnąć, że wyróżnienie mikroprzedsiębiorstw i nie ma co ukrywać stwożenie im przewagi konkurencyjnej sprawiedliwe nie jest, a prowo powinno byc sprawiedliwe.
    Aby pobudzic przedsiębiorczość, trzeba stwożyć warunki dla wzrostu, żadne prweferencje sie na nic nie zdadzą, jak biznes się nie bedzie opłacał.
    Żeby stwożyć warunki dla wzrostu, trzeba uczynić gospodarkę bardziej konkurencyjną, a to oznacza nie mniej nie więcej poza usunięciem formalnych ograniczeń, zmniejszenie danin które w swojej przeważającej części idą na konsumpcję via urzednicze, rolnicze, górnicze itp kieszenie na żecz inwestycjii.
    Za dużo pieniędzy sie w budżecie wydaje na konsumpcję, za mało inwestuje w rozwój.
    Tak jest z rolnictwem, które w ten sposób bodżcowane przejada na socjal dotacje, Z pomoca społeczną, nastawioną na podtrzymywanie przy życiu armi pracowników, i uzasadniających ich istnienie podopiecznych których się podtrzymuje w stanie wegetacji.
    Wiadomo jak to zmienić, nie robi się, bo urzędnikom brak kompetencji a organizacjom pozarządowym sie nie ufa, a sa chętni pomagać, dokładając pracę za darmo, często kreatywność.
    Nauczycieli pozwalniać, potanić i poprawić oświatę płacąc lepiej ale i wymagając.
    Jak się będzie biznes opłacało robić, to ludzie będą robili, 1000 nie bedzie im straszny.
    Tylko, żeby z tego tysiaka nie marnowało się pięćset:)))

  21. Sory za błędy, ale jestem dyslektykiem a dzieci mi dla kawału edytor tekstu wyłączają.

  22. Proszę mi tutaj nie likwidować KRUS. To jedyny sensowny system emerytalny, który da się zastosować do 1 punktu postulatów Pana Kasprowicza.
    Co do reszty – przyjemnie pomarzyć. Niestety rzeczywistość skrzeczy. Póki będą rządzić w Polsce mentalne komuchy, które postępują w życiu jak najbardziej prymitywni dziewiętnastowieczni liberałowie, nikt, łącznie z Donaldem, nie namówi mnie do założenia własnego przedsiębiorstwa. To się stanie możliwe, gdy Polską będą rządzić realni skandynawscy socjaliści, którzy w życiu postępują jak światli niemieccy przedsiębiorcy. Bo tylko tacy ludzie są w stanie pogodzić wysokie podatki z rozwojem gospodarczym i sensownym zabezpieczeniem socjalnym społeczeństwa. No ale to śpiewka nie dla mnie lecz dla następnych odległych pokoleń. Swoją drogą ciekawe, dlaczego polscy liberalni ekonomiści tak szparko uciekają od doświadczeń niemieckich i skandynawskich? Ciągle nam tylko wmawiają, że powinniśmy pracować więcej za mniej. Przecież gdyby wdrożyć tamte rozwiązania ekonomiczne i społeczne w Polsce, nie byłoby problemu koszmarnego i trwałego bezrobocia, głodnych dzieciaków i już nieakceptowalnego rozwarstwienia materialnego wśród Polaków.

  23. PS.
    Dlaczego ciągle ćwiczymy wyważanie otwartych drzwi, zamiast czerpać ze sprawdzonych wzorców naszych wartościowych sąsiadów? Czyżbyśmy nie potrafili się wyzwolić spod “uroku” wytartego Balcerowicza, który w głównej mierze zgotował nam ten pasztet?

  24. Pierwszy i drugi punkt to są furtki dzięki którym można nie płacić ZUS-u i zawiesić Kodeks Pracy, a to znaczy, że w krótkim czasie mielibyśmy w Polsce urodzaj starych-nowych firm 5 – osobowych i pełno pracy dla doradców finansowych.
    Nie lepiej poluźnić Kodeks Pracy dla wszystkich bez wyjątków.
    Oczywiście między bajki należy włożyć, że państwo mogłoby dopilnować, aby nie było przekrętów odnośnie p-ktu 1. i 2. Wręcz przeciwnie stworzył Pan nową strefę korupcjogenną.

  25. @parker
    Popieram Ciebie w całej rozciągłości, poza “bykami” ortograficznymi ma się rozumieć. Swoją drogą, niezłe poczucie humoru mają Twoje dzieciaki. :)

  26. @lecher
    O tym, że nazwa jest istotna przekonują nas politycy – przekonując, że za składkę coś dostajemy – w tym przypadku obietnicę emerytury. W pełni się zgadzam, że wcześniejsze nabywanie praw do emerytury nie jest sprawiedliwe – niezależnie od wysokości wcześniej pobieranych uposażeń.

    @MMK
    W pełni się zgadzam i odpowiednio skoryguję.

    @parker
    Tu czyni Pan pewne założenie – że równo to rzeczywiście równo. Ale istnieje też dyskryminacja pod pozorami pełnej równości. Jeśli na ten przykład będziemy równo wymagali od wszystkich równo płacy minimalnej to wydaje się że warunki są równe. Tymczasem jest to dyskryminacja zakładów wykorzystujących niskowykwalifikowaną siłę roboczą. Jeśli będziemy mieli rocznie kilkaset nowych ustaw obowiązujących równo wszystkich przedsiębiorców to KGHM sobie z tym poradzi, a sklepik osiedlowy nie.
    Proszę zauważyć tez jaki cel tego ćwiczenia – pobudzenie przedsiębiorczości. Cóż lepiej pomoże niż ograniczenie obciążeń na start.

    @Witold
    Zasadniczo oczywiście, że lepiej ułatwić wszystkim, ale na to związkowcy nie pójdą. Zaś pracownicy małych firm w ogóle ich nie interesują więc może coś się uda wynegocjować skoro członków to nie ruszy.
    Oczywiście pole do nadużyć się pojawi, niestety. Dlatego trzeba by ten model dobrze przemyśleć zwiększając stopniowo obciążenia z każdym pracownikiem tak by nie było jednoznacznego punktu odcięcia na którym zatrzymywałoby się zatrudnianie bo dalej by się nie opłacało.

  27. Panowie Przedsiębiorcy- pytanie….

    Ile kosztuje stworzenie miejsca pracy wraz z technicznym uzbrojeniem?
    Pożyczka rzędu 20 000 to chyba śmieszna kwota, a tyle z UP się dostanie.
    Co potem?

    A utrzymanie go przez rok?

    Może to jest problem? Jedynie spore firmy stać na wzrost zatrudnienia i finansowanie ekspansji z kredytu.
    Mały tego poza niszowymi specjalnościami nie zrobi.

    Z innego wątku.
    Zwolnienie na rok z płacenia ZUS jest chyba sensowne.
    Tak jak likwidacja KRUS- przecież rolnik jest właścicielem ziemi.
    Tak jak piekarz, dekarz, czy hydraulik, właścicielem swego warsztatu pracy. Po dołączeniu tej grupy, wyszłaby rzeczywista skala bezrobocia…

  28. “…ale na to związkowcy nie pójdą. Zaś pracownicy małych firm ich w ogóle nie interesują …
    Dzisiaj umarła Lady, która udowodniła, że ze związkami także można wygrać, a jeśli chodzi o pracowników małych firm to traktowanie ich gorzej, bo można jest, przyzna Pan, moralnie dwuznaczne.
    Co do płacy minimalnej – pełna zgoda.

  29. wiesiek59
    8 kwietnia o godz. 20:28

    “Panowie Przedsiębiorcy- pytanie….
    Ile kosztuje stworzenie miejsca pracy wraz z technicznym uzbrojeniem?
    Pożyczka rzędu 20 000 to chyba śmieszna kwota, a tyle z UP się dostanie”
    Rzeczywiście mało – przyjmijmy, że 5 razy więcej czyli 100 tys. zł. Dzisiaj we wiadomościach TVP podano, że do OFE wpłynęło od początku 270 mld zł, z czego 100 mld “zainwestowano” w spółki
    notowane na giełdzie.
    Pytania :
    - te 100 mld zł powinno zaowocować 1 mln nowych miejsc pracy – gdzie one są ? Wg mojej wiedzy w latach 1990 – 2012 to raczej ubyło ok. 5,5 mln miejsc pracy !
    - gdzie się podziało pozostałe 170 mld z OFE ?
    O czym więc tu dyskusja , gdy fakty dowodzą skutków odwrotnych od oczekiwanych !

  30. Szanowny Panie,

    A czy zgodziłby się Pan, aby początkującego pracodawcę odciążyć od jakichkolwiek praw i obowiązków? Prawo cywilne i karne w każdym kraju jest bardzo skomplikowane, zawiera wiele paragrafów i wyjątków. Pracodawca może przecież zagubić się w gąszczu przepisów. Dodatkowym atutem takiego rozwiązania będzie to, że pracodawca będzie mógł skupić się na zarabianiu pieniędzy. Zatory płatnicze znikną same, ponieważ nieuczciwemu właścicielowi firmy będzie można bezkarnie nóżkę złamać, pobić dziecko, zgwałcić żonę czy partnerkę.
    Powie Pan “co za szaleniec takie rzeczy może wypisywać na moim blogu!!!”. Ale to właśnie Pan zasugerował, że należy pozbawić pracowników ochrony. Ja tylko poszedłbym o krok dalej w ułatwianiu życia przedsiębiorcom.

    Tak na poważnie, analizując Pana wpisy na blogu to zastanawiam się w jaki sposób udaje się Panu prowadzić własny interes tak długo. Wydaje się, że dobrze prosperujący przedsiębiorcy nie mogą być naiwni i bezrefleksyjni. Być może jest jednak tak jak z klasycznymi neoliberałami. Wszystkich pouczają jak należy pracować, robić interesy itp. tyle że sami nie stosują swoich rad lub też wręcz robią co innego niż deklarują.

  31. “Ile kosztuje stworzenie miejsca pracy wraz z technicznym uzbrojeniem?”
    Nie ma ogólnej odpowiedzi no to pytanie, poza statystyczną (średnio trzy nogi).
    Jeśli np zarabiam 4k PLN brutto, a zdejmie mi się podatek od pracy i zaczne zarabiać ponad 1k PLN netto więcej, to zacznie mnie np być stać na nianię dla dzieci.
    Ile kosztowało razem z uzbrojeniem “stworzenie” tego miejsca pracy?

  32. “Pan zasugerował, że należy pozbawić pracowników ochrony”
    Wręcz przeciwnie.
    Pracownicy pracujący na czarno uzyskali by możliwość tańszej od UoP ochrony wynikającą z podpisanych umów.
    Oczywiście o ile mieliby ochotę zacząć płacić podatki dochodowe ;) bo podatku od pracy + dochodowego płacić nie mają ochoty. Zakładam, że fakt, że pracują na czarno, zależy to od ich woli, a nie od “dobrodziejstwa” płacy minimalnej. ;)

    Czytając niektóre posty, mam wrażenie jakby w Polsce praca była przymusowa ;)

  33. “Ale istnieje też dyskryminacja pod pozorami pełnej równości.”

    Ale czy z tego faktu, należy wprowadzać nierówność konkurencji, zakłócać działanie rynku? Bo i tak sprawiedliwie nie jest?
    Nietrudno się domyśleć, że jak wprowadzimy ułatwienia dla firm 5 osobowych, to 6 się nie opłaci zatrudniać, więc albo szósta na lewo, albo na jaki kontrakt. To stanie się barierą wzrostu, mentalną, ale i rzeczywistą.
    Gmeranie przy prawie i wprowadzanie nowych przywilejów nie wiadomo z której strony rykoszetem odbije. Znosić nierówności i przywileje, a nie je tworzyć, to droga do sukcesu.
    Prawo wymazać gumką, i napisać nowe, w każdej dziedzinie. Uprościć wszystko, nie istnieje żaden racjonalny powód żeby prawo a co za tym idzie armia urzędników niezbędna do jego stosowania było tak rozbudowane i skomplikowane.
    Niech sędziowie sądzą zamiast stosować prawo i urzędniczyć.
    Forma wszystko zdominowała, że treści i sensu trudno się doszukać.

  34. @Witold
    Traktowanie gorzej przez kogo? Przez związki?
    co do Lady – miała warunki w których kraj był już zupełnie zdemolowany więc i przyzwolenie. U nas też tego nikt nie rozwali skoro jeszcze jakoś się kręci. ale na wszystko przyjdzie czas bo kręcić się przestanie. Tylko po co czekać tak długo.

    @obserwator
    Jak rozumiem Pan nie dostrzega idiotyzmu obowiązujących przepisów? Wszystko jak rozumiem gra i buczy?
    Prawo cywilne i karne to jednak chyba trochę coś innego – i tylko zła wola nie pozwala tego dostrzec.
    Bo widzi Pan dyskusja komu się jaka ochrona należy nie bierze pod uwagę tych wszystkich, którym się żadna ochrona nie należy – czyli bezrobotnych. A takie rozwiązanie może spowoduje, że będą mogli na chleb zarobić?
    Tyle a propos naiwności i bezrefleksyjności – tym razem nie mojej.
    No i pozostaje pytanie jak długo prowadzi Pan swój biznes?

    @parker
    Wszystko to słuszne uwagi. jednak ja wolę by bariera się znajdowała przy 6 zatrudnionych niż tak jak dziś przy jednym.
    W wymazywanie wszystkiego jakoś nie wierzę i nie jestem pewien czy tak wszystko od razu to byłby dobry pomysł – choć niektóre działy się o to proszą.

  35. TK

    Pamięta Pan, a może czytał. W PRL były takie ograniczenia w wielkości przedsiębiorstw prywatnych jeżeli chodzi o zatrudnienie, tuż przed upadkiem systemu rzemieślnikowi było wolno do 50 osób zatrudnić, wiecej już firmę polonijną chyba trzeba było zakładać. Coś mi Pan pomysły tamten czas przypominają:))))
    Coś w tym jest jak się zastanowić

  36. Pkt.1.
    Wydaje mi sie, ze obecna ulga na ZUS 50% przez dwa lata jest wystarczajaco motywujaca. Mało tego, należaloby wprowadzic zapis mówiacy ze, kazdy kto przed uplywem nastepnych dwóch lat zlikwiduje działalnośc , bedzie ulge musiał zwrócić.
    Pkt.2.
    Wyjęcie mikro firm spod kodeksu pracy. Nie bardzo rozumie o co Gospodarzowi chodzi. Czy o wprowadzenie niewolnictwa?. Przez 22 lata zatrudnialem pracowników i jakos kodeks pracy mi nie przeszkadzał. Poza tym taki zapis może spowodować, ze wieksze firmy podzielą sie na mikro spółki (np 5 pracowników) w celu obejścia kodeksu.
    A co na to Konstytucja, przeciez wszyscy mamy równe prawa. Poza tym czy prawo unijne na to zezwala?
    Pozdrawiam.

  37. @Pan Gospodarz
    Ciekawe ma Pan pomysly wspomagania panskiej firmy przez panstwo, czyli przez jego obywateli. Chce Pan byc zwolniony od placenia podatkow i skladek na ZUS oraz miec nieograniczona wladze nad swymi pracownikami, czyli ze (jak to stwierdzil miedzy innymi Andrzej 52, chce Pan wprowadzenia w Polsce niewolnictwa, tyle ze ‘tylnymi drzwiami’. Mysle, ze nie o to walczyli Polacy w latach 1980tych… :-(
    Przypominam tylko, ze Polska podpisala i ratyfikowala miedzynarodowe traktaty zabraniajace niewolnictwa oraz jest czlonkiem MOP oraz ILO, a wiec wprowadzenie w zycie panskich pomyslow wymagaloby nie tylko wyjscia Polski z UE oraz ONZ, ale takze wypowiedzenia przez Polske traktatow zabraniajacych niewolnictwa…

  38. @Witold
    P. Thatcher, nota bene ideal P. Gospodarza tego Blogu, doprowadzila gospodarke W. Brytanii do upadku. Proponuje poszukac danych na temat zadluzenia zagranicznego tego panstwa oraz informacji o tym, ze przemysl WE. Brytanii, ktora niedeawno temu byla ‘fabryka swiata’ jest w stanie upadku, ze np. Rolls Royce nalezy do Niemcow, a Jaguar do Hindusow, zas firma Rover (od ktorej wziela sie polska nazwa dwukolowych pojazdow o noznym napedzie) juz nie istnieje, a pochodny od niej Range Rover nalezy do indyjskiej firmy o jakze swojsko dla Polaka brzmiacej nazwie Tata. W. Brytania od czasow (nie)rzadow P. Thatcher zyje na kredyt, ale jak dlugo mozna zyc na kredyt?

  39. @MMK
    Zgoda, ze podatki powinny być tylko od majątku i luksusu, a nie od pracy i konsumpcji niezbednych dla zycia dobr i uslug. Nalezy wiec zniesc opodatkowanie dochodow pochodzacych z pracy (czyli PIT) oraz VAT od towarow nie bedacych luksusowymi, a zwiekszyc VAT od towarow luksusowych oraz CIT, a szczegolnie objac CITem (i to bez zadnego wyjatku) wszystkie firmy dzialajace na obszarze Polski oraz import, szczegolnie tych towarow, ktore sa wytwrzane w Polsce. W ten sposob, znoszac opodatkowanie dochodow pochodzacych z pracy, zwiekszy sie popyt, a tym samym produkcje, co przyniesie radykalne ozywienie gosppodarki a wiec takze radykalny spadek bezrobocia oraz wzrost zyskow, a tym samym wzrost dochodow budzetu.

  40. Generalnie – moje 5 punktow:
    1. Jesli dla kogos tysiac zlotych skladki na ZUS jest dzis w Polsce problemem, to znaczy, ze nie nadaje sie on(a) do prowadzenia firmy w warunkach kapitalistycznej gospodarki rynkowej, jako iz w kapitalizmie (jak to sama nazwa tego ustroju wskazuje) podstawowym wymogiem dla zalozenia i prowadzenia firmy (przedsiebiorstwa) jest posiadanie kapitalu, a ludzie w tym systemie dziela sie na tych, ktorzy maja kapital (mniejszosc) oraz tych, ktorzy go nie maja (wiekszosc).
    2. Jesli dla kogos biurokracja, (a szczegolnie ta istniejaca dzis w Polsce, a wiec relatywnie malo uciazliwa) jest problemem nie do przezwyciezenia, to znaczy, ze ta osoba nie nadaje sie do prowadzenia firmy. Antreprener (uzywajac terminologii Xiedza Staszica) czyli inaczej biznesmen/bizneswomen to jest inaczej czlowiek interesow, a wiec doskonale radzacy sobie z biurokracja i prawem, ktore z definicji jest na ogol glupie i wewnetrznie sprzeczne, ale ta glupote i wewnetrzne sprzecznosci prawa, to dobry czlowiek interesu potrafi przeciez wykorzystac na swa wlasna korzysc! A dla zlych ludzi interesu, to nie ma przeciez miejsca w kapitalizmie rynkowym…
    3. Wszelaka pomoc panstwa dla sektora prywatnego jest zs definicji korupcjogenna oraz jest niezgodna z liberalna ideologia, wyznawana przeciez przez dra Kasprowicza. Niewidzialna reka rynku nie dziala przeciez wtedy, kiedy jest ona w kajdanach interwencjonizmu panstwowego!
    4.. W demokracji nie mozna obdarzac przywilejami jedej grupy obywateli (np. wlascicieli malych firm) kosztem innej grupy (np. pracownikow zatrudnionych w malych firmach). Nikt w demokracji nie jest ponad prawem, a prawa obywatelskie, w tym wynikajace z prawa pracy, ograniczone moga byc tylko dla osob skazanych prawomocnym wyrokiem sadu.
    5. Konkurowac na dluzsza mete mozna tylko innowacyjnoscia i jakoscia, a nie niskimi kosztami pracy, szczegolnie dla tego, ze Polska lezy w Europie Srodkowej, a nie w Afryce Srodkowej.

  41. Szanowny Panie Kasprowicz,

    Mam ten komfort życiowy, że nie muszę prowadzić biznesu. W przyszłości planuję jednak założyć własną fundację. Jakoś tak mam, że nie interesuje mnie gromadzenie pieniędzy. Wolę przepływ gotówki niż jej akumulację.

    Jeśli chodzi o bezrobotnych i ich ochronę to sprawa jest bardzo złożona. Mieszkam w mieście 80 000 z dużym bezrobociem. Wszyscy jednak twierdzą, nawet długotrwale bezrobotni, że jak się chce to się pracę ma. Czasem pracować się nie opłaca, choć praca zawsze przynosi pozytywne skutki psychologiczno-społeczne. Przy płacy minimalnej 1600 dostaję się na rękę około 1200. Niech koszty dojazdu do pracy wyniosą 200 – 300 zł. Zostaje 900 zł. Z tego trzeba odjąć koszty wynikające z tytułu utraty transferów socjalnych. Niech zapomoga z MOPS wynosi 250 zł, a dodatek mieszkaniowy 250 zł. Razem 500 zł. Tak więc może się okazać, że na czysty zysk z pracy to około 400 zł. Czy poszedłby Pan za tyle pieniędzy pracować 40 h w tygodniu?
    Odebrać zasiłki? A co z biednymi pracującymi? Czy jako miłosierny pracodawca da Pan osobie sprzątającej w Pana firmie 3200 zł zamiast 1600?

    Przykład z UK, gdzie studiowałem i pracowałem. W kraju tym rozbudowany jest socjal. Przedsiębiorcy i politycy oburzają się na ten stan. Tyle, że nie chcą widzieć, że faktycznie to państwo dotuje pracodawców. Jak? Przez płacenie socjalu. Pensje są tak niskie (przynosi to wymierne korzyści dla pracodawców; 1600 vs. 3200), że bez socjalu nie można przeżyć. Socjal gwarantuje ład społeczny bo jakoś da się związać koniec z końcem, a przedsiębiorcy mają tanią i wydajną siłę roboczą.

    Opisany wyżej przykład swojego rodzaju umowy społeczno-kapitalistycznej powielany jest w całej UE. Proszę mi uprzejmie wytłumaczyć dlaczego w EU bardziej opłaca się dotować socjal aniżeli dotować przedsiębiorstwa? Np. Trzeba zamknąć stocznię bo państwo nie może wspierać własnego przemysłu, ale państwo może i musi płacić bezrobocie, a później zasiłki z MOPS-ów.

  42. @ parker
    “Pamięta Pan, a może czytał. W PRL były takie ograniczenia w wielkości przedsiębiorstw prywatnych jeżeli chodzi o zatrudnienie, tuż przed upadkiem systemu rzemieślnikowi było wolno do 50 osób zatrudnić, wiecej już firmę polonijną chyba trzeba było zakładać. Coś mi Pan pomysły tamten czas przypominają”
    Zgoda, ale trzeba pamietac ze te firmy rzemieslnicze czy polonijne byly marginesem w calej ekonomice PRL-u. Przedsiebiorczosc jest nie dla wszystkich. Z tym sie trzeba urodzic. Gospodarka panstwowa w Chinach funkcjonuje bez problemow rosnac juz od czasow dobrych kilku dekad po 10% rocznie, natomiast w Polsce caly czas mantra, ze panstwowe to straty.
    Tutaj dobrze wytlumaczyl sprawy Obserwator. Jest sprawa umowna czy pieniadze panstwo zabiera poprzez podatki, czy dofinansowanie, czy socjal. Wazne by panstwo funkcjonowalo na zasadzie takiej ze wszyscy pracuja. Nawet ten kto sie obija w pracy – jak czesto bywalo w PRL-u jednak w ciagu 40 godzinnego tygodnia cos tam zrobi, podczas gdy ten na socjalu lezy do gory brzuchem. Przemyslcie to panowie. Kazdy system ktory gwarantuje pelne zatrudnienie musi lepiej funkcjonowac. To wynika z prostej matematyki.
    Poza tym czlowiek pracujacy nie dostaje glupich mysli, nie szuka kryminalnych kolesiow, nie wpada w zle towarzystwo ani nie eksperymentuje z narkotykami.
    A ile kosztuje wiezienie czy psychiatryk latwo policzyc. Rowniez armia ktora byla z poboru nie byla niczym zlym. Tez komus przeszkadzala. W razie klesk zywiolowych takich jak powodz bylo na kim polegac. Ach o czym ja pisze?
    Przeciez nie wolno wracac do przeszlosci. A mowia ze dobrze juz bylo.

  43. @ trasat
    “Jesli dla kogos biurokracja, (a szczegolnie ta istniejaca dzis w Polsce, a wiec relatywnie malo uciazliwa) jest problemem nie do przezwyciezenia, to znaczy, ze ta osoba nie nadaje sie do prowadzenia firmy.”
    Przeciez pan Kasprowicz powinien wiedziec o tym ze nie kazdy czlowiek ma zdolnosci do tego by byc przedsiebiorca. Obok umiejetnosci komunikacji, nawet bym powiedzial doskonalej komunikacji potrzebne sa znacznie wazniejsze zdolnosci jakimi jest ponad przecietny zasob energii i entuzjazmu, optymizmu i empatii. Do tego dochodzi inowacyjnosc, czy profesjonalizm w dziedzinie gdzie ktos chce odnosic sukcesy w byznesie. Tego sie nie da nauczyc. Przedsiebiorczosc trzeba miec we krwi. Tylko pewien odsetek ludzi te cechy posiada. Jezeli nie ma przedsiebiorstw wielkich, rodzinnych, wielopokoleniowych w kraju, a takich nie ma w Polsce, nie ludzmy sie, z rekawa nikt ich nie wylozy. Alternatywa sa przedsiebiorstwa panstwowe ktore powinni prowadzic ludzie o wrodzonych zdolnosciach do przedsiebiorczosci, ale z racji braku kapitalu nie zdolni zbudowac je od zera. Czekac kilka pokolen na to az wyhoduja takowe to stracony czas.

  44. “Jest sprawa umowna czy pieniadze panstwo zabiera poprzez podatki, czy dofinansowanie, czy socjal.”

    Nie rozumiem, to zdanie nie ma sensu i nawet nie próbuje się go domyślać.

    Wazne by panstwo funkcjonowalo na zasadzie takiej ze wszyscy pracuja. Nawet ten kto sie obija w pracy – jak czesto bywalo w PRL-u jednak w ciagu 40 godzinnego tygodnia cos tam zrobi, podczas gdy ten na socjalu lezy do gory brzuchem. Przemyslcie to panowie. Kazdy system ktory gwarantuje pelne zatrudnienie musi lepiej funkcjonowac. To wynika z prostej matematyki.

    Ale taki model nie istnieje, tylko w gułagu, nawet w PRL jak ktoś nie chciał nie pracował i można mu było skoczyć jak w inny sposób władzy nie podpadł. Przemyśl to Pan.
    Oczywiście, im więcej pracuje, tym lepiej dla wszystkich, tylko że to co państwo może w tej sprawie zrobić, to ludziom pracowanie ułatwiać, mniej wydawać, a więcej ludziom zostawiać.
    Może czytelne prawo uchwalić, to nic nie kosztuje.
    Administrację zmniejszyć, nie tylko nie kosztuje, ale zaoszczędzić można. Żeby więcej ludzi w gospodarce, gdzie produkt narodowy a więc dobrobyt się tworzy pracowało, a mniej im służyło.
    Na służbę trzeba mieć kasę, jak Francja czy Szwecja bogate, na służbę ich stać, my musimy na razie zapieprzać sami:)

  45. “Nalezy wiec zniesc opodatkowanie dochodow pochodzacych z pracy (czyli PIT) oraz VAT od towarow nie bedacych luksusowymi, a zwiekszyc VAT od towarow luksusowych oraz CIT, a szczegolnie objac CITem (i to bez zadnego wyjatku) wszystkie firmy dzialajace na obszarze Polski oraz import, szczegolnie tych towarow, ktore sa wytwrzane w Polsce.”

    To lepsze niż Żakowski, słynny zwolennik opodatkowania firm.
    Jak podatkiem dochodowym objąć import, rozumiem zyski z importu?
    Przecież są opodatkowane. Chodzi o to, że wyżej opodatkować?
    A jak to udzielić od innych zysków?
    Prosto by było, jak importujesz płacisz wyższy podatek od wszystkiego. wtedy nikt by sie nie odważył nic zaimportować i tylko byśmy eksportowali.
    No banany by można zaimportować, do puki ktos nie wpadnie na pomysł hodowli w szklarni.
    Ja bym tak zrobił.
    Zacząłbym uprawiać cytrusy, ponieważ wtedy byłyby u nas były produkowane, za import byłaby kara podatkowa, nikt by nie importował, a ja bym te cytrusy po 100 za kilogram sprzedawał, taki byłby to rarytas.
    I tym sposobem byśmy udowodnili, że to nie prawda, że w Polsce się uprawa pomarańczy nie opłaca.
    Opłacałaby się.
    Czy ten wywód wystarcza, żeby pokazać co za nonsensy trasat wypisuje?

  46. @trasat
    Muszę przyznać, że rozbawiłeś mnie swoją opinią o Thatcher. Idąc Twoim tokiem rozumowania można przyjąć, że Balcerowicz wykończył wspaniałą gospodarkę komunistyczną i doprowadził do biedy i bezrobocia. Podziwiam Lady, ponieważ potrafiła sie w pojedynkę przeciwstawić przeciwko angielskim “Lepperom”, “Dudom” i całej tej grupie roszczeniowców chcących żyć na cudzy koszt, najlepiej byłych kolonii. Ale to się skończyło i “Maggie” wzięła na siebie odpowiedzialność wyciągnięcie Anglii z tego bagna nie bacząc na to, że chołota będzie tańczyć na jej grobie.

    Panie Tomaszu
    Uważam po prostu,że wszelkie przywileje zawsze prowadzą do nadużyć i wypaczenia pierwotnej, nawet szlachetnej idei. Lepiej walczyć o takie same, proste prawa dla wszystkich przedsiębiorcôw, a państwo ma zająć się ich ścisłym przestrzeganiem. Wiem,że jest to proste jak konstrukcja cepa, ale przynajmniej dla wszystkich zrozumiałe.

  47. Trasat poruszył kwestię opodatkowania firm vs opodatkowanie ludzi.
    Pozwolę sobie na parę uwag na ten temat. Uważam, że lewicowe podejście do kwestii które w wersji iście bolszewickiej przedstawił trasat jakkolwiek podszyte dobrymi chęciami świadczy o kompletnym braku zrozumienia dla istoty działania systemu podatkowego i jego skutków dla obywateli.
    Podatki w wielkim uproszczeniu zbiera się po to, żeby zaspokoić potrzeby ludzi których nie mogliby zaspokoić indywidualnie. Armia, wymiar sprawiedliwości, policja, infrastruktura, służba zdrowia, choć do tego ostatniego podatki nie są potrzebne, ubezpieczenie, ale jak obowiązkowe, na jedno wychodzi.
    Doktryna lewicowa mówi, że są one również narzędziem służącym do zmniejszania różnic w dochodach ludzi poprzez ich progresję.
    Przyjmijmy na moment ten postulat za słuszny, wykazano, że w społeczeństwach bardziej egalitarnych, żyje się ludziom szczęśliwiej niż w tych bardziej zróżnicowanych dochodowo.
    Jeżeli tak, to zabierajmy.
    Teraz jak?
    Wydaje się, że najprościej, najlepiej.
    Ja bym w tym celu wprowadził progresję. Niech ci co zarabiają najwięcej płacą najwięcej. I bez progresji by płacili. Tylko przy pogłównym nie byłoby solidarności, nawet liniowy jest solidarnościowy, jeżeli założymy, że korzystanie z podatków jest takie samo dla wszystkich.
    Ale co tam, więcej solidarności chcemy.
    Przesadzić nie możemy, bo komunizmu próbowaliśmy i nie poszedł. Wszyscy mieli nic i tylko ci co zarządzali więcej. W zasadzie nie różnił się od kapitalizmu niczym jeżeli chodzi o stosunki społeczne, i w kapitalizmie ci co u władzy w firmach czy parlamencie mają się lepiej, tyle że tort większy, a o to chodzi, żeby dużo a nie mało sprawiedliwie dzielić?
    Ale co tam, sprawiedliwości jeszcze na progresywnym jest mi za mało, to może VAT?
    OK, kto więcej wydaje, więcej płaci.
    Wiadomo, więcej wydaja bogaci, dowalmy im Vatem.
    Ja bym na tym poprzestał, ewentualnie przykręcał śrubę w tych dwu podatkach jakby sprawiedliwości było mało.
    Ponieważ jak wiadomo kapitaliści to cwaniacy, w dodatku na opłacenie innych cwaniaków ich stać to wymyślili sobie tak, po co my mamy w takim stopniu na utrzymanie państwa łożyć, zrobimy socjalistów w konia, wymyślimy podatek CIT od przedsiębiorstw. Niech będzie tak, że ludzie myślą, że to jakieś firmy, czytaj kapitaliści na wspólne cele łożą.
    A co to są firmy?
    W ujęciu indywidualnym, narzędzia do zarabiania pieniędzy przez właściciela.
    Ale w ujęciu społecznym?
    Miejsca gdzie ludzie się organizują, żeby zarabiać pieniądze.
    Czy opodatkowując takie miejsca osiągamy pożądany skutek?
    Przecież zależy nam, żeby miejsca gdzie ludzie się organizują w grupy w celu zarabiania pieniędzy się rozwijały, zatrudniały więcej, płaciły ludziom więcej, będzie można ludzi opodatkować.
    Kto płaci podatek od firm?
    Wyobraźmy sobie, że firmy nie płacą podatku. Dostarczają swoje towary i usługi z których wszyscy korzystamy za cenę 100.
    Wprowadzamy podatek od firm, wszystkich, wszystko jedno jaki, zabieramy im 20% dochodu w dowolny sposób.
    Jak to wpłynie na poziom cen towarów i usług?
    Chyba oczywistym jest, że jeżeli wszystkie przedsiębiorstwa opodatkujemy, podniosą one ceny o wartość podatku, równowaga między nimi będzie zachowana jak w przypadku podatku 0%.
    Kto ten podatek zapłaci?
    Wszyscy.
    Ale czy to jest podatek progresywny?
    W wielu przypadkach pogłówny, ale w pozostałej części jak Vat, od konsumpcji.
    To nie lepiej firmy zostawić i opodatkowywać zatrudnionych tam ludzi, progresywnie?
    Wszak to i tak tylko ludzie płacą podatki, bo tylko ludzie produkują i konsumują, mimo że używają do tego przedsiębiorstw.
    Nie opodatkowujmy narzędzi pracy jakimi są przedsiębiorstwa bo to nikomu nie służy a już na pewno “sprawiedliwości społecznej” jeżeli coś takiego istnieje.

  48. A teraz, jak wydaję się wykazałem, że CIT jest podatkiem w swojej istocie zbliżonym do VAT zastanówmy sie nad “sprawiedliwością społeczna VAT.
    Czy to podatek progresywny?
    Moim zdaniem degresywny.
    Jeżeli założymy, że najbiedniejsi wszystko albo zdecydowana większość dochodu wydaja na konsumpcję, to procentowo płaca oni tego podatku w stosunku do dochodu najwięcej.
    Najbogatsi, którzy dużą część dochodu odkładają, najmniej w stosunku do swoich zarobków.
    Jakbym był socjalistą, byłbym za zniesieniem VAT i CIT a pozostawieniem tylko PIT progresywnego.
    Czemu zatem lewicowcy są innego zdania?
    Czy komuś służą, jakby za insynuował red. Żakowski?:))))

  49. “Proszę mi uprzejmie wytłumaczyć dlaczego w EU bardziej opłaca się dotować socjal aniżeli dotować przedsiębiorstwa?”
    To nie jest kwestia ekonomiczna, bo jedno i drugie osłabia wzrost gospodarki (mam na myśli MOPSowskie dotacje do papierosów i wina, a nie np darmową edukacje) i się nie opłaca.
    Dotując socjał politycy w zyskują głosy (niekoniecznie samych dotowanych, ale socjalnego elektoratu). Dotując przesiębiorstwa zaraz by wyszło elektoratowi że dotacje przejada właściciel, nic im nie dając i żaden zysk dla polityków.

  50. Jaki podatek od pracy ??? Co za halucynacje. Dziwie sie ze Dr Kasprowicz nie potrafi profesjonalnie pokierowac dyskusja.

    Nie ma czegos takiego jak podatek od pracy.

    PIT jest podatkiem od dochodu osob indywidualnych
    CIT jest podatkiem od zysku przedsiebiorstw
    VAT jest podatkiem od konsumcji
    Akcyza jest rowniez podatkiem od konsumpcji
    ZUS nie jest podatkiem, ZUS jest ubezpieczeniem

    Gdzie ten podatek od pracy ??? Pracodawca potraca pracownikowi PIT w zaleznosci od jego placy. To pracownik placi PIT, to kieszen pracownika jest obciazona PIT-em. To nie ma nic wspolnego z pracodawca. Pracodawca potraca ZUS od pracownika i sam rowniez potraca taka sama czesc z firmy. Tak sa placone pracownicze skladki unezpieczeniowe na calym swiecie.

    Dlaczego tylko polski pracodawca o tym wrzeszczy ??? Skladka ZUS ktora pracodawca placi za pracownika jest jednym z kosztow firmy i obniza to CIT.

    Dzieki temu ze w przeszlosci obecni emeryci placili na ZUS dzis sa w stanie konsumowac co pracodawcy wytwarzaja. Posutalty zawieszenia ZUS sa szalenczym kretynstwem i droga do samozaglady przedsiebiorcow. Bo chca sami sobie zlikwidowac rynek zbytu.

    Popieram pomysly reform przedstawione przez parker i trasat.
    PIT powinien byc progresywny
    CIT powinien byc progresywny
    VAT skasowany calkowicie lub na poziomie 4-5%. Z powodu kosztow kolekcji tych 4-5% chyba lepiej calkowicie zlikwidowac VAT.
    Nic nie ogranicza aktywnosci gospodarczej bardziej niz VAT i na tak wysokim poziomie jak obecnie.

    Kasprowicz powinien przeprowadzic symulacje proponowanych reform i przedstawic wyniki.

    Sposob myslenia przedstawiany tu przez tzw przedsiebiorcow juz nawet nie dziwi. To najbardziej zdemoralizowane srodowisko. Stosunki spoleczne juz sa na poziomie dzikiego bydla o oni chca je pogorszyc jeszcze bardziej.
    Juz przelajdaczono zycie przyszlym pokoleniom z powodu dlugu publicznego. Bo przedsieborcy nie placili podatkow by utrzymuwac ‘cudowna transformacje’.
    Teraz przedsiebiorcy chcieli by rowniez wydyamc swych rodzicow pozbawiajac ich emerytur. Co za stwory ??? Tu nalezalo by unowoczesnic definicje polskiego przedsiebiorcy. To wyrzutek spoleczny ktory niszczy swe dzieci i rodzicow.

  51. Witold
    10 kwietnia o godz. 10:35
    Dobry przywodca to taki ktory potrafi tak pokierowac panstwem aby realnie poprawic poziom zycia obywateli. Czyli ktory potrafi stworzyc pozytywna wartosc ekonomiczna na szczeblu kraju. (w Polsce jest to nieznanae pojecie)

    Maggie byla miernota pod tym wzgledem. Nie potrafila nawet zbalansowac budzetu bez prywatyzacji i dlugow.
    Po przez prywatyzacje zerowala na pracy swych rodzicow. Po przez zaciagane dlugi zerowala na dzieciach i nawet tych jeszcze nie urodzonych.
    To po prostu jest lajdactwem.

    Dzis brytyjczycy za to placa. Z dlugiem 90% PKB Brytania nie ma szansy odwrocic ani zachamowac swej niewyplacalnosci.

  52. @ Tomasz Kasprowicz
    Ja sprobuje wytlumaczyc Panu co robi rzad chinski dla proeksportowego rozwoju swojego kraju i prosze przedstawic mi czy zdaniem Pana taka powinna byc rola panstwa. Wiadomo ze aby ceny transportu produktow byly konkurencyjne w stosunku do cen w krajach odleglych, panstwo ktore jest swiadome ekonomicznie stara sie te koszty minimalizowac. W zwiazku z tym od dawna wiadomo ze gdy towar sie transportuje duzymi kontenerowcami, koszty sie obniza. Latwo powiedziec trudniej zrobic. Najwieksze miasto chinskie portowe bedace glownym tez portem posiadalo nie wystarczajaca glebokosc nadbrzezy dla gigantycznych kontenerowcow, oraz przepustowosc istniejacej struktury portowej byla za mala. Jakies 10 lat temu wladze tego kraju doszly do wniosku ze jedynym sposobem na przejscie tego wezla gordyjskiego bedzie budowa portu na pelnym morzu. Do tego potrzebna byla duza wyspa w poblizu Szanghaju, bo tam dochodza kontenery z calych Chin.
    W odleglosci 50 km od ladu znajdowalo sie kilka malych wysepek ktore zdecydowano sie polaczyc bo kazda z nich byla niewystarczajacej wielkosci. W ten sposob zbudowano jedna wielka wyspe. Nastepnie trzeba bylo zbudowac najdluzszy most na swiecie dlugosci 50 km. Ten most rowniez zbudowano.
    Dzisiaj po latach most juz jest gotowy, port pracuje, ciagle rozbudowuje sie go o nowe stanowiska zaladunku kontenerow. Prosze sobie wyobrazic co by bylo gdyby wladza nie wylozyla panstwowych pieniedzy na taki cel? Czy eksport na skale ktora dzisiaj stosuja Chiny bylby wogole mozliwy?
    Tam sie nie tworzy postulatow na zlecenie wladzy. Wladza robi wszystko by ulatwic eksport firmom, zarowno panstwowym jak i prywatnym, wlasnym i filiom zagranicznym. To sie nazywa polityka gospodarcza. Niestety Polska nie posiada polityki gospodarczej. W Polsce sie czeka na niewidzialna reke rynku ktora z rekawa wyciagnie infrastrukture potrzebna dla dzialalnosci przemyslowej. Kraj ktory chce sie liczyc w miedzynarodowym podziale pracy musi dysponowac infrastruktura niezbedna do tego: tanimi zrodlami energii, doskonala siecia komunikacyjna, sprawna komunikacja kolejowa i siecia autostrad. Naturalnie ze tez panstwo lezace nad morzem powinno wykorzystywac naturalne warunki do rozwoju transportu morskiego i generalnie gospodarki morskiej. Gdy te role panstwo bedzie pelnic, przedsiebiorczosc drobnych wytworcow moze miec te swiadomosc ze nie jest zdana wylacznie na niewidzialna reke rynku, bo panstwo czuwa na nia nie w sloganach i postulatach, ale w wymiernym aspekcie ekonomicznym.

  53. Moje 5 punktow na ozywienie gospodarki , malego biznesu;
    1) Zlikwidowac VAT, nic nie spowalnia gospodarki tak jak VAT i na tak wysokim poziomie (23%)
    Vat jest wrogiem No 1 polskiej gospodarki

    2) Zreformowac PIT i CIT, oba podatki powinny byc progresywne

    3) Narzucic wymog zaopatrywania sie w Polsce na supermarkety, 80% sprzedawanych towarow w supermarketach musi pochodzic z Polski.

    4) Zlikwidowac wszelkiego rodzaju dyskryminacje na rynku pracy i biznesie. Maly biznesman jest dyskryminowany przez wieksze korporacje dlatego ze jest za maly. ‘Procurement policies’ duzych korporacji wyraznie dyskryminuja malych dostawcow. Jest to oczywisty bandytyzm i powszechnie praktykowany. Z drugiej strony przedsiebiorcy dyskryminuja na rynku pracy co jest rownie paskudnym skurwysynstwem. To trzeba wyelimiwac i z determinacja.

    5) Zreformowac sektor finansowy. Sektor finansowy w obcych lapach unika finansowania polskich biznesow w Polsce. Pomimo ze zrodelm ich kapitalu ktorym dysponuja sa polacy. To forma kolonialnej eksploatacji. Reguly inwestowania nalezy narzucic na sektor fnansowy. Kapital wypracowany przez polakow musi pracowac dla Polski.

    Tu oczywiscie polski bizness rowniez musi zrobic swoje aby byc wartym inwestycji. Przedewszystkim miec pomysly, innowacje, wynalazki (co Kasprowicz wysmial) i umiec je ekonomicznie wykorzystac czyli planowac (co Kasprowicz wykpil).

    Jest duzo wiecej dziwolagow chmujacych biznes jak; biurokracja, struktury zatrudnienia, tredy demograficzne, globalizacja, edukacja, polityka zagraniczna, …… Ale przedewszstkim potrzebny jest rzad fachowcow. Z tumanstwem ostatnich 24 lat nawet nie warto dyskutowac.

  54. “ZUS nie jest podatkiem, ZUS jest ubezpieczeniem”
    Można składkę ZUSu od pracy czy DG nazwać nawet “zdobyczą socjalizmu”,
    niemniej jest wpłacana do budżetu, przymusowa, powszechna i bezzwrotna (nie licząc choroby powyżej 30dni). Podatek jak ulał.
    Ubezpiecznia są dobrowolne i zakładają wypłatę kontkretnych środków w przypadku konkretnych zdarzeń.

  55. @MMK
    1. ZUS zostal utworzony w II RP przez Pilsudskiego (co prawda socjaliste z PPSu, ale wtedy juz tylko bylego socjaliste).
    2. Ubezpieczenia dziela sie na dobrowolne i przymusowe, te ostatnie np. dla posiadaczy samochodow.
    3. ZUS wyplaca emerytury na wypadek starosci oraz renty na przypadek inwalidztwa oraz wsponiane przez Ciebie zasilki chorobowe.

  56. @axiom1
    1. Zgoda – Vat jest wrogiem No 1 polskiej gospodarki jako iz obnizajac popyt zwieksza on bezrobocie.
    2. Zreformowac PIT i CIT, oba podatki powinny byc progresywne, a jeszcze lepiej objac PITem tylko dochody z pracy powyzej 10 tys. zl na miesiac.
    3. Conajmniej 80% sprzedawanych towarow w supermarketach i wiekszych sklepach musi pochodzic z Polski.
    4. Skonczyc z dykryminowaniem ludzi pracy przez radykalna reforme prawa pacy na korzysc pracownikow, co zwiekszy ich dochody oraz wydatki, a wiec rozrusza gospodarke.
    5. Upanstwowic banki i towarzystwa ubezpieczeniowe. Zamknac gielde – handel akcjami dozwolony tylko przez notariuszy z zakazem sprzedazy akcji nabytych w ciagu ostatnich 12 miesiecy, aby wyeliminowac spekulacje nimi.

  57. @Marcin
    Racja, glownym powodem obecnej zapasci gospodarczej RP jest to, ze Polska nie posiada polityki gospodarczej. Za (nie)rzadow Suchockiej owczesny minister do spraw gospodarki stwierdzil przeciez, ze najlepsza poliytka gospodarcza jest jej brak. Efekty tego widzimy dzis -upadek przemyslu i nauki, a wiec takze ogolna bieda, niskie place, wysokie bezrobocie i glosowanie Polakow “nogami” przeciwko (nie)rzadom neoliberalow z POPiSu (masowa emigracja Polakow z Polski) a takze zapasc demograficzna. Jako temat zastepczy mamy zas w mediach pewna katastrofe lotnicza (nie mylic z uziemnieniem najnowszych samolotow PLL LOT).

  58. “Ubezpieczenia dziela sie na dobrowolne i przymusowe”
    A czym się różni takie przymusowe ubezpieczenie wpłacane od budżetu wydawane w całości na bieżąco wg ustaw od innych podatków? ;)

  59. Wczoraj i dzisiaj w radiu podali, ze Cyprowi potrzeba juz 23 mld euro, by uratować go przed bankructwem. Przy niecałych 800 tyś mieszkańców daje to 30 000 euro per capita ( dzieciaka, dorosłego czy starca.). Na 4-ro osobową rodzinę daje to 120 000 euro.
    Przyjmijmy, ze dochód polskiej rodziny ( dwoje pracujacych + dwójka dzieci ) z górnej strefy stanów średnich to 20 000 euro/rok ( 7 000 zł netto/m-c ). Za te pieniądze , włozone do skarpety można zyć dobrze przez 6 lat nie kiwając palcem w bucie !
    To sa skutki, gdy rządza idioci wierzący w wyższość kapitału nad pracą !
    Powrót do zasady, że pieniądz jest tylko SYMBOLEM wartości a nie wartością samą w sobie jest WARUNKIEM KONIECZNYM do uzdrowienia gospodarek swiata.
    O zasabności społeczeństw decydować winny efekty ich pracy a nie pasożytowanie na pracy innych poprzez manipulowanie SYMBOLAMI.

  60. @kaesjot – masz 100% racje piszac, ze pieniądz jest tylko SYMBOLEM wartości a nie wartością samą w sobie. A “dzieki” p. Thatcher, to Anglicy sa dzis jeszcze bardziej zadluzeni niz Cypryjczycy, a na dodatek nie maja oni ani pogody ani tez kuchni cypryjskiej. Takie to sa smutne skutki uwierzenia w szalona doktryne neoliberalow, gloszaca, ze dzis przemysl to przezytek i ze teraz nalezy teraz oprzec gospodarke, tak jak to zrobil wlasnie Cypr, czyli na uslugach (glownie finansowych) i turystyce, a rozwoj finasowac z kredytu, nie martwiac sie o to, ze ten kredyt trzeba splacic, i co wazniejsze, z lichwiarskimi odsetkami, ktore ponad 30 lat temu zniszczyly Polske, a obecnie takie panstwa jak np. w/w Cypr, Grecje, Irlandie, Islandie i Portugalie. A w kolejce czeka juz Hiszpania i Slowenia, a po niej zapewne reszta gospodarek opartych na spekulacjach finansowych, w tym wiec i brytyjska…

  61. @MMK
    Kazda prywatna firma ubezpieczeniowa jest potencjalnym bankrutem, gdyz inwestuje swe wplywy ze skladek na gieldzie, czyli inaczej postepuje podobnie jak to robili niektorzy ksiegowi i kasjerzy juz w PRLu, ‘pozyczajac’ pieniadze z kasy firmy na gre np. w Totolotka.
    A wracajac do ZUSu – to jest ubezpieczenie, gdyz ZUS wyplaca odszkodowania dla ubezpieczonych w tej firmie, np. na wypadek choroby, inwalidztwa czy tez starosci. I co wazniejsze, to ZUS, w odroznieniu od OFE, nie gra pieniedzmi pochodzacymi ze skladek w kasynie (pardon, na gieldzie).

  62. @parker
    Może coś w tym jest. Ja się kieruję tym, że ponad 95% firm to firmy jedno-dwuosobowe. Czemu im nie ułatwić życia?
    Dziękuję za sensowną polemikę z przewalającymi się przez komentarze bredniami.
    Co do wywodów podatkowych – zasadniczo progresywny jest podatek od majątku.
    PIT jest strasznie szkodliwy bo zniechęca do pracy, podobnie jak podatek od kapitału zniechęca do oszczędzania.
    To już lepiej podatek od konsumpcji co najwyżej tworząc stawki preferencyjne dla towarów najczęściej kupowanych przez biednych.

    @axiom1
    A z czego ten PIT jak nie z pracy ( w przytłaczającej większości)

    @Andzrej52
    1. Start firmy to jest punkt bardzo trudny i wrażliwy. Nie trzeba dużo by firma upadła na starcie – po co dobijać ZUSem? A jeśli firma ruszy to swoje ZUSy zapłaci.
    2. A co ma to z niewolnictwem wspólnego? Zasada dobrowolności obowiązuje – proszę używajmy słów w ich właściwym znaczeniu. Zatrudnienie na czarno to też niewolnictwo?

    @trasat
    Ciekawe poglądy – przedsiębiorca to jest ten kto sobie świetnie radzi z biurokracją i jest w stanie zapłacić każde podatki. A mnie się wydawało, że to ten kto potrafi znaleźć produkt, który zaspokaja potrzeby ludzi i potrafi go sprzedać. No cóż prezentowana rzez Pana definicja wiele zdradza na temat jego osoby.
    Co do reszty punktów jakoś Pan cicho zakłada, że równowagę mamy dziś i zmiany to jest uprzywilejowywanie jednej ze stron. A ja uważam, ze dziś mamy uprzywilejowanie jednej ze stron i nawołuję do równouprawnienia.

    @obserwator
    Oczywiście słusznie Pan zauważa, że wynagrodzenie to tak na prawdę płaca- możliwe do uzyskania zasiłki. Pozostaje zadać pytanie o zasiłki. Przecież one się nie biorą znikąd – zabierane są pracującym. Im wyższe tym więcej bezrobotnych a mniej pracujących (którzy się na zasiłki zrzucają). Trzeba szukać równowagi.
    Co do dotowania zakładów pracy to polecam sobie przypomnieć śląskie kopalnie corocznie dotowane milionami z budżetu. Protekcjonizm powoduje, że takich zakładów jest co raz więcej i działają kosztem tych które dają sobie radę. A gdyby te drugie nie były tak opodatkowane to być może zatrudniłyby więcej ludzi niż niedające sobie rady molochy? Nie mówiąc już o tym, że generowałyby zyski.

    @Witold
    Zgodziłbym się z tym ale pod pewnymi warunkami. Jak pisałem prawa mogą być równe co do litery, ale co do ducha zupełnie nierówne. Weźmy na przykład rozliczenie czasu pracy. U mnie to nie problem – praca od 8 do 16 i zasadniczo tyle. Ale znam firmy działające bardzo sezonowo potrzebujące ludzi na okrągło przez 2 miesiące w roku, a potem już znacznie mniej. Zwalniać się zasadniczo nie da więc mamy problem. Prawo niby równe, a jednak nie. Proszę sobie wyobrazić na przykład obowiązki sprawozdawcze. Dla korporacji to jest nic – jedna z księgowych w wolnej chwili wypełni. Dla jednoosobowej firmy to droga przez mękę – dekarz albo kafelkarz ma siąść i wypełniać. Itd. itp.
    Zatem postulowaną równość bym popierał pod warunkiem, że byłaby ona równie dotkliwa dla wszystkich. Równość nakładająca nierówne ciężary równością nie jest.

    @Marcin
    Coś mi się zdaje, że i wcześniej eksport z Chin był gigantyczny. Inwestycja pomogła, ale chyba nie była decydująca. Jeśli pyta Pan czy uważam, ze państwo powinno inwestować w infrastrukturę to odpowiem, że tak, choć i to bywa niebezpieczne.
    Natomiast wspierające działanie Chin polega głównie na stałym nacisku na koszty pracy i obniżaniu majątku swoich obywateli by dotować eksport towarów.

  63. @P. Gospodarz
    (@trasat)
    1. Tak – przedsiębiorca to jest ten kto sobie świetnie radzi z biurokracją i jest w stanie zapłacić każde podatki albo tez je negocjowac z wladzami (inaczej to sie taka osoba nie nadaje na przesiebiorce). Ten, ktory potrafi znaleźć produkt, który daje wysokie zyski i i potrafi go sprzedać, jest zas specem od marketingu, czyli inaczej od sprzedawania ludziom tego, czego oni nie potrzebuja i co czesto jest dla nich wrecz szkodliwe (alkohol, inne uzywki, tzw. junk food, Coca Cola, uslugi agencji towarzyskich i kasyn etc.). I prosze bez wycieczek osobistych.
    2. Uwazam, ze dzis w Polsce (i nie tylko) pracownicy maja zdecydowanie za malo praw i ze to pracownik powinien byc chroniony prze panstwo i prawo, jako iz jest on w kapitalizmie (z definicji!) ekonomicznie slabszy od przedsiebiorcy.

  64. (@parker)
    Co z tego, ze wiekszosc firm w Polsce to sa dzis firmy jednoosobowe? To sa przeciez na ogol pseudofirmy- zalozone tylko dla tego, ze panstwo toleruje wybryki wlascicieli wiekszych firm i pozwala im na omijanie prawa przez tolerowanie istnienia tych fikcyjnych firm, ktore sluza przeciez glownie do tego, aby omijac prawo – glownie prawo pracy i prawo podatkowe. Te jednoosobowe pseduo-firmy jest zwyczajna rakowa narosl, ktora trzeba ostro zwlaczac, aby nie zniszczyla ona reszty gospodarki.
    (@Andrzej52)
    1. Firmy powinni zakladac tylko ci, ktorzy maja ku temu kwalifikacje, a przede wszystkim maja kapital. Kapitalistyczna firma bez kapitalu to jest po prostu oxymoron oraz ‘sprzecznosc sama w sobie’. Powiedzmy tu sobie raz i na zawsze, ze nie ma sensu zakladac w kapitalizmie firmy, jesli sie nie ma kapitalu i ze te 20 tys. zlotych oferowane w Polsce przez tzw. PUPy, to jest tylko dobra miesieczna placa (nawet w tzw. Starej Unii), ale ze to nie jest zaden kapital.
    2. Zatrudnienie ‘na czarno’ to jest rodzaj niewolnictwa, chyba, ze ten pracujacy na czarno ma inne dochody (np. emeryture) i tylko sobie ‘na lewo’ dorabia do nich. 3. Zasada dobrowolnosci mialaby w kapitalizmie sens tylko wtedy, gdyby kazdy mial zagwarantowane minimum socjalne, a wiec podejmowalby prace dobrowolnie, a nie, jak dzis, pod przymusem ekonomicznym.
    (@obserwator)
    1. Zasilki powinny pochodzic z nadmiernych zyskow firm, szczegolnie tych ktore zatrudniaja zbyt malo prcownikow oraz placa zbyt niskie pensje swym pracownikom oraz z dochodow pochodzacych z podatku od luksusu. Byloby to tez w interesie najbogatszych, gdyz lepiej jest podzielic sie swym majatkiem z reszta ludnosci niz go stracic w calosci na skutek kolejnej rewolucji.
    2. Altenatywa dla kopalni wegla jest w Polsce uzaleznienie sie od importu nosnikow energii, co oznacza jej jeszcze wyzsze ceny i mozliwosc tzw. zakrecenia kurka przez zagranicznych dostawcow. Nie mowic juz o tym, ze Gorny Slask upadlby do konca po zamknieciu wszystkich tamtejszych kopalni i zwiazanego z nimi przemyslu. Te kopalnie nalezy modernizowac, a nie zamykac!
    (@Witold)
    1. Kto broni malej firmie skorzystac z uslug innej firmy, ktora poprowadzi dla niej ksiegowosc i sprawozdawczosc? Nawet duze firmy zlecaja przeciez te zadania innym, wyspecjalizowanym firmom (tzw. outsourcing). A jak kogos na to nie jest stac, to nie powinien sie brac za prowadzenie firmy!
    2. W kapitalizmie nie ma z definicji rownosci, gdyz w tym systemie uprzywilejowani sa ci, ktorzy maja kapital, a dzieje sie to kosztem tych, ktorzy kapitalu nie maja.
    (@Marcin)
    W Chinach, podbnie jak w Korei Poludniowej, panstwo akumulowalo kapital poprzez ograniczanie konsumpcji, a wiec tez i plac, tylko w pierwszych etapach rozwoju. Dzis w Chinach (ChRL) panstwo wyraznie stawia na ekspansje gospodarki napedzana ekspansja rynku wewnetrzego, a wiec na wzrost plac a nie na ich obnizke. Po prostu w Chinach liczy sie interes calego Narodu, a nie tylko, jak np. w dzisiejszej Polsce, tylko interes garstki bogaczy, gdyz rozwoj gospodarki nie jest mozliwy w warunkach niskich plac i wysokiego bezrobocia, a wiec takze braku popytu.

  65. “Kazda prywatna firma ubezpieczeniowa jest potencjalnym bankrutem,”
    Każde państwo jest potencjalnym bankrutem, a mające system emerytalny jak AmberGold tym bardziej …

  66. “A wracajac do ZUSu – to jest ubezpieczenie, gdyz ZUS wyplaca odszkodowania dla ubezpieczonych w tej firmie, np. na wypadek choroby, inwalidztwa czy tez starosci.”
    Państwo ustala wysokość i zasady tych wypłat i zmusza do płacenia na nie gdy się pracuje.
    Po prostu kolejny podatek (od pracy) i biurokratycznie nieefektywny rozdział tego co się ściągneło w różnych (także innych) podatkach.

  67. @trasat
    1. No to wszystko jasne. Pan uważa, że przedsiębiorca to politykier, który potrafi załatwiać sobie odpowiednie układy w biurokracji. Oto definicja przedsiębiorcy etatysty. na szczęście rzeczywistość jest inna bo politykując nic się nie produkuje. Z takimi przedsiębiorcami umarłby Pan z głodu.
    2. No cóż każdy ma prawo do własnego uważania. Ja uważam, ze obecny rozkład praw daje dochody pracującym kosztem bezrobotnych i ogólnemu rozwojowi gospodarczemu.
    3. Jeśli się Panu nie podoba, że ten świat jest tka stworzony, że trzeba pracować by zaspokajać swoje potrzeby to reklamacje proszę składać do stwórcy. W sensie o którym Pan pisze wszyscy są niewolnikami.
    4. Jeśli Pan sądzi, ze Śląsk bazuje na pozostawionych tam kopalniach to znaczy, że Pan na oczy Śląska nie widział.

    Nieodmiennie mnie bawią komentarze zawierające słowa takie jak: “godne płace”, “nadmierne zyski”, “lichwiarskie odsetki” etc. Oczywiście jedynymi uprawnionymi do oceny co jest “godne” czy “nadmierne” mają wyrażający te opinie.

  68. @MMK
    1. Każde państwo, majace deficyt budzetu, jest potencjalnym bankrutem. A szczegolnie takie ze sprywatyzowanym systemem emerytalnym. Zreszta dawniej panstwa zapozyczaly sie tylko na prowadzenie wojny, liczac na zyski z rabunku. Dzis, co doskonale widac na przykladzie USA, wojny juz takich zyskow nie przynosza, choc dalej napedzaja one gospodarke…
    2. Państwo takze ustala wysokość i zasady obowiazkowych ubzepieczen np. od OC i zmusza do płacenia na nie. Skladki emerytalne nie sa zas podatkiem a rodzajem ubezpieczenia, co raz jeszcze przypominam.
    @Gospodarz
    1. Przedsiebiorca nie dziala na pustyni, a w organizmie politycznym (polis), a wiec musi on sobie dawac rade z biurokracja. Musi wiec on takze politykowac. Bardzo czesto dzialanosc przedsiebiorcy ogranicza sie dzis do samego tylko politykowania, np. do uzyskiwania intratnych kontraktow rzadowych, a w USA tzw. lobbying to jest dzis spory a bardzo dochodowy biznes.
    2. Kapitalizm jest przeciez systemem, w ktorym ludzie pracy sa dyskryminowani i wyzyskiwani. A bezrobotni przynajmniej nie sa w nim wyzyskiwani. ;-)
    3. Nie, niewolnikami w ustrojach opartych na wyzysku ludzi pracy sa tylko ci, ktorzy nie maja kapitalu. Ale niewolnictwo (w jego roznych formach) istnieje tylko w ustrojach klasowych.
    4. Nigdzie nie pisalem, ze Slask bazuje dzis tylko na kopalniach, ale ze bez nich, to czeka go upadek, podobny do upadku zaglebi weglowych w Niemczech, Francji, Belgii i W. Brytanii. Tyle, ze to sa kraje znacznie bogatsze od Polski, a wiec stac jest je na placenie zasilkow bylym gornikom. Niemniej upadek tych tradycyjnych zaglebii gorniczych jest tam wciaz powaznym problemem gospodarczym i spolecznym.
    5. Niestety, ale poslugujemy sie w pismie i mowie skrotami myslowymi oraz oceniamy jakosciowo rozne zjawiska. Lichwa oraz minimum socjalne sa zas dokladnie zdefiniowane. Poza tym istnieje cos takiego jak etyka biznesu, chociaz jest ona w glebokiej pogardzie wsrod nowobogackich przedsiebiorcow. Ale, jak to mowia, frak dobrze lezy dopiero w trzecim pokoleniu! ;-)

  69. Do Pana Gospodarza
    Czy dalej utrzymuje Pan swoje propozycje polegające głownie na likwidacji (przynajmniej częściowej) ubezpieczeń społecznych (czyli w polskich warunkach ZUSu) oraz likwidacji (przynajmniej częściowej) prawa pracy (czyli w polskich warunkach Kodeksu Pracy)? Jeśli tak, to znaczy, że pańskim ideałem jest Bangladesz, gdzie nie obowiązują żadne przepisy dotyczące warunków pracy, dzięki czemu Bangladesz jest tak konkurencyjny np. w przemyśle odzieżowym. Proszę o potwierdzenie…

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php